Dodaj do ulubionych

Tarcza nie na siłę

30.01.08, 17:00
Bardzo rozsądny artykuł, podobnie jak słuszne są też uwagi prof.
Kuźniara w dzisiejszym TOK FM.

Pytanie jest tylko: jak przekonać do tego większość społeczeństwa i
klasy politycznej zapatrzoną (by nie rzec zagapioną) w Hamerykę - tą
wymarzoną, wyśnioną w czasach komuny (a po części nawet już przed
wojną) nierealną krainę dobra, sprawiedliwości i obfitości?

No i jak przekonać realną Amerykę, że Polska to coś więcej niż
mityczny wyobrażenia, wierzenia i lęki na których można świetnie
(jak dotąd) grać. Jak udowodnić, że to także rozum, chłodna
kalkulacja i dbałość o dobrze zdefiniowany interes własny. Czyli, że
przynajmniej mentalnie Polska jest równorzędnym partnerem USA,
myślącym podobnymi kategoriami. Jest trochę osób, które rozumują jak
prof. Kuźniar, ale jak wiadomo wyjątki potwierdzają regułę. I
Amerykanie też o tym,niestety, wiedzą....


"Podjęta przez (...) Tuska racjonalizacja naszego podejścia do
tarczy antyrakietowej była konieczna, bowiem do tej pory było ono
całkowicie emocjonalne, to znaczy oparte na tradycyjnym polskim
uczuciu do tego kraju. Uczuciu, które w przypadku USA ma dobre
podstawy, ale jak sugerował Oscar Wilde: "kochając, nie należy
zamykać oczu".

Myślę, że w tym konkretnym przypadku po to by móc, MIMO trzeźwego
oglądu rzeczywistości, dalej kochać, trzeba mocno zamknąć oczy i
zatkać uszy.
Obserwuj wątek
    • l.o.r.t.e.a Bardzo mądry tekst. 31.01.08, 08:27

    • herr7 "atlantysta" ma watpliwosci? 01.02.08, 06:10
      Roman Kuzniar od lat jest wielkim zwolennikiem NATO. Niestety, jak
      naiwnie sadzi pan Profesor soujsz atlantycki nie stoi na strazy
      zasad, ale realnych interesow. Problem w tym, ze nie sa to polskie
      interesy, a glownie interesy amerykanskich militarystow, ktorzy
      calkowicie dominuja w tym zwiazku. Ameryka w przyszlorocznym
      budzecie przeznacza 1100 mld $ na zbrojenia, wojny i inne zwiazne z
      tym wydatki. Takich kwot nie da sie w zaden sposob uzasadnic
      zagrozeniem ze strony innych krajow, czy chocby zagrozeniem przez
      terroryzm. Pokazuje to jedynie jak bardzo kraj ten jest chory...Jak
      tu sie mozna ukladac z krajem, ktory przeznacza 40% swojego budzetu
      na wojny i zbrojenia mimo ze zadne panstwo nie jest w stanie mu od
      ponad 150 lat niczym zagrozic?
      Niestety zmiana administracji niczego nowego tu nie wniesie. Jezeli
      wygra McCain to wydatki militarne jedynie wzrosna. Clintonowa tez
      nie jest wiele lepsza, gdyz jej wygrana oznacza wojne z Iranem. O
      Obamie nic nie da sie powiedziec, poza tym ze chce zmian. Czy
      amerykanski establishment pozwoli na zmniejszenie wydatkow na
      zbrojenia, skoro wojsko jest obecnie glownym pracodawca w Stanach?

      W artykule zabraklo rzeczy najwazniejszych. Skoro jak twierdza
      rozsadni ludzie Ameryka tego systemu nie potrzebuje, to po co obecna
      administracja tak usilnie stara sie go w Europie Wschodniej
      wybudowac? A takze, czy jest w interesie Polski zeby nasze
      terytorium stalo sie miejscem starcia nuklearnego i to nie z
      hipotetycznymi rakietami z Iranu, a z calkiem realnymi rakietami z
      Rosji? Jakie gwarancje jest nam w stanie dac Ameryka, ze jezeli
      dojdzie do takiego starcia to Polska zostanie od jego skutkow
      uchroniona? Nie sadze, zeby profesor Kuzniar nie zadawal sobie
      podobnych pytan, problem w tym ze godzi sie na to zeby w jego w
      sumie bardzo umiarkowanym tekscie tych pytan nie bylo.

      Na zakonczenie, sojusz z Ameryka nie powinien byc nowa "swieta
      krowa", jak to bylo kiedys z sojuszem ze Zwiazkiem Radzieckim. Dla
      Polski, ktora jest biednym krajem o wciaz ogromnych i
      nierozwiazanych problemach spolecznych najwazniejszy jest stabilny
      rozwoj, jezeli to tylko mozliwe w harmonii ze wszystkimi naszymi
      sasiadami. Budowa tej tarczy moze te stosunki popsuc. Trudno nie
      uznac propozycji budowy na naszym terenie tarczy wymierzonej w
      naszego sasiada Rosje, jak dywersje obcego mocarstwa ktore nie jest
      bynajmniej zainteresowane pokojem i spokojem w tej czesci Europy. Z
      tych tez powodow radzilbym profesorowi Kuzniarowi zeby mial odwage
      spojrzec na relacje Polski z USA takimi jakie one sa, a nie takimi
      jakimi chcialby zeby byly. Polska jest jednym ze stu krajow, ktore
      Ameryka kontroluje jedynie dla swoich wlasnych celow. Sojusz z tym
      aroganckim imperium nie jest bynajmniej powodem do dumy, nie
      powinien tez byc akjomatem naszej polityki.
      • eva15 Zabawię się w obrońcę i oskarżyciela jednocześnie 01.02.08, 13:48
        herr7 napisał:

        >Jakie gwarancje jest nam w stanie dac Ameryka, ze jezeli
        > dojdzie do takiego starcia to Polska zostanie od jego skutkow
        > uchroniona? Nie sadze, zeby profesor Kuzniar nie zadawal sobie
        > podobnych pytan, problem w tym ze godzi sie na to zeby w jego w
        > sumie bardzo umiarkowanym tekscie tych pytan nie bylo.

        Prof. Kuźmiar nie tylko zadał sobie te pytania, ale też udzielił
        jasnej odpowiedzi. W TOK FM powiedział wyraźnie, że tarcza Polski
        nie chroni lecz zwiększa jej zagrożenie. Amerykanie, rzekł, nie będą
        bronić Polski jako takiej, lecz tylko tej maleńkiej enklawy z
        tarczą, reszta nie będzie ich obchodzić. Zniszczenia tarczy wróg
        może dokonać z nieba już "na wlocie" i od tego momentu Polska
        zostałaby zdana sama na siebie, bo wraz ze zniszczeniem tarczy
        kończy się US-interes. Zresztą w Polsce będzie stacjonować tylko ca.
        200 US-wojskowych w bazie tarczy, dla polskiej obronności to tyle co
        nic.

        Poszperaj w GW, ja nie patrzyłam teraz, jak znaleźć ten wczorajszy
        wywiad, skoro go znam, ale poszukaj, bo warto posłuchać.

        Faktem natomiast jest, że Kuźniar chciałby mieć w PL jak najwięcej
        US-baz. Zadziwiające są te polskie ciągoty oddania się ufnie i
        całkowicie w ręce USA. To ma w sobie wręcz coś religijnego, nie chcę
        być blasfemiczna ale jakoś kojarzy mi się z czymś w rodzaju ślubów
        jasnogórskich w sferze laickiej.
        • herr7 Radoslaw Sikorski juz sie na nia zgodzil... 02.02.08, 09:35
          Wszelkie wiec rozwazania na jej temat wydaja sie bezcelowe. Decyzja
          byla zreszta podjeta juz dawno, chodzilo jedynie o stwarzanie
          pozorow, np. ze Polska cos tam od Amerykanow oczekuje. Optymisci
          mowia juz o Patriotach. Ja jako sceptyk wolalbym patriotow w
          rzadzie, a nie amerykanskich rakiet majacych bronic rzadu ktory te
          haniebna decyzje podjal. Zreszta Polska za te Patrioty sporo bedzie
          musiala zaplacic - stad milczenie na ich temat w Waszyngtonie.

          Napisalem juz gdzie indziej ze Radoslaw Sikorski w swojej milosci do
          obecnego Hegemona Polski moglby konkurowac z samym Bierutem. Bierut
          co prawda ukochal ZSRR, ale po wojnie ZSRR byl uwazany za mocarza,
          skoro wygral wojne z Hitlerem. To wiecej znaczylo niz obecne
          strzelanie do pasterzy w Aganistanie.

          PS
          Niestety bedac "atlantysta" trzeba zaakceptowac realia, a te realia
          to obecnosc polskich zolnierzy tam, gdzie nie ma polskich interesow.
          To takze obecnosc tarczy antyrakietowej wbrew opinii Polakow, i
          chyba to jedynie dobre zlego poczatki. Dalej bedzie jeszcze
          trudniej...
          • eva15 Radek Sikorski jakpo wielki wódz czyli Führer 03.02.08, 00:58
            herr7 napisał:
            > Wszelkie wiec rozwazania na jej temat wydaja sie bezcelowe.
            >Decyzja byla zreszta podjeta juz dawno, chodzilo jedynie o
            >stwarzanie pozorow, np. ze Polska cos tam od Amerykanow oczekuje.

            Naturalnie, ale o tym inaczej mądrych nie przekonasz, a takich ja
            przekonywać nie musisz, pisałam niedawno:

            "Neokonsi rządzący Bushem mają silną obsesję okrążania Rosji i
            zapanowania nad śr.-azjatyckimi złożami, tarcza jest, patrząc
            długofalowo, gwarantem sukcesu takich dążeń. Gdyby zadziałała, USA
            mogłyby bezkarnie zaatakować Rosję, a w każdym razie skutecznie ją
            zastraszyć i zmusić do koncesji.

            Tak więc zakładając powyższe neokonsi gonieni czasem - wybory!- będą
            skłonni do zrealizowania niektóych polskich żądań. Całość sprawia
            wrażenie starannie wyreżyserowanego spektaklu świetnie dopasowanego
            do polskiej mentalności. Polacy kochają wielkie gesty, obietnice,
            wszystko co mgliste, wyniosłe i uroczyste. Więc przedstawienie
            przebiegnie najprawdopodobniej następująco:

            "Walka" będzie ostra, rząd a Sikorski zwłaszcza będzie
            się "stawiał", Amis będą się "oburzać" na tyle żądań, wreszcie
            Sikorski "zwycięży" Amerykanów, ci ustąpią i zgodzą się w wielkich
            bólach, na co? Raczej nie na konkretne Patrioty, lecz na mgliste a
            uroczyste podpisanie jakiejś tam umowy dwustronnej nt. obronności.
            Podpisanie będzie doniosło-podniosłe, Sikorski zostanie okrzyknięty
            wielkim zwycięzcą, (prawie)cała Polska uwolni się od obecnych
            kompleksów i uwierzy, że raz wreszcie narzuciła USA swoje warunki.

            A tekst uumowy będzie można wziąć z przedwojennego paktu o pomocy
            zawartego przez Polskę, swego czasu równie uroczyście, z Francją i
            GB. Tyle samo to będzie warte.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=74502153&a=74516835
            • borrka Zaimponowalas ... 20.02.08, 21:35
              Rzadkim dla siebie rozsadkiem pierwszego postu.
              Wrecz zaskoczylas.
              Ale dalej juz poczciwa, niezawodna Efcia z swa us-paranoja (jesli robisz to za pieniadze, to przepraszam).

              Ze nawiaze do marcowego sloganu:
              "Zagrozenie" Polski ze strony polityki USA, w porownaniu z Rosja, to jak lekki katar i gruzlica rozpadowa pluc.
    • highalt Japan 20.02.08, 03:38
      Jak bardzo zadowolona jest Japonia z Amerykanskiej okupacji kraju.

      Ostatni w CNN o zonierzach Amerykanskich w Japonii.

      www.cnn.com/2008/WORLD/asiapcf/02/19/japan.military.ap/index.html
      • matrek Re: Japan 22.04.08, 23:56
        highalt napisała:

        > Jak bardzo zadowolona jest Japonia z Amerykanskiej okupacji kraju.
        >
        > Ostatni w CNN o zonierzach Amerykanskich w Japonii.
        >
        > www.cnn.com/2008/WORLD/asiapcf/02/19/japan.military.ap/index.html



        A moglbys napisac cos o Amerykanskiej okupacji Japoni?
        jakies szczegoly - jak wyglada, gdzie rozmieszczone sa amerykanskie jednostki,
        ile i jakie maja bazy, jaka jest ich wladza nad tym krajem, co kontroluja, jaki
        obszar, itp, itd.

        Dobrze byloby dowiedziec sie od Ciebie kilku podstawowych rzeczy.
    • matrek Norman Davies autorytet strategiczny 12.04.08, 06:52
      Niczego nie ujmując czcigodnemu Panu profesorowi Daviesowi, poronowalbym Panu
      Kuzniarowi nie tyrac tak nazwiskiem powaznego naukowca, ktory tak sie zna na
      sprawach bezpieczenstwa militarnego, jak szanowny pan znawca politolog Kuzniar.
      Myszle ze prof. Davies nie zyczylby sobie, aby pan Kuzniar poslugiwal sie jego
      nazwiskiem dla swoich prywatnych girek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka