Dodaj do ulubionych

Co zostało z Marca

16.03.08, 14:46
Hmmmm...
>Po Marcu '68 odżyła koncepcja plemienna. Władza zmusiła
>ludzi do wyboru: czy są Polakami, czy Żydami,
>a za wielu tego wyboru sama dokonywała.

Odzyla? Czy zostala swiadomie przywrocona? Opowiada sie nam dzisiaj
powszechnie jak to wladza komunistyczna nie liczyla sie z opinia
ludnosci, ba w ogole nie byla zainteresowana co mysli "lud"...
Tymczasem owczesna wladza, zwlaszcza po pazdziernikowym przelomie,
goraco pragnela poparcia ludnosci nie mogac sie o nie starac na
drodze demokratycznych wyborow.. Problem jak tu sie przypodobac byl
powszechny, tym bardziej ze rzadzacy aparat byl podzielony... Nic
wiec dziwnego, ze szukano "argumentow", ktore znalazlyby szeroki
odzew i poparcie. Co zas do roli inteligencji, to mozna jedynie
powiedziec, ze tak jak wczesniej i tak jak pozniej, zyla ona wowczas
jedynie mitem swojej "jedynej" roli.. W ramach walki o wladze tak
zwana "grupa Moczara" szermujaca neo-narodowymi haslami wprawdzie
nie wysadzila z siodla Gomulki, ale zmusila go do powaznych
ustepstw. Hasla narodowe, polaczone ze staranna pielegnacja
narodowej "martyrologii" okazaly sie bardzo nosne (pamietajmy, ze do
1956 roku mozna bylo jedynie potepiac powstanie warszawskie i AK)..
Niestety, "inteligencja" w duzej mierze zlapala sie na ten
haczyk..i "grala pod" partyjny scenariusz.. Proba puczu grupy
Moczara mialaby miejsce nawet gdyby studenci nie wyszli na ulice. Na
swoj absurdalny sposob, protestujac przeciwko zdjeciu z afisza
mickiewiczowskich Dziadow, studenci przylaczali sie do "narodowej"
linii moczarowcow. Chcieli wolnosci, ale poprzez
linie "narodowa...", nie poprzez zmiane litery prawa..
Po powrocie do demokracji, inteligencja jeszcze raz pokazala, ze nie
potrafi sobie poradzic z niekoniecznie
racjonalnymi "nastrojami" "uwlaszczonego" ludu.. rownie dobrze co
rozmaici cyniczni "spece" od opinii publicznej. Nic wiec dziwnego,
ze mimo uplywu 20 lat wolnosci i ponad 60 lat od zakonczenia II
Wojny Swiatowej przezywamy niespotykany wprost powrot do
celebrowania martyrologii narodowej (ktorej, z wyjatkami liczonymi
na palcach jednej reki, nikt z zyjacych nie pamieta) polaczonej z
szerzeniem najbzdurniejszych narodowych mitow.. Narodzonej pod tkz.
zaborami inteligencji, zycie bez narodowego mitu wydaje sie
niemozliwe... a rozpatrywanie tego mitu w nieskonczonosc, zamiast
zajecia sie problemami codziennosci, jedynym co sie na prawde liczy
(kto sie nie zgadza powinien sie przyjrzec rozumowaniu
innych "ciemiezonych" ludow, np. Baskow by zrozumiec cala
absurdalnosc narodowej ksenofobii)..
Dzisiejszym problemem niedostrzeganym przez nasza inteligencje jest
wybor miedzy panstwem prawa i panstwem narodowym. Ilustracji
dostarcza komentarz GW jakim zaopatrzony jest artykulu
prof.Osiatynskiego p.t. "Otwarta Rzeczpospolita" i emigranci z 1968
r." z, ktorego wynika ze "Minister uznał akty zrzeczenia się
obywatelstwa za nieważne, ponieważ dokonane zostały pod
przymusem....". Ani slowa, ze przeciez byl w tej sprawie wyrok NSA.
Kogo bowiem interesuje wyrok Sadu Najwyzszego, tym bardziej, ze nie
interesuje on samego sadu na tyle by wymusic wykonanie wlasnego
wyroku?
Sprawa sprowadza sie wiec do widzimisie ministra, czyli wladzy
wykonawczej.. W dwadziescia lat po upadku komuny problemu
neutralnosci prawnej panstwa polska inteligencja zdaje sie "en
masse" nie dostrzegac. Nie dziwi wiec ogolny ton dyskusji w sprawie
ksiazki Grossa "Strach". Jak dlugo bowiem w najszlachetniejszych
zamiarach inteligencja polska bedzie ulegac mitowi narodowemu
uzurpujac sobie wylaczne prawo do jego interpretacji, tak dlugo
mozna byc pewnym ze zostanie zawsze w narodowych
argumentach "przelicytowana" przez lud i jego prawdziwych
przywodcow... i to z nawiazka..
Obserwuj wątek
    • grba Re: Co zostało z Marca 22.03.08, 18:48
      Komuniści musieli mieć wroga, który podkładał im nogę w budowie
      świetlanej przyszłości; byli nimi: akowcy, sanacja, kułacy,
      kosmopolici, jazzowcy, bikiniarze, drobnomieszczaństwo, reakcja,
      sjoniści (!), rewizjoniści, warchoły, chuligani, element
      antysocjalistyczny... Mieliśmy mieć jedną ojczyznę... Słonimski
      zapytał "dlaczego Egipt?" "Egiptem" był oczywiście Związek
      Sowiecki... Komunistyczni nacjonaliści polscy!!!? Mieli nimi być
      niby ci, co zdjęli "Dziady" Mickiewicza i opowiadający bajki na
      temat Katynia?
    • almagus Re: Co zostało z Marca?Obskurskie, Kac Czyńskie! 22.03.08, 22:30
      Powstała Solidarność. Potem jaruzelskokościelna i wyrzuciła
      działaczy.


      Leje się słowo, leje, a głupi ma nadzieje.

      Będzie orędzie, tematem jajca.
      Bohater Redyk, a Tusku zdrajca.
      Będzie orędzie, tematem jajeczka.
      Wszystko co złe PO wycieczka.
      Będzie orędzie, tematem jaja.
      On Napoleon, a Tuski zgraja.
      Będzie orędzie, tematem pisanki.
      Piłsudski reszcie robi połajanki.
      Będzie orędzie, TeVałPiS zbuki.
      Rząd nierząd, same nieuki.


      Leje się woda bo przegrzanie za progiem.
      Spala się ropa, człowiek wygrywa z Bogiem.
      Lejcie bajora, nie wydmy dla kaczuszki.
      Kaczkom jaja, wyksztalciuchom wydmuszki.
      Lejcie się, dzielcie się jajeczkiem, twarogiem,
      słuchajcie radyja, kler wygrywa z Bogiem.
      Lejcie gnojowicę taką miłą knurkom
      oraz piwo "sieg hail" dobre obszczymurkom.
      Lejcie się, szczególnie sąsiadów za rogiem,
      Ruskich i Żydzinów postawcie przed Bogiem!
      Lejcie "satanistów", czyli satyryków,
      pluciem nabierzcie wielkopańskich nawyków.
      Lejcie obiecanki cacanki z rarogiem,
      tego co nie wierzy postawcie przed Bogiem!
      Lejcie słone łzy, żeście dziady w Europie,
      słuchajcie "spieprzaj dziadu", bo ci dokopie!


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka