Dodaj do ulubionych

Zabił psa, by stworzyć "dzieło sztuki"

15.11.07, 12:59
sprawdźmy:
< - Tak samo jest z bezdomnymi osobami: gdy umierają z głodu na
ulicy, nikt nie zwraca na nie uwagi. Dopiero, gdy ludzie zobaczyli
umierającego bezdomnego w galerii jako dzieło sztuki, skoncentrowali
się na jego losie. To hipokryzja - mówi Vargas.

Na zarzuty, że zabił człowieka, odpowiada: - Nie powiedziałbym, że
ten człowiek umarł.>

gratuluję Panu Vargasowi, na pewno nie może czuć się hipokrytą. jest
mordercą. za uśmiercenie w podobny sposób istoty ludzkiej czekałaby
go niechybna surowa kara, w przypadku zwierzęcia obawiam się, że
znajdą się interpretatorzy lub co gorsza, obrońcy działań (nie
dzieła) samozwańczego artysty. czyż to nie hipokryzja?
Obserwuj wątek
    • paralela1 Re: Zabił psa, by stworzyć "dzieło sztuki" 15.11.07, 13:39
      Artysta ukazał bezmyślność wykształciuchów, inteligencji i koneserów sztuki, jak
      im rzucą hasło "sztuka, tolerancja, poprawność polityczna" to choćby się waliło
      i paliło, oni będą powtarzać te bezmyślne komunały. Typowi lewaccy
      intelektualiści, w Polsce też takich na pęczki, wykształciuchy czytające GW i
      wyborcy PO, co im media powiedzą tak robią, pozbawieni zdolności do
      samodzielnego myślenia.
      • zwiazkimieszane Re: Zabił psa, by stworzyć "dzieło sztuki" 15.11.07, 14:39
        zabic i jego tez bedzie dzielo sztuki
        • fedorczyk4 Re: Zabił psa, by stworzyć "dzieło sztuki" 15.11.07, 14:44
          Do kazdego sk.... mozna dorobic ideologie. Wystarczy byc bydlakiem.
          Przywiazalabym tego ... do psiego trupa na kilka tygodni. Niech sie
          ponapawa swoim dzielem
    • abhaod Re: Zabił psa, by stworzyć "dzieło sztuki" 15.11.07, 15:13
      latynoamerykańska hipokryzja - zarobić forsę na zdychającym psie, też sposób na
      życie ????
    • szarles Vargas wcale NIE zagłodził psa? 15.11.07, 17:18
      Chciałbym wiedzieć, na jakich źródłach oparty jest ten artykuł i kto to jest
      ‘mar’? Od kiedy to dziennikarze przestali się podpisywać pod swoimi tekstami? Od
      kiedy to informacje nie poparte żadnymi wiarygodnymi źródłami trafiają na stronę
      główną Gazety?

      Fakty:
      - w sierpniu 2007 roku Guillermo Habacuc Vargas z Kostaryki uczestniczył w
      wystawie z instalacją której cześcią był przywiązany liną do ściany galerii
      bezpański, chory i zabiedzony pies.
      - ktoś poinformował media o tym, że pies został zagłodzony.
      - w ciągu ostatnich tygodni artykuły i posty o Habacuc’u ukazały się na setkach
      tysięcy stron w Internecie

      Domysły, plotki i kto wie co jeszcze:
      - pies zdechł z głodu w galerii (galeria zaprzecza, Habacuc odmawia odpowiedzi,
      nie istnieje ani jeden dowód na to oskarżenie)
      - Habacuc nie pozwalał nikomu karmić psa (galeria zaprzecza)
      - w rezultacie tej prowokacji Vargas został wybrany do reprezentowania swego
      kraju w Biennale Ameryki Centralnej w Hondurasie w 2008 roku (w rzeczywistości
      został on nominowany za zupełnie inną pracę, na innej wystawie -
      www.madc.ac.cr/mambo452/index.php?option=com_content&task=view&id=426&Itemid=0).

      Poniżej fragmeny jedynych artykułów na ten temat które powołują się na rozmowę z
      Habacuc’iem lub galerią:
      www.nacion.com/ln_ee/2007/octubre/04/aldea1263590.html
      „Pies zdechł dzień po wystawie, jak potwierdza Nation Marta Leonor Gonzalez,
      dziennikarka dodatka kulturalnego La Prensa w Nikaragui”
      (czy to nie ciekawe, że informację o zdarzeniu w Kostaryce potwierdza
      kostarykańskiej gazecie dziennikarka z Nikaragui???)
      „Zachowuję sobie prawo do odmowy odpowiedzi na pytanie czy pies rzeczywiście
      zdechł czy nie” (Habacuc)

      www.laprensa.com.ni/archivo/2007/octubre/05/noticias/revista/219438.shtml
      „wg. Kostarykańskiej gazety “La Nacion” pies zdechł z głodu tej nocy” (świetnie,
      La Nacion powołuje się na La Parensa a.... La Parensa na La Nacion - coż za
      wiarygodne źródła!)
      "Juanita Bermudez, dyrektor Galerii Codex powiedziała, że nigdy nie pozwoliłaby
      skrzywdzić zwierzęcia. Dyrektorka zapewniła, że pies był karmiony regularnie i
      nie zdechł, ale uciekł z galerii”

      Na koniec fragment oświadczenia Galerii Codex:
      www.galeriacodice.com/index.php?id=30
      „pies przebywał na terenie galerii przez trzy dni, od 5 po południu w środę 15
      sierpnia. Przez cały czas oprócz 3 godzin wystawy biegał wolno na terenie
      podwórka galerii. Oprócz 3 godzin wystawy był karmiony regularnie, tą samą karmą
      której Habacuc użył w swojej instalacji. W piątek 17 Sierpnia wieczorem pies
      uciekł z terenu galerii przez główne wejście podczas kiedy wychodził przez nie
      nocny stróż”

      Jeśli ‘mar’ uważa się za dziennikarza/dziennikarkę powinna postarać się
      dokładniej zbadać tą sprawę a Gazeta powinna uważniej weryfikować materiały
      które trafiają na stronę główną.

      Twierdzicie, że Habacuc nie jest „poważnym artystą, nie ma nawet własnej strony
      internetowej”? Zastanówcie się czemu jeśli wpiszecie w Google „Guillermo Habacuc
      Vargas” dostaniecie 240tys wynikow a po wpisaniu „Zdzislaw Beksinski” ‘tylko’
      177tys? Właśnie przyłożyliście do tego rękę...

      „You are what you read” (and write...)
      • zuzia_fruzia Re: Vargas wcale NIE zagłodził psa? 15.11.07, 17:45
        Mnóstwo cytatów, mnóstwo gadaniny i oskarżeń wobec autora artykułu
        ale
        szarles nie masz racji, to potwór nie artysta, won z
        takimi "działaniami artystycznymi", wy psychopatyczni artyści, WON !
        WON! WON! NIE POZWALAMY NA NIE MY WRAŻLIWI LUDZIE ROZUMIESZ !!!
        Protest przeciw""artyście""" przez bardzo małe a podpisało w necie
        już (na różnych wątkach) KILKASET TYSIĘCY Ludzi, nie tylko z Polski,
        z całego świata, to o czymś świadczy żałosny szarles
        • zuzia_fruzia Sadysta- Vargas zagłodził psa z całą pewnością 15.11.07, 17:47
          Do poprzedniego postu
        • szarles Re: Vargas wcale NIE zagłodził psa? 15.11.07, 18:16
          Droga Zuziu, dlaczego tak bardzo się ekscytujesz i mnie obrażasz? Czy napisałem
          gdziekolwiek, że jestem wielbicielem tego pana, albo, że popieram jego
          prowokację? Stwierdziłem tylko że artykuł jest pełen plotek i insynuacji, fakty
          zaś w nim zupełnie zignorowano. Emocje 100% - rozum 0%. Jak to się ma do
          profesjonalnego dziennikarstwa?

          Największy problem polega na tym, że ludzie tacy jak Ty, wolący emocjonować się
          tanią sensacją zamiast krytycznie podchodzić do rzeczywistości pomagają
          zrealizować Vargasowi jego cel - wypromować jego prowokację.

          Żeby było jasne - uważam, że wykorzystywanie zwierząt do takich celów jest
          obrzydliwe i niemoralne (zapewniam Cię, że nie musisz mnie uczyć wrażliwości...)

          zuzia_fruzia napisała:

          > Mnóstwo cytatów, mnóstwo gadaniny i oskarżeń wobec autora artykułu
          > ale
          > szarles nie masz racji, to potwór nie artysta, won z
          > takimi "działaniami artystycznymi", wy psychopatyczni artyści, WON !
          > WON! WON! NIE POZWALAMY NA NIE MY WRAŻLIWI LUDZIE ROZUMIESZ !!!
          > Protest przeciw""artyście""" przez bardzo małe a podpisało w necie
          > już (na różnych wątkach) KILKASET TYSIĘCY Ludzi, nie tylko z Polski,
          > z całego świata, to o czymś świadczy żałosny szarles
          • zuzia_fruzia Re: Vargas wcale NIE zagłodził psa? 16.11.07, 10:09
            szarles napisał:

            > Droga Zuziu, dlaczego tak bardzo się ekscytujesz i mnie obrażasz?
            Czy napisałem
            > gdziekolwiek, że jestem wielbicielem tego pana, albo, że popieram
            jego
            > prowokację? Stwierdziłem tylko że artykuł jest pełen plotek i
            insynuacji, fakty
            > zaś w nim zupełnie zignorowano.
            To, że ty coś stwierdziłes i to co stwierdziłeś obraziło mnie nie
            dlatego, że jestem egzaltowaną obrończynią zwierząt a dlatego, że
            nie napisałeś prawdy a zarzucasz to innym: mnie, autorowi artykułu i
            wielu ludziom, którzy mają na szczęście lepszy kodeks etyczny niż ty
            i powtarzam:
            > Mnóstwo cytatów, mnóstwo gadaniny i oskarżeń wobec autora
            artykułu ,
            to potwór nie artysta, won z takimi "działaniami artystycznymi
            Protest przeciw""artyście""" przez bardzo małe a podpisało w necie
            > > już (na różnych wątkach) KILKASET TYSIĘCY Ludzi, nie tylko z
            Polski,
            > > z całego świata, to o czymś świadczy żałosny szarles
            • szarles Twoja prawda? 16.11.07, 14:40
              Zuziu, skąd Twoja pewność, że znasz prawdę? Ja jej nie znam bo nie było mnie na
              tej wystawie, więc jednyne co mogę zrobić to przyjąć wiarę informacjom które do
              mnie napływają z zewnątrz. Naturalne jest dla mnie, że do każdej takiej
              informacji podchodzę krytycznie (w 100% wierzę tylko własnym oczom) i staram się
              budować swoją opinię na źródłach w moim rozumieniu najbardziej wiarygodnych.
              Gdybyś zechciała przeczytać to co napisałem (wątpię, że to zrobiłaś, bo przecież
              już znasz prawdę...) zauważyłabyś, że te 'mnóstwo cytatów' pochodzi z
              namacalnych źródeł - 2 gazet lokalnych i oświadczenia galerii. W przeciwieństwie
              do dziennikarzy Gazety postarałem się dotrzeć do jakichś źródeł, oni oparli się
              o prywatne blogi ludzi którzy pewnie nigdy nawet nie byli w Kostaryce. NIC
              więcej w artykule Gazety nie jest podane.

              Zastanów się przez chwilę dlaczego ta informacja nie znalazła się w żadnym
              poważnym serwisie informacyjnym ani nie trafiła do agencji informacyjnych?
              Myślisz, że oni nie 'polują' na takie szokujące historie? Rzecz w tym, że nie
              wiadomo nawet czy ta historia nie jest żałosnym żartem, po to tylko aby zakpić
              sobie z internautów. Historia której nikt nie może zweryfikować nie jest
              materiałem na informację prasową ale plotką.

              Jeśli Twoja opinia jest oparta na przekonujących źródłach może po prostu mi je
              wskaż? Sam chciałbym być bliższy prawdy, więc byłbym Ci wdzięczny. Może wiesz o
              jakichś artykułach w których przeprowadzano wywiady ze świadkami? Z ludźmi
              którzy widzieli jak Vargas zabraniał karmić psa? Z ludźmi którzy widzieli
              nieżywego psa w galerii? Uwierz mi, że starałem się dotrzeć do takich źródeł,
              ale one po prostu NIE ISTNIEJĄ!

              Fajnie, że masz wielkie serce, ale pamiętaj, że serce bez rozumu jest zupełnie
              bezbronne...
              • maaac Re: Twoja prawda? 16.11.07, 15:59
                Tak dla ścisłości.
                Skoro omawiany był w lokalnych pismach los tego psa i skoro galeria
                poświęciła jemu specjalne oświadczenie, sprawa musiała mieć szerszy
                wymiar niż tylko jakieś oskarżenie w pojedynczym blogu, którym nikt
                się nie zajmuje. Oczywiście nie znaczy to, że nie był to tylko hoax,
                internetowa plotka, ale musiała być ta "informacja" na tyle często
                powtażana by wywołać reakcję gazet i galerii.
                • szarles Re: Twoja prawda? 16.11.07, 17:47
                  "Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą." - Josef Goebbels
                  Ta sama zasada dotyczy niestety plotek i niesprawdzonych informacji...
                  • maaac Re: Twoja prawda? 16.11.07, 19:46
                    Niestety tak. Masz rację.
                    Hmmmm. Rozumiem dziennikarzy z ich pogonią za sensacją. Ludzie tego
                    pragną. Z drugiej strony wiem, że im często brak czasu na dogłębne
                    zbadanie tematu (to nie zła wola, a nadmiar pracy). Ten efekt
                    jeszcze bardziej się nasila w przypadku informacji na portalach. Tu
                    trzeba mieć jeszcze więcej newsów i jeszcze szybciej je "sprzedawać".
                    Miałabym dla GW pomysł racjonalizatorski. Niech oznaczają
                    artykuły "zamknięte"(już nie przeredagowywane) i takie gdzie
                    opierali się na wątłych źródłach i nie mogą gwarantować ich
                    prawdziwości.
                • michnischerbeobachter Re: Twoja prawda? 16.11.07, 18:23
                  Maaac, pozujący nieudolnie na forumowego mentora ma zastanawiające
                  problemy z ortografią, vide "powtażana". W tym kontekście
                  jego "spostszerzenia" nabierają raczej kuriozalnego wymiaru.
                  Ciekawe dlaczego tak zawsze wyczulona na cierpienie zwierzątek
                  GazWyb nie nagłaśnia CODZIENNEJ rzezi zwierząt hodowlanych. Czyżby
                  ich śmierć była jakos mniej godna ubolewania, ich ból mniejszy,
                  strach mniej dotkliwy?
                  A może życia psa jest bardziej "ludzkie" od życia takiego np.
                  prosiaczka
                  • maaac Re: Twoja prawda? 16.11.07, 19:40
                    1. Dysgrafia, walczę ale nie zawsze się udaje.
                    > A może życia psa jest bardziej "ludzkie" od życia takiego np.
                    > prosiaczka
                    Nigdy się nie czepiam czyjejś pisowni - chyba, że ktoś udaje super
                    poprawnego czy "Prawdziwego Polaka". Możesz mi powiedzieć co to
                    jest "życia" psa? O "rzyci" słyszałem, o życiu też.

                    2. Jest różnica pomiędzy celowym zagłodzeniem zwierzęcia na śmierć
                    dla tak błahego powodu jak sztuka (nawet jeśli była to tylko plotka,
                    to należy potępić sam pomysł by do głowy komuś nie wpadł), a
                    normalnym ubojem zwierząt rzeźnych hodowanym tylko w tym celu.
                    Trudno jesteśmy mięsożercami i aby żyć musimy zabijać. Należy to
                    jednak robić maksymalnie humanitarnie jak się da.
                    • michnischerbeobachter Re: Twoja prawda? 16.11.07, 21:02
                      No prosię(celowe) dysgrafia jest badzo wygodnym sposobem na wyłganie
                      sie od pospolitego analfabetyzmu. Nie prawdziwego Polaka, mam to w
                      d_u_p_i_e. Prawdziwego,cywilizowanego człowieka. Widzę że strugasz
                      idiotę, palisz głupa, nieważne. Odróżniaj tzw.literówki klawiaturowe
                      od ordynarnych, chamskich BYKÓW!ORTOGRAFICZNYCH, znamionujących
                      zwykłe buractwo i brak wykształcenia, nie popularnego ostatnio-
                      wykształchciuchostwa, będącego jego surogatem a wykształcenia,
                      którego tak ci brakuje.
                      Albo jesteśmy humanitarni sensu stricto i piętnujemy zabijanie bez
                      stosowania socjotechnicznych uników, albo nie jesteśmy. Nie mozna
                      być trochę w ciąży. Bełkoczesz typowym slangiem postPRLowskiej
                      GazWyborczej nowomowy.
                      • szarles Precz z pieniactwem 16.11.07, 21:15
                        Masz radość z tego bicia piany? Może pójdziesz się bawić gdzie indziej?
                        • maaac Re: Precz z pieniactwem 16.11.07, 22:19
                          > Masz radość z tego bicia piany? Może pójdziesz się bawić gdzie
                          > indziej?

                          Niestety ma. Podobno pod wpływem słońca osobniki tego gatunku
                          zamieniają sie w kamienie.

                          A wracając do głównego tematu. Jestem ciekaw, przychylając się do
                          wersji o tym, że ta informacja to hoax - co stało u jej genezy.
                          Czy "efekt głuchego telefonu"? Czyjaś celowa akcja mająca
                          skompromitować tego artystę/galerię?
                          Pamiętasz Kocie Bonsai? pl.wikipedia.org/wiki/Bonsai_Kitten
                          To była "zadyma".
                          • szarles Prowokacja 17.11.07, 00:29
                            Z tego co pamiętam 'Bonsai Kitten' krążyło po sieci ale nigdy nie trafiło na
                            serwisy takie jak Gazeta czy Onet (przyznaję, że mogę się mylić). Wydaje mi się,
                            że to jest raczej jakaś prowokacja, najprawdopodobniej samego Vargasa który
                            wkalkulował 'czarny PR' w całe przedsięwzięcie. Wszystko jest tu co najmniej
                            dziwne. Całą sprawa pojawiła się w mediach 2 miesiące po wystawie, mimo tego, że
                            źródłem informacji była rzekomo dziennikarka działu kulturalnego jednej z
                            informujących o tym gazet. Dlaczego nie interweniowała od razu w dniu wystawy a
                            dopiero po tak długim czasie? Co jeszcze dziwniejsze, autor artykułu nie
                            rozmawia z własną koleżanką z redakcji (która rzekomo potwierdziła, że pies nie
                            żyje) tylko powołuje się na gazetę z innego kraju. Jak bardzo pokręcone jest to
                            wszystko? Jak bardzo nieprawdopodobne?

                            Najgorsze jest to, że większość ludzi daje serwisom takim jak Gazeta kredyt
                            zaufania i traktuje to jako potwierdzoną informację. Na jednym z blogów
                            czytałam jak autorka posta o tej sprawie ucieszyła się z publikacji Gazety,
                            potraktowała to jako weryfikację historii i prztyczek w nos dla wszystkich
                            'sceptyków' którzy krytykowali ją za naiwną wiarę w historie krążące po
                            Internecie. Niestety, miała do tego pełne prawo, bo w Gazecie pracują
                            profesjonalni dziennikarze, a tych powinny obowiązywać o wiele surowsze normy
                            niż zwykłych blogerów.
                            • maaac Re: Prowokacja 17.11.07, 10:07
                              > Z tego co pamiętam 'Bonsai Kitten' krążyło po sieci ale nigdy nie
                              > trafiło na serwisy takie jak Gazeta czy Onet (przyznaję, że mogę
                              > się mylić).
                              Próbowałem znaleźć na GW faktycznie nie znalazłem. Onetu nie
                              czytuje, czasem jak ktoś mi poleci. Jednak mimo że dostałem to
                              kiedyś jako mail pamiętam dobrze że gdzieś czytałem dementii. To nie
                              mógł być blog czy jakiś mail. To musiało być "oficjalne massmedium" -
                              tego jestem pewien.

                              > Wydaje mi się, że to jest raczej jakaś prowokacja,
                              > najprawdopodobniej samego Vargasa który wkalkulował 'czarny PR' w
                              > całe przedsięwzięcie.
                              (...)
                              > Jak bardzo pokręcone jest to wszystko? Jak bardzo nieprawdopodobne?
                              A wiesz... to bardzo możliwe. To znaczy w kategori
                              prawdopodobieństw "prawdziwości" takiemu rozwiązaniu dam
                              najwyższą "punktację".

                              > Najgorsze jest to, że większość ludzi daje serwisom takim jak
                              > Gazeta kredyt zaufania i traktuje to jako potwierdzoną informację.
                              (...)
                              > Niestety, miała do tego pełne prawo, bo w Gazecie pracują
                              > profesjonalni dziennikarze, a tych powinny obowiązywać o wiele
                              > surowsze normy niż zwykłych blogerów.
                              To jest szerszy problem. Ludzie jednak mają dość wąskie pojęcie jak
                              mocno można ufać różnym informacjom. Faktycznie portal Gazety
                              powinien być bardziej wiarygodny niż blogi, jednak nie oznacza to,
                              że wiadomości jego są "super wiarygodne". Takich cech nawet nie mają
                              wiadomości agencyjne ze starych z tradycjami agencji prasowych
                              takich jak Reuters. Największe zaufanie to darzę czasopisma fachowe
                              w których artykuł ma dwóch szanowanych w środowisku recenzentów, a i
                              tam zdarzają się wpadki.
                              Ogólnie bardziej wierzę wydaniu prasowemu GW niż portalowi, a
                              informację uważam za pewną, gdy powtórzy się w dwóch róznych mediach
                              powołujących się na RÓŻNE źródła informacji.
                              • maaac Re: Prowokacja 17.11.07, 10:09
                                :) przepraszam za pisownie wszystkie Trolle - spieszyłem się.
        • mwookash Ciekawe tylko 16.11.07, 10:31
          czy będzie podobna petycja w innej sprawie i podpisze się pod nią
          choć połowa tych ludzi. Już za miesiąc wiele karpi czekają trudne
          dni. Głodzenie w chlorowanej wodzie, noszenie w foliowej torbie,
          uderzanie w głowę i pod nóż. Won z takimi chrześcijanami???
    • ko2006 Re: Zabił psa, by stworzyć "dzieło sztuki" 16.11.07, 22:02
      Zgadzam sie w zupelnosci. Jesli ten "artysta" jest tak wrazliwy na
      los innych istot, i w ten sposob chcial naglosnic ich sytuacje,
      dlaczego nie posunal sie dalej? Przeciez na ulicach Ameryki
      Lacinskiej umieraja z glodu takze bezdomne dzieci...


      ewakwiecinska napisała:

      > sprawdźmy:
      > < - Tak samo jest z bezdomnymi osobami: gdy umierają z głodu na
      > ulicy, nikt nie zwraca na nie uwagi. Dopiero, gdy ludzie zobaczyli
      > umierającego bezdomnego w galerii jako dzieło sztuki,
      skoncentrowali
      > się na jego losie. To hipokryzja - mówi Vargas.
      >
      > Na zarzuty, że zabił człowieka, odpowiada: - Nie powiedziałbym, że
      > ten człowiek umarł.>
      >
      > gratuluję Panu Vargasowi, na pewno nie może czuć się hipokrytą.
      jest
      > mordercą. za uśmiercenie w podobny sposób istoty ludzkiej
      czekałaby
      > go niechybna surowa kara, w przypadku zwierzęcia obawiam się, że
      > znajdą się interpretatorzy lub co gorsza, obrońcy działań (nie
      > dzieła) samozwańczego artysty. czyż to nie hipokryzja?
    • allspice Re: Zabił psa, by stworzyć "dzieło sztuki" 17.11.07, 14:35
      Teraz kolej na 'tfurcę' - wpierw zagłodzić a potem patrzeć jak
      zdycha!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka