Dodaj do ulubionych

Fed na ratunek Ameryce

18.03.08, 21:01
Czyli obniżają stopy co 48 godzin. Tragikomedia. To ile będą
wynosiły za tydzień? A za miesiąc?
Obserwuj wątek
    • realgniot Re: Fed na ratunek Ameryce 18.03.08, 21:19
      arturx2 napisała:

      > Czyli obniżają stopy co 48 godzin. Tragikomedia. To ile będą
      > wynosiły za tydzień? A za miesiąc?

      Raczej zadaj pytanie kiedy dolar będzie kosztował 1 zł i czy zacznie być papierem toaletowym?
      • sebar_rysiu A wyniki banków Lehman Brothers i Goldman Sachs 18.03.08, 21:36
        A wyniki banków Lehman Brothers i Goldman Sachs po prostu
        sfałszowano ratując sektor finansowy przed niekontrolowaną
        apokalipsą.

        .. i tyle :)

        Sebar
        sebar_rysiu@yahoo.co.uk
    • smerfetka626 Ja myslę że Fed jednak uratuje dolara 18.03.08, 21:51
      Ale jak się tak stanie to odrodzony dolar będzie już tylko cieniem
      tego dolara co był.
      Mówi się też że potentaci finansowi z za USA zaczną wykupywać
      przedsiębiorstwa w USA i wchodzić w spółki czy coś takiego
      bo za dolara będzie taniej sobie w USA kupić firme?

      Ale jak np. dużo firm z Japoni jest w USA firm rolniczych podobno
      Japończycy mają całe farmy rolnicze w USA i produkują tam żywność
      dla Ameryki ale po co im kupować jakieś następne firmy?
      Nikt nie będzie kupował firm martwych tylko rozwijał te żywe i
      zajmował szerszy rynek.

      Ekonomistów też zadziwia fakt że dolar kanadyjski jest równy ceną
      z dolarem a nawet droższy to tak jak gdyby w przyrodzie rosły drzewa
      do góry korzeniami to jest robota Busha to on rujnuje Ameryke
      oczywiście.
      Dlaczego Niemcy nie mieli z dziesięć lat temu swojego Busha
      :(

      Na przykładzie FED też widać że działania w Polsce w latach
      dziewiedziesiątych były za bardzo ostre Balcerowicz za sztywno
      trzymał gospodarke w Polsce i mało ją nie zadusił na przykładzie
      obecnych działań FED wiadć że można troche poluzować i wyjść z
      krachu i chyba Ameryka powoli wychodzi już nadchodza dane że wyniki
      finansowe banków w USA w cale nie są aż takie złe jak się obawiano.

    • smerfetka626 Ja myslę że Fed jednak uratuje dolara.... 18.03.08, 21:55
      Ale jak się tak stanie to odrodzony dolar będzie już tylko cieniem
      tego dolara co był.
      Mówi się też że potentaci finansowi z za USA zaczną wykupywać
      przedsiębiorstwa w USA i wchodzić w spółki czy coś takiego
      bo za dolara będzie taniej sobie w USA kupić firme?

      Ale jak np. dużo firm z Japoni jest w USA firm rolniczych podobno
      Japończycy mają całe farmy rolnicze w USA i produkują tam żywność
      dla Ameryki ale po co im kupować jakieś następne firmy?
      Nikt nie będzie kupował firm martwych tylko rozwijał te żywe i
      zajmował szerszy rynek.

      Ekonomistów też zadziwia fakt że dolar kanadyjski jest równy ceną
      z dolarem a nawet droższy to tak jak gdyby w przyrodzie rosły drzewa
      do góry korzeniami to jest robota Busha to on rujnuje Ameryke
      oczywiście.
      Dlaczego Niemcy nie mieli z dziesięć lat temu swojego Busha
      :(

      Na przykładzie FED też widać że działania w Polsce w latach
      dziewiedziesiątych były za bardzo ostre Balcerowicz za sztywno
      trzymał gospodarke w Polsce i mało ją nie zadusił na przykładzie
      obecnych działań FED wiadć że można troche poluzować i wyjść z
      krachu i chyba Ameryka powoli wychodzi już nadchodza dane że wyniki
      finansowe banków w USA w cale nie są aż takie złe jak się obawiano.
      Właściwie .....
      Dolar to praktycznie juz tylko inwestycja dla psychopatów
      podobno psychopata potrafi wyjść w czasie burzy na szczyt w zgórz i
      ekscytować się faktem że pioruny biją w koło niego....
      • piotr228 Balcerowicz uratował złotówkę i gospodarkę!!! 18.03.08, 22:12
        Te hymny pochwalne dla socjalistycznej polityki monetarnej Fed są
        znamienne. Dolar leci na pysk inflacja rośnie, a oni martwią się
        recesją. Będą mieli i inflację i recesję. Powstaje wtedy spirala
        sprzężenia zwrotnego i następuje krach. Jak ktoś nie wierzy, to
        niech odda pieczę nad NBP Lepperowi. Wtedy zobaczy jak można zadusić
        gospodarkę "ożywiając" ją.

        Wyniki finansowe banków się poprawiają bo Barnanke zsyła im mannę z
        nieba. Ale nie o to w tym chodzi. Bezrobocie i inflacja wciąż rosną,
        więc nie tędy droga. Banki mannę biorą, ale się nią nie podzielą bo
        boją się krachu. Im więcej Barnanke sypnie, tym bardziej banki będą
        pewne że krach jest bliski. Im słabszy będzie dolar i droższa ropa,
        tym krach będzie bardziej nieuchronny.

        O Balcerowiczu wiemy wszystko. To najwybitniejszy mąż stanu, polityk
        i ekonomista naszych czasów. To co do tej pory osiągnęliśmy to
        (tylko) dzięki niemu. Trzeba być pełnym złej woli w najgorszym
        wydaniu, albo być kompletnym ignorantem aby kwestionować zasługi
        Balcerowicza w transformacji i przy przechodzeniu przez recesję i
        kryzysy końca XXw i początku XXIw.
    • gyubalwahazar Fed załatwi Amerykę na cacy!!! 18.03.08, 21:56
      Krytykowanie posunięć Amerykanów jest w Polsce w złym guście. Nawet
      jak Amerykanie błądzą ewidentnie, nasi dziennikarze pokornie
      powtarzają jak za panią matką wyuczone formułki. To co ten Fed
      wyprawia zakrawa na żart i groteskę. To jest gaszenie pożaru
      benzyną. Fed robi teraz to co radził Lepper NBP. GW potrafiła
      krytykować Leppera, niech teraz przedstawi rzeczową analizę tego co
      wyprawia ten oszołom w Fed. Postaram się naprowadzić pana Tomasza
      (autora komentowanego artykułu) na właściwy trop:

      FAQ1: Jaka jest rola banku centralnego?
      Odp: Dbać o niski poziom inflacji.

      FAQ2: Jak zachowuje się obecnie inflacja w USA?
      Odp: Rośnie

      FAQ3: Co trzeba zrobić aby inflacja przestała rosnąć?
      Odp: Podnieść stopy procentowe.

      • rooboy Re: Fed załatwi Amerykę na cacy!!! 18.03.08, 22:28
        gyubalwahazar, jest drobna roznica miedzy "economic credentials"
        pana leppera i pana bernanke i przy twojej wrodzonej inteligencji
        jestem pewien, ze ja zauwazasz... po drugie, odpowiedzi na twoje
        wlasne pytania nie sa perfekcyjne, np.

        1. fed ma dbac o wlasciwy poziom inflacji a nie niski poziom
        inflacji, fed ma tzw. "target band" jesli chodzi o inflacje, np. 2-
        3% i ruchy stop maja na celu utrzymac inflacje w tym bandzie, a nie
        zmniejszac iinflacje do zera

        2. z tego co pamietam zarowno producer price index (ppi) jak i
        consumer price index (cpi) wykazaly ledynie lekka tendencje
        wzrostowa, co przy wysokiej cenie ropy zaskoczyly takze analitykow,
        ktorzy oczekiwali wiekszego wzrostu...

        3. z tym punktem sie zgadzam, ale fed najwyrazniej mysli, ze kryzys
        systemu bankowego jest na tyle powazny, ze istnieje potrzeba
        obnizenia stop, aby uniknac recesji i z tym tez sie zgadzam...nie
        zapominajmy, ze subprime mortgage crisis powstal na skutek
        nieodpowiedzialnych praktyk dawania pozyczek przez banki i inne
        instytycje finansowe i fed nie jest tutaj niczemu winien...
        • gyubalwahazar Fed załatwi Amerykę na amen!!! 18.03.08, 23:13
          Drogi rooboy,

          Angielskimi słówkami na zamydlisz mi oczu. Jeśli politycy nałożyli
          na Fed inne wymagania niż dbanie o niski poziom inflacji, to zrobili
          źle. Też ciśnie się na usta porównanie do Leppera. (Zresztą uważam,
          że PiS jest gorszą zarazą niż Lepper).
          1. Celem jest utrzymanie niskiej inflacji. Środkiem do tego celu
          jest utrzymywanie stóp na takim poziomie aby inflacja mieściła się w
          pewnym przedziale tzw. przedziale celu inflacyjnego. Podsumowując:
          przedział celu inflacyjnego jest środkiem do efektywnego
          utrzymywania niskiej inflacji.
          2. Niewiele są warte przewidywania analityków, jak wszystko się
          wali. Sprzężenie zwrotne spirali inflacyjno-recesyjnej z kolejnymi
          porcjami manny z nieba od Barnanke jest oczywiste.
          3. Banki niech sobie radzą same. Nie mogą one żyć z podatnika na
          dwóch płaszczyznach. Fed winien nieodpowiedzialności banków. Taka
          sytuacja nazywa się (po polsku) przegrzaniem gospodarki.
          • rooboy Re: Fed załatwi Amerykę na amen!!! 18.03.08, 23:29
            gyubalwahazar, nikt ci nie chce mydlic oczu...widze, ze nie ma
            potrzeby dalszej dyskusji, bo uparcie tkwisz w swoich przekonaniach,
            ze w usa wszystko sie wali...moje przeczucie jest, ze choc maja w
            tej chwili klopoty z zaufaniem do rynku kredytowo/bankowego, ale za
            6-12 miesiecy, wszystko to bedzie tylko jak jakis zly sen...

            powiesz, ze bredze? dam ci dwa przyklady, ze nie jestem jedyny,
            ktory tak mysli...

            1. dow jones poszedl dzisiaj w gore o 3.5%, tzn rynki mysla, ze
            dzialania fed odniosa spodziewany skutek...jesli myslenie byloby, ze
            to za malo za pozno, dow jones poszedlby w dol...
            2. zloto poszlo dzisiaj w dol o ponad 2%, normalnie jesli stopa jest
            obnizana, dolar idzie w dol a zloto w gore... (bo dolar
            tanszy)...ponadto zloto jest kupowane gdy jest grozba
            inflacji/recesji jako pewna lokata...jesli wiec zloto jest
            sprzedawane, wiec ludzie uwazaja, ze recesji nie bedzie...
            • gyubalwahazar Ameryka jest potężna, ale kryzys trwa już 3 lata! 19.03.08, 00:01
              Gdyby bank centralny małego kraju wyczyniał takie brewerie, to
              byłoby załamanie na przestrzeni tygodni. Ameryka jest potężna i
              jakoś to znosi. Zobaczymy co będzie dalej. Zobaczymy zmiany indeksów
              za miesiąc i wtedy ocenimy czy coś te interwencje dały. Moim zdaniem
              nie dadzą dużo. Nawet jeśli teraz inwestorzy wierzą że dadzą radę
              zarobić sporo dzięki mannie z nieba od Barnanke, to zastopwanie
              życia Ameryki na kredyt musi nastąpić. Im szybciej tym lepiej.
              Interwencje Fedu odsuwają ten proces niepotrzebnie. Z perspektywy 3
              lat (odkąd kryzys nieruchomości się zaczął) poprawy nie widać. Są
              zaś nowe i wciąż nowe interwencje.

              Przykład liczbowy na poparcie moich poglądów: w roku 2008 o 6.67%
              obniżyła się wartość przeciętnego amerykańskiego domu (podała CNN
              dziś).




              rooboy napisał:

              > gyubalwahazar, nikt ci nie chce mydlic oczu...widze, ze nie ma
              > potrzeby dalszej dyskusji, bo uparcie tkwisz w swoich
              przekonaniach,
              > ze w usa wszystko sie wali...moje przeczucie jest, ze choc maja w
              > tej chwili klopoty z zaufaniem do rynku kredytowo/bankowego, ale
              za
              > 6-12 miesiecy, wszystko to bedzie tylko jak jakis zly sen...
              >
              > powiesz, ze bredze? dam ci dwa przyklady, ze nie jestem jedyny,
              > ktory tak mysli...
              >
              > 1. dow jones poszedl dzisiaj w gore o 3.5%, tzn rynki mysla, ze
              > dzialania fed odniosa spodziewany skutek...jesli myslenie byloby,
              ze
              > to za malo za pozno, dow jones poszedlby w dol...
              > 2. zloto poszlo dzisiaj w dol o ponad 2%, normalnie jesli stopa
              jest
              > obnizana, dolar idzie w dol a zloto w gore... (bo dolar
              > tanszy)...ponadto zloto jest kupowane gdy jest grozba
              > inflacji/recesji jako pewna lokata...jesli wiec zloto jest
              > sprzedawane, wiec ludzie uwazaja, ze recesji nie bedzie...
              • rooboy Re: Ameryka jest potężna, ale kryzys trwa już 3 l 19.03.08, 00:11
                no, to wreszcie sie dogadalismy..."ameryka jest potezna i jakos to
                znosi", zgadzam sie z toba w zupelnosci, co do tego
                stwierdzenia...jak twierdzisz kryzys nieruchomosci trwa 3 lata, fed
                zaczal opuszczac rates 4-5 mies temu, normalnie potrzeba 6 mies
                zanim zmiana rates da jakies efekty..

                nie martw sie, konca swiata z tego powodu nie bedzie...

                jesli chodzi o twoj przyklad, to normalne gdy podaz przewyzsza
                popyt...przy zmniejszonej stopie procentowej, teraz ludziom bedzie
                latwiej splacac swoje odsetki i podaz sie zmniejszy...rowniez, przy
                tanszych kredytach, zwiekszy sie popyt, wiec ceny nie powinny juz
                wiecej spadac...
                • gyubalwahazar Oprocentowanie kredytów nie spadnie 19.03.08, 00:21
                  Oprocentowanie kredytów może nawet wzrosnąć. Dziś CNN podawało takie
                  obawy. Powodem wzrostu będzie obawa krachu, którą czują wszyscy. W
                  gospodarce bowiem skutek nie jest zawsze proporcjonalny do bodźca.
                  To się nazywa efektem nieliniowym. Jeśli gospodarka amerykańska jest
                  w okolicy katastrofy, wtedy nieliniowe efekty będą się nasilać.
                  Gwałtowne obniżanie stóp jest wprowadzaniem nowych niestabilności,
                  które mogą się skończyć w sposób opłakany.
            • maly32 Re: Fed załatwi Amerykę na amen!!! 19.03.08, 02:51
              Duzo politykow w USA mysli tak jak ty. Pytanie jest co bedzie z dlugami USA???
              Ani Barack ani Mcain ani Hilary nic nie mowia na ten temat tylko zeby wydawac
              wiecej. Jak mam gdzies "universal healthcare" ja wole zpalacic moje $300 na
              miesiac i tyle. A te mloty pewnie wydaja miliardy zeby jakims tam nie
              pracujacym dac ubezpieczenie na zdrowie. &*^#$*&^#$# szkoda slow

              Dzieki Busch'owi i jego ekipie USA ma duzo do odrobienia.
              • rooboy Re: Fed załatwi Amerykę na amen!!! 19.03.08, 03:15
                maly32, wasz healthcare to jeden wielki schemozzle, anyway, jesli
                zas chodzi o dlug, to istnieje od lat i jakos katastrofy przez niego
                nie, pod warunkiem, ze ekonomia funkcjonuje bez wiekszych
                problemow...zreszta tani dolar dziala dobrze na zmniejszenie importu
                i zwiekszenie exportu, co z czasem powinno redukowac dlug....
                • maly32 Re: Fed załatwi Amerykę na amen!!! 21.03.08, 01:33
                  O czym ty mowisz. Pracujesz to koszt jest $300 Max na miesiac i mozesz isc do
                  lekaza jutro jaki Ci sie podoba. Dziecko sie urodzilo to zaplacilem $20 "co
                  pay" i to bylo tyle. Rachunki ktore ubezpieczenie zaplacilo to ponad $20 tys, a
                  z mojej kieszeni tylko $20. Jezeli sie nie ma ubezpieczenia przez prace to
                  mozna polise samemu wykupic, $2000 na miesiac i kryje wszystko. $2000 to moze i
                  duzo, ale jak dla mnie to moge to zaplacic bez wiekszych problemow jak bym
                  musial.....

                  Problem z zadluzeniem jest taki ze w momencie w ktorym braknie pieniedzy zeby
                  zaplacic terazniesze wydatki i procenty od dlugu to bedzie mowa o podniesieniu
                  podatkow. Zwykle znowu mi tu beda wmawiac jak to jest srednia klasa itd. bo
                  ktos tam zarabia $20 tys. netto na miesiac. $20 tys. na miesiac to moze i duza
                  pensja w Alabamie, ale jak sie mieszka w Californi, NYC, DC czy New Jersey to
                  kokosy to nie sa zadne. Poza tym nie mowmy o tym ze jak sie ma $2 miliony w
                  banku i procent wyplaca $100 tys na rok to latwo mowic o bogactwach ale ktos na
                  te pieniadze zapracowal i je zaoszczedzil. Ludzie ktorzy nie chca sie wziasc do
                  roboty zabieraja pieniadze tym ktorzy sa wyksztalceni, ciezko pracuja i nikt nim
                  nic za darmo nie dal. Od mojej kasy -> WYNOCHA!
          • jack79 Kolejny nawiedzony uczeń Leszka 19.03.08, 07:55
            nie rozwalaj mnie facet!
            masz się za lepszego ekonomiste niz cały amerykański FED?
            nawet nie wiesz jak jesteś śmieszny
            przykro że dałeś się omamic Leszkowi
            jakbyś nie wiedział to celem FED jest dbanie o wzrost gospodarczy
            PRZEDEWSZYSTKIM a dopiero pozniej o inflację i jest to zapisane
            ustawowo
            tylko w takich bananowych krajach jak polska najważniejsza jest dla
            banku inflacja, bo nasi ekonomisci (Ty również) nie rozumieja że jak
            wpadasz w recesję to powodujesz zagrożenie inflacją jesczcze większe
            niż obnizając stopy procentowe, ponieważ wartość PKB maleja a ilośc
            pieniadza na rynku niekoniecznie
            • hecer Re: Kolejny nawiedzony uczeń Leszka 19.03.08, 09:22
              inflacja ponad 4%... stopy 2.25%? to kto w usa bedzie oszedzal? wiec
              oszczedzac ma na nich zagranica? z tym deficytem fiskalnym i przy
              niskich oszczednosciach defficyt C/A bedzie nadal rosl... juz teraz
              liczony do tradebles wynosi ponad 25%... i nadal ma rosnac, bic
              kolejne rekordy az w koncu pojawi sie kryzys niewyplacalnosci? Czy
              moze dolar bedzie sie bardziej dewaluuowac? Aaaa - to wtedy na
              pewno inwestorzy zagraniczni beda kupowali te ich bondy... No a przy
              tej inflacji to kurs bedzie musial spadac jeszcze szybciej...

              ...dlaczego Fed przestal publikowac wskaznik M3? Niedawno ktos mi
              zapodal ladna stronke, na ktorej odtworzono ten wskaznik...
              porazajace...

              ...a jak Fed liczy CPI? moze i temu warto by sie przyjrzec...?
              • hecer Re: Kolejny nawiedzony uczeń Leszka 19.03.08, 09:32
                ktos z was napisal ze Fed ma dbac o economic stability - to ladnie
                dbal. Oj ladnie.... pieknie!! I teraz co robi? Teraz oczywiscie tez
                dba o economic stability....

                maja deficyt fiskalny, przy takich stopach znow pojda w konsumpcje a
                nie oszczednosci, tzn ze inwestycje (ktore tez wzrosna przy tych
                stopach) sfinansuje im zagranica... nadywzka na kapitalowym to
                deficyt na C/A.... ktory juz teraz jest bardzo wysoki i na sciezce
                wzrostowej...
                Ale jak zagranica ma oszczedzac w dolarach, jak dolar spada i jest
                deficyt c/a? A jak dolar ma nie spadac, skoro Fed nie dba o inflacje?

                Szczerze powiem, nie wiem co teraz ma robic Fed. Czy podniesc stopy
                czy brnac dalej... Ale ci ktorzy tu mowia ze obnizanie stop to
                sposob na "stabilnosc gospodarcza", a inflacja ma dla stabilnosci
                ekonomicznej znaczenie drugorzedne, tez popelniaja blad. To co robi
                Fed moze wywolac jeszcze wiekszy kryzys. Nie wiem czy musi, ale
                moze. A ci co sa tak pewni ze to "jedyna droga" to sie mocno
                zagalopowali...


              • jack79 Re: Kolejny nawiedzony uczeń Leszka 19.03.08, 09:58
                > inflacja ponad 4%... stopy 2.25%? to kto w usa bedzie oszedzal?
                wiec
                > oszczedzac ma na nich zagranica?

                w czechcach inflacja ponad 7% a stopy to chyba gdzieś 3,5% więc
                wygląda to jeszcze gorzej niż w USA
                po prostu świat chce pokonać te kłopoty za pomoca ekspansji a nie
                zaciskania pasa
                jeśli im sie uda to będzie wielki wyczyn, jesli nie bedzie inflacja
                i recesja - która i tak by nadeszła gdyby nie próbowano robić tego
                co teraz

                w usa maja nadzieję że kreujac każda potrzebna ilośc kasy ponownie
                rozpedzą gospodarkę i zwieksza podaż na tyle by wchłoneła ona
                nadmiar pieniadza na rynku zapobiegając inflacji

                • hecer Re: Kolejny nawiedzony uczeń Leszka 19.03.08, 12:57
                  > w czechcach inflacja ponad 7% a stopy to chyba gdzieś 3,5% więc
                  > wygląda to jeszcze gorzej niż w USA

                  maja stopy 3.5% to maja inflacje 7%...
      • maly32 Re: Fed załatwi Amerykę na cacy!!! 19.03.08, 02:48
        Nic z tego dzidzius!

        Rola fed to (1) economic stability -> stabilnosc gospodarki (2) full employment
        -> Maksymalne zatrudnienie

        Juz wiele razy mowiono ze "fed" nie zajmuje sie zarzadzaniem z celem inflacji.
        Ty pomyliles ECB gdzie Triche (pewnie zle napisalem) ma jakies tam maximum
        inflacji i nic innego nie bierze pod uwage.
      • eeeee1 Re: Fed załatwi Amerykę na cacy!!! 19.03.08, 02:50
        > FAQ1: Jaka jest rola banku centralnego?
        > Odp: Dbać o niski poziom inflacji.


        Tak jest w Polsce.
        W USA bank centralny ma dodatkowe zadanie zapisane mu przez rząd -
        dbanie o gospodarke a to juz zmenia postac rzeczy, a tym samym
        pozostale FAQ.

        • maly32 Re: Fed załatwi Amerykę na cacy!!! 19.03.08, 02:57
          Dokladnie...w USA Fed obnizy stopy bo musi sie obchodzic z gospodarka i
          zatrudnieniem. W Europie ECB trzyma stopy bo boi sie o inflacje, natomiast
          gieldy maja stopy oprocentowania ponad 1% nizej niz ECB. Czyli stopy ECB to
          bajka. ECB ugotuje EU. Trzymajac stopy wysoko zwalnia gospodarke EU, ktora
          jest juz zwolniona przez kurs $ do Euro bo eksport pada. Suma rum to jest
          bardzo negatywny wplyw na gospodarke EU. Japonia jest w lepszej sytuacji, bo
          duzo ich eksportu zostalo zamienione na fabryki w USA i dzieki temu kurs $ do
          yena nie ma juz takiego negatywnego wplywu jak powiedzmy dziesiec lat temu.
          • piotr228 Wyjdzie na moje! Już wychodzi! 19.03.08, 03:26
            Gospodarka Eurolandu rozwija się stabilniej niż
            amerykańska. "Wysokie" stopy wcale nie są wysokie. Nikogo one nie
            duszą. Zawsze było odwrotnie - to Ameryka rozwijała się stabilnie,
            zaś Europa kombinowała jak łysy koń pod górkę. Ale cóż, czasy się
            zmieniają i Europejczycy mają bardziej liberalną gospodarkę niż USA.
            Bardziej liberalną znaczy zdrowszą. "Dbanie" przez Fed o gospodarkę
            amerykańską wyjdzie im bokiem. Już wychodzi. Od 3 lat narasta kryzys
            na rynku nieruchomości. Dolar leci na pysk. Deficyt rośnie. Niedługo
            trzeba będzie spłacić długi. Niedługo w USA będzie zarówno recesja
            jak i wysoka inflacja. Wtedy będzie ciężko. "Wspieranie" gospodarki
            przez bank centralny nigdy się dobrze nie kończy.
            • rooboy Re: Wyjdzie na moje! Już wychodzi! 19.03.08, 03:36
              piotr228 napisał:

              > Gospodarka Eurolandu rozwija się stabilniej niż
              > amerykańska. "Wysokie" stopy wcale nie są wysokie. Nikogo one nie
              > duszą. Zawsze było odwrotnie - to Ameryka rozwijała się stabilnie,
              > zaś Europa kombinowała jak łysy koń pod górkę. Ale cóż, czasy się
              > zmieniają i Europejczycy mają bardziej liberalną gospodarkę niż
              USA.
              > Bardziej liberalną znaczy zdrowszą. "Dbanie" przez Fed o
              gospodarkę
              > amerykańską wyjdzie im bokiem. Już wychodzi. Od 3 lat narasta
              kryzys
              > na rynku nieruchomości. Dolar leci na pysk. Deficyt rośnie.
              Niedługo
              > trzeba będzie spłacić długi. Niedługo w USA będzie zarówno recesja
              > jak i wysoka inflacja. Wtedy będzie ciężko. "Wspieranie"
              gospodarki
              > przez bank centralny nigdy się dobrze nie kończy.

              piotr228, jesli juz wychodzi a w przyszlosci jeszcze bardziej
              wyjdzie na twoje, to rozumiem, ze wyprzedales juz wszystkie swoje
              akcje i nieruchomosci i skupujesz zloto??? nawet jesli nie zyjesz w
              usa, nie zapomnij, ze jesli usa pojda pod wode to europa i reszta
              swiata tym bardziej... juz to raz pisalem, w ekonomii jak usa
              pierdnie, swiat dostaje sraczki...
              • piotr228 Życzę Ameryce jak najlepiej!!!! 19.03.08, 03:50
                Wreszcie się zgodziliśmy co do pryncypiów. Nie mogę przejść
                obojętnie do porządku dziennego nad tym co ten bałwan w Fed
                wyprawia, bo jestem świadom, że kryzys w USA jest katastrofą dla
                reszty świata, w tym Polski. Ameryce potrzebne są głębokie zmiany.
                Tytuł tego artykułu podpowiada, że Ameryka potrzebuje ratunku. To
                jest oczywiste. Wiem że ratunkiem nie będą kombinacje z
                oprocentowaniem. Te kombinacje dopychają USA do ściany. (CNN
                sugerowało rano, że obniżka może wynieść 1%). Jedynym wyjściem jest
                restrukturyzacja gospodarki. Życie ponad stan musi się skończyć.
                Dług musi zostać zredukowany. Nie wiem czy Obama jest skłonny je
                przeprowadzić, choć tyle o zmianach mówi. Bardziej ufam McCainowi.
                Hilaria wg mnie nie zmieni niczego. Będzie rządzić identycznie jak
                Bush.



                rooboy napisał:




                > piotr228, jesli juz wychodzi a w przyszlosci jeszcze bardziej
                > wyjdzie na twoje, to rozumiem, ze wyprzedales juz wszystkie swoje
                > akcje i nieruchomosci i skupujesz zloto??? nawet jesli nie zyjesz
                w
                > usa, nie zapomnij, ze jesli usa pojda pod wode to europa i reszta
                > swiata tym bardziej... juz to raz pisalem, w ekonomii jak usa
                > pierdnie, swiat dostaje sraczki...
                • rooboy Re: Życzę Ameryce jak najlepiej!!!! 19.03.08, 03:58
                  piotr228, zadnej restrukturyzacji nie bedzie, niezaleznie czy
                  prezydentem bedzie obama czy mccain czy homer simpson...przeciez
                  wiesz, ze jedna rzecz na ktora politycy nie maja wplywu to
                  ekonomia...od modyfikowania gospodarki jest fed i to robi..., a
                  rynki lubia to co robi... znasz takie anglosaskie powiedzonko
                  inwestycyjne "don't argue with the markets"??? takze nie przejmuj
                  sie tytulami artykulow w gw, oni napisza kazda bzdure, aby zwiekszyc
                  poczytnosc...
                  • henryad Re: Życzę Ameryce jak najlepiej!!!! 19.03.08, 07:58
                    Nie jest to prawda co piszecie.
                    Fed to nie market ale komunistyczna struktura złożona
                    przez samych żydów, działająca jako pasożyt na rynku
                    amerykańskim. Jeśli to zrozumiecie to nieco oczy wam
                    się przejaśnią.


                    rooboy napisał:

                    > piotr228, zadnej restrukturyzacji nie bedzie,
                    niezaleznie czy
                    > prezydentem bedzie obama czy mccain czy homer
                    simpson...przeciez
                    > wiesz, ze jedna rzecz na ktora politycy nie maja
                    wplywu to
                    > ekonomia...od modyfikowania gospodarki jest fed i to
                    robi..., a
                    > rynki lubia to co robi... znasz takie anglosaskie
                    powiedzonko
                    > inwestycyjne "don't argue with the markets"??? takze
                    nie przejmuj
                    > sie tytulami artykulow w gw, oni napisza kazda
                    bzdure, aby zwiekszyc
                    > poczytnosc...
            • wioocha Tak, te długi są już nie od dziś kosmiczne 20.03.08, 01:01
              To nawet mało powiedziane. Czy to jest jeszcze chociaż kilkanaście bilionów USD?
              Wątpię, zważywszy tempo przyrostu zadłużenia (ciągłe przyspieszenie) oraz spadek
              wartości USD. Zatrzymałem się na etapie przed ok. 2 lat i wystarczy mi. Dla mnie
              ten dług jest niewyobrażalny. Można się jeszcze ew. zastanowić, jak wielka częśc
              długu jest zwyczajnie ukryta. Interesujące jest za to przyjrzeć się, kto
              korzysta i jak wiele, gdy stado łosi traci z roku na rok i z dekady na dekadę.
              Traci wartość zarobków, topi kasę na giełdzie, buli podatki konsumowane
              następnie przez koncerny zbrojeniowe i rozdawane przez rząd innym korporacjom
              itd. Najważniejsze, że niewolnikom wydaje się, że są wolni bo mają głos w
              wyborach lub pewne swobody. A naprawdę to wybrac sobie mogą lokówki w
              hipermarkecie czy kolejny g*wniany samochód jednorazowy (oczywiście na kredyt).
              Nic się nie zmieniło. Tylko tyle, że totalitaryzm przestał być krwawy itp.
              Kontrola dziś jest perfekcyjna coraz bardziej. I o to właśnie chodzi. Trzymać
              mordy, harować i kupować co każą. To wszystko. No i oczywiście włączać na czas
              telewizor, no bo jakże bez tego?
            • maly32 Re: Wyjdzie na moje! Już wychodzi! 21.03.08, 01:25
              Zdrowsza? INflacja w Europie jest wyzsza niz w USA, bezrobocie jest wyzsze itd.
              Fakt jest faktem ze dlugi USA to jest skandal.
      • douglasmclloyd Złotówka musi być po 4 dolary 19.03.08, 03:53
        Albo nawet po 10 dolarów. Sprzedam wtedy łąkę i spłacę pożyczkę na dom w USA.
    • rooboy Re: Fed na ratunek Ameryce 18.03.08, 22:13
      arturx2, wyluzuj, w niedziele fed obnizyl tzw. discount rate,
      natomiast dzisiaj fed rate, to sa dwie rozne rates...
      • spike20 Odsetki obnizone ale koszt pozyczki rosnie...? 18.03.08, 23:08
        Tylko co niedawno FED obnizyl oprocentowanie a dlugoterminowe pozyczki na domy
        poszly w gore...
        GW-oniana pisala jak FED juz przeciez uratowal gielde, dolara i gospodarke dajac
        bankom 200 miliardow to bylo tydzien temu (?!)
        Wiec wyglada na to, ze FED robi co moze ale malo moze.
        Moze poprawic humor na gieldzie na dzien dwa ale fundamentalnie gospodarka
        amerykanska leci na olbrzymim deficycie a wzrost gospodarczy zapewniany jest w
        80% konsumpcja ale na kredyt...
        Inaczej mowiac ludzie w Ameryce zyja ponad stan i dlatego potrzebna jest korekcja.
        Ameryka nie produkuje na tyle atrakcyjnych towarow by zagranica je kupowano,
        Amerykanie owszem maja wiele zabawek ale za pozyczone pieniadze, imperium
        kosztuje itd.
        W duzej mierze to wirtualne bogactwo jest zbudowane na dolarze jako walucie
        swiatowej i tutaj jak inflacja pojdzie do gory a pojdzie to dolar oslabi swoja
        pozycje jeszcze bardziej.
        W uproszczeniu USA sra wyzej nisz dupe ma i w naturalny sposob bedzie tracilo na
        znaczeniu.
        Swoja droga to ciekawe, ze bank inwestycyjny moze miec rating A jednego dnia by
        drugiego zbankrutowac... to swiadczy o tym jak bardzo jest to zbudowane przy
        pomocy luster, dymu i spinaczy biurowych.
        A kolesie,ktorzy brali pensje w milionach dolarow dostali teraz pomoc od
        panstwa... to ci sami kolesie po studiach w Harvardzie nawolujacy do nie
        wtracania sie panstwa w gospodarke...
        Cholera coraz bardziej czuje wstret do USA nic na to nie poradze.
        A nam sa potrzebne ich bazy, ktore prawdopodobnie beda zarzadzac wraz z Rosjanami...
        • gyubalwahazar walka z recesją = walka z wiatrakami 18.03.08, 23:42
          Nie można zatrzymać wiatru blokując ruch wiatraka. Jak się puści,
          wiatrak znów będzie się kręcił i nie sposób na to nic poradzić.
          Ostatnie paniczne ruchy Fed przypominają zatrzymywanie wiatraka
          licząc, że dzięki temu wiatr ustanie. Deficyt i złe długi muszą
          wywołać restrukturyzację amerykańskich firm. Cięcia stóp
          procentowych nic nie pomogą. Banki nie będą pożyczać bo się boją
          krachu, który wydaje się tym bardziej nieuchronny im bardziej
          paniczne ruchy robi prezes Fed. Jeśli zaś Barnanke zajmie się
          inflacją (która martwi najbardziej Amerykanów-dzisiejszy sondaż CNN)
          to banki zaczną pożyczać gdyż zobaczą na horyzoncie stabilizację.
          Proste jak budowa cepa.

          spike20 napisała:

          > Tylko co niedawno FED obnizyl oprocentowanie a dlugoterminowe
          pozyczki na domy
          > poszly w gore...
          > GW-oniana pisala jak FED juz przeciez uratowal gielde, dolara i
          gospodarke daja
          > c
          > bankom 200 miliardow to bylo tydzien temu (?!)
          > Wiec wyglada na to, ze FED robi co moze ale malo moze.
          > Moze poprawic humor na gieldzie na dzien dwa ale fundamentalnie
          gospodarka
          > amerykanska leci na olbrzymim deficycie a wzrost gospodarczy
          zapewniany jest w
          > 80% konsumpcja ale na kredyt...
          > Inaczej mowiac ludzie w Ameryce zyja ponad stan i dlatego
          potrzebna jest korekc
          > ja.
          > Ameryka nie produkuje na tyle atrakcyjnych towarow by zagranica je
          kupowano,
          > Amerykanie owszem maja wiele zabawek ale za pozyczone pieniadze,
          imperium
          > kosztuje itd.
          > W duzej mierze to wirtualne bogactwo jest zbudowane na dolarze
          jako walucie
          > swiatowej i tutaj jak inflacja pojdzie do gory a pojdzie to dolar
          oslabi swoja
          > pozycje jeszcze bardziej.
          > W uproszczeniu USA sra wyzej nisz dupe ma i w naturalny sposob
          bedzie tracilo n
          > a
          > znaczeniu.
          > Swoja droga to ciekawe, ze bank inwestycyjny moze miec rating A
          jednego dnia by
          > drugiego zbankrutowac... to swiadczy o tym jak bardzo jest to
          zbudowane przy
          > pomocy luster, dymu i spinaczy biurowych.
          > A kolesie,ktorzy brali pensje w milionach dolarow dostali teraz
          pomoc od
          > panstwa... to ci sami kolesie po studiach w Harvardzie nawolujacy
          do nie
          > wtracania sie panstwa w gospodarke...
          > Cholera coraz bardziej czuje wstret do USA nic na to nie poradze.
          > A nam sa potrzebne ich bazy, ktore prawdopodobnie beda zarzadzac
          wraz z Rosjana
          > mi...
          • raf-ber Re: walka z recesją = walka z wiatrakami 19.03.08, 00:27
            > Cięcia stóp
            > procentowych nic nie pomogą. Banki nie będą pożyczać bo się boją
            > krachu, który wydaje się tym bardziej nieuchronny im bardziej
            > paniczne ruchy robi prezes Fed. Jeśli zaś Barnanke zajmie się
            > inflacją (która martwi najbardziej Amerykanów-dzisiejszy sondaż CNN)
            > to banki zaczną pożyczać gdyż zobaczą na horyzoncie stabilizację.
            > Proste jak budowa cepa.

            Podwyżka stóp to schłodzenie gospodarki, zmniejszenie zatrudnienia, droższy
            kredyt... czyli najprostszy sposób na dobicie rynku kredytów hipotecznych. Jeśli
            to zrobią to za tydzień mamy dewaluacje dolara o dwie cyfry... choć to i tak
            jest jedyne wyjście. Co innego mogło się stać jeśli od przeszło 30 lat drukuje
            się pieniądze bez pokrycia?
            Amerykanie starają się zapobiec recesji, a inflacja to chwilowy problem - nowa
            waluta o ograniczonej wymienialności i "z bańki". Chiny i OPEC po marudzą ale
            nie mogą nie sprzedawać do USA, tym sposobem cały świat "oddłuży" USA i problem
            zniknie.

            • gyubalwahazar Nikt nie oddłuży USA. Raczej upomni się o swoje!!! 19.03.08, 00:44
              Banki nie będą zmieniać oprocentowania kredytów pod dyktando
              Barnanke. Nie ma przesłanek ku temu. Nie zawsze zmiany stóp banku
              centralnego pociągają za sobą zmiany oprocentowania kredytów. Banki
              mogłyby zacząć obniżać cenę kredytu jeśli zobaczą stabilizację na
              horyzoncie. One widzą stabilizację tylko wtedy jak bank centralny
              zajmuje się inflacją i nie panikuje. Obecnie taka sytuacja nie ma
              miejsca. Zatem wg mnie stopy powinny zostać bez zmian. Nikt bowiem
              nie oddłuży USA. Raczej upomni się o swoje
              • rooboy Re: Nikt nie oddłuży USA. Raczej upomni się o swo 19.03.08, 01:20
                gyubalwahazar, ciagle upierasz sie przy swoim...myslisz, ze banki
                beda takie glupie, zeby nie obnizyc stop po obnizce fed i zabrac
                roznice do kieszeni???? beda mialy krotkotrwaly (ok. 3mies) zysk, a
                po nim dlugotrwaly (ok. 3 lat) kryzys...nie trzeba byc einsteinem,
                zeby wiedziec, ze obniza stopy dla dobra dlugotrwalej stabilizacji...

                poza tym ciagle udawadniasz, ze "paniczne" obnizki stop to najlepszy
                dowod na nadciagajacy krach...dlaczego wiec bank of america, jp
                morgan i american international group zwyzkowaly dzisiaj na gieldzie
                o ponad 5%??? bo idzie krach???? nie, bo inwestorzy widza swiatlo na
                koncu tunelu...ty tez staraj sie je zobaczyc....

                a moze jestes cwany inwestor, ktory zabetowal na rynkach na krach
                dolara i teraz chcesz nasz wszystkich do tego przekonac, aby zebrac
                wiecej kasy???
                • piotr228 Niech Ameryka przestanie żyć ponad stan!!! 19.03.08, 03:38
                  Wzięcie różnicy do kieszeni jest możliwe jedynie wtedy gdy bank
                  będzie widział szanse na odzyskanie pieniędzy w ogóle. Tu leży pies
                  pochowany. One nie widzą tej szansy i nie pożyczają. Nie będą
                  pożyczać, gdyż obniżka stóp o 0.75% świadczy o panice. Panika zaś
                  nie jest dobra jeśli w grę wchodzą pieniądze. Banki będą czekać.
                  Dolar zaś będzie słabł. Słaby dolar przełoży się na wysoką inflację,
                  która zmniejszy siłę nabywczą firm i gospodartw domowych. Zmiejszona
                  siła nabywcza oznacza zmniejszenie zdolności kredytowej. Tak kółko
                  się zamyka. Jedyną szansą dla Ameryki jest wzięcie się do roboty i
                  zaprzestanie życia ponad stan.


                  rooboy napisał:

                  > gyubalwahazar, ciagle upierasz sie przy swoim...myslisz, ze banki
                  > beda takie glupie, zeby nie obnizyc stop po obnizce fed i zabrac
                  > roznice do kieszeni???? beda mialy krotkotrwaly (ok. 3mies) zysk,
                  a
                  > po nim dlugotrwaly (ok. 3 lat) kryzys...nie trzeba byc einsteinem,
                  > zeby wiedziec, ze obniza stopy dla dobra dlugotrwalej
                  stabilizacji...
                  >
                  > poza tym ciagle udawadniasz, ze "paniczne" obnizki stop to
                  najlepszy
                  > dowod na nadciagajacy krach...dlaczego wiec bank of america, jp
                  > morgan i american international group zwyzkowaly dzisiaj na
                  gieldzie
                  > o ponad 5%??? bo idzie krach???? nie, bo inwestorzy widza swiatlo
                  na
                  > koncu tunelu...ty tez staraj sie je zobaczyc....
                  >
                  > a moze jestes cwany inwestor, ktory zabetowal na rynkach na krach
                  > dolara i teraz chcesz nasz wszystkich do tego przekonac, aby
                  zebrac
                  > wiecej kasy???
                  • rooboy Re: Niech Ameryka przestanie żyć ponad stan!!! 19.03.08, 03:46
                    piotr228, nie pisze o przyszlych pozyczkach, ale o istniejacych...
                    ludzie dostana troche breathing space i confidence powoli bedzie
                    wracac...gdyby obnizka swiadczyla o panice dow jones powinien isc w
                    dol a zloto w gore...dzisiaj bylo akurat odwrotnie, bo rynki
                    uwazaja, ze sytuacja powoli bedzie sie poprawiac...
                    • hecer Re: Niech Ameryka przestanie żyć ponad stan!!! 19.03.08, 09:46
                      no wlasnie, troche breathing space, bo sa w stanie splacac swe
                      kredyty tylko przy stopach w wys 1%...tak Fed dbal o economic
                      stability, i tak bedzie dbac dalej.... Tylko kto bedzie oszczedzal
                      przy takich stopach? Chodzi wlasnie, aby nikt nie oszczedzal...?

                      Podobnie zrobili w 2001 roku. Wykaraskali sie - tylko po to, aby
                      dzis wyladowac w jeszcze gorszym polozeniu... Wtedy wzrost
                      wygenerowala banka na nieruchomosciach, a jej skutki widzimy
                      dzis... Fed jednak uparcie pompuje ten balon dalej - co mu
                      zostalo...?

                      Ladnie ten rozsadek Fed uzasadniasz stary....
                • wioocha Chłopie, bredzisz... 20.03.08, 01:08
                  Inwestorzy, o których mówisz, to stado baranów nakręcanych propagandą w
                  mediach. Propaganda działa w kierunku nakręcania właśnie takich matołów by
                  interes sie kręcił. A czy się długo pokręci, to już sam zobaczysz. Tyko nie
                  zapomnij popatrzeć kto zarobił, albo uratował maksimum kasy. Nie przywołuj tych
                  swoich argumentów, bo narażasz się na śmieszność.
              • raf-ber Re: Nikt nie oddłuży USA. Raczej upomni się o swo 19.03.08, 08:25
                gyubalwahazar napisał:

                > Banki nie będą zmieniać oprocentowania kredytów pod dyktando
                > Barnanke. Nie ma przesłanek ku temu. Nie zawsze zmiany stóp banku
                > centralnego pociągają za sobą zmiany oprocentowania kredytów. Banki
                > mogłyby zacząć obniżać cenę kredytu jeśli zobaczą stabilizację na
                > horyzoncie. One widzą stabilizację tylko wtedy jak bank centralny
                > zajmuje się inflacją i nie panikuje. Obecnie taka sytuacja nie ma
                > miejsca. Zatem wg mnie stopy powinny zostać bez zmian. Nikt bowiem
                > nie oddłuży USA. Raczej upomni się o swoje

                Ale ta obniżka stóp ma ograniczyć wzrost liczby zagrożonych kredytów i
                powstrzymać pogarszanie nastrojów konsumentów.

                Amerykanie dobitnie dają do zrozumienia że inflacja to nie jest wyłącznie ich
                problem. My nie mieliśmy innego wyjścia jak twarda polityka monetarna
                Balcerowicza. Oni są "super konsumentem" i od dłuższego czasu żyją za pożyczone,
                a kłopoty dłużnika to zmartwienie tego co dał kredyt. To co się dzieje na
                giełdach towarowych to próba ratowania aktywów przez instytucje finansowe całego
                świata. Od lat 80tych aktywa na giełdach wzrosły o przeszło 2000% gdy w tym
                samym czasie PKB najbogatszych krajów wzrosło mniej niż 200%, sam sobie
                odpowiedz czym jest reszta tej kasy. Jako że wszyscy kończyli te same szkoły
                więc robią to samo - by ochronić aktywa przed inflacją inwestują na giełdach
                towarowych. Surowce do produkcji, paliwa i żywność muszą nadążać za inflacją.
                Czyli forsa która była lokowana w akcje i nieruchomości ruszyła strumieniem po
                ropę i żywność. Na te czynniki zewnętrzne FED nie ma wpływu ale to jest
                zmartwienie dla dysponentów olbrzymich aktywów - co zrobić przy dewaluacji
                dolara? Dla tego Japonia robi w gacie bo nie dość że jej gospodarka związana
                jest mocno z amerykańską to olbrzymie aktywa funduszy emerytalnych są realnie
                zagrożone. To jest ogólnoświatowy problem "posiadających" co zrobić by obronić
                majątek przed dewaluacją dolara. UE jest w trochę lepszej sytuacji bo eksport do
                USA nie jest aż tak duży, ma potężny rynek wewnętrzny, dotuje żywność więc może
                sobie pozwolić na zmniejszenie akcyzy na paliwo - czyli relatywnie łatwo ochroni
                konsumenta i utrzyma wzrost. My Polacy nie powinniśmy płakać po upadku dolara,
                nasze zadłużenie zagraniczne w dolarach jest pokaźne, a do tej pory nie
                spłacaliśmy go zbyt intensywnie.
                Po to Chiny pielęgnują swój rynek wewnętrzny i ukierunkują eksport na Europę
                żeby przetrwać to co się stanie, pokaźne rezerwy walutowe w dolarach stopniowo
                od przeszło dwóch lat przewalutowują ale wiedzą że i tak tracą.

                Piszesz że nikt nie oddłuży USA, że się upomni o swoje - jak? Wojskiem :). Po co
                są te wszystkie "pustynne burze" żeby nikomu nawet przez myśl nie przeszło to
                robić. Czy Wenezuela może przestać sprzedawać ropę do USA jeśli stanowi to 75%
                jej budżetu? Nawet jeśli to po to ma Cheveza żeby w odpowiednim momencie
                Amerykanie mogli "przywrócić demokrację". Kto się sprzeciwi?... chętnych nie widzę.
                Arabowie już wiedzą że mogą myśleć o zmianie przyzwyczajeń, mają masę
                amerykańskich papierów dłużnych, które już za chwilę będą się nadawać tylko do
                wycierania tyłka.
                • wioocha No i trafiłeś w sedno! 20.03.08, 01:13
                  kropka [ . ]
    • eres39 martw sie o inflacje w Polsce ... 18.03.08, 23:12
      zeby przeciwdzialas wzrastajacej inflacji , RPP musi
      podwyzszac stopy procentowe . Oczywistym skutkiem takiego
      dzialania , bedzie krach w kredytach bankowych . Czym to
      pachnie , oczywiscie powtorka z rozrywki , czyli obecnymi
      problemami nekajacymi USA.
    • adrem63 Re: Fed na ratunek Ameryce 18.03.08, 23:14
      arturx2 napisała:

      > Czyli obniżają stopy co 48 godzin. Tragikomedia. To ile będą
      > wynosiły za tydzień? A za miesiąc?

      Jak tak dalej pójdzie to niedługo banki w USA będą dopłacać każdemu
      kto będzie chciał wziąć kredyt w dolarach :-).

      Ciekawe jak to sie tak nagle stało z tą recesją, a miało być tak
      dobrze według neoliberalnych szczekaczy.
      W dodatku „poważni ekonomiści” tacy jak p. Gadomski dziwnie
      przycichli.
      A może Prezydentowi Bushowi przydałaby się rada, że np. trzeba w tej
      sytuaji obniżyć jeszcze raz podatki, bo to ożywi gospodarkę ?

    • smerfetka626 No prawda że Balcerowicz nie zadusił gospodarki al 18.03.08, 23:52
      No prawda że Balcerowicz nie zadusił gospodarki ale
      traktował Polaków cynicznie tak jak na wojnie traktuje się mięso
      armatnie.
      Gdyby nie Jacek Kuroń nawet Polacy nie mieli by kuroniówki
      w latach dziewiędziesiatych postkomuniści byli bardzo cyniczni
      ty nic nie rozumiesz....postkomuniści by nie dali zasiłków.Przecież..
      W czechach nie było Balcerowicza a Czechy wyprzedziły nas o około
      pięć lat już teraz.
      Czechy już dawno pokonały bezrobocie my dopiero teraz
      a wiesz dlaczego dopiero teraz bo to choróbsko bezrobocie
      Balcerowicz traktował jako Lek by pogonić polaków do pracy bo Polacy
      rzekomo byli leniwi i nie chciało się im pracować stało się to
      okazja oczywiście wytworzenie nadbezrobocia dla pracodawców do
      oferowania jak najnizszych wypłat jak się pojawił jakiś uczciwy
      pracodawca który zaczął płacić uczciwe pensje to inni zaczynali na
      niego donosić i dobijać go tak jak czarne wrony białą wrone.
      Teraz niektórzy Polacy maja traume na punkcie bezrobocia boją się że
      bezrobocie wróci Czesi się nieboją bo u nich jest normalne już
      państwo a u nas dopiero normalnieje państwo.

      Co myślisz że ludzie teraz strajkują w Polsce bo są chciwi bo chcą
      więcej pieniędzy zobacz że w Polsce praktycznie dziesięć lat temu
      zarabiało się 800 zł i teraz się często zarabia 800 zł
      A dlaczego tak jest bo własnie to jest coś jak gdyby promieniowanie
      reliktowe znaczy ciąg poprzednich złych zdarzeń tego co było
      wczesniej i to odziaływuje na wszystko.

      Kazda Firma to organizm ekonomiczny a Polska to superorganizm
      ekonomiczny złozony z wielu organizmów dlaczego ten organizm nie
      rósł i ciagle cierpiał na karłowatość wzrost stał w miejscu tak jak
      wzrost u człowieka część prawdy odsłonił Prezes Kluska.
      Dlaczego po roku 1918r. rozwijała się cała Polska Gospodarczo i
      rozkwitała, teraz nie?
      A Dlaczego Polska gospodarka po roku 1989r. Cofała się największe
      firmy bankrutowały a tylko najmniejsze prywatne się rozwijały
      przecież cała Polska po roku 1989r. powinna się rozwijać
      a nie jej część.
      W końcu w roku 2004r Polacy się w kurzyli na ten cały bałagan i
      zaczeli stąd wyjezdżać taka prawda.

      Amerykańie też wierzą w jakieś Bajki typu że zupa była za słona
      no nie jest przyczyną krachu w USA bezrobocie ani jakies domki
      a głownie Irak!
      znaczy przyczyny i zaleznośći, sprawstwo są często inne a
      Balcerowicz nie naprawił niczego po prostu Polska jest na tyle silna
      ze sama powstała a podniesli ją nie politycy a mali przedsiębiorcy
      którzy zaczeli rozwijać małe firmy
      Jak ktoś kto nic nie zrobił Jak Balcerowicz może się podszywać pod
      te tysiace małych przedsiębiorców które traktował jak fetyszysta.

      Jako dowód zacytuje w przybliżeniu pana Kołodko
      pl.wikipedia.org/wiki/Grzegorz_Kołodko
      Pan kołodko mówił że zła transformacja gospodarcza w latach
      dziwiędziesiątych kosztowała nas gospodarczo około
      pięć lat czyli Polska cofneła się w gospodarce około pięć lat !
      cofneła się w rozwoju o pięć lat w latach dziewiędziesiątych.
      Nie wiem jak ciebie określić żyjesz w jakimś świecie medialnych
      bajek z informacyjnych niusów tv z epoki drawicza
      znaczy ty żyjesz w XXtym wieku a mamy już XXI no mozna ciebie
      pochwalić tylko że niecofnołeś się dalej do dziewietnastego wieku
      tak jak ludzie którzy rządzą tym państwem Ale ty powinieneś być już
      w XXI wieku.
      Nie wiadomo jak określić taką przypadłość?
      Jesteś coś jak jakiś szurnięty botanik który wie co to jakies drzewo
      zna jego liście jego cały wygląd natomiast nie wie co to jest las.
      • gyubalwahazar Droga smerfetko my nie chcemy Leppera!!! 19.03.08, 00:14
        Nie chcemy też Kołodki, którego eksperymenty zaowocowały recesją w
        latach 2000-2004. Na szczęście Balcerowicz dbał o niską inflację i
        zapobiegł katastrofie.

        Kuroń dał zasiłki (i zupkę) wszystkim bez wyjątku. Rzekłbym nawet -
        przymusowo. Bezrobocie musiało więc skoczyć do poziomu rekordu
        świata. Podobną rolę spełniają u nas renty inwalidzkie. Każdy mógł
        ją do niedawna kupić bez przeszkód, więc mieliśmy największy procent
        niepełnosprawnych w Europie.

        Nie chcemy aby polska gospodarka "rozwijała" się jak w roku 1918.
        Nigdy więcej hiperinflacji i krachu jaki był wtedy. To że
        Balcerowicz wyprowadził Polskę z katastrofy końca lat 80tych było
        cudem. Nikt nie wierzył, że się uda. Wszyscy mówili, że Czesi i
        Węgrzy mają jakieś szanse, bo to małe kraje bez ciężkiego przemysłu
        i ze znacznie lepszą pozycją startową. Polskę wszyscy spisywali na
        straty. Ale się udało. Szybko przegoniliśmy Czechów, a będzie
        jeszcze lepiej. Jeśli tylko poglądy tkich Lepperów jak smerfetka nie
        zaczną stanowić o polityce gospodarczej rządu.
    • d.o.s.i.a Re: Fed na ratunek Ameryce 18.03.08, 23:57
      Banda idiotow zyjacych ponad stan, majacych gdzies fakt, ze caly swiat bedzie
      teraz musial poniesc konsekwencje ich beztroskiego zycia.
      • kylax Odezwala sie 'madra'. 19.03.08, 00:50
        Amerykanie sa glupi? A niby czemu? Nie wiedza gdzie lezy Polska? Zwazywszy, ze
        EU nalezy rozpatrywac jako jeden organizm, przecietny Polak to takze bezmozgi
        debil, gdyz 99% Polakow nie wie co to takiego Maharashtra czy Guangdong.
        • d.o.s.i.a Re: Odezwala sie 'madra'. 19.03.08, 09:40
          A co Ty mi tu z geografia wyjezdzasz?? czy ja cos mowie o tym gdzie Polska lezy?
          Amerykanie to narod przekonany o swojej wyjatkowosci, madrosci i przewadze nad
          innymi nacjami swiata. Ich rozpasany konsumpcjonizm na kredyt (bo Amerykaninowi
          nalezy sie WSZYSTKO, dom, samochod, gadzety, restauracje, wakacje, nawet jesli
          nie za swoje pieniadze) wlasnie doprowadzil do kryzysu nie tylko na ich wlasnym
          rynku, ale odbija sie rykoszetem po rynkach calego swiata. Niedlugo czeka nas
          powazny kryzys globalny, wlasnie dlatego, ze w Ameryce kazdy kto chcial kupowal
          sobie dom. I to jest dopiero poczatek. Niedlugo okaze sie jaki naprawde jest
          problem gdy banki postanowia sciagac naleznosci z kart kredytowych Amerykanow...
          I wlasnie dlatego uwazam, ze Amerykanie sa glupi. Bo nie zdaja sobie sprawy z
          tego, ze kredytu nie da sie ciagnac w nieskonczonosc.
          ale, przeciez - FED obnizyl znow stopy procentowe. Mozna sie troche bardziej
          pozadluzac! Hurrra.
          • wioocha Niezupełnie się zgadzam. 20.03.08, 01:27
            Raczej to Wielki Brat czuwa od lat, by oni zupełnie niczego nie kumali; by
            łykali wszystko co im się wciska. Mówienie o głupocie jest chyba zbytnim
            uproszczeniem problemu.
    • zmiksowana Fed na ratunek Ameryce 19.03.08, 00:11
      no to jest szansa żeby nie podwyższali rat zaciągniętych kredytów, tak? ale i
      tak ide sobie konsolidowac kredyty do expandera bo boje się że jedna o jakieś
      200-300 zł bede musiala wiecej pałcić. a to mi sięnie uśmiecha;/
    • rccc Fed na ratunek Ameryce 19.03.08, 00:32
      Decyzja o upadku dolara zapadla 11 wrzesnia 2007.
      Co nas czeka?
      www.youtube.com/watch?v=7a9Syi12RJo
    • heraldek Ameryka wkrotce Europe i swiat wepchnie w recesje 19.03.08, 01:30
      ......Ameryka ma zwykle recesje kilkumiesieczne.....
      .....Europa kilkuletnie albo dluzsze......
      • rooboy Re: Ameryka wkrotce Europe i swiat wepchnie w rec 19.03.08, 01:34
        heraldek napisał:

        > ......Ameryka ma zwykle recesje kilkumiesieczne.....
        > .....Europa kilkuletnie albo dluzsze......

        masz stuprocentowa racje, heraldek... zgodnie z zasada, ze jak
        ameryka pierdnie, to swiat dostaje sraczki...
    • heraldek Skonczylo sie inwestowanie, zaczal gieldowy poker 19.03.08, 01:44
      ..........nikt juz tego nie opanujje....
      ....chyba, ze jakis krotki. potezny konflikt zbrojny....
      ....na otrzezwienie wszystkich.....

      Inaczej bye, bye fundusze emerytalnne i czas zaczac zbierac puszki
      po piwie......
      .....zloto, inne surowce, ropa, nieruchomosci drozeja od miesiecy...
      ...to jest sygnal krachu a nie prosperity....
      • maly32 Re: Skonczylo sie inwestowanie, zaczal gieldowy 19.03.08, 02:53
        Nie wiesz o czym mowisz. Tak jak w 1987 i 1998 i w 2001 ludzie zarobili i
        stracili. Pytanie jest tylko po ktorej stronie dana osoba byla.
    • maniakon milo sie z tematem zapoznac w obszernych opisach 19.03.08, 01:57
      czyli co? amerykanski kryzys raczkowal juz 3 lata temu? z wykresow
      ich wynikow gieldowych z NY Timesa to nie wynika? Ale oczywiscie
      kryzys jest i chyba w nieruchomosciach zostal wywolany przez
      spekulacje, nakrecono spirale strachu rosnacych cen, sprzedano
      tysiace nieruchomosci po ekstremalnie ciezkich do wytrzymania dla
      nabywcow cenach i rozlozono przez to na lopatki ich mozliwosci
      finansowe, ktos w deweloperce i jej obsludze zrobil szybki skok na
      kase, produkt wkoncu sprzedany a system bankowy nie przewidzial iz
      np. prowadzona wojna moze pogorszyc nastroje obywateli i ich
      wczesniejszy optymizm w sprawie splaty kredytow, ludzie przybici
      zaciskaniem pasa na rate przestali konsumowac inne dobra co ogolnie
      pogorszylo sytuacje gospodarki, ktorej czescia owi splacajacy
      kredyty sa. przypomina mi to pewne wydarzenia u nas. czy ktos mi
      odpowie jak wysokie jest zagrozenie, pomijajac ze kondycja calego
      swiata jest mocno zalezna od 'wielkiego brata', jakie jest
      zagrozenie ze podazymy ta sama droga a scenariusz amerykanski, ktory
      juz w pary pierwszych aktach w polsce nastapil powtorzy sie w kilku
      kolejnych juz nam z ameryki znanych? pozdrawiam
    • douglasmclloyd Euro wykończyło Amerykę nt 19.03.08, 03:30
      • spike20 Dow Jones wzrosl przez 8 lat o 5%...tylko 19.03.08, 05:28
        W Polsce WIG byl okolo 23000 a jest 46000.
        Z tym pierdzeniem w USA i swiatowa sraczka to tak kiedys rzeczywiscie bylo
        dzisiaj zaistnial tzw. de-coupling - USA znaczy gospodarczo duzo ale coraz mniej.
        Recesja w glupiejowie (USA) obnizy swiatowy wzrost o 1-1.5 procenta ale
        gospodarki swiatowej nie zalamie.
        Moze im sie jedynie odechce wojenek i pojdzie to wszystkim NA ZDROWIE!
        Boli mnie brzuch od zachwytow nad amerykanska gospodarka gdzie podobno kryzysy
        trwaja jeno miesiace.
        8 lat i gielda w USA poszla o 5% z uwglednieniem inflacji to pewnie z 50% w plecy.
        Srednie zarobki praktycznie sie nie ruszyly za to dolar poszedl w stosunku do
        Euro ze 40% w dol - mozna sobie jezdzic do USA jak niegdys do PRL-u na tanie
        panienki tylko trzeba uwazac bo rzesistka w Stanach jest go 10- razy wiecej niz
        u przecietnej panienki w Europie. Pokazuja setki Amerykancow spiacych po
        namiotamii idiotow latajacych po Uniwerkach z giwerami...
        Ci pod namiotami to nie sa bezrobotne ryje ale zasuwajacy na 3 etaty pechowcy.
        W Nowym Orleanie jak Katrina lata temu zalala tak dalej syf i smrod a ludzie
        mieszkaja w kontenerach.
        Wsadzcie sobie w buty cala te Ameryke - ja wole swoje 40 Euro na godzine z
        ubezpieczeniem zdrowotnym i zasilkiem w razie czego 75% obecnej pensji przez
        wiele miesiecy.
        Ja wole BMW albo Merca zamiast Forda pick-upa...
        Wielu lubi chodzic w pomaranczowym garniturze ze zlotymi guzikami...je wole
        normalna Europe.
        Tysiace ludzi w Polsce zarabia kilkakrotnie wiecej niz przecietny Jankes.
        Mowie tu o ludziach z glowa na karku.
        Mozna bylo i dalej mozna zrobic kase znacznie szybciej niz w glupiejowie za
        Atlantykiem...no chyba, ze sie jest prostaczkiem od szmaty.
        Ale nawet murarz (dobry i robotny) pod Warszawa zarobi porownywalnie do
        amerykanskiego
        • henryad Re: Dow Jones wzrosl przez 8 lat o 5%...tylko 19.03.08, 08:08
          Ty tylko patrzysz w swoją miskę i nic dziwnego, że
          niewiele ponad nią rozumiesz.
          W Europie dopadnie cię jeszcze gorsza sytuacja która
          niebawem nadejdzie.
          I tu żydzi organizują Nowy Związek Sowietski, UE.
          W USA zorganizowali FED w 1913 roku, który do dzisiaj
          w 100% składa się z samych żydów.
          Fed to nie market ale komunistyczna struktura
          działająca jako pasożyt na rynku amerykańskim. Jeśli
          to zrozumiesz to nieco oczy ci się przejaśnią.


          spike20 napisała:

          > W Polsce WIG byl okolo 23000 a jest 46000.
          > Z tym pierdzeniem w USA i swiatowa sraczka to tak
          kiedys rzeczywiscie bylo
          > dzisiaj zaistnial tzw. de-coupling - USA znaczy
          gospodarczo duzo ale coraz mnie
          > j.
          > Recesja w glupiejowie (USA) obnizy swiatowy wzrost o
          1-1.5 procenta ale
          > gospodarki swiatowej nie zalamie.
          > Moze im sie jedynie odechce wojenek i pojdzie to
          wszystkim NA ZDROWIE!
          > Boli mnie brzuch od zachwytow nad amerykanska
          gospodarka gdzie podobno kryzysy
          > trwaja jeno miesiace.
          > 8 lat i gielda w USA poszla o 5% z uwglednieniem
          inflacji to pewnie z 50% w ple
          > cy.
          > Srednie zarobki praktycznie sie nie ruszyly za to
          dolar poszedl w stosunku do
          > Euro ze 40% w dol - mozna sobie jezdzic do USA jak
          niegdys do PRL-u na tanie
          > panienki tylko trzeba uwazac bo rzesistka w Stanach
          jest go 10- razy wiecej niz
          > u przecietnej panienki w Europie. Pokazuja setki
          Amerykancow spiacych po
          > namiotamii idiotow latajacych po Uniwerkach z
          giwerami...
          > Ci pod namiotami to nie sa bezrobotne ryje ale
          zasuwajacy na 3 etaty pechowcy.
          > W Nowym Orleanie jak Katrina lata temu zalala tak
          dalej syf i smrod a ludzie
          > mieszkaja w kontenerach.
          > Wsadzcie sobie w buty cala te Ameryke - ja wole
          swoje 40 Euro na godzine z
          > ubezpieczeniem zdrowotnym i zasilkiem w razie czego
          75% obecnej pensji przez
          > wiele miesiecy.
          > Ja wole BMW albo Merca zamiast Forda pick-upa...
          > Wielu lubi chodzic w pomaranczowym garniturze ze
          zlotymi guzikami...je wole
          > normalna Europe.
          > Tysiace ludzi w Polsce zarabia kilkakrotnie wiecej
          niz przecietny Jankes.
          > Mowie tu o ludziach z glowa na karku.
          > Mozna bylo i dalej mozna zrobic kase znacznie
          szybciej niz w glupiejowie za
          > Atlantykiem...no chyba, ze sie jest prostaczkiem od
          szmaty.
          > Ale nawet murarz (dobry i robotny) pod Warszawa
          zarobi porownywalnie do
          > amerykanskiego
          • rooboy Re: Dow Jones wzrosl przez 8 lat o 5%...tylko 19.03.08, 08:18
            henryad, powtarzasz sie...kogo chcesz przekonac, forumowiczow czy
            siebie??? spojrz na swiat troche radosniej, a bedzie ci lepiej zyc...

            ps. fed reserve nie sklada sie w 100% z samych zydow...
    • toja3003 Trzeba nam w Polsce szybko do euro! 19.03.08, 08:17
      • adrem63 Re: Trzeba nam w Polsce szybko do euro! 19.03.08, 16:20
        A to niby czemu ?
        Ja bym wręcz radził prezydentowi Bushowi wyrzucić te ich szmaciane
        dolary do kibla i przyjąć nową (polską) walutę. Mogłaby sie nazywać
        PZD Polski Złoty Dolar.
        W końcu złotówka jest chyba najszybciej rosnącą walutą świata.
        :-)
        • toja3003 odpowiadam "czemu": 20.03.08, 16:45
          Korzyści z wprowadzenia euro:
          - brak ryzyka kursowego dla importerów i eksporterów
          - redukcja kosztów transakcyjnych w handlu międzynarodowym
          - wzrost stabilności walutowej kraju tj. zwiększenie
          jego wiarygodności, redukcja napływu kapitału spekulacyjnego,
          niższe oczekiwania inflacyjne
          - również polskie firmy produkujace tylko
          na rynek krajowy miałyby lepszy dostęp do kredytów
          euro i całej puli oszczędnościowej eurostrefy
          i oczywiście niższe stopy oprocentowania
          - obniżka kosztów podróży turystycznych z uwagi
          na brak konieczności wymiany walut
          - większa przejrzystość cenowa dla klientów
          eurostrefy (korzyść dla Polski z uwagi na
          nasze niższe ceny)
          - kryteria euro gwarantują Polsce lepsze parametry gospodarcze
          (deficyt budżetowy)

          A wady braku euro? No cóż, wyobraźmy sobie, że w Warszawie
          mamy mazowieckiego dukata, w Krakowie małopolskiego talara
          a w Gdańsku pomorskiego guldena itp. Powiedzmy kilkanaście
          walut w Polsce. Głupio co? A kiedyś tak bylo. Dziś jest
          dla nas jasne, że mamy jedną złotowkę. W przyszłości
          będzie też jasne, że w Europie jest jedna waluta i
          będziemy sie śmiali, że wcześniej było inaczej.

          • adrem63 Siadaj, pięć, 20.03.08, 22:33
            ja nie jestem przeciwnikiem euro, a swój post opatrzyłem znakiem :-).

            Nie uwzględniłeś jednak interesów grupy trzymającej spore ilości
            złotówek,
            oraz importerów, którzy na ciągłym zawyżaniu kursu złotego do euro
            dostają złote nosy ;-).
    • walek11 Nie jest wcale tak różowo! 19.03.08, 08:47
      Warto przyjrzeć się wczorajszemu komunikatowi Komitetu Otwartego
      Rynku (FOMC), bo on mówi wiele o stanie gospodarki. Pierwszą rzeczą,
      którą należy odnotować jest fakt, iż decyzja nie została podjęta
      jednogłośnie - jeden z członków Komitetu był przeciwny obniżce stóp
      procentowych a kolejny chciał obniżki o niższej skali. Argumenty tej
      części FOMC były ważne - obniżki stóp nie oddalą spowolnienia a
      stanowią zagrożenie wzrostu inflacji. Przewagę jednak mieli ci,
      którzy argumentowali, iż spowolnienie gospodarcze, słabnący rynek
      pracy oraz recesja na rynku nieruchomości stanowią większe
      zagrożenie dla gospodarki niż inflacja, która - zdaniem komitetu -
      ma w kolejnych miesiącach spadać, a gospodarkę należy wspomóc już
      dziś tańszym kredytem.

      Ważną częścią komunikatu była zapowiedź kolejnej obniżki stóp
      procentowych, jeśli zajdzie taka konieczność, ale pojawiło się też
      ostrzeżenie, iż stabilność cen (czytaj walka z inflacją) będzie
      równie ważna. Jeśli szukać najważniejszego zdania wczorajszego
      komunikatu - wyłączając samą decyzję - byłaby nim opinia, iż
      wymienione wcześniej czynniki spowalniające wzrost gospodarczy będą
      ciążyły nad gospodarką w kolejnych kilku kwartałach. Mówiąc inaczej
      Fed nie oczekuje już odbudowy siły gospodarki w drugiej połowie 2008
      roku.
      • spike20 Chca pomocy FED dla siebie nie dla USA 19.03.08, 11:18
        Trudno znalezc kogokolwiek w tych "cialach decyzyjnych" jak FED, ktory by nie
        mial jakiegos interesu jakies synekury jakiegos poteznego pakietu do obchniecia,
        jakis powiazan.
        To w sumie grupa paru tysiecy Amerykanow, ktorzy kreca calym interesem wsrod swoich.
        Jezeli FED ma wrzucic kase to pewnie chodzi oto by rozgrzac gielde na chocby
        pare dni by obchnac jakies udzialy i ulokowac kase w zlocie albo w innym interesie.
        Troche jak u nas z zakazem wwozu alkoholu ale wylaczeniem jalowcowki bo poslowie
        mieli cysterny jeszcze na granicy...
        Wystarczy przeanalizowac nazwiska i okaze sie, ze czlonek FED-u siedzi w radzie
        nadzorczej CITI group albo Lehman Brothers jednoczesnie bedac doradca busia
        ajakigo kumpel z Harvardu daje mu rating...itd.
        To takie krecenie lodow jak u nas w Polsce za Adasia Jakaly i jego koszernych
        interesow.
        Nikt nie pomoze milionom, ktorzy straca domy ale dla swoich kasa sie znajdzie -
        ostatecznie oni NAPRAWDE uwazaja, ze prawdziwa Ameryka to tych pare tysiecy
        rodzin a reszta to badziewie,
        Przypomina mi to Rysia Pearle, ktory nawolywal do bojkotowania francuskich
        towarow (po napadzie na Irak) ze swojej willi...na Lazurowym Wybrzezu.
        Dla tych co pamietaja to jest to szopka z Seksmisji.
        Adas Jakala gdy nie wyszlo mu z socjalizmem z ludzka twarza liczy na swoich i
        broni ich jak Czestochowy od Chodorkowskiego do Greenspana...
        • wioocha Dokładnie. Wydymali wszystkich, 20.03.08, 01:35
          a teraz reszta kasy do walizki i spier*alają. No, jeszcze szybko trzeba
          klikadziesiąt miliardów wsparcia dla upadających wyciągnąć i hyc.
    • strzelec51 Kryzys w USA 19.03.08, 17:38
      Obecny kryzys w USA jest rezultatem przede wszystkim dzialan o
      charakterze czysto spekulacyjnym, glownie w sektorze obrotu
      nieruchomosciami oraz w finansach gdzie obrot kapitalowy
      zabezpieczano m.in. hipoteka o wartosci sztucznie zawyzanej zapisami
      na papierze.

      Kilka lat temu analogiczna sytuacja miala miejsce w obrocie akcjami.
      Balonik nadal sie ponad miare i... pekl. Od tamtej pory indeksy
      gieldowe pozostaja, jak czytam, w granicach 5-10% zmian.

      Dokladnie to samo czeka USA w obrocie nieruchomosciami. Teoria, ze
      wartosc towaru to cena jaka gotow jest zaplacic kupujacy tylko do
      czasu sie sprawdza. Do w roku 2003 mial wartosc 300 tys. dol; w 2005
      jego cena na rynku wzrosla do 450 tys. A teraz nie mozna go sprzedac
      za 350 tys. Co sie stalo? Nic wlasciwie. Ruchy cen wynikajace z
      konfiguracji popytu/podazy oraz warunkow kredytowania wplywaja na
      hustawke cenowa ale dom zasadniczo sie w tym czasie nie zmienil. I
      na koniec dnia jego realna wwartosc okazuje sie taka sama (zblizona)
      jak na "poczatku dnia".

      Wniosek z powyzszego, moim zdaniem taki, ze po krotkim okresie
      wstrzasu, szoku nawet... gospodarka (USA) wroci do stanu normalnego,
      a wiec umiarkowanego wzrostu... poniewaz: potencjal ekonomiczny jest
      nienaruszony, zasady prowadzenia dzisalalnosci gospodarczej sa
      ustalone (i stosunkowo nieskomplikowane), tani poki co dolar pomaga
      eksportowi.

      Naturalnie, nieodpowiedzialna polityka administracji Busha sprawie
      nie pomaga (deficyt budzetowy oraz koszty wojny w Iraku) to drugi
      zasadniczy powod obecnego kryzysu) ale dni Busha sa juz policzone a
      Amerykanie jednak potrafia wyciagac wnioski z wlasnych bledow.

    • leonardo.davinci to zlodzisjskie manipulacje bankierów 19.03.08, 19:13
      USA praktycznie niczego juz nie produkują, więc są bez szans na
      odrodzenie.
      • douglasmclloyd Re: to zlodzisjskie manipulacje bankierów 21.03.08, 03:32
        leonardo.davinci napisała:

        > USA praktycznie niczego juz nie produkują, więc są bez szans na
        > odrodzenie.

        To prawda, ponieważ Ameryka to kraj usług. Produkcja to przeżytek.
    • wioocha Chłopcy, nie bądźcie jak dzieci. 20.03.08, 00:47
      FED jest wyłącznie od wyciągania szmalu, czyli dojenia łosi [obywateli USA] i
      dzielenia go sprytnie między żydowskich (głównie) cwaniaków; tych co mają w
      kieszeni największe banki i korporacje finansowe. FED dba o to, by piramida
      finansowa tej gospodarki nie zawaliła się [zwana też balonem, który może
      pęknąć]. To wszystko, dość proste w sumie. Resztę sobie naprawdę darujmy, bo po
      co o tym ględzić skoro te propagandowe brednie nadaje prawie każdy telewizor
      świata. A rząd? Rząd jest po to, aby trzymać ludzi za mordę, gdyby podskakiwali
      i pilnować spokojnego przebiegu wieelkich interesów. Koniec. Podniecanie się
      stopami czy zachowaniem stad łosi ładujących kasę w giełdę o bezsens i dowód
      kompletnej naiwności. Lepiej iść na piwo albo się zdrzemnąć.
    • nie-tak Re: Fed na ratunek Ameryce 20.03.08, 01:21
      arturx2 napisała:

      > Czyli obniżają stopy co 48 godzin. Tragikomedia. To ile będą
      > wynosiły za tydzień? A za miesiąc?

      Ta tragikomedia może się źle dla całego świata skończyć.
    • anti.war Fed na RABunek Ameryki, jak zawsze 20.03.08, 17:01

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka