Dodaj do ulubionych

Turcja 16 żołnierzy zabitych przez kurdyjskich ...

21.10.07, 13:47
no to cena ropy niedługo przekroczy 100$ za baryłkę
a może i 110$, tym samym niech żyje;)
Obserwuj wątek
    • honecker32 Zacofani kurdowie 21.10.07, 14:21
      do niedawna działala na mnie propaganda ucisnionego narodu.
      Przyklady takie jak powyzszy pokazuja ze czesc z nich to
      najzwyklejsze głupki, ktore daza do eskalacji przemocy.
      Ich dzialania tylko przeszkadzaja a niepodlegosc to tylko mit dobry
      dla wiesniakow.
    • eva15 Kurdowie i PKK wzięli USA jako zakładnika? 21.10.07, 14:32
      Zastawiające: ledwo w środę parlament turecki wyraża zgodę na
      interwencje w płn. Iraku, a już kilka dni po tym Kurdowie z PKK
      świadomie prowokują Turków....

      Czyżby, po tym jak USA uzbroiły PKK- organizację jakby nie było
      terrorystyczną- po zęby i przymykały oko na jej ciągłe napaści na
      Turcję, sytuacja zaczynała się wymykać spod kontroli? Wygląda na to,
      że Kurdowie z PKK chcą sprawdzić, na co pod US-parasolem mogą sobie
      pozwolić, chcą widzieć, czy Turcja faktycznie wkroczy. A przede
      wszystkom chcą wiedzieć, na ile skutecznie mogą szantażować USA,
      biorąc naftowe interesy US-koncernów na zakładnika.

      Dziś uzbrojona przez Amis PKK grozi USA wysadzaniem w powietrze
      rurociągów, którymi Ameryka tłoczy "swoją", czyli iracką ropą.

      www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,512533,00.html

      Czyżby USA po raz kolejny wykarmiły "własną piersią" demony nad
      którymi nie mogą teraz zapanować?
      • wolf34 Re: Kurdowie i PKK wzięli USA jako zakładnika? 21.10.07, 15:19
        eva15 napisała:

        > Zastawiające: ledwo w środę parlament turecki wyraża zgodę na
        > interwencje w płn. Iraku, a już kilka dni po tym Kurdowie z PKK
        > świadomie prowokują Turków....

        Fakt-wyglada jakby chcieli sprowokować inwazję
        >
        > Czyżby, po tym jak USA uzbroiły PKK


        A jakieś dowody na to ?Bo to ze broń płynęła z Iraku do Turcji -to
        fakt ale to zasługa destabilizacji Iraku spowodowanej inwazją USA a
        nie bezpośredniego dozbrajania PKK przez USA

        - organizację jakby nie było
        > terrorystyczną
        Owszem PKK to organizacja terrorystyczna ale i polityka Turcji wobec
        Kurdów -brutalna(do niedawna w Turcji karano więzieniem za mówienie
        w miejscach publicznych po kurdyjsku zaś stosunkowo niedawno
        zwolniono z więzienia po wielu latach posłankę do tureckiego
        parlamentu której przestępstwo polegało na wypowiedzeniu w
        parlamencie kilku zdań po kurdyjsku)

        - po zęby i przymykały oko na jej ciągłe napaści na
        > Turcję,

        A jaki miały wybór jesli nie chciały destabilizacji Kurdystanu-
        jedynej względnie stabilnej części Iraku?
        Do niedawna w ostatnich 8 latach te incydenty miały minimalną skalę-
        ich eskalacja zaczęła się latem a największe akcje PKK to niedawne
        zasadzki w których zginęło po kilkunastu żołnierzy tureckich

        sytuacja zaczynała się wymykać spod kontroli?

        Kurdowie z PKK nigdy nie byli pod kontrolą USA

        Wygląda na to,
        > że Kurdowie z PKK chcą sprawdzić, na co pod US-parasolem mogą
        sobie
        > pozwolić, chcą widzieć, czy Turcja faktycznie wkroczy.

        Wkroczy-zaczęła dziś bombardowanie 63 celów(baz PKK) w Kurdystanie
        irackim zaś na pograniczu czeka na rozkaz do uderzenia 50-60
        tysiecy żołnierzy i żandarmów postawionych w stan gotowości
        bojowej .Ostateczne decyzje podejmie dziś wieczorem rada pod
        przewodnictwem prezydenta Turcji Gula z udziałem premiera i dowódców
        armii i służb bezpieczeństwa .Inna rzecz jaką formę i skalę bedzie
        miała ta akcja-czy będzie akcja całego korpusu armijnego czy też
        Turcja ograniczy się do akcji komandosów wspieranych przez lotnictwo
        którzy zniszczą bazy PKK,zabijając bądz biorac do niewoli jej
        członków.
        A przede
        > wszystkom chcą wiedzieć, na ile skutecznie mogą szantażować USA,
        > biorąc naftowe interesy US-koncernów na zakładnika.
        >
        > Dziś uzbrojona przez Amis PKK grozi USA wysadzaniem w powietrze
        > rurociągów, którymi Ameryka tłoczy "swoją", czyli iracką ropą.
        >
        > www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,512533,00.htmla
        >
        > Czyżby USA po raz kolejny wykarmiły "własną piersią" demony nad
        > którymi nie mogą teraz zapanować?
        PKK powstała niezaleznie od USA i nigdy nie była pod jej kontrolą-
        niegdyś wspierała ją Syria.Zgadzam się oczywiście iż obecna sytuacja
        w Kurdystanie irackim to następstwa destabilizacji Iraku i znacznego
        umocnienia pozycji Kurdów irackich wskutek inwazji USA.
        Te bazy PKK(3-4 tysiące uzbrojonych ludzi w Kurdystanie irackim
        gdzie koncentruje się około 2\3 potencjału PKK ) nie mogłyby istniec
        bez akceptacji czy tolerancji prezydenta Kurdystanu irackiego-
        Massuda Barzaniego.
        • eva15 Re: Kurdowie i PKK wzięli USA jako zakładnika? 21.10.07, 16:18
          Nigdzie nie twierdzę, że USA stworzyły PKK (to byłaby bzdura) czy,
          że ją mają w pełni pod kontrolą. Faktem jest natomiast, że USA
          przymykały oczy na działaloność PKK mimo, wielu tureckich protestów
          i ją ZBROIŁY. Kurdyjska PKK w płn. Iraku (a nie Kurdowie w Turcji
          jak piszesz) została uzbrojono US- bronią, co udowodniła Turcja. Na
          Zachodzie pisały o tym wszystkie gazety, już raz to poruszałam na
          forum więc wklejam:

          "Turcy posłali USA nawet numery seryjne amerykańsakiej broni
          zdobycznej tego lata w potyczkach z Kurdami. Rząd USA obiecał zbadać
          sprawę i wykręca się jak piskorz. Jest faktem, że "zginęło" 190 tys.
          sztuk US-broni. Rząd w razie czego zwali wszystko oczywiście na
          Blackwater - tej firmie wolno wszystko. Buha, ha, ha. To taki
          (świetnie opłacany) kotek Mrożka - wszystek brud na siebie weźmie:

          "Den Stein ins Rollen brachte ein türkische Beschwerde, wonach bei
          Kämpfern der verbotenen Kurdischen Arbeiterpartei (PKK)
          amerikanische Waffen gefunden worden seien. Mit einer Protestnote im
          Juli übermittelte Ankara der US-Regierung auch die Seriennummern der
          sichergestellten Waffen(...)".

          www.sueddeutsche.de/ausland/artikel/464/134211/
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=70660900&a=70663643
          Spiegel także to podawał:

          "Die Türkei hatte unlängst Kurdenführer beschuldigt, PKK-Rebellen
          mit Waffen aufzurüsten, die für die irakischen Sicherheitskräfte
          gedacht waren. Einem Untersuchungsbericht des US-Kongresses zufolge
          sind im Irak rund 200.000 Sturmgewehre und Pistolen verschwunden,
          die die USA der irakischen Polizei und Armee zur Verfügung gestellt
          hatten(...)".

          www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,502833,00.html
          I tak dalej, inna prasa też. To żadna tajemnica.
          Wg.mnie sytuacja jest następująca:

          USA dążą do osłabienia i/lub zdestabilizowania wszystkich państw
          muzułmańskich w regionie i powoli najwyraźniej przyszła kolej na
          Turcję. Gdyby USA chciały, to nie tylko niedozbrajały by PKK, ale
          wręcz poprzez nacisk na całkowicie od USA zależny "rząd" kurdyjski
          istniejący tylko i wyłącznie z łaski Ameryki na płn. Iraku szybko by
          się z PKK rozprawiono (osłabiono, wyciszono etc..). Skoro to nie
          następuje, oznacza to, że walka zaczepna i prowokowanie Turcji są
          CHCIANE. I to właśnie Turcja zarzuca USA/Zachodowi mówiąc, że nie
          wierzy już wdobrą wolę USA i spółki.

          Wbrew temu co napisałm w 1. poście należy się raczej skłaniać ku
          temu, że wszystko ostatnie akcje PKK włącznie z tą sobotnią to
          jednak akcje kontrolowane.


          • wolf34 Re: Kurdowie i PKK wzięli USA jako zakładnika? 21.10.07, 16:55
            eva15 napisała:

            > Nigdzie nie twierdzę, że USA stworzyły PKK (to byłaby bzdura) czy,
            > że ją mają w pełni pod kontrolą. Faktem jest natomiast, że USA
            > przymykały oczy na działaloność PKK mimo, wielu tureckich
            protestów

            Bo do wyboru miały destabilizację Kurdystanu irackiego-jedynego
            względnie stabilnego regionu w iraku i utratę poparcia Kurdów-
            jedynej proamerykańskiej grupy etnicznej w Iraku


            > i ją ZBROIŁY. Kurdyjska PKK w płn. Iraku (a nie Kurdowie w Turcji
            > jak piszesz)

            PKK ma obecnie około 2\3 swoich oddziałów zbrojnych w Iraku a 1\3 w
            Turcji a składa się głównie z Kurdów tureckich .Granicę forsują
            regularnie mając po obu jej stronach swoje oddziały zbrojne i siatkę
            cywilną .

            została uzbrojono US- bronią,

            Skradzioną\sprzedaną przez żołnierzy i policjantów irackich(w
            znacznej mierze zresztą Kurdów bo to oni wraz z szyitami irackimi
            stanowią obecnie trzon armii i policji irackiej).Jest to świadectwo
            chaosu panującego obecnie w Iraku a nie świadomego uzbrajania PKK
            przez USA.

            co udowodniła Turcja. Na
            > Zachodzie pisały o tym wszystkie gazety, już raz to poruszałam na
            > forum więc wklejam:
            >
            > "Turcy posłali USA nawet numery seryjne amerykańsakiej broni
            > zdobycznej tego lata w potyczkach z Kurdami. Rząd USA obiecał
            zbadać
            > sprawę i wykręca się jak piskorz.

            A co ma powiedzieć?Że nie ma kontroli nad stworzoną znacznym
            nakładem środków i uzbrojoną przez siebie iracka armią i policją?Że
            Kurdowie czy szyici z Brygad badr choć ubrani w mundury armii i
            policji irackiej nie stracili kontaktu ze swoimi macierzystymi
            organizacjami politycznymi i wojskowymi nadal traktując je jako
            nadrzędne a podległośc dowództwu irackiemu(czy amerykańskiemu)jako
            nominalne?

            Jest faktem, że "zginęło" 190 tys.
            > sztuk US-broni. Rząd w razie czego zwali wszystko oczywiście na
            > Blackwater - tej firmie wolno wszystko. Buha, ha, ha. To taki
            > (świetnie opłacany) kotek Mrożka - wszystek brud na siebie weźmie:
            >
            > "Den Stein ins Rollen brachte ein türkische Beschwerde, wonach bei
            > Kämpfern der verbotenen Kurdischen Arbeiterpartei (PKK)
            > amerikanische Waffen gefunden worden seien. Mit einer Protestnote
            im
            > Juli übermittelte Ankara der US-Regierung auch die Seriennummern
            der
            > sichergestellten Waffen(...)".
            >
            > www.sueddeutsche.de/ausland/artikel/464/134211/
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=70660900&a=70663643
            > Spiegel także to podawał:
            >
            > "Die Türkei hatte unlängst Kurdenführer beschuldigt, PKK-Rebellen
            > mit Waffen aufzurüsten, die für die irakischen Sicherheitskräfte
            > gedacht waren. Einem Untersuchungsbericht des US-Kongresses
            zufolge
            > sind im Irak rund 200.000 Sturmgewehre und Pistolen verschwunden,
            > die die USA der irakischen Polizei und Armee zur Verfügung
            gestellt
            > hatten(...)".
            >
            > www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,502833,00.htmla
            > I tak dalej, inna prasa też. To żadna tajemnica.
            > Wg.mnie sytuacja jest następująca:
            >
            > USA dążą do osłabienia i/lub zdestabilizowania wszystkich państw
            > muzułmańskich w regionie i powoli najwyraźniej przyszła kolej na
            > Turcję.

            Co do wspierania przez CIA (głównie za pośrednictwem irackiej KDP)
            siostrzanej kurdyjskiej KDP w Iranie i jej oddziałow zbrojnych-to
            fakt co do wspierania PKK przez USA to tylko spekulacje.Turcja jest
            strategicznym sojusznikiem USA w regionie ale w Iraku po inwazji
            powstała b.skomplikowna sytuacja nad którą USA nie mogą zapanować .

            Gdyby USA chciały, to nie tylko niedozbrajały by PKK,

            Bezpośredniego dozbrajania przez USA nie było-a nad Kurdami
            (szyitami,Turkmenami,sunnitami itd,itp) w armii i policji irackiej
            nie ma pełnej kontroli
            ale
            > wręcz poprzez nacisk na całkowicie od USA zależny "rząd" kurdyjski

            Przesada z tą całkowitą zależnością-Kurdowie mają swoje własne cele
            które nie w pełni pokrywają się z amerykańskimi.Przykładem było
            zdobycie w 2003roku przez oddziały kurdyjskie (wbrew wyraznemu
            stanowisku USA)Kirkuku i Mosulu -w Kirkuku Kurdowie już pozostali
            tyle że przebrani w mundury armii i policji irackiej.

            > istniejący tylko i wyłącznie z łaski Ameryki na płn. Iraku szybko

            Nie tylko -jest jeszcze 100 tysięcy peszmergów,poparcie kilku
            milionów Kurdów a po listopadowym przejęciu Kirkuku i okolicznego
            wielkiego zagłebia ropy będzie solidna podstawa ekonomiczna dla
            kurdyjskiego kwasi-państwa
            .
            > się z PKK rozprawiono (osłabiono, wyciszono etc..). Skoro to nie
            > następuje, oznacza to, że walka zaczepna i prowokowanie Turcji są
            > CHCIANE.

            Lub-do niedawna były uważane za wkalkulowaną cenę stabilności
            Kurdystanu irackiego i poparcia Kurdów(jedynej proamerykańskiej
            grupy etnicznej Iraku czy szerzej-całego regionu) dla USA. aż
            do lata tego roku aktywnośc PKK w ostatnich 8 latach była niewielka.

            I to właśnie Turcja zarzuca USA/Zachodowi mówiąc, że nie
            > wierzy już wdobrą wolę USA i spółki.
            >
            > Wbrew temu co napisałm w 1. poście należy się raczej skłaniać ku
            > temu, że wszystko ostatnie akcje PKK włącznie z tą sobotnią to
            > jednak akcje kontrolowane.
            Przez dowództwo wojskowo-polityczne PKK-a nie przez USA.
            >
            >
            • eva15 Re: Kurdowie i PKK wzięli USA jako zakładnika? 21.10.07, 17:27
              USA są bardzo sformalizowanym krajem kontrolującym ustalonymi
              procedurami możliwie wiele w organizacjach, instytucjach,
              koncernach. To matecznik wszelkich quality management, atestów i
              audytów zwłaszcza w armii.
              Sorry, ale Ci nie uwierzę, że US-armia to taki bajzel i chaos jak
              armia radziecka pod koniec swego żywota, gdy znikały jej tysiące
              kałaszników i nawet czołgi. To naiwne wierzyć, że USA mogło zginąć
              190 tys. sztuk broni i armia tego nie zauważyła, rząd nic nie
              wiedział i teraz podaje sprzeczne wersje. Jedna to to, że rzekomo
              rząd kurdyjski za plecami USA sprzedał broń PKK, druga, że zrobił to
              Blackwater. Wolne żarty. Jeszcze trochę a Blackwater sprzeda Biały
              Dom - tak bardzo jest już państwem w państwie?

              Faktem jest, że iraccy żołnierze czy policjanci służą często dwóm
              bogom, ale nie dotyczy to Kurdów, ci nie zwalcząją najeźcy -
              przeciwnie jest on rękomią ich niezależności od reszty kraju, są
              więc wobec USA lojalni i nie ma tu żadnego chaosu.

              Rząd Kurdów JEST całkowicie uazależniony od USA, to konstrukcja
              protektoratu, bez USA nie do utrzymania. To, że dodatkowo rząd ten
              ma również własne cele, nie zawsze zgodne z USA, to oczywiste i
              normalne. Ale pewne jest jedno - gdyby USA stanowczo
              zażądały "uziemnienia" PKK to by to uzyskały.

              To, że już 3 dni po tureckiej uchwale nastąpił taki atak, MIMO iż
              Tucja raz jeszcze ostrzegała USA, należy odebrać jako prowokację,
              którą Kurdowie z PKK z przyjemnością, bez specjalnego namawiania
              wykonują.
              • wolf34 Re: Kurdowie i PKK wzięli USA jako zakładnika? 21.10.07, 18:03
                eva15 napisała:

                > USA są bardzo sformalizowanym krajem kontrolującym ustalonymi
                > procedurami możliwie wiele w organizacjach, instytucjach,
                > koncernach. To matecznik wszelkich quality management, atestów i
                > audytów zwłaszcza w armii.
                > Sorry, ale Ci nie uwierzę, że US-armia to taki bajzel i chaos jak
                > armia radziecka pod koniec swego żywota, gdy znikały jej tysiące
                > kałaszników i nawet czołgi.

                Eva-To nie US ARMY zginęły te tysiące kałasznikowów-to stworzonej
                pod ich kuratelą armii i policji irackiej(de facto szyicko-
                kurdyjskiej) zginęła ta broń.A to uważam(znając choćby casus
                stworzonej ongiś przez Francuzów a rozbudowanej przez USA armii Bao
                Daia\południowo-wietnamskiej za w pełni możliwe nawet bez akceptacji
                USA.

                To naiwne wierzyć, że USA mogło zginąć
                > 190 tys. sztuk broni i armia tego nie zauważyła,

                Powtarzam jeszcze raz-to nie armii amerykańskiej zginęła ta broń
                lecz stworzonym pod jej kuratelą armii,policji i rządowi irackiemu
                oraz jego instytucjom .
                Co USA mają powiedzieć?Że szyickie Brygady Badr choć przebrane w
                mundury policji irackiej(stanowią trzon obecnego MSW Iraku) i
                uzbrojone przez USA zaczną strzelać do US Army na pierwszy rozkaz z
                Teheranu?Że w rządzie i parlamencie irackim przeważają proirańscy
                szyici?Że nawet lojalni Kurdowie traktują sojusz z USA
                koniunkturalnie?

                rząd nic nie
                > wiedział i teraz podaje sprzeczne wersje. Jedna to to, że rzekomo
                > rząd kurdyjski za plecami USA sprzedał broń PKK, druga, że zrobił
                to
                > Blackwater. Wolne żarty. Jeszcze trochę a Blackwater sprzeda Biały
                > Dom - tak bardzo jest już państwem w państwie?
                >
                > Faktem jest, że iraccy żołnierze czy policjanci służą często dwóm
                > bogom, ale nie dotyczy to Kurdów, ci nie zwalcząją najeźcy
                Jakiego najezdzcy?Kurdowie nie traktują Iraku jako swojej ojczyzny a
                Amerykanie pozwolili im wyzwolić się spod tyranii gazujacego i
                maltretujacego ich Saddama Husajna i uzyskać bezprecedensową
                autonomię w Iraku zaś stanowisko prezydenta Iraku zajął pierwszy w
                historii Kurd -Talabani.
                A Irak jako państwo został sztucznie i odgórnie stworzony przez
                Brytyjczyków z 3 prowincji (o wiekszości
                szyickiej,sunnickiej,kurdyjskiej)upadłego Imperium Osmańskiego po to
                by "zabezpieczyc" dla Imperium Brytyjskiego bogate złoża ropy
                naftowej no i znależć posadę dla Fajsala I.Za zasługi w antytureckim
                powstaniu arabskim 1916 został on mianowany przez Brytyjczyków w
                1920 królem Wielkiej Syrii ale impreza ta była nie w smak Francuzom
                którzy go stamtąd wypędzili i trzeba mu było znależć posadę króla-no
                to stworzono Irak.
                -
                > przeciwnie jest on rękomią ich niezależności od reszty kraju, są
                > więc wobec USA lojalni i nie ma tu żadnego chaosu.
                Owszem jest względny spokój-ale są też od czasu do czasu zamachy
                fundamentalistycznego podziemia oraz krwawa rywalizacja z Arabami o
                Kirkuk i okolice .
                >
                > Rząd Kurdów JEST całkowicie uazależniony od USA,

                Pomijasz całkowicie kwestię 100 tysięcy zaprawionych w walkach
                peszmergów i poparcie milionów Kurdów a wraz z Kirkukiem bedzie też
                solidna podstawa ekonomiczna dla tego kwasi-państewka .Co do
                zależności zgadzam się oczywiście ale Kurdowie zdołali zbudowac
                podstawy dla swojej państwowości-wspólny
                rząd,parlament,armię ,policję,służby specjalne,5 kurdyjskich
                uniwersytetów.Dużo zdziałał zawarty sojusz zwalczających się przez
                lata (zwalczających z protekcją Turcji i Iranu a nawet Husajna z
                którym w taktyczny sojusz wszedł ongiś Barzani )PUK i KDP które
                powołały wspólny rząd i parlament-Barzani poparł Talabaniego na
                stanowisko prezydenta Iraku zaś Talabani Barzaniego na prezydenta
                irackiego Kurdystanu .

                to konstrukcja
                > protektoratu, bez USA nie do utrzymania.

                Owszem -bez parasola z USA niemożliwa

                To, że dodatkowo rząd ten
                > ma również własne cele, nie zawsze zgodne z USA, to oczywiste i
                > normalne. Ale pewne jest jedno - gdyby USA stanowczo
                > zażądały "uziemnienia" PKK to by to uzyskały.
                Owszem-wyparto by PKK z Iraku ale za cenę destabilizacji Kurdystanu
                i wzrostu strat amerykańskich -a USA wola przecież by koszta ich
                awantur ponosili inni a nie oni sami .
                >
                > To, że już 3 dni po tureckiej uchwale nastąpił taki atak, MIMO iż
                > Tucja raz jeszcze ostrzegała USA, należy odebrać jako prowokację,
                > którą Kurdowie z PKK z przyjemnością, bez specjalnego namawiania
                > wykonują.
                prowokację-ale prowokację PKK ewentualnie wspieranej przez polityków
                kurdyjskich z Iraku.Naprawdę wierzysz że USA chcą inwazji tureckiej
                i zdestabilizowania ostatniego względnie spokojnego regionu w Iraku
                oraz pełnej już kompromitacji "stabilizacji "?Ile będzie kosztowała
                baryłka ropy-100-110 dolarów?
        • eva15 Re: Kurdowie i PKK wzięli USA jako zakładnika? 21.10.07, 16:32
          wolf34 napisał:
          > Owszem PKK to organizacja terrorystyczna ale i polityka Turcji
          wobec
          > Kurdów -brutalna(do niedawna w Turcji karano więzieniem za
          >mówienie w miejscach publicznych po kurdyjsku zaś stosunkowo
          >niedawno zwolniono z więzienia po wielu latach posłankę do
          >tureckiego parlamentu której przestępstwo polegało na
          >wypowiedzeniu w parlamencie kilku zdań po kurdyjsku)


          Tak BYŁO ale już nie jest. Dziś sytuacja Kurdów w Turcji do tego
          stopnia uległa poprawie, że PKK zaczęła tracić tam swych zwolenników
          a ca. 50% Kurdów tureckich głosowało na Erdogana.

          "(...)Seit fast 25 Jahren ist die PKK aktiv, am Anfang stritt sie
          noch für einen eigenen Staat. Inzwischen sind die gealterten
          Guerilleros jedoch reichlich frustriert. Denn die kurdische Basis in
          der Türkei läuft ihnen davon, seit die Regierung in Ankara endlich
          angefangen hat, auch den Südosten des Landes wirtschaftlich zu
          entwickeln, und seit die EU kräftig dabei hilft. Bei der jüngsten
          Parlamentswahl haben daher mehr als die Hälfte der Kurden die
          Regierungspartei AKP von Tayyip Erdogan gewählt. Diese neue Allianz
          lässt sich nur durch Terror zerstören(...)".

          www.sueddeutsche.de/,tt3l1/ausland/artikel/696/138413/
          • wolf34 Re: Kurdowie i PKK wzięli USA jako zakładnika? 21.10.07, 17:33
            eva15 napisała:

            > wolf34 napisał:
            > > Owszem PKK to organizacja terrorystyczna ale i polityka Turcji
            > wobec
            > > Kurdów -brutalna(do niedawna w Turcji karano więzieniem za
            > >mówienie w miejscach publicznych po kurdyjsku zaś stosunkowo
            > >niedawno zwolniono z więzienia po wielu latach posłankę do
            > >tureckiego parlamentu której przestępstwo polegało na
            > >wypowiedzeniu w parlamencie kilku zdań po kurdyjsku)
            >
            >
            > Tak BYŁO ale już nie jest.

            Owszem nastąpiła w ostatnich paru latach pewna poprawa(głownie w
            obliczu negocjacji Turcji z UE)-ale ambicje wielu Kurdów sięgają
            dalej niz niewielka autonomia kulturalna w będącej państwem
            unitarnym Turcji.A o 3 tysiącach zniszczonych wiosek,2 milionach
            uchodzców i ponad 20 tysiącach Kurdów-głównie członkach i
            sympatykach PKK zabitych przez armię i policję turecką głównie w
            okresie 1984-1999 nadal wielu Kurdów pamięta.W tureckich więzieniach
            nadal siedzą tysiące Kurdów-w tym znaczna czesc za działalność bez
            użycia przemocy.
            Faktem jest też jednak iż Kurdowie(ludzie pochodzenia kurdyjskiego)
            pod warunkiem uznania się za Turków ewentualnie Turków górskich
            (nazwa stworzona w Turcji specjalnie na określenie Kurdów)mieli i
            nadal mają dostęp do najwyższych stanowisk w państwie -kurdyjskie
            korzenie ma np b.prezydent Turcji Turgut Ozal.

            Dziś sytuacja Kurdów w Turcji do tego
            > stopnia uległa poprawie, że PKK zaczęła tracić tam swych
            zwolenników
            > a ca. 50% Kurdów tureckich głosowało na Erdogana.
            Bo dla partii Erdogana Kurdowie to bardziej bracia w Islamie niż
            wroga grupa etniczna.Ale w obecnej sytuacji w Kurdystanie irackim i
            wzburzeniu tureckiej opinii publicznej oraz podnieceniu wśród Kurdów
            tureckich może to się zmienić.A do parlamentu tureckiego w ostatnich
            wyborach po raz pierwszy od 10 lat została wybrana grupa posłów
            niezależnych-de facto kurdyjskich.

      • snow21 USA już nie ma-jest nieporadny Busiostan 21.10.07, 15:39
        • snow21 In Izrael we trust 21.10.07, 15:45
    • kamyk39 Kto to jest Irak? 21.10.07, 15:13
      GW:"Prezydent USA George W. Bush ocenił, że Turcja nie powinna podejmować
      transgranicznej akcji zbrojnej w północnym Iraku. "

      Jak jest regulacja prawna? Czy kraj okupacyjny nie ma obowiazku zabezpieczyc
      zajmowane panstwo. Busz jest jakis nieporadny w obronie Iraku przed Turcja ( nie
      powinna , to chyba jest przyzwolenie!?)
    • wielki_czarownik Trzeba zrobić porządek z Kurdami 21.10.07, 15:32
      Kurdystanu nie będzie i tyle! Komu się nie podoba, to do piachu.
      • wolf34 Re: Trzeba zrobić porządek z Kurdami-ale jak? 21.10.07, 15:52
        wielki_czarownik napisał:

        > Kurdystanu nie będzie i tyle!
        Kurdystan iracki pod kuratelą USA będzie( częściowo już jest) czymś
        w rodzaju naszego Księstwa Warszawskiego za Napoleona-namiastką
        państwowości -kwasi-państwem z własnym
        rządem,parlamentem,armią ,służbami specjalnymi i policja choć
        formalnie występującym pod inną nazwą.W Kurdystanie irackim już
        obowiązuje zakaz wywieszania flag Iraku wprowadzony przez
        Barzaniego.W listopadzie Kurdowie po referendum przejmą miasto Kirkuk
        (zwycięstwo mają w kieszeni-wygrali tu już wybory samorządowe ) i
        położone w jego okolicach wielkie zagłębie ropy naftowej oraz część
        kolejnych 2 prowincji przyłączając je do administrowanych przez
        siebie dotychczas terenów kurdyjskiego okręgu autonomicznego.

        Owszem oderwanie Kurdystanu tureckiego od Turcji to obecnie mrzonki.

        Komu się nie podoba, to do piachu.
        30 milionów ludzi do piachu nie poślesz a zbrojne organizacje
        kurdyskie dzałają zarówno w Iraku(KDP i PUK-ogółem do 100 tysięcy
        ludzi mają nawet(chociaż słabą liczebnie) własną broń pancerną i
        artylerię zdobyte w 2003 roku na rozpadającej się armii
        irackiej ),w Turcji(PKK 3-4 tysiące stacjonuje w irackim
        Kurdystanie i 1-1,5 tysiąca w Kurdystanie tureckim)oraz w Iranie(1-
        1,5 tysiąca uzbrojonych ludzi).Potężnym dopingiem dla Kurdów w
        Iranie i Turcji były sukcesy Kurdów Irackich i umocnienie się ich w
        Kurdystanie irackim .
        • snow21 Kurdowie są ludem indo-europejskim tak jak Sarmaci 21.10.07, 16:06
          dlatego czuję do nich sympatię, ponadto zasłużyli na własne państwo ale z
          drugiej strony manipulacje USA i jego mózgowca Izraela powodują że na razie nie
          można ich wspierać.... ale z czasem
    • lew.erwin Turcja 16 żołnierzy zabitych przez kurdyjskich .. 21.10.07, 17:19
      Znowu się przestraszyli, że Kurd uratuje cały islamski świat, jak to wcześniej
      zrobił Al Malik Al Naser Salah ad-Din Yusuf Abu Al Muzzafar Ibn Ayyub.
    • borat-2 Turcja 16 żołnierzy zabitych przez kurdyjskich .. 21.10.07, 19:09
      Terroryści i bandyci kolego ? Przypomina mi to niemiecką propagande
      w stosunku do naszych partyzantów.Z tego co napisano w artykule to
      zaatakowali żołnierzy wiec terrorystami nie są i kropka .Zapoznaj
      się szerzej z prblemem i nie wypisuj takich głupot.pozdrawiam
      • tryglawson Kurdystan(turecki) może się stać megaczeczenią dla 21.10.07, 20:11
        Turcji, a Turcja to nie Rosja i Kurdów
        25-30 milonów to tylko kwestia woli
        walki by stali się niepodległym narodem
        zwłaszcza, że Iran na otarcie łez mógłby sobie
        wtedy przyłaczyć południowy Irak;)
        • wolf34 Mrzonki-armia turecka liczy kilkaset tysięcy 21.10.07, 20:25
          dobrze uzbrojonych(jak na lokalne standarty)żołnierzy jest też silna
          liczebnie policja zaś PKK ma około 4,5 tysiąca uzbrojonych ludzi w
          tym 2\3 z nich w bazach w Kurdystanie irackim.W walkach 1984-1999
          (rozejm ogłoszony przez PKK po ujęciu Ocalana )zginęło 4 tysiące
          tureckich żołnierzy i policjantów oraz 20 tysięcy członków i
          sympatyków PKK.Kurdowie tureccy są podzieleni(niepodległosci chce ok
          25% z nich) zaś znacznie więcej jest tzw strażników wioskowych
          uzbrojonych i finansowanych przez Turcję niz członków PKK.Kurdowie w
          Turcji mają pełne możliwosci kariery i dostęp do najwyższych
          stanowisk o ile tylko określą się jako Turcy wzglednie Turcy górscy-
          vide prezydent Turcji Turgut Ozal.
          25-30 milionów Kurdów ale rozproszonych i zamieszkujących
          Turcję,Iran,Irak,Syrię republikami Zakaukazia(Azerbejdżan,Gruzja,itd)
          a nawet Europę(głównie RFN i Francję).Turcja,Iran,Syria mają po
          kilkaset tysięcy żołnierzy każde zas Kurdowie nie mają zadnej
          wspólnej organizacji politycznej czy wojskowej.Maksimum obecnych
          możliwości Kurdów to utworzenie w Kurdystanie irackim pod egidą USA
          kwasi-państwa Kurdów z własnym
          rządem,parlamentem,armią,policja,służbami bezpieczeństwa-coś w
          rodzaju Księstwa warszawskiego z czasów Napoleona-namiastki
          państwa.I cos takiego Kurdowie w Iraku stopniowo tworzą.
          • tryglawson Re: Mrzonki-armia turecka liczy kilkaset tysięcy 21.10.07, 21:40
            wolf34 napisał:

            > dobrze uzbrojonych(jak na lokalne standarty)żołnierzy jest też silna
            > liczebnie policja zaś PKK ma około 4,5 tysiąca uzbrojonych ludzi w
            > tym 2\3 z nich w bazach w Kurdystanie irackim.

            Rosja ma 2x wiekszą armię, a Czeczeńców było 20x mniej niż Kurdów
            Kurdystan to góry, Iranowi to rybka, naruszenie granic może być
            mu na rękę bo mógłby siegnąć po południowy Irak zw świetymi
            miastami szyizmu oraz gigantycznymi złożami ropy.

            Tak watpię by iran włączył się po stronie Turcji
            w ten konflikt w Iraku Kurdowie mają faktyczną
            niepodległość i 100tyś-200tyś armię tak więc
            kwesta pozostaje kwestia woli walki...

            ps. straznicy wioskowi mogą w każdej chwili zmienić
            front;)
            • tryglawson Wydanie przywódców PKK w ręce Turcji, to mrzonka, 22.10.07, 01:10
              Prezydent Iraku Dżalal Talabani oświadczył w niedzielę w Irbilu, na północy
              kraju, że władze irackie w żadnym wypadku nie wydadzą Turcji przywódców PKK. -
              Wydanie przywódców PKK w ręce Turcji, to mrzonka, która nigdy się nie spełni -
              powiedział na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem irackiego Kurdystanu,
              Masudem Barzanim.

              Ten zaś zakomunikował, że Kurdystan będzie bronił swojego terytorium, gdyby
              tureckie siły dokonały ataku przez granicę na kurdyjskie cele. - Nie zamierzamy
              wplątać się w wojnę PKK i Turcji, ale jeśli region kurdyjski stanie się celem
              ataku, będziemy bronić naszych obywateli - powiedział Barzani.

              Prezydent USA George W. Bush ocenił, że Turcja nie powinna podejmować
              transgranicznej akcji zbrojnej w północnym Iraku. Komisja Europejska także
              wyraziła nadzieję, że Turcja uszanuje terytorialną integralność Iraku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka