Dodaj do ulubionych

Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomina...

31.08.07, 07:23
Panie Prezydencie Kaczyński, tak trzymać!
Obserwuj wątek
    • executioner Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomina... 31.08.07, 07:39
      Czyż to nie szkodnictwo?
      • ratm1978 No to juz jest:)))) znów afera:))))) uwaga!! 31.08.07, 07:41
        jeśli był do dooopy to chyba logiczne nie?:)
        • darioo_b Re: No to juz jest:)))) znów afera:))))) uwaga!! 31.08.07, 08:28
          żałosny kartofelek poczuł władzę :-))))))))))
        • iedsupo Re: No to juz jest:)))) znów afera:))))) uwaga!! 31.08.07, 16:59
          ratm1978 napisał:

          > jeśli był do dooopy to chyba logiczne nie?:)

          On ciągle JEST do doopy. I będzie jeszcze do 2010 - chyba, że zrobi
          się mu impeachment za łamanie Konstytucji ;)))
    • pies_na_lewizne Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 08:36
      GazWyb podaje:

      > [Prof. Marek Safjan, b. prezes Trybunału Konstytucyjnego: -]
      > Jestem zdumiony decyzją prezydenta. To bardzo niebezpieczny
      > precedens. Konstytucyjne uprawnienie prezydenta do mianowania
      > sędziów ma charakter wyłącznie formalny. To znaczy, że jedynie
      > potwierdza on wniosek skierowany przez Krajową Radę Sądownictwa
      > i odbiera od sędziów przysięgę.

      Prof. Safjan znowu pedzi do mediow zeby pokazac swoje polityczne
      uprzedzenia. Boze, ze ten czlowiek kiedys byl prezesem TK!

      Konstytucja wyraznie mowi ze Prezydent "powoluje" sedziow. POWOLUJE
      a nie "zatwierdza" czy "parafuje" decyzje Krajowej Rady Sadowniczej.

      KRS jest cialem doradczym dla Prezydenta, proponuje mu kandydatury
      ale Prezydent nie musi wszystkich - czy jakiejkolwiek - z tych
      kandydatur przyjac.

      Jeszcze tego brakowalo, zeby korporacja sadownicza sama sie
      klonowala! Te dobre czasy juz sie skonczyly.
      • darioo_b Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 08:38
        powoluje czyli formalnie przyklepuje, tumanie.
        O merytorycznej wartości kandydatów gó.. wie, ale oczywiście nie
        wierzy żadnej KRS (wierzy tylko swemu kartoflanemu klonowi).
        • starduster Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze. 31.08.07, 08:45
          Powołuje albo nie powołuje a KRS sobie może...
          • darioo_b Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 08:51
            taak..... jwp kartofel robi co chce
        • pies_na_lewizne Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 08:51
          darioo_b napisał:

          > powoluje czyli formalnie przyklepuje, tumanie.
          > O merytorycznej wartości kandydatów gó.. wie, ale oczywiście nie
          > wierzy żadnej KRS (wierzy tylko swemu kartoflanemu klonowi).


          Prezydent zostal wybrany w demokratycznych i powszechnych wyborach.

          Prezydet ma mandat spoleczny do realnej wladzy a nie
          do "przyklepywania".

          Sedziowie maja tez ogromna wladze, ale nie sa preciz wybierani w
          powszechnych wyborach. Dlatego musza byc nominowani przez
          Prezydenta, ktory mandat spoleczny ma.

          Byloby bardzo niebezpieczne gdyby niewybierana demokratycznie a
          posiadajaca ogromna wladze korporacja sedziowska sama siebie
          wybierala! To byloby panstwo w panstwie! Dokladniej, panswto z
          wladza absolutna w panstwie demokratycznym.

          Na to nigdy zgody byc nie moze.

          Ciolku.

          zostaja powolywani.
          • darioo_b Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 08:54
            Ciołku... twój "prezydent" nie ma żadnej wiedzy o kandytatach, tak
            jak nie ma żadnej wiedzy w tysiącu innych spraw (z reguły jest
            wprowadzany w błąd). Jemu się po prpstu wydaje (w całej jego
            małości), że jest panem i władcą i dla udowodnienia tego nie raczył
            złozyc podpisu.
            A mandat dała mu garstka oszołomów (takich, jak ty).
            • pies_na_lewizne Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 08:58
              darioo_b napisał:

              > Ciołku... twój "prezydent" nie ma żadnej wiedzy o kandytatach, tak
              > jak nie ma żadnej wiedzy w tysiącu innych spraw (z reguły jest
              > wprowadzany w błąd). Jemu się po prpstu wydaje (w całej jego
              > małości), że jest panem i władcą i dla udowodnienia tego nie
              raczył
              > złozyc podpisu.
              > A mandat dała mu garstka oszołomów (takich, jak ty).

              Prezydent Regan tez byl przedstawiany przez lewicowo-liberalne media
              jako jakas niemota, lichy byly aktorzyna.

              A rozwalil Zwiazek Sowiecki i przeszedl do historii jako jeden z
              najlepszych prezydentow USA.
              • darioo_b Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 09:01
                kartoflowi na szczęście to nie grozi. Przejdzie do historii jako
                żałosny kurdupel.
              • rybka9915 zmien se ksywke na pies_na_glupote, bo 31.08.07, 09:39
                bardziej pasuje do twego stanu umyslowego.
                A nieboszczyk Reagan - niby przed stwierdzeniem u niego Alzheimera,
                tak gadal i sie zachowywal jakby mial go od urodzenia.
                Dowcipy z rozwaleniem zsrr - mozesz opowiadac u siebie na oddziale,
                albo na spotkaniach partyjnych pis. W koncu to to samo towarzystwo.
                • starduster Re: zmien se ksywke na pies_na_glupote, bo 31.08.07, 09:43
                  Zaklinasz rzeczywistość psycholu.....
                • lady_godziwa zmien se ksywke na pies_na_glupote, bo 03.09.07, 15:26
                  rybka9915 napisała:

                  > bardziej pasuje do twego stanu umyslowego.
                  > A nieboszczyk Reagan - niby przed stwierdzeniem u niego Alzheimera,
                  > tak gadal i sie zachowywal jakby mial go od urodzenia.
                  > Dowcipy z rozwaleniem zsrr - mozesz opowiadac u siebie na oddziale,
                  > albo na spotkaniach partyjnych pis. W koncu to to samo towarzystwo.


                  Idz na ryby KRETYNIE!

                  Tak jak CIEMNOGRÓD i komunisci dzisiaj krytykuja George Bush (zaachodnich
                  nazwisk sie NIE odmienia jak robia to głupi polacy), on bedzie najlepszym
                  prezydentem po Ronald Reagan!

                  A za obraze prezydenta to moz dostac nie tylko kopa w ten komunistyczny
                  pysk!
                  • krwawy.zenek do szkoły, analfabetko! 03.09.07, 18:13
              • tymon99 weź się człowieku 31.08.07, 09:40
                w ten swój psi łeb dobrze stuknij: nie porównuj gówna z księżycem - bo tak się
                mniej więcej ma kaczyński do reagana..
              • peternadolski3 Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 15:22
                ty ciolku nie porownoj prezydenta Regana do tego kartofla i jego
                kartoflanego klona oni mu nie dorosli do piet ty miernoto wiejska
          • pies_na_lewizne Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 08:55
            Korekta:

            Na "Ciolku" tekst powinien byl sie skonczyc. Ostatnia linijka
            powinna byla byc wykasowana.

            (tak jak ci sedziowie i asesorzy z listy KRS, cha cha cha)
          • darioo_b Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 08:57
            jeszcze troche, a tacy jak ty zamkną mordy.
            • pies_na_lewizne Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 09:00
              darioo_b napisał:

              > jeszcze troche, a tacy jak ty zamkną mordy.

              w "demokracji", do ktorej tesknisz ;)?
              • darioo_b Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 09:02
                już niedługo :-)
                • darioo_b Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 09:04
                  wg. braci mniejszych wszyscy wykazują głęboką niewiedzę (m.in. prof.
                  Safjan, TK) za to słoneczka narodu (tfu) zostają tylko WPROWADZANI W
                  BŁĄD.
                  • souljazz Kiepski prezydent podejmuje kiepskie decyzje 31.08.07, 09:15

                    Moze na liscie nie bylo jego znajomych?
                    • darioo_b Re: Kiepski prezydent podejmuje kiepskie decyzje 31.08.07, 09:17
                      a może nie potrzeba już sędziów? Literą (a raczej KULFONEM) prawa
                      będą teraz kaczory?
                      • souljazz Re: Kiepski prezydent podejmuje kiepskie decyzje 31.08.07, 09:37

                        Nie beda, bo sie do tego nie nadaja.
              • 1410_tenrok poucz sie o demokracji 31.08.07, 17:26
                zaucznij od wielkiej rewolucji francuskiej i jej myslicieli.
          • 1410_tenrok ty nie rozumiesz sensu istnienia panstwa demokraty 31.08.07, 17:25
            cznego, ale kompletnie. Kolejny bolszewik.
            KRS jest ciałem doradczym. Jest to organizacja samorządna. Tak
            funkcjonuje to we wszystkich pnastwach demokratycznych. To ci ludzie
            wysuwają kandydatury, ponieważ mają najlepszą wiedzą ku temu. skąd
            prezydent ma czerpac tą wiedzę, jesli nie od takiej organizacji
            branzowej? A może jego woźny mu to podpowie. Albo może minister? To
            byłoby dopiero zaprzeczenie demokracji.
          • mr_pope Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 19:01
            > Prezydet ma mandat spoleczny do realnej wladzy a nie
            > do "przyklepywania".

            Nie, Polska nie ma systemu prezydenckiego, większość uprawnień Prezydenta RP ma
            charakter, powiedzmy, reprezentacyjny. Jedynymi przejawami 'realnej władzy' jest
            możliwość zgłoszenia veta względem ustawy i inicjatywy ustawodawczej. Prezydent
            nie jest przedstawicielem władzy ustawodawczej tylko wykonawczej. Wystarczy
            zajrzeć do Konstytucji.
          • janek344 Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 02.09.07, 10:27
            Naucz się głupku (piesnalewizne) na czym polega doktryna Monteskiusza a potem
            będziesz mógł filozofować w obronie szkodliwych decyzji twojego ukochanego pisu.
      • mr_pope Re: Prof. Safjan znowu wykazuje gleboka niewiedze 31.08.07, 18:55
        > KRS jest cialem doradczym dla Prezydenta

        Chciałbyś, żeby tak było, ale niestety dla Ciebie tak nie jest. Zgodnie z
        Konstytucją KRS "stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów" a
        nie jak Tobie się wydaje "doradza Prezydentowi".

        > ale Prezydent nie musi wszystkich - czy jakiejkolwiek - z tych
        > kandydatur przyjac.

        Wg Konstytucji prezydent powołuje NA WNIOSEK. A więc gdy KRS takie wnioski
        Prezydentowi przedstawi. Gdyby było jakbyś chciał, psie na lewizne, w
        Konstytucji znalazłoby się sformułowanie "prezydent, po zasięgnięciu opinii KRS
        może powołać sędziów".

        > Jeszcze tego brakowalo, zeby korporacja sadownicza sama sie
        > klonowala! Te dobre czasy juz sie skonczyly.

        Ale czasy w których władza wykonawcza wpływa na władzę sądowniczą jeszcze nie. I
        czym to się ma różnić od PRL?
      • krwawy.zenek piesku, nie ośmieszaj się 31.08.07, 21:30
        Czy w takim razie wydaje ci się, że KRRiTV to organ samorządu
        dziennikarskiego??? :)))))
        A sąd penitencjarny to pewnie "organ doradczy" dyrektora zakładu
        karnego?
        Ty wiesz w ogóle, co to takiego KRS i jakie ma kompetencje? Nie
        wiesz. Tylko po co się tym chwalisz?
    • kroliklesny Re: Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomi 31.08.07, 09:37
      Ty jestes nie tylko bezczelny, ale po prostu glupi. Brak
      inteligencji jest wrodzony, ale niechec do wiedzy jest wlasnie
      glupota. Podejrzewam, ze nawet sobie nie zadales trudu, aby
      przeczytac artykul.
      A prezydent to sobie bedzie mogl potrzymac, ale kitke kota swojego
      brata!
      • rybka9915 kurdupel-one wykonal rozkaz kurdupla-two 31.08.07, 09:45
        po tym jak kurdupel-one wprowadzil "uklad" do "rzadu", kurdupel-two
        cenzuruje mu to co kurdupel-one moze podpisac. Chociaz wydaje mi
        sie, ze to kurdupel-two podpisuje lub nie, bo nie sadze zeby mial
        jeszcze "zaufanie" do kurdupla-one po "wpadce" z Kaczmarkiem.
    • remik.bz Co wg Prof. Safiana oznacza "powołuje" ? 31.08.07, 09:44
      Wypowiedź Prof. Safiana:
      To znaczy, że jedynie potwierdza on wniosek skierowany przez Krajową
      Radę Sądownictwa i odbiera od sędziów przysięgę.

      A w Konstytucji stoi "powołuje" a nie "potwierdza wniosek KRS".
      Czyżby dla Pana Safiana te dwa określenia były jednoznaczne?
      Piekielnie niebezpieczne stwierdzenie ze strony Pana Profesora.
      Idąc dalej tym tropem mozna np odpowiednio zinterpretować kazdy (np
      dla "zabawy" art. 34) Konstytucji.

      Art. 34.

      Obywatelstwo polskie nabywa się przez urodzenie z rodziców będących
      obywatelami polskimi.

      Jeśli się "nabywa" to kiedy się "nabyło"?
      Tuz po odcieciu pepowiny ? A moze minute poźniej ? a może dopiero
      po 30 latach ?
      Brzmi to durnie , ale tak samo durnie dla mnie Polak-szaraka brzmia
      słowa "eksperta" Prof Safiana w oczywistej sprawie.
      • souljazz Re: Co wg Prof. Safiana oznacza "powołuje" ? 31.08.07, 10:11

        Prezydent nie moze wszystkiego weryfikowac, bo nie wystarczylobymu
        czasu. Temu prezydentowi nawet nie wystarczylo czasu, zeby podac
        uzasadnienie swojej decyzji. Troche to dziwne, a nie oczywiste.
        Zreszta, kto chcialby zyc w panstwie, jedynie przez niego (ow prezia)
        zaakceptowanym?
      • aurita Re: Co wg Prof. Safiana oznacza "powołuje" ? 31.08.07, 10:12
        > Wypowiedź Prof. Safiana:
        > To znaczy, że jedynie potwierdza on wniosek skierowany przez Krajową
        > Radę Sądownictwa i odbiera od sędziów przysięgę.

        no i czego nie rozumiesz? KRS typuje a prezyden zatwierdza. Inaczej prezydent
        musialby sie na czyms znac ( a z tym roznie) a po drugie wiadomo ze wybieralby
        usluznych przydupasow (jak kazdy czlowiek). tam nie napisano PREZYDENT WYBIERA????

        > Obywatelstwo polskie nabywa się przez urodzenie z rodziców będących
        > obywatelami polskimi.
        >
        > Jeśli się "nabywa" to kiedy się "nabyło"?
        rownie jasne: jak sie urodziles to nabyles....

        • remik.bz Re: Co wg Prof. Safiana oznacza "powołuje" ? 31.08.07, 10:29
          Wybacz , ale bedę dla jaj "upierdliwy"

          aurita napisała:

          > > Wypowiedź Prof. Safiana:
          > > To znaczy, że jedynie potwierdza on wniosek skierowany przez
          Krajową
          > > Radę Sądownictwa i odbiera od sędziów przysięgę.
          >
          > no i czego nie rozumiesz? KRS typuje a prezyden zatwierdza.

          To dlaczego w Konstytucji nie stoi "zatwierdza" tylko "powołuje" ?
          Jesli "powołuje" to z definicji nie jest to czynność automatyczna (
          chociaż w praktyce - tak). Powołujacy ma mozliwość zastanowienia
          się , analizy ,ekspertyz, może "nie powołać".
          A "zatwierdzić" - musiałby bez zadnych dodatkowych działań.

          Inaczej prezydent
          > musialby sie na czyms znac ( a z tym roznie) a po drugie wiadomo
          ze wybieralby
          > usluznych przydupasow (jak kazdy czlowiek). tam nie napisano
          PREZYDENT WYBIERA?
          > ???

          Sorry , ale Prezydent( bez wzgledu kto nim jest) na wielu sprawach
          się "nie zna".
          I nic z tego nie wynika. Prezydent ma mandat społeczny. Został
          wybrany przez Naród. I podejmuje decyzje w imieniu Narodu.
          Wysłuchuje ekspertów w sprawach szczegółowych ( np prawnych ,
          obronnosci , podatków) , ale decyzje podejmuje on a nie ekspeci. Bo
          ekspertom ( np Profesorowi Safianowi) nie daliśmy takiego mandatu.
          >
          > > Obywatelstwo polskie nabywa się przez urodzenie z rodziców
          będących
          > > obywatelami polskimi.
          > >
          > > Jeśli się "nabywa" to kiedy się "nabyło"?
          > rownie jasne: jak sie urodziles to nabyles....

          Sorry za "upierdliwoć " , ale to tak dla jaj , bo nie lubie "logiki
          Safiana" i dlatego ją stosuje.
          "Nabywa" oznacza czynność niedokonana , a "nabyło "- dokonaną.
          Jeśli coś "się nabywa" to wcale nie oznacza ,ze coś "się nabyło".
          Jest się po prostu w trakcie procesu "nabywania". ( prawda Panie
          Profesorze Safian ?)
          >
          • iedsupo Re: Co wg Prof. Safiana oznacza "powołuje" ? 31.08.07, 17:10
            Nie jesteś wcale "upierdliwy" a tylko nieudolnie próbujesz rżnąć
            głupa.

            "Powołuje" znaczy wręcza nominację i ściska grabę - zupełnie tak
            samo jak w przypadku ministrów, których prezydent nie może nie
            powołać, choćby ich nie wiem jak nie lubił.

            Rozumiem, że bardzo cię swędzą te wszystkie kompromitacje, którymi
            prezydęt kłamczyński dzień po dniu udowadnia swoją indolencję i
            szkodliwość. Ale broniąc tego kartofla ty także przekraczasz próg
            śmieszności - bo groteskowe jest, kiedy człowiek teoretycznie
            inteligentny próbuje wszystkim wmówić, że nie rozumie kilku linijek
            tekstu.
            • remik.bz Sorry , jestem Polakiem-szarakiem a nie prawnikiem 31.08.07, 21:50
              iedsupo napisał:

              > Nie jesteś wcale "upierdliwy" a tylko nieudolnie próbujesz rżnąć
              > głupa.
              >
              > "Powołuje" znaczy wręcza nominację i ściska grabę - zupełnie tak
              > samo jak w przypadku ministrów, których prezydent nie może nie
              > powołać, choćby ich nie wiem jak nie lubił.

              Ale ja jako głupi Polak-szarak uwazam ,że "powołuje" oznacza iż Prezydent "sie
              zastanawia wpierw"
              I jeśli Prezydent uwaza ,ze np przedstawino mu kandydata , który jest niegodzien
              być np sędzia , to go nie powoła.
              I ja to akceptuję.
              I będę głosował na takiego człeka , który sie wpierw zastanowi zanim kogokolwiek
              "powoła"
              I pewnie nie ja jeden. Wybory to pokażą.
              Oczywiście masz jeszcze szanse przekonać zwolenników PiS-u ,aby wzorem
              zwolenników PO czy postkomuchów glosowali na takich , ktorzy "sie nie
              zastanawiaja", tylko działają wg zasad poprawnosci politycznej .
              >
              > Rozumiem, że bardzo cię swędzą te wszystkie kompromitacje, którymi
              > prezydęt kłamczyński dzień po dniu udowadnia swoją indolencję i
              > szkodliwość. Ale broniąc tego kartofla ty także przekraczasz próg
              > śmieszności - bo groteskowe jest, kiedy człowiek teoretycznie
              > inteligentny próbuje wszystkim wmówić, że nie rozumie kilku linijek
              > tekstu.

              Wybory blisko. Ja nie bronię żadnego "kartofla" , ja bronie pewnych zasad.
              Zalezy mi na tym , aby elity sluzyły Narodowi a nie traktowały Go instrumentalnie.
              Prawo nie może byc dla prawników, powinno słuzyc nam wszystkim. Jesli mój
              przedstawiciel wybrany w demokratycznych procedurach w moim imieniu stwierdzi
              ,ze ktoś "jest niegodny" ,to zaden ekspert bez mandatu społecznego nie powinien
              sie upierac tylko raczej zastanowic czy nie popełnił błedu.
              A mylic się jest rzeczą ludzka. Przyznaie się do błedu nie jest "błędem".
              Ale to tylko opinia Polaka-szaraka , nie-prawnika. Za to wyborcy.
              • krwawy.zenek Re: Sorry , jestem Polakiem-szarakiem a nie prawn 31.08.07, 21:54
                remik.bz napisał:

                > iedsupo napisał:
                >
                > > Nie jesteś wcale "upierdliwy" a tylko nieudolnie próbujesz rżnąć
                > > głupa.
                > >
                > > "Powołuje" znaczy wręcza nominację i ściska grabę - zupełnie tak
                > > samo jak w przypadku ministrów, których prezydent nie może nie
                > > powołać, choćby ich nie wiem jak nie lubił.
                >
                > Ale ja jako głupi Polak-szarak uwazam ,że "powołuje" oznacza iż
                Prezydent "sie
                > zastanawia wpierw"

                Zastanawia się, czy dochowano procedury. Tylko tyle.

                > I jeśli Prezydent uwaza ,ze np przedstawino mu kandydata , który
                jest niegodzien
                > być np sędzia

                Sugerujesz, że KRS mógłby mu przedstawić taką kandydaturę?
                To było na serio?

              • krwawy.zenek PS 31.08.07, 21:59
                I po co w ogóle określone w Konstytucji kompetencje i zadania KRS,
                skoro Kaczyński ma na podstawie swojego widzimisię i bez znajomości
                akt dowolnie odmawiać spełniania swojego konstytucyjnego obowiązku?
          • mr_pope Re: Co wg Prof. Safiana oznacza "powołuje" ? 31.08.07, 19:24
            > To dlaczego w Konstytucji nie stoi "zatwierdza" tylko "powołuje" ?

            Po pierwsze dlatego, że Konstytucja napisana jest językiem prawniczym a nie
            kolokwialnym. Po drugie dlatego, że 'powołuje' oznacza nawiązanie stosunku pracy
            na podstawie powołania a nie np. umowy o pracę lub mianowania.

            > Jesli "powołuje" to z definicji nie jest to czynność automatyczna

            Ależ jest. Gdyby nie była to czynność automatyczna to byłoby to sformułowanie
            'może powołać'. Konstytucja nakazuje Prezydentowi powołanie sędziów spośród osób
            przedstawionych we wniosku KRS.

            > A "zatwierdzić" - musiałby bez zadnych dodatkowych działań.

            Ale zatwierdzić można rozporządzenie lub umowę międzynarodową, nie kandydata na
            stanowisko.

            > I nic z tego nie wynika. Prezydent ma mandat społeczny.

            Ale ma mandat do sprawowania określonej funkcji, którą na pewno nie jest
            stanowienie prawa.

            > Bo ekspertom ( np Profesorowi Safianowi) nie daliśmy takiego
            > mandatu.

            Ale naród dał mandat Prezydentowi, który powołał sędziów, którzy przedstawiają
            mu wnioski powołania innych sędziów. Gorzej niż z Prezesem Rady Ministrów, który
            nie ma mandatu społeczeństwa.

            > Jeśli coś "się nabywa" to wcale nie oznacza ,ze coś "się nabyło".
            > Jest się po prostu w trakcie procesu "nabywania".

            To nie jest 'logika Safjana (a nie Safiana)' tylko język prawniczy. Nie wdając
            się w szczegóły, idąc tropem Twojego rozumowania morderstwo jest karalne tylko w
            trakcie schwytania kogoś w trakcie mordowania. Bo przecież napisane jest 'kto
            zabija człowieka' a nie 'kto zabił człowieka'. Ale tak naprawdę, kolokwialnie,
            chodzi o stosowanie przepisów. Zwrot 'nabył' miałby zastosowanie wyłącznie do
            osób, które nabyły (w tym przypadku) obywatelstwo przed powstaniem przepisu i
            byłby problem z osobami urodzonymi później.



            • remik.bz Przepraszam za "Safiana" 31.08.07, 22:05
              mr_pope napisał:


              >
              >
              > To nie jest 'logika Safjana (a nie Safiana)' tylko język prawniczy. N

              Przepraszam za błąd w nazwisku. Nie miałem złych intencji .
              To emocje ( wiem ,żadne usprawiedliwienie)
              W tej sytuacji nie bardzo wypada polemizować ( nawet nazwisko eksperta , ja
              maluczki przekręcam- gdzie mi tam do dyskusji z elitami).
              Powiem tylko jeszcze raz. Powiem jako wyborca.Jako Polak-szarak.
              Chodzi mi o zasady. Wazniejszy dla mnie jest ktos posiadający mandat społeczny
              do działania ( chocby i głupio działał) od kompetentnego eksperta. Po prostu na
              tym wg mnie polega demokracja.
              Bo jeśli mielibysmy byc rzadzeni przez ekspertów, to wybory należałoby zastąpic
              jakimś "testem komputerowym" w celu wyłonienia najlepszych fachmanów.
              >
              >
              >
              • krwawy.zenek Re: Przepraszam za "Safiana" 31.08.07, 22:07
                Demokracja polega na bezczelnym łamaniu prawa z obłudnym powołaniem
                się na "mandat społeczny"???
              • mr_pope Re: Przepraszam za "Safiana" 31.08.07, 23:17
                > Przepraszam za błąd w nazwisku. Nie miałem złych intencji .
                > To emocje ( wiem ,żadne usprawiedliwienie)

                Mnie nie przepraszaj, a pan Safjan też pewnie nie poczułby się tym urażony. Ale
                owszem, emocje to żadne usprawiedliwienie.

                > Chodzi mi o zasady. Wazniejszy dla mnie jest ktos posiadający
                > mandat społeczny do działania ( chocby i głupio działał)

                A gdybyś miał iść do mechanika samochodowego, wybrałbyś zawodowca czy kogoś
                wybranego w wyborach powszechnych?

                > Bo jeśli mielibysmy byc rzadzeni przez ekspertów(...)

                Komputer wcale nie byłby potrzebny. Wystarczyłoby aby wyborcy zastanowili się na
                kogo głosują. Szanuję osiągnięcia niektórych posłów na niwie zawodowej, ale
                uważam, że wybrany demokratycznie rolnik z podstawowym wykształceniem mniej się
                nadaje do decydowania o finansach państwa niż, dajmy na to, ktoś z ekonomicznym
                wykształceniem. Zresztą nie chodzi o mandat społeczny. Chodzi o to, żeby głupek
                z takim mandatem słuchał mądrzejszych od siebie a nie zasłaniając się wyborem
                większej części mniejszości społeczeństwa mówił, że tego właśnie chcieli
                wyborcy. Bo wyborcy, w przypadku aktualnie nam panujących, chcieli obiecany
                dobrobyt, mieszkania, autostrady a nie nagonkę na tajemniczy układ.



                • remik.bz Przepraszam ,że przeprosiłem 01.09.07, 09:35
                  mr_pope napisał:
                  > Mnie nie przepraszaj,

                  OK , przepraszam Cię ,ze przeprosiłem Cię.
                  Wybacz , ale tak mnie po prostu rodzice wychowali. To te nieszczęsne wartości
                  "tradycyjne", czyli: zrobiłeś błąd to przeproś i postaraj sie go naprawić.

                  Ale
                  > owszem, emocje to żadne usprawiedliwienie.

                  Ciesze się ,że przynajmniej w jednym punkcie sie zgadzamy.
                  Nawiasem mówiąc - to zdanie należałoby wygłosic równiez pod adresem PO i Pana
                  Tuska , którzy pod wpływem emocji odmówili stworzenia POPiS-u po przegranych
                  wyborach.

                  A gdybyś miał iść do mechanika samochodowego, wybrałbyś zawodowca czy kogoś
                  > wybranego w wyborach powszechnych?

                  No wiesz - taki chwyt.....

                  Komputer wcale nie byłby potrzebny. Wystarczyłoby aby wyborcy zastanowili się n
                  > a
                  > kogo głosują.

                  Przecież własnie to robią. Głosowali na PiS , bo dość mieli kompetentnych
                  fachowców ale za to aferzystów i złodziej u władzy .
                  Z całą premedytacja wybrali mniej kompetentnych , ale uczciwych. Mieli prawo tak
                  wybrac.
                  Wiem ,ze Tobie to "nie pasuje". Ale trudno , takie sa reguły demokracji. Nie
                  można mówić ,ze demokracja tylko wtedy jest OK , gdy wyborcy głosuja po Twojej
                  mysli. I nie wolno obrażać się na tych , którzy głosowali inaczej.
                  A w końcu wybory sa co 4 lata. Nic nie jest wieczne. Ani Kwach , ani Kaczory .

                  • krwawy.zenek Re: Przepraszam ,że przeprosiłem 01.09.07, 09:54
                    remik.bz napisał:

                    > mr_pope napisał:
                    > > Mnie nie przepraszaj,
                    >
                    > OK , przepraszam Cię ,ze przeprosiłem Cię.
                    > Wybacz , ale tak mnie po prostu rodzice wychowali.

                    Że się obłudnie przeprasza nie tego, kogo trzeba?


                    > Nawiasem mówiąc - to zdanie należałoby wygłosic równiez pod
                    adresem PO i Pana
                    > Tuska , którzy pod wpływem emocji odmówili stworzenia POPiS-u po
                    przegranych
                    > wyborach.

                    To bardzo na temat.

                    > A gdybyś miał iść do mechanika samochodowego, wybrałbyś zawodowca
                    czy kogoś
                    > > wybranego w wyborach powszechnych?
                    >
                    > No wiesz - taki chwyt.....

                    Gdzie tu "chwyt"? Ile ty masz lat, że ni ewiesz, iż praca sędziego
                    wymaga najwyższego profesjonalizmu? Komu chcesz wciskać kit, że może
                    ją wykonywać jakiś pisowski protegowany po tygodniowym przyuczeniu?

                    > Przecież własnie to robią. Głosowali na PiS , bo dość mieli
                    kompetentnych
                    > fachowców ale za to aferzystów i złodziej u władzy .
                    > Z całą premedytacja wybrali mniej kompetentnych , ale uczciwych.

                    Ale Konstytucji PiS nie zmienił. Więc trzeba jej PRZESTRZEGAĆ. A nie
                    bredzić o "mandacie" do jej łamania.

                    Przestań udawać, że nie wiesz czego dotyczy dyskusja.
                  • mr_pope Re: Przepraszam ,że przeprosiłem 01.09.07, 10:49
                    > Wybacz , ale tak mnie po prostu rodzice wychowali. To te nieszczęsne
                    > wartości "tradycyjne", czyli: zrobiłeś błąd to przeproś i postaraj
                    > sie go naprawić.

                    Wydaje mi się, że tak rozumują dzieci: popełniłeś błąd, przeproś a błąd na pewno
                    będzie naprawiony. Tymczasem wystarczy gdy zamiast Safian piszesz Safjan. A
                    przepraszać powinno się osobę poszkodowaną, ja poszkodowany literówką w nazwisku
                    nie jestem.

                    > Nawiasem mówiąc - to zdanie należałoby wygłosic równiez pod adresem
                    > PO i Pana Tuska , którzy pod wpływem emocji odmówili stworzenia
                    > POPiS-u po przegranych wyborach.

                    Wobec PO mam wiele innych zarzutów, niekoniecznie dotyczących koalicji z PiS. A
                    emocje ich zgubiły gdy prowadzili w sondażach jeszcze przed wyborami. W sumie
                    dobrze, że tacy kretyni nie doszli do władzy. Teraz może się czegoś nauczą, ale
                    szczerze w to wątpię.

                    > No wiesz - taki chwyt.....

                    Mimo to prosiłbym o odpowiedź.

                    > Przecież własnie to robią. Głosowali na PiS , bo dość mieli
                    > kompetentnych fachowców ale za to aferzystów i złodziej u władzy .

                    Chciałbym zwrócić Ci uwagę, że obecnych 'aferzystów i złodziei' do władzy
                    wprowadziła partia obecnie nam panująca.

                    > Nie można mówić ,ze demokracja tylko wtedy jest OK , gdy wyborcy
                    > głosuja po Twojej mysli.

                    Nie można, ale ja nigdy nie twierdzę, że demokracja jest OK.

                    > A w końcu wybory sa co 4 lata. Nic nie jest wieczne. Ani Kwach ,
                    > ani Kaczory .

                    Po 18 latach 'wolnej, niepodległej i demokratycznej Polski' Ty nadal wierzysz w
                    takie rzeczy?

                    • remik.bz Re: Przepraszam ,że przeprosiłem 01.09.07, 11:08
                      mr_pope napisał:

                      > > Wybacz , ale tak mnie po prostu rodzice wychowali. To te nieszczęsne
                      > > wartości "tradycyjne", czyli: zrobiłeś błąd to przeproś i postaraj
                      > > sie go naprawić.
                      >
                      > Wydaje mi się, że tak rozumują dzieci: popełniłeś błąd, przeproś a błąd na pewn
                      > o
                      > będzie naprawiony.

                      Nie pisałem ,że bład "na pewno" będzie naprawiony.
                      Trzeba starać się naprawić . Nie zawsze się to udaje. Wielu błędów z definicji
                      nie da sie naprawić . Ale próbować trzeba.


                      Tymczasem wystarczy gdy zamiast Safian piszesz Safjan. A
                      > przepraszać powinno się osobę poszkodowaną, ja poszkodowany literówką w nazwisk
                      > u
                      > nie jestem.

