Dodaj do ulubionych

Pipes: Nie będzie zmian w Rosji mimo roszad na ...

18.12.07, 00:09
Szlachectwo zobowiązuje, a człowiek dzierżący w demokratycznej
pięści tytuł profesora, powinien być w stanie pisać mądrze,
prawdziwie, a jednocześnie nie-szablonowo.

Profesor z Imperium Dobra pisze ten sposób: "Miedwiediew jest
podporządkowany Putinowi, jest w pełni jego tworem. Putin go
awansował. Jest całkowicie od niego zależny".
-
Obserwuj wątek
    • eva15 Pipes: Nie będzie zmian w Rosji mimo roszad na ... 18.12.07, 00:13
      Będą zmiany, bo zawsze są. Idzie nowe trochę młodsze pokolenie,
      nadciaga nowa sytuacja miądzynarodowa i nowe wyzwania. To normalne.
      Ale, podobnie jak w przewidywalnych, stabilnych systemach
      zachodnich, tak dziś i w Rosji zmiana u steru władzy nie wywróci
      całego państwa do góry nogami. Niektórym chciałoby się rzec-niestety.

      USA chciały takiego fikołka, ale im się nie wyszło. Chciały
      powtórzyć rolę Niemiec z 1917 r. i zaprzyjaźnionych z nimi, mówiąc
      dzisiejszym językiem międzynarodowych biznesmenów (zwanych wtedy
      geszefciarzami) i też zrobić znów w Rosji przewrót, tyle że na
      odwyrtkę. Jak Lenin zaplombowanym pociągiem z kasą Prusaków i
      międzynarodowych "inwestorów" przybył ze Szwacjarii via Finlandia do
      Rosji, tak dziś Kasparow przybył tam z USA.
      Niestety (dla jego mocodawców) taki z niego Lenin jak ze mnie Anna
      Netrebko w la Scala.
      • lubat Re: Pipes: Nie będzie zmian w Rosji mimo roszad n 18.12.07, 08:41
        eva15 napisała:

        > Niestety (dla jego mocodawców) taki z niego Lenin jak ze mnie Anna
        > Netrebko w la Scala.

        A propos Netrebko. W zeszłym tygodniu dostała jakąś prestiżową nagrodę muzyczną
        w USA, o czym przez cały dzień z dumą informowały media rosyjskie. Chciałem
        poczytać coś na ten temat w polskojęzycznych przekaziorach, ale jedyne co na
        temat rosyjskiej estrady znalazłem, to że w jakimś prowincjonalnym miasteczku
        urządzono dla panienek konkurs picia wódki połączony ze striptisem.
        Tyle się może czytelnik - podobno opiniotwórczej - gazety dowiedzieć o kulturze
        kraju, która robi furorę na świecie.

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80625,4764687.html
    • eva15 Co ma Chińczyk do wiatraka? 18.12.07, 00:19
      Nie na temat:

      Zauważyłeś mojego Chińczyka i kołysanką? Miałam jeszcze jednego
      posłać, ale zniknąłeś z radaru, więc nie wiedziałam czy jest sens.
      Zrób info up date.

      • czlowiek_ksiazka Re: Co ma Chińczyk do wiatraka? 18.12.07, 00:54
        Przed chwilą odpisałem.

        Tacy jak ja nigdy nie znikają, zaszyłem się na chwilę w zawszonej,
        brudnej, cuchnącej NKWDowskiej dziurze i stamtąd przyglądałem się
        twoim, lubata, herra, pimpusia, etc. rozmowom. :)

        Co do Putina i Miedwiediewa. Miedwied to po polski Niedźwiedź.
        Trudno o lepszy symbol Rosji. MIedwiediew jest rzeczywiście trochę
        misiowaty. Nie przypomina ci posła Gosiewskiego? :) Tak trochę?

        Teraz dochodzę do wniosku, że "oprawcy" :) Rosji, którzy obecnie w
        niej rządzą umyślili sobie, że zmienią trochę system polityczny w
        swoim kraju - w stronę uregulowań charakterystycznych dla republik
        parlamentarnych. Jeśli centrum decyzyjne chociaż trochę obsunie się
        do Dumy z Kremla - to może ustabilizować (oddali, z wielu powodów,
        możliwość recydywy neo-jelcynizmu) oraz ożywić rosyjską scenę
        polityczną. Pojawią się inne oprócz komunistycznej partie
        opozycyjne, etc.

        Zawsze byłem zwolennikiem silnej republiki prezydenckiej w Rosji -
        zgodnej z rosyjską trądycją polityczną i państwową, ale teraz
        zastanawiam się czy odrobina parlamentaryzmu nie przysłużyłaby
        się "totalitarnym" "ruskom"?
    • herr7 Pipes nie jest "ZBiR-em" 18.12.07, 08:28
      i dlatego nie może sobie pozwolić na skalę głupoty prezentowanej przez tych
      zasłużonych żurnalistów. A przyszłość jest zawsze trudna do przewidzenia. Wydaje
      się że komentarze w "wolnych mediach" świadomie pomijają jeden bardzo ważny
      aspekt rosyjskiej polityki. Miedwiediew jest odpowiedzialny za tzw. narodowe
      projekty, a raczej za część socjalną tych projektów. Na Zachodzie nie chce się
      zwrócić uwagi, że rosyjskie władze przygotowały i realizują największy na
      świecie program socjalny mający na celu poprawić poziom życia obywateli. Jest to
      program typowy dla europejskich socjaldemokracji z czasów gdy ruch ten nie był
      jeszcze podporządkowany globalnym korporacjom.

      Z innej beczki. Rosja dostarczyła uran do Iranu, a Chiny nabyły w Iranie prawa
      do wydobycia ropy i gazu ze złóż wartych 100 mld $. Na Zachodzie już słychać
      zgrzytanie zębów i dotyczy to nie tylko Anglosasów (US i UK), którzy nie mają
      szans na interesy w tym kraju, ale także Niemczech i Francji. Wielki biznes w
      Niemczech musi być wściekły na tłustą Angelę po tym, jak ta się pośpieszyła z
      poparciem dla sankcji przeciwko Iranowi i to już po opublikowaniu raportu
      stwierdzającego, że Iran od dawna porzucił swój program budowy broni jądrowej.
      Podobnie wyrolowane zostały Indie, które pod naciskiem amerykańskim zrezygnowały
      z gazociągu biegnącego z Iranu. To jedynie pokazuje że nie warto przedkładać
      interesów Wuja Sama nad swoje własne interesy, co dotyczy również naszego kraju.
      • lubat Re: Pipes nie jest "ZBiR-em" 18.12.07, 08:54
        Wielki biznes w
        > Niemczech musi być wściekły na tłustą Angelę po tym, jak ta się pośpieszyła z
        > poparciem dla sankcji przeciwko Iranowi i to już po opublikowaniu raportu
        > stwierdzającego, że Iran od dawna porzucił swój program budowy broni jądrowej.

        W tej sprawie "tłusta Angela" jest chyba jednak bezradna. Kiedyś pisała już o
        tym eva15 i ja także wspominałem w dyskusji o rzekomych szantażach rosyjskich.
        Otóż Amerykanie postawili sprawę jasno: każda firma utrzymująca kontakty
        handlowe z Iranem, nie ma prawa prowadzić działalności w USA. Dla demokratów to
        oczywiście nie jest, broń Boże, żaden szantaż, to tylko delikatna prośba. Efekt
        jest taki, że firmy (w szczególności banki) niemieckie ponoszą olbrzymie straty.
        Jak pisał Spiegel, szacuje się, że ubytki podatków w 2008 tylko z tego powodu
        wyniosą 800 milionów euro, a więc strata zysków musi być kilka/naście razy wyższa.
        • eva15 Merkel jest bardziej służalcza niż konieczne 18.12.07, 11:20
          Z Iranem Angela nie miała wyjścia, fakt. Ale jej typowy
          postkomunistyczny błąd polega na tym, że robi dla USA więcej i
          bardziej służalczo niż ustawa przewiduje. Znając z Polski te
          zachowania będące mieszanką neofityzmu (neofictwa?)i braku
          otrzaskania z Wujem Samem widzianym jako półbóg byłam negatywnie
          nastawiona do wyboru dear Angie z FDJ na kanclerza. I słusznie.

          W międzyczasie już nawet ostatni wiejski głupek z CDU zaczyna
          widzieć, że Angela pogrąża własny kraj, gdzie tylko może. Zupełnie
          jej odbiło i zabawia się z polecenia Waszyngtonu w wychowawcę świata:
          • eva15 Re: Merkel jest bardziej służalcza niż konieczne 18.12.07, 11:21
            C.d:

            - Zadarła z Putinem storcując go o PL-mięso i co gorsza wychowując
            go twardo z komunistyczną pryncypialnością dla demokracji

            - Zadarła z Iranem - OK tu pole manewru jest minimalne

            - Zadarła z Chinami sztorcując rząd odnośnie praw człowieka i
            przyjmując Dalajlamę. Tu zadarła tak silnie, że Steinmeier
            przyznaje, że niewiadomo, kiedy Niemcy dostaną jakikolwiek termin na
            spotkania w Pekinie. Na głupotę Merkel Sarkozy zareagował wycieczką
            do Chin i zgarnięciem zamówień na 20 nld. euro. Dla Niemiec
            sytuacja jest nadal poważna, Steinmeierowi odmówiono przyjęcia w
            Pekinie, ale to nie przeszkodziło Merkel i

            - Zadarła ze wszystkimi państwami afrykańskimi w Lizbonie wyzywając
            je publicznie i sztorcują na lekcji wychowawczej doświadczonej
            demokratki cioci Angie M. ze starej, zasłużonej NRD-demokracji.

            W międzyczasie zmuszona do zajęcia się wreszcie po dwóch latach
            podróży wychowaczych i ekologicznych polityką wewnętrzną Angie wali
            tu błąd za błędem obniżając szanse wyborcze CDU - przynajmniej w tym
            sensie robi coś dobrego.

            Od samego początku jej kariery kaclerskiej pisałam, znając jej
            wcześniejsze "osiągniącia", że "galaretowata" Angela marnym
            politykiem jest, mimo że, a raczej DLATEGO wychwalanym pod niebiosa
            przez USA i "wolną" prasę jako geniusz. Ona w to co piszą uwierzyła,
            co tylko potwierdza słuszność mego sądu o niej. W gabinecie Angie ma
            portret Katarzyny Wielkiej, czuje najwyraźniej powinowadztwo formatu
            politycznego - jak tu się nie śmiać?

            Najlepsze podsumowanie "talentów" Angie i ogromnych błędów polityki
            zagr. Niemiec pod tą kanclerz dał E. Eppler w SZ. Chyba podawałam
            już ten link, ale na wszelki wypadek:

            www.sueddeutsche.de/ausland/artikel/402/145071/

            Prawie każde zdanie to perełka zdrowego rozsądku i fachowości a
            najistotniejsze może jest to:

            "So bleibt es dabei, dass die Kanzlerin - in der Bild-Zeitung! -
            erklärt, sie entscheide selbst, wen sie wann und wo empfange. Bravo!
            Jemand, der sich von Chinesen nicht einschüchtern lässt! Eine
            Kanzlerin, die nicht, wie Helmut Kohl, mit Duzfreund Boris in die
            Sauna geht oder, wie Gerhard Schröder, mit Duzfreund Wladimir im
            Pferdeschlitten plaudert.

            Endlich jemand, der Tacheles redet und anderen klarmacht, was
            Menschenrechte sind. Da verhallt die Mahnung des Uraltkanzlers
            Helmut Schmidt, deutsche Regierungen sollten anderen besser keine
            Ratschläge oder gar Zensuren geben.

            Vielleicht hat Helmut Schmidt als altmodischer Mensch noch den Eid
            in Erinnerung, den er als Bundeskanzler dreimal abzulegen hatte. Er
            hat nicht geschworen, für die einzig richtige Demokratie in Russland
            zu sorgen, auch nicht, zu empfangen, wen er will, sondern den Nutzen
            des deutschen Volkes zu mehren, Schaden von ihm zu wenden(...)".

            To ostanie zdanie powinna sobie Merkel 3x dziennie czytać zamiast
            przykazań Wuja Sama.
          • eva15 Re: Merkel jest bardziej służalcza niż konieczne 18.12.07, 11:40
            Sorry, korekta:

            Również co do Iranu Merkel dała z siebie więcej niż musiała. Owszem,
            USA zablokowały szantażem WSZYSTKIE zach.europejskie banki w ich
            działalności w Iranie ale nie zablokowały jeszcze wszystkich firm.
            Te trudniej szantażować, bo nie wszystkie z nich mają swe interesy w
            USA.

            No i tu właśnie Wujcio Bush wymusił na Merklowej podczas jej
            ostatniej wizyty obietnicę, że będzie naciskała, by niemieckie firmy
            zniechały kontaktów handlowych z Iranem.

            Po powrocie oberwało jej się zdrowo i przedstawiciele przemysłu
            orzekli przytomnie, że taka tylko niemiecka cenna inicjatywa
            spowodowałaby jedynie, że w to miejsce weszliby Francuzi i GB (buha,
            ha). Więc albo cała EU albo wcale. W międzyczasie raport CIA pmoże
            im pewnie w walce z upiorną Angie.
            • herr7 Schroeder by sobie nie pozwolił 18.12.07, 12:04
              Gerhard Schroeder miał odwagę przeciwstawić się inwazji przeciwko Irakowi i
              miałby też odwagę nie zgodzić się na amerykańskie naciski dotyczące handlu z
              Iranem. Trzeba tu zaznaczyć, że Amerykanie w stosunkach gospodarczych z Niemcami
              nie są altruistami i cios w niemiecki biznes oznaczałby też straty dla firm
              amerykańskich. Te powiązania są obustronne. To jedynie podkulenie ogona przez
              Merkel powoduje, że Niemcy ponoszą straty w imię nie swoich interesów. Sarkozy
              okazał się jednak sprytniejszy i udało mu się sporo uzyskać w Chinach, a
              Merklowa zamieniła się w moralistę. Warto pamiętać, że mimo że gospodarka
              niemiecka zależy od eksportu to obroty z Ameryką roku na rok stanowią coraz
              mniejszą jego część. Dlatego też amerykańskie grymasy mają coraz mniejsze
              znaczenie.
              • eva15 Re: Schroeder by sobie nie pozwolił 18.12.07, 12:40
                Töumaczenie tego ostzatniego zdania o kt#ärym wspominam a kt#re
                merklowa powinna sobie 3x dziennie poewtarza*. Eppler przyqwoöuje
                Schmidta w kt#rego rzädzie byö ministrem i m#wi o co chdzi wbyciu
                kanclerzem:

                "On (Schmidt)
                Er hat nicht geschworen, für die einzig richtige Demokratie in
                Russland zu sorgen, auch nicht, zu empfangen, wen er will, sondern
                den Nutzen
                des deutschen Volkes zu mehren, Schaden von ihm zu wenden(...)".
                • eva15 Sory post mi zwiał 18.12.07, 12:46
                  Sorry post mi uciekł zanim powstawiałam polskie znaki i go
                  dokończyłam, więc jeszcze raz:

                  Töumaczenie tego ostzatniego zdania o którym wspominam a które
                  Merklowa powinna sobie 3x dziennie powtarzać. Eppler przywołuje
                  Schmidta w którego rządzie był ministrem i mówi, o co chodzi w byciu
                  kanclerzem i składaniu przysięgi kanclerskiej:

                  "On (Schmidt) nie przysięgał dbać o jedynie słuszną demokrację w
                  Rosji, ani też przyjmować kogo mu się żywnie podoba (kuksaniec za
                  dalajlamę) lecz przysięgał pożytek dla narodu niemieckiego mnożyć i
                  szkody od niego odwracać".

                  Tja...
    • alaincharnier Pipes: Nie będzie zmian w Rosji mimo roszad na .. 18.12.07, 14:07
      Wydaje mi się, że krytyka Pipesa jest średnio trafiona i że jej autor chyba nie
      do końca rozumie o co autorowi chodzi. Jeśli chodzi o komentarze do wypowiedzi
      Merkel i bycia służalczym, to ostatnio stwierdziła, że Miediwiediew jest dobrym
      kandydatem na prezydenta, co jest służalcze, ale raczej wobec Rosji. Dłuższy
      tekst na ten temat na www.robertamsterdam.com/polska . W archiwum znajdziecie
      tez teksty na temat Rosji i jej poparcia dla Iranu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka