ar.co
04.08.07, 19:09
W przypadku dochodzenia ws. wiceministra Kryże Janusz Kurtyka natychmiast
zastrzegł się, że zbrodnią komunistyczną jest tylko to, co było bezprawiem za
czasów PRL. A tu nagle - bez sądu, bez uzasadnienia - organizacja zbrodnicza.
Czyżby bezpieka była bezprawna z punktu widzenia prawa PRL? Czy może są równi
i równiejsi - a ci drudzy to ci, którzy potrafili przyłączyć się w
odpowiednim czasie do odpowiedniej partii i znajdują się dzisiaj pod
pisowskim parasolem?