Dodaj do ulubionych

Czy kultura idzie na dno

07.04.08, 08:03
Absolutnie zgadzam się z Panią Makowską, pominięcie w badaniach Internetu daje
niepełną a zatem nieprawdziwą ocenę sytuacji. Internet zdecydowanie poprawia
poziom kultury. Dawniej ludzie uczyli się czytania i pisania, teraz uczą się
wyrażania, siebie, swoich myśli (i to nie tylko w swoich ojczystych językach),
rosnąca ilość blogów, fora dyskusyjne, portale, gdzie samemu można pisać prozę
i wiersze (wysyłać przez siebie zrobione zdjęcia, grafiki, filmy...), mają
coraz więcej powodzenia. Ludzie nie tylko biernie korzystają z kultury, teraz
robią to czynnie. Twierdzenie, że chamiejemy, jest malowaniem diabła na
ścianie. To tylko przeistoczenie, trochę na gorsze (bo zawsze znajdzie się
jakiś procent nadużywających, wypaczających), ale dużo na lepsze - bo zrobiło
się globalnie, wielojęzycznie, skala porównawcza ma 360 stopni, wybór wymaga
samodzielnych decyzji. A teatry, koncerty, wystawy? Nadal lubimy kontakt ze
sztuką na żywo, to że najpierw dokonamy wyboru korzystając z Internetu, to
przywilej, skok jakościowy, choćby dla ludzi spoza wielkich metropolii, to oni
nagle mają ochotę gdzieś na jakiś koncert na żywo dojechać, jakąś książkę
zamówić, ba, samemu grać, tańczyć (widać to np. w "You Can Dance", dużo ludzi
przybywa z tzw. prowincji), śpiewać, tworzyć swój własny teatr. Galaktyka
Gutenberga zamieniła się w Galaktykę Globalnego Generowania Geniuszu.
Obserwuj wątek
    • milet_z_sedesu Internet poprawia poziom kultury???????????? 07.04.08, 08:17
      Nie zgadzam sie z taym sformulowniem. Fora dyskusyjne? Sluza do
      wypisywania wulgaryzmow przez sfrustrowanych prymitywow. Blogi?
      Papka.
      Internet nigdy nie dorowna kontaktowi z ksiazka.
      • ellubis Re: Internet poprawia poziom kultury???????????? 07.04.08, 09:23
        z perspektywy sedesu wszystko wygląda jak g... ;P a tak bez żartów, proszę
        zaglądać na takie portale i czytać takie blogi, które są na wysokim poziomie,
        jest całe mnóstwo takich. teatr i literatura? proszę bardzo:
        remigiusz-grzela.blog.pl; poezja: www.gilling.info/; dyskusje światopoglądowe:
        www.edge.org/; racjonalista.pl

        itd. itp. ocean kultury, trzeba tylko umieć żeglować, navigare necesse est :)
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Oczywiście, że Internet poprawia poziom kultury 07.04.08, 19:09
          Oczywiście, że internet to uczestnictwo w kulturze.
          Za kilkadziesiąt zł miesięcznie mogę czytać artykuły i wykłady intelektualistów,
          dyskutować z nimi, oglądać dzieła sztuki, czytać prawie wszystkie gazety świata.
          Dzięki internetowi nauczyłam się czytać w 7 językach obcych. Ponadto sama tworzę
          w internecie: biorę udział w kilku twórczych projektach.

          Odkąd mam internet, niemal całkiem przestałam czytać papierowe książki, które
          dawniej pożerałam setkami. I to wcale nie znaczy, że z dnia na dzień stałam się
          chamidłem. Wręcz przeciwnie, nic nie rozwinęło mnie umysłowo bardziej niż internet.
          • ellubis Re: Oczywiście, że Internet poprawia poziom kultu 07.04.08, 20:48
            > nauczyłam się czytać w 7 językach obcych. Ponadto sama tworzę
            > w internecie

            właśnie to miałam na myśli, internet jest narzędziem, z któregp każdy może
            korzystać na tyle, na ile potrafi i rozwijać się ile tylko zechce. a można
            wiedzieć, gdzie znaleźć to, co Pani tworzy?
            • inzynier2 Cenzura wydawców książek 07.04.08, 22:35
              milet_z_sedesu napisał:
              > Nie zgadzam sie z taym sformulowniem. Fora dyskusyjne? Sluza do
              > wypisywania wulgaryzmow przez sfrustrowanych prymitywow. Blogi?
              > Papka. Internet nigdy nie dorowna kontaktowi z ksiazka.

              Jest to częściowa prawda. Książki są czytane i zwykle porawiane
              przez edytorów. Na forum dyskusyjnym każdy może pisać. Jedynie zbyt
              drastyczne wypowiedzi są kasowane.

              Ale łatwo można zuważyć, że ludzie o innym poziomie kultury
              osobistej zabierają głos na forum o seksie, a inni na forum o
              czarnych dziurach w kosmosie. Faktem jest, że dzięki internetowi
              można szybko znaleźć informację o wielu rzeczach czy zjawiskach o
              rzędy wielkości szybciej i łatwiej niż kiedyś.

              A jak to wpływa na obyczaje Polaków? Niestety artykuł na ten temat
              milczy. Jest jedynie napisane jaki procent Polaków siada przed
              telewizorem lub ogląda wystawy. Ale nie ma wzmianki czy to wpływa na
              mentalność Polaków, na ich sposób myślenia i stosunek do innych
              ludzi.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Oczywiście, że Internet poprawia poziom kultu 08.04.08, 17:45
              > a można wiedzieć, gdzie znaleźć to, co Pani tworzy?

              Np. te blogi:

              jedyniesluszne.blox.pl
              mlodyfizyk.blox.pl
              jaktodziala.blox.pl
      • unijny Re: Internet poprawia poziom kultury???????????? 07.04.08, 10:09
        Zgadzam sie absolutnie z autorem artykulu.Smutne ale prawdziwe, ze
        Polska nie jest championem w kulturze. Wystarczy przyjechac do
        Warszawy, wziasc w autobus, tramwaj, wlaczyc sie na internet - wlosy
        deba staja. Proces ten zaczal sie juz w latach powojennych - kiedy
        zaczeto systematyczna rusyfikacje kraju, mieszaniem spolecznosci
        wiejskiej z miejska, eliminowaniem inteligencji kazdym mozliwem
        sposobem. Wyniki sa dzisiaj. Nasz codzienny jezyk stal sie wulgarny,
        tak jak osobniki, ktore go uzywaja. Ostatnio bylem w Operze na
        Traviacie. Obok mnie w 3 rzedzie na parterze siedziala mloda para.
        On w podartych dzinsach, ona smierdziala na odleglosc. Zajadali
        pistaszki i popcorny. Dziewczyna miala na uszach sluchawki MP3 a on
        bez przerwy wysylal SMSy. Mieli pieniadze, mieli czas - jednego
        czego im brakowalo KULTURY!
        • lucusia3 Re: Internet poprawia poziom kultury???????????? 07.04.08, 19:10
          Unijny uznał, że upadek polskiej kultury zaczął sie od mieszania "spolecznosci
          > wiejskiej z miejska, eliminowaniem inteligencji kazdym mozliwem
          > sposobem",
          oczywiście w latach 40 i 50 była to prawda, ale jakoś nie zaszkodziło, to puszczanie wieśniaków do miasta i w latach 60, 80, nawet 90 wieśniaki sobie radziły kulturalnie. Dalej zresztą sobie radzą, bo to oni a nie wspaniali mieszkańcy wielkich miast stanowią publicznośc w teatrach. "(...)specyfika wielkich miast polega na tworzeniu domowych centrów kultury wyizolowanych z rzeczywistego otoczenia. Ludzie są tam zmęczeni codziennym tempem, szukają więc lżejszych, relaksujących form." - to znaczy budują sobie kapliczkę w dużym pokoju z wielkiego telewizora i kina domowego.Tempo polega na tym, że jadą do pracy, potem wracają, robią zakupy, jedzenie i siadają przed telewizorem. W małym mieście tempo to różni się tym, że jadą do i z pracy w mniejszym korku, ale że mają dalej, więc czasowo podobnie wychodzi.Naprawdę w Warszawie mieszka kilkuset, npo góra parę tysięcy menagerów decydujących w ogromnym tempie o milionach ważnych spraw. Pozostałe miliony pracują w sklepie, warsztacie, fabryce, biurze, jak ci, co mieszkaja na prowicji. A i tak, ci menagerowie to pójdą prędzej popić niż do opery.
          Proszę Państwa, może darujmy sobie poczucie wyższości budowane na tym, że się ma 30 sąsiadów, których się nie zna a do mieszkania od zaparkowanego samochodu mamy z pół kilometra, a co najmniej kilometr od przystanku tramwaju czy metra. Eliarność dużych ośrodków dotyczy góra kilku procent mieszkańców wielkich miast, reszta w dobrym samopoczuciu oddaje się oglądaniu "M jak miłość" i żłopaniu piwa kupionego na osiedlu.
          Problemem całego społeczeństwa jest gnuśność i powierzchowność. Ważniejsze jest szybkie pokazanie swojego statusu materialnego, który jest dość jednotorowo propagowany w mediach.
          Państwo w mieście musi się jakoś różnić od krewnych na wsi (jak to już zawsze było), to zamiast do teatru idą na siłownię (żeby mieć modną figurę, a nie być jak wory zapasione z prowincji), bo figurę widać a teatru nie. Książki na wsi czytają, więc nie ma po co się wysilać. Można tylko upolować w którymś z centrów handlowych tańszy telewizor na pół ściany, bo ci ze wsi mają dostęp do mniejszej ilości sklepów.
          O kulturze tu nic nie ma, to chodzi tylko o popisywanie się. Dawniej się pokazywało status kuturą i wykształceniem, formami towarzyskimi. Teraz juz nie. Telewzor i bryka wystarczy. Dotyczy to w takim samym stopniu drugiego pokolenia wieśniaków przybyłych do miast, jak i wnuków profesorów. Kultura ne jest samodzielnym bytem, tylko elementem życia społeczeństwa. Ten element jest marginalizowany, traktowany czysto przedmiotowo. Muzyka - do kościoła i do tańca, teatr to polityka, filmy nauka historii, albo "załatwienie" lektury czy "strzelanka" dla rozrywki - to mamy w publicznej telewizji, to pokazujemy dzieciom w szkołach. Są oczywiście rodzice,którzy mogliby pokazać potomstwu co innego, ale nie mają czasu i pieniędzy, bo jadą na narty do Włoch czy długi weekend do Maroka (znajomi zawsze tak robą, oni też muszą)
      • dr_schab Re: do wypisywania wulgaryzmow przez prymitywow 07.04.08, 17:02
        Mówisz za siebie ?
    • login-ka Czy kultura idzie na dno 07.04.08, 08:57
      Internet nie poprawia sytuacji. Wręcz przeciwnie.
      A co do reszty... Myślę, że wysokie ceny biletów do teatrów, oper czy filharmonii są problemem. Jeśli cena biletu na samą transmisję koncertu z Metropolitan Opery kosztuje w FŁ 60 lub 40 zł (są dwie ceny, w zależności od sektora), to kto to obejrzy? A to tylko transmisja! Z teatrami też nie jest dobrze. Nawet bilet do kina to dla osoby dorosłej ok. 40 zł. To dużo. Takie ceny sprawiły, że ludzie woleli zostać w domu, bo taniej. A z czasem zanika chęć wyjścia, zobaczenia czegoś więcej niż kolejnego odcinka "M jak miłość". No i czas... Po powrocie z pracy trudno znaleźć często siłę na cokolwiek, a tu jeszcze dzieci zapewne.
      Ceny książek też nie pomagają, a jak już się przyzwyczaisz do serialu (jednego, drugiego...), to trudno przejść na literaturę wyższą...
      Smutne, ale prawdziwe.

      • ellubis Re: Czy kultura idzie na dno 07.04.08, 09:34
        jeśli chodzi o ceny, to są oczywiście - niestety - tacy, którzy nie mają wyboru,
        jest jednak całe mnóstwo takich, którzy wolą wydać na badziewie, konsumują bez
        opamiętania, wielu ludzi na przykład nie potrzebowałoby samochodu, po co? żeby w
        korkach dojeżdżać do pracy i z pracy? w tramwaju, autobusie można poczytać
        książkę, latem można pojechać na rowerze, mówię o trendzie na Zachodzie, tam,
        gdzie ludzie rezygnują z samochodów, jeśli nie są im naprawdę potrzebne,
        samochód nie jest już przedmiotem pożądania podnoszącym status społeczny. a jaka
        oszczędność! i niech mi nikt, kto zna wszystkie perypetie rodziny Mostowiaków,
        nie mówi, że nie ma czasu! ma i to na zmarnowanie!
    • sselrats Czy kultura idzie na dno 07.04.08, 16:41
      Czy mieszkancy duzych miast zyja w innej czasoprzestrzeni niz reszta
      kraju, ze maja mniej czasu na kulture?

      Efektywnym sposobem na wygospodarowanie czasu na kulture, ktorego
      rzekomo brakuje w duzych miastach jest zaprzestanie ogladania
      programu telewizyjnego. Zero telewizji. Zlikwidowanie abonamentu.
      Nie mylic telewizje z kultura. Telewizor uzywac jedynie do
      odtwarzania filmow z tasm lub DVD, gdy na to przyjdzie ochota.
    • toja3003 Kultura to coś więcej 07.04.08, 17:01
      Kultura to coś więcej niż książki i kompozytorzy to także kultura
      zachowań społecznych, (np. umiejętność wypracowywania kompromisów)
      kultura pracy (np. jakość usług i wyrobów), kultura przejawiająca
      się poziomem czystości, umiejętnością rzeczowej, spokojnej dyskusji,
      poziomem tolerancji, bezpieczeństwa i poziomu przestępczości,
      braku korupcji, afer itp. A tu mamy bardzo wiele do zrobienia.

      • sselrats Re: Kultura to coś więcej 07.04.08, 17:37
        Pewne aspekty kultury polskiej, tak jak czytelnictwo i jezyk,
        obnizaja sie.

        Inne, tak jak zachowan spolecznych i kultura pracy nigdy nie byly
        wypracowane. Polacy powinni skorzystac tu z szansy jaka jest
        dopuszczenie Polski do Unii Europejskiej i czerpac wzory z
        cywilizacji, ktore sa bardziej zaawansowane w tych strefach.

        Rowniez umiejetnosci dyskutowania, np. na forum internetowym, sa
        zenujaco niskie. Dyskutanci, miast przedstawiac opinie o przedmiocie
        dyskusji, koncentruja sie na innych uczestnikach, czesto w sposob
        pozbawiony szacunku. Ten brak szacunku dla innych jest w istocie
        brakiem szacunku dla siebie samych.
        • toja3003 sselrats, zgadzam się z 08.04.08, 09:46
          Twoją wypowiedzią.
    • tetradrachma taki Kaczyński niby to "profesor" ba, prawnik, a 07.04.08, 17:07
      skumał się z chamem Lepperem bo ? Quid non mortalia pectora cogis,
      auri sacra fames....
    • sselrats Czy kultura idzie na dno 07.04.08, 17:24
      Kultura narodowa zaczyna sie od jezyka, a jezyk polski sparszywial
      bardzo od 1989. Namnozylo sie deweloperow i dilerow, tak jak by nie
      bylo na nie polskich slow. Sam profesor Krzysztofek jest dowodem na
      znizenie sie polskiej kultury, z jego lean-back, push, pull, ktore
      to pojecia kulturalny Polak bylby w stanie przekazac czytelnikom
      jasno czystym jezykiem.

      Zadna kultura nie jest jezykowo hermetyczna, ale moze treba brac
      przyklad ze szwedow, ktorzy nawet na komputer maja szwedzkie slowo
      dator.
    • krakus24a Wyborcy PO to właśnie masowi odbiorcy chłamu 07.04.08, 18:04
      ci oglądaja tańce z gwiazdami i nny syf, czy kubę który mówi na kogo
      głosować.
    • klioklio Czy kultura idzie na dno 07.04.08, 18:30
      W telewizji zapanowała komercja i schlebianie najniższym gustom.Ale
      przecież telewizje same o sobie mówią ,iż są "komercyjne".Gorzej, że
      tosamo stało się z TVP.Zlikwidowano ambitniejsze teleturnieje
      ("Wielka Gra", "Miliard w rozumie", "Va Banque"), królują programy
      nie wymagające myślenia, a w Teatrze Telewizji sztuki spod matrycy,
      czyli "komuniści", "ubecja", "sowieci", "agenci" i "krwawy reżim".
      Przy tym też nie trzeba myśleć - wszystko jest oczywiste.
    • hajota Powaliło mnie to wiekopomne stwierdzenie: 07.04.08, 18:51
      "Badania pokazują, że dopiero od poziomu dochodu ok. 8,5 tys. zł miesięcznie
      obok potrzeb materialnych pojawiają się potrzeby duchowe".

      No qrcze nie mam prawa mieć potrzeb duchowych, po prostu nie mam.
      A taki prezes banku z pensyjką kilkaset tysięcy miesięcznie, ten dopiero ma
      potrzeby duchowe!
      • pinokkio Re: Powaliło mnie to wiekopomne stwierdzenie: 08.04.08, 01:46
        "Badania pokazują, że dopiero od poziomu dochodu ok. 8,5 tys. zł miesięcznie obok potrzeb materialnych pojawiają się potrzeby duchowe"

        Łatwiej dziś przeprowadzić "badania", niż sformułować dorzeczny wniosek na ich podstawie. Ciekawe, ilu czytelników GW uwierzy w faktyczną naukową legitymację takiej paplaniny?
        • ellubis Re: Powaliło mnie to wiekopomne stwierdzenie: 08.04.08, 07:28
          Stąd prosty wniosek: kompetencje naukowe naszych naukowców idą na dno.
    • zwingli "prezentację kuchni orientalnej" - 07.04.08, 19:06
      a to ci dopiero przeżycie
    • aj0t Czy kultura idzie na dno 07.04.08, 20:06
      jestem przeżytkiem: czytam, chodzę na koncerty, wernisaże, jeżdżę do teatru.
      Zabieram ze sobą męża, znajomych, kogo się da. Oprócz tego zaglądam do
      internetu. Czasem po to, by wynaleźć coś ciekawego w wydarzeniach kulturalnych,
      czy choćby recenzje.
      Chamskie wpisy na forach ignoruję. Zaglądam też na strony obcojęzyczne.
      Oczywiście żałuję, że na koncertach muzyki poważnej nie zawsze jest komplet, ale
      cóż nie każde ucho jest do tego stworzone.
      Ja to rozumiem. Moje np. nie trawi hip hopu.
    • wlodeusz Jak do tej pory... 07.04.08, 20:18
      to fora internetowe,odgórnie sterowane przez ideowych moderatorów,prześcigają
      się w promowaniu chamstwa.Pewne ,obraźliwe i chamskie wypowiedzi prostaków,
      nieograniczonych żadnymi hamulcami,ani ingerencją moderatora,szczególnie
      dotykające Prezydenta i ex Premiera, są celowo puszczane na żywioł.Zero
      cenzury!,walcie po chamsku!,Polacy to lubią!.Taka jest polityka
      ONETU,TVN24,Wirtualnej Polski i Polityki.Wycina się posty krytykujące PO i
      Tuska,pozwala na odlew walić PiS.To ma być dźwiganie kultury?....Nie,to
      panoszenie chamstwa!.Jacy właściciele mediów,takie forum ich portalu.Dno!...
      • ellubis Re: Jak do tej pory... 07.04.08, 20:54
        eee, tam...
    • xanaxy Czy kultura idzie na dno 07.04.08, 21:00
      A kim jest ten facet na "K", ktorego "Gazeta" poprosila o zdanie???
      Jesli On pracuje w WSPS - to JUZ jest skreslony! Szkole zalozyl
      Reykowski - naczelny psycholog KC PZPR! Panstwo nie widza NAPRAWDE
      kim jest Reykowski?? Czlonek PZPR - stad mial prawo zalozyc I
      prywatna szkole psychologii! Moze jest zwiazek! I produkuje te
      panienki za kase rodzicow i wie, ze Zawsze beda takie ...panienki.
      To , ze potem nie maja pracy??? A co to obchodzi Reykowskiego z
      PZPR!!!! Skanadal. Gazeta tez ma interes ,by "gadal" - NIKT???? Nie
      ma psychologow, socjologow PRAWDZIWYCH? Sa np : HOLOWKA,MIKA,ale
      NIE : Ten facio, albo Sroda, albo Szyszkowska, albo ...Gazeto -
      postaraj sie nie byc ....k....a!
    • nessie-jp Czy kultura idzie na dno 07.04.08, 21:14
      Ja również zgadzam się, że pomięcie Internetu w badaniach nad kulturą dowodzi
      całkowitego niezrozumienia rzeczywistości.

      Powiedziano tu już wiele o tym, w jaki sposób Internet pozwala nam nie tylko
      kontaktować się z kulturą, ale też tę kulturę współtworzyć i modyfikować. Ja
      dodam jeszcze, że Internet odzwyczaja nas od biernego akceptowania oferty
      kulturalnej. Odzwyczaja od postawy "Pokazują w teatrze, więc to kultura,
      obejrzę". Korzystając z Internetu, człowiek zmuszony jest dokonywać wyborów,
      analizować, przyglądać się zjawiskom kulturalnym. Bez przerwy pytać siebie: "Czy
      to jest dla mnie ważne? Co jest dla mnie ważne? Czy ja tego potrzebuję? Jak mogę
      to zmienić, aby stało się bardziej wartościowe?"

      Kino, teatr, galeria, koncert
    • jan.grz Czy kultura idzie na dno 07.04.08, 21:28
      Na stronie Gazety zainteresowal mnie tytul: Czy internet uratuje nas
      od chamstwa. Wchodze, a tu tekst o udziale Polakow w zyciu
      kulturalnym. Pytam wiec zarowno autora tytulu jak i cytowanego prof
      Kazimierza Krzysztofka co ma wspolnego chamstwo z udzialem w zyciu
      kulturalnym? W/w profesor stwierdza: nie da sie ukryc, ze chamiejemy
      majac na mysli malejace zainteresowanie kultura. Preciez mamy do
      czynienia z totalnym nieporozumieniem, albo bardzo niestarannie
      redagowanym tekstem. Znam niejednego profesora szkoly artystycznej i
      niejednego artyste bedacego chamem i wielu prostych malo
      wyksztalconych i malo zainteresowanych kultura ludzi, o bardzo
      kulturalnym sposobie bycia. Czy naprawde tak trudno rozroznic
      chamstwo czyli niekulturalne zachowywanie sie od uczestnictwa w
      zyciu kulturalnym?!
      • mis22 Kultura, snobizm, chamstwo 07.04.08, 22:22
        jan.grz napisał:
        > Na stronie Gazety zainteresowal mnie tytul: Czy internet uratuje
        > nas od chamstwa. Wchodze, a tu tekst o udziale Polakow w zyciu
        > kulturalnym.

        Również byłem zaskoczony kontrastem między "chamskim" tytułem
        i "kulturalnym" artykułem. Brakującym łącznikiem wydaje się być
        snobizm. Snob aby wykazać swoją wyższość nad "motłochem" chodzi na
        wystawy, do teatrów itp. Na codzień może go charakteryzować chamstwo
        i nietolerancja. Wystarczy poczytać dyskusję powyżej aby mieć tego
        ilustrację.

        Inną wadą artykułu jest brak rozróżnienia od siebie różnych znaczeń
        słowa "kultura". Kultura może oznaczać intelektualną i artystyczną
        twórczość i jej odbiór; może oznaczać zachowanie nie urażające
        innych ludzi, itd. Mój przedmówca zwrócił uwagę na to, że te dwie
        kultury nie muszą iść w parze. W moim słowniku jest osiem różnych
        znaczeń.
    • hollowcat wystawy poszły na dno 07.04.08, 22:49
      Mieszkam w Gdańsku i w sumie duże miasto można niby "żyć kulturą".
      Ale wystawy coraz częściej są DO NICZEGO. Ceny coraz wyższe, a na ścianach mizeria. Mało opisów (czasami nie ma napisane co to za obraz), zero opisów gdzie iść dokąd (dopiero kobieta mówi TU NIE WOLNO WCHODZIĆ, światło często źle skierowane (prosto na obraz), a że to obraz malowany olejną to nic nie widać tylko lampę :/ Do tego wszystkiego każą zdejmować kurtkę i oddać plecak bo przecież mogę coś ukraść. Pomijam że przeważnie jest zimno i ze zdejmowaniem kurtki to też kiepski pomysł...
    • indiced.spaces.live.com LUBLIN - Europejska Stolica Kultury 2016 07.04.08, 22:58
      Miasto Lublin, stara się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku.
      Stąd powstał specjalny Portal (www.lublin2016.eu), pozwalający
      mieszkańcom Lublina (i nie tylko) na zlokalizowanie aktualnych oraz przyszłych
      imprez kulturalnych - a także przejrzenie ich historii, możliwość dowiedzenia
      się więcej, uzyskania kontaktu z twórcami, lokalizacji na mapie, i wielu innych
      udogodnień. W tym ceny wejściówek, oraz wyróżnienia imprez bezpłatnych - a tych
      jest bardzo dużo i są ciekawe.

      Oczywiście zauważam, duże braki w kulturze, przeważnie w kulturze słowa, ale w
      Lublinie nie jest jedna źle, jest to miasto studenckie z 4 Uniwersytetami i
      kultura studencka ratuje obraz społeczeństwa kulturalnego...

      O staraniach miasta można przeczytać tutaj: pl.wikipedia.org/wiki/ESK#Lublin

      ps. Internet i tradycyjne ośrodki kultury - to dobra komplementarne, idealnie
      się uzupełniają, jedno nie jest w stanie zastąpić drugiego.
    • the-skin wręcz przeciwnie 07.04.08, 23:20
      internet zwiększa siłę rażenia chamstwa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka