Dodaj do ulubionych

1000 euro na krzesełko

07.02.08, 08:24
Warszawa będzie miała 100 razy więcej pow. handlowej niż Wrocław,
stara Warszawska tradycja .:))))
Stadion Handlowy a nie Narodowy.
Ciekaw jestem kto tym centrum handlowym będzie zarządzał,
ewentualnie kogo trzeba znać by załapać się do interesu?.:)))
Jak by był wolny etat na prezesa polecam się.
Obserwuj wątek
    • oundle Re: 1000 euro na krzesełko 07.02.08, 08:50
      Znów Warszawa dostaje kosztem innych... My w Poznaniu damy sobie
      radę, ale działania rządu PO na pewno nie pozostaną bez odpowiedzi
      (nastepne wybory pokażą jak Poznaniacy "podziękują" Panu Tuskowi i
      jego klice). Własnie runął bastion PO w Wielkopolsce... Tusk drugi
      Piłsudzki tak samo ma Nas Wielkopolan w dup.e, ale My nie
      zapominamy!!! Pozdrawiam
      • dr_schab Może trzeba było swój stadion też ochrzcić jako... 07.02.08, 17:03
        ..."Narodowy" to byłoby dofinansowanie w 100 % ? ;->
    • toja3003 „Raport UEFA to dla nas zimny prysznic, ale nie cz 07.02.08, 09:14
      „Raport UEFA to dla nas zimny prysznic, ale nie czerwona albo żółta
      kartka - mówił Donald Tusk. - Spóźnienia są. Wynikają z tego, że po
      przyznaniu nam Euro za długo świętowaliśmy.”

      „Nie zbudujemy stadionu narodowego w czasie wyznaczonym przez UEFA.
      Możemy nie zdążyć na otwarcie mistrzostw Europy - mówi Edmund
      Obiała, architekt”. Jasne. W końcu jak się o to Euro2012 ubiegaliśmy
      to liczyliśmy, że i tak nam nie dadzą i będziemy mogli
      powiedzieć „ten zły zachód, ta zła Unia i jej przybudówka UEFA znowu
      nas nie doceniają, śmieją się a my tak za wolność waszą i naszą
      zawsze dzielnie walczyliśmy, tylko świat się na naszej wspaniałości
      nie poznał”. A tu proszę, powiedzieli „róbcie, pokażcie co Polak
      potrafi”. I ja myślałem, że w takiej sytuacji, już w tym samym
      momencie jak nam to dali, to od razu z szuflady zostanie wyciągnięty
      przygotowany wcześniej biznes-plan realizacji tej imprezy a tu się
      okazuje, że nawet takiego planu nie ma. To przecież jest śmieszne i
      znowu będzie wstyd, że jeteśmy w Polsce nieprofesjonalni i
      niezorganizowani. No przecież jak ja powiedzmy zgłaszam się gdzieś
      do firmy czy gminy i mówię „chcę budować chałupę” i potem dostaje
      możliwość zabudowy wskazanej działki to chyba muszę mieć jakiś plan
      tego finansowania nie? Czy może „tylko tak” się zgłaszam, robię
      zamieszanie na developerskich listach kolejności a potem jak
      naprawdę mogę budować to drapię się w głowę, bo zarabiam tysiąc na
      miecha i mam zero oszczędności i zero linii kredytowej. To po co się
      pchałem tak? Wycofajmy się z tego Euro2012 po cichu, oddajmy całość
      Ukrainie i uczmy się od nich, bo oni to spoko zrobią. A w razie
      czego wskoczą z marszu kraje, które w ogóle nie potrzebują żadnych
      przygotowań, bo po prostu mają normalną infrastrukturę i jakby UEFA
      powiedziała: „za parę tygodni, 1-go grudnia 2007 mają być
      mistrzostwa” to tacy Anglicy, Niemcy czy Francuzi albo Holendrzy z
      Włochami powiedzieliby: „proszę bardzo, możecie już sprzedawać
      bilety, jesteśmy gotowi, stadiony czekają”. A my co? 20 lat po
      socjaliźmie dorobiliśmy się 694 kilometrów autostrad a taka
      Hiszpania ma ponad 12000 (słownie: dawanaście tysięcy). Z Niemcami i
      porównywać się nie warto, bo oni niemal 100 lat temu (tak jest,
      przed wojną) mieli już ponad 4000. No i oczywiście zawsze „inni są
      winni”.

      Typowe „zima znowu zaskoczyła drogowców”. Biedaczki kalendarzy nie
      mają. Nasi „spece” od Euro2012 podobnie. „Wybór Polski na
      współorganizatora Euro 2012 nas zaskoczył i nie mamy pojęcia, jak
      się do tego zabrać”. Jasne, przecież ubiegaliśmy się po to, żeby nas
      nie wybrali. A tu taki pech! Może od razu zrezygnujmy, bo będzie
      żenada w III RP?
      • sokrates22 Re: „Raport UEFA to dla nas zimny prysznic, 07.02.08, 20:28
        To po co się
        > pchałem tak? Wycofajmy się z tego Euro2012 po cichu, oddajmy całość
        > Ukrainie i uczmy się od nich, bo oni to spoko zrobią. A w razie
        > czego wskoczą z marszu kraje, które w ogóle nie potrzebują żadnych
        > przygotowań, bo po prostu mają normalną infrastrukturę i jakby UEFA
        > powiedziała: „za parę tygodni, 1-go grudnia 2007 mają być
        > mistrzostwa” to tacy Anglicy, Niemcy czy Francuzi albo Holendrzy z
        > Włochami powiedzieliby: „proszę bardzo, możecie już sprzedawać
        > bilety, jesteśmy gotowi, stadiony czekają”. A my co? 20 lat po
        > socjaliźmie dorobiliśmy się 694 kilometrów autostrad a taka
        > Hiszpania ma ponad 12000 (słownie: dawanaście tysięcy). Z Niemcami i
        > porównywać się nie warto, bo oni niemal 100 lat temu (tak jest,
        > przed wojną) mieli już ponad 4000. No i oczywiście zawsze „inni są
        > winni”.
        >
        > Typowe „zima znowu zaskoczyła drogowców”. Biedaczki kalendarzy nie
        > mają. Nasi „spece” od Euro2012 podobnie. „Wybór Polski na
        > współorganizatora Euro 2012 nas zaskoczył i nie mamy pojęcia, jak
        > się do tego zabrać”. Jasne, przecież ubiegaliśmy się po to, żeby nas
        > nie wybrali. A tu taki pech! Może od razu zrezygnujmy, bo będzie
        > żenada w III RP?


        Nie zgadzam się z twoją opinią.
        Ogólnie to jestem optymistą i uważam iż Polska da radę.
        To przecież nie jest jakiś cud zbudować stadion,technologie znane,
        tradycyjne budownictwo.Projekt też znany a nawet i zrealizowany.:))
        Jedyne co budzi zastrzeżenia to termin realizacji.
        Moim zdaniem damy radę pod warunkiem odpowiedniej organizacji pracy.
        Trzeba niestety doliczyć czas potrzebny do usunięcia usterek.:))),
        nieplanowanych przestojów,wypadków losowych etc.
        Po prostu logistyka,harmonogramy,firmy(przetargi.:))) i PIENIĄDZE.
        I oczywiście nadzór.
        Co do dróg niemieckich przed wojną,to wujek Adolf zadbał.;))
        W latach 30 -ch w Niemczech budownictwo miało priorytet,z
        uwagi na duże zasoby bezrobotnych:)),a prace interwencyjne finansowane były z
        budżetu Rzeszy.
        U nas J.Piłsudzki i rządy polskie nie miały głowy do dróg ,
        z uwagi na potężną dziurę w wydatkach państwa po wojnach 20 i 21r.
        Potężne długi Polska spłacała do połowy lat 30-ch,dodać do tego
        jeszcze wielki kryzys i bardzo kosztowną modernizację armii.
        Po prostu nie było pieniędzy na takie inwestycje.
        Zresztą w bodajże 1938 r zarejestrowanych w Polsce było niecałe
        1000 samochodów osobowych.Mimo to polskie samochody były
        rozpoznawane na świecie.Mieliśmy polskie marki.:))
        A w tamtych czasach ,jak i po 2 -ej wojnie światowej Polska preferowała koleje
        do przerzucania dużych ilości materiałów
        ,sprzętu oraz wojska.
        Co do dróg to "ciasno" zrobiło się po 1989r.
        Wystarczy porównać statystyki zarejestrowanych pojazdów.
        Autostrady przy obecnym nasileniu transportu są koniecznością,
        niestety do tej pory były traktowane jako zło konieczne.
        A przecież budowa ich przynosi w krótko i długo falowym zakresie
        potężne wpływy do budżetu i rozkręca gospodarkę.
        Obecnie jest szansa ,z uwagi na EURO 2012 że wreszcie ruszy
        budowa dróg ekspresowych i autostrad.
        I jestem w tym zakresie także optymistą,jedynie co mi się nie
        podoba to koszt budowanych polskich autostrad a także ich przepustowość,czy
        infrastruktura przy nich.
        No cóż nie można mieć wszystkiego w krótkim czasie.
        Co do ekipy Tuska to mam nadzieję iż rozruszają wreszcie ten kramik,
        i to od stopnia wojewódzkiego a nawet niżej ,bo jeśli chodzi o
        przygotowanie terenu pod inwestycje a w szczególności wykup ziemi,
        plany to niestety administracja samorządowa ,czy na szczeblu
        wojewódzkim w ok 50% olała temat.(Jest na ten temat raport NIK).
        Mimo to uważam że jest duża szansa na wykonanie zaplanowanych
        autostrad A1,A2,A4,A18 i części dróg ekspresowych wg. harmonogramu
        do 2012r zależy to tylko od administracji i PIENIĘDZY.
        Tak więc nie powinno być żle ,trzeba się tylko sprężyć a i chyba kopnąć parę
        osób w d....
        • toja3003 Owszem, Euro2012 się w 11.02.08, 10:34
          Owszem, Euro2012 się w Polsce odbędzie. W końcu to nie problem
          znaleźć kilka miejsc 90x120 metrów, naokoło poustawiać krzesełeczka,
          wpuścić tam 22 facetów w kolorowych gatkach i 3 czarnych żeby
          pobiegali sobie po trawie za piłeczką. Pokażą to telewizje, wyniki
          pójdą w świat. Nie w takich miejscach były już nie takie mistrzostwa
          proszę koleżeństwa. Jak były np. w Meksyku w 1970 albo Argentynie
          1978 to zapewne też transmisje nie pokazywały bałaganu na sąsiednich
          ulicach tylko te boiska nie? No więc i w Polsce też nie problem.
          Odbędą się. Ale to jest program minimum i znowu nie wykorzystamy
          szansy żeby zaprezentować się gościom, światu, jako nowoczesny kraj
          tylko utwierdzimy przekonanie o naszej bylejakości, drugorzędności.
          Przecież my nawet w planach nie mamy szybkich połączeń kolejowych.
          Mają Francuzi swoje TGV, Niemcy ICE walące nawet ponad 300 km/h,
          Włosi Pendolino a my co? Prędkość podróżną 50 km/h. Zresztą podobną
          do średniej na naszych drogach. A jak ten kibic z zachodu przez
          Szczecin np. ma dojechać do Gdańska jakąś porządną drogą kiedy też
          nawet w planach do 2020 roku nie ma tam żadnej szybkiej drogi? A co
          z hotelami? Bo u nas to tylko ceny zachodnie a standard jeszcze
          często socjalistyczny. A lotniska? Jak wygląda nasze „czołowe”
          lotnisko na Okęciu? No coment. My zawsze silni, zwarci i gotowi w
          gębie ale konkretnej, pozytywistycznej roboty to dopiero inni muszą
          nas uczyć. Nam romantyczne sny o potędze i Kmicice bliżsi. Z ułańską
          fantazją i szabelką na czołg to się potrafimy wyrywać gdy inni
          spokojnie odchodzą do swoich dziejów, silni systematyczną i
          profesjonalną pracą. A jak komuś się taka Polska nie podoba to się
          mu grzecznie powie „spie...aj dziadu”.

    • waclaw171 1000 euro na krzesełko 07.02.08, 14:53
      i nawet jesli jakims cudownym zrzadzeniem losu wroclaw i gdansk wybuduja stadiony, to po euro beda stac puste. po co stadiony miastom bez pilki noznej?
    • wilhelm4 1000 euro na krzesełko 18.06.08, 20:53
      Cwaniaki, zlodzieje i wyzeracze przy centralnym korycie.
      I projekty typu fatamorgana, ale oczywiscie musza byc naj.

      A Stadion Slaski, tj. Stadion Narodowy (Narodu Slaskiego!) stoi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka