Dodaj do ulubionych

Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy

16.02.08, 22:00
Z jednej strony niegłupie.Ale z drugiej wydaje mi się,że to kolejny sposób na
zarobienie kasy na ludziach.Sam mam problem z rzuceniem palenie,choć znacznie
je ograniczyłem (palę ledwie 2-4 papierosy dziennie).Poza tym,kolejne
formularze,bieganie po urzędach,zapętlić się można.I jak to się ma do swobód
obywatelskich?Podniósłbym ceny wyrobów tytoniowych,zakazał palenia wszędzie
poza własnym mieszkaniem/domem i tyle.
Obserwuj wątek
    • ss85 Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 16.02.08, 23:14
      Moim zdaniem państwo ma poważniejsze zadania niż narzucanie siłą zdrowego trybu życia obywatelom. Wara państwu od tego, co jego obywatele ze sobą robią. Natomiast takie skupianie się państwa na bzdetach typu papierosy świadczyć może o tym, że nie radzi sobie ono ze swoimi podstawowymi funkcjami i poszukuje tematów zastępczych, by odwrócić uwagę od poważnych spraw.
      Pomysł licencjonowania palaczy traktuję raczej jako mało udany żart człowieka o bardzo marnym poczuciu humoru.
      • frant3 Palenie szkodzi zdrowiu 17.02.08, 11:24
        29-letnia kobieta opiekująca się 4-letnim synem wyszła na chwilę z mieszkania na trzecim piętrze, żeby zapalić papierosa. Gdy wróciła po kilku minutach, chłopca nie było. W kuchni zauważyła otwarte okno i stojący pod nim taboret. Przeczuwając, że stało się coś złego, wybiegła przed budynek....
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4930874.html
      • zorro_zx Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 12:57
        A potem taki "swobodny obywatel" chce leczenia nowotworu czy rozedmy z
        publicznych pieniędzy. Dosłownie zatruwa zycie sobie i innym - nawet palenie
        tylko w mieszkaniu nie rozwiązuje sprawy, dym rozchodzi sie kanałami
        wentylacyjnymi, nie mówiąc o paleniu na balkonie - dym wali chmurami na wyższe
        piętra... Palacz = debil. Nie wyłaczając niestety pana Religi, który zaświecił -
        jako lekarz kardiolog - "wspaniałym przykładem".
        • biniou zdelegalizowac samochody, McDonalda, alkohol... 17.02.08, 17:45
          Ok, nie ma peoblemu, ale w takim razie wszyscy zmotoryzowani
          zapie"dalaja z buta! mnie przeszkadzaja spaliny! jesli ja nie moge
          palic (a pale i dajcie mi spokoj), to czemu mam wdychac spaliny???
          • frant3 Re: zdelegalizowac samochody, McDonalda, alkohol. 17.02.08, 18:35
            Samochody to już są na prąd - nie kopocą, a prototypy na wodór wydychają wodę, ciekawe czy papierosy bezdymne wymyślą?

            --
            ♥ Nieboska satyra
        • darr.darek Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 18:34
          zorro_zx napisał:
          >A potem taki "swobodny obywatel" chce leczenia nowotworu czy rozedmy
          >z publicznych pieniędzy.

          Propagatorzy socjalizmu nawet w tak prostej sprawie gubią się w swoich
          rozważaniach o społecznie finansowanym leczeniu palaczy.
          Palacze żyją krócej i w skali milionów palaczy umierających parę lat wcześniej
          to łatwo dostrzec, że gdyby nie ten fakt to już dawno socjalizm Czerwonej Hołoty
          miałby się dużo gorzej niż się ma. Piszę o tym socjaliźmie od strony finansów
          ZUS i od strony zaganiania do pracy 65-letnich mężczyzn (w Niemczech gonia do
          pracy już 67-letnich mężczyzn i 67-letnie kobiety).

          Ja nie jestem palaczem i dlatego niezbyt mnie emocjonuje cyrk Czerwonej Hołoty
          przeciwko palaczom. Ciekawi mnie tylko jak długo utrzyma się ta sytuacja, że
          palacze traktowani jak Żydzi przez narodowych socjalistów ok. 1934 r., ciągle w
          95% głosują na jakąś partię Czerwonej Hołoty. A może palacze już w sporej mierze
          zasilają UPR ? Kto wie.

    • indianski Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 16.02.08, 23:18
      Pier" kotka. Becwaly chca pokazac jak sa potrzebni i wymyslaja coraz glupsze
      zakazy i nakazy . Orwell w grobie sika ze smiechu
    • dracek7 A dla polityków obowiązkowa licencja zdrowia psych 16.02.08, 23:37
      icznego. Odnawiana corocznie.
      • tadeusz542 Jesli mi palacz nie dmucha w pysk to guzik mnie ob 16.02.08, 23:48
        Zaczyna mnie wkur.wiać ta nagonka na palaczy. Sam nie palę od 1986
        roku i ciężko walczyłem żeby ten nałóg porzucić jednak to co
        wyprawiają ostatnio z palaczami przypomina mi samego Adolfa Hitlera.
        Zgadzam się z wymogiem niezatruwania poietrza innym , jednak jeśli
        palacz stoi sobie na wolnym powietrzu i nie dmucha na mnie to guzik
        mnie to obchodzi czy on się truje czy nie.
        Ktoś na palaczach trenuje wzięcie za mordę reszty społeczeństwa
        dlatego nie dajmy się bo wkrótce czegoś zaczną zabraniać oczywiście
        w imię dobra reszty ludzkości.
        • ned_pap Re: Jesli mi palacz nie dmucha w pysk to guzik mn 17.02.08, 00:05
          Tak samo Adolfa Hitlera przypomina zakaz zażywania narkotyków, bo nie pozwala ludziom truć się tym, czym chcą.
          • mf719 Re: Jesli mi palacz nie dmucha w pysk to guzik mn 17.02.08, 00:16
            Pomyśl...gdzie narkomania a gdzie palenie tytoniu.
            • cieknaca_podpaska Re: Jesli mi palacz nie dmucha w pysk to guzik mn 17.02.08, 12:37
              Pomyśl sam/a. Nikotyna to narkotyk i to dość mocno uzależniający.
            • zorro_zx Re: Jesli mi palacz nie dmucha w pysk to guzik mn 17.02.08, 13:02
              mf719 napisał:

              > Pomyśl...gdzie narkomania a gdzie palenie tytoniu.

              Dokładnie w tym samym miejscu. Nikotyna chyba też uzaleznia? Tylko palenie jest
              legalne. A LEGALNY narkotyk - nikotynę można kupić LEGALNIE, zażywać w wybranej
              formie i taką oszukańczą metodą "leczyć się" z nałogu palenia.
          • tadeusz542 To nie ta sama waga problemu. 17.02.08, 00:20
            Ale gdyby Jankesi pozwolili wprowadzić na rynek syntetyczne
            narkotyki to wkrótce nikt nie potrzebowałby afgańskiej heroiny i
            szlag by trafił Talibów razem z Osamą z braku kasy.
            Tylko co wtedy robiłby amerykański przemysł zbrojeniowy i ta ich
            wszawa armia.
          • pm7303 Narkotyki powiadasz? 17.02.08, 10:29
            Poczekaj chwilke i po udanej probie, komunisci zaczna wprowadzac licencje nie
            tylko na alkohol ale i na cukier (szkodzi strasznie: powoduje nadwage), tluszcz
            (ten tylko dla BMI ponizej 'ilus tam'), rosliny straczkowe (szkodza na watrobe), ...
            ...
            a w koncu obudzisz sie w 'ojropie' z licencjami na posiadanie dzieci, urlop nad
            morzem, etc.

            I zeby nie bylo, ze bronie sie jako palacz - rzucilem jakis czas temu, bez
            glupkowatych licencji.
        • xagog Re: Jesli mi palacz nie dmucha w pysk to guzik mn 17.02.08, 01:49
          > Zaczyna mnie wkur.wiać ta nagonka na palaczy. Sam nie palę od 1986
          > roku i ciężko walczyłem żeby ten nałóg porzucić jednak to co
          > wyprawiają ostatnio z palaczami przypomina mi samego Adolfa Hitlera.
          > Zgadzam się z wymogiem niezatruwania poietrza innym , jednak jeśli
          > palacz stoi sobie na wolnym powietrzu i nie dmucha na mnie to guzik
          > mnie to obchodzi czy on się truje czy nie.
          > Ktoś na palaczach trenuje wzięcie za mordę reszty społeczeństwa
          > dlatego nie dajmy się bo wkrótce czegoś zaczną zabraniać oczywiście
          > w imię dobra reszty ludzkości.

          Z jednej strony się zgadzam.Ale z drugiej-szlag mnie trafia,kiedy idę chodnikiem
          i gość idący 4 metry przede mną wypuszcza churę dymu,która leci mi prosto w
          pysk.I tak rano,kiedy nie zapaliłem jeszcze,aż mnie mdli kiedy czuję dym z
          papierosa.Nie chcę się wymądrzać,ale uważam,że nie powinno się palić na chodniku
          i koniec.Dlaczego tak uważam?Otóż powiedziałem o tym kuzynowi,który pali i
          odpowiedział mi "Guzik mnie obchodzi,co ktokolwiek na chodniku o tym
          myśli".Uchhhhh...
        • japiech Re: Jesli mi palacz nie dmucha w pysk to guzik mn 17.02.08, 10:32
          Nie do końca się z Tobą zgadzam. Nie jest tajemnicą, że gdy ludzie mniej palą to i maleją koszty leczenia chorób będących następstwem palenia. Służbę zdrowia opłacamy wszyscy, więc nie chodzi tu tylko o "dmuchanie w pysk".
          • bhrka Re: Jesli mi palacz nie dmucha w pysk to guzik mn 17.02.08, 12:01
            a propo kosztów leczenia...
            czuje się zdrowa, do lekarzy chodzę sporadycznie... zwykle wcale.
            Pale bo lubie i wiem, że kiedyś w konsekfencji stan mojego organizmu może być
            gorszy przez to, ale na coś trzeba umrzeć.
            Ludzie którzy z najdrobniejszym problemem biegną do specjalisty i cackają się z
            sobą(- za pieniądze z moich podatków) nie sięgają po papierosy - bo "to nie
            zdrowe, a ja jestem taka chorowita", a może i ich stan zdrowia jest gorszy, nie
            wiem i nie dbam o to.
            i ci wszyscy renciści... lewi i prawi - moje podatki i też nie dbam o to
            więc odczepcie się od papierosów
            więcej kasy idzie na słabeuszy
            pozwólcie spokojnie wypalić

          • ember11 Re: Jesli mi palacz nie dmucha w pysk to guzik mn 17.02.08, 12:04
            japiech napisał:

            > Nie do końca się z Tobą zgadzam. Nie jest tajemnicą, że gdy ludzie
            mniej palą t
            > o i maleją koszty leczenia chorób będących następstwem palenia.
            Służbę zdrowia
            > opłacamy wszyscy, więc nie chodzi tu tylko o "dmuchanie w pysk".
            A ja nie konca sie z toba zgadzam. Kupujac papierosy place dodatkowy
            i to nie maly podatek. Poza tym nie kazdy palacz choruje na choroby
            zwiazane z paleniem , wielu palaczy w ogole nie choruje do poznej
            starosci a skladki ubezpieczenia plus ww. podatek placi. Z tego sa
            leczeni rowniez chorzy na otylosc, "ofiary" wspomnianej juz
            podejrzanej "chinszczyzny" czy ogolnie "fastfoodow" z McDonalds na
            czele, ofiary wypadkow drogowych, chorzy na serce w zwiazku z
            przesadna aktywnoscia fizyczna badz za dlugim czasem spedzanym w
            pracy i mala iloscia snu(czy oni placa jakis dodatkowy podatek od
            ryzyka zachorowania w zwiazku z ze spedzaniem przez nich np. 15h w
            pracy dzien w dzien-moge sobie nie zyczyc aby z mojej skladki
            oplacane byly skutki ich idiotycznego pedu za kariera)itd., itp.
            Jak wiec widzisz ten argument dziala w obie strony i jest bezzasadny.
        • eqonix Re: Jesli mi palacz nie dmucha w pysk to guzik mn 17.02.08, 11:06
          Skomentuje od razu kilka wpisów.Nałogowe palenie papierosów to narkomania! Tak
          samo jak nałogowe zażywania heroiny czy dożylne czy w formie do palenia. Różnice
          są w skali biochemicznego działania ale
          schemat jest ten sam. Rzekłbym, że nikotyna jest bardziej podstępna.
          Daje poczucie relaksu i zadowolenia na tak subtelnym poziomie, że się nawet tego
          nie zauważa!!!! I uzależnienie fizyczne jest trudniejsze do zniwelowania bo
          wprowadzamy substancję z zewnątrz (nikotyna) do cyklu który już istnieje w
          organizmie. Powrót do normalności czyli uniezależnienie się fizyczne trwa około
          3tyg w przypadku nikotyny tydzień w przypadku heroiny (pozbycie się substancji z
          organizmu w dużym skrócie)!!!!

          Palenie papierosów nie jest nam niepalącym ( rzuciłem 7m-cy temu po kilku latach
          walki z nałogiem) obojętne nawet wtedy gdy palacz pali na łące za miastem i nie
          ma wokół niego żywej duszy. Wszyscy płacimy składkę zdrowotną i jego trucie się,
          w perspektywie lat zwieksza obciążenie służby zdrowia kosztami leczenia jego
          raka płuc, krtani, przełyku itd. Więc do końca nie jest to obojętne.

          I teraz najważniejszy aspekt sprawy NASZE DZIECI !!!!!!!
          Jeżeli palenie papierosów będzie powszechnie potępiane i uznane za wstrętne,
          niemoralne, ohydne oraz że nałóg jest ostatnim stadium degeneracji mamy większe
          prawdopodobieństwo na to, że nasze dzieci nie sięgnął po fajki bo to niemodne,
          nie trendy, nie glamour, nie cool, słoweb zajeb.... obciach. Tak stało się z
          heroiną, a już na pewno heroiną podawaną dożylnie (kanalarze to degeneraci).
          Niestety wersje do palenia są ciągle popularne i po części papierosy są za to
          odpowiedzialne, jako że mamy ogólne społeczne przyzwolenie na palenie jako takie.

          Generalnie palaczom mówimy nie (ja mówię) nie chcę ich w biurze (palą na
          zewnątrz) nie chcę ich w pub'ach i restauracjach, Niemcy już zrobili ten krok i
          nie chcę ich w życiu publicznym, bo nie chcę aby mój syn miał do nich łatwy
          dostęp, oraz nie chcę aby były powszechnie akceptowane społecznie dla dobra
          naszych (moich) dzieci.
          • ludwigvanbeethoven I dlatego.... 17.02.08, 11:43
            ...w Danii rozpatruja wprowadzenie pomyslu,aby paczka fajek
            kosztowala 60 koron (dzis ok 20-25).To uwazam tez za dobre aby
            zniechecic nasze dzieci do kupowania tego badziawia,na ktore mimo
            wszystko wszyscy musimy placic i w czym wszyscy
            uczestniczymy.Licencja na palenie to nie jest dobry pomysl,ale
            wlasnie podhajbniecie ceny,ew.podwyzszenie skladki zdrowotnej
            palaczom i separowanie ile tylko sie da.
      • trouble_maker "Licence to kill (oneself)" :-) 17.02.08, 00:19
        .
    • re_wizor Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 00:09
      Dlaczego akurat licencja na papierosy a nie na alkohol? Czy palacz jest bardziej
      niebezpieczny od alkoholika?
      • zorro_zx Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 13:11
        A w Polsce pracodawca ma chyba obowiązek wyznaczać na terenie firmy miejsce do
        palenia. Kuriozalne. Na szczęście wiekszość nowych budynków nie przewiduje tej
        opcji, a i nowożytni pracodawcy mają ten przepis gdzieś. Śmiesznie wyglądają
        palące ludki, kulące sie na mrozie przed wejściem do szklanego, błyszczącego
        budynku. Jedną nogą pod budką z piwem, z fajurką w ręku.
    • mulla_komar Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 00:21
      Jak nie chce wdychac dymu z papierosow to go nie wdycham, i nie przeszkadza mi
      ze ktos sie truje tym co lubi. Ja sie truje alkoholem a czasem tez chinszczyzna,
      bo lubie.

      Wkurzaja mnie takie kretynskie pomysly. Nie dosc ze robi sie z palaczy jakies
      kozly ofiarne to jeszcze wprowadza sie rozne kretynskie prawa (np. zakaz palenia
      w knajpach - rownie dobrze mogliby zakazac w nich picia).

      Uwazajcie ludzie, dzisiaj palacze, jutro moga wam zakazac czegos co dla was jest
      normalnoscia i przyjmnoscia. Broncie dzisiaj palaczy bo jesli nie, jutro palacze
      oleja wasza wolnosc i nie beda jej bronic.
      • kropkacom Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 00:30
        No i bardzo dobrze :)) Palenie to nie alkoholizm gdzie szkodzisz sam swojemu
        organizmowi. Jako wieloletni bierny palacz ciesze sie z wszystkich ograniczeń
        palenia tytoniu.
        • mf719 Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 00:39
          Rozumiem zakazy palenia w pubach, rozumiem zakazy na przystankach, ale licencje?
          Chociaż teksty o tym, żeby nie palić w pubie brzmią mniej więcej tak: "Stary nie
          pal, bo przyszedłem tutaj po marskość wątroby a nie po raka." Ale spoko rozumiem
          czyjąś dbałość o swoje zdrowie i szanuje to.
          • armagon Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 00:50
            Niekoniecznie. Ktoś może się dusić od dymu, kogoś może boleć głowa. Mnie od dymu męczą zatoki. Śmierdzi ubranie, bolą oczy. Nikt nikomu nie przeszkadza smakowac spirytusu, mozna pic piwo. I pijący nie zmusza nikogo obok do robienia tego samego. A paląc.. :}
            • dx7 Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 01:14
              > Ktoś może się dusić od dymu, kogoś może boleć głowa. Mnie od dym
              > u męczą zatoki. Śmierdzi ubranie, bolą oczy.

              To nie chodz do lokali gdzie sie pali. Wybieraj te dla niepalacych.

              > Nikt nikomu nie przeszkadza smakowac spirytusu, mozna pic piwo. I
              > pijący nie zmusza nikogo obok do robienia tego samego. A paląc.. :}

              No ale wlasnie ty chcesz zmuszac wlascicieli knajp zeby wprowadzali zakaz
              palenia. Mimo, ze ogromna wiekszosc jest przeciw.

              • kiwaczek11 Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 10:59
                > To nie chodz do lokali gdzie sie pali. Wybieraj te dla
                niepalacych.

                A niby to z jakiej racji ja niepalący mam być dyskryminowany? Znamy
                z przeszłości labelki "Tylko dla Niemców", "Tylko dla białych".
                Teraz ma być "Tylko dla palaczy"?

                > No ale wlasnie ty chcesz zmuszac wlascicieli knajp zeby
                wprowadzali zakaz
                > palenia. Mimo, ze ogromna wiekszosc jest przeciw.

                Skąd wiesz,że ogromna większość? A może Twoja "ogromna większość to
                kropla w moru wobec przytłaczającej większości, która chętnie
                weszłaby do tej knajpy, ale z powodu kilku lub kilkunastu smrodz
                acych kopciuchów omija knajpę z daleka?
                Jaki był szum przed wprowadzeniem w Irlandii zakazu palena w
                pubach, bo puby zbankrutują. Okzałao się , że dochody wzrosły o ok.
                8% bo do knajp zaczęli chodzić niepalący.

                W społeczeństwie ludzi szanujących drugiego i mających poszanowanie
                dla podstawowych zasad współżycia społecznego nie ma problemu
                pogodzenia jednych z drugimi. Ale gdzie obyczaje upadają mus wejśc
                prawo. Na arogancję polskich palaczy został tylko bat.
                • ember11 Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 12:26
                  kiwaczek11 napisał:

                  > > To nie chodz do lokali gdzie sie pali. Wybieraj te dla
                  > niepalacych.
                  >
                  > A niby to z jakiej racji ja niepalący mam być dyskryminowany?
                  Znamy
                  > z przeszłości labelki "Tylko dla Niemców", "Tylko dla białych".
                  > Teraz ma być "Tylko dla palaczy"?
                  Tam gdzie byly takie "labelki" oznaczalo to, ze w danym lokalu mogli
                  przebywac TYLKO BIALI lub TYLKO NIEMCY. Z lokalu, w ktorym mozna
                  palic nie wyrzuca sie niepalacych albo nie kaze im sie sila palic.
                  Nie naginaj kolego albo wysil sie bardziej do wlasciwego zrozumienia
                  poprzedniego postu.
                  > > No ale wlasnie ty chcesz zmuszac wlascicieli knajp zeby
                  > wprowadzali zakaz
                  > > palenia. Mimo, ze ogromna wiekszosc jest przeciw.
                  >
                  > Skąd wiesz,że ogromna większość? A może Twoja "ogromna większość
                  to
                  > kropla w moru wobec przytłaczającej większości, która chętnie
                  > weszłaby do tej knajpy, ale z powodu kilku lub kilkunastu smrodz
                  > acych kopciuchów omija knajpę z daleka?
                  > Jaki był szum przed wprowadzeniem w Irlandii zakazu palena w
                  > pubach, bo puby zbankrutują. Okzałao się , że dochody wzrosły o
                  ok.
                  > 8% bo do knajp zaczęli chodzić niepalący.
                  >
                  > W społeczeństwie ludzi szanujących drugiego i mających
                  poszanowanie
                  > dla podstawowych zasad współżycia społecznego nie ma problemu
                  > pogodzenia jednych z drugimi. Ale gdzie obyczaje upadają mus wejśc
                  > prawo. Na arogancję polskich palaczy został tylko bat.
                  Nie wiem skad masz "dane" o Irlandii ja natomiast wiem co nieco o UK.
                  Dochody jednej z najwiekszych sieci pub'ow Wetherspoons spadly dosc
                  znacznie, wiele pub'ow i tzw social clubs zostalo po prostu
                  zamknietych.
                  Poza tym jezeli wg tego co piszesz od momentu wprowadzenia zakazu
                  dochody w pub'ch w Irlandii wzrastaja to dlaczego nie pozwolono
                  jednoczesnie na otwarcie pub'ow gdzie palenie byloby dozwolone?
                  Odpowiedz jest prosta- bo pub'y gdzie palenie byloby zakazane by
                  zbankrutowaly i nikt nie chcialby ich prowadzic.
                  • zorro_zx Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 13:17



                    > Nie wiem skad masz "dane" o Irlandii ja natomiast wiem co nieco o UK.
                    > Dochody jednej z najwiekszych sieci pub'ow Wetherspoons spadly dosc
                    > znacznie, wiele pub'ow i tzw social clubs zostalo po prostu
                    > zamknietych.
                    > Poza tym jezeli wg tego co piszesz od momentu wprowadzenia zakazu
                    > dochody w pub'ch w Irlandii wzrastaja to dlaczego nie pozwolono
                    > jednoczesnie na otwarcie pub'ow gdzie palenie byloby dozwolone?
                    > Odpowiedz jest prosta- bo pub'y gdzie palenie byloby zakazane by
                    > zbankrutowaly i nikt nie chcialby ich prowadzic.

                    No i jest dwa w jednym: do pubów nie chodzą palacze, mniej wypiją, mniej wypalą,
                    będą zdrowsi.
        • bromba_bez_glusia Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 00:49
          kropkacom napisała:

          Palenie to nie alkoholizm gdzie szkodzisz sam swojemu organizmowi.
          ===============
          Taaaa...powiedz to ofiarom przemocy domowej, gdzie pijany ojciec napieprza matke
          i dzieciaki. Albo wspomnij o tym rodzinom zabitych w wypadkach drogowych
          powodowanych przez pijanych. Itp itd....

          Jak zakazac to wszystkiego. Trudno, w walce o zdrowie powiedzialo sie "a",
          trzeba powiedziec i "b". Zakazac papierosow, alkoholu, makdonaldow, coli,
          przydzialy soli i cukru. Obowiazkowe kontrole zdrowia i nakaz spania 7 godzin
          dziennie.
          • kropkacom Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 07:49
            > Taaaa...powiedz to ofiarom przemocy domowej, gdzie pijany ojciec napieprza matk
            > e
            > i dzieciaki. Albo wspomnij o tym rodzinom zabitych w wypadkach drogowych
            > powodowanych przez pijanych. Itp itd....

            Mimo wszystko jak staniesz koło nawalonego żula to nie dostajesz początków
            marskości wątroby , prawda?
            • bromba_bez_glusia Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 12:48
              Gwarantuje Ci ze jak staniesz obok palacza na przystanku, to tez na drugi dzien
              nie dostaniesz automatycznie raka pluc I stopnia:)
              • zorro_zx Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 13:19
                bromba_bez_glusia napisała:

                > Gwarantuje Ci ze jak staniesz obok palacza na przystanku, to tez na drugi dzien
                > nie dostaniesz automatycznie raka pluc I stopnia:)

                Ale astma może przydusić...
                • biniou Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 17:52
                  to idz do przychodni, a nie bujaj sie autobusami, jak masz astme!
          • wyj.am Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 09:05
            bromba_bez_glusia napisała:
            > Jak zakazac to wszystkiego. Trudno, w walce o zdrowie powiedzialo
            sie "a",
            > trzeba powiedziec i "b". Zakazac papierosow, alkoholu,
            makdonaldow, coli,
            > przydzialy soli i cukru. Obowiazkowe kontrole zdrowia i nakaz
            spania 7 godzin
            > dziennie.
            Zaraz, zaraz, a gdzie spaliny? Zaczac trzeba od licencji -
            drozszych - na uzywanie prywatnych samochodow oraz tanszych - na
            korzystanie z transportu publicznego. A przemysl? A ogrzewanie
            mieszkan? A puszczanie bakow? Mozna dorzucic chipsy, konserwanty -
            jednym slowem bez konca.
        • janma46 Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki -do kropkacom 17.02.08, 09:07
          kropkacom napisała:
          > No i bardzo dobrze :)) Palenie to nie alkoholizm gdzie szkodzisz
          sam swojemu organizmowi. Jako wieloletni bierny palacz ciesze sie z
          wszystkich ograniczeń palenia tytoniu.
          .....................................................................
          A spaliny samochodowe wdychasz,odżywiasz się zdrowo w Mac
          Donaldzie,przebywasz w krystalicznie czystym powietrzu nie tylko
          zabrudzonym dymem papierosowym a zjadasz wszelkiego rodzaju
          konserwanty,ulepszacze,spulchniacze i cholera wie co jeszcze.Piszesz
          że palenie to nie alkoholizm-nie bardzo rozumiem to
          stwierdzenie.Alkoholizm uważam za bardziej szkodliwy społecznie od
          palenia tytoniu.Czy to nie jest tak trochę odwracanie społeczeństwu
          uwagi od bardziej ważnych spraw np.globalnego ocieplenia.
        • mulla_komar Nikt nikogo nie zmusza do wdychania dymu! 18.02.08, 14:05
          Bierny palacz. Trzeba bylo nie palic biernie. Ja jak nie chce wdychac dymu z
          papierosow to nie wdycham. Nie rozumiem czemu tobie sie nie udaje.
      • xagog Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 01:56
        > Jak nie chce wdychac dymu z papierosow to go nie wdycham, i nie przeszkadza mi
        > ze ktos sie truje tym co lubi...

        Rozumiem,że nie byłeś nigdy uzależniony od nikotyny?Ciekawe,że niepalący na ogół
        powtarzają mi "Nie chcesz palić to nie pal.Proste".Gadają o czymś o czym nie
        mają pojęcia.Tak samo można powiedzieć alkoholikowi "Nie chcesz pić to nie
        pij.Proste".No pewnie,że proste,jak się samemu nie jest alkoholikiem.
        • bah Re: Nie pale. Nie rozumiem tej walki z palaczami. 17.02.08, 08:57
          xagog napisał:
          > Rozumiem,że nie byłeś nigdy uzależniony od nikotyny?Ciekawe,że niepalący na ogó
          > ł
          > powtarzają mi "Nie chcesz palić to nie pal.Proste".Gadają o czymś o czym nie
          > mają pojęcia.Tak samo można powiedzieć alkoholikowi "Nie chcesz pić to nie
          > pij.Proste".No pewnie,że proste,jak się samemu nie jest alkoholikiem.

          Nikt nie twierdzi, ze jest proste.

          Dlaczego ludzie, którzy nie panuja nad swoją wolnością
          mają ograniczać moją?

          Ja nie chcę się truć wyziewami palaczy.

          Chcesz palić. Pal. Rób to w stosowny sposób.

      • swift073 zgadzam sie z mulla_komar 17.02.08, 11:01
        Zgadzam sie z mulla_komar. Dzisiaj palacze na celowniku,a kto jutro ?
        Amatorzy mocniejszych trunkow, piwosze, internauci?
        Stosujac te same metody co obecnie mozna wprowadzic zakaz sprzedazy
        wodki,bo latwo wykazac szkodliwosc alkoholu,zakaz sprzedazy piwa-bo
        piwo np.powoduje otylosc, a reglamentowanie lacz internetowych-
        bo np.internet demoralizuje mlodziez.
        Osobiscie nie pale i nie lubie przebywac w zadymionych
        pomieszczeniach,ale daleki jestem od wprowadzania takich
        zakazow.To sa faszystowskie metody! Wielki Brat zbliza sie.
    • orcheystra Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 00:40
      poszli won prostacy! A ja - ponieważ nie jeżdżę samochodem - życzę
      sobie aby w promieniu pięciu kilometrów ode mnie nie pojawił się
      nawet na sekundę żaden silnik spalinowy, którego efekty spalania są
      znacznie bardziej rakotwórcze niż tytoń. Precz mi spod domu z
      samochodami!
      • mf719 Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 00:44
        Hmm w sumie to racja.
        • zorro_zx Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 13:24
          Chorwacja - palić wolno wszędzie. W knajpach, w sklepach, na ulicy... Z jednej
          strony piękny i rozwijający siekraj, z drugiej strony - zacofany. Raj dla palaczy.
    • eva15 Nowy,skuteczny sposób na palaczy: rozstrzeliwania 17.02.08, 00:43
      Rozstrzeliwania palaczy, najlepiej publiczne, to jedyny skuteczny i
      demokratyczny sposób pozbycia się tego ohydnego, głęboko
      antydemokratycznego problemu.

      Palenie to najbardziej palący problem współczesnego podpalonego
      świata. W (medialnym) magalu mówią, że nawet palenie pasywne szkodzi
      na zdrowie. Ponoć noworodki irackie i palestyńskie traktowane
      demokratycznymi bombami umierają CHORE. Warto się ich zdrowiem
      zająć....
      • babaqba Re: Nowy,skuteczny sposób na palaczy: rozstrzeliw 17.02.08, 01:16
        eva15 napisała: Ponoć noworodki irackie i palestyńskie traktowane
        > demokratycznymi bombami umierają CHORE. Warto się ich zdrowiem
        > zająć....

        To dowcipne... dopisz jeszcze, że te bomby są odpalane przez braci w
        allahu, bo statystycznie to najwięcej się mordują między sobą.

        A palacze: z paleniem jest jak z religią - proste wyjaśnienie
        mnóstwa chorób "bo pan pali", jest właśnie ...tylko proste. I
        najczęściej nieprawdziwe. Zbrodnicze w tym jest to, że lekarz ma
        swoje wyjaśnienie i nie szuka prawdziwego powodu choroby a więc nie
        leczy jej skutecznie ...tak to wiara podrzucając swoje proste
        wyjaśnienia działa na naszą szkodę. O wiele bardziej szkodliwe są
        wszechobecne diesle, rakotwórcze dla wszystkich, ale nie są takie
        medialne. Teraz świat oszalał na punkcie papierosów, czego
        następnego nam zabronią?

        Ciekawe, że powodującym niewyobrażalne szkody społeczne i materialne
        akoholizmem pies z kulawą nogą się nie zajmuje. Ja wiem dlaczego:
        alkoholizm szkodzi nam, rodzinom pijaków, właścicielom niszczonych
        przez nich dóbr, zaś zyski przynosi państwowemu monopolowi
        spirytusowemu. Pecunia non olet - co, obłudnicy spod księżej
        spódnicy?
        • bromba_bez_glusia Re: Nowy,skuteczny sposób na palaczy: rozstrzeliw 17.02.08, 01:26
          Prawde mowiac, to ja do konca nie rozumiem, czemu jest taki szal na zwalczanie
          palenia, a nie widze specjalnych dzialan w kierunku ograniczenia picia. W koncu
          panstwo czepie zyski z akcyzy i z papierosow i z alkoholu. Smiem podejrzewac ze
          srodki na leczenie choroby alkoholowej i skutkow palenia wydawane z budzetu
          panstwa sa porownywalne.

          W sumie, panstwo zwalczajace palenie papierosow a czerpiace z nich zyski,
          zachowuje sie jak cichodajka: pusci sie a pozniej najglosniej krzyczy o moralnosci.
          • japolak Rozstrzelać 17.02.08, 02:52
            Mimo wszystko tytoń to najbardziej powszechna uzywka - zapewne po
            kawie i herbacie, które mog być następne na liście koncesji na
            uzywanie...
            Przy skali tego biznesu i jego koncentracji łatwiej jest wpraowadzać
            akcyzy, "dorowolne" datki koncernów itd - niż przy rozproszonym
            handlu kawą, herbatą, alkoholem, narkotykami.
            No i są mody - ratujemy foki, wieloryby, biernych palaczy...
            A co do koncesji, zezwoleń - także chyba Stanisław Lem dziwił się,
            iż trzeba przejść kurs, badania lekarskie i zdać egzamin, by mieć
            prawo jazdy
            Ale by się rozmnażać - nie trzeba mieć żadnych kwalifikacji ani
            dowodów zdrowia fizycznego i umysłowego...
            Oczywiście papieros jest bardziej szkodliwy, niż gdy np. dzieci
            rodzą dzieci, podobnie jak alkoholicy, ćpuny, palacze i pracoholicy
            (piszę o 2.33, ale jestem w wieku popoborowym i nikt w sypialni nie
            czeka, więc pod tym względem nie mam już praw ani obowiązków).
            Te same osoby domagają się koncesji i podatków od palaczy - i
            wypłacają im (oraz znacznie gorszym) becikowe
            Generalnie zaś staram się innym nie przeszkadzać - i nie lubię, jak
            jakas policja siedzi mi pod łóżkiem, by kontrolowac czy aby gumki
            nie używam, obwąchuje popielniczkę, wydzieliny z ust i odbytnicy
            Szczególnie gdy za tym kryją sie kaznodzieje, mówiący iż jako znaki
            drogowe sami im nie podlegają, prawnicy i "społecznicy" żyjący z
            procesów sądowych i dotacji.
            Kiedyś w wielkim hotelu 10% miejsc zajął "abstynent" Melibroda,
            wymuszajć na hotelu i jego pozostałych gościach prohibicję w paru
            knajpach, kawiarniach i barach.
            Tak naje..nego towarzystwa jak ci "abstynenci" dawno nie widziałem
            Moją też ulubioną anegdotą jest, gdy jako pacjent kardiologicznej
            kliiki w Aninie zajrzałem do tamtejszej poradni antynikotynowej - a
            pielęgniarka szczerze wyznała "pan doktor wyszedł na papierosa"
            Na tej samej zasadzie prof Religa i jeo zastępca w ministerstwie
            lansowali zakaz palenia w Polsce, bo może przy okazji sami rzucą
            palenie...
            Życie szkodzi


            bromba_bez_glusia napisała:

            > Prawde mowiac, to ja do konca nie rozumiem, czemu jest taki szal
            na zwalczanie
            > palenia, a nie widze specjalnych dzialan w kierunku ograniczenia
            picia. W koncu
            > panstwo czepie zyski z akcyzy i z papierosow i z alkoholu. Smiem
            podejrzewac ze
            > srodki na leczenie choroby alkoholowej i skutkow palenia wydawane
            z budzetu
            > panstwa sa porownywalne.
            >
            > W sumie, panstwo zwalczajace palenie papierosow a czerpiace z nich
            zyski,
            > zachowuje sie jak cichodajka: pusci sie a pozniej najglosniej
            krzyczy o moralno
            > sci.
          • maruda.r Re: Nowy,skuteczny sposób na palaczy: rozstrzeliw 17.02.08, 04:27
            bromba_bez_glusia napisała:

            > Prawde mowiac, to ja do konca nie rozumiem, czemu jest taki szal na zwalczanie
            > palenia, a nie widze specjalnych dzialan w kierunku ograniczenia picia.

            ***********************************

            To proste. Alkoholika niczym nie zawstydzisz. On egzystuje na innym poziomie
            świadomości. Znacznie łatwiej jest zawstydzać palących, bo wiadomo, że palenie
            nie degeneruje funkcji społecznych.

            Czy widział ktoś kiedy konduktora reagującego na spitego do nieprzytomności
            gościa? Znacznie łatwiej wyegzekwować mandat od dziecka lub staruszka za brak
            biletu.

            Hipokryzja państwa i różnego rodzaju doradców-idiotów walczących z najbardziej
            potulną częścią społeczeństwa. Ograniczcie zbrojenie, bo to broń najbardziej
            szkodzi zdrowiu.

        • eva15 Re: Nowy,skuteczny sposób na palaczy: rozstrzeliw 17.02.08, 01:58
          babaqba napisała:
          > To dowcipne... dopisz jeszcze, że te bomby są odpalane przez
          >braci w allahu, bo statystycznie to najwięcej się mordują między
          >obą.

          Poważnie? To mało dowcipne. Z jakiego palucha propagandy to
          wyssałeś? W czym go wcześniej zamoczyłeś?

          • maruda.r Re: Nowy,skuteczny sposób na palaczy: rozstrzeliw 17.02.08, 05:06
            eva15 napisała:

            > babaqba napisała:
            > > To dowcipne... dopisz jeszcze, że te bomby są odpalane przez
            > >braci w allahu, bo statystycznie to najwięcej się mordują między
            > >obą.
            >
            > Poważnie? To mało dowcipne. Z jakiego palucha propagandy to
            > wyssałeś? W czym go wcześniej zamoczyłeś?

            *********************************

            Jak wiadomo, demokratyczna bomba fosforowa czy pomarańczowy agent są znacznie
            zdrowsze od partyzanckiego kałacha czy RPG.

          • kolargolo Re: Nowy,skuteczny sposób na palaczy: rozstrzeliw 17.02.08, 09:12
            a masz jakies inne informacje? np ze to ktos inny niz Arabowie robia zamachy
            samobojcze w Bagdadzie? moze Niemcy?
            • plorg Re: Nowy,skuteczny sposób na palaczy: rozstrzeliw 17.02.08, 09:29
              Poczytaj i poogladaj cos wiecej poza dziennikiem TV czy Wyborcza, to
              sma znajdziesz inne informacje.
        • zorro_zx Re: Nowy,skuteczny sposób na palaczy: rozstrzeliw 17.02.08, 13:28

          > Ciekawe, że powodującym niewyobrażalne szkody społeczne i materialne
          > akoholizmem pies z kulawą nogą się nie zajmuje. Ja wiem dlaczego:
          > alkoholizm szkodzi nam, rodzinom pijaków, właścicielom niszczonych
          > przez nich dóbr, zaś zyski przynosi państwowemu monopolowi
          > spirytusowemu. Pecunia non olet - co, obłudnicy spod księżej
          > spódnicy?

          Z paperosów do kasy państwa też kasa płynie. Chyba całkiem niemała. Nigdy nam
          tego i tego nie zabraknie.
      • kolargolo Re: Nowy,skuteczny sposób na palaczy: rozstrzeliw 17.02.08, 09:10
        a dlaczego nie dodalas noworodkow czeczenskich? zapomnialas?
    • bagnos Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 02:20
      Wariaci, k**** WARIACI!!
    • q-dlaty Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 03:51
      Dla tych, którzy porównuja alkohol do papierosow - czy aby nie przesadzacie? Pijac, bezposrednio nie szkodze innym. Poza tym, wypalenie chocby jednego papierosa szkodzi zdrowiu, a wypicie piwa, czy nawet 5 piw raz na tydzien marskosci watroby jeszcze nie spowoduje.
      • maruda.r Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 04:32
        q-dlaty napisał:

        > Dla tych, którzy porównuja alkohol do papierosow - czy aby nie przesadzacie? Pi
        > jac, bezposrednio nie szkodze innym.

        ************************************

        Powiedz to rodzinie katowanej przez ojca pijaka, powiedz to dziecku, którego
        matka alkoholiczka nie jest w stanie przygotować go do szkoły i ugotować obiadu,
        powiedz to pracodawcy, którego pracownicy zaczynają dzień od małego jasnego, a
        kończą na dużej czystej, powiedz to rodzinom rozjechanym przez pijanych
        kierowców, powiedz to rodzinom zabitego kierowcy, bo pijany dróżnik nie zamknął
        szlabanu.

        Wypicie 5 piw na tydzień nie szkodzi zdrowiu, tak samo jak wypalenie 4
        papierosów dziennie. Nadmiar toksyn w jednym i drugim przypadku w sposób
        naturalny jest wydalany przez organizm.

        • kropkacom Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 07:59
          > Powiedz to rodzinie katowanej przez ojca pijaka, powiedz to dziecku, którego

          To zupełnie inna para butów. My mówimy o tym że palenie szkodzi bezpośrednio
          najbardziej tym którzy nie palą. Tego nie przeskoczysz. Nie ma czegoś takiego
          jak bierny alkoholik. Rozumiesz różnice? Nawet biorąc pod uwagę to że jeśli w
          rodzinie jest alkoholik to powinno się leczyć całą rodzinę ale leczy sie tu
          psychikę a nie wątrobę.
          Nikt tu nie próbuje bronić alkoholików ale to inna para kaloszy i inne problemy
          (nie mniejsze ale inne).
          • ania.downar Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 09:45
            kropkacom napisała:

            > inne problemy
            > (nie mniejsze ale inne).

            Wiec jednak.
      • mulla_komar Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 18.02.08, 14:15
        Palac tez bezposrednio nie szkodzisz innym.
    • plafar a kto mowi ze rzady nie aprobuje 17.02.08, 04:24
      paierosy i alkohol to przeciez potezne pieniadze dla budzetu,i jesli rzady tak
      bardzo nie aprobuja palenia i picia, niech zakaza sprzedazy i produkcji
      alkoholu i picia, wiec pan Clark trocje nie wie o czym mowi!
    • maruda.r Kiedy licencje dla polityków-kretynów? 17.02.08, 04:48
      xagog napisał:

      Sam mam problem z rzuceniem palenie,choć znacznie je ograniczyłem (palę ledwie
      2-4 papierosy dziennie).

      **********************************

      Możesz śmiało uznać, że nie masz już problemów. 4 papierosy dziennie dają tyle
      toksyn, że organizm bez problemu się od nich uwalnia w sposób naturalny. Równie
      dobrze można uznać za alkoholika każdego, kto wypije wieczorem kieliszek wina
      lub drinka.

      Zwracam też uwagę na wydźwięk społeczny różnego rodzaju kretyńskich pomysłów w
      rodzaju projektu prof? Le Granda. Widać to tu, na forum GW. Trzy lata temu
      opowiedzenie się przeciw zakazom powodowało taki fanatyczny szał przeciwników
      palenia, że chcieli palić na stosie niepokornych. Dziś dyskusja przebiega
      spokojniej, a politykom proponującym dalsze zakazy (w istocie wyższe
      opodatkowanie) zaleca się badania psychiatryczne.

      Można, oczywiście, wprowadzić licencje. Prof? Le Grand musi mieć spore luki w
      wykształceniu, skoro nie pamięta, jakie były efekty prohibicji w USA.
      Konsekwencją takiej decyzji jest przemyt i czarny rynek.

    • poki442003 Forest - organizacja broniąca praw palaczy 17.02.08, 06:14
      Niezbyt fortunna ta nazwa...
    • hyacinth.bucket Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 06:48

    • muszek0 Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 07:37
      a wszystkim tłuściochom trzeba dawać specjalną licencję na zakup
      jedzenia. mają nieograniczony dostęp do czekoladek, ciastek, zreją,
      nie moga się ruszać. państwo płaci za ich choroby związane z
      otyłością. palacz czy pijaczyna to przynajmniej oprócz vatu płaci
      sporą akcyzę.
      • kropkacom Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 08:03
        Tłuścioch ciemniaku nie szkodzi Twojemu zdrowiu. To najwyżej Ty możesz zacząć
        się obżerać i mu osobiście zaszkodzić.
        • muszek0 Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 21:48
          czyli palacz, który ma licencję już zdrowia innym nie zatruwa?






          czym prędzej należałoby wprowadzić płatną licencję na dostęp do
          internetu. a tobie mocą ustawy absolutnie zakazać dorzystać z forum.
          użyłeś wobec mnie określnia 'ciemniaku' a więc mnie obraziłeś.
          jestem osobą bardzo wrazliwą i poruszyło mnie bardzo, wobec czego
          ucierpiała moja delikatna odporność psychiczna. reasumując -
          zaszkodziłeś mojemu zdrowiu.


    • eszp Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 08:24
      Kiedy byłamj ostatnio w Londynie, zaskoczyło mnie to, że wszelkie
      plastry i tabletki antynikotynowe są REFUNDOWANE i ich cena jest,
      rzeczywiście, przystępna. A u nas? Skoro to taki problem, to może
      sie warto i nad refundacją zastanowić?
    • annubis74 Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 08:51
      super sprawa. Smrodzą i trują to niech płacą więcej.
      poza tym taka licencja utrudniłaby dostęp do papierosów małolatom
    • lucky81 HA HA 17.02.08, 09:24
      To już do tego dochodzi. Nie spodziewałem się, że tak szybko, i tak bez oporu. Z
      pełnym poparciem ludu. Licencje... ciekawe, czy tak po prostu, czy będzie
      egzamin z poprawnego palenia?

      Jeszcze niedawno obowiązkowe wszczepianie czipów identyfikacyjnych to był
      scenariusz z najgorszych horrorów sci-fi, za rok, dwa to będzie zapewne ciepło
      przyjęte przez społeczeństwo jako świetny pomysł na organizację życia społecznego.
    • michalparadowski Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 09:28
      Całe życie myślałem, że Anglicy to mądry naród. Boże, jakże się
      pomyliłem. Wydając takie dzieła, mają szansę na zbiorowe trafienie w
      szeregi PiS-u, który dzięki temu, ma szansę na wymarzoną większość w
      parlamencie!
    • ania.downar Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 09:35
      Jasne, moze jeszcze talony na zywnosc, zeby zapobiegac otylosci?
      Pozalimitowe mozna bedzie, oczywiscie, wykupic za drobna dodatkowa
      oplata.

      Ludzie to maja pomysly...
    • agatka0202 Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 10:00
      Bardzej szkodliwe od papierosów jest wchłanianie ogromnej ilosci
      słodyczy ( w tym cukier). Szkodliwość ich jest 58% większa niz
      palenie. Ale jak sobie wyobrazić brak cukru? Czekoladek? Ciasta?
      Przemysłu cukierniczego? Reklamy dr Oetker?... a cukrzyki wśród
      noworodków to nic nowego, wady serca, słaby stan kośćca. To wszystko
      od cukru.
      Niepalący terapeuta
      • kropkacom Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 10:57
        Swoją otyłością nie niszczysz zdrowia nikomu poza samym sobą. Paląc papierosy
        niszczysz.
    • ronnie_ik Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 12:22
      no ciekawe czy to sie uda ... ale powątpiewam nieśmiało w sukces tego
      przedsięwzięcia ...
    • halobaby Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 14:20
      Licencje proponowane przeze mnie (wysokosc do dyskusji):

      100$ na palenie bo palacz zatruwa sasiadow
      100$ na alkohol za halas, smrod i inne szkody
      200$ na wegetarianizm bo oni wydzielaja wiecej szkodliwych gazow do naszej i tak juz popsutej atmosfery
      50$ na spozywanie tluszczow i innych pokarmow tuczacych za wieksze zuzywanie chodnikow i schodow i j/w
      50$ na chorobe "brudnych rak" bo przenosza chorobe dalej
      50$ na niemycie zebow bo zly oddech odstrasza np klientow restauracji
      500$ na glupote bo od niej najwiecej strat

      pozdrawiam
    • guru133 Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 20:21
      Po 40 latach palenia rzuciłem ten nałóg 2 miesiące temu, ale uważam że zmuszanie
      ludzi do jego rzucania metodami administracyjnymi jest nie do przyjęcia. Może
      pan pożal sie Boże doradca wymyśli jeszcze licencje na picie alkoholu i
      uprawianie seksu?
      • halobaby Re: Nowy sposób na palaczy: licencja na papierosy 17.02.08, 20:30
        kurcze! jak moglem o seksie zapomniec???
        A zatem jeszcze jedna pozycja:

        20$ na sex bo to strata czasu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka