Dodaj do ulubionych

Kaci i kastraci

27.11.07, 11:08
Wszystko to aż do bólu prawdziwe, ale dotyczy nie tylko ojców są też
toksyczne matki, które tak samo zachowują się wobec córek tzw."kaci
niebijący"
Obserwuj wątek
    • mal111 Re: Kaci i kastraci 27.11.07, 17:51
      no niestety są to w dużej mierze banialuki rodem z XIX wieku.
      Zgadza sie prawie wyłacznie to, że ojcowie sa zapracowani - ale...
      1. tylko ci, co maja pracę;
      2. "zapracowanie" to świetny pretekst, żeby nie mieć czasu na
      zmienianie pieluch. Na biznesowe piwo czas się znajdzie...
      • kokainistka to ma byc autorytet??? 27.11.07, 18:36
        zgadzam sie z przedmowczynia, freudem smierdzi az wstyd... a poza tym
        szanowny pan terapeuta wydaje sie nie wiedziec, ze ojcowie miewaja tez
        corki - lub im obecnosc ojca do niczego nie jest niepotrzebna, jeszcze
        tatus przekazalby "slynne dziedzictwo meskosci" i dziewcze zostaloby
        lesbijka, zgroza zupelna.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Instynkt eksploracji :-( 28.11.07, 08:39
          "Chłopcy mają instynkt eksploracji i walki, konstruowania i budowania,
          organizują sobie próby odwagi i inicjacje, szukają ryzyka, zbierają siniaki i
          blizny. Ojcowie rozumieją to lepiej niż matki."

          Przykro mi, jak czytam takie rzeczy. Od dziecka mam te instynkty opisane przez
          Eichelbergera. I od dziecka uchodziłam z tego powodu za wybryk natury, bo jestem
          kobietą.

          Dziś przynajmniej nie muszę się nikomu tłumaczyć z mojego instynktu eksploracji.
          Jestem naukowcem, fizykiem i działam na pierwszym froncie - sięgam po rzeczy, po
          które nikt jeszcze nie dosięgnął przede mną.
          • g.suss Re: Instynkt eksploracji :-( 28.11.07, 11:39
            Jako naukowiec powinnaś znać logikę na tyle, żeby wiedzieć, że ze stwierdzenia:
            "chłopcy mają własności x,y,z" nie wynika, że tylko oni. Nie wiem, co w tym
            przykrego.
          • ahimsaboy Re: Instynkt eksploracji :-( 29.11.07, 11:49
            "Przykro mi, jak czytam takie rzeczy. Od dziecka mam te instynkty opisane przez
            Eichelbergera. I od dziecka uchodziłam z tego powodu za wybryk natury, bo jestem
            kobietą."

            -dlaczego przykro? przecież autor wypowiedzi nie zastrzegł tych cech tylko dla
            jednej płci.

            "działam na pierwszym froncie - sięgam po rzeczy, po
            które nikt jeszcze nie dosięgnął przede mną."

            -czyżby nienaturalnie podwyższona samoocena miała zagłuszyć jakieś wewnętrzne
            kompleksy ujawniające się przykrymi uczuciami?
            • mal111 Re: Instynkt eksploracji :-( 02.12.07, 19:45
              no biedactwa, nie wiedzą, dlaczego przedmówczyni jest przykro...
              Chyba wam "instynkt eksploracji" razem ze "słynnym dziedzictwem
              męskości" padł na "okastrowany przez matkę" mózg i całkiem wyłączył
              zdolności do semantycznej analizy języka ojczystego.
              Facet jedzie mizoginią aż śmierdzi.
      • munch2 Re: Kaci i kastraci 29.11.07, 09:36
        czyli uważasz, że zapracowanie to bzdura? To, że ta kwestia nie
        dotyczy wszystkich, nie oznacza, że problem nie istnieje. I w
        rozmowie wcale nie padło stwierdzenie, że ojcowie nie mają wyboru-
        tyle, że część z nich postrzega życie jako walkę o sukces i
        reputację. I nawet gdyby mogli pracować mniej, poświęcając więcej
        czasu dzieciom, nie decydują się na to, bo presja związana z
        osiąganiem sukcesów zawodowych i tym podobnych,jest lepiej
        odczuwalna niż dziecko, które przeciez nie mówi ojcu, że czuje się
        zaniedbywane. Ojciec nie ma czasu dla syna, bo ciągle pracuje. To,
        czy rzeczywiście "musi" pracować tak dużo, jest już tematem na inną
        dyskusję.
        • mal111 Re: Kaci i kastraci 02.12.07, 19:48
          napisałam wyraźnie: zapracowanie to również świetny pretekst, żeby
          nie zmieniać pieluch. A chłopaki uwielbiają tę straszną "presje na
          sukces". Znaczy, ci "zapracowani"...
          Swoją drogą, pracuję w korporacji i widzę na codzień, jak
          owo "zapracowanie" wygląda. Koń by się usmiał.
    • yanuss Kaci i kastraci 28.11.07, 10:07
      Czytajac te banialuki pseudo freudowskie rozumiem wreszcie dlaczego polscy
      terapeuci sa tak nieskuteczni. Moj syn juz kilkoro "doswiadczyl" , efekt byl
      praktycznie zerowy, mimo wsparcia farmakologicznego. To jest straszne gdy
      propaguje sie taka "wiedze", ktora zadnej korzysci nie moze przyniesc.
    • tatamaxa Kaci i kastraci 28.11.07, 11:55
      Jestem zdumiony, że "DF" promuje osobę skompromitowaną jako i
      terapeuta i jako buddysta.
      Pan Eichelberger powinien przejść własną terapię, może jeszcze nie
      jest za późno i wyleczy się z kompleksu guru?
      • ahimsaboy Re: Kaci i kastraci 29.11.07, 11:50
        "osobę skompromitowaną jako i
        terapeuta i jako buddysta."
        co masz na myśli?
    • nameja Nie będę krytykować bo nie jestem psychologiem 28.11.07, 17:18
      uważam jednak, że artykuł jest po prostu o ojcach i synach a nie o córkach,które
      oczywiście moga miec podobne cechy i problemy. A Freud nie zdewaluował się
      całkowicie, tylko niektóre aspekty. Miałam zajęcia (grupowe) kiedys z tym panem
      i były bardzo interesujące i odkrywcze.
    • damrak Kaci i kastraci 28.11.07, 17:47
      "(...)Zaryzykowałbym jednak przypuszczenie, że coraz powszechniejszy
      męski homoseksualizm jest wielkim wołaniem o prawdziwego ojca...


      ^^ Straszna bzdura. Homoseksualizm nie jest coraz powszechniejszy, a
      jedynie coraz bardziej widoczny. Jest to spowodowane emancypacją
      tego środowiska oraz coraz większą tolerancją dla inności.
    • volter-pl Kaci i kastraci 29.11.07, 08:46
      Co robi tutaj wywiad z osobą tak skompromitowaną, oszukującą własną żonę,
      bliskich, klientów i pacjentów? Przecież p. W.Eichelberger nie posiada nawet
      odpowiedniego wykształcenia terapeutycznego i nie przeszedł nigdy superwizji.
      • ibelin26 Re: Kaci i kastraci 29.11.07, 09:50
        Swojego czasu pan E. wypowiadał się na łamach Zwierciadła na temat
        kobiet. Z niezachwianą pewnością siebie ogłaszał co czują i myślą
        kobiety.

        Skąd pan E. wie jak czuje się kobieta mająca okres albo będąca w
        ciąży? A przypisywał tym stanom jakies mistyczne znaczenie. Może sam
        miał okres albo był w ciąży?

        Jestem kobietą ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak będę cię czuć
        w ciąży.

        Potem był w Zwierciadle cykl o snach, a pan E. objawił się w nowym
        wcieleniu - interpretatora snów.
    • bromba_bez_glusia Re: Kaci i kastraci 29.11.07, 10:09
      - W wersji ekstremalnej może zostać wiecznym dzieckiem. Wtedy będzie
      mówił podwyższonym głosem, chodził drobnymi kroczkami ze spuszczoną
      głową i uniesionymi ramionami. Będzie albo nadmiernie wychudzony,
      albo z dużą nadwagą, sprawiając wrażenie zawstydzonego, smutnego
      chłopca skrzyżowanego ze staruszkiem.
      -----------------
      Coz za plastyczny opis! Brakuje jeszcze flanoelowej koszuli w kratke
      i okularow z grubymi szklami.

      Dawno nie czytalam takich bzdur:)
    • rikol Nielogiczne 29.11.07, 10:59
      Drzewiej lepiej bywalo. Jesli p. Eichelberger naprawde w to wierzy, to niech
      jedzie do Afryki albo Azji, gdzie male dzieci sa sprzedawane przez rodzicow, bo
      ci nie maja pieniedzy na utrzymanie. Sa tam jeszcze dzieci osierocone, bezdomne,
      ktore musza na siebie ciezko pracowac, bo inaczej umra z glodu. Tak tez bylo
      kiedys w Europie. Czy naprawde to bylo lepsze niz dzisiejsza sytuacja, ze
      'panstwo nie da zginac dziecku'? Owszem, jesli szewc mial zaklad, ktory chcial
      przekazac synowi, to MUSIAL go nauczyc fachu, ale czy to oznacza, ze go kochal
      czy szanowal? Mogl po prostu go lac, az sie maly wszystkiego nauczyl.
    • prunio4 jaki pożytek z tych stwierdzeń 29.11.07, 14:14
      i dla kogo?
      Mam wrażenie, że każdy, kto przeczyta te informacje, załamie się
      stwierdzając, że on i jego cała rodzina jest patologią, z którą nie
      wiadomo jak sobie poradzić.

      no, chyba, że miała to być reklama ukazująca każdemu czytającemu
      potrzebę korzystania z usług, jakie prowadzi autor tych wypowiedzi.
      • volter-pl Re: jaki pożytek z tych stwierdzeń 29.11.07, 15:00
        Bingo, trafiłeś w sedno!
    • marcowsky sauternes zbadaj u jakiegos aryjskiego doktora! 29.11.07, 17:29
    • isterus Kaci i kastraci 29.11.07, 23:32
      Jestem pod wrażeniem. Idąc tym tokiem rozumowania możemy każde zachowanie
      wytłumaczyć trudnym dzieciństwem. Wytłumaczyć i usprawiedliwić przed wszystkimi,
      a przede wszystkim przed samym sobą. O jak ja kocham takich facetów. "Zdradzam
      Cię, bo miałem trudne dzieciństwo", "Nie potrafię się związać na stałe, bo moje
      relacje z ojcem i matką były niezdrowe", "To, że nie mogę wziąć się za żadną
      pracę, to wina rodziców". Innymi słowy "ja niczemu niewinny, winni rodzice, tak
      mówi psycholog".
    • adda66 Kaci i kastraci 30.11.07, 22:48
      co poniektórym osobom radzę artykuł przeczytać jeszcze raz, ale tym razem
      dokładnie i ze zrozumieniem. Wiem też po sobie, że jak coś mnie wkurzy
      porządnie, tak jak tu niektórych, to raczej należy się nad tym zastanowić w
      swoim własnym aspekcie i pomyśleć, bo na pewno ta sprawa dotyczy w jakis sposób
      nas samych, tylko nie chcemy lub nie możemy się do tego przyznać. To, że pewne
      rzeczy zostały uogólnione na potrzeby artykułu, zostało wyjaśnione już na samym
      początku, to że nie tylko rodzice mają wpływ i nie tylko "oni winni" też było
      napisane. Ale cóż skoro wiedzą lepiej, w końcu to ich życie i nawet jeśli jest
      "gó..ane" to niech takie będzie , jeśli tego sobie, życzą.I tak zawsze wiedzą
      wszystko najlepiej i żyją najwłaściwiej.
      Ciekawi mnie tylko czemu zainteresował ich właśnie ten "bzdurny" artykuł i po co
      go właściwie czytali, mało innych "mądrych" rzeczy do czytania?
    • witaminka90 Kaci i kastraci 01.12.07, 01:43
      jestem zszokowana ilością złośliwości i jadu jaki wylewany jest na to forum pod
      adresem eichelbergera. przeczytałam artykuł bo interesuje mnie ten temat -
      relacji ojciec, syn. nie spodziewałam się ani bóg wie jakich rewelacji, ani nie
      nastawiałam się na to że przeczytam głupoty. po prostu zainteresowało mnie co
      ktoś inny ma do powiedzenia na temat nad którym od dłuższego czasu myślę, o
      którym rozmawiam i czytam. coś z tego tekstu wyniosłam. I TO WSZYSTKO. natomiast
      nie wzbudził we mnie aż takich skrajnych emocji i takiego przeinterpretowania
      słów eichelbergera. niestety drodzy forumowicze - podobnie jak głos powyżej,
      radzę po raz drugi przeczytać co tu jest napisane. bo coś się wam w głowach
      pomieszało. a może to zazdrośni koledzy po fachu ? bo kto inny ma intencje
      sączyć taki jad anonimowo? mnie eichelberger wisi. natomiast to chamstwo na
      forum przeraża i daje temu wyraz.
      • weltire Re: Kaci i kastraci 02.12.07, 12:35
        "Coraz powszechniejszy homoseksualizm" nie jest wołaniem o ojca,
        lecz jedną z reakcji na rozpanoszoną, agresywną i ordynarną
        babskość, która nie jest niczym innym, jak kolejnym etapem
        niszczenia męskich genów. Obudźmy się, mężczyźni. Dlaczego na liście
        tematów na portalu istnieje kategoria "kobieta", a nie
        ma "mężczyzna"? Robi się już niedobrze od słuchania wszechobecnego,
        rozwlekłego ględzenia o tych ciążach, okresach, ciuchach i
        kosmetykach. 90 % sklepów w galeriach handlowych służy zaspokajaniu
        damskiej potrzeby przebierania się w kolejne ciuchy, na które
        zarabiają często mężczyźni.

        To, co się dzieje, nie jest żadną emancypacją kobiecej, odradzającej
        się tożsamości, to walka genów obu płci. W chwili, gdy facet żeni
        się z kobietą, ta ma już go w garści. Gdy rodzi się dziecko,
        naturalnie bardziej przynależy kobiecie, która odsuwa mężczyznę,
        wspierana przez feministyczne sędziny w sądach rodzinnych, pedagogów
        i psychologów, z których większość to kobiety za nic nie zdobywające
        się na zajęcie strony mężczyzny. To prawda, że ojcowie często
        ustępują pola - ale to oni są zdradzani przez synów, uwiedzonych,
        uzależnionych przez własne matki. Odtąd syn jest zdobyczą matki,
        która wychowuje go na swą modłę, zaczytana w książkach, które
        najczęściej piszą niedouczone kobiety.

        Ileż to razy widzimy te "szyje", kręcące głową rodziny przy
        rodzinnych zakupach, które nie jest niczym innym, jak terrorem
        ekonomicznym i emocjonalnym. Kobiety potrafią doskonale szantażować
        faceta "dobrem dzieci" - i tym sposobem ojciec zostaje osamotniony.
        Ulega kobiecie, bo tak podpowiada mu jego "rycerskość", poczucie
        męskiej godności dyktowane kulturą. A kobiety bezwzględnie
        wykorzystują to, budując swą pozycję jedynego decydenta - wspierana
        przez teściowe, siostry i ciotki.

        To nie mężczyźni doprowadzili do kryzysu męskiej tożsamości - to
        dzieci tej kultury, w której głównym wychowawcą stała się kobieta.
        Najbardziej rozwinięte kultury już dawno czyniły głowami rodów
        mężczyzn, my o tym zapominamy. To właśnie źródło kryzysu rodziny i
        kryzysu współczesnej, ponoć patriarchalnej, kultury.

        A W.E. ma sporo racji, choć czasem oczywoście się myli.
      • developing Re: Kaci i kastraci 29.04.08, 09:26
        Witaminko, nie przyszło Ci do głowy, że pan W.E. uczciwie sobie zapracował na jad, o którym piszesz? Na swoje szczęście, masz do jego twórczości odpowieni dystans. Wyobrażam sobie jednak, że jego mądrości czytane są przez wiele osób, przyjmujących je jako prawdy objawione. W najlepszym przypadku stracą czas. Jeżeli zdarzy się to jednak w trakcie wychowywania dzieci, ten stracony czas może okazać się nie do odrobienia. Spróbuj sobie streścić ten artykuł i wypunktować (w możliwie konkretny sposób) rzeczy, które możesz wykorzystać w praktyce. Zobaczysz co zostanie. Może wówczas inaczej ocenisz krytyczne i jadowite uwagi na forum.
      • wlodekbar Re: Kaci i kastraci 06.08.09, 22:37
        Bo sie zrobil bazar.
        Albo stadion.
        Albo podstadion, bo ten zamkniety.
    • visavis2 Znowu to kobiety sa wszystkiemu winne... 02.12.07, 19:39
      I to kobiety same sobie sa winne, ze ojcowie, mezowie a pozniej
      synowie nie spelniaja ich oczekiwan...
      Nie podoba mi sie ten tekst, ta rozmowa odbyta na kolanach z Panem,
      Ktory Wie Wszystko. I te IXX-wieczne opisy typow psychologicznych!
      Przeciez to zywcem dawne kawalki o tym, jak wyglada prawdziwy
      "sangwinik" lub "melancholik", ewentualnie "portret onanisty". Panie
      Wojtku, mamy XXI wiek!
      Szkoda, ze autorki nie bylo stac na zadna polemike i ze nie miala
      wlasnego zdania na zaden temat, tylko powtorzyla wszystko na lamach
      jak za pania matka.
      No i ta stylistyka, ten jezyk! Redaktorze, gdzie byles?! Cytuje:
      "Synowie wiedna im w rekach" (jest Pan pewien, ze to, co im w rekach
      wiedznie, to sa synowie...?)
      Mam nadzieje, ze ten wywiad "wywola Kinge Dunin z lasu" - Pani
      Kingo, prosimy o odpowiedz w Wysokich Obcasach!!!
      • mal111 Re: Znowu to kobiety sa wszystkiemu winne... 02.12.07, 19:50
        i jeszcze się chłopak nazywa "psychoterapeutą"... a jest zwykłym
        propagandzistą.
        Chyba mu coś "zwiędło w rękach", o głowie nie wspominając.
    • developing Kaci i kastraci 05.12.07, 08:45
      Wojciech E. - Mistrz....psychobełkotu.
      Naprawdę szkoda czasu.
      • femian Re: Kaci i kastraci 07.12.07, 01:11
        Wiecie co, czytając ten bełkot, bo to niestety był bełkot, odniosłam
        wrażenie, że Wojciech E. ma obsesyjne podejście do własnej
        seksualnosci i prawdopodobnie ma to zwiazek z przesadna pruderią w
        jego rodzinie, z którą spotkał się jako dziecko i pewnie teraz sam
        to powiela. A wnioskuję tak, ponieważ dziwię się, że można taką
        zwyczajną nagość np w trakcie przebierania czy kąpieli, która może
        nawet odbywac się przy dziecku, uznawać jako UWODZENIE dziecka! Po
        prostu jestem zszokowana takim podejściem człowieka, który jest
        ponoć psychologiem, ale tłumaczę to własnie jego problemami natury
        seksualnej i przesadnej pruderii i nienaturalnego podejścia do
        nagości i czynności higienicznych. Przecież nagość tego typu jest
        całkowicie aseksualna, rodzice są wobec swych dzieci aseksualni i to
        działa w obie strony, oczywiście w zdrowych, niepatologicznych
        rodzinach. No chyba że ktos ma problem z pedofilią....
    • posterunkowy to nie jest rozmowa 14.01.08, 12:04
      kurczę, tylko że to nie jest żadna "rozmowa", a cytowanie kolejnych fragmentów
      książki W.E. - no chyba że Eichelberger mówi już tylko powtarzając dokładnie
      zdania ze swoich książek...
    • champagne_fr Kaci i kastraci 24.02.08, 20:33
      RODZINA TORRTUROWANA ZABIJANA WE FRANCJI

      RODZINA TORRTUROWANA ZABIJANA WE FRANCJI

      RATUNKU RATUNKU RATUNKU RATUNKU
      RASIZM TORRTURY ZABIJANIE POLAKOW INWALIDOW KOBIETY DZIECI ZE STRASZLIWYM
      OKRUCIENSTWEM I PREMEDYTACJA PRZEZ NIEKTORE ADMINISTRACJE FRANCUSKIE ....
      BRAK DEMOKRACJI I NIE PRZESTRZEGANE PRAWA CZLOWIEKA WE FRANCJI......

      RATUNKU RATUNKU RATUNKU ....

      TORTURY RASIZM....WE FRANCJI > > >> WE FRANCJI .......MIESZKAMY JUZ OKOLO 25 LAT
      JA JESTEM INWALIDA 80% >> UTRATY ZDROWI >> > ZDROWIE UTRACILEM ZA TO ZE JESTEM
      POLAKIEM > ZONA PRACOWALA W SZPITALU JAKO OPIEKUNKA DO CHORYCH A Z > >> ZAWODU
      JEST KINEZYKOTERAPEUTA TO DYREKCJA ZMUSZALA JA TEZ DO TEJ PRACY >> MUSIALA
      PRACOWAC JEDNOCZESNIE JESZCZE JAKO SPRZATACZKA I.T.P. NIE >> PLACILI JEJ
      NADGODZIN WARUNKI BYLY TAKIE BASEN BYL W PIWNICY OKNA >> POZABIJANE MUSIALA
      NOSIC PACJENTOW 80-90 kg MARTWEJ WAGI(bezwladnych) >> WENTYLACJA ZLA I
      NIESPRAWNA PO PRAWIE 12 LATACH STRACILA ZDROWIE I ZLOZYLA DEKLARACJE >> CHOROBY
      ZAWODOWEJ I OD TEJ PORY DYREKCJA ZE SWOIMI PRZYDUPASAMI ROWNIEZ >> Z POLSKI Z
      KASAMI -CPAM- -CAF- I.T.D...ZACZELA WSZYSTKO ROBIC ZEBY SIE SAMA ZWOLNILA I
      CORAZ WIECEJ >> DOKUCZALA ALE NIE UDALO IM SIE ZASTRASZYC WYMUSIC NICZEGO I
      DOPROWADZILI >> JA DO TAKIEGO STANU ZDROWIA ZE MOGLA UMRZEC NA STANOWISKU PRACY
      WIDZAC >> ZE NIE UDA IM SIE POZBYC JEJ A STALO SIE TO GROZNE DLA NICH
      POSTANOWILI >> ZWOLNIC JA DYSCYPLINARNIE ZA OPUSZCZENIE NIBY STANOWISKA PRACY
      DUZO >> MOZNA BY BYLO PISAC O TYM.. JAK PRACOWALA TO OSTATNIO NIE PLACILI JEJ >>
      CHOROBOWEGO JAK DO TEGO CZASU A CHORUJE JUZ 18 MIESIECY KASA >> CHORYCH-CPAM- A
      KASA RODZINNA- CAF - PRZESTALA PLACIC NAM POMOCY NA >> MIESZKANIE-APL- ZEBY NAS
      NASTRASZYC WYSYLALI POLICE- BEZ ZADNYCH POWODOW >> KTORA BEZ ZADNEGO POWODU
      NAKAZU WLAMALA SIE DO MOJEGO DOMU POWYKRECALI >> MI RECE ZALOZYLI KAJDANKI DO
      TYLU ZEBY MNIE JESZCZE WIECEJ BOLALO(jestem >> inwalida 80% utraty zdrowia
      )JESTEM PO OPERACJINA SERCE MUSZE BRAC MORFINE BOL JEST NIE DO WYTRZYMANIA ALE
      TO JUZ INNA CHOROBA LUDZIE DZIWIA SIE ZE JESZCZE ZYJE PO TYM WSZYSTKIM CO CI
      PRZESTEPCY WYPRAWIAJA NIE POZWOLILI >> WZJAZC MI LEKARSTWA NA SERCE Z NIKIM SIE
      SKATAKTOWAC ZACHOWALI SIE JAK >> BYM BYL TERORYSTA A JESTEM BARDZO CHORYM
      CZLOWIEKIEM TO ONI ZROBILI >> GORZEJ OD TERORYSTOW ASYSTENTKI SOCJALNE NIE
      INTERWENIUJA A JESZCZE >> DEZIMFORMUJA... MAIRE GDZIE MIESZKAM TEZ UDAJE ZE O
      NICZYM NIE WIE >> ADMINISTRACJE PANSTWOWE NIE WYPLACAJA NALEZNYCH PRESTACJI I
      BLOKUJA >> SPECJALNIE ...ZEBY ZABIC CZLOWIEKA NIE TRZEBA STRZELIC KULKI W GLOWE
      ANI >> WLOZYC NOZ W PLECY A MOZNA ZABIC TORTURAMI MORALNYMI PSYCHICZNYMI >>
      FIZYCZNYMI.... A ROBIA TO Z PREMEDYTACJA KOMORNIKA WYSLALI PROBOWALI WYRZUCIC >>
      NAS Z MIESZKANIA ZA TO ZE KASA -(CAF) NIE PLACILA MI NALEZNEGO DODATKU-APL- DO
      BATIGER A >> TEN SFALSZOWAL KONTRAKT ..TAK SOBIE WSZYSTKO CALY LANCUCH USTALIL
      PONIEWAZ NAROBIL PRZEKRETOW I >> MYSLELI ZE NAS NASTRASZA A POPROSTU STRACILISMY
      ZDROWIE STAN ZDROWIA >> POWAZNIE SIE POGORSZYL Z MOZLIWOSCIA ZGONU W KAZDEJ
      CHWILI.... JEST TO >> RASIZM NIE PRZESTRZEGANIE PRAW CZLOWIEKA SPRAWY KRYMINALNE
      NADAJACE SIE >> DO PROKURATURY ALE OSOBY KTORE POWINNY TO ZROBIC UKRYWAJA
      WSZYSTKO CZYM >> STAJA SIE TAK SAMO PRZESTEPCAMI...ROBIA TO ZEBY ZABIC..MOZNA
      DLUGO PISAC TAKA JEST CZESC >> FRANCUZOW TAKIE TU JEST LIBERTE EGALITE
      FRATERNITE......... >> TAK PRZESTRZEGAJA PRAWA CZLOWIEKA W UNII EUROPEJSKIEJ W
      TYM WYPADKU >> CHODZI O FRANCJE.... >>

      BRAK DEMOKRACJI ISA NIE PRZESTRZEGANE PRAWA CZLOWIEKA WE FRANCJI PRZEZ
      NIEKTORE ADMINISTRACJE FRANCUSKIE TO GORZEJ NIZ MAFIA...
      TORRTURUJA I ZABIJAJA ZA TO ZE SIE JEST POLAKIEM INWALIDA TORRTURUJA KOBIETY
      DZIECI I.T.PO.
      ZEBY UKRYC SWOJE PRZEKRENTY I SPRAWY KRYMINALNE ZEBY NIE WYSZLY NA JAW
      WYMYSLAJA SPRAWY SADOWE O KTORYCH NIE POWIADAMIAJA I POZNIEJ WYDAJA WYROKI BEZ
      PRAWA OBRONY I W JEDNYM WYROKU SA DWA SKAZANIA
      1 ZA NIE STAWIENIE SIE NA SPRAWIE I 2 KARA WYROK WYSSANY Z PALCA ...
      TEN NIBY WYROK NIE PRZYSYLAJA DO NIBY SKAZANEGO CO JEST NIE PRZESTRZEGANE
      PRAWO DO OBRONY...
      NASTEMPNY PRZYKLAD SAD PRACY POWINIENL PRZRESLAC WSZYSTKIE DOWODY DO
      PROKURATURY PONIEWAZA ZOSTALO POPELNIONE PRZESTEMPSTWO ALE KOMBINUJA Z
      DYREKCJA SZPITALA KTORY POPELNIL PRZESTEMPSTWO ZE SWOJA SWITA KTORA ZASIADA W
      DYREKCJI A DYREKTORKA JEST ZWYKLA PIELEGNIARKA DYREKTOREM NORMALNY PRZESTEMPCA
      WYSZKOLONY W SPECJALNEJ SZKOLE M......KTORZY RAZEM Z SADEM PRACY I OBRONCAMI
      POSZKODOWANEGO KRENCA I TO JUZ PONAD 2 LATA A WYDANIE WYROKOW JUZ BYLO WIELE
      RAZY DO KTORYCH NIGDY NIE DOSZLO NIE PRZESYLALI POWIADOMIENIA ZE WYDANIE
      WYROKU NIE ODBEDZIE SIE I NIE PODAWALI POWODU.....
      DZISIAJ MIAL SAD PRACY MIAL KOLEJNY RAZ WYDAC WYROK I PO STAWIENIU SIE W
      SADZIE SPRAWY NIE BYLO NAWET NA WOKANDZIE A POINFORMOWALI ZE WYROK BEDZIE
      WYSTAWIONY ZAOCZNIE I PRZESLANY DO DOMU....
      WYROKU SADOW SA WYDAWANE W PANSTWACH DEMOKRATYCZNYCH PUBLUCZNIE I W IMIENIU
      REPUBLIKI FRANCUSKIEJ ....JEST TO NIE PRZESTRZEGANIE PROCEDURY BRAK
      DEMOKRACJI I METODY MAFIJNE KRYMINALNE LAMANE JEST PRAWO CZLOWIEKA
      I.T.P...........
      MAJA SIE CZEGO BAC PONIEWAZ NAROBILI TYLE PRZESTEMPSTW SJEST W TYM DUZO SPRAW
      KRYMINALNYCH TORRTURUJA ZABIJAJA ZE STRASZLIWYM OKRUCIENSTWEM I PREMEDYTACJA
      POLAKOW INWALIDOW KOBIET DZIECI ZWYKLI ZBRODNIARZE KTORZY POWINLI BYC
      SCIGANIE PRZEZ PROKURATURE I TO Z URZEDU ....
      W TYM TEZ SA UMACZANE SADY SEDZIOWIE URZEDNICY PAN STWOWI NIERAZ NA WYSOKIM
      STANOWISKU I MYSLA ZE IM WOLNO TORRTUROWAC FIZYCZNIE PSYCHICZNIE
      MORALNIE....POMYLILI SIE A TO POPROSTU NAZYWA SIE MAFIA.....
      OTO LIBERTE FRATERNITE EGALITE NIEKTORYCH ADMINISTRACJI FRANCUSKICH I ICH
      PRACOWNIKOW.....
      SWIAT SIE MUSI DOWIEDZIEC O TYM CI LUDZIE I ADMINISTRACJE PRZYNOSZA WSTYD
      FRANCJI .............

      ESZCZE JEDEN MALY WYCINEK...
      JAK SIE DOMAGA SWOJEGO PRAWA TO ADMINISTRACJE I ICH PRACOWNICY WYSYLAJA POLICJE
      KTORA BEZ NAKAZU WYLAMUJE DZWI WYKRECA RECE ZAKLADA KAJDANKI I TO INWALIDZIE Z
      UTRATA 80% ZDROWIA ZADAJAC TORRTURY Z MIESZKANIA ZNIKA PIEC TYSIECY EURO 2
      BUTELKI WODKI DOKUMENTY POLSKIE KTORE PO KILKU MIESIACACH PODRZUCAJA DO SKRZYNKI
      NA LISTY ....POLICJANT W CYWILU JEST PIJANY ZE LEDWO STOI NA NOGACH BYLI NASLANI
      ZEBY ZABIC I TE NIEKTORE ADMINISTRACJE ROBIA ZEBY ZABIC PONIEWAZ MYSLA ZE UDA IM
      SIE UKRYC SPRAWY KRYMINALNE PRZEKRENTY RASIZM....
      JESTESMY MORALNIE FIZYCZNIE PSYCHICZNIE WYKONCZENI Z MOZLIWOSCIA NAGLEGO I W
      KAZDEJ CHWILI ZGONU....
      RATUNKU RATUNKU... RATUNKU....
      WYSLALEM DO BIURA KRAJOWEGO PO PODOBNA WIADOMOSC ZOSTALA BEZ REAKCJI......

    • ojciecwielu6 Kaci i kastraci 10.05.08, 12:27
      Czy Pan Eichelberger nie byl przypadkiem kilkakrotnie uznanym winnym
      zlamania Kodeksu Etycznego Psychologa bodajze w 12 punktach ?

      Media Stowarzyszenia Psychologow mialy obowiazek publikowac te
      wyroki.

      Tymczasem widzimy skazanego, ktory rowniez wspolpracowal z Samsonem
      w roli autorytetu .

      Gdyby prawodawstwo w Polsce bylo nalezycie rozwiniete to Wojciech
      Eichelberger dawno stracil by prawo wykonywania zawodu .
    • wlodekbar Kaci i kastraci 06.08.09, 22:35
      No dobra jest ta rozmowa - niesie wiele sprawdzonych w zyciu tresci, swiadczy
      o wiedzy i praktyce psychologa.

      A ta cala - przepraszam za okreslenie - histeria w komentarzach swiadczy
      miedzy innymi o goraczce, jaka ogarnia wielu z nas na dzwiek slowa psycholog,
      czy psychoterapeuta. Jednak nie dziwie sie, bo znam statystyke: 77 procent
      doroslych rodakow pojejrzewa u siebie... chorobe psychiczna. Taka jest prawda.
      Swiadczy tio ocyzwiscie nie tylko o niewyedukowaniu w tym zakresie duzej
      czesci spoleczenstwa (i zadne ze spoleczenstw swiata wcale nie musi byc tu
      wyedukowane), ale takze o nienajlepszej naszej kondycji psychicznej, i
      mentalnej. Dlatego tym bardziej takie wytlumaczenia psychospoleczne sa potrzebne.
      Pogratulowac wiec zarowno Autorce, jak i Rozmowcy, tym bardziej ze to, co o
      nim mowi sie od lat siedemdziesiatych w kregach tworcow i - jak ja to nazywam
      - inteligencji dziennikarskiej - jest w sumie pozytywne. A grzeszki, ktore
      byly jego udzialem - bylo minelo, jednak zawsze Eichelberger byl uwazany za
      postac, i to, co wiem, i jego wspolpracownicy, i jego pacjenci, czy jak kto
      woli klienci, chwalili go sobie, a na wielu wywieral duze wrazenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka