kain_brat_abla 12.12.07, 21:06 "Ksiądz z Nowej Zelandii, pokazując, jak dobrze banan układa się w dłoni, tłumaczy, że świat został genialnie wymyślony przez Boga." - i niech go sobie wsadzi w ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bezportek Wyznanie niedowiarka 12.12.07, 23:51 Nie wierze w zadne zabobony. Zwlaszcza w zabobon pseudoreligianckiej, halasliwej i natretnej sekty fanatykow ateizmu, uparcie i bez zadnych podstaw gloszacych dogmat o nieistnieniu Boga. Nie wierze, aby takie odpady ewolucji byly w stanie wyzyc bez Boskiej pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
pako113 Re: Wyznanie niedowiarka 14.12.07, 13:32 I tak odwiedzających strony prono jest bez porównania więcej. Czyżby to miało o czymś świadczyć? To tylko statystyka, więc nie ma się co cieszyć, że strony ewangeliacyjne mają tylu użytkowników, to jest śmiesznie mało! Odpowiedz Link Zgłoś
servicio Re: Wyznanie niedowiarka 17.12.07, 07:15 Zgadzam się, że fanatyzm ateistyczny przerasta wszystkie fanatyzmy religijne. Wiara fanatycznych ateistów w to, że Boga nie ma, jest absolutnie ślepa i niepodatna na żadne logiczne argumenty! . Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Re: Wyznanie niedowiarka 17.12.07, 08:38 > Zgadzam się, że fanatyzm ateistyczny przerasta wszystkie fanatyzmy religijne. Pomoz mi, drogie zagubione dziecko, i wskaz paluszkiem chociaz jeden przyklad fanatycznej dzialalnosci ateistycznej... Moze na przyklad powiesz, kiedy ostatni raz ateisci wyruszyli na krucjate przeciw wierzacym, kiedy ostatni raz w imie ateizmu zabijali? Cokolwiek, prosze :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
servicio Re: Wyznanie niedowiarka 17.12.07, 08:52 > Pomoz mi, drogie zagubione dziecko, i wskaz paluszkiem chociaz jeden > przyklad fanatycznej dzialalnosci ateistycznej... Moze na przyklad > powiesz, kiedy ostatni raz ateisci wyruszyli na krucjate przeciw > wierzacym, kiedy ostatni raz w imie ateizmu zabijali? Komunizm. Programowo ateistyczny: "Religia to opium dla ludu". Miliony ofiar. No, a teraz pokaż, jak zamienisz to czarne w białe:) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Komunizm, dziecko, byl programowo... 17.12.07, 09:04 ... komunistyczny. Komunizm mial sie do ateizmu jak krzeslo do krzesla elektrycznego. Ja zdaje sobie sprawe z tego, ze w jego zalozeniach byla niechec do kosciola, ale nie wynikalo to z ateizmu, tylko z niecheci do konkurencji. Wiesz co mnie najbardziej smieszy w takich wyszczekanych gowniarzach jak Ty, wychowanych na smiesznej prawiczkowej propagandzie? Nie, nie chodzi o to, ze nie potrafisz myslec, nie, tez nie to ze nie potrafisz sam niczego poszukac, a tylko powtarzasz jak papuga co Ci powiedza; nie jest to tez to, ze nie odrozniasz idei od wykonania (rzecz jasna selektywnie, patrz: inkwizycja, krucjaty, zaglada ludnosci w ameryce lacinskiej), ze nie rozumiesz realiow historycznych, to nie to. Najbardziej bawi mnie to, ze gdyby dzisiaj na swiecie pojawil sie znienacka Jezus Chrystus, to: 1) nie poznalbys go, ani Ty, ani Twoje autorytety, ani Twoi oblakani pasterze, bo zaden z nich nie mial do czynienia w zyciu z Pismem Swietym, 2) wycierajac sobie zaklamana gebe religia ukamienowali byscie Go... za komunizm :) I tym rozkosznie zabawnym akcentem zakoncze dywagacje na temat zwiazkow komunizmu z religia :) Tobie polecam lekture u zrodla i probe zrozumienia, dlaczego pojawil sie komunizm i z jakich inspiracji czerpal. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
servicio Re: Komunizm, dziecko, byl programowo... 17.12.07, 09:12 kretynofil napisał: > Ja zdaje sobie sprawe z tego, ze w jego > zalozeniach byla niechec do kosciola, ale nie wynikalo to z ateizmu, > tylko z niecheci do konkurencji. Klapa. Zostały ci tylko inwektywy, co widac w twoim tekscie. Komunizm był programowo ateistyczny. A to, czy to konkurencja, czy nie - niczego nie zmieniało: ideologia ateistyczna, która uznała Boga za śmiertelnego wroga, a więc jej wrogiem był też wolny człowiek - wymordowała miliony ludzi. I to jest fakt, który ci stoi w gardle, wiec się dławisz w swoich tekstach:) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Powtorze... 17.12.07, 09:24 ... nie kazdy ateista jest komunista. Nie kazdy katolik jest zwolennikiem inkwizycji. Nie kazdy muzulmanin nosi dynamit. Nie kazdy mormon jest poligamista. Rozumiesz, czy to za trudne? Probujesz przypisywac ateizmowi cechy komunizmu, bo komunisci byli ateistami. Uwazasz ze to ok? To moze odnies sie do tego: Faszystowska 3 Rzesza miala swoje korzenie w chrzescijanstwie. Gott mit uns! Wniosek (oparty na Twoim rozumowaniu): wszyscy chrzescijanie to faszysci, kazdy chrzescijanin nosi w sercu Boga, Hitlera i Auschwitz. Zgadza sie, prawda? "ideologia ateistyczna, która uznała Boga za śmiertelnego wroga, a więc jej wrogiem był też wolny człowiek - wymordowała miliony ludzi. " Moge powiedziec: ideologia chrzescijanska, która uznała Boga(wstaw sobie - Allaha, Manitou, Swiatowida, Jahwe, co jeszcze chcesz) za śmiertelnego wroga, a więc jej wrogiem był też wolny człowiek - wymordowała miliony ludzi. Tez jakby brzmi dobrze, prawda? No to czekam na celna riposte w stylu: jestes chamem, nie masz argumentow, nie gadam z Toba, GW wyprala Ci mozg i inne merytoryczne argumenty :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
servicio Re: Powtorze... 17.12.07, 09:34 > No to czekam na celna riposte w stylu: jestes chamem, nie masz > argumentow, nie gadam z Toba, GW wyprala Ci mozg Takie celne riposty to z twojego świata, nie mojego:) > nie kazdy ateista jest komunista. Ideologia komunistyczna była i jest ateistyczna i zawsze będzie - to najważniejsze, przywódcy byli, są i będą - to drugie ważne. Komunizm - ideologia programowo ateistyczna - wymordowała miliony ludzi. A ty właśnie chciałeś dostać przykład na mordujący, krwawy, krucjatowy ateizm - to go masz. Trudno go ci zaakceptować, rozumiem i współczuję. Ale to są fakty:) Co można poradzić na fakty? Zasypać je słowami na inny temat, czyli dokładnie to, co robisz:) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Bardzo zgrabnie, bardzo... 17.12.07, 09:48 ... tylko ze jakos nie odniosles sie do tego co napisalem. Bandyci w Polsce sa katolikami w 95%. Mafijni bossowie w Polsce sa w 95% katolikami. Wniosek: Katolicyzm to religia mafijna, majaca silne podstawy w bandytyzmie, zas kazdy katolik to pedofil, zlodziej, gwalciciel, morderca. Wniosek 2: Katolicyzm jako ideologia mafijno-bandycko-ludobojcza, wymordowala, zgwalcila, okradla tysiace ludzi w Polsce w zeszlym roku, zrobi to w przyszlym i jeszcze nastepnym i nastepnym... Ja nie rozumiem, czy Ty naprawde masz taki zryty beret, czy jestes zwyklym trollem i bredzisz tylko po to, zebym Ci odpisywal? Jak mozna wyciagac wnioski na temat jakiejs wspolnoty, jakiegos swiatopogladu, tylko na tej podstawie, ze _czesc_ tej wspolnoty, nalezy _tez_ do _innej_, ktora dopuszcza sie naduzyc? W ten sposob mozna udowodnic wszystko! ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Jacy Katolicy? 17.12.07, 10:01 Nie uwzgledniasz jednego faktu. Katolikiem wierzacym nie jest automatycznie ten, ktory jest ochrzczony. Wiare mozna odrzucic. Boga tez mozna odrzucic. Z faszyzmem oraz komunizmem to samo. Slowa to za malo. Po czynach mozna poznac, ze faszyzm oraz komunizm byl/jest daleko od Boga. Poza tym nie uzywaj takich personalnych zwrotow jak "zryty beret", bo nie masz powodu, zeby kogokolwiek tutaj obrazac. Jezeli nie podoba Ci sie tok dyskusji, to zbyj ja milczeniem, albo zamieszkaj na innym forum. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Ludzie kochani, wracajcie do szkoly... 17.12.07, 10:24 ... odpisalem na Twojego posta ponizej. Czy naprawde odrobina elementarnej logiki to za duze wymagania? Czy ja gdzies napisalem, ze prezentuje swoje poglady?! Przeciez wyraznie pisze, ze podane przyklady maja tylko na celu zilustrowanie do czego mozna dojsc na podstawie niewlasciwego (nielogicznego) rozumowania... I podtrzymuje to co napisalem: jesli ktos nie potrafi zrozumiec prostego wywodu, to ma zryty beret i jest zalosnym kretynem i nie jest to obelga. Nie widze powodu, dla ktorego mialbym nie stwierdzac faktow. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Komunizm to system oparty na ateizmie. 17.12.07, 12:44 Wyszlismy z zalozenia przedstawionego przez servicio, ze: "fanatyzm ateistyczny przerasta wszystkie fanatyzmy religijne." Ty zripostowales, aby "wskazac paluszkiem chociaz jeden przyklad fanatycznej dzialalnosci ateistycznej..." Przyklad otrzymales. Niestety juz nie potrafiles trafnie odpowiedziec. Pedofile, zlodzieje, gwalciciele, mordercy, to wszystko Twoje pojedyncze figury roznych kolorow i ksztaltow. Komunizm natomiast to caly system ideologiczny oparty na ateizmie. Tok rozumowania jest zatem "cos opartego na ateizmie" wydalo zle owoce. Wydawalo mi sie wiec, ze rozmowa raczej przejdzie na argumenty o owocach roznych systemow, z ktorych tez nie jeden powolywal sie na Boga. No ale potoczylo sie inaczej. Poza tym warto, aby nauczyl sie dyskutowac. Percepcja ludzka jest bardzo roznorodna i nie odwazylbym sie nikogo nazwac "zrytym". Ty robisz to, do czego oczywiscie masz prawo, ale wyglada to tak, ze nie tyle chcesz rozmawiac, co przy okazji ukazac swoja wyzszosc. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Do szkoly, predziutko... 17.12.07, 13:41 ... rozumiem, ze Twoim zdaniem wystapila nastepujaca ewolucja: z ateizmu wykwitl komunizm. Komunizm jest nastepna forma rozwojowa ateizmu. Bez ateizmu nie pojawilby sie komunizm. Kazdy ateista jest tak naprawde komunista. Za kilkaset lat ateizm jako forma przejsciowa zniknie i zostana tylko komunisci, badz cos innego z nich wyewoluuje. Tak, masz zryty beret, i tak, jestes skonczonym debilem. Naprawde, nie mam czasu na tlumaczenie jakiemus parafialnemu pacholkowi i tepakowi, ktoremu do szkoly bylo pod gorke, czym jest ateizm a czym komunizm, ze te dwa terminy odwoluja sie do innych sfer zycia, sa od siebie niezalezne, wywodza sie z innych zrodel, maja inne korzenie, inne cele, inne zalozenia, innych ojcow i innych wyznawcow. Jestes kompletnie zmanipulowany przez propagande. Naprawde, sluchaj dalej proboszcza. Na pewno ma wiecej takich ciekawych teorii. End Of Topic. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Lawka jest lepszym sluchaczem ;) 17.12.07, 14:10 "... rozumiem, ze Twoim zdaniem wystapila nastepujaca ewolucja: z ateizmu wykwitl komunizm. Komunizm jest nastepna forma rozwojowa ateizmu. Bez ateizmu nie pojawilby sie komunizm. Kazdy ateista jest tak naprawde komunista. Za kilkaset lat ateizm jako forma przejsciowa zniknie i zostana tylko komunisci, badz cos innego z nich wyewoluuje." Niestety masz kolego problemy nie tylko z godna postawa podczas dyskusji, ale rowniez z wyjsciem poza ramy swego myslenia, o czym najlepiej swiadczy powyzsza insynuacja. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nie, nie mam problemow... 17.12.07, 14:26 ... z wyjsciem poza ramy swojego myslenia. Jeszcze raz, jak do debila, ktoremu trzeba osiem razy powtarzac: JA POPROSILEM O PRZYKLAD ATEISTYCZNEJ KRUCJATY PRZECIWKO WIERZACYM. Wy mi piszecie, ze byla taka i ze ta ATEISTYCZNA KRUCJATA to KOMUNIZM. Ja sie pytam: czy to ze wsrod KOMUNISTOW byli ATEISCI dowodzi tego, ze to ATEISCI sa winni zbrodniom KOMUNISTYCZNYM? Ty odpisujesz ze tak, bo w ideologii KOMUNISTYCZNEJ byly elementy ATEIZMU. Dla mnie to za malo. Przypuszczam, ze dla kazdego czlowieka o IQ powyzej IQ nogi od wspomnianej lawki, tez. Dlatego staram sie odgadnac co probujesz powiedziec. Skoro ja pytam, jakich zbrodni dopuscili sie ATEISCI, a Ty mi piszesz o zbrodniach KOMUNISTYCZNYCH, to znaczy ze te dwa terminy sa dla Ciebie tozsame. Gdy to napisalem, piszesz ze to insynuacje. Jesli zgodzimy sie, ze sa ATEISCI, ktorzy nie sa KOMUNISTAMI, badz KOMUNISCI, ktorzy nie sa ATEISTAMI, to na moje pytanie: PRZYKLAD ATEISTYCZNEJ KRUCJATY PRZECIWKO WIERZACYM? Mozesz odpowiedziec: NIE, NIE BYLO TAKIEJ. BYLA WPRAWDZIE TAKA, KTORA NAZYWALA SIE KOMUNIZM (dwie bzdury w jednym, komunisci nie mordowali wierzacych, tylko tych ktorzy im podpadli: Zydow, komunistow, katolikow, prawoslawnych, ateistow, monarchistow etc.) ALE ONA NIE REPREZENTUJE ATEIZMU. MA PEWNE CECHY WZIETE Z ATEIZMU, ALE NIE JEST JEGO REPREZENTACJA, ROZWINIECIEM, ETC. NIE MA ZWIAZKU Z PYTANIEM. I wtedy sie grzecznie zgodzimy, ze NIE BYLO KRUCJATY ATEISTYCZNEJ PRZECIW WIERZACYM. Poki co to Ty i ten drugi imbecyl obrazacie mase ateistow (do ktorych, nota bene, nie naleze) swoja skrajna ignorancja i przypisywaniem im zbrodni, z ktorymi ateizm nie ma nic wspolnego. Nie dziw sie ze jak probujesz siac parafialna propagande i obrazac niewinnych ludzi, to dostajesz na forum po pysku. Nalezy Ci sie za generalizowanie, za propagowanie klamst i nienawisci. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
netizen No to jeszcze raz 17.12.07, 15:41 Oki, to teraz Tobie jak dziecku, ale takiemu troche niesfornemu, rozbisurmanionemu: Podales bledny przyklad wymieniajac jednostki typu pedofile, bandyci itp. Wyrzadzaja zlo ok. Nie w tym rzecz. Blad polega na tym, ze jakkolwiek zlo wyrzadzaja, to jednak im wierzacy sami w sobie nie przeszkadzaja. Na tym tle system komunistyczny jest czyms innym. Pojawia sie w niej idea smierci Boga. Jezeli ma byc smierc Boga, to swiat ma byc bez Boga. Gruba insynuacja bylo przypisywanie mi slow, ze wszyscy ateisci to szelmy. Powolujac sie tak czesto na logike powinienes wiedziec, ze implikacje sa tez niesymetryczne. Faktem jednak jest (uwaga zryta propaganda), ze systemowy komunizm byl skierowany przeciw wierzacym, co nie oznacza, ze tylko i wylacznie przeciwko nim. Powtorze jeszcze raz: niepotrzebnie czepnales sie w dyskusji jednostek. Czarne owce sa wszedzie. Jak cos, to powinienes bardziej oprzec swoja argumentacje na systemowej walce wierzacych z niewierzacymi i na tej podstawie starac sie odbijac pileczke. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nie wiem ile razy mam... 17.12.07, 16:08 ... to napisac zeby dotarlo. W KAZDYM swoim poscie pisze ze nie oceniam ogolu na podstawie jednostek. Gwalciciele i pedofile wsrod katolikow sa tym samym co zbrodniarze komunistyczni posrod ateistow. Jesli obaj zgadzamy sie, ze nie mozna oceniac katolikow na podstawie zachowan np. dziadka ktory zamordowal wnuczke "bo szatan w niej mieszkal", to musimy, dla rownowagi przyznac, ze NIE MOZEMY oceniac ateistow na podstawie zachowan grupy ludzi, ktorzy mordowali wierzacych dlatego ze sami byli ateistami. ZWLASZCZA ZE robili to dlatego, ze byli komunistami, a nie dlatego ze byli ateistami. Po co powtarzam to do znudzenia? Bo pytanie brzmialo: Czy w historii zdarzylo sie, zeby ATEISCI JAKO GRUPA dopuscili sie okrucienstw wobec wierzacych tylko z powodu ATEIZMU? Odpowiedz brzmi: NIE. I tak nalezalo mi odpowiedziec na samym poczatku, zamiast najpierw pisac ze taka sytuacja miala miejsce, ze zrobila to jakas grupa, kojarzona z ateistami, ktora z ateistami nie mieli nic wspolnego (ATEIZM to negacja Boga jako takiego i tyle - jeden z pogladow na religie; KOMUNIZM to zespol pogladow natury spolecznej, ekonomicznej, swiatopogladowej). Zwlaszcza ze potem wpadasz w selektywna schizofrenie, piszac najpierw, ze KOMUNIZM jest dowodem dyskryminacji wierzacych przez ATEISTOW, a potem ze nie uwazasz ze "wszyscy ateisci to szelmy". Co do rozroznienia system/jednostka, to postrzeganie KOMUNISTOW (zbior jednostek, ktore wspoldziela z ateistami poglad na istnienie Boga i tylko tyle) jako reprezentatywnej grupy ATEISTOW to grube naduzycie. I JESZCZE RAZ: JA NIGDZIE NIE DOMAGAM SIE OCENIANIA WIERZACYCH PRZEZ PRYZMAT JEDNOSTEK. Ja to wszystko napisalem tylko, zeby Ci pokazac jak Twoje sady sa niesprawiedliwe!!! Jesli bys zapytal gdziekolwiek: CZY KIEDYKOLWIEK MIALA MIEJSCE MASOWA RZEZ NIE-CHRZESCIJAN PRZEZ CHRZESCIJAN (rozumiesz analogie?), a ktos by Ci odpowiedzial: TAK, bo przeciez w Oswiecimiu systemowo chrzescijanscy faszysci mordowali Zydow. To bys to uznal za naduzycie, prawda? Badz na tyle sprawiedliwy, zeby zrozumiec ta analogie i dac sobie spokoj. Nie oczekuje ze przyznasz mi racje, za bardzo sie zacietrzewiles, skoro w co drugim poscie zmieniasz temat dyskusji, ale chociaz przestan oczekiwac, ze bede Ci to tlumaczyl piecdziesiat razy! ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil I jeszcze jedno... 17.12.07, 16:15 Piszesz ze komunizm byl oparty na idei smierci Boga i to ma byc swiat bez Boga. Po pierwsze, o ile wiem, Bog doskonale daje sobie bez nas rade, wiec nie sadze zeby sie specjalnie tym przejal. Nie to nie. Po drugie, swiat z Bogiem nie jest w niczym lepszy od swiata bez Boga - wiec nie mozesz traktowac tego jako argumentu obciazajacego komunizm. Po trzecie, Twoja argumentacja ma sie nijak to ateistow. Dla nic Boga nie ma, wiec nie ma podzialu na swiat z Bogiem i swiat bez Boga. Przy ocenianiu postepowania, myslenia innych ludzi (ktorzy nie dziela z Toba pogladow) nie mozesz stosowac swoich norm, swojego systemu wartosci, bo: Po pierwsze, nikt nie powiedzial ze to Twoj system wartosci jest "dobry" a inne sa "zle" (wiem, ze w kosciolku ucza inaczej, ale klamia), Po drugie, w ten sposob nigdy nie bedziesz w stanie sie porozumiec z innymi ludzmi, zawsze bedziesz w ten sposob wywolywal konflikty. A smierc Boga to wymyslili, o ile mnie pamiec nie myli, modernisci. W kazdym razie nie komunisci. Tez pudlo. Szczerze zycze oswiecenia. Chociaz odrobine, bo to juz naprawde bedzie kolosalna roznica :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: I jeszcze jedno... 17.12.07, 17:41 Napisales: "W KAZDYM swoim poscie pisze ze nie oceniam ogolu na podstawie jednostek. Gwalciciele i pedofile wsrod katolikow sa tym samym co zbrodniarze komunistyczni posrod ateistow. Jesli obaj zgadzamy sie, ze nie mozna oceniac katolikow na podstawie zachowan np. dziadka ktory zamordowal wnuczke "bo szatan w niej mieszkal", to musimy, dla rownowagi przyznac, ze NIE MOZEMY oceniac ateistow na podstawie zachowan grupy ludzi, ktorzy mordowali wierzacych dlatego ze sami byli ateistami. ZWLASZCZA ZE robili to dlatego, ze byli komunistami, a nie dlatego ze byli ateistami." Wlanie w tym sek, ze systemowa walka zarowno wierzacych z niewierzacymi, jak i odwrotnie jest zla. Pod tym wzgledem zarowno chrzescijanstwo/katolicyzm ma swoje grzechy, jak i ateizm, ktory byl integralna czescia komunizmu. Czy to oznacza, ze obecnie wierzacy oraz ateisci sa automatycznie winni? No nie, ale nie oznacza to, ze zarowno fanatyczna wiara, jak i walczacy ateizm prowadza do pokoju. "Po co powtarzam to do znudzenia? Bo pytanie brzmialo: Czy w historii zdarzylo sie, zeby ATEISCI JAKO GRUPA dopuscili sie okrucienstw wobec wierzacych tylko z powodu ATEIZMU? Odpowiedz brzmi: NIE." Odpowiedz brzmi: TAK. Niestety okrucienstwa na tle wyznaniowym mialy miejsce. "I tak nalezalo mi odpowiedziec na samym poczatku, zamiast najpierw pisac ze taka sytuacja miala miejsce, ze zrobila to jakas grupa, kojarzona z ateistami, ktora z ateistami nie mieli nic wspolnego (ATEIZM to negacja Boga jako takiego i tyle - jeden z pogladow na religie; KOMUNIZM to zespol pogladow natury spolecznej, ekonomicznej, swiatopogladowej). Zwlaszcza ze potem wpadasz w selektywna schizofrenie, piszac najpierw, ze KOMUNIZM jest dowodem dyskryminacji wierzacych przez ATEISTOW, a potem ze nie uwazasz ze "wszyscy ateisci to szelmy"." Juz wyjasnialem, ze dzialanie wedlug wyznaczonego systemu ideologicznego obciaza ow system, jezeli owoce sa zle. Ty mowisz to byl komunizm i racja, ale jednym z punktow oparcia byl ateizm. "Co do rozroznienia system/jednostka, to postrzeganie KOMUNISTOW (zbior jednostek, ktore wspoldziela z ateistami poglad na istnienie Boga i tylko tyle) jako reprezentatywnej grupy ATEISTOW to grube naduzycie. I JESZCZE RAZ: JA NIGDZIE NIE DOMAGAM SIE OCENIANIA WIERZACYCH PRZEZ PRYZMAT JEDNOSTEK. Ja to wszystko napisalem tylko, zeby Ci pokazac jak Twoje sady sa niesprawiedliwe!!!" Ja uwazam, ze mozna jak najbardziej rozwazac ideologie na podstawie dzialan ludzi. W przypadku jednostek jest to utrudnione. W przypadku systemow latwiejsze do udowodnienia. "Jesli bys zapytal gdziekolwiek: CZY KIEDYKOLWIEK MIALA MIEJSCE MASOWA RZEZ NIE-CHRZESCIJAN PRZEZ CHRZESCIJAN (rozumiesz analogie?), a ktos by Ci odpowiedzial: TAK, bo przeciez w Oswiecimiu systemowo chrzescijanscy faszysci mordowali Zydow. To bys to uznal za naduzycie, prawda? Badz na tyle sprawiedliwy, zeby zrozumiec ta analogie i dac sobie spokoj. Nie oczekuje ze przyznasz mi racje, za bardzo sie zacietrzewiles, skoro w co drugim poscie zmieniasz temat dyskusji, ale chociaz przestan oczekiwac, ze bede Ci to tlumaczyl piecdziesiat razy!" Mozna nawet zastosowac szersza kombinacje: "zateizowani chrzescijanie-faszysci". To, ze ktos ma na ustach Bog nie oznacza, ze jest wierzacy. Spodziewalem sie bardziej argumentu, ze ateizm to co prawda "swiat bez Boga", ale nie jest tozsamy z usmiercaniem. Wowczas dyskusja musialaby przejsc na tor, na ktorym bys sie tak nie wykoleil. Zacietrzewienie? Juz widze, co by sie dzialo, gdyby chciec uzyc inwektyw, z ktorych skorzystales :) "Piszesz ze komunizm byl oparty na idei smierci Boga i to ma byc swiat bez Boga. Po pierwsze, o ile wiem, Bog doskonale daje sobie bez nas rade, wiec nie sadze zeby sie specjalnie tym przejal. Nie to nie." Hmmm... Zeby przejsc do rozwazan, czy daje sobie rade, czy nie trzeba by przyjac, ze istnieje. Nie to ze unikam, ale nie tworzymy tak wielkich rozgalezien w topicu. "Po drugie, swiat z Bogiem nie jest w niczym lepszy od swiata bez Boga - wiec nie mozesz traktowac tego jako argumentu obciazajacego komunizm." Dopoki z tego powodu nie usmierca sie innych ludzi. "Po trzecie, Twoja argumentacja ma sie nijak to ateistow. Dla nic Boga nie ma, wiec nie ma podzialu na swiat z Bogiem i swiat bez Boga." Jezeli by zyli w swieci zlozonym wylacznie z ateistow, to tak. Jednak na swiecie sa rowniez wierzacy, co ani nie oznacza, ze trzeba usmiercac wierzacych. Nie oznacza to rowniez, ze trzeba usmiercac niewierzacych. "Przy ocenianiu postepowania, myslenia innych ludzi (ktorzy nie dziela z Toba pogladow) nie mozesz stosowac swoich norm, swojego systemu wartosci, bo: Po pierwsze, nikt nie powiedzial ze to Twoj system wartosci jest "dobry" a inne sa "zle" (wiem, ze w kosciolku ucza inaczej, ale klamia)," Wskaz mi prosze moj fragment wypowiedzi, ktory swiadczy o tym, ze powiedzialem o swoim systemie wartosci, jako nadrzednym w stosunku do innych. Ten akapit kwalifikuje sie pod nadinterpretacje. "Po drugie, w ten sposob nigdy nie bedziesz w stanie sie porozumiec z innymi ludzmi, zawsze bedziesz w ten sposob wywolywal konflikty." Kolego szanowny, zerknij na swoje wczesniejsze posty i powiedz, ktorego z uczestnikow ponioslo. Czy uwazasz, ze gdybym odpowiedzial tymi samymi inwektywami, ktorych uzyles moglibysmy dluzej i konstruktywniej porozmawiac? "A smierc Boga to wymyslili, o ile mnie pamiec nie myli, modernisci. W kazdym razie nie komunisci. Tez pudlo." Nie pisalem, ze komunisci wymyslili "smierc Boga", lecz ze w komunizmie ta idea sie pojawila. "Szczerze zycze oswiecenia. Chociaz odrobine, bo to juz naprawde bedzie kolosalna roznica :)" Hahaa... Juz jeden kolega niewierzacy mi powiedzial, ze jestem troche oswiecony. Niestety w tym przypadku bycie oswieconym mi nie schlebia, wiec do tego nie bede dazyl. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nie, ja naprawde nie mam sily do Was... 17.12.07, 18:05 To naprawde jest jakis dramat. > ateizm, ktory byl integralna czescia komunizmu Typowe. Piszesz historie od nowa, tak? ATEIZM NIE JEST INTEGRALNA CZESCIA KOMUNIZMU, DO KU.WY NEDZY. To jest Wasza propaganda, klamliwa i podla. Powtarzajcie ja sobie w kosciolkach. No i doczytaj sobie co to znaczy "integralna". > Odpowiedz brzmi: TAK. Niestety okrucienstwa na tle wyznaniowym mialy miejsce. No to prosze o przyklad, skoro juz sie dogadalismy, ze nie mozemy uzywac przykladu komunistow. > Juz wyjasnialem, ze dzialanie wedlug wyznaczonego systemu ideologicznego obciaza ow system, jezeli owoce sa zle. Ty mowisz to byl komunizm i racja, ale jednym z punktow oparcia byl ateizm. Innym punktem oparcia byla idea rownosci ludzi. Byl taki jeden, co to opowiadal, jakies 2000 lat temu. Czy w takim razie na pytanie: czy ludzie, ktorzy wierza w rownosc (m.in. chrzescijanie) dopuscili sie mordow na chrzescijanach? odpowiedz brzmi tez TAK. Mozesz tak sobie udowodnic wszystko, naprawde. Wystarczy tylko przyjac klamliwy dogmat, ze cos (ateizm, rownosc, braterstwo, hodowla kanarkow) jest INTEGRALNA CZESCIA KOMUNIZMU/FASZYZMU. > Ja uwazam, ze mozna jak najbardziej rozwazac ideologie na podstawie dzialan ludzi. Swietnie, oceniaj sobie KOMUNISTOW na podstawie KOMUNIZMU, a ATEISTOW na podstawie ATEIZMU. Prosze bardzo. Nie mieszaj pojec... > Mozna nawet zastosowac szersza kombinacje: "zateizowani chrzescijanie-faszysci". To, ze ktos ma na ustach Bog nie oznacza, ze jest wierzacy. Oczywiscie, dla wygody Twoich klamliwych dogmatow, chrzescijanie sa tylko wtedy chrzescijanami, gdy robia dobrze (zeby nie psuc statystyki), a ateista jest kazdy, kto mowi ze Boga nie ma? Dla mnie ateizm jest szerszy niz tylko negacja istnienia Boga i jest duzo lepszy niz "wojujacy komunizm". Wprowadzimy wiec definicje "skomuszalego pseudo-ateisty", ktorym to jest kazdy ateista, ktory ma cokolwiek wspolnego z komunistami. To od razu dowodzi, ze ateisci sa swieci, i z komunistami nie maja nic wspolnego. Och, boli Cie taka argumentacja? Straszne, prawda? Nie zgadza sie z tak pieczolowicie ukutymi klamstwami? Posluchaj, "szanowny Kolego", ja z klamca nie jestem w stanie dyskutowac. Jesli Twoim zdaniem mozna oceniac caly ateizm przez jedno z wypaczen totalitaryzmu, bo taka jest obecna linia programowa KK, to ja nie jestem w stanie nawiazac kontaktu. Probowalem odwolac sie do rozumu, humanizmu, ale to byl blad. Rozum konczy sie tam, gdzie zaczynaja sie dogmaty, humanizm tam, gdzie zaczyna sie klamstwo, dyskryminacja, slepa nienawisc. Roznica miedzy nami jest taka, ze ja potrafie sie otworzyc na Wasz swiatopoglad, zrozumiec go i uszanowac. Jedyne czego nie szanuje, nie zrozumiem i z czym dyskutowac nie bede, to propaganda klamliwych dogmatow. Tyle. Koniec tematu. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek kochaneczku, ja zylem w komunizmie ! 17.12.07, 18:14 i ja jeszcze ten wojujacy ateizm, integralna czesc ideologii tego rezimu, pamietam !! Pozwol, ze zacytuje ci moj ulubiony rysunek Mleczki, ten na ktorym tatus podwija spodnice pani na ulicy i mowi synowi: "Synu, to jest gola d... i nigdy nie daj sobie wmowic, ze to jest cos innego"; Wiec nie probujcie baco nam sprzedawac kozich bobkow jako agrestu, bo nie u nas w Murzasichlu takie numery! Odpowiedz Link Zgłoś
netizen Re: Nie, ja naprawde nie mam sily do Was... 17.12.07, 18:52 Kazda ideologie mozna oceniac poprzez czyny ludzi, ktorzy sie nimi kieruja. Sam doradzalem Ci wczesniej skorzystanie z innego argumentu dotyczacego ateizmu, wiec nie moze mnie bolec stwierdzenie, iz ateizm nie jest tylko negacja Boga (wciaz stosujesz symetryczne implikacje, ale mniejsza z tym). Nie zmienia to jednak faktu, ze i chrzescijanstwo jako ideologia systemowa miala okresy, w ktorych zawierala szkodliwe czynniki, jak i ateizm. Rozmowa o skali i potwarzalnosci zjawiska w ramach danej ideologii, to juz rozmowa z kims innym lub jak ochloniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
servicio Re: Masz siłę do inwektyw, ale nie masz racji:) 17.12.07, 19:13 kretynofil napisał: > Typowe. Piszesz historie od nowa, tak? ATEIZM NIE JEST INTEGRALNA > CZESCIA KOMUNIZMU, DO KU.WY NEDZY. To jest Wasza propaganda, > klamliwa i podla. Powtarzajcie ja sobie w kosciolkach. No i widzisz, jak bardzo nie masz ani argumentów, ani racji, skoro musisz stosować takie żałosne numery, jak powyżej. Czy ty naprawdęe myslisz, że jak napiszesz wielkimi literami: > DO KU.WY NEDZY to ktos się ugnie przed logiką takiego argumentu!!?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
servicio Re: Bardzo zgrabnie, bardzo... 17.12.07, 10:03 Nudzisz mnie swoim powtarzaniem tych samych argumentów, które nie nie odnosza się do tematu. Napisałeś: > wskaz paluszkiem chociaz jeden > przyklad fanatycznej dzialalnosci ateistycznej... Moze na przyklad > powiesz, kiedy ostatni raz ateisci wyruszyli na krucjate przeciw > wierzacym, kiedy ostatni raz w imie ateizmu zabijali? > > Cokolwiek, prosze :) odpowiedziałem: komunizm był ideologią programowo ateistyczną i wymordował miliony ludzi, bo nie traktował człowieka jako istoty boskiej, tylko jako dwunożne zwierzę, z którym można zrobić wszystko, aby osiągnąc swój cel. A ty mi o tym, że religie zabijały. No pewnie, że zabijały. Ale ty pytałeś o mordujący ateizm. EOT jak dla mnie, bo nie masz argumentów, poza odwracaniem kota ogonem z tymi religiami, a to dziecinne. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Kompletnie nie rozumiesz co... 17.12.07, 10:19 ... sie do Ciebie pisze. Ten powyzej tak samo. Czy Wy naprawde sadzicie, ze ja probuje powiedziec, ze kazdy chrzescijanin to wyznawca Adolfa Hitlera? Ze kazdy katolik to gwalciciel, morderca, pedofil? Podaje takie skrajne przyklady, tylko po to, zeby pokazac Ci niespojnosc w Twoim rozumowaniu. Ja nie twierdze, ze morduja religie. To nie muzulmanie podkladaja bomby, to nie chrzescijanie mordowali w ramach inkwizycji, tylko zli ludzie, ktorzy wykorzystywali ideologie, aby dac upust swojej agresji. Nie katolicy, muzulmanie, ateisci, tylko zwyczajni zli ludzie. Czy to tak trudno zrozumiec? Skoro nie mozna (bo nie mozna, po prostu) dojsc do wniosku na podstawie tego co ja napisalem, ze katolicy to mordercy, to TAK SAMO nie mozna napisac, ze ateisci to mordercy bo komunisci przeciez byli ateistami, a mordowali. Z logika naprawde u Was krucho, z mysleniem jeszcze gorzej... Na prostym przykladzie: Mamy trzy figury: krzyz, kolo i romb. Sa to figury geometryczne, tworza jakas grupe. Do tego krzyz i romb sa "kanciaste" wiec tworza nowa grupe "figury geometryczne kanciaste". Tak sie sklada, ze sa do tego czerwone (krzyz i romb). Poniewaz oba naleza do zbioru figur geometrycznych, to (wedle Twojego, debilnego rozumowania) to mozna wyciagnac wniosek, ze kolo jest figura czerwona. Widzisz blad w rozumowaniu, czy to Cie przekracza, z racji dobranego nieprzypadkowo koloru? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek nikt nie napisal, ze wszyscy ateisci to mordercy 17.12.07, 16:50 ale prawda niepodwazalna jest, iz najstraszliwsze rzezie w calej dotychczasowej historii ludzkosci mialy miejsce w XX wieku i odpowiedzialne za nie byly dwie ideologie, ktorych jednym z glownych fundamentow bylo odrzucenie chrzescijanstwa: ateistyczny komunizm i neopoganski nazizm. Odpowiedz Link Zgłoś
servicio Re: nikt nie napisal, ze wszyscy ateisci to morde 17.12.07, 19:15 darthmaciek napisał: > ale prawda niepodwazalna jest, iz najstraszliwsze rzezie w calej > dotychczasowej historii ludzkosci mialy miejsce w XX wieku i > odpowiedzialne za nie byly dwie ideologie, ktorych jednym z glownych > fundamentow bylo odrzucenie chrzescijanstwa: ateistyczny komunizm i > neopoganski nazizm. Dokładnie tak!! Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek do kretynofila 17.12.07, 16:27 blyskotliwosc Twojego nicka niestety jaskrawo kontrastuje z Twoim chamstwem, jakie okazales w tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek a komunizm Ci nie wystarczy? 17.12.07, 16:22 od 50 do 100 milionow trupow (jesli podsumowac Lenina, Stalina, Mao, Pol Pota, Mengistu, etc.), to niezly wynik... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nastepny idiota... 17.12.07, 16:36 Czy ja gdzies zapytalem o krucjate KOMUNISTOW? NIE? To czemu sie dziwisz, ze takim jak Ty kretynom odpisuje ze sa kretynami? Od kiedy stwierdzenie faktu to chamstwo? Od kiedy opisanie stanu faktycznego (jestes niedorozwinietym debilem, ktory o czytaniu ze zrozumieniem ma takie pojecie jak swinia o technice nuklearnej) jest niegrzeczne? Moze jest nietaktowne, bo zgodnie z "polityczna poprawnoscia" nie powinno sie ludziom wytykac ich ulomnosci, zwlaszcza jesli przybieraja tak kolosalne rozmiary, ale ja nie jestem poprawny politycznie i nie bede. Na pewno nie dla dobrego samopoczucia takich debili jak Ty. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek to komunizm nie byl ateistyczny?? 17.12.07, 16:46 pomijajac juz niezwykle uprzejmy ton Twojej odpowiedzi, jestem ciekaw dlaczego nie uznajesz komunistow za wojujacych ateistow? Czyz negowanie rzeczy oczywistych nie jest rzecza niemadra (zeby nie powiedziec "kretynska")? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nie ma czegos takiego jak... 17.12.07, 17:01 ...rzeczy oczywiste. Oczywista jest smierc i podatki. Cala reszta "oczywistych oczywistosci" to dogmaty, a te maja do siebie to, ze sa mechamizmem manipulacji. Poza tym, komunizm to nie "wojujacy ateizm" tylko "wojujacy antykapitalizm". Ateizm jest tam przy okazji, bo kapitalizm jest oparty na feudalizmie (przedefiniowanym, tak przy okazji), tak jak wspolczesny komunizmowi kosciol; tak samo jak kapitalizm, katolicyzm opiera sie na wyzysku slabych. Pierwotnie ideologia komunistyczna byla walka o tych najslabszych, o rowna redystrybucje dobr. Zli ludzie wykorzystali to do swoich zlych celow. W komunizmie to nie ideologia byla zla, tylko jej realizacja. Tak samo jak w pewnym okresie z chrzescijanstwem. Dlatego domagam sie, aby nie oceniac chrzescijan przez pryzmat inkwizycji i krucjat, oraz nie oceniac ateistow przez pryzmat zbrodniarzy komunistycznych. Jezu, co jest w tym takiego trudnego do ogarniecia? Gdzie w moim rozumowaniu jest blad, tak bez odwolan do "oczywistych oczywistosci"? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek przykro mi, sam sie podlozyles i otworzyles furtke 17.12.07, 17:32 poprosiles o przyklad krucjaty ateistow przeciw wierzacym i taki przyklad dostales i to absolutnie niepodwazalny. Nikt nie twierdzil, ze ateistow nalezy oceniac przez pryzmat komunizmu - ty usilujesz mnie i innym przypisac ta wypowiedz, zeby uratowac troche twarzy.... Bo w tej wymianie wyszedles na najlepszego przyjaciela samego siebie... )))))) !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To lubie najbardziej! 17.12.07, 17:45 Szablon wypowiedzi: "Z A wynika B, co oczywiscie oznacza ze z A nie wynika B. W ten sposob udowodnilem Ci ze nie masz racji. Cokolwiek odpiszesz bedzie dowodem tego, ze sie wsciekasz i przyznajesz ze nie masz racji. To oczywiscie dowodzi tego ze jestes glupi." Na kazaniach w kosciele tego ucza? Przeanalizujmy: pytalem o krucjate ATEISTOW przeciwko WIERZACYM "przyklad krucjaty ateistow przeciw wierzacym i taki przyklad dostales" dostalem przyklad krucjaty KOMUNISTOW, a nie ATEISTOW "Nikt nie twierdzil, ze ateistow nalezy oceniac przez pryzmat komunizmu" To po co zostal ten nieszczesny KOMUNIZM przywolany w sporze o ATEISTOW?! PO CO, GRZECZNIE, KU.WA, SIE PYTAM???!!! Ciagle czytam: TAK, ATEISCI KATOWALI WIERZACYCH, CZEGO PRZYKLADEM JEST KOMUNIZM, ALE NIE, WCALE NIE OCENIAMY ATEISTOW PRZEZ PRYZMAT KOMUNISTOW. Czy Ty naprawde nie widzisz, jakiego skonczonego kretyna z siebie robisz? Naprawde Ci nie wstyd ze jestes takim durniem? To Wy powtarzacie w kolko te swoje brednie, bo wykazalem na kilka roznych sposobow, ze nie macie racji. Myslisz ze jak powtorzysz to glupie klamstow 1000 razy, to stanie sie prawda? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek oto Twoj dokladny cytat 17.12.07, 17:57 "Pomoz mi, drogie zagubione dziecko, i wskaz paluszkiem chociaz jeden przyklad fanatycznej dzialalnosci ateistycznej... Moze na przyklad powiesz, kiedy ostatni raz ateisci wyruszyli na krucjate przeciw wierzacym, kiedy ostatni raz w imie ateizmu zabijali? Cokolwiek, prosze :)" Od 1917 roku do dzis komunisci z fanatyzmem niszczyli religie i forsowali ateizm i w imie tego ateizmu zabijali. Rzuciles rekawice nie myslac, Twoje wyzwanie zostalo podjete, a ze odpowiedz byla ladna, padles jak brat Rotgier pod toporem Zbyszka z Bogdanca. I teraz po prostu za cholere nie chcesz sie przyznac do tak totalnej porazki i tyle - co mnie zreszta specjalnie nie dziwi... Pycha jest dlatego ulubionym grzechem Szatana, ze wszyscy jej czasem ulegamy i bardzo ciezko jest sie jej wyrzec.... i bynajmniej nie jestem w tym punkcie od Ciebie lepszy.... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Tak, komunisci niesli ateizm, ... 17.12.07, 18:12 ... razem z rownym dostepem do edukacji, rownouprawnieniem plci i innymi rzeczami, ktore dziecko w Twoim wieku nie jest w stanie zrozumiec ani pamietac. Nastepnym razem, kiedy ktos mnie zapyta co jest zlego w rownouprawnieniu kobiet, to odpowiem: ROWNOUPRAWNIENIE KOBIET JEST JEDNYM Z INTEGRALNYCH ELEMENTOW KOMUNIZMU, A WIEC LUDZIE DOMAGAJACY SIE ROWNOUPRAWNIENIA KOBIET PROWADZA KRUCJATE PRZECIWKO WIERZACYM, MAJA KREW NA REKACH, SA KOMUNISTAMI I TAK, KU.WA, DALEJ. Boze, chron nas od katolickiej glupoty, bo zaiste jest bezgraniczna :) Figury retoryczne sobie daruj, bo styl masz o lotnosci kowadla. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek pomijajac nawet, iz dalej wiejsz sie jak piskorz 17.12.07, 18:23 to w obu punktach sie mylisz: komunizm NIE dawal rownego dostepu do edukacji, gdyz preferowal ludzi ideologicznie slusznych i dyskryminowal innych (ex. punkty za pochodzenie, etc.). Nawet w stosunkowo lagodnej, polskiej formie, dyskryminacja ta byla faktem. Nie bylo rowniez zadnego rownouprawnienia plci, to kpina - kobiety zagoniono istotnie do roboty, ale gdzie ty widzisz rownouprawnienie kobiet w sferze politycznej lub w sprawowaniu wladzy (nie mowiac juz o sferze biznesu, ktora przestala istniec)? Kiedy jakas kobieta zostala gensekiem w ktorejkolwiek komunistycznej dyktaturze? Albo chociazby premierem? Komunistyczne rownouprawnienie kobiet to po prostu zagonienie wiekszej ilosci sily roboczej do niewydolnej gospdoarki - i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
staefun Re: Wyznanie niedowiarka 17.12.07, 09:01 > Wiara fanatycznych ateistów w to, że Boga nie ma, jest absolutnie > ślepa i niepodatna na żadne logiczne argumenty! W przypadku ateistów mamy do czynienia nie z wiarą/niewiarą tylko z konstatacją faktu. Co do "logicznych argumentów" potwierdzających istnienie boga/bogów: raczy Pan/Pani żartować czy kpić? Ewidentnie nie ma takowych. No chyba, że przyjmiemy "argument" ilościowy tj. niewątpliwą przewagę liczebną wyznawców religii nad ateistami. Ale w ten sposób możemy również weryfikować inne fakty np. istnienie/nieistnienie czarnych dziur czy życia na Marsie. Zapewne opinie większości mieszkańców Ziemi w tych kwestiach byłyby oszałamiające, ale czy miałyby coś wspólnego ze stanem faktycznym? Odpowiedz Link Zgłoś
softgel Re: Wyznanie niedowiarka 17.12.07, 09:04 staefun napisał: > W przypadku ateistów mamy do czynienia nie z wiarą/niewiarą tylko z > konstatacją faktu. Ani istnienia, ani nieistnienia Boga - nie da się udowodnić. A więc jedni wierzą, że istnieje, a drudzy - wierzą, że nieistnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
staefun Re: Wyznanie niedowiarka 17.12.07, 09:42 > Ani istnienia, ani nieistnienia Boga - nie da się udowodnić. Sam sobie zaprzeczasz: w jednym miejscu piszesz, że istnienia boga/bogów nie się udowodnić, a w drugim, że "wiara" ateistów jest odporna na logiczne argumenty (rozumiem, że wysuwane przez osoby religijne). To jak to w końcu jest wg. Ciebie: da się udowodnić istnienie Boga za pomocą logicznych argumentów czy się nie da? Natomiast twierdzenie, że brak dowodów na istnienie czegoś (skonstatowany na podstawie obserwacji i doświadczeń przeprowadzonych w obiektywnych warunkach) nie jest dowodem na tego czegoś nieistnienie jest po prostu śmieszny. Możesz wtedy zamiast Boga podstawić UFO, krasnoludki i sierotkę Marysię, Muminki i Siedmimilowe Buty - ich nieistnienia też nie sposób "udowodnić". To nie jest kwestia wiary, ale elementarnej logiki, którego to pojęcia raczyłeś rażąco nadużyć w tej dyskusji. W ogóle smieszy mnie kiedy istnienia boga/bogów - bytów ze sfery transcendentnej, a więc z założenia "nie z tego świata" - ich wyznawcy usłują dowieść "niedowiarkom" za pomocą próbówki i linijki. Odpowiedz Link Zgłoś
softgel Re: Wyznanie niedowiarka 17.12.07, 09:52 staefun napisał: > > Ani istnienia, ani nieistnienia Boga - nie da się udowodnić. > To jak to w końcu jest wg. Ciebie: da się udowodnić > istnienie Boga za pomocą logicznych argumentów czy się nie da? Pewnie, że nie da. Napisałem to już raz. > Natomiast twierdzenie, że brak dowodów na istnienie czegoś > (skonstatowany na podstawie obserwacji i doświadczeń > przeprowadzonych w obiektywnych warunkach) nie jest dowodem na tego > czegoś nieistnienie jest po prostu śmieszny. Możesz wtedy zamiast > Boga podstawić UFO, krasnoludki i sierotkę Marysię, Muminki i > Siedmimilowe Buty - ich nieistnienia też nie sposób "udowodnić". Nikt nie twierdzi, że sierotka Marysia czy muminki wykreowały świat. A istnieje rzeczywistość. I jej istnienie stawia nieroztrzygalne pytanie o Kreatora. Którego istnienia nie da się udowodnić i którego nieistnienia również nie da się udowodnić. Można tylko wierzyc w jedno albo drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
staefun Re: Wyznanie niedowiarka 17.12.07, 10:14 >A istnieje rzeczywistość. >I jej istnienie stawia nieroztrzygalne pytanie o Kreatora. Dobra. Przyjmijmy Twój sposób rozumowania: nic nie może istnieć bez świadomej przyczyny sprawczej czyli Kreatora. Problem w tym, że taka logika nieuchronnie prowadzi do pytania: kto wykreował Kreatora? Superkreator? Niech będzie. A kto wykreował Superkreatora? Hiperkrator? I tak dalej, dalej i dalej - w nieskończoność... Oczywiście są tacy, którzy bez ogródek stwierdzą, że Kreator w swej wszechpotędze tak się napiął i napręzył, że stworzył się sam osobiście. Niestety, w obliczu tego "argumentu" umiera wszelka logika... Odpowiedz Link Zgłoś
softgel Re: Wyznanie niedowiarka 17.12.07, 10:22 > Dobra. Przyjmijmy Twój sposób rozumowania: nic nie może istnieć bez > świadomej przyczyny sprawczej czyli Kreatora. Problem w tym, że taka > logika nieuchronnie prowadzi do pytania: kto wykreował Kreatora? Nic _materialnego_, fizycznego nie może istnieć bez przyczyny sprawczej. Materia i energia. Natomiast Bóg nie jest - w rozumieniu większości teologii - materialny, więc nie dotyczy go ta zasada. Odpowiedz Link Zgłoś
rafvonthorn Re: Wyznanie niedowiarka 17.12.07, 10:27 Twoja argumentacja nie trzyma się kupy. Postulujesz byt absolutny, który podlega ograniczeniom, nie widzisz dysonansu? Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Wyznanie niedowiarka 17.12.07, 12:33 "Można tylko wierzyc w jedno albo drugie" Otóż nie. Można jeszcze być agnostykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
patman Latający Potwór Spaghetti 17.12.07, 09:12 Jak śmiesz obrażać jedynie słuszną wiarę, którą jest oddawanie czci Latającemu Potworowi Spaghetti. To On stworzył Wszechświat, a nie jakiś tam wasz bóg. Odpowiedz Link Zgłoś
rafvonthorn Re: Latający Potwór Spaghetti 17.12.07, 10:22 Jaki "wszechświat", heretyku! FSM stworzył: górę, karła i drzewa! Stań po stronie jedynie słusznej sprawy i wyznaj swoje grzechy, a miłosierny FSM Ci wybaczy, albo spłoniesz na stosie! Odpowiedz Link Zgłoś
tsuranni ależ po co te nerwy? masz prawo wierzyć 17.12.07, 07:58 i nie wierzyć w co tylko chcesz - nawet w zielone krasnoludki w różowiótkich moherowych berecikach. Masz prawo być głupi! Nikt Ci tego prawa nie zabiera! :) Ale z kolei Ty nie zazdość tym, którzy są mądrzejsi od Ciebie.... Odpowiedz Link Zgłoś
softgel Re: ależ po co te nerwy? masz prawo wierzyć 17.12.07, 08:15 > Ale z kolei Ty nie zazdość tym, którzy są mądrzejsi od Ciebie.... > A ja widzę że ty im zazdrościsz i cię mądrzejsi wpieniają, co widać w twoim wpisie, ale się nie przyznasz do tego. Zgadłem, prawda?:) Odpowiedz Link Zgłoś
g.suss Re: Wyznanie niedowiarka 17.12.07, 12:51 bezportek napisał: > Nie wierze w zadne zabobony. Zwlaszcza w zabobon > pseudoreligianckiej, halasliwej i natretnej sekty fanatykow ateizmu, > uparcie i bez zadnych podstaw gloszacych dogmat o nieistnieniu Boga. "Dogmat o nieistnieniu Boga", cóś przepięknego! Nigdy tak o tym nie myślałem! Wychodzi na to, że jestem wyznawcą gazyliona dogmatów - o nieistnieniu krasnoludków, o nieistnieniu Zeusa z Olimpu, o nieistnieniu marsjan, o nieistnieniu Latającego Potwora Spaghetti, o nieistnieniu zielonych jednorożców, o nieistnieniu w Łowiczu baby z trzema głowami... Na dodatek okazuje się, że te "dogmaty o nieistnieniu" wyznaję "bezpodstawnie". Widać brak dowodów na istnienie, to niewystarczająca podstawa. Z pewnością da się to jakoś wyjaśnić nieotrzymaniem z bliżej nieokreślonego źródła bliżej nieokreślonej "łaski" albo coś... > Nie wierze, aby takie odpady ewolucji byly w stanie wyzyc bez > Boskiej pomocy. Nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych, że zacytuję klasyka. Albo decydujesz się na ewolucję, albo na "boską pomoc". Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek oczywiscie- cierpiacy potrzebuja go najbardziej 17.12.07, 16:29 a tam cierpienie jest wielkie.... Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero a...a..aaa.aaaaa............ 18.12.07, 10:47 bbbbbb......rrrrr.............aaaaaaaaaaaaa......uuuuuuuuuuuuuuu! Odpowiedz Link Zgłoś
prawieemeryt Re: Gdzie jest Bóg? W internecie! 17.12.07, 07:26 Dlatego co poniektórzy mówią ( i są o tym święcie przekonani, że mają rację), że wiarę w Boga/ów należy pozostawić jako domenę sfery intymnej każdego człowieka. Inaczej nie obejdzie się bez wojen religijnych i prześladowań w takiej czy innej formie. Obecne wojny religijne nie są oczywiście takie jak średniowieczne ale niewątpliwie są. I prześladowania również. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To niemozliwe... 17.12.07, 08:55 Nie ma takiej opcji, zeby religia stala sie sfera intymna, bo i nie po to zostala wymyslona. Dla ludzi to jedynie sposob na budowanie poczucia wlasnej wartosci, tworzenie niemierzalnych "bytow" wedle ktorych porownuja (!) sie z innymi. Co z tego, ze sasiad bogatszy, sasiadka ladniejsza, kolega madrzejszy, przyjaciel zaradniejszy, skoro ja i tak jestem najlepszy, bo to ja jestem z nich najswietszy! Ich starania, bogactwo, osiagniecia nic nie znacza bo przeciez to ja mam prawdziwe wartosci! Zapewniam Cie, ze gdyby jakikolwiek kosciol zaczal nauczac: nie jestescie wyjatkowi bo wierzycie w nas, nie jestescie lepsi od reszty swiata bo przestrzegacie zestawu nakazow i zakazow, to natychmiast by stracil wszystkich wyznawcow. To z zasady wymaga upublicznienia, manifestacji, i sila rzeczy, prowadzi do wojen, fanatyzmu, przemocy... Ludzie tego potrzebuja, koscioly im to daja. Agresja jest w kazdym z nas, koscioly ucza nas ze mozna ja wyladowac na innowiercach... Bylo, jest i bedzie. Najwazniejsze, zeby sie nie poddawac i byc czlowiekiem, a nie baranem w tlumie baranow podazajacym za oblakanym pasterzem. I, zeby mi tu katolskie szczekaczki nie pluly swoim milosiernym katolskim jadem i zolcia, to ja jestem czlowiekiem wierzacym, a nie zadnym ateista. Nie toleruje tylko religii, tak jak zadnego innego przejawu totalitaryzmu. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
an.a Re: To niemozliwe... 17.12.07, 14:03 > Zapewniam Cie, ze gdyby jakikolwiek kosciol zaczal nauczac: nie > jestescie wyjatkowi bo wierzycie w nas, nie jestescie lepsi od > reszty swiata bo przestrzegacie zestawu nakazow i zakazow, to > natychmiast by stracil wszystkich wyznawcow. A wyobraź sobie, że Kościół faktycznie naucza, że ci, którzy wierzą w Boga są wybrani ( ale nie tylko, bo inni też by mogli, ale to odrzucili), ale też, że nie jest to ich żadna zasługa, że wcale nie są lepsi czy bardziej wartościowi, że są tacy jak inni i Bóg nie kocha ich bardziej tylko spodobało mu się, żeby oni mu tak służyli. POza tym myślę, że jeśli ktoś stara się być katolikiem, i musi ciągle stawać przed swoimi grzechami, to poczucie wyższości naprawde nie jest tym co pierwsze przychodzi do głowy. Choć oczywiście mnóstwo ludzi ma kłopoty z pychą, a katolik, ale też każdy człowiek, powinien starać się z tym walczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek czy podasz mi jeden aktualny przyklad 17.12.07, 16:55 dzialan Kosciola Katolickiego, poprzez ktore ten ostatni zacheca swoich wiernych aby odreagowywali na innowiercach? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Prosze, mozesz mi powiedziec, co... 17.12.07, 17:08 ... domagajacy sie bezwzglednie "ochrony zycia" Kosciol Katolicki robi w wojsku? Jaka jest rola kapelanow? O ile wiem, nie zachecaja do porzucenia broni i powrotu do domu, tylko wrecz przeciwnie, racja? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
patman OMG 17.12.07, 09:07 Oh my Gógl. Był kiedyś taki dowcip: Katechetka pyta się Jasia: Kto widzi i słyszy wszystko? -Nasza sąsiadka, Klycina. Z Góglem jest podobnie - wie wszystko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lew.org.pl fanatycy z GW widzą tylko katolicyzm 17.12.07, 09:26 oj, fajnie by bylo gdyby ruszyl jakis konkurencyjny serwis www. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek módl się, będziesz szczesliwy za zycia 17.12.07, 16:09 mozna isc w swiat bez butow - ale czy nie szkoda nog? Tak samo mozna isc przez zycie bez Boga - ale czy nie szkoda zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
zbawieni Gdzie jest Bóg? W internecie! 17.12.07, 09:34 Wiele osób odnowiło swoją wiarę i spotkało Boga w internecie. Boga nie można pojmować na ludzki, ograniczony sposób myślenia i próbować zamknąć Go w murach kościoła. Bóg jest wszędzie i jest zainteresowany każdą sferą naszego życia. zbawieni.blox.pl biblia.blox.pl homoseks.blox.pl mobi Odpowiedz Link Zgłoś
realny.esteta doj owieczki moje ! 17.12.07, 11:47 religia przekonała ludzi że istnieje niewidzialny człowiek żyjący w niebie, który obserwuje wszystko co robisz, każdej minuty, każdego dnia. I ten ktoś niewidzialny ma specjalną listę 10 rzeczy których nie chce abyś robił. A jeśli zrobisz którąś z tych rzeczy trafisz do specjalnego miejsca, pełnego ognia, dymu, spalenizny, tortur i cierpienia miejsca do którego Cię wyśle abyś żył, cierpiał, palił się, krzyczał i płakał. Na zawsze !! Do końca świata !! Ale on cię przecież kocha....Bóg cię kocha ! Odpowiedz Link Zgłoś
zbawieni Re: doj owieczki moje ! 17.12.07, 11:57 Jeszcze jedna funkcja Boga - On ustala reguły gry. Jeśli coś Ci się nie podoba, to tracisz. mobi Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: doj owieczki moje ! 17.12.07, 12:41 Stalin wg. twoich kryteriów był idealnym Bogiem Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek gdybys przeczytal Biblie jak trzeba 17.12.07, 17:05 zrozumialbys, ze Bog moze zbawic kazdego grzesznika, nie tylko takiego, ktory zgrzeszyl raz, ale nawet i takiego, ktory czynil zlo cale zycie, ale ktory wydajc swe ostatnie tchnienie RZECZYWISCIE zrozumial jak zle czynil, RZECZYWISCIE zalowal za grzechy i RZECZYWISCIE sie wyrzekl zla.... tak jak zbawiony zostal lotr ukrzyzowany po prawicy Chrystusa... po calym zyciu zbrodni i grzechu nawrocil sie wydajac swe ostatnie tchnienie... Przypomne Ci takze, ze w katolicyzmie istnieje pojecie czyscca... ktory chociaz przykry jako miejsce pobytu jest jednak jak ostatnia siatka zabezpieczajaca przed Otchlania... reasumujac, do Piekla nie trafia sie za byle bzdet... zeby do niego trafic, w istocie trzeba sie niezle natrudzic i nie jeden, a wiele razy odtracic z pogarda wyciagnieta dlon.... Zas nawiazujac do "specjalnej listy dziesieciu rzeczy", z pogardy z jaka o niej mowisz wnioskuje, ze jestes wielkim fanem morderstwa, kradziezy, krzywoprzysiestwa, etc. .... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Ooooo, katolik, od razu widac... 17.12.07, 17:12 Drogi kolego. Piszesz o czysccu. Mozesz, prosze, powiedziec mi skad wiesz o istnieniu czegos takiego? Z pewnoscia bez problemu podasz mi cytat z Pisma Swietego (przeciez jestes wierzacy i myslacy, prawda?), w ktorym jest informacja o czyms takim? Bo przeciez musi tam byc, skoro jako chrzescijanin wierzysz w to! Przeciez Apokalipsa mowi, ze Biblia jako zbior informacji jest kompletna, i kazdy kto doda do niej choc jeden wiersz, bedzie klamca, oszustem i wyslannikiem Szatana. No wiec? Przeciez znasz Pismo Swiete, na pewno bez wahania pokazesz mi ten fragment... Czekam :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Biblia nie wspomina o czyscu 17.12.07, 17:24 i koncept ten zostal do dogmatow wiary dodany dopiero we wczesnym sredniowieczu. Na pytanie czy czysciec istnieje, nie potrafie Ci odpowiedziec (i nie sadze, czy ktokolwiek z zywych potrafi), ale jego dolaczenie do doktryny katolickiej wydaje mi sie jedna z sympatyczniejszych rzeczy w dziejach mojej religii - jest ono logiczna konsekwencja wiary w laskawosc Pana, ktory nie skazuje na ostateczne potepienie bez NAPRAWDE dobrych powodow, a nawet ludziom a priori potepionym daje jeszcze ostatnia szanse, np. jesli ujma sie za nimi sprawiedliwi.... Rzecz jasna, moze go w ogole nie byc... ale jest on w moim pojeciu jedna z sympatyczniejszych rzeczy w katolicyzmie.... Dogmaty Kosciola, takie jak istnienie czysca, nie sa dopisywane do Biblii, ktora jest zamknieta. Dogmaty Kosciola, przyjete na soborze, moga zostac zmienione na innym soborze, jesli zmieni sie nasze postrzeganie rzeczy... chocby na skutek zwyklego uplywu czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Ale przeciez jasno jest napisane... 17.12.07, 17:34 ... i ja sie na to powolalem, ze cala "ideologia" chrzescijanska jest opisana w Biblii. Jest ona KOMPLETNA. NIC NIE MOZNA DO NIEJ DODAC, ANI NIC USUNAC. To jakim cudem mozna poszerzyc chrzescijanstwo o czysciec, obciac o drugie przykazanie, dorzucic sensacyjny watek wniebowstapienia Maryi, seksualny watek wiecznego dziedzictwa, chrzcic nieswiadome dzieci itd.?! Przeciez Biblia wyraznie mowi ze to bluznierstwo! Na marginesie: uznawanie ze to bylo mile ze strony katolicyzmu zeby dorzucic czysciec to albo glupota, albo zaiste swieta naiwnosc... Ten dogmat powstal tylko po to, zeby zarabiac na odpustach. Nie za bardzo rozumiem co w tym takiego milego, ze oszukuje sie ludzi, pozbawiajac ich zbawienia, tylko po to, zeby zarobic troche grosza... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Biblia jest oczywiscie kompletna 17.12.07, 17:51 ale to nie oznacza, ze nie wolno jej interpretowac. Istnieja nurty w chrzescijanstwie, ktore to glosza, ale nie sa one (dzieki Bogu) dominujace i chyba nie masz Kosciolowi za zle tego, ze takiej postawy nie przyjal? Nie chcialbys chyba, zeby Ojciec Swiety zachowywal sie jak mollahowie z Hindukuszu? Ja nie widze nic zlego w dogmacie wniebowstapienia Marii Panny - jest to uklon pod adresem tej polowy ludzkosci, ktora zawsze jak dotad miala przechlapane i ktora w czasach poganskich zawsze miala przynajmniej jakas opiekunke w niebiosach, ktora rozumialaby ich dole i ktorej chocby mozna sie bylo wyzalic. Byloby wielka niesprawiedliwoscia, gdyby chrzescijanstwo calkowicie te furtke zamknelo - i katolicyzm tego nie robi. Czy jest to zgodne z "czysta" nauka Chrystusa? Moze i do konca nie jest, ale pobudki byly szlachetne, wiec sadze ze jest szansa, ze nam zostanie to wybaczone. Podobnie jest z chrztem dzieci - jest to piekna ceremonia przyjecia nowego zycia do wspolnoty i powierzenia go pod opieke sil wyzszych, ktora podtrzymuje tradycje siegajaca najwczesniejszych czasow ludzkosci. Skoro najbardziej zacofane plemiona z Amazonii i Nowej Gwinei maja takie rytualy, siegajace niepamietnych czasow, dlaczego chrzescijanie mieliby sie tego pozbywac? Nie wykluczam, ze znasz Biblie lepiej niz ja (nie czytam jej na sniadanie, obiad i kolacje), ale bynajmniej nie znaczy to, ze nie mam prawa sie wypowiadac o chrzescijanstwie - inaczej mielibysmy paradoksalna sytuacje, ze jedynymi uprawnionymi do dyskusji o chrzescijanstwie mogliby sie okazac najwyzsi ranga i doswiadczeniem teolodzy watykanscy i zwlaszcza znajacy na pamiec Pismo Swiete agnostycy... )))))) To dopiero bylby piekny paradoks )))) Nie wiem dokladnie jaka chec przyswiecala ludziom, ktorzy wprowadzili czysciec do dogamtow katolicyzmu, wiem wszelako, ze jesli dwoch ludzi patrzy na ten sam czyn, przy czym jeden patrzy z miloscia, a drugi z niechecia, to ich ocena zarowno pobudek jak i samego czynu bedzie bardzo rozna.... Odpowiedz Link Zgłoś
sybirak2 Gdzie jest Bóg? W internecie! 17.12.07, 10:32 Czegoś takiego jak bóg nie ma. To wymysł grupy oszustów w czarnych sukienkach, żeby trzymać łapę na kasie głupich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek czegos takiego jak sybirak2 nie ma 17.12.07, 16:11 to wymysl czytelnika GW, majacego na oko jakies 16 lat.....; Odpowiedz Link Zgłoś
lennonjohn Gdzie jest Bóg? W internecie! 17.12.07, 11:00 Cały problem z religiami jest taki, że są one zbyt zakorzenione w naszym społeczeństwie. Naturalną reakcją dzisiejszych polskich rodziców na narodziny dziecka jest m.in. myśl o chrzcie (który uważam za szczyt egocentryzmu i bezczelności - i to w stosunku do własnego dziecka!). Ale trudno się temu dziwić, skoro bez aktu chrztu niewiele da się w tym kraju załatwić. Religie zorganizowane to durnota. Tyle, że osoba, która przez całe życie myślała inaczej, zrobi co w jej mocy, żeby udowonić mi że się mylę. Nie dziwię się, nie mam pretensji, nasze ego potrafi z nami zrobić straszne rzeczy. Jedyne o co proszę, to przemyślenie FAKTÓW n.t. KK, Biblii itp. Nie zabraniam Wam wierzyć, jedynie odradzam kontakty z KK, bo ten we wierze jedynie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 Gdzie jest bog? to stwor umyslu pastucha krow i 17.12.07, 11:34 oslow ktory nie wiedzial czy sen to zycie czy zycie to sen.... Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek raczej "wytwor" niz "stwor" 17.12.07, 16:14 Twoja wola nie lubic religii - ale co Ci zrobila poprawna polszczyzna?? )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
realny.esteta Gdzie jest Bóg? W internecie! 17.12.07, 11:40 Jako alternatywę proponuję serwis www.redtube.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
caffeinated Gdzie jest Bóg? W internecie! 17.12.07, 12:19 Nie wiem kto wymyslil ilustrację reklamująca ten tekst na "głownej" (kolaz Stworzenia Adama i kursora z hyperlinku) ale zasluguje na solidna premie za pomysl. Rewelka. Odpowiedz Link Zgłoś
codein Gdzie jest Bóg? W internecie! 17.12.07, 13:07 Człowiek prawdziwie religijny: - Nie poda drugiemu człowiekowi pomocnej ręki, o ile ktoś "lepszy" od niego mu nie rozkaże. - Postępuje gorzej od zwierząt, przeto w ostatnim przebłysku ludzkiej inteligencji uważa za stosowne przyzwolić na założenie sobie religijnego kagańca. - Jest sadomasochistycznym psychopatą i podnieca go świadomość, że ktoś w imię miłości do niego był torturowany i umierał powolną, bolesną śmiercią. - Kocha boga, który raz utopił niemal całą ludzkość, wyrżnął setki istnień za pomocą narodu wybranego, uwielbia kiedy zabijają baranki na jego ołtarzu, karze jeść własne ciało i pić własną krew, a dowód jego największej miłości objawia się w zmaltretowanym trupie jego ukochanego syna. - Uważa za świętymi ojcami kościoła, że kobiety są nieudanymi mężczyznami i wszystkie powinny wyzdychać na trypra, a te które nie wyzdychają należy bić, gwałcić i palić na stosach. - Uważa, że jeżeli ktoś swoją postawą udowadnia, że jest lepszym człowiekiem od niego, chociaż nie wierzy w boga, powinien zostać zgubiony, umierać w piekielnych męczarniach lub nawrócić się na to, co czyni z tego świata piekło na ziemi - jego religię. - Chociaż potrafi dodać dwa do dwóch, nie potrafi pojąć różnicy między ideologią społeczną a cechą charakteru. - Tak bardzo nie znosi ludzi, którzy nie chcą bawić się w jego błotku, że wszystko, co z nimi związane opisuje swoim brudnym językiem, byleby ochlapać choć trochę. Posuwa się do takich absurdów, jak nazywanie ateistów ludźmi "głęboko wierzącymi w...", "sekciarzami", "prorokami", albo tworzy irracjonalne potworki typu "Nowy kościół ateistyczny". - Boi się śmierci i musi sobie jakoś ulżyć, choćby sposób jakiego użyje miał rzutować na całe jego życie, a w dalszej mierze - na historię ludzkości. - Każda krytyka jego irracjonalnych przekonań gotuje mu krew w żyłach i gdyby tylko mógł, rozerwałby taką osobę na strzępy (w imię Chrystusa na przykład), obrzucił obelgami i zmieszał z błotem (w imię najświętszej panienki)oraz życzył wszystkiego najgorszego w piekle (Amen). Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek ta wizja niewiele ma wspolnego z chrzescijanstwem 17.12.07, 16:19 ale sporo mowi o Twojej glebokiej (i pilnej) potrzebie dlugiej rozmowy z dobrym kaplanem.... Szczesc Boze Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: ta wizja niewiele ma wspolnego z chrzescijans 17.12.07, 16:28 rozmowa z kapłanem na temat jakiegoś oszołoma, który oszustwami i paroma proletariackimi nierobami próbował zdobyć władzę przed 2000 lat? zapytaj jakiegoś chrześcijanina czy chciałby urodzić się Chrystusem, pogarda w jego oczach będzie ci jego odpowiedzią Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek hmm.. glosisz dosc ciekaza teze 17.12.07, 16:40 a mianowicie twierdzisz, ze chrzescijanie gardza Chrystusem... przyznaje, ze nalezy Ci sie z punktu wyroznienie za oryginalnosc.. Ustosunkowujac sie do Twego postu bardziej merytorycznie, istotnie watpie, czy jakikolwiek chrzescijanin chcialby urodzic sie Chrystusem, a to z nastepujacych powodow: - po pierwsze, jest to niemozliwe i samo rozwazanie takiej opcji jest juz troche bluznierstwem dla wierzacych chrzescijan, gdyz Chrystus juz sie narodzil, nauczal i zostal za nas umeczony - i nie narodzi sie juz po raz drugi, lecz przyjdzie na koncu czasow w chwale, co bedzie radosna nowina dla wiekszosci... Bycie chrzescijaninem nie oznacza pragnienia bycia Chrystusem lecz raczej pragnienie podazania przez zycie droga jaka On wyznaczyl i wedlug nauk jakie nam pozostawil - po drugie, pomysl o odpowiedzialnosci i o wyzwaniu. Chrystus byl kuszony i nie ulegl, ale on byl Synem Bozym - zwykli ludzie natomiast sa grzeszni i ulegaja pokusom, co zreszta w niczym ich nie przekresla jako ludzi (przeciwnie), ale raczej dyskwalifikuje ich jako kandydatow do stanowiska Zbawiciela.... - po trzecie, instynkt samozachowawczy. Nie mowia tu nawet o ukrzyzowaniu, ale nauczeni gorzkim doswiadczeniem swej fuszerki sprzed 2 tys. lat, siepacze jakiegos wspolczesnego Heroda mogliby tym razem nie spieprzyc sprawy... )))))) Bardziej powaznie, skad przyszlo Ci do glowy, ze chrzescijanie gardza Chrystusem? Zawsze mialem wrazenie, ze wiekszosc z nas (ze mna wlacznie) jest raczej zawstydzona tym, ze mu do piet nie dorasta.... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: hmm.. glosisz dosc ciekaza teze 17.12.07, 16:56 i tym się przyjacielu różnimy, bo ja dla odmiany przyjmuję biblijny bełkot za to czym jest- bełkot, nie zmienia to faktu, że dla współczesnego człowieka Bóg nosi nazwę Ewolucja, i nie potrzebuje jakiegoś straszaka-sędziego, który "przyjdzie sądzić żywych i umarłych", wystarcza zwykły ludzki rozum, aby wysnuwać wnioski z faktów i pragnienie sprawiedliwości, a że twoi bracia w wierze-muzułmanie (przecież wierzycie w jednego Boga)pogonią was na peryferia egzystencji...to już inna historia, ale dlaczego ateiści mają przy tym obrywać? to już jest powód, aby nazywać rzeczy po imieniu Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek mam dla Ciebie zla wiadomosc 17.12.07, 17:28 jesli Biblia to belkot, to znaczaca czesc cywilizacji ktorej czescia jestes, jest oparta na belkocie..... Muzulmanie nie sa dla mnie bracmi w wierze - oczywiscie, istnieje tylko jeden Bog, ale oni probuja oddawac mu czesc w sposob podany przez Falszywego Proroka. Czy muzulmanie pogonia chrzescijan na peryferia egzystencji? Jak na razie to nas jest wiecej.... wiec byc moze nie pojdzie im tak latwo... Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: mam dla Ciebie zla wiadomosc 17.12.07, 18:16 mam dla ciebie gorszą, cywilizacje się zmieniają, zaś fanatyzm to ciężka choroba, niełatwa do wyleczenia :( Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek obys nie zapeszyl - bo skoro nie lubisz Biblii 17.12.07, 18:24 to moze sie zdarzyc, ze jeszcze przed smierci bedziesz musial pokochac Koran..... Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: obys nie zapeszyl - bo skoro nie lubisz Bibli 17.12.07, 18:26 mam Koran w takim samym poważaniu, oba dzieła są świadectwem rozwoju ludzkiej myśli Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Kto gardzi Chrystusem? Ty gardzisz Chrystusem! 17.12.07, 17:19 Jestes tego jaskrawym przykladem! Wycierasz sobie nim gebe, a nie masz tyle pokory, zeby przeczytac choc raz Pismo Swiete, na ktore w swojej bezczelnosci sie powolujesz! Skad wiem? Przeczytaj moj post o czysccu powyzej :) Caly czas czekam na odpowiedz :) Poczekam sobie cala wiecznosc, ale przynajmniej bede mial satysfakcje, ze albo okazesz sie zaklamanym oszustem i nawet do Biblii nie zajrzysz, albo poczytasz ja pierwszy raz w zyciu i zdziwisz sie co tam jest w srodku :) Milej lektury! ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek oj strasznie Cie Twoja wpadka rozjuszyla... 17.12.07, 17:30 napisales piekna bzdure o tym jakoby ateisci nigdy nie prowadzili krucjaty przeciw wierzacym, zostales przyszpilony do muru i teraz sie wsciekasz... ale ja Ci po chrzescijansku wybaczam. A na Twoj post juz odpowiedzialem wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nic mnie nie rozjuszylo, po prostu pisze na forum 17.12.07, 17:37 Jesli uwazasz, ze napisalem bzdure, to masz jeden post, gdzie odpowiadam na Twoje "oczywiste oczywistosci", zawierajac tam bardzo proste pytanie. Poki co, nie odpowiedziales na nie. Mozesz mi wyjasnic, na czym polega ta bzdura! Caly czas czekam. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Gdzie jest Bóg? W internecie! 17.12.07, 18:59 "Gdzie jest Bóg? W internecie!" bog jest podobno wszedzie, wiec jest i w internecie, i na stronach pornograficznych, i na wszelkich innych z wszelkiego rodzaju badziewiem, prawda?!? (zwracam sie wiec do katolikow: musicie wiedziec w co wierzycie i byc konsekwentnymi w swojej wierze ;) oj, co jo godom, co jo godom...) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Bog jest wszedzie - to sprawa oczywista 17.12.07, 19:44 ale czy jest na stronach pornograficznych i na stronach z innym badziewiem? Nie sadze. Jak to mozliwe? Ano, bardzo prosto: Bog, jako istota doskonala, ma ipso facto najlepszy filtr antyspamowy w calym dziele stworzenia... I pisze to absolutnie serio....))))) Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: Bog jest wszedzie - to sprawa oczywista 18.12.07, 10:26 > Bog, jako > istota doskonala, ma ipso facto najlepszy filtr antyspamowy w calym > dziele stworzenia... A nie uwazasz, ze wszystko jest czescia bozego planu, nawet pornografia i inne badziewie w internecie??? W koncu jak ktos ma byc doskonaly, to zaplanowal sobie wszystko... doskonale - takie porno w internecie tez:) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek to swietne pytanie na wielka debate teologiczna! 18.12.07, 10:45 no bo z jednej strony Bog jest wszechwiedzacy i wszechmocny, a z drugiej strony swym Dzieciom (czyli istotom rozumnym) dal dal wolnej woli, wiec tym samym wprowadzil do dziela stworzenia element nieprzewidywalnosci... jak on to wszystko godzi? No, jakos godzi, w koncu jest wszechmocny... Przypomina mi sie tutaj piekny dialog z jednej z moich ulubionych ksiazek, "Stworzenie" Gore Vidala. W dialogu biora udzial perski ambasador, zagorzaly zoroastrianin, oraz przyjmujacy go indyjski ksiaze i jego minister, obaj bedacy (lekko zniewiescialymi i niemlodymi juz) hinduistycznymi mistykami: Ksiaze: "Czy mozesz mi moj drogi opowiedziec troche o tym waszym kulcie Ahury Mazdy?" Perski ambasador: "No wiec przede wszystkim plona dla niego swiete ognie" Ksiaze: "Ach jak slicznie, bog ognia! (zwracajac sie do ministra) My tez mamy bogow ognia w Indiach, czyz nie moj drogi?" Minister: "Setki, moj kochany, setki" Perski ambasador (obrazony): "Ale Ahura Mazda jest bogiem jedynym!" Ksiaze: "Ach, jak slicznie, jedyny bog! (zwracajac sie do ministra) My tez mamy jedynych bogow w Indiach, czyz nie moj slodki?" Minister: "Tysiace, moj drogi, tysiace" Perski ambasador (z rozpacza w glosie): "Ale to przeciez jest sprzecznosc!!" Ksiaze: "Ach, jak uroczo, sprzecznosc!! (zwracajac sie do ministra) My tez mamy sprzecznosci w Indiach, czyz nie moj piekny?" Minister "Miliony, kochany, miliony" Zycze Ci szczesliwych swiat i do zobaczenia w jakiejs innej dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: to swietne pytanie na wielka debate teologicz 18.12.07, 12:15 Dialog bardzo fajny ;) A ze Indie to kraj zaskakujacy i pelen sprzecznosci... oczywiscie... mam kolezanke, Polke, ktora uczy Hindusow tradycyjnego tanca hinduskiego :) A w debate teologiczna nie wchodze. Tak jak nie zamierzam dyskutowac o Czerwonym Kapturku, Tomciu Paluchu czy brzydkim kaczatku, bo jakos nie zaprzata to mojej uwagi, tak i nie zamierzam dyskutowac o aniolkach i diabelkach, bo i z tych wyroslem rownie dawno... (ale czasem wtracam swoje trzy grosze, widzac jak ludzie powoluja sie na wiare, a nic z niej nie rozumieja - tzn. wtedy kiedy nawet ja, patrzac zupelnie z boku, widze absurdy i sprzecznosci ich postepowania...) Wkrotce rocznica narodzenia boga Mitry, od czasow cesarza Konstantyna (bodajze 325 r.) obchodzona jako boze narodzenie w chrzescijanstwie... Pozdrawiam zatem swiatecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Gdzie jest Bóg? W internecie! 18.12.07, 01:09 Oczywiście, że jest w Internecie. Internet, jak każdy inny system zdolny do transmisji memów jest podatny na pasożyty. Co więcej, charakterystyczna dlań szybkość powielania informacji, zasięg i mechanizmy obronne oparte jedynie o rozsądek ogółu użytkowników też sprawy nie poprawiają. Długa jeszcze droga zanim się to cholerstwo wypleni, ale warto się starać. Kiedyś ospa też zdawała się być nieuleczalna. Odpowiedz Link Zgłoś