Dodaj do ulubionych

Wielki poślizg Indii

18.10.07, 10:06
Dobrze wiadomo, co powoduje wszystkie katastrofy na Ziemii - amerykanscy i europejscy naukowcy sa zgodni, zgodny jest tez Al Gore - to efekt cieplarniany powodowany spalaniem węgla i ropy. Wydobywanie wegla i ropy powoduje powstawanie ogromnych pustek w ziemi, zachwianie rownowagi kontynentow i ich dryf, a efekt cieplarniany poteguje ruchy konwekcyjne w plaszczu, oraz topnienie lodowcow. Dzis juz wszyscy wiedza, ze stopienie lodowca Antarktydy podniosloby poziom oceanu o 70 metrow, a sama Antarktyda teraz wgnieciona ciezarem lodu podnioslaby sie na kilometr. Jaka ogromna fale tsunami by to spowodowalo to strach sie bac. Wszyscy bysmy zgineli. Dlatego trzeba zakazac palenia wegla i ropy, a tym co twierdza inaczej odpowiem - jestescie faszysci i wstecznicy. Co jest sluszne wie Al Gore i komitet noblowski.
Obserwuj wątek
    • d_n Wielki poślizg Indii 18.10.07, 11:48
      co przedstawia najniższa grafika?
      • komandor_gruzel Re: Wielki poślizg Indii 18.10.07, 12:57
        Też się zastanawiam. To jest chyba wersja alternatywa pierwszego obrazka.
        • komentator4 Re: Wielki poślizg Indii 18.10.07, 19:14
          W papierowej wersji Gazety napisano, że ostatni obrazek to jest
          przewidywanie, jak będą wyglądały kontynenty za 250 milionów lat.
          Ale bez dokładniejszych objaśnień trudno traktować to poważnie.
          Jeśli Atlantyk się poszerza, to Pacyfik powinien się zwężać, a wtedy
          Eurazja powinna zetknąć się z Ameryką Pn na zachodnim wybrzeżu
          Ameryki i wschodnim Azji. Konfiguracja końcowa powinna być w
          przybliżeniu lustrzanym odbiciem początkowej. Obrazek przy artykule
          sugeruje, że w przyszłości kierunek dryfu się odwróci i zamknie
          Atlantyk z powrotem. Skąd to wiadomo?

          Całkiem niemądrze wygląda też "jedna z hipotez" - pierwsza w
          artykule, że mianowicie nowa zastygająca na powierzchni dna
          morskiego lawa rozpycha kontynenty. "Coś" musi przecież tę lawę
          wynosić do góry i dostarczać energii do rozpychania kontynentów.
          Jeśli wynoszą ją do góry prądy w płynnym wnętrzu Ziemi, to muszą
          rozpływać się na boki po zetknięciu ze skorupą - a to według autora
          ma być "inna hipoteza". Jeszcze bardziej niemądrze wygląda
          stwierdzenie, że prądy we wnętrzu Ziemi mogą unosić
          kontynenty "dzięki" temu, że kontynenty są zanurzone na dużą
          głębokość w płynnej magmie. Czy autor słyszał coś o lepkości? W tak
          gęstej cieczy musi być bardzo duża. Dzięki lepkości również "cienki"
          subkontynent indyjski może być unoszony na powierzchni prądu, a
          unoszenie jest być może łatwiejsze dzięki mniejszej masie cienkiej
          skorupy. Czy to jest relacja o wynikach badań naukowych, czy o
          własnych wyobrażeniach autora?
          • pioc2 Re: Wielki poślizg Indii 19.10.07, 12:14
            > przybliżeniu lustrzanym odbiciem początkowej. Obrazek przy
            > artykule sugeruje, że w przyszłości kierunek dryfu się odwróci i
            > zamknie Atlantyk z powrotem. Skąd to wiadomo?

            To się opiera na hipotezie, że na zachodnim Atlantyku utworzy się
            nowa strefa subdukcji. Są do tego jakieś tam przesłanki (np. rów
            koło Puerto Rico). Ale oczywiście, to tylko hipoteza. Nie było
            miejsca, by o niej napisać w GW.

            > skorupy. Czy to jest relacja o wynikach badań naukowych, czy o
            > własnych wyobrażeniach autora?

            Obraz, jaki kreśliłem w tekście jest z natury rzeczy b. uproszczony.
            Przedstawiłem dwie hipotezy opisujące ruch płyt. Według jednej
            glowną rolę grają siły na granicy płyt, na tzw. szwach - a więc z
            jednej strony ”rozpychanie”, a z drugiej ”ciągnięcie” płyty (tam
            gdzie one toną w strefach subdukcji).
            Druga hipoteza mowi zaś o siłach ”unoszących”, działających na
            podstawę płyty, na styku litosfery i astenosfery. W tym drugim
            przypadku z pewnością jakąś rolę gra wielkość ”korzeni” płyt. Ale
            jaką? To jest sporne, np. Stoddard i Abbott (link poniżej) sądzą, że
            korzenie mogą zarowno przyspieszać, jak i spowalniać ruch (zależy
            jak ingerują w prądy w komórki konwekcyjnej).

            Geofizycy generalnie sądzą, że prawda leży pośrodku. Obie siły -
            ”ciągnięcie na szwach”, jak i ”unoszenie” - działają. Spory trwają,
            która z nich jest decydująca, w których przypadkach, jaki jest
            dokładny mechanizm etc.

            Proszę poczytać:

            jove.geol.niu.edu/faculty/stoddard/keels.html
            archiwum.wiz.pl/2001/01052500.asp
            Muszę na koniec jeszcze raz podkreślić, że artykuły gazetowe
            obarczone są niestety (i muszą być) grzechem uproszczenia. Ale
            staram się jednak, by nie były ”niemądre” ;)

            pozdrawiam
            autor


            jove.geol.niu.edu/faculty/stoddard/keels.html



            • andar Re: Wielki poślizg Indii 20.10.07, 09:04
              > Obraz, jaki kreśliłem w tekście jest z natury rzeczy b. uproszczony.
              Rozumiem uproszczenia ale nie można wprowadzać czytelników w błąd.

              > Przedstawiłem dwie hipotezy opisujące ruch płyt. Według jednej
              > glowną rolę grają siły na granicy płyt, na tzw. szwach - a więc z
              > jednej strony ”rozpychanie”, a z drugiej ”ciągnięcie” p
              > łyty (tam
              > gdzie one toną w strefach subdukcji).
              > Druga hipoteza mowi zaś o siłach ”unoszących”, działających na
              > podstawę płyty, na styku litosfery i astenosfery.
              To nie są dwie hipotezy, tylko dwie części teorii tektoniki płyt.
              Drugą teorią którą autor mógłby mieć na mysli jest teoria ekspandujacej Ziemii, odrzucana przez większość naukowców.

              >Jedna z hipotez mówi, że są rozpychane przez bazalt, który stale >wypływa z wnętrza Ziemi, zastyga i formuje nowe dno przy >oceanicznych rowach (tj. szczelinach na styku płyt)

              Bazalt rzeczywiście wypływa, ale nie samoczynnie ani nie poprzez wyimaginowane przeciąganie od szwu do szwu (swoją drogą jak miałoby to działac? wytwarza się jakieś podciśnienie czy może połączone sznurkiem toto???) tylko własnie wskutek prądów konwekcyjnych.

              > Druga hipoteza mowi zaś o siłach ”unoszących”, działających na
              > podstawę płyty, na styku litosfery i astenosfery. W tym drugim
              > przypadku z pewnością jakąś rolę gra wielkość ”korzeni” płyt.

              Lądowe płyty tektoniczne zbudowane są ze skała głównie kwaśnych, granitoidalnych o gęstości około 2,6 g/cm³, czyli o gęstości mniejszej niż podścielająca magma.

              >Jak mówił mi niedawno Mirosław Rutkowski, rzecznik Państwowego >Instytutu Geologicznego: - Wiemy, że płyty się przesuwają. >Potrafimy ten ruch ekstrapolować do przodu i do tyłu. Potrafimy >nawet to wykorzystać w celach praktycznych, np. do poszukiwania >ropy naftowej. Ale co je napędza? Uczciwa odpowiedź brzmi - nie >wiadomo!


              Oczywiście, że teoria tektoniki płyt jest tylko teorią ale w tym momencie nie istnieje teoria lepsza. A Autor powinien podczas rozmowy z geologiem przedstawic mu do skorygowania swój artykuł.
              pozdrawiam
              • pioc2 Re: Wielki poślizg Indii 29.10.07, 10:07
                > To nie są dwie hipotezy, tylko dwie części teorii tektoniki płyt.

                A ja zapewniam, że to tylko hipotezy, które dopiero wymagają
                weryfikacji.

                > Bazalt rzeczywiście wypływa, ale nie samoczynnie
                > jakieś podciśnienie czy może połączone sznurkiem toto???) tylko
                > własnie wskutek prądów konwekcyjnych.

                Właśnie podał Pan teraz przykład jednej z hipotez.

                > Lądowe płyty tektoniczne zbudowane są ze skała głównie kwaśnych,
                > granitoidalnych o gęstości około 2,6 g/cm³, czyli o gęstości
                > mniejszej niż podścielająca magma.

                Zgadzam się, ale czego to ma dowodzić? Góra lodowa też ma gęstość
                mniejszzą niż woda, w której jest zanurzaona i której prądami jest
                porywana. Nie rozumię, o co Panu tu chodzi.

                > Oczywiście, że teoria tektoniki płyt jest tylko teorią ale w tym
                > momencie nie istnieje teoria lepsza.

                Zgadzam się. Mój artykuł nie był krytyką teorii tektoniki płyt, choć
                opisywał - zgodnie z prawdą - że w tej teorii jest b. wiele luk i
                niesprawdzonych wciąż hipotez.

                pozdr.
                pioc






            • andar Re: Wielki poślizg Indii 20.10.07, 09:10
              > jove.geol.niu.edu/faculty/stoddard/keels.html - źródło z 1996r
              > archiwum.wiz.pl/2001/01052500.asp - artykuł z 2001r

              Geologia jest nauką o przeszłości ale w ciagu sześciu lat trochę się jednak pozmieniało. Polecam wikipedię do korygowania artykułów. Może nie jako jedyne źródło ale jako dodatkowe jak najbardziej.
              pozdrawiam
              • pioc2 Re: Wielki poślizg Indii 29.10.07, 09:58
                > Geologia jest nauką o przeszłości ale w ciagu sześciu lat trochę
                > się jednak pozmieniało.

                A mianowicie, co się zmieniło? Czy potrafi Pan przytoczyć jaką
                przełomową pracę z tego okresu na temat tektoniki płyt?

                > Polecam wikipedię do korygowania artykułów.

                ??? Może się narażę niektórym, ale to raczej niepewne źródło.
                Bardziej polegam na rozmowcach, naukowcach, zorientowanych w temacie.

                pozdrawiam

                pioc
            • lancast Re: Wielki poślizg Indii 22.10.07, 13:02
              Muszę na koniec jeszcze raz podkreślić, że artykuły gazetowe
              > obarczone są niestety (i muszą być) grzechem uproszczenia.

              No prosze. Jednak mozna elegancko i w wywazony sposob wyjasnic swoj styl pisania artykulow. Coz za mila odmiana po 'sprzataczkach i hydraulikach wrzucajacych z przeklenstwem gazete do kosza'.
              Mam takie pytanko: Czy owe "Pioropusze Ciepla" to Hot Spots? Chyba tak bo z tego co wiem to Hot Spots odpowiadaja za pojawienie sie Hawajow i Glapagos. Skad nagle taki fantazyjny przeklad tego terminu?

              Lancast
              • pioc2 Re: Wielki poślizg Indii 29.10.07, 09:55
                > Mam takie pytanko: Czy owe "Pioropusze Ciepla" to Hot Spots?

                Hot spots tłumaczy się najczęściej jako ”gorące plamy”, czy
                też ”plamy ciepła”. One są efektem ”pióropuszy”.
                A „pióropusze ciepła” to ”mantle plume”.

                pozdr.
                p.c.
    • haggis Animacje 19.10.07, 12:56
      Tutaj można znaleść animację pokazującą dryf kontynentów i szybki ruch Indii:

      www.scotese.com/pangeanim.htm
      A tutaj jest wizja przyszłości :-)

      www.scotese.com/futanima.htm
    • xnw4 Wi 22.10.07, 01:44
      Znam niestety tylko termin
      angielski 'plume' i 'superplume'.
      Czy na pewno tak tlumaczone sa te terminy na polski?
      Pozdrawiam, bardzo ladny opis.
    • xnw4 Wielki poślizg Indii 22.10.07, 01:54
      Moze tez cos dorzuce,
      geologie.ens-lyon.fr/Carry2007/index.php?page=abstracts
      Pozdrawiam serdecznie,tematyka b. ciekawa
    • xnw4 Wielki poślizg Indii 22.10.07, 01:55
      geologie.ens-lyon.fr/Carry2007/index.php?page=abstracts
      pozdrawiam serdecznie, tematyka b. ciekawa
      • algimin teoria ekspansji Ziemi raczej się broni 22.10.07, 10:47
        www.staff.amu.edu.pl/~pawula/ZIEMIA.htm
        "Wstępne wyniki badań z podziemnych detektorów neutrin wskazują na możliwość wychwytywania, przez jądro globu, składników promieniowania kosmicznego i przyspieszenia przyrostu masy globu.

        Poznanie geologii dna oceanów przyczyniło się do weryfikacji dotychczasowych teorii geotektonicznych. Stwierdzenie zjawiska przyrostu litosfery zdezaktualizowało teorię kontrakcji i teorię pomostową. W miejsce teorii pomostowej i konwekcyjnej pojawiła się teoria tektoniki płyt, która hipotetyczne zapadliska zastąpiła hipotetyczną subdukcją, zachowując pogląd o niezmiennych wymiarach Ziemi.

        Pomiary mobilizmu płyt litosfery, wykonywane w sieci stacji geodynamicznych IGS, wskazują na endogeniczną przyczynę ruchów geotektonicznych i generalny przyrost promienia Ziemi. Mobilizm litosfery, nie ogranicza się do całych płyt kontynentalnych lecz dotyczy całego globu, w tym także płyt oceanicznych. Można wnioskować, że wyniki pomiarów potwierdzają teorię ekspandującego globu, która zakłada wzrost promienia Ziemi i tworzenie się nowych ryftów na obszarze istniejących kontynentów. Jako przykłady takich form można wymienić ryft środkowo- i wschodnioafrykański oraz ryft kameruński, gdzie obniżaniu dna rowu tektonicznego towarzyszy działalność wulkaniczna.

        Teoria ekspansji Ziemi tłumaczy zjawisko przyrostu litosfery w obrębie płyt oceanicznych i tworzenie się nowych ryftów na obszarze kontynentów, siłami ednogenicznymi wywołującymi wzrost promienia globu. Hipotezą pozostaje pytanie postawione przez Hilgenberga, ekspansja bez przyrostu, czy z przyrostem masy globu. W obrębie sztywnych płyt kontynentalnych, o kształcie sferycznym, powstają naprężenia rozciągające w dolnej części płyty (diapiryzm) oraz naprężenia ściskające w górnej części płyty kontynentalnej (formowania się uskoków ukrytych, fałdowanie).

        W powstałą szczelinę wdziera się magma, tworząca się prawdopodobnie w strefie D". Tworzący się w ten sposób ryft kontynentalny jest zaczątkiem oceanu. Początkowo długie, wąskie i głębokie obniżenie zostaje zalane przez morze, a w miarę rozsuwania się płyt litosfery kontynentalnej i rozrastania się litosfery oceanicznej - zwiększa swoje rozmiary. Stałe dostarczanie magmy bazaltowej, jej krzepnięcie w szczelinie ryftowej i stałe, ponawiane pękanie tej szczeliny, umożliwiające wydostawanie się coraz to nowej porcji magmy, powoduje formowanie się grzbietu śródoceanicznego i ciągłe rozrastanie (spreading) bazaltowego dna oceanicznego. Rozbudowa dna oceanicznego zachodzi systematycznie po obu stronach szczeliny ryftowej i grzbietu śródoceanicznego w miarę oddalania się od osi grzbietu występują coraz starsze partie bazaltu; najstarsze są bazalty w sferze kontaktu z kontynentem; początkowy zbiornik morski rozrasta się do rozmiarów oceanu, a rozerwane przez ryft brzegi kontynentu oddalają się coraz bardziej od siebie. Sumaryczna ilość law bazaltowych wylewanych w ryftach oceanicznych jest oceniana na 56 mld t rocznie. Przypuszcza się, że w ciągu ostatnich 200 mln lat przybyło w ten sposób ok. 200 mln km2 nowej skorupy oceanicznej. Jednym z dowodów na prawdziwość teorii ekspansji Ziemi jest model doświadczalny rozwoju geotektonicznego globu z uwzględnieniem geoizochron, którego autorem jest James Maxlow ."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka