zx22aw 20.11.07, 10:00 hipokryci. myśleli, że co oni tam będą robić? w ping ponga sobie grać? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kiviwa Nie jesteśmy zbrodniarzami 20.11.07, 10:35 A ja uważam, iż w tym wypadku wyrażenie "zbrodnia wojenna" jest grubo przesadzone! Tak nie można, nie można z taką łatwością przyrównywać tych żołnierzy do zbrodniarzy wojennych, gdyż zbrodniarze to ludzie pokroju Stalina, Pinocheta, etc. to zabójcy na wielką skalę...pomyślcie zanim oskafrżycie, zanim wydacie wyrok!!! Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Nie są??? 21.11.07, 09:23 Ciekawe co byś powiedziała gdyby to w Polsce jacyś obcy żołnierze ostrzelali Twój dom i „przypadkowo” zabili kogoś z Twoich najbliższych. Wtedy to też nie byłaby zbrodnia wojenna??? Mam zastrzeżenia do tych wyjaśnień. Po pierwsze jeśli ktoś raz kłamał by uniknąć konsekwencji to jaka jest gwarancja że – gdy dowiedziono mu kłamstwo – znów nie kłamie? Żadna! Po drugie. Odległość między wioską a punktem ostrzału była na tyle duża że – sami żołnierze to przyznali – można było bezpiecznie prowadzić ostrzał bez ryzyka dla wioski. Po trzecie. Żołnierze wiedzieli o wiosce i wiedzieli o tym że muszą zachować szczególną ostrożność. Co to za ostrożność gdy się strzela nie kontrolując każdego strzału? Dlaczego strzelano w tym przypadku serią? Po czwarte. Czy nie są interesujące przywołane w artykule opinie żołnierzy z tej samej bazy? Czy nie jest normalne że żołnierze w takich sytuacjach raczej wspierają swoich kolegów? Jeśli zamiast tego zarzucają im morderstwo kobiet i dzieci (znając jednocześnie realia) to chyba coś jest na rzeczy. Wreszcie po piąte czy nie jest uderzające to że oskarżeni rzekomo popłakali się ale nie z powodu tego co zrobili ale z obawy że mogą kogoś odesłać z misji (na której nieźle zarabiają) albo nawet z wojska wyrzucić??? Dla nich nie było problemem to że zabili, problemem było że mogą na tym kasę stracić. Tyle wątpliwości, wnioski każdy niech sobie sam wyciągnie. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Nie są??? 21.11.07, 09:31 ============================================ Lipke, spadaj na sosne. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Nie są??? 21.11.07, 09:53 Cóż za wspaniała argumentacja! Cóż za inteligencja! Jestem pod wrażeniem! Jeśli ci żołnierze byli na podobnym poziomie to chyba wszystko jest jasne. Zabić a reszta niech spada na sosnę. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Nie są??? 21.11.07, 10:12 georg_l napisał: > Cóż za wspaniała argumentacja! Cóż za inteligencja! Jestem pod > wrażeniem! > > Jeśli ci żołnierze byli na podobnym poziomie to chyba wszystko jest > jasne. Zabić a reszta niech spada na sosnę. > > Georg Lipke ============================================ Nie zapomnij tubki, zeby szyszki pompowac! Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Nie są??? 21.11.07, 10:19 Próżnoś replik się spodziewał Nie dam ci pstryczka ani klapsa Nie powiem nawet pies cię je.ał Bo to mezalians byłby dla psa Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Nie są??? 21.11.07, 10:36 georg_l napisał: > Próżnoś replik się spodziewał > Nie dam ci pstryczka ani klapsa > Nie powiem nawet pies cię je.ał > Bo to mezalians byłby dla psa =============================================== No, to pies ci morde lizal. Odpowiedz Link Zgłoś
drobny_rzezimieszek_niesiolek To nie są żołnierze. 21.11.07, 11:43 To tylko mordercy w mundurach. Teraz odbędą pokutę za swoje zbrodnie. Długą - do końca ich marnego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
manhu To skandal i zagrożenie dla Polski 21.11.07, 12:53 Skąd masz pewność? Taką samą jak przy "zbrodniarzu" doktorze łapówkarzu G.? Akcja przeciwko G. spowodowała zagrożenie dla wielu chorych, tu jest gorzej, bo żołnierze będą się bali strzelać!!! Paranoja!!! Dzięki czemu wielokrotnie się skompromitują (jak tchórze z Holandii w Srebrenicy), a i będą ginąć o wiele częściej. Będzie jak z policjantami, którzy boją się strzelać byle tylko bandytom nic się nie stało. Nie wiem, kto tu może zadziałać, ale żołnierze powinni być zwolnieni (dziś!), a sprawa błyskawicznie wyjaśniona, Prezydent od razu powinien ich ułaskawić nie czekając na wyrok. Trzymani za kratami mogą być (bez narażania bezpieczeństwa państwa) tylko przy bardzo mocnych i jawnych dowodach. Odpowiedz Link Zgłoś
drobny_rzezimieszek_niesiolek ,,Prezydent powinien ich ułaskawić nie czekając... 21.11.07, 13:18 ... na wyrok". Takiej bzdury jaką napisałeś jeszcze nie czytałem. Odpowiedz Link Zgłoś
kzegarmistrz Re: Nie są??? 21.11.07, 19:48 Georg- czy Ty znalazles sie kiedys w podobnej sytuacji??!!! Jestes infantylny i po prostu glupi.WIesz ilu zolnierzy ginie od tzw "friendly fire"??? w II swiatowej ok 28% zabitych to wlasnie od swoich! Czasami ulamek sekundy to zbyt dlugo aby podejmowac decyzje. Chlopcy popelnili blad ,ale nie sa mordercami!!Za takie cos w US Army co najwyzej idzie sie do karnego raportu. Gdzie drwa rabia tam wiory leca. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Nie są??? 21.11.07, 22:15 Jeszcze raz, jeśli to był wypadek to trudno – zdarza się. Jeśli to jednak było celowe działanie wynikające np. z chęci ukarania wrogiej ludności, to jest to zbrodnia którą powinna być ukarana. Czy żołnierze amerykańscy którzy znęcali się nad jeńcami nie zostali potępieni? Czy nie mieli sprawy w sądzie? Zbrodniarzy się nie toleruje! A jeśli chodzi o epitety, pokazują tylko Twój poziom. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
miranda333 Re: Nie są??? 28.11.07, 00:17 Ale tu sami debile!.szkoda,że weszłam na te stronę! Odpowiedz Link Zgłoś
miranda333 Re: Nie są??? 28.11.07, 00:15 ...Bo jak sie strzela pociskami,to naprawde nie wiadomo,gdzie trafią.Ponadto,to dowódca dał rozkaz,póżniej sie wycofał,a zastępca d-cy wykonał rozkaz wyższego stopniem...przełożonego dowodcy.Tak sie dzieje na wojnie,niestety.Dla mnie są niewinni!Prokur.Polskiej IV Rzeczp.robi hallo,bo boi sie o pozostałych wojskowych? Niech wycofa te nasze bidne chłopaki! Po co tam wogóle pojechali? Odpowiedz Link Zgłoś
kinskyart Re: Nie są??? 21.11.07, 11:25 a z którego fragmentu wywnioskowałeś, że któryś z żołnierzy popłakał się ze strachu przed odesłaniem z misji (na której Twoim zdaniem NIEŹLE zarabiają)? Z Twojego postu wali uprzedzeniem, Ty już wydałeś wyrok. Dobrze, że nie jesteś sędzią. Niestety obawiam się trochę o poziom prokuratorów i sędziów wojskowych. W wojsku kiedyś przynajmniej nie było takie ważne znalezienie winnego, jak szybkie znalezienie winnego. Może te czasy minęły. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Nie są??? 21.11.07, 11:47 „Jeden się popłakał. Zaczęły się gadki, co robić. Ktoś podrzucił pomysł: najlepiej powiedzieć, że z wioski szedł ostrzał” Masz tu ciąg zdarzeń. Odpowiedzią na płacz jest propozycja oskarżenia wieśniaków o atak. Czy tak się pociesza kogoś kto rozpacza po ludziach których przypadkowo zabił? Nie! Tak się uspokaja kogoś kto boi się konsekwencji. A że nie przewidywali większych problemów... Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Nie są??? 21.11.07, 15:29 georg_l napisał: Czy tak się pociesza kogoś kto > rozpacza po ludziach których przypadkowo zabił? Nie! Tak się > uspokaja kogoś kto boi się konsekwencji. > A że nie przewidywali większych problemów... > > Georg Lipke No, ja też bym się spodziewał konsekwencji. Wybacz, proszę porównanie, bo zbyt płytkie, ale dziecko, które zbije ukochany wazon mamusi, boi się jej reakcji bez względu na to, czy zrobiło to celowo, czy przypadkiem. Zabili cywilów. To trauma i nie sądzę, by wojsko przygotowywało ich do czegoś takiego. Lęk przed odpowiedzialnością jest częścią tej traumy. Tu znów widzę błąd oficerów, powinni sie od razu wziąć za tych gości, wyjaśnić sprawę i pomóc im, jeśli okazałoby się, że są niewinni. Zamiast tego przystali na zatuszowanie sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kenji30 Re: Nie są??? 21.11.07, 15:03 Zgadzam sie z Twoja argumentacja. Jest logiczna. A ci zolnierze powinni poniesc kare. Tylko potwierdza sie teoria, ze na wojnie najbardziej traca niewinni. Odpowiedz Link Zgłoś
virtualtrancer Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 10:00 Zgadzam sie z Toba. Co innego by bylo gdyby weszli do wioski, postawili mieszkancow pod sciana i rozstrzelali ich. Wtedy taki czyn nazywa sie zbrodnia wojenna. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 10:09 Istotna jest motywacja – nie sposób wykonania. Jeżeli ostrzał wioski był wypadkiem to zgoda – powinni odpowiadać za niedbalstwo ale nie za zbrodnię wojenną. Oni jednak przyznali, że to nie było niedbalstwo tylko że celowo ostrzelali wioskę!!! Tłumaczyli to rzekomym ostrzałem z wioski. Jeżeli ktoś celowo prowadzi ostrzał moździerzowy wioski z cywilami to trudno nie przypisać mu zamiaru (ewentualnego) pozabijania tych cywili. W takiej sytuacji to czy zrobi to z moździerza czy wejdzie do wioski i będzie zabijał strzałem w tył głowy to już nieistotne szczegóły. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz kiepsko ze zrozumieniem 21.11.07, 10:31 georg_l napisał: > Istotna jest motywacja – nie sposób wykonania. > Jeżeli ostrzał wioski był wypadkiem to zgoda – powinni odpowiadać za > niedbalstwo ale nie za zbrodnię wojenną. > Oni jednak przyznali, że to nie było niedbalstwo tylko że celowo > ostrzelali wioskę!!! Tłumaczyli to rzekomym ostrzałem z wioski. Nie doczytałeś chyba. Twerdzą że ostrzał był przypadkowy (przesuniecie moździeża, wadliwe ładunki). Nigdzie nie podali że celowo strzelali w wioskę. Gdy sie okazało że ostrzelali wioske to próbowali to tłumaczyc strzałami z wioski. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: kiepsko ze zrozumieniem 21.11.07, 10:58 > Nigdzie nie podali że celowo strzelali w wioskę. W pierwszej wersji nie twierdzili że ostrzał wioski był przypadkowy. Twierdzili że było to zamierzone działanie związane z atakiem z wioski. Mając na uwadze opinię zawartą w artykule że wioska była w bezpiecznej odległości od domniemanego punktu obserwacyjnego twierdzenie o celowym ostrzale wioski wydaje się prawdopodobne. Zwróć też proszę uwagę na fakt iż żołnierze byli przekonani o swojej bezkarności („przecież jacyś amerykanie bez mrugnięcia okiem zastrzelili dwóch cywili i nikt z tego problemu nie robił”). Byli przekonani że jeżeli już ktoś robiłby im jakieś problemy to co najwyżej odeślą ich do kraju – w skrajnym przypadku wyrzucą kogoś z wojska. Raczej trudno przyjąć że tak bardzo obawiali się kary (w którą specjalnie nie wierzyli) że kłamali chcąc zatuszować sprawę wypadku. Tłumaczenia żołnierzy od początku są niewiarygodne, brak w tym logiki. Wiadomo że raz kłamali, prawdopodobnie nadal kłamią. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
caleebius Re: kiepsko ze zrozumieniem 21.11.07, 11:15 widzę że tłum już wydał wyrok. Teraz trzeba jedynie zlinczować. Jak już kolega pisał : wymyślili to kłamstwo po przypadkowym ataku na wioskę. Ten atak był przypadkowy i w to jestem w stanie uwierzyć bo strzelałem z moździerza w wojsku i wiem że jeden stopień przechylenia rury może skutkować w 100 m odległości na jaką poleciał pocisk. Wystarczy że tych stopni było kilka a o to nie trudno, do tego przez przypadek założono słabszy ładunek - o pomyłkę też nietrudno i pocisk poleciał bliżej niż powinien. To że ktoś tam mówił że amerykanie kogoś zastrzelili i nic im nie było z tego to nie było przeświadczenie o swojej nietykalności tylko rozgoryczenie że za pomyłkę mogą zapłacić jak za zbrodnię wojenną a inni za mord nie zapłacili w ogóle. A to czy kłamią czy nie to rozstrzygnie sąd a nie Ty. W przeciwieństwie do Ciebie ja nie mówię że są winni albo że nie są winni, tylko dostrzegam fakty, które Ty ignorujesz żeby udowodnić ich winę. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l audiatur et altera pars 21.11.07, 11:34 Nie przesądzam o ich winie!!! Też uważam że sprawę należy dokładnie zbadać, odnoszę jednak wrażenie że przygotowuje się grunt pod ukręcenie sprawie łba. Zdaję sobie sprawę że nieznaczna zmiana konta może znacząco zmienić miejsce uderzenia pocisku. Problemem jest to że tu miejsce w które trafiono po pierwsze było dość odległe od zamierzonego celu (co mogło się zdarzyć) a po drugie była to akurat mała wioska. Przypadkowe trafienie w wioskę jest już znacznie mniej prawdopodobne niż chybienie. Co do rozstrzygania o winie (jeszcze raz) – zwróć uwagę że nie przesądzam o ich winie. Wskazuję jedynie co budzi moje wątpliwości. Mam takie samo prawo mieć zastrzeżenia do ich linii obrony jak Ty masz do wiary w ich wersję. A że uwypuklam te fakty które są przeciw nim, cóż, autor artykułu jest wyraźnie po ich stronie, podobnie jak zapewne większość osób tutaj – ktoś musi bronić drugiej strony. W przeciwnym wypadku możemy pójść za głosem tłumu i uznać ich za niewinnych a wręcz za bohaterów narodowych. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
caleebius Re: audiatur et altera pars 21.11.07, 11:46 nie mówię żeby ich uznawać za bohaterów bo to im się nie należy, nie przeginaj w drugą stronę. Masz oczywiście prawo do własnego zdania, ale ja mam wrażenie że niektórzy chcą już na szybko osądzić i skazać ... może się mylę ale naoglądałem się konferencji prasowych Ziobry i mam takie skrzywienie. Jest więcej okoliczności przemawiających za tym że to nie zbrodnia tylko pomyłka, nawet paradoksalnie to kłamstwo przemawia za tym. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: audiatur et altera pars 21.11.07, 11:51 Możliwe że jest tak jak twierdzisz, możliwe że są niewinni. Wiem jednak że nasze sądy nie są niezawisłe i że ton w mediach ma znaczący wpływ na ocenę sądu. Dlatego też uważam za ważne by – gdy przeważają wypowiedzi w ich obronie – wskazywać również drugą stronę medalu. Możliwe bowiem jest i to że są winni. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz ech lipke, kłamco 21.11.07, 23:07 georg_l napisał: > Nie przesądzam o ich winie!!! > Też uważam że sprawę należy dokładnie zbadać, odnoszę jednak > wrażenie że przygotowuje się grunt pod ukręcenie sprawie łba. No gdzie tam. Napisałes tylko: "Jeżeli ktoś celowo prowadzi ostrzał moździerzowy wioski z cywilami to trudno nie przypisać mu zamiaru (ewentualnego) pozabijania tych cywili. W takiej sytuacji to czy zrobi to z moździerza czy wejdzie do wioski i będzie zabijał strzałem w tył głowy to już nieistotne szczegóły." Gdzie tam. Wcale nie przesądziłeś o ich winie. > > Zdaję sobie sprawę że nieznaczna zmiana konta może znacząco zmienić > miejsce uderzenia pocisku. Problemem jest to że tu miejsce w które > trafiono po pierwsze było dość odległe od zamierzonego celu (co > mogło się zdarzyć) a po drugie była to akurat mała wioska. > Przypadkowe trafienie w wioskę jest już znacznie mniej prawdopodobne > niż chybienie. Boze co za głupoty. Wpierw piszesz że małe poruszenie moździerza moze "może znacząco zmienić miejsce uderzenia pocisku" a po chwili piszesz " miejsce w które trafiono po pierwsze było dość odległe" A "znacząco zmienić" to jak rozumuem mniej niż "dośc odległe"??? Ile metrów to znacząco zmienic? A wioska była mała - ile to jest mała wioska? 100m na 100m to mała? A może 1km na 1km to mała wioska? Wioska to nie obszar 2m kwadratowych. nawet mała wioska to obszar jednak dosyć duży i nie tak trudno w niego trafić. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Najpierw trzeba umieć myśleć i czytać 22.11.07, 08:41 Ta wioska to były trzy domy. Domy tam nie są duże i raczej nie były w dużej odległości od siebie – nie był to więc jakiś bardzo duży cel. Przyjmijmy że wioska zajmowała ćwierć hektara (i tak za dużo). Obszar na który mógł spaść pocisk przy założonej zmianie konta to jakieś 4 km2 (koło o promieniu większym niż 1 km) czyli 400 hektarów. Jak łatwo policzyć jest to obszar 1200 razy większy od prawdopodobnej powierzchni wioski – prawdopodobieństwo trafienia we wioskę jest więc jak 1 do 1200 (a nawet mniejsze bo im dalej od planowanego celu tym mniejsze prawdopodobieństwo a wioska była w pobliżu granicy błędu). Nawet uwzględniając przypadkową zmianę konta i możliwość uderzenia pocisku w znacznej odległości od celu prawdopodobieństwo przypadkowego trafienia we wioskę jest znikome. Niestety, żeby do tego dojść trzeba umieć myśleć (i liczyć). Co do przesądzania o winie to zwróć uwagę że zdanie zaczęło się od słowa „jeżeli”. To nie było twierdzenie! Cały czas tu piszę o dwóch możliwościach, w kontekście jednej z nich – jeżeli by przyjąć że to ona jest prawdziwa – stwierdziłem że byliby zbrodniarzami. Należy nauczyć się czytać! Na koniec jeszcze jedna sprawa – dziś już wiadomo że niektórzy żołnierze przyznali się do celowego (a nie przypadkowego) ostrzału wioski. Wprawdzie nadal nie przesądza to o ich winie ale moje wątpliwości co do podanej wczoraj wersji są jeszcze bardziej zasadne. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Poprawka 22.11.07, 10:23 Przepraszam, winno być oczywiście prawdopodobieństwo 1 do 1600 a nie do 1200. Zastanawiałem się nad obszarem 3 i 4 km2, ostatecznie zmieniłem z 3 na 4 i z 300 na 400 hektarów – zapomniałem tylko zmienić prawdopodobieństwo. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: Najpierw trzeba umieć myśleć i czytać 27.11.07, 22:44 georg_l napisał: > Ta wioska to były trzy domy. Domy tam nie są duże i raczej nie były > w dużej odległości od siebie – nie był to więc jakiś bardzo duży > cel. Przyjmijmy że wioska zajmowała ćwierć hektara (i tak za dużo). > Obszar na który mógł spaść pocisk przy założonej zmianie konta to > jakieś 4 km2 (koło o promieniu większym niż 1 km) czyli 400 > hektarów. Jak łatwo policzyć jest to obszar 1200 razy większy od > prawdopodobnej powierzchni wioski – prawdopodobieństwo trafienia we > wioskę jest więc jak 1 do 1200 (a nawet mniejsze bo im dalej od > planowanego celu tym mniejsze prawdopodobieństwo a wioska była w > pobliżu granicy błędu). Nawet uwzględniając przypadkową zmianę konta > i możliwość uderzenia pocisku w znacznej odległości od celu > prawdopodobieństwo przypadkowego trafienia we wioskę jest znikome. > Niestety, żeby do tego dojść trzeba umieć myśleć (i liczyć). Jak rozumiem usiłujesz udowodnić że wręcz nie da się w taką wioskę trafić? co za róznica czy prawdopodobieństow wynosi 1:1600 czy 1: 50.000? W przypadu wypadku to nie ma wielkego znaczenia - tutaj trzeba udowodnić coś innego chyba? (do obliczeń sie nawet nie odnoszę bo z palca sobie można wyssac dowolne założenia) Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Najpierw trzeba umieć myśleć i czytać 28.11.07, 14:36 Wydawało mi się że skoro trudno Ci zrozumieć innych (np. mnie) to przynajmniej nie masz problemów ze zrozumieniem siebie samego. ;-) Najwyraźniej pomyliłem się. Z mojej wypowiedzi wyciągnąłeś dwa stwierdzenia. Jedno, w którym zgadzam się że nawet niewielka zmiana kąta może wpłynąć na miejsce uderzenia pocisku. Drugie, w którym twierdzę że miejsce trafienia było dość odległe i w związku z tym prawdopodobieństwo przypadkowego trafienia było dość małe. Zdania te uznałeś za sprzeczne. Pokazałem że sprzeczne nie są. Nie udowadniałem że przypadkowe trafienie jest niemożliwe – odpowiedziałem na Twoje zarzuty. Do obliczeń się nie odnosisz bo musiałbyś przyznać mi rację. Nawet jeślibyś dowiódł że należy przyjąć inne wartości to prawdopodobieństwo przypadkowego trafienia nadal będzie bardzo małe (co zresztą potwierdzili żołnierze w komentowanym artykule). Piszesz że dowieść trzeba nie małego prawdopodobieństwa tylko czegoś innego – oczywiście. Toteż zwróciłem uwagę na fakt że oskarżeni żołnierze kłamali (w pierwszej wersji zdarzeń) – jest to fakt nie wymagający dalszego dowodzenia (sami dawno się przyznali). Zwróciłem uwagę na nieścisłości w drugiej wersji zdarzeń. Jak się okazało słusznie, bowiem i druga wersja okazała się zmyślona (przyznali się). W ostatniej wersji jaka do mnie dotarła żołnierze zeznali że jechali już z zamiarem ostrzelania wioski – zatem to nie był żaden wypadek. Co więcej, ustalono już (z przesłuchania żołnierzy) że strzelali chociaż wiadomo było że we wiosce są cywile. W świetle powyższego uważam że są winni zbrodni wojennej – to już jest niemal pewne (no chyba że podważy się zeznania świadków). Problemem już nie jest to czy ale to kto i w jakim zakresie odpowiada za tę zbrodnię. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
kinskyart Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 11:28 Nie mogę Cię już czytać. GDZIE to wyczytałeś, że celowo ostrzelali wioskę. Co z tobą? Ochłoń. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 11:39 Czy naprawdę tak trudno zrozumieć prosty tekst? Jeżeli tłumaczyli (w pierwszej wersji) że ostrzelali wioskę w odpowiedzi na atak to chyba nie zrobili tego przypadkowo, prawda? Ostrzał w odpowiedzi na atak nie można uznać za przypadkowy. Jeżeli ktoś Cię atakuje a Ty wyciągasz pistolet i strzelasz mu w klatkę piersiową to chyba śmieszne byłoby gdybyś się później tłumaczył że zabiłeś go przypadkowo. Rozumiesz już? Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
a_net Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 14:28 oj Georgu, Georgu, widzę że inteligentny z Ciebie człowiek, ale nie potrafisz zrozumieć jednej prostej rzeczy... Tłumaczenie było takie a nie inne bo pocisk przypadkowo TRAFIŁ w wioskę - to, że ostrzał był odwetem za atak talibów według żołnierzy w tamtych warunkach miało byc po prostu dobrym wytłumaczeniem, według nich prawdopodobnie lepszym niż zwykły błąd w sztuce. moze rzeczywiście mysleli ze tam sa talibowie, moze mysleli ze skoro Amerykanom gorsze rzeczy uchodza na sucho to jakos nikt z dowodztwa nie bedzie dochodził przyczyn? W warunkach stresu bojowego rózne rzeczy przychodzą ludziom do głowy. natomiast równiez uwazam ze zbrodnia wojenna to zbyt mocny zarzut. Zbrodnia wojenna jest wtedy, gdy człowiek z premedytacja zabija niewinnych ludzi, a nie wierze żeby ci żołnierze z premedytacja strzelali do kobiet i dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 14:49 Też nie wierzę by z premedytacją i pełną świadomością strzelali do bezbronnych kobiet i dzieci. Nie jest jednak dla mnie pewne to, że ktoś żyjący w stałym stresie nie zacznie widzieć wrogów tam gdzie ich nie ma. Nie uważam za pewne tego, czy patrząc na wioskę widzieli kobiety i dzieci czy tylko wrogą ludność i zapewne partyzantów. Nie jest dla mnie pewne czy w którymś momencie nie dochodzi do głosu chęć odwetu na wrogach (nie kobietach i dzieciach – tych z kilometra się nie widzi). Oczywiście, jest możliwe a nawet wysoce prawdopodobne że wszystko wyglądało tak jak twierdzisz – protestuję jednak przeciw narzucaniu (przed wyrokiem w tej sprawie) tej jednej wersji, ponieważ możliwe jest również to że wszystko wyglądało zupełnie inaczej niż przedstawiają to żołnierze (którzy są zainteresowani przedstawieniem sprawy w taki właśnie sposób). I dalej. Jeśli to był wypadek (to trzeba dopiero ustalić), nawet zawiniony to jestem po stronie żołnierzy (i opowiadam się za odstąpieniem od kary). Jeśli jednak to nie był wypadek tylko celowe działanie w odwecie, to oczywiście jest to zbrodnia wojenna i jako taka musi być traktowana. Oczywiście i tu daleki jestem od bardzo surowego karania (są okoliczności łagodzące) niemniej raczej zasłużyliby w takiej sytuacji na (może nie bardzo) surową karę (która jednak ma również działać profilaktycznie). Pozdrawiam Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
onioni Georg Lipke - ale ty pier...isz, że głowa boli! 21.11.07, 16:57 > Czy naprawdę tak trudno zrozumieć prosty tekst? - a czy tak trudno zrozumieć, że raczej nikt by celowo w wioske nie strzelał, bo moga wyrzucić z woja. Druga sprawa, po co strzelac do wisoki celowo, by potem ich ratować? %-) Dla mnie sprawa jest jasna, mogli strzelać a pomyłki się zdarzą. Wojna z gruntu jest niesprawiedliwa, ale cóż - jak już jest, to nie rozumiem, jak ktoś ma być karany za wykonywanie swoich czynności! Nie wierz, e oddali strząły celowo! Więc jesli była to pomyłka, to nie powinni byc karani. Co najwyżej jakaś nagana, że kiepsko strzelają. Ale z tego co wiem, kazdmu może zdarzyc się bład. I trzecia sprawa. Wisoka pewno widziała, jak tam talibowie montuja ładunki! Nie ulega dla mnie watpliwości, że sami przyczynili się do tego zagrożenia! Mogli powiedzieć jadącym, że cos jest podłożone lub choć prosić talibów, by podkładali to dalej od wioski, by odpwoeidzialnośc nie spadła na wisoke! Wojna to wojna, a ty pier.... jak potłuczony. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Jeśli tak myśleli ci żołnierze to są zbrodniarzami 21.11.07, 22:03 Czy nigdy się nie zdarzyło, że podczas działań wojennych żołnierze dopuszczali się zbrodni? Wielokrotnie się tak zdarzało, nie ma więc powodu by zakładać że coś takiego nie mogło się zdarzyć i teraz. A jeśli jedyną motywacją dla żołnierzy do tego by nie zabijać cywili ma być obawa że wyrzucą ich z wojska to taka postawa jest niedopuszczalna i takie osoby nigdy nie powinny znaleźć się w wojsku. Dlaczego strzelać by później ratować? Bo czasem najpierw się strzela a myśli dopiero później. Czytając to co napisałeś zastanawiam się czy z Tobą nie było podobnie. To czy ostrzał wioski był wypadkiem (nie pomyłką!), należy sprawdzić. Jeśli to był wypadek to trudno – zdarza się i trzeba to zaakceptować. Jeśli zaś to nie był wypadek to powinni odpowiadać za zbrodnię. Może we wiosce wiedzieli, może żołnierze tak właśnie myśleli i ostrzelali tę wioskę za karę. Jeśli myśleli tak jak Ty to oczywiście są zbrodniarzami. Nie można wymagać od ludności okupowanego kraju by współpracowała z siłami okupacyjnymi. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
zetisdead Czegoś nie doczytałem? 21.11.07, 12:40 "Na pewno nie strzelał w wioskę, tylko kilkanaście stopni w bok. Jakby strzelał w wieś, w murach byłyby pociski. Niech je prokurator pokaże!" A dalej: " Po ostatniej serii zobaczyliśmy przez lornetki, jak z tej małej osady wybiegają na wszystkie strony ludzie. A sama wieś wyglądała tak, jakby coś się tam zapaliło, kurz zaczął się z niej unosić. Jakiś Pasztun biegł w naszą stronę, machał rękami i krzyczał. Jak już dobiegł, pierwszy powiedział, że w osadzie są ranni." I jeszcze: "- Po serii dowódca plutonu wydał polecenie, żeby wstrzymać ostrzał. Trzy hummery ruszyły do osady. Co tam zobaczyliśmy, to już wiadomo. Zabite i poranione dzieci, kobiety, makabra." Dla mnie to sie raczej kupy nie trzyma Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Czegoś nie doczytałem? 21.11.07, 15:40 "W tym czasie strzelec z jednego hummera oddał serię w góry." Nie wiem co montują na hummerach, ale zaręczam, że nie moździerze. Z moździerzy trudno (delikatnie mówiąc) też strzelać seriami. A zatem najpierw koleś z hummera oddał trzy serie z jakiegoś ciężkiego karabinu, gdzieś z boku wioski. Potem goście zaczęli ostrzał z moździerzy i w wyniku tego, źle wykonanego ostrzału doszło do masakry. Śladów po pociskach karabinowych w wiosce nie znajdziesz, po ostrzale moździerzy tak. Czy teraz jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
antoni61 Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 12:43 kiviwa napisała: > A ja uważam, iż w tym wypadku wyrażenie "zbrodnia wojenna" jest > grubo przesadzone! Tak nie można, nie można z taką łatwością > przyrównywać tych żołnierzy do zbrodniarzy wojennych, gdyż > zbrodniarze to ludzie pokroju Stalina, Pinocheta, etc. to zabójcy na > wielką skalę...pomyślcie zanim oskafrżycie, zanim wydacie wyrok!!! Bardzo ciekawa wypowiedź - a gdyby to była twoja rodzina która ginie z rąk tych nasszch żołnierzy - to może , czy to jest zbrodnia !? Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 15:18 Nie w kwestii ilości tu rzecz. Czy żołnierz zamorduje jednego czy dziesięć tysięcy, czy milion niewinnych cywili, zawsze zostaje zbrodniarzem wojennym. Różnica polega na czym innym. Po pierwsze, z wypowiedzi żołnierzy wynika, że nie mieli pojęcia, że strzelają w cywilów. Po drugie, że zastosowali się do przyjętej - a zatem jak można się spodziewać zaakceptowanej przez przełożonych - taktyki. Po trzecie w działaniach stosowali zalecenia przełożonego. W takim przypadku, jeśli ktoś miałby być sądzony, to ich dowódcy. Żołnierz nie może być oskarżany o zbrodnię wojenną, gdy jego dowódca mówi mu: "ostrzelaj te góry, bo tam siedzi nieprzyjacielski oddział" i ten rozkaz zostaje wykonany. Gdyby mieli rozkaz ostrzelać cywili i wykonali go - byliby winni. W sytuacji, do której doszło są niewinni. Jeśli nie kłamią, nie może być innego wyroku. Inna sprawa, to postępowanie w stosunku do ich dowódców. Odpowiedz Link Zgłoś
c.rayback Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 16:18 Dokladnie tak.Od siebie dodam tylko, ze nie wierze w to, ze chlopaki ostrzelali wioske celowo, celem pacyfikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
zx22aw wyjaśnienie 20.11.07, 10:49 niestety, w wyniku niefortunnego skrótu moja wypowiedź nabrała zupełnie innego, przeciwnego do zamierzonego sensu. wyjaśnię: hipokryci to Ci, którzy ich tam wysłali. najpierw wysyłają żołnierzy na wojnę, a potem oskarżają, zapominając że wojna to nie obóz harcerski. aresztowanych żołnierzy i ich rodziny oraz kolegów, wszystkich którzy mogliby się poczuć dotknięci moim wpisem, za niefortunny skrót przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Jak to "wysłali"? Sami pojechali. 21.11.07, 08:34 Po pierwsze sami pojechali. A po drugie żołnierz jest po to żeby umrzeć. Nawet w "Czterech pancernych" uczyli, że "zginąć-to żołnierska rzecz". Ci frajerzy z Afganistanu i Iraku nie mogą tego zrozumieć. Powinni ich sądzić w Afganistanie i powiesić. Interes Polski tego wymaga, zaoszczędzi się w budżecie. Odpowiedz Link Zgłoś
zaggi Re: Jak to "wysłali"? Sami pojechali. 21.11.07, 09:09 Czy ty wiesz co piszesz?! Tak łatwo wydajesz wyroki "powieszenia" innych ludzi (naszych rodaków), a jako argument wysuwasz "zaoszczędzone pieniądze w budżecie"?! Zauważ, że jesteś gorszy od nich. TY publicznie wydajesz na kogoś wyrok, mimo że nie byłeś na żadnej wojnie, w żadnym permanentnym stanie zagrożenia i stresu, po prostu jesteś hipokrytą i ignorantem, który pewnie w takiej sytuacji narobił by w gacie przy pierwszej lepszej okazji. Jak zwykle najlepiej zarzuty stawiają laicy zza ekranu. Ktoś to musi robić, świat to nie bajka człowieku. A wypadki przy pracy się zdarzają (w tym wypadku praca polega na zabijaniu i jednoczesnym przeżyciu). Mówiąc o zbrodniarzach wojennych przyrównujesz ich do największych zbrodniarzy XX w. Popełnili błąd i będą musieli za to zapłacić i uporać się z własnym sumieniem. Ale to nie zbrodnia, to zupełnie inna kategoria. Jak żołnierz zabije "przez przypadek" grupę cywilów to jest zbrodniarzem, jak pirat drogowy po wpływem wjedzie w grupę dzieci idących ze szkoły, czy w ludzi na przystanku to kim jest?? No kim? Zastanów się co piszesz, a później feruj wyroki. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Jak to "wysłali"? Sami pojechali. 21.11.07, 09:41 zaggi napisał: > Czy ty wiesz co piszesz?! Tak łatwo wydajesz wyroki "powieszenia" innych ludzi > (naszych rodaków), a jako argument wysuwasz "zaoszczędzone pieniądze w budżecie > "?! > > Zauważ, że jesteś gorszy od nich. TY publicznie wydajesz na kogoś wyrok, mimo ż > e > nie byłeś na żadnej wojnie, w żadnym permanentnym stanie zagrożenia i stresu, p > o > prostu jesteś hipokrytą i ignorantem, który pewnie w takiej sytuacji narobił by > w gacie przy pierwszej lepszej okazji. Jak zwykle najlepiej zarzuty stawiają > laicy zza ekranu. > > Ktoś to musi robić, świat to nie bajka człowieku. A wypadki przy pracy się > zdarzają (w tym wypadku praca polega na zabijaniu i jednoczesnym przeżyciu). > Mówiąc o zbrodniarzach wojennych przyrównujesz ich do największych zbrodniarzy > XX w. Popełnili błąd i będą musieli za to zapłacić i uporać się z własnym > sumieniem. Ale to nie zbrodnia, to zupełnie inna kategoria. > > Jak żołnierz zabije "przez przypadek" grupę cywilów to jest zbrodniarzem, jak > pirat drogowy po wpływem wjedzie w grupę dzieci idących ze szkoły, czy w ludzi > na przystanku to kim jest?? No kim? > > Zastanów się co piszesz, a później feruj wyroki. ==================================================== Za to ty masz bojowe, wieloletnie doswiadczenie, he, he. Na grach komputerowych to wyglada zupelnie inaczej, szczawiku. Odnoszenie sytuacji BOJOWYCH do zycia codziennego, jast tak samo trafne, jak modlitwa za zdrowie umarlaka na jego grobie. Lepiej juz nie zabieraj glosu, bo nawet nie masz pojecia, w jakie sfery dzialania czlowieka wstepujesz. Powtarzam: daruj sobie, i wroc do ksiazek. Odpowiedz Link Zgłoś
purcman1 Re: Jak to "wysłali"? Sami pojechali. 21.11.07, 11:25 ...> bojowe, wieloletnie doswiadczenie, he, he. > Na grach komputerowych to wyglada zupelnie inaczej, szczawiku. > > Odnoszenie sytuacji BOJOWYCH do zycia codziennego, jast tak samo > trafne, jak modlitwa za zdrowie umarlaka na jego grobie. > Lepiej juz nie zabieraj glosu, bo nawet nie masz pojecia, w jakie > sfery dzialania czlowieka wstepujesz. > > Powtarzam: daruj sobie, i wroc do ksiazek. może to Ty sobie daruj "szczawiku" ?? to co piszesz ani składne gramatycznie ani merytorycznie nie jest - po co się pocisz dziecko ? weź kredki, narysuj coś, mamę, siostrę czy jakiegos psa - bez sensu mądrzysz się na tym forum - ew. bluzgasz - żałosne ... a co do tematu to naprawdę ludzie nie mają umiaru i szukają sensacji - "zbrodniarze wojenni" ??? - co to za teksty ! polski rząd powinien bronić jak tylko się da tych żołnierzy - a to dlatego że sam ich tam wysłał ! - to są działania wojenne i czy się komuś podoba czy nie takie sytuacje moga mieć miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur No więc wyobraź sobie, że byłem w podobnej sytuacj 21.11.07, 12:01 Z grupą ludzi byliśmy bez amunicji w szuwarach, a polował na nas pojebus w polskim mundurze. Akcja odbywała się w 1990 roku, ale nie powiem gdzie, bo będzie łatwo skojarzyć. Różnica jest taka, że pojebus poszedł do armii z własnej woli, a ja miałem do wyboru "zaszczytną służbę", więzienie, albo emigrację na min. 10 lat. Nie obrażam nikogo, takie mam o nich zdanie i już. Bo co można sądzić o facecie, który zostawia rodzinę na tak długi okres, funduje im takiego stresa za garść srebrników. Jak chcesz nazywaj ich bohaterami, ale mnie do tego nie przekonuj, nie w tym wypadku. Niepotrzebnie dorabiacie ideologię. Ja ich nie wysyłałem i nie chcę, żeby tam byli. Tylko jakoś to jest tak skonstruowane, że każą mi za to płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Jak to "wysłali"? Sami pojechali. 21.11.07, 13:53 Jeżeli to był wypadek to nawet mając na uwadze fakt że byłby to wypadek zawiniony przez tych żołnierzy uważam że nie należy ich karać – starczy tego co już dostali. Jeśli jednak to nie był wypadek, to nie wolno ich jakoś specjalnie łagodnie traktować – w takiej sytuacji byliby to zwykli mordercy których należałoby przykładnie surowo ukarać. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Jak to "wysłali"? Sami pojechali. 21.11.07, 13:15 Pirat drogowy który pod wpływem wjeżdża w grupę dzieci (i zabija parę) jest zbrodniarzem. Taki czyn w myśl KK jest zbrodnią (art. 7 § 2 KK – określenie co jest zbrodnią oraz art. 173 w związku z art. 178 KK – dolna granica zagrożenia karą). A tu też przecież można tłumaczyć że on nie chciał. Że wypił tylko parę piw i to taki dobry człowiek. Żołnierz zabijający cywila przez przypadek w warunkach pola walki nie jest zbrodniarzem. Tylko tu właśnie wątpliwe jest to czy możemy mówić o przypadku. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
kedrok1 Re: Jak to "wysłali"? Sami pojechali. 21.11.07, 09:51 Polska zawsze będzie zadupiem i końcem świata przez takich jak ty człowieku. Polacy ciągle i wszędzie ze sobą walczą, jeden drugiemu koło dupy robi a inne nacje współpracują. Nie dziwota, że są bogatsi i lepiej rozwinięci. To są żołnierze, tak, ale tez i ludzie a wojna to wojna. Tylko na filmach masz zimnych komandosów walących bez pardonu z kilometra pistoletem do terrorysty. Za dużo filmów. Żołnierz jest aby zginać opowiadasz, heh, nie znasz życia chłopcze Odpowiedz Link Zgłoś
joanka32 Re: Jak to "wysłali"? Sami pojechali. 21.11.07, 13:42 Do Zuzur-a: Czy ty wiesz co piszesz? Sami pojechali? To są żołnierze i za nie wykonanie rozkazu można ich postawić pod sąd polowy. Co mieli zrobić? Zastrajkować i nie dać się tam wysłać? Ty byś pojechał jak byś wiedział co cię tam czeka? Na pewno nie. Ale oni nie mieli wyboru, wielu żołnierzy tam zginęło i ich rodzinom żadne pieniądze tego nie wynagrodzą. Czy zdajesz sobie sprawę z tego Co przeżywają rodziny tych żołnierzy? Guzik wiesz! A w ogóle sam jesteś frajer pisząc o czymś o czym nie masz pojęcia bo cię tam na miejscu nigdy nie było! Odpowiedz Link Zgłoś
xyz2004 Re: Jak to "wysłali"? Sami pojechali. 21.11.07, 15:27 A co? Facet zostawił w RP, a sam pojechał pokowboić? Żeby wojsko kazało jechać, to najpierw trzeba podpisać stosowny kontrakt. A rozum gdzie był, jak się podpisywało? Czy to zuzura wina, że pan żołnierz nie myślał o rodzinie jak podpisywał dokumenty? A ty co w tym czasie robiłaś? Takie decyzje nie podejmuje się samemu. Frajery to jesteście wy, ty i ten twój wojak. Wpakowaliście się w ten układ, to miejcie pretensje do siebie, a nie do reszty świata. A wojak w ogóle pomyślał, żeby ubezpieczyć się przed wyjazdem? A może firma ubezpieczeniowa nie chciała ubezpieczyć? To też są frajerzy, że myślą o swoich pieniądzach? Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Jak to "wysłali"? Sami pojechali. 22.11.07, 13:13 Chwileczkę, jaki rozkaz??? Przecież jechali tylko ochotnicy i w dodatku nie tak łatwo było się załapać. Nie jest też problemem przy ocenie faktów to, że kogoś w Afganistanie nie było. To jest raczej warunek obiektywnej oceny. Ktoś (sędzia) kto był świadkiem jakiegoś wydarzenia nie ma prawa wyrokować w tej sprawie. Na marginesie, wersja z wypadkiem jest coraz mniej prawdopodobna. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Jak to "wysłali"? Sami pojechali. 21.11.07, 15:41 zuzur napisał: > A po drugie żołnierz jest po to żeby umrzeć. Kpisz albo bredzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek zgadzam sie z naszymi zolnierzami ! 20.11.07, 10:51 mam wrazenie, ze komus w prokuraturze bardzo sie zachcialo zrobic kariere na tym incydencie i troche sie pospieszyl. Z opisu wydarzen NIE wynika w zaden sposob intencja zabicia cywilow - po prostu zidentyfikowano cel, ktory uznano za wojskowy, po czym okazalo sie, ze cel ten jednak wojskowym nie byl. W najgorszym przypadku popelniono blad.. ale zbrodnia? Zbrodnia to duze i wazkie slowo i zarazem najciezszy zarzut - ani jednym ani drugim nie winno sie szafowac lekkomyslnie wobec zolnierzy Rzeczypospolitej! Odpowiedz Link Zgłoś
alojzy84 Nie są zbrodniarzami. 20.11.07, 11:04 Jeżeli to prawda to prokurator Frankowski powinien ponieść surowe konsekwencje, tak samo jak i ci którzy wyprowadzali tych żołnierzy skutych w kajdankach. Odpowiedz Link Zgłoś
bantus Re: Nie są zbrodniarzami. 20.11.07, 17:17 popieram w stu procentach! nawet gdyby była to ich wina, to traktowanie ich jak recydywistów ze zbrojnych gangów, zasługuje na poważną karę. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Nie są zbrodniarzami. 20.11.07, 23:48 bantus: > nawet gdyby była to ich wina, to traktowanie ich jak > recydywistów ze zbrojnych gangów, zasługuje na poważną karę. Czy masz na myśli, że członkowie tego polskiego gangu wojskowego w Afganistanie nie są recydywistami? To znaczy wierzysz, że oni po raz pierwszy zamordowali cywilów? Przecież oni sami mówią, że tam się zawsze strzela nie pytając a prym w tym wiodą Amerykanie... - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html Odpowiedz Link Zgłoś
virtualtrancer Re: Nie są zbrodniarzami. 21.11.07, 10:09 Jeszcze troche czasu uplynie zanim zarzuci sie praktyki bylego ministra Ziobry. Zrobic medialny show, oskarzyc o najciezsze zbrodnie i skazac bez wyroku sadu przed kamerami a potem po cichu wycofywac sie z zarzutow. Tak bylo w przypadku Miroslawa G. Tak jest i teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Nie są zbrodniarzami. 21.11.07, 08:42 alojzy84 napisał: > Jeżeli to prawda to prokurator Frankowski powinien ponieść surowe konsekwencje, > tak samo jak i ci którzy wyprowadzali tych żołnierzy skutych w kajdankach. ============================================ Jakos media skwapliwie przemilczaja, kim byli ci najemnicy kujacy na glebie polskich Zolnierzy. Nie podejrzewam Zandarmerii Wojskowej, bo u Nich Regulaminy i szacunek do Munduru: Rzecz Swieta. KTO byl ich dowodca w czasie domowych, bestialskich akcji??? KTO wydal rozkaz o wyslaniu antyterrorystow przeciwko wlasnym Zolnierzom??? Co za bydle zbija karierowiczowski kapital na tej podlej, uwlaczajacej Polsce i Polakom, akcji??? Bo co, nie mozemy odstawac w szeregu??? To nie byly gwalty i rabunek, tylko dzialania bojowe. A ze odwetowe? Rownie dobrze mozna je nazwac: "penetracyjno-rozpoznawcze w celu zniszczenia ogniw bojowego terroru przeciwnika". I co wtedy? Niewinne ofiary? To jest WOJNA. Jesli chcemy uniknac obledu sadowych procesow o kazdy wystrzelony pocisk, lepiej zwinac manatki i SPIEPRZAC czym predzej na swoje podworko. Bo tam Nas nikt nie zapraszal. Odpowiedz Link Zgłoś
gondas Re: Nie są zbrodniarzami. 21.11.07, 09:04 ...Nie podejrzewam Zandarmerii Wojskowej, bo u Nich Regulaminy i szacunek do Munduru: Rzecz Swieta.... Czy ty widziałeś żandarmerie wojskową w życiu??? Kto ci takich bajek naopowiadał?? Szacunek do munduru jakby wleciała po nich żandarmeria to by nimi podłogę wytarła bez pytania i rodzinie by się jeszcze oberwało, jak wojsko znasz z opowieści dziadka to nie gadaj o nim... żal... Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Nie są zbrodniarzami. 21.11.07, 09:52 gondas napisał: > ...Nie podejrzewam Zandarmerii Wojskowej, bo u Nich Regulaminy i szacunek do > Munduru: Rzecz Swieta.... > > Czy ty widziałeś żandarmerie wojskową w życiu??? Kto ci takich bajek > naopowiadał?? Szacunek do munduru jakby wleciała po nich żandarmeria to by nimi > podłogę wytarła bez pytania i rodzinie by się jeszcze oberwało, jak wojsko znas > z > z opowieści dziadka to nie gadaj o nim... żal... ==================================================== Synku, powiem ci krotko, choc bardzo delikatnie: nie pchaj sie na afisz, jak nie potrafisz. Podtzymuje swoja opinie o profesjonalizmie bylej WSW, a obecnie Zandarmerii Wojskowej. To wlasnie Oni sa gwarantem zachowania dyscypliny, tradycji i Porzadku Prawnego w Armii. Tak bylo, sadze ze jest i tak byc powinno. Czy to sie komu podoba, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
gondas Re: Nie są zbrodniarzami. 21.11.07, 09:54 ŻW to banda kretynów szacunku dla żołnierzy tam nie ma chłopaki zachowują dyscyplinę w wojsku tym że jak coś odwalisz to mogą ci wpier... i na tym to polega zamiast statutów poznaj jak jst naprawdę... Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Nie są zbrodniarzami. 21.11.07, 10:34 gondas napisał: > ŻW to banda kretynów szacunku dla żołnierzy tam nie ma chłopaki zachowują > dyscyplinę w wojsku tym że jak coś odwalisz to mogą ci wpier... i na tym to > polega zamiast statutów poznaj jak jst naprawdę... ===================================================== Pan wybaczy, ale mowimy zupelnie innym jezykiem i o niezrozumialych dla Przedmowcy sferach funkcjonowania Armii. Nie poruszamy tematu "fali" w zielonych Garnizonach, lecz o meandrach celow funkcjonowania Regulaminow w Armii. Przeciez to nie Episkopat Polowy (sic!) ma byc ostoja i zbrojnym ramieniem porzadku prawnego w Armii. Wojsko, to od zawsze "panstwo w panstwie". Tak bylo, jest, i tak bedzie. Na calym Swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
gondas Re: Nie są zbrodniarzami. 21.11.07, 11:15 Nikt nic nie mówi o fali to nie jest fala a zwyczaj że ŻW ciśnie z żołnierzami tak było a niestety jest i będzie pisze tylko że napisałeś głupotę o szacunku do munduru i innych łzawych rzeczach... Odpowiedz Link Zgłoś
pasztet204 Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 20.11.07, 11:18 gdzieś kiedyś w jednej książce przeczytałem jak dowódca rozmawiał z żołnierzem, który nie wykonał rozkazu: "Był rozkaz? Był. Wykonano? Nie. To do piachu!" Stawiając zarzut zbrodni wojennej (sic!!!!!) ktoś chyba zupełnie się pogubił... Odpowiedz Link Zgłoś
001radek Nie jesteśmy zbrodniarzami 20.11.07, 16:37 Nie wiem o co chodzi?Na wojnie przeciez trzeba zabijac, gwalcic kobiety i dzieci,palic i rabowac. Na tym to polega.Jezeli ktos twierdzi inaczej, jest debilem lub klamca . Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek ja twierdze inaczej - Twoja wizja wojny 20.11.07, 18:26 pochodzi gdzies z XVI i XVII wieku. Bo juz nawet w czasie wojny siedmiloetniej (1756-1763) za takie poczynania w wiekszosci europejskich armii szlo sie na stryczek... ale oczywiscie Twoja wizja w dalszym ciagu jest aktualna dla NIEKTORYCH armii. Tak wlasnie zachowywali sie na przyklad talibowie na podbitych terenach w srodkowym i polnocnym Afganistanie, w latach 1997-2001... Odpowiedz Link Zgłoś
ksartan takimi prymitywnymi prowokacjami to możesz 20.11.07, 21:35 karmić ziomali ze swojego blokowiska Odpowiedz Link Zgłoś
honecker32 Tragiczna pomyłka , bład ale nie zbrodnia 20.11.07, 17:03 jesli tak bylo to powinny sie potoczyc glowy w sztabie i w prokuraturze. Odpowiedz Link Zgłoś
wnec2005 kupa... 20.11.07, 17:36 zolnierz jest by zabijac, pomylki sie zdarzaja wszedzie..jezeli zolnierz nie bedzie zabijal nie bedzie zolnierzem a kupa g...a kiedy reka mu drgnie czy strzelac czy nie. Dobrze jest sadzic tych zolnierzy z wygodnych cieplych stolkow przez tych ktorzy tylko znaja wojne z obrazkow lub ksiazek, zlopia kawe i czekaja kiedy isc do domu. Mysle ze wszystko sie dobrze skonczy jezeli nie zolnierze Polscy straca sens po co i na co siedza w zasranym Afganistanie czy Iraku. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: kupa... 20.11.07, 23:42 wnec2005: > jezeli zolnierz nie bedzie zabijal nie bedzie zolnierzem a kupa > g...a Jeśli tak, to niech odda umundurowanie i uzbrojenie, niech za własne pieniądze kupi sobie kastet albo gnata i niech zabija na własny rachunek, aż go złapią. Niech tej swojej potrzeby odróżnienia się od kupy gówna nie realizuje w moim imieniu i za moje podatki. wnec2005: > jezeli nie zolnierze Polscy straca sens po co i na co siedza w > zasranym Afganistanie czy Iraku. Nie wiesz, po co tam siedzą? To ja Ci powiem: po forsę. Po naszą forsę, bo to my im płacimy kupę kasy. Im prędzej stracą ten ,,sens'' tym lepiej; mam dość finansowania zabójców. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html Odpowiedz Link Zgłoś
kz_karlovitz Re: kupa... 21.11.07, 08:23 lby powinny poleciec tez w rzadzie i w urzedach - w koncu to oni ich tam wyslali nie pytajac narod o zdanie - czemu nie bylo referendum?? Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: kupa... 21.11.07, 09:01 kz_karlovitz napisał: > lby powinny poleciec tez w rzadzie i w urzedach - w koncu to oni ich > tam wyslali nie pytajac narod o zdanie - czemu nie bylo referendum?? =============================================== Nie udawaj naiwniaka. To sa skutki etosowej walki o: "takie Polskie, o takie" i reformatorskiej demokracji podporzadkowanej dobroczynnym fundatorom. Owszem, za komuny byla Czechoslowacja i Wegry, nikt temu nie zaprzeczy. Ale wtedy byl jakis, ideologiczny (niepotwierdzony) cel. I bylo to na "wlasnych podworkach", mialo sluzyc pewnym zamierzeniom utrzymania status quo w ramach powojennych ukladow Panstw Zwycieskich. W dodatku, w gruncie rzeczy mialo charakter incydentalny. W porownaniu do Iraku i Afganistanu, to byly tylko smutne epizody. Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: kupa... 21.11.07, 08:47 weź Stefan4 już nic nie pisz bo jak widać z tej i poprzedniej wypowiedzi niewiele zrozumiałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
fagay Nie jesteśmy zbrodniarzami 20.11.07, 18:02 Pojechali do Afganistanu i do Iranu jako opkupanci. Kazda akcja Afganczykow jest usprwaiedliwiona - zadna akcja okupantow nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek no, do Iranu to moze dopiero pojedziemy... 20.11.07, 18:22 sie zobaczy... zas poki co lanie talibow to walka o dobra sprawe i w najlepszym mozliwym towarzystwie.... Odpowiedz Link Zgłoś
fagay Re: no, do Iranu to moze dopiero pojedziemy... 20.11.07, 21:35 darthmaciek napisał: > sie zobaczy... zas poki co lanie talibow to walka o dobra sprawe i w > najlepszym mozliwym towarzystwie.... WIdocznie to freudowska podswiadomosc. Oczywiscie mial byc Irak nie Iran, ale znajac nasze narodowe umilowanie do walki "o nasza i wasza" nie wykluczone ze pojedziemy podbijac i Iran. W koncu co to dla nas - Polak potrafi a Amerykanie nas pochwala. W Afganistanie ginie mniej Talibanow niz niewinnej cywilnej ludnosci a kraje okupujace nie robia absolutnie nic zeby los tej ludnosci polepszyc. Talibani zas sa doskonalym pretekstem do zaprowadzania w tamtej czesci swiata Pax Americana. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: no, do Iranu to moze dopiero pojedziemy... 21.11.07, 09:12 darthmaciek napisał: > sie zobaczy... zas poki co lanie talibow to walka o dobra sprawe i w > najlepszym mozliwym towarzystwie.... =================================================== To na co ty czekasz, leszczu blotny? Armia oczekuje na kandydatow. Masz jeszcze do wyboru zgloszenie sie w punktach poborowych Armii Amerykanskiej (w Niemczech) i Legii Cudzoziemskiej w calej Europie. Oczekuja cie liczne profity, honory i przywileje. Mozesz wykazac sie w towarzystwie, o jakim nawet nie masz zielonego pojecia. Smialo, pokaz, ze nie jestes gorszy! Odpowiedz Link Zgłoś
carlfrost Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 20.11.07, 19:03 ciekawi mnie skąd się biorą tacy debile jak fagay, okupanci, śmieszny jesteś, NATO jest tam po to żeby afgańczycy nie zaczeli znowu wojny domowej, bez NATO rząd afgański nie utrzymałby się 5 minut, Odpowiedz Link Zgłoś
indris Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 20.11.07, 18:20 Jesteście. Sama wasza obecność w Afganistanie jest zbrodnią, popełnioną dobrowolnie i najprawdopodobniej z chęci zysku. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Obecność Wafen SS w Polsce... 20.11.07, 18:27 ...nazywała się służbą Wielkiej Rzeszy Odpowiedz Link Zgłoś
carlfrost Re: Obecność Wafen SS w Polsce... 20.11.07, 19:07 następny debil, miałem ci coś napisać, ale na porównanie wojsk NATo w afganistanie do waffen ss , po prostu ręce opadają Odpowiedz Link Zgłoś
wnec2005 Re: Obecność Wafen SS w Polsce... 20.11.07, 19:30 synu Indris twoje teksty odniosnie zolnierzy sa do dupy,to co robia chlopaki w Afganistanie to nie ich wina zrozumiano, widac nigdy nie wachales prochu tylko swoje zasrane gacie padalcu. Nie wiesz nawet co to jest Wafen SS i wymadrzasz sie jak by nie wiem co, przydalbo by ci sie nakopac do dupy za te SS i inne teksty. Odpowiedz Link Zgłoś
fagay Re: Obecność Wafen SS w Polsce... 20.11.07, 21:42 Ciekawe jest porownanie jezyka przeciwnikow i zwolennikow wojny w Afganistanie. Ci co popieraja agresja uzywaja agresywnego jezyka i epitetow co jest niejako logiczne. Powinniscie sie zapisac do wojska, pojechac na bliski wschod i postrzelac do bezbronnych ludzi. To naprawde nie jest niebezpieczne a ponadto bedziecie mogli powiedziec ze wachaliscie proch i jestescie kombatantami. Kartofel nawet moze wam przypiac za to medale. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Waffen SS a imperializm amerykański... 21.11.07, 13:06 ...mają więcej wspólnego niz się wydaje. I tu i tam służyli ochotnicy. I jedni i drudzy zaprowadzali siłą "swój" ład w innych krajach. Podstawowa różnica polega na tym, że Waffen SS były organem państwa totalitarnego, więc ich zbrodnie były zgodne z jego ideologią i oficjalnie honorowane. Natomiast USA i jego satelici są państwami demokratycznymi, które zbrodnie wojenne potępiają. Odpowiedz Link Zgłoś
j.an Nie jesteśmy zbrodniarzami 20.11.07, 19:12 Prokuratorzy z namaszczenia WIELKIEGO ZERO i cała prawda dlaczego nie przesłuchano tego co wydał rozkaz,chyba że wydano takie przyzwolenie na świeczniku dowództwa naszego albo jeszcze wyżej NATO i w tym cały problem. Odpowiedz Link Zgłoś
kazik.k Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 20.11.07, 19:30 mam pytanie!czy ten punkt obserwacyjny talibow to byla ta wioska?po ostrzale jeden plakal?moze lepiej bylo zaplakac przed ostrzalem wioski?! Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 08:49 nastepny ktory nie zrozumial tekstu... zalamka. Odpowiedz Link Zgłoś
kedrok1 Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 09:53 ponoć 90% społeczeństwa nie rozumie czytanego tekstu a 80% nie rozumie dziennika w TV więc o czym my mówimy... Czasem nie ma sensu dyskutować.... Odpowiedz Link Zgłoś
hapita Nie jesteśmy zbrodniarzami 20.11.07, 19:47 Możecie mnie (niektórzy dyskutanci) nazwać debilem ale ja nie widzę różnicy między mentalnością talibów a saudyjczykami.Jedni i drudzy szariat uważają za drogę prawa,którą stosują w praktyce.Jednych zwalczamy nazywając badytami - terrorystami a drudzy są przyjacielami,gdyż mają ropę i pieniądze.Zabijanie kogokolwiek jest czynem zbrodniczym a cywilów na wojnie zezwierzęceniem. Odpowiedz Link Zgłoś
cimoszewicz Oj jesteście i to kupą zbrodniarzy bez honoru 20.11.07, 19:59 Nawet jeśli ta wersja (która już z rzędu?) to prawda, to przebija z niej krańcowa pogarda wobec ludzkiego życia i zwykłe sukinsyństwo. Żołnierz z minimum kwalifikacji i charakteru nigdy nie otworzyłby ognia, jeśli w tak ewidentny sposób zagrażałby ludności cywilnej. Po to w końcu są tam te szweje przede wszystkim - żeby chronić ludność cywilną! a nie po to, żeby ją mordować urządzając fajerwerki z powodu domniemanych zagrożeń własnego dupska – i to bez względu na skutki uboczne! Ich kłamstwa (nawet przy współudziale dowodcy!) to kolejny dowód dyskwalifikujący ich zupełnie nie tylko jako żołnierzy ale i najzwyczajniej jako uczciwych ludzi. Zabili Bogu ducha winnych ludzi i jedyne czego się bali to to, że zostaną zwolnieni z wojska! Mali podli ludzie, na tyle zwyrodniali, żeby obciążyc winą za ich tchórzliwy mord ludzi z wioski! Odpowiedz Link Zgłoś
szuwarek75 Re: Oj jesteście i to kupą zbrodniarzy bez honoru 21.11.07, 08:25 "Zabili Bogu ducha winnych ludzi i jedyne czego się bali to to, że zostaną zwolnieni z wojska! " I to zdanie najlepiej podsumowuje chyba wszystko. Przerzucacie się słowami "zbrodnia" kontra "błąd", ale do cholery - to było życie ludzkie! Czy gdyby zbombardowano przez pomyłkę wasze miasto zabijając siostrę czy matkę, również mielibyście czelność mówić o błędzie ? Patrzycie na Afgańczyków jak na jakieś mało warte istoty pokroju psa - przejechał go samochód, szkoda, ale to tylko pies. Tymczasem to byli żywi ludzie, czyjeś matki, dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Oj jesteście i to kupą zbrodniarzy bez honoru 21.11.07, 08:58 cimoszewicz napisał: > Nawet jeśli ta wersja (która już z rzędu?) to prawda, to przebija z niej > krańcowa pogarda wobec ludzkiego życia i zwykłe sukinsyństwo. > Żołnierz z minimum kwalifikacji i charakteru nigdy nie otworzyłby ognia, jeśli > w > tak ewidentny sposób zagrażałby ludności cywilnej. > Po to w końcu są tam te szweje przede wszystkim - żeby chronić ludność cywilną! > a nie po to, żeby ją mordować urządzając fajerwerki z powodu domniemanych > zagrożeń własnego dupska – i to bez względu na skutki uboczne! > > Ich kłamstwa (nawet przy współudziale dowodcy!) to kolejny dowód > dyskwalifikujący ich zupełnie nie tylko jako żołnierzy ale i najzwyczajniej jak > o > uczciwych ludzi. Zabili Bogu ducha winnych ludzi i jedyne czego się bali to to, > że zostaną zwolnieni z wojska! Mali podli ludzie, na tyle zwyrodniali, żeby > obciążyc winą za ich tchórzliwy mord ludzi z wioski! Ot cymbał się znalazł !!! Czy nie wiesz baranie, że ci którym za dnia wojsko wykopało studnię jeszcze tej samej nocy strzelali do tego wojska ? W takiej wojnie nie da sie odzielic cywila od partyzanta. A ocena żołnierki na podstawie ckliwych amerykańskich filmów, gdzie zawsze amerykanin jest bohaterem ma się tak do rzeczywistości , że to właśnie od amerykańskich kul ginie najwięcej cywilów ! Odpowiedz Link Zgłoś
diopsyd1 A polskie zalogi bombowcow z 2 wojny? 21.11.07, 10:06 Napiszesz o nich to samo? Czekam... Odpowiedz Link Zgłoś
cimoszewicz Również dokonywały zbrodni bombardując miasta. 21.11.07, 11:46 Nie wiesz, że Brytyjczycy po wojnie zdystansowali się od Bomber-Harrisa, którego nawet nazywano "rzeźnikiem"? Doczekałeś się. I co teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Oj jesteście i to kupą zbrodniarzy bez honoru 21.11.07, 10:09 ================================================ A co to jest w Afganistanie "ludnosc cywilna"??? Czyzby to nie to samo, co w Wietnamie rolnicy uprawiajacy w "szczesliwosci bozej" pola ryzowe? Ruscy nalamali sobie w Afganistanie zebow, a teraz My mamy okazac sie lepsi? Przedtem Amerykanie zaopatrywali Afganow w szmal, najlepsza bron i pomoc logistyczna. Teraz to "piwo" musza wypijac Polacy? A za jakie grzechy? Odpowiedz Link Zgłoś
men_53 Rolą żołnierza nie jest posiadać charakter, a tym 21.11.07, 07:55 bardziej myśleć, ale wykonywać rozkazy. Na tym polega ta obrzydliwa służba. Myslec wolno im było nad jednym - czy jechać na ta wojenkę. Wybrali szmal i wyjazd. Zakłamani są wszyscy - i ci, którzy pojechali, i ci, którzy mówią, że wojne da sie prowadzić bez ofiar. Ofiary, również cywilne sa w te działania wkalkulowane. Gdzie drwa rąbia, tam wióry lecą. Tak było, jest i bedzie. To kwintesencja wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly_siewca_pesymizmu Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 08:18 Powstrzymajcie się z komentarzami i tego typu artykułami do czasu orzeczenia sądu. Nikogo z nas tam nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 08:51 wesoly_siewca_pesymizmu napisała: > Powstrzymajcie się z komentarzami i tego typu artykułami do czasu orzeczenia > sądu. Nikogo z nas tam nie było. Zbyt wiele pamiętam wyroków na polityczne zamówienie, żeby być spokojnym. Wiem również, że sędziowie znają wojnę tylko z kina i dlatego boję się jeszcze bardziej !! Odpowiedz Link Zgłoś
peri75 Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 08:18 Wydaje mi sie, ze niektorzy nie bardzo kumaja o co chodzi z tymi wojenkami i jak to tak naprawde z bliska wyglada. Niestety nie jestesmy informowani o prawdziwych faktach z prostego powodu: media widza i moga przekazac tylko tyle na ile im pozwoli wojsko. Ale mozna poszukac sobie na wlasna reke materialow w internecie, filmow, nagran, gdzie wypowiadaja sie sami nasi zolnierze, ktorzy z takowych misji wrocili. Czlowiek od razu zmienia zdanie. Jako ogolnodostepny polecam film "9 kompania" (9 rota), ktory traktuje o wojskach radzieckich w Afganistanie pod koniec lat 90-tych. Film na faktach autentycznych. Najbardziej wbil mi sie w glowe jeden tekst: "W historii nikt nigdy nie podbil Afganistanu...". Jesli chodzi o naszych zolnierzy to uwazam, ze robia kupe dobrej roboty a blad moze popelnic kazdy...nie jestesmy nieomylni, a na niektore rzeczy po prostu nie mamy wplywu. Mam nadzieje, ze uniewinnia tych zolnierzy i trzymam za nich kciuki. Oddaje rownierz honory wszystkim zolnierzom bedacym na misjach w roznych krajach... a ludzi, ktorzy chca sie wypowiedziec na tematy, ktorych nie rozumieja zachecam najpierw do zapoznania sie z prawdziwymi faktami, przede wszystkim z zalozeniami religi islamu i obyczajami ich fanatycznych wyznawcow. Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
peri75 Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 08:22 ...nie lat 90-tych, a 80-tych... przepraszam... Odpowiedz Link Zgłoś
bardzomilywlasciciel Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 08:45 Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. "Jesteśmy" z Wami. Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Politycy zrobili żołnierzom wielkie świństwo 21.11.07, 08:46 Niestety na spółkę z mediami. Ofiary wśród ludności cywilnej zawsze będą na wojnie a szczególnie na wojnie partyzantckiej. Tego nigdy i nigdzie nie dało się uniknąć !!!! Najpierw oszukano naród i wojsko, pieprząc coś o misji stabilizacyjnej. Teraz z zołnierzy zrobiono zbrodniarzy. Zbrodnia wojenna byłaby wtedy gdyby wyprowadzono cywilów za chałupę i tam ich rozstrzelano. Mam tylko nadzieję, że po tym wygłupie polityków do wojska trzeba będzie brać facetów z łapanki a na wojenkę w drugim końcu świata pojadą sami ministrowie ewentualnie z najbliższą rodziną. Chłopaki nie pękajcie ! Myślący ludzie wierzą w waszą niewinność. Na pohybel baranom którzy Was tam wysłali! Odpowiedz Link Zgłoś
skaflok a amerykanie ? 21.11.07, 08:55 ile jest filmikow jak ostrzeliwali jakas chalupe albo trafiali rakieta w szkole ;) nawet w tym wywiadzie jest napisane, ze po wjechaniu na mine zastrzelili 2ch afganczykow ;)) a w iraku ? jak ochroniarze z black water bawia sie w kowbojow i strzelaja do kogo im sie podoba ? :) to ze rozwalili wioskie z mozdzierza to przy wyczynach GiJoe's pikuś. Odpowiedz Link Zgłoś
albert_50 Re: a amerykanie ? 21.11.07, 09:04 I tu wszyscy mylą znaczenie zbrodniarz wojenny. Zbrodniarzem wojennym nie jest ten co zabił dużo niewinnych ludzi lecz ten co przegrał wojnę :) Wedłóg mnie sama zbrodnią jest decydowanie się na wyjazd do innego państwa w celach wiadomych. Bo w końcu to kto jest teroerystą a kto partyzantem. Kto najechał na państwo a kto broni swojej rodziny. Rozważcie sami . Odpowiedz Link Zgłoś
orcasz Biedne mimozy... 21.11.07, 08:55 Bo ich aresztowali! I jeszcze biedne mimozy w kajdankach wyprowadzili! Kiedy oni przecież tylko rozszarpali pociskami z moździerza kilka kobiet przy okazji "demonstrowania siły". Szlag człowieka trafia, jak to czyta! Sami mordują ludzi, traktują jak bydło: Przecież nocne naloty z wyłamywaniem drzwi, pobicia, aresztowania z workami na głowach, lata więzienia bez podania nawet powodu aresztowania to rutyna w Afganistanie!. I tu nagle biedne mimozy się obrażają, że ich aresztowali i wyprowadzili w kajdankach jak zbrodniarzy! Co za pieprzona hipokryzja i ZERO honoru. Odpowiedz Link Zgłoś
michalfront chrzanisz głupoty - najpierw wysyłamy a teraz... 21.11.07, 09:00 mamy pretensje że ktoś zginął przeca jechali na wojnę a nie na spotkanie kolezeńskie - a na wojnie takie rzeczy jek przypadkowa śmierć cywilów są niestety nie do uniknięcia... a gadanie o zbrodni wojennej to hańba - ale dla prokuratora który taki zarzut stawia - zbrodnia wojenna to by była gdyby ustawili tych ludzi rządkiem pod scianą i rozstrzelali... pocisk wysrzelony z odległości dwóch kilometrów nie trafił precyzyjnie w cel i tyle - oczywiście wielka trageia dla rodzin zabitych ale po prostu tragiczny przypadek a nie zbrodnia... a najbardziej mnie wkurza że amerykanie i inne nacje bronią swoich ludzi, do końca tuszując takie sprawy a my wywlekamy i nawet obrońców nie potrafimy sfinansować... tam jest wojna kolego (i to najbardzie kra\wawa dla ludności cywilnej, bo partyzancka) - a gdzie jest wojna tam ludzie giną... Odpowiedz Link Zgłoś
albert_50 Re: chrzanisz głupoty - najpierw wysyłamy a teraz 21.11.07, 09:07 Moim zdaniem wszystkich którzy naruszaja suwerenność innego państwa. Powinno się rozstrzelać. Nasi Żołnierze są po to aby bronić naszych granić a nie zabijać inne nacje w innych państwach. Powiedzcie czy tamci chociaż raz najechali na POLSKĘ ? Odpowiedz Link Zgłoś
orcasz Sam chrzanisz 21.11.07, 09:20 Oczywiście główną winę ponoszą ci, którzy ich wysłali ale te trepy (tak muszę nazwać tych ludzi pozbawionych honoru) są niestety zwykłymi zbrodniarzami i do tego prymitywami. Gdyby ci cywile zginęli podczas wymiany ognia z ludźmi strzelającymi z wioski to mógłbym widzieć to inaczej ale przecież tam wyraźnie jest mowa o „demonstrowaniu siły“! Te matoły, mimo, że nikt im nie zagrażał wyliły z moździerza nad wioską żeby pokazać jacy to z nich rambo! Ich naczelnym zadaniem w Afganistanie jest ochrona życia ludności cywilnej a nie „demonstrowanie siły“ z narażeniem życia tychże! Przecież musieli doskonale wiedzieć, że strzelając nad głowami mieszkańców wsi narażają ich na niebezpieczeństwo. Czy wyobrażasz sobie coś tak bezmyślnego i aroganckiego w Polsce np. na manewrach? Twoje uogólnienie, że „na wojnie giną ludzie“ nijak ma się do przedstawionej sytuacji: Przy takiej argumentacji mordy popełnione w obozach zagłady albo mordy dokonane przez Niemców na ludności cywilnej nie powinny być w ogóle ścigane. To nieprawda, że Amerykanie „kryją swoich“. Tam też zdarzają się próby tuszowania zbrodni ale przykład Abu Ghuerib i wielu innych przypadków skazanych żołnierzy pokazuje, że i oni ścigają swoich zbrodniarzy. Najbardziej wkurzające jest tchórzostwo, małostkowość i ZERO honoru tych ludzi. Kłamiali, kręcili i nawet nie zawachali się zrzucić winy na ludność z wioski! To wyjątkowo podłe. Odpowiedz Link Zgłoś
3krotek Re: Biedne mimozy... 21.11.07, 09:20 Honor Polacy stracili już wtedy, gdy uznano zdrajcę Kuklińskiego za bohatera. Teraz tylko pogrążają się w tym gó..e, włażą w d.. amerykanom i mówienie o honorze Polaków jest tu co najmniej śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
peri75 Re: Biedne mimozy... 21.11.07, 09:24 Jedz tam i wroc, a potem sie wypowiadaj. Jesli uda Ci sie wrocic... Mozesz wziac ze soba rodzine; ciekawy jestem czy ktos ja oszczedzi jesli przyjdzie co do czego... i czy ktos wyciagnie z tego konsekwencje po drugiej stronie barykady. Myslisz, ze ich obchodza jakies konwencje..? honor..?? Dla nich wyznacznikiem jest ich religia i obrona jej zasad...Myslisz moze, ze chodzi o swerennosc..?? Oni walcza bo i tak nie maja juz nic do stracenia...a co moga zyskac..?? Czy myslisz, ze wycofanie sie wojsk sprzymierzonych pomoze ich krajowi..??? Bleh... Strzela Twojej matce w plecy bo dla nich bedzie "niewierna"... Odpowiedz Link Zgłoś
peri75 Re: Biedne mimozy... 21.11.07, 09:35 Mozecie mnie nazwac prymitywem ale jestem gleboko za zasada oko za oko, zab za zab... i nie naleze do typow, ktorzy nadstawiaja drugi policzek. To co widzialem i to co slyszalem na temat misji wojskowych wystarczy mi calkowicie zeby nie osadzac zbyt pochopnie zolnierzy. Powiedzcie szczerze... kto z Was bedzie myslal o honorze jesli ktos zagrozi Wam albo Waszej rodzinie..? Pisanie latwo Wam przychodzi...ale tak naprawde chcialbym zobaczyc Wasze reakcje. Zolnierze to tez ludzie... a na ich czyny wplywa wiele niewiadomych. Zamiast czepiac ludzi zaczalbym raczej od kwestii ich przygotowania, zarowno psychicznego jak sprzetowego... Odpowiedz Link Zgłoś
berserk79 Re: Biedne mimozy... 21.11.07, 10:00 To po kiego grzyba tam pojechali. I nie mów proszę o tym co ja bym czuł w trakcie takiej misji, bo nie jestem żołnierzem. Oni są przeszkoleni i mają za sobą lata służby. Niestety nauczono ich tylko wykonywać rozkazy, a nie myśleć. Nie życzę Ci tego, ale twoje przekonania byłyby zupełnie inne, jakby to twoje miasto ostrzelano i bliskich zabito, bo ktoś chciał ZADEMONSTROWAĆ SIŁĘ. Pozdrawiam Chow Odpowiedz Link Zgłoś
peri75 Re: Biedne mimozy... 21.11.07, 13:41 Przeczytaj wobec tego jeszcze raz ten wywiad: dostali rozkaz... Odpowiedz Link Zgłoś
berserk79 Re: Biedne mimozy... 21.11.07, 14:38 No to trzeba było tak od razu, a nie o pierdołach w stylu, że muzułmanie by się mną nie przejmowali, tylko strzelali do mojej rodziny i nie wiem jak tam jest, bo nie jestem żołnierzem. Tak, ten argument jest jedynym przemawiającym na ich korzyść. Chłopak od moździerza dostał rozkaz ostrzelania to ostrzelał, nie widząc zagrożenia dla cywili. Rozumiem. Natomiast dalsze wyjaśnienia, że się bali, że ich wyrzucą z armii, lub wywalą do Polski niestety są już tragiczne. Nie dość, że kłamali w sprawie śmierci innych ludzi, to w obawie o własne tyłki. Nie żałowali ofiar, tylko siebie - żenada. Dlatego ich wszelkie późniejsze wypowiedzi trzeba traktować sceptycznie. A dowódca za ostrzał na wiwat nad ludnościom cywilną powinien zostać publicznie wykastrowany przez ludność miejscową. Ot co. Zero wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
orcasz Re: Biedne mimozy... 21.11.07, 10:21 peri75 napisał: > Mozecie mnie nazwac prymitywem ale jestem gleboko za zasada oko za > oko, zab za zab... Całe szczęście, że – jak widać – poszkodowani Afgańczycy z zaatakowanej wioski, nie wyznają twojej zasady. > Powiedzcie szczerze... kto z Was bedzie myslal o honorze > jesli ktos zagrozi Wam albo Waszej rodzinie..? W jaki sposób te kobiety lub ogólnie mieszkańcy tej wioski "zagrażali" jeszcze żołnierzom albo ich rodzinom? Odpowiedz Link Zgłoś
orcasz Re: Biedne mimozy... 21.11.07, 10:16 peri75 napisał: > Jedz tam i wroc, a potem sie wypowiadaj. Jesli uda Ci sie wrocic... > Mozesz wziac ze soba rodzine; Możesz mi jeszcze wytłumaczyć po kiego miałbym w ogóle tam jechać? > Myslisz, ze ich obchodza > jakies konwencje..? honor..?? Dla nich wyznacznikiem jest ich > religia i obrona jej zasad...Myslisz moze, ze chodzi o > swerennosc..?? Oni walcza bo i tak nie maja juz nic do stracenia...a > co moga zyskac..?? Czy myslisz, ze wycofanie sie wojsk > sprzymierzonych pomoze ich krajowi..??? Bleh... Strzela Twojej matce > w plecy bo dla nich bedzie "niewierna"... Możesz jeszcze wytłumaczyć, jak to wszystko, co napisałeś ma się do tych konkretnych kobiet rozszarpania w ich własnych domach granatami z moździerza? Odpowiedz Link Zgłoś
peri75 Re: Biedne mimozy... 21.11.07, 13:43 Nie konkretnych ale przypadkowych ofiar... rownie dobrze mogli to byc mezczyzni, tez niewinni... Odpowiedz Link Zgłoś
orcasz Re: Biedne mimozy... 22.11.07, 11:10 No dobrze. Jak zatem do tych "przypadkowych" bezbronnych ofiar ma sie to, co napisales: > Myslisz, ze ich obchodza > jakies konwencje..? honor..?? Dla nich wyznacznikiem jest ich > religia i obrona jej zasad...Myslisz moze, ze chodzi o > swerennosc..?? Oni walcza bo i tak nie maja juz nic do stracenia...a > co moga zyskac..?? Czy myslisz, ze wycofanie sie wojsk > sprzymierzonych pomoze ich krajowi..??? Bleh... Strzela Twojej matce > w plecy bo dla nich bedzie "niewierna"... Odpowiedz Link Zgłoś
uzaz Heinrich Himmler i Feliks Dzierżyński 21.11.07, 09:22 stosowali z powodzeniem te metody wobec obcej ludności cywilnej lub podejrzanych swoich. Chwała dowódcom, chwała żandarmerii! Niech żyje Polska! ...kto przeżyje wolnym będzie, kto umiera, wolny już. Odpowiedz Link Zgłoś
fauve Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 09:41 Może niech pani prokurator zdejmie swój delikatny żakiecik i rajstopki i sama pojedzie na wojnę jak jest taka mądra. Nie wierzę w to, że polacy umyślnie ostrzelali wioskę z zamiarem zabicia kobiet i dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
albert_50 Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 10:05 Po co wogóle jechali ? Pewnie żeby cukierki rozdawać :) Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Okupanci ostrzelali wioskę w odwecie za atak party 21.11.07, 10:17 zantów. Zwykła pacyfikacja i odpowiedzialność zbiorowa. Hitlerowcy tak zawsze robili w Polsce podczas IIWŚ. Tylko zgubiła się jedna rzecz - jakie Polska ma interesy w Afganistanie? Mamy tam jakieś ziemie? Majątek? Firmy? Odpowiedz Link Zgłoś
orcasz Niestety wiele na to wskazuje 21.11.07, 10:24 Ostatnia wersja sprawców brzmi "pomyłka". Ale to, ze były już i inne wersje nie dodaje tej wersji w moich oczach wiarygodności. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Okupanci ostrzelali wioskę w odwecie za atak 21.11.07, 10:56 naprawdetrzezwy napisał: > zantów. > > Zwykła pacyfikacja i odpowiedzialność zbiorowa. > Hitlerowcy tak zawsze robili w Polsce podczas IIWŚ. > > > Tylko zgubiła się jedna rzecz - jakie Polska ma interesy w Afganistanie? Mamy > tam jakieś ziemie? Majątek? Firmy? ================================================ My nie. Za to zachodni potentaci farmaceutyczni (trzecia potega finansowa Swiata), jak najbardziej. Afganistan, podobnie jak Birma, Pakistan a nawet Nepal, to zrodla opium, czyli podstawy funkcjonowania produkcji srodkow znieczulajacych i przeciwbolowych. Szmal porownywalny do budzetow zbrojeniowych, tyle ze do kieszeni armijnych sponsorow. Proste? > Odpowiedz Link Zgłoś
filip49 Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 10:21 jacy tu wszyscy są mądrzy, jak łatwo wydają wyroki, a za "zbrodnie wojenne" powinni być oskarzeni ci którzy podjęli decyzję o wyjeździe naszych wojsk zarówno do Iraku jak i Afganistanu Odpowiedz Link Zgłoś
albert_50 Re: Nie jesteśmy zbrodniarzami 21.11.07, 10:27 Każdy ma WYBÓR -praca jak każda inna - a w POLSCE nie ma obowiazku pracy. Mogli wybrać inny zawód a nie ZABIJANIE. Odpowiedz Link Zgłoś