Dodaj do ulubionych

Księża chcą mieć żony

22.02.08, 07:26
no i slusznie! Znikna wtedy "gosposie" i wroca jako pelnoprawne
zony. A i bekartow bedzie mniej.....
Obserwuj wątek
    • mg2005 Brawo holenderscy dominikanie !... :)) 22.02.08, 07:43
      Holendrzy to zboczeńcy umysłowi i moralni...
      • frant3 Re: Brawo holenderscy dominikanie !... :)) 22.02.08, 08:35
        A co Ci zrobili?

        --
        ♥ Nieboska satyra
        • aro7 Ciurlać im sie zachciało !! a dobro Szuflandii ?? 22.02.08, 10:22
          to mają w du...
          • cesarz_lodow_smietankowych Apostołowie mieli żony... 22.02.08, 12:17
            Ale widocznie gdy księża nie mają żon Watykan więcej zarabia. W przeciwnym
            wypadku byłby nakaz żenienia się dla księży. :))))))))
            • ja.zwyrol Re: Apostołowie mieli żony... 22.02.08, 13:33
              Ja tam jestem za, może będzie mniej molestowania ministrantów. Myślę że z powodzeniem można pełnić służbę Bogu i dbać o rodzinę, ksiądz stanie sie bardziej życiowy przez to.
              • saszenka2 Re: Apostołowie mieli żony... 22.02.08, 14:41
                ja.zwyrol napisał:

                > Ja tam jestem za, może będzie mniej molestowania ministrantów.
                Myślę że z powod
                > zeniem można pełnić służbę Bogu i dbać o rodzinę, ksiądz stanie
                sie bardziej ży
                > ciowy przez to.
                Również nie widzę żadnych przeciwwskazań dla jednoczesnego służenia
                Bogu i posiadania rodziny Obowiązki kapłanskie nie zajmują nikomu
                całego dnia. Zwykli ludzie na co dzień więcej pracują, a część z
                nich udziela się jeszcze wolontaryjnie i jakoś ma rodziny.
            • canisparvus Re: Apostołowie mieli żony? 22.02.08, 15:07
              Wiemy tylko, że żonę musiał mieć św. Piotr, tyle że nie wiemy kiedy.
              Wnioskujemy o tym nie wproet - w ewangelii (chyba Mateusza)
              występuje teściowa Piotra. O żonie nie ma bezpośrednio mowy. Może
              już nie żyła?
              • kolter_hugh Re: Apostołowie mieli żony? 22.02.08, 15:58
                canisparvus napisał:

                > Wiemy tylko, że żonę musiał mieć św. Piotr, tyle że nie wiemy kiedy.
                > Wnioskujemy o tym nie wproet - w ewangelii (chyba Mateusza)
                > występuje teściowa Piotra. O żonie nie ma bezpośrednio mowy. Może
                > już nie żyła?

                Mieli mówią o tym dzieje apostolskie

                1 Kor. 9:5 „Czyż nie mamy prawa ożenić się z kobietą wierzącą, jak pozostali
                apostołowie i bracia Pana, i Kefas?”

                Kefas to aramejskie imię dane Piotrowi

                1 Tym. 4:1-3 (BT):
                „Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od
                wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. (...) Zabraniają
                oni wchodzić w związki małżeńskie”.

                Mar 1, 29-31

                29 I natychmiast opuścili synagogę, po czym weszli do domu Szymona i Andrzeja
                razem z Jakubem i Janem. 30 A teściowa Szymona leżała, gorączkując, i od razu mu
                o niej powiedzieli. 31 Podszedł więc do niej i podniósł ją, ująwszy za rękę;
                i gorączka ją opuściła, ona zaś zaczęła im usługiwać
                • titta Re: Apostołowie mieli żony? 22.02.08, 16:07
                  O, nawet nie wiedzialam, ze jest taka roznica miedzy tlumaczeniami...
                  • kolter_hugh Re: Apostołowie mieli żony? 22.02.08, 16:11
                    titta napisała:

                    > O, nawet nie wiedzialam, ze jest taka roznica miedzy tlumaczeniami...

                    Ostatnio przekonałem się ze katolicka biblia tysiąc latka zawiera dużo słów
                    (naprowadzeń) których nie powinno być w tekście głównym ::))
                • titta Re: Apostołowie mieli żony? 22.02.08, 16:11
                  Wg. angielskich tlumaczen tez jest o zabieraniu ze soba...
              • titta Re: Apostołowie mieli żony? 22.02.08, 16:04
                Jest mowa. Pawel w liscie do Koryntian zadaje pytanie: "Czy nie
                wolno nam zabierac ze soba zony chrzescijanki, jak to czynia inni
                apostolowie i bracia panscy i Kefas (Piotr)?" (1kor 9:5)
                Czyli zona nie tylko zyla ale podrozowla z nim.
                • nick3 I do tego - wspólne!:) 23.02.08, 00:08
                  To bynajmniej nie fantazja.

                  Jednym z podstawowych rysów wspólnoty uczniów Chrystusa (szybko
                  zarzuconych:) była wspólnota WSZYSTKICH dóbr.

                  Nawet najpobożniejsi z forumowiczów pamiętać muszą z
                  Apokalipsy "rozpustę nikolaitów".

                  Tak autor tej bardzo późnej (pochodzącej z czasów cesarza Trajana)
                  księgi nazywa chrześcijan, którzy pozostali przy tej archaicznej
                  praktyce pierwszych uczniów.

                  Kim był Nikolaos (od którego imienia autor Apokalipsy utworzył
                  nazwę "odszczepieńczej sekty")?

                  Otóż był to jeden z tych pierwszych diakonów, których dobrali sobie
                  apostołowie do pomocy.

                  Zasłynął tym, że uwspólnił swoją żonę z apostołami (którzy swoimi
                  się dzielili).

                  Powoływali się na tę historię chrześcijańscy antynomiści
                  (przeciwnicy rygorów, libertyni) w pierwotnym chrześcijaństwie, tacy
                  jak Karpokrates (przez zwycięskich ortodoksów zaklasyfikowany
                  do "gnostyków").

                  Świadectwo Karpokratesa może nie byłoby dla dzisiejszych pobożnych
                  dusz zbyt przekonujące, gdyby nie polemizujący z nim Klemens
                  Aleksandryjski (jeden z Ojców Apostolskich).

                  Otóż on potwierdza ów dziwny fakt, na który powołuje się
                  Karpokrates, tylko tłumaczy go dość karkołomnie, na sposób
                  ascetyczny - że żony były wspólne, bo "wspólnie posłuszne" wszystkim
                  mężom:)

                  Może jednak rację miał Karpokrates... ;-)

                  Faktem jest, że dzieje samych początków chrześcijaństwa są naprawdę
                  mocno zaciemnione przez pobożną 'standard version'.


                  I niejednym potrafią zaskoczyć!
          • rastalioness Re: Ciurlać im sie zachciało !! a dobro Szuflandi 22.02.08, 15:13
            A niech sie ciurlaja, nie poczekamy dlugo az sie ich stanowisko co
            do antykoncepcji zmieni. No i beda tez bardziej kompetentni
            wypowiadajac sie z ambony o rodzinie i zyciu rodzinnym. A teraz to
            niby jakie pojecie o tym maja?
            • caser99 Re: Ciurlać im sie zachciało !! a dobro Szuflandi 23.02.08, 12:12
              rastalioness napisała:

              > A niech sie ciurlaja, nie poczekamy dlugo az sie ich stanowisko co
              > do antykoncepcji zmieni. No i beda tez bardziej kompetentni
              > wypowiadajac sie z ambony o rodzinie i zyciu rodzinnym. A teraz to
              > niby jakie pojecie o tym maja?

              POPIERAM w 100%
      • kolter_hugh Re: Brawo holenderscy dominikanie !... :)) 22.02.08, 09:17
        mg2005 napisał:

        > Holendrzy to zboczeńcy umysłowi i moralni...

        Bo nie chcą żyć w hipokryzji !! też byś chciał żeby twoje dzieci nazywały ciebie
        ,,wujek" ???
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl A w Niemczech sam przewodniczący episkopatu mówi.. 22.02.08, 09:40
          Bardzo a propos - o przewodniczących episkopatu Niemiec i Polski:

          jedyniesluszne.blox.pl/2008/02/Szok-cywilizacyjny-Kto-rzadzi-Kosciolem-w-Polsce.html
          Niemcy i Polska. Dwie postacie na tym samym stanowisku. Niemcy: Szef kościoła
          katolickiego popiera legalizację związków homoseksualnych, nie uważa celibatu za
          niezbędny, promuje kobiety-duszpasterki. Polska: Szef Kościoła katolickiego
          homoseksualizm uważa za "chore myślenie", feminizm uważa za spisek światowego
          liberalizmu, celibat za największy skarb i ... kryje księży-pedofilów.
          • macrow DOSC mylenia Boga z kosciolem! 22.02.08, 10:37
            Bog dal mezczyznom potrzebe milosci i kutasa.
            Kosciol tym mezczyznom te dary Boze odebral.
            Trzeba ksiezom oddac to, co im kosciol XI wieku ukradl!
            Jestem pewien, ze podobnie jak "swieta inkwizycja", "palenie
            czarownic" itp. celibat przejdzie do czarnej historii kosciola.
            Mam nadzieje, ze kosciol w koncu zacznie dzialac zgodnie z wola
            Boza, zamiast w imie Boga krzywdzic ludzi i sie wzbogacac!
            • mirawayne Re: DOSC mylenia Boga z kosciolem! 04.06.08, 08:22
              Co ja sie dowiaduje!!! to dopiero celibat w Kościele powstał w XI
              wieku? To znaczy ze Bug z tym nie ma nic wspólnego tylko jakiś
              zboczeniec to wymyslil w Katolickim Kościele zeby przyciagnac do
              niego homoseksualistów i pedofilów, no tak to wygląda. Ja sie teraz
              podwójnie ciesze ze nie jestem Katoliczka i współczuję tym co sa.
              Niech wam Bug pomoże bo ksaza na pewno nie.
          • saszenka2 Re: A w Niemczech sam przewodniczący episkopatu m 22.02.08, 14:47
            anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

            > Bardzo a propos - o przewodniczących episkopatu Niemiec i Polski:
            >
            > jedyniesluszne.blox.pl/2008/02/Szok-cywilizacyjny-Kto-rzadzi-Kosciolem-w-Polsce.html
            > Niemcy i Polska. Dwie postacie na tym samym stanowisku. Niemcy:
            Szef kościoła
            > katolickiego popiera legalizację związków homoseksualnych, nie
            uważa celibatu z
            > a
            > niezbędny, promuje kobiety-duszpasterki. Polska: Szef Kościoła
            katolickiego
            > homoseksualizm uważa za "chore myślenie", feminizm uważa za spisek
            światowego
            > liberalizmu, celibat za największy skarb i ... kryje księży-
            pedofilów.
            >
            Bo w Niemczech kler walczy o wiernych, a ci się nie ulegli wobec
            dekretów watykańskich. Poza tym w Niemczech jest rozdzielenie sfery
            państwowej od duchownej. Pamiętam, że po śmierci Jana Pawła II było
            konklawe, a wśród jego ewentualnych następców jedna gazeta
            wymieniła duchownego z Belgii, który popierał legalizację związków
            homoseksualnych, dopuszczenie prezerwatyw. Jeśli ludzie przestaną
            łożyć na Kościół w Polsce, ten również zacznie na nich patrzeć i w
            końcu zmieni swe anachroniczne spojrzenie.
      • ereta Re: Brawo holenderscy dominikanie !... :)) 22.02.08, 11:20
        mg2005 napisał:

        > Holendrzy to zboczeńcy umysłowi i moralni...
        A Ty jeszcze większy.
    • hetmanwiechu Kosciol traci moraly 22.02.08, 08:03
      najpierw se zachodnie fury i maybachy kupuja, handluja Bog wie czym,
      na dziwki chodza, a teraz chca zon. Gdzie ich moralnosc???
      • uzaz Re: Kosciol traci moraly 22.02.08, 08:11
        Jak klechę prawowita żona obije publicznie raz i drugi po pysku za zbyt gorliwe
        miłowanie bliźniej to odezwie się w nim szybko moralność.
      • przejrzysty Ja to bym był za tym, żeby 22.02.08, 09:01
        księża mogli mieć albo żonę, albo męża. Ale nigdy gosposię!
      • a.k.traper Nikt ich do kapłaństwa nie zmusza, ich wybór. 22.02.08, 11:20
        Zawsze można zmienić zawód, skoro już nie ma "powołania".
        • mambhura78 Re: mie.może mieć drugie powołanie: do małżeństwa 04.06.08, 10:33
          i powinien pozostać na ołtarzu zdwoma sakramentami:kapłaństwa i
          małżeństwa
      • gajowy343 Re: Kosciol traci moraly 22.02.08, 14:48
        Czy posiadanie żony (albo męża) jest niemoralne?
    • pyosalpinx Czuja wiosne... 22.02.08, 08:07

    • raveness1 Re: Księża chcą mieć żony 22.02.08, 08:08
      I czas najwyzszy. To nic innego, jak represjonowana energia
      seksualna generuje zboczenia, frustracje i smutek.
      Najlepszym przykladem sa wszelakiego rodzju mnisi, swieci, asceci
      itd. Popatrzcie na ich pol-martwe twarze uwiecznione na ikonach,
      obrazach, malowidlach - widzieliscie kiedys wiekszych samobojcow (na
      wlasne zyczenie)?
    • mozart Zyj w celi, bracie ;) 22.02.08, 08:10

    • niewysoka Księża chcą mieć żony 22.02.08, 08:11
      Podoba mi się ten dowcip: że ktoś zapytał młodego księdza - a ty jesteś za
      celibatem, przeciwko, czy żeby było tak, jak jest teraz?...

      No, więc owszem, jestem przeciwko (będąc wielodzietną matką, nie młodym
      księdzem). W niektórych Kościołach jest tak, że bezżenni mogą być tylko
      zakonnicy, ale oni nie spowiadają świeckich. Ksiądz, który spowiada i pracuje
      duszpastersko MUSI mieć żonę (Kościół koptyjski, na przykład)
      • melapela2 Re: Księża chcą mieć żony 22.02.08, 09:06
        Akurat zakonnicy sa najlepszymi spowiednikami i najlepiej rozumieja
        ludzi (choć teoretycznie sa od nich najdalej).
        • a.k.traper Potwierdzam, to prawdziwa spowiedź. 22.02.08, 10:38
          Często to rozmowa o życiu, taka prawdziwa
      • a.k.traper Czyli normalny obywatel wykonujący jakas prace? 22.02.08, 21:10
        Bo wiąże sie to z prawem danego państwa któremu podlega rodzina, np.
        podatki, ubezpieczenie, swiadczenia itd. Parafianie musieliby łozyć
        na rodzine swego pasterza, co uszczuplałoby wpływy do kurii, albo
        wierni płaciliby podatek jak w Niemczech. Ciekawe jakie jest
        stanowisko "wielkich" tej instytucji? Wątpie w mozliwość dyskusji
        publicznej i usłyszenia jakichkolwiek opinni z Watykanu.
    • aron2004 Re: Księża chcą mieć żony 22.02.08, 08:13
      co za problem przejść na grekokatolicyzm?
      • maruda.r Re: Księża chcą mieć żony 22.02.08, 10:51
        aron2004 napisał:

        > co za problem przejść na grekokatolicyzm?

        ******************************

        Pewnie troszkę większy, niż zniesienie celibatu. Obowiązkowy celibat wprowadzono
        w XII wieku.

    • madox44 celibat to często fikcja 22.02.08, 08:59
      od dawna znane są przypadki klechów z rodzinami i dziećmi ( po
      cichu ),a i tzw. gosposie to niby kto ?!
    • canisparvus Celibat nie jest dogmatem, ale... 22.02.08, 09:03
      Celibat nie jest dogmatem. Nie jest wykluczone, że kiedyś obowiązek
      bezżeństwa księży zostanie zniesiony. W krajach demokratycznych o
      wysokim stopniu kultury celibat nie jest niezbędny, choć być może
      ułatwia sprawne zarządzanie klerem - księża bezżenni są bardziej
      dyspozycyjni, łatwiej ich np. przenieść na inną parafię. Z kolei
      księża żonaci mogą lepiej zrozumieć swoje żonate owieczki (hi hi,
      fajny termin!).

      W krajach, w których katolicy narażeni są na represje, celibat może
      mieć głębokie uzasadnienie. Nie przypadkiem Cerkiew moskiewska czy
      bułgarska była tak spenetrowana przez komunistyczną bezpiekę. Ksiądz
      żonaty jest bardziej podatny na szantaż - boi się o rodzinę i jest
      poddany presji wyboru między złem a złem.
      • mreck Re: Celibat nie jest dogmatem, ale... 22.02.08, 09:07
        chce im sie miodu? niech mają.
        • a.k.traper Jak parafianki zobacza "księdzową" w nowym futrze 22.02.08, 11:29
          to sie szybko upomna o celibat bo taca będzie mniejsza
      • kolter_hugh Re: Celibat nie jest dogmatem, ale... 22.02.08, 09:26
        canisparvus napisał:
        (..)> W krajach, w których katolicy narażeni są na represje, celibat może
        > mieć głębokie uzasadnienie. Nie przypadkiem Cerkiew moskiewska czy
        > bułgarska była tak spenetrowana przez komunistyczną bezpiekę. Ksiądz
        > żonaty jest bardziej podatny na szantaż - boi się o rodzinę i jest
        > poddany presji wyboru między złem a złem.

        Bzdura i to totalna ,nie jest gorsze dla klechy kiedy zamiast z własną żoną
        zabawia się w burdelu ,gdzie tam dopiero czyha wiele niebezpieczeństw, tam mogą
        dopaść go wrogowie jego sekty !
    • damianbsc Księża chcą mieć żony 22.02.08, 09:04
      jak zniosa celibat to ja to pierdOOle i tez zostane ksiedzem- mieszkanie jest,
      samochod jest- wszystko za darmo, jedzenie, wino....laska przy boku :_D zyc nie
      umierac
    • irena1949 Re: Księża chcą mieć żony 22.02.08, 09:06

    • zuq1 "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 09:12
      Nie czytałem artykułu, bo problem, jak myślę, dla większości Polaków
      jest oczywisty - spośród wyznań chrześcijańskich chyba tylko w
      katolicyzmie jest celibat (jeśli się mylę, niech mnie ktoś poprawi).
      W naszym katolickim, coraz bardziej z nazwy, kraju, mamy stereotyp
      osoby duchownej jako żyjącej w bezżeństwie. Nie jest to oczywiście
      zgodne z nauką płynącą z Biblii, gdzie celibat, jeśli jest
      wspominany, to jako wybór, a nie nakaz. Ale KRK poszedł dalej,
      zakazał zawierania małżeństw "kapłanom", aby się dobra kościelne po
      potomnych nie rozłaziły...
      • kolter_hugh Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 09:19
        zuq1 napisał:

        > Nie czytałem artykułu, bo problem, jak myślę, dla większości Polaków
        > jest oczywisty - spośród wyznań chrześcijańskich chyba tylko w
        > katolicyzmie jest celibat (jeśli się mylę, niech mnie ktoś poprawi).
        > W naszym katolickim, coraz bardziej z nazwy, kraju, mamy stereotyp
        > osoby duchownej jako żyjącej w bezżeństwie. Nie jest to oczywiście
        > zgodne z nauką płynącą z Biblii, gdzie celibat, jeśli jest
        > wspominany, to jako wybór, a nie nakaz. Ale KRK poszedł dalej,
        > zakazał zawierania małżeństw "kapłanom", aby się dobra kościelne po
        > potomnych nie rozłaziły...

        1 list do Tymoteusza 3 ,1-13
        1 Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa1, pożąda dobrego
        zadania. 2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony2, trzeźwy,
        rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, 3 nie przebierający miary
        w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na
        grosz, 4 dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą
        godnością. 5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż
        będzie się troszczył o Kościół Boży? 6 Nie [może być] świeżo ochrzczony, ażeby
        wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie. 7 Powinien też mieć dobre
        świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz3, żeby się nie naraził na
        wzgardę i sidła diabelskie.
        8 Diakonami tak samo winni być ludzie godni4, w mowie nieobłudni, nie
        nadużywający wina, niechciwi brudnego zysku, 9 [lecz] utrzymujący tajemnicę
        wiary w czystym sumieniu. 10 I oni niech będą najpierw poddawani próbie, i
        dopiero wtedy niech spełniają posługę, jeśli są bez zarzutu. 11 Kobiety5 również
        - czyste, nieskłonne do oczerniania, trzeźwe, wierne we wszystkim. 12 Diakoni
        niech będą mężami jednej żony6, rządzący dobrze dziećmi i własnymi domami. 13 Ci
        bowiem, skoro dobrze spełnili czynności diakońskie, zdobywają sobie zaszczytny
        stopień7 i ufną śmiałość w wierze, która jest w Chrystusie Jezusie.
        • lindown1 Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 10:13
          "biskup ma być mężem jednej żony" - czyli nie moze byc kobieta.
          Dlaczego wiec kobiety mianowane sa na biskupow w kosciele
          luteranskim w Szwecji i Niemczech?
          • zuq1 Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 10:20
            No właśnie, to efekt liberalnego podejścia teologicznego do prawd
            biblijnych. Ale w ramach postępującej tolerancji niedługo werset ten
            zgodnie z duchem naszych czasów zostanie przekształcony na "biskupka
            ma być żoną jednej żony" i wszystko będzie grać... Zresztą bywają
            już takie "kościoły" od latach 70. w USA - zgroza.
          • titta Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 16:23
            To akurat jest jedno z mniej powaznych odstepstw od bibli w
            wykonaniu Kosciola Szwedzkiego...
            Nie wszystkie zbory zreszta sie z tym zgadzaja.
        • drakaina Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 10:56
          kolter_hugh napisał:
          > 1 list do Tymoteusza 3 ,1-13
          > 1 Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa1, pożąda dobrego
          > zadania. 2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony2, trzeźwy,
          > rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania

          He he. Zajrzałam do oryginału. To, co zostało przetłumaczone jako "przyzwoity"
          naprawdę znaczy "miłego wyglądu", ewentualnie "skromny". I odnosi się do
          wyglądu zewnętrznego, a nie zachowania!
      • mala.mi74 Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 10:12
        Nie czytałem artykułu, bo problem, jak myślę, dla większości Polaków
        jest oczywisty - spośród wyznań chrześcijańskich chyba tylko w
        katolicyzmie jest celibat

        Celibat (bezanstwo) jako taki jest wsród wszytskich chrzescijan, bo
        o nim mówi Biblia.Jest takze np. w buddyźmie.
        Celibat obowiazkowy dla ksiazy jest tylko w katolicyźmie bo tylko w
        katolicyźmie jest kapłanstwo! jeszcze jest w prawosławiu,ale tam tez
        jest pewna dyscyplina w tej materii(kaplan celibatariusz nie moze
        się ozenic, biskup musi byc celibatariuszem itd)
        • zuq1 Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 10:28
          Ale zwróć uwagę, że celibat w innych wyznaniach chrześcijańskich
          jest wyborem a nie nakazem jak w KRK. A co do prawosławia, to
          słyszałem, że podobno żonaty pop chcąc awansować na biskupa musi się
          rozwieść - ale nie wiem, czy to prawda. Jeśli tak, to jakieś to
          strasznie zamotane...
          • kolter_hugh Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 10:32
            zuq1 napisał:

            > Ale zwróć uwagę, że celibat w innych wyznaniach chrześcijańskich
            > jest wyborem a nie nakazem jak w KRK. A co do prawosławia, to
            > słyszałem, że podobno żonaty pop chcąc awansować na biskupa musi się
            > rozwieść - ale nie wiem, czy to prawda. Jeśli tak, to jakieś to
            > strasznie zamotane...

            Rozwieść nie może ,ale musi być samotny czyli jeżeli chce awansować to musi
            chyba zostać kawalerem ,albo wdowcem ??
          • markytka Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 10:36
            Nie musi się rozwieść. Po prostu składając śluby decyduje, czy chce
            robić karierę i zostać biskupem, czy mieć rodzinę. Jeśli wybiera
            rodzinę, drogę do awansu ma zamkniętą.
            • zuq1 Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 11:17
              Aha, no skoro tak, to wszystko jasne. Albo rodzina, albo kariera,
              zupełnie jak w świecie. Więc prawosławni też zamotani...
              • mala.mi74 Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 11:18
                zuq1 napisał:

                > Aha, no skoro tak, to wszystko jasne. Albo rodzina, albo kariera,
                > zupełnie jak w świecie. Więc prawosławni też zamotani...

                Mozna to rozumiec takez tak albo słuzba albo rodzina,albo
                Kosciól ,albo zona i dzieci. Popytaj misjonarzy takze tych
                protestanckich to zobaczysz co powiedza...
                • zuq1 Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 11:58
                  Tak się składa, że znam takich, którzy pojechali na misję do
                  Kazachstanu i jakoś nie skarżą się, że im żony i dzieci w pracy
                  misyjnej przeszkadzają...
                  • mala.mi74 Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 12:02
                    Zdecydowanej wiekszosc jednak przeszkadzaja,bo rzadko powołanie na
                    misje ma cała rodzina....
                    Sama sobie nie wyobrazam,zeby mój maz mnie ciagnał na misje...
          • mala.mi74 Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 10:53
            > Ale zwróć uwagę, że celibat w innych wyznaniach chrześcijańskich
            > jest wyborem a nie nakazem jak w KRK.

            Jeszcze raz. W protestantyźmie nie ma kapłanstwa! Nie ma tez
            sakramentów! W prawoisławiu dyscyplina jest inna: ksiadz który
            zostal wyswiecony jako samotny nie moze się zenic, tak samo ktos kto
            chce zostac biskupem. Za to ktos zonaty moze zostac ksiedzem.Ale
            prawosławie nie jest misyjne jak katolicyzm!

            A co do prawosławia, to
            > słyszałem, że podobno żonaty pop chcąc awansować na biskupa musi
            się
            > rozwieść - ale nie wiem, czy to prawda.

            Niaprawda.Po prostu na biskupa wybiera się celibatariusza.

            Jeśli tak, to jakieś to
            > strasznie zamotane...

            No jesli nie chcemy aby swiątynie pustoszały jak u protestantów to
            trzeba trzymac jakis poziom obojateni czy ktos to rozumie czy nie.
            Własnie w tej kwestii sam Jezus powiedził "Kto ma pojac niech
            pojmuje!"
            • titta Re: "biskup ma być mężem jednej żony" 22.02.08, 16:30
              Sakramentow niby nie ma...W bibli tez nie. Jest za to chrzest i
              komunia. W kosciolach protestanckich tez. "Pustoszenie" kosciolow
              protestanckich (choc nie jest to prawda, bo pustoszeja tylko
              niektore tradycyjne, ktore sa tak "chrzescijankie" jak KK albo i
              mniej) wynika z tego, ze chrzescijanstwo nie jest dziedziczne, jak
              katolicyzm. Nie jest tez tak tradycyjne. W zwiazku z tym do kosciola
              chodza glownie ci, ktorzy wierza, a nie z przyzwyczajenia lub bo
              wypada. "Zywe" (wierne ewangeli, misyjne) koscioly wiec rosna,
              skostniale wymieraja.
    • sebxx Jestem ZA!!! 22.02.08, 09:19
      Oczywiście jestem za żeby kapłani mogli zakładać rodziny. Nigdzie w tzw kodeksie
      kościelnym ani u samych podstaw chrześcijaństwa nie ma zapisu czy zakazu że
      ksiądz nie może się ożenić. Przez to księża narażenie są na pokusy i niestety
      muszą sie bronic przed nimi. Co innego zakony ale to jest oczywisty wybór
      każdego człowieka. Dla przypomnienia zakaz został wprowadzony ze względu na
      utrzymanie majątku kościoła. W wczesnym średniowieczu majątek był częściowo
      rozbijany na późniejsze rodziny7 i tu będzie później problem co zrobic jak
      ksiądz założy rodzinę i co potem. W sumie jestem za opodatkowaniem (dobrowolnym)
      społeczeństwa bądź tworzenia kościołów na tzw wzór amerykański w którym cała
      wspólnota-parafia utrzymuje kościół bądź ich dzieci.
      • cloclo80 Re: Jestem ZA!!! 22.02.08, 10:08
        Pomysł zniesienia celibatu z polskich warunkach zakończy sie totalną katastrofą.
        Biorą pod uwagę ze ksiądz to u nas święta krowa niezwykle znacząco zwiększy się
        liczebność uprzywilejowanej kasty która zamieni ten kraj w piekło.
    • jasio.4 Księża chcą mieć żony 22.02.08, 09:31
      Izorro spotkał tylko jednego księdza i miał pecha, bo ten już opuścił Kościół.
      Ja miałem więcej szczęścia, bo nie spotkałem złego pomiędzy wielu znajomymi. W
      Polsce "władza ludowa" dawno zniszczyłaby Kościół Katolicki, gdyby księża mieli
      rodziny. Wielu Polaków głupawo myśli, że księża "w złotych łóżkach śpią,
      cukierki żrą i gadają z papugą" i że wybierając kapłaństwo, mogąc mieć żonę,
      można lekko przeżyć życie. Trudno w seminarium, i bez tego, oddzielić plewy od
      ziarna, powołanych od karierowiczów.
    • miauka hipokryzja KK, nic nowego 22.02.08, 09:40

    • monster1972 co to bedzie jak dzieci podadzą do sądu kler o 22.02.08, 09:51
      spadek po tatusiu:)

      hehe

      tylko dlatego wprowadzono celibat i dlatego go nie zniosą

      :)


      POlak-ateista
    • ludwigvanbeethoven Księża chcą mieć żony 22.02.08, 09:51
      A moze oprocz postulatu o zniesienie celibatu wprowadzic by,zeby
      kobiety mogly byc duchownymi.KK bardzo by sie to przydalo...
    • slartibartfast Księża chcą mieć żony 22.02.08, 09:53
      Jedną z powinności księży jest doradztwo rodzinne, poczynając od nauk
      przedmałżeńskich, po próby ratowania związków w czasie kryzysu. Nie rozumiem jak
      takie zadania może spełniać facet, dla którego życie rodzinne skończyło się, gdy
      matka żegnała go na progu seminarium duchownego...
      • mala.mi74 Mit 22.02.08, 10:07
        Ogólnie panującym mitem jest to,ze ktos zonaty zna się na
        małzenstwie i wychowaniu dzieci. To prosze mi powiedziec skad tyle
        rozwodów, skad tyle dzieci agresywanych, lądujacych u pedagogów i
        psychologów dzieciecych?
        A czemu tyle ludzi puka do klasztorów kontemplacyjnych z prosbą o
        radę i tam potyka najmadrzejszych ludzi w kwestiach zycia ?
        Madrosc nie bierze się z posiadania zony, zwłaszcza,ze takie
        doswiadczenie własnie spłyca obiektywne myslenie.
        Poza tym od małzenstwa i wychowania dzieci sa psychologowie,
        pedagodzy, doradcy rodzinni ,ksieza sa od zycia duchowego-ktos chyba
        zapomniał....
        • slartibartfast Re: Mit 25.02.08, 13:25
          Wszyscy zapomnieli. Ducha nie ma, jest biznes.

          > Poza tym od małzenstwa i wychowania dzieci sa psychologowie,
          > pedagodzy, doradcy rodzinni
          Więcej niż 80% moich koleżanek, które deklarują się jako katoliczki w przypadku
          problemów małżeńskich poszłoby prosto do księdza, w ostateczności do parafialnej
          poradni. I co ma zrobić taki ksiądz, do którego przychodzi zapłakana kobiecina?
          Odesłać do poradni małżeńskiej (a pfuj!) do miasta oddalonego o 30 km?

          Powiadasz, że praktyka w życiu rodzinnym nic nie daje? Liczne przykłady porażek
          w partnerstwie i wychowaniu dzieci przysłaniają nie mniej silną grupę zdrowych
          rodzin, które funkcjonują bez super-niań, poradni czy Kościoła. Sęk w tym, że
          tacy ludzie podchodzą do instytucji "rodzina" w sposób świadomy i czynią
          starania by wypełniać świecką czy kościelną przysięgę małżeńską. Ta umiejętność
          nie spływa na nich z oświeceniem, nie jest rezultatem szkolenia. Wynika z
          osobistych doznań, partnerstwa, podejmowania prób oraz konsekwencji. Jednym
          słowem jest to wiedza praktyczna. Tej wiedzy, najcenniejszej, osoby pozostające
          w celibacie nie mają a wymaga się jej od nich.


          > A czemu tyle ludzi puka do klasztorów kontemplacyjnych
          Nie neguję ludzkich potrzeb takiego rodzaju. Nie ma to też nic wspólnego z wątkiem.

          > Madrosc nie bierze się z posiadania zony, zwłaszcza,ze takie
          > doswiadczenie własnie spłyca obiektywne myslenie.
          Mądrość bierze się z używania mózgu. A żony/męża się nie posiada, tylko "żyje
          się z...". Może to jest ta różnica?

          pozdrawiam
        • ignispl Re: Mit 25.02.08, 14:10
          Może dlatego jest tyle rozwodów i agresywnych dzieci ponieważ małżeństwa zamiast do psychologów chodzą do księży?
          BTW patriarchalny model rodziny szerzony przez KK też nie sprzyja rozwiązywaniu problemów z interakcją pomiędzy partnerami, którzy w pracy są prawie równouprawnieni a w domu mają nagle przystosować sie do nieaktualnego podziału obowiązków typu mężczyzna odpoczywa a kobieta sprząta, gotuje i dzieci pilnuje.
    • tetradrachma "świat" stale przyspiesza w gospodarce, kulturze, 22.02.08, 09:55
      polityce, nauce i....obyczajowości. Zaczynamy nienadazać. Tak było
      2000 lat temu w Rzymie, a 4.000 w Egipcie.
      • 1zorro A dlaczego ma im byc lepiej niz nam? 22.02.08, 10:01
        niech posluchaja codziennego marudzenia.....
        • kolter_hugh Re: A dlaczego ma im byc lepiej niz nam? 22.02.08, 10:20
          1zorro napisał:

          > niech posluchaja codziennego marudzenia.....

          Myślisz ze ,,gosposia" niema dużego pyska ::)))
    • minkat I dobrze. Jak chca pouczac innych jak zyc, to 22.02.08, 10:01
      niech najpierw wyjda spod klosza i popatrza jakie to wszystko latwe...
    • l.george.l Ja im się nie dziwię 22.02.08, 10:09
      Czy jest coś przyjemniejszego od bzykania? Szczególnie od bzykania brazylijskiej
      czekoladki?
    • maniakon no tak tylko ze celibatu nie wymyslono w celu 22.02.08, 10:11
      odsuniecia ziemskich spraw od ksiezy zeby mogli skupic sie na
      wiernych, wymyslono go po to zeby nie bylo potencjalnych
      spadkobiercow majatku koscielnego, ta najwieksza i najstarsza
      korporacja na swiecie nie zostala powolana w innym celu jak dla
      generowania zyskow a jej pracownicy nie maja ich przejadac z
      rodzinami tylko z innych rodzin wysysac 'nadwyzki' prawda ojcze
      dyrektorz ;D
    • jadwisia9 to niech się zenią i sami zadbaja o własne rodziny 22.02.08, 10:11
      Nikt na siłę nie przymusza zostac księdzem .To jest wolny wybór, Skoro chcą się żenić proszę bardzo ale wtedy niech sami zadbają o swoją rodzinę, Extra byc księdzem, nie pracowac a zyc na koszt parafian. Co to za ksiądz jak będzie swoje sprawy rodzinne i problemy swojego życia przenosił na kościół. Komu taki ksiądz potrzebny,
      Oj rozpasała się dusza naszych księży. Nie nosic sutann na ulicy, miec rodzinę, zonę, chodzić na siłownię, zbierac pieniązki na kolędzie,,, wszystko musi byc naj,,, Moze nie wszyscy tacy są ale Ci odmiency wystawiają opinie innym.
      Ja do takiego koscioła nie będę chodzić, A co będzie jak żona się nie uda? dzieci pójda na manowce,? Będzie nowa rodzina?
      • cloclo80 Re: to niech się zenią i sami zadbaja o własne ro 22.02.08, 10:14
        Zgadza się. Co to za Kościół w którym jeden będzie terroryzować parafie z
        ambony, druga przy kawie, a dzieciaki w szkole. Co to ma być? Naród wybrany,
        Gwardia, nowa forma SS - nietykalnych, bezczelnych terrorystów mentalnych i
        finansowych?
      • titta Re: to niech się zenią i sami zadbaja o własne ro 22.02.08, 16:34
        Oczywiscie. Parafia powinna zatrudniac normalnie ksiedza tak jak
        jest to w przypadku pastorow. Z jednej strony nikt by nie mial prawa
        wytykac, ze pasorzyt (bo przeciez oni pracuja: odprawiaja msze,
        spowiadaja, prowadza administracje itp.), z drugiej chyba bardziej
        by interesowali sie soba nawzajem.
    • dziedzicznacytadelafinansjery Marksistowskie dyrdymały... 22.02.08, 10:13
      ...nad którymi, oczywiście, Gazeta Wyborcza z troską sie pochyla.
      • ready4freddy Re: Marksistowskie dyrdymały... 22.02.08, 12:42
        moglbys wyjasnic, co celibat ksiezy ma wspolnego z marksizmem? bo cos mi sie
        wydaje, ze to nad toba ktos powinien sie z troska pochylic, najlepiej dobrze
        wyksztalcony na przyzwoitej akademii medycznej, specjalizacja.. no nie wiem,
        taki, co sie zna na roznych obsesjach i halucynacjach :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka