Dodaj do ulubionych

Kopalnia. Cmentarz

    • rita75 Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 13:39
      Najszczersze kondolencje.
      [*]
    • basia-51 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 13:53
      Słyszałam wczoraj straszny krzyk i płacz kobiety po ogłoszeniu
      nazwiska bliskiej osoby.Cały czas mnie prześladuje.Wyrazy głebokiego
      współczucia.
      • gklej Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:00
        wyrazy współczucia dla Rodzin. które straciły swoich najbliższych.
    • evangelos Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:05
      Moje serce jest przy Was w tej trudnej chwili. Chiałbym mocno, z
      całych sił przytulić Was do siebie...
      Myślę o Was... Niech Pan będzie z Wami
    • wyksztalciuch Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:05
      Będę się za Nich modlił.
    • keramo Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:06
      Głębokie wyrazy współczucia
    • olias Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:26
      szczerze współczuję. tak duzo sierot, tak dużo samotności.
    • zbigniew.zelmanski Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:31
      Wszystkim bliskim ofiarnych górników tragicznie poległych w
      podziemiach kopalni na Ukrainie składam najserdeczniejsze wyrazy
      wielkiego współczucia i ogromnego żalu. My Polacy kochamy Was bardzo
      i pomożemy ile w nas będzie sił.
      Zbigniew z Częstochowy.
    • zbigniew.mamys2 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:31
      Niech Was Bóg ma w opiece, a dobrzy ludzie nie opuszczają...[']
    • legolas7811 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:33
      Wicznaja Pamjat !!!
      • carrramba Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:50
        Szczere wyrazy wspolczucia.
    • set111 Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:48
      W głóchą północ, w snów tumanie, gdy znużyło mnie dumanie
      Nad księgami zapomnianej magii, znanej w dawnych dniach,
      Chyląc głowę nad foliałem, niespodzianie usłyszałem
      Chrobot, jakby ktoś nieśmiałym palcem skrobał znak na drzwiach.
      "Gość", mruknąłem, "tym sygnałem daje znać, że stanie w
      drzwiach:
      Skąd ten zimny pot i strach?"

      Och, pamiętam: wlókł się żmudnie grudzień, jak to zwykle
      grudnie,
      Po podłodze pełgał złudnie żar, co gasł już w siwych drwach.
      I pragnąłem, by nieskory świt prześwietlił wreszcie story,
      By oderwał od Lenory myśl zbłąkaną w niebios mgłach,
      Od Lenory, której imię do tej pory śpiewa w mgłach
      Chór anioła w moich snach.

      Lękiem się o serce otarł szelest purpurowych kotar,
      Grożąc cieniem, mrożąc drżeniem, które niosło się przez gmach;
      By nad tętnem rozszalałem zapanować, powtarzałem:
      "To gość jakiś tym sygnałem daje znać, że stanie w drzwiach;
      Tak, to późny gość"- szeptałem- "stanie wnet w otwartych
      drzwiach;
      Po cóż ten dziecinny strach?"

      Czując, że znów głos mi służy, nie wachałem się już dłużej:
      "Panie"- rzekłem- "czy też Pani- gościu, któryś pod mój dach
      Zbłądził- dowiedz się, mój panie, że to nocne chrobotanie,
      Gdy zabrzmiało niespodzianie w ścianie jakby lub przy
      drzwiach,
      Wziąłem zrazu za szmer myszy"- tu otwarłem drzwi; lecz w
      drzwiach,
      Mrok stał tylko, mrok i strach.

      Całą trwożną mocą wzroku wpatrywałem się w głąb mroku,
      Jakbym staną nad otchłanią nie widzianą w ludzkich snach;
      Ale ciemność trwała niema, świadcząc, że za drzwiami nie ma
      Żywej duszy; tylko trzema sylabami poprzez gmach
      Szept "Lenora!" niósł się z moich ust i echem poprzez gmach
      Wracał, drżąc w okiennych szkłach.

      Powróciłem więc od proga, czując, jak mi pożoga
      Duszę niszczy, jak się iskrzy głownia serca w gniewnych skrach.
      I znów chrobot przerwał ciszę. "Pewnie"- rzekłem- "wiatr
      kołysze
      Okiennicę, albo słyszę zgrzyt obluzowanych blach
      Jakiejś rynny; ten niewinny chrobot przerdzewiałych blach
      To nie powód, by czuć strach."

      Pchnąłem okno. I z łopotem skrzydeł, z czarnych piór furkotem
      Wdarł sięprzez nie szumnym lotem kruk, ptak święty w dawnych
      dniach.
      Musiał znać swą przeszłość- zatem, jakby gardził ludzkim
      światem,
      Z wielkopańskim majestatem zasiadł w ciszy tuż przy drzwiach,
      Na Atenie marmurowej tkwiącej w niszy tuż przy drzwiach:
      Siadł, a mnie ogarnął strach.

      Lecz przemogłem trwogi władzę: jakiś komizm był w powadze
      Ptaka- starca, odzianego w zdartych piór żałobny łach.
      "A to z waści kawał mruka!"- rzekłem kpiąco.- "Do kaduka,
      Tak wyleniałego kruka nie ma i na piekieł dnach!
      Zdradź mi, jakie nosisz imię na Hadesu mrocznych dnach?"
      Kruk zakrakał: "Kres i krach".

      Osłupiałem; czy to wszysko sen? jak mogło się ptaszysko
      Tak odezwać, jak orator, co na wylot zna swój fach?
      Choć w tym sensu było mało, przecież słusznie się zdawało
      Rzeczą całkiem niebywałą, że ptak, siedząc przy mych drzwiach,
      Na popiersiu marmurowym, bielejącym tuż przy drzwiach,
      Kracze schryple: "Kres i krach".

      Gęstą czernią na boginię czerń rzucając, kruk jedynie
      Parę słów wykrakał, jakby skakał w nich po kruchych krach.
      Potem milczał dłuższą chwilę- widać chciał rzec właśnie tyle-
      Lecz gdym rzekł: "Czy się nie mylę? czy zbłądziłeś pod mój
      dach",-
      Kruk zakrakał: "Kres i krach".

      Słysząc znów tych słów dźwięk nagi, więcej w nich znalazłem
      wagi:
      Brzemię wróżby spadło na mnie, jak na trumnę spada piach.
      "Pewnie"- spróbowałem zatem- "te dwa słowa są cytatem
      Z wieszcza, znużonego światem, wciąż skąpanym w krwi i łzach,
      Z mistrza, który swą lutnię stroił smutnie, cały w łzach,
      Na dwa tony: 'kres' i 'krach'?"

      Lecz wciąż miał nade mną władzę komizm tkwiący w tej
      powadze,
      Przeto w kąt, gdzie bielał marmur i gdzie czerniał ptak przy
      drzwiach,
      Pchnąłem mój obity skórą fotel, by w nim wszcząć ponurą
      Medytację nad naturą słów zrodzonych w zmierzchłych dniach,
      Zgłębiać głuchą wróżbę, którą ów ptak, w dawnych czczony
      dniach,
      Zawarł w krótkim: "Kres i krach".

      Gdym brnął przez hipotez listę, kruk źrenice swe ogniste
      Utkwił we mnie, jak szachista, gdy szyderczo syczy: "Szach!";
      Trwało to milczące starcie; spoglądałem nań uparcie,
      Głowę wsparłszy o oparcie: skóra, pekająca w szwach
      Lecz wciąż gładka, odbijała światło świec, a w czaszki szwach
      Huczał pogłos: "Kres i krach".

      I pojąłem w owej chwili: już się nigdy nie odchyli
      Na poduszki droga głowa, z iskrą światła w złotych brwiach...
      I załkałem: "Tak, niestety! Bóg cię skrapia wodą z Lety,
      Aby obraz tej kobiety nie nawiedzał cię już w snach!
      Tak, spal wszystkie jej portrety- wtedy ujrzysz w przyszłych
      snach..."
      Kruk dokończył: "Kres i krach"!
    • saabfc Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:58
      Wyrazy współczucia.
      Jesteśmy z Wami.
    • angelangela Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 15:00
      Wspolczuje z calego serca.
    • malgorzata.ewa.golab Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 15:10
      Bardzo Wam wszystkom współczujemy i łączymy się z wami w bólu po
      stracie najbliższych
    • stonoga00 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 15:14

      Łączę się w bólu z Rodzinami tragicznie zmarłych Górników .
    • witkac Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 15:21
      To straszna tragedia. My Ślązacy jesteśmy z Wami w tych strasznych chwilach.
      Niech Święta Barbara przyniesie Wam pociechę.
    • zaaado6 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 15:37
      Szczere z głębi serca wyrazy współczucia dla rodzin ofiar ,którzy
      zginęli na Ukrainie.Szans dla kolejnych ukraińskich górników ,oby Im
      się udało przeżyć.Wiem co to jest strata najbliższej osoby ,sama
      straciłam 2 lata temu 30 letniego syna i nigdy nie pogodzę się z
      jego śmiercią.Moje serce codziennie opłakuje a ból nie mija.Niech
      spoczywają w pokoju!!!!!!
    • poznan56 Jestesmy z Wami ! 20.11.07, 15:48
      Jeszcze jeden kamien na drodze cierpienia narodow Ukrainy i Rosji.
      Niech Bog pocieszy i otoczy opieka rodziny ofiar.
    • lott2 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 15:49
      Przekazuję najszczersze wyrazy współczucia rodzinom, które straciły
      bliskich w tej tragedii.Łączę się z Wami w bólu.
    • ekiel Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 16:19
      Jestem z Wami
      Janek z Łodzi
    • morfeusz_1 Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 16:28


      szczere wyrazy współczucia [*]



    • laskow108 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 16:40
      Ogromnie współczuję. Trudno nawet wyobrazić sobie Wasz smutek.
      Jedynie, co można w tej sytuacji powiedziec, to będźcie dzielni.
    • marseba Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 16:41
      Żal.Wielki żal.
      • szaki Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 16:46
        Brak mi słów. Łącze się w bólu.
    • stasia24 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 16:45
      Wyrazy współczucia dla ukraińskich rodzin!
    • mojeon Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 16:46
      współczuje
      łza się kręci w oku..
    • gothmucha Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 17:01
      Najszczersze wyrazy współczucia <'>

      Modlę się za Was i za tych, co zginęli...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka