p3nisista 15.01.08, 09:47 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
antypati Re: Ania ma dwóch tatów 15.01.08, 10:33 czyli w imię "normalności" dziecko powinno oglądać wrzeszczacych na siebie rodziców, płacz i niejednokrotnie alkohol?.. to piękne znaleźć w sobie tyle miłości żeby pokochać dziecko, które de facto nie jest twoje..ale ono przecież nie jest winne.. ale skoro nazywasz to patologią? Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu A Tomek ma dwie mamy. Jakie to piekne 31.01.08, 17:25 Cala sielanka kiedy dziecko ma dwie mamy i dwoch tatow. Jeszcze lepiej by bylo, gdyby tata mieszkal i kochal drugiego tate, a mama przytulala sie i spala z druga mama! Czemu nie? teraz takie czasy, ze co bardziej pokopane to tym piekniejsze!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod skala trudności... 15.01.08, 10:52 drugie małżeństwo (partnerstwo)jest trudniejsze od pierwszego Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Re: Dziecko Anety Krawczyk bedzie mialo 9 tatow.. 31.01.08, 17:30 Suuuuper!!!!!! Tak wyglada nowoczesna kochajaca sie rodzina!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ladne_sny Re: Ania ma dwóch tatów 15.01.08, 13:08 p3nisista, mysle ze jestes zwyklym trollem, ktoremu sie nudzi, bo zrobil sobie wagary, a ilez razy mozna grac w ta sama gre, trezba nieco poszalecw necie i napisac kilka bzdur, moze bedzie smieszniej. smieszniej nie jest, ale na pewno jest bardziej zenujaco. co do artykulu: budujace, ze jednak ludzie dorosli potrafia sie ze soba dogadac, nie szafujac przy tym miloscia dziecka i do dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
pedror Re: Ania ma dwóch tatów 15.01.08, 17:32 A ja sądzę, że p3anista pomyślał, że chodzi o parę gejów, bo nie przeczytał całego artykułu tylko sam tytuł. Zapewne jego ogolonej głowie Wszechpolaka z trudem przychodzi czytanie tekstów dłuższych niż cztery słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
sprycmok Ania ma dwóch tatów 15.01.08, 18:41 NAPRAWDĘ MIŁO POCZYTAĆ,ALE ,ALE JA SWOJEJ CÓRCE TEŻ PUPY NIE MYJĘ MIMO ŻE JESTEM BIOLOGICZNYM OJCEM-JAKOŚ MI TAK -NIE TAK !! Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Ania ma dwóch tatów 30.01.08, 18:21 sprycmok napisał: > NAPRAWDĘ MIŁO POCZYTAĆ,ALE ,ALE JA SWOJEJ CÓRCE TEŻ PUPY NIE MYJĘ > MIMO ŻE JESTEM BIOLOGICZNYM OJCEM-JAKOŚ MI TAK -NIE TAK !! Jasne. Lepiej niech idzie spać brudna. Litości :D Odpowiedz Link Zgłoś
matyldazalogowana Re: Ania ma dwóch tatów 30.01.08, 20:04 Pan Grzegorz to fajny, mądry facet! Jak raz pupy nie będzie miała umytej, to nie umrze, szanujcie takie decyzje, to nie boli. Mój mąż myje pupy dziewczynkom koleżanki, jak nam je na noc podrzuci, a to też mądry facet i koleżanka o tym wie. To nie jest kwestia mydła tylko zaufania i wyboru. To, że pan Grzegorz tak postanowił nie umniejsza jego ojcostwa! A artykuł chyba nie o tym, jak utrzymywać higienę intymną u dziecka w wieku przedszkolnym. Odpowiedz Link Zgłoś
pklimas Re: Ania ma dwóch tatów 30.01.08, 23:09 lepiej niech corka ma brudna pupe niz zgnic w wiezieniu gdy zona postanowi sie rozwiesc i pedofilia bedzie doskonalym argumentem na ustalenie winy po stronie ojca "mieczem wojujesz od miecza giniesz" Odpowiedz Link Zgłoś
ania_ania_ania Ania ma dwóch tatów 21.01.08, 04:26 A jakby dziecku trzeba bylo zmienic pieluche, czy wytrzec obsrana pupe to co? Moj maz kapal nasza corke i podcieral pupe jak bylo trzeba bo to nalezy do obowiazkow rodzica. Ja mylam pupe i siusiaka naszego syna jak byl maly. Przeciez dziecko samo tego nie zrobi. Jak ktos ma jakies zboczone mysli w czsie wykonywania tych czynnosci to powinien zasiegnac porady psychiatry. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Ania ma dwóch tatów 30.01.08, 18:20 ania_ania_ania napisała: > Jak ktos ma jakies zboczone mysli w czsie wykonywania tych czynnosci > to powinien zasiegnac porady psychiatry. Pedofilia dobrze się sprzedaje w mediach. Wywołuje emocje - można podnieść nakład. Media uwielbiają psychozę bo im się przekłada na kasę. Efekt jest potem taki - że ojczym boi się myć córkę bo a nuż ktoś go oskarży o bycie pedofilem. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Histeria na tle pedofilii 30.01.08, 20:59 ania_ania_ania napisała: > Jak ktos ma jakies zboczone mysli w czsie wykonywania tych > czynnosci to powinien zasiegnac porady psychiatry. To nie problem psychiatryczny tylko histerii społecznej na tle pedofilii. W Polsce moje dzieci biegały nago nad rzeką tak samo jak dzieci innych rodzin. Robiłem im zdjęcia podobnie jak inni rodzice. Myłem zarówno syna jak i córkę. Nie przyszło mi do głowy, że może być z tym problem. Teraz mieszkając w Stanach przejrzałem album czy przypadkiem nie ma tam zdjęć nagich dzieci, bo za to mógłbym pójść na kilka lat do więzienia. Są w Stanach immigranci, którzy nie wiedząc o tej histerii i trafiwszy na prokuratora, który był głupi lub chciał zrobić karierę, utracili dzieci (sąd im je odebrał) i spędzili parę lat w więzieniu. Co kraj to obyczaj. Polska powoli się amerykanizuje. Ma to swoje zalety, ma również wady. Odpowiedz Link Zgłoś
smokpz Szczerze mowiac robienie zdjec nagim dzieciom 30.01.08, 23:15 'na pamiatke' wydaje mi sie 'nieco' wiesniackie. Moze to dobrze ze Polska sie amerykanizuje. Przejdzie ludziom ochota na takie bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
mlody-inwestor Re: Szczerze mowiac robienie zdjec nagim dzieciom 31.01.08, 01:15 smokpz napisał: > 'na pamiatke' wydaje mi sie 'nieco' wiesniackie. Moze to dobrze ze > Polska sie amerykanizuje. Przejdzie ludziom ochota na takie bzdury. Nie masz pojecia jakim to TY jestes wiesniakiem, jesli nadal nie byles w Dubaju czy Szanghaju. Ostroznie z ocenami, bo sie mozesz kiedys mocno zdziwic jak zacofane jest twoje "wielkie" europejskie miasto... Odpowiedz Link Zgłoś
mlody-inwestor Pedofilia i terroryzm - ulubione slowa mediow. 31.01.08, 01:09 Pedofilia i terroryzm - ulubione slowa mediow. Mozg sie ludziom wtedy wylacza a ludzkie emocje wracaja do epoki palenia na stosach ;) haha Odpowiedz Link Zgłoś
smokpz Ale chore. Dziecko nie może być mieszane w sprawy 30.01.08, 19:51 między rodzicami. Ma się jedną matkę i jednego ojca i tyle.'gach' matki w życiu dziecka zawsze będzie tylko 'wujkiem', dodatkiem, nie może uzurpować sobie tego miejsca, które ma w życiu dziecka żyjący, biologiczny i - jak w tym przypadku wynika z artykułu - kochający ojciec. Ja miałem w życiu podobną sytuację. Gdy miałem 14 lat, moja matka poznała jakiegoś gościa i po kilku latach doszło do sytuacji kiedy mój ojciec wyprowadził się z domu (sam go o to poprosiłem bo nie szanował matki a atmosfera w domu była nie do wytrzymania a ja musiałem zdać do LO). Drugi mąż matki dla niej ok, miał trzeźwą ocenę rzeczywistości i wiele w jej życiu zmienił. Ale nigdy nie stanowił w moich oczach konkurencji dla mojego ojca. Po jakimś czasie zarówno mój ojciec jak i moja matka ponownie się rozwiedli będąc już w swoich nowych małżeństwach. Ja mam teraz 32 lata i ich zachowanie oceniam niestety dość krytycznie, choć wiem że mnie bardzo kochają. Myślę że byli jednak bardzo niedojrzali. Ja nie mam rodzeństwa, jestem gejem i choć mam faceta którego bardzo kocham to wiem że moje życie było dość smutne i raczej takie będzie, mam wiele kompleksów, dookoła moi znajomi pobierają się i mają dzieci, itd,itd. Wszyscy którzy to czytacie, proszę, będąc w małżeństwie i decydując się na dzieci po pierwsze wiedzcie że tego chcecie, po drugie gdy te dzieci już są, wykażcie dojrzałość i odpowiedzialność i stwórzcie im normalny dom i w sensie uczuciowym i materialnym. Ale jeśli się rozwiedziecie, nie oczekujcie od dzieci słów otuchy, zrozumienia i nie próbujcie mydlić sobie samym oczu że tak naprawdę stwarzacie im wciąż niezłą protezę rodziny, bo już je skrzywdziliście. Nawet jeśli ociekacie pieniędzmi i oblepiacie nimi również swoje dzieci pamiętajcie że popełniliście błędy, których już się nie da naprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
mha1 Re: Ale chore. Dziecko nie może być mieszane w sp 30.01.08, 22:22 to smutne, że masz takie wspomnienia z dzieciństwa. to głupie, że wydaje Ci się, że wszyscy dookoła czują tak samo jak Ty. nie mam nic do gejów, ale wtrącenie informacji o Twoich skłonnościach seksualnych nic nie zmienia w Twojej wypowiedzi. może to Cię boli, a nie rozwód rodziców? Odpowiedz Link Zgłoś
smokpz Nie rozumiem tego drugiego zdanai od 'to glupie' 30.01.08, 23:13 Chcesz powiedziec ze niektore dzieci sa wniebowziete ze maja rozwiedzionych rodzicow? Odpowiedz Link Zgłoś
smokpz I przepraszam za moze nieco dolujacy ton mojej 30.01.08, 23:17 pierwszej wypowiedzi (choc prawdziwej). Moze bylem glodny? Teraz zjadlem platki na mleku i jestem szczesliwy :-> Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: I przepraszam za moze nieco dolujacy ton moje 31.01.08, 12:06 smokpz napisał: > pierwszej wypowiedzi (choc prawdziwej). Moze bylem glodny? Teraz > zjadlem platki na mleku i jestem szczesliwy :-> to tak jest dzieci jedza to co im smakuje ale to nie ma nic wspolnego z tym tematem moja corka zjadla robaczka i zyje Odpowiedz Link Zgłoś
mha1 Re: Nie rozumiem tego drugiego zdanai od 'to glup 30.01.08, 23:25 ujmę to inaczej: odkąd pamiętam marzyłam, żeby moi rodzice się rozwiedli Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Nie rozumiem tego drugiego zdanai od 'to glup 31.01.08, 00:03 Rozwód jako "mniejsze zło" od życia w kłamstwie, kłótniach, nienawiści? W sumie to ciekawe jak wiele osób nie potrafi się przyznać że istnieje coś takiego jak "mniejsze zło". Że czasem trzeba je wybrać wobec większego. Zaraz wyskakują z charakterystycznym zarzutem czy to mniejsze zło uważasz za dobro. Nie zło jest złem, rozwód nie jest czymś dobrym, ale często bywa czymś lepszym mimo że jest złem. Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Nie rozumiem tego drugiego zdanai od 'to glup 31.01.08, 12:21 mha1 napisała: > ujmę to inaczej: odkąd pamiętam marzyłam, żeby moi rodzice się > rozwiedli > to masz racje 40 lat temu(mialam 8 lat) powiedzialam mojej mamie dlaczego jestes z nim dziecko w tym wieku niby nie rozumie ale stwierdzilam ze jestem jedyna co tak powiedzialam a jak sie pytalam skad sa dzieci powiedziala jak bedziesz miala 19 lat to powiem(juz wtedy wiedzialam o co chodzi) a potem siedzieli na sobie i mowili wiesz paluszek tam to dobrze i mysleli ze dziecko nic nie rozumie i do dzisiaj nie wiem dlaczego to mowili i robili ale niestety to sa rodzice nawet tej epoki Odpowiedz Link Zgłoś
bartsz Re: Ale chore. Dziecko nie może być mieszane w sp 16.05.08, 00:41 Masz pełne radości doswiadczenia Ale to nie oddaje w żadnym stopniu niczego poza twoim osobistym doswiadczeniem Dzieci pewnei w wiekoszości nei kochają rozwodu rodziców choć jednak czasem tak bo to niesie spokój Dzieci jednak w wiekszości nie kochaja też braku drugieg opiekuna. Taki pojedynczy opiekujacy sie rodzić nie ma życia i nie ma wsparcia. Co kiedy mu sie coś stanie i mówie to o prozaicznym wylądowaniu na wyrostek w szpitalu gdy to dziecko ma 3-5-10 lat Co gdy ktoś sie musi nim zająć co myslisz ze samotnym matkom jest lepij niz z "Gachem" jak sie wyrażasz. Co myslisz ze tym dzieciom jest lepiej oczywiscie zależy jaki jest gach tak jak zależało jaki był ojciec ale to na inną bajkę B Odpowiedz Link Zgłoś
zat4ra Niby normalny artykul, a chory. 30.01.08, 23:56 Czytam to sobie, z pewnym takim wzruszeniem, bo fajna, zyciowa historia. I nagle ostatni akapit - psychopatyczny, jak z innej opowiesci? Cos nie tak ze mna, czy ze swiatem? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Niby normalny artykul, a chory. 31.01.08, 00:08 Ostatni akapit mówi że ze względu na pedofilską obsesję części osób (niektórym to nawet bagietka czy hot-dog będzie się z jednym kojarzył) istnieje granica której "przyłatany" tata nigdy nie będzie mógł przekroczyć by być w pełni ojcem Odpowiedz Link Zgłoś
bartsz Re: Niby normalny artykul, a chory. 16.05.08, 00:35 Mam bardzo podobną sytuacje To było jedno z pierwszych pytań Biologicznego Ojca Ja tam trochę go rozumiem ale dobrze ze ona już jest duża i robi to sama bo jak jej nie umyć kiedy się z nią zostaje Matki nie ma a ona sama nie umie jest chora itd. Obsesja wykorzystywani seksualnego to przesada ale doskonały argument żeby coś zniszczyć przy okazji życie dziecku to już inna kwestia B Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Tatów? Wasze jensyku polskawa być mnóstfo trudne. 31.01.08, 08:51 (znowu nie ma Polaka na dyżurze?) Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak A jaką formę zaproponujesz? 31.01.08, 09:13 naprawdetrzezwy napisał: > (znowu nie ma Polaka na dyżurze?) Jest, jest, dlatego napisali poprawnie. -- Durny, naprawdę durny. Odpowiedz Link Zgłoś
maxx30 co jeszcze wymyslicie? 31.01.08, 08:57 jakich dwóch tatów, de-bile? ojciec i matka są jedni, reszta to durnowate pomysły psychologów i nienormalnych rodziców. słowa tata, ojciec coś w języku oznaczają. Dlaczego dziecko nie może zwracać się po imieniu, co w tym złego (okreslenie 'wujek' to porażka)? dziecko, żeby miec poczucie bezpieczeństwa, a co za tym idzie prawidłowo sie rozwijach, musi miec porządek w głowie. a to oznacza, że musi zdawać sobie sprawę, że tata to ten i ten, a ten do żaden nowy tata, wujek, tylko nowy partner życiowy matki. Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, ale nie zdziwie się jeśi za miesiąc ukaże sie artykuł o dwóch tatach z Holandii. Odpowiedz Link Zgłoś
kliklak Re: co jeszcze wymyslicie? 31.01.08, 15:36 ano właśnie, jakich dwóch tatów? tata jest jeden i koniec! mama zresztą też... ten drugi może być kolegą, przyjacielem ale nigdy nie będzie tatą! i mówicie życiowa historia - dla mnie to ta mama z nowym partnerem ma problem, że mała na podwórku krzyczy po imieniu - to jakiś wstyd? dla mnie to jest patologia i robienie dziecku wody z mózgu... dla higieny, normalności i uczciwości, pan Grzegorz nie powinien się 'otwierać' i mówić - chodź do taty... przecież to łgarstwo w biały dzień! a co ta dziewczynka wie? że go lubi? w porządku... że go kocha? w porządku... ale to nie jest jej tato! a pani psycholog przypomina mi tę, u której byliśmy z byłą już żoną dawno temu - ojciec był wykopany na margines już przy samym wejściu... za to ku..ka żona była godna współczucia i troski... przy takim podejściu, to byle gach może uzurpować sobie prawo do zajęcia miejsca ojca w życiu dziecka... nawet ten artykuł o tym mówi - tata, to już ten, co żyje z dzieckiem w codzienności - "Jeden np. jest od święta, niezwykłych eskapad i wypraw, drugi "codzienny", od wieczornych rozmów, odrabiania lekcji, obaj mogą być od pomocy w sytuacjach awaryjnych." i serdecznie dziekuję takim psychologom, co tylko utwierdzają niektóre mamusie w przekonaniu, że z gachem to będzie super i dziecku nic nie będzie... nie mam pojęcia na ile "tata Marek" wyłączył się z życia córki, a na ile został wykopany z jej życia przez "nową rodzinkę" i ograniczony do spaceru czy paczek... mój synek, niedawno mi powiedział, pokazując firmę gacha i byłej żony, że 'tu pracują moi rodzice' - i wg tejże pani psycholog to jest ok? oczywiście, że sprostowałem, że rodzice to tata i mama...a takie teksty, to kolejny dowód na robienie dziecku wody z mózgu - rodzice to mama i tata, a cała reszta jest obok i powinna być obok... albo ta pani psycholog sama nie ma dzieci i gó.. wie o rozłące, rozdzieleniu i wprowadzaniu nowego tatusia w życie dziecka, albo jest skrzywiona tak samo jak nasz system rodzinno-opiekuńczy, gdzie tata ma od razu ustaloną rolę - taty od święta! dramat nie artykuł! Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: co jeszcze wymyslicie? 16.05.08, 04:41 kliklak napisał: > dramat nie artykuł! Zaden dramat.Samo zycie. To Ciebie pogielo,bo nie potrafisz uwolnic sie od bylej zony. Ludzie niestety czasami sie rozwodza,bo np.zbyt niedojrzale sie pobrali. Jezeli maja dziecko/dzieci - trzeba zrobic wszystko,by byly szczesliwe.Przestac myslec o sobie. Jestes zwyczajnie zazdrosny,ze ktos zajal (w Twoim mniemaniu) nalezne Ci miejsce. Nie wrocisz czasu,natomiast mozesz utracic milosc synka "mój synek, niedawno mi powiedział, pokazując firmę gacha i byłej żony, że 'tu pracują moi rodzice" - jezeli wyrwie Ci sie slowo "gach" przy nim. Czy Ci sie to podoba,czy nie,on jest bardziej emocjonalnie zwiazany z nowa rodzina,niz Toba. Jezeli go naprawde kochasz,jezeli zalezy Ci aby mogl sie prawidlowo rozwijac - zmien swoje nastawienie do bylej zony i tego,ktory teraz wychowuje Twoje dziecko. PS.Znasz powiedzenie - "nie ten ojciec,co splodzil,ale ten, co wychowal"? Czytajac Twoj przepelniony zloscia komentarz, nie dziwie sie,ze zona odeszla. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: co jeszcze wymyslicie? 01.02.08, 01:36 maxx30 napisał: [ciach bzdety] Boże. Kolejny psycholog amator... Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Rozwód jest złem 31.01.08, 09:23 Jak to ktoś tu mądrze napisał, rozwód to zło, czasami może to być MNIEJSZE ZŁO, ale nigdy nie będzie dobrem. Takim przetrąconym rodzinom trudno sie potem pozbierać, dobrze, że rodzicom Ani jakoś się udało. Jej dzieciństwo nie jest wolne od stresów, ale wyobraźmy sobie co się dzieje, gdy kolejny wujek puszcza mamę w trąbę, a ojciec "egzekwuje" wizyty i "przysługujące mu prawa" głównie po to, by nie popuścić swoje ex-miłości. Odpowiedz Link Zgłoś