Dodaj do ulubionych

Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc?

26.09.07, 08:30
Pani Alicjo! Gratulacje i podziękowania.Za wytrwałość, za odwagę,za
szansę dla innych kobiet.
Obserwuj wątek
    • pos3gacz Dostali po łapkach.Zresztą nie pierwszy raz. 26.09.07, 09:25
      Istota mająca czelność nazywać się człowiekiem powiedziała-=-Poważne
      zagrożenie zdrowia jest przesłanką do przeprowadzenia tego rodzaju
      zabiegu.To bedzie wskazówka dla praktyki.-=-To dlaczego do tej pory
      nie było tego rodzaju praktyki.Prosta odpowiedź-=-rydzyk i jego
      zgraja moherów[głosy].Przecież w tej bandzie Bezprawia i
      Niesprawiedliwości jest tylu światłych prawie prawników[choćby Mniej
      niż Zero lub Quasimodo o innych nie będę wspominał/Mularczyk/]a
      prawo stanowią .............[dopowiedzcie sobie sami].Reszta jest
      milczeniem.
    • jedyny_czlowiek Dla zasady uczciwości 26.09.07, 09:32
      Kaczyński mógłby spłodzić jakiegoś Polaka czy tez Polkę.
      Stary kawaler przy władzy to z zasady dyktator dla którego nie liczy się
      przyszłość ale teraźniejszość i władza za wszelką cenę.On nie ma dla kogo
      zabezpieczyć przyszłość.
      • raf.99 Re: Dla zasady uczciwości 27.09.07, 03:00
        jedyny_czlowiek napisała:

        > Kaczyński mógłby spłodzić jakiegoś Polaka czy tez Polkę.

        ================
        Probowal z kotem ale nie wyszlo.
    • katon42 I znowu podła manipulacja. 26.09.07, 09:34
      Bowien Trybunałowi nie chodziło o dopuszczalność aborcji w Polsce,
      bo tę sprawę reguluje polskie prawo i Trybunałowi nic do tego, ale
      głownie że nie mogła się odwołać od decyzji lekarza. Wystarczy tylko
      powołać odpowiednie komisje, bądź dać to pod rozstrzygnięcie sądu a
      wtedy nawet trybunał niebieski nie będzie w stanie zmienić decyzji
      lekarza podtrzymanej przez organy odwoławcze. Upolitycznianie tego
      orzeczenia przez piekarskie, senyszyny i inne z tzw. sld należy
      traktować jak szczekanie psa, którego należy po prostu ignorować i
      nie reagować na ordynarne z ich strony zaczepki.
      • miranda333 Re: I znowu podła manipulacja. 26.09.07, 16:41
        Zmień facet swój język,bo od razu widać,skąd pochodzisz i
        należych...do ciemnogrodu!
      • guru133 Re: I znowu podła manipulacja. 27.09.07, 00:46
        Zacząłeś dobrze, bo rzeczywiście o to Trybunałowi chodziło, ale zakończyłeś
        PiSagitką, bo niestety ale w Polsce kobieta nie może często dokonać nawet l e g
        a l n e j, zgodnej z prawem aborcji, bo lekarze wykonują a i owszem zabiegi
        aborcyjne i to na żądanie, ale po cichu i za duży szmal.
    • aabiss Jeśli Premier tak powiedział 26.09.07, 09:44
      "Skoro orzeczenie jest ostateczne, to musimy się z tym pogodzić" - skomentował
      premier. Dodał: "Poważne zagrożenie zdrowia jest przesłanką do przeprowadzenia
      tego rodzaju zabiegu. To będzie wskazówka dla praktyki".

      To pierwsze mądre słowa w tej kadencji
    • waheka Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 26.09.07, 09:46
      Sprawa oczywista!Mysle,że w niedługim czasie sprawy potoczą sie na
      korzyść kobiet ,które mają prawo decydowac w takich sprawach jak
      aborcja wyłącznie One i tylko One.Człowiekowi dano rozum aby mógł z
      niego korzystać i tylko on sam będzie sie z tego rozliczal przed
      Najwyzszym. Tak ,że wszyscy doradcy powinni sobie usiąść na 4-rech
      literach i zając sie innymi pożytecznymi sprawami . BRAWO PANI
      ALICJO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • katon42 Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 26.09.07, 09:49
      Ja natomiast składam wyrazy żalu i współczucia, nie pani lecz pani
      córce, ze ma matkę która chciała Ją "wyskrobać" i na dodatek ten
      fakt upubliczniła nie tylko na całą Polskę lecz na cąłą Europę.
      Naprawdę biedne dziecko,że stwórca skierował Ją do takiego potwora
      mieniącego się matką.
      • heterofob2 Uczucia względem zygoty 26.09.07, 11:16
        Chciała wyskrobać zygotę - kilkanaście komórek, które pod względem
        człowieczeństwa niewiele się różnią od skrzeku żaby.

        Urodziła dziecko - człowieka, które darzy miłością i opieką.

        W przypadku pani Alicji nie ma żadnej sprzeczności.

        Zygota to nie jest żyjący człowiek. "Uczucia" względem zygoty (uwierasz mnie, to
        cię usunę) to jedno, uczucia wobec dziecka to drugie.
        • miranda333 Re: Uczucia względem zygoty 26.09.07, 16:54
          A kogo mamy wsadzac do więzienia,mordercę,którego matka nie
          wyskrobała,czy jego matkę?Oto jest pytanie!
      • kadanka Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 26.09.07, 13:41
        katon, jezeli jest jakakolwiek sprawiedliwosc na tym swiecie, to
        powinienes w tym momencie oslepnac tak, jak alicja tysiac. widziec
        jak kret. moze wtedy zmienilbys punkt widzenia, niedorozwoju.
      • osa102 Re: C Katon jestes nikczemnym ignorantem 26.09.07, 13:44
        zejdz z tych ,,niebiesiech", wytrzep beret !
        • katon42 Re: C Katon jestes nikczemnym ignorantem 26.09.07, 16:37
          Co do nikczenności mogę sie zgodzić. Co do "ignoracji" to
          przypuszczam ze nie wiesz co co znaczy i dlatego spieszę z pomocą:
          otóz wg łaciny oznacza tyle co "nie znający się", "nie wiedzący"
          więc jak sam(a) widzisz strzeliła(e)ś kulą w płot. A tak z
          ciekawości:jak poczyła(u)byś się będąc dzieckiem pani tysiąc( mała
          litera celowo, gdyż nie uwazam jej za człowieka) dowiedziawszy się
          że ta najdroższa dla każdego dziecka istota zamierzyła Ją zabić i ze
          na to nie pozwoliło Polskie Państwo, Zalecam tylko odrobinę
          wyobtaźni a sam(a) poczujesz że sprawa nie jest taka jak
          przedstawiają ja media i tzw. feministki.Mimo wszystko przesyłam
          pozdrowienia.
          • ciamej Re: C Katon jestes nikczemnym ignorantem 26.09.07, 17:31
            jak ja bym byl jej dzieckiem to nic by mnie to nie obchodzilo co chciala ze mna
            zrobic przed narodzinami, za to obchodziloby mnie dlaczego jest slepa i nie moze
            sie mna odpowiednio zajac,
            to tak jakby komus pekl kondom, a ty bys sie zastanawial co musi czuc takie
            dziecko-niesodzianka, rodzice chcieli je zabic lateksem, ale im sie nie udalo!?
            zygota to jeszcze nie dziecko, zygota to tylko COS (tak samo jak sperma czy
            komorka jajowa), co dopiero moze stac sie dzieckiem, dzieckiem, ktore mozna kochac
            skoncz z ta katolicka propaganda, dobrze wiesz, ze zakaz aborcji jest czysto
            ideowy i nie ma nic wspolnego z ludzka krzywda, zygoty jeszcze nic nie czuja,
            nie mozna wiec ich skrzywdzic, tak samo jak nie mozna skrzywdzic plemnikow,
            jedyna osoba ktora ma prawo sie czuc skrzywdzona, jest kobieta ktora poddaje sie
            aborcji, ale to jej wybor

            pozdrawiam
      • miranda333 Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 26.09.07, 16:52
        Ty debilko!
      • pos3gacz Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 26.09.07, 19:43
        katon42 napisał:

        > Ja natomiast składam wyrazy żalu i współczucia, nie pani lecz
        pani
        > córce, ze ma matkę która chciała Ją "wyskrobać" i na dodatek ten
        > fakt upubliczniła nie tylko na całą Polskę lecz na cąłą Europę.
        > Naprawdę biedne dziecko,że stwórca skierował Ją do takiego
        potwora
        > mieniącego się matką.
        xxxxxxxxxxxxxx
        Faktycznie - biedne dziecko ale nie Alicji Tysiąc tylko Twoich
        rodziców,którzy spłodzili bezrozumnego debilka.
      • heddar Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 27.09.07, 01:34
        a stwórca ma gdzieś to czy skrobała i można najwyżej żałować, ze wszystkim takim
        zabetonowanym umysłom nie rodzą się dzieci upośledzono, w wyniku gwałtu albo
        matki nie umierają w trakcie porodu. Zapewne rzekniesz "Bóg tak chciał". Nie
        napiszę co myślę o takim bogu bo nie puszczą tego postu.
    • monster1972 rydzykowy moherland dostał po d... i OK! 26.09.07, 09:56
      aaa jeszcze jedno...

      postinor nie jest chyba środkiem wczesnoporonnym, on po prostu nie
      utrudnia zapłodnienie i nie pozwala na zagnieżdzenie zapłodnionego
      jajeczka, jesli do zapłodnienia juz doszło...

      tak mi kiedys tłumaczyła pani doktor (mnie i mojej dziewczynie
      oczywiscie:)


      pozdrowienia dla pani Alicji




      • tymon99 Re: rydzykowy moherland dostał po d... i OK! 26.09.07, 14:42
        monster1972 napisał:

        > postinor nie jest chyba środkiem wczesnoporonnym

        użyte w artykule określenie 'lek wczesnoporonny' jest absurdalne..
        • monster1972 no wlasnie to mialem na mysli:) 26.09.07, 16:10
    • jama314 Dziecko pani Alicji... 26.09.07, 10:42
      bez wątpienia w przyszłości jej podziękuje za to że chciała ją własna matka
      zamordować. Niech już dziś szykuje "sensowne" wytłumaczenie...

      --------------
      Jeśli matka ma prawo zamordować własne dziecko, cóż może mnie powstrzymać aby
      nie zabić ciebie.
      • minkat Boze , alez Ty odwazna jestes: zakladam, ze nie 26.09.07, 12:04
        balabys sie oslepnac?
        • jama314 Życie to wartość nadrzędna, a już wobec wzroku... 26.09.07, 13:58
          Poza tym oślepła? Jest tylko pażernym narzędziem w rękach oszalałych i głupich
          feministek.
          • kadanka Re: Życie to wartość nadrzędna, a już wobec wzrok 26.09.07, 14:39
            tak, ma rente inwalidzka 1go stopnia i szkla okularow grube jak
            denka od butelek. wade minus kilkanascie lub kilkadziesiat dioptrii.
            takie gnoje jak ty, ktore sa w stanie odebrac komus wzrok w imie
            jakiegos "zycia" czyli zaplodnionej komorki jajowej, moglabym
            oslepiac wlasnorecznie.
            skoro zycie jest wazniejsze, to po co ci twoje oczy?
            • jama314 Zaplodniona komorka jajowa... 26.09.07, 17:28
              A to życie to według Ciebie kiedy się zaczyna? Po urodzeniu? Bo ja nie widzę
              nigdzie przełomu, to proces ciągły. Wzrok dalej ma i nic nie wskazuje na to że
              pogorszenie o 2 dioptrie to wynik ciąży. Dziękować lekarzom i Bogu że się udało
              i jest nowe zdrowe życie i oczy też dobre. Moich nikt nie położył na tej szali
              jak na razie.
              Obrzucanie inwektywami adwersarza to Twój chleb powszedni, czy tylko ja
              dostępuję tego zaszczytu? Świadczą o bezsilności i kompletnym braku argumentów.
              • kadanka Re: Zaplodniona komorka jajowa... 26.09.07, 17:44
                podaj dokładne zrodlo, z ktorego wiesz, ze jej wzrok pogorszyl sie
                o 2 dioptrie. SKAD masz taką informacje??
                pisanie o czyms, o czym sie nie ma pojecia, to juz jest szczyt
                bezczelnosci.
                • jama314 Tu pełna zgoda, ale wskazuję na Ciebie... 26.09.07, 18:15
                  jako ignoranta i bezczelnego pomawiacza. Ostatnio dołożyłem paskudnie i
                  bezlitośnie pożytecznemu idiocie o ksywie "1410_tenrok" w temacie jego guru W.
                  Bartoszewskiego więc się zastanów zanim zaczniesz kolejne inwektywy i mnie
                  prowokować. Mogę się naprawdę "wkurzyć". A od czego masz Google do szukania czy
                  do... narzekania.
                  • 1410_tenrok kłamczuszek, oszczerca, patrzcie, patrzcie 27.09.07, 01:24
                    też specjalista o życia poczętego oraz od okulistyki.
                    Ty to jestes jak encyklopedia radziecka z czasów Stalina.

                    PS.
                    A dołożyłeś, to do pieca. A pożytecznych idiotów to wyzywaj swojego
                    tatusia albo mamusie ubeku.
              • felinecaline Re: Zaplodniona komorka jajowa... 26.09.07, 18:32
                Wzrok dalej "ma"? Uwazasz, ze utrata 2 dioptrii to nic? Moze i
                niewiele, w porownaniu z przypadkiem, kiedy sie te 2 dioptrie traci
                pocvzynajac od stanu normalnego widzenia, ale 6 2 dioptrie, kiedy
                ostrosc widenia wynosi juz i tak -14 dioptrii, bo tyle zdaje sie
                miala w trakcie ciazy Pani Tysic to taka roznica jakbys ty sonie
                oczeta przewiazala dosc szczelnie malo przezroczysta a wlasciwie
                tez "dosc" nieprzejrzysta opaska .
                Paniala? Jak w takich warunkach zajmowac sie juz narodzonymi i tym,
                ktore ma sie narodzic w bliskiej przyszlosci? Najpierw pomysl, potem
                sie jeszcze raz zastanow a dopiero potem pomodl dziekujac, ze nie
                grozi ci (?) utrata 2 dioptrii.I oby nigdy nie zagrozila.
          • monster1972 ale brednie... oslepnij coby rydzyk sie cieszył 26.09.07, 16:45
            a z czego utrzyma pozniej swoje dzieci?

            rydzyk jej da?

            ja nie slyszalem, zeby on komus cos dał...
            zewszad słychac, ze to bydlę tylko wyciąga kasę z otumanionych przez
            siebie starych ludzi


            ty utrzymasz te dzieci?

            hm?

            kto?

            wy, mohery rydzykowe, nie macie za grosz mozgów... nawet nie widze
            punktu zaczepienia do dyskusji

            bo jak gadać z ortodoksem?

            hm?


            Polak-ateista
            • jama314 Porażający prostaku... 26.09.07, 17:31
              To ponad Twój intelekt, odpuść sobie...
              • ciamej Re: Porażający prostaku... 26.09.07, 18:12
                wredne katole to zycie szanuja, ale tylko jako wartosc abstrakcyjna, jako idee,
                kondomow zakazywac, zbitek paru komorek bez jakiejkolwiek swiadomosci bronic to
                potraficie, a prawdziwe ludzkie zycie to was ch..a interesuje, kare smierci
                popieracie, to ze w biednych rodzinach na wskutek braku antykoncepcji rodza sie
                cale tuziny dzieci, ktore potem z glodu przymieraja tez was nic nie interesuje,
                gdyby te dzieci nie przyszly na swiat to by nie cierpialy! wyzej od ludzi sobie
                cenicie jakies chore idee, za grosz w was wspolczucia i milosci do blizniego,
                ZYGOTA TO NIE CZLOWIEK, zygota nic nie czuje, ani nie ma uczuc, ani nie odczuwa
                emocji, nie ma swiadomosci, pamieci, nie ma bijacego serca, zygota to ozywiona
                tkanka, z ktorej moze powstac istota ludzka, dopiero moze, ale wcale nie musi,
                zygoty nie mozna skrzywdzic tak samo jak nie mozna skrzywdzic np swojego
                paznokcia, to ze cos jest z tkanki biologicznej nie znaczy jeszcze ze jest
                czlowiekiem!!!!!
                • jama314 Wyświadczę Ci tę uprzejmość i odpiszę... 26.09.07, 18:28
                  chociaż taki cham i prostak ordynarny nie zasługuje na nic innego jak
                  zignorowanie. Otóż w kwestii "katoli" głównie. Czy możesz sobie wyobrazić co by
                  się działo gdyby to z anteny dajmy na to RM czy innego też medium padło słowo
                  "Machole" albo "Żydole". Czujesz ten ryk ogłuszający i trwający lata jako
                  przykład nienawiści? Nikt tam takiego pomysłu nie miał i gwarantuję nie będzie
                  miał. A tu taki ćwok nieokrzesany nie mający zielonego fachowego pojęcia,
                  analfabeta niemal, nie mający poza własną chorą wyobraźnią opartą na "widzi mi
                  się" poucza innych i krzyczy "katole". To ja Ci odpowiem w tej sytuacji, bo mam
                  prawo jako obrażony (o ile ktoś taki ma zdolność obrażania) i powiem Ci jasno:
                  "MATOLE", a kiedy to ta zygota przeradza się w człowieka według Twojej wiedzy?
                  Znasz taki moment? Pomyśl jak potrafisz...
                  • anita58 Re: Wyświadczę Ci tę uprzejmość i odpiszę... 26.09.07, 18:52
                    tak, dla informacji. Nie z kazdej zygoty powstanie czlowiek
                    (zasniad, kosmowczak (nowotwor zlosliwy)).
                  • ciamej Re: Wyświadczę Ci tę uprzejmość i odpiszę... 26.09.07, 19:06
                    nie mam nic do katolikow, za to mam i to duzo do zakutych lbow, katoli, nie
                    kazdy katolik jest katolem ;p katol to ktos kto uznaje wyzszosc dogmatow i idei
                    nad ludzkimi uczuciami, takimi jak np. wspolczucie, ochrona zygot to walka
                    czysto ideowa, co to ma wspolnego np ze wspolczuciem czy miloscia? wspolczujesz
                    zygotom? dlaczego? im sie krzywda nie dzieje, one nic nie czuja, nic ich nie
                    boli, nie jest im zal z jakiegokolwiek powodu, bo nawet nie maja swiadomosci
                    wiec nie moga takich rzeczy odczuwac, natomiast napewno krzywda dzieje sie
                    dzieciom osleplej matki

                    nie wiem czy jest taki moment, moze to nastepowac stopniowo, wiem natomiast
                    napewno ze plod w poczatkowym stadium rozwoju, czy zygota, jeszcze nie jest
                    czlowiekiem, tak samo jak komorka jajowa nie jest, i nie czuje zadnej krzywdy
                    gdy jest dokonywana aborcja, a skoro nikt nie czuje krzywdy to co to za
                    pieprzenie za przeproszeniem?

                    podaj mi jeden powod dla ktorego uwazasz, ze jest cos nie tak z przerwaniem
                    ciazy, poza kwestiami zwiazanymi ze zdrowiem (zarowno fizycznym jak i
                    psychicznym) kobiety

                    co do RM to jestem sobie w stanie wyobrazic bo slyszalem juz duzo gorsze teksty
                    na antenie tej rozglosni, zydole brzmi wrecz pieszczotliwie ;]
                    • jama314 Szkoda czasu gościu... 26.09.07, 23:48
                      Musisz jeszcze podrosnąć...
                      • 1410_tenrok co, znow komus dołożyłes, bohaterze? 27.09.07, 01:26
                        siedzi jama na kanapie,
                        i tak sobie klamstwa klepie
                        co wyklepie
                        wpuszcza w kompa
                        w necie jama jest jak
                        sierp
                        kroi trawe,
                        to sie wie.
                        • jama314 A co tam słychać w burakach pastewnych... 27.09.07, 09:22
                          do których Cię wyekspediowałem. Oszołomiony jeszcze jesteś czy już cokolwiek
                          kumasz panie ignorancie?
                    • irza50 Re: Wyświadczę Ci tę uprzejmość i odpiszę... 27.09.07, 01:33
                      Kto cię tak wyedukował, kretynie?
                    • kadanka jama314 to troll - nie reagowac 27.09.07, 13:35
                      zorientowalam sie dopiero po kilku wymianach postow z jama 314:
                      - albo prowokacja bez sensu
                      - albo autentyczny debil
                      tak czy siak TROLL, nie czytac, bo nie warto, a tym bardziej nie
                      wdawac sie w dyskusje. jest pewna granica, do jakiego poziomu mozna
                      sie znizac, rozmowa z tą osobą to przekroczenie tej granicy
              • monster1972 gów.. wiesz o moim intelekcie, moherze rydzykowy 26.09.07, 19:03
                nawet nie widze sensu rozmawiac

                czy ktos kiedys przekonał imama?

                muezina? ajatollaha?

                jestes ich katobolszewicką wersją


                łeb sformatowany na maksa.. zero zdolnosci do myslenia...

                rydzyk-moj bóg itp....

                jak mam z kims takim rozmawiac?

                o czym?


                Polak-ateista
      • monster1972 jestes sformatowanym rydzykowym moherem, współczuj 26.09.07, 16:37
        ę rodzinie

        ...

        ideologizujecie proste sprawy


        a co powiecie dzieciom tej pani, gdy ich matka za kilka lat oslepnie
        całkiem?

        czy skur_wiel z Torunia da kasę tym dzieciom?

        a moze jakis inny klecha da? co?

        a moze wy dacie, moherowe debile?


        ---

        rzygać sie chce, jak sie czyta takie pier_dolenie!



        Polak-ateista


        gdyby to dziecko zostało usunięte, to nie wiedziałoby, ze zostalo
        usunięte.. i koniec
        • jama314 Gdyby to dziecko zostało usunięte... 26.09.07, 23:52
          to nie wiedziałoby, ze zostalo usunięte.

          "Usunięte dziecko" - czasem też myślisz czy tylko tak jak tu...?
          • 1410_tenrok patrzcie ludziska, specjalista od moralnosci 27.09.07, 01:27
            no świat sie wali! ubek naucza etyki.
            • jama314 Prostaczku, no to jest Twój poziom... 27.09.07, 09:25
              Obrzucić inwektywami ubek, faszysta, antysemita. Konkretów nie potrafisz więc
              jest epitetowanie. Żałosne.
              • arius5 To przerazajace 27.09.07, 14:28
                ilu ludzi jest ogłupionych tym religijnym bełkotem.
                Zreszta Watykan wie co robi, wybrali sobie w Europie narod najmniej rozwiniety
                intelektualnie.
                • kadanka Re: To przerazajace 27.09.07, 17:05
                  "swieta" prawda. pasowloby stad zwiac, albo unikac wszelkich mediow,
                  coby nie sluchac i nie ogladac poczynan kosciola i katooszolomow. bo
                  sie rzygac zachciewa
    • heterofob2 Bravo! 26.09.07, 10:47
      Dziękujemy za wytrwałość! Dzięki Pani polepszy się los tysięcy ludzi. Wybroniła
      Pani NASZE prawa. Dziękujemy
      • roro68 Re: Bravo? 26.09.07, 12:53
        Staram się - jak chyba wielu w Polsce - znaleźć jakiś "złoty środek" i
        stwierdzam, że z jednej strony z pewnością za łatwo ze względów ideologicznych
        występuje pokusa całkowitego lekceważenia matki, jej prawa do życia i zachowania
        zdrowia jej samej. To niewłaściwe, bo przecież zdrowie i życie matki jest taką
        samą wartością jak życie i zdrowie dziecka. Rozwiązanie ewentualnego konfliktu
        może być piekielnie trudne. Z drugiej strony matki, które poświęciły zdrowie i
        życie dla nienarodzonego dziecka zasługują na ogromny szacunek, tymczasem
        traktowane są jak frajerki przez środowisko proaborcyjne.
        Natomiast ciągle nie mieści mi się w głowie, że przez upublicznienie sprawy A.
        Tysiąc jej dziecku wyrządzana jest koszmarna krzywda! Cokolwiek myślimy i
        czujemy na ten temat jest bezsporne, że matka wysyła w świat (więc i do swego
        dziecka) komunikat: "Chciałam cię zabić, ale mi nie pozwolono. Rodząc cię
        poniosłam szkodę i dlatego żądam odszkodowania." Jest to dla mnie koszmar z
        punktu widzenia tej rosnącej i rozumiejącej dziewczynki. Mógłbym zrozumieć
        jedynie taką sytuację, gdyby matka umówiła się z dzieckiem, że cynicznie ze
        względów finansowych próbuje uzyskać pieniądze pod pretekstem, który się akurat
        nadarza. Jeżeli jednak A. Tysiąc występuje w roli ideologa wolnej aborcji, włos
        jeży mi się na głowie, gdy pomyślę, co może czuć jej dziecko.
        • komorka25 Re: Bravo? 26.09.07, 13:30
          roro68 napisał:

          > ... matki, które poświęciły zdrowie i życie dla nienarodzonego
          dziecka zasługują na ogromny szacunek, tymczasem
          > traktowane są jak frajerki przez środowisko proaborcyjne.

          Cacy, cacy, tylko nie na temat. Pani Alicja Tysiąc chciała dobrze
          przede wszystkim dla dzieci juz narodzonych, którym musi zapewnic
          opiekę. Pogorszenie stanu jej zdrowia, w zwizzku z kolejną ciążą,
          skutecznie jej to utrudnia, a nawet uniemozliwia.

          > ... jest bezsporne, że matka wysyła w świat (więc i do swego
          > dziecka) komunikat: "Chciałam cię zabić, ale mi nie pozwolono.

          Nie chciała zabić dziecka!!! Nie planowała kolejnej ciąży, a na
          etapie zygoty trudno mówic o dziecku.

          > Rodząc cię poniosłam szkodę i dlatego żądam odszkodowania."

          Owszem, poniosła szkodę - znacznie pogorszyło sie jej zdrowie i w
          dodatku straciły starsze dzieci. Za to własnie żada odszkodowania -
          słusznie.

          > ... jednak A. Tysiąc występuje w roli ideologa wolnej aborcji, włos
          > jeży mi się na głowie, gdy pomyślę, co może czuć jej dziecko.

          Nie zmyślaj. I nie mów fałszywego świadectwa. Pani Tysiąc NIE
          wystepuje w roli ideologa wolnej aborcji. Ona jedynie i aż domaga
          się uwzględnienia jej praw.
      • kadanka Dzięki Pani Alicjo! 26.09.07, 13:37
        To wpaniale, ze się udało. Wyrazy podziwu, ze udaje się Pani godnie
        przechodzić przez tę nagonkę i opluwanie przez wszystkich polakow-
        katolików, którzy zrównaliby Panią z ziemią za to, ze ośmieliła się
        przedłożyc swój wzrok ponad parotygodniowy płód.
        Ta sprawa jest mi tym bliższa, ze tez borykam się z dużą wadą
        wzroku. Nie wyobrazam sobie, zeby ktoś skazal mnie na utrate wzroku
        w imie "zycia poczetego"

        Mam jak najgorszą opinie o ginekologach "pro life", ktorzy swe
        swiete zasady odwieszaja na kolek w prywatnym gabinecie.
        Jak ci lekarze, ktorzy skazali Panią na pogorszenie wzroku, moga
        codziennie patrzec w lustro??
        • jama314 Dobrze byłoby pamiętać... 27.09.07, 15:08
          że to oni mieli rację, co potwierdziła przyszłość. Nikt nie potwierdził że
          niewielkie pogorszenie wzroku po dwóch miesiącach było skutkiem porodu.
          Przeciwnie nie dopuszczono do wygłoszenia takiej opinii. Dobrze byłoby więc nie
          mataczyć w tej i tak pogmatwanej na chory sposób sprawie.
    • remik.bz Nikt nie interesuje się dzieckiem 26.09.07, 14:50
      W całej tej dyskusji jakoś nikt nie pomyslał o dziecku.
      Ja zawsze słyszałem ,że dobro dziecka to ważna "wartość", nawet
      najwazniejsza.
      Podobno.
      Ciekawa jak ta dziewczynka sie poczuje , gdy zrozumie ,ze urodziła
      się tylko dlatego ,że Państwo polskie złamało prawo ?
      I co powie swojej matce ?
      I jeszcze ta "kasa" w kontekście.
      Wsopółczuję tej dziewczynce. Będzie mieć ciężkie zycie ze
      swiadomościa "decyzji kochajacej matki" i komentarzy "życzliwych".
      • babaqba Re: Nikt nie interesuje się dzieckiem 26.09.07, 14:59
        remik.bz napisał: (...)

        Czytając twoje wypowiedzi remiku, jestem pewien, że w naszym katolickim kraju
        nie zabraknie "życzliwych", którzy nie zaniedbają komentarzy względem córki.
        Możesz się z góry cieszyć, że masz rację.
        • remik.bz Re: Nikt nie interesuje się dzieckiem 26.09.07, 15:02
          babaqba napisała:

          > remik.bz napisał: (...)
          >
          > Czytając twoje wypowiedzi remiku, jestem pewien, że w naszym
          katolickim kraju
          > nie zabraknie "życzliwych", którzy nie zaniedbają komentarzy
          względem córki.
          > Możesz się z góry cieszyć, że masz rację.

          Ja wiem ,ze mam rację i wcale mnie to nie cieszy.
          Martwi mnie głównie to ,że przypadek Pani Tysiąc został naglośniony
          i wykorzystany do "walki feministek z tym paskudnym PiS-em o prawa
          kobiet"
          Kosztem dziecka.
          Ale co tam jedno dziecko , prawda? Najwazniejsza jest "sprawa".
        • kadanka Re: Nikt nie interesuje się dzieckiem 26.09.07, 15:08
          babaqba - 100 procent racji
      • anita58 Re: Nikt nie interesuje się dzieckiem 26.09.07, 16:46
        remik.bz napisał:

        > Ja zawsze słyszałem ,że dobro dziecka to ważna "wartość", nawet
        > najwazniejsza.
        to okalecz siebie dla dobra dziecka, np. oddaj swoje oczy (teraz za
        zycia!) do przeszczepu niewidomym dzieciom. Poczujesz sie jak
        p.A.Tysiac a przy okazji pokazesz ze dla dobra dziecka nalezy
        poswiecic wlasne zycie i/lub zdrowie. Jak tego nie zrobisz to
        bedziesz po prostu obludna szmata.
        Nic bardziej nie rusza jak durne komentarze idiotow, ktorzy z braku
        macicy nigdy nie doswiadcza problemu, ktory tak "madrze" komentuja.
        Ze juz nie wspomne o tym, ze ktos, kto z biologicznych powodow nie
        doswiadczy tych problemow, nie ma w ogole moralnego prawa wypowiadac
        sie w tym temacie.

        > Wsopółczuję tej dziewczynce. Będzie mieć ciężkie zycie ze
        > swiadomościa "decyzji kochajacej matki" i komentarzy "życzliwych".
        Ciezkie zycie bedzie miec tylko dlatego, ze tacy jak ty istnieja.
        Miliony kobiet na swiecie zachodzi w nieplanowane ciaze. Tysiace z
        nich, chce te ciaze usunac. Tysiace tez ostatecznie rodzi dzieci.
        Mimo to, dzieci sa kochane i maja sie dobrze, choc na etapie zygoty
        mialy byc usuniete.
        • monster1972 z moherem nie warto rozmawiac, nie pojmie... 26.09.07, 16:48
          • anita58 Re: z moherem nie warto rozmawiac, nie pojmie... 26.09.07, 17:01
            moze masz racje, ze nie warto rozmawiac. Z drugiej strony, nie
            podejmowanie nawet prob rozmowy, najczesciej oznacza akceptacje.
        • remik.bz Chyba rozmawiamy o róznych sprawach 26.09.07, 17:37
          Odnosze wrażenie ,ze rozmawiamy o różnych sprawach.
          Atakujesz mnie agresywnie jako przeciwnika aborcji.A ja przeciez nie o aborcji
          pisałem.
          To nie "prawo do aborcji" bylo tematem mojego postu. Nie o tym dyskusja.
          Sprawa , o ktorej mówimy jest jasna. Polskie państwo złamało prawo. Tak orzekł
          Trybunał i moja, Twoja ,Michnika , Wałęsy ,sołtysa z Poraża itp prywatna opinia
          nie ma to nic do rzeczy. Wyrok trzeba zaakceptowac.

          Ja pisałem o dziecku "dzisiaj" i "potem" a nie jak to mówicie "na etapie zygoty".
          Jestem oburzony ,ze w całej tej medialnej histerii zwolennikow aborcji nie mysli
          sie o tym dziecku (ma chyba 5 lat).
          Ten hałas medialny dziecku szkodzi.
          Nie mysli nikt w kategoriach dobra tego dziecka.
          Przykladowo , w sadzie , jesli rodzice sie rozwodzą ,to sąd wydajac wyrok bierze
          przeciez pod uwage dobro dziecka.
          Tutaj media , organizacje feministyczne , lewicowe , zwolennicy aborcji nie
          myśla o dziecku.
          Dla nich najwazniejsza jest "walka o słuszna sprawę".
          A przeciez te walkę ( w ich mniemaniu słuszna) mozna prowadzic bez szkodzenia
          dziecku , bez hałasu , wyiawdów, nazwisk , zdjeć.
          W końcu mamy demokracje i naprawde jesli zwolennicy legalizacji aborcji zdobeda
          wiekszość parlamentarną to uchwala co im sie spodoba. I ja to zaakcoptuje. Takie
          reguły demokracji.
          Ale nie zaakceptuje wykorzystywania tragedii tego dziecka (poprzez naglosnienie
          sprawy)do doraźnych celow politycznych np dokopania przeciwnikom (konkretnie
          PiS-owi).
          I tyle.
          Jesli masz inne zdanie , uważasz ,ze to dziecko i jego matka, powinny być np
          codziennie pokazywane w TVP ,TVN , być na okladkach Faktu , bo to pomoze
          "sprawie", bo jest szansa ,ze PiS przegra- to trudno. Masz prawo. Ja uwazam inaczej.
          • ciamej Re: Chyba rozmawiamy o róznych sprawach 26.09.07, 18:27
            mozg ci sie przegrzal czy co!?
            wlasnych slow juz nie pamietasz?

            Ciekawa jak ta dziewczynka sie poczuje , gdy zrozumie ,ze urodziła
            się tylko dlatego ,że Państwo polskie złamało prawo ?
            I co powie swojej matce ?

            oraz

            "decyzji kochajacej matki"

            nie pie..ze chodzi ci tylko o dobro dziecka bo wlasnie agitujesz przeciwko
            aborcji sugerujac, ze matka nie jest kochajaca i ze dziecko powinno miec cos za
            zle matce
            p. Tysiac kocha swoje dzieci, to ostatnie tez, nie kochala za to zygoty bo i
            niby dlaczego? za to kochajac swoje poprzednie dzieci i to ktore dopiero moglo
            sie urodzic, chciala uniemozliwic mu przyjscie na ten swiat i oszczedzic swoje
            zdrowie po to by wlasnie to dziecko nie cierpialo, jak i jej poprzednie dzieci
            nie cierpialy, nie widze tu niczego zlego, a raczej akt milosci, aborcja to nie
            jest rachu-ciachu i po strachu, to jest cos co odbija sie na psychice na dlugo,
            dlatego podziwiam kobiety, ktore dla dobra dzieci (podkresle tutaj dla dobra
            dzieci) podejmuja tak trudne decyzje, nalezy im sie szacunek, a nie pogarda
            ktora ty emanujesz wrecz!
            • remik.bz Wszedzie widzisz agitację ? 26.09.07, 22:07
              O co Ci własciwie chodzi ?

              ciamej napisał:

              > mozg ci sie przegrzal czy co!?

              Wlasciwie nie powinienem odpowiadac , ale co mi tam. Trzeba rozmawiac

              > wlasnych slow juz nie pamietasz?
              >
              > Ciekawa jak ta dziewczynka sie poczuje , gdy zrozumie ,ze urodziła
              > się tylko dlatego ,że Państwo polskie złamało prawo ?

              Przecież to fakt ,ze własnie dlatego sie urodzila.
              Chyba nie poczuje sie "dobrze". Więc może dobrze by było ja juz od teraz
              oszczędzac zamiast wykorzystywać do walki o "sprawę"?
              Tylko tyle.

              > I co powie swojej matce ?
              >
              > oraz
              >
              > "decyzji kochajacej matki"

              A jak myslisz , nie zapyta matki o to ?
              Oczywiście ,że zapyta . Kazdy by w jej sytuacji zapytał.
              I matka cos jej odpowie. Nie wiem co.
              Mam nadzieję ,ze ta rozmowa nie rozdzieli matki i córki.
              Obie bedą mieć i tak ciężko.
              Gdyby to samo zdanie napisał zwolennik aborcji, to bys to uważał za normalne
              pytanie a nie prowokacje.
              • ciamej Re: Wszedzie widzisz agitację ? 28.09.07, 18:55
                nie wiem co mam zrobic zeby sie opamietac i nie rzucac bluzgami jak takie
                idiotyzmy czytam...

                CO TO ROBI ZA ROZNICE ZE JEJ MATKA CHCIALA JA WYSKROBAC ???????

                jakby mi moja matka powiedziala ze chciala mnie 'wyskrobac' to by mnie to
                zupelnie nie obeszlo, i KAZDEGO NORMALNEGO czlowieka rowniez

                ja NIE jestem ta ZYGOTA ktora byla w lonie mojej matki, nie identyfikuje sie z
                ta ZYGOTA, jesli by doszlo do aborcji to by mnie nie bylo, ale nawet bym o tym
                nie wiedzial, wiec do kogo mialbym miec pretensje? i za co wlasciwie? tym
                bardziej w takiej sytuacji, ze jakas matka chciala dokonac aborcji ale tego nie
                zrobila, to jakie pretensje moze miec dziecko? no jakie??? ja tu NIE widze
                ZADNEGO zwiazku, jeden wielki bezsensowny suchar
          • anita58 Re: Chyba rozmawiamy o róznych sprawach 26.09.07, 18:41
            Fakt, mowilismy o innych sprawach. A "atakowalam", bo w tym kraju
            norma jest, ze najwiecej do powiedzenia maja ignoranci, osoby ktore
            nigdy nie doswiadczyly problemu. A juz szczegolnie w temacie ciazy i
            porodu, tu kobiety prawie w ogole sie nie licza!
            Nie wiem natomiast, na ile realnie moznaby prowadzic walke o lamanie
            prawa bez narazania dziecka.
            Poza tym, z tego co ja zauwazylam, to wlasnie ci "myslacy o dziecku
            przeciwnicy aborcji" najwiecej robia szkody. Gdyby bylo inaczej, to
            powstrzymaliby sie od idiotycznych komentarzy "twoja matka chciala
            cie zabic". Po co ten tekst? Wiele kobiet na etapie wczesnej ciazy
            myslalo o aborcji. Byc moze nas to tez dotyczy. I nawet gdybym ja
            sie dowiedziala, ze mialam byc usunieta "na etapie zygoty" to swiat
            mi by sie nie zawalil.
            Wedlug mnie, grozne sa dla malego dziecka jedynie komentarze "twoja
            matka cie nie kocha, bo chciala cie zabic". Bo jest to cyniczne
            klamstwo i pranie mozgu. Matka ja kocha a chciala usunac kilka
            komorek a nie konkretna Ole/Jacka itd. A takie komentarze slyszalam
            jedynie od "przeciwnikow aborcji" a nie od "zwolennikow". Inaczej:
            dziecko nie mialoby problemow, gdyby "przeciwnicy" zamkneliby geby w
            komentowaniu "kocha -nie kocha". Ale - moim zdaniem - dla nich
            tworzenie wyimaginowanego syndromu poaborcyjnego i pokazanie, ze
            aborcja to najwieksze zlo w dziejach ludzkosci jest priorytetowe.
            Wazniejsze od dziecka.
        • drzazga1 Matka sie interesuje,za dbala o srodki do zycia 26.09.07, 21:47
          anita58 napisała:

          > Nic bardziej nie rusza jak durne komentarze idiotow, ktorzy z
          braku macicy nigdy nie doswiadcza problemu, ktory tak "madrze"
          komentuja.
          > Ze juz nie wspomne o tym, ze ktos, kto z biologicznych powodow nie
          > doswiadczy tych problemow, nie ma w ogole moralnego prawa
          wypowiadac sie w tym temacie.

          Jak to napisala pani Joanna Chmielewska: "Na temat aborcji mezczyzni
          wypowiadac sie nie maja prawa, a to dlatego, ze od poczatku swiata
          nie bylo przypadku, zeby ktorys umarl przy porodzie" (cytuje z
          pamieci, ale sens dokladnie taki).

          Alicja Tysiac miala odwage, wyplywajaca jak sadze z glebokiej
          desperacji i strachu o przyszlosc potomkow juz urodzonych, upomniec
          sie o swoje prawo, ktorego nie respektowano. A wszystkim
          wspolczujacym jej dziecku proponuje troche pomyslec o tym, ze dzieki
          uporowi matki to dziecko bedzie mialo choc w czesci zabezpieczony
          byt. A idiotom piszacym o utracie "TYLKO 2 dioptrii" juz
          dziekujemy:/

          Natomiast pani autorce okreslajacej Postinor jako srodek
          wczesnoporonny proponuje zapoznac sie z zasada dzialania tego srodka
          korzystajac ze zrodel naukowych, nie katolickich...

          Pewnie mnie szumu w mediach by bylo, gdyby Pani Tysiac wysuplala
          fundusze i pojechala usunac ciaze do Niemiec albo i na Litwe wzorem
          np. Irlandek, ktore majac podobne do polskiego prawo we wlasnym
          kraju lataja do sasiedniego Londynu. Same korzysci - dla linii
          lotniczych i hoteli...
    • m_q To kiedy eutanazja córki pani Alicji Tysiąc? 26.09.07, 15:39
      Jak europejskoiść to na całego...
      • ciamej Re: To kiedy eutanazja córki pani Alicji Tysiąc? 26.09.07, 18:47
        nie widzisz zadnej roznicy w uniemozliwieniu przyjscia na swiat pewnej osoby,
        tj. aborcji, ktora nie wiaze sie ani z bolem, ani ze strachem dla glownego
        zainteresowanego - przyszlego dziecka - bo na etapie zygoty nie odczuwa ona
        jeszcze zadnych bodzcow i nie posiada zadnej swiadomosci, a eutanazja jak to
        nazywasz, ale tak naprawde chodzi ci o morderstwo (bo eutanazja jest dobrowolna)?
        roznica jest duza, bo w przypadku pierwszego nie ma mowy o niczyjej krzywdzie
        poza ta ktorej doznaje matka, ale to w koncu jej wybor, a w drugim przypadku
        mamy swiadoma, czujaca istota, ktorej odbiera sie zycie...
        no ale dla niektorych to jest to samo...

        tym bardziej bulwersujaca jest ta sprawa, ze p.Tysiac ma juz pare dzieci,
        ktorymi musi sie opiekowac, i ktorej jakos nikt za bardzo pomoc nie chce, a jej
        decyzja o aborcji wcale nie byla podyktowana egoizmem, lecz troska o swoje
        dzieci oraz troska o to wlasnie nienarodzone dziecko, ktorym w razie nie
        przeprowadzenia aborcji tez musialaby sie zajac (co sie wlasnie stalo), jak
        ciezko jest samotnym matkom wychowujacym gromadke dzieci wiadomo, jak ciezko
        jest osobom niewidomym wiadomo rowniez, polaczenie tych dwoch to juz istny
        kosmos, zadziwiajace jest to ze wsrod tych wszystkich 'troskliwych' katolikow co
        tak zazarcie krytykowali p.Tysiac nie znalezli sie tacy co by chcieli pomoc jej
        i jej dzieciom...

        pozdrawiam!
        • kadanka Re: To kiedy eutanazja córki pani Alicji Tysiąc? 27.09.07, 14:18
          ciamej, ci katolicy, ktorzy najchetniej skopaliby blizniego na
          smierc (w imie chrzescijanskiego milosierdzia ofkors) to nieodrodni
          wychowankowie i wychowanki calego sztabu nawiedzonych katechetek -
          fanatyczek, zakonnic i ksiezy, prowadzacych religie w SWIECKICH
          szkolach.
          ucieklam z religii kiedy skonczylam pietnascie lat. ci, co zostali a
          pozniej dolozyli jeszcze oazy, ruchy swiatla zycie, ksm - to wlasnie
          ci milosierni katolicy, eksperci od cudzego zycia seksualnego,
          cudzej moralnosci. ci, ktorzy wrzeszcza za "zyciem nienarodzonym" a
          w dupie maja narodzone
      • guru133 Re: To kiedy eutanazja córki pani Alicji Tysiąc? 27.09.07, 00:48
        m_q napisał:

        > Jak europejskoiść to na całego...
        >
        Twoje chamstwo nie ma nic wspólnego z europejskością, to retoryka rodem z
        Radyja. Zdolny uczeń czarnego szarlatana.
    • agni.r Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 26.09.07, 16:27
      W tych sprawach powinny się wypowiadać tylko osoby, które mają
      jakieś doświadczenie i wiedzą ,jak to jest być matką. Wyobrażanie
      sobie i ferowanie wyroków jest nie na miejscu. Ja niedługo będę
      matką drugi raz, znam historie moich przyjaciółek które chciały lub
      nie chciały (lub nie mogą) mieć dzieci i wiem jedno:żaden pryszczaty
      gościu nie powinien się tu wymądrzać.Jak chce pomóc to niech odda
      połowę pensji jakiejś rodzinie w potrzebie i NIECH SIĘ ZAMKNIE!
    • miranda333 Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 26.09.07, 16:38
      Żałuje,że to tylko jedna i pierwsza sprawa,od dawna kobiety polskie
      powinny były tak działać.Hańba dla pseudo lekarzy ginekologów,sama
      poznalam ich obłudę i chamstwo kilkanaście lat temu.
    • california07 Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 26.09.07, 16:40
      Osobiscie jestem przeciwnikiem aborcji za wyjatkiem kilku przypadkow
      (zagrozenia dla zdrowia i zycia matki i gwaltu).Ale z drugiej strony
      uwazam,ze decyzja dot.aborcji nalezy wylacznie do kobiety!!
      • remik.bz Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 26.09.07, 18:00
        california07 napisał:

        > Osobiscie jestem przeciwnikiem aborcji za wyjatkiem kilku przypadkow
        > (zagrozenia dla zdrowia i zycia matki i gwaltu).Ale z drugiej strony
        > uwazam,ze decyzja dot.aborcji nalezy wylacznie do kobiety!!

        Nasze prawo nie zezwala kobietom na taka decyzje.Dura lex sed lex. Dopuszcza
        aborcje w kilku przypadkach.
        Jest to pewien kompromis.
        Trudny kompromis atakowany z obydwu stron
        Prowo nalezy przestrzegać , lub go zmienic.
        Nic nie stoi na przeszkodzie aby zwolennicy aborcji po ewentualnym wygraniu
        wyborow go zmienili.
        W sparwie Pani Tysiac Państwo polskie przegrało przed Trybunałem i trzeba wyrok
        wykonac, zaakceptowac go.
        Ale sprawa nie była absolutnie oczywista (jak to zwykle przy kompromisowych
        rozwiazaniach).
        Polski wymiar sprawiedliwosci (niezalezny przeciez -w "opozycji" do PiS-u)
        uznał ,że Panstwo polskie nie złamało prawa.
        To była naprawdę trudna sprawa.
    • kozaki_wiesi Matka wraca ze Strasburga: 26.09.07, 18:18
      Córka: Mamusiu, dlaczego jesteś taka radosna?

      Matka: Córeczko, sąd uznał, że gdy mój wzrok był zagrożony przez
      ciążę, mogłam ją przerwać, by ratować swoje zdrowie.

      Córka: Mamusiu, a co to znaczy, „przerwać ciążę”?

      Matka: To znaczy inaczej usunąć płód. Czyli, że byś się nie
      urodziła, Kochanie. Ale ja utrzymałabym się przy zdrowiu. Wiesz,
      kobieta ma prawo podjąć taką decyzję. Całe szczęście że sąd to
      uznał.

      Córka: To wspaniale Mamusiu! Kocham Cię, wiesz?

      Matka: Ja też Cię bardzo kocham, Córeczko.

      • obraza.uczuc.religijnych Znów te bzdury. 26.09.07, 18:42
        Skopiowane z salonu24?
        • magda.gdansk Pozdrowienia dla Pani Alicji ! 26.09.07, 19:04
          Wszystkiego dobrego zycze Pani, podziwiam Pani odwage i wytrwalosc.
    • mysza9940 Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 27.09.07, 00:35
      Dlaczego uważacie,że wszyscy przeciwnicy aborcji są tępymi mocherami
      wpatrzonymi w bandę Rydzyka??!!Jestem katoliczką i choc to kłóci się
      z moją wiarą,jestem również zwolenniczką antykoncepcji oraz
      eutanazji (w pewnych przypadkach).Jeżeli chodzi jednak o
      aborcję,jestem ZDECYDOWANĄ PRZECIWNICZKĄ!Od kiedy sama jestem matką,
      jestem przeciwniczką jeszcze większą!I nie jest to spowodowane
      religią,po prostu takie mam zasady - życie dziecka ponad
      wszystko.Nie wyobrażam sobie sytuacji w której można zabic własne
      dziecko.Tak, DZIECKO, nie zygotę,nie zbiór komórek ale właśnie
      DZIECKO.Nie rozumiem,jak kobieta,która dała życie dwójce dzieci,nie
      chce dac szansy trzeciemu tylko dlatego,że pogorszy jej się wzrok?
      Dla mnie to jest niepojęte.
      Nie potępiam jednakże tej pani,ja jej po prostu nie rozumiem. Skoro
      wiedziała czym grozi jej kolejna ciąża mogła zastosowac
      antykoncepcję.
      A z całej tej sytuacji pozwala robic medialną szopkę.
      Serdecznie współczuję córeczce tej pani..
      • guru133 Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 27.09.07, 00:55
        Nie ma stuprocentowo pewnych środków antykoncepcyjnych a skoro prawo dopuszcza
        aborcję w takich przypadkach, to pomimo swoich przekonań nie masz prawa potępiać
        pani Alicji i jeżeli ktoś jest tu winien tej jak piszesz szopki, to tylko ten
        zakłamany lekarz, który odmówił opinii i nic tego faktu nie zmieni - a poza tym
        ciekaw jestem, czy gdyby Pani Alicja zaproponowała by mu "okrągłą sumkę" w
        zamian za załatwienie sprawy po cichu, też byłby tak nieugięty.
        • mysza9940 Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 27.09.07, 02:53
          Toteż napisałam ,że tej pani nie potępiam,lecz nie rozumiem.
          Przeczytaj raz jeszcze mój post.
          Ja osobiście,gdybym była w takiej sytuacji,w której zajście w ciążę
          wiązałoby się z późniejszą aborcją,stosowałabym kilka metod
          antykoncepcyjnych, w ostateczności jedyną skuteczną metodę -
          szklankę wody "zamiast".
          A jeśli wygrała ten proces,to oczywiście powinno się jej zapłacic,
          prawo jest prawem.



          A tak na marginesie,jak już wypowiadam się n/t aborcji.Nic mnie tak
          nie wkurza,jak hasła typu"mój brzuch-moja sprawa".Mam ochotę
          powiedziec jednej i drugiej pani głoszącej takie hasła: "Owszem,twój
          brzuch - twoja sprawa,z brzuchem rób sobie co chcesz, ale dziecko
          zostaw w spokoju.Nie do ciebie należy decyzja o jego życiu.W ciążę
          nie zachodzi się ot tak,drogie Panie.A nawet jeśli nie chcesz
          dziecka, bo jesteś ofiarą gwałtu,albo masz bardzo ciężką
          sytuację,możesz oddac Dzieciaka rodzinie,która otoczy je opieką i
          miłością"
          • iluminacja256 Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 27.09.07, 12:17
            do ciebie należy decyzja o jego życiu.W ciążę
            > nie zachodzi się ot tak,drogie Panie.A nawet jeśli nie chcesz
            > dziecka, bo jesteś ofiarą gwałtu,albo masz bardzo ciężką
            > sytuację,możesz oddac Dzieciaka

            Naprawdę ? Owszem, do mnie nalezy decyzja o jego zyciau, bo być moze
            po gwałcie, ja sama nie będe chciała już zyć . Tak wiec dopóki cię
            ktoś nie zgwałci, nie do ciebie nalezty wygadywanie takich głupot,
            chyba , z e chcesz sądzić i posmiertnie skazywać, te pogwałcone
            przez Ruskich Niemki i Polki, które sie zabijały po II WŚ
            • mysza9940 Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 27.09.07, 13:21
              Nie mam zamiaru osądzac kobiet,które były gwałcone podczas II WŚ, a
              potem odbierały życie sobie i byc może swoim nienarodzonym dzieciom.
              To były inne czasy,te kobiety nie miały do kogo zwrócic się po pomoc.
              Ale one nie wychodziły na ulicę z hasłami:"Mój brzuch należy do
              mnie".Mój post był skierowany do kobiet,które wygłaszają takie
              teorie w czasie obecnym,kiedy Dziecko można zostawic w szpitalu bez
              żadnych konsekwencji.
              Nigdy nie miałam do czynienia z gwałtem,nie będę się mądrzyc,że
              wiem,jak to jest, bo nie wiem i mam nadzieję,że nigdy wiedziec nie
              będę.
              Byc może sama po czymś takim nie chciałabym już życ.Ale na pewno
              dałabym życie temu dziecku,które byłoby wynikiem gwałtu.

              To co piszę,to nie głupoty,tylko moje poglądy.Mogą byc dla Ciebie
              głupie,ale mam do nich prawo.
              • kadanka Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 27.09.07, 13:42
                "Dziecko można ZOSTAWIĆ w szpitalu bez
                żadnych konsekwencji."
                ZOSTAWIC to sobie mozesz parasolke w tramwaju czy torebke w sklepie.
                majac do wyboru wole usunac płód, ktory jest jeszcze zlepkiem
                komórek, nie czuje nie ma układu nerwowego, mozgu. Jezeli mam
                tworzyc zycie, powolac na swiat czlowieka, rodzic dziecko i je potem
                ZOSTAWIC, to wybieram przerwanie ciazy.

                ideologia pro-life jest NIELUDZKA
                • anita58 Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 27.09.07, 13:56
                  kadanka napisała:

                  > ideologia pro-life jest NIELUDZKA
                  powiem wiecej. Jak slysze pochwale zachowania, w ktorych skazuje sie
                  kobiete na smierc w imie ochrony plodu, to ideologie pro-life
                  nazywam "chronimy zycie poczete po trupach".
                  A gdyby ktos sie spytal o te skazywanie na smierc: czytala kiedys
                  wywiad z ksiedzem. Na pytanie o zagrozeniu zycia kobiety np. ciaza
                  pozamaciczna, odpowiedzial, ze dla ratowania jednego zycia, nie
                  bedzie poswiecane drugie.
                  Drugi przyklad, to chyba z Pily, gdzie kobiecie w 5 miesiacu ciazy w
                  szpitalu nie zrobiono badan, bo istnialo pewne ryzyko poronienia.
                  Nawet gdy plod obumarl, nie ratowano mlodej dziewczyny. Konala 2
                  tygodnie.
              • anita58 Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 27.09.07, 13:44
                mysza9940 napisała:

                > Nigdy nie miałam do czynienia z gwałtem,nie będę się mądrzyc,że
                > wiem,jak to jest, bo nie wiem i mam nadzieję,że nigdy wiedziec nie
                > będę.
                to po co sie madrzysz i dajesz idiotyczne propozycje "oddania
                dziecka"?

                > Byc może sama po czymś takim nie chciałabym już życ.Ale na pewno
                > dałabym życie temu dziecku,które byłoby wynikiem gwałtu.
                :DDDDD Infantylna jestes. Ciekawe jak dalabys zycie temu dziecku
                skoro bedziesz chciala skonczyc ze soba? Przy pierwszych ciazowych
                nudnosciach, nie wytrzymalabys i podcielabys sobie zyly.

                > To co piszę,to nie głupoty,tylko moje poglądy.Mogą byc dla Ciebie
                > głupie,ale mam do nich prawo.
                powtorze to co napisalam nizej. Za malo jeszcze w zyciu przezylas,
                dlatego na razie ma idiotycznie glupie poglady a nie tylko glupie.
                Oczywiscie masz do nich prawo.
          • anita58 Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 27.09.07, 13:35
            mysza9940 napisała:

            > Ja osobiście,gdybym była w takiej sytuacji,w której zajście w
            ciążę
            > wiązałoby się z późniejszą aborcją,stosowałabym kilka metod
            > antykoncepcyjnych,
            To ciekawa jestem jakie metody stosowalabys? Tabletek brac nie
            mozesz, na chemie jestes uczulona, sterylizacja w Polsce zakazana,
            zostaje tylko prezerwatywa. I z tego co pamietam, to wlasnie taka
            sytuacja byla u p.Tysiac.

            w ostateczności jedyną skuteczną metodę -
            > szklankę wody "zamiast".
            proponuje bys sama skorzystala z tej propozycji i na zawsze
            zrezygnowala z seksu.

            Mam ochotę
            > powiedziec jednej i drugiej pani głoszącej takie
            hasła: "Owszem,twój
            > brzuch - twoja sprawa,z brzuchem rób sobie co chcesz, ale dziecko
            > zostaw w spokoju.Nie do ciebie należy decyzja o jego życiu
            skoro poruszylas ten temat. Nie wiem, jak u Ciebie z logika, ale to
            dziecko jest w jej brzuchu, w jej ciele i jego zycie jest calkowicie
            uzaleznione od jej zycia.

            A nawet jeśli nie chcesz
            > dziecka, bo jesteś ofiarą gwałtu,albo masz bardzo ciężką
            > sytuację,możesz oddac Dzieciaka rodzinie,która otoczy je opieką i
            > miłością"
            nie wiem, czy zauwazylas, ale pomiedzy poczeciem, a oddaniem dziecka
            jest jeszcze 9 dlugich miesiecy ciazy i "przyjemnosc" porodu. Dla
            ofiary gwaltu to gorsze niz pieklo. Zakladajac, ze wczesniej nie
            popelni samobojstwa. Toz to prawdziwe chrzescijanskie milosierdzie:
            w imie wyzszosci zygoty, okrutnie skrzywdzonego czlowieka skazywac
            na cos gorszego od piekla. Brak Ci empatii!
            Moim zdaniem, za malo jeszcze w zyciu przezylas. Gdybys doswiadczyla
            gwaltu, nie bylabys w stanie nawet myslec o tak idiotycznej
            propozycji.

            A na marginesie: prawo nie nakazuje stosowac antykoncepcje. Prawo za
            to daje mozliwosc usuniecia ciazy, gdy zagraza ona zyciu i/lub
            zdrowiu kobiety. Tego prawa p.Tysiac odmowiono. I to jest istota, a
            nie bezsensowne propozycje stosowania kilku metod.
            • mysza9940 Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 27.09.07, 17:43

              Anito58 - przesadziłaś trochę pisząc,że przy mdłościach w ciąży nie
              wytrzymałabym i podcięłabym sobie żyły.Jestem matką,mdłości w ciąży
              nie są mi obce,lecz były one niczym przy trudnej ciąży
              (szpital,antybiotyk przez całą ciążę i strach,czy dziecko urodzi się
              zdrowe).Nie wiesz co przeżyłam,nie masz prawa mnie w ten sposób
              oceniac.

              Dla Ciebie i innych osób dla których DZIECKO jest zygotą,
              tkanką,zbiorem komórek itp. polecam film:
              pl.youtube.com/watch?v=rbBOMEL0xdY
              Ok, nie będziemy uprawiac tu przepychanek słownych.Może jestem
              infantylna i nie znam życia.Mam poglądy jakie mam,jeśli dla kogoś są
              idiotycznie głupie, no to trudno.
              I nie brak mi empatii.Po prostu dla mnie ten "zbiór komórek" jest
              CZŁOWIEKIEM,którego należy chronic, bo jest bezbronny.Stąd wynika
              różnica naszych poglądów.
              Pozdrawiam
              • anita58 Re: Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 27.09.07, 19:46
                Mysza9940 - nie rozumiesz, a moze nie chcesz zrozumiec pewnej
                roznicy. Ja nie twierdze, ze nie masz pojecia co to ciaza. Zapewniam
                Cie, ze ja tez znam ciazowe, kilkumiesieczne mdlosci i tez przez
                wiele tygodni bylam w szpitalu. Ale to wszystko bylo do zniesienia,
                bo dzieci byly chciane, wyczekiwane. I nawet jesli z medycznego
                punktu widzenia byly zarodkami, to dla mnie byly juz wyczekiwanymi
                dziecmi.
                Sytuacja natomiast zmienia sie, gdy zostaniesz brutalnie zgwalcona
                przez odrazajacego albo odrazajacych, cuchnacych bandytow. Wtedy nie
                ma kochanego dziecka, ale jest odrazajace COS. Cos, co przypomina
                koszmar, ktorego chcesz wymazac z istnienia. Cos, co powoduje, ze
                nienawidzisz samej siebie, wlasnego ciala, zycia, umyslu. I wtedy
                kazda, najmniejsza dolegliwosc bedzie dla Ciebie koszmarem nie do
                zniesienia. Nie wytrzymasz nudnosci, bo bedziesz miec swiadomosc, ze
                to "pamiatka" po tamtych bandytach. Z kazdym odruchem wymiotnym
                bedziesz miala przed oczami te odrazajace geby, bedziesz czula ich
                smrod, bol i nienawisc do samej siebie.
                Dlatego do braku empatii dolaczam brak wyobrazni.

                Film, jaki poslalas w linku na mnie nie dziala. Nie potrafie
                zrozumiec ludzi, ktorzy z jednej strony placza nad aborcja, a z
                drugiej strony maja gleboko w d... kobiety, ktore wariuja po gwalcie
                i staja sie psychicznymi trupami. Jak mozna mowic o empatii i nie
                wspolczuc kobiecie, ktora zostala okrutnie skrzywdzona.
                Piszesz tez, ze "Po prostu dla mnie ten "zbiór komórek" jest
                CZŁOWIEKIEM,którego należy chronic, bo jest bezbronny." A ja
                zapytam: kto bedzie chronil kobiete? No ja tego nie rozumiem, jak
                mozna mowic o potrzebie chronienia bezbronnego plodu, jesli wiadomo,
                ze po drodze zniszczy sie kobiete. Tak jak pisalam wczesniej, to
                ochrona zycia poczetego po trupach.
                I jeszcze jedno, gdy widze i slysze kobiety, ktore chca, by ofiary
                gwaltow rodzily dzieci, mam ochote wyslac takie nago do wiezien z
                gwalcicielami. Potem, niech same pokaza, jak to fajnie jest znosic
                ciaze z gwaltu i urodzic dziecko.
                No coz, wiecej pisac nie bede, bo nie jest to tematem watku.
                A p.A.Tysiac gratuluje!
                rowniez pozdrawiam
                • mysza9940 Re: do Anita58 27.09.07, 22:49
                  Nigdy nie myślałam o tym w ten sposób....Otworzyłaś mi oczy na inny
                  punkt widzenia.
                  Moja znajoma urodziła dziecko w wyniku gwałtu i strasznie je kocha.
                  Ale pewnie nie każda kobieta tak może..
                  Zgwałconym kobietom niezbędna jest pomoc psychologa i lekarza,który
                  zadbałby o to aby kobieta wzięła Postinor,który NIE JEST lekiem
                  wczesnoporonnym.Tyle,że pewnie większośc tych kobiet nie myśli o tym
                  w tak trudnym dla nich momencie.Bardzo im współczuję,wbrew temu co
                  myślisz.
                  Ja jestem przeciwna aborcji w każdej sytuacji,ale skoro prawo
                  zezwala na aborcję w pewnych przypadkach,to to prawo powinno byc
                  respektowane.Nie potępiam kobiet,które w sytuacjach określonych
                  przez prawo dokonały aborcji.W żadnym z moich postów nie potępiłam
                  też p.Tysiąc.Pisałam,że jej nie rozumiem.
                  I tak jeszcze na koniec - oby żadna z nas nigdy nie musiała stanąc
                  przed dylematem co wybrac- swoje zdrowie,czy życie dziecka?
                  • anita58 Re: do Anita58 28.09.07, 03:27
                    Nie podwazam tego, co piszesz o swojej znajomej. Moze jej bylo
                    latwiej, bo gwaltu dokonal wujek, brat, znajomy i nie byl az tak
                    brutalny. Zauwaz jednak, ze dosc czesto kobiety w temacie "gwaltu"
                    mowia, ze wolalyby umrzec.
                    Co do pomocy kobietom, to czesto jest ona tragiczna. I nawet jesli
                    kobieta nie mysli o postinorze, to powinni o tym pomyslec ci, ktorzy
                    jej pomagaja (np. lekarz). Czasem jednak nawet na postinor jest za
                    pozno, np. gdy kobieta jest przez jakis czas przetrzymywana przez
                    bandytow. I tu wtedy zostaje aborcja.
                    I jeszcze jedno: moze Cie zle zrozumialam, ale sugerowalas ofiarom
                    gwaltu urodzenie dziecka. Nie dosc, ze to nieludzkie, to jeszcze
                    bardzo niebezpieczne, szczegolnie w kraju, w ktorym co jakis czas
                    chca wprowadzic calkowity zakaz aborcji.
                    pozdrawiam i rowniez zycze nam, abysmy nigdy nie musialy dokonywac
                    takich wyborow.
    • paskudaprawdziwa Co po wyroku w sprawie Alicji Tysiąc? 27.09.07, 04:31
      ''''Tym razem politycy przyjęli go spokojnie. "Skoro orzeczenie jest
      ostateczne, to musimy się z tym pogodzić" - skomentował premier.
      Dodał: "Poważne zagrożenie zdrowia jest przesłanką do
      przeprowadzenia tego rodzaju zabiegu. To będzie wskazówka dla
      praktyki". '''''''''

      Wreszcie, choc zaluje, ze odszkodowanie jest jednak tak niskie.

      Pozdrowienia dla Pani Alicji i Wszystkich Ja wspomagajacych,

      • wet3 Re: paskudaprawdziwa 28.09.07, 02:51
        paskudaprawdziwa napisała:

        > ''''Tym razem politycy przyjęli go spokojnie. "Skoro orzeczenie
        jest
        > ostateczne, to musimy się z tym pogodzić" - skomentował premier.
        > Dodał: "Poważne zagrożenie zdrowia jest przesłanką do
        > przeprowadzenia tego rodzaju zabiegu. To będzie wskazówka dla
        > praktyki". '''''''''
        >
        > Wreszcie, choc zaluje, ze odszkodowanie jest jednak tak niskie.
        >
        > Pozdrowienia dla Pani Alicji i Wszystkich Ja wspomagajacych,

        Nie chcialbym byc dzieckiem takiej baby. Wspolczuje temu dziecku,
        ktorego nie pozwolono jej zabic! Nie wiem co bym zrobil gdybym byl
        tym dzieckiem? Przawdopodobnie nie chcialbym jej znac lub moze
        zrobilbym cos jeszcze bardziej gorszego!
        • iluminacja256 Re: paskudaprawdziwa 28.09.07, 08:21
          Szkoda, ze tak wspólczujesz temu dziecku na odległośc, ale jak sie
          urodziło, to jakoś cie tam nie było, zeby je przewijać, kąpać i
          latać do sklepu po pieluchy, albo je prać, bo matka nie widziała
          dalej niż 15 cm i nie mogła dzwigać powyzej 2 kg. Zrób sobie test
          ile to jest 15 cm , współczująca duszyczko. I nie przejmuj sie,
          wciąz jeszcze moze oddać swoje rogówki do przeszczepu dla dziecka -
          oslepniesz za zycia i będziesz mógł wykazać sie heroizmem, którego
          innym odmawiasz. Bo bohaterów na papierze jest od groma, ty między
          innymi też.
          • wet3 Re: iluminacja256 28.09.07, 19:04
            iluminacja256 napisał:

            > Szkoda, ze tak wspólczujesz temu dziecku na odległośc, ale jak sie
            > urodziło, to jakoś cie tam nie było, zeby je przewijać, kąpać i
            > latać do sklepu po pieluchy, albo je prać, bo matka nie widziała
            > dalej niż 15 cm i nie mogła dzwigać powyzej 2 kg. Zrób sobie test
            > ile to jest 15 cm , współczująca duszyczko. I nie przejmuj sie,
            > wciąz jeszcze moze oddać swoje rogówki do przeszczepu dla dziecka -

            > oslepniesz za zycia i będziesz mógł wykazać sie heroizmem, którego
            > innym odmawiasz. Bo bohaterów na papierze jest od groma, ty między
            > innymi też.

            Nie pisz glupot! Dziecko o swiat nie prosilo. Opieka nad maluchem
            jest obowiazkiem rodzicow. A czy ty w ogole wiesz co to jest seks
            uprawiany z glowa i odpowiedzialnoscia. A czy ty w ogole wiesz, ze
            istnieje cos takiego jak srodki antykoncepcyjne? Zastanow sie zanim
            cos nieodpowiedniego napiszesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka