basia-51 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 13:53 Słyszałam wczoraj straszny krzyk i płacz kobiety po ogłoszeniu nazwiska bliskiej osoby.Cały czas mnie prześladuje.Wyrazy głebokiego współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
gklej Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:00 wyrazy współczucia dla Rodzin. które straciły swoich najbliższych. Odpowiedz Link Zgłoś
evangelos Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:05 Moje serce jest przy Was w tej trudnej chwili. Chiałbym mocno, z całych sił przytulić Was do siebie... Myślę o Was... Niech Pan będzie z Wami Odpowiedz Link Zgłoś
olias Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:26 szczerze współczuję. tak duzo sierot, tak dużo samotności. Odpowiedz Link Zgłoś
zbigniew.zelmanski Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:31 Wszystkim bliskim ofiarnych górników tragicznie poległych w podziemiach kopalni na Ukrainie składam najserdeczniejsze wyrazy wielkiego współczucia i ogromnego żalu. My Polacy kochamy Was bardzo i pomożemy ile w nas będzie sił. Zbigniew z Częstochowy. Odpowiedz Link Zgłoś
zbigniew.mamys2 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:31 Niech Was Bóg ma w opiece, a dobrzy ludzie nie opuszczają...['] Odpowiedz Link Zgłoś
set111 Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 14:48 W głóchą północ, w snów tumanie, gdy znużyło mnie dumanie Nad księgami zapomnianej magii, znanej w dawnych dniach, Chyląc głowę nad foliałem, niespodzianie usłyszałem Chrobot, jakby ktoś nieśmiałym palcem skrobał znak na drzwiach. "Gość", mruknąłem, "tym sygnałem daje znać, że stanie w drzwiach: Skąd ten zimny pot i strach?" Och, pamiętam: wlókł się żmudnie grudzień, jak to zwykle grudnie, Po podłodze pełgał złudnie żar, co gasł już w siwych drwach. I pragnąłem, by nieskory świt prześwietlił wreszcie story, By oderwał od Lenory myśl zbłąkaną w niebios mgłach, Od Lenory, której imię do tej pory śpiewa w mgłach Chór anioła w moich snach. Lękiem się o serce otarł szelest purpurowych kotar, Grożąc cieniem, mrożąc drżeniem, które niosło się przez gmach; By nad tętnem rozszalałem zapanować, powtarzałem: "To gość jakiś tym sygnałem daje znać, że stanie w drzwiach; Tak, to późny gość"- szeptałem- "stanie wnet w otwartych drzwiach; Po cóż ten dziecinny strach?" Czując, że znów głos mi służy, nie wachałem się już dłużej: "Panie"- rzekłem- "czy też Pani- gościu, któryś pod mój dach Zbłądził- dowiedz się, mój panie, że to nocne chrobotanie, Gdy zabrzmiało niespodzianie w ścianie jakby lub przy drzwiach, Wziąłem zrazu za szmer myszy"- tu otwarłem drzwi; lecz w drzwiach, Mrok stał tylko, mrok i strach. Całą trwożną mocą wzroku wpatrywałem się w głąb mroku, Jakbym staną nad otchłanią nie widzianą w ludzkich snach; Ale ciemność trwała niema, świadcząc, że za drzwiami nie ma Żywej duszy; tylko trzema sylabami poprzez gmach Szept "Lenora!" niósł się z moich ust i echem poprzez gmach Wracał, drżąc w okiennych szkłach. Powróciłem więc od proga, czując, jak mi pożoga Duszę niszczy, jak się iskrzy głownia serca w gniewnych skrach. I znów chrobot przerwał ciszę. "Pewnie"- rzekłem- "wiatr kołysze Okiennicę, albo słyszę zgrzyt obluzowanych blach Jakiejś rynny; ten niewinny chrobot przerdzewiałych blach To nie powód, by czuć strach." Pchnąłem okno. I z łopotem skrzydeł, z czarnych piór furkotem Wdarł sięprzez nie szumnym lotem kruk, ptak święty w dawnych dniach. Musiał znać swą przeszłość- zatem, jakby gardził ludzkim światem, Z wielkopańskim majestatem zasiadł w ciszy tuż przy drzwiach, Na Atenie marmurowej tkwiącej w niszy tuż przy drzwiach: Siadł, a mnie ogarnął strach. Lecz przemogłem trwogi władzę: jakiś komizm był w powadze Ptaka- starca, odzianego w zdartych piór żałobny łach. "A to z waści kawał mruka!"- rzekłem kpiąco.- "Do kaduka, Tak wyleniałego kruka nie ma i na piekieł dnach! Zdradź mi, jakie nosisz imię na Hadesu mrocznych dnach?" Kruk zakrakał: "Kres i krach". Osłupiałem; czy to wszysko sen? jak mogło się ptaszysko Tak odezwać, jak orator, co na wylot zna swój fach? Choć w tym sensu było mało, przecież słusznie się zdawało Rzeczą całkiem niebywałą, że ptak, siedząc przy mych drzwiach, Na popiersiu marmurowym, bielejącym tuż przy drzwiach, Kracze schryple: "Kres i krach". Gęstą czernią na boginię czerń rzucając, kruk jedynie Parę słów wykrakał, jakby skakał w nich po kruchych krach. Potem milczał dłuższą chwilę- widać chciał rzec właśnie tyle- Lecz gdym rzekł: "Czy się nie mylę? czy zbłądziłeś pod mój dach",- Kruk zakrakał: "Kres i krach". Słysząc znów tych słów dźwięk nagi, więcej w nich znalazłem wagi: Brzemię wróżby spadło na mnie, jak na trumnę spada piach. "Pewnie"- spróbowałem zatem- "te dwa słowa są cytatem Z wieszcza, znużonego światem, wciąż skąpanym w krwi i łzach, Z mistrza, który swą lutnię stroił smutnie, cały w łzach, Na dwa tony: 'kres' i 'krach'?" Lecz wciąż miał nade mną władzę komizm tkwiący w tej powadze, Przeto w kąt, gdzie bielał marmur i gdzie czerniał ptak przy drzwiach, Pchnąłem mój obity skórą fotel, by w nim wszcząć ponurą Medytację nad naturą słów zrodzonych w zmierzchłych dniach, Zgłębiać głuchą wróżbę, którą ów ptak, w dawnych czczony dniach, Zawarł w krótkim: "Kres i krach". Gdym brnął przez hipotez listę, kruk źrenice swe ogniste Utkwił we mnie, jak szachista, gdy szyderczo syczy: "Szach!"; Trwało to milczące starcie; spoglądałem nań uparcie, Głowę wsparłszy o oparcie: skóra, pekająca w szwach Lecz wciąż gładka, odbijała światło świec, a w czaszki szwach Huczał pogłos: "Kres i krach". I pojąłem w owej chwili: już się nigdy nie odchyli Na poduszki droga głowa, z iskrą światła w złotych brwiach... I załkałem: "Tak, niestety! Bóg cię skrapia wodą z Lety, Aby obraz tej kobiety nie nawiedzał cię już w snach! Tak, spal wszystkie jej portrety- wtedy ujrzysz w przyszłych snach..." Kruk dokończył: "Kres i krach"! Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata.ewa.golab Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 15:10 Bardzo Wam wszystkom współczujemy i łączymy się z wami w bólu po stracie najbliższych Odpowiedz Link Zgłoś
stonoga00 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 15:14 Łączę się w bólu z Rodzinami tragicznie zmarłych Górników . Odpowiedz Link Zgłoś
witkac Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 15:21 To straszna tragedia. My Ślązacy jesteśmy z Wami w tych strasznych chwilach. Niech Święta Barbara przyniesie Wam pociechę. Odpowiedz Link Zgłoś
zaaado6 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 15:37 Szczere z głębi serca wyrazy współczucia dla rodzin ofiar ,którzy zginęli na Ukrainie.Szans dla kolejnych ukraińskich górników ,oby Im się udało przeżyć.Wiem co to jest strata najbliższej osoby ,sama straciłam 2 lata temu 30 letniego syna i nigdy nie pogodzę się z jego śmiercią.Moje serce codziennie opłakuje a ból nie mija.Niech spoczywają w pokoju!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
poznan56 Jestesmy z Wami ! 20.11.07, 15:48 Jeszcze jeden kamien na drodze cierpienia narodow Ukrainy i Rosji. Niech Bog pocieszy i otoczy opieka rodziny ofiar. Odpowiedz Link Zgłoś
lott2 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 15:49 Przekazuję najszczersze wyrazy współczucia rodzinom, które straciły bliskich w tej tragedii.Łączę się z Wami w bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 16:28 szczere wyrazy współczucia [*] Odpowiedz Link Zgłoś
laskow108 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 16:40 Ogromnie współczuję. Trudno nawet wyobrazić sobie Wasz smutek. Jedynie, co można w tej sytuacji powiedziec, to będźcie dzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
stasia24 Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 16:45 Wyrazy współczucia dla ukraińskich rodzin! Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Kopalnia. Cmentarz 20.11.07, 17:01 Najszczersze wyrazy współczucia <'> Modlę się za Was i za tych, co zginęli... Odpowiedz Link Zgłoś