                      Alęż ja to rozumiem .
                      Ty po belfersku tylko zwracasz uwagę. Dlatego właśnie przeprosiłem Cię za to
                      ,że Cie wcześniej przeprosiłem i Ty poczułes się tymi moimi przeprosinami
                      urazony ( chyba )
                      >
                      > > Nawiasem mówiąc - to zdanie należałoby wygłosic równiez pod adresem
                      > > PO i Pana Tuska , którzy pod wpływem emocji odmówili stworzenia
                      > > POPiS-u po przegranych wyborach.
                      >
                      > Wobec PO mam wiele innych zarzutów, niekoniecznie dotyczących koalicji z PiS. A
                      > emocje ich zgubiły gdy prowadzili w sondażach jeszcze przed wyborami. W sumie
                      > dobrze, że tacy kretyni nie doszli do władzy. Teraz może się czegoś nauczą, ale
                      > szczerze w to wątpię.
                      >
                      > > No wiesz - taki chwyt.....
                      >
                      > Mimo to prosiłbym o odpowiedź.

                      Odpowiedzia jest najważniejszy akt prawny w Polsce.
                      Konstytucja.
                      Konstytucja określa zasady powoływania ludzi "do rządzenia".
                      Bardzo jasno określa. Nie mówi nic o "kompetencjach i fachmanach".
                      A co do ludzi od "naprawy samochodów" to daje wolna rękę wyborcom mechaników w
                      przypadku awarii samochodu.
                      Dlatego możemy w majestacie prawa do rządzenia powołac mechaników np.- jak nam
                      sie tak zechce.
                      A w przypadku awarii samochodu kazdy ma prawo postepowac tak jak mu sie podoba (
                      byle nie złamał prawa).
                      Jęsli ktos chce aby jego samochód naprawiał pan Tusk ( a Tusk sie na to zgodzi)
                      - to ich sprawa.
                      >
                      > > Przecież własnie to robią. Głosowali na PiS , bo dość mieli
                      > > kompetentnych fachowców ale za to aferzystów i złodziej u władzy .
                      >
                      > Chciałbym zwrócić Ci uwagę, że obecnych 'aferzystów i złodziei' do władzy
                      > wprowadziła partia obecnie nam panująca.
                      >
                      > > Nie można mówić ,ze demokracja tylko wtedy jest OK , gdy wyborcy
                      > > głosuja po Twojej mysli.
                      >
                      > Nie można, ale ja nigdy nie twierdzę, że demokracja jest OK.
                      >
                      > > A w końcu wybory sa co 4 lata. Nic nie jest wieczne. Ani Kwach ,
                      > > ani Kaczory .
                      >
                      > Po 18 latach 'wolnej, niepodległej i demokratycznej Polski' Ty nadal wierzysz w
                      > takie rzeczy?

                      W coś trzeba wierzyć.
                      >
                  • krwawy.zenek Podajesz sie za "Polaka - Szaraka" 02.09.07, 09:57
                    Podajesz sie za "Polaka - Szaraka". No to teraz wczuuj się w Polaka-
                    Szaraka, który ciężko pracował, żeby sie dostać na wymarzone studia.
                    Potem przez całe studia sarał się jak najwięcej nauczyć, żeby zdać
                    egzamin na aplikację. Potem przez trzy lata aplikował, został
                    asesorem, pracował 14 godzin na dobę, żeby się wizytator do niczego
                    nie przyczepił. Spełnił wsyzstkie warunki - dostał pozytywną ocenę,
                    papiery poszły do KRS, KRS złożył wniosek.
                    A potem półtora rou cisz. A w końcu odmowa Prezydenta. Bez
                    jakiegokolwiek uzasadnienia i bez powodu. Albo z tego powodu, że
                    kiedyś w sprawie cywilnej orzekł zgodnie z prawem ale wbrew życzeniu
                    jakiegoś lokalnego kacyka PiS. Albo w sprawie karnej surowo
                    potraktował jakiegoś pijaczka, który znęcał się nad rodziną i który
                    okazał się działaczem PiS. I mu to zapamiętali.



                    • remik.bz Re: Podajesz sie za "Polaka - Szaraka" 02.09.07, 10:11
                      Taka sytuacja jest mozliwa.
                      I ja mogę tylko współczuć.
                      Zakładam ,że błąd może popełnić zarówno Prezydent jak i KRS.
                      Nie moćna po prostu twierdzić ,że KRS , Prezydent są nieomylni. I że jesli KRS
                      kogoś "namaściła" to na pewno wybrała odpowiedniego człowieka.
                      Moim zdaniem w tych sprawach powinna być po prostu jakas tam forma współpracy
                      pomiędzy KRS i Prezydentem. Prezydent powinien jakoś uzasadniać swoje "weto" (
                      nie wiem czy to prawnie mozliwe) i w razie pomyłki powinien mieć szanse na
                      zmiane zdania.
                      Analogicznie KRS w razie pomyłki tez nie powinna sie upierac przy swoim stanowisku.
                      • krwawy.zenek Re: Podajesz sie za "Polaka - Szaraka" 02.09.07, 10:14
                        remik.bz napisał:

                        > Taka sytuacja jest mozliwa.

                        Owszem. I zdaje się - właśnie się zdarzyła...

                        > Moim zdaniem w tych sprawach powinna być po prostu jakas tam forma
                        współpracy
                        > pomiędzy KRS i Prezydentem.

                        Owszem jest. Nie przypadkiem w KRS zasiada OSOBISTY przedstawiciel
                        Prezydenta.

                        • remik.bz Nie ma sprawiedliwości na świecie 02.09.07, 10:28
                          krwawy.zenek napisał:

                          > remik.bz napisał:
                          >
                          > > Taka sytuacja jest mozliwa.
                          >
                          > Owszem. I zdaje się - właśnie się zdarzyła...

                          No cóż , ja mogę tylko współczuc.
                          Tak samo jak współczuję rodzinom zamordowanych górników z Wujka ,że przez 16 lat
                          wolnej Polski nasz wymiar sprawiedliwości nie był w stanie osadzić morderców.
                          Ale cóż: "nie ma sprawiedliwosci na tym świecie"
                          • krwawy.zenek Może więc przynajmniej trzeba prawa przestrzegać. 02.09.07, 10:30
                            A używanie argumentów typu "A u Was biją Murzynów" tylko cię
                            kompromituje.
                            • remik.bz zgadzam się z Tobą 02.09.07, 10:55


                              rwawy.zenek napisał:

                              > A używanie argumentów typu "A u Was biją Murzynów" tylko cię
                              > kompromituje.

                              Ja tez uważam ,ze prawa trzeba przestrzegać. Gdyby było przestrzegane w
                              przypadku morderców z Wujka to nie czekalibyśmy 16 lat na sprawiedliwość.
                              A co do argumentu o "biciu Murzynów" to mógłbym odpowiedzieć argumentem o
                              "mentalności Kalego".
                              "Jeśli Polak-szarak złamać prawo - to wymiar sprawiedliwości ścigać , jeśli
                              wymiar sprawiedliwosci złamać prawo, to nikt go nie ścigac a Polak-szarak cicho
                              siedzieć".
                              • krwawy.zenek Re: zgadzam się z Tobą 02.09.07, 10:59
                                remik.bz napisał:

                                > rwawy.zenek napisał:
                                >
                                > > A używanie argumentów typu "A u Was biją Murzynów" tylko cię
                                > > kompromituje.
                                >
                                > Ja tez uważam ,ze prawa trzeba przestrzegać. Gdyby było
                                przestrzegane w
                                > przypadku morderców z Wujka to nie czekalibyśmy 16 lat na
                                sprawiedliwość.

                                Wskaż KONKRETNY przejaw nieprzestrzegania prawa, który to
                                spowodował. KONKRTENY.


                                > "Jeśli Polak-szarak złamać prawo - to wymiar sprawiedliwości
                                ścigać , jeśli
                                > wymiar sprawiedliwosci złamać prawo, to nikt go nie ścigac a Polak-
                                szarak cicho
                                > siedzieć".

                                Dokładnie tak!!! Prezydent w oczywisty sposób złamał prawo i - na
                                razie - włos mu z głowy nie spadł.
                                Niechby zwykły człowiek próbował tak się zachować...
                                Mnie też to razi.

                                • remik.bz Ja jestem tylko "Polak-szarak" 02.09.07, 11:51
                                  krwawy.zenek napisał:
                                  Wskaż KONKRETNY przejaw nieprzestrzegania prawa, który to
                                  > spowodował. KONKRTENY.

                                  Typowo prawnicza wizja świata. Jeśli czegoś nie udowodnimy to tego "nie ma".
                                  Problem w tym ,ze Polak-szarak nie potrzebuje dowodów bo "wie",że to coś "jest"
                                  Polak-szarak nie musi miec dowodów na korupcje lekarzy bo "wie ,ze biorą".
                                  Polak-szarak nie musi miec dowodów na istnienie "mocodawców Rywina" , bo wie ,ze
                                  byli tacy.
                                  Polak-szarak nie musi miec dowodów na korupcje w policji drogowej , bo sam
                                  nieraz był nagabywany przez policjanta , aby "zamiast mandatu jakos to załatwić"
                                  Dlatago Polak-szarak nie musi miec dowodów na złamanie prawa w sprawie morderców
                                  z Wujka.
                                  Polak-szarak wie ,ze strzelano , wie kto strzelał , kto dowodził, wie ,że
                                  zamordowano ludzi.
                                  I tylko nie wie dlaczego przez 16 lat tak oczywistej sprawy nie udało sie
                                  osadzić. Dlatego ma pewność (chociaz bez dowodów) ,że doszło do złamania prawa.
                                  Ktoś chronił morderców i pomagał im uniknąć sprawiedliwosci. A to chyba podpada
                                  pod jakis kodeks ?
                                  • krwawy.zenek Re: Ja jestem tylko "Polak-szarak" 02.09.07, 11:53
                                    remik.bz napisał:

                                    > krwawy.zenek napisał:
                                    > Wskaż KONKRETNY przejaw nieprzestrzegania prawa, który to
                                    > > spowodował. KONKRTENY.
                                    >
                                    > Typowo prawnicza wizja świata. Jeśli czegoś nie udowodnimy to
                                    tego "nie ma".
                                    > Problem w tym ,ze Polak-szarak nie potrzebuje dowodów bo "wie",że
                                    to coś "jest"

                                    Oczywiście. Nie potrzeba myśłeć, wystarczy "wiedzieć".
                                    Ciekawa, czy chciałbyś jeździć pomoście, który byłby zbudowany z
                                    odrzuceniem wiedzy technicznej, tylko na podsatwie "intuicji"
                                    wybranego w powszechnych wyborach "inżyniera".

                                    Po co sądy, jeżeli ty i tak "wiesz"?
                                  • mr_pope Re: Ja jestem tylko "Polak-szarak" 02.09.07, 14:46
                                    > Typowo prawnicza wizja świata. Jeśli czegoś nie udowodnimy to tego
                                    > "nie ma".

                                    Nie prawnicza a naukowa. Idąc tropem rozumowania 'Polaka-szaraka' można
                                    wnioskować, że fakt iż w Polsce nie odnaleziono egipskich piramid nie oznacza,
                                    że ich nigdy nie było.

                                    > Polak-szarak wie ,ze strzelano , wie kto strzelał , kto dowodził,
                                    > wie ,że zamordowano ludzi.

                                    Jeśli wie to dlaczego nie zeznawał przed sądem? Dowód w postaci zeznań świadków
                                    jest bardzo cennym dowodem, zwłaszcza jeśli świadkowie nie są umoczeni układem.

                                    > Polak-szarak nie musi miec dowodów na korupcje lekarzy bo "wie ,ze
                                    > biorą".

                                    Korupcja wśród lekarzy to zjawisko o którym Polak-szarak może wiedzieć bo sam
                                    dał, zna kogoś kto dał lub zna kogoś, kto słyszał, że ktoś dał. I dla niego jest
                                    to dowód na to, że korupcja istnieje. Nawet Polak-szarak potrzebuje dowodów,
                                    nawet jeśli przed sądem byłyby to kiepskie argumenty.
                                    • remik.bz Górnicy z Wujka sami się zabili pewnie 02.09.07, 17:02
                                      mr_pope napisał:
                                      > Typowo prawnicza wizja świata. Jeśli czegoś nie udowodnimy to tego
                                      > > "nie ma".
                                      >
                                      > Nie prawnicza a naukowa.

                                      Rozumiem. Ponieważ przez 16 lat nikomu nie udowodniono morderstwa górników z
                                      Wujka to zgodnie z naukowym punktem widzenia morderstwa nie było.
                                      Pewnie górnicy sami sie zabili.

                                      Jeśli wie to dlaczego nie zeznawał przed sądem? Dowód w postaci zeznań świadków
                                      > jest bardzo cennym dowodem

                                      Alez zeznawał ,zeznawał.
                                      W strajku w Wujku brało udział kilka tysiecy osób. Nie wiem ilu z nich
                                      zeznawało- słyszałem o kilkudziesięciu (może kilkuset).
                                      Jakoś głos Polaka-szraka w sprawie tego morderstwa przez 16 lat nie był
                                      słyszalny a nagle za PiS-u dosłyszano go.

                                      PS - a co z Rywinem? Polak-szarak uważa ,że nie działał sam . Ale nie ma na to
                                      dowodów. Pewnie Rywin działał sam a Polak-szarak "jest głupi".

                                      • krwawy.zenek stosujesz plugawe chwyty 02.09.07, 18:49
                                        remik.bz napisał:

                                        > Rozumiem. Ponieważ przez 16 lat nikomu nie udowodniono morderstwa
                                        górników z
                                        > Wujka to zgodnie z naukowym punktem widzenia morderstwa nie było.

                                        To źle ropzumiesz. W każdym razie udajesz, że źle rozumiesz.

                                        > Alez zeznawał ,zeznawał.

                                        I co?
                                        Swoja drogą, ciekawe skąd znał treść rozkazu Kiszczaka oraz rozkazów
                                        wydawanych przez dowodzącego akcją?

                                        > W strajku w Wujku brało udział kilka tysiecy osób. Nie wiem ilu z
                                        nich
                                        > zeznawało- słyszałem o kilkudziesięciu (może kilkuset).

                                        Oni też znali te rozkazy?


                                        > PS - a co z Rywinem? Polak-szarak uważa ,że nie działał sam . Ale
                                        nie ma na to
                                        > dowodów.

                                        Ciekawe więc jakim cudem sąd orzekający w tej sprawie jasno i
                                        wyraźnie stwierdził, że GTW istnieje i że Rywin nie działał sam?
                                        Jakim cudem, skoro "nie było dowodów?
                                        I dlaczego w takim razie TŁUM "Polakó-Szarakó" z takim oburzeniem na
                                        tym forum to komentował?

                                        > Pewnie Rywin działał sam

                                        Sąd orzekł odmiennie.

                                      • mr_pope Re: Górnicy z Wujka sami się zabili pewnie 02.09.07, 20:08
                                        > Rozumiem. Ponieważ przez 16 lat nikomu nie udowodniono morderstwa
                                        > górników z Wujka to zgodnie z naukowym punktem widzenia morderstwa
                                        > nie było.

                                        Nie rozumiesz. Ponieważ przez 16 lat nikomu nie udowodniono morderstwa górników
                                        z Wujka to zgodnie z naukowym punktem widzenia nie schwytano mordercy. Prawo i
                                        sprawiedliwość (nie mylić z partią) nie może się opierać na zadowoleniu tłumu,
                                        który żąda ofiar i któremu wydaje się na żer niewinnych ludzi tylko dlatego, że
                                        tłum się burzy.

                                        > W strajku w Wujku brało udział kilka tysiecy osób. Nie wiem ilu z
                                        > nich zeznawało- słyszałem o kilkudziesięciu (może kilkuset).

                                        A więc jednak wyrok oparto na dowodach w postaci zeznań świadków a nie na
                                        podstawie wiedzy Polaka-szaraka? Na to wygląda.

                                        > Jakoś głos Polaka-szraka w sprawie tego morderstwa przez 16 lat nie
                                        > był słyszalny a nagle za PiS-u dosłyszano go.

                                        Hmm.. Sugerujesz, że partia miłościwie nam panująca wpływa na wyroki
                                        niezawisłych i niezależnych sądów?

                                        > PS - a co z Rywinem? Polak-szarak uważa ,że nie działał sam . Ale
                                        > nie ma na to dowodów. Pewnie Rywin działał sam a Polak-szarak "jest
                                        > głupi".

                                        A na czym swoje przekonanie opiera Polak-szarak? Na podstawie własnych przeżyć
                                        czy doniesień medialnych?
                                        • krwawy.zenek Re: Górnicy z Wujka sami się zabili pewnie 02.09.07, 20:15
                                          To ciekawe zjawisko, opisywane i badane także w innych krajach,
                                          niebędące więc polską specyfiką. Niektóre nieskomplikowane umysły są
                                          gotowe formuować stanowcze oceny nawet na podsatwie jednej
                                          kilkuzdaniowej notatki prasowej. Są szczerze przekonani, że znający
                                          dokładnie sprawę sąd się myli, oni zaś - wiedząc to co w trzech
                                          zdaniach streścił dziennikarz (żeby tylko dokładnie) LEPIEJ są
                                          kwalifikowani do rozstrzygania!
                                          • remik.bz Nie manipulij proszę, stać Cię na więcej 03.09.07, 20:49
                                            krwawy.zenek napisał:

                                            > To ciekawe zjawisko, opisywane i badane także w innych krajach,
                                            > niebędące więc polską specyfiką. Niektóre nieskomplikowane umysły są
                                            > gotowe formuować stanowcze oceny nawet na podsatwie jednej
                                            > kilkuzdaniowej notatki prasowej. Są szczerze przekonani, że znający
                                            > dokładnie sprawę sąd się myli, oni zaś - wiedząc to co w trzech
                                            > zdaniach streścił dziennikarz (żeby tylko dokładnie) LEPIEJ są
                                            > kwalifikowani do rozstrzygania!

                                            Myslałem ,że stać Cię na więcej niż tylko na manipulację ( a włąsciwie obelgę)
                                            Na wszelki wypadek powtarzam: sprawę Wujka znam nie z notatek prasowych ( bo je
                                            ignoruje) tylko z:
                                            - relacji ludzi którzy tam wtedy strajkowali
                                            - z relacji ludzi , do ktorych strzelano
                                            - z relacji ich rodzin

                                            To były prywatne relacje .
                                            Ja im wierze .
                                            A jesli sad nie potrafił sobie z tym poradzić - to tylko źle świadczy o sadzie.
                                            Powtarzam jeszcze raz: w Wujku strzelano do ludzi. Zamordowano ludzi. Sąd przez
                                            16 lat nie osadził winnych.
                                            Albo sąd jest marny . W co chce wierzyc- jednak zależy mi na przestrzeganiu
                                            prawa. Albo wykonywał czyjeś polecenia( moim zdaniem bardziej prawdopodobne).
                                            • mr_pope Re: Nie manipulij proszę, stać Cię na więcej 04.09.07, 09:09
                                              > - relacji ludzi którzy tam wtedy strajkowali
                                              > - z relacji ludzi , do ktorych strzelano
                                              > - z relacji ich rodzin

                                              A znasz z relacji drugiej strony? Na przykład, że ci strajkujący używali śrub,
                                              prętów i innych niebezpiecznych narzędzi? Wątpię. Oczywiście nie popieram
                                              strzelania do strajkujących i uwazam, że tam popełniono zbrodnię. Chciałbym
                                              jednak zwrócić uwagę, że strona poszkodowana z definicji jest nieobiektywna.

                                              > Powtarzam jeszcze raz: w Wujku strzelano do ludzi. Zamordowano ludzi. Sąd
                                              > przez 16 lat nie osadził winnych.

                                              A skąd strajkujący, w dodatku ci do których strzelano, wiedzieli kto wydał
                                              rozkaz, kto nacisnął spust, kto celował wprost do ludzi? Patrzyli im w twarz i
                                              rozpoznano morderców? Mieli podsłuch na gorącej linii między dowódcą oddziału a
                                              decydentami? Bo o to cały czas się rozchodziło, że nie było dowodów na to kto
                                              wydał rozkaz.

                                              > Albo sąd jest marny . W co chce wierzyc- jednak zależy mi na przestrzeganiu
                                              > prawa. Albo wykonywał czyjeś polecenia( moim zdaniem bardziej prawdopodobne).

                                              Tak, polecenia etyki zawodowej. Wiem, że w Polsce dla ludzi najważniejsze jest
                                              skazywanie zgodnie z wiedzą Polaka-szaraka a nie na podstawie dowodów.
                                              Oczywiście do czasu aż sami staną przed sądem, wtedy się denerwują. A przy
                                              okazji Polaka-szaraka: Polak-szarak wie, że to Rywin z lewicą był na czele
                                              układu. Teraz Polak-szarak wie, że na czele układu stał Kaczmarek. To znaczy, że
                                              mamy (mieliśmy?) dwa układy czy raczej to, że Polak-szarak się myli w swych osądach?
                                              • remik.bz Re: Nie manipulij proszę, stać Cię na więcej 04.09.07, 09:25
                                                mr_pope napisał:
                                                A skąd strajkujący, w dodatku ci do których strzelano, wiedzieli
                                                kto wydał
                                                > rozkaz, kto nacisnął spust, kto celował wprost do ludzi? Patrzyli
                                                im w twarz i
                                                > rozpoznano morderców?

                                                Przecież to nie ma znaczenia.
                                                Chyba wiadomo kto był w grupie strzelajacej , kto dowodził.
                                                I ci ludzie są bez wątpienia winni.
                                                Nie wolno do ludzi strzelać. Kazdy kto to robił jest współwinny tego
                                                morderstwa, choćby nawet "nie trafił".


                                                To znaczy, ż
                                                > e
                                                > mamy (mieliśmy?) dwa układy czy raczej to, że Polak-szarak się
                                                myli w swych osą
                                                > dach?


                                                Polak szarak doskonale wie ,że w Polsce istnieje multum układów i
                                                układzików.
                                                Bo widzi je w swojej gminie , w swoim mieście na codzień.
                                                Widzi układy korupcyjne i "towarzystwa wzajemnej adoracji".
                                                I doskonale wie dlaczego Pan X dostał zamówienie publiczne w
                                                gminie , dlaczego Pani Y anulowano zaleglosci podatkowe , dlaczego
                                                firma WZ dostała pozwolenie na budowę tam gdzie nie powinno sie
                                                budować , dlaczego syn mecenasa A uniknął odpowiedzialności za jazdę
                                                po pijaku.
                                                Itd, itd....
                                                • mr_pope Re: Nie manipulij proszę, stać Cię na więcej 04.09.07, 12:32
                                                  > Przecież to nie ma znaczenia.

                                                  Dla tłumu owszem, to nie ma znaczenia. Dla tłumu wystarczy, że jest inny tłum
                                                  spośród którego ktoś popełnił przestępstwo. Wtedy jest winien cały tłum.
                                                  Bolszewicka (i nie tylko) zasada zbiorowej odpowiedzialności była odpowiedzią na
                                                  oczekiwania masy. Czyż nie?

                                                  > Chyba wiadomo kto był w grupie strzelajacej , kto dowodził.

                                                  I dlatego ta grupa wraz z dowódcą zasiadła na ławie oskarżonych. Ale dziwię się
                                                  tłumowi, który chce by odpowiedzialność za grzech podwładnego ponosił przełożony.

                                                  > Nie wolno do ludzi strzelać. Kazdy kto to robił jest współwinny
                                                  > tego morderstwa, choćby nawet "nie trafił".

                                                  Nawet jeśli nie strzelał do ludzi tylko w powietrze lub w przeciwną stronę?
                                                  Ciekawa interpretacja sprawiedliwości.

                                                  > Bo widzi je w swojej gminie , w swoim mieście na codzień.

                                                  I kolejny argument, że nawet Polak-szarak potrzebuje dowodów:)

                                                  Ale to co piszesz jest absolutnie słuszne. Tak właśnie wygląda, zwłaszcza w
                                                  małej społeczności. A przy okazji partii miłościwie nam panującej to takich
                                                  układów ona nigdy nie wyeliminuje. Po części dlatego, że wielu (czasem
                                                  większości) jest wygodniej, po części dlatego, że sama ma ludzi w takich układach.
                                      • paskudek1 Re: Górnicy z Wujka sami się zabili pewnie 04.09.07, 13:48
                                        Rozumiem. Ponieważ przez 16 lat nikomu nie udowodniono morderstwa
                                        górników z
                                        > Wujka to zgodnie z naukowym punktem widzenia morderstwa nie było.
                                        > Pewnie górnicy sami sie zabili.
                                        zrozum człoieku, że NIKT nie twierdzi, że oni zabili się sami. Ale
                                        prawo tak jest skonstruowane, DOBRE prawo, które ma chronić
                                        niewinnego obywatela, że wątpliwości interpretuje się NA KORZYŚĆ
                                        oskarżonego. Gdyby w Wujku strzelało DWÓCH a nie kilkunastu
                                        milicjantów, i NIE BYLOBY pewności który zabił, to sąd MA OBOWIĄZEK
                                        oczyścić obu z zarzutów. Właśnie z powodu braku dowodów. Po 16
                                        latach trudno jest ustalić kto do kogo strzelał i kto zabił, tak
                                        więc w świetle prawa nie można skazać NIKOGO.
                                        A co do Rywina to cały ten proces jak i skazanie było groteskowe i
                                        sprzeczne z jakimkolwiek prawem. Właśnie na zasadzie, że ktoś komuś
                                        powiedział, a rzetelnych dowodów zero. Rywin został skazany za pomoc
                                        w płatnej protekcji, w sytuacji kiedy : nie wiedomo kto, nie wiadomo
                                        komu, nie wiadomo ile, nie wiadomo za co i czy WOGÓLE coś dał, ale
                                        Rywin w tym pomagał, więc poszedł siezieć:) To tak, jakbym poszła
                                        donisć, źe sąsiad pomógł w morderstwie, choć nie wiedomo kogo, nie
                                        wiadomo kiedy, nie wiadomo kto zabił, gdzie są zwłoki ale sąsiad
                                        pomagał. Rozumiesz porównanie?? Cgyba jednak nie.
                                        • remik.bz Re: Górnicy z Wujka sami się zabili pewnie 04.09.07, 14:29
                                          paskudek1 napisała:
                                          zrozum człoieku, że NIKT nie twierdzi, że oni zabili się sami. Ale
                                          > prawo tak jest skonstruowane, DOBRE prawo, które ma chronić
                                          > niewinnego obywatela, że wątpliwości interpretuje się NA KORZYŚĆ
                                          > oskarżonego.

                                          Masz racje. I ja tego nie negowałem nigdy.
                                          I ja nie krytykowałem prawa , tylko wymiar sprawiedliwości.
                                          Ja tylko twierdziłem ,że nasz wymiar sprawiedliwości w sprawie Wyjka
                                          był :
                                          - przerażająco nieudolny przez 16 lat
                                          lub
                                          - działał na zlecenie przez 16 lat

                                          Ty piszesz o teorii, o zawsze sprawnym , kompetentnym ,
                                          nieskorumpowanym wymiarze sprawiedliwośc.
                                          Problem polega na tym ,że Polak-szarak nasz wymiar sprawiedlowości
                                          postrzega jeszcze gorzej od słuzby zdrowia.
                                          I nie ufa mu.
                                          Może warto się zastanowić dlaczego tak jest ?
                                          Ano na codzień się z nim spotyka i widzi wiele "złych" rzeczy
                                          chociazby na szczeblu lokalnym.
                                          Wymiar sprawiedliwości cięzko pracował na tę negatywna opinie i
                                          wcale nie próbuje jej zmienić. Jedynie "poucza maluczkich" o tym
                                          jaki to jest wspaniały.
                                          I Polak-szarak nie uważa ( a ja się z nim zgadzam) ,że przy sądzeniu
                                          morderców z Wujka policja ,prokuratura , sądy działały perfekcyjnie.
                                          Dlatego absolutmnie nie przekonuje mnie stwierdzenie "są niewinni,
                                          bo nie udowodniono winy".
                                          Ja bym powiedział "są niewinni w obliczu prawa , bo wymiar
                                          sprawiedliwosci nie chciał udowidnić winy".
                                          • krwawy.zenek Re: Górnicy z Wujka sami się zabili pewnie 04.09.07, 15:18
                                            Do ciebie po prostu nic nie dociera! I ta nieznośna maniera
                                            przegadywania przeciwnika, najlepiej przez zmianę tematu.
                                            Nie ma i nigdy ni ebędzie odpowiedzialności zbiorowej. Rozumiesz?
                                            W prawie karnym obowiązuje zasada indywidualizacji. Rozumiesz?
                                            W ej sprawie NIE BYŁO dowodów pozwalających przypisać
                                            odpowiedzialność konkretnym osobom. Rozumiesz?
                                            To był powó, a nie żadne "zlecenia", "układy", "nieudolność".
                                            Tyle, że tobie wygodniej tworzyć sobie taką wizję świata. Bo jest
                                            prosta, klarowna, nie musisz mieć wątpliwości, nie musisz się nad
                                            niczym zastanawiać. Po prostu "wiesz".
                                          • mr_pope Re: Górnicy z Wujka sami się zabili pewnie 05.09.07, 09:23
                                            > Ja tylko twierdziłem ,że nasz wymiar sprawiedliwości w sprawie Wyjka
                                            > był

                                            A to na tej podstawie, że przez 16 lat nie znalazły się dowody na winę
                                            oskarżonych. Prezentujesz właśnie klasyczne myślenie Polaka-szaraka: wiesz
                                            wszystko najlepiej, po co sąd, od razu na szubienicę.

                                            > Ano na codzień się z nim spotyka i widzi wiele "złych" rzeczy
                                            > chociazby na szczeblu lokalnym.

                                            Widzi wiele 'złych rzeczy' bo nie ma najmniejszego pojęcia o prawie, o
                                            doktrynie, o zasadach orzekania. Dla takiego Polaka-szaraka najważniejsze jest
                                            co ulica mówi i tylko opinia ulicy jest wiążąca. Na myśl, że decyzje w sprawach
                                            karnych miałbym oddać ulicy ogarnia mnie przerażenie. Mam nadzieję, że nie
                                            dożyję czasów w których to ulica będzie wydawała wyroki w majestacie prawa.

                                            > Dlatego absolutmnie nie przekonuje mnie stwierdzenie "są niewinni,
                                            > bo nie udowodniono winy".

                                            Dlatego, że dla Ciebie nie liczą się żadne dowody tylko mądrość ludowa i opinia
                                            ulicy. Podam Ci fajny przykład, w sam raz dla Ciebie i Tobie podobnych. W pewnym
                                            mieście młody człowiek został skazany za napad na bank na podstawie zeznań
                                            świadków (rozpoznali go). Po wielu utrudnieniach i komplikacjach adwokatowi
                                            udało się wreszcie udowodnić, ze w chwili napadu oskarżony przebywał w zupełnie
                                            innym miejscu, sąd zwolnił go z zakładu karnego. I jak się zapatrujesz na taką
                                            'nieudolność'? Świadkowie wiedzieli wszystko najlepiej i okazało się, że
                                            świadkowie też mogą się mylić.

                    • mreck Re: Podajesz sie za "Polaka - Szaraka" 04.09.07, 14:35
                      krwawy_zenku i ch u j bąbki strzelił.
                      co powiesz o mnie? całe zycie ciężko pracowałem i ch z tego mam.
                      i nie moge nawet fryzjerem zostać chocbym chcial zakład "na zero"
                      otworzyc.

                      prezydent powołuje, ale sankcji na to jak nie powoła nie ma wiec co
                      mu zrobisz?
                      a jak nie podał uzasadnienia, to sie o nie nie dopominaj, bo moze
                      podać i bedzie łyso.
                      dość mam państwa w którym dzieci adwokatów są adwokatami, dzieci
                      lekarzy lekarzami itp.
                      wybory sedziów powinny byc wolne i powszechne, a nie korporacyjne.
                      a i nie udawaj, ze nie wiesz co to bierne i czynne prawo wyborcze,
                      bo nie o pyskówe idzie.
                      • krwawy.zenek Re: Podajesz sie za "Polaka - Szaraka" 04.09.07, 15:20
                        A te wybory wygrywałby nie ten, który ma kwalifikacje, lecz ten,
                        który by obiecał, że będzie orzekał zawsze najsurowsze kary a w
                        sporze cywilnym nie będzie się kierował prawem, tylko "racją stanu"?
                        A w sprawach z zakresu prawa pracy będzie zawsze orzekał na korzyść
                        pracownika, nigdy pracodawcy?
                      • mr_pope Re: Podajesz sie za "Polaka - Szaraka" 05.09.07, 09:12
                        > co powiesz o mnie? całe zycie ciężko pracowałem i ch z tego mam.

                        To tłumaczy dlaczego jesteś potencjalnym wyborcą PiS.

                        > prezydent powołuje, ale sankcji na to jak nie powoła nie ma wiec co
                        > mu zrobisz?

                        Jeśli prezydent łamie prawo to staje za to przed Trybunałem Stanu. Proste?

                        > dość mam państwa w którym dzieci adwokatów są adwokatami, dzieci
                        > lekarzy lekarzami itp.

                        To co? Prawny zakaz wykonywania zawodu rodziców?

                        > wybory sedziów powinny byc wolne i powszechne, a nie korporacyjne.

                        Ale z jakiej racji? Choć jeden racjonalny argument podaj. Jesteś w stanie?
    • smierc666 Re: Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomi 31.08.07, 09:52
      bezczelnypolak1 napisała:

      > Panie Prezydencie Kaczyński, tak trzymać

      Sorry ale widzę, że jak jeden z twoich pupili zrobi kupę to też krzykniesz "tak
      trzymaj!"

      trochę dystansu do życia jest niezbędne:))
    • aurita Re: Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomi 31.08.07, 09:58
      dosyc Kaczorow , chcemy WYBOROW!!!!
      • sarhenziel Re: Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomi 01.09.07, 13:14
        Kochany nie podniecaj się.Można już dzisiaj pogratulować
        J.Kaczyńskiemu zwycięstwa w wyborach,chociaż to żaden powód
        do dumy bo PO kierowana jest przez bardzo głupi zespół(gnida
        z Krakowa.Baba z magla warszawskiego i ten wódz który nie ma
        pojęcia o polityce).A teraz uzasadnienie: Pis ma wszystkie
        atuty w ręku służby,policję,prokuraturę,i będzie z nich korzystał
        Głównym obiektem ataku będzie PO bo najbardziej zagraża.
        Tusk z rożewnieniem będzie wspominał dziadka w Werhmahcie
        jako niewinną pieszczotę,a uchwalenie ustawy o zakazie kandydowania
        przez karanych służyć będzie do układania list wyborczych ównież
        PO.I to by było na tyle drodzy sympatycy p.Tuska iS-ka.
    • firmland Re: Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomi 31.08.07, 09:58
      no tak to tylko kaczor mogł zrobić
    • dobiczek brawo kaczynski -walk z korporacjami zawodowymi 31.08.07, 10:03
      brawo kaczynski walka z korporacjami zawodowymi to cel zaslugujacu
      na pochwale.ograniczaja dostep do zawodu i winduja ceny.zjawisko to
      znane bylo juz w sredniowieczu , gdy rzemieslnicy wylamywali sie z
      cechow. ciekawym zjawiskiem jest tez srednia wieku aktywu izb 70 -80
      lat.
      • krwawy.zenek Jesteś analfabetą funkcjonalnym? 31.08.07, 18:19
        Nie potrafisz zrozumieć prostej notatki gazetowej?
        Jaki "korporacje"??? Jaki "dostęp"??? Jakie "ceny"? Chodzi o
        bezprawną odmowę wręczenia nominacji SĘDZIOM.
      • mr_pope Re: brawo kaczynski -walk z korporacjami zawodowy 31.08.07, 19:27
        > brawo kaczynski walka z korporacjami zawodowymi to cel zaslugujacu
        > na pochwale

        Tak, powtarzaj hasła niedorozwiniętych i niedojrzałych prawników, którym brak
        wiedzy nie pozwolił na dostanie się do upatrzonej korporacji. Walka (cóż za
        militaryzm! a kiedy spłynie krew) nie przyniesie niczego dobrego. Otwarcie lub
        zniesienie jak najbardziej. Ale Kaczyńskim się nie spieszy do tego, oni wolą
        walczyć. Bo jak ułatwią dostęp do korporacji to naród im to szybko zapomni.
        • mreck Re: brawo kaczynski -walk z korporacjami zawodowy 04.09.07, 14:41
          mr_pope nie przesadzaj.
          jaki brak wiedzy, mafia i tyle. dostac przepuste moze tylko syn
          prawnika, ewentualnie... córka.
          a potem mamy takich q_wa prawników co zatracaja zdrowy rozsadek.

          to towarzystwo wzajemnej adoracji od dawna dopomina sie o
          przewietrzenie.

          mój prezydent nie ma do nich zaufania, to ja tez.
          bez wzgledu na to co sądzę o prezydencie, bo na tego pana akurat
          moge w nastepnych wyborach nie głosować.

          oj prawnicy od siedmiu bolesci dla was naprawde nie mozna przekonać,
          ze białe jest białe.
          • krwawy.zenek Re: brawo kaczynski -walk z korporacjami zawodowy 04.09.07, 15:22
            mreck napisał:

            > mr_pope nie przesadzaj.
            > jaki brak wiedzy, mafia i tyle. dostac przepuste moze tylko syn
            > prawnika, ewentualnie... córka.

            Czy ty zdajesz sobie sprawę, że bredzisz, czy naprawdę w to
            wierzysz?

            > mój prezydent nie ma do nich zaufania, to ja tez.

            Brak zaufania nie upoważnia do zachowania w oczywisty sposób
            sprzecznego z prawem, co gorsza, krzywdzącego dla osób, które ani
            jemu ani tobie żadnej krzywdy nie wyrządziły.
          • mr_pope Re: brawo kaczynski -walk z korporacjami zawodowy 05.09.07, 09:14
            > jaki brak wiedzy, mafia i tyle. dostac przepuste moze tylko syn
            > prawnika, ewentualnie... córka.

            Jaką 'przepuste'? Wyjaśnij mi bo nie rozumiem.

            > to towarzystwo wzajemnej adoracji od dawna dopomina sie o
            > przewietrzenie.

            I to by było na tyle w ramach wymiany argumentów.
    • keradiusz Re: Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomi 31.08.07, 10:11
      to, ze odmówił to szczegół ale czy zwrociliscie uwagę na fakt
      podpisywania przez prezydenta tych nominacji pzez 1,5 roku i straty
      wielu młodych asesorów, prtzy braku sędziów w niektorych sadach
      • souljazz Re: Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomi 31.08.07, 10:17

        Dokladnie, bo to nie prezydent, tylko miernota.
    • robot_humano Prezio uwierzył w swą władzę 31.08.07, 10:37
      Prezio uwierzył w swą władzę jak Lepper z Wałęsą w swoje doktoraty.
    • frygan Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomina.. 31.08.07, 13:02
      Ja mam propozycję. Jeżeli prezydent odmówił podpisu nad nominacją,
      ale nie wskazał przyczyn formalnych (brak uzasadnienia), to znaczy
      że nie stwierdza ich braku. W takiej sytuacji należy zapytać TK czy
      można prerogatywę prezydencką uznać za wykonaną mimo braku podpisu.
      W przepisach np. postępowania administracyjnego przewiduje się
      sytuacje kiedy mimo niezłożenia podpisu uznaje się jednak, że osoba
      podjęła pozytywną decyzję. Przyczynę braku podpisu należy wówczas
      tylko omówić w protokole (tu mogłoby to byc orzeczenie TK). Sytuacja
      zmieni się oczywiście kiedy prezydent sporządzi uzasadnienie o
      treści negatywnej dla kandydata, które będzie zawierało
      rozstrzygnięcie w zakresie jego prerogatywy. Wtedy moim zdaniem nic
      nie pomoże.
    • artrand Panie prezesie, melduję wykonanie zadania. Nie pod 31.08.07, 14:34

      -Panie prezesie, melduję wykonanie zadania. Nie podpisałem nominacji
      podsuniętych mi przez " układ".
      Decyzja godna "męża" stanu.
      Legitymację Sybiraka dla gen.Jaruzelskiego też z cała pewnościa
      podsunąl mu "układ". Kogo on zatrudnia i wskazuje do zatrudnienia?
      Wszystkie osoby wcześniej powołane gdziekolwiek lub wskazane przez
      LK od tej chwili powinny wiedzieć, że są w "układzie".

      • artrand Re: Panie prezesie, melduję wykonanie zadania. Ni 31.08.07, 14:36
        artrand napisała:

        >
        > -Panie prezesie, melduję wykonanie zadania. Nie podpisałem
        nominacji
        > podsuniętych mi przez " układ".
        > Decyzja godna "męża" stanu.
        > Legitymację Sybiraka dla gen.Jaruzelskiego też z cała pewnościa
        > podsunąl mu "układ". Kogo on zatrudnia i wskazuje do zatrudnienia?
        > Wszystkie osoby wcześniej powołane gdziekolwiek lub wskazane przez
        > LK od tej chwili powinny wiedzieć, że są w "układzie".
        >
        Dodam, że pan premier też został powołany przez prezydenta. Czyli
        jest w "układzie". Porażająca oczywistość.
    • l.o.r.t.e.a Mafia w togach, pełna pijaków, łapówkarzy i 31.08.07, 15:11
      ludzi, którzy podostawali się na aplikacje tylko dzięki tem że tatuś
      był sedzią, też zostanie pogoniona przez PIS.

      Brawo panie prezydencie.
      • 1410_tenrok a na jej czele zostanie postawiony pan, 31.08.07, 17:27
        ktory wczesniej posiadał nick "Studnciki", co moj mały Quislingu?
      • mr_pope Re: Mafia w togach, pełna pijaków, łapówkarzy i 31.08.07, 19:28
        > ludzi, którzy podostawali się na aplikacje tylko dzięki tem że tatuś
        > był sedzią, też zostanie pogoniona przez PIS.

        Znasz personalnie takie osoby? Potrafisz wskazać kogoś, kto dostał się na
        aplikacje tylko dzięki rodzinnym koneksjom, ale za to bez żadnego choćby
        formalnego wykształcenia? Wskaż to ND albo swojemu posłowi z PiS, z całą
        pewnością nagłośnią sprawę.
      • rmstemero Re: Mafia w togach, pełna pijaków, łapówkarzy i 31.08.07, 19:38
        konkretnie lortea, konkretniej: nazwiska, imiona, stopnie sluzbowe, rodzaje
        wykroczen. A jak nie mozesz to won zalosny potwarco. Powtarzaj swoje insynuacje
        w kolku rozancowym.
        • mreck Re: Mafia w togach, pełna pijaków, łapówkarzy i 04.09.07, 14:45
          rmstemero
          konkretnie to obejrzyj listy tych co dostaja sie na prawo na UG np,
          a potem na aplikacje,
          i potem na listy adwokatów,
          sitko jest geste, ale dziwnym trafem wszystko zostaje w rodzinie.
          tylko chętnych na prokuratorów nie ma.

          czemu na prawo nie ma egzaminów z matematyki?
          bo zadna miernota by go nie zdała.
    • venus99 Re: Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomi 31.08.07, 15:22
      Polska pod okupacją ludzi miernych,podłych,niedouczonych i łamiących
      prawo.
      akt oskarżenia codziennie dłuższy.
    • szarjarek To jest prawo Prezydenta 31.08.07, 17:23
      Art. 126. Konstytucji:1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest
      najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem
      ciągłości władzy państwowej. Trudno, żeby musiał robić to co mu każe
      inny organ nawet KRS. Samo słowo " powołuje" nie oznacza, że musi
      powołać. Głupstwa Pan Dąbrowski plecie.Tak są określone kompetencje
      Prezydenta np:Art. 133.
      1. Prezydent Rzeczypospolitej jako reprezentant państwa w stosunkach
      zewnętrznych:
      1) ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe, 2) mianuje i
      odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej w
      innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych,
      3) przyjmuje listy uwierzytelniające i odwołujące akredytowanych
      przy nim przedstawicieli dyplomatycznych innych państw i organizacji
      międzynarodowych.czy też 134.ust3. Prezydent Rzeczypospolitej
      mianuje Szefa Sztabu Generalnego i dowódców rodzajów Sił Zbrojnych
      na czas określony; 4. Na czas wojny Prezydent Rzeczypospolitej, na
      wniosek Prezesa Rady Ministrów, mianuje Naczelnego Dowódcę Sił
      Zbrojnych. Użycie słowa mianuje , powołuje nie znaczy , że musi
      mianować powołać a określa po prostu jego kompetencję dla tej
      czynności.
      A co do uzasadnienia decyzji. Jak kandydowałem po raz pierwszy na
      stanowisko Sędziego Sądu Okręgowego w dobrych demokratycznych
      eseldowskich czasach to KRS mnie wykosił bez żadnego uzasadnienia -
      takie nie bo nie i to było wszystko OK i demokratycznie i
      szlachetnie.Bo to byli przedstawiciele mądrej lewicy . Ale jak
      aktualny Prezi tak zrobił to już zamach na demokrację. No to Pa.
      • 1410_tenrok No to miałes pecha z KRS 31.08.07, 17:49
        nie lubili cie, czy słabo sie starałes?
        A swoją drogą ten prezi musi miec łeb jak sklep, aby samemu
        określic, czy ktos może być sędzią, czy też nie, co?
        • krwawy.zenek Re: No to miałes pecha z KRS 31.08.07, 18:21
          To bardzo cenna wypowiedź, bo pokazuje, że w pracy KRS nie ma
          żadnego automatyzmu. Jest za to przedsatwiciel Prezydenta, który ma
          możliwość podniesienia zastrzeżeń do każdego kandydata.
          Odmowa wręczenia nominacji kandysatowi, który przeszedł przez całą
          procedurę jest nie tylko deliktem konstytucyjnym, ale zachowaniem po
          prostu niegodziwym.
          No ale L.K. nie jest członkiem PiS więc jego zasady nie
          obowiązują...
        • szarjarek Re: No to miałes pecha z KRS 31.08.07, 23:31
          nie martw się .dałem sobie radę następnym razem. Uścisk dłoni Kwacha
          to nie było jednak nic przyjemnego.
          • paskudek1 Re: No to miałes pecha z KRS 04.09.07, 14:03
            szarjarek napisała:

            > nie martw się .dałem sobie radę następnym razem. Uścisk dłoni Kwacha
            > to nie było jednak nic przyjemnego.
            trzeba się bylo unieść honorem i nie przyjmowac nominacji. W końcu jak
            Ci się wręczający nie podobał....
            • krwawy.zenek Re: No to miałes pecha z KRS 04.09.07, 15:15
              Wystarczyło zostać w domu. Nominacja przyszłaby pocztą. Jeszcze
              chyba nikgo nie doprowadzają siłą po odbiór nominacji.
      • mr_pope Re: To jest prawo Prezydenta 31.08.07, 19:41
        > Samo słowo " powołuje" nie oznacza, że musi powołać. Głupstwa Pan
        > Dąbrowski plecie.Tak są określone kompetencje Prezydenta

        No cóż, w ten sam sposób sformułowane są uprawnienia Prezydenta np. w kwestii
        desygnowania Prezesa RM. Czy sformułowanie 'desygnuje' oznacza, że Prezydent
        może tego nie zrobić? Co się wówczas dzieje?

        Gdyby Konstytucja dawała Prezydentowi wybór to znalazłoby się tam sformułowanie
        'może (czynność w formie bezokolicznika)'.

        Co do 'samo słowo powołuje' to nie zapominaj, że samo 'na wniosek' oznacza, że
        jeden organ wnioskuje a drugi ten wniosek przyklepuje. I znów, gdyby Konstytucja
        dawała Prezydentowi RP wybór, to sformułowanie miałoby formę 'na wniosek KRS
        może powołać'.

        > Jak kandydowałem po raz pierwszy na stanowisko Sędziego Sądu
        > Okręgowego w dobrych demokratycznych eseldowskich czasach to KRS
        > mnie wykosił bez żadnego uzasadnienia

        Takie prawo KRS by negatywnie zaopiniować kandydaturę sędziego sądu rejonowego.
        • szarjarek Re: To jest prawo Prezydenta 31.08.07, 23:28
          Nie kwestionuję tego, że mogą odmówić przedstawienia kandydtury -
          chodzi mi o to ,że czynią to bez żadnego uzasadnienia. Im wolno a
          prezydentowi nie. Dlaczego jednak KRS może odmówić powołania a
          Prezydent nie? Mandat Prezydenta jest silniejszy niż KRS. A co do
          powołania premiera to czy uważasz, że jak sejm przedstawi na
          premiera np: Ryszarda Boguckiego to Prezydent musi go desygnować?
          • mr_pope Re: To jest prawo Prezydenta 01.09.07, 10:53
            > A co do powołania premiera to czy uważasz, że jak sejm przedstawi na
            > premiera np: Ryszarda Boguckiego to Prezydent musi go desygnować?

            A pan sędzia uważa, że Konstytucja daje prawo Prezydentowi do niepowoływania
            wybranej przez Sejm Rady Ministrów???
      • piotr7777 Re: To jest prawo Prezydenta 01.09.07, 10:46
        > A co do uzasadnienia decyzji. Jak kandydowałem po raz pierwszy na
        > stanowisko Sędziego Sądu Okręgowego w dobrych demokratycznych
        > eseldowskich czasach to KRS mnie wykosił bez żadnego uzasadnienia -

        > takie nie bo nie i to było wszystko OK i demokratycznie i
        > szlachetnie.Bo to byli przedstawiciele mądrej lewicy . Ale jak
        > aktualny Prezi tak zrobił to już zamach na demokrację. No to Pa.
        wybacz, ale jeśli naprawdę jesteś sędzią (a prawdę mówiąc w takim
        razie nie powinieneś w ogóle tu zabierac glosu i ujawniać
        preferencji politycznych) to się kompromitujesz.
        Dobrze wiesz, że w KRS większość mają sedziowie. Jest tylko czterech
        posłów, dwóch senatorów i przedstawiciel prezydenta. W poprzedniej
        kadencji SLD mógł mieć co najwyżej 7 miejsc w bodaj 29-osobowej
        Radzie a zdaje sie, że 3 miejsca parlamentarne oddał opozycji a
        Kwasniewskiego reprezentował Celej, też sędzia.
        Zatem to sedziowie a nie politycy uznali, że się nie nadajesz. Czy
        tak było nie wiem, ale czytając Twoje posty mam watpliwosci co do
        Twojej bezstronności.
    • krwawy.zenek ciężki los pisowskich propagandystów 31.08.07, 18:10
      Ostatnimi czasy pełnienie obowiązków służbowych przez pisowskich
      propagandystów dyżurujących na forum wymaga coraz częściej robienia
      z siebie kretyna. I to kretyna nieznającego ojczystego (?) języka.
      Obowiązujące przepisy jasno, wyraźnie i jednoznacznie określają rolę
      Prezydenta R.P. w powoływaniu sędziów. Nigdy przepisy te nie budziły
      najmniejszej nawet wątpliwości. Ani na etapie prac nad Konstytucją,
      ani przy jej wieloletnim stosowaniu, ani w jakimkolwiek podręczniku,
      ani w jakimkolwiek komentarzu do Konstytucji.
      Bronienie skandalicznego postępku L.K. nie ma sensu, bo nie da się
      tego zachowania obronić.
      O ile w wypadku sędziów można powiedzieć, że nic strasznego się nie
      stało, co najwyżej awans odwlecze się o kilka lat, o tyle w wypadku
      asesorów oznacza to konieczność poczekania na objęcie stanowiska
      gdzieś poza sądownictwem, bo chyba nikt nie oczekuje, że się
      zatrudnią jako referendarze lub asystenci. Zresztą nie bardzo byłoby
      to możliwe.
      Skandal ten rodzi odpowiedzialnośc odszkodowawczą Skarbu Państwa.
      Może dobrze by było, gdyby te odszkodowania zapłacił sam L.K. ?
      Nie mówię juz o tym, że powoływanie się na rzekome "uprawnienia" w
      sytuacji, gdy oczywisty jest brak takowego to skrajna bezczelność.
    • strzelec51 Votum nieufnosci dla prezydenta 31.08.07, 18:43
      Dodac jeszcze mozna, ze ten postepek Kaczynskiego to kolejny
      przyklad na szerzenie sie woluntaryzmu (delikatnie mowiac),
      autokratyzmu, albo bardziej dosadnie - dyktatu politycznego
      Kaczynskich.

      Potrzebny wydaje sie nie tylko wniosek o konstruktywne votum
      nieufnosci dla calego rzadu - rowniez dla prezydenta!
    • misza36 Re: Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomi 31.08.07, 19:38
      przeciez on ma w d.. polskie prawo i konstytucje
    • landaverde Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomina.. 31.08.07, 19:59
      W USA, kraju ponoć demokratycznym, prezydent powołuje sędziów Sądu
      Najwyższego i bynajmniej nie jest to tylko "przyklepywanie" czyjejś
      decyzji, ale jeden z nawiekszych przywilejów i atutów władzy
      prezydenta. Kandydatury na sędziów SN sa z prezydentem konsultowane
      i może on je przyjąc lub odrzucić. Fakt, że sędziowie ci sa
      nieodwoływalni ma duży wpływ na kierunek polityki państwa i
      umocnienie władzy prezydenta, więc każdemu preszydentowi zależy na
      tym by mieć jak najwięcej "swoich" prezydentów.
    • landaverde Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomina.. 31.08.07, 20:01
      W USA, kraju ponoć demokratycznym, prezydent powołuje sędziów Sądu
      Najwyższego i bynajmniej nie jest to tylko "przyklepywanie" czyjejś
      decyzji, ale jeden z nawiekszych przywilejów i atutów władzy
      prezydenta. Kandydatury na sędziów SN sa z prezydentem konsultowane
      i może on je przyjąc lub odrzucić. Fakt, że sędziowie ci sa
      nieodwoływalni ma duży wpływ na kierunek polityki państwa i
      umocnienie władzy prezydenta, więc każdemu prezydentowi zależy na
      tym by mieć jak najwięcej "swoich" sędziów SN.
      • misza36 Re: Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomi 31.08.07, 20:06
        usa niegdy nie bylo i nie jest demokratyczne, demokracja to system
        wyboru wladz wiekszoscia glosow buszmen dostal mniej kiedys od
        kansysata a rzadzi , zreszta murzyni do konca lat 60 byli pozbawieni
        praw obywatelskich
        • landaverde Re: Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomi 31.08.07, 20:09
          Czy ja pisałem coś o Bushu? Clinton i wszyscy inni przed nim mieli
          te same uprawnienia.
          • krwawy.zenek Ty w ogóle czytałeś, co komentujesz? 31.08.07, 20:13
            W USA prezydent uzurpuje sobie prawo do blokowania powołania sędziów
            na każdym poziomie?
            • landaverde Re: Ty w ogóle czytałeś, co komentujesz? 31.08.07, 20:30
              Owszem czytałem. Czyżbym wyraził się nieprecyzyjnie? Napisałem, że
              powołuje sędziów SN.

              Teraz można dyskutować nad znaczeniem słowa "powołuje". Najwyraźniej
              Kaczyński rozumie je dużo szerzej niż tylko "przyklepywanie". W tym
              miejscu zgodziłbym się z argumentem psa_na_lewiznę, który napisał
              wyżej, że powoływanie sędziów przez korporacje sędziowskie, mandatu
              społecznego, jest niedemokratyczne i jest większym zgrożeniem niz
              powoływanie ich przez prezydenta, powołanego w drodze powszechnych
              wyborów. Prezydenta zmienia się co pięć lat, sędziego - nie.

              Zanim obskoczą mnie różne burki i bure suki, proponuję by
              przeprowadziły mały eksperyment myślowy: wyobraźcie sobie, że
              prezydentem jest nadal Kwach, a korporacje sędziowskie to sami
              ludzie pokroju Olszewskiego i Kaczyńskich. Teraz zastanówcie się
              jaki chcecie przyznać Kwachowi uprawnienia, a jakie sędziom.
              • krwawy.zenek Widać, że nie czytałeś. 31.08.07, 21:27
                landaverde napisał:

                > Owszem czytałem. Czyżbym wyraził się nieprecyzyjnie? Napisałem, że
                > powołuje sędziów SN.

                Dyskusja w ogóle tego nie dotyczy. Drobiazg...

                > Teraz można dyskutować nad znaczeniem słowa "powołuje".
                Najwyraźniej
                > Kaczyński rozumie je dużo szerzej niż tylko "przyklepywanie".

                To słowo ma w języku prawnym ściśle określone, jednoznaczne znczenie
                i to, jak jakiś Kaczyński je rozumie nie ma nic do rzeczy.

                > W tym
                > miejscu zgodziłbym się z argumentem psa_na_lewiznę, który napisał
                > wyżej, że powoływanie sędziów przez korporacje sędziowskie,

                Jakie znowu "korporacje sędziowskie"? Co to takiego, dlaczego w
                liczbie mnogiej i co miałyby mieć wspólnego z powoływaniem sędziów?


                > Zanim obskoczą mnie różne burki i bure suki, proponuję by
                > przeprowadziły mały eksperyment myślowy: wyobraźcie sobie, że
                > prezydentem jest nadal Kwach, a korporacje sędziowskie

                I znowu te "korporacje". Przecież w tekście masz wyraźnie napisane,
                skąd biorą się sędziowie.
                Czyli jednak nie czytałeś
                • landaverde Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 09:37
                  > Dyskusja w ogóle tego nie dotyczy. Drobiazg...

                  Taa, a czarne jest białe...
                  Dyskusja dotyczy powoływania sędziów przez prezydenta. Podałem
                  przykład dokładnie czegoś takiego argumentując, że jest to bardziej
                  demokratyczne, niż gdyby wybierali sie sami nawzajem. Wówczas
                  społeczeństwo nie miałoby nawet pośredniej kontroli nad wyborem
                  sędziów.

                  > To słowo ma w języku prawnym ściśle określone, jednoznaczne
                  znczenie
                  > i to, jak jakiś Kaczyński je rozumie nie ma nic do rzeczy.

                  Poważnie? To może zacytujesz mi ustawę, która to słowo definiuje?
                  Jak Kaczyński, obecny prezydent, je rozumie ma obecnie bardzo dużo
                  do rzeczy - postawił wszystkich, w tym ciebie, przed faktem swojej
                  własnej interpretacji, jako Prezydent RP. Radź sobie z tym faktem,
                  zamykanie oczu i powtarzanie "nie ma, nie ma,..." ci tutaj nie
                  pomoże.

                  Korporacje?, no dobrze, niech będą kliki, względnie (o zgrozo) układ.
                  Spróbuj sie dostać na aplikację sędziowską nie mając "wejścia" w tym
                  układzie, np mamusi czy tatusia. Zesrasz się, a się nie dostaniesz.
                  To, że sami się nawzajem wybierają nie jest zbyt dobre dla
                  demokracji. Potrzebny jest czynnik z zewnątrz, który bedzie
                  przeciwdziałać hermetyzacji tego środowiska.
                  • krwawy.zenek Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 09:44
                    landaverde napisał:

                    > > Dyskusja w ogóle tego nie dotyczy. Drobiazg...
                    >
                    > Taa, a czarne jest białe...
                    > Dyskusja dotyczy powoływania sędziów przez prezydenta. Podałem
                    > przykład dokładnie czegoś takiego

                    Nic podobnego. Podałeś przykłąd nominowania sędziów najwyższego
                    organu sądowniczego a nie sądów powszechnych - jak w Polsce.
                    W USA mieszanie się prezydenta do nominacji szeregowych sędzió
                    byłoby niewyobrażalne i doskonale to wiesz.

                    > argumentując, że jest to bardziej
                    > demokratyczne, niż gdyby wybierali sie sami nawzajem.

                    A ktoś proponuje, żeby wybierali siebi enawzajem? A może naprawdę
                    sądzisz, że w Polsce tak jest? Nadal nie ustaliłeś, jak w Polsce
                    powołuje się sędziów???

                    > Poważnie? To może zacytujesz mi ustawę, która to słowo definiuje?

                    A może Ty wskażesz choć jeden jedyny przykład, w jakiejkolwiek
                    ustawie, gdzie ktoś to słowo rozumie tak jak Ty a odmiennie, niż
                    wszyscy inni?

                    > Korporacje?, no dobrze, niech będą kliki, względnie (o zgrozo)
                    układ.

                    Ja pytałem poważnie. Ty znasz w ogóle znaczenie słowa "korporacja" w
                    tym kontekście? Oczywiście, że nie znasz.

                    > Spróbuj sie dostać na aplikację sędziowską nie mając "wejścia" w
                    tym
                    > układzie, np mamusi czy tatusia.

                    Po prostu bredzisz. Egzamin na aplikację sądową jest (i zawsze był)
                    państwowy, organizowany przez ministerstwo.

                    > To, że sami się nawzajem wybierają

                    Gdzie tak jest? Bo na pewno nie w Polsce.
                    Bezmyślnie przenosisz na sędziów to, co słyszałeś w ostatnich latach
                    o adwokatach a nawet nie wiesz, co to takiego KRS i z kogo się
                    składa.

                    • landaverde Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 09:59
                      Pewien stopień abstrakcji przykładu nie neguje jego adekwatności.

                      Próbowałeś dostać się na aplikacje sędziowską? Jak mylisz, kto jest
                      w komisjach egzaminacyjnych? Obecni sędziowie. Liczba miejśc na
                      aplikacji jest ograniczona, przepuszczają więc wyłącznie "swoich".
                      Sędziowskie dzieci maja pierwszeństwo i nieważne, że ledwo
                      przeczołgały się studia.
                      • krwawy.zenek Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 10:02
                        Po pierwsze, grubo przesadzasz (choć oczywiście trochę racji masz).
                        Po drugie - to nie ma nic do rzeczy.
                        Po trzecie - niedobrze, jeżeli Twoja osobista niechęć do określonej
                        grupy zawodowej przekłada się na ocenę zachowania Prezydenta.
                        Po czwarte - między innymi po to stworzono KRS, żeby nominacje
                        sędziowskie dostawali najlepsi, na wylot sprawdzeni. I żeby nie
                        odbywało się to przez kooptację.
                        • landaverde Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 10:19
                          Nie przesadzam i nie kieruję sie osobistą niechęcią w tym względzie,
                          raczej teoretyzuję. Ja bynajmniej nie studiowałem prawa i nie
                          ubiegałem się o dostanie na aplikacje sędziowską, ale znam takie
                          przypadki wśród moich znajomych. Moją niechęć budzi sama nagminna
                          praktyka nepotyzmu w tym środowisku.

                          To niestety ma bardzo dużo do rzeczy, zwłaszcza wziąwszy pod uwage
                          niezwykle łagodne wyroki dla tzw. "nieznanych sprawców", czyli
                          esbeków dokonujących zamachy na działaczy opozycji, a także nie
                          rozliczone zbrodnie stalinowskie, czy choćby wlokące się rozprawy w
                          sprawie "Wujka" i innych zbrodni komunistycznych.

                          "Do rzeczy" jest także to, że nie mam zaufania do sądów w Polsce.
                          Nie wierze, że nie mając "chodów" móglbym liczyc na sprawiedliwe
                          osądzenie mojej sprawy. Nie tylko zreszta ja sam.

                          KRS być może sprawdza ich pod względem merytorycznym, pozostaje
                          sprawa tendencyjności. Jestem skłonny sądzić, że sama KRS jest
                          tendencyjna.
                          • krwawy.zenek Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 10:24
                            landaverde napisał:

                            > Nie przesadzam i nie kieruję sie osobistą niechęcią w tym
                            względzie,
                            > raczej teoretyzuję. Ja bynajmniej nie studiowałem prawa i nie
                            > ubiegałem się o dostanie na aplikacje sędziowską, ale znam takie
                            > przypadki wśród moich znajomych.

                            A ja studiowałem a takich przypadków znam setki. Cokolwiek więcej
                            mam więc do powiedzenia na ten temat.

                            > KRS być może sprawdza ich pod względem merytorycznym, pozostaje
                            > sprawa tendencyjności. Jestem skłonny sądzić, że sama KRS jest
                            > tendencyjna.

                            A masz jakieś podstawy, by tak twierdzić? Zapewne nie. Ale
                            oczywiście nie wahasz sie tak zachowywać.
                            Poza tym od kogoś na Twoim poziomie można wymagać unikania
                            argumentów typu "A u Was biją Murzynów"...



                            • landaverde Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 10:34
                              Argument typu "A u Was biją Murzynów" to taki, który nie ma nic
                              wspólnego z dyskusją, nie zaś rzucane przez kogoś oskarżenia.
                              Ten zwrot jest niestety nadużywany, własnie wtedy gdy oponent mówi
                              dokładnie na temat.

                              Dlaczego posądzam KRS o tendencyjność? Choćby dlatego, że fakt jej
                              istnienia nie ograniczył nepotyzmu i hermetyczności środowiska
                              sędziowskiego. Teraz zresztą wojują z Kaczyńskim, który chce tą
                              sytuację zmienić.
                              • krwawy.zenek Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 10:42
                                landaverde napisał:

                                > Argument typu "A u Was biją Murzynów" to taki, który nie ma nic
                                > wspólnego z dyskusją,

                                Jaki związek z dyskusją miało przywołanie przez Ciebie kopalni
                                Wujek. W sytuacji, gdy chodzi o osoby, które pewnie wtedy były w
                                przedszkolu?

                                > Dlaczego posądzam KRS o tendencyjność? Choćby dlatego, że fakt jej
                                > istnienia nie ograniczył nepotyzmu i hermetyczności środowiska
                                > sędziowskiego.

                                Co masz na poparcie swojej tezy?

                                > Teraz zresztą wojują z Kaczyńskim, który chce tą
                                > sytuację zmienić.

                                A jakieś konkrety? Co mianowice robi LK w tym kierunku? I co
                                proponuje? Zamiast studiów członkostwo w PiS?
                                A moze odmowa wykonania oczywistego konstytucyjnego obowiązku
                                to "działanie przeciw hermetycznosci"?
                                • landaverde Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 11:02
                                  Nierozliczenie stalinowskich sędziów, odwlekanie spraw i łagodne
                                  wyroki dla przestepców komunistycznych to przykłady tendencyjności
                                  środowiska. Skoro zawód pozostaje przeważnie w rodzinie - to tak
                                  jakby dzieci miały osądzic swoich ojców, a wnuki - dziadków.

                                  Podałem ci przykład z dostępem do zawodu sędziego. Oczywiście
                                  niektórzy mogą "obejść" aplikację i po prostu zrobić doktorat, ale
                                  potem i tak mają w pracy do czynienia z ludźmi, którzy obcięli ich
                                  na egzeminie wstepnym i ludzie ci nadal mogą blokować ich kariery.
                                  Czy KRS cokolwiek zmieniła w tym stanie rzeczy?

                                  Co robi Kaczyński? Było kilka ustaw, badź projektów ustaw
                                  rozszerzających dostęp do zawodu.
                                  • krwawy.zenek Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 11:06
                                    landaverde napisał:

                                    > Nierozliczenie stalinowskich sędziów, odwlekanie spraw i łagodne
                                    > wyroki dla przestepców komunistycznych to przykłady tendencyjności
                                    > środowiska. Skoro zawód pozostaje przeważnie w rodzinie - to tak
                                    > jakby dzieci miały osądzic swoich ojców, a wnuki - dziadków.

                                    I znowu powtarzasz te same zasłyszane bzdury...

                                    >
                                    > Podałem ci przykład z dostępem do zawodu sędziego. Oczywiście
                                    > niektórzy mogą "obejść" aplikację i po prostu zrobić doktorat

                                    ?????????????????????
                                    Co ma doktorat do rzeczy?


                                    > Co robi Kaczyński? Było kilka ustaw, badź projektów ustaw
                                    > rozszerzających dostęp do zawodu.

                                    Do zawodu sędziego? To jakiś żart???
                                    I w ogóle jak sobioe wobrażasz "rozszerzenie dostępu"? W sytuacji,
                                    gdy z roku na rok zmniejsza się liczba miejsc na aplikacji, a Ziobro
                                    zmniejszył skokowo.
                                    Naprawdę nie rozrózniasz sędziego od adwokata???



                                    • krwawy.zenek Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 11:21
                                      ... a docelowo aplikacja ma byc w jednym miejscu, dla typu
                                      uczestników, ilu potrzeba do zatrudnienia plus nadwyżka, żeby
                                      wymusić rywalizację.
                                      Nikt nigdy nie planował żadnego "otwarcia" zawodu sędziego, co
                                      zresztą byłoby absurdem.
                                    • landaverde Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 11:28
                                      Łagodne wyroki, takieże esbecy nie tracili nawet praw emerytalnych i
                                      na poczet całej kary zaliczano im okres aresztu, to są fakty. Sprawa
                                      Wujka, która ciągnęła się przez dziesięciolecia, to też fakt.
                                      Stalinowscy sędziowie, do tej pory pobierający wysokie emerytury, to
                                      też fakt. Słyczałem też o przypadku (przyznaje że z ust J. R. Npwaka
                                      w RM), że w odwołaniu do wyroku z procesu stalinowskiego
                                      przewodniczył syn sędziego, który wydawał wyrok w rzeczonej sprawie.

                                      O ile mi wiadomo osoba ze stopniem doktora może zostać sędzią bez
                                      aplikacji. Czyżbym się mylił?

                                      Ustawa przewiduje zwiększenie ilości sędziów.
                                      Dostęp do zawodu adwokata też chcą poszerzyć.
                                      • krwawy.zenek Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 11:32
                                        landaverde napisał:

                                        > Łagodne wyroki, takieże esbecy nie tracili nawet praw emerytalnych
                                        i
                                        > na poczet całej kary zaliczano im okres aresztu, to są fakty.

                                        Zaliczenie okresu aresztu nie jest przejawem łaskawości, lecz
                                        oczywiostością. Nie ma możłiwości niezaliczenia.

                                        Sprawa
                                        > Wujka, która ciągnęła się przez dziesięciolecia, to też fakt.
                                        > Stalinowscy sędziowie, do tej pory pobierający wysokie emerytury,
                                        to
                                        > też fakt. Słyczałem też o przypadku (przyznaje że z ust J. R.
                                        Npwaka
                                        > w RM), że w odwołaniu do wyroku z procesu stalinowskiego
                                        > przewodniczył syn sędziego, który wydawał wyrok w rzeczonej
                                        sprawie.

                                        Kryże?

                                        > O ile mi wiadomo osoba ze stopniem doktora może zostać sędzią bez
                                        > aplikacji. Czyżbym się mylił?

                                        Tak.

                                        > Ustawa przewiduje zwiększenie ilości sędziów.

                                        Jaka ustawa?
                                        Ilość sędziów w przeliczenie na liczbę ludności jest zresztą w
                                        Polsce najwyższa w Europie - po Niemczech).

                                        > Dostęp do zawodu adwokata też chcą poszerzyć.

                                        Właśnie w tym rzecz, że nie "też" a właśnie do tego.
                                        A poza tym to już nieaktualne, bo egzamin wstęny jest teraz
                                        państwowy, niesłychanie łatwy i już fizycznie nie ma co "poszerzać".
                                        • landaverde Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 11:55
                                          krwawy.zenek napisał:
                                          > Zaliczenie okresu aresztu nie jest przejawem łaskawości, lecz
                                          > oczywiostością. Nie ma możłiwości niezaliczenia.

                                          Miałem oczywiscie na mysli to, że za całą karę, za napaść i
                                          usiłowanie zabójstwa, uznawano im okres aresztu.

                                          > Kryże?

                                          Nie pamiętam o kogo chodziło. Nie podrzucaj mi nazwiska "Kryże", bo
                                          to tak jakbyś robił ze mnie jakiegoś fanatyka PiSu, którego takim
                                          chwytem można wyprowadzić z równowagi.
                                          • krwawy.zenek Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 12:02
                                            landaverde napisał:


                                            > > Kryże?
                                            >
                                            > Nie pamiętam o kogo chodziło. Nie podrzucaj mi nazwiska "Kryże",
                                            bo
                                            > to tak jakbyś robił ze mnie jakiegoś fanatyka PiSu, którego takim
                                            > chwytem można wyprowadzić z równowagi.
                                            >
                                            Po prostu nie znam innego, który by spełniał kryterium wskazane
                                            przez "profesora" Nowaka z Radia Maryja.
                                            • landaverde Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 12:37
                                              Nie chodziło mi o sędziego Kryże. O jakim kryterium mówisz?
                                              • krwawy.zenek Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 18:54
                                                Jak to jakie??? Żeby ktoś był synem zbrodniarza stalinowskiego i sam
                                                był sędzią.
                                                Jak zresztą trafnie wskazał mr_pope, nie ma takiej możliwości, żeby
                                                syn orzekał w sprawie dotyczącej wyroku wydanego przez ojca, więc
                                                łżeprofesor Nowak jak zwykle kłamał.
                                                • landaverde Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 20:46
                                                  Co to znaczy "jak zwykle"? Akurat w tej sprawie orzekał, gdy się
                                                  rzecz wydała zmieniono skład.
                                                  • krwawy.zenek Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 21:02
                                                    "Słyczałem też o przypadku (przyznaje że z ust J. R. Npwaka
                                                    w RM), że w odwołaniu do wyroku z procesu stalinowskiego
                                                    przewodniczył syn sędziego, który wydawał wyrok w rzeczonej sprawie."

                                                    No i jak wyglądasz?
                                                  • krwawy.zenek Re: Widać, że nie czytałeś. 03.09.07, 18:14
                                                    Nie mógł orzekać, bo podlega wyłączeniu ex lege i nie ma takiej
                                                    możliwości, żeby ani on sam tego nie zauważył, ani nikt inny. To
                                                    typowa "urban legend".
                                  • mr_pope Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 14:52
                                    > Nierozliczenie stalinowskich sędziów, odwlekanie spraw i łagodne
                                    > wyroki dla przestepców komunistycznych to przykłady tendencyjności
                                    > środowiska.

                                    To przejaw stosowania prawa o którym tyle było w kampanii wyborczej miłościwie
                                    nam panujących. Jak mogą skazać kogoś za czyn, który w czasie popełnienia nie
                                    był przestępstwem? Dlatego tyle jest zawirowań z tzw. zbrodniami
                                    komunistycznymi, ponieważ to jedyna metoda pozwalająca na skazywanie
                                    stalinowskich zbrodniarzy z wymiaru sprawiedliwości bez równoczesnego łamania
                                    prawa aktualnie obowiązującemu. Wydaje mi się, że dzieci nie sądzą ojców bo są
                                    wyłączeni z procesu jako osoby nie gwarantujące bezstronności.

                                    > Co robi Kaczyński? Było kilka ustaw, badź projektów ustaw
                                    > rozszerzających dostęp do zawodu

                                    Niestety sam pomysł zwiększenia dostępu do zawodu to nie wszystko. To musi być
                                    pomysł z głową, żeby potem o karach nie orzekali dyletanci, żeby potem obywatel
                                    (uczciwy lub nie) miał jakąś gwarancję, że broni go fachowiec. Pomysły
                                    miłościwie nam panujących nie zmierzały do niczego innego jak do uwalenia całego
                                    systemu, co wcale nie służy obywatelom.

                              • krwawy.zenek Rzepa na ten temat 02.09.07, 10:45
                                www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070901/prawo/prawo_a_2.html
                  • mr_pope Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 15:10
                    > Wówczas społeczeństwo nie miałoby nawet pośredniej kontroli nad
                    > wyborem sędziów.

                    Po pierwsze, to nawet jeśli prezydent miał rację odmawiając powoływania
                    wnioskowanych sędziów, to społeczeństwo nie ma nad tym nawet pośredniej
                    kontroli. Gdyby nie odmowa prezydenta społeczeństwo nawet by nie wiedziało, że w
                    ostatnim czasie KRS przedstawiło prezydentowi jakieś wnioski. Po drugie,
                    dlaczego społeczeństwo ma mieć kontrolę nad powoływaniem sędziów? Demokrację w
                    orzekaniu zapewnia udział ławników a nie demokratyczne powoływanie sędziów
                    zawodowych.

                    > Poważnie? To może zacytujesz mi ustawę, która to słowo definiuje?

                    "Pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania,
                    wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę"

                    To z kodeksu pracy. Jak widać 'powołuje' to nic innego jak 'nawiązuje stosunek
                    pracy na podstawie powołania'. Natomiast użyta forma gramatyczna wskazuje, że
                    Prezydent 'robi coś na wniosek uprawnionego organu'. Nie 'może zrobić coś na
                    wniosek' bo wtedy byłaby forma 'może zrobić na wniosek' lub też 'może zrobić po
                    zasięgnięciu opinii'.

                    Interpretacja miłościwie nam panującego Prezydenta to niebezpieczny precedens,
                    przykład w jaki sposób władza wykonawcza miesza się do spraw władzy sądowniczej
                    choć powinna zostać od niej oddzielona.

                    > Spróbuj sie dostać na aplikację sędziowską nie mając "wejścia" w
                    > tym układzie, np mamusi czy tatusia. Zesrasz się, a się nie
                    > dostaniesz.

                    Znam kilka osób, które się dostały, chociaż ich rodzice to np. handlarze z
                    targów warzywnych lub nauczyciele języka polskiego. Sugerujesz, że moi znajomi
                    zrobili coś więcej poza zesraniem się?

                    > To, że sami się nawzajem wybierają nie jest zbyt dobre dla
                    > demokracji. Potrzebny jest czynnik z zewnątrz, który bedzie
                    > przeciwdziałać hermetyzacji tego środowiska.

                    Dlaczego w takim razie społeczeństwo nie ma wpływu na wybór np. ministra
                    sprawiedliwości?
                    • krwawy.zenek Re: Widać, że nie czytałeś. 02.09.07, 18:52
                      mr_pope napisał:

                      > Dlaczego w takim razie społeczeństwo nie ma wpływu na wybór np.
                      ministra
                      > sprawiedliwości?

                      Może to i dobrze, bo wówczas okupujący to stanowisko dyletant
                      zajmowałby je do usr. śmierci. Wymiaru sprawiedliwości.
              • krwawy.zenek no i co z tymi "korporacjami"? 01.09.07, 09:56
                Sprawdziłeś sobie w słowniku, co ten wyraz znaczy a w necie czym się
                zajmuje KRS?
          • misza36 Re: Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomi 31.08.07, 20:16
            jareczek ewidentnie wzoruje sie na buszmenie tamyten tez nielegalnie
            podsluchuje spoleczenstwo steruje wymiatem sprawiedliwosci i ucina
            sledztwa przeciw republikanom idelany wzor dla jareczka tez ma
            zapedy faszystowksie
      • strzelec51 USA to nie Polska. 31.08.07, 21:40
        W USA konstytucyjne uprawnienia prezydenta sa zasadniczo odmienne
        (szersze) od uprawnien prezydenta Polski.

        W kwestii sedziow, w USA, z grubsza biorac, jest na odwrot:
        prezydent nominuje a Senat (Izba Wyzsza Kongresu) zatwierdza. Jak
        czytam polska konstytucje, prezydent RP powoluje sedziow na wniosek
        KRS. Jego (prezydenta) zwierzchni nadzor nad praworzadnoscia wyraza
        sie nie w prawie odmowy powolania sedziego lecz w sprawdzeniu czy
        procedura nominacji sedziego zaostala zachowana. Tylko w przypadku
        stwierdzenia, ze ta procedura nie zostala dotrzymana, moglby -
        wyobrazam sobie - Kaczynski odmowic powolania. Konstutucja jednak
        nie daje mu takiego prawa w przypadku jego "widzimisie", zwid i
        roznych innych omamow.

        • krwawy.zenek Jest dokładnie tak 31.08.07, 21:48
        • landaverde Re: USA to nie Polska. 02.09.07, 09:48
          Cóż, widocznie Kaczyński w tym miejscu znalazł lukę prawną i
          postanowił ja wykorzystać. Jedyne co Safjan i KRS w tej sytuacji
          moga zrobić to znaleźć argumenty prawne do podważenia tej decyzji.
          Więc jeśli chcecie wykazać, że Kaczyński przekroczył swe uprawnienia
          to musicie znaleźć przepisy prawne, które wprost mu tego zabraniają.
          • krwawy.zenek Re: USA to nie Polska. 02.09.07, 09:52
            landaverde napisał:

            > Cóż, widocznie Kaczyński w tym miejscu znalazł lukę prawną

            Rzecz w tym, że tam NIE MA żadnej luki prawnej. Ustawa jest
            jednoznaczna.

            > Jedyne co Safjan i KRS w tej sytuacji
            > moga zrobić to znaleźć argumenty prawne do podważenia tej decyzji.

            Impeachment i postawienie przed TS.

            > Więc jeśli chcecie wykazać, że Kaczyński przekroczył swe
            uprawnienia
            > to musicie znaleźć przepisy prawne, które wprost mu tego
            zabraniają.

            Wręcz przeciwnie. Z art. 7 Konstytucji wynika, że organy państwa
            mogą działąś WYŁACZNIE w granicach prawa. Wolno im robić tylko to,
            co wyraźnie dozwolone. Odwrotnie, niż w wypadku zwykłego obywatela,
            który może robic wszystko, co nie jest zabronione.

            Pomijam fakt, że takie kwestionowanie decyzji KRS przez LK jest
            skrajnie naganne etycznie. Są w KRS posłowie PiS, jest osobisty
            przedstawiciel Prezydenta, jest Pierszy Prezes SN - oni wszyscy
            uznali, że ktoś powinien dostać nominację, zrobili to na podsatwie
            znajomości obszernych akt, a ten - z czysto politycznych powodów -
            odmawia komuś podpisu.
            • landaverde Re: USA to nie Polska. 02.09.07, 10:05
              Właśnie odmienna interpretacja słowa "powołuje" jest taką luką i do
              impeachmentu potrzebne jest wykazanie, że prezydent wyszedł poza
              definicję określoną przez prawo.
              • krwawy.zenek Re: USA to nie Polska. 02.09.07, 10:07
                landaverde napisał:

                > Właśnie odmienna interpretacja słowa "powołuje" jest taką luką

                Nie żartuj. NA takiej zasadzie cały system prany skłąda się z luk,
                bo każde bez wyjątku słowo można - w taki nieuczciwy sposób -
                "odmiennie zinterpretować". Na przykłąd jest gdzieś napisane, że
                ktoś ma coś zrobić a ja zinterpetuje, że to znaczy, że wcale nie
                może. :))

                • krwawy.zenek PS 02.09.07, 10:10
                  Powiem Ci jeszcze jedno. Sądy karne pełne są takich oskarżonych,
                  którzy sobie "odmiennie zinterpretowali". Na przykład przepis
                  stanowi, że "kto zabiera cudzą rzecz ruchomą celem
                  przywłaszczenia..." a oni sobie "zinterpertowali", że im wolno. To
                  się w kryminologii nazywa "techniki neutralizacji". :))
                  • landaverde Re: PS 02.09.07, 10:21
                    Akurat te przykłady są naciągane.
                    • krwawy.zenek Re: PS 02.09.07, 10:25
                      Takie jest życie. Nigdy, w żadnym podręczniku, w żadnym komentarzu,
                      w żadnym wyroku, w żadnej rozmowie nie zetknąłem się z
                      taką "interpretacją" jakiej tu próbujesz beznadziejnie bronić.
                      • landaverde Re: PS 02.09.07, 10:49
                        Ale nie jest ona jawnie naciągana jak np "pozyczenie" sobie czyjegoś
                        mienia. A natknąłeś sie może na definicję "powoływania"?

                        Mówimy tu o zakresie kompetencji i oczywistym jest, że prezydent,
                        podobnie jak w USA, chce żeby był on jak największy, natomiast ci
                        których to dotyka, chcą ten zakres ograniczyć.
                        • krwawy.zenek Re: PS 02.09.07, 10:53
                          landaverde napisał:

                          > Ale nie jest ona jawnie naciągana jak np "pozyczenie" sobie
                          czyjegoś
                          > mienia. A natknąłeś sie może na definicję "powoływania"?
                          W każdym podręczniku prawa pracy.

                          W akcie normatywnym poczywiście nie. A w jakim akcie normatywnym
                          jest definicja "zabierania"? A jakoś nikt wątpoliowsci nie ma (no,
                          może co najwyżej niektórzy oskarzeni twierdzą, że mają)...

                          > Mówimy tu o zakresie kompetencji i oczywistym jest, że prezydent,
                          > podobnie jak w USA, chce żeby był on jak największy, natomiast ci
                          > których to dotyka, chcą ten zakres ograniczyć.

                          I czasami jest tak, że granice są niedookreślone (jak za czasów
                          Wałęsy), więc prezydent "wydziera" jak najwięcej. A czasami są
                          ściśle określone (jak w tym przypadku) i jest to po prostu banalne
                          naruszanie prawa.
                          Ot co.


                          • landaverde Re: PS 02.09.07, 11:16
                            Ja właśnie w porównaniu tych dwóch przypadków widzę słabość Twojej
                            argumentacji. O ile moje rozumienie definicji "zabierania" pokrywa
                            się zapewne z Twoim, to "powoływania" rozumiem dużo szerzej niż
                            jedynie jako formalne stwiedzenie faktu powołania. Dla mnie to słowo
                            ma wydźwiek aktywny, nie zaś bierny. Dlatego też odrzucam twoje
                            stwierdzenie, że w tym przypadku granice tej funkcji sa ściśle
                            określone, i że prawo zostało naruszone.
                            • krwawy.zenek Re: PS 02.09.07, 11:20
                              Wybacz, ale dla osoby o wykształceniu prawniczym, niezależnie od jej
                              stosunku do LK, słowo "powołuje" ma oczywiste znaczenie. Znaczy
                              tyle, co "dokonuje powołania", nie zaś "podejmuje decyzję, czy
                              powołać, czy moze odmówić".
                              Gdyby było tak, jak Ty uważasz, użyto by słów "moze powołać"
                              albo "wybiera spośród", lub podobnego.

                              • landaverde Re: PS 02.09.07, 11:30
                                Więc podaj mi prawniczą definicję tego słowa, a potem pokaż w jaki
                                sposób podtrzymasz tę definicję jako niepodważalną.
                                • krwawy.zenek Re: PS 02.09.07, 11:39
                                  To znaczy podpisać i wręczyć akt powołania.
                                  Sęk w tym, że jeżeli chcesz przekonać innych do odmiennego
                                  rozumienia, to niewątpliwie na Tobie spoczywa ciężar dowodu. Tak
                                  jest w prawie, tak jest w logice. Inaczej byc nie może.
                                  • landaverde Re: PS 02.09.07, 12:34
                                    No to ja mogę podać inną definicję - wybór spośród zaproponowanych
                                    kandydatów, z możliwościa odrzucenia. O ile twoja definicja nie jest
                                    potwierdzona aktem prawnym, to moja jest równie dobra. Chcesz mnie
                                    przekonac do Twojej? - "na Tobie spoczywa ciężar dowodu".
                                    • krwawy.zenek Re: PS 02.09.07, 12:39
                                      Nie ma powodu, żebym cię do czegokolwiek "przekonywał", tak jak sąd
                                      rejonowy nie "przekonuje" złodzieja, że się dopuścił kradzieży, lecz
                                      go po prostu skazuje.
                                      Gdy powiesz, że Ziemia jest płaska i unosi się na skorupach czterech
                                      żółwi a ja to zakwestionuję, to też cię będę miał "przekonywać"?
                                      Szkoda czasu.
                                      • landaverde Re: PS 02.09.07, 12:48
                                        Te przykłady, jak juz wspomniałem wcześniej, sa nieadekwatne.
                                        Czy prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych tylko w charakterze
                                        marionetki, czy też podejmuje wiążące decyzje, zwłaszcza w stanie
                                        zagrożenia? Skoro więc podejmuje określoną odpowiedzialność w
                                        zakresie obronności, to dlaczego tutaj ma być tylko maszynką do
                                        wręczania nominacji? To nielogiczne.
                                        • mr_pope Re: PS 02.09.07, 14:42
                                          > Czy prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych tylko w charakterze
                                          > marionetki, czy też podejmuje wiążące decyzje, zwłaszcza w stanie
                                          > zagrożenia?

                                          Nie w charakterze marionetki a w charakterze reprezentacyjnym i jako najwyższy
                                          urzędnik w państwie. To pochodna 'demokratycznej kontroli nad armią' i tylko
                                          tyle. Nawet w stanie zagrożenia nie może wydać poleceń służbowych, może jedynie
                                          wydać odpowiednie rozporządzenie. Ale wojskiem dowodzić nie będzie. Natomiast w
                                          stanie 'niezagrożenia' swoje uprawnienia realizuje przez Ministra ON, który ma
                                          realną władzę nad armią. W przeciwieństwie do prezydenta.
                                          • lady_godziwa Commander in chief 03.09.07, 16:26
                                            mr_pope napisał:

                                            > Nie w charakterze marionetki a w charakterze reprezentacyjnym i jako najwyższy
                                            > urzędnik w państwie. To pochodna 'demokratycznej kontroli nad armią' i tylko
                                            > tyle. Nawet w stanie zagrożenia nie może wydać poleceń służbowych, może jedynie
                                            > wydać odpowiednie rozporządzenie. Ale wojskiem dowodzić nie będzie. Natomiast w
                                            > stanie 'niezagrożenia' swoje uprawnienia realizuje przez Ministra ON, który ma
                                            > realną władzę nad armią. W przeciwieństwie do prezydenta.

                                            Prezydent jest "Commander in chief" przede wszystkim dla wojska podczas
                                            pokoju i zagrozenia polskiego!

                                            Minister Obrony Narodowej reprezentuje Prezydenta, który kolejnie reprezentuje
                                            naród!
                                            • krwawy.zenek Re: Commander in chief 03.09.07, 18:12
                                              Konstytucję widziałaś choćby z daleka? Nie? To po co się osmieszasz
                                              pisząc takie brednie?
                                            • mr_pope Re: Commander in chief 03.09.07, 19:09
                                              > Prezydent jest "Commander in chief" przede wszystkim dla wojska
                                              > podczas pokoju i zagrozenia polskiego!

                                              Prezydent nie ma realnej władzy nad wojskiem. Nie jest marionetką, ale wszystkie
                                              jego kompetencje (poza zwracaniem się z do odpowiednich organów o informacje
                                              dot. bezpieczeństwa oraz poza inicjowaniem programów kształtujących patriotyczną
                                              postawę) są uruchamiane na czyjś wniosek: Ministra ON, Prezesa RM lub samej RM.
                                              W trakcie wojny ma więcej kompetencji, może przecież wydawać rozporządzenia z
                                              mocą ustawy. Ale nawet te rozporządzenia może wydawać tylko na wniosek i w
                                              dodatku podlegają one zatwierdzeniu przez Sejm.

                                              W Polsce w czasie pokoju realną władzę ma Rada Ministrów, w trakcie wojny
                                              Naczelny Dowódca SZ.

                                              Sam oceń czy to bycie marionetką, czy nie. W mojej opinii jeśli do działania
                                              Prezydent potrzebuje czyjegoś wniosku lub opinii to jego władza jest ograniczona
                                              do niezbędnego minimum. Póki co w Polsce nie ma jeszcze systemu prezydenckiego,
                                              tylko parlamentarny względnie parlamentarno-gabinetowy. Nie wiem czy jest lepszy
                                              niż prezydencki, chyba nie. Ale dopóki miłościwie nam panująca partia ma w
                                              nazwie Prawo to powinna tego prawa przestrzegać.
                                        • krwawy.zenek Re: PS 02.09.07, 21:03
                                          Uprawnienia Prezydenta są takie, jak określone w Konstytiucji.
                                          Jeżeli uważasz je za zbyt wąskie - postuluj zmianę Konstytucji a nie
                                          pochwalaj łamania obowiazującego prawa.
    • krwawy.zenek Najlepszy sposób na łajzę 31.08.07, 21:51
      Zażądać konkretów - lorneta zaraz ucieknie.
      • kabra Re: Najlepszy sposób na łajzę 01.09.07, 15:07
        Krajowa rada sądownicza, rada adwokacka, rada kraju rad itd.
        na swoich członków wciągają tych którzy będą im te członki lizać.

        Asesor oszust i pospolty kłamca został już sędzią pomimo setek spraw o jego wyłączenie i rozpoczęcie postępowania karnego, dyscyplinarnego. Oczywiście takie sprawy zostają wysmiane przez kumpli a ich trefne wyroki utrzymane w mocy przez układ, czyli sąd odwoławczy.

        Teraz jak sędzia dokona przestępstwa i nie da się ukrecić sprawie łba to krajowe, naczelne, okręgowe rady rad wysmieją Prezydenta, że nominował na sędziego przestępcę.

        III władza to najbardziej skorumpowany pobolszewicki organ naszego kraju.

        Tylko zmiana konstytucji może to zmienić, ale do tego bolszewicy nie dopuszczą - narazie.

        Zatem jedynie Prezydent może powstrzymać, by mafia rosła w siłę a klony zajmowały miejsca stalinowskich sędziów.

        Chwała Panu Prezydentowi za podjęcie walki, której nie podjął do tej pory żaden inny prezydent w wolnej Polsce.

        Do tego ukła

    • janek344 Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomina.. 02.09.07, 10:17
      Decyzja prezydenta jest kolejnym logicznym następnym krokiem na
      pisowskiej ścieżce niszczenia w Polsce państwa prawa i wychowywania
      społeczeństwa na ludzi praworządnośc lekceważących a żądnych jedynie zemsty na
      innych jezeli coś jest nie po ich myśli.
      • krwawy.zenek Re: Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomi 02.09.07, 10:20
        Następca będzie tu miusiał oczywiście odkręcić, ale taki asesor po
        paru latach przerwy będzie miał niezmiernie ciężki powrót do
        orzekania. Jeśli w ogóle będzie chciał.
    • elan13 gewałt!!! 02.09.07, 10:49
      Lobby żydowskie oburzone, Marek Safjan protestuje na łamach "Gazety
      Wyborczej". Czy już zaprotestował na łamach dwutygodnika swojego
      tatusia "Słowo Żydowskie"?

      No bo jak polski prezydent miał czelność odmówić powołania. Zdaniem
      Safjana "prezydent powołuje", oznacza, że jak marionetka ma
      wystapić w ceremonii, a własne zdanie może sobie wsadzić...

      Panie Safjan, takie pomysły niech pan propaguje wśród swoich
      rodaków, w Izraelu.
    • lady_godziwa Tego jeszcze nie było. Prezydent odmówił nomina.. 03.09.07, 01:25
      "To decyzja bez precedensu. I sprzeczna ze standardami UE - uważa b. prezes
      Trybunału Konstytucyjnego prof. Marek Safjan. Nominacje rekomendowała Krajowa
      Rada Sądownictwa, w której prezydent ma przedstawiciela.
      Chodzi o dziewięciu sędziów i asesorów. W piśmie z Kancelarii Prezydenta
      minister Robert Draba napisał, że prezydent "skorzystał z uprawnienia" do
      nieuwzględnienia wniosku KRS o powołanie sędziów.""

      Wreszczie jest precedens!
      To sa rekomendacje, ale PREZYDENT maobowiazek sprawdzi tych ludzi po przez
      słuzby antykorupcyjne!

      Jezeli jest jaki kolwiek CIEŃ to sie ich nie akceptuje!

      Brawo Kaczyński tak trzymac!

      "- Nie wiem, o jakich uprawnieniach mowa, bo konstytucja i ustawa o ustroju
      sądów powszechnych mówią tylko, że prezydent "powołuje" sędziego na wniosek KRS
      - mówi prezes Rady sędzia Stanisław Dąbrowski."

      GŁĄBIE! Powołuje na wniosek jeżeli nie ma innych przeciwstawień!

      " Stowarzyszenie Sędziów Orzekających "Iustitia" wysłało wczoraj do prezydenta
      protest w tej sprawie. "Z ogromnym niepokojem przyjmujemy bezprecedensową
      decyzję Prezydenta RP, odmawiającą nominacji niektórym kandydatom na stanowiska
      sędziowskie, którzy pomyślnie przeszli wszystkie etapy procedury przewidziane
      przez obowiązujące przepisy (...) Brak uzasadnienia decyzji i wskazania jej
      podstaw prawnych zagraża sędziowskiej niezawisłości (...) Dla prawidłowego
      wypełniania swoich funkcji każdy sędzia musi mieć pewność, że jego zawodowa
      kariera opiera się na kryteriach obiektywnych, a nie na przekonaniu władzy
      wykonawczej, że będzie on w swoich orzeczeniach realizował jej oczekiwania"."

      Zawracanie dupy!


      ""Gazeta" dowiedziała się, że jednym z odrzuconych na początku sierpnia przez
      prezydenta Lecha Kaczyńskiego był asesor, który półtora roku temu warunkowo
      umorzył sprawę toruńskiego sędziego Zbigniewa Wielkanowskiego. Oskarżono go o
      pomówienie byłej konkubiny (decyzje asesora podtrzymał potem sąd wyższej
      instancji)."

      A kluczowe pytanie czy ASESOR makwallifikacje aby byc sędzią?
      Nie koniecznie, to również sprawa charakteru!
      Czy chcemy komuchów na sędziow?

      "- Prezydent nie ma prawa merytorycznie oceniać kandydatur ocenionych już przez
      KRS - mówi prof. Marek Safjan. Zanim bowiem wniosek KRS o nominację trafi do
      prezydenta, kandydat - asesor lub sędzia - który ma awansować do sądu wyższej
      instancji, jest oceniany. Bada się jego orzecznictwo. To, czy należycie
      wywiązuje się z obowiązków, nie przewleka spraw itp. Sprawdza go też - na
      wniosek ministra sprawiedliwości - policja. Na tej podstawie KRS, w której skład
      wchodzi minister, sędziowie, przedstawiciel prezydenta i przedstawiciele
      parlamentu, decyduje, czy zgłosić kandydata prezydentowi."


      BZDURA! s kad my mamy takich idiotów ekspertów want to be?
      "Odkąd po 1989 r. powołano w Polsce urząd prezydenta, nigdy nie zdarzyło się, by
      kandydaci zostali przez niego odrzuceni."
      I co z tego, brało sie skorumpowanych OSŁÓW na sędziów?
      Brawo Kaczyński! Zawsze musi byc PRECEDENS!

      Jak się dowiedzieliśmy, wnioski o powołanie sędziów czekały u prezydenta nawet
      półtora roku. To sprawiło, że niektórym asesorom w międzyczasie skończyło się
      czteroletnie prawo do orzekania i musieli po prostu odejść z sądu. Skomplikowało
      też orzekanie, bo jeśli sądzili sprawy karne i nie zdążyli ich dokończyć, trzeba
      je powtarzać, skoro zmienił się skład sądu."

      To nie jest sprawa az tak pilna! Jeżeli tyle czasu trzeba sprawdzic to mogą
      zaczekac!

      "- Osoby niepowołane przez prezydenta znalazły się w bardzo trudnej sytuacji.
      Nie uzasadnił odmowy, więc nie wiadomo, jakie są do nich zastrzeżenia. Może
      nagle okazało się, że są o coś podejrzewani? Tam, gdzie chodzi o już
      orzekających sędziów, może to podważyć zaufanie do nich. Jak się mają bronić? -
      mówi "Gazecie" rzecznik stowarzyszenia Iustitia sędzia Waldemar Żurek. Iustitia
      apeluje do prezydenta, by uzasadnił swoją decyzję. O to samo zwróci się do niego
      KRS."

      Prezydent może byc i powinien sprawdzic, poinformowany po przez agencje
      bezpieczeństwa i antykorupcyjne czy kandydaci powinni byc zaakceptowani! To
      właśnie PREZYDENT ma prawo do Veto! Prezydent w kraju demokratycznym nie ma
      obowiazku podpisywania wszystkiego co mu wetkną pod nos! PRZECIWNIE ma prawo
      do Veto!

      "- Mogę sobie wyobrazić, że prezydent np. dostał donos na któregoś z kandydatów.
      Ale w takim razie powinniśmy to wiedzieć - powiedział "Gazecie" Stanisław
      Dąbrowski, prezes KRS.""


      BZDURA Prezydent nie ma obowiazku informowania wszystkich o powidzie swoich
      decyzji!

      "Prof. Marek Safjan, b. prezes Trybunału Konstytucyjnego

      Jestem zdumiony decyzją prezydenta. To bardzo niebezpieczny precedens.
      Konstytucyjne uprawnienie prezydenta do mianowania sędziów ma charakter
      wyłącznie formalny. To znaczy, że jedynie potwierdza on wniosek skierowany przez
      Krajową Radę Sądownictwa i odbiera od sędziów przysięgę. Nie ma prawa
      merytorycznie oceniać kandydatur ocenionych już przez KRS. Przyjęcie innej
      interpretacji oznaczałoby, że decyzja o tym, kto może sprawować władzę
      sądowniczą, jest decyzją polityczną. Byłoby to też sprzeczne ze standardami
      przyjętymi w Unii Europejskiej. "

      A kto z Sajfana zrobił profesora? Komuna?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka