Dodaj do ulubionych

Co trzecie małżeństwo w Polsce się rozwodzi

12.01.08, 07:49
Jak na takie tendencje zareaguje KK&Rząd?

Czy będzie uderzać w tony histeryczne i będzie utrudniać otrzymanie rozwodu?
Czy może pójdzie po rozum do głowy i zacznie dostrzegać tę sytuacji jako
alternatywną wobec małżeństwa, a więc równoprawną.

Trzeba się pogodzić z tym, że w Polsce będzie coraz więcej dzieci z rozbitych
małżeństw, dzieci z matka, macochami, ojcami, ojczymami czy dzieci wychowywane
przez samotnego rodzica.
Obserwuj wątek
    • koham.mihnika.copyright straszne, szatan w co trzeciej podstawowej 12.01.08, 07:55
      komorce spolecznej. A KK uwija sie jak moze [przy kasie]. Moze rozwiazaniem
      byloby udzielanie rozwodow koscielnych?

      Oczywiscie, co laska ["ale ludzie daja od tysiaca w gore"]
      • wicker.man73 Durne baby mylą życie z telenowelą, a potem... 12.01.08, 08:25
        we łbach przewraca się. Kiedy pytam się kobiet wręcz uzależnionych od telenowel telewizyjnych, co one wnich widzą - odpowiedź pada: "Bo to o życiu!"
        Goowno prawda! W telenoweli istnieją tylko 2 rodzaje facetów: kawaler lekarz i architekt do wzięcia. Durna baba z przemaglowanym mózgiem przez telenowelę postanawia przegnać męża, bo nie spełnia on norm telenowelowych.
        • znudzony.facet To wina facetów. 12.01.08, 09:05
          To wina facetów. Biorą używane baby za żony. Jakby nie brali to taka
          jedna z drugą zastanowiłaby się, czy rozwodzić się, albo nawet, czy
          wyjść za mąż. A to jest taka prosta zasada:
          rozwiedzopna=przechodzona
          • rs_gazeta_forum Re: To wina facetów. 12.01.08, 16:46
            znudzony.facet napisał:
            > To wina facetów. Biorą używane baby za żony.

            Słusznie prawisz. Faceci powinni brać wyłącznie nie przechodzone baby za żony. I
            mieć prawo, by co roku wziąć sobie nową nie przechodzoną. Może techniki
            klonowania pomogą? Wtedy nawet codziennie można by wziąć sobie nową
            nieprzechodzoną, a poprzednią zutylizować.
            Póki co polecam jednak przejście na wiarę muzułmańską i natychmiastowe
            wysadzenie się w powietrze w proteście przeciw przechodzonej żonie. Prorok
            zapewnia, że wtedy czeka cię codzienne czynienie przechodzonymi jakichś 70 hurys.
    • aron2004 Co trzecie małżeństwo w Polsce się rozwodzi 12.01.08, 08:16
      a potem tatuś zwieje do Anglii ( bo to tylko cywilny był więc o co
      chodzi) a katole będą się ze swoich podatków składać na alimenty dla
      biednej porzuconej mamusi, co nie chciała wydawać na suknię i
      księdza.
    • pan_niemota cóż 12.01.08, 08:51
      życie kręci różne ścieżki... i nie kazdemu udaje się mieć każdą prostą.
      Nie każdemu jest dane iść wspólnie po jednej.

      Piszę to jako rozwodnik. Mam dziecko, które zostało z matką. Jestem w Anglii i
      wcale nie umywam sie od płacenia alimentów, a nawet dziecko dostaje znacznie
      więcej niż zasądzone "pińcet".
      Ale w sumie tu jest nie na ten temat.

      Jest to przykre, że się tak własnie dzieje ale w tym nasza mądrość (hehe, od
      serca powiedziane) żeby poomkom żylo się dobrze. Z własnego doświadczenia
      dziecięcego wiem co maluch przeżywa jak sie dzieje miedzy rodzicami źle.
      Z doświadczenia rodzica widzę, że dziecku jest dużo lepiej jak rodzice może i
      nie spędzają czas razem ale dla dziecka moga poświęcić dużo.

      Zreszta co tu sie rozpisywać. Każda sytuacja jest inna i powody sa najróżniejsze
      ludzkich rozstań. Dorośli zazwyczaj sobie poradzą, musza tylko bardo mocno brać
      pod uwagę że maja potomków. I na tym się skupić.

      takie jest moje zdanie
      • hiram Re: cóż 12.01.08, 09:30
        Drogi Panie niemoto! To co Pan napisał podoba mi się nie tylko dlatego, że
        konsekwentnie płaci Pan na swoje dziecko, ale również dlatego, że napisał Pan
        "na temat", a nie jak się powszechnie przyjęło "w temacie". Pozdrawiam:)
    • ka12332 impra 12.01.08, 08:59
      czy odbywaja sie imprezy postrozwodowe w knajpie ,z tańcami ,winem ,śpiewem
      ,dłuuuugą limuzyną ,itp ?
      • rakieter Re: impra 12.01.08, 10:42
        Ja chyba tak zrobię, już lada moment dostanę rozwód :)
        To nie kiepawy pomysł...
    • oikozz i to w katolickej Polsce... 12.01.08, 09:35
      Prawdziwi Polacy, Katolicy, gdzie nie ma aborcji, religia jest w szkołach...
      myślę, że trzeba zakazać rozwodów podobnie jak aborcji - wtedy będzie 6-7
      rocznie. I wszyscy będą zadowoleni...
      hahaha...

      Ciekawe co na to panowie w czarnych sukniach. Oni też gosposie - co trzecią -
      muszą zmieniać, by statystyka była prawdziwa :-)))
      • wicary Re: i to w katolickej Polsce... 12.01.08, 10:45
        oikozz napisał:

        > Prawdziwi Polacy, Katolicy, gdzie nie ma aborcji, religia jest w szkołach...
        > myślę, że trzeba zakazać rozwodów podobnie jak aborcji - wtedy będzie 6-7
        > rocznie. I wszyscy będą zadowoleni...
        > hahaha...
        >
        > Ciekawe co na to panowie w czarnych sukniach. Oni też gosposie - co trzecią -
        > muszą zmieniać, by statystyka była prawdziwa :-)))

        czarna siła przewodnia ma się b dobrze na co dzień gosposia na niedziele i
        święta usłużne parafianki ( nadmiar chętnych- trudno przerobić) Wiem coś na ten
        temat Wicary
    • roger45 Baby tyją niemilosiernie po Slubie 12.01.08, 09:52
      powinny slubowac zakres wagowy.
      Faceci niektorzy tez.
    • he.xe Nie wiem czy jest się z czego cieszyć... 12.01.08, 09:53
      ...może lepszym rozwiązaniem byłby ślub cywilny na 5lat? a potem ewentualnie przedłużenie kontraktu za zgodą stron jak się okaże że da się przeżyć...byłoby w ogóle 0 formalności...
      A tak poważnie to szkoda mi ludzi, którzy się rozwodzą. I nie generalizowałabym że to sprawa winy "bab" lub "facetów" bo to spłycenie problemu. Jakby naprawdę od oglądania seriali małżeństwa się rozpadały. A najbardziej szkoda mi dzieci. Byłam świadkiem takich rozwodów gdzie bardzo boleśnie to odczuły.
      • irenuk1 Re: Nie wiem czy jest się z czego cieszyć... 12.01.08, 10:13
        Heksiu Miła! Kto tu się cieszy? Chyba diabeł, albo raczej ten, co to wymyślił (małżeństwo/diabła – niepotrzebne skreślić). Natomiast pomysł z próbnym okresem jest moim zdaniem wspaniały. Dopracować szczegóły i będzie super. Mamy w tej chwili wolnego J.M. Rokitę, który jest prawnikiem i filozofem, a do tego doświadczonym (Nelly). Ja już zgłaszam paragraf, żeby zakazać poczynania w tym czasie. Nie dosłownie, lecz systemowo: kto nie pocznie w tym próbnym okresie, ten po przedłużeniu kontraktu dostanie sowitą wyprawkę, urlop 3 lata, większe mieszkanie z symbolicznym czynszem itp. Odpowiednio do społecznej przydatności i służby, jaką pełnią poważni rodzice. Całkiem serio. Co do seriali i innych mitów: tu się z tobą nie zgadzam. Niektóre bajki mają konstruktywne wątki, jednak większość mistyfikuje świat i usprawiedliwia ucieczkę w fikcję, której zawsze towarzyszy czyjś niedobór względnie niedosyt. Jak w przypadku Jasia i Małgosi czy innych wypędzonych z domu dzieci, których rodzice w końcu zostają usprawiedliwieni pomimo zbrodni na własnym potomstwie.
      • maruda.r Re: Nie wiem czy jest się z czego cieszyć... 12.01.08, 10:39
        he.xe napisała:

        > ...może lepszym rozwiązaniem byłby ślub cywilny na 5lat? a potem ewentualnie pr
        > zedłużenie kontraktu za zgodą stron jak się okaże że da się przeżyć...byłoby w
        > ogóle 0 formalności...

        *********************************

        Jeżeli para uważa, że jest jej ze sobą dobrze, to czemu ma to służyć?

    • tadjan Co trzecie małżeństwo w Polsce się rozwodzi 12.01.08, 10:01
      Ciekawym wskaźnikiem byłoby tu jeszcze: jaki procent małżeństw
      sakramentalnych a jaki cywilnych się rozpada. To byłaby interesująca
      wiedza ..... o społeczeństwie.
    • allspice Co trzecie małżeństwo w Polsce się rozwodzi 12.01.08, 10:02
      A gdyby tak u nas wprowadzic rozwody ekspresowe? To swietna sprawa.
      • adela38 Re: Co trzecie małżeństwo w Polsce się rozwodzi 12.01.08, 10:42
        Mysle, ze powinno sie wprowadzic rozwiazanie prawne jak w Finlandii...
        Malzenstwo tam jak istnieje to za zgoda obu stron.Jesli jedna ze stron nie chce
        sklada pozew o rozwod, list polecony dostaje strona druga,, zaczyna sie 6 mies
        czasu do namyslu i ewentualnych negocjacji, ktory moze byc wydluzony do roku.
        Jesli w tym czasie zaden z pary nie podejmie decyzji pozew sie uniewaznia...
        jesli inaczej rozwod jest orzekany- bez prania brudow, szukania winnego itp...
        Jesli rodzice nie moga sie dogadac w sprawie dzieci wkraczaja pracownicy urzedu
        socjalnego, pilnujace by interes dzieci nie zostal pominiety... Majatek- dzieli
        sie na pol, badz zgodnie z intercyza jesli taka byla...
        To bardzo dobre rozwiazanie.I to wlasnie ze wzgledu na dziecvi...
        Dzieci nie cierpia z powodu rozwodu, ale z powodu wzajemnej nienawisci
        rodzicoew... Szukanie winnego i klotnie okolorozwodowe odbijaja sie na
        dzieciach... Jesli te mozna ograniczyc ogranicza sie zarazem cierpienia dzieci...
        I nie oszukujmy sie... W szczesliwej rodzinie ludzie sie nie rozwodza... A
        rodzina z "kulisami" to falsz, obluda, czesto skrywana wrogosc i nie jest to
        szczescie dzieci...Wychowanie w takiej rodzinie powoduje tylko zwiekszenie
        szeregow Dulskich i obludnikow w przyszlych pokoleniach..
    • wicary A co na to czarna Siła przewodnia ??? 12.01.08, 10:37
      Jestem pesymistą Obawiam się że, bogobojny Tusk na POLECENIE wdowy po papieży (
      Śtasiu Dzwisz) wprowadzi USTAWOWY ZAKAZ ROZWODÓW
      • xs550 Re: A co na to czarna Siła przewodnia ??? 12.01.08, 12:22
        Moze tak zle nie bedzie ale faktycznie ten drugi z rzedu bogoojczyzniany rzad raczej nie ulatwi normalnym ludziom uwalniania sie od zbytecznego bagazu jakim jest malzenstwo ktore juz po prostu nie dziala...
    • bandycki_uklad_po_wrocil Co trzecie małżeństwo w Polsce się rozwodzi 12.01.08, 10:46
      To efekt liberalizmu lansowanego przez JudeZeitung.
      Rozbić silny związek katolicki Polaków.
    • rav107 Co trzecie małżeństwo w Polsce się rozwodzi 12.01.08, 10:46
      Wynik 1/3 rozwodów jest i tak bardzo niski w porównaniu z krajami
      zachodnimi, co nie nastraja optymistycznie, bo prawdopodobnie będzie
      jeszcze gorzej.

      Generalnie jest to smutne, że biorąc ślub mamy statystycznie 1/3
      szans na to że skończy się fiaskiem. Jeżeli do tego dodamy pewnie
      gdzieś z kolejną 1/3 małżeństw które się nie rozwodzą mimo że się w
      nich źle dzieje (bo wspólne mieszkanie, bo wspólne finanse, bo
      tzw. "dobro dzieci", bo religia, bo co ludzie i rodzina powiedzą) i
      żyją męcząc się ze sobą - to obraz jest naprawdę czarny.
      • rumpa Re: Co trzecie małżeństwo w Polsce się rozwodzi 12.01.08, 11:33
        Trudno się dziwić że się rozwodzą - większość nawet nie zawiera
        przecież małżeństwa - jest bajeczna szopka z cud-kiecką, zachwycona
        durna rodzina i para dzieciaków która uważa że małżeństwo jest po to
        żeby być szczęśliwym. I żyli długo i szczęśliwie...
        Tylko że małżeństwo nie czyni ludzi szczęśliwymi - to szczęśliwi
        ludzie mają dobre małżeństwa.
        I nie mylmy szczęścia z odbiciami zakochania - to nie ma nic
        wspólnego ze sobą - to tak jakby mówić o szczęściu po heroinie.
        W małżeństwie wychodzi cała nasza małość i głupota, zapatrzenie w
        siebie, nieumiejętnośc myślenia, hamowania fantazji, egoizm i
        lenistwo, wszystkie kompleksy i cała cudowna chętka do zwalania winy
        na drugą osobę - nieumiejętność życia i kochania.
        Psychologowie zalecają rozmowę - ale większość tych pożal się boże
        rozmów można podsumować w ten sposób - jestem gotowa/y wybaczyć
        jeśli wreszcie ON/A przyzna że jest idiotą.
        Ale żeby zawalczyć o związek, o miłość, o drugiego człowieka, o
        siebie - zrozumieć coś więcej, po co?
        I wielka szkoda że przed zawarciem związku małżeńskiego nie ma
        obowiązkowych spotkan z psychologiem, którego zadaniem byłoby
        rozwiercanie chorych fantazji. Wiem że w większości byłaby to tępa
        rutyna ale jesli choć 5% przemyslałoby decyzję to według mnie byłby
        już sukces.
        Acha, ostatnio sporo znajomych małżeństw przechodziło ostry kryzys -
        to taki etap, około 7-10 lat po ślubie - co ciekawe, wyszli z niego
        i są szczęśliwi ci co zdecydowali się na terapie, gdzie choc jedna
        osoba miała kontakt z psychologiem - cała ta tragedia to była tylko
        góra pretensji, gdy udało się je rozwiazać,wykrzyczeć, zrozumieć, że
        chcielismy dobrze tylko tak jakoś wychodziło na opak, że baliśmy się
        odrzucenia i osądzenia, miłość wracała.
        Reszta dusi sie we własnym sosie skrzywdzenia i niedocenienia albo
        rozwodzi...
    • gdkj Ludzie coraz częściej biorą śluby pochopnie 12.01.08, 11:08
      to i liczba rozwodów rośnie. W ogóle niby poziom wykształcenia rośnie ale w
      gruncie rzeczy coraz bardziej głupota rządzi. Może to po prostu taka ewolucja.
    • skin.power polityka deprawacji młodziezy przynosi efekty 12.01.08, 11:15
      ideologia Woodstock, tu jest pies pogrzebany
    • bydlo_prof_wb Tak... mamy jeszcze dużo do nadrobienia... 12.01.08, 11:29
      Zaś najwięcej to w dogonieniu Związku Radosnego w ilości spożywanego spirytusu
      na łebka. No i w zwalczaniu homofobii i antysemityzmu też oczywiście sporo
      jeszcze. Pracy starczy Gazeto na lata...
      __________

      Cóż to, zamordowaliście w swoich sumieniach Boga i myślicie że ujdzie to wam
      bezkarnie? (F.W. Nietzsche)
    • piotrek20074 to skutek ateizmu czyli egoizmu 12.01.08, 11:30
      zamiast katolickiej mądrości.
      • karol9968 Nieudany zwiazek- toksyczny dla dzieci-rozwod najl 12.01.08, 11:52
        lpszym rozwiazaniem. Myslenie, ze trwanie w takim zwiazku dla dobra
        dzieci jest calkowicie mylne. Nie ma nic gorzego niz wychowywanie
        dzieci, ktore sa swiadkami ustawicznych konfliktow pomiedzy
        malzonkami i braku jakichkolwiek pozytywnych uczuc. Psychika dzieci
        zostaje uszkodzona na cale zycie.
        • rumpa Re: Nieudany zwiazek- toksyczny dla dzieci-rozwod 12.01.08, 12:07
          A może przełamać lenistwo i urażoną dumę i ruszyć d... na terapię?
          To nie związek jest toksyczny tylko my jesteśmy toksyczni i dlatego
          tworzymy taki zwiazek.
          ale jak fajnie - my som ok a zwłaszcza JA tylko zwiazek toksyczny.
      • piekielnica1 Re: to skutek ateizmu czyli egoizmu 12.01.08, 11:54
        > zamiast katolickiej mądrości.

        Chodzi ci o to, ze KATOLICKA zona znosi w pokorze wszystkie wybryki
        (z przemoca wlacznie) meza?
        Znam, znam.
      • rumpa Re: to skutek ateizmu czyli egoizmu 12.01.08, 12:04
        Wręcz przeciwnie, w katolicyźmie mądrość do niczego nie jest
        potrzebna, kobieta ma ustepować, a facet rządzić - prowadzi to do
        niedorozwoju emocjonalnego . dzieci wychowane w takich rodzinach,
        gdzie twarz zamyka sie grzechem, nie wiedzą czego chca, kim sa ani
        co jest ważne - w efekcie zawieraja małżeństwa od czapy, mylą miłosc
        z seksem itd, bo nie ma już kagańca a jeszcze nie ma - wiedzy o
        człowieku,o sobie samym, bo to coś co w zwulgaryzowanej formie
        serwuje KK na kazaniach to woła o pomstę do nieba.
        Ciekawe że najbardziej na studiach puszczały sie panienki z
        katolickich małomiasteczkowych rodzin.
        Oczywiście latając do kościoła :))))))))))))))))))))))))))))))))
        Nie zauważyłam takich akcji u dziewczyn z rodzin agnostycznych lub
        ateistycznych.
        I taki przykład - były trzy przyjaciółki - jedna katoliczka, z
        katolickiej rodziny - romans z żonatym i dzieciatym profesorem
        druga z rodziny agnostycznej - dwóch partnerów w tym mąż - to ten
        drugi :)))))
        z rodziny do kwadratu ateistycznej - dziewica na mur beton jeszcze w
        wieku 25 lat potem wyszła za mąż
    • nunez74 Do rozwodów dochodzi bo: 12.01.08, 11:50
      Kobieta wierzy że facet po ślubie się zmieni ale on się nie zmienia
      natomiast faceci wierzą że kobiety po ślubie się nie zmienią lecz
      one się zmieniają :-(
    • xs550 No i dobrze 12.01.08, 12:07
      Malzenstwo nie jest na zawsze. Ludzie sie zmieniaja, zmieniaja sie ich pragnienia i czasem bycie razem juz nie ma wiekszego sensu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka