Dodaj do ulubionych

Paragraf 218

10.02.08, 20:27

"Akcja 218" z 1971 r. na rzecz liberalizacji prawa aborcyjnego prowadzona pod
hasłem "Mój brzuch należy do mnie" była dzieckiem swojego czasu.

*******************************

Efekt reakcji na próby przypisania kobiecie właściwego jej miejsca - zgodnego
z "naturalnym porządkiem rzeczy"? Choć opisana sprawa miała miejsce w innym
czasie i rzeczywistości, to dają się zauważyć wspólne mianowniki z
teraźniejszością Polski: wspomniane sprowadzanie roli kobiety do jej
biologicznych powinności oraz nadaktywność kościoła w całej sprawie.

W przypadku roli kobiety uzyskano mocniejszą reakcję samych kobiet. W
przypadku kościoła, jego aktywność doprowadziła do problemów w nim samym. To
efekt nieprzymuszonego zajmowania się arbitrażem spraw wszelkich. Skoro KK
chce się zajmować wszystkim, to i za wszystko musi odpowiadać. Takie zawsze
były i będą konsekwencje zajmowania stanowisk w sprawach wszelkich przez
dowolną organizację.

Czy polski KK wyciągnie z niemieckiej lekcji jakiekolwiek wnioski? Absolutnie
nic na to nie wskazuje.

Obserwuj wątek
    • zuq1 Aborcja to zbrodnia 11.02.08, 12:22
      Ja bym raczej zwrócił uwagę na to, o czym pisał "Die Welt"-
      dlaczego w społeczeństwie z rozwiniętym nauczaniem seksualnym w
      szkołach, ze wszystkimi możliwymi środkami antykoncepcyjnymi ciągle
      dochodzi do ponad 100.000 aborcji rocznie? Był niedawno też w GW
      artykuł o Francji, gdzie przeprowadza się ok. 220.000 aborcji
      rocznie. To mordowanie dzieci "bezprawne, ale niekaralne" (patrz
      artykuł - szczyt kazuistyki prawnej)- czego to ludzie nie wymyślą,
      aby usprawiedliwić własne zbrodnie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka