kulczyk_j 10.09.07, 00:35 nie może zrozumieć, że jego czas się skończyl i że trzeba udać się na zasłużoną emeryturę polityczną. Powinien sobie założyć jakiś mały warzywniak na jednym z wielu placyków Balcerowicza. Nalepiej jakieś niewilkie szczęki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lady_godziwa MILLER 10.09.07, 03:19 qu.. qu..e łba nie urwie! Załgany rodowód Adama Michnika pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Michnik www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20070226&id=my01.txt mazowsze.kraj.com.pl/115833269154935.shtml www.polonica.net/czerwone-zyciorysy_Michnik.htm Obsikał bym ja Prezia! papurec.org/history/h26.html www.grupy.egospodarka.pl/Kim-byl-ojciec-prezydenta-Aleksandra-Kwasniewskiego-Zdzislaw-Kwasniewski,p,719701,9.html www4rzeczpospolita.blox.pl/2007/05/NA-POCZATEK-KROTKI-ZYCIORYS-PANA-PREZYDENTA.html www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=59521 www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=19368 www.polonica.net/kwasniewski_stoltzman.htm www.bankier.pl/wiadomosc/Redakcja-Vanity-Fair-wywiad-Kwasniewskiego-byl-autoryzowany-1636444.html www.papurec.org ZBRODNIE IZAAKA STOLZMANA Zeznanie pod przysiega zlozyl Dominik Dzimirowicz. Gdzies w polowie 1945 r. wraz z rodzicami przyjechalem do Gdanska. W domu rodzicow miescila sie Komorka Kontrwywiadu w dzielnicy Gdansk-Wrzeszcz, ul. Wallenroda 4. Do Komorki przychodzily wiadomosci, ze w kierunku Gdanska sa kierowani wiezniowie, ktorzy nie docieraja do miejsca przeznaczenia tzn. do wiezienia. Aby rozpoznac "sprawe" ojciec moj postanowil pojsc do pracy UBP Gdansk jako kierownik warsztatu krawieckiego, a mnie wzial jako ucznia. Podjeto szczegolowa penetracje UBP w Gdansku. Rzeczywistosc okazala sie koszmarem. Do gdanskiego UB przywozono tygodniowo od jednej do dwuch grup zolnierzy AK. Przesluchiwania prowadzili NKWDzisci w formie lamania rak, nog, wyrywanie paznokci itd. Ww. przesluchania byly nadzorowane przez Stolzmana. Nastepnie przesluchanych "wiezniow" wysylano transportem samochodowym w kierunku Slupska. Od 1947 r. zaczeto stopniowo likwidowac oboz Barkniewo, gdzie byli rozstrzeliwani zolnierze Armii Krajowej. W zwiazku z tym czesc wiezniow byla kierowana do podziemi przy ulicy Jaracza w Slupsku, gdzie byla mordowana, nastepnie zasypywana wapnem, gdzie do tej pory leza ich prochy. W zwiazku z tym, ze Stolzman znal mego ojca, z ktorym uzgodnil, ze w rezerwie zawsze bedzie wyprasowany mundur. Gdy byl w Gdansku, dzwonil do Konsumu, zeby wyslac mundur, wtedy ojciec posylal mnie z mundurem do Stolzmana. Wzialem mundur i poszedlen do urzedu bezpieczenstwa w Gdansku. Niosac mundur dla Stolzmana nie spedziewalem sie, ze w przeciagu 48 godzin znajde sie w przedsionku piekla. Gdy weszlem do pomieszczenia, gdzie znajdowal sie Leebe Bartkowski, ktory przygotowal narzedzie do torturowania ludzi, zamiast zameldowac swoje przybycie, to ja stanalem i przygladalem sie, co Bartkowski robi. Tenze nie zastanawiajac sie uderzyl mnie w twarz. Natychmiast odwzajemnilem Bartkowskiemu. Z opresji wybawil mnie Stolzman, ktory wszedl prowadzac dwie kobiety, jedna mlodsza, druga starsza. Okazalo sie, ze to byla zona i corka jednego z uciekinierow, ktory przyznal sie, ze u niego w domu przechowywana jest czesc narkotykow - zabrano narkotyki i obie panie. Przez pol dnia Szwedzi i Polacy byli przesluchiwani przez Stolzmana i Bartkowskiego. Interesowal ich, kto i skad dostarczyl opium na statki, gdzie znajduje sie miejsce skladowania na terenie Trojmiasta, Ustki, Slupska. Gdy skonczono ustne przesluchiwanie i Stolzman nie dowiedzial sie, skad brano tak duze ilosci narkotykow, wtedy przystapiono do fizycznego przesluchania. "Na tapete" wzieto wieznia, ktory na piersi mial zawieszony krzyz. Bartkowski kazal zdjac krzyz, lecz przesluchiwany odmowil. Stolzman kazal Bartkowskiemu powiesic go na haku na lancuszku od krzyza. Postawiono delikwenta na taborecie i rece i nogi mial zwiazane, glowe przelozono na lancuszek powieszony na haku. Nastepnie Bartkowski raptownie wyrwal lawke spod nog. Lancuszek pekl pod naprezeniem i jednoczesnie przecial prawdopodobnie tetnice. Krew zaczela lac sie jak z "kranu". Po kilku minutach czlowiek nie zyl. Kazano mi pomoc wyniesc zwloki oraz zmyc podloge. Krzyz zmywal NKWDzista. Osobiscie slyszlem jak Stolzman mowil do Bartkowskiego, ze krzyz ten wezmie do domu na pamiatke. Nastepnym do przesluchania byl mlody Polak. Zwiazano mu rece i nogi oraz powieszono jak swiniaka na haku. Obnazono dolna czesc ciala i Bartkowski szczypcami zaczal sciskac przyrodzenie. Nastapil niesamowity krzyk bolu torturowanego czlowieka. Stolzman kazal przerwac tortury i zapytal czy juz sobie przypomnial, skad mieli na statku narkotyki. Mlody czlowiek wskazal na malzenstwo z corka, ktorzy prawdopodobnie mieli sie zajmowac transportem narkotykow na statki. W pierwszej kolejnosci wzieto seniora rodu. Zone i corke ze zwiazanymi rekoma posadzono w bliskiej odleglosci od ojca i meza. Zaczeto mu zrywac paznokcie z rak i nog. Zeby nie krzyczal zaplombowanu mu usta. Torturowany czlowiek kilkakrotnie mdlal. Lamano mu palce u rak i nog, i rece. Gdy zdjeto opaske z ust Bartkowski zapytal go czy bedzie zeznawal, odpowiedzial, ze tak. Narkotyk - opium zostal przywieziony do miasta Ustka samochodem MO, a eskorte stanowili milicjanci. Gdy samochod pojechal pod statki, zolnierze, ktorzy pilnowali statki szwedzkie znikneli na czas rozladunku towaru. Izaak Stolzman zagrozil, ze jezeli nie bedzie mowil prawdy, to zona i corka zostana zgwalcone a pozniej zastrzelone. Torturowany mezczyzna przypomnial sobie, ze narkotyk byl przywieziony z Urzedu Bezpieczenstwa Publicznego w Szczecine. Stolzman jak to uslyszal, to sie wsciekl, zawolal dwoch NKWDzistow, tez Zydow, ktorzy zgwalcili 15 letnia corke oraz zone. Po zgwalceniu kobiet, Stolzman wzial ze stolu aparat, rozerwal pochwe a Bartkowski wepchnal nagrzany pret do czerwonosci w skrwawiona pochwe dziewczyny. Nastapil niesamowity krzyk bolu. Tak samo postapiono z matka dziewczyny. Niepotrzebne kobiety wyniesiono do nastepnego pomieszczenia, gdzie zostaly zastrzelone. Stolzman Izaak w dalszym ciagu prowadzil sledztwo w stosunku do torturowanego mezczyzny, nie wierzyl jego zeznaniom, ze ten z uporem maniaka powtarzal, ze narkotyki zostaly przywiezione z Urzedu Bezpieczenstwa Szczecin. W pewnym momencie kazal nagrzac pret, a Bartkowski z cala sila wepchna w obietnice, powtorzyl sie ten sam scenariusz - ryk czlowieka mordowanego. Po zakonczeniu "eksperymentu" zostal zastrzelony, w tyl glowy. Wykonawca byl Leebe Bartkowski. Izaak Stolzman zarzadzil przerwe na obiad. Gdy chcialem opuscic przybytek zbrodni zapytalem czy moge pojsc do domu. Stolzman powiedzial, ze zostane i pojde gdy przyjdzie czas. Po jakims czasie powrocil z obiadu Leebe Bartkowski, stanal w rozkroku i powiedzial do mnie: "Nu ty Goj, czy wiesz, ze nasze kamienice a wasze szubienice, za chwile zawisniesz na tym haku !!!" Po chwili przyszedl Izaak Stolzman i zarzadzil przesluchanie pozostalych Polakow przez Bartkowskiego, a mnie kazal pozostac w pokoju. Natomiast Stolzman wzial dwoch pomocnikow i rozpoczal przesluchania marynarzy szwedzk Odpowiedz Link Zgłoś
pan_zajebista_psychika Re: MILLER 10.09.07, 03:32 Co to ma do rzeczy? Tusk też ma odpowiadać za dziadka w Wehrmachcie, hę? Odpowiedz Link Zgłoś