Dodaj do ulubionych

Katecheza według Tuska

08.01.08, 07:37
Myślę że pan Pacewicz powinien się ogolić,bo nie wiadomo czy jest z Hamasu czy
z Mosadu>
Obserwuj wątek
    • georgev Katecheza według Tuska 08.01.08, 08:12
      Artykuł oddaje przemyślenia chyba sporej grupy Polaków - a złośliwe
      uwagi co do jego autora świadczą tylko o poziomie piszącego. Też
      uważam, że przeniesienie religii z salki przykościelnej do szkoły to
      był wielki błąd hierarchów kościoła i postawił lekcje religii na
      poziomie zajęć z w-f lub historii ( niczego tym przedmiotom nie
      ujmując ! ). No ale kto się odważy sprawę odkręcić ? Będziemy dalej
      brnąć w ten ślepy zaułek ( jeszcze dodatkowo sprawa ocen z religii
      na świadectwach ! ).
    • zydzinski6 Pacewicz, Bortnowska, Tłuk=walka z Kościołem ! 08.01.08, 08:32

    • andrzej369 Katecheza według Tuska 08.01.08, 09:01
      Nie ufam czlowiekowi, ktory manifestuje swoja religie!
      Tusk i jego ekipa to robi.

      Najwiekszym KLAMSTWEM w dziejach ludzkosci jest "absolutna prawda".

      Do PRAWDY można dojsc droga odwrotnosci!
    • krak_de_chevaliers Katecheza według Tuska 08.01.08, 09:50
      Redaktor Piotr Pacewicz pisze, że „zesłanie Ducha Świętego to nie jest taki sam
      temat jak, rozmnażanie stułbii”, zaś jasna deklaracja premiera budzi uznanie ale
      „politycy mówią zwykle na okrągło lub ze ściśniętym gardłem i tyloma
      zastrzeżeniami, że w końcu nie wiadomo, co powiedzieli”. To akurat podobnie jak
      z pisaniną pana redaktora.

      Zresztą przyjrzyjmy się na pozór logicznym wywodom pana Pacewicza:

      1.„Religia nie jest przedmiotem jak inne, bo jej celem ma być kształtowanie
      wiary i etyki katolickiej”. Można wstawić dowolny przedmiot a zdanie i tak
      będzie całkiem prawdziwe np. Wychowanie Fizyczne też nie jest nie jest
      przedmiotem jak inne, bo jego celem ma być kształtowanie sprawności fizycznej.

      2.Dobry stopień z religii doliczony do średniej poprawia szanse ucznia, ale
      obniża rangę i edukacji, i wiary. Każdy dobry stopień, Panie Pacewicz doliczony
      do średniej poprawia szanse ucznia! Ale nie ma róży bez kolców (celowo nie pisze
      cierni, bo a nuż się redaktorowi źle skojarzy). Za dobry stopień trzeba zapłacić
      – „obniża to bowiem nie tylko rangę i edukacji, i wiary, ale również skłania
      bowiem uczniów i ich rodziców do zachowań konformistycznych” (czytaj:
      patologicznych).
      W szkole wprowadzają dodatkowy język np. francuski – jest on nieobowiązkowy, ale
      można zdawać z niego maturę. Czy wtedy również tekst Pacewicza wypada tak
      mądrze? „Zapisz się, wszyscy chodzą, dostaniesz szóstkę, poprawisz średnią. Nie
      pójdziesz? Będziesz miał gorsze świadectwo niż Jacek”.

      3. Czy może być jeszcze gorzej? Ano może: „Co gorsza, religia na świadectwie
      grozi dyskryminacją tych, którzy nie chodzą. Zamiast stopnia z religii mają
      tylko kreskę”. Jakoś nie pamiętam z moich szkolnych czasów by fakt, że nie
      uczęszczałem na zajęcia na które zawsze mogłem dobrowolnie się zapisać
      odczuwałem jako dyskryminację. Zawsze mogę nadrobić etyką, nawet eksternistycznie.

      4. A co na to nasz rząd. Tusk zapowiada, że będzie biskupów przekonywał. Jednak
      redaktor przewiduje kłopoty, bo wypowiedzi hierarchów wyrażały (tu uwaga
      szczególnie wysmakowany fragment prozy próby red. Pacewicza)pe w n o ść po d s
      z y tą ko m p l e k s em - że przedmiot, za który nie można dostać szóstki, nie
      będzie traktowany poważnie. Jak dla mnie jest to stwierdzenie dość oczywiste, że
      żaden p r z e d m i o t , za który nie otrzymuje się ocen nie będzie traktowany
      poważnie. A kompleksy to może mieć pan redaktor Pacewicz noszący imię co prawda
      apostoła i protoplasty Kościoła na ziemi, ale za to zaprzańca i to trzykrotnie
      jednej tylko nocy.
      5. „Lepiej byłoby - jak twierdzi Halina Bortnowska, publicystka, kiedyś
      katechetka - gdyby wiary uczyć w parafii. Ale jeśli już w szkole, to lepiej
      jasno powiedzieć, że katecheza to katecheza. To może oczyścić atmosferę na styku
      państwa i Kościoła, wiary i wiedzy.”
      Pani Bortnowska rzeczywiście katechetką była - kiedyś… (lata 1950-1958), za to
      całkiem niedawno była współzałożycielką Ruchu Obywatelskiego Akcja
      Demokratyczna, który dokonał wielu przekształceń (UD, UD+KLD = UW, -
      Demokraci.pl + SLD = LiD- równie jasnych ideowo jak przytaczane przez pana
      redaktora Pacewicza rozmnażanie się stułbii), ale serce tych ludzi biło zawsze
      po lewej stronie. Pani Bortnowska przyznaję się do Kościoła
      Rzymsko-katolickiego, ale z zastrzeżeniem że tylko do tej części, którą obejmuje
      ruch ekumeniczny. Krótko mówiąc jest to głos opozycji, a nie środowiskowy. W
      ogóle w artykule nie ma ani jednego argumentu na tak (poza pewnością poszytą
      kompleksami).
      Jak po takiej „analizie” tekstu wygląda podsumowanie uczynione przez pana
      Pacewicza?
      „In vitro, aborcja, religia w szkole. Rzeczpospolita powinna szukać rozwiązań,
      które uwzględniają potrzeby katolików, ale zostawiają obywatelom swobodę wyboru,
      nikogo nie dyskryminując. I które nie naruszają neutralności światopoglądowej
      państwa.”
      Dla mnie wygląda to jak teza pod którą dopisano całą resztę. Żeby było jasne,
      nie podejmuję polemiki co meritum sprawy wywołanej przez redaktora naczelnego, a
      opisanej piórem pana Pacewicza. Jest to bowiem sprawa na tyle poważna by w
      demokratycznym państwie, którego istotną część, czy panu Pacewiczowi się podoba
      czy nie stanowią katolicy, dobrze by było chociaż wysłuchać ich racji.
      • szoszan Niechętnie odpowiadam 08.01.08, 10:31
        narodowym endekom, ale raz kozie wio.
        A nie masz wrażenia,że głos redaktora to jak wołanie na puszczy i
        tak jak mój wsród rozkrzyczanych swoją racją katolików przejdzie bez
        wiekszego echa?
        I czy w ramach wykladania swych katolickich racji dopuszczasz
        czasami myśl, że w imię obrony tych racji palono na stosach i
        zabijano myślących inaczej?
        I wreszcie: przestań myśleć,że państwo to tylko katolicki rząd, jego
        instytucje i wierni zgromadzeni w kościele, zresztą praktykujący z
        rzadka i na pokaz, a chyba nie o to w katechezie chodzi.
        • karbat Re: Niechętnie odpowiadam 08.01.08, 10:43
          Wielebni starcy obrzydzaja wiare ,wpedzajac kraj w zamkniety krag
          religijnosci z nakazu .

          Wielebne Swietoszki manifestujcie swe religijne racje w kosciolach i
          salkach katechetycznych ! Za pieniadze WYLACZNIE swych wiernych .
          Obluda was zniszczy .
        • krak_de_chevaliers Re: Niechętnie odpowiadam 08.01.08, 11:52
          Mógłbym przynajmiej spróbować odpowiedzieć na każdy z zarzutów stawianych mnie
          osobiście, a nawet pokusić się o odparcie niedorzeczności przypisywanych
          współczesnemu Kościołowi, ale przecież w swojej wypowiedzi ani razu nie
          odniosłaś się do tego co napisałem. Mam więc wrażenie, że z góry wiesz co myślę,
          kim jestem i to tylko dlatego, że poddałem w wątpliwość sposób argumentacji Pana
          Redaktora. Reasumując można wygłaszać swoje prawdy, tylko apeluję o odrobinę
          obiektywizmu, poszanowania zasad demokracji i elelmentarnych zasad logiki (co do
          których głównie się czepiałem w komentowanym przeze mnie tekście pana Pacewicza).
          • poppers68 Re: Niechętnie odpowiadam 08.01.08, 22:10
            Ma Pan niewątpliwie prawo niezgadzać się z argumentacją
            red.Pacewicza.Jest to na całe nasze szczęście prawo będące enklawą
            zdrowego rozsądku.Obawiam się,iż gdyby prawo tworzyli ludzie ściśle
            związani z jakąkolwiek religią chrześcijańską - Pan Pacewicz oraz
            całe rzesze "religijnie niezaangażowanych" obywateli płonęła by na
            stosach nadal.Przykro mi to pisać ale Kościół,którego Pan tak broni
            (oczywiście TEN WŁAŚCIWY - nie opozycyjny,nie "tischnerowski" nie
            ekumeniczny) dabelnie przez ostatnich 2000 lat odszedł od
            pierwowzoru nauk Jezusa Chrystusa (w którego byt historyczny wierzę
            absolutnie).Niestety , mamy od wielu setek lat do czynienia z
            Kościołem rządnym władzy,apanaży , czy jak kto woli chorobliwie
            pazernym od gminnego plebana po "generalicję".Tak ,wierzę w fakt
            istnienia Jezusa, jestem pewien jego męczeńskiej śmierci. Nie , nie
            wierzę w instytucję pt.Kościół. Poprzez swoje pazerstwo ,
            mało "ewangeliczny" styl życia swoich "żołnierzy" ,doprowadzi do
            opustoszenia kościołów, niestety.. I osobiście byłbym wdzięczny ,aby
            raz na zawsze odczepił się od mojego( i innych) życia.No bo do
            pioruna, czy Chrystus zabraniał używania prezerwatyw? Czy Chrystus
            nakazywał nienawidzieć wyznawców innych religii i narodowości? Czy
            Chrytus potrzebował Świątyni Opatrzności Bożej? A co z in vitro? TEŻ
            ZAKAZAŁ do diaska? Brak słów....
            A Pan,Panie krak-de.... niech Pan już tę Wyborczą zostawi... Jest
            TRWAM ,jest Nasz Dziennik..I nie piszę tego ze złośliwością.Prawda,
            w tych periodykach wypowiadać się mogą tylko "wtajemniczeni w
            prawdzie". Pozdrawiam Pana i cieszę się ,że może Pan swoje poglądy
            na forum publicum przedstawiać - obawiam się ,iż gdyby Pan tylko
            mógł....my ,czyli reszta, nie miała by tak dobrze.....a tak naprawdę
            tej reszty jest większość i pokażemy kiedyś figę.
      • jankbh Istnienie Francuzów jest dowiedzione naukowo 08.01.08, 17:18
        krak_de_chevaliers napisał:
        > W szkole wprowadzają dodatkowy język np. francuski – jest on
        nieobowiązko
        > wy, ale
        > można zdawać z niego maturę. Czy wtedy również tekst Pacewicza
        wypada tak
        > mądrze? „Zapisz się, wszyscy chodzą, dostaniesz szóstkę, poprawisz
        średni
        > ą. Nie
        > pójdziesz? Będziesz miał gorsze świadectwo niż Jacek”.

        W przypadku jezyka francuskiego istnieje prawdopodobienstwo,
        zblizone do pewnosci, ze Francuzi istnieja. W przypadku religii
        pewnosci takiej juz nie ma.

        A bardziej na powaznie to przypominam sobie, ze chodzac na religie
        do kosciola otrzymywalem swiadectwo ze standardowymi piatkami w
        zakresie dotyczacym ksztlacenia, natomiast stosunek ucznia do
        religii pozostawiano do jego wewnetrznej oceny. Wyobrazam sobie,
        jaka nienawisc moze wzbudzac dzis religia w uczniach zmuszanych do
        uczestnictwa w zajeciach, jaki cynizm i zaklamanie rozwijane jest u
        dzieci, które otwarcie kpia z religii a ministrantami sa dla dobrych
        ocen, jaka zlosc do boga wywoluje ocena nizsza od oczekiwanej. A
        wszystko przez glupie oceny.
        • landaverde Re: Istnienie Francuzów jest dowiedzione naukowo 08.01.08, 21:05
          jankbh napisał:

          > W przypadku jezyka francuskiego istnieje prawdopodobienstwo,
          > zblizone do pewnosci, ze Francuzi istnieja. W przypadku religii
          > pewnosci takiej juz nie ma.

          Istnieje pewność, że był ktoś taki jak Jezus Chrystus, który żył w
          Jerozolimie i Judzie w czasach króla Heroda, osadzonego na tronie
          Judy przez cesarza rzymskiego Marka Antoniusza, i jego syna również
          Heroda. Jest też pewne, że człowiek ten został osądzony przez
          Sanchedryn, który to wyrok został wykonany przez namiestnika
          rzymskiego Piłata, którego istnienie jest niepodważalne.

          Natomast prawdopodobieństwo bliskie pewności istnieje co do faktu
          zmartwychwstania Jezusa, na co są naoczni świadkowie, których
          zeznania spisano w czterech ewangeliach i listach, które wraz z
          innymi dokumentami tworzą Nowy Testament.
          • jankbh Re: Istnienie Francuzów jest dowiedzione naukowo 08.01.08, 22:12
            Nie ma powodu, by watpic w istnienie Jezusa, czlowieka, który zostal
            osadzony i skazany. Tylko nie tego dotyczy religia. Nowy testament,
            spisany kilkadziesiat lat po wydarzeniach, wprowadzil spore
            zamieszanie dotyczace pochodzenia Jezusa, negujac ojcostwo Józefa.
            Równiez okolicznosci smierci Jezusa nie sa jasne, a w swietle
            wspólczesnej medycyny ewangeliczne dowody na smierc Jezusa na krzyzu
            nie sa wystarczajace, a nawet sugeruja, ze Jezus po zlozeniu do
            grobowca mógl jeszcze zyc. Takze slady na calunie turynskim, majace
            potwierdzac meczenstwo Jezusa, moga sugerowac, ze owinieta nim byla
            zywa osoba, choc ciezko okaleczona. Nie ma w Nowym Testamencie
            swiadków zmartwychwstania, sa podawane osoby, które mialy spotkac
            Jezusa po jego smierci, ale nie mogac wykazac, ze Jezus zmarl
            przedtem, nie mozna traktowac ich swiadectwa jako dowodu na
            zmartwychwstanie.
            Jednak brak wiedzy na temat poczecia i smierci Jezusa nie zabraniaja
            mi wierzyc, ze Jezus, Syn Bozy, jest Zbawicielem i Odkupicielem
            swiata. Takze do tworzenia dogmatów religijnych nie potrzebna jest
            wiedza czy udokumentowane fakty, a jedynie glebokie przekonanie.
            • landaverde Re: Istnienie Francuzów jest dowiedzione naukowo 08.01.08, 22:25
              > Równiez okolicznosci smierci Jezusa nie sa jasne,

              Jak to nie są jasne? Masz na myśli to co sugerują muzułmanie, że to
              nie Jezusa ukrzyżowano? Było wielu świadków ukrzyżowania Jezusa
              oprzez żołnierzy rzymskich, wsród nich była matka jezusa, która nie
              mogłaby przecież nie rozpoznać własnego syna.

              > a w swietle wspólczesnej medycyny ewangeliczne dowody na smierc
              > Jezusa na krzyzu nie sa wystarczajace,

              W ewangelii stoi wyraźnie, że aby się przekonać, że na pewno umarł
              żołnierz przebił mu bok dzidą.
      • kijwoko Re: Katecheza według Tuska 08.01.08, 17:49
        A ja, jesli juz trzeba czegokolwiek o religiach w szkole uczyc (a trzeba, bo
        nieststy za duzo religie w historii nabruzdzily), to niech przedmiot dotyczy
        wszystkich religii. Czyli religioznawstwo polaczone z filozofia i historia.
        Wtedy uczen bedzie mogl byc oceniony, ze wie na przyklad gdzie, po co i przez
        kogo zostal zbudowany taki Krak de Chevaliers, a nie bedzie musial klepac na
        piatke jakiegos paciorka.

        A twoja argumentacja jest nieco smieszna, ot:

        > 1.„Religia nie jest przedmiotem jak inne, bo jej celem ma być kształtowan
        > ie
        > wiary i etyki katolickiej”. Można wstawić dowolny przedmiot a zdanie i ta
        > k
        > będzie całkiem prawdziwe np. Wychowanie Fizyczne też nie jest nie jest
        > przedmiotem jak inne, bo jego celem ma być kształtowanie sprawności fizycznej.

        Kazdy przedmiot jest inny, z definicji. naczej mielibysmy tylko "nauczanie
        poczatkowe".

        > 2.Dobry stopień z religii doliczony do średniej poprawia szanse ucznia, ale
        > obniża rangę i edukacji, i wiary. Każdy dobry stopień, Panie Pacewicz doliczony
        > do średniej poprawia szanse ucznia! Ale nie ma róży bez kolców (celowo nie pisz
        > e
        > cierni, bo a nuż się redaktorowi źle skojarzy). Za dobry stopień trzeba zapłaci
        > ć
        > – „obniża to bowiem nie tylko rangę i edukacji, i wiary, ale równie
        > ż skłania
        > bowiem uczniów i ich rodziców do zachowań konformistycznych” (czytaj:
        > patologicznych).
        > W szkole wprowadzają dodatkowy język np. francuski – jest on nieobowiązko
        > wy, ale
        > można zdawać z niego maturę. Czy wtedy również tekst Pacewicza wypada tak
        > mądrze? „Zapisz się, wszyscy chodzą, dostaniesz szóstkę, poprawisz średni
        > ą. Nie
        > pójdziesz? Będziesz miał gorsze świadectwo niż Jacek”.

        Na to ci juz ktos odpowiedzial, odpowiedz mi sie podoba ;)


        > 3. Czy może być jeszcze gorzej? Ano może: „Co gorsza, religia na świadect
        > wie
        > grozi dyskryminacją tych, którzy nie chodzą. Zamiast stopnia z religii mają
        > tylko kreskę”. Jakoś nie pamiętam z moich szkolnych czasów by fakt, że ni
        > e
        > uczęszczałem na zajęcia na które zawsze mogłem dobrowolnie się zapisać
        > odczuwałem jako dyskryminację. Zawsze mogę nadrobić etyką, nawet eksternistyczn
        > ie.

        Podobno mozna sie eksternistycznie nauczyc plywac. Tylko nie polecam pozniej
        spotkania z woda...

        W czasach mojej podstawowki religii uczyli w salkach przy kosciele, to czy ktos
        chodzil, czy nie to byla jego prywatna sprawa, mial osobne swiadectwo, chodzil w
        swoim wolnym czasie poza szkola. Komu to przeszkadzalo???


        > 4. A co na to nasz rząd. Tusk zapowiada, że będzie biskupów przekonywał. Jednak
        > redaktor przewiduje kłopoty, bo wypowiedzi hierarchów wyrażały (tu uwaga
        > szczególnie wysmakowany fragment prozy próby red. Pacewicza)pe w n o ść po d s
        > z y tą ko m p l e k s em - że przedmiot, za który nie można dostać szóstki, ni
        > e
        > będzie traktowany poważnie. Jak dla mnie jest to stwierdzenie dość oczywiste, ż
        > e
        > żaden p r z e d m i o t , za który nie otrzymuje się ocen nie będzie traktowan
        > y
        > poważnie. A kompleksy to może mieć pan redaktor Pacewicz noszący imię co prawd
        > a
        > apostoła i protoplasty Kościoła na ziemi, ale za to zaprzańca i to trzykrotnie
        > jednej tylko nocy.

        Tu z kolei przywolam przyklad ze studiw. Mialem na nich mianowicie przedmioty na
        zaliczenie. Bez oceny koncowej. Zaliczenie dawalo uczestnictwo w zajeciach lub
        napisanie jakiejs pracy dotyczacej materialu/napisanie kolokwium lub tez
        przygotowanie jakiejs prezentacji. Czasem wszystko razem. Nie wplywalo to
        specjalnie na to by nie traktowac takich przedmiotow malo powaznie, bo czesto
        nie bylo banalne ich zaliczenie, a to bylo obowiazkowe.
        Po co te wycieczki ad personam do redaktora???


        Dalej mi sie nie chce komentowac, boargumenty typu "serce bijace po lewej
        stronie" sa bez sensu. Jak ktos chodzil na przedmiot, na ktorym uczyli o
        rozmnazaniu stulbi, to tam mogl uslyszec, ze serce u czlowieka znajduje sie
        wlasnie z tej strony. Inni mogli nawet na religii widziec obrazki z sercem
        Jezusa - tez pewnie bylo po lewej, nie?!? (no, ale tu juz by trzeba uzywac
        rozumu, a to sie z religia nieco klocic...)
      • polak_katolik07 krak_de_cheveliers ty sobie wierz w co chcesz 08.01.08, 18:38
        Twoja wiara w cokolwiek mnie nie obchodzi , możesz wierzyć w
        śmierdzącą onucę na sznurku, nic mi do tego, Wierzysz w okaleczone
        zwłoki na patyku oraz w Żydówkę z bękartem, nic mi do tego. Daj mi
        jednak spokój ze swoją wiarą bo ja ci mojej jakieś wiary np w krowę
        z byczkiem zapłodnioną przez Allacha nie wciskam. To że większość w
        naszym społeczeństwie stanowią akurat katolicy nie znaczy że mogą
        wciskać swoją wiarę innym. Na tej samej zasadzie jak większość
        uprawiających seks nie może wciskać swojej przypadłości np kutabasom
        którzy żyją a przynajmniej tak twierdzą w celibacie.
        Żąd z kościołem włącznie powinien się powstrzymać od wszelkiego
        nakazywania jakijkolwiek wiary. Powinno powstać jednoznaczne prawo
        które by określało że wszelkie kościoły czy inne sekty mają
        zabronioną wszelką indoktrynację w jakim kolwiek kierunku i szlus.
        • landaverde Re: krak_de_cheveliers ty sobie wierz w co chcesz 08.01.08, 21:46
          polak_katolik07 napisał:
          > Powinno powstać jednoznaczne prawo
          > które by określało że wszelkie kościoły czy inne sekty mają
          > zabronioną wszelką indoktrynację w jakim kolwiek kierunku i szlus.

          Co jeszcze chcesz aby rząd ustawowo zabronił? Lepiej z tym
          zabranianiem nie przesadzaj, bo może się okazać, że rządzący
          zabronią ci oddychać. Mieliśmy takie okresy w historii, nawet nie
          tak dawno.
    • abhaod Brawo Premierze, wiara to osobista sprawa, 08.01.08, 11:35
      kościelne pranie mózgu, to średniowiecze
    • lesbi69 Re: Katecheza według Tuska 08.01.08, 12:11
      "In vitro, aborcja, religia w szkole. Rzeczpospolita powinna szukać rozwiązań,
      które uwzględniają potrzeby katolików,..." - co to znaczy, wobec tego co pisze
      pan dalej - "...ale zostawiają obywatelom swobodę wyboru, nikogo nie
      dyskryminując. I które nie naruszają neutralności światopoglądowej państwa."

      ZASTANAWIAL SIE Pan w ogóle nad tym zdaniem? Co to mają być te "rozwiązania".
      Proszę o szybkie wyjasnienie na mojego mejla, jeśli to mozliwe.
      • andrzej369 Re: Katecheza według Tuska 08.01.08, 13:11
        lesbi69 napisał:

        > "In vitro, aborcja, religia w szkole. Rzeczpospolita powinna szukać rozwiązań,
        > które uwzględniają potrzeby katolików,..." - co to znaczy, wobec tego co pisze
        > pan dalej - "...ale zostawiają obywatelom swobodę wyboru, nikogo nie
        > dyskryminując. I które nie naruszają neutralności światopoglądowej państwa."
        >
        > ZASTANAWIAL SIE Pan w ogóle nad tym zdaniem? Co to mają być te "rozwiązania".
        > Proszę o szybkie wyjasnienie na mojego mejla, jeśli to mozliwe.

        Ostatnio GWyborcza zajmuje sie matactwem, a nie spojnoscia nad wlasnymi myslami.

        Dwa zdania, ktore są sprzeczne miedzy soba, okresla sie jako KLAMSTWO.

        Brawo za wychwycenie KLAMSTWA!
    • mmyczkowski Katecheza według Tuska 08.01.08, 12:51
      Ocena na świadectwie ma dotyczyć oceny z religii (wiedzy religijnej)
      a nie wiary. Teoretycznie na lekcje religii katolickiej może
      uczęszczać niewierzący. A nawet zdawać ten przedmiot na maturze.
      Uważam, że ocena z religii (eśli uczeń chce) może być wpisywana, ale
      w żadnym wypadku nie powinna być wliczana do średniej ocen
      • adrem63 Re: Katecheza według Tuska 08.01.08, 18:20
        > Ocena na świadectwie ma dotyczyć oceny z religii
        > (wiedzy religijnej) a nie wiary.

        Pobożne życzenie ?
        Gdyby tak miało być to przedmiot musiałby się nazywać
        religioznawstwo i nauczać historii największych religii na świecie,
        a wykładowcami powinni być świeccy. Nie wiem czy znalazłoby się tylu
        z odpowiednimi kwalifikacjami.
        Konieczne byłoby jednak wtedy wprowadzenie dodatkowo etyki.

        Lepszym rozwiązaniem jest wyprowadzenie do sal katechetycznych
        religii, a w szkole wprowadzenie etyki, chociaż i tutaj rysuje się
        ew. brak odp. ilości nauczycieli.
    • abba15 ten rząd i ten cyrk to wstyd dla Polski 08.01.08, 15:54
      POCZYTAJCIE MłODZI ZWOLENNICY PO

      Szanowna młodzieży
      bez wiedzy, bez wiary
      Wpuszczona w maliny
      przez cwane oligary

      Chcecie wierzyć w CUDA
      w Bajki z Disneylandu
      A Donald chce Polskę
      przemienić w KATMANDU

      Dumne samobóje,
      Żałosne dzieciaki!
      Gdzie indziej w Disneya
      wierzą ...Przedszkolaki!

      Zamiast robić na złość
      Babci, Ojcu, Mamie
      trzeba było spytać
      ich o "Nocnej Zmianie"

      Co teraz? Na zmywak?
      Chcesz się pozbyć DOMU?
      Donek ci zapewni
      Fuche PO kryjomu

      Lubicie szyderstwa,
      cwaniactwo, przekręty?
      Zagraliście z Donkiem
      - krzyżykiem w OKRĘTY!

      Tylko że ten Krzyżyk
      Wyższej przebiegłości
      PO-stawiłeś smarku
      na swojej PRZYSZŁOŚCI


      ~AS , 08.01.2008
      • andrzej369 Re: ten rząd i ten cyrk to wstyd dla Polski 08.01.08, 17:26
        abba15 napisał:

        > POCZYTAJCIE MłODZI ZWOLENNICY PO
        >
        > Szanowna młodzieży
        > bez wiedzy, bez wiary
        > Wpuszczona w maliny
        > przez cwane oligary
        >
        > Chcecie wierzyć w CUDA
        > w Bajki z Disneylandu
        > A Donald chce Polskę
        > przemienić w KATMANDU
        >
        > Dumne samobóje,
        > Żałosne dzieciaki!
        > Gdzie indziej w Disneya
        > wierzą ...Przedszkolaki!
        >
        > Zamiast robić na złość
        > Babci, Ojcu, Mamie
        > trzeba było spytać
        > ich o "Nocnej Zmianie"
        >
        > Co teraz? Na zmywak?
        > Chcesz się pozbyć DOMU?
        > Donek ci zapewni
        > Fuche PO kryjomu
        >
        > Lubicie szyderstwa,
        > cwaniactwo, przekręty?
        > Zagraliście z Donkiem
        > - krzyżykiem w OKRĘTY!
        >
        > Tylko że ten Krzyżyk
        > Wyższej przebiegłości
        > PO-stawiłeś smarku
        > na swojej PRZYSZŁOŚCI
        >
        >
        > ~AS , 08.01.2008

        Abba, bladzisz!
        Ostatnie dwa lata były cyrkiem, a teraz mamy KABARET.

        Wiesz jaka zaszla w Polsce zmiana po roku 1989 ?
        Zamiana koloru czerwonego na czarny przy pomocy nowo tworzacej sie OLIGARCHII.
        Oligarchom zawsze będzie na reke jeżeli kraj będzie bardzo religijny.
        Wiesz dlaczego?
        Uwazaja, ze skoro ludzie wierza w jedno KLAMSTWO, to dlaczego by mieli nieuwierzyc w nastepne KLAMSTWO.Ta stara zasada - istnieje od samego poczatku istnienia czlowieka.

        Aby mogl to czlowiek zrozumiec, musi na to zapracowac. Tylko mala drobna uwaga! Za ta prace nikt nie zaplaci! I robi sie nastepny problem zamknietego kola na WIEKI.

        Czy można wyjsc z tego kola?
        Tak, jeżeli ludzie przestana być leniwi i zaczna wykonywac prace na rzecz SWIADOMOSCI, nie myslac tylko o kasie.

        Nazywanie w wiekszosci UBekistanem, swiadczy i dowodzi, ze jestes o zerowej SWIADOMOSCI.

        Zycze pomyslnej pracy!

        Zdemaskowac trzeba wszystkich hipokrytow, a nie tylko wybranych!

        Czyzbys był zwolennikiem HIPOKRYTY Rydzyka i jemu podobnych ?
        • gieroy_asfalta Re: ten rząd i ten cyrk to wstyd dla Polski 08.01.08, 22:21
          lepiej być na zmywaku niż wsadzac łeb pod kiece Paetza.
      • andrzej369 Re: ten rząd i ten cyrk to wstyd dla Polski 08.01.08, 17:38
        Abba, jeszcze jedna drobna uwaga!
        Wiesz, ze tworzona rzeczywistosc przez czlowieka jest tylko FAKTEM.
        Ten FAKT może być KLAMSTWEM albo PRAWDA.
        Nigdy fakt nie może być tylko PRAWDA.

        Jezyk ludzki zostal tak spaprany przez INTELEKTUALISTOW, ze sami sie w nim gubia.

        Za duzo formalistow jest na tej PIEKNEJ ZIEMI.

        Stawianie formy ponad tresc, jest uszczelnianiem tego naszego kola.
    • gugula Katecheza według Tuska 08.01.08, 17:33
      "Tusk zapowiada, że będzie biskupów przekonywał". Po co przekonywać biskupów? W Polsce obowiązuje rozdział kościoła od państwa i należy tego przepisu przestrzegać. Biskupi niech się zajmątym, co się dzieje w świątyniach.
    • gieroy_asfalta Re: Katecheza według Tuska 08.01.08, 22:18
      sop3 napisał:

      > Myślę że pan Pacewicz powinien się ogolić,bo nie wiadomo czy jest
      z Hamasu czy
      > z Mosadu>
      twój proboszcz pewnie zwsze gładko ogolony gdy mu drutujesz, lubisz
      takich, co?
    • gieroy_asfalta Tusek, pokaż klechom Konstytucję, nie bój się! 08.01.08, 22:28
      i nie klękaj przed ta bandą degeneratów, nie poniżaj siebie i nas.
      • sam16 Re: Kosciol doi panistwo..... 09.01.08, 04:38
        W dzisiejszym wydaniu Kwadrans po osmej uslyszalem slowa posel Synyszyn o
        dojeniu panstwa przez kosciol i replika bp.Pieronka jakoby pani posel
        zachowywala sie jak dojarka.
        Ogladajac program musze stwierdzic,z cala odpowiedzialnoscia,ze pani posel ani
        nie wyglada na dojarke ani jej jezyk nie wskazuje na te profesja.Co wiecej
        dowiaduje sie ze p.posel jest wykladowca akademickim i mowi przekonywujaco i
        piekna polszczyna.
        Z programu dowiaduje sie ze kosciol rzeczywiscie doi pansto bo z budzetu dostaje
        PIEC MILIARDOW ZL.
        Marszalek Niesiolowski wystepujacy rowniez w programie (probowal ale bardzo
        nieudolnie) bronic wydadkow na kosciol
        Moim zdaniem te 5 mld powinno sie przeznaczyc na sluzbe zdrowia.
        Katecheza powinna wrocic do sal katechetycznych i byc finansowana przez b.bogaty
        kosciol.

        Stosunki panstwo-kosciol w Polsce nie moga byc zaakceptowane z racji rozdzialu
        panstwa z kosciolem.
        Panstwo jest swieckie i nie moze ogladac sie na zaden swiatopoglad.
        • adrem63 Ile pastwo daje na tacę ? 09.01.08, 13:37
          Zgoda co do Senyszyn,
          ale co do wpływów Kościoła z budżetu to miarkuj się samie16, żeby
          ktoś nie pomyślał żeś manipulant.

          Wchodząc w temat finansowania Kościoła wchodzisz na grząski grunt,
          bo sprawa nie jest taka prosta jak Ci się zapewne wydaje.
          Poza tym suma 5 mld zł wygląda na wyssaną z palca.
          Tygodnik Polityka próbował „podliczyć” pomoc państwa na rzecz
          Kościołów w listopadzie 2002
          i wyszło mu, że jest to kwota 1-1,5 mld zł.

          Oto fragment tekstu:
          „Jeśli nawet pobieżnie zsumujemy kwoty dotacji, zwolnień, kosztów
          utrzymania, to wyjdzie, że ze źródeł publicznych na rzecz kościołów
          i związków wyznaniowych przechodzi co roku ok. 1–1,5 mld zł.
          Większość tych pieniędzy instytucje te nie wydają na siebie, a na
          działalność na rzecz lokalnych społeczności, często na taką, której
          nikt inny nie chce prowadzić.”

          Zdaje się, ze potrzebna jest reforma finansowania instytucji
          religijnych w Polsce, tylko kto się za to weźmie kiedy ciągle są
          pilniejsze sprawy ?

          • gieroy_asfalta Re: Ile pastwo daje na tacę ? 09.01.08, 14:25
            sama religia w szkołach to min.1,5 mld zł. Poza tym Kościół doi
            podatników bardzo chytrze, najczęściej poprzez samorządy. Rozmaite
            dofiansowania Caritasu, parafialnych "imprez kulturalnych i
            oświatowych", kolonii, świetlic, noclegowni,itp. Do tego darowizny
            za symboliczna złotówkę gruntów.
            Mysle , ze 5 mld się nazbiera z paluszkiem w Paetza d*....
          • sam16 Re: Ile pastwo daje na tacę ? 09.01.08, 16:53
            Nie ma transparentnosci wiec kazdy kombinuje jak moze.
            Rydzyk i tak mowi ze kosciol jest przesladowany w Polsce wiec kazda zlotowka na
            tace wydana przez panstwo to cios dla rozdzialu kosciola i panstwa jakby
            powiedzial Gomulka.....
            Poza tym budowanie swiatyni opacznosci kiedy brakuje przytulkow to towniez
            cios......
          • adrem63 Re: Ile pastwo daje na tacę ? 09.01.08, 19:52
            Raz zdobytych szkół nie oddamy nigdy ! - KK
            :-)
    • abba15 Poemat o Donku czyli Polskiej hańbie narodowej 09.01.08, 19:25
      Poemat o Donku Wybawicielu

      Pewien fircyk bez krępacji,
      Cud obiecał całej nacji.
      Trafnie uznał: - Lud to kupi!
      Lud naiwny, ciemny, głupi.
      No i młodzież uwierzyła,
      Do urn śmiało podążyła.
      I w Irlandii i w Londynie,
      dali wiarę Tuska minie.
      I ta z Wronek i z Pułtuska,
      Dała głos na Dona Tuska.

      No, nareszcie jest nadzieja!
      Naród wybrał czarodzieja.
      Media wielce mu pomogły
      Nawet Doda słała modły,
      "Niezależni" dziennikarze
      truli coś o Polsce marzeń.
      Bez Kaczora, Dorna, Ziobry...
      I wybrali, sługa Moskwy w sam raz dobry..

      To co najpierw obiecywał,
      Po wyborach odwoływał.
      Toż to kawał hipokryty,
      Rude włosy, wzrok kosmity.
      Serki, jabłka podrożały
      A indeksy pospadały!

      Studia płatne? Oszalałeś?!!!
      Polskiej biedy nie widziałeś?!
      Gdzie te drogi, gdzie podwyżki???
      Niech wam starczy uśmiech płytki,
      Uścisk dłoni, ważna mina...
      Na szczęście: dzisiaj Don jest,
      po wyborach już go ni ma! : ))

      Olać pamięć i historię?
      Sprzedać się za mięsa rząd?
      Niech ci dziad opowie,
      Skąd w Warszawie tyle bomb.
      Przyjdzie czas na PO sąd!

      Chociaż rządzą , nic nie mogą,
      nic nie wiedzą, NIC nie zrobią!
      Walka z PiS-em, punkt "programu"
      Gratuluję superplanu!
      Obiecanki się skończyły,
      Puste hasła poznał lud
      No i w końcu stał się cud:

      Czary mary : wieeeeelki smród!



      ~liryk , 09.01.2008
      • marcin1122331 Brawo Tusk juz wszystkie problemy trapiace Polakow 09.01.08, 19:29
        rozwiazal zostaly tylko stopnie z religi, ale sie uwinal psiajucha nawet sto dni
        nie uplynelo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka