Dodaj do ulubionych

Janosikowa

27.08.07, 19:53
"Te ataki na ministra sprawiedliwości, to zdaniem Ziobry objaw strachu przed
tym, że Polska się zmienia, że nikt nie jest chroniony przed
odpowiedzialnością za przestępstwa." Ta lekarka już nikogo nie wyleczy...
Obserwuj wątek
    • gburiaifuria Janosikowa 27.08.07, 20:37
      oczywiscie, ze sa sytuacje, kiedy lamanie prawa jest uzasadnione, na przyklad w
      tym wypadku. Prawo, to nie ma byc bat na biednych i chorych oraz balsam na
      bogatych cwaniakow z ukladami, prawo powinno pomagac ludziom, a kazdy czlowiek
      po to ma rozum, zeby decydowac jak je stosowac i kiedy oraz co powinno podlegac
      wyjatkom. Bo jesli bedzie sie stosowal bardzo scisle do litery prawa, to
      spowoduje tylko krzywde i cierpienie wokol.
      Jedyne, co powinno byc scigane prawem to NFZ, bo to sa prawdziwe urzednicze
      dranie, ktore naciagaja prawo do wlasnej kieszeni okradajac lekarzy i zwyklych
      pacjentow, ich nalezaloby bardzo dokladnie sprawdzic, wziac pod lupe, w
      wiekszosci powsadzac za nieprawidlowosci do wiezien (bardzo tam pasuja, bo
      urzednicy to przewaznie najwieksi przestepcy) i stworzyc nareszcie jakis
      sensowny i spojny system opieki zdrowotnej. Pytanie retoryczne: dlaczego po
      zmianie rzadow nikt nie wzial sie za natychmiastowa likwidacje NFZ, ktory
      powstal po to, zeby Mariusz Lapinski mogl sobie polska opieka zdrowotna
      posterowac recznie? To byl przeciez taki Ziobro polskiej sluzby zdrowia, ktory
      kompletnie ja rozwalil. Dlaczego spece od prawa (podobno) i sprawiedliwosci (tez
      podobno) w pierwszej kolejnosci nie zlikwidowali tego bubla? I dlaczego zamiast
      zlikwidowac prawdziwe zlo- np pociagnac do odpowiedzialnosci pana Lapinskiego,
      robi sie show i likwiduje polska transplantologie, niszczac jednoczesnie po
      drodze niewinnego czlowieka?
      • zupa_wolowa Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 13:52
        Chwalcie ją dalej, a potem dziwcie się, że nie ma na wypłaty dla lekarzy i
        pielegniarek.
        • bigda Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 14:16
          zupa_wolowa napisał:

          > Chwalcie ją dalej, a potem dziwcie się, że nie ma na wypłaty dla lekarzy i
          > pielegniarek.

          Z pielęgniarkami zgoda. Ale czy wiesz ile w przychodni dostaje lekarz?
          Specjalista za każdą wizytę dostaje min. 4pkt. każdy płatny po 8 zł (psychiatra
          7 zł). Czyli 32 zł za wizytę. Zgodnie ze standardami NFZ wizyta ma trwać 15 min
          - trwa bardzo często 5. Ale licząc po 15 to daje 128 zł na godzinę. Niech
          lekarzowi zostanie tylko połowa z tego (odliczmy podatek) to daje 64 zł na
          godz. Niech pracuje tylko 5 godz. dziennie, to daje 320 zł dziennie. Przestań
          pieprzyć o niedostatku lekarzy. Problem mają młodzi lekarze, których nie stać na
          łapówkę, żeby dostać się na specjalizację np. w neurochirurgii - tylko oni.
          • dr.h.lecter Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 15:11
            ???:) a skąd Ty masz takie fajne dane?:) 8 zlotych to jest stawka
            godzinowa .. i dla specjalisty a nie rodzinnego w przychodni:)
            • bigda Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 15:41
              Wyliczenia mam stąd, że przez trzy ostatnie lata zajmowałem się rozliczaniem
              przychodni z NFZ i po prostu wiem, jakie są stawki. Owszem, jest inną sprawą,
              jaka jest stawka NFZ, a ile z tego od przychodni dostaje lekarz. Ale nie dostaje
              8 zł za godz. A gdyby dostawał, to założyłby własny gabinet i sam podpisał
              kontrakt z NFZ - wielu tak robi i nieźle na tym wychodzą (nie dając się okradać
              właścicielom przychodni, co dość często sie zdarza). Oczywiście są to stawki dla
              specjalisty. Inną kwestią są płace w szpitalu, ale każdy lekarz (prawie każdy)
              pracuje też w ambulatorium. Inną kwestią są zarobki świeżo upieczonego lekarza.
              Rzeczywiście 6 lat studiów średnio łatwych, średnio trudnych rok stażu. Ale
              wierz mi, że nikt bezpośrednio po studiach nie jest fachowcem w żadnej
              dziedzinie. Jest normą, że zarabia się mniej na początku, więcej na końcu
              kariery. Problemem nie są zarobki, a dostęp do specjalizacji.
              • poszeklu Dziekowac Panu Bogu za taka lekarke i prosic 28.08.07, 16:06
                Dziekowac Panu Bogu za taka lekarke i prosic
                zeby pozostali lekarze tez mieli serce.
                Ona wie po co jest lekarzem i dla kogo.
                Dziennie w Afganistanie i Iraku nasze wojsko
                marnuje wielokrotnie wiecej pieniedzy niz
                cena tych lekow.
                • herr_flick_z_gestapo Re: Dziekowac Panu Bogu za taka lekarke i prosic 28.08.07, 16:41
                  poszeklu napisał:

                  > Dziennie w Afganistanie i Iraku nasze wojsko
                  > marnuje wielokrotnie wiecej pieniedzy niz
                  > cena tych lekow.
                  DOKłADNIE!!! ta kobicina powinna medal dostac a nie byc stawiana przed
                  sadem...,wielkie mi qwa pieniadze..miliony marnuje rzad na limuzyny
                  wypasione,zus stawia sobie palace z naszych skladek a kobite ciagaja po sadach
                  za pomoc najbardziej potrzebujacym sqwiele solidarnosciowe z prawa i
                  sprawiedliwosci..
                  Wszyscy pluja na komune-qwa za komuny ci ludzie dostali by darmowe
                  recepty,zreszta o czym my tu gadamy..jak w 80-81 byłem w reichu jako azylant to
                  za 1 DM oplaty miesiecznie mialem wszystkie recepty darmowe w ramach
                  germanskiego sozialu.
                  • daribal Re: Dziekowac Panu Bogu za taka lekarke i prosic 28.08.07, 18:57
                    Każdy polityk uzasadnia wysokie podatki potrzebą opiekowania się
                    biednymi. Pomimo to czuję się okradany. Oczywiście część z zabranych
                    mi pieniędzy biorą dla siebie i tylko to ich różni od tej Pani.
                    Wiele osób czuje się okradany i z części, którą politycy biorą dla
                    siebie i z tej, którą faktycznie dadzą biednym. Nic dziwnego, że
                    czują, iż ta Pani ich też okradła. Fakt pozostaje faktem. Kara się
                    należy. Politycy jej niestety unikną bo większość dała im
                    legitymację do okradania wszystkich. Tak działa demokracja. Pani
                    można dać tylko jedną, choć mocno spóźnioną radę. Chciała kraść lege
                    artis to należało wystartować w wyborach. Z pewnością kara by jej
                    nie groziła, a także, w jej mniemaniu, pomogłaby znacznie większej
                    liczbie osób. Mogłaby np. przeforsować bezpłatne leki dla każdego
                    bezrobotnego, bezdomnego itp. Wszystkim chwalącym tę postawę daję to
                    pod rozwagę. Koszty tego systemu byłyby tak wysokie, że bankructwo
                    nadeszłoby bardzo szybko. Czy wtedy też sypałyby się pochwały. Czy
                    gdyby ukradła nie 300 tys, ale 300 mld zł czyli ok. 30 tys. zł na
                    jednego pracującego to też byłoby dobrze. Jeżeli uważacie, że to
                    tylko kwestia skali to relatywizujecie przestępstwo. Ja złodziejem
                    nazywam złodzieja niezależnie od tego czy ukradnie mi 10 zł, czy 10
                    tys. zł.
                    • aplus Ta pani jest jak aniol nawet mihnikufka przyznala, 28.08.07, 22:49
                      a ty jestes zafajadany liberal i jak bedziesz chory to obys trafil
                      do dra GMendele i oby wtedy ci tych 10zl zabraklo....
                      • tekameka na Świecie nas, ludzi, żyje tylko kilka tysięcy, 29.08.07, 07:11
                        reszta to statyści.
                        Artykuł powinien przeczytać każdy desperat opętany myślą o samobójstwie. Dopóki zyje choć jedna osoba, taka jak Pani Doktor, WARTO ŻYĆ
                      • daribal Re: Ta pani jest jak aniol nawet mihnikufka przyz 29.08.07, 09:59
                        Ot, rzeczowa odpowiedź. Jestem pod wrażeniem siły argumentów. Tylko
                        jakoś ciągle nie mogę zrozumieć w którym miejscu się mylę.
                    • paleolobo Re: Dziekowac Panu Bogu za taka lekarke i prosic 28.08.07, 23:14
                      Zgaduje ze jestes praktykujacym katolikiem?
                      • daribal Re: Dziekowac Panu Bogu za taka lekarke i prosic 29.08.07, 10:00
                        Nie widzę związku.
                        • daribal Re: Dziekowac Panu Bogu za taka lekarke i prosic 29.08.07, 10:14
                          Prywatnie mogę współczuć tej Pani. Przede wszystkiim braku
                          wyobraźni. Postawę ganię. Z drugiej strony czystość sumienia
                          rzeczywiście wzrusza. Moim zdaniem sprawiedliwie byłoby:
                          a. skazać tę Panią na więzienie za kradzież
                          b. w więzieniu pozwolić jej wykonywać swoją pracę tj. leczyć
                          więźniów (to będzie pewnie najlepszy lekarz więzienny wszech czasów)
                          c. zrobić zrzutkę wśród wszystkich, którzy się do tego poczuwają na
                          zapłacenie zasądzonych kwot (sam się dołączam)

                • edwood1 Re: Dziekowac Panu Bogu za taka lekarke i prosic 28.08.07, 17:22
                  Poszeklu pierwszy raz jestem w stanie się z toba zgodzić w 100% co
                  do pierwszych 3 wersów twojego postu. to naprawdę ty? czy ktos
                  skroił hasło do twojego konta??
                • ewaina Re: Dziekowac Panu Bogu za taka lekarke i prosic 28.08.07, 21:49
                  Nie popadajmy w paranoje.Można i trzeba pomagać potrzebujacym ale
                  dlaczego Ta Pani postwiła sie ponad prawem i rozporządzała
                  państwowymi pieniedzmi?Jeżeli chcę pomóc biednym to wyciagam
                  pieniadze z WŁASNEJ kieszeni i daje a nie mówię ,że trzeba napaść na
                  bank.Postapiła w infantylny sposób niezgodnie z prawem i musi
                  ponieść tego konsekwencje.Można tu już tylko dyskutować nad
                  złagodzeniem kary Ot i wszystko
                  • paleolobo Re: Dziekowac Panu Bogu za taka lekarke i prosic 28.08.07, 23:22
                    Dziekowac Panu Bogu, pieknie, a co dalej. Czego twoj Bog naucza?
                  • agik1313 Re: Dziekowac Panu Bogu za taka lekarke i prosic 28.08.07, 23:26
                    ewaina napisała:

                    > Nie popadajmy w paranoje.Można i trzeba pomagać potrzebujacym ale
                    > dlaczego Ta Pani postwiła sie ponad prawem i rozporządzała
                    > państwowymi pieniedzmi?Jeżeli chcę pomóc biednym to wyciagam
                    > pieniadze z WŁASNEJ kieszeni i daje a nie mówię ,że trzeba napaść na
                    > bank.Postapiła w infantylny sposób niezgodnie z prawem i musi
                    > ponieść tego konsekwencje.Można tu już tylko dyskutować nad
                    > złagodzeniem kary Ot i wszystko

                    No coz ewaina, chyba za szybko przeczytałaś artykuł i umknęło ci że ta KOBIETA,
                    zaciągnęła dla bezdomnych kredyt, otworzyła dla nich swoj dom żeby mogli cos
                    zjeść, umyć się i przebrać. Czy ty maly człowieczku umiałabyś tak postąpić, WĄTPIĘ!
                    WIęc nie pisz pierdół, że powinna wyciągać pieniądze z własnej kieszeni, bo
                    wyciągnęla chyba wszystko co miała materialnego plus coś co zwie się SERCEM, a
                    to już jest ci bardzo obce, zresztą nie tylko tobie.
                    Ta lekarka to bialy kruk, dinozaur, jakaś skamielina, ona nie powinna istnieć w
                    naszych czasach, bo takich ludzi już nie ma. I zdaje się że już niedlugo wymiar
                    sprawiedliwości o to zadba, żeby ta kobieta oglądała swiat zza krat. I ja się
                    teraz zastanawiam czy ona przegrała, straciła swoje życie bo poświeciła się
                    służeniu biednym?
                    Jaki to morał dla dzisiejszych ludzi, czy naprawdę haslo "śmierć frajerom" musi
                    przyświecać dzisiejszym czasom?
                    To po huk czytać te lektury typu Siłaczka, czy dr. Judym i godzinami je
                    opracowywać, wzruszając się gołębim sercem pozytywnego bohatera, skoro i tak
                    życie pokazuje, że Judym to przestępca, jakiś relikt, ktorego trzeba upodlić, a
                    zaslugujące na pochwałe serce, zwyczajnie zdeptać i opluć.
                    Wiecie, przy takich aferach i delikatnie ujmując , nieprzemyslanych wydatkach
                    ELYT naszego państwa,sprawa tej lekarki z żalu cztery litery mi ściska.



                  • burlasino Zgodnie z nakazem moralnym 28.08.07, 23:27
                    ewaina napisała:

                    > Nie popadajmy w paranoje.Można i trzeba pomagać potrzebujacym ale
                    > dlaczego Ta Pani postwiła sie ponad prawem i rozporządzała
                    > państwowymi pieniedzmi?Jeżeli chcę pomóc biednym to wyciagam
                    > pieniadze z WŁASNEJ kieszeni i daje a nie mówię ,że trzeba napaść
                    na
                    > bank.Postapiła w infantylny sposób niezgodnie z prawem i musi
                    > ponieść tego konsekwencje.Można tu już tylko dyskutować nad
                    > złagodzeniem kary Ot i wszystko

                    Ta pani "postawiła się ponad prawem" nie całkiem świadomie, a w
                    każdym razie bez intencji stania ponad prawem i bez czerpania
                    osobistych korzyści z tego tytułu. I jeśli nawet zadysponowała
                    społecznymi pieniędzmi to w sposób optymalny, pieniądze te nie
                    zmarnowały się, a poszły na w pełni uzasadniony cel społeczny.
                    Urzędnicy państwowi marnują o wiele więcej publicznych pieniędzy i
                    robią to całkowicie bezkarnie, w dodatku biorąc za to niezłe pensje.
                    Znacznie bardziej demoralizujace niż poczynania pani doktor jest
                    to, że w obecnych warunkach polityczno-ekonomicznych są ludzie,
                    którzy w granicach prawa uzyskują dochody niewspółmiernie wielkie
                    do ich osobistego wkładu oraz kosztem milionów wyzyskiwanych
                    obywateli. Pani doktor przekroczyła wprawdzie przepisy, ale
                    postąpiła zgodnie z najwyższym prawem i nakazem moralnym!
                    Czego, niestety, nie można doszukać się w twoim, ewaino, sposobie
                    myślenia.
                    • ra_v2 Re: Zgodnie z nakazem moralnym 29.08.07, 06:24
                      >Ta pani "postawiła się ponad prawem" nie całkiem świadomie, a w
                      >każdym razie bez intencji stania ponad prawem i bez czerpania
                      >osobistych korzyści z tego tytułu. I jeśli nawet zadysponowała
                      >społecznymi pieniędzmi to w sposób optymalny, pieniądze te nie
                      >zmarnowały się, a poszły na w pełni uzasadniony cel społeczny.

                      jestem pod wielkim wrażeniem tej wypowiedzi. Dokładnie tak. Trzeba
                      jeszcze pamiętać, że ta Pani wydawała pieniądz epubliczne. Moje ,
                      Twoje i wielu innych osób. Ja się zagadzam na takie wydatkowanie
                      moich pieniedzy. To lepszy pomysł niż wydawanie 100000 na paliwo dla
                      Łyżwińskich czy 150 000 na komórki Komorowskiego. Tak, wyrażam zgodę
                      na to, aby Pani doktor wydawała moje pieniądze w ten sposób.
                      • daria_nowak Re: Zgodnie z nakazem moralnym 29.08.07, 06:54
                        I ładnie z Twojej strony, tylko, ze taka deklaracja nie ma mocy. Gdybyś
                        przekazał jej te pieniądze, to nie widzę problemu. Ale mówimy tu o pieniądzach
                        wspólnych, których wydawanie jest uregulowane.

                        I z artykułu wynika, ze wiedziała, co robi, a robiła to dalej, nawet po tym, gdy
                        poznała stanowisko swojego ojca - prawnika. Zatem o błogiej nieświadomości nie
                        ma tu mowy.
              • sto19 Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 29.08.07, 13:18
                1.320 zł za 5 h dziennie, x 20 dni w miesiacu = 6400, wow kupa
                forsy,(w przychodniach przyjmuje zwykle 2 lub wiecej specjalistów
                wiec realnie to 3200, a nawet 1600) dla specjalisty z ok 30 letnim
                stazem pracy,
                2.15 min na pacjeta to zart NFZ , a 5 min to wogóle jakas paranoja,
                nigdy jeszcze tak skrótko mi sie nie udało byc u lekarza, a bardzo
                bym chciała:)
                3. operator koparki za mniej niz 5000 to na budowe nie wejdzie, no
                cybaze stawki znów wzrosły
                4. ad "janosikowania": Pani Dr. upomniana ze badanie TK nie jest
                konieczne bo jest za drogie, odpowiada ze uznaje je za konieczne i
                ze zapłaci sama ( za obcego człowieka) ... no comments...
          • y.y Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 15:13
            Może jednak ty przestań pieprzyć, a swoje kretyńskie wyliczenia z
            księżyca to możesz sobie wsadzić, g...o wiesz o kosztach i płacach
            tego zawodu to się nie odzywał. Średnia pensja lekarza po studiach,
            6 latach harówy od świtu do nocy, w zawodzie podwyższonego ryzyka,
            jest poniżej średniej krajowej. Po 10 latach pracy dochodzi do ok. 2
            tysięcy złotych netto na miesiąc. W.g ciebie to dużo? W porównaniu z
            krajami rozwiniętymi to kilkakrotnie mniej. Lekarze muszą dorabiać
            na dyżurach i w prywatnych klinikach, czemu? Bo góniane zarobki ich
            do tego zmuszają. Dlaczego szerzy się korupcja? M.in. dlatego, że
            mają g...e zarobki. Więdz nie bredź więcej synku jak g...o wiesz na
            temat ok? Mój brat jest lekarzem, dawno po specjalizacji, kilka lat.
            Haruje 16 godzin dziennie. Szpital, dyżury, prywatnie. Razem wyciąga
            4 tys. na miesiąc. Jest chirurgiem II stopnia. Poza harówką 80 godz
            w tygodniu musi jeszcze się doksztalcać za własne pieniądze, cały
            czas. Więc nie pieprz już więcej.
            • akami21 Dla mnie jest bohaterem 28.08.07, 15:48
              Ponieważ Państwo i tak zabiera nam więcej niż daje. To służba
              zdrowia powinna się zająć tymi wszystkimi biednymi chorymi ludźmi.
              System finansowania jednak sam jest chory.
              Darmowa służba zdrowia to fikcja. Gdybyśmy naprawdę chcieli (my
              dobrze zarabiający) ustawić się w kolejkę do lekarza, to ten system
              dostałby zawału w krótkim czasie. Obecnie nasza służba zdrowia to
              taki narkoman, który ciągle jest na głodzie i nie może przestać brać.
              Na słowo "odwyk" reaguje histerycznie. Jako narkoman może dostać
              i "zorganizować" to i owo za darmo. Po odwyku musiałby za wszystko
              wyłożyć już z własnej kiesy. Krótko mówiąc: Dla lekarzy (dobrych) im
              gorzej w SZ, tym lepiej.
          • greg0.75 maleńki błąd w rozumowaniu 28.08.07, 15:39
            > Specjalista za każdą wizytę dostaje min. 4pkt. każdy płatny po 8 zł (psychiatra
            > 7 zł). Czyli 32 zł za wizytę.

            bo widzisz, tych pieniędzy nie dostaje specjalista tylko zatrudniająca go placówka, która z tych pieniędzy musi opłacić administrację, utrzymanie i konserwcje sprzętu, zakup środków zużywających się, media, sprzątanie i, owszem, pensje (nie tylko z podatkiem, ale i z obydwoma częściami składki ZUS)
            • bigda Re: maleńki błąd w rozumowaniu 28.08.07, 15:52
              Zgadza się. I zabiera to max połowę utargu. Tego, co zostaje, ciagle nie można
              nazwać głodową pensję. A zwykle mniej. Bo lekarz chociaż siedzi w przychodni na
              1/4 etatu (czyt. 1/4 ZUS) to pracuje de facto 8 godz. (lub czasami zgodnie z
              rozporządzeniem ministra obowiązującym tak naprawdę tylko publiczne jednostki 7
              godz. 35 min.). Dodaj do tego jeszcze fakt, że średnio 10-15% wizyt wpisywanych
              w rozliczeniu z NFZ to wizyty lipne. Lekarz je wpisuje, choć nigdy się nie
              odbyły. Wiem, nie wszędzie i nie każdy. Ale to m.in. tu wypływają pieniądze.
              Normalnie wracając z urlopu musiałby odrobić wizyty, których nie zrobił podczas
              urlopu (żeby wyrobić kontrakt z NFZ). A dzięki lipnym zapisom jest na czysto
              (rozliczenie z NFZ jest roczne w tym sensie, że nadwykonanie - wizyty ponad
              limit wynikający z kontraktu - z jednego miesiąca, może zostać policzone w część
              kontraktu z następnego miesiąca i tak aż do końca roku rozliczeniowego).
              Kilkudziesięciu pacjentów nie skorzysta z przysługującej im opieki zdrowotnej,
              no ale to ich problem. Poza tym, zawsze można liczyć, że NFZ na koniec roku
              zapłaci przynajmniej za część nadwykonania.
              Proceder praktycznie niemożliwy do wykrycia. Można to wykryć tylko wtedy, kiedy
              pacjent rzekomo odbywający wizytę w przychodni był w tym czasie w szpitalu lub
              sanatorium. Ale to rzadkie - lekarz zna pacjenta i wie, czy będzie w szpitalu,
              czy nie - najczęściej sam wypisuje skierowania. W grę wchodzą tylko nagłe
              wypadki. Ale i wtedy rozliczenie po prostu koryguje się skreślając tę jedną
              wizytę i oddając korektę lokalnemu oddziałowi NFZ tłumacząc zaistniałą sytuację
              pomyłką. Nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, żeby to nie zadziałało.
              • greg0.75 zacznij liczyć 28.08.07, 16:13
                Pensja netto to PONIŻEJ 50% pieniędzy przeznaczonych na pensję. Wynagrodzenie pozostałego personelu jest zapewne niższe niż lekarzy, ale pieniądze "generowane" przez lekarzy idą też na pielęgniarki, rejestratorki, techników medycznych, administrację. Sprawdziłem na chybił trafił trzy przychodnie (Gdynia, Nysa, Chojnice) i stosunek personelu lekarskiego do pozostałego wynosił tam: 50-33; 8-7; 13-29. Średnio jeden lekarz wypracowuje dochody z których przychodnia utrzymuje również jednego "nielekarza". A przed nami jeszcze pozapłacowe koszty działalności...
                • bigda Re: zacznij liczyć 28.08.07, 16:23
                  Nie czytasz uważnie.

                  1) Rzadko się zdarza, żeby lekarz w przychodni był zatrudniony na cały etat
                  chociaż często pracuje cały.

                  2) W przychodniach pielęgniarek jest niewiele i w większości przypadków ich
                  usługi są osobno kontraktowane - to nieprawda, że lekarze "zarabiają" na
                  pielęgniarki - one zarabiają same na siebie. Wizyta u lekarza jest płacona
                  osobno, wizyta u pielęgniarki na zastrzyk osobno. Dotyczy to również większości
                  tzw. personelu nielekarskiego - psychologów, fizjoterapeutów, techników
                  medycznych itp. Oni zajmują się czym innym i mają na to osobny kontrakt
                  (najczęściej).

                  3) Rejestratorka prawie zawsze jest pielęgniarką i z reguły nie dostaje za
                  siedzenie w rejestracji osobnych pieniędzy, a jeśli tak to marne grosze. Zostaje
                  tylko sprzątaczka na umowę o dzieło - 2 godz. dziennie. Czasem 2, 3 lub 4
                  sprzątaczki, ale wtedy przychodnia jest większa i wszystko się rozkłada na
                  większą liczbę "mających kontrakty".

                  Wychodzisz z błędnego założenia, że tylko praca lekarzy jest opłacana przez NFZ.
                  A to nieprawda.
          • polop13 Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 16:06
            gó.. prawda ci lekarze mogliby zarabiać 2x tyle gdyby pracowali na zachodzie
            ale oni zostali.
            • bigda Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 16:10
              Jest wielu, którzy by mogli. Jest też wielu, którzy nie mają kwalifikacji, żeby
              pracować na pólwyspie Czukockim.
            • burlasino Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 23:36
              polop13 napisał:

              > gó.. prawda ci lekarze mogliby zarabiać 2x tyle gdyby pracowali
              na zachodzie
              > ale oni zostali.

              Mogliby? To niech jadą i zarabiają!
              Żeby zarabiać na Zachodzie trzeba znać perfekt obcy język, zdać
              kilka zawodowych egzaminów nostryfikacyjnych i naprawdę być dobrym
              lekarzem. Ten próg mogłoby pokonać góra 5 procent polskich lekarzy,
              więc nie teoretyzuj, Kolego!
          • ruch0606 Janosikowa-apel do krwiodawców o spłatę Jej długów 29.08.07, 09:57
            listydogazety@gazeta.pl , KOCHANOWSKI_Sylwia
            Krasowicz<rzecznik@brpo.gov.pl>, MARIA
            KACZYŃSKA<LISTY@prezydent.pl>, ZZ_JUREK
            EngelKING<TOMASZEWSKA@ms.gov.pl>, JĘDREK Urbański<widzowie@tvp.pl>
            +++++++++ BIGDA

            SZANOWNA PANI Sylwia KRASOWICZ z Biura RZECZNIKA PRAW
            OBYWATELSKICH= RPO-561492-V-SK/07 , WARSZAWA, 23.08.2007r. w ramach
            obywatelskiego POSŁUSZEŃSTWA i nieposłuszeństwa[ ha, ha, ha] niechaj
            mi będzie wolno uzgodnić z Panią i w dalszej kolejności odpowiedź- w
            TERMINIE późniejszym i sukcesywnie, a raczej dalsze doprecyzowanie
            KWESTII w ramach współpracy Pieczonki-OSOBIŚCIE i naszej
            organizacji społecznej= WWW. ropoiwzk.com, na Pani-PAŃSTWA zarzuty w
            sprawie DIALOGU "dziada z OBRAZEM". "Cud się stał pewnego razu DZIAD
            przemówił do obrazu, ..." itd. I wedle misji pana dr JAnusza
            KOCHANOWSKIEGO, "z lekko zmienionymi akcentami". Nie " spieprzaj
            DZIADU", lecz "BLIŻEJ ludzi".
            ad meritum:::

            OBECNIE ZAŚ "problem z importu" GAZETY WYBORCZEJ-DUŻY FORMAT
            pt. "JANOSIKOWA" i w ramach emocji dr JANUSZA KOCHANOWSKIEGO
            związanych z ogłoszonym na stronie RPO "Dniem ubogich". I w tej
            konwencji, niech mi będzie wolno= PETYCJA do FIRST LADY MARII
            KACZYŃSKIEJ o udział w tej "aferze";;; ale nie jeden DZIEŃ w roku,
            lecz w proporcjach odwrotnych- a ten jeden DZIEŃ z/w kalendarzu
            KOCHANOWSKIEGO, niech się dzieje w roku przestępnym i też
            przystępnym, ale nie przestępczym [ przepraszam za te didaskalia],
            znaczy się ROKU CHIŃSKIM.
            NADTO , jawi się KOrelacja JANOSIKOWEJ= Ilona ROSIEK -KONIECZNA z
            owym cwaniakiem PIEKARZEM z LEGNICY, który wzorem BILLA GATESA
            rozrzucał owoce swojej PRACY potrzebującym UBOGIM made in CARITAS.
            AB OVO,
            zaangażowany prywatnie i społecznie w opisywany KAZUS JANOSIKOWEJ,
            pragnę wyeksponować KWESTIE z pogranicza tematu +++ rycynus, czyli
            RECEPTA- ha, ha,ha.
            1. Pod adresem jeszcze NAM panującego ZIOBRY-ENGELKING sugestia-
            PETYCJA o szybkie zakończenie śledztwa i dochodzenia i przekazanie
            sprawy na wokandę. Nawet kosztem nie ujawnienia wszystkich świadków
            i recept zawłaszczonego bezprawnie majątku. BYĆ może wzorem
            amerykańskim i w trosce o ekonomiczność postępowania wystarczą dwa-
            trzy, cztery, 10, 100 przypadków zawłaszczeń, a nie jak w procesie
            RENI BEGER i w SR/SO w Pile 2000 świadków, w tym nieboszczycy z
            komunalnego cmentarza . Tym bardziej, że oskarżona może poddać się
            dobrowolnie karze, a sąd uwzględnić nadzwyczajne złagodzenie KARY;
            nawet aplikując społeczną pracę w zawodzie JANOSIKOWEJ. A w
            ostateczności, na końcu MIZERICORDII stoi jeszcze Pan Prezydent LECH
            KACZYŃSKI, posiadający też jakieś emocje w tej sprawie i prerogatywę
            do ŁASKI.
            2.JAKO "Honorowy dawca krwi" , z jakimś orderem uprawniającym w
            późnym PRL-u do darmowych lekarstw i wchodzenia bez kolejki do
            rocznej kolejki, z zarzutem KONSTATUJĘ, że Polska "wyRUCHała" -
            excouze le mot rzesze polskich krwiodawców, którzy oddawali nawet 3
            wiadra krwi , a obecnie muszą z niemałym wysiłkiem
            emeryckiej "pensji" kupować owe/swe lekarstwa dla podtrzymania
            starości. I w tym miejscu JAWI się projekt RUCH-u= www.ropoiwzk.com
            do rozliczenia OPISANEJ zaszłości a konto "rzekomych" [ zakładam,
            że JANOSIKOWA nie przepisywała VIAGRY emerytkom w ciąży] strat-szkód
            NFZ-Skarbu Państwa. A gdyby Prezydent Lech KACZYŃSKI nie chciał
            potwierdzić owego zobowiązania PRL-u w IVRP, czyli ciągłości Państwa
            polskiego-przez wieki, to mam propozycję JESZCZE lepszą.
            QUASInieposłuszeństwo społeczne , w postaci publicznej UMOWY NFZ-tu
            z obecnymi-współczesnymi honorowymi dawcami krwi. WYBORCZA wydrukuje
            dla tych krwiodawców petycję -wniosek ZRZECZENIE się na rzecz
            JANOSIKOWEJ w celu refundacji owych strat z Jej działalności ;;
            nawet w formule "społecznego QUASI szantażu".A NFZ ustali wartość
            owego krwistego surowca + osocza, za które zechce "pogodzić się" z
            JANOSIKOWĄ[w tym miejscu sugeruję ZIOBROM-kaczmarkom-ENGELKINGOM
            exemplum, owe dochodzenie sprawiedliwości w gospodarczej PRZEWALANCE
            Zakładu Frakcjonowania OSOCZA- bo to też ciekawy element "a propos",
            oj PAnie prezydencie KWAŚNIEWSKI, oj panie prezydencie KWAŚNIEWSKI,
            aż drżę na myśl, że Prezydent IV RP mógłby zrobić "podobną "
            PRZEWALANKĘ w Ignalinie-z atomem]. OCZYWISTYM jest również kolejny
            aspekt sprawy, kiedy to Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej winny
            refundować owe koszty leczenia osób UBOGICH. I tutaj wina
            JANOSIKOWEJ jest bezsprzeczna , łamała polska umowę społeczną, kiedy
            to państwo polskie-samorządy WINNY "regulować" ową pomoc dla
            UBOGICH. I w tej konwecnji-PROBLEMIE aktywność Prezydenta IV RP
            należy uznać za POTRZEBNĄ, jako strażnika konstytucji z art. 126.2
            K, w związku z art. 67+ 68 K.
            3. AD VOCEM, w przekorze do aktywności KATOLICKIEJ pana dr JAnusza
            KOCHANOWSKIEGO- mojego BRATA, oczywiście w wierze, w nawiązaniu
            do "regulowania przepływy POLITYCZNYCH pątników " na JASNĄ GÓRĘ;;; w
            nocy GÓRA jest ciemna , jak SYNAJ, chociaż niekiedy GNIEW Boży
            rozświetla łunami błyskawic, że zaczyna brakować energii atomowej z
            IGNALINA.
            I już b. precyzyjnie pani SYLWIO KRASOWICZ= z Biura RZECZNIKA PRAW
            OBYWATELSKICH= RPO-561492-V-SK/07 , WARSZAWA, 23.08.2007r.
            RUCH= www.ropiwzk.com oczekujemy od RPO=JAnusz KOCHANOWSKI
            precyzyjnej informacji na temat ZGORZELCA i Rzeszowa-ha, ha, ha-
            PRZEPRASZAM , ŻE KPIĘ , BO WCALE NIE KPIĘ.
            Wnoszę , w formie PETYCJI o wydanie informacji o wszystkich etatach
            lekarskich na wydz. LARYNGOLOGII u dr Dariusza ZATOŃSKIEGO-
            niestrajkujących [ oczywiście bez łączenia kwot pensji z nazwiskiem
            lekarza]- ot coś na kształt funduszu płac , w rozbiciu
            jednostkowym]. I podobny zabieg, w odniesieniu do "strajkującego-
            strajkujących" Szpitala-lekarzy w RZESZOWIE, gdzie dodatkowo naraża
            się dzieci-noworodki na b. kosztowne procedury lecznicze i wycieczki
            z Rzeszowa do lublina w specjalistycznych inkubatorach. PAnie dr
            JANUSZU Kochanowski, to może na JASNĄ GÓRĘ te dzieciaczki powieziemy-
            po odpust CAŁKOWITY grzechu pierworodnego. Hę???
            Z POWAŻANIEM
            mgr inż. TAdeusz PIECZONKA
            ul. Szmaragdowa 31
            59 900 ZGOZRELEC/ 075 649 30 44/ www.ropoiwzk.com
            POST SCRIPTUM:::
            SZANOWNI PAŃSTWO,
            należy się co najwyżej 1000zł na konto RUCHU Ochrony Praw
            Obywatelskich i Walki z Korupcją. Które konto odnajdziecie, wraz z
            przekazem in blanco na stronie www.ropoiwzk.com . WYSTARCZY jedynie
            trochę SAMOzaparcia i ODWAGI. ŻYCZĘ nieustających syzyfowych
            SUKCESÓW.
            MOŻE być nawet solidarniej-SOLIDARNIE, to taniej WYJDZIE.


            ==forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=68104078&v=2&s=0
            ==www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4437496.html
            Janosikowa
            Szymon Jadczak, Małgorzata Wach 2007-08-27, ostatnia aktualizacja
            2007-08-28 13:25:20.0

            Lekarka z Krakowa wypisała tysiące darmowych recept, żeby ratować
            biednych


            Ma 58 lat i włosy białe jak gołąb. Zawsze patrzy rozmówcy prosto w
            oczy i tak też patrzy w oczy policjantom, którzy wezwali ją na
            przesłuchanie.

            Nie mogą uwierzyć, że osoba, którą Narodowy Fundusz Zdrowia
            podejrzewa o wyłudzenie w ciągu roku 300 tys. zł, nie ma własnego
            mieszkania ani samochodu, nigdy nie jeździła na zagraniczne
            wycieczki, a w łazience ma mydełko za 57 gr.

            Ale ona ich uspokaja: - Nie bójcie się. Nie będę kłamać. Powiem
            wszystko, jak było.

            Pierwsza recepta na matkę

            A było tak.

            Upadł komunizm, do gabinetu pani doktor Ilony w Nowej Hucie ściągają
            biedacy z całego miasta i okolicznych wsi. - Pani doktor pomoże -
            błagają.

            I pani doktor pomaga. Wandzie, chorej na stwardnienie rozsiane, od
            której odwróciła się nawet rodzina, bo myślą, że jest wariatką;
            bezdomnej Małgosi, która choruje na nadciśnienie i organizm ma
            wyniszczony do zera; 8-letniej Agnieszce z anemią; śmiertelnie
            choremu Zbyszkowi, któremu gniją płuca. M
        • loppe Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 14:46
          No niedobrze że prawo tak łamała, choć nie dla siebie, cóż - pan
          prezydent zapewne ją ułaskawi
        • dankaaa Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 15:06
          Okradają to ci lekarze co robią fuchy na sprzęcie NFZ i wystawiają
          rachunków tylko biorą sobie do kieszeni.
        • marekorzechowski Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 16:26
          Osobiście nie mam nic przeciwko, aby mnie okradano w takich
          okolicznościa.

          Pozdrawiam,
          Marek
        • pbryzi Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 17:39
          A co, nie możesz się trochę z biednymi podzielić?
        • piotrus009 Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 19:39
          Moze i okradla, ale ja wole zeby moje skladki szly na TAKĄ pomoc,
          niz na limuzyny i marmury dla urzędasów.

          Brawa dla tej pani. Złamała bezduszne przepisy, ale jednoczesnie
          pomogla wielu ludziom - sama nic z tego nie mając... Postawic
          zarzuty trzeba, bo taka jest litera prawa, ale jesli jest sprawa
          która zasluguje na miano "niska szkodliwość społeczna", to wlasnie
          ta.
        • guru133 Re: Okradła nas wszystkich, płacących składki 28.08.07, 22:50
          zupa_wolowa napisał:

          > Chwalcie ją dalej, a potem dziwcie się, że nie ma na wypłaty dla lekarzy i
          > pielegniarek.
          Lekarstwa są dla ratowania chorych a jaki jest pożytek z wypłacanych również z
          NFZ pensji kapelanów szpitalnych?
        • burlasino NFZ i ZUS też nas okradają 28.08.07, 23:02
          zupa_wolowa napisał:

          > Chwalcie ją dalej, a potem dziwcie się, że nie ma na wypłaty dla
          lekarzy i
          > pielegniarek.

          Ale jest na szkło, aluminium i marmury w siedzibach oddziałów NFZ,
          na pensje chmary dyrektorów i armii urzędników funduszu.
          To samo z ZUS-em; już wkrótce ma zabraknać na wypłaty rent i
          emerytur, ale nie na luksusowe siedziby ZUS-u, drogie pojazdy oraz
          tysiące urzędników.
        • kisiello86 SWPS?? jestem wstrząśnięty 28.08.07, 23:49
          na blogu widnieje odnosnik i mogłem się dowiedzieć że jest Pan
          pracownikiem SWPS,po wypowiedzi widzę natomiast że humanizm pozostał
          gdzieś daleko, a człowiek to podmiot uwięziony w szponach
          niedorzecznego w wielu miejscach prawa. A jeżeli ta Pani jest
          wspólwinna sytuacji w naszej służbie zdrowia to naprawde nie ma Pan
          pojecia jak wielkie kwoty są przywłaszczane "na górze" i z jak
          wielkich kwot na codzień "ogałacają" Pana "zacni" urzędnicy i
          instytucje państwowe w celach znacznie mniej szlachetnych niz
          bohaterka artykułu. Racjonalizm bywa zgubny, kiedys ktoś
          napisał "Miej serce i patrzaj w serce..."
      • labkris Państwo oskaża niewinnych, nie czyniac lepszego 28.08.07, 15:04
        Powołaniem lekarza jest ratować - zawsze nie zważając na nic - ratować... wiec dlaczego skazuje sie osobę którą wykonuje swoją pracę ??

        Lekarzy którzy strajkują oskarża sie o nie wykonywanie swoich czynności zawodowych

        Lekarke która niesie pomoc nie zwarzając na środki - oskarża sie ??

        Dlaczego ?? Czy ten ubytek dla firm farmaceutycznych zarabiajacych miliardy na czymś zaważy ??

        Okazuje sie że w dzisiajszych czasach nie potzrebni sa ludzie tego pokroju, te tzw Matki Teresy
        Brak jest zainteresowania prostym człowiekiem
        Chodzi tylko o pieniadze - Obudzmy sie !!!

        Oskarża sie niewinnych ludzi, ucieka sie od problemu.

        To nie ta Pani lekarz jest winna całej sytuacji, lecz państwo i osoby nim rzadzace, kóre nie dały jej warunków do pracy .


        • fomica Re: Państwo oskaża niewinnych, nie czyniac lepsze 28.08.07, 15:56
          To ty sie lepiej obudź, bo chyba żyjesz pod jakimś kloszem. Czy ten, kto akurat
          nie ma pieniędzy ma prawo wejść do sklepu i wziąć sobie z półki żywność, bo mu
          sie należy? Czy bezdomny ma prawo wejść do twojego domu, korzystać ze sprzętów,
          zabrać co mu potrzebne i nie powiesz mu złego słowa, bo przeciez to tylko
          pieniądze? Czy każdemu napotkanemu biednemu fundujesz obiad, lekarstwa, nocleg?
          A może mieszkasz pod mostem, bo wszystko juz rozdane? Jak to łatwo być hojnym za
          cudze pieniądze. Juz nie mówie o tym, że świat nie jest taki czarno-biały i
          biedni, bezdomni i pokrzywdzeni to nie zawsze ofiary, uczciwe i cierpiące, ale
          często ludzie, którzy z własnej głupoty i własnej nieuczciwości trafili tam
          gdzie są (vide: przykład bezdomnych i autobusu - gorzkie...). Było już takie
          państwo, gdzie każdy był szczęśliwy, miał wszystko, co mu potrzebne, każdy po
          równo, każdy uczciwie pracował i nikt nie chorował. Nazywało się Utopia.
          • agik1313 Re: Państwo oskaża niewinnych, nie czyniac lepsze 28.08.07, 23:40
            fomica napisał:

            > To ty sie lepiej obudź, bo chyba żyjesz pod jakimś kloszem. Czy ten, kto akurat
            > nie ma pieniędzy ma prawo wejść do sklepu i wziąć sobie z półki żywność, bo mu
            > sie należy? Czy bezdomny ma prawo wejść do twojego domu, korzystać ze sprzętów,
            > zabrać co mu potrzebne i nie powiesz mu złego słowa, bo przeciez to tylko
            > pieniądze? Czy każdemu napotkanemu biednemu fundujesz obiad, lekarstwa, nocleg?
            > A może mieszkasz pod mostem, bo wszystko juz rozdane? Jak to łatwo być hojnym z
            > a
            > cudze pieniądze. Juz nie mówie o tym, że świat nie jest taki czarno-biały i
            > biedni, bezdomni i pokrzywdzeni to nie zawsze ofiary, uczciwe i cierpiące, ale
            > często ludzie, którzy z własnej głupoty i własnej nieuczciwości trafili tam
            > gdzie są (vide: przykład bezdomnych i autobusu - gorzkie...). Było już takie
            > państwo, gdzie każdy był szczęśliwy, miał wszystko, co mu potrzebne, każdy po
            > równo, każdy uczciwie pracował i nikt nie chorował. Nazywało się Utopia.

            A na forum najwięcej mają do powiedzenia ci, ktorzy w latach 90-tych, bo tych
            lat dot. sprawa, nie mieli bladego pojęcia o pracy. A mowią o jakiś skladkach,
            chyba szkolnych na wycieczkę.
            Bo to z ICH składek ta lekarka ich okradła. Też coś.
            To własnie pokolenie tej pani skladalo się na ciebie i tobie podobnych
            roszczeniowców, żebyscie szkoly mogli pokończyć.
            Dopiero trzeba mieć tupet (tak charakterystyczny dla dzisiejszego pokolenia),
            żeby jeszcze zabierać głos potępiający tę lekarkę.
    • wielki_czarownik A ja jestem przeciw 27.08.07, 21:15
      Fajnie - pani doktor wypisała recepty, ale... To wszystko jest płacone z moich podatków. I dlaczego ja mam fundować komuś leczenie? Czy ten ktoś się o mnie martwi?
      Prawo w Polsce jest do dupy - fakt.
      Państwo polskie i politycy mają obywateli gdzieś - fakt.
      Ale czemu ja mam za to płacić?
      • socjalliberal Re: A ja jestem przeciw 27.08.07, 23:25
        Ktoś kiedyś proponował wypisywanie faktur za leczenie. Oczywiście z zachowaniem
        bezpłatności, chodziło tylko o to, by pacjent wiedział, ile jego leczenie
        kosztuje. Żeby nie narzekał, że jak to, on płacił całe życie składki po paręset
        złotych rocznie, a tu musi parę dni na operację czekać. Operację, która potrafi
        kosztować kilkaset tysięcy.

        Oczywiście, można się ubezpieczyć. Oczywiście, psia pensja do 10,000 raczej nie
        wystarczy, więc lepiej niech sobie wyznawcy Korwin-Mikke szukają posadki w
        radzie nadzorczej Orlenu.
        • metall Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 13:43
          A co Ci Korwin-Mikke nie pasuje? Facet nazywa złodzieja złodziejem bez względu
          na to co i po co ukradł. I słusznie.
        • mulla_komar Ty rozumiesz na czym polega ubezpieczenie??? 28.08.07, 13:58

        • diopsyd1 Zdecyduj sie... 28.08.07, 14:16
          Albo "socjal" albo "liberal". Chyba ze chodzi ci o "socjal" w gospodarce i "liberal" w obyczajach, ale to sie raczej socjallibertyn nazywa.

          A libertynizm z liberalizm to jak boj w hucie i ch.. w bucie. Brzmi podobnie, ale nie do konca to samo.
      • gburiaifuria Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 03:14
        wielki_czarownik napisał:

        > Fajnie - pani doktor wypisała recepty, ale... To wszystko jest płacone z moich
        > podatków. I dlaczego ja mam fundować komuś leczenie? Czy ten ktoś się o mnie ma
        > rtwi?
        > Prawo w Polsce jest do dupy - fakt.
        > Państwo polskie i politycy mają obywateli gdzieś - fakt.
        > Ale czemu ja mam za to płacić?

        a nie przeszkadza ci to, ze fundujesz pensje pierdzistolkom z NFZ, , pensje
        czterokrotnie wyzsze od pensji lekarskich? Zapewniam Cie, ze NFZ o Ciebie sie
        nie martwi, ostatnio kupuje limuzyny zamiast karetek, zeby pierdzistolki wozily
        swoje grube tylki w luksusach. A na Twoja operacje w razie czego nie bedzie.
        Co do Janosikowej. W kazdym kraju, nawet w Stanach istnieje pomoc humanitarna,
        taka za ktora sie nie placi, bo gdyby bylo inaczej, to bezdomny dotkniety naglym
        wylewem, czy udarem zdychalby sobie sparalizowany na ulicy i przechodnie by
        przez niego przeskakiwali. Ta pomoc jest tez z Twoich podatkow. Z moich tez i ja
        uwazam, ze to jest OK, uwazam, ze Janosikowa jest OK, ale tym z NFZu zycze
        rychlej interwencji CBA, skucia kajdankami i aresztowaniem na 3 miesiace. To
        trzeba tepic jak pluskwy.
        • wielki_czarownik Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 15:48
          Akurat NFZ mi bardzo przeszkadza. Nie tyle szeregowi pracownicy, którzy dostają 1000 PLN na rękę, ale gromada pasożytów na wysokich stołkach, którzy mają pracę, bo są z PiS. Przeszkadza mi przerost administracji i biurokracja. Ale to jest argumentacja w stylu "a u was murzynów biją". NFZ to jedna sprawa a tu mamy drugą.
          Pomoc humanitarna powinna być dobrowolna. Nie widzę powodu, dla którego mam fundować komuś leczenie. To moje pieniądze, ja je zarobiłem i ja sam powiniennem zadecydować co z nimi zrobię. A państwo mi je kradnie i rozdaje innym. Każdy powinien się troszczyć o siebie. A o biednych i bezradnych nie się troszczy kościół (obiady dla ubogich zamiast limuzyn dla biskupów) i organizacje charytatywne.
      • mkot2005 Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 13:28
        To argumentacja prawa dżungli. Najlepszym rozwiązaniem na bezdomność
        i ciężkie nieuleczalne choroby jest eutanazja. A co do pieniędzy,
        wydajemy straszne ilości na rosnący aparat państwowy i na Świątynię
        Opatrzności. Rozumiem, że tych pieniędzy Ci nie żal.
        • wielki_czarownik Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 15:49
          Tych pieniędzy też mi żal, ale teraz nie rozmawiamy o PKP, administracji i świątyni czegośtam.
        • fomica Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 16:01
          Z jakich przesłanek wydedukowałeś, że pieniędzy na świątynie itd. nie jest nam
          żal??? Czas wprowadzić do szkół zajęcia z logiki, bo młodzież ma problemy z
          wnioskowaniem.
      • yannam Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 13:53
        Nie zazdroszczę mentalności- nie mam za dużo pieniędzy, ale do głowy by mi nie
        przyszło powiedzieć "czemu mam za to płacić?-to wina <prawa do dupy>, niech
        zdycha na ulicy"...
        Życzę długiego i dostatniego życia. Zwłaszcza dostatniego, o ile bliscy i
        przyjaciele mają to samo zdanie...Bo przecież uczciwi podatnicy nie będą musieli
        pomagać.
        • mulla_komar Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 14:03
          Widzisz, ja np. mam rodzine i ta rodzina jest dla mnie priorytetem. Nie moja
          wina ze na swicie sa ludzie chorzy i bezdomni i nie lubie byc przymuszany do
          placenia na nich. Jesli juz jest przymus i place tyle ze nie starcza mi aby dac
          jakiejs organizachi charytatywnej to niech przynajmniej te pieniadze ida na to
          na co maja byc przeznacozne a nie rozkradane przez jakas Judymsikowne. Pani
          doktor rozdawala cudze pienadze, fajnie byc hojnym i swietym za cudze. Tak,
          uwazam ze zaluguje na kare.
          • bigda Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 14:18
            No właśnie, dla ciebie priorytetem jest rodzina, a nie prawo. Dla tej kobiety,
            podobnie jak dla ciebie, priorytetem nie jest prawo. I słusznie. Nic was nie różni.
            • mulla_komar Litosci!!! 28.08.07, 14:30
              Blagam, nie rob z siebie idiotki. Ja nie lamie prawa zeby zdobyc srodki dla
              mojej rodziny. Wyobraz sobie ze przy pewnym poziomie rozwoju intelektualnego
              czlowiek potrafi pogodzic ze soba rozne priorytety.
              • bigda Re: Litosci!!! 28.08.07, 14:40
                mulla_komar napisał:

                > Blagam, nie rob z siebie idiotki. Ja nie lamie prawa zeby zdobyc srodki dla
                > mojej rodziny. Wyobraz sobie ze przy pewnym poziomie rozwoju intelektualnego
                > czlowiek potrafi pogodzic ze soba rozne priorytety.


                Priorytet: «sprawa szczególnie ważna, która musi być załatwiona w pierwszej
                kolejności» (Słownik Języka Polskiego PWN).

                Priorytet jest jeden. Nie ma różnych priorytetów. A jeżeli chodzi ci o
                pogodzenie ze sobą różnych wartości, to życzę ci, żebyś nigdy nie stanęła w
                sytuacji, w której nie będziesz musiała wybierać i z czegoś rezygnować. Ale to
                chyba nie możliwe. Może za mało się nad tym zastanawiasz i nie wszystko widzisz.
                • mulla_komar Re: Litosci!!! 28.08.07, 15:44
                  Podajesz definicje slownikowa a ja uzywam slowa w znaczeniu potocznym. Mozna
                  miec rozne prirytety. W jezyku polskim istnieje forma 'miec priorytety'

                  Jesli jednak slowo priorytet jest dla ciebie kontrowersyjne to napisze inaczej.
                  Dla mnie najwazniejsza jest moja rodzina.
                  Tymniemniej, jesli chcialbym zapewnic wszystko co bym chcial dla mojej rodziny w
                  tym momencie musialbym wygrac w totka lub krasc. Nie znaczy to jednak ze tak
                  robie, bo to ze ktos lub cos jest dla mnie najwazniejszy nie oznacza ze bede
                  postepowal wbrew pewnym najwazniejszym dla mnie zasadom.

                  Ty wysnulas wniosek ze skoro rodzina jest dla mnie najwazniejsza totaz kradne
                  cudze pieniadze. Argument ten jest wyssany z palca.
                  • bigda Re: Litosci!!! 28.08.07, 15:58
                    > Ty wysnulas wniosek ze skoro rodzina jest dla mnie najwazniejsza totaz kradne
                    > cudze pieniadze. Argument ten jest wyssany z palca.

                    Niczego takiego nie napisałem (jestem facetem). Gdybyś kradła chcąc sfinansować
                    dziecku studia na Harvardzie, powinnaś siedzieć. Gdybyś ukradła chleb, bo
                    dziecko chodzi głodne, a ty naprawdę nie masz możliwości go nakarmić, wara
                    prawnikom od ciebie - właśnie o to chodzi Harvard i chleb to różne wartości, ta
                    druga jest bardziej podstawowa. Nie tylko z moralnego punktu widzenia. Ktoś tu
                    zacytował art. 26 KK, który to artykuł przewiduje takie sytuacje.
                    • nikodem_73 Re: Litosci!!! 28.08.07, 17:50
                      A jeśli ukradnę książki do szkoły dla dziecka? Albo masło do chleba? A 3 tony
                      chleba, który rozdam ubogim? Mam iść siedzieć, czy nie? Gdzie przebiega granica
                      pomiędzy "nieszkodliwym" a "szkodliwym"? Kto ją ustala?

                      Bo pani doktor po prostu UKRADŁA leki za 300 tysięcy i rozdała ubogim.

                      Można jej postępek różnie oceniać, ale fakt pozostaje faktem. Jest to po prostu
                      kradzież. Czym się to różni od postępowania crackera, który włamał się do
                      bankowego systemu informatycznego i poprzelewał pieniądze z kont "tych co mają"
                      na konta "tych co nie mają"?

                      Wybacz, ale to co przedstawiasz to klasyczne, socjalistyczne "magiczne
                      myślenie". Wiem - zaraz wyjedziesz z "Nędznikami" Wiktora Hugo. Wszystko OK,
                      tylko czasy trochę inne, a i Wielki Kryzys nauczył "krwiopijców", że lepiej jest
                      dać kasę na jedzenie dla ubogich niż do nich strzelać (bo jest szansa, że kryzys
                      się skończy a wtedy lepiej mieć konsumentów niż trupy).
                      • bigda Re: Litosci!!! 28.08.07, 18:13
                        > tylko czasy trochę inne, a i Wielki Kryzys nauczył "krwiopijców", że lepiej jes
                        > t
                        > dać kasę na jedzenie dla ubogich niż do nich strzelać (bo jest szansa, że kryzy
                        > s
                        > się skończy a wtedy lepiej mieć konsumentów niż trupy).

                        Gdzieś czytałem statystyki, z których wynika, że co roku wiecej ludzi ginie z
                        powodu samobójstw argumentowanych niemożnością spłacenia kredytu (bankructwem -
                        niekoniecznie "firmowym") niż na wojnach. Pozmieniało sie.
                        • nikodem_73 Re: Litosci!!! 28.08.07, 18:19
                          To fakt - dawno porządnej wojny nie było.
          • yannam Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 14:53
            Rozumiem-takie stanowisko jest dla mnie jasne: mając do wyboru kupienie leków
            dla dziecka, a leczenie innych-w końcu obcych mi-ludzi oczywiście wybiorę swoją
            rodzinę. To jest naturalny egocentryzm: dla mnie moja rodzina jest
            najważniejsza. Ale, czy płacąc podatki jestem pewna, że zostały one przeznaczone
            na to, na co powinny? Pani Doktor pracowała kosztem siebie, swojej rodziny i
            kosztem systemu- nie wydaje mi się, żeby te pieniądze mogły być wydane
            lepiej...W końcu płacimy, żeby ludzie byli leczeni (przeważnie już obcy, bo jak
            od rana do nocy pracujemy, to i tak nie ma czasu chorować...), a nie, żeby się
            urzędasom pupy pasły na miękkich kanapach służbowych limuzyn.
            mulla_komar: jeżeli uważasz, że okradała Cię lekarka, to już chyba niestety z
            tych pieniędzy, które ktoś wcześniej wyciągnął z Twojego portfela...
            • mulla_komar Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 15:46
              To ze kradnie jeden nie znaczy ze drugi tez moze. Dlatego wlasnie uwazam ze
              zamiast robic z tej pani swieta (nie za jej pieniadze) powinna poniesc kare,
              zeby ludzie wiedzieli ze kradziez jest rzecza zla.
              • nikodem_73 Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 17:51
                Bo powinni dać jej medal za dobroczynność, po czym wsadzić do więzienia za kradzież.
                • krwawy.zenek Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 17:56
                  Jako osoba "wysoce etyczna" medal ten natychmiast by spieniężyła,
                  żeby oddać choć część z tych 300 000 zł.
                • mulla_komar Jak juz wczesniej pisalem. 28.08.07, 22:02
                  Latwo jest byc dobroczynca za cudze pieniadze.
      • leszlong Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 14:11
        @wielki_czarownik: Wiesz jak NFZ oszczędza? Wymusza na lekarzach, aby emeryci
        byli leczeni gorzej, aby szybciej umarli, gdyż koszt opieki osoby starszej jest
        dużo wyższy niż młodej. To jest najkrótsza droga do oszczędności wedle NFZ. Moją
        babcię tak załatwili, ordynator po prostu babci powiedział, że koszt użycia
        tomografu wyniesie ...parę milionów złotych. To było parę lat po denominacji i
        wiele osób starszych używało starych określeń sum (zamiast 100zł jeden milion).
        Specjalnie podał w dużym nominale nie dodając starych złotych. Babcie uwierzyła
        mu, że faktycznie tyle kasy kosztuje użycie tomografu i zrezygnowała. To był
        błąd, gdyż kiedy jej stan się pogorszył i była umierająca, ordynator nakazał
        przewiezienie jej 90km do innego szpitala, aby nie mieć pogorszonej statystyki
        umieralności. Aha, na lekarstwach już wtedy oszczędzano, tj. na osobach
        starszych. A one też płacą podatki i ZUS, więc to jest granda.
        • dankaaa Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 15:11
          To jest straszne, że tak traktuje się ludzi starszych którzy
          wypracowali sobie ciężką pracą emerytury nadal placa skladki i
          podatki.
        • wielki_czarownik Pardon 28.08.07, 15:52
          Ale czy to moja wina? Ja się troszczę o swój portfel i swoich bliskich a nie jakąś babcię z innego miasta. Czy ta babcia się troszczy o Wielkiego Czarownika? Z jakiej racji ja jej mam PRZYMUSOWO fundować leczenie?
          • bigda Re: Pardon 28.08.07, 16:02
            Czarowniku, jednej rzeczy nie chcesz przyjąć do wiadomości. Składkę zdrowotną i
            tak będziesz płacić. Nawet jeśli przez resztę życia nie zajrzysz do lekarza (ani
            twoje dzieci). Problem polega tylko na tym, jak ona zostanie wydana. Czy na
            wycieczki fundowane przez firmy farmaceutyczne lekarzom (te wycieczki jak i cale
            firmy zarabiają na siebie głównie dzięki refundacji leków), czy też na
            potrzebujących, czy może na nieuczciwości tego czy innego ordynatora. Ty płacisz
            tyle samo. Powiedz mi, jak chcesz, żeby te 160 zł. miesięcznie było wydane.
            • wielki_czarownik Re: Pardon 28.08.07, 16:17
              I to jest właśnie draństwo i państwowy bandytyzm. Kradnie mi się składkę zdrowotną i w zamian za to nie dostaję nic. Bo jeżeli mam czekać pół roku na wizytę u specjalisty to ja to chrzanię i idę prywatnie. Wolę więc, aby każdy miał możliwość wyboru czy i gdzie chce się ubezpieczyć. Uszczęśliwianie ludzi na siłę nie jest dobrym rozwiązaniem. Jestem dorosły i sam chcę o sobie decydować. Bez pomocy popaprańców, któzy "wiedzą lepiej".
              • bigda Re: Pardon 28.08.07, 16:28
                I w tym akurat mogę się z tobą zgodzić.
              • daria_nowak Re: Pardon 28.08.07, 18:56
                I tak i nie. Podstawowa składka istnieć powinna. Podobnie jak dodatkowe
                ubezpieczenia. Też leczę się prywatnie, bo nie mam czasu, ale jak mnie po
                wypadku zgarnięto z ulicy, to szpital miał mnie za co operować i nie wystawił mi
                rachunku (a nie wypłaciłabym sie do "końca życia" w ramach moich składek).
                Solidaryzm społeczny ma sens. Tylko nie wolno z nim przeginać i oczekiwać, że
                wrócimy do państwa opiekuńczego.
                • bigda Re: Pardon 28.08.07, 19:02
                  Czyli solidaryzm ma sens, kiedy to reszta solidaryzuje się z tobą. W drugą
                  stronę ma nie działać? Tak rozumiem twoją historię z wypadkiem. Nie
                  wypłaciłabyś się do końca życia? Przesada. Nie wiem, co ci było, ale przyjazd
                  karetki, trochę gipsu, 15 min pracy lekarza, 15 pielęgniarki. Ile to może
                  kosztować? No chyba, że coś groźniejszego. Tak czy owak, ktoś za to zapłacił i
                  jak sama twierdzisz nie ty, tylko właśnie reszta społeczeństwa. Gdzie postawisz
                  granicę między przypadkami, w których należy pomagać, a tymi, w których nie (za
                  pieniądze publiczne)? Co już będzie wg ciebie państwem opiekuńczym, a co
                  jeszcze nie?
                  • daria_nowak Re: Pardon 28.08.07, 20:07
                    Nie gips, tylko skomplikowana operacja. Nie 15 min, a kilka godzin. Ma sens, bo
                    wielu zabiegów nie robiłoby się, gdyby nie "wspólne" pieniądze. Ale jeśli chcę
                    szybciej, w lepszych warunkach, lepszymi metodami, niż te "za wspólne", to nie
                    widzę problemu w dodatkowej opłacie, ani ubezpieczeniu. Inaczej trzeba czekać,
                    bo wydolność każdego systemu jest zbyt mała by zadowolić wszystkich.
                    Państwo opiekuńczo - wszystko, dla wszystkich, za darmo, bo sie należy.
                    • bigda Re: Pardon 28.08.07, 21:12
                      > Nie gips, tylko skomplikowana operacja. Nie 15 min, a kilka godzin.

                      Mam nadzieję, że jednak teraz już wszystko OK. Uważam, że praca dobrego lekarza
                      jest niezwykle cenna. NFZ tak nie uważa - chirurg dostał pewnie jakieś 10 zł za
                      każdą godzinę twojej operacji. Pomnóż to przez kilka godzin, kilka do kilkunastu
                      osób biorących udział, kilka stów na leki kilka na krew. Do tego prąd i
                      sprzątaczka, amortyzacja sprzętu. wychodzi sporo, ale nie tyle, żebyś się nie
                      wypłaciła.

                      > Państwo opiekuńczo - wszystko, dla wszystkich, za darmo, bo sie należy.

                      Nie wiem, czy pamiętasz czasy PRL. Ja tak. NIGDY nie było tam tak, że WSZYSTKO
                      za darmo i WSZYSTKO się należy. Nigdzie tak nie było. Z drugiej strony każde
                      cywilizowane państwo w jakiś sposób zapewnia ludziom niektóre dobra nawet, jeśli
                      nie mają pieniędzy (jak tobie operację). Oczywiście, że ma to sens. Problem
                      polega na tym, że granica pomiędzy państwem opiekuńczym a całkowitym brakiem
                      solidaryzmu (o, jakie brzydkie słowo - solidarności) społecznego jest
                      arbitralna. Bo niby odkąd już zaczyna się państwo opiekuńcze? Jeśli zajmuję się
                      alkoholikiem, który, jak może twierdzisz, na własne życzenie popadł w chorobę,
                      to już tak, a jak ofiarą wypadku (skądinąd godną współczucia i zasługującą na
                      najlepszą opiekę) to jeszcze nie? A co powiesz o statystykach i badaniach, z
                      których wynika, że alkoholizmowi w 80% winne są geny, a ofiarami wypadku
                      najczęściej stajemy się przez nieuwagę? Jak w świetle tego rozkłada się ta
                      odpowiedzialność? Komu odmówisz leczenia, a komu je "zafundujesz"? Wierz mi, że
                      znacznie trudniej podejmuje się takie decyzje, kiedy cierpiący nędzarz
                      ewidentnie wymagający szybkiej pomocy stoi przed tobą, a ty możesz mu tej pomocy
                      udzielić lub nie. OK przykład Owsiaka jest doskonały. Ale ona jest lekarzem a
                      nie organizatorem. Kiedy matka ze łzami w oczach błaga o pomoc, bo jej
                      gorączkujące dziecko być może nie dożyje ranka (przy gorączce jest takie
                      ryzyko), nie myślisz o Owsiaku o zgłoszeniu się do MOPS-u, o prawie, o
                      przekroczeniu warunków art. 26 KK. Wierz mi, że nawet pijaczkowi "na własne
                      życzenie", trudno jest odmówić pomocy, kiedy gangrena zżera mu nogi. Bo jak ktoś
                      tu słusznie wspomniał, to ciągle jest człowiek. Odesłanie do szpitala nawet
                      niestrajkującego nic nie da. Owszem, lek przeciwgorączkowy. Ratunek do
                      następnego wieczora. Nikt go tam nie przyjmie z powodu byle przeziębienia,
                      nawet jeśli może doprowadzić do śmierci. I nie mów mi, że powinien go przyjąć.
                      Ciągle mam przed oczami kobietę, którą przywiozło do szpitala pogotowie. Roniła.
                      Krew cieknie jej po nogach, a ordynator mówi, że nie ma mowy o przyjęciu do
                      szpitala, bo jest strajk (jakieś kilka miesięcy temu w Radomiu). Zawieźli ją do
                      następnego. Owszem, przyjęli ją tam. Ale zdążyła poronić i więcej dzieci mieć
                      nie będzie. Nie wiem, czy można było uratować to dziecko. Pewnie nie. Ale z
                      dużym prawdopodobieństwem, można było zapobiec bezpłodności. Nawet nie chcę sie
                      zastanawiać nad odpowiedzialnością pana ordynatora - odpowiedzialność ordynatora
                      w Polsce to osobna farsa. Ale tej kobiecie nikt nie wróci tego, co można było
                      uratować. A ta lekarka ratowała. Owszem, łamała prawo. Pewnie w ocenie sądu
                      (przyszłej) popełniła przestępstwo. Ale pomagała ludziom, którym nikt pomóc nie
                      chciał. Pamiętaj o tym, że MOPS zwraca tylko część pieniędzy za leki, które
                      potrafią być cholernie drogie, o tym, że załatwienie formalności w MOPSie trwa,
                      w niektóre przypadki nie cierpią zwłoki, o tym, że istotą refundacji jest to, że
                      najpierw kupujesz leki, a potem dostajesz zwrot. Najpierw więc musisz mieć
                      pieniądze.
                      Owszem pomoc czasem naiwna. Ale gdyby nie ta naiwność być może wielu jej
                      pacjentów już by nie żyło.
                      • daria_nowak Re: Pardon 28.08.07, 23:12
                        Pomocy w przypadkach zagrożenia życia udziela się wszędzie. I niechlubne
                        przypadki, gdy kogoś się odsyła nie łamią ogólnej, przyjętej (prawnie) zasady.
                        To, ze przyjęte przez NFZ stawki, jak i limity są chore, to jedno. To, ze nie
                        płaca za nadwykonawstwa, to drugie. To, ze nie można w związku z tym brać
                        "władzy w swoje ręce" to trzecie. dziecko z gorączką przyjmie szpital.
                        Przewlekle chory alkoholik nie ma problemu z uzyskaniem refundacji z MOPSu, min.
                        przez przewlekłość choroby. Ale musi wykazać dobra wolę.
                        Świadczenia ogólnodostępne w ramach koszyka świadczeń miały być określone dawno
                        temu. Nikt sie nie kwapił, bo wyborcy nie zareagowaliby na to pozytywnie. o
                        byłyby ograniczenia np. co do stosowanej metody, terminów. Bo niestety wciąż
                        prezentujemy postawę lekarz to służba, więc ma nam pomóc, już, zaraz,
                        natychmiast i za darmo. A to bzdura. Zdrowie to towar. Pracowałam kiedyś w
                        szpitalu i z taką dawką roszczeniowości i egoizmu nigdzie indziej się nie
                        spotkałam.
                        Gdyby stosować jej naiwność powszechnie - państwo by się załamało. Bo
                        potrzebujących sa tysiące. Bo zamiast ruszyć tyłek i korzystać z tego, co choćby
                        od niej dostali - przepili. W ten sposób można upłynnić wszystko. Gdzie sens,
                        gdzie logika. Poza odruchami serca, konieczne jest myślenie perspektywiczne.

                        A w kwestii "niewypłacenia"... W ramach odbywającej się swego czasu dysputy o
                        dr.G, przytaczałam konkretnie, ile kosztuje przeszczep np. nerki. Teraz
                        dokładnie nie pamiętam, ale coś koło 7 tyś dolarów. I później przez całe życie
                        leki, które pozwalają pacjentowi żyć. Inne przeszczepy - w miarę komplikacji, są
                        droższe. Nie sądzę by wielu z nas było na to stać.
                    • wielki_czarownik Moment 28.08.07, 21:22
                      A te "wspólne" pieniądze to niby skąd? Zobacz, że jakoś można tanio ubezpieczyć auto na kilkaset tysięcy złotych (OC). Tak samo można sie tanio ubezpieczyć zdrowotnie. Różnica będzie taka, że wtedy po pierwsze te wspólne pieniądze będą dobrze zarządzane a po drugie ludzie, którzy ryzykują ponad miarę (palą, szybko jeżdżą samochodem, uprawiają sporty ekstremalne) będą płacić więcej.
                      • daria_nowak Re: Moment 29.08.07, 06:52
                        Wszystko zalezy od kosztów, żaden ubezpieczyciel nie jest instytucją
                        charytatywną. Ubezpiecza osobę, która mu płaci i ma z tego zysk. Nie dzieli tych
                        pieniędzy między nieubezpieczonych. A są sytuacje, w których zanim lekarz dowie
                        się, czy pacjent jest ubezpieczony, musi podjąć odpowiednie leczenie. Część
                        "społeczna" musi zostać. W jakim % - to już inna sprawa.
                        • wielki_czarownik Re: Moment 29.08.07, 20:02
                          A niby czemu część społeczna musi zostać? Proszę o argumenty.
                          A jeżeli lekarz nie wie, czy chory jest ubezpieczony to niech go leczy a potem ściąga kasę.
                          • daria_nowak Re: Moment 30.08.07, 07:47
                            Dlatego, że szpital nie będzie kredytował tych z których nie ściągnie, bo to
                            "firma". A po wyrazie twarzy nie widać, czy ubezpieczony, czy nie. Poza tym
                            pewne procedury, które należy wykonać mogą nie być objęte przez ubezpieczenie
                            dodatkowe (poczytaj trochę ofert, to zobaczysz o czym mówię), a z racji kosztów
                            - nie raz, nie dwa i nie sto okaże se, ze fizycznie nie da się odzyskać
                            pieniędzy od pacjenta. Ubezpieczenie dodatkowe powinno dawać komfort. Zgodnie z
                            KONSTYTUCJą posiadamy tak zwane prawa pozytywne, czyli uprawnienia jednostki do
                            świadczeń na jej rzecz (prawa socjalne), a w tym prawo do ochrony zdrowia. Zatem
                            przeniesienie ciężaru odpowiedzialności za zdrowie obywateli na "mitycznego"
                            ubezpieczyciela jest niekonstytucyjne i niezgodne z szeroko pojętymi prawami
                            człowieka. Nie mówiąc już o tym, ze jest również alogiczne i takie tezy mogą
                            wysnówać osoby, które słabo orientują sie w kosztach leczenia.
                            • wielki_czarownik Re: Moment 31.08.07, 11:41
                              daria_nowak napisała:

                              > Dlatego, że szpital nie będzie kredytował tych z których nie ściągnie, bo to
                              > "firma". A po wyrazie twarzy nie widać, czy ubezpieczony, czy nie. Poza tym
                              > pewne procedury, które należy wykonać mogą nie być objęte przez ubezpieczenie
                              > dodatkowe (poczytaj trochę ofert, to zobaczysz o czym mówię), a z racji kosztów
                              > - nie raz, nie dwa i nie sto okaże se, ze fizycznie nie da się odzyskać
                              > pieniędzy od pacjenta. Ubezpieczenie dodatkowe powinno dawać komfort.

                              Na kredyt robione byłyby tylko zabiegi bezpośrednio ratujące życie (np. reanimacja po wypadku). Potem albo płacisz albo spadasz. Proste.

                              Zgodnie z
                              > KONSTYTUCJą posiadamy tak zwane prawa pozytywne, czyli uprawnienia jednostki d
                              > o
                              > świadczeń na jej rzecz (prawa socjalne), a w tym prawo do ochrony zdrowia. Zate
                              > m
                              > przeniesienie ciężaru odpowiedzialności za zdrowie obywateli na "mitycznego"
                              > ubezpieczyciela jest niekonstytucyjne i niezgodne z szeroko pojętymi prawami
                              > człowieka. Nie mówiąc już o tym, ze jest również alogiczne i takie tezy mogą
                              > wysnówać osoby, które słabo orientują sie w kosztach leczenia.
                              >

                              Nasza konstytucja jest beznadziejna.
                              • daria_nowak Re: Moment 01.09.07, 10:54
                                wielki_czarownik napisał:

                                >
                                > Na kredyt robione byłyby tylko zabiegi bezpośrednio ratujące życie (np. reanima
                                > cja po wypadku). Potem albo płacisz albo spadasz. Proste.
                                >
                                A jak spadasz, to nie płacisz i?? Kto pokrywa koszty poniesione przez szpital?
                                Naprawdę poczytaj trochę ofert ubezpieczycieli i dowiedz się ile taka
                                "reanimacja" kosztuje. Oczywiście wraz ze wszystkimi koniecznymi badaniami i
                                podawanymi lekami. Bo się troszkę kompromitujesz.
          • fomica Re: Pardon 28.08.07, 16:11
            No co ty? Żyjesz w państwie solidarnym i nie wiesz z jakiej?
            A tak poważnie: nie widze tu szansy porozumienia z niektórymi rozmówcami, którzy
            nie chcą przyjąć do wiadomości, że pieniążki w budżecie nie biorą sie z mennicy,
            która drukuje ile potrzeba i takie świeżutkie tam wkłada, tylko sa to nasze
            wspólne pieniążki, ciężko zarobione i odebrane. Niestety społeczeństwo tego nie
            rozumie, dobre serduszka nakazują leczyć biednych za darmo, ale dziwią sie, że
            potem brakuje pieniążków na masę innych potrzebnych i pilnych spraw. Bardzo
            trudno jest wytłumaczyć związek pomiędzy nieuczciwymi wydatkami, a właściwie
            wyłudzaniem, jak w tym przypadku, a deficytem w budżecie. Służba zdrowia powinna
            byc prywatna, płatna i kropka. Tak to juz jest, że mamy różny wzrost, kolor
            oczu, zdolności i predyspozycje i stan posiadania. A komu to przeszkadza, to
            niech zaniesie zażalenie. Tylko nie wiem do kogo, chyba do Pana Boga?
            • bigda Re: Pardon 28.08.07, 16:32
              W całym cywilizowanym świecie istnieje coś takiego jak służba zdrowia
              finansowana z publicznych pieniędzy. Nigdzie w Europie ani w Stanach nie jest
              tak, żeby cała służba zdrowia była prywatna.

              Ale pójdźmy krok dalej w twoim rozumowaniu. Zlikwidujmy bezpłatną edukację. Ja
              (moi rodzice) płaciłem za swoje liceum. Dlaczego swoimi podatkami mam finansować
              edukację twoich dzieci?
              • nikodem_73 Re: Pardon 28.08.07, 17:54
                Dokładnie! Szkolnictwo także powinno być prywatne. Nie wiem dlaczego bezdzietni
                mają płacić na edukację mojej córki.
                • bigda Re: Pardon 28.08.07, 18:20
                  to przynajmniej uczciwa postawa. Tylko jeśli się okaże, że większości nie stać
                  na studia czy choćby liceum, to zmniejszy się odsetek wykształconych, a na tym
                  stracą nie tylko oni, ale cała gospodarka, czyli także ty.
                  • nikodem_73 Re: Pardon 28.08.07, 18:26
                    Śmiem sądzić, że gdyby odsetek wykształconych zaczął spadać do poziomu
                    odczuwalnego przez gospodarkę znalazło by się kilka wyjść:
                    a) ceny kształcenia by spadły (podaż/popyt)
                    b) powstały by szkoły o różnym poziomie i różnym czesnym (czy wszyscy muszą
                    kończyć Harvard? Fakt - miło by było, ale tak nie jest nawet teraz)
                    c) pracodawcy pokrywali by część (a może i całość) kosztów. Wszak i dziś płacą
                    za szkolenia (i to często dużą kasę).
                    d) powstawały by fundacje płacące czesne dla wybitnie uzdolnionych dzieci (no bo
                    ludzie LUBIĄ być postrzegani jako dobroczyńcy).
                    • bigda Re: Pardon 28.08.07, 18:33
                      > a) ceny kształcenia by spadły (podaż/popyt)

                      już spadają - razem z jakością kształcenia. Masa prywatnych szkół za bezcen
                      sprzedaje dyplomy. Nie na darmo krakowską KSW nazywają Kup Sobie Wykształcenie.

                      > b) powstały by szkoły o różnym poziomie i różnym czesnym (czy wszyscy muszą
                      > kończyć Harvard? Fakt - miło by było, ale tak nie jest nawet teraz)

                      j.w. zważywszy na zasobność polskiego społeczeństwa poziom wykształcenia
                      spadłby drastycznie.


                      > c) pracodawcy pokrywali by część (a może i całość) kosztów. Wszak i dziś płacą
                      > za szkolenia (i to często dużą kasę).

                      Nie mówimy tylko o studia wyższych, podyplomowych czy szkoleniach firmowych.
                      Zacznijmy od przedszkola. Brak przedszkola lub jego słaby poziom przekłada się
                      na wyniki w podstawówce itd. itd. Nie jestem do końca przekonany, czy
                      czterolatek mógłby sobie załatwić dofinansowanie do przedszkola u swojego
                      pracodawcy.

                      d) powstawały by fundacje płacące czesne dla wybitnie uzdolnionych dzieci (no b
                      > o
                      > ludzie LUBIĄ być postrzegani jako dobroczyńcy).

                      Już jest całkiem sporo takich. Gospodarce nie wystarczy jednak kilku geniuszy.
                      Jej potrzebna jest olbrzymia masa średniaków z wykształceniem może nie
                      hravardzkim, ale rzetelnym.
                      • nikodem_73 Re: Pardon 28.08.07, 18:42
                        @a) Owszem i najgorsze z czasem znikną z rynku - obniżanie jakości nie może iść
                        w nieskończoność.

                        @b) A nie sądzisz, że społeczeństwo byłoby nieco zamożniejsze gdyby tak np. z
                        okazji odpłatności nauczania obniżyć mu podatki?

                        @c) Czterolatek to już ma dofinansowanie u MOJEGO pracodawcy (tak - byłem
                        bezczelny /jak na Polskę/ i firma funduje mojemu dziecku prywatne przedszkole).
                        Jeśli nie zmienię pracodawcy to firma też zapłaci za prywatną podstawówkę (to
                        już mam na papierze), a może i dalej.

                        @d) Tylko, że ja nie zakładam, że fundacje będą kształciły WSZYSTKICH (byłaby to
                        mocna naiwność). "Średni" musieliby sobie radzić. Choćby zaciągając kredyty na
                        nauczanie. Zapewne motywowałoby ich to bardziej do nauki niż wyłącznie wizja
                        oblania roku. Zauważ ilu studentów obecnie NIE KOŃCZY studiów a pieniądze
                        wyłożone na ich edukację są po prostu TRACONE.
                        • bigda Re: Pardon 28.08.07, 18:56
                          > @a) Owszem i najgorsze z czasem znikną z rynku - obniżanie jakości nie może iść
                          > w nieskończoność.

                          W nieskończoność nie, ale może się ustalić na wystarczająco niskim poziomie,
                          żebyśmy uplasowali się w ogonie cywilizacji.

                          > @b) A nie sądzisz, że społeczeństwo byłoby nieco zamożniejsze gdyby tak np. z
                          > okazji odpłatności nauczania obniżyć mu podatki?

                          Nie. Koszt nauki wielokrotnie przekracza podatek "Kowalskiego". Studia wyższe
                          (nie mówię o Kup Sobie Wykształcenie) to min. 5000 zł rocznie. W zaokrągleniu
                          "Kowalski" musiałby zarabiać 25 000 rocznie (plus ZUS), żeby płacić tyle
                          podatku. Nie zarabia. A nawet gdyby zarabiał, nie można zlikwidować w całości
                          podatku tylko na okoliczność płatnej szkoły.

                          > @c) Czterolatek to już ma dofinansowanie u MOJEGO pracodawcy (tak - byłem
                          > bezczelny /jak na Polskę/ i firma funduje mojemu dziecku prywatne przedszkole).
                          > Jeśli nie zmienię pracodawcy to firma też zapłaci za prywatną podstawówkę (to
                          > już mam na papierze), a może i dalej.

                          Gratuluję pracodawcy, ale jesteś na skalę Polski wyjątkiem. Nawiasem mówiąc,
                          gdyby nie chory system podatkowy, nie trzeba by było w ten sposób omijać fiskusa
                          - po prostu zarabiałbyś tyle, że sam płaciłbyś za wszystko z pensji. Rzecz w
                          tym, że to wyjątek. Do tego podnoszący koszt pracy i zmniejszający
                          konkurencyjność polskiej gospodarki. Gospodarka, jak wszystko w życiu
                          społecznym, to system naczyń połączonych.

                          > @d) Tylko, że ja nie zakładam, że fundacje będą kształciły WSZYSTKICH (byłaby t
                          > o
                          > mocna naiwność). "Średni" musieliby sobie radzić. Choćby zaciągając kredyty na
                          > nauczanie. Zapewne motywowałoby ich to bardziej do nauki niż wyłącznie wizja
                          > oblania roku. Zauważ ilu studentów obecnie NIE KOŃCZY studiów a pieniądze
                          > wyłożone na ich edukację są po prostu TRACONE.

                          Ze "specjalnymi" fundacje w Polsce robią już naprawdę sporo. Chodzi o tych
                          średnich - niezbędnych gospodarce. Jak sobie nie poradzą, gospodarka ucierpi
                          (patrz system naczyń połączonych). Kredyty? Doskonały pomysł. Kłopot polega na
                          tym, że jakieś 8 (chyba) lat temu wprowadził je Balcerowicz. Nie działają. Są
                          dostępne tylko nielicznym i rzadko tym potrzebującym. Biorą je ci, którzy są w
                          stanie znaleźć żyrantów (a zatem nie z najbiedniejszych rodzin) i wpłacają na
                          fundusze inwestycyjne, żeby o studiach mieć pieniądze na start. Pomysł sam w
                          sobie doskonały, ale nie do tego kredyty miały służyć. Ten system nie działa.

                          "Krwawy" kapitalizm nie sprawdził się nigdzie na świecie. Brak interwencji
                          państwa prowadzi do upadku. Tak było np. przed wojną, kiedy wybuchł wielki kryzys.
                          • nikodem_73 Re: Pardon 28.08.07, 19:23
                            Żeby było jasne - uważam, że Keynes się mylił.

                            @a) Bez przesady. Jeśli okaże się, że papier uczelni X jest wart papieru na
                            którym go wydrukowano uczelnia taka MUSI paść (lub podnieść poziom).

                            @b) Hmmmmm... Obecnie średnia płaca w Polsce jest zdaje się wyższa niż 25 tys.
                            rocznie. To po pierwsze. Po drugie Kowalski nie pracuje w swoim życiu 17 lat
                            (podstawówka - studia), lecz tak ze 30-40 lat. Po trzecie - skoro nie Kowalski
                            to KTO płaci za tą naukę? Po czwarte - oprócz podatku dochodowego są jeszcze
                            podatki pośrednie.

                            @c) Wiem, że w Polsce jestem wyjątkiem (w innym wątku pisałem, że nie mogę
                            narzekać na pracodawcę). A to "obejście" wynika właśnie z CHORYCH poziomów
                            podatków. Gdyby firma dała mi pieniądze na to przedszkole to prawdopodobnie
                            zafundowałaby przedszkole jeszcze jednemu dziecku (i kawałek pensji urzędnika
                            odpowiedzialnego za rozdawanie pieniędzy). Sądzę po prostu, że gdyby wszystkie
                            przedszkola/szkoły były prywatne to albo podatki zmniejszyłyby się do poziomu w
                            którym firmie nie opłacałoby się ich fundować (tylko dać pracownikowi normalną
                            podwyżkę), albo takie praktyki stałyby się powszechne. (na marginesie - prywatne
                            ubezpieczenie zdrowotne fundowane przez firmę już nie jest przecież aż takim
                            wyjątkiem - prawda?)

                            @d)I nie mogły się sprawdzić! W sytuacji gdy masz "darmowe" studia ("darmowe",
                            bo ktoś jednak za nie płaci z podatków) i płatne studia zaoczne jako konkurencję
                            to zapotrzebowanie na płatne studia dzienne MUSI być minimalne. W szczególności
                            gdy są dostępne płatne studia wieczorowe/zaoczne. Wszak na dyplomie nie masz
                            napisane "magister zaoczny". Papier jest papier - no nie? Tym bardziej, że u nas
                            nie wykształciło się jeszcze za bardzo poczucie wartości dyplomu. I ludzie nie
                            postrzegają tego za bardzo, że dyplom ze studiów dziennych na (np.) Politechnice
                            Warszawskiej to nie to samo dyplom ze studiów zaocznych w Wyższej Szkole
                            Czegokolwiek (choć zaczyna się to /na szczęście/ zmieniać).
                            • bigda Re: Pardon 28.08.07, 19:58
                              > Żeby było jasne - uważam, że Keynes się mylił.
                              >

                              A kto tak dzisiaj nie uważa. O Lepperze nie mówmy. Rzecz w tym, że całkowity
                              brak interwencjonizmu też prowadzi do zguby. Dlatego właśnie UE w wielu
                              przypadkach zachowuje się jak PRL (np. dotacje zamiast dzikich praw rynku,
                              centralne wyznaczanie poziomu produkcji - kwoty mleczne, itp.), w wielu
                              przypadkach także USA. Skrajności nie wychodzą na dobre.


                              > @a) Bez przesady. Jeśli okaże się, że papier uczelni X jest wart papieru na
                              > którym go wydrukowano uczelnia taka MUSI paść (lub podnieść poziom).
                              >

                              Pod warunkiem, że będzie miała konkurencję. A może się zdarzyć, że powstanie
                              wąskie grono uczelni elitarnych i cała rzesza tragicznych dla mas.
                              Rozwarstwienie społeczne dotknie również tej dziedziny. Typowym przykładem model
                              południowoamerykański.


                              > @b) Hmmmmm... Obecnie średnia płaca w Polsce jest zdaje się wyższa niż 25 tys.
                              Oj chyba nie. Żeby wyszło 5 tys podatku to musi być 25 tys. plus cały ZUS. Nie
                              wiem, jaką w sumie daje to kwotę, ale średnia płaca chyba nie jest wyższa od
                              niej. Poza tym średnia płacą nie ma nic wspólnego z płacą Kowalskiego. Tu
                              przydałaby się raczej mediana - wyszłoby może ze 2000 zł brutto (razem z ZUSem).


                              > To po pierwsze. Po drugie Kowalski nie pracuje w swoim życiu 17 lat
                              > (podstawówka - studia), lecz tak ze 30-40 lat. Po trzecie - skoro nie Kowalski
                              > to KTO płaci za tą naukę?

                              Te 5 tys. to w najlepszym przypadku cały podatek, z którego trzeba jeszcze
                              sfinansować budowę dróg, utrzymać UE (żeby była jasność - lubię UE) itd. Kto
                              płaci za naukę? Ano bogatsi za swoje dzieci i dzieci biedniejszych. Taka jest
                              istota organizacji społecznej, np. organizacji państwowej.

                              Po czwarte - oprócz podatku dochodowego są jeszcze
                              > podatki pośrednie.
                              Są. Utnij wszystkie podatki, nie redystrybuuj dochodu, a wyjdzie na to, że
                              państwo jest tworem nikomu do niczego niepotrzebnym. Czy na pewno?


                              (na marginesie - prywatn
                              > e
                              > ubezpieczenie zdrowotne fundowane przez firmę już nie jest przecież aż takim
                              > wyjątkiem - prawda?)

                              Jest. 1/3 Polaków pracuje w rolnictwie, gdzie nie ma mowy o żadnych prywatnych
                              ubezpieczeniach. 10 % w ogóle nie ma pracy, więc sprawa jasna. Wśród pozostałych
                              większość to pracownicy niskiego szczebla (murarz, kierowca, śmieciarz itd.) -
                              niektórym nawet ZUSu nie płacą.

                              Jest jeszcze budżetówka - nauczyciele, policjanci, strażacy etc. etc. Nie ma
                              mowy o dodatkowym ubezpieczeniu. Patrzysz z perspektywy pracownika dobrej firmy,
                              pewnie masz dobrze płatny zawód. Co za tym idzie przebywasz często wśród
                              podobnych ludzi. Odzywa się to, co psychologia nazywa zjawiskiem fałszywej
                              powszechności.

                              > @d)I nie mogły się sprawdzić! W sytuacji gdy masz "darmowe" studia ("darmowe",
                              > bo ktoś jednak za nie płaci z podatków) i płatne studia zaoczne jako konkurencji

                              No na te "darmowe" jednak trzeba się dostać. A jak ktoś nie dał rady, mógłby
                              sobie sfinansować płatne kredytem. Ale jeśli ten kredyt wynosi 400 zł
                              miesięcznie... sam rozumiesz. Nie starczy na czesne, a gdzie akademik,
                              podręczniki itd.
      • dankaaa dobre intencje drugiego człowieka szokują? 28.08.07, 15:19
        Problem w tym, że sporo lekarzy robiło tego typu przekręty dla
        własnych korzyści i dlatego ciężko zrozumieć humanitarne podejście
        pani dr do chorych biednych ludzi.Ale myślę,że warto uwierzyć w
        dobre intencje drugiego człowieka.
        • nikodem_73 Re: dobre intencje drugiego człowieka szokują? 28.08.07, 17:55
          Moja (nieżyjąca już) babcia zwykła mawiać iż dobrymi intencjami jest wybrukowane
          piekło.
          • krwawy.zenek Re: dobre intencje drugiego człowieka szokują? 28.08.07, 17:58
            A moja mawiała: "Gdyby tak oni do dobrego mieli tyle zapału, co do
            złego..."
      • petro5 Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 15:38
        Jak z Twoich podatków Pan Prezydent i Premier dupę wozi helikopterem
        to dobrze??
        • wielki_czarownik Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 15:53
          A czy ja mówię, że dobrze?
      • jacksparrow1 Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 16:19
        A ja wole zeby z moich podakow poszlo na zaplacenie kilku recept
        osobom naprawde potrzebujacym, niz oplata na wybryki jasnie nam
        panujacych.Wymysla cos, spieprza a [potem koszt naprawy tego idzie z
        naszych podatkow.JA sie z tym nie zgadzam.Powinni paniowie(p)oslowie
        i senatorowie jak cos wymysle i im nie wyjdzi epokrwac te
        fantastyczne pomysly z wlasnych kieszeni.
        • nikodem_73 Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 17:57
          A ja bym wolał aby z moich podatków NIE BYŁO opłacane ani jedno ani drugie. Nie
          czuję się komfortowo wiedząc, że moje pieniądze idą "na rozkurz".
          • jacksparrow1 Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 18:04
            nikodem, tak byloby najlepiej, ale Polska jaka jest kazdy widzi i
            jak juz mam cos wybierac to wole zeby pieniadze z podatkow poszly"na
            rozkurz"jak to stwierdziles w sposob jaki zaoferowala to ta
            lekarka.Nie pochwalam, bo tak nie powinno byc, ale z dwojga zlego....
            • nikodem_73 Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 18:35
              Wiesz... Obecny rząd nie podoba mi się jak mało który (chociaż przypuszczam, że
              z innych powodów niż Tobie), ale dla mnie nie ma "albo-albo". Zarówno
              postępowanie tej pani jak i obecnie władających oceniam negatywnie.

              Równie dobrze mógłbyś mnie przekonywać, że to lepiej jak mi wyrwą zęba niż
              wątrobę :). Oczywiście rozumiem Twoje argumenty i tok rozumowania jednak uważam,
              że nie wolno się godzić na żadne z takich postępowań - nawet w imię "mniejszego
              zła".
      • katon22 Re: A ja jestem przeciw 28.08.07, 16:27
        Tez jestem przeciw.Ja place skladki, podatki i recepty na darmowe
        leki nie dostane! Tak samao sie maja wszyscy legalnie pracujacy.
        Wiec jaka to sprawiedliwosc janosikowa. Do d.py to niepodobne.
        Wielu z tych biednych ludzi na leki nie wyda ani zlotowki, ale na
        flaszke i cygarety zawsze sie znajdzie.
        A do roboty sie wziac to nie laska. Tylko czekac na darmowe.
    • hubar Re: Janosikowa 28.08.07, 00:06
      Żyjemy w takim fajnym kraju, że coraz częściej coś usprawiedliwia się jakimiś
      partykularnymi interesami. Ktoś powinien uniknąć kary bo ukradł coś bo jest
      biedny i był głodny. Pani doktor wypisywała z dobroci serca na lewo leki...
      Tylko ja się pytam, czemu nikt się nie zastanawia co z okradzionym? Kto za to
      zapłaci? Każdy filantrop, jak to nie idzie z jego kieszeni. A czemu ta Pani
      doktor okradła także mnie i innych, którzy płacą podatki? Czemu ciągle
      usprawiedliwiamy kradzieże jakimiś wyższymi względami? Jak ktoś ma dobre serce,
      to niech zarobi i to rozda, ale swoje.
      • tierralatina Re: Janosikowa 28.08.07, 03:28
        A ja zdecydowanie wole aby moje podatki szly na takie wlasnie cele,
        niz na nowa limuzyne ministra Wiecheckiego, finansowanie obsesji
        Ziobry, czy loty czlonkow rzadu i kartofli do osrodka w Juracie.
        • 100dana Re: Janosikowa 28.08.07, 15:49
          popieram w 100% zdecydowanie wole tak.To co wydał bez sensu Giertych na akcję
          mundurek to dopiero "właściwe wydane pieniądze podatników "i nikt nie
          krzyczy.Kobieta pomogła tym którymi nie interesował się już nikt.
      • shroeder1970 Re: Janosikowa 28.08.07, 13:36
        Nie masz racji: Nas nie okadają tacy ludzie jak Judymkowa. Ona naprawia to, co
        zepsuli złodzieje od psucia systemu, czyli wszystkie NFZ, system "ordynatorski",
        ZUS dzięki systemowi "wymiany pokoleń", czyli jednym zwrotem "Państwowa" Służba"
        "Zdrowia". To, co robi Judymkowa, jest działaniem jak najbardziej prawidłowym,
        to system jest postawniony na głowie. Tylko system ten tak wbito nam do głów, że
        przyjmujemy, go jako normalny.
        • webcam Re: Janosikowa 28.08.07, 14:00
          Oczywiście, ze system jest do d..upy.
          Ale to nie usprawiedliwia złodziejstwa.
          A to co ta kobieta robiła to zwykłe złodziejstwo.
          Nie jestem za tym by ją wsadzać do więzienia, ma oddać te ukradzione pieniądze,
          a to może zrobić tylko jak będzie na wolności.
          • joyz Re: Janosikowa 28.08.07, 16:05
            Cóż... w żadnym języku świata nie istnieje wystarczająco paskudna obelga, którą
            chciałabym Cię teraz poczęstować. I dobrze, bo by mnie moderator wyciął.
            Wiesz co, oddam Ci Twoje "ukradzione pieniądze" w imieniu Pani Doktor. Zaraz,
            ile to będzie? 300 tys. zł - przyjmijmy, że ok. 10 mln obywateli Polski
            odprowadza podatki, to będzie 0,03 PLN "długu" na łebka. Podaj mi numer konta,
            to Ci te TRZY GROSZE przeleję. Pozwól, że zaokrąglę do złotówki, żeby pokryć
            odsetki i wynagrodzić Ci jeszcze straty moralne...
            • bigda Re: Janosikowa 28.08.07, 16:11
              No to i ja się zadeklaruję, że pokryję straty kolejnych dwóch praworządnych.
              • nikodem_73 Re: Janosikowa 28.08.07, 19:30
                Nie ma problemu - możecie to zrobić en masse - wystarczy się skontaktować z
                panią doktor, która zapewne będzie musiała zwrócić te pieniądze.
    • genyo Prawo? Jakie Parwo? 28.08.07, 03:49
      Wielu z Panstwa uzylo tego magicznego slowa Prawo. Wielu wspomnialo o
      pieniadzach plynacych na to z Panstwa podatkow. Pewnie podniosla sie jeszcze
      wieksze glosy oburzenia.wszedzie slyszymy slowa: Prawo, Prawo, Prawo. Mamy nawet
      taka partie nazywa sie Prawo i Sprawiedliwosc! Jaka jest natomiast
      rzeczywistosc: w imie tego Prawa urzednicy NFZ biora po 4 tys. zl pensji.
      Pielegniarki zarabiaja natomiast grosze.W imie tego Prawa wydajemy rocznie
      conajmniej 142, 7 mln zl na wojakow w Iraku,ale ludzie czekaja w szpitalach na
      operacje bo nie ma na rozruszniki serca. W imie tego Prawa Prezydent smiga
      samolotem co 3 dni do Gdanska, na to poszlo 600 tys zl, w imie tego samego
      Prawa kumple Leppera dostawali nagrody po pare tysiecy od minister Kalaty. W
      imie tego prawa przekazano z naszych skladek ZUS-u na swiatynie Opatrznosci 40
      mln zl. To wszystko nie byly pieniadze z prywatnych kont politykow ale wlasnie
      z naszych podatkow. Co to znaczy Prawo? Dla kogo ono isnieje?. I kogo ono z nas
      obowiazuje i kogo ma obowiazywac? Czy tylko lekarke, ktora pomagala biednym,
      ktorymi nikt nie chce sie zajac? Czy tez politykow, ktorzy naruszaja to prawo
      prawo permamentnie i nie ponosza za to zadnej odpowiedzialnosci?Za czasow komuny
      lamalismy Prawo bo panstwo nas oszukiwalo, taka byla mentalnosc. Po zmianach
      mialo byc innaczej. Czy cos sie zmienilo? Bardzo latwo jest potepiac ludzi i
      ferowac wyroki w stosunku do ludzi slabych, nie zajmujacych wysokich stanowisk
      itd. mozna tak robic ale jest to po prostu zwykle bagno hipokryzji.
      • lengon36 Re: Prawo? Jakie Parwo? 28.08.07, 09:34
        Bardzo trudno zachowac w tym przypadku trzezwy obiektywizm, a to
        wymagałoby stwierdzenia,że Pani Ilona-dr.Rosik-Konieczna .. by robic
        tak nie miała "uprawnień"Ale ,tu nasuwa się też inna myśl.Panstwo-
        niby my wszyscy,a to już bujda na resorach-bo np.panowie
        posłowie,senatorowie,prominentni działacze partyjni i
        związkowi,tylko BIORĄ,przeważnie nic w zamian za to nie dając !-
        traci 300tys.zł.
        Parę dni temu nazad mieliśmy z poręki ministra Szczygło,
        rozjezdzanie warszawskich ulic,wspaniałą jazdę odkrytym kaczomobilem
        ukochanego przez naród Pana Prezydenta,w górze goląbki pokoju /F-
        16 / i całośc za około 3 miliony złotych. Czy to z naszych podatków ?
        TVP ,a nawet komercyjne stacje telewizyjne,bez opamiętania serwują
        nam"CO TO ZA DOBRO SPADŁO NA naród W POSTCI PANA PREMIERA
        J.KACZYNSKIEGO" Czy to z naszych podatków ?Publicznie wiadono,że
        Panowie Kaczynscy nie należą nawet do srednio majętnych ,jedyne co
        posiedli to tzw."zasuwanie nowomową" O Włoszczowej,czy innych
        poronionych pomysłach przewodniej siły NARODU nie warto
        wspominac.Może dla tych niewielu z bogatej /zaserwowanej
        nam /kolekcji "dobroci "przewodniej siły od jej liderów
        uzyskanych,to co zrobiła Pani Ilona zasługuje na usprawiedliwienie.
        Qualis pater,talis filius !.
      • axel11 Re: Prawo? Jakie Parwo? 28.08.07, 13:55
        Podpisuje sie w 100% pod Genyo.
    • nieekonomiczny Janosikowa 28.08.07, 04:24
      Lamac prawa nie mozna. Jezeli dopuszczamy inna mozliwosc to
      wchodzimy w bardzo trudna polemike na temat przypadkow kiedy mozna
      je lamac no i wogole sensownosci istnienia prawa. Kazdy kto lamie
      prawo jest przestepca. A kara zalezy od tego jakiego czynu sie
      dopuscil.

      Ta pani dopuscila sie przestepstwa, ale ze wzgledu na jego charakter
      powinna otrzymac lagodniejszy wymiar kary. Kazdy kto dokonuje
      przestepstwa powinien sie liczyc z jego konsekwencjami.

      Chcemy czuc sie bezpiecznie to musimy wymagac egzekucji praw.
      Polskie prawo nie jest zle. Jest po prostu nieegzekwowane i
      przestepcy czuja sie bezkarnie. A ten artykul jest tylko swiadectwem
      tego ze jako narod lubimy dyskutowac z czyms co powinno byc
      oczywiste.

      Osobna kwestia zas jest to w jaki sposob dziala nasz system sluzby
      zdrowia. Gdzie masa pieniedzy jest marnowana.
      • szatanskipomiot Re: Janosikowa 28.08.07, 05:51
        Zgadzam sie z Toba. Wszystkich nas obowiazuje prawo i jego lamanie
        powinno byc karalne. Ale nalezy dodac, ze kara powinna byc adekwatna
        do popelnionego czynu. Sady czesto keruja sie tzw. mala
        szkodliwoscia spoleczna popelnionego czynu przy wydawaniu wyroku. Za
        niegrozne przestepstwa mozna skazac na tzw. prace spoleczna.
        W tym konkretnym wypadku proponuje skazac pania Janosik na iles tam
        godzin darmowej pomocy medycznej dla biednych, tym razem w pelni
        finansowanej przez panstwo :)
        Potrzebne finanse mozna uzyskac obcinajac fundusze na nowe limuzyny
        itp.
    • dellek Janosikowa 28.08.07, 08:45
      Akceptując takie przykłady łamania prawa musimy jednocześnie akceptować to, że
      my obywatele ponosimy tego koszty !!!
      To my płacimy za biedaków kradnących energię elektryczną, gaz, nie płacących
      czynszów.
      A cóż by to było gdyby wszyscy lekarze zaczęli z bardzo chwalebnych pobudek
      wypisywać każdemu kto przyjdzie i zapłacze fałszywe recepty na bezpłatne leki ?
      Też zgodzilibyśmy sie to finansować ?
      Prawo należy modyfikować tak aby było logiczne, użyteczne i pomocne a nie
      pochwalać jego łamanie.
      • pani_rosomak Re: Janosikowa 28.08.07, 13:45
        To respektujmy to prawo! Niech dotyczy WSZYSTKICH obywateli tego kraju. To że ktoś jest bezdomnym, alkoholikiem, bezrobotnym czy nędzarzem nie znaczy że jest pozbawiony praw obywatelskich. Pozbawia takich praw tylko sąd, w prawomocnego drodze wyroku. A jednym z praw zapisanych w konstytucji jest prawo do darmowej opieki medycznej, właśnie po to żeby w naszym państwie nikt nie umierał na ulicy. To nie jest Kalkuta, na litość Boską, nie jesteśmy trzecim światem. Po to płacimy podatki żeby mieszkać w cywilizowanym kraju. Przerażające jest to że po to by wymusić respektowanie prawa lekarka musiała uciekać się do łamania prawa. Tylko oceńmy sprawiadliwie - bo czym innym jest wyłudzenie kredytu czy nienależnych zysków a czym innym bezinteresowna pomoc ludziom skazanym na śmierć przez bezduszną machinę państwa. Tej pani należy się order a nie więzienie. Jej postępowanie powinno bć wyrzutem sumienia dla sprawujących władzę i stanowiących prawo w naszym kraju.
        • daria_nowak Re: Janosikowa 28.08.07, 14:28
          Ta pani złamała prawo. I powinna zostać osądzona Oczywiście należy wziąć pod
          uwagę wszelkie okoliczności łagodzące. Nie ma to jednak nic wspólnego z dawaniem
          orderu.
          Nasze składki, w imię solidaryzmu społecznego, finansują leczenie wszystkich
          potrzebujących. Bezdomnych, alkoholików przywiezionych w stanie delirium do
          szpitala, ofiar bójek postlibacyjnych. Ale darmowe lekarstwa należą się tylko
          wybranym. Wszyscy inni, czasem ogromnym kosztem własnym, muszą za nie płacić.
          Pięknie ze strony lekarki, ze przyjmowała za darmo (jej decyzja), ze siedziała,
          przy umierającym bezdomnym (jej decyzja), ze miała czas dla wszystkich (bo to
          był jej czas i mogła nim do woli dysponować). Ale nie miała praw wypisywać leków
          "na lewo". I to juz nie tylko jej sprawa. Taka postawa jest utopijna i łamie
          prawo. W ten sposób patrząc, emeryci, dostający miesięcznie 600 zł powinni
          dostawać darmowy chleb, leki, ubrania i wszytko, czego potrzebują. Bezdomni,
          powinni mieć zapewnione mieszkania, a bezrobotni pracę. Trąci mi to z lekka
          poprzednim systemem- wszystkim po równo.
          Od czasu, gdy zdrowie stało się towarem, ludziom wciąż umyka fakt, ze nic się
          nikomu nie należy. Dobra Pani doktor mogła płacić z własnej kieszeni. Ale
          sięgała gdzie indziej, łamiąc tym prawo. Sankcjonowanie takich zachowań, jest
          śmieszne. Koniec państwa opiekuńczego. Sami o tym zadecydowaliśmy, tylko
          konsekwencje niektórych zaskoczyły. Czas się do nich przyzwyczaić.
        • annamarta8 Re: Janosikowa 28.08.07, 15:51
          Rosomaku, ja tez tak mysle!
          Pani Doctor powinna dostac medal za serce i rozwiazywanie problemow stworzonych
          przez innych. Za dawanie szansy i nadzieji biednym, niechcianym i umierajacym.
          Zachwycamy sie Matka Teresa, a nie widzimy wspanialych i madrych ludzi, zyjacych
          i pomagajacych naszym braciom tuz obok nas. Powinna dostac nagrode i medal!!!
          A do tych co tak placza, ze zostali okradzeni - Wasze pieniadze nie mogly byc
          lepiej uzyte. Kiedy bedziecie starzy i zrozumiecie co jest wazne w zyciu to to,
          co sie teraz stalo bedzie dla Was pocieszeniem. Chyba, ze macie serca z
          kamienia... To prawo jest zle, nie Pani Doktor. Prawo ustanowili ludzie, a wiec
          jest niedoskonale i jak trzeba je zmienic to sie je zmienia! Dla dobra ludzi!
          Wszystkich ludzi, nie tylko bogatych.
    • ninie Janosikowa 28.08.07, 12:44
      "Porozumienie rządu z "Solidarnością": reforma emerytalna odwleczona
      o rok. Koszt dla podatników: 18 mld zł. PiS ogłasza sukces świata
      pracy." GW 28 08 2007
      jak Pani doktor zaplaci to bedzie troche mniej...
      P.S. Codziennie, powtarzam codziennie mamy wiadomosci co i ile daje
      sie(rzad) komus. A budzet CBA w porownaniu z osiagnieciami?
      • ninie Re: Janosikowa 28.08.07, 12:57
        ninie napisał:
        Jarosław Kaczyński zapewnia, że budżet stać na podwyżki płac i
        dalsze utrzymanie prawa do wcześniejszych emerytur. Premier
        zaprzeczył w Sygnałach Dnia w Programie Pierwszym Polskiego Radia,
        by porozumienie w tej sprawie zawarte wczoraj z Solidarnością miało
        związek z wyborami. Prezes Rady Ministrów zaznaczył, że nie ma już
        czasu, by przed wyborami ostatecznie załatwić sprawę emerytur
        pomostowych. GW 28 08 2007
        A dla tych co posadzaja o oszustwo odsylam do przypadku Schindlera,
        tego od "Listy..." przeciez on tez oszukiwal...
        • tomxp Re: Janosikowa 28.08.07, 13:20
          pani doktor chciala dobrze. z tym ze sposob w jaki chciala swoj
          chwalebna chec pomocy biednym i chorym zrealizowac nie jest niestety
          godny pochwaly.

          pani doktor nie zyje w warunkach w ktorych dzialal p schindler.
          wtedy byla wojna. teraz jest pokoj, uwarunkowania w ktorych
          dzialamy dyktuja czlowiekowi co i jak moze zrobic.

          w mojej opinii pani doktor powinna byc w jakis sposob ukarana.

          poza tym z tym >dobrym dzialaniem<, mozna mocno przesadzic ( patrz
          samo dobro, partia ktora jej liderzy nazwali, o zgrozo prawo i
          sprawiedliwosc, sic). pani doktor, wyglada na to, nie byla w stanie
          pomoc sobie samej (warunki w ktorych mieszkala, stan relacji w
          rodzinie)



          rydzyk tadeo
          cztery ziobra
          brajdakof dwuh

          i polska bedzie dobra!vivat
          • babaqba Re: Janosikowa 28.08.07, 17:48
            tomxp napisał: (...)
            > pani doktor nie zyje w warunkach w ktorych dzialal p schindler.
            > wtedy byla wojna. teraz jest pokoj, uwarunkowania w ktorych
            > dzialamy dyktuja czlowiekowi co i jak moze zrobic.

            Małe sprostowanie: w Polsce trwa permanentna wojna władzy i jej
            klienteli z uczciwymi Polakami. Ten stan znakomicie i kompletnie
            usprawieliwia panią doktor.
            • daria_nowak Re: Janosikowa 28.08.07, 17:51
              To może zróbmy kolektywny napad na bank? Sytuacja nas usprawiedliwi?
              Pająk zjadł muchę. lecz że prawo ceni, tłumaczy potomnym: "Byliśmy zmuszeni".
              Jan Sztaudynger
              Nie mieszajmy pojęć. Chcemy zmiany władzy? Poczekajmy na wybory. Nie można
              łamania prawa usprawiedliwiać Kaczyńskimi, czy Ziobrą. Oni swoje, nie znaczy, ze
              my swoje w odwecie.
              • babaqba Re: Janosikowa 28.08.07, 18:05
                daria_nowak napisała: (...)> To może zróbmy kolektywny napad na
                bank? Sytuacja nas usprawiedliwi?
                > Pająk zjadł muchę. lecz że prawo ceni, tłumaczy potomnym: "Byliśmy
                zmuszeni".
                > Jan Sztaudynger
                > Nie mieszajmy pojęć. Chcemy zmiany władzy? Poczekajmy na wybory.
                Nie można
                > łamania prawa usprawiedliwiać Kaczyńskimi, czy Ziobrą. Oni swoje,
                nie znaczy, ze my swoje w odwecie.

                Prawo samo w sobie nie jest wartością. Wartością jest tylko dobre
                prawo. Polskie prawo składa się z bubli, wielu przepisów wrogich,
                szkodliwych, niesprawiedliwych i głupich. Podporządkowywanie życia
                tym przepisom jest głupie i szkodliwe a dodatkowo często niemożliwe,
                bo istnieje mnóstwo przepisów wzajemnie sprzecznych. Jak się śmieje
                znajomy prawnik: "państwo dba, by nikt nie był w zgodzie z prawem".
                I ten stan rzeczy Kaczyńscy tylko pogłębili, bo są kretynami o
                bolszewickich korzeniach, natomiast jakościowo nic nie zmienili:
                państwo polskie jest wrogie obywatelowi, dba tylko o siebie, zawsze
                kosztem uczciwego Polaka. I ty propoujesz przestrzeganie praw
                stanowionych przez takie państwo? Wybacz...
                • daria_nowak Re: Janosikowa 28.08.07, 18:10
                  Wybaczam.
                  Nie znaczy to jednak, ze mamy prawo do alternatywnego przestrzegania prawa,
                  zgodnie z naszym widzimisię:) Nie widzę przeszkód - weź udział w wyborach,
                  wybierzmy sensowniejszą władzę. Niech stanowią dobre prawo. Póki co, jeśli nie
                  chce się być ukaranym, za dobre chęci (te od piekła) sugeruję jednak
                  przestrzeganie prawa.

                  A pani doktor, mogła skontaktować się z MOPSem, zrobić kwestę, akcję, zebrać
                  pieniądze, mogła wysłać chorego do szpitala (skierowanko i juz) i nie
                  fałszowałaby dokumentów...
                • krwawy.zenek wstyd 28.08.07, 18:12
                  babaqba napisała:

                  > Prawo samo w sobie nie jest wartością. Wartością jest tylko dobre
                  > prawo. Polskie prawo składa się z bubli, wielu przepisów wrogich,
                  > szkodliwych, niesprawiedliwych i głupich.

                  DO której z tych kategorii należą przepisy przewidujące karalność
                  wyłudzenia? Odpowiedź jest o tyle ciekawa, że większość systemów
                  etycznych także zabrania oszustwa i kradzieży.

                  > Podporządkowywanie życia
                  > tym przepisom jest głupie i szkodliwe a dodatkowo często niemożliwe

                  Ci, którzy siedzą w zakładach karnych z pewnością się z tym śmiałym
                  poglądem zgodzą.

                  > I ten stan rzeczy Kaczyńscy tylko pogłębili, bo są kretynami o
                  > bolszewickich korzeniach

                  Nic dodać, nic ująć, ale to akurat nie jest usprawiedliwienie dla
                  łamania prawa.

                  > państwo polskie jest wrogie obywatelowi, dba tylko o siebie,
                  zawsze
                  > kosztem uczciwego Polaka.

                  Na przykład niedostatecznie represjonując sprawców wyłudzeń z
                  systemu zabezpieczenia społecznego. To w Polsce gigantyczny problem
                  (podobnie zresztą a wielu innych krajach).

                  > I ty propoujesz przestrzeganie praw
                  > stanowionych przez takie państwo? Wybacz...

                  A ty proponujes, żeby każdy sobie prawo traktował jak szafę i brał z
                  niej to, co mu akurat w danej chwili wygodnie? Wybacz...
                  • babaqba Re: wstyd 28.08.07, 18:31
                    krwawy.zenek napisał:

                    > babaqba napisała:
                    >
                    > > Prawo samo w sobie nie jest wartością. Wartością jest tylko
                    dobre prawo. Polskie prawo składa się z bubli, wielu przepisów
                    wrogich, szkodliwych, niesprawiedliwych i głupich.
                    >
                    > DO której z tych kategorii należą przepisy przewidujące karalność
                    > wyłudzenia? Odpowiedź jest o tyle ciekawa, że większość systemów
                    > etycznych także zabrania oszustwa i kradzieży.

                    Różnicą pomiędzy Tobą i mną a państwem jest taka, że władza ustanowi
                    przepisy pozwalające nas okradać i potem już czyni, co lubi w
                    zgodzie z własnym prawem. Podczas gdy my nie mamy żadnych metod
                    obrony poza lekceważeniem tychże praw. Słuszność przepisów
                    przewidujących karalność za wyłudzenia (w Polsce jednostronną,
                    państwu wolno wyłudzać od nas niekończące się opłaty, datki etc.,
                    prawda?), nie promieniuje w żaden sposób na resztę przepisów.

                    >
                    > > Podporządkowywanie życia tym przepisom jest głupie i szkodliwe a
                    dodatkowo często niemożliwe
                    >
                    > Ci, którzy siedzą w zakładach karnych z pewnością się z tym
                    śmiałym poglądem zgodzą.

                    Demagogia. Bez znaczenia w tej dyskusji.

                    > I ten stan rzeczy Kaczyńscy tylko pogłębili, bo są kretynami o
                    > bolszewickich korzeniach
                    >
                    > Nic dodać, nic ująć, ale to akurat nie jest usprawiedliwienie dla
                    > łamania prawa.

                    Którego prawa? Ale konkretnie? Bo funkcjonują w naszym kraju prawa
                    ograniczające wolność słowa, które są tak bardzo wrogie demokracji i
                    wolności, tak instrumentalnie wykorzystywane na szkodę Polski, że
                    ich autorzy winni znaleźć się na ławach polskiej Norymbergi (typuję
                    Częstochowę lub Toruń do tej roli).

                    > państwo polskie jest wrogie obywatelowi, dba tylko o siebie,
                    > zawsze kosztem uczciwego Polaka.
                    >
                    > Na przykład niedostatecznie represjonując sprawców wyłudzeń z
                    > systemu zabezpieczenia społecznego. To w Polsce gigantyczny
                    problem(podobnie zresztą a wielu innych krajach).
                    >
                    > > I ty propoujesz przestrzeganie praw
                    > > stanowionych przez takie państwo? Wybacz...
                    >
                    > A ty proponujes, żeby każdy sobie prawo traktował jak szafę i brał
                    z niej to, co mu akurat w danej chwili wygodnie? Wybacz...

                    Posłowie i partie wtykają do tej szafy co popadnie a ja jestem
                    zobowiązany nosić wszystko lub nic? Wybacz...
                    • krwawy.zenek Re: wstyd 28.08.07, 18:35
                      A więc nie pomyliłem się. Uzurpujesz sobie prawo dowolnego
                      ustalania, kiedy się będziesz przejmować prawem, a kiedy nie.
                      Tyle, że nigdzie na świecie nie toleruje sie takiej postawy i nigdy
                      tolerować się nie będzie.
                      Jeżeli prawo ci się nie podoba - działaj na rzecz jego zmiany
                      (podając uzasadnienie, co już trudniej by ci przyszło). Nie nabywasz
                      natomiast uprawnienia do dowolneggo niestosowania się do tych
                      przepisów, które ci się nie podobają.
                      Zwłaszcza, że w przepisach zakazujących wyłudzenia nie ma nic
                      niezwykłego - podobne są na całym świecie i we wszystkich poważnych
                      systemach etycznych.
                      A oryginalny też nie jesteś. Żałosna wymówka, że "Państwo nas
                      okrada" to jedno z typowych "usprawiedliweń" u przestępców przeciwko
                      mieniu, którzy dominują w zakładach karnych liczbowo. A zwłaszcza u
                      gospodarczych.
                    • daria_nowak Re: wstyd 28.08.07, 18:46
                      Przykro mi, ale tak. Musisz nosi to, co wetkną do tej szafy. Albo poniesiesz
                      konsekwencje. To truizm. To fakt. I nikt się nikogo nie pyta, czy nam to
                      odpowiada. Na tym polega stanowienie i egzekwowanie przestrzegania prawa.
                      • krwawy.zenek Re: wstyd 28.08.07, 18:51
                        Dodam, że w każdym kraju świata tak jest i będzie do końca świata.
            • krwawy.zenek Re: Janosikowa 28.08.07, 17:53
              Tak jest. Wolno kraść, wolno oszukiwać, wolno dokonywać samosądów.
              Wolno też robić inne rzeczy, wszak władza jest be.
    • qulqa Janosikowa 28.08.07, 13:28
      Nie zgadzam sie na lamanie prawa.
      Pani Doktor (chyle czola !!!) mogla leczyc pacjentow po godzinach
      przyjec i za darmo. Mogla opiekowac sie nimi, kontrolowac leczenie,
      siedziec przy umierajacych. Jej wybor.
      Ale recepta refundowana jest czekiem NFZ-tu i jako taki powinna byc
      traktowana. Placimy za nie wszyscy i musza byc one dokladnie
      nadzorowane. Nie ma tu zupelnie znaczenia, ile zarabiaja urzednicy
      NFZ-tu, co zrobil Łapinski itd - to tematy na inne dyskusje.
      Recepta = czek. Zwolnienie = czek. Lekarz musi o tym pamietac i
      przestrzegac prawa, inaczej zostanie zerwana z nim umowa przez ZUS
      czy NFZ, a sam bedzie pociagniety do odpowiedzialnosci.

      Zastanawia mnie co innego. Co robila opieka spoleczna ? Co robili
      urzednicy, odpowiedzialni za pomoc osobom ubogim czy bezdomnym ?
      Dlaczego nie zostaly przyznane tym osobom statusy bezrobotnego lub
      beneficjenta opieki spolecznej, co pozwala na bezplatne leczenie i
      uzyskiwanie refundowanych recept? Czyzby dlatego, ze trzeba wejsc w
      to srodowisko i pracowac z ludzmi, ktorzy wspolpracowac nie chca ?
      Przeciez jezeli bezdomny trafia do szpitala, pracownik socjalny
      rejestruje go i leczenie jest bezplatne. Moze Pani Doktor powinna
      zwrocic sie do odpowiednich sluzb? A moze probowala - i zostala
      zlekcewazona?

      Usprawiedliwie lamanie prawa JEDEN RAZ w jakichs DRAMATYCZNYCH
      OKOLICZNOSCIACH. Ale nie tyle razy ... Z calym szacunkiem do Pani
      Doktor.
      • pinocchio Bardzo dobrze wydane pieniądze 28.08.07, 14:33
        A ja uwazam ze byly to bardzo dobrze wydane pieniądze
        i na takie łamanie prawa nie tylko sie zgadzam
        ale uwazam ze Minister Zdrowia powinien dac Pani Doktor nagrodę.

        Cieszę Cie ze wreszcie slysze o luce i "przekręcie" ktory uratował
        ludziom zdrowie i życie.

        Szanowna Pani Doktor - jest Pani Prawdziwym Lekarzem ktory
        spelnia Przysięgę Hipokratesa i stawia ją ponad nieudolnością
        systemu i prawa.

        Gratuluję!

        > Nie zgadzam sie na lamanie prawa.
        > Pani Doktor (chyle czola !!!) mogla leczyc pacjentow po godzinach
        > przyjec i za darmo. Mogla opiekowac sie nimi, kontrolowac
        leczenie,
        > siedziec przy umierajacych. Jej wybor.
        > Ale recepta refundowana jest czekiem NFZ-tu i jako taki powinna
        byc
        > traktowana. Placimy za nie wszyscy i musza byc one dokladnie
        > nadzorowane. Nie ma tu zupelnie znaczenia, ile zarabiaja urzednicy
        > NFZ-tu, co zrobil Łapinski itd - to tematy na inne dyskusje.
        > Recepta = czek. Zwolnienie = czek.

        No to prosze odebrac te pieniądze bezdomnym, albo wystawić
        im czeki jesli jest Pani taka mądrą..........
        • qulqa Re: Bardzo dobrze wydane pieniądze 28.08.07, 15:47
          Pozwole sobie zripostowac.
          Jesli kazdy bedzie lamal prawo w imie takiej czy innej Wartosci
          Nadrzednej - kim wtedy bedziemy i jakie bedziemy mieli panstwo?
          Naciskajmy raczej, aby prawo bylo humanitarne, by urzednicy
          spelniali rzetelnie swoje obowiazki, by panstwo czy kosciol nie
          zostawialy osoby potrzebujace bez opieki. Panstwo jest zobowiazane
          stworzyc takie ramy instytucjonalne i prawne, by jego obywatele
          czuli sie bezpiecznie - wiec moze tu powinnismy skierowac nasze
          emocje ?

          Latwo byc swieta i Prawdziwym Lekarzem (zgodnie z Pana pisownia) za
          czyjes pieniadze. Dlaczego Pani Doktor - osoba wierzaca - nie
          zwrocila sie do organizacji koscielnych o pomoc (o urzednikach juz
          pisalam). Dlaczego nie kupowala lekow za SWOJE pieniadze ?

          Nie dajmy sie zwariowac.

          I nie zamierzam zabierac tych pieniedzy bezdomnym - jak Pan
          sugeruje - bo nie oni lamali prawo.
          • pinocchio Obowiązkiem zdrowych i bogatych jest pomagac chory 28.08.07, 21:35
            OBOWIĄZKIEM zdrowych i bogatych jest pomagac chorym i biedym.

            Otóż jestem innego zdania, to nie Pani Doktor ma sie dopasowywać do
            systemu (ewidetnie chorego systemu stad i skądinąd)ale system
            powinien dopasować się do ludzi, ich potrzeb i rzeczywistość.

            Mamy tu przykład działania bezinteresownego i godnego pochwały.

            Co do pieniędzy:
            - obowiązkiem zdrowej (tej ktora ma pracę , może pracowac i tworzyć
            dobrobyt) częsci spoleczenstwa jest pomagać tym ktorzy nie sa w
            stanie zadbać sami o siebie.

            Jesli ludzie bogaci nie będą dbali i dzielili sie dobrobytem
            z biednymi sami sobie wyrządzą krzywdę - to mowi nawet zwykly
            rachunek ekonomiczny - wszyscy poniesiemy duzo wyższe koszty
            w postaci nędzy, kryminogennosci, utrzymania granic.

            Wydamy jeszcze wieksze pieniądze na
            a) biurokracje - dzielącą nasze pieniadze i zżarajacą je
            b) firmy ubezpieczeniowe - sciagajace ten haracz
            c) firmy ochroniarskie - rodzdzielajace biednych od bogatych
            d) wlasnych psychiatrow - ktorzy sporobują ułożyc chory mentalnie
            świat

            Pani Doktor czyni to z czym system sobie nie radzi.

            Nalezy jej podziekowac ze robi to TAK TANIO!!!
            Powtarzam "TAK TANIO" !! - zaden system nie uratowalby tylu ludzi
            za owe wspomniane 300tys zl.

    • bonar10 Tej Pani Doktor należy się podwyżka, willa i samoc 28.08.07, 13:29
      Tak, więc widać są wśród tej skorumpowanej, zadufanej w sobie grupy zawodowej
      również ludzie przez duże"L". Miło to wiedzieć.
      Tu powinien wkroczyć min. zdrowia. Ta kobieta zasługuje na to wskazywać ją jako
      rprzykład do naśladowania dla całej tej grupy zawodowej. Zwracam się z prośbą o
      to, aby Pan Minister Zdrowia pryzynal tej Pani Doktor specjalna nagrode i
      podnisl pensje do 7,5 tys. zl.
      • metall To jej daj, 28.08.07, 13:35
        ale za swoje.
        • r306 Janosik ma to do siebie, ze zawsze... 28.08.07, 14:27
          ... komus zabiera.

          Swojego nie daje.
    • te_rence Janosikowa 28.08.07, 13:30
      Niewiarygodne! Jak dobrze, że zdarzają się jeszcze tacy ludzie którzy w kazdym
      potrafią dostrzec drugiego człowieka...coś cennego.
      Prawdziwy humanizm, choć naiwny trochę, lecz piękny...
      a już myślałem że w naszych czasach bezinteresowne pomaganie ludziom nie istnieje
      • zbig76 300 tys.? tyle wydajemy na benzynę dla 1 posła 28.08.07, 13:36
        a Panią Doktor chcemy za to wsadzić na 8 lat?

        są tacy w Polsce dla których 300 tys. to tyle co dla na 30 zł. -
        może znajdzie się taki co stratę wyrówna i wyrok chociaż w zawiasach
        będzie?

        chory kraj...

        a tym wszystkim którzy piszą o okradaniu płacacych podatki proponuję
        policzyć 15 milionów pracujących podzielić przez 300 tys. złotych
        równa się 50 złotych podzielić na 10 lat równa się 5 złotych (dwa
        piwa)

        tyle rocznie kosztowało was uratowanie przez Panią Doktor zdrowia
        dziesiątek osób - drogo?
        • krawiec6661 A dwa razy tyle wydajemy na loty kaczynskiego 28.08.07, 14:32
          na Hel, żeby sobie kurupel pogral w ping ponga.
        • klusujacy.hipopotam Re: 300 tys.? tyle wydajemy na benzynę dla 1 posł 28.08.07, 15:40
          > a tym wszystkim którzy piszą o okradaniu płacacych podatki
          > proponuję policzyć 15 milionów pracujących podzielić przez 300
          > tys. złotych równa się 50 złotych podzielić na 10 lat równa się 5
          > złotych (dwa piwa)

          Szlachetne twe serce, ale liczyć to ty nie umiesz. Tak naprawdę każdego płacącego podatki kosztowało to na przestrzeni 10 lat 0,02 złotego czyli 2 grosze (300 tys. zł trzeba podzielić przez 15 mln., nie odwrotnie) czyli 0,2 gr (dwie dziesiąte grosza!) rocznie.
          • joyz Re: 300 tys.? tyle wydajemy na benzynę dla 1 posł 28.08.07, 16:19
            0,02 zł to dwa grosze, hipciu ;)
            Pozdrawiam :)
            • joyz Re: 300 tys.? tyle wydajemy na benzynę dla 1 posł 28.08.07, 16:24
              O, przepraszam, nie doczytałam - zwracam honor :D
        • krwawy.zenek Re: 300 tys.? tyle wydajemy na benzynę dla 1 posł 28.08.07, 16:42
          zbig76 napisał:

          > a Panią Doktor chcemy za to wsadzić na 8 lat?

          Kto chce wsadzić na 8 lat???
          Ludzie!!! Myślcie samodzielnie!!!
          Jeżeli ma jej być postawiony zarzut przestępstwa zagrożonego w
          kodeksie karą MAKSYMALNĄ 8 lat pozb. woln., to czy to znaczy, że
          ktoś jej chce właśnie tyle wymierzyć? To naweyt nie znaczy, że ktoś
          w ogóle chce jej wymierzać karę pozbawienia wolności. Może znaczyć,
          ale nie musi.
        • 99xyz Re: 300 tys.? tyle wydajemy na benzynę dla 1 posł 29.08.07, 14:37
          zbig76-Miałeś dobre chęci,ale z matematyką minąłeś się zanim się
          poznaliscie.Bo nie 15 mil.należy dzielic przez 300tys.zł.ale 300 p
          tys.zł.przez 15 milionów pracujących.Zrozum,że gdybyś tylko policzył
          po 1 zł na każdego to wyszłoby Ci 15 mil.zł.A teraz dla Ciebie
          zagadka.300.000 : 15.000.000 = ? podaj w groszach.Ile setek miesięcy
          musiałbyś składac grosz do grosza by kupic sobie dwa piwa rocznie.?
      • herr_wolf rozdawać nie swoją kasę każdy potrafi 28.08.07, 13:48
        nie swoją kasę rozdawać każdy głupek potrafi,daj mi swoją pensję to też z przyjemnością rozdam ją biednym
        • te_rence Re: rozdawać nie swoją kasę każdy potrafi 28.08.07, 16:01
          wyjątkowość tej pani polega na tym że ona dla siebie nie wzięła złotówki i nic
          nie zyskała oprócz satysfakcji pomagania ludziom

          śmiem wątpić ktoś oburzający się (że to nie jej pieniadze szły na te leki) nie
          skorzystałby z okazji by zarobić na lewo ot tak sprzedając od czasu do czasu
          takie recepty...

          w naszych czasach to bardzo rzadkie zjawisko pomagać nie wymagając nic w zamian
          przecież czas to pieniądz
        • 99xyz Re: rozdawać nie swoją kasę każdy potrafi 29.08.07, 14:46
          zaczynając oczywiście od siebie.!
    • fotoamator13 Agora wypierze twój mózg do czysta 28.08.07, 13:33
      m.in. takimi artykułami. Od chwili zamknięcia do pierdla "słynnego" doktora G.
      mamy niekończącą się serię peanów na cześć polskich lekarzy. A to, że robią
      najlepsze operacje, a to, że sami oddają krew dla pacjentów, to znowu dzisiaj
      Doktorka Judym. Już nie łapówkarze, chamy i nieuki, tylko geniusze, dobrodzieje
      i filantropi. Pomijając oczywistą możliwość, że opisana lekarka może w ogóle nie
      istnieć i może to być tylko marna kreacja z trzeciego piętra biurowca na
      Czerskiej, to co ten artykuł ma na celu? Poza zachęceniem wiernych pożytecznych
      idiotów do plucia na Kaczorów (co jak widać po wpisach na forum zadziałało
      skutecznie)? Chodziło o uzasadnienie, że można wypisywać lewe recepty dla
      "biednych"? A lewe renty, też przecież dla "biednych"? Lewe zwolnienia z pracy?
      Co jeszcze można robić nielegalnie dla "biednych"? A żadnemu
      (ćwierć)inteligentowi nie przyszło do głowy, że ta lekarka, skoro taka
      zatroskana o biednych, mogła leczyć prywatnie ludzi za pieniądze, a potem
      przeznaczyć te pieniądze na pomoc tym biednym? Np. kupić im leki? Najłatwiej być
      "filantropem" za cudze, a najchętniej za wspólne, czyli "niczyje". Zresztą jak
      zrozumiałem z artykułu, proceder trwał przez wiele lat, rozkwitł w III RP, więc
      forumowi pożyteczni idioci powinni w tym momencie pluć na Kwaśniewskiego,
      Millera i resztę tego towarzystwa.
    • gelsomina1984 Janosikowa 28.08.07, 13:34
      Czytając ten artykuł wiele razy miałam łzy w oczach.
      Uważam, że Pani doktor powinna być ułaskawiona.
      Jako "karę", której tak domagają się niektórzy forumowicze - zapewne często
      pomagający innym ludziom - sugerowałabym pracę społeczną na rzecz bezdomnych ;)
      A czy ktoś bierze pod uwagę ilu ludziom uratowała życie?
      • mreck Re: Janosikowa 28.08.07, 13:50
        ciekawe ilu "biednych" ja naciągnęło.

        ci co bronią janosików zawsze stoją w moralnym szpagacie, jak ci co
        jeżdża na gapę koleją.
        nie można akceptować prywtnej hojności z publicznych pieniędzy, to
        jaby wójt dał działke gminnej ziemi biednemu kuzynowi. a
        indywidualnie wszysscy jestesmy biedni.
        mam kontakt z prywatnymi przedsiebiorcami i z którym nie pogadam to
        wszyscy narzekają na swoja biedę. proszę tu dom, tam limuzyna
        interesy kwitną, pracownicy zdziercy żądają i 1200 na rekę, a on
        biedny, bo go na plazme nie stać.
        cóż subiektywne poczucie biedy i naiwność pani doktor daje ckliwy
        artykulik. tez jestem biedny a moje auto juz trzeci tysiąc po
        przeglądzie. może nie powinienem zapłacić na zus? wszak nie choruję
        a tu jakiś lekarz rozdaje moje pieniądze według własnego widzimisię.
      • krwawy.zenek Re: Janosikowa 28.08.07, 16:45
        gelsomina1984 napisała:

        > Czytając ten artykuł wiele razy miałam łzy w oczach.
        > Uważam, że Pani doktor powinna być ułaskawiona.

        Jeszcze nawet zarzutów nie ma postawionych a ty już chcesz
        ułaskawiać?
        Czy łzy w oczach oznaczają u Ciebie wyłączenie myślenia?
    • bronek77 Re: Janosikowa 28.08.07, 13:37
      Kodeks Karny, artykuł 26:
      § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego
      niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli
      niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia
      wartość niższą od dobra ratowanego.
      § 2. Nie popełnia przestępstwa także ten, kto, ratując dobro chronione prawem w
      warunkach określonych w § 1, poświęca dobro, które nie przedstawia wartości
      oczywiście wyższej od dobra ratowanego.

      Wszystko w temacie. Jeżeli rzeczywiście kobieta nie 'kradła dla siebie', tylko
      rozdawała te leki potrzebującym, to przy dobrej interpretacji/odpowiedniemu
      naciągnięciu prawa nie było żadnego przestępstwa.
      • marchewa4 Re: Janosikowa 28.08.07, 13:50
        bronek77 napisał:

        > Wszystko w temacie. Jeżeli rzeczywiście kobieta nie 'kradła dla
        siebie', tylko
        > rozdawała te leki potrzebującym, to przy dobrej
        interpretacji/odpowiedniemu
        > naciągnięciu prawa nie było żadnego przestępstwa.

        Czyli jesli okradne sklep, po to zeby ukradziony towar rozdac
        biednym, to wszystko jest ok? Na bank tez moge napasc?
        A jesli przystawie Ci pistolet do piersi i zazadam Twoich pieniedzy,
        a nastepnie rozdam je biednym, to tez jest ok?
        Ja rozumiem, ze ta pani czynila to ze szlachetnych pobudek, ale to
        jeszcze nie stawia jej ponad prawem: mogla kwestowac na biednych,
        szukac sponsorow itp, a w ten sposob popelnila zwykle oszustwo.
        Nazywajmy rzeczy po imieniu.

        M.
        • truten.zenobi Re: Janosikowa 28.08.07, 15:48
          > Czyli jesli okradne sklep
          jeśli okradniesz sklep czy inną instytucje w celu (tz gdy nie miałaś innej
          możliwości i tylko w celu) ratowania zycia ludzkiego to nie popełniasz
          przestępstwa!!!
          podstawę prawna masz wyżej.

          > Nazywajmy rzeczy po imieniu.
          popełniła oszustwo oraz wyłudzenie i zdaje się że ona się tego nie wypiera!!!
          tyle że nie nazwał bym tego ani zwykłym ani pospolitym...
          powiem jeszcze tak państwo polskie ma jakieś obowiązki wobec swoich obywateli,
          jednak z nich się nijak nie wywiązuje, i to nazwałbym bezczelną kradzieżą! (ale
          pewnie wolisz tego nie widzieć?)

          tak więc jeśli ktoś okrada złodzieja z jego łupu i rozdaje to (na oślep) jego
          ofiarom to czy to jest kradzież? wyłudzenie? czy może zwrot...
          • marchewa4 Re: Janosikowa 29.08.07, 15:12
            truten.zenobi napisał:

            > jeśli okradniesz sklep czy inną instytucje w celu (tz gdy nie
            > miałaś innej możliwości i tylko w celu) ratowania zycia ludzkiego
            > to nie popełniasz przestępstwa!!!

            Ale nie zapominaj, ze trzeba udowodnic, ze to po pierwsze w celu
            ratowania zycia, a po drugie, ze nie bylo innej mozliwosci. A tego w
            tym przypadku pewnie byc nie mozemy. Nie wiemy jakie leki
            przepisywane byly na recepty IW i nie wiemy dla kogo. Zatem nie
            wiemy czy naprawde ratowaly zycie. Nie wiemy tez, czy zostaly
            wyczerpane inne mozliwosci pomocy.

            > powiem jeszcze tak państwo polskie ma jakieś obowiązki wobec
            > swoich obywateli, jednak z nich się nijak nie wywiązuje,

            To moze nazwij te obowiazki i podaj ich podstawe prawna, a nastepnie
            udowodnij, ze sie z nich nie wywiazuje. Bo jakos nie wydaje mi sie,
            zeby obowiazkiem panstwa byly gwarantowanie wszystkim darmowych
            lekow.


            > (ale pewnie wolisz tego nie widzieć?)
            Nie lubie sposobu dyskusji polegajacego na zmianie tematu i
            odwracaniu kota ogonem i w dodatku imputowaniu rozmowcy jakichs
            opinii, ktorych on nie wyglosil, wiec to zdanie bedzie moim jedynym
            ustosunkowaniem sie do tego kawalka.

            > tak więc jeśli ktoś okrada złodzieja z jego łupu i rozdaje to (na
            > oślep) jego ofiarom to czy to jest kradzież? wyłudzenie? czy może
            > zwrot...

            A pomyslales, ze przez to NFZ nie mial pieniedzy na operacje dla
            potrzebujacych noworodkow, dzieci itp, ktore zmarly. Wlasnie
            dlatego, ze jakis menel (jak na oslep, to na oslep) dostal leki za
            darmo, ktore mu sie nie nalezaly? Nie ma na swiecie modelu
            finansowania sluzby zdrowia, ktory pokrywalby wszystkie potrzeby
            obywateli. Wynika to chocby z tego prostego powodu, ze potrzeby
            rosna w miare rozwoju medycyny. Nowe technologie sa najczesciej
            bardziej skuteczne, choc czesciej rowniez drozsze niz technologie
            zastane. Zarzadzanie finansowaniem sluzby zdrowia nie polega na tym,
            zeby na oslep dawac temu, kto akurat wyciaga lape, a jak braknie, to
            powiedziec innym "sorry". Tzn. mozna i w ten sposob, ale wtedy
            zabrakloby pieniedzy juz drugiego stycznia.

            Milego dnia

            M.
            • lengon3 Re: Janosikowa 29.08.07, 17:29
              Udało mi się przebrnąc przez te 343 wpisy w tzw.sprawie
              Janosikowej.Walholla prawa i praworządnych poraża determinacją
              domagania się "praw" im należnych,wyrażaniem wsciekłości /nawet/
              za "okradanie"z ICH podatków przez taką "złodziejkę".A, ile to
              zacnych pisatieli w ten sposob piszaących, faktycznie pracuje ?A,
              ile z tych tak piszących, płaciło i płaci składki na obowiązkowe
              ubezpieczenia zdrowotne.Tym, piszącym o okradaniu z ich podatków pod
              rozwagę:Janosikowa jeżeli okradała, to przedewszystkim z funduszy
              składkowych,a nie podatków.Taka Wasza siła argumentów ,bo nawet nie
              wiecie o czym piszecie.Bo Ci pozerzy, chcieliby stanowic elitę elit
              praworządnych , ale czy żądnych prawa ?Jesteście jak " in the
              manger",mocno nieukształtowani społecznie,pseudo prawnicy,smętni
              solisci prymitywnej Waszej sprawiedliwości.No to proszę
              powiedziec,gdzie Ci drobni cwaniacy i dziecinni
              hochsztaplerzy,którzy niby chcą rozdawac, ale dopierow wtedy,jak im
              się da i zaspokoją swoje potrzeby.Jeżeli są tacy sami "złoci" to
              skąd tyle w Was zajadłości ,za te jak wyliczone na forum 2 grosze
              rocznie ? Spotkałem na forum takie określenie "gó..jady"
            • truten.zenobi Re: Janosikowa 01.09.07, 00:12
              > Nie wiemy tez, czy zostaly
              > wyczerpane inne mozliwosci pomocy.

              jak znam życie pewnie tak... i moim zdaniem to główny problem jest taki że
              pieniądze poszły na leczenie a nie na premie dla urzędników...
              ale masz rację sprawę należało by sprawdzić! tyle że jeśli się okaże że lekarka
              pomagała ludziom to należało by może pomóc jej organizacyjnie a nie rzucać kłody
              pod nogi!!!

              > To moze nazwij te obowiazki i podaj ich podstawe prawna, a nastepnie
              > udowodnij, ze sie z nich nie wywiazuje.

              płacimy podatki na : drogi :( służbę zdrowia :( edukację :(.....

              Bo jakos nie wydaje mi sie,
              > zeby obowiazkiem panstwa byly gwarantowanie wszystkim darmowych
              > lekow.

              darmowych może i nie ale "dostępnych" tak... to po cholerę płacimy te wszystkie
              składki jeśli później leczyć się musimy na własny koszt???

              > > (ale pewnie wolisz tego nie widzieć?)
              > Nie lubie sposobu dyskusji polegajacego na zmianie tematu i
              > odwracaniu kota ogonem i w dodatku imputowaniu rozmowcy jakichs
              > opinii, ktorych on nie wyglosil, wiec to zdanie bedzie moim jedynym
              > ustosunkowaniem sie do tego kawalka.

              odpowiem ci tak. państwo trwoni miliardy zł rocznie, zabiera nam około 70% tego
              co wypracujemy nie dając nic w zamian, staje bardzo często po stronie rożnego
              rodzaju przestępców, ... ale Ty się wolisz czepiać że ktoś śmiał coś zrobić dla
              innych ludzi... to co ona wydała na te leki pewnie nie stanowi nawet promila
              wydatków na utrzymanie urzędników w NFZ...

              > A pomyslales, ze przez to NFZ nie mial pieniedzy na operacje dla
              > potrzebujacych noworodkow, dzieci itp, ktore zmarly.

              ładna figura retoryczna! wzruszyłem się do łez! przez jedną babinę leży cały
              system...

              od początku wiadomo że tz. "reforma" służby zdrowia miała za zadanie jedynie
              ograniczyć wydatki państwa na leczenie obywateli. masz rację że pewnie nie ma
              takiej możliwości by zaspokoić wszelkie potrzeby ale jeśli z założenia likwiduje
              się placówki służby zdrowia i tworzy nowe urzędy to wiadomo że taki system nie
              może działać efektywnie, a już na pewno jego celem nie jest jak najlepsze
              wykorzystanie środków do niesienia pomocy medycznej ludziom!!!
              zobacz ile milionów utopiono w różne systemy komputerowe ewidencjonowania osób
              uprawnionych ... (co region to inny pomysł)

              > Milego dnia
              a w zasadzie nocy ;) dziękuję i na wzajem!!!

              TZ
      • krwawy.zenek bronek, nie ośmieszaj się 28.08.07, 16:48
        ze stanem wyższej konieczności to akurat nie absolutnie nic
        wspólnego. Wystarczy przeczytać wklejony przez ciebie przepis.
    • norbertrabarbar Janosikowa 28.08.07, 13:39
      Niech się Pani nie martwi. Nie pójdzie Pani do więzienia i nie będzie Pani
      musiała zwracać żadnych pieniędzy. To całe dobro, po kawałeczku, powoli do Pani
      wróci.
      • annie_laurie_starr Re: Janosikowa 28.08.07, 13:49
        Uwazam, ze Janosikowa nie przekrecila pieniedzy z NFZ - tylko wydala je na ludzi
        chorych, ktorych w inny sposob nie bylo jak leczyc. Tak wiec te pieniadze z
        nszych podatkow trafily do naprawde potrzebujacych. Nie ma co plakac nad
        naszymy 300 000, bo biedacy i bezdomni tez sa nasi.

        To, ze ludzi ci nie sa ubezpieczeni nie zwalnia panstwa, ani nas z leczenia ich.

        A co do NFZ - to czy znalazl sie juz ten miliard, ktory kilka late temu
        wyprowadzono? Trzy lata temu GW duzo o tym pisala, a potem pzrestala.
        Porownujac sume ukradziona z NFZ, a sume "strat NFZ" spowodowanych przez pania
        doktor mozna skonkludowac, ze to niksa szkodliwosc spoleczna.
        • krwawy.zenek Re: Janosikowa 28.08.07, 16:50
          annie_laurie_starr napisała:

          > Uwazam, ze Janosikowa nie przekrecila pieniedzy z NFZ

          To, że przekręciła pieniądze z NFZ jest akurat faktem obiektywnym i
          w żaden sposób nie zależy od tego, co Ty na ten temat sobie uważasz.
          Można natomiast dyskutować, na ile motywacja jej działania ją
          usprawiedliwia.

    • herr_wolf 300 tys. zabrakło dla innych potrzebujących 28.08.07, 13:41
      300 tys na biednych, to znaczy że dla innych biednych zabrakło - na szczepionki,badania,leczenie - założe się że 90% procent "biednych" wykorzystywało naiwność tej lekarki - na pewno lekomani albo sprzedawali te lekki innym.Jak lekarstwa są za darmo to dlaczego ich nie brać dużo,na wszelki wypadek ? Jak coś jest za darmo to ludzie z pazerności znajdą u siebie chorobę.

      I to ma być autorytet Wybiórczej - śmiechu warte, żenada...
    • abhaod Jeśli nie możesz zmienić świata, to zmień siebie.. 28.08.07, 13:43

    • shroeder1970 Janosikowa 28.08.07, 13:44
      Widzę to tak: prokurator prowadzący postępowanie w sentencji postanowienia
      pisze: umorzyc postępowanie ze względu na znikomą szkodliwość społeczną a czynu"
      a w uzasadnieniu napisać, że skoro prezes ZUS zarabia tyle a tyle (za nieudolne
      sprawowanie władzy w ZUS, urzędnicy NFZ zarabiają tyle a tyle za nicnierobienie,
      Prezydent wyrzuca milion zł na niepotrzebną nikomu defiladę i 600.000 na latanie
      do Gdańska, to wydane 200.000,- zł na zapisane przez oskarżoną leki stanowią
      czyn, którego szkodliwość społeczna jest znikoma w porównaniu z tymi, z których
      powinna brać przykład".
    • andykon Janosikowa 28.08.07, 13:51
      brawo pani doktor !!!!!jesten pelen podziwu i uznania - prawo a kto je tworzy na
      jakiej bazie !?etyka ,morale ,- duzo pytan .o ile PANI DOKTOR zostanie skazana
      uznaje to za skandal! pzdr.
      • krwawy.zenek Re: Janosikowa 28.08.07, 16:46
        Rozdaj biednym 300 000 złotych. A kiedy Twoja rodzian będzie mieć o
        to do Ciebie pretensje - powiedz im, że to skandal...
    • owrank Rozdawła moje (Wasze) pieniądza więc jaka Judymka 28.08.07, 13:51
      Rozumiem gdyby ze swoich oszczednosci kupowała innym leki to byłby
      czyn bardzo godny podziwu i nasladowania ale jeżeli za te leki
      płacił ktoś inny (a właściwie my wszyscy) to jest to zwykły
      socjalizm - zabrać jednemu (najczęsciej równie biednemu) i dac
      innemu...
      • herr_wolf Re: Rozdawła moje (Wasze) pieniądza więc jaka Jud 28.08.07, 13:59
        owrank napisał:

        > Rozumiem gdyby ze swoich oszczednosci kupowała innym leki to byłby
        > czyn bardzo godny podziwu i nasladowania ale jeżeli za te leki
        > płacił ktoś inny (a właściwie my wszyscy) to jest to zwykły
        > socjalizm - zabrać jednemu (najczęsciej równie biednemu) i dac
        > innemu...


        to jest dużo gorsze niż socjalizm, bo one jeszcze te pieniądze zmarnowała - jak coś jest za darmo to pazerni ludzie biorą bez ograniczeń czy jest im potrzebne czy nie - tak już ich natura.

        Więc z tych biednych 5% było biednych reszta to lekomani,narkomani,naciągacze,urojnie chorzy i zwykli pazerni chciwcy którzy brali leki "na wszelki wypadek" albo żeby chomikować na później.

        A później któś naprawdę biedny nie będzie mógł kupić leków bo lekki podrożały bo NFZ ma straty.

        Jak widać po komentarzach dużo ludzi mentalnie jeszcze tkwi w głębokiej komunie.
        • krwawy.zenek Niestety masz rację 28.08.07, 16:54
    • iulius Janosikowa 28.08.07, 13:55
      Robią bohaterkę ze złodziejki, która ukradła nam wszystkim trzysta tysięcy.

      "- Jak przyszedł do mnie człowiek z organizmem wyniszczonym nędzą i alkoholem, a
      na dodatek miał nogi pokryte ranami, to mu nie mogłam tylko tych nóg opatrzyć i
      dać kilku witamin. Trzeba było go leczyć całego: serce, nerki, wątrobę, układ
      nerwowy. Na badania trzeba go było wysłać - mówi pani doktor."

      Siłą go ktoś alkoholem poił? Mógł nie chlać, byłby zdrowy.
      • fotoamator13 Re: Janosikowa 28.08.07, 14:01
        alkoholik, obok złodzieja, oszusta, komunisty, aferzysty, kwaśniewskiego,
        millera, kaczmarka, to również postać ceniona w środowisku lewicowym
      • bigda Re: Janosikowa 28.08.07, 14:08
        >
        > Siłą go ktoś alkoholem poił? Mógł nie chlać, byłby zdrowy.
        >

        Jak pójdziesz do lekarza z przeziębieniem, nie korzystaj z ubezpieczenia -
        zapłać - siłą ci nikt szalika z szyi nie zerwał.
        • fotoamator13 Re: Janosikowa 28.08.07, 14:10
          powyższy wpis to najlepszy dowód, że od czytania GW nikt jeszcze nie zmądrzał, a
          wielu całkiem przeciwnie
          • bigda Re: Janosikowa 28.08.07, 14:24
            Obawiam się, młody człowieku, że nie masz pojęcia, o czym piszesz. Niedawno w
            Polsce przetoczyła się dyskusja o częściowej odpłatności, za choroby, którym
            chorzy sami sobie są winni. Warto poczytać i zastanowić się. Odróżnienie jednych
            od drugich jest niemożliwe. Grypa - mógł sie cieplej ubierać, rak płuc - mógł
            nie palić, AIDS i kiła - mógł nie uprawiać seksu, zawał serca - mógł sie
            zdrowiej odżywiać i uprawiać sport itd.
    • sofiasas Janosikowa 28.08.07, 13:59
      A jak nasi posłowie objerzdżają kilka razy kule ziemską na
      państwowym paliwie to nikt ich za to nie ściga i nie rozlicza!!!!
      Napiszą tylko cokolwiek w jakimś mało istotnym raporcie i tyle.
      A tu ? Pani doktor nie brała dla siebie... jesli mają już ją skazać
      to na wyrok w zawieszeniu i nie na 8 lat...
    • andykon Janosikowa 28.08.07, 13:59
      czy dokladnie wiesz gdzie Twoje pieniadze laduja ? pzdr.
    • mal49 Janosikowa nie strajkuje, 28.08.07, 14:01
      nie wrzeszczy 'dajcie mi więcej i więcej'. Ona POMAGA potrzebującym.
      To jest przykład człowieka.
      To jest także przykład prawa, które nie jest DLA człowieka.
      • daria_nowak Re: Janosikowa nie strajkuje, 28.08.07, 14:39
        To jest przykład poświęcenia z jednej strony i rozdawnictwa cudzej własności - z
        drugiej.
        Nie kazdy musi marzyć o mieszkaniu w 38 m2 i nie posiadaniu niczego. Rozdasz
        wszystko innym? Ja nie. Ktoś chce - proszę bardzo, nie bronię, ale własne, a nie
        "wspólne", ani "cudze".
        Bierz zatem przykład i leć rozdawać, najlepiej już
        • mal49 Re: Janosikowa nie strajkuje, 28.08.07, 17:20
          daria_nowak napisała:

          > Bierz zatem przykład i leć rozdawać, najlepiej już

          Rozdawnictwo wspólnych budżetowych pieniędzy na sztaby urzędników,na "zasiłki"
          dla udających biedaków nierobów, na roztrwonione wspólne pieniądze na
          złodziejskie partie i idiotów u steru władzy nie oburza Cię?

          Taaak, wolę takie rozdawnictwo wspólnego. I wiedz, też wspomagam, ale bez
          rozgłosu i tępego zacietrzewienia.
          • daria_nowak Re: Janosikowa nie strajkuje, 28.08.07, 17:33
            Ta wiedza akurat do niczego nie jest mi potrzebna, bo to Twoja sprawa. Tylko
            ogranicz się do tego co Twoje, bo tym mozna dysponować samemu. Wypisywanie
            fałszywych dokumentów do zachowań godnych aplauzu nie należy.
            Trzeba pamiętać o tym, ze prawo, nawet nie doskonałe ma sens. Te pieniądze były
            przeznaczone na leki kombatantów. Od pomocy bezdomnym i biednym są konkretne
            instytucje. Pani doktor mogła skontaktować się z MOPSem, jeśli czuła potrzebę
            serca i chciała pomagać, nie musiała fałszować recept. Mogła zorganizować
            kwestę, akcję, sto rożnych rzeczy. Nie musiała łamać prawa jako anioł miłosierdzia.
            I nie mieszajmy rożnych kwestii, bo to zwyczajnie śmieszne. Kwestia urzędników,
            czy partie nie ma tu nic do rzeczy. Takie argumenty są zwyczajnie na na temat.
            A może każde przestępstwo popełnione prywatnie należy usprawiedliwiać
            wołoduchami u władzy? Ukradłam, bo oni kradną, sfałszowałam, bo oni fałszują,
            zgwałciłem, bo oni gwałcą? I z uwagi na tą analogię należy mnie odznaczyć
            orderem? Toż to absurd
            • krwawy.zenek Re: Janosikowa nie strajkuje, 28.08.07, 17:35
              O tototo.
              Sama się przed sobą usprawiedliwiła, w podobny sposób niektórzy w
              tej dyskusji próbują ją usprawiedliwiać. A przestępstwo oczywiste.
            • qunegunda [...] 28.08.07, 19:21
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • daria_nowak Re: Janosikowa nie strajkuje, 28.08.07, 19:25
                A dziękuje Ci uprzejmie:) Już? Czy będzie ciąg dalszy?:) Lubię dyskusję na
                argumenty:)))
            • mal49 Re: Janosikowa nie strajkuje, 28.08.07, 21:26
              Dr Janosikowa skróciła zaledwie łańcuszek pomocowy, a Ty od razu 'przestępstwo'!
              To nie tak, prawo jest DLA LUDZI i złe jest wówczas, gdy nie podąża za życiem.
              Próbowałaś przejść całą drogę pt.przyznanie zasiłku socjalnego? Otóż jest to
              droga przez mękę. I wcale nie jest skuteczna, tzn. zasiłku nie dostaną wszyscy,
              którzy się ubiegają. Dostaną spryciarze, np. 'samotne matki' chowające do
              przysłowiowej piwnicy konkubentów na czas kontroli,a rzadko, bardzo rzadko,
              mężczyźni bez widocznej ułomności oraz ci, którzy nie umieją się sprzedać, czyli
              użalić nad swoim ubóstwem itd.itp.
              Wnioskowanie dopłaty na np. zapłacenie rachunku za gaz lub kupno węgla na zimę
              'przechodzi' góra w 50%.
              To jest pomoc socjalna? Bez dowcipów proszę!
              • daria_nowak Re: Janosikowa nie strajkuje, 28.08.07, 23:17
                Nie próbowałam, ale znam ludzi pracujących w MOPSie. I nie popadajmy w przesadę.
                Jeśli komuś się nie chce i woli pić niż wziąć się do jakiejkolwiek uczciwej
                pracy, to faktycznie, może mieć problem.
                Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, ze poza wypisywaniem fałszywych recept na
                "koszt" kombatantów są inne drogi postępowania. Być może trudniejsze niż
                pospolite wyłudzenie.
                • mal49 Re: Janosikowa nie strajkuje, 28.08.07, 23:49
                  daria_nowak napisała:

                  > I nie popadajmy w przesadę

                  No właśnie. Współczuję Ci, naprawdę.
                  • daria_nowak Re: Janosikowa nie strajkuje, 29.08.07, 06:45
                    Doprawdy nie musisz.
                    To współczucie, to, z tego co zauważyłam "słowo klucz", gdy ktoś już nie ma nic
                    do powiedzenia, a nie rozumie, ze kazdy ma prawo do własnego zdania i własnej
                    argumentacji. Ja Ci nie współczuję.
    • freemarsjanin Rozstrzelac przekreciare! W IVRP nie ma miejsca na 28.08.07, 14:02
      przekrety!!!
      • topolowka Prokuraturze cos sie nie pomylilo? 28.08.07, 14:07
        • topolowka Re: Prokuraturze cos sie nie pomylilo? 28.08.07, 14:10
          Albo Gazecie w relacjonowaniu sprawy? Czytamy o przestepstwie
          wyludzenia. Tymczasem z wyludzeniem mamy do czynienia wtedy, kiedy
          cos sie otrzymuje dla siebie w celu przywlaszczenia. Tu o
          przywlaszczeniu przez lekarke nie ma zadnej mowy; jezeli cos ktos p
          przywlaszczyl, to jej pacjenci, ktorzy te leki wykupili i uzyli.
          Niech ich prokuratura sciga, jak juz uwaza, ze kogos koniecznie musi.

          A jej mozna najwyzej postawic zarzut poswiadczenia nieprawdy, ale
          przeciez nie wyludzenia. Bardzo jestem ciekawa orzeczenia sadu,
          jezeli sprawa w ogole do sadu dotrze, a nie skonczy sie umorzeniem,
          tak jak powinna.
          • krwawy.zenek Nie, tobie się coś pomyliło 28.08.07, 16:57
            topolowka napisała:

            > Albo Gazecie w relacjonowaniu sprawy? Czytamy o przestepstwie
            > wyludzenia. Tymczasem z wyludzeniem mamy do czynienia wtedy, kiedy
            > cos sie otrzymuje dla siebie w celu przywlaszczenia.

            Z czego by to miało wynikać? Gdzie w znamionach tego przestępstwa
            jest działanie celem przywłaszczenia albo uzyskania korzyści dla
            siebie?

            > przeciez nie wyludzenia. Bardzo jestem ciekawa orzeczenia sadu,
            > jezeli sprawa w ogole do sadu dotrze, a nie skonczy sie
            umorzeniem,
            > tak jak powinna.

            A jakie proponujesz uzasadnienie tego umorzenia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka