Dodaj do ulubionych

Rodzice żądają etyki

    • jurwal Rodzice żądają etyki 12.09.07, 08:58
      Pan Giertych zrobił to co chciał jako minister czyli narozrabiał i
      poszedł. Teraz dumnie się uśmiecha, bo ktoś te głupoty będzie musial
      wyprostować. Tłumaczenie premiera, że Giertych robił i nikt nie miał
      prawa do tego sie wtrącać jest oczywiście głupie. Premier odpowiada
      za każdą decyzję kazdego ministra.
      Zapłaciliśmy za wprowadzenie ustawy o wliczaniu stopnia z religii do
      średniej, i zapłacimy za wycofanie tej decyzji, oraz za wprowadzenie
      etyki do szkół. Giertych nic nie zapłaci choć powinien. On lub jego
      partia. Za złe decyzje powinno się odpowiadać.
      A jacyś ortodoksi bedą i tak głosować na LPR !
    • tsuranni ciemnogród 12.09.07, 09:05
      popie..ny, ciemny, katolicki, polski naród :/
    • sld_sld to jest ku*** panstwo posrane.Uczyc sie jedynej sl 12.09.07, 09:06
      usznej religii. PAnstwo za to jeszcze czarnym zlodziejom placi.
    • xs550 religia jest zaprzeczeniem etyki 12.09.07, 09:14
      Bogobojni boja sie etyki bo etyka zaprzecza temu czego naucza religia...
    • justyna373 Czlapiński - WBREW PRAWU! 12.09.07, 09:16
    • smierc666 Moło mało mało:)) 12.09.07, 09:19
      Nie rozumiem o co chodzi w tym sporze.
      Państwo jest po prostu niekonsekwentne. jak wprowadzono zakaz pracy w święta to
      od razu należało wprowadzić nakaz chodzenia do kościoła w święta. Są przecież
      kraje gdzie to się sprawdza.
      A tutaj zostawiono wybór i to jest problem. Należało wprowadzić nakaz chodzenia
      na religię i nie było by zamieszania. Przecież są kraje gdzie to się sprawdza!!!

      Pozdrawiam
      • szoszan Jakiś tam aron to zwykły niedouczony bigot 12.09.07, 09:26
        a do tego ignorant.Zamiast prawd religijnych, obojętnie jakich
        powinien najpierw przyswoić sobie zasady kultury dyskusji i
        poszanowania dla kogololwiek, także dla samego siebie.
        Ale widocznie w szkołach Rydzyka kultury nie uczą.
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 09:20
      Jak można wystawiać stopnie z religii. Jeśli powiem, że bóg nie istnieje, Jezus
      był zwykłym człowiekiem i nie zmartwychwstał, to jak ksiądz udowodni mi, że było
      inaczej????
      Jak na podstawie guseł i "wydaje mi się", "wierzę iż" tworzyć program edukacji??
      Czemu nie mogę wybrać psychotroniki zamiast etyki lub religii? Czemu nie mogę
      zgłębiać wiary naszych przodków- prasłowian? Dlaczego nie mogę uczyć się
      wróżbiarstwa?
      • gulcia77 Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 10:53
        W sprawie wróżbiarstwa, to polecam się zwrócić do profesor Trelawney z Hogwartu. A tak na poważnie, to uważam, że powinien istnieć taki przedmiot jak religioznawstwo (ewentualnie ogólnbie pojęte kulturoznawstwo), prowadzony przez osoby świeckie i neutralne światopoglądowo. Natomiast nauczanie religii powinno się odbywać w miejscach do tego przeznaczonych. Ciekawe, ze inne religie jakoś sobie z tym radzą, a katolicy mają przywilej uczenia religii w szkołach publicznych, i to w świeckim państwie
        • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 11:12
          Oczywiście, jestem jak najbardziej za!!! Niech sobie poczytają epos o
          Gilgameszu, niech poznają pradawne wierzenia i dzisiejsze większe religie.
          Pluralizm a nie zamordyzm.
          • gulcia77 Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 11:31
            Obawiam się, ze gdybyś w przeciętnym polskim liceum powiedział słowo Gilgamesz, to zobaczyłbyś 30 zbaraniałych uczniów. Nie mówiąc o tym, że ogólnie wiedza o innych kulturach jest zatrważająco niska. Co ciekawe, nawet heretyckie nauki chrześcijańskie (Lilith, Lucyfer) są kompletnie nieznane. Ale cóż można się spodziewać, jeśli "nauka" religii sprowadza się do rozliczania z uczęszczania na msze :(
            • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 11:35
              Cóż, łatwiej rządzi się duszami które ślepo klepią paciorki. Widocznie kościół
              doszedł do wniosku, że podwaliny ich wiary są zbyt delikatne aby wytrzymać
              konfrontację ze zbyt dużą dawką wiedzy.

              Ja w sumie mam polewkę z tego, bo pamiętam jak skończyła się obowiązkowa
              rusyfikacja. Podejrzewam, że gdyby mnie zmusić do sexu, to znienawidziłbym
              serdecznie tę drobną przyjemność.
              • gulcia77 Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 11:43
                Cóż pewnie masz rację. A co do obowiązkowej rusyfikacji - to ona mi się bardzo przydała w pracy zawodowej :))
                Zmuszanie do czegokolwiek mija się z celem, a poza tym, żyjemy w świecie, w kórym jedynym sposobem na walkę z daleko posuniętą komercjalizacją świata jest szerzenie wiedzy, daleko pojętej. To co się dzieje w polskiej szkole przeczy wszelkim zdroworozsądkowym sposobom uświadamiania dzieciakom w jakim swiecie żyją i jak wyjść z tego z twarzą i dumą z własnego człowieczeństwa. A nauka religii... Cóż bardzo sprzyja ksenofobii, szowinizmowi, braku szcunku dla siebie i swojego ciała... ale to temat na odrębną i długą dyskusję!
    • pws3 Rodzice żądają etyki Wspólna manipulacja dziećmi 12.09.07, 09:23
      Obecny Rząd RP wychowuje koniunkturalistów. Będę chodził na religię, żeby mieć
      wyższą średnią. To tak jak przywódcy obecnej Polski: dobrze mi będzie, gdy
      recenzję mojej naukowej pacy napisze członek PZPR. Inaczej mówiąc: Panu Bogu
      świeczkę, diabłu ogarek.
      Zarówno Rząd, jak i Episkopat manipulują młodym pokoleniem.
    • zeberkaa oceny za "cołaskę"? 12.09.07, 09:25
      Nie może być tak, że o wystawieniu oceny decyduje człowiek czy organizacja,
      która utrzymuje sie min z "cołaski" uczniów. A taki system działa w KK,
      przynajmniej w Polsce.
      • pamana Re: oceny za "cołaskę"? 12.09.07, 09:29
        A teraz prosze wypiszcie kto z was jest ateista/agnostykiem a posyla swoje
        dziecko na religie?

        gadanie nic nie zmieni skoro 90% jednak posyla na religie z wygody,bo przeciez
        latwiej poslac niz walczyc i patrzec ze moze ktos inny to zrobi za nas.
        p.
        • wrojoz Kaczyńscy to tasiemce na polskiej ziemi. 12.09.07, 09:47
          To są nieetyczne tasiemce.
        • hapet Re: oceny za "cołaskę"? 12.09.07, 11:16
          pamana napisała:

          > A teraz prosze wypiszcie kto z was jest ateista/agnostykiem a posyla swoje
          > dziecko na religie?
          >
          > gadanie nic nie zmieni skoro 90% jednak posyla na religie z wygody,bo przeciez
          > latwiej poslac niz walczyc i patrzec ze moze ktos inny to zrobi za nas.
          > p.

          Ja jestem katolikiem i moje dzieci na religię nie chodzą. A to od czasu jak
          ksiądz nazwał moją córkę matołem, leniem i nieukiem i wyrzucił z klasy "za
          pyskowanie". Wierzę, że Bóg jest miłością i że ksiądz winien ewangelizować i
          pomagać zgłębiać tajniki wiary, a nie wbijać do głowy kilkuletnim dzieciom
          wierszyki, których znaczenia nawet nie rozumieją i stawiać oceny za
          pokolorowanie obrazka. Dobrze, że nie rozdają kolorowych paciorków.
          A do osób mających wątpliwości z ewentualnym późniejszym ślubem, to znajomy
          ostatnio załatwiał sobie ślub kościelny (przyszła żona koniecznie chciała) i po
          nauczeniu się 4 kartek podstawowych zasad wiary otrzymał za "cołaskę" 150zł
          komunię i bierzmowanie w ciągu 2 tygodni, więc nawet z punktu ekonomicznego (np.
          koszty komunii) lepiej na religię nie chodzić, że o zdrowiu psychicznym dziecka
          nie wspomnę. Aha i od razu przyznaję, że ja na religię chodziłem 2 razy w
          tygodniu biegając po szkole 3 km do salki katechetycznej, ale nasz ksiądz miał
          powołanie do głoszenia nauk Boga i potrafił przekazać oraz wytłumaczyć
          przesłanie Jezusa, a nie kazał wkuwać na pamięć całego katechizmu.
    • sld_sld Podatnicy wy za to placicie!!Na Kler kasa jest zaw 12.09.07, 09:28
      sze sie znajdzie! Pamietajcie o tym przy wyborach!!!
    • katarzyna4511 Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 09:29
      Jeśli rodzice są katolikami i płacą podatki, to lekcje religii ich
      dzieci są jak najbardziej przez nich finansowane. Dlaczego jeszcze
      mieliby płacić dodatkowo?
    • agiatami test z Biblii 12.09.07, 09:35
      nauka formulek modlitw w domu. na lekcjach ma byc nauka a nie odmawianie modlitw. czy modlitwa pod przymusem jest wysluchana? zestaw pytan jak na prawo jazdy z Biblii i test. ciekawe jak jest zapisane w konkordacie?
    • mkruzo Rodzice żądają etyki 12.09.07, 09:36
      Pamietam jak chceli religie wprowadzić to zarzekali sie że wszystko
      będa robic za darmo, byleby tylko prowadzic lekcje, ale im sie
      odmieniło i w 2 lub 3 lata później zażadali pieniędzy (musiał ich
      poprzeć ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich śp.T.Zieliński, bo
      Państwo tak zabezpieczyło interesy,że od razu stanęło na straconej
      pozycji - tak były skonstruowane dokumenty, podobna sytuacja z
      kapelanami w wojsku czy policji) Do ogólniaka chodziłem na początku
      lat 90-tych iże oprócz religii, chcieli wprowadzić modlitwy przed
      lekcjami!!!, na każde słowo krytyki ksiądz reagował: na pewno w domu
      czytacie NIE i GWyborczą!Niestety Polska to kraj gdzie kler bedzie
      jeszczed długo dyktował warunki i nikt sie temu nie sprzeciwi(ci
      którzy sie sprzeciwiali juz w działaności społecznej nie
      uczestniczą), ponadto znam wiele osób które narzekaja na kler, ale
      przychodzi ksiądz lub jemu podobni to buźki na kluczyk i KEEP
      SMILING!
      • emeryt21 Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 09:58
        W szkolach panstwowych swieckiego panstwa nie moze byc nauczania
        jakiejkolwiek religii.To niezgodne z konstytucja.Wszelkie umowy
        miedzypanstwowe,w tym konkordat,musza byc zgodne z konstytucja pod
        rygorem niewaznosci.Co na ten temat Trybunal Konstytucyjny
        naszego "swieckiego panstwa" ?
        Jak dotad nie slyszalem zadnych "autorytetow" na ten temat.Boja sie
        narazac "czarnej sile".Tak trwa nie rozwiazywalny problem od 20
        lat.Dlaczego w Polsce nie mozna go rozwiazac?
        Spodziewam sie,ze ten problem rozwiaze sie sam w nastepnym
        pokoleniu,ktore przestanie sie przejmowac nakazami "milosciwie nam
        panujacego" kosciola ortodoksyjnego katolicyzmu.Dzialacze tego
        kosciola,t.j. ksieza i biskupi,zrozumieja to gdy bedzie za pozno na
        odbudowe znaczenia ich "firmy" w spoleczenstwie.
        Jestem pewien,ze conajmniej 80% "powracajacych" z emigracji,po
        doswiadczeniach z "szerokiego swiata",ma obojetny stosunek do
        nakazow naszych "pasterzy",ktorzy nie pasa swoich owieczek lecz je
        strzyga.
    • naprawdetrzezwy Wystarczy automatyczniue wstawiać 6 na świadectwie 12.09.07, 09:45
      tym, którzy nie chodzą na religię.


      1. urzędnicy Vaticanu publicznie wypaszczali się, że utrzymaniem katechetow sami
      się zajmą, byle tylko przymusowo wprowadzić indoktrynację katolicką do szkół.
      2. skoro nie ma pieniędzy na nauczycieli etyki (zauważcie, że religia nie jest
      tożsama z etyka, etykietą czy poszanowaniem innych (religii, poglądów, osób,
      whatever), to trzeba dać wszystkim rezygnującym z religii szóstkę.
      I problem sam się rozwiąże...


      Ale trzeba mieć jaja (czyli charakter) by walczyć z ogłupianiem religą kat. w
      wykonaniu nierobów z Vaticanu...
      • wrojoz Kaczyńscy to naprawdę dziwoląg. 12.09.07, 09:48
        I to nieetyczny dziwoląg.
      • olcha11 Re: Wystarczy automatyczniue wstawiać 6 na świade 12.09.07, 09:59
        No bardzo proszę, tylko nie róbcie z etyki pretekstu do wątpliwych
        moralnie rachunków wzorowanych na tym, co robią nagminnie katecheci.
        Uczyłem etyki w liceum - renomowanym, niepublicznym. Na pierwszym
        spotkaniu z rodzicami i uczniami przedstawiłem program lekcji na
        wszystkie lata nauki, pokazałem jak będę uzupełniał obraz epoki
        prezentowany na polskim i historii o refleksję aksjologiczną i
        filozoficzną, odnjotowałem, że to się przyda na maturze, bo coraz
        więcej tematów obejmuje sprawy moralne i światopoglądowe w
        literaturze, pokazałem listę problemów do dyskusji. Efekt - 3/4
        rocznika chodziło na etykę. Katecheta głośno wyrażał dezaprobatę i
        zaczął konkurować. U mnie lektury, rozprawki, sprawdziany; u
        niego "plusiki" za deklarację uczestnictwa w mszy w niedzielę
        (młodzież prowadziła dzienniczki praktyk religijnych i one były
        oceniane), piąteczki za powtórzenie kilku zdań z kazania,
        podnoszenie oceny za ogolną postawę i żarliwość religijną. Po roku
        u mnie było tylko 30%, po dwu latach kilkoro uczniów na wszystkie
        klasy. Zrezygnowałem.
        Morał: nasz koniunkturalizm (bo nikt nie zmusza do określonego
        wyboru)jest podstawą panoszenia się katechetów i wyparcia etyki z
        programów, zgody na demoralizowanie dzieci za pomocą takich stopni z
        religii. I ta średnia końcowa z oceną z religii to jeszcze umocni.
        Chwała rodzicom, którzy się ocknęli!
    • vanilla.dream nie myślta tylko mudlta siem, diabły rogate jedne! 12.09.07, 09:56

    • energeia Rodzice żądają etyki 12.09.07, 09:58
      Biadolenie, że brakuje nauczycieli etyki byłoby śmieszne, gdyby nie
      było aż tak denerwujące.
      Sama szukałam pracy jako etyk (mam bowiem odpowiednie kwalifikacje),
      lecz w większośći szkół, gdzie składałam swoją ofertę słyszałam
      odpowiedzi typu: „nam to nie potrzebne", „u nas nikt nie chce etyki,
      wszyscy chodzą na religię", „za mało osób chce etyki", albo (jezcze
      lepsze) „tu pani od przedsiębiorczości będzie tego uczyć".
      Skoro dyrektorzy szkół, ktorzy bądź co bądź minimalne umiejętności w
      dziedzinie zarządzaniu powinni wykazywać, nie potrafią przewidzieć
      zapotrzebowania na zatrudnienie dodatkowego nauczyciela jeszcze
      przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego, to niech się potem nie
      dziwią, że budzą się z ręką w nocniku.
      I niech swojej niekompetencji nie tłumaczą w tak żenujący sposób.
    • agiatami konstytucja aktualna Polski : premier i legutko 12.09.07, 10:01
      nie wczytali sie w tresc albo nie rozumieja co czytaja. roz.II art.32 Zabrania sie dyskryminacji w zyciu spolecznym z jakiejkolwiek przyczyny. Konstytucja przyznaje obywatelom wolnosc i prawa osobiste: ochrone zycia prywatnego,decydowanie o zyciu osobistym ,wolnosc sumienia i religii, prawo do wychowywania dzieci zgodnie z wlasnymi przekonaniami, prawo do nauki. ocena z religi wliczana do sredniej przy tak niskim poziomie nauczania i zakresie materialu w porownaniu z ewentualna etyka to dyskryminacja.
      • mieczsilver Re: konstytucja aktualna Polski : premier i legut 12.09.07, 14:43
        Tylko należy żałować,że Legutko dobrze rozumiejący potrzebę zbliżenia do siebie
        wiary i rozumu po prostu zrejterował.
    • marych A gdzie jest lewica w tym kraju? 12.09.07, 10:02
      Dlaczego lewica nie wypowie sie nt. oddzielenia kościoła od państwa
      które jest zagwarantowane w Konstytucji, po ew. wygraniu wyborów?
      Dlaczego nic nie mówia o wyrzuceniu religii ze szkoły?
      Dlaczego nie powiedza słowa o faszystowskiej ustawie o przerywaniu
      ciaży??
      Dlaczego, dlaczego, dlaczego...
      Czy to w ogóle jest lewica???
      • mkruzo Re: A gdzie jest lewica w tym kraju? 12.09.07, 10:09
        Po pierwsze prawdziwej lewicy w Polsce nie ma(piszę to jako były
        członek sld), a po drugie ci tzw. lewicowi politycy "krecą lody" z
        klerem to przeciez nie bedą z nimi zadzierać...
      • wdakra Re: A gdzie jest lewica w tym kraju? 12.09.07, 10:09
        Lewica została zepchnięta na margines - nie ma jej w parlamencie. SLD tylko sie
        podszywa, a w istocie jest partią konserwatywno- liberalną. Natomiast PO
        niewiele różni się od PiS, o czym najlepiej swiadczy fakt skakania wielu
        aktywistów z jednej do drugiej. Niesiołowski czy Rokita równie dobrze jak w PO
        mogliby być w PiS-ie, a będąca nie tak dawno aktywistką PO Zyta Gilowska już
        kandyduje z listy PiS.
      • ddyzma5 Re: A gdzie jest lewica w tym kraju? 12.09.07, 10:39
        marych napisał:

        > Dlaczego lewica nie wypowie sie nt. oddzielenia kościoła od
        państwa
        > które jest zagwarantowane w Konstytucji, po ew. wygraniu wyborów?
        >
        A dlaczego ktoś ma się na ten temat wypowiadać ?
        Przecież jest oddzielenie kościoła od państwa.
        >
        > Dlaczego nic nie mówia o wyrzuceniu religii ze szkoły?
        > Dlaczego nie powiedza słowa o faszystowskiej ustawie o przerywaniu
        > ciaży??
        > Dlaczego, dlaczego, dlaczego...
        > Czy to w ogóle jest lewica???
        >
        A dlaczego religia ma być wyrzucona ze szkoły ?
        Moje dzieci chodzą do szkoły na zachodzie , i tam jest również
        religia a nie etyka.
        Etyka jest dobra , ale nie na tym poziomie nauczania.
        W religii są już poza tym pewne wartości etyczne przekazywane
        dziecku.
        Ty zapewne nie masz zielonego pojęcia jakie zadanie w szkole ma
        religia, i czym religia różni się od etyki. W szkole podstawowej
        religia spełnia bardzo ważny element wypełnienia podświadomości
        dziecka wartościami naszej kultury. Zadanie lekcji religii
        niekoniecznie musi się wiązać z wiarą w Boga.
        • maura4 Re: A gdzie jest lewica w tym kraju? 12.09.07, 12:39
          Nie wartosciami kultury,a wartościami religijnymi.
        • wdakra Re: A gdzie jest lewica w tym kraju? 12.09.07, 19:25
          ddyzma5 napisał:

          > Ty zapewne nie masz zielonego pojęcia jakie zadanie w szkole ma
          > religia, i czym religia różni się od etyki.

          Religia w szkole i przedszkolu służy indoktrynacji religijnej młodego pokolenia
          i z definicji wiąże się z krzewieniem wiary w Boga wg koncepcji
          charakterystycznej dla nauczanej religii. Zadania związane z moralnością i
          kulturą w oderwaniu od wiary w Boga należą do etyki.
    • troque Będą korty tenisowe .... 12.09.07, 10:05
      De facto przymusowa indoktrynacja katolicka wobec braku alternatyw (etyka) lub oczywistego rozwiązania jakie znam ze swojego dziecinstwa - religia w salce katechetycznej przy koościele doprowadzi niebawem do prostych reakcji:

      - w/w postawa jednak katolickich rodziców
      - traktowanie lekcji religi przez uczniow w kategoriach zła koniecznego (średnia)

      Zatem zmienia sie to w przymusową forme indoktrynacji - np. religia w przedszkolach której skutkiem będzie w przyszłosci opustoszenie kościołów i może jak w krajach skandynawskich spotkamy sie w takim budynku na meczu tenisa.

      W planie zajęć klasy czwartej są 2! godziny religii tygodniowo.Wiecej niż matematyki .....

      Zaczynam sie buntować
      • kaczkawrydzykach Dlatego głosuje na LiD, bo PO nic nie zmieni 12.09.07, 10:18
      • emeryt21 Re: Będą korty tenisowe .... 12.09.07, 10:25
        troque napisał:


        > W planie zajęć klasy czwartej są 2! godziny religii
        tygodniowo.Wiecej niż matem

        Nie przejmuj sie.Matematyka jest niepotrzebna katolikowi.
        Ja zdawalem mature w szkole w ktorej bylo wiecej lekcji rosyjskiego
        niz polskiego i wcale nie stalem sie rusofilem,wrecz
        przeciwnie.Spodziewam sie,ze to samo stanie sie z
        religia,szczegolnie katolicka.
        Moje dzieci,mimo intesywnej indoktrynacji katolickiej wcale nie
        staly sie gorliwymi katolikami.Wnuki calkiem "olewaja" religie.Taka
        jest kolejnosc zmian pokoleniowych.
        • troque Re: Będą korty tenisowe .... 12.09.07, 10:37
          W sumie ... tak. Jak mawiał mój dziadek o j.rosyjskim (może już nie w tak dramatycznych proporcjach) - "język wroga trzeba znać :)". A rosyjski sam w sobie jest ładnyi przydaje sie w interesach.
        • ddyzma5 Re: Będą korty tenisowe .... 12.09.07, 10:54
          emeryt21 napisał:

          > troque napisał:
          >
          >
          > > W planie zajęć klasy czwartej są 2! godziny religii
          > tygodniowo.Wiecej niż matem
          >
          > Nie przejmuj sie.Matematyka jest niepotrzebna katolikowi.
          > Ja zdawalem mature w szkole w ktorej bylo wiecej lekcji
          rosyjskiego
          > niz polskiego i wcale nie stalem sie rusofilem,wrecz
          > przeciwnie.Spodziewam sie,ze to samo stanie sie z
          > religia,szczegolnie katolicka.
          > Moje dzieci,mimo intesywnej indoktrynacji katolickiej wcale nie
          > staly sie gorliwymi katolikami.Wnuki calkiem "olewaja"
          religie.Taka
          > jest kolejnosc zmian pokoleniowych.
          >

          Cóż, nie u każdej jednostki mądrość idzie z wiekiem.
          Niektórzy wprost przeciwnie, dziecinnieją.
          Kup sobie klocki Lego przyjacielu.
      • ddyzma5 Re: Będą korty tenisowe .... 12.09.07, 10:50
        troque napisał:

        > De facto przymusowa indoktrynacja katolicka wobec braku alternatyw
        (etyka) lub
        > oczywistego rozwiązania jakie znam ze swojego dziecinstwa -
        religia w salce kat
        > echetycznej przy koościele doprowadzi niebawem do prostych reakcji:
        >
        > - w/w postawa jednak katolickich rodziców
        > - traktowanie lekcji religi przez uczniow w kategoriach zła
        koniecznego (średni
        > a)
        >
        > Zatem zmienia sie to w przymusową forme indoktrynacji - np.
        religia w przedszk
        > olach której skutkiem będzie w przyszłosci opustoszenie kościołów
        i może jak w
        > krajach skandynawskich spotkamy sie w takim budynku na meczu
        tenisa.
        >
        Biedaku , nie jesteś dobrze poinformowany.
        Sytuacja aktualna wygląda tak, iż zachód zorientował się , co to
        znaczy obecnie podciąć własne korzenie kulturowe. To oznacza budowa
        Meczetów.
        Te kultury przetrwają, co nie docinają się od własnych przodków.
        To co jest obecnie na zachodzie, tu mam na myśli problem
        muzułmański , jest produktem podobnego myślenia jak Ty
        reprezentujesz.
        Mądry uczy się na czyjś błędach ( zachodu ) a głupi nie rozumie tego
        świata jak Ty.
        • maura4 Re: Będą korty tenisowe .... 12.09.07, 12:21
          Gdzie ty widzisz,ze zachód odcina sie od swojej kultury ? Religia
          jest tylko elementem kultury,kiedys byc może nawet najwazniejszym.To
          od praktyk religijnych odcinaja sie ludzie,bo najnormalniej
          przestali wierzyc w boga.Nie odrzucaja swojego sposobu
          zycia,sztuki,literatury,tozsamosci narodowej,swobód
          obywatelskich,równych dla wszystkich praw itd.Myslisz,ze nie beda
          swojego dorobku kulturowego bronić ? Myslisz,ze dadza sie jak barany
          poprowadzic do meczetu ? Myslisz,ze odrzuciwszy chrzescijaństwo,w
          sensie religijnym,nie kulturowym ,dadzą sobie narzucić islam ?
      • aron2004 Re: Będą korty tenisowe .... 12.09.07, 11:07
        troque napisał:

        > De facto przymusowa indoktrynacja katolicka

        nie jest to indoktrynacja przymusowa. NIkt nikogo w Polsce na siłę
        nie trzyma.
        • salma75 Re: Będą korty tenisowe .... 12.09.07, 11:23
          aron2004 napisał:

          > troque napisał:
          >
          > > De facto przymusowa indoktrynacja katolicka
          >
          > nie jest to indoktrynacja przymusowa. NIkt nikogo w Polsce na siłę
          > nie trzyma.

          Jest przymusowa! Chcę, żeby moje dzieci uczyły się w polskiej szkole, nie mam
          zamiaru nigdzie wyjeżdżać. Nie chcę żeby uczyły sie w tej szkole cholernej
          relgii i przechodziły tym samym indoktrynacji juz od maleńkości :/. Tymczasem
          nie oferuje się im nic w zamian - etyki nie ma, religią w planie w środku innych
          zajęć! I jeszcze ten posrany pomysł z premiowaniem tych co na to pranie mózgu
          uczęszczają - ocena na świadectwie. Przymusowa indoktrynacja w szkole!
    • lukask73 Po co etyka? Niech zażądają szóstki 12.09.07, 10:34
      A jeszcze prościej, niech dwom braciom Strzeleckim szkoła podwyższy
      średnią. Jeżeli tylko o to chodzi rodzicom...

      Tylko proszę nie zapomnieć wyraźnie napisać na świadectwie, że
      wybrano taką a nie inną metodę liczenia "średniej".
    • cyklista Uczyć wszystkiego na tej samej religii 12.09.07, 10:36
      ten na etykę, ten na religię katolicką, a tamten baptysta czy muzułmanin. Od
      samego początku uczymy dzieci żeby się dzielić. Lekcja religii, to nie katecheza
      i nikt nie napisał że rel. katolicka. Na tej samej lekcji uczyć o katolikach,
      żydach i muzułmanach. Do tego trochę etyki.
      • troque Re: Uczyć wszystkiego na tej samej religii 12.09.07, 10:38
        Cyklisto - teoretycznie masz rację, niestety praktycznie jest to katolicka katecheza. Oczywiście wszystko zależy od nauczyciela ....
        • cyklista Re: Uczyć wszystkiego na tej samej religii 12.09.07, 10:44
          troque napisał:

          > Cyklisto - teoretycznie masz rację, niestety praktycznie jest to katolicka kate
          > cheza. Oczywiście wszystko zależy od nauczyciela ....

          No to "praktycznie" mamy złamanie prawa (konstytucji).
          Pewnie nam zaraz ktoś zacznie udowadniać że znak krzyża to takie wymachy ramion
          i gimnastyka śródlekcyjna.
    • arturre Rodzice żądają etyki 12.09.07, 10:43
      Pierwszym poważnym błędem jaki wszyscy robicie ( wrogowie i
      przyjaciele Pana Boga ) to założenie, że wszystkie szkoły muszą
      uczyć tego samego, identycznie, to jest dopiero pranie mózgu,
      żadnych różnic, na terenie 312685 km kw. ma być to samo wtłaczane
      małym i dużym dzieciom do ich rozwijających się głów. Drugi błąd to
      twierdzenie, że szkoła jest bezpłatna - i dlatego ma tam być etyka a
      nie religia, wspaniałe!!! Szkoła nie jest bezpłatna, utrzymuje się z
      pieniędzy państwowych, które są odbierane każdemu z nas w podatkach
      i innych daninach. Co do etyki : Jeżeli w Polsce mieszkałoby 99 %
      ateuszy i 1 % katolików to należałoby w ramach tolerancji,
      otwartości na inne kultury i systemy światopoglądowe wprowadzić dla
      wszystkich lekcje religii ???, chyba nie, jako katolik uważam, że
      nie. Ale wy uważacie, że tak!! ( worgowie ! ). To kompletny bezsens.
      Zapewne się mylę, uważacie, że dla 1 % można by wprowadzić wszystko
      nawet browarnictwo od 1 klast szk. podst. wszystko !!!, tylko nie
      religię hahah. Wiem - tak jest. No więc, tak myśląc nie macie
      żdanych szans przy takim społeczeństwie jakie zamieszkuje te ziemie
      wyprowadzić religię ze szkół i perspektywie 50 lat najbliższych się
      wam to nie uda. Ale jest inny sposób, natychmiastowy - Niech szkoły
      będą prywatne albo nawet nie, niech zostanie wprowadzony bon
      oświatowy finansowany przez państwo ale przekazywany rodzicom tak
      jak w dwóch polskich miastach np. w Kwidzyniu. Potem należy znieść
      ogólnokrajowe programy nauczania a nawet ogólnokrajowe ramy
      przedmiotów. Wtedy szkoły się zróżnicują, jedne będzą nauczać
      marksizmu-leninizmu, ateizmu, seksualności ( z zakładaniem
      prezerwatywy na ocenę manekinowi w 3 klasie podstawówki ) a inne
      szkoły będą nauczać religii, wychowania do życia w rodzinie i innych
      średniowiecznych pierdoł ( jakby co to to je ironia ), i tyle. Innej
      dorgi nie widzę. Można oczywiście wlaczyć z Kościołem i go wywalić w
      niebyt, tak jak to się dzieje w Zach. EUR. ale ostatnie doniesienia
      np. z Holandii mówią o wprost niewiarygodnym renesansie wierzeń
      tradycyjnych, nie tylko ktaolicyzmu ale nawet pogaństwa, to
      pokazuje, że natura ludzka nie składa się tylko z ciała, poza tym
      wszystkim. W latach 80. na świecie, głównie w USA nastąpiło coś
      nazwane rewolucją konserwatywną - dlaczego nastąpiła, dlatego, że
      dzieci hipisów, komuchów i innych plugawych ludzi musiały się
      przeciwko czemuś zbuntować, i się zbuntowały, chodząć do
      Kościoła !!!, to samo będzie z waszymi dziećmi HAHA, Bóg z Wami.
      • cyklista Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 11:00
        > Kościoła !!!, to samo będzie z waszymi dziećmi HAHA, Bóg z Wami.
        Jesteś komuchem i prowokatorem. Zgadłem?
    • hugow Rodzice żądają etyki 12.09.07, 11:00
      "Ci więc, którzy na religię nie chodzą, mają automatycznie mniejsze
      szanse".
      Niby dlaczego? Ja z religii mialem mierny - gdyby byla wliczana do
      sredniej - moje chodzenie na religie i jej wliczanie do sredniej
      niszczyloby mi srednia.
      A chodzilem na religie jako niekatolik i ksiadz tylko katolikom
      dawal dobre oceny - jeden ze skladnikow oceny byla kartka z
      obecnosciami na katolickiej mszy ktora sie podbijalo w zakrystii po
      mszy. Dla mnie msza katolicka czy satanistyczna ofiara z dziewicy
      jest rownie bluzniercza, gdyz nasmiewa sie z Boga i Jego Syna -
      Jezusa Chrystusa - wiec chodzic nie moglem. Dlatego mierna (teraz
      chyba 'dopuszczajacy' - jak ja chodzilem byla to mierna).
      Etyki oczywiscie nie bylo - poza tym religia byla dokladnie w srodku
      zajec, nie na pierwszych zajeciach i nie na ostatnich a w srodku.
      No i w ten sposob - gdyby pomysl PiS wtedy juz dzialal, wysmienity
      uczen nie chodzacy na katolicka msze zamiast np. 5,8 mialbym duzo
      gorsza srednia z technikum.
      Dodatkowy aspekt to pieniadze - stypendium naukowe dostaje sie za
      srednia i im lepszym ktos jest katolikiem, tym wiecej publicznych
      pieniedzy dostanie.
      • karbat Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 11:07

        wladze , aby sie przypodobac wielebnym wprowdzily religie do szkol,
        kosciol w ciemnym narodzie umie dbac o swe interesy.

        z Polski klechy zrobily zalgany skansen ,
        • ddyzma5 Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 11:18
          karbat napisał:

          >
          > wladze , aby sie przypodobac wielebnym wprowdzily religie do szkol,
          > kosciol w ciemnym narodzie umie dbac o swe interesy.
          >
          > z Polski klechy zrobily zalgany skansen ,
          >
          Z przykrością muszę stwierdzić iż Twoja wypowiedź pokazuje jaki Ty
          jesteś ciemny.
          Lekcje religii są w prawie całym cywilizowanym świecie.
          Uczą one nie tylko tolerancji do innych wyznań , ale uczulają ludzi
          w kierunku socjalnym .
          Są , jakby to powiedzieć, fundamentem solidarnego społeczeństwa.


          • karbat Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 11:25
            ddyzma5 napisał:

            > Z przykrością muszę stwierdzić iż Twoja wypowiedź pokazuje jaki Ty
            > jesteś ciemny.
            > Lekcje religii są w prawie całym cywilizowanym świecie.
            > Uczą one nie tylko tolerancji do innych wyznań , ale uczulają
            ludzi
            > w kierunku socjalnym .
            > Są , jakby to powiedzieć, fundamentem solidarnego społeczeństwa.


            ciemny to niestety ty jestes ,stwierdzam z przykroscia .
            nigdzie na swiecie nie ma w panstwach cywilizowanych lekcji z
            religii - NIGDZIE !!!!!!!!!!!!

            sa tam lekcje z religioznawstwa , ale skad polski katolik moze
            wiedziec jaka jest roznica miedzy religia a religioznawstwem ?????
            za duzo sluchasz zalganych wielebnych - masz bledne informacje
            • ddyzma5 Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 11:53
              karbat napisał:


              >
              >
              > ciemny to niestety ty jestes ,stwierdzam z przykroscia .
              > nigdzie na swiecie nie ma w panstwach cywilizowanych lekcji z
              > religii - NIGDZIE !!!!!!!!!!!!
              >
              > sa tam lekcje z religioznawstwa , ale skad polski katolik moze
              > wiedziec jaka jest roznica miedzy religia a religioznawstwem ?????
              > za duzo sluchasz zalganych wielebnych - masz bledne informacje
              >
              Nie słucham nikogo, żyję na zachodzie od 28 lat.
              Dziecko drogie .
              Wychowałem dwoje dzieci na zachodzie, syna i córkę.
              Syn zakończył edukacje, a córka chodzi jeszcze do wyżej szkoły
              ekonomicznej.
              W tym semestrze będzie miała również religię, dobrowolnie.
    • salma75 Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 11:15
      aron2004 napisał:

      > jeżeli komuś się nie podoba że Polska jest krajem katolickim...

      Bredzisz człowieku, żal mi Ciebie....Polska nie jest krajem katolickim, państwem
      wyznaniowym. Nie jest i nie będzie choćbyście tysiące modłów z ojdyrem o to
      zanosili i na kolanach na Jasna Górę szli. Nie jest i nie będzie!

      Wypisałam przedwczoraj moją, uwaga - 4-LETNIĄ córkę z religii. To się w pale nie
      mieści, już takie maluszki próbują indoktrynować :/. Co ma w zamian dziecko?
      Pani bierze dzieciaczki, które na religię nie chodzą i idzie do innej sali gdzie
      bawi się z nimi, czyta im, bardzo indywidualnie może podejść do każdego malucha.
      Godzina na religii byłaby godziną straconą, a tak przynajmniej dziecko
      zadowolone opowiadało mi dzisiaj jak cyferki w kolejności uczyła się z Panią
      układać.
      Niestety, nie ma tak różowo mój 8-letni syn.
      Po długich rozmowach, burzliwych dyskusjach zdecydowaliśmy z mężem, że ze
      względu na trzy bardzo sędziwe babcie na skraju życia i śmierci i teściową,
      której serce pewnie nie wytrzymałoby, że jej pierworodny wnuk do komunii nie
      idzie, dziecko na religię w tym roku pójdzie. Pójdzie też do komunii. To tyle co
      mogę dla nich zrobić. Za rok wypiszę syna z religii ( a może zdarzy się cud i
      nie będzie z czego wypisywać :D?). Dodam, że dziecko doczekać się nie może.
      Nijak nie potrafi zrozumieć, dlaczego całe popołudnia musi marnować na rycie
      pamięciowe katechizmu :/ ( a młodsza córa uparcie twierdzi, że w kościelnej
      wiezy Shrek mieszka, a ci jej chcą o zmartwychwstaniu nawijać ;) ). Aaaa...W
      piątek idę podyskutować z panią katechetką na temat kryteriów oceny religii.
      Sczególnie zainteresował mnie punkt "Zaangażowanie i postawa przy modlitwie".
      Będą k... oceniać kto z jaką żarliwością się modli?????????
      • karbat Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 11:27
        oglupianie trwa ,ciemny narodek ;)

        rodzice domagaja sie lekcji etyki , MOGA sie DOMAGAC !
        w katolandzie ,hehehehe
      • ddyzma5 Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 11:45
        salma75 napisała:

        >
        > Bredzisz człowieku, żal mi Ciebie....Polska nie jest krajem
        katolickim, państwe
        > m
        > wyznaniowym. Nie jest i nie będzie choćbyście tysiące modłów z
        ojdyrem o to
        > zanosili i na kolanach na Jasna Górę szli. Nie jest i nie będzie!
        >
        > Wypisałam przedwczoraj moją, uwaga - 4-LETNIĄ córkę z religii. To
        się w pale ni
        > e
        > mieści, już takie maluszki próbują indoktrynować :/. Co ma w
        zamian dziecko?
        > Pani bierze dzieciaczki, które na religię nie chodzą i idzie do
        innej sali gdzi
        > e
        > bawi się z nimi, czyta im, bardzo indywidualnie może podejść do
        każdego malucha
        > .
        > Godzina na religii byłaby godziną straconą, a tak przynajmniej
        dziecko
        > zadowolone opowiadało mi dzisiaj jak cyferki w kolejności uczyła
        się z Panią
        > układać.
        > Niestety, nie ma tak różowo mój 8-letni syn.
        > Po długich rozmowach, burzliwych dyskusjach zdecydowaliśmy z
        mężem, że ze
        > względu na trzy bardzo sędziwe babcie na skraju życia i śmierci i
        teściową,
        > której serce pewnie nie wytrzymałoby, że jej pierworodny wnuk do
        komunii nie
        > idzie, dziecko na religię w tym roku pójdzie. Pójdzie też do
        komunii. To tyle c
        > o
        > mogę dla nich zrobić. Za rok wypiszę syna z religii ( a może
        zdarzy się cud i
        > nie będzie z czego wypisywać :D?). Dodam, że dziecko doczekać się
        nie może.
        > Nijak nie potrafi zrozumieć, dlaczego całe popołudnia musi
        marnować na rycie
        > pamięciowe katechizmu :/ ( a młodsza córa uparcie twierdzi, że w
        kościelnej
        > wiezy Shrek mieszka, a ci jej chcą o zmartwychwstaniu
        nawijać ;) ). Aaaa...W
        > piątek idę podyskutować z panią katechetką na temat kryteriów
        oceny religii.
        > Sczególnie zainteresował mnie punkt "Zaangażowanie i postawa przy
        modlitwie".
        > Będą k... oceniać kto z jaką żarliwością się modli?????????
        >
        Cóż, będziesz musiała bardziej uważać w przyszłości na swoje
        pociechy.
        W tzw. społeczeństwach o wyższej demokracji jak w Polsce, na
        zachodzie.
        Były przeprowadzane badania w środowiskach dzieci które wyrzekły się
        swoich rodziców i przeszły na tzw. czarną subkulturę.
        Elementy tej subkultury są między innymi, nie uznawanie żadnych
        autorytetów, wyrzekanie się własnych rodziców, własnej kultury .
        Odrzucenie wszelkich reguł społecznych , zamykanie się w świecie
        hermetycznym w którym każdy jest wrogiem.
        Dzieci takie w wieku 15-20 lat często popełniają próby samobójstwa,
        i najgorszym złem dla nich są rodzice. Temat zbyt kompleksowy aby
        wnikliwiej go tu rozpatrywać.
        Jedno Tobie powiem , według badań tych środowisk, większość dzieci
        pochodziła z takich rodzin w których rodzice mieli analogiczny
        światopogląd do Twojego.
        Na szronach internetowych znajdziesz nawet objaśnienia dla tych
        dzieci w jaki sposób mają popełnić bezbolesne samobójstwo .
        Filozofia takiej subkultury jest , każdy dzień bez zła, jest
        straconym dniem.
        A więc jak się Twoje dzieci kiedyś Ciebie wyrzekną , wtedy
        zrozumiesz o czym ja piszę.
        Póki co zalecał bym Tobie książkę trzykrotnego doktora Joseph-a
        Murphy.
        Tam dowiesz się coś więcej na temat roli wypełnionej podświadomości
        człowieka i o tym jak można dziecko chronić przed …………..


        • salma75 Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 12:35
          ddyzma5 napisał:

          > Cóż, będziesz musiała bardziej uważać w przyszłości na swoje
          > pociechy.
          > W tzw. społeczeństwach o wyższej demokracji jak w Polsce, na
          > zachodzie.
          > Były przeprowadzane badania w środowiskach dzieci które wyrzekły się
          > swoich rodziców i przeszły na tzw. czarną subkulturę.
          > Elementy tej subkultury są między innymi, nie uznawanie żadnych
          > autorytetów, wyrzekanie się własnych rodziców, własnej kultury .
          > Odrzucenie wszelkich reguł społecznych , zamykanie się w świecie
          > hermetycznym w którym każdy jest wrogiem.
          > Dzieci takie w wieku 15-20 lat często popełniają próby samobójstwa,
          > i najgorszym złem dla nich są rodzice. Temat zbyt kompleksowy aby
          > wnikliwiej go tu rozpatrywać.
          > Jedno Tobie powiem , według badań tych środowisk, większość dzieci
          > pochodziła z takich rodzin w których rodzice mieli analogiczny
          > światopogląd do Twojego.
          > Na szronach internetowych znajdziesz nawet objaśnienia dla tych
          > dzieci w jaki sposób mają popełnić bezbolesne samobójstwo .
          > Filozofia takiej subkultury jest , każdy dzień bez zła, jest
          > straconym dniem.
          > A więc jak się Twoje dzieci kiedyś Ciebie wyrzekną , wtedy
          > zrozumiesz o czym ja piszę.
          > Póki co zalecał bym Tobie książkę trzykrotnego doktora Joseph-a
          > Murphy.
          > Tam dowiesz się coś więcej na temat roli wypełnionej podświadomości
          > człowieka i o tym jak można dziecko chronić przed ………….
          > .
          Dziękuję Ci serdecznie za troskę (zbędną zupełnie) o moje dzieci, ale myślę, że
          z Twoich rad nie skorzystam, bo dla mnie to...brednie jakieś.

          Jestem dzieckiem rodziców niewierzących. Nikt do koscioła mnie nie wysyłał, na
          oazy, pielgrzymki nigdy nie jeździłam, na religie chodziłam przez parę chwil w
          szkole średniej, na szczęście mi przeszło. Identycznie było z moja siostrą.
          Jesteśmy obie NORMALNYMI ludźmi, wyobraź sobie, że bardzo kochamy swoich
          rodziców i NIE WYRZEKŁYŚMY SIĘ ICH, o samobójstwie nie myślałyśmy i nie myślimy,
          założyłyśmy szczęśliwe rodziny. Nie odrzuciłyśmy reguł społecznych, jesteśmy
          szczęśliwe. I może dla Ciebie to nie do pojęcia, ale takich osób są całe
          szeregi! Sama znam ich sporo. Wychowane w ateistycznych rodzinach są osobami
          wierzącymi bądź też nie i z "czarną subkulturą" nie miały nigdy do czynienia.
          Czy Ty mnie straszysz, że dzieci moje szatan opęta??? :)
          • ddyzma5 Re: Rodzice żądają etyki 12.09.07, 17:40
            salma75 napisała:
            >
            > Dziękuję Ci serdecznie za troskę (zbędną zupełnie) o moje dzieci,
            ale myślę, że
            > z Twoich rad nie skorzystam, bo dla mnie to...brednie jakieś.
            >
            Nie znam polskiej sceny dobrze , ale widzę iż ona niewiele się różni
            od zachodnich.
            www.czarymary.pl/czarnamagia/czarna_magyia.html
            free.of.pl/s/szatanism/
            free.of.pl/s/szatanism/index2.php?id=3 instrukcja samobójstwa.
            blackhaven.klack.org/
            www.vampirlinsen.de/
            www.vampir-club.de/bibelsprueche.php
            www.vampir-club.de/bibelsprueche.php
            " target="_blank">www.vampyrbibliothek.de/vampyrbibliothek2.htm>
            > Jestem dzieckiem rodziców niewierzących. Nikt do koscioła mnie nie
            wysyłał, na
            > oazy, pielgrzymki nigdy nie jeździłam, na religie chodziłam przez
            parę chwil w
            > szkole średniej, na szczęście mi przeszło. Identycznie było z moja
            siostrą.
            > Jesteśmy obie NORMALNYMI ludźmi, wyobraź sobie, że bardzo kochamy
            swoich
            > rodziców i NIE WYRZEKŁYŚMY SIĘ ICH, o samobójstwie nie myślałyśmy
            i nie myślimy
            > ,
            > założyłyśmy szczęśliwe rodziny. Nie odrzuciłyśmy reguł
            społecznych, jesteśmy
            > szczęśliwe. I może dla Ciebie to nie do pojęcia, ale takich osób
            są całe
            > szeregi! Sama znam ich sporo. Wychowane w ateistycznych rodzinach
            są osobami
            > wierzącymi bądź też nie i z "czarną subkulturą" nie miały nigdy do
            czynienia.
            > Czy Ty mnie straszysz, że dzieci moje szatan opęta??? :)
            >
            >
            W czasach kiedy ja czy Ty się wychowywałeś , nie było takich
            problemów.
            Ten trend czarnej subkultury jest produktem który w dobie Internetu
            dochodzi do naszych pociech niezauważalnie. W Twoim domu ktoś może
            Tobie wychowywać dzieci przez złącze internetowe.
            Musisz po prostu kontrolować na jakich stronach Twoje dzieci serwują.
            Poza tym podświadomość w której rozgrywa się sfera duchowa nie może
            być pusta.
            Taki osobnik jest podatny na wszelkiego rodzaju sekty i obce wpływy.
            Polecał bym Tobie tą książkę do przeczytania, inaczej ciężko Ci
            będzie zrozumieć w prawidłowy sposób moje intencje. Na sądzie skoro
            ty jesteś taka , to i twoje pociechy będą takie wiele rodziców się
            przewiozło.
            Ja też nie należne do grona owieczek , jednak mój Pan jest rozsądek
            i otwarte oczy na wszelkie zjawiska socjologiczne. I wiem , bo mam w
            tym doświadczenie , że jest wiele złych wpływów na młodych ludzi. To
            są Twoje dzieci , i Ty wiesz jak Ty chcesz je wychować.
            Życzę Ci aby to się Tobie udało.
    • grogreg Zrozumialbym religioznastwo, ale religia? 12.09.07, 11:33
      Czy wiary mozna nauczyc?
      A jak dzieciak jest niewiewrzacy, to co?
      • karbat Re: Zrozumialbym religioznastwo, ale religia? 12.09.07, 11:44

        rodzice domagaja sie lekcji etyki ?! dlugo sie beda domagac ,
        oszukalo ich panstwo ,koscielni wazeliniaze ....
        bedza miec etyke katolicka .
      • ddyzma5 Re: Zrozumialbym religioznastwo, ale religia? 12.09.07, 11:57
        grogreg napisał:

        > Czy wiary mozna nauczyc?
        > A jak dzieciak jest niewiewrzacy, to co?
        >
        Jak ktoś jest niewierzący to wtedy z lekcji religii wynosi
        uniwersalne wartości o charakterze humanistycznym.
        Wiesz dlaczego wielu niewierzących czyta Biblię ?
        Wiesz dlaczego wielu niewierzących czyta książki Wojtyły ?

        • gulcia77 Re: Zrozumialbym religioznastwo, ale religia? 12.09.07, 12:17
          Jeśli chodzi o czytanie Biblii to powinno się to zrobić, tak jak powinno się poznać Koran lub Wedy. T daje szrokigląd świata i wrażliwość na humanistyczną różnorodność. Jestem niewierząca a Biblię znam, bardzo dobrze. Z przykrością stwierdzam, że dużo lepiej niż większość katolików uczęszczających na religię. A jeśli chodzi o Twój stosunek do religii, to nie zapominaj, że w tamtejszych szkołach uczy się czegoś, co jest interesującym połączeniem religioznawstwa i etyki (także świeckiej etyki humanistycznej), a nie religii w pojęciu katechezy, jak w Polsce, a to zasadnicza różnica
          • klusujacy.hipopotam Re: Zrozumialbym religioznastwo, ale religia? 12.09.07, 14:23
            > Jeśli chodzi o czytanie Biblii to powinno się to zrobić, tak jak
            > powinno się poznać Koran...

            ... oraz Mein Kampf i czerwoną książeczkę Mao. Wszystkie wymienione pozycje mają dwie cechy wspólne: są stekiem bzdur oraz były przyczyną ogromnych nieszczęść w historii ludzkości.
            • ddyzma5 Re: Zrozumialbym religioznastwo, ale religia? 12.09.07, 17:53
              Co do wartości humanistycznych , nie znajdziemy je w każdej religii .
              Takim klasycznym przykładem religii jest Judaizm.
              Ta religia uważa się za jedynie słuszną. A wyznawcy jej chowani na
              zasadach Talmudu , za ludzi uważają tylko wierzących w Judaizm.
              Dla przykładu katolicy są bardziej humanistyczni i otwarci na inne
              religie.
              Uważają religię za wypadkową kultury w jakiej się wychowali.
              Chrześcijanie są w pełni świadomi faktu, iż trzy główne religie
              pochodzą z tej samej Biblii.
              Pochodzenie te same a różnice kolosalne.
              Dlaczego ?
              Wpływy kulturowe je tak ukształtowały.
        • toro_bravo Re: Zrozumialbym religioznastwo, ale religia? 12.09.07, 12:32
          > uniwersalne wartości o charakterze humanistycznym.
          > Wiesz dlaczego wielu niewierzących czyta Biblię ?
          Pewnie z tego samego powodu, dla ktorego czytaja mitologie grecka
          czy kazda inna. Fajnie czasem basnie poczytac.
          • ddyzma5 Re: Zrozumialbym religioznastwo, ale religia? 12.09.07, 17:57
            toro_bravo napisał:

            > > uniwersalne wartości o charakterze humanistycznym.
            > > Wiesz dlaczego wielu niewierzących czyta Biblię ?
            > Pewnie z tego samego powodu, dla ktorego czytaja mitologie grecka
            > czy kazda inna. Fajnie czasem basnie poczytac.
            >
            Mylisz się, albo oceniasz według własnych osobistych kryteriów i
            możliwości intelektualnych.
            Niewierzący czytają Biblię , bo wielu z nich uważa Biblię za
            najmądrzejszą książkę.
        • turtlezzz Re: Zrozumialbym religioznastwo, ale religia? 12.09.07, 13:45
          "W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,
          odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie,
          my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
          zarówno wierzący w Boga
          będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
          jak i nie podzielający tej wiary,
          a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł
          równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski..."

          Czy Polska, w której jedno z tych źródeł wynosimy do rangi nauki może być dobrem wspólnym ?
        • klusujacy.hipopotam Re: Zrozumialbym religioznastwo, ale religia? 12.09.07, 14:52
          > Jak ktoś jest niewierzący to wtedy z lekcji religii wynosi
          > uniwersalne wartości o charakterze humanistycznym.

          Jakież to "uniwersalne wartości o charakterze humanistycznym"? Może Dekalog, ten przereklamowany krap, będący niczym innym jak prymitywnym kodeksem karnym półdzikich starożytnych plemion pasterskich?

          > Wiesz dlaczego wielu niewierzących czyta Biblię ?
          > Wiesz dlaczego wielu niewierzących czyta książki Wojtyły ?

          Wiesz dlaczego wielu wierzących oraz niewierzących czyta baśnie braci Grimm?
          • ddyzma5 Re: Zrozumialbym religioznastwo, ale religia? 12.09.07, 18:02
            Twoje interpretacje są osobiste.
            Według tych niewierzących co czytali Biblię, motywacja do tego jest
            całkiem inna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka