andrzej369
13.11.07, 14:15
Tak, solidarnosc dobrowolna ale czy powstanie ?
Mysle, ze będzie bardzo ciezko, a nawet sie osmiele powiedziec, ze jest niemozliwe.
Dlaczego ?
Wolny rynek, czyli wolnosc ekonomiczna bardzo czesto prowadzi, ze "kasa" ustala zasady zycia ludzkiego, a nie czlowiek.
Musimy wypracowac aby czlowiek miał wplyw na okreslanie zasad zycia ludzkiego, a nie "kasa".
Nie wszyscy mogą być bogaci i jest to normalne i zrozumiale. Ale czy ludzie bogaci musza traktowac klasy srednie jako cos gorszego ?
Tylko klasa srednia może zapewnic dobrowolna solidarnosc. Bogaci są solidarni dla bogatych, a dla klasy sredniej bądź ubogich są bardziej PANAMI niż przyjacielami.
Jest to bardzo duzy problem naszej przyszlosci i obawiam sie, ze należy szukac alternatywy dla gospodarki rynkowej.
Jeżeli nie znajdziemy, klasa srednia będzie sie kurczyc, a to będzie bardzo niebezpieczne dla wszystkich, nawet dla tych bogatych. Historia lubi sie krecic jak nasza Ziemia.
Dobrze, ze o tym sie mowi i może być poczatkiem do pokojowego nawiazania solidarnosci dobrowolnej.
Nie jestem zwolennikiem rozdawnictwa, ale nie jestem także gospodarki rynkowej. Gospodarka rynkowa doprowadzila, ze czlowiek jest dla pieniedzy, a powinien pieniadz być dla czlowieka. Ten kto tego nie widzi, to może w przyszlosci zobaczyc, ale nie solidarnosc dobrowolna, a rewolucje wymuszona.
Myslmy, poki jeszcze jest czas !