mokradlo5 20.02.08, 04:35 Swiat ma wieksze problemy, niz urojony przez Zydow 'antysemityzm'.Rozumiem,ze dzisiaj Sienkiewicz, Krasinski,Mickiewicz itd.,byliby w wiezieniach, lub bez pracy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pantera01 Książkowy antysemityzm 20.02.08, 04:50 Czy aby Polacy nie powinni zaczac sie interesowac jaki to kanon lektur czytaj dzieci w Izraelu? A nuz jest tam cos antypolskiego jak np. "Strach" niejakiego Grossa-antypolaka? Moze Wybiorcza cos baknie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
marian.kaluski Polakożerstwo jest O.K. 20.02.08, 07:01 Polakożerstwo wśród Zydów i w Izraelu jest O.K. Najmniejszy objaw antysemityzmu u Polaków to grzech wołający o pomstę do nieba. Wyrzucić, spalić, a śmiałka-"antysemitę" powiesić, albo pozbawić pracy. Czy to nie jest jeszcze jeden dowód na to, że Zydzi rządzą światem?! Potwierdza to stwierdzenie również i to, że żydowski "Stary Testament" zionie takim samym rasizmem jak "Mein Kampf" Adolfa Hitlera. I nikt nie domaga się spalenia wszystkim egzamplarzy tej głupiej i rasistowskiej książki, pełnej rasistowskiego ludobójstwa i czystek etnicznych dokonywanych przez Zydów z pomocą ich bożka! Czy żydowski "naród wybrany" to nie odmiana hitlerowskiej/niemieckiej "wyższości rasowej"?! Niech ta "nauczycielka" z Łodzi domaga się lepiej rozprawy ze "Starym Testamentem", a nie z polskimi wieszczami i literaturą polską. Nikt jej nie każe czytać "antysemickich" książek i być nauczycielką. Może będzie lepiej lubiła być pachołkiem u Zydów?! Marian Kałuski, Australia Odpowiedz Link Zgłoś
korzkwy Re: Książkowy antysemityzm 20.02.08, 08:53 A może ta wymiana inwektyw i oskarżeń o antysemityzm jest podszyta syndromem Kalego?... Godząc się na ocenę szkolnych lektur pod kątem "kształtowania postaw antysemickich" popadamy w paniczną nadwrażliwość i /jednak/ przesadzamy z poprawnością. Literatura jest zwierciadłem życia... Czy za kilka lat, gdy stosunki z Niemcami się poprawią skreślimy z lektur Kolumbów i Popioły?... Odpowiedz Link Zgłoś
kretowski Czytałem "Strach" 20.02.08, 20:28 Wcale nie jest antypolski - po prostu przedstawia straszną prawdę: że Polacy brali udział w holokauście, a co gorsza, jak w żadnym innym europejskim kraju - również po wojnie. Bo to jest kur...va oburzające, że Polska zawsze uważa się za święta. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia57 Re: Czytałem "Strach" 21.02.08, 02:14 kretowski napisała: > Wcale nie jest antypolski - po prostu przedstawia straszną prawdę: że Polacy > brali udział w holokauście, a co gorsza, jak w żadnym innym europejskim kraju - > również po wojnie. > Bo to jest kur...va oburzające, że Polska zawsze uważa się za święta.-------------------------------------------------------------- ---Strach jest MISTRZOWSKO ANTYPOLSKI. Chcesz wiedziec STRASZNA PRAWDE? Straszna prawda to to ze narod Polski po przeszlo 5 latach niewoli niemieckiej , zbydlecaniu, mordowaniu, glodzeniu , po wojnie wpadl w nastepna niewole. Znowu tysiace ludzi zabitych, przesladowanych, wiezionych.Zydzi zabijali Polakow, Polacy Zydow komunistow, Ukraincy Polakow, Polacy Ukraincow. Straszna prawda to to ze nigdzie zadne panstwo w Europie nie bylo wystawione na tyle okrucienstw.Straszna PRAWDA to to ze Zydzi z wiekla energia i zapalem brali udzial w rodzeniu sie NOWEJ POLSKI KOMUNISTYCZNEJ,zabijaniu i przesladowaniu tysiecy Polakow. I to jest Kur..va oburzajace ze Zydzi po tym wszystkim co w Polsce nabroili uwazaja sie za swietych, i Polakom w twarz pluja. Odpowiedz Link Zgłoś
lamignatt Książkowy antysemityzm 20.02.08, 07:12 Hmm, caly ten "wywiad" czyta sie jak zachecanie do zakupu proszku do prania... Juz wiem, co mi tutaj brakuje - dopisku "REKLAMA". W iscie stalinowskim stylu. Na marginesie, jak to jest mozliwe, ze tak arcyinteligentny i SZLACHETNY narod wybrany notorycznie osiedla sie wsrod samych wrednych "zydozercow"? Czy chociaz raz, RAZ, milusinscy nasi trafili na ludek dobrotliwy, ktory ich nie przegonil? Amalekici? Hmm, tych "nieznani sprawcy" wyrzneli... :-(( Skoro juz jestesmy przy antysemityzmie... Jesli nieartykulowana nienawisc do plemienia wybranego pada z ust plebsu, to cos takiego traktuje jako przejaw ciemnoty i prymitywizmu. Jednakze, jesli niechec do rasy Schlangbaumow, Shylockow i Faginow wyrazaja giganci intelektualni, to daje mi to duzo do myslenia... Odpowiedz Link Zgłoś
lamignatt PS We killed Jesus and we're proud of it... 20.02.08, 07:15 www.youtube.com/watch?v=M539PgDjbas Odpowiedz Link Zgłoś
powolutku007 Książkowy antysemityzm 20.02.08, 08:57 "Trzeba pamiętać, że pisarze nie są z Marsa, należą do społeczeństwa i często powielają funkcjonujące w nim stereotypy". to prawda. tylko że o niektórych stereotypach, najlepszym przykładem jest chyba rasizm w "jądrze ciemności", mówi się sporo - o antysemityzmie w lit. pl. trochę mało... szkoda, bo skoro szkoła ma uczyć myślenia, należałoby zwrócić na to uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: Książkowy antysemityzm 20.02.08, 10:44 Problemem jest to, ze kazdy m y s l a c y czlowiek dojdzie wczesniej czy pozniej do tego samego wniosku, a tego nie chce ani ass Gross ani Gazeta Wybiorcza!!!W zwiazku z tym Gross, Swiatowy Kongres Zydow i Gazeta Wyborcza z przydatkami woli dmuchac na zimne i myslec za. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Książkowy antysemityzm 20.02.08, 19:32 > to prawda. tylko że o niektórych stereotypach, najlepszym przykładem jest chyba > rasizm w "jądrze ciemności", mówi się sporo - o antysemityzmie w lit. pl. troc > hę mało... szkoda, bo skoro szkoła ma uczyć myślenia, należałoby zwrócić na to > uwagę. Otóż to. Zwłaszcza w przypadku lektur szkolnych, które czytają nieukształtowani jeszcze odbiorcy, czyli dzieci. Zamiast wykreślać książki z listy lektur za rzekome przewiny, należy po prostu wprowadzić do programu omówienie zaprezentowanych w nim przesądów, lęków, uprzedzeń. O wszelkich postawach ksenofobicznych trzeba rozmawiać, bo sprawy nie załatwi zamiatanie pod dywan i udawanie, że nic się nie stało. Bo inaczej trzeba by wyciąć także wszystkie książki, w których chłopi są brudni, głupi i niewykształceni, kobiety mdleją i piszczą, a mężczyźni palą papierosy :P Odpowiedz Link Zgłoś
3centy Książkowy antysemityzm 20.02.08, 08:59 "mol antysemita" no cóz że ze Szwecji :)) Odpowiedz Link Zgłoś
cor-tex Re: Książkowy antysemityzm 20.02.08, 09:10 bez watpienia ci wieszczowie to antysemici i oszolomy, geniuszami sa zas Michnik i GroSS. ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
slamsikowa Re: Książkowy antysemityzm 20.02.08, 09:33 dzieci z natury swojej nie sa rasistami,antysemitami,nazistami itd.itp. dzieci od dorozlych ucza sie nazizmu,rasizmu,antysemityzmu. czym skorupka za mlodu nasiaknie... Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: Książkowy antysemityzm 20.02.08, 10:47 Wlasnie dlatego tak ogromne wysilki Gazety Wyborczej z przydatkami, Grossa i Swiatowego Kongresu Zydow! Dlatego wygrane dla POslusznych wybory! Inaczej nici z ogromnych lodow wartych miedzy 60 a 100 mld dolarow! Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert niechby tylko zle slowo o Polakach 20.02.08, 09:47 Juz sobie wyobrazam jak protestowaliby polscy politycy gdyby w Niemczech dzieci czytaly lektury o zacofanych polskich chlopach z koltunami na glowach, polskich zlodziejach i prostytutkach. Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: niechby tylko zle slowo o Polakach 20.02.08, 10:47 O co ci chodzi nadety niku? Odpowiedz Link Zgłoś
cefalc Re: niechby tylko zle slowo o Polakach 17.02.09, 04:00 ale taki stereotyp tam istnieje i ma się dobrze jednak jakoś nie protestują a nawet wielce tolerancyjna Gazeta Wyborcza i wielce oświecony Adam Michnik zdają się nie zauważać problemu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Młodzież nie czyta?! A czyta, czyta, 20.02.08, 10:27 Młodzież nie czyta?! A czyta, czyta, tylko nie jakiegoś smutnego poetę Słowackiego. Po kiego grzyba katuje się młodzież tymi przestarzałymi knotami Sienkiewicza i Mickiewicza. A potem zdziwienie, że „młodzież nie chce czytać”. A chce proszę pana ministra oświaty ale na przykład Hary Potera albo inną interesującą literaturę a nie nudy na pudy. Chyba, że ktoś mi udowodni czemu Słowacki zachwyca, skoro nie zachwyca? I po co komu ortografia gdy każdy edytorek na pececie te błędy skoryguje automatycznie, to po mi wiedzieć czy coś się pisze razem czy osobno? Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: Młodzież nie czyta?! A czyta, czyta, 20.02.08, 10:59 Typowy toja: "A chce...na przyklad Hary Potera albo inna interseujaca literature a nie nudy na pudy". Kazdemu radze przeczytac post kilka razy, zwrocic uwage na mysl, sposob jej przekazania czytelnikom i, pomyslec do czego prowadzi przynaleznosc do frakcji czerwono a moze i POpielatej, codzienne czytanie Wyborczej jak i wpatrywanie sie w audycje niejakiego Kuby Wojciechowskiego oraz "Szkielko i Oko" TVN. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Twoja rada „aby 20.02.08, 11:37 Twoja rada „aby każdy przeczytał mój post” jest nteresująca. „Każdy” to brzmi dumnie. Jakieś 40 milionów ludzi władających językiem polskim – fiu, fiu. Może zacznę pobierać po 30 dolców za kliknięcie w mój post jak to robią w Googlu. Odpalę Ci nawet z tego połowę – w końcu Twój pomysł. Ale nadal nie odpowiedziałeś na pytanie „czemu Słowacki zachwyca, skoro nie zachwyca?” i czemu „Hary Poter nie zachwyca, skoro zachwyca?”. A takie są, stety czy niestety, fakty. Dlatego zamiast katować dziatwę szkolną lekcjami typu „powtórki z nudnej lekturki”, dociekać czemu Jaś nie dociekał, analizować perypetie Naszej Szkapy, współczuć biednemu Jankowi Muzykantowi, zastanawiać się czemu „waść nie kończy”, względnie dlaczego „ogary poszły w las”, proponuję ciekawą, wpółczesną literaturę, dobry kryminał, sensację, przygodę a okaże się,że jest zainteresowanie książką. Na przykład czytałem książkę „Rambo” i uważam, że się to fajnie czyta. Oczwiście nie dla całkiem małych dzieci, tu można by wprowadzić wersję ocenzurowaną przez ministerstwo albo jakieś lektury zastępcze. Np. dosyć śmieszne są te „Przygody Mikołajka”, w każdym razie jest tyle dzieł literackich, że na pewno się coś znajdzie a z czasem nasi krajowi literaci też zaczęli by pisać ciekawsze rzeczy, bo w miarę wzrostu poziomu wykształcenia w szkołach rosłoby zapotrzebowanie na pasjonującą literaturę i podniósłby się też poziom naszych pisarzy a nawet może niektórzy zrobili by karierę światową jak np. Sempe-Goscinny, którzy wymyślili Asteriksa albo ta pisarka z Anglii od Hary Potera. Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: Twoja rada „aby 20.02.08, 12:10 To, ze czesc ludzi zachwyca sie aromatem papierosow, inna czesc uwielbia Stoliczna a jeszcze inna dostaje slinotoku na widok skreta z marijuany czy zwklego hamburgera, nie znaczy wcale, ze nalezy te rzeczy wprowadzac do szkolnych czy przyzakladowych stolowek! To, ze wiele osob zaczytuje sie komiksami, nie znaczy, ze powinny one stanowic duza czesc zestawu lektur szkolnych. Podobnie jak muzyka hause, rave czy disco, nie powinna zastapic tej, ktora obecnie kroluje w filharmoniach! Dlaczego? Zastanow sie sam! P.S. Nie muszisz mi odpalac polowy tych milionow za moj pomysl. Odpal mi od razu tylko ze dwie-trzy setki i bede zadowolony! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Na pytanie „dlaczego” odpowiadasz „zastanów się s 20.02.08, 15:20 Na pytanie „dlaczego” odpowiadasz „zastanów się sam”. Otóż zastanowiłem się i pytam dalej – kto dał prawo komuś do decydowania jaka literatura jest „lepsza” czy „gorsza”? Dlaczego jakaś mała grupka mówiąca, że „Orzeszkowa zachwyca” zmusza większość, która ma inne zdanie, do czytania jakiś knotów? Literatura czys sztuka zawsze była przez kogoś finansowana. Dziś podziwiamy obrazy robione przed wiekami na zamówienie władców, mecenasów a obecnie najlepsi artyści werbowani są dla kampanii reklamowych. Mechanizm ten sam. Spośród całej masy obrazów malowanych w przeszłości dziś podziwiamy niewielką ich część w muzeach. Również w przyszłości bardzo niewielka część reklamy współczesnej uzyska status dzieł sztuki. Owszem, artysta który zarobił na komercji może sobie pozwolić na „sztukę dla sztuki” ale to przywilej nielicznych. Ile komercyjnych filmów nakręcili Spielberg czy Polański a ile jest w nich artyzmu? Ile okładek dla reklamy „Newsweeka” czy „Spiegla” musiał zrobić Rafał Olbiński żeby móc się „bawić” sztuką zgodnie ze swoimi upodobaniami? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Na pytanie „dlaczego” odpowiadasz „zastanów się s 20.02.08, 15:20 Na pytanie „dlaczego” odpowiadasz „zastanów się sam”. Otóż zastanowiłem się i pytam dalej – kto dał prawo komuś do decydowania jaka literatura jest „lepsza” czy „gorsza”? Dlaczego jakaś mała grupka mówiąca, że „Orzeszkowa zachwyca” zmusza większość, która ma inne zdanie, do czytania jakiś knotów? Literatura czys sztuka zawsze była przez kogoś finansowana. Dziś podziwiamy obrazy robione przed wiekami na zamówienie władców, mecenasów a obecnie najlepsi artyści werbowani są dla kampanii reklamowych. Mechanizm ten sam. Spośród całej masy obrazów malowanych w przeszłości dziś podziwiamy niewielką ich część w muzeach. Również w przyszłości bardzo niewielka część reklamy współczesnej uzyska status dzieł sztuki. Owszem, artysta który zarobił na komercji może sobie pozwolić na „sztukę dla sztuki” ale to przywilej nielicznych. Ile komercyjnych filmów nakręcili Spielberg czy Polański a ile jest w nich artyzmu? Ile okładek dla reklamy „Newsweeka” czy „Spiegla” musiał zrobić Rafał Olbiński żeby móc się „bawić” sztuką zgodnie ze swoimi upodobaniami? Odpowiedz Link Zgłoś
2511p Re: Na pytanie „dlaczego” odpowiadasz 20.02.08, 16:04 toja3003 nikt nie zmusza Cie do czytania nie musisz tego robic obowiazkiem panstwa jest zapewnienie Tobie jak najlepszej edukacji podejrzewam ze nie wywiazuje sie z tego doskonale ale nie o tym mowa znajomosc / ze zrozumieniem / historii literatury po prostu ulatwia zycie znajomosc historii, ulatwia zycie historia sie powtarza i to nie jest banal swiadomosc ewolucji cywilizacji ludzkiej swiadomosc jej historii pozwala popelniac mniej bledow to dobre dla Ciebie i nie ogranicza Twojej wolnosci You have a choice pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 „obowiazkiem panstwa jest zapewnienie Tobie jak na 20.02.08, 16:35 „obowiazkiem panstwa jest zapewnienie Tobie jak najlepszej edukacji” - i kto to mówi? Lenin? A wypraszam sobie socjalizm. Państwo ma mi nie przeszkadzać, dowcipy robić sam umiem. Państwowe drogi, koleje, poczty, urzędnicy, nauczyciele, lekarze, telewizja z radiem i co jeszcze? Nie za dużo tego? A sprywatyzować to badziewie nie łaska? A ty mi mówisz "nikt cię nie zmusza". A zmusza, zmusza i podatki za to jeszcze każe płacić! Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: „obowiazkiem panstwa jest zapewnienie T 20.02.08, 16:56 Kazde n o r m a l n e panstwo i kazdy n o r m a l n y narod, ktore chca oczywisce przetrwac, m u s z a stworzyc spojna polityke historyczna, jezykowa, religijna, naukowa i obronna. Zasada polityki historycznej i jezykowej (jak i pozostalych) jest stworzenie zasdniczego zrebu informacji, ktore przekazywane beda z pokolenia na pokolenie, nie tylko w celu przekazania prawdy obiektywnej (o ile taka istnieje), ale rowniez w celu budowania wspolnoty narodowej, bo bez poczucia wspolnoty, zaden narod nie przetrwa. Malym ulamkiem budowania wspolnoty jest dobranie odpowiednich lektur, ktore bedzie znal z a w s z e k a z d y Polak. Tutaj nie chodzi o Lenina czy socjalizm... Nawet taki ultrakapitalistyczny kraj jak USA, dba o przestrzeganie w/w zasad, choc byc moze nikt tam akurat lektur nie wybiera! Nie musi, poniewaz j.angielski i kultura anglosaska sa w tej chwili dominujacymi w calym swiecie zachodnim. Kraj kolonizujacy przy pomocy swojego jezyka i kultury, nie musi sie martwic o przetrwanie swojej kultury. O to musza sie martwic kraje kolonizowane! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Podałeś szereg ciekawych przykładów historycznych 20.02.08, 17:02 Podałeś szereg ciekawych przykładów historycznych dotyczących kwestii narodowo-państwowych ale nie zamierzam z tym polemizować, bo mają one właśnie historyczne znaczenie. Fakty na dziś są takie, że klasyczne państwo narodowe traci na znaczeniu. Zyskują instytucje czy korporacje międzynarodowe, dla których nie istnieją kreski na mapach zwane granicami. Stąd odpowiednim modelem organizacji społeczeństw dla takiego świata nie jest już tylko narodowe państwo ale także systemy wielokulturowo-wielonarodowo- wielopaństwowe, takie jak USA czy USE (United States of Europe). Nie oznacza to, że ów wymiar klasycznego państwa narodowego całkowicie i od razu zniknie, owszem będzie istniał jeszcze jakiś czas regionalnie na zasadzie lokalnego folkloru. Przykładowo: obywatel USE zamieszkujący nad Wisłą chętnie będzie zjadał bigos czy nawet używał, obok angielskiego, języka polskiego – podobnie jak ma swoją kuchnię czy inne tradycje Walijczyk, też mogący mówić loklanie po walijsku, obok angielskiego. Procesy, o których mówimy nie zachodzą, na szczęście, na siłę i pod przymusem. Takich wyborów dokonują sami ludzie, którzy funkcjonując w globalnym świecie w naturalny sposób stają się obywatelami wielopaństwowymi czy wielokulturowymi. Podobnie jak Polak, który przeprowadza się z Rzeszowa do Szczecina jest trochę Rzeszowianinem i trochę Szczecinianinem. A jeśli potem przeprowadzi się do Londynu będzie też trochę Londyńczykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: Podałeś szereg ciekawych przykładów historycz 20.02.08, 17:12 Kiedys, dawno temu, istnialy - zeby nie siegac za daleko - potezne "rzesze", czy wspolnoty Grecka, Rzymska, bizantyjska (cesarstwo wschodniorzymskie), wspolnota mongolska, ZSSR czy Trzy Korony w Skandynawii. Istniala tez Rzeczpospolita Obojga Narodow. Tych "systemow wielonarodowo-wielokulturowo-wielonarodowosciowych" bylo w historii swiata kilkadziesiat! Co z nich pozostalo dzisiaj? Wylacznie te panstwa i narody, ktore umialy zachowac swoje dziedzictwo! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Dziedzictwo tak ale jakie? Jakie dziedzictwo mają 21.02.08, 10:26 Dziedzictwo tak ale jakie? Jakie dziedzictwo mają Amerykanie? Otóż jest to dziedzictwo „systemu wielonarodowo-wielokulturowo- wielonarodowościowego” i dlatego osiągnęli więcej niż te społeczeństwa, które postawiły na nacjonalizm, zaściankowość, zamkniętość wobec „innych”. Po prostu 250 lat temu zauważyli, że państwo narodowe to przeżytek. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia57 Re: Dziedzictwo tak ale jakie? Jakie dziedzictwo 23.02.08, 02:28 toja3003 napisał: > Dziedzictwo tak ale jakie? Jakie dziedzictwo mają Amerykanie? Otóż > jest to dziedzictwo „systemu wielonarodowo-wielokulturowo- > wielonarodowościowego” i dlatego osiągnęli więcej niż te > społeczeństwa, które postawiły na nacjonalizm, zaściankowość, > zamkniętość wobec „innych”. Po prostu 250 lat temu zauważyli, że > państwo narodowe to przeżytek.------------------------------------- ----------------------- Powiedz to Niemcom, Anglikom, Szwajcarom, Francuzom, Izraelczykom itd.Bedzie to dla nich "NOWOSC" Odpowiedz Link Zgłoś
mokradlo5 Re: Twoja rada „aby 20.02.08, 14:55 jestes absolutnym idiota, pisze to z zyczliwoscia Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Wzorcowy produkt propagandy GW+TVN... 20.02.08, 12:47 toja3003 napisał: . > Po kiego grzyba katuje się młodzież tymi przestarzałymi knotami > Sienkiewicza i Mickiewicza. A potem zdziwienie, że „młodzież nie > chce czytać”. A chce proszę pana ministra oświaty ale na przykład > Hary Potera albo inną interesującą literaturę a nie nudy na pudy. > I po co komu ortografia gdy każdy edytorek na pececie te > błędy skoryguje automatycznie, to po mi wiedzieć czy coś się pisze > razem czy osobno? Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: Książkowy antysemityzm 20.02.08, 10:39 Jeszcze niedawno Radio Maryja i telewizja Trwam byly mi zupelnie obojetne! Teraz staje sie dla mnie coraz bardziej oczywiste, ze tak dlugo jak dlugo koszerna Gazeta Wyborcza bedzie szerzyc antypolska nienawisc, media ojca Rydzyka beda potrzebowaly mojego - i nie tylko mojego - wsparcia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gajane4 Książkowy antysemityzm 20.02.08, 11:10 Trudno sobie wyobrazić większą idiotkę niż Pani Prezes Tomaszewska, aczkolwiek wróżę Jej karierę polityczną. Przecież Jej pomysł (może prowokacja?) przebija nawet idiotyzmy byłej senator Krystyny Czuby. Odpowiedz Link Zgłoś
belfer61 1.-rzędny pisarz 2.-rzedny 20.02.08, 12:03 Pierwszorzędnego pisarza drugorzędnego - Sienkiewicza, w filmowej realizacji jego powieści "W pustyni i w paszczy" nie-polski reżyser musiał wręcz cenzorować! Nie dało się oglądać jego RASISTOWSKICH idei w nowoczesnym filmie. A my, "postgiertyśnie", przed Nim na kolanach... Ech, Polacy, Polacy (i Polaczki)... Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: 1.-rzędny pisarz 2.-rzedny 20.02.08, 12:11 "W nowoczesnym filmie"! Co masz na mysli? Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Książkowy antysemityzm 20.02.08, 13:53 Czytałem ten wywiad i włos mi się na głowie jeżył ze zgrozy. Co to za pomysł to jednostronne wyszukiwanie antysemityzmu na siłę w polskiej klasyce? Raz, że idiotyczne, bo próbuje przenosić nasze obecne paranoje na dzieła powstające w zupełnie innych czasach, dwa, że wychodzi owo założenie z jakiegoś wyidealizowanego obrazu Żydów. Oto można mieć pretensje do Prusa, Mickiewicza i Krasińskiego, że ośmielili się coś złego o Żydach napisać - raz ostrzej raz słabiej. Może warto przypomnieć sobie, że wspomniani autorzy żyli w świecie, w którym Żydów było w Polsce, inaczej niż dziś, naprawdę dużo. A z tego, już nawet czysto statystycznie wynika, że spotykali tych Żydów różnych - lepszych i gorszych. I tacy się u Prusa pojawiają. To jest rasizm? Ukazywanie normalnych, różniących się od siebie ludzi? Rasizm uprawiają ci , dla których przedstawicieli określonej rasy można przedstawiać wyłącznie pozytywnie. Natomiast brawa dla literaturoznawcy, który wskazuje, że warto myśleć przy czytaniu i wskazuje tropy dla zbyt wielu dziś zupełnie niedostrzegane. Zwłaszcza dla tych, którym fanatyzm tej lub innej idei skutecznie zastępuje myślenie, każąc widzieć w każdym Żydzie szubrawca, lub w każdej krytyce Żydów antysemityzm. Odpowiedz Link Zgłoś
mokradlo5 Książkowy antysemityzm 20.02.08, 15:00 Ja mam w nosie zydowskie oblakanie zwane antysemityzmem, w Polsce obchodza mnie polskie interesy, a nie zydowskie, kto mysli inaczej powinien zmienic Polske na Izrael. Leslaw Dobrzanski Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: Książkowy antysemityzm 20.02.08, 16:34 Niestety w tym przypadku interesy zydowskie i Polskie splatuja sie. Chodzi mianowicie o 60-100 mld dolarow, ktore Zydzi z USA(?) chca od Polski za pozostawiony w naszym kraju majatek. O dziwo, nic nie chca od Rosji, ktora zabrala 1/3 terytorium naszego kraju, gdzie wiekszosc polskich Zydow mieszkala, nie chca wiecej od Niemcow, ktorzy bezposrednio katastrofe wywolali, a chca pieniedzy od Polski!!!I tu splataja sie interesy: chodzi o pieniadze, ktore wyplaca w s z y s c y Polacy mieszkajacy w kraju i placacy podatki! Istotne w tym wszystkim jest rowniez to, ze Gross, ktorego ojca uratowala w czasie wojny matka (Polka) tegoz Grossa, jest sponsorowany wlasnie przez tych samych Zydow, ktorzy chca pieniadze od naszego kraju! Cala akcja (artykuly, wywiady, reportaze, spotkania), ktora teraz prowadzi w imieniu Zydow amerykanskich Gross i Gazeta Wyborcza, dziwnym trafem zbiega sie z nastepna runda rokowan dotyczacych w/w pieniedzy. Rowniez wywiad n/t polskich lektur laczy sie z tematem tzw antysemityzmu rzekomo wyssanego przez Polakow z mlekiem matki, a ten, z checia wywolania poczucia winy za rzeczywiste i rzekome przewinienia Polakow w stosunku do naszych starszych braci w wierze! Chodzi, jak to wojskowi mowia, o propagandowe zmiekczenie przeciwnika! A nowy rzad PO jest bardzo podatny (vide minister kultury czy minister szkolnictwa) na takie naciski. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
barbara44 Re: Książkowy antysemityzm 20.02.08, 16:40 The Zionist equation: Jew + Gypsy = Jewpsy “A Gypsy is a Jew without the guilt.” Odpowiedz Link Zgłoś
gazaj Goła prawda 20.02.08, 17:05 Tak wtedy Żydzi byli postrzeganie, czy się to komuś podoba, czy nie. Nie jest to antysemityzm, lecz ówczesna rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
nibywroclawianin Książkowy antysemityzm 20.02.08, 18:43 W artykule występuje pomieszanie pojęć. Mówi się o kapitaliźmie a tak naprawdę idzie o handel. Handel, w przeciwieństwie do kapitalizmu, istniał we wszystkich cywilizacjach przez wieki. Wokulski i Szlangbaum nie byli kapitalistami lecz kupcami, przy tym ten drugi był bardziej zachłanny. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_maliniak Shylock 24.02.08, 16:48 "Przecież Shylock to także wcielenie antysemickich uprzedzeń". Ale za to jest stanowczo najbardziej interesującą postacią w sztuce! On "steals the show" tym wszystkim wenckim mydłkom. Odpowiedz Link Zgłoś
rizan37 Książkowy antysemityzm 14.04.08, 20:56 Z tą panią kuratorką to nawet trudno dyskutować, kto ją na to stanowisko powołał. Jest tak książka, Ziemia Obiecana. Nijakiego Reymonda. Ksiązkę którą można określić jako "Polak Potrafi", bo o to chodziło autorowi. O wyrawanie przemysłu z rąk niemieckich żydowskich. A co z tej książki zrobił waida. Paszkwil na nieudacznika Polaka. Wszyscy są szlachetni, tylko jeden Borowiecki to właściwie kanalia. I żeby już zupełnie zohydzić polaka to na końcu właśnie Borowiecki, dopiero co się sprzedawszy w małżeństwo z córką przemysłowca niemieckiego chyba, wydaje rozkaz do szarży kozakom na słuszny bunt ludu uciemieńżonego. Nigdy żaden przemysłowiec nie rozkazywał kozakom, to rola polismajstra.....Jak bez wazeliny wchodzić to bez ... Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Re: Książkowy antysemityzm 14.04.08, 21:10 rizan37 napisał: >Jest tak książka, Ziemia Obiecana. Nijakiego Reymonda. A może Rajmunda (Kaczyńskiego)? Bo w Polsce działał pisarz o nazwisku Reymont, szanowny erÓdyto ("ó" jest celowe - bo z erUdycją masz niewiele wspólnego). A co z tej książki zrobił waida. Paszkwil na > nieudacznika Polaka. Wszyscy są szlachetni, tylko jeden Borowiecki to właściwie > kanalia. WaJda nakręcił film, którego zapewne nie oglądałeś. Gdybyś go obejrzał, zobaczyłbyś: - potwornego Buchholza, niemieckiego łajdaka i gbura; - szlachetnego Polaka (w tej roli A. Łapicki); - żydowskiego krętacza Moryca Welta, który kradnie pieniądze (mówiąc delikatniej: pożycza, ale nie ma zamiaru ich oddać); - niemieckiego k.urwiarza, gwałcącego wszystko, co się rusza, wydającego majątek na orgietki z udziałem nieszczęsnych polskich robotnic (w tej roli Z. Zapasiewicz); - szlachetną Polkę Ankę, narzeczoną Borowieckiego; - niemieckiego prostaka Millera, który chodzi boso po swoim pałacu i mieszka kątem gdzie indziej, aby nie zabrudzić podłóg, i jego przygłupią córkę Madę Miller; - żydowską idiotkę, dla której szczytem elegancji jest powerniksowany obraz itd. Gdybyś kiedykowiek zobaczył ten film, możesz się zastanowić, dlaczego Żydzi w USA uznali go za antysemicki... Odpowiedz Link Zgłoś