Dodaj do ulubionych

Kubańczycy zginęli na morzu

28.12.07, 07:50
Dziwią trochę te ucieczki z Kuby,gdyż Fidel chętnie się pozbywał
wszystkich chętnych do opuszczenia kraju.Problem polega raczej na
tym ,że Amerykanie nie chcą ich do siebie przyjmować.Obowiązuje tam
prawo suchej stopy,tzn gdy Kubańczyk dotrze do wybrzeży USA,to muszą
go przyjąć.
Obserwuj wątek
    • viki2000 Kubańczycy zginęli na morzu 28.12.07, 16:57
      Komunistyczne władze Kuby milczą na temat tragedii - jest to nieprawda. podaję
      linka do strony "Granma" gdzie jest artykuł na ten temat:
      www.granma.cu/espanol/2007/diciembre/vier28/leydeajuste.html
      Ja rozumiem iż można kogoś nienawidzić (Fidela i komunistyczną Kubę) ale należy
      wcześniej sprawdzić wszystkie informacje na temat na który sie pisze (przecież
      jest różnica czasowa pomiędzy Polską a Kubą)
    • gieroy_asfalta Re: Kubańczycy zginęli na morzu 28.12.07, 18:54
      "Dziwią trochę te ucieczki z Kuby"
      widzisz, dziecko, ja pamiętam komunę i mnie te ucieczki nie dziwią.
      • viki2000 Re: Kubańczycy zginęli na morzu 28.12.07, 21:03
        i po co obrażać ludzi?! ja też pamiętam komunę. większość z nas zwyczajnie żyła
        i pracowała. być może chcieliśmy pomarańcze nie tylko na święta ale i to miało
        swój urok. teraz jest więcej wolności ale i więcej biedy! każdy ustrój na swoje
        plusy i minusy! dajmy kubańczynkom szansę by sami wybrali swoją przyszłość.
        uszczęśliwianie kogoś na siłe spowoduje tylko i wyłącznie drugi irak!
        • gieroy_asfalta Re: Kubańczycy zginęli na morzu 28.12.07, 21:42
          na pewno nie pamieęasz komuny, skoro twierdzisz, że teraz jest
          więcej biedy.
    • cygan37 Kubańczycy zginęli na morzu 28.12.07, 21:52
      Desperaci na pontonach i własnoręcznie skleconych tratwach to ułamek procenta
      rzeczywistego exodusu Kubańczyków.
      Najwięcej wyjeżdża do Europy - na zaproszenie - jak Polacy do Niemiec przed 1990
      i tu wszystko działa bardzo sprawnie.
      Gorzej z wizami do USA - tu Wielki Brat wymaga rzeczy niemożliwych do spełnienia
      dla przeciętnego Kubańczyka - paru tysięcy dolarów na koncie, posiadania dóbr
      którymi nawet nie każdy Polak może się pochwalić jak własna prosperująca firma,
      auto i willa.
      Administracja Busha robi więc sobie z Kubańczyków jaja jakby nie wiedziała, że
      średnia krajowa na Kubie to 15 dolarów.
      Ci co już mają członków rodzin czy znajomych na Florydzie wybierają sposób na
      99% skuteczny - szybkie łodzie motorowe Meksykanów ale tu już trzeba zapłacić -
      koszt od 5 do 7 tys. dolarów.
      Pan Stasiński, autor artykułu, tego nie wie bo i skąd jak nigdy nie był na Kubie
      a naczytał się jeno hamerykańskich gazet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka