Dodaj do ulubionych

Katecheta z mężem

    • tomx07 Katecheta z mężem 03.04.08, 11:01
      Brzydze sie tym jak postepuje sie w tym kraju, wstyd mi za ciemnote,
      nietolerancje, kim wy Kaczynscy do cholery jestescie ? Myslicie ze wszystko wam
      wolno obrazac ludzi tez?
      Mam nadzieje ze dojdzie do procesu o znieslawienie i ze osoby odpowiedzialne za
      ten material dostana po dupie.
    • polsz Katecheta z mężem 03.04.08, 11:02
      wytykasz tym panom błędy na podstawie biblii. A czy księdzu wytkasz błędy gdy
      np podaje 10 przykazań? bo w biblii są one inne niż w katechiźmmie

      Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
      Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
      www.cwiczzmaluszkiem.pl/gallery_view.php?type=photo&page=234&id=2867&from=gallery
      • zuq1 Re: Katecheta z mężem 03.04.08, 11:45
        Nie wytykam, bo KRK opuściłem 14 lat temu. Jednak mimo swoich błędów
        doktrynalnych w sferze teologicznej poglądy dot. moralności w KRK są
        zgodne z Pismem Świętym. Czy każdy chrześcijanin jest katolikiem?
        Czy każda ryba jest karpiem?
    • x-man66 Katecheta z mężem 03.04.08, 11:26
      "nie wiecie, że niesprawiedliwi nie otrzymają w udziale królestwa
      Bożego? Nie łudźcie się: ani ROZPUSTNICY, ani BAŁWOCHWALCY,
      CUDZOŁOŻNICY, PROSTYTUTKI, HOMOSEKSUALIŚCI, ZŁODZIEJE, chciwi,
      PIJACY, bluźniercy, ani BANDYCI – nie znajdą się w królestwie Bożym."
      (1. list do Koryntian 6,9-10)

      Z tego wynika, że NIKT z polskiego społeczeństwa nie znajdzie się w królestwie
      bożym, a w szczególności żaden internauta (wg.Kaczyńskiego) i żaden BAŁWOCHWALCA
      wyżej wymienionego Kaczyńskiego.
      • zuq1 Re: Katecheta z mężem 03.04.08, 11:45
        No istotnie, będzie co niektórym bardzo trudno!
        • 1milosierny 80% ksiezy to geje..oficjalna statystyka 03.04.08, 12:15
          wiec walka z gejemi to schizofrenia...
          niech pierwsze w seminariach duchownych zrobia selekcje...OFICJALIE
          WALKA HOMOSEKSUALIZMEM...A TYLNYMI DRZWIAMI WPUSZCZAJA GEJÓW DO
          SEMINARIÓW...GDZIE TU LOGIKA?
          ...............................
          NAWET WSRÓD AKTORÓW NIE MA TYLU GEJÓW ILU JEST NA PARAFIXH..W
          ZAKONACH....W KURIACH...(KARIEROWICZE...KARIERA ZA SEKS..(?)...)
    • news4us gorliwi to oni sa chyba w seksie analnym 03.04.08, 13:01
      bo na pewno nie w swiadectwie zycia wg slow Jezusa.
      • a.januszewska Re: gorliwi to oni sa chyba w seksie analnym 03.04.08, 14:08
        ciekawe ze nikt nie zwrocil uwagi na to ze w tym artykule chodzi o idiotyczny
        sposob robienia prezentacji dla prezydenta sciagajac jakies filmiki z youtuba...
        ROTFL
        a to ze są geyami to ich sprawa - boli was to
        homofobiczne spoleczenstwo
        • greenpiss Nie, nie boli. Brzydzi. 04.04.08, 09:13
          > a to ze są geyami to ich sprawa - boli was to
          • unhappy No to macie problem :D 04.04.08, 09:22
    • m0cna ktoś was oszukał panowie redaktorzy 03.04.08, 14:10
      Lefebvre nie jest katolikiem, został ekskomunikowany.
      Ślub nie był w najmniejszym stopniu katolicki.

      Najbardziej zaskakujące jest to, że nie czujecie wstydu podpisując się imieniem
      i nazwiskiem pod tekstem, w którym właśnie przeprowadziliście dowód na swoją
      ignorancję.

      Doczytajcie i poprawcie, to oficjalne źródło informacji:
      www.episkopat.pl/?a=dokumentyKEP&doc=d-22
      m.
    • talking_head A co ma piernik do wiatraka ??? 03.04.08, 14:56
      Pismak z "GWno Prawdy" łże, jak to każdy pismakz tej gadzinówki
      ma w zwyczaju, że wszystko w tym oredziu było nie prawdą i kolejne
      odkrycia wywołują kolejne rzekome kłamstwa. Otóż te kolejne, tu
      przytoczone, wyjaśnienia są autorstwa takich jak on pismaków,
      tak więc Prezydent nie może za nie brać odpowiedzialności.
      Co do meritum, pokazano parę homosiów biorących ślub jako ilustrację
      tego co staje się a w niektórych krajach Eurokołchozu już się stało,
      normą. Nie jest więc istotne kto jest na tym zdjęciu, o ile mnie
      pamięć nie myli pan prezydent nie powiedział w orędziu: O, patrzcie,
      ci dwaj wzięli "ślub" w Unii". Chodziło tylko o ilustrację pewnego
      niepokojącego, dla większości polskiego społeczeństwa, zjawiska.
      Co do "starej mapy pruskiej" polecam zajrzeć do map w książkach do
      geografii z których uczy się młodzież niemiecka. Proponuję też
      obejrzeć, pewnie można ściągnąć z archiwum, reportaż z TVN, organu
      partii POpaprańców, o gigantycznym rozkwicie postfaszystowskiej
      partii NPD, która w wyborach lokalnych uzyskuje już we wschodnich
      landach 8-11% i która, co było widać, żąda oficjalnie zwrotu ziem
      zachodnich. To co wyprawia Powiernictwo Pruskie i pani Steinbach
      idzie z tym w parze, a więc pokazywanie tej mapy to nie było żadne
      straszenie tylko też pokazanie rzeczywistego problemu
      • unhappy Re: A co ma piernik do wiatraka ??? 03.04.08, 15:22
        talking_head napisał:

        > Pismak z "GWno Prawdy" łże, jak to każdy pismakz tej gadzinówki

        Jak usuniesz ekskrementy które ci chlupoczą we łbie to może wtedy będzie można z
        tobą podyskutować. Na razie spuszczam wodę :D
    • straubingj Katecheta z mężem 03.04.08, 14:57
      Zycze wam panowie powodzenia.Jesli chodi o Kosciol jest potrzebny ale to nie
      znaczy ze jest nieomylny.Natomiast wierzacy to szkoda slow czytajac tysiace
      prymitywnych komentarzy przepelnionych nienawiscia do wszytskiego co inne.
    • mcgoo Katecheta z mężem 03.04.08, 15:04
      To bardzo wazne aby nie dyskryminowac nikogo ani homoseksualisty,
      ani poligamisty, ani poliandrystki, ani kazirodka ..
      wszystkie upodobanie milosne powinny byc traktowane jednakowo.

      Najgorzej jednak wiedzie sie kazirodkom. Zwiazki typu rodzic dziecko
      sa najgorzej traktowane, sex ojca z corka lub matki z synem jest
      wrecz z obrzydzeniem wyszydzany. Sytuacja kazirodkow jest o niebo
      gorsza niz homoseksualistow. Kazirodstwo - gdy wszystkie strony sa
      pelnoletnie nikomu nie szkodzi, a jednak nie jest tolerowane w
      naszych malotolerancyjnych spoleczenstwach europy.

      Chcialem wszystkim zwrocic uwage, ze argumentacja iz :
      "homoseksualizm jest naturalny i zwyczajny bo wystepuje w swiecie
      przyrody w pewnej czesci populacji"
      Jest stanowczo odrzucana przez legislacje wszystkich krajow europy w
      przypadku kazirodztwa.

      Dodatkowo chcialem zauwazyc fakt ze np. poligamisci traktowani sa
      okropnie chociaz stanowia (smiem podejrzewac) wiekszosc biologicznej
      w populacji ziemskiej.

      Prosze GW o wspieranie dazen kazirodkow i wielopartnerstwa do
      rownouprawnienia. GW pozostaje ostatnim bastionem wolnosci, ktory
      odwazy sie w dzisiejszych ciezkich czasach nietolerancji walczyc o
      prawo do jednakowego traktowania kazirodkow i poligamistow oraz
      androgamistow.
      • chruppp hehe 03.04.08, 15:19
        ;)
    • chruppp NIGDY 03.04.08, 15:15
      To nienaturalne a wręcz SPRZECZNE z prawami natury - para
      homoseksualna! Więc co tu mówić o jakimś ślubie!?

      LUDZIE NIGDY NIE AKCEPTUJMY NAWET POMYSŁÓW ADOPCJI DZIECI przez
      TAKIE pary!!! To wypaczy socjalizację małych dzieciaków!!!

      NIGDY!





      • unhappy Re: NIGDY 03.04.08, 15:36
        chruppp napisał:

        > To nienaturalne a wręcz SPRZECZNE z prawami natury

        A ty naprawdę dużo wiesz o prawach natury :D

        > LUDZIE NIGDY NIE AKCEPTUJMY NAWET POMYSŁÓW ADOPCJI DZIECI przez
        > TAKIE pary!!! To wypaczy socjalizację małych dzieciaków!!!

        To są obawiam się wyłącznie twoje urojenia.
      • grogreg A pedofilia w kosciele katolickim jest... 03.04.08, 18:40
        ... zgodna z natura?
    • charlie11 Znaja i szanuja GW 03.04.08, 16:08
      Zapewne codziennie ja tez czytaja w oryginale hehehe
    • fiedor88 Katecheta z mężem 03.04.08, 17:13
      "Małżeństwa" gejów to przesada. Nie chciałbym tego w naszym kraju...
      • fiedor88 Re: Katecheta z mężem 03.04.08, 17:34
        Widać, że artykuł to propaganda skierowana do katolików, aby odnieśli wrazenie, że śluby homoseksualistów nie są sprzeczne z ich religią...
        • krystin3 Re: Katecheta z mężem 03.04.08, 18:53
          No cóż, GW krytykuje Rydzyka i "mohery" - a z drugiej strony
          lansuje "katolików" tak samo obłudnych i zakłamanych. Nie mam nic
          przeciw homoseksualistom, ale nie rozumiem, JAK CI PANOWIE MOGĄ
          PODAWAĆ SIĘ ZA GORLIWYCH I PRAKTYKUJĄCYCH KATOLIKÓW, JEDNOCZEŚNIE
          NIE PRZESTRZEGAJĄC ZASAD KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO I BIORĄC "ŚLUB
          KATOLICKI" W JAKIEJŚ SEKCIE (tak, sekcie !!!), podpinającej się pod
          kościół katolicki ? Oczywiście dla autorów tekstu to żadna różnica.
          • caperucita KK też jest sektą, jedną z wielu... 04.04.08, 09:18
            Znam wielu katolików stosujących antykoncepcję, onanizujących się,
            uprawiających seks przed ślubem, kradnących, kłamiących, bijących
            dzieci i żony, obgadujących itp. itd.
            Czym różnią się od pary homoseksualnej biorącej ślub? A no tym, że
            uważają się za kryształowo czystych Polaków-Katolików-
            Heteroseksualnych, nie mających żadnych wyrzutów sumienia (człowiek
            jest słaby i grzeszny, ale na szczęście można się wyspowiadać)
            KK jest taką samą sektą jak każda inna odmiana chrześcijaństwa. Nie
            widzę żadnej różnicy, a podobieństwa jego praw do tych ustanowionych
            w biblii stają się powoli symboliczne.
    • grogreg Lo Kurski, jak amerykanski adwokat z toba skonczy, 03.04.08, 18:39
      , to nie bedzie czego zbierac.
      Swoja droga to ladnie tak robic z Prezydenta blazna bez jego wiedzy?
    • tajemniczy_don_pedro "Ślubu" udzielił "duchowny" zwący się "katolickim" 03.04.08, 23:08
      Taką wersję jak w tytule mogę zaakceptować.
      • caperucita Re: "Ślubu" udzielił "duchowny" zwący się "katoli 04.04.08, 09:21
        Kościół anglikański też uważa się za katolicki...
    • krakus24a To nie są katolicy, to ich parodia GW znów kłamie 03.04.08, 23:45
      i narzuca swój chory światopogląd, stop propagowaniu w mediach
      dewiacji seksualnych.
    • kami-o2 Re: Katecheta z mężem 04.04.08, 00:28
      wszystko fajnie, ale poczytaj sobie w jakich czasach byłą pisana Biblia. po
      pierwsze byłą pisana przez ludzi, nie przez Boga, po drugie specyfika czasów
      wywarła na to dzieło ogromny wpływ- antropolodzy kultury twierdzą, że ówcześnie
      homoseksualizm był potępiany głównie z tego powodu, że nie dawał przyrostu
      naturalnego, cenne nasienie nie mogło sie marnować, a śmiertelność była bardzo
      wysoka. Jak dla mnie jest to dość przekonujące , a lud trzeba było trzymać w
      ryzach, stąd też historie o marnym końcu Sodomy i Gomory
      • zuq1 Re: Katecheta z mężem 04.04.08, 09:04
        Wszystko fajnie, tylko czemu ap. Paweł potępia homoseksualizm razem
        z innymi "nieprzedawniającymi się" grzechami jak morderstwa,
        złodziejstwo, chciwość itd.?
    • greenpiss No to żeby redaktorom "GW" zrobić przyjemność: 04.04.08, 02:12
      pl.youtube.com/watch?v=VAP6dyMcvtg&feature=related

      Niech żyje tolerancja, na pohybel Giertychowi et consortes. Et consortes to ci,
      których po wysłuchaniu nagrania zemdli. Ci, któzy pójdą się wyrzygać, to już
      absolutna czarna sotnia.
      • unhappy Re: No to żeby redaktorom "GW" zrobić przyjemność 04.04.08, 07:31
        greenpiss napisał:

        > Niech żyje tolerancja, na pohybel Giertychowi et consortes. Et consortes to ci,
        > których po wysłuchaniu nagrania zemdli. Ci, któzy pójdą się wyrzygać, to już
        > absolutna czarna sotnia.

        Właśnie w ten sposób wykazałeś że ci zemdleni i obrzygani pletą głupoty
        sugerując, że propaganda homoseksualna jest w stanie zmienić komukolwiek
        orientację :D
        • greenpiss Re: No to żeby redaktorom "GW" zrobić przyjemność 04.04.08, 08:45
          Co do orientacji to nie wiem, ale akceptację dla zachowań potrafi zmienić. Co
          zresztą nie jest żadnym odkryciem, bo po to w końcu ta propaganda jest
          uprawiana. No to warto wiedzieć CO mianowicie mamy zaakceptować, a podany link
          jest tego ilustracją.

          Na marginesie, z powodu zainteresowań zawodowych wiem nie przypadkiem, że ten
          obrzygliwy dialog wiernie oddaje "etos" środowiska gejowskiego, będącego w
          konsekwencji wylęgarnią całej menażerii mikroorganizmów.

          I całkiem juz prywatnie dodam, że nie miałbym kłopotów z tolerancją dla golasa
          w płaszczu przeciwdeszczowym, dla gościa prowadzącego panienkę na smyczy, nawet,
          kurna, dla bacy posuwającego owieczkę. Wymienieni bowiem, po pierwsze, nie
          sprawiają wiekszego zagrożenia natury epidemiologicznej, a poza tym robią swoje
          po cichu, nie urządzając parad i nie żądając akceptacji (a ściślej afirmacji)
          społeczeństwa.
          • unhappy Re: No to żeby redaktorom "GW" zrobić przyjemność 04.04.08, 09:19
            greenpiss napisał:

            > Co do orientacji to nie wiem, ale akceptację dla zachowań potrafi zmienić. Co
            > zresztą nie jest żadnym odkryciem, bo po to w końcu ta propaganda jest
            > uprawiana. No to warto wiedzieć CO mianowicie mamy zaakceptować, a podany link
            > jest tego ilustracją.

            Czyli chodzi o zmianę postawy "akceptacji". To jest też propaganda :D
            Poza tym wątpię, żeby mogło zmienić stan akceptacji dla zachowań bo niby z
            jakiego powodu?

            > Na marginesie, z powodu zainteresowań zawodowych wiem nie przypadkiem, że ten
            > obrzygliwy dialog wiernie oddaje "etos" środowiska gejowskiego, będącego w
            > konsekwencji wylęgarnią całej menażerii mikroorganizmów.

            Ja dokładnie z takich samych powodów wiem, że to co piszesz jest bzdurą :)

            > I całkiem juz prywatnie dodam, że nie miałbym kłopotów z tolerancją dla golasa
            > w płaszczu przeciwdeszczowym, dla gościa prowadzącego panienkę na smyczy, nawet
            > ,
            > kurna, dla bacy posuwającego owieczkę. Wymienieni bowiem, po pierwsze, nie
            > sprawiają wiekszego zagrożenia natury epidemiologicznej, a poza tym robią swoje
            > po cichu, nie urządzając parad i nie żądając akceptacji (a ściślej afirmacji)
            > społeczeństwa.

            Chodzisz więc i powtarzasz bzdury (zagrożenie epidemiologiczne). Na zdrowie :D
            • kot.behemot No to odrób lekcje 04.04.08, 09:41
              www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez
              Proszę wpisać "msm" w pole wyszukiwania.
              • unhappy Re: No to odrób lekcje 04.04.08, 10:14
                kot.behemot napisał:

                > www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez
                > Proszę wpisać "msm" w pole wyszukiwania.

                Nie, ty odrób lekcje i zastanów się jaki wpływ na zachowania homoseksualistów ma
                presja "normalnego" społeczeństwa.
                • kot.behemot Re: No to odrób lekcje 04.04.08, 10:23
                  1. Ja podałem link do wyszukiwarki literaturowaj, gdzie mozna zebrać
                  bibliografię a propos zależności między seksem homoseksualnym a przenoszeniem
                  zakażeń. Zależność to jedno, a przyczyna tej zależności to drugie. Negowałeś, o
                  ile się nie mylę, istnienie zależności, a na wykazanie, że istnieje,
                  odpowiedziałeś teoretyzując na temat przyczyny.

                  2. Presja społeczeństwa powoduje, że mają znaczną liczbe partnerów seksualnych i
                  że świadomie rezygnują z zabezpieczeń? No, to odkrywcze...
                  • unhappy Re: No to odrób lekcje 04.04.08, 10:30
                    kot.behemot napisał:

                    > Negowałeś, o
                    > ile się nie mylę, istnienie zależności, a na wykazanie, że istnieje,
                    > odpowiedziałeś teoretyzując na temat przyczyny.

                    I nadal neguję dopóki nie podasz konkretów.

                    > 2. Presja społeczeństwa powoduje, że mają znaczną liczbe partnerów seksualnych
                    > i
                    > że świadomie rezygnują z zabezpieczeń? No, to odkrywcze...

                    Nie, wcale nie odkrywcze. I nie pisałem o ilości partnerów ani i zabezpieczeniach.
                    • kot.behemot Re: No to odrób lekcje 04.04.08, 10:45
                      Służę wybranym niemal przypadkowo (po trzyminutowym przeglądaniu) fragmentem
                      abstraktu:

                      "RESULTS: Of 357 men with P&S syphilis (98 in Atlanta, 151 in San Francisco, and
                      108 in Los Angeles), 32% had primary syphilis and 85% were MSM (12% no MSM risk
                      and 3% no information)."
                      J Acquir Immune Defic Syndr. 2008 Feb 1;47(2):234-40.


                      • unhappy Re: No to odrób lekcje 04.04.08, 11:05
                        kot.behemot napisał:

                        > Służę wybranym niemal przypadkowo (po trzyminutowym przeglądaniu) fragmentem
                        > abstraktu:

                        Ale z tego co podałeś nic nic nie wynika. Teza jakoby homoseksualiści byli
                        "siewcami zarazy" jest tak idiotyczna, że naprawdę trudno by ci było znaleźć na
                        to argument a już wyniki badań epidemiologicznych (?) do tego celu zupełnie się
                        nie nadają.

                        X ludzi ma chorobę Y z czego _większość_ to homoseksualiści. Rozumiem, że taka
                        miałaby być konkluzja chodzenia po medpubie tak?

                        • kot.behemot No cóż, z wiarą się nie dyskutuje. Dobranoc. 04.04.08, 11:15
                          Dodam tylko, że rzeczywistość jest dość odporna na nasze wiary i ideologie.
                          Można sobie zaprzeczać, że homoseksualiści roznoszą syfa, ale z liczb
                          przedstawionych w artykule wynika, że wśród zakażonych syfilisem 85% to
                          pederaści. Trzeba niezłego zaślepienia ideologią, żeby zaprzeczać rzeczywistości
                          i twierdzić, że to nie jest argumentem, ale mniejsza nawet o to: natury się nie
                          oszuka i wbrew politycznie poprawnym tezom z Gazety Wyborczej syf i tak zżera to
                          środowisko. Może należałoby syfa oskarżyć o homofobię...
                          • unhappy Re: No cóż, z wiarą się nie dyskutuje. Dobranoc. 04.04.08, 11:22
                            kot.behemot napisał:

                            > Dodam tylko, że rzeczywistość jest dość odporna na nasze wiary i ideologie.

                            Zadałem ci proste pytanie.

                            > Można sobie zaprzeczać, że homoseksualiści roznoszą syfa,

                            Określenie "roznoszą syfa" jest dość śmieszne :D

                            > ale z liczb
                            > przedstawionych w artykule wynika, że wśród zakażonych syfilisem 85% to
                            > pederaści.

                            Dobrze, potraktuję to jako odpowiedź na moje pytanie. Co dla MNIE jako
                            heteroseksualisty wynika z faktu, że w badaniu wyszło, że 85% BADANYCH
                            zakażonych "syfem" to geje?

                            Czy w podobny sposób mam się odnieść DLA PRZYKŁADY do tak strasznej choroby jak
                            rak szyjki macicy?

                            Z punktu widzenia badań epidemiologicznych orientacja seksualna badanego ma
                            znaczenie. Z punktu widzenia normalnego człowieka ŻADNEGO.

                            > Trzeba niezłego zaślepienia ideologią, żeby zaprzeczać rzeczywistośc
                            > i
                            > i twierdzić, że to nie jest argumentem, ale mniejsza nawet o to: natury się nie
                            > oszuka i wbrew politycznie poprawnym tezom z Gazety Wyborczej syf i tak zżera t
                            > o
                            > środowisko. Może należałoby syfa oskarżyć o homofobię...

                            No i wylazł z ciebie homofob. Bardzo dobrze. Głupota jest uniwersalna ale na
                            szczęście nie nieuleczalna :D

                            Wolę być ZAŚLEPIONY niż chory na nienawiść czego dowodem jest wyszukiwanie
                            bzdurnych argumentów mających świadczyć jakoby homoseksualizm był zły.
                            • kot.behemot Re: No cóż, z wiarą się nie dyskutuje. Dobranoc. 04.04.08, 11:33
                              unhappy napisał:

                              > Zadałem ci proste pytanie.

                              A ja Ci dałem prostą, całkowicie jednoznaczną odpowiedź. Jeśli ideologia
                              uniemożliwia Ci zinterpretowanie oczywistych liczb, to już nie moja wina. Kolego
                              Szanowny, czy zdajesz sobie sprawę, jakiej ekwilibrystyki używasz? Przedmiotem
                              "prostego pytania" miała być poprawność twierdzenia, że środowisko gejowskie
                              jest rezerwuarem infekcji. Przedstawiłem dane: zidentyfikowano przypadki
                              syfilisa. Następnie przeprowadzono wywiad, z którego wynikło, że spośród tych
                              zakażonych 85% to męscy homoseksualiści. Wymowa tej liczby jest oczywista, jeśli
                              chcesz ją zignorować, to Twoja sprawa. Ale nie wymagaj ideologicznych klapek na
                              oczy ode mnie, tudzież od ludzi którzy elementarnego znaczenia liczb nauczyli
                              się w podstawówce.
                              A to, czy jestem "homofobem" czy nie, w NAJMNIEJSZYM STOPNIU nie zmienia liczb,
                              które podałem, i w których wyznaczaniu nie brałem zresztą udziału. Oskarż sobie
                              o homofobię mnie, liczby, epidemiologów, którzy te badania przeprowadzili,
                              wydawcę czasopisma, NIH, który prowadzi literaturową bazę danych, wreszcie naukę
                              generalnie. Oskarżenia jednak faktów nie zmienią.

                              Dobranoc jeszcze raz.


                              • unhappy Re: No cóż, z wiarą się nie dyskutuje. Dobranoc. 04.04.08, 12:05
                                kot.behemot napisał:

                                > A ja Ci dałem prostą, całkowicie jednoznaczną odpowiedź. Jeśli ideologia
                                > uniemożliwia Ci zinterpretowanie oczywistych liczb, to już nie moja wina.

                                > Koleg
                                > o
                                > Szanowny, czy zdajesz sobie sprawę, jakiej ekwilibrystyki używasz?

                                Nie używam żadnej ekwilibrystyki. Procent zachorowań na "syfa" w grupie
                                homoseksualistów w żaden sposób mnie nie interesuje dopóki ktoś nie chce z tego
                                zrobić narzędzia do leczenia swojej choroby. Piszę o nienawiści a nie homofobii.

                                > Przedmiotem
                                > "prostego pytania" miała być poprawność twierdzenia, że środowisko gejowskie
                                > jest rezerwuarem infekcji.

                                "Rezerwuar infekcji". Dobre. Ile było tych przypadków "syfa"? Jaki procent
                                populacji?

                                > Przedstawiłem dane: zidentyfikowano przypadki
                                > syfilisa. Następnie przeprowadzono wywiad, z którego wynikło, że spośród tych
                                > zakażonych 85% to męscy homoseksualiści. Wymowa tej liczby jest oczywista,

                                I właśnie o tą "wymowę" chodzi. Chcesz dyskryminować ludzi na podstawie danych
                                wygrzebanych z medpubu. Ale nie jesteś lekarzem więc może swoje "rewelacje"
                                skonsultuj z jakimś epidemiologiem.

                                > jeśl
                                > i
                                > chcesz ją zignorować, to Twoja sprawa.

                                Nie. Mam się przejąć i biegać z krzykiem i rozwianym włosem.

                                > Ale nie wymagaj ideologicznych klapek na
                                > oczy ode mnie, tudzież od ludzi którzy elementarnego znaczenia liczb nauczyli
                                > się w podstawówce.

                                Co mają do tego liczby - nie rozumiem.

                                > A to, czy jestem "homofobem" czy nie, w NAJMNIEJSZYM STOPNIU nie zmienia liczb,
                                > które podałem, i w których wyznaczaniu nie brałem zresztą udziału. Oskarż sobie
                                > o homofobię mnie, liczby, epidemiologów, którzy te badania przeprowadzili,
                                > wydawcę czasopisma, NIH, który prowadzi literaturową bazę danych, wreszcie nauk
                                > ę
                                > generalnie. Oskarżenia jednak faktów nie zmienią.

                                Zachowujesz się dokładnie tak jak ci, którzy odpowiednimi pomiarami i "wiedzą"
                                udowadniali wyższość rasy aryjskiej. Czerpiesz sobie garściami z medpubu
                                używając takich bezsensownych w kontekście przytoczonych danych zbitek słownych
                                jak chociażby "rezerwuar infekcji". Zadałem ci proste pytanie: co wynika z
                                faktu, że 85 procent ZBADANYCH mężczyzn chorych na syfilisa jest homoseksualistami?

                                No i żeś się przyczepił tego "syfa". Pierwszy z brzegu miałby być. Daj drugi :D
                    • kot.behemot A zresztą po co ciąć. Oto cały abstrakt: 04.04.08, 10:48
                      BACKGROUND: Syphilis outbreaks among men who have sex with men (MSM) in the
                      United States have raised concerns about increased HIV transmission in this
                      population. We sought to estimate HIV incidence among men diagnosed with primary
                      or secondary (P&S) syphilis in sexually transmitted disease (STD) clinics in
                      Atlanta, San Francisco, and Los Angeles. METHODS: We analyzed deidentified
                      sociodemographic information from routine syphilis surveillance databases and
                      matching remnant sera from consecutive male patients with P&S syphilis who were
                      tested for syphilis at 3 public health laboratories during January 2004 through
                      January 2006. Deidentified sera positive for Treponema pallidum by particle
                      agglutination were screened for HIV-1 antibodies by enzyme immunoassay (EIA).
                      Specimens that were confirmed HIV-positive by Western blot analysis were then
                      tested for recent HIV infection using the less sensitive (LS) HIV-1 Vironostika
                      EIA and BED HIV-specific IgG/total IgG assay. RESULTS: Of 357 men with P&S
                      syphilis (98 in Atlanta, 151 in San Francisco, and 108 in Los Angeles), 32% had
                      primary syphilis and 85% were MSM (12% no MSM risk and 3% no information). The
                      median age was 36 years; 40% were white, 31% black, 20% Hispanic, and 8% other.
                      Among men with P&S syphilis, 160 (45%) were HIV-positive, of whom 8 were
                      classified as having acquired recent HIV infection by the LS-Vironostika EIA
                      (all confirmed by BED) and had no history of antiretroviral use or HIV-positive
                      results >6 months earlier. Seven of the 8 men with recent HIV infection were
                      MSM. The estimated HIV incidence was 9.5% per year (95% confidence interval
                      [CI]: 2.9 to 16.0) among all men and 10.5% per year (95% CI: 2.7 to 18.3) among
                      MSM. CONCLUSIONS: We found high HIV incidence among a high-risk population of US
                      men diagnosed with P&S syphilis in STD clinics in Atlanta, San Francisco, and
                      Los Angeles. Intensive integrated HIV/STD prevention programs are needed for
                      this population.
            • greenpiss Re: No to żeby redaktorom "GW" zrobić przyjemność 04.04.08, 09:44
              Że co, że ci aktywni w "środowisku gejowskim" nie są pozakażani różnościami?
              • unhappy Re: No to żeby redaktorom "GW" zrobić przyjemność 04.04.08, 10:12
                greenpiss napisał:

                > Że co, że ci aktywni w "środowisku gejowskim" nie są pozakażani różnościami?

                Dokładnie tak samo jak "aktywni" w każdym innym środowisku :D
    • henrykkreuz wstręt, współczucie, obrzydzenie 04.04.08, 11:34
      Tacy mi nie wadzą, ale mimo to tacy ludzie budzą u mnie wstręt,
      współczucie, obrzydzenie. Gdybym w dorosłym życiu spotkał
      molestującego mnie homogościa, to pewnikiem przy...łbym mu za to w
      pysk.
      • hermina5 Re: wstręt, współczucie, obrzydzenie 04.04.08, 12:21
        Diabelnie to wszystko zabawne:)))))))))))))))

        Kobiety w swoim zyciu spotykaja na drodze dziesiątki heterotypów, na
        których nie chciałyby nawet spojrzeć , a jednak ponoć nie ma czeogś
        takiego jak 'molestowanie" - ponoć to lubią i tylko feministki coś
        wygadują...no to mamy drugą strone medalu - boże jaki zabawny jest
        ten patriarchalny punkt widzenia
        • henrykkreuz Re: wstręt, współczucie, obrzydzenie 04.04.08, 12:52
          Miast "molestował" powinieniem był użyć "uznał za obiekt
          namiętności". Uważam, że w takiej sytuacji każdy mężczyzna ma nie
          tylko prawo, ale i obowiązek z pożądającym postąpić tak samo jak z
          psem, który uznałby jego nogę za taki obiekt.
          • unhappy Re: wstręt, współczucie, obrzydzenie 04.04.08, 13:23
            henrykkreuz napisał:

            > Miast "molestował" powinieniem był użyć "uznał za obiekt
            > namiętności". Uważam, że w takiej sytuacji każdy mężczyzna ma nie
            > tylko prawo, ale i obowiązek z pożądającym postąpić tak samo jak z
            > psem, który uznałby jego nogę za taki obiekt.

            Skończ się podniecać pisaniem o tym co ty byś nie zrobił molestującemu cię
            gejowi bo ci sie trafi dwumetrowy Murzyn (z pejsami, przejeżdżający obok na
            rowerze) i będziesz se mógł poprotestować.
            • henrykkreuz Re: wstręt, współczucie, obrzydzenie 04.04.08, 19:21
              Tak jak ty masz prawo się podniecać i wyrażać swoje odczucia do
              takiego związku, tak ja i każdy ma prawo, nie mniejsze od Twojego,
              wyrazić swoje odczucia. Nie interesuje mnie czy one się Tobie
              podobają, jest mi to obojętne tak jak obojętni są mi dwaj homo, ale
              myśl o tym napawa mnie odczuciem obrzydzenia i mam do tego prawo,
              tak jak Ty masz prawo odczuwać na tę samą myśl woń fijołków.
              • unhappy Re: wstręt, współczucie, obrzydzenie 04.04.08, 19:37
                henrykkreuz napisał:

                > ale
                > myśl o tym napawa mnie odczuciem obrzydzenia i mam do tego prawo,

                Wysyłając dwa posty w których opisujesz co to ty nie zrobisz molestującemu cię
                gejowi. Nie bądź dzieckiem.
                • henrykkreuz Re: wstręt, współczucie, obrzydzenie 04.04.08, 23:40
                  Czemu nie. Uważam że należy to mówić i powtarzać, bez jakiegokolwiek
                  oporu wyrażać swoje stanowisko. Ty też powtarzasz swoje, a nie
                  przyjmujesz mojego. Twoja sprawa.
      • szampans Re: wstręt, współczucie, obrzydzenie 05.04.08, 03:00
        Jesli odczuwasz wstret, wspolczucie, obrzydzenie, to jest to Twoj
        problem. Lecz sie ! Nie usiluj zmieniac innych z powodu Twoich
        dolegliwosci, bo nie masz takiego prawa.

        Zycze Ci, abys kiedys dostal porzadnie po pysku od lesbijki, ktora
        bedzie na Twoj widok odczuwac wstret, wspolczucie i obrzydzenie.
        • henrykkreuz Re: wstręt, współczucie, obrzydzenie 05.04.08, 12:32
          To nie jest żaden dla mnie, ani też odczuwających podobnie żaden
          problem, raczej naturalna reakcja.
          Nie zamierzałem i nie zamierzam nikogo zmieniać, ale też nie pozwolę
          aby ktokolwiek mnie zmienił, ponieważ moje odczucia są naturalne - a
          Ty już usiłujesz.

          Niemożliwym jest abym od lesbijki dostał po pysku, ponieważ zawsze
          potrafiłem odróźnić kobietę od niekobiety, kobietę od mężczyzny,
          przychylność od nieprzychylności, poza tym jestem w stałym związku z
          piękną wspaniałą kobietą, a każdy dzień jest piękny i świętem.
    • dinko11 Katecheta z mężem 17.04.08, 16:34
      kaczka dziwaczka boi sie zeby kaczy pedal jarek nie wyszedl za mąż
      • lindown1 Re: Gazeta jak Radio Maryja 22.04.08, 16:05
        Jestem zniesmaczony zarowno tym dennym eXposee Kaczora jak rowniez
        rzetelnoscia a raczej manipulacjami Gazety w podawaniu informacji.
        Wykluczony z kosciola duchowny katolicki juz tym duchownym nie jest.
        Moze jest ksiedzem, pastorem czy mistrzem ceremonii jakiegos
        kosciola, ktory sam sobie nazywa katolickim ale to juz inna sprawa.
        To tak jakby Zyrynowski mowil, ze nie jest antysemita. Tez ma do
        tego prawo, tylko mija sie to z prawda.

        To jest zwyczajne naduzycie i manipulacja informacja. To tak samo
        jak Radio Maryja nigdy nie powie, ze eutanazja jest na zyczenie
        cierpiacego chorego tylko powie, ze eutanazja jest po to zeby
        likwidowac starszych.

        "Panowie nie są Amerykanami (w każdym razie nie obaj), ślub wzięli
        nie w Kanadzie, tylko w USA (w każdym razie pierwszy i - jak mówią -
        najważniejszy), w dodatku był to ślub jak najbardziej kościelny,
        którego udzielił - przy ołtarzu i wśród kadzideł - duchowny
        katolicki. (...)U stóp ołtarza stanął Raymond Lefebvre - katolicki
        lider Nowojorskiej Godności, nieuznawany przez rzymskokatolicką
        hierarchię w USA, lecz uparcie przedstawiający się jako "catholic
        priest". Wielebny Lefebvre udzielił już wcześniej innego gejowskiego
        ślubu. W nowojorskim kościele episkopalnym St. Peter pół roku
        wcześniej odprawił (za zgodą księży gospodarzy) katolicką mszę
        świętą połączoną z gejowskim ślubem."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka