Dodaj do ulubionych

Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili

26.03.08, 07:04
dziekujemy panie ziobro za to ze tak znakomicie pan zreformowal polskie
sadownictwo, ten pan juz nigdy nic na nikogo nie napisze a w polsce panuje
prawo i sprawiedliwosc
Obserwuj wątek
    • incipit [...] 26.03.08, 07:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • krzych.korab Uważasz że dziennikarze mogą lekceważyć podatników 26.03.08, 07:35
        (bo nasze pieniądze są wydawane) oraz sąd.Chciałbym zobaczyć jak zareagujesz gdy
        będziesz czekał na rozprawę rok lub dłużej bo człowiek który Cię opisał nie
        stawia się na rozprawy.
        • 4krzych1 on jest z Gazety Wybranych, a nie - Polskiej 26.03.08, 08:35
          • uchachany Sąd powinien w końcu zrozumieć, że dziennikarz GW 26.03.08, 08:56
            jest nadczłowiekiem z Narodu Wybranego i jakieś durne prawa obowiązujące tępych
            polskich gojów - podludzi go nie obowiązują!
            • koles751 Sędzia Rólka znowu robi z siebie błazna 26.03.08, 09:52
              Ostatnio gdy romzmawiał z prasą to dowodził, że ojciec nie może
              samotnie wychowywać córki :-)))))

              Może teraz GW w końcu zrozumie, że głupi sędzia to naprawdę problem
              i nie tylko wtedy, gdy z jego powodu cierpi dziennikarz ...


              www.tata.pl "wyrol(k)owani faci"
              • misiogogoo Re: Sędzia Rólka znowu robi z siebie błazna 26.03.08, 09:54
                Ten pismak słusznie siedzi.
                Bez względu na sędziego.
                Sędzi i tag wykazał się olbrzymią pobłażliwością.
                • ottmar posadzili gnojka i bardzo dobrze 26.03.08, 11:02
                  narzeszcie kurwów sadzaja za kraty, brawo!!!
                • pan-samochodzik 1. Powinien siedzieć już po pierwszym niestawieniu 26.03.08, 16:58
                  Jak można tolerować nie stawianie się na rozprawie. Dzienikarze
                  ponad prawem???
                  W USA w kajdankach by go doprowadzili na drugą rozprawę i jeszcze
                  dostał by pakę za niestawienie się za pierwszym razem. No i
                  automatycznie przegrał by rozprawę na której się nie zjawił. Takich
                  rzeczy się nie toleruje.

                  2. Wysyłanie listem postanowienia o zwolnieniu warunkoweym jest
                  kpiną!

                  • spokojny.zenek Re: 1. Powinien siedzieć już po pierwszym niestaw 26.03.08, 17:06
                    pan-samochodzik napisała:

                    > Jak można tolerować nie stawianie się na rozprawie. Dzienikarze
                    > ponad prawem???
                    > W USA w kajdankach by go doprowadzili na drugą rozprawę i jeszcze
                    > dostał by pakę za niestawienie się za pierwszym razem. No i
                    > automatycznie przegrał by rozprawę na której się nie zjawił. Takich
                    > rzeczy się nie toleruje.

                    Słusznie

                    > 2. Wysyłanie listem postanowienia o zwolnieniu warunkoweym jest
                    > kpiną!

                    Jakim "zwolnieniu warunkowym"??? Jakim cudem przestrzeganie prawa miałoby być
                    "kpiną"?
            • krzych.korab Jesteś durniem. 26.03.08, 09:54
              • uchachany Jesteś mędrcem. Na całe szczęście... 26.03.08, 09:57
                • misiogogoo Re: Jesteś mędrcem. Na całe szczęście... 26.03.08, 09:58
                  Mamy mentora?
            • 2lkad1 Re: Sąd powinien w końcu zrozumieć, że dziennikar 26.03.08, 10:30
              uchachany napisał:

              > jest nadczłowiekiem z Narodu Wybranego i jakieś durne prawa
              obowiązujące tępych
              > polskich gojów - podludzi go nie obowiązują!

              Uchachany - czy ty napisałeś teraz o Witoldzie Gadowskim, który
              dokonywał cudu bycia równocześnie dziennikarzem śledczym opozycyjnej
              wówczas TVN24 oraz piastowania stanowiska Dyrektora OTV Kraków???
              Za Ziobry nikt jakoś nie widział oczywistego konfliktu interesów, co
              będzie teraz?
              • uchachany To ten Rewiński nazywa się Gadowski?! 26.03.08, 11:10
                Skąd mogłem wiedzieć, myślałem, że Rewiński to Rewiński i mowa jest o Rewińskim,
                a nie Gadowskim...


                2lkad1 napisał:

                > uchachany napisał:
                >
                > > jest nadczłowiekiem z Narodu Wybranego i jakieś durne prawa
                > obowiązujące tępych
                > > polskich gojów - podludzi go nie obowiązują!
                >
                > Uchachany - czy ty napisałeś teraz o Witoldzie Gadowskim, który
                > dokonywał cudu bycia równocześnie dziennikarzem śledczym opozycyjnej
                > wówczas TVN24 oraz piastowania stanowiska Dyrektora OTV Kraków???
                > Za Ziobry nikt jakoś nie widział oczywistego konfliktu interesów, co
                > będzie teraz?
        • arme Re: Uważasz że dziennikarze mogą lekceważyć podat 26.03.08, 10:04
          A ty myślisz, że sąd go poinformował o rozprawie skoro nie wiedział gdzie mieszka?
          • misiogogoo Re: Uważasz że dziennikarze mogą lekceważyć podat 26.03.08, 10:08
            arme napisał:

            > A ty myślisz, że sąd go poinformował o rozprawie skoro nie wiedział gdzie miesz
            > ka?


            Trzy razy. Jeżeli nie odebrał 3 razy wezwania to jest głupcem i należy go
            zamknąć i doprowadzić.
            Sąd wykazał niezrozumiałą w tym przypadku cierpliwość.
        • a.k.traper Ta procedura dotyczy każdego, bez wyjątku. 26.03.08, 10:11
          Jeżeli trzykrotna próba doręczenia nie skutkuje, adresat naraza sie
          na karę administracyjną(jesli występuje w roli świadka np. sprawa
          rozwodowa)lub bardziej dotkliwa jeśli dotyczy go bezpośrednio.Miałem
          osobiście taki przypadek związany z wywiadem środowiskowym,
          urzędniczka-służbistka na poczcie nie chciała wydać wezwania do KP
          żonie podczas mojej nieobecnosci, zadzwoniłem do tego wydziału i
          dopiero dowiedziałem sie o co chodzi. Zostałem tez pouczony że
          powinienem zgłaszać zmiane miejsca pobytu,inaczej cofna zezwolenie i
          zapłace karę, zapytałem czy mam to robić dwa razy w tygodniu czy tez
          potraktujemy to życiowo? Róznica jest taka że ja nie unikałem
          kontaktu.W wypadku opisanym w artykule uwazam że dziennikarz uchylał
          się od stawienia się i koniec tematu.
      • sluchacz3ki Re: A możeby znieść ten głupi skądinnąd wymóg, 26.03.08, 08:04
        incipit napisał:

        > żeby do pracy na foteliku sędziego przyjmować jedynie ludzi z zaświadczeniem o
        > nieuleczalnym debilizmie ?

        A może dziennikarz nauczyłby się szanować prawo? Sąd pracuje za TWOJE pieniądze
        i sprawa się ciągnie za TWOJE pieniądze, bo jakiś dziennikarz nie stawia się.
        Sędzia nie jest głupi, a myśli i uczy stosując środku dyscyplinujące - szanując
        TWOJE pieniądze i pozwalając innym sprawom szybciej się toczyć, bo skoro w
        jednej sprawie odbywają się niepotrzebne rozprawy, na które nie stawia się 1
        świadek, to inne sprawy czekają, a potem ktoś marudzi, że sądownictwo nie
        potrafi szybko działać. Zanim więc skrytukujesz - POMYŚL
        • archeus_pl Re: A możeby znieść ten głupi skądinnąd wymóg, 26.03.08, 10:11
          Przeczytaj sobie posta Wandy43.A co do wydawania publicznych pieniędzy to szkoda
          klikania na ten temat.Polski system sprawiedliwości to relikt PRL z
          niedokształconymi kadrami.Przypomnę Ci pewne fakty:2007,sędzia wypuszcza na
          wolność pedofila ,który morduje 11 letnia dziewczynkę,sędzia wydaje wyrok na
          kobietę ,która zmarła na raka,sędzia wydaje wyrok że neofaszyści
          wykonują"rzymski gest" a nie faszystowski itd.Mężczyzna ,który przesiedział w
          areszcie 4 lata "polskie prawo jest takie samo jak białoruskie".Chcesz
          więcej.....?I tak wydawane są publiczne pieniądze panie zwolenniku mundrości
          sendziuw.POMYŚL."Chodzi mi o to aby język giętki powiedział to co pomyśli
          głowa....."POMYŚL.
          • misiogogoo Re: A możeby znieść ten głupi skądinnąd wymóg, 26.03.08, 10:14
            no właśnie POMYŚL.
            3 razy olał sąd.
            I to kończy temat.
            • critto ciekawe co myslisz o sprawie Lux Veritas?? 26.03.08, 10:32
              jak jesteś takim legalistą, to ciekawi mnie, co myślisz o sprawie Lux Veritas,
              gdy ta związana z o. Rydzykiem fundacja nie przeprosiła Jerzego Owsiaka i in.
              organizatorów Przystanku Woodstock za FAŁSZYWE POMÓWIENIA zawarte w reportażu
              telewizyjnym na ten temat? Niezawisły sąd wydał fundacji Lux Veritas nakaz
              przeprosin, a takowe nie zostały złożone. Więc nakaz nie został wykonany. Więc
              prawo zostało złamane. I co teraz?? Dlaczego jeszcze nikt z tej fundacji za to
              nie siedzi albo nie płaci kary??

              Tylko poproszę bez drętwych gadek o "koszernych" i "niekoszernych", bo to
              podpada pod znieważanie z powodu narodowości lub przynależności etnicznej
              (bodajże 3 lata więzienia:))
              • misiogogoo Re: ciekawe co myslisz o sprawie Lux Veritas?? 26.03.08, 10:41
                Dlaczego nie egzekwują prawa? Wyroków?
                Dlaczego rydzykowi uszło oszukanie ludzi i wyłudzenie pieniędzy na 'stocznie
                Gdańską'?

                Właśnie z tym należy walczyć.
              • real_mr_pope Re: ciekawe co myslisz o sprawie Lux Veritas?? 26.03.08, 10:48
                > I co teraz?? Dlaczego jeszcze nikt z tej fundacji za to nie siedzi
                > albo nie płaci kary??

                A jaka jest podstawa prawna do zamknięcia kogoś lub wymierzenia kary za
                nieopublikowanie przeprosin? Możesz wskazać?
            • archeus_pl Re: A możeby znieść ten głupi skądinnąd wymóg, 26.03.08, 10:41
              Niczego nie kończy.Wręcz przeciwnie.Autorytetu nie zdobywa się siłą .Źle i
              nieprawidłowo użyte elementy przemocy mogą prowadzić do eskalacji konfliktu.I
              skończy się tak jak we Włoszech że ludzie będą wymierzać sędziom
              sprawiedliwość.To o to chodzi?Prawo i ich reprezentanci nie mają autorytetu ze
              względu na błędy jakie popełniają.Są niedouczeni a głupia sztywna procedura nie
              może stać wyżej niż zdrowy rozsądek.I TO KOńCZY DYSKUSJE :-)
              • spokojny.zenek co ty bredzisz? 26.03.08, 10:50
                Co ty bredzisz?
                Jakiś gnojek bezczelnie sobie kpił z sądu przez ROK. W końcu sąd
                zrobił to, co do niego należało i co powinien był już wcześniej
                zrobić. Teraz jego kolesie urządzają histerię, że dziennikarzowi
                krzywda się stała. A ty to bezkrytycznie łykasz.
                Wyobraź sobie, że to ty padłeś ofiarą jakiegoś przestęstwa.
                Próbujesz dochodzić sprawidliwości, a sprawca bezczelnie śmieje ci
                się w twarz. Oczywiscie wtedy byś wieszał psy na sadzie, że pozwala
                się wodzić za nos. Albo wyobraź sobie, że jesteś świadkiem. Po raz
                kolejny zwolniłeś się z pracy, po raz kolejny pzryjechałeś, być może
                kilkaset kilometrów, do sadu i znów si ę dowiadujesz, że
                sprawa "spadła z wokandy", bo oskarżony znów nie raczył się zjawić.
                Dla takich bezczelnych chamów nie może być żadnego pobłażania.
                • misiogogoo Re: co ty bredzisz? 26.03.08, 10:55
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Co ty bredzisz?
                  > Jakiś gnojek bezczelnie sobie kpił z sądu przez ROK. W końcu sąd
                  > zrobił to, co do niego należało i co powinien był już wcześniej
                  > zrobić. Teraz jego kolesie urządzają histerię, że dziennikarzowi
                  > krzywda się stała. A ty to bezkrytycznie łykasz.
                  > Wyobraź sobie, że to ty padłeś ofiarą jakiegoś przestęstwa.
                  > Próbujesz dochodzić sprawidliwości, a sprawca bezczelnie śmieje ci
                  > się w twarz. Oczywiscie wtedy byś wieszał psy na sadzie, że pozwala
                  > się wodzić za nos. Albo wyobraź sobie, że jesteś świadkiem. Po raz
                  > kolejny zwolniłeś się z pracy, po raz kolejny pzryjechałeś, być może
                  > kilkaset kilometrów, do sadu i znów si ę dowiadujesz, że
                  > sprawa "spadła z wokandy", bo oskarżony znów nie raczył się zjawić.
                  > Dla takich bezczelnych chamów nie może być żadnego pobłażania.

                  Gość przeczytał co mu napisali.
                  Nie poświęcił czasu na interpretację tekstu.
                  Wyłowił to co mu podano.
                  Został zmanipulowany.
                  Innego wyjścia nie widzę.
                  • archeus_pl Re: co ty bredzisz? 26.03.08, 11:01
                    He he he.To bez sensu.Dzięki za "oświeconą" odpowiedź.Ale dyskusja staje się nie
                    merytoryczna.Idźcie dalej tępić "koszernych",wyznawać spiskową teorię dziejów(to
                    Żydzi to wszystko zrobili...i pedały...i pielęgniarki i skorumpowani lekarze i
                    wykształciuchy he he he.CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM.I TO KOńCZY Tę DYSKUSJę.Pa pa
                    pozdrów krewnych.
                    • misiogogoo Re: co ty bredzisz? 26.03.08, 11:09
                      archeus_pl napisał:

                      > He he he.To bez sensu.Dzięki za "oświeconą" odpowiedź.Ale dyskusja staje się ni
                      > e
                      > merytoryczna.Idźcie dalej tępić "koszernych",wyznawać spiskową teorię dziejów(t
                      > o
                      > Żydzi to wszystko zrobili...i pedały...i pielęgniarki i skorumpowani lekarze i
                      > wykształciuchy he he he.CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM.I TO KOńCZY Tę DYSKUSJę.Pa pa
                      > pozdrów krewnych.

                      Dziękuje za pozdrowienia.
                      Wzajemnie.

                      A powiedz może, gdzie jest błąd w postępowaniu sąd?
                      • archeus_pl Re: co ty bredzisz? 26.03.08, 11:32
                        "Kiedy ustalili, że tak nie jest, wysłali do sądu odpowiednią notatkę - opowiada
                        Marek Waraksa z zespołu prasowego lubuskiej komendy. Jego zdaniem sąd musiał źle
                        sformułować pismo, bo gdyby poprosił o ustalenie miejsca zamieszkania, policja
                        by je ustaliła.":-)Nie argument siły lecz siła argumentu.Pozdrawiam.
                        • misiogogoo Re: co ty bredzisz? 26.03.08, 11:39
                          jego zdaniem - jesteś pewien, że trzy razy wezwanie poszło na Berdyczów?
                        • misiogogoo Re: co ty bredzisz? 26.03.08, 11:43
                          i przy okazji - nie miał obowiązku powiadomić sąd, o zmianie adresu do
                          korespondencji?

                          Bo może nie wiesz, ale nie musisz się meldować i wskazywać adres zameldowania.
                          Podajesz po prostu adres do korespondencji.
                          To wszystko.
                          Jak facet to zaniedbał, to poniósł tego koszty.
                  • uchachany Zdobył tą drogą sprawność "Wzorowego Czytelnika 26.03.08, 11:06
                    GW" :-).

                    misiogogoo napisał:

                    > Gość przeczytał co mu napisali.
                    > Nie poświęcił czasu na interpretację tekstu.
                    > Wyłowił to co mu podano.
                    > Został zmanipulowany.
                    > Innego wyjścia nie widzę.
                    • misiogogoo Ciekawe, czy dostanie znaczek w klapę ? :) 26.03.08, 11:10
                      • uchachany Michnik z Czuchnowskim powinni wręczać takie 26.03.08, 11:17
                        znaczki na skromnych, redakcyjnych uroczystościach Pasowania Na Wzorowego
                        Czytelnika GW.

                        Miło byłoby stworzyć taką nową, świecką tradycję, na wzór Pasowania na
                        Przedszkolaka lub Na Pierwszoklasistę...
                        • misiogogoo Re: Michnik z Czuchnowskim powinni wręczać takie 26.03.08, 11:23
                          uchachany napisał:

                          > znaczki na skromnych, redakcyjnych uroczystościach Pasowania Na Wzorowego
                          > Czytelnika GW.
                          >
                          > Miło byłoby stworzyć taką nową, świecką tradycję, na wzór Pasowania na
                          > Przedszkolaka lub Na Pierwszoklasistę...

                          Duży okrągły znaczek z tekstem 'Zasłużony Bezkrytyczny Łykacz GW w roku 2008'
                • wanda43 Re: co ty bredzisz? 26.03.08, 11:03
                  >po raz kolejny pzryjechałeś, być może
                  > kilkaset kilometrów, do sadu i znów si ę dowiadujesz, że
                  > sprawa "spadła z wokandy", bo oskarżony znów nie raczył się zjawić.

                  Bywa i odwrotnie, kiedy to osoba sądzona pod falszywymi zarzutami stawia sie na
                  kazdej rozprawie / nawet podczas choroby/ natomiast wezwany w charakterze
                  swiadka policjant / faktyczny sprawca falszywego oskarzenia, autor
                  pofalszowanych protokolow i falszywych, oszczerczych notatek/ nie stawia sie
                  chyba z 5 razy i nic sie nie dzieje. Policja, prokuratura i sad dzialaja
                  jednakowo, znaja sie, jak lyse konie i jedno dugiemu krzywdy nie zrobi. Przez
                  cale lata wspolpracuja na codzien.
                  • spokojny.zenek Re: co ty bredzisz? 26.03.08, 11:17
                    Owszem bywa, ale tu naprawdę nie o tym mowa.
                    Tutaj mowa o bezczelnosci dziennikarzy, którzy uwazają, że mogą kpić
                    sobie z sądu i wszystkich dookoła a potem i tak koledzy wezmą ich w
                    obronę.
                    • uchachany I słusznie uważają! Katabasy mogą, policjanci 26.03.08, 11:36
                      i pracownicy wymiaru sprawiedliwości (na co zwróciła uwagę Wanda) też mogą, to
                      niby dlaczego akurat dziennikarzom zabraniać olewania sądu?!

                      Jak wszyscy eliciarze to wszyscy, i babcia też...

                      A przecież dziennikarz to eliciarz całą gębą: może bezkarnie obsmarować i
                      załatwić każdego, albo z każdego jełopa zrobić męża opatrznościowego, stosownie
                      do zamówienia :-).

                      Zaś ciemny lud pokornie łyka te dziennikarskie bzdety, bo od tego jest ciemnym
                      ludem.

                      Niech więc prawu podlega tylko ciemny lud, a nie dziennikarze, których moc
                      sprawcza sytuuje po stronie Świętych Krów, czyli istotnego komponentu
                      ustrojowego naszego postPeeReLu :-)...

                      spokojny.zenek napisał:

                      > Owszem bywa, ale tu naprawdę nie o tym mowa.
                      > Tutaj mowa o bezczelnosci dziennikarzy, którzy uwazają, że mogą kpić
                      > sobie z sądu i wszystkich dookoła a potem i tak koledzy wezmą ich w
                      > obronę.
          • sluchacz3ki Odnoszę się do konkretnej sprawy 26.03.08, 12:07
            Skąd przekonanie, że każdy może (umie) i powinien zmieniać system, a odzywając
            się (komentując) ma taka intencję? Ja sie odniosłem do konkretnej sprawy
            dziennikarza, który zawinił i marnotrawi w tej sprawie pieniądze podatnika, a
            inni dziennikarze jeszcze go bronią i plączą.
      • solarv Re: A możeby znieść ten głupi skądinnąd wymóg, 26.03.08, 09:03
        incipit napisał:

        > żeby do pracy na foteliku sędziego przyjmować jedynie ludzi z zaświadczeniem o
        > nieuleczalnym debilizmie ?
      • misiogogoo Re: A możeby znieść ten głupi skądinnąd wymóg, 26.03.08, 09:21
        incipit napisał:

        > żeby do pracy na foteliku sędziego przyjmować jedynie ludzi z zaświadczeniem o
        > nieuleczalnym debilizmie ?

        ty masz chyba 12 lat.
        Może pograj sobie w Pszczółkę Maję na dzikim zachodzie.
        Jak dorośniesz, zrozumiesz co ten cham dziennikarz zrobił.
        • uchachany Ocipiat dobrze wie, co dziennikarz zrobił: 26.03.08, 09:55
          jako członek ELYTY III RP wyegzekwował swoje prawa do olewania prawa.

          To sąd postąpił nieodpowiedzialnie i niekanonicznie :-).
          • misiogogoo Re: Ocipiat dobrze wie, co dziennikarz zrobił: 26.03.08, 09:56
            niekoszerny sąd.
            Fe.
    • krzych.korab Dziennikarz lekceważył sąd i podatników.Sąd słusz- 26.03.08, 07:31
      -nie postąpił.
    • wanda43 Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 07:35
      Policja , prokuratura i sądy dzialają tragicznie i bezmyslnie. Od 8 lat
      obserwuję rozprawę, gdzie dwoch ludzi zoliborska policja z prokuraturą falszywie
      oskarzyla o przestepstwo, ktorego wogole nie bylo. Wszystkie policyjne protokoly
      i notatki sa falszywe i na takim falszywym materiale zbudowano falszywy akt
      oskarzenia. 8 lat gehenny dwoch ludzi tylko dlatego, ze nikt nie zweryfikowal
      zeznan rzekomo pokrzywdzonych kłamcow. O dziennikarzu koledzy napiszą, o innych
      znanych zatrzymywanych rowniez. O szarych i uczciwych ludziach ordynarnie
      wrabianych cisza. Ani RPO, ani RODO, ani MS, choc zostaly poinformowane, palcem
      nie kiwnely. Obecny Prezydent jeszcze jako MS tez sprawe poznal i dal tylko
      komentarz, ze owszem tak sie czasem zdarza. Jedynie Helsinska Fundacja Praw
      Czlowieka wspomaga.
      Zyjemy w panstwie policyjnym, gdzie prawa czlowieka wladza ma za nic.
      • real_mr_pope Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 10:50
        Serio przez 8 lat nikt nie przesłuchał nawet dwójki oskarżonych?
        • wanda43 Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 11:16
          Przesluchal i owszem, swiadkow obrony tez. Raz w I instancji zostali
          uniewinnieni. Sprawa wrocila do ponownego rozpatrzenia, bo sąd okręgowy
          stwierdzil, ze uzasadnienie wyroku zostalo wydane z razącym naruszeniem prawa i
          zabawa rozpoczela sie od nowa. Drugi sąd ma dowody, ze to co mialo byc
          skradzione, bylo skradzione, ale 9 m-cy wczesniej niz podali i rzekomo
          poszkodowani łżą jak psy. A prokuratura /na kazdej rozprawie inny/ dalej
          podtrzymuje falszywe oskarzenie. Zagadką dla mnie jest do dzis, dlaczego
          wytworzono calą sprawe wobec uczciwych i nigdy nie karanych ludzi. Statystyki
          sobie robili dla nagrod i premii? Nie moge niestety podac wiecej szczegolow, bo
          sprawa nadal sie toczy.
          • real_mr_pope Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 11:53
            Dla mnie zagadką jest dlaczego sprawa o kradzież rozpatrywana jest przed sądem
            rejonowym. I dlaczego sprawa ciągnie się 8 lat. Ktoś się nie stawia na rozprawy?
            • wanda43 Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 12:24
              Nie stawial sie policjant, wytworca calej sprawy albo podstawieni rzekomo
              poszkodowani. A dlaczego ciągnie sie 8 lat? To proste, chodzi o to, aby winni
              wytworzenia calej sprawy nie poniesli odpowiedzialnosci karnej.
    • zi-k Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 07:37
      Dziennikarze do serca wzięli sobie że sa trzecią władzą i stawiaja
      sie ponad prawem jak politycy.
    • mrlusiek wyjęty z pod prawa ? 26.03.08, 07:41
      pismo sądu do redakcji też nie pomogło ? to czysta kpina z sądu z tym unikaniem
      rozpraw sadowych ! jeszcze powinni mu dowalić za lekceważenie sądu ! niezależnie
      jak mądrze pisał to głupio się zachował !
    • kermitek1 I slusznie ze zostal zatrzymany.. 26.03.08, 07:46
      3 razy nie stawil sie na proces.
      Co to? Wyjety spod prawa?
    • ja.ja222 Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 07:50
      Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka. Czy pisarczyki gazeciarskie
      są nietykalne?
      • misiogogoo Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 09:50
        ja.ja222 napisał:

        > Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka. Czy pisarczyki gazeciarskie
        > są nietykalne?
        chyba chodzi o to, że pejsiate pisarczyki mają być.
    • ja.ja222 Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 07:54
      Z drugiej strony głupota przepisów w tym kraju jest wprost
      nieobliczalna wraz ze strachem przed podjęciem decyzji aby z tą
      głupotą walczyć. Zawsze można sie narazić na pomówienie korupcyjne
      itd.
    • sluchacz3ki Bardzo dobrze - nauczy się szanować sąd 26.03.08, 07:55
      Kiedy mówi się, że jakaś sprawa się ciągnie w nieskończoność, to obwinia się
      sąd, a sąd musi postępować zgodnie z procedurą, żeby postępowania nikt się nie
      czepiał. Jeżeli ktoś się nie stawia wielokrotnie do sądu (w dowolnym
      charakterze), to się go doprowadza. Nie ma więc co dziennikarz płakać, bo
      wcześniej "pracował" wytrwale, z własnej woli, na swoje aresztowanie. Teraz może
      i on inni dziennikarze się nauczą, bo to nacja, która uważa, że jest ponad
      prawem. Nawet jeżeli uważa się, że się napisało słuszny artykuł, to na wezwanie
      sądu należy się stawić. A zmieniając adres należy informować organy - takie
      zasady w każdym postępowaniu, takie zasady w kontaktach z bankami, instytucjami.
      Nie podasz nowego adresu, to nie dostaniesz ważnej korespondencji. W końcu np.
      wciągną na listę dłużników i z najmniejszego kredyciku nici - bo zalegasz gdzieś
      10 zł. Trzeba być odpowiedzialnym.
    • zfd3 Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 07:59
      W końcu rozpoczeto trakrowac dziennikarezy jak prawdziwych
      przestępców

      Sędziego nalezy awansować instancje w trybie niezwłocznym za odwage
      w postepowaniu

      Urząd Kontroli Skarbowej powinien przeprowadzić postępowanie
      sakarbowe co do źródel posiadania przez dziennikarza kwoty 20 tys
      złotych
    • x-man6 O ile pamiętam, to podejrzany/oskarzony... 26.03.08, 08:20
      ...ma obowiązek informować organy postępowania przygotowawczego, a
      po wniesieniu aktu oskarżenia sąd o zmianie miejsca pobytu.
      Podejrzany zawsze jest o tym pouczany na piśmie.
      Dziennikarz to święta krowa?
    • slavik222 Dziennikarz, pismak, czy święta krowa-oceni sąd 26.03.08, 08:21
      Korporacje lekarzy,prawników i dziennikarzy bronią zaciekle czarne
      owce swojego środowiska.Zastanówcie się ile wyrządzacie krzywdy
      swoim środowiskom, a przede wszystkim skrzywdzonym.
      SĄD OCENI CZY GOŚCIU TO NIEWINIĄTKO,
      • misiogogoo Re: Dziennikarz, pismak, czy święta krowa-oceni s 26.03.08, 09:53
        Oprócz tych co wymieniłeś jeszcze jest klechistan.
    • sznicel4 donald tusk 26.03.08, 08:22
      to on jest premierem i to do niego ten pan powinien mieć pretensje.
    • maaac Pytania do znawców prawa. 26.03.08, 08:27
      1. Rozumiem że każda osoba, świadkowie, a zwłasza oskarżony mają
      obowiązek podawać zmiany swojego miejsca zamieszkania. Jak krótka
      zmiana miejsca pobytu musi być "meldowana" sądowi?
      2. Na ile dni wcześniej przed rozprawą sąd ma obowiązek powiadomić o
      jej terminie?
      3. Jak długo przesyłka "czeka" na osobę powiadamianą przez sąd? czy
      nie mylę się że tylko 7 dni? Wyjazd na taki okres poza miejsce
      zamieszkania chyba nie jest czymś niezwykłym. Czy taki wyjazd
      nalezy już zgłaszać sądowi? Jezeli nie to skąd się ma wiedzieć co
      zawierała przesyłka jeżeli ona wraca do sądu jako "doręczona".
      4. Czy obowiązek meldunkowy dalej istnieje? Czy sądy korzystają z
      tej bazy danych? Czy ten dziennikarz był zameldowany pod swoim nowym
      miejscem zamieszkania?
      5. Jak się ma o procesie dowiedzieć osoba która wogóle nie wie, że
      coś się dzieje, a zawiadomienia przychodzą na jego stary adres? Czy
      to jest "unikanie"? Czy bezmyślność sądu?

      Ogólnie to wydaje mi się że sądy zamiast myśleć logicznie starają
      się maksymalnie sobie ułatwić pracę. Papierek wysłany z głowy. Nie
      ich problem problem kogoś innego.
      • sznicel4 Re: Pytania do znawców prawa. 26.03.08, 08:44
        ustawa o doręczeniach i twarz polskiego prawa, niejaki tusk, ten co miał 2
        dziadziów.
      • plosiak Re: Pytania do znawców prawa. 26.03.08, 08:57
        Już odpowiadam:

        1. Najpierw trzeba odróżnić adres zamieszkania od adresu zameldowania. Bo możesz
        mieć 10 mieszkań, i przecież nie będziesz zameldowany we wszystkich. Mało tego -
        możesz mieszkać dalej z rodzicami i tam właśnie jest twój adres zamieszkania.
        Jeżeli wyjeżdżasz na 2 tygodnie, to nie musisz informować Sądu, chyba że masz
        nałożony obowiązek.

        2. Sąd powinien powiadomić na minimum 7 dni przed rozprawą. Nie bądźmy dziećmi -
        każdy człowiek doskonale wie, że jest w jakiejś sprawie oskarżonym, więc
        powinien pilnować, co się dzieje w jego sprawie.

        3. Przesyłka jest awizowana i czeka 7 dni, potem następuje powtórne awizowanie,
        więc jest kolejne 7 dni na jej odebranie. Poza tym, jeśli będąc oskarżonym,
        świadkiem itp. wyjeżdżasz na dłużej - wystarczy powiadomić o tym Sąd, i zostanie
        to uwzględnione. Oczywiście w ramach zdrowego rozsądku. Przecież w większości
        spraw oskarżeni przebywają na wolności i byłoby kpiną, gdyby nagle wszyscy
        wyjeżdżali na dłużej. Skoro nasz dziennikarz - a zakładam że taki chyba studia
        skończył - został poinformowany o konieczności informowania o zmianie adresu
        zamieszkania, to sam jest sobie winien.

        Sąd trzykrotnie próbował "dobrowolnie" zaprosić go na rozprawę. Prawda jest
        taka, że sądy za zalane ilością spraw i na kolejny termin czeka się kilka
        miesięcy. Więc jeśli oskarżony się nie stawia, to Sąd w zasadzie nie ma wyjścia
        i odracza sprawę. A świadkom trzeba zwrócić za dojazd, pokrzywdzony też nie
        będzie w nieskończoność czekał, aż łaskawie oskarżony racz się stawić w Sądzie.

        A skoro dziennikarz tak rozchwytywany jest, że go miesiącami nie ma w domu, to
        powinien po powrocie przejrzeć skrzynkę pocztową, wziąć te 2 awiza i pomyśleć.
        To nie boli. Później udać się na pocztę, do Sądu i i po prostu przejrzeć akta.

        4. Z tym obowiązkiem meldunkowym to różnie bywa. Generalnie istnieje, ale
        sankcji nie ma. Sądy korzystają z baz danych i szukają "zapominalskich".

        5. Sam sobie odpowiedz na to pytanie. Jesteś poinformowany, że masz zgłaszać
        każdą zmianę adresu. Więc albo jesteś na tyle głupi, że tego nie robisz licząc,
        że w XXI w ten sposób oszukasz wymiar sprawiedliwości, albo na tyle głupi, że
        zakładasz, iż Sąd będzie jeszcze przez kilka lat wysyłał pisma na "stary adres".

        Oskarżony - skoro zmienił adres - powinien poinformować o tym Sąd. Nie zrobił
        tego - więc dla każdego myślącego człowieka jest oczywistym, że po prostu
        próbował uniknąć odpowiedzialności. Hipokryzja dziennikarzy jest nieobliczalna.
        Jak Lepper czy Beger nie stawiali się na rozprawy, to od razu były newsy, pytano
        o sprawność wymiaru sprawiedliwości. Ale jak dziennikarz ma gdzieś Sąd - to już
        o 180 stopni inaczej jest.

        Skoro dziennikarz ma adwokata, to tym lepiej wiedział, że powinien się stawić na
        chociażby trzeci termin.

        Sąd i tak okazał się ogromna dozą wyrozumiałości. Zadziwia mnie, jak dużo osób
        oczernia Sądy i Prokuratury. Najlepiej darmozjadów od razu wywalić i w ogóle
        niech będzie anarchia i samosądy. Ciekawy jestem, co wtedy zrobią nasi forumowi
        cwaniacy, jak im ktoś porwie dziecko, zgwałci żonę, okradnie mieszkanie itp. A
        oskarżeni nie będą przychodzić na rozprawę, bo przecież mają prawo pojechać na
        2-miesięczne wakacje, jak się wyprowadzą, to Sąd powinien ich szukać.
        • uchachany Aresztowanie dziennikarza GW to antysemityzm!! 26.03.08, 09:09
          Ten haniebny uczynek sędziego POwinien być stanowczo napiętnowany i skończyć się
          jego dyscyplinarnym usunięciem z szeregów sądowniczych!

          Ten sędzia jest z pewnością fanem PiSu i słuchaczem Ojca Dyrektora; tylko
          kołtuni z w.w. ciemnogrodzkich i katofaszystowskich kręgów śmią twierdzić, że
          pochodzącego z kręgów Narodu Wybranego dziennikarza GW obowiązuje prawo takie,
          jakie obowiązuje zwykły polski motłoch gojowski.
          • misiogogoo Re: Aresztowanie dziennikarza GW to antysemityzm! 26.03.08, 09:35
            uchachany napisał:

            > Ten haniebny uczynek sędziego POwinien być stanowczo napiętnowany i skończyć si
            > ę
            > jego dyscyplinarnym usunięciem z szeregów sądowniczych!
            >
            > Ten sędzia jest z pewnością fanem PiSu i słuchaczem Ojca Dyrektora; tylko
            > kołtuni z w.w. ciemnogrodzkich i katofaszystowskich kręgów śmią twierdzić, że
            > pochodzącego z kręgów Narodu Wybranego dziennikarza GW obowiązuje prawo takie,
            > jakie obowiązuje zwykły polski motłoch gojowski.


            Kak na serio - trudno się z tym nie zgodzić.
            Poczta działa jak działa, a ci tu mają chyba pretensje do sądu.
        • misiogogoo Re: Pytania do znawców prawa. 26.03.08, 09:33
          Jestem oburzony postawą sądu.
          Pytam: dlaczego aż trzy razy wzywał do stawiennictwa, i to na dokłądkę oskarżonego?

          Znam z autopsji przypadki, gdzie jedno niestawienie się świadka skutkowało
          natychmiastową karą pieniężną i pouczeniem o możliwości doprowadzenia siłą na
          rozprawę. Świadka, który był poszkodowanym w tej sprawie.

          Szacunek dla Twojej cierpliwości w tłumaczeniu spraw oczywistych.
          Podziwiam.
          • uchachany Bezczelność sędziów wzywających oskarżonych do 26.03.08, 10:02
            stawiania się na rozprawy jest zaiste niezgłębiona!
        • remik.bz Do Plosiaka- a co z adwokatem ? 26.03.08, 10:00
          Mam pytanie: oskarzony jak wynika z tekstu miał adwokata. Czy
          adwokat nie powinien być zawiadomiany np o terminie rozpraw, o
          nakazie aresztowamia?
          Sady korzystaja z Poczty , a to bardzo ryzykowne. Z awizami róznie
          bywa. Z reguły doręczyciel przychodzi w godzinach , kiedy odbiorca
          jest w pracy. Zostawia awizo , lub nie zostawia. Awiza giną.
          A przeciez list "za potwierdzeniem" wysłany do kancelarii
          adwokackiej dotarł by w "godzinach pracy" Poczty i kancelarii.
          • sharn1 Re: Do Plosiaka- a co z adwokatem ? 26.03.08, 10:03
            remik.bz napisał:

            > Mam pytanie: oskarzony jak wynika z tekstu miał adwokata. Czy
            > adwokat nie powinien być zawiadomiany np o terminie rozpraw, o
            > nakazie aresztowamia?
            > Sady korzystaja z Poczty , a to bardzo ryzykowne. Z awizami róznie
            > bywa. Z reguły doręczyciel przychodzi w godzinach , kiedy odbiorca
            > jest w pracy. Zostawia awizo , lub nie zostawia. Awiza giną.
            > A przeciez list "za potwierdzeniem" wysłany do kancelarii
            > adwokackiej dotarł by w "godzinach pracy" Poczty i kancelarii.


            Leppera też byś tak bronił?
            • misiogogoo Re: Do Plosiaka- a co z adwokatem ? 26.03.08, 10:04
              z tym, ze to nie jest obrona.
              To są dywagacje na tematy nie związane z treścią artykułu.
            • remik.bz Re: Do Plosiaka- a co z adwokatem ? 26.03.08, 11:09
              sharn1 napisał:
              Leppera też byś tak bronił?

              Nikogo nie bronie. Tylko pytam.
              A pytam z bardzo prostej przyczyny.
              Ostatnio nie dotarły do mnie dwa pisma z Wydziału Architektury.
              Pisma ważne dla mnie , więc interweniowałem w Urzędzie
              Miasta ,szukałem ich, skażyłem sie na opieszałość.
              Udowodniono mi ,ze za kazdym razem dwukrotnie awizowano mi te pisma.
              Ja takich "awizo" nie miałem.
              Nie chciało mi się juz robić śledztwa.
              Ale gdyby to były wezwania do sądu ??? A ja bym ich nie oczekiwał ???
              • misiogogoo Re: Do Plosiaka- a co z adwokatem ? 26.03.08, 11:13
                remik.bz napisał:

                > Ale gdyby to były wezwania do sądu ??? A ja bym ich nie oczekiwał ???

                A ja bym ich nie oczekiwał?
                Jako oskarżony? nie spodziewasz się?

                I jako ciekawostkę - każdy polecony z sądu,skarbowego i prokuratury/policji
                dostaję do ręki.
                Pozostałe leżą w skrzynce.
                To tak gwoli pokazania, jak czasami działa listonosz.
                • remik.bz Re: Do Plosiaka- a co z adwokatem ? 26.03.08, 11:17
                  misiogogoo napisał:

                  > remik.bz napisał:
                  >
                  > > Ale gdyby to były wezwania do sądu ??? A ja bym ich nie
                  oczekiwał ???
                  >
                  > A ja bym ich nie oczekiwał?
                  > Jako oskarżony? nie spodziewasz się?

                  A jako swiadek ?

                  >
                  > I jako ciekawostkę - każdy polecony z sądu,skarbowego i
                  prokuratury/policji
                  > dostaję do ręki.
                  > Pozostałe leżą w skrzynce.
                  > To tak gwoli pokazania, jak czasami działa listonosz.

                  Ja wracam do domu ok 18.00. Mój listonosz już jest "po pracy".
                  Zostawia awizo.
                  • misiogogoo Re: Do Plosiaka- a co z adwokatem ? 26.03.08, 11:26
                    Dziennikarz był [oskarżonym] i się spodziewał.
                    -
                    -

                    No to idziesz z awizem i reagujesz.
                    Jak wezwanie do sądu - olewasz?
                    • maaac Re: Do Plosiaka- a co z adwokatem ? 27.03.08, 07:59
                      Miałem dokładnie to samo. Przesyłki które powinny być awizowane, a
                      awizo nie docierało. Po prostu nie było. Też na szczęście
                      spodziewałem się ich. Po interwencji u osoby wysyłającej i
                      poszukiwaniach w urzędach pocztowych dowiedziałem się że "właśnie
                      jest przygotowana do zwrotu". Lecąc w ten sam dzień ją złapałem.
                      Z drugiej strony miałem juz awiza z informacją "przesyłka została
                      zwrócona". Niestety nie jestem co dzień w miejscu podawanym jako
                      adres kontaktowy/adres zamieszkania/adres zameldowania bywa że i
                      przez ponad 2 tyg tam mnie nie będzie. Tak się składa. Nie leżą na
                      mnie (przynajmniej zgodnie z moja wiedzą) jakiekolwiek obowiązki
                      podawania non stop miejsca przebywania. No i jak przyjdzie taki list
                      to co? W sprzyjającym układzie dostane tylko do ręki dwa awiza i
                      zero informacji kto i co chciał. Nawet nie będe wiedział kogo szukac
                      i czego się dowiedzieć, przeprosić, wytłumaczyć, prostować.
                      Jak dla mnie to wyraźna luka prawna, którą "zawodowi prawnicy"
                      widzący tylko kombinatorów nie chca, nie potrafią zauważyc. I nic z
                      mojej strony nie da się zrobić bo poczcie nie wolno zmieniać
                      adresowania, nawet jak go podam, a rodzinie / znajomym /
                      upoważnionej osobie nie wolno odebrać takiej przesyłki.

                      Faktycznie nalezy karać i to surowo osoby które unikają procesu ale
                      trzeba też wypracować skuteczne metody powiadamiania osób które
                      wcale tego nie robią. Bo to że obecn4e metody są skuteczne mogą
                      twierdzić tylko ci, dla których jest to wygodne.
                      • remik.bz Jest ewidentna luka prawna 28.03.08, 08:07
                        Masz racje, jest tu ewidentna luka prawna.
                        Prawnicy pisza o teorii i za nic maja realia zycia codziennego.
                        Tak ważna sprawa jak "doręczenie" naprawdę zalezy od listonosza.
                        Czasem są to ludzie nieodpowiedzialni ,nie zawsze uczciwi, malo
                        zarabiający, za 50 zł mogą "doręczyc lub nie doręczyć".
                        A czasem im się po prostu "nie chce"
                        zachodzić do adresata. Od razu wypisuja awizo ( często z datą
                        wstecz), wrzucaja do skrzynki i po klopocie (dla nich).
                        • spokojny.zenek to nie jest luka prawna 28.03.08, 08:10
                          remik.bz napisał:

                          > Masz racje, jest tu ewidentna luka prawna.

                          Pozwolę sobie zauważyć, że nie znasz znaczenia określenia "luka
                          prawna".
                          Otóż luka prawna to NIE JEST sytuacja, gdy jakieś przepisy są, ale
                          nam się nie podobają, względnie są, ale się je błędnie stosuje, lecz
                          taka, gdy dana kwestia nie ma regulacji, choć powinna mieć.

                          > Tak ważna sprawa jak "doręczenie" naprawdę zalezy od listonosza.
                          > Czasem są to ludzie nieodpowiedzialni ,nie zawsze uczciwi, malo
                          > zarabiający, za 50 zł mogą "doręczyc lub nie doręczyć".
                          > A czasem im się po prostu "nie chce"
                          > zachodzić do adresata. Od razu wypisuja awizo ( często z datą
                          > wstecz), wrzucaja do skrzynki i po klopocie (dla nich).

                          Tu masz rację. Tak właśnie jest. Tyle tylko, że swoje pretensje
                          powinieneś kierować do nierzetelnego listonosza oraz do ustawodawcy,
                          nie zaś do tych, którzy prawo stosują, bo taki jest ich obowiązek.

                          • maaac A może jednak luka prawna? Albo coś w tym stylu? 29.03.08, 00:36
                            > Pozwolę sobie zauważyć, że nie znasz znaczenia określenia "luka
                            > prawna".
                            > Otóż luka prawna to NIE JEST sytuacja, gdy jakieś przepisy są, ale
                            > nam się nie podobają, względnie są, ale się je błędnie stosuje,
                            > lecz taka, gdy dana kwestia nie ma regulacji, choć powinna mieć.

                            Rozumiem że celem wysłania powiadomienia/zawiadomienia jest
                            skuteczne poinformowanie określonej osoby o "czymś". To może być
                            jakaś decyzja administracyjna czy też właśnie przesyłka z sądu.

                            Tyle, że stosowana metoda "dwa awiza, a potem uważamy, że
                            doręczone" zakłada milcząco, że obywatel powinien znajdować pod tym
                            adresem / opróżniać skrzynkę pocztową i móc zjawić się w urzędzie
                            pocztowym w okresie od pierwszego awiza do decyzji o zwrocie
                            przesyłki.

                            Tyle, że o ile do '89 jakoś to założenie mogło być prawdziwe
                            ponieważ ruch obywateli PRL mniej lub bardziej był kontrolowany to
                            teraz już niekoniecznie.

                            Powodów by tam nie przebywać nie tylko przez dwa tygodnie czy nawet
                            miesiąc może być tysiące: można mieć "domek w górach", a "oficjalną
                            rezydencje" tylko ktoś dozoruje z agencji ochrony, można być na
                            klikumiesięcznym rejsie, można być jakimkolwiek pracownikiem
                            kontraktowym, marynarzem, można studiować za granicą (kumpel robił
                            półrocznego postdoca w Japonii - ścigano mnie jako żyranta), można
                            pracować w Aglii, Irlandii, Hiszpanii itd. itp.

                            Czy ktoś z tych ludzi będzie celowo chciał złamać prawo? A jak
                            przesyłka będzie z gatunku - odbiór własnoręczny. To nawet, rodzina,
                            znajomy czy sąsiadka nie będą mogli powiedzieć, o co chodziło.

                            Oczywiście chodzi tu tylko o PIERWSZĄ informację z którą trzeba
                            dotrzeć. Potem faktycznie można na kogoś nałożyć obowiązek
                            powiadaminia o zmianie miejsca pobytu "dłuższgo niż x dni". Nie
                            wywiąże się z niego to jego problem i za to powinien z pełną
                            surowością odpowiadać.

                            Wygląda na to, że przepisy są, i są "prawidłowo" czyli zgodnie z
                            ich literą stosowane. Czy one mi się podobają? Nie, bo zakładają coś
                            co nie jest prawdą. Czy to będzie własnie cecha "dana kwestia nie ma
                            regulacji, choć powinna mieć". Może tak dlatego podtrzymam tezę
                            o "luce prawnej".

                            A może jest jeszcze inaczej? Prawo przewiduje coś takiego tylko ja
                            nie wiem o tym?

                            Metoda rozwiązania problemu "na szybko". Zwykle, ktoś się
                            mieszkaniem opiekuje lub w nim przebywa. Wiem (no nie na 100%), że
                            na takich przesyłkach jest jakieś miejsce na adnotacje poczty. Może
                            by tak z jednej strony awizo powinno zawsze zawierać 100% informacje
                            o nadawcy (wiadomośc gdzie szukać infa "o co chodziło"), z drugiej
                            strony apel na nim by osoba "wiedząca o aktualnym miejscu pobytu ob.
                            X" pofatygowała się na pocztę i podała to do zapisania na przesyłce
                            zwrotnej.

                            Jak wam się to podoba? Pytanie tylko jakiej rangi prawnej dokument
                            pozwolił by wprowadzić coś takiego w życie?
                          • remik.bz To ewidentna luka prawna 31.03.08, 07:53
                            spokojny.zenek napisał:

                            Otóż luka prawna to NIE JEST sytuacja, gdy jakieś przepisy są, ale
                            > nam się nie podobają, względnie są, ale się je błędnie stosuje,
                            lecz
                            > taka, gdy dana kwestia nie ma regulacji, choć powinna mieć.


                            No to powiedz mi jak jest uregulowana sprawa powiadomienia osoby ,
                            która przebywa np na półrocznym stypendium w Rotterdamie , albo
                            pracuje od roku w Londynie?
                            Zakładam,ze odpowiedź : "poprzez dwukrotne doręczenia awiza pod
                            adres zameldowania w Polsce" kwlifikuje się jako numer dla
                            kabaretu "Ani mru mru".
          • spokojny.zenek Re: Do Plosiaka- a co z adwokatem ? 26.03.08, 10:10
            remik.bz napisał:

            > Mam pytanie: oskarzony jak wynika z tekstu miał adwokata. Czy
            > adwokat nie powinien być zawiadomiany np o terminie rozpraw, o
            > nakazie aresztowamia?

            A jak myślisz?

            > Sady korzystaja z Poczty , a to bardzo ryzykowne. Z awizami róznie
            > bywa. Z reguły doręczyciel przychodzi w godzinach , kiedy odbiorca
            > jest w pracy. Zostawia awizo , lub nie zostawia. Awiza giną.
            > A przeciez list "za potwierdzeniem" wysłany do kancelarii
            > adwokackiej dotarł by w "godzinach pracy" Poczty i kancelarii.

            I zapewne dotarł.
            • remik.bz Re: Do Plosiaka- a co z adwokatem ? 26.03.08, 11:14
              spokojny.zenek napisał:

              > remik.bz napisał:
              >
              > > Mam pytanie: oskarzony jak wynika z tekstu miał adwokata. Czy
              > > adwokat nie powinien być zawiadomiany np o terminie rozpraw, o
              > > nakazie aresztowamia?
              >
              > A jak myślisz?

              "Nijak" nie mysle, bo nie jestem kompetentny w temacie "procedury
              prawne".
              I dlatego pytam.
              Jakby sprawa dotyczyła np rachunku różniczkowego, to bym nie pytał.
          • real_mr_pope Re: Do Plosiaka- a co z adwokatem ? 26.03.08, 10:54
            > Mam pytanie: oskarzony jak wynika z tekstu miał adwokata.

            Naprawdę wynika, że miał adwokata od początku? Mi się wydaje raczej, że adwokata
            zatrudnił, gdy pojawił się problem z olewackim podejściem dziennikarza.
      • spokojny.zenek Re: Pytania do znawców prawa. 26.03.08, 10:08
        maaac napisał:

        > 1. Rozumiem że każda osoba, świadkowie, a zwłasza oskarżony mają
        > obowiązek podawać zmiany swojego miejsca zamieszkania. Jak krótka
        > zmiana miejsca pobytu musi być "meldowana" sądowi?

        Sprawdź sobie w k.p.k.

        > 2. Na ile dni wcześniej przed rozprawą sąd ma obowiązek powiadomić
        o jej terminie?

        Sprawdź sobie w k.p.k.

        > 3. Jak długo przesyłka "czeka" na osobę powiadamianą przez sąd?
        czy
        > nie mylę się że tylko 7 dni?

        Owszem, mylisz się.

        > 5. Jak się ma o procesie dowiedzieć osoba która wogóle nie wie, że
        > coś się dzieje, a zawiadomienia przychodzą na jego stary adres?

        Wtedy nie ma fikcji doręczenia.

        > Czy to jest "unikanie"?

        Nie.

        > Czy bezmyślność sądu?

        Nie.
    • tom.gorecki Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 08:28
      To nie reforma Ziobry tylko skorumpowany sędzia. Norma w Polsce.
      • misiogogoo Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 09:37
        tom.gorecki napisał:

        > To nie reforma Ziobry tylko skorumpowany sędzia. Norma w Polsce.

        Idź dalej - sędzia to antysemita.
        Nęka wybranych nadludzi.
      • spokojny.zenek skorumpowany? 26.03.08, 10:11
        tom.gorecki napisał:

        > To nie reforma Ziobry tylko skorumpowany sędzia.

        Skorumpowany, bo dopiero po roku bezczelnego chamstwa dziennikarzyny
        zrobił wreszcie to, co do niego należało?

        • uchachany No można powiedzieć, że skoro dopiero po roku, to 26.03.08, 11:49
          rzeczywiście skutkiem korupcji :-)

          spokojny.zenek napisał:

          > tom.gorecki napisał:
          >
          > > To nie reforma Ziobry tylko skorumpowany sędzia.
          >
          > Skorumpowany, bo dopiero po roku bezczelnego chamstwa dziennikarzyny
          > zrobił wreszcie to, co do niego należało?
          >
          • spokojny.zenek Re: No można powiedzieć, że skoro dopiero po roku 26.03.08, 12:09
            Lobby dziennikarskie go skorumpowało :)) Albo żydowskie :))
            Zresztą to jedno i to samo :))
            • misiogogoo Re: No można powiedzieć, że skoro dopiero po roku 26.03.08, 12:22
              spokojny.zenek napisał:

              > Lobby dziennikarskie go skorumpowało :)) Albo żydowskie :))
              > Zresztą to jedno i to samo :))

              'jedziesz po bandzie' - :))))))))))
    • nowytor.nowytor8 Żary? Ależ to strefa wpływów Chlebowskiego 26.03.08, 08:29
      no wicie, to takie miejsce w Polsce, które po wyczynach Chlebosia splajtowało
    • lindaedlund Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 08:29
      Abstrahując od przypadku dziennikarza, dlaczego sąd nie może powiadamiać o swojej decyzji telefonicznie? (fax, komórka, Internet) Metoda natychmiastowa i co ważne dużo tańsza.
      • misiogogoo Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 09:38
        lindaedlund napisała:

        > Abstrahując od przypadku dziennikarza, dlaczego sąd nie może powiadamiać o swoj
        > ej decyzji telefonicznie? (fax, komórka, Internet) Metoda natychmiastowa i co
        > ważne dużo tańsza.

        Może taniej też by było jakiś znak dymny ze spalin przejeżdżającego samochodu
        wysłać?
        Zastanów się.
      • real_mr_pope Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 10:56
        > Abstrahując od przypadku dziennikarza, dlaczego sąd nie może >
        > powiadamiać o swojej decyzji telefonicznie?

        A skąd pewność, że człowiek po drugiej stronie drutów telefonicznych to sędzia a
        nie kumpel zatrzymanego? Skąd wiadomo, że faksu z postanowieniem o zwolnieniu
        nie wysłała żona zatrzymanego? Internet byłby faktycznie niezłym rozwiązaniem,
        ale najwyraźniej ani w sądzie, ani w areszcie nikt nie ma certyfikatu.
    • bolek1965 Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 08:48
      Brawo sad!!! Niech tem szmatlawy dziennikarzyna zgnije w wiezieniu. Nastepny w
      kolejce do pierdla jego szef - smierdzacy czosnkiem jąkala.
      • 2berber Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 09:05
        bolek1965 napisał:
        > Brawo sad!!! Niech tem szmatlawy dziennikarzyna zgnije w wiezieniu.
        Spokojnie - Sąd przypomina tylko że obowiązuje ład korporacyjny.
        Jest hierarchia wartości którą naruszyć chciał jakiś młody
        dziennikarz. Zauważ że korporacja dziennikarzy w omawianym
        artykule nawet nie próbuje naruszyć interesów korporacji
        sędziów (prawników).
        To trzeba zrozumieć i być uległym - i ty masz prawo korzystać
        z praw obywatelskich tylko w zakresie nie naruszającym
        interesów jakiejkolwiek korporacji czy to prawników,
        dziennikarzy czy nawet świata przestępczego.
      • misiogogoo Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 09:40
        bolek1965 napisał:

        > Brawo sad!!! Niech tem szmatlawy dziennikarzyna zgnije w wiezieniu. Nastepny w
        > kolejce do pierdla jego szef - smierdzacy czosnkiem jąkala.

        Chciało Ci się go wąchać?
        No też masz zainteresowania :).
      • x2468 Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 10:37
        Piszesz o sobie? To nie klam Ty nie smierdzisz czosnkiem lecz moczem.
    • mrrek a "redaktor" Czuchnowski - też się ukrywa 26.03.08, 08:54
      Ani Targalski, ani inne osoby pomówione przez Czuchnowskiego nie moga złożyć
      pozwu przeciw niemu (cywilnemu!) - bo nikt nie zna jego adresu! Macirzyste GieWu
      - oczywiście też. Dobrze, że metoda ta staje się powoli nieskuteczna. Panowe
      sprzedwaczykowie, nauczcie się siebie cenić a nie tylko wyceniać. Tylko że
      faktycznie kurestwo jest bardziej dochodowe.
    • wujaszek_joe powinni mu jeszcze fakturę wystawić 26.03.08, 09:02
      nie rozumiem jak można nie stawiać się na rozprawy?
      • omar1 Re: dobrze gnojowi 26.03.08, 09:13
        Nalezał to zrobic juz wczesniej.Ci gnoje z GW myslą,ze są swietymi
        krowami,a tu kuku!
        Moze ten zydek zastanowi sie nastepnym razem ,zanim napisze to co mu
        Michnik kaze.
        No chyba,ze w wyborczej panuje juz taki terroryzm i michnikowczycy
        atakuja wszystkich nieposłusznych.
        • bardu Re: dobrze gnojowi 26.03.08, 09:51
          - Robert wyszedł w czwartek z redakcji ok. godz. 16. Dwie godziny później
          zadzwonił policjant z komisariatu Warszawa-Wawer, że mąż został aresztowany.
          Ściągnęli go z ulicy jak przestępcę - opowiada Anna, żona Roberta Rewińskiego,
          b. dziennikarza "Gazety".
          To jest cytat z artykułu. I jest jak byk napisane: ...b. dziennikarza... Ale dla
          omara, bolków i innych oszołomów to nie ma znaczenia. Jest okazja dowalić GW to
          trzeba wykorzystać. Tyle, że wychodzą na idiotów - ale dla nich to nic nowego.
          Kolejny raz można się przekonać, że czytanie ze zrozumieniem nie udaje się
          większości obywateli pięknego kraju nad Wisłą.
          • sharn1 Re: dobrze gnojowi 26.03.08, 09:54
            Tyle że GW nagłaśnia temat i robi wielkie aj waj dlatego, że
            oskarżony jest za zasługi jakich dokonał właśnie dla koszernej...
          • misiogogoo Re: dobrze gnojowi 26.03.08, 10:00
            Masz rację.
            kurskiego też wywalali z pisowych szeregów.
        • critto R. Giertych skazany za zniesławienie Jacka Kuronia 29.03.08, 12:21
          Roman Giertych został skazany - PRAWOMOCNYM wyrokiem - za zniesławienie pamięci
          Jacka Kuronia - w PROCESIE CYWILNYM przez sąd apelacyjny, który odrzucił jego
          apelację. Info:
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5068003.html
          Giertych ma obowiązek zamieścić przeprosiny nad drugiej lub trzeciej stronie
          "Gazety Wyborczej".
          Informację tę dedykuję tym, którzy uważają, że bez karnoprawnej ochrony czci nie
          da się chronić niczyjego dobrego imienia. DA SIĘ i to całkiem szybko. Proces
          cywilny WYSTARCZA.
          Oczywiście, gdyby Giertych uchylał się od wykonania wyroku, możnaby go skazać
          karnie za obrazę sądu (czyli niewykonanie prawomocnego wyroku lub polecenia,
          które sąd miał prawo wydać).
      • uchachany Normalnie: jak się należy do ELYTY to niestawianie 26.03.08, 09:31
        się na rozprawy przysługuje jak psu zupa :-).

        wujaszek_joe napisał:

        > nie rozumiem jak można nie stawiać się na rozprawy?
      • misiogogoo Re: powinni mu jeszcze fakturę wystawić 26.03.08, 09:42
        wujaszek_joe napisał:

        > nie rozumiem jak można nie stawiać się na rozprawy?

        zwłaszcza za 2 i 3 niestawienie się.
    • susanoo25 Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 09:12
      Niezależnie od tego czy podjęte przez sąd środki były adekwatne, to jednak ten
      człowiek kilkukrotnie nie stawił się na rozprawie. Moim zdaniem bardzo dobrze,
      że będzie miał nauczkę. To nauczy go, że należy szanować prawo i organy które je
      egzekwują.
    • remez2 Sąd postąpił słusznie. 26.03.08, 09:12
      Dziennikarz trzykrotnie nie stawił się na rozprawie. Sprawa przeciąga się od
      roku - mówi nam sędzia Jarosław Kasperowicz, przewodniczący VII wydziału
      Rejonowego Sądu Grodzkiego w Zielonej Górze.
    • the_kat Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 09:13
      i niby o czym jest ten artykuł, o poczcie czy o tym ze dziennikarz unikał
      rozpraw?dno.
      • misiogogoo Re: Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 09:26
        the_kat napisał:

        > i niby o czym jest ten artykuł, o poczcie czy o tym ze dziennikarz unikał
        > rozpraw?dno.

        To zależy, jak chcesz być traktowany:
        Jeżeli chcesz być traktowany jako obiektywny obywatel Polski - to należy zmienić
        tytuł na 'Skandaliczna praca Polskiej Poczty'.

        Jeżeli chcesz być traktowany jak poddany górali z góry Synaj - tytuł jest w
        miarę adekwatny.
    • sceptyk31 Dziennikarz siedzi, choć go zwolnili 26.03.08, 09:17
      Niezależnie od tego czy ten dziennikarz winny czy też nie, wiedział
      on iż jest oskarżonym, więc miał obowiązek zawiadamiać sąd o
      miejscu swojego pobytu. Skoro tego nie zrobił, niech się nie dziwi,
      że go przymknęli, waszk on sam pewnie wielokrotnie nawoływał o to
      wobec innych osób. Inna sprawa to sposób funkcjonowania sądu i
      zakładu karnego w kontekście przesyłania dokumentów , ale to wina
      ministrów sprawiedliwości za to że tego nie uregulują senspwnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka