dyletant5 14.01.08, 16:38 .. tusk na prezydenta, palikot pierwsza dama, niesiol na kaplana w belwederze, szenszyn z pejczem w bramce../BOR/.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kpt.klops Głupi kto się spodziewał czegoś konstruktywnego 14.01.08, 16:41 Głupi ten kto się spodziewał po tym Prezydencie czegoś innego. To co Migalski mówi dzisiaj przewidział Kuczyński w piątek, 11 stycznia 2008: "Kurtuazja wobec głowy państwa nakazywałaby powiedzieć, że wierzę w dobre intencje prezydenta, który postanowił wtrącić się w konflikt między rządem i lekarzami, że wierzę, iż zależy mu na pacjentach i na dobrym zreformowaniu słuzby zdrowia przez rząd. Otóż nie wierzę. Nie wierzę w to patrząc na dwuletnie sprawowanie urzędu przez Lecha Kaczyńskiego. Nie ma w tym okresie ani jednej ważniejszej decyzji, która nie byłaby podyktowana partyjnym interesem PiS i punktem widzenia jego dominującego brata. Kierując się tym, jedynym dla obecnej prezydentury drogowskazem, Lech Kaczyński milczał przez cały czas trwania konfliktu poprzedniego rządu ze środowiskiem medycznym. Wystąpienie przeciwko bratu nie wchodziło w grę, a stanięcie za nim nie wzmocniłoby pozycji rządu w konflikcie, a jedynie naraziłoby Lecha na kompromitację wśród licznych przecież wyborców tego środowiska. Dlatego prezydent, z czysto politycznego wyrachowania milczał. I dlatego dziś, także z czysto politycznego wyrachowania przestał milczeć. Stoję o zakład, że po wysłuchaniu i przyjęciu, jak zwykle, punktu widzenia szefa PiS. Interwencja prezydenta ma jeden cel na względzie dyskredytację rządu i Platformy Obywatelskiej, zniszczenie zaufania do niej, przekonanie wyborców, że 21 października popełnili błąd odbierając władzę bratu prezydenta, a wybierając rząd, który trzeba podpierać, bo sobie nie daje rady. O to tylko chodzi. Jest to wroga wobec rządu ingerencja prezydencka dokładnie zgodna z linią polityczną PiS, którego prezydent jest faktycznym członkiem, a układ prezydencki częścią PiS- owskiego konglomeratu. Właśnie dlatego, że jest to ingerencja wroga rządowi nie da ona niczego pozytywnego w sprawie głównej, to znaczy w załagodzeniu obecnego konfliktu i w przybliżeniu zgody międzypartyjnej na temat reform służby zdrowia. Raczej warunki rozwiązania obu problemów skomplikuje, a same rozwiązania oddali. Ci, którzy liczą, że coś pozytywnego wyjdzie z wtrącenia się Prezydenta będą rozczarowani. Nie uzyskają od niego niczego natomiast odegrają przepisaną im rolę w spektaklu politycznym mającym na celu zniszczenie rządu zanim jeszcze zaczął rządzić. " kuczyn.com/category/uncategorized/ Donaldu Tusku: weź Pan na doradcę Waldemara Kuczyńskiego, a przynajmniej zacznij Pan czytać uważnie jego blog. Odpowiedz Link Zgłoś
kpt.klops I konkluzja Kuczyńskiego na koniec 14.01.08, 16:44 "Platforma powinna wiedzieć kogo ma naprzeciw siebie. Powinna wiedzieć, że ma nie przeciwnika, lecz zażartego wroga, który zrobi wszystko, żeby wziąć odwet za 21 październik. " Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Migalski: Prezydent i premier wykorzystali Ra 14.01.08, 16:45 dyletant5 napisał: > .. tusk na prezydenta, palikot pierwsza dama, niesiol na kaplana w > belwederze, szenszyn z pejczem w bramce../BOR/.... pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:DoNotFeedTroll.svg Odpowiedz Link Zgłoś
taxal Tusk zloz rezygnacje; zenada... 15.01.08, 06:20 nie nadajesz sie nie ptrafisz naprawic tego burdelu Odpowiedz Link Zgłoś
taxal niestety ale Owsiak zebral tylko 30 milionow 15.01.08, 06:28 a to nawet na waciki nie starczy wiec co teraz Tusk? wymiekasz blaznie... Odpowiedz Link Zgłoś
taxal milo to juz bylo Tusk...wez sie do roboty! 15.01.08, 06:32 Panie premierze, miło to już było Przyjemnie jest snuć wizję rozwoju kraju i ogólnego szczęścia. Premiera Donalda Tuska ta przyjemność nie ominęła. Przyjemnie jest wygrać wybory. I to szczęście stało się udziałem Tuska. Przyjemnie, miło, fantastycznie i radośnie. Tylko jak się tak wokół rozglądam, to widzę, że z dnia na dzień jest coraz mniej przyjemnie... Oczywiście wymaganie cudu od rządu Tuska po 50 dniach działania to głupota. Ale właśnie w tym momencie mam ochotę sam sobie zaprzeczyć. Bo po ilu dniach możemy wymagać cudów, które nam obiecano? Po pięćdziesięciu sześciu czy po stu dwunastu? Ile mamy czekać? Ile ma czekać Jerzy Stefaniak z Łodzi, nasz dzisiejszy bohater z pierwszej strony? On już czeka wiele, wiele lat. Podobnie jak wiele, wiele lat czekają inni renciści i emeryci. Jego sądowy pozew przeciw polskiemu państwu to wyraz determinacji i wściekłości. Na to, że przez dekady nie był traktowany poważnie. Jak on ma przeżyć, skoro na jedzenie ma 5 zł na dzień? Kiedy w niedzielę oglądałem w telewizji premiera Donalda Tuska zbierającego pieniądze na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, w mojej głowie biły się dwie myśli. Pierwsza: dobrze robi, daje nam przykład i pomaga pokrzywdzonym dzieciakom. Druga, której może powinienem się wstydzić: dlaczego nie widzę go pochylonego nad biurkiem, głowiącego się nad sprawą Jerzego Stefaniaka, lekarzy, pielęgniarek? Panie premierze, miło to już było. A teraz proszę mi pokazać ten pana cud. autor: Redaktor naczelny Sławomir Jastrzębowski Odpowiedz Link Zgłoś
uzaz Podsłuch u prezydenta? 17.01.08, 08:21 Pan Mizgalski komentuje spotkanie przy drzwiach zamkniętych. Ktoś mu udzielił odpowiednich informacji, sądząc z tonu komentarza raczej ludzie prezydenta. Czy nie lepiej było by prowadzić te rozmowy w asyście dziennikarzy, aby relacja pochodziła z paru źródeł. Nie wiem dlaczego mam uznać za słuszny punkt widzenia Mizgalskiego, którego przecież przy tym nie było. I coś takiego nazywa się politologiem. Kolejny przykład na to jak ci durnie szacują (wedle swych możliwości) świadomość społeczeństwa - ciemny naród i tak wszystko kupi. Odpowiedz Link Zgłoś