suszona.sliwka 08.04.08, 09:24 "Jak stwierdziła, zrobiła to ponieważ chciała uniezależnić od siebie syna. Tak, by nigdy jej nie opuścił." Chyba UZALEZNIĆ a nie UNIEZALEZNIĆ.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hela6 Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na wóz... 08.04.08, 09:24 "u n i e z a l e ż n i ć od siebie syna, tak by jej nie opuścił" Ale jaja, ale jaja Odpowiedz Link Zgłoś
hegemon72 typowo damska logika myślenia 08.04.08, 09:53 i dlatego tępym babom z definicji powinno odbierać się prawa rodzicielskie chyba że ojciec się ich zrzeknie, jak w islamabadzie dla dobra dzieci oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Hmm, druga Jadwiga Kaczyńska? 08.04.08, 11:09 Kolejny przypadek dewastacyjnego wpływu na przyszłe dewiacyjne zachowania dziecka specyficznych metod wychowania matki Odpowiedz Link Zgłoś
havokkk Re: Hmm, druga Jadwiga Kaczyńska? 08.04.08, 16:06 Munchausen by Proxy, zupełnie jak mama Jarka Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Hmm, druga Jadwiga Kaczyńska? 08.04.08, 18:48 No ta matka to okropna, ale jest chyba cudem natury, bo wiatropylna. Jeżelinie, to czemu się OJCIEC nie zainteresował, co się dzieje z jego synem, dopiero sanitariusze. Ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Hmm, druga Jadwiga Kaczyńska? 08.04.08, 18:50 Ano właśnie - cały czas brakuje mi chociaż paru słów o ojcu - podejrzewam, że jest to jakiś przypadkowy facet - jeden z wielu. To by wiele tłumaczyło. lucusia3 napisała: > No ta matka to okropna, ale jest chyba cudem natury, bo wiatropylna. > Jeżelinie, to czemu się OJCIEC nie zainteresował, co się dzieje z jego synem, d > opiero sanitariusze. Ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Dobrodziejstwa zaplodnienia in-vitro 08.04.08, 20:36 mark.parker napisał: > Ano właśnie - cały czas brakuje mi chociaż paru słów o ojcu - podejrzewam, że > jest to jakiś przypadkowy facet - jeden z wielu. To by wiele tłumaczyło. > > lucusia3 napisała: > > > No ta matka to okropna, ale jest chyba cudem natury, bo wiatropylna. > > Jeżelinie, to czemu się OJCIEC nie zainteresował, co się dzieje z jego sy > nem, d > > opiero sanitariusze. Ciekawe... > Odpowiedz Link Zgłoś
lilithh Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na wóz.. 08.04.08, 09:35 "Psychiatra orzekł, że Brytyjka jest zdrowa psychicznie" no to w takim razie ja jestem chora albo niedorozwinięta - bo za nic nie jestem w stanie zrozumieć ani postepowania matki, ani diagnozy lekarskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
zat4ra Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 08.04.08, 10:25 No wlasnie, paradoks, prawda? Nie mozna nazwac tej kobiety zdrowa psychicznie. Z tym jej synem tez cos ewidentnie nie tak, cala historia chora. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 08.04.08, 17:13 zat4ra napisał: > No wlasnie, paradoks, prawda? > Nie mozna nazwac tej kobiety zdrowa psychicznie. Można - w przeciwnym razie nie odpowiadałaby za swoje czyny, a ona działała z premedytacją przez wiele lat. > Z tym jej synem tez cos ewidentnie nie tak, Sądzę, że rzeczywiście doprowadziła go do takiego stanu. Mam nadzieję, że nie masz na myśli tego, że się przed tym nie bronił. Jak może się bronić dziecko chowane w ten sposób? To nie jego wina! cala > historia chora. Niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 08.04.08, 21:31 mark.parker napisał: > zat4ra napisał: > > > No wlasnie, paradoks, prawda? > > Nie mozna nazwac tej kobiety zdrowa psychicznie. > > Można - w przeciwnym razie nie odpowiadałaby za swoje czyny, a ona działała z > premedytacją przez wiele lat. Nie, nie można jej nazwać zdrową psychicznie Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Matka przez 5 lat trzymała... nessie-jp 09.04.08, 07:46 100% zgody - wyraziłem się nieprecyzyjnie :( Oczywiście, że chodzi o niepoczytalność, a tego nie podejmuję się oceniać. nessie-jp napisała: > mark.parker napisał: > > > zat4ra napisał: > > > > > No wlasnie, paradoks, prawda? > > > Nie mozna nazwac tej kobiety zdrowa psychicznie. > > > > Można - w przeciwnym razie nie odpowiadałaby za swoje czyny, a ona działa > ła z > > premedytacją przez wiele lat. > > Nie, nie można jej nazwać zdrową psychicznie Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Zdrowa psychicznie 09.04.08, 09:05 W Poznaniu parę dni temu urząd miasta wystawił na przetarg parę działek. Cena wywoławcza była tak skalkulowana (a może to kwestia reklamy, np. w narożniku gablotki na 3 piętrze?), że przyszedł tylko jeden zainteresowany jedną z działek. Pani z urzędu uznała przetarg za udany. (miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5098653.html) To jest przykład nowomowy: ktoś jest zdrowy psychicznie, jednak rozjeżdża tramwajem samochody stojące na torach. Transakcja będąca kompletną klapą jest poczytywana za udaną. Związki zawodowe działające de facto przeciw pracownikom są nazywane pracowniczymi (podobnie jak socjalistyczny rząd, który postępuje przeciwko społeczeństwu)... Odpowiedz Link Zgłoś
ekk33 Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 08.04.08, 10:47 Kobieta cierpi na syndrom Munchaussena, czy jak to tam się pisze... W skrajnych przypadkach, czytałam o tym kilkakrotnie, matki potrafią doprowadzić do tego, że dzieci są na przykład operowane. Jedna dziewczynka w USA przeszła takich operacji ponad czterdzieści, zanim się zorientowano, że to z matką, a nie z dzieckiem, jest coś nie tak. Wynika to często z troski o dziecko, strachu o jego zdrowie, rzadziej z pobudek takich jak w opisanym dzisiaj przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
lilithh Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 08.04.08, 11:59 No właśnie - przecież widać na pierwszy rzut oka że z tą kobitą jest coś nie tak. A na marginesie - czy w nomenklaturze lekarskiej jest tak, że można cierpieć na jakiś zespół/syndrom i jednocześnie posiadać prawomocne i aktualne orzeczenie lekarskie że jest się w pełni zdrowym psychicznie? Czy to się wzajemnie nie wyklucza? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 08.04.08, 12:37 Naprawdę wydaje sie Wam, że już sam fakt, że ktoś cierpi na zaburzenia psychiczne automatycznie zwalnia z odpowiedzialności karnej? Oczywiście tak nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
lilithh Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 08.04.08, 14:06 Nie postuluję aby ją zwolnić z odpowiedzialności karnej i puścić wolno. Zastanawiam sie tylko czy to jest norma psychiczna czy nie. Bo jeśli nie (a mam nadzieję ze nie jest) to chyba należałoby ją leczyć (w trybie zamkniętym, oczywiście), zamiast wsadzać do "normalnego" pudła? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 08.04.08, 15:09 lilithh napisała: > Nie postuluję aby ją zwolnić z odpowiedzialności karnej i puścić > wolno. Przecież niczego takiego Ci nie przypisuję. Chodzi tylko o to, że sam fakt czyjegoś niezrozumiałego zachowania nie jest wystarczający do przyjęcia, że ta osoba jest chora, jeżeli zaś jednak jest chora, dalece nie wystarczy to jeszcze do przyjęcia, że w chwili czynu była niepoczytalna, a to jest istotne z punktu widzenia odpowiedzialności. > Zastanawiam sie tylko czy to jest norma psychiczna czy nie. Pozwalam sobie zauważyć, że specjaliści dysponują do takiego zastanawiania się odpowiednimi danymi, którymi Ty i ja nie dysponujemy. Na przykład wynikami badań. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 08.04.08, 16:27 > A na marginesie - czy w nomenklaturze lekarskiej jest tak, że można > cierpieć na jakiś zespół/syndrom i jednocześnie posiadać prawomocne > i aktualne orzeczenie lekarskie że jest się w pełni zdrowym > psychicznie? Czy to się wzajemnie nie wyklucza? To kwestia błędnego tłumaczenia w artykule. Biegły psychiatra prawdopodobnie orzekł, że ta kobieta jest POCZYTALNA, czyli że może stanąć przed sądem. Choroba psychiczna nie zwalnia od odpowiedzialności sądowej, natomiast osoby niepoczytalnej nie można sądzić. Opisana w artykule kobieta niewątpliwie nie jest zdrowa psychicznie, natomiast jest poczytalna (zdaje sobie sprawę z niewłaściwości swoich zachowań, potrafi przewidzieć ich konsekwencje Odpowiedz Link Zgłoś
indra Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 08.04.08, 19:51 > Kobieta cierpi na syndrom Munchaussena, czy jak to tam się pisze... Prawdopodobnie tak, tylko per procura czyli przez odwrócenie - bo syndrom Munchausena występuje, gdy samemu sobie się tworzy objawy chrorobowe, a zespół M. per procura - wtedy, gdy robi się to dziecku. Paskudne wyjątkowo :( Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Rozszerzony zespół Münchhausena 08.04.08, 20:15 ekk33 napisała: > Kobieta cierpi na syndrom Munchaussena, To sie nazywa w jej przypadku rozszerzony zespół Münchhausena, (zespół Münchhausena per procuram). O tym samym pomyslalam. Odpowiedz Link Zgłoś
sznicel4 zespół munchausena? 08.04.08, 09:39 www.kms.cm-uj.krakow.pl/ArchMedSadKrym/2004/2_3_2004/155-161.htm zapewne nawet w Polsce jest cała rzesza "mamuś", które należało by ściągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: zespół munchausena? 08.04.08, 18:54 No ja znam co najmniej jedną - wciskała lekarzom, że córka ma padaczkę. Trzeba uczciwie powiedzieć, że znakomita większość polskich lekarzy jest w porządku, bo odsyłali babę z kwitkiem, nawet w prywatych gabinetach ;). Ale baba była uparta, znalazła jednego w Nieczech, który zgodził się leczyć zdrowe dziecko. Ale na mniejszą skalę rodzice robią to nagminnie - takie antybiotyki raz na 2 tygodnie (dziesiątki lekarzy pierwszego kontaktu zapisuje "z definicji" antybiotyki, gdy ktos nie che, są zdziwieni, bo "wszyscy chcą dla dzieci"), czy hormony "na dobry apetyt". Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Re: zespół munchausena? 09.04.08, 09:09 Antybiotyki są w dużej części refundowane przez NFZ ergo wyciągając bardzo niewiele bezpośrednio z kieszeni pacjenta można wyciągnąć całkiem niezłą prowizję. Odpowiedz Link Zgłoś
xsawer Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na wóz.. 08.04.08, 09:46 "zrobiła to ponieważ chciała uniezależnić od siebie syna" Jak nie bezwładność w kosmosie to chciała UNIEZALEŻNIĆ dlatego go uzależniała. Do szkół panowie i panie "redaktorzy". Odpowiedz Link Zgłoś
gato.domestico !!!!!! 08.04.08, 09:58 a moze uzaleznila sie od benefitow na "chore" dziecko...to bardziej prawdopodobne! Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: !!!!!! 08.04.08, 17:06 Taka była moja pierwsza myśl, ale ponieważ znam życie, podejrzewam, że kobieta chciała do siebie przywiązać dziecko "bezinteresownie" do końca życia. Jestem ciekaw, gdzie jest jej mąż/konkubent. Jeśli jest nieobecny, to niewykluczone, że dziecko miało grać jego rolę i można podejrzewać również maltretowanie chłopca na tle seksualnym. Najgłupsza deklaracja mamuś po rozwodzie lub śmierci ojca: Jesteśmy teraz sami, ty i ja. Tatusia już z nami nie ma. Teraz ty będziesz się musiał opiekować mamusią. Nigdy nie zostawisz mamusi, prawda? I tak ogłupione dziecko odpowiada twierdząco, stając się psychicznym kaleką. Opisaną tu mamusię skazałbym na dożywotnie ciężkie roboty. Ten dzieciak będzie bowiem do końca życia walczył z traumą, którą mu zafundowała. Będzie to rzutowało na stosunki z otoczeniem, stosunki intymne i na jego poczucie wartości własnej. Nie dziwię się, że nie została uznana za wariatkę. To po prostu wysoce samolubna jędza zdolna do zimnej kalkulacji - jak okaleczyć dziecko psychicznie, żeby je do siebie przywiązać. Typowa dla maltretujących, którzy wywołują w maltretowanych tzw. syndrom sztokholmski, czyli doprowadzenie do sytuacji, w której maltretowany utożsamia się z oprawcą. Katorga to i tak za mała kara na tego babsztyla. Ilekroć czytam coś takiego, rozumiem, dlaczego Dobry B-g nie zrobił mnie ani sędzią, ani katem, bo tłukłbym ją do nieprzytomności - najlepiej przywiązaną do wózka inwalidzkiego. Na szczęście w Polsce relacje między dziećmi a rodzicami zmieniają się dzięki większej dostępności mieszkań i młodzi szybciej się usamodzielniają. Rodzicom często wydaje się, nie tylko w Polsce, że mogą sobie pozwolić na więcej w stosunku do dzieci niż do obcych, gdyż nie przyjmują do wiadomości, że dzieci to istoty autonomiczne zasługujące na taki sam szacunek, jak obcy - że nie są własnością rodziców jak przedmiot martwy - samochód, telewizor czy choćby szczoteczka do zębów. Ta kobieta napawa mnie obrzydzeniem. Nienawiść własnego syna będzie dla niej najgorszą karą. Ja bym dalej proponował katorgę. gato.domestico napisała: > a moze uzaleznila sie od benefitow na "chore" dziecko...to bardziej > prawdopodobne! Odpowiedz Link Zgłoś
costerco Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 08.04.08, 09:59 www.turn-off-tv-for-tibet.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
milo_1 Jarek nie potrzebował wózka aby być uzależnionym.. 08.04.08, 10:02 od mamusi.......do chwili obecnej..... Już widzę wpisy potępiające takie "porównanie" oraz,że to nie jest na temat... No i oczywiście wściekłe ujadanie PiSuarowych PSÓW o wykorzystywaniu każdej okazji do oczernienia ich "słońca"....Jarosława Kaczyńskiego....... Ale to jest odpowiedź na wczorajszą "pikietę" PiSu przeciwko zbyt dużym opłatom na autostradzie pod Gdańskiem... Znowu KURSKI "maczał" w tym palce.......... Wmawianie społeczeństwu ,że za tym wszystkim stoi PO i środowisko Gdańska związane z tą formacją....jest tego samego typu NONSENSEM..... PiSuary...czym walczycie od tego samego będziecie ginąć...... Odpowiedz Link Zgłoś
panikazia Re: Jarek nie potrzebował wózka aby być uzależnio 08.04.08, 10:18 znam sporo osob z taka obsesja jak ty i zauwazylam ze to z wiekiem nie mija tylko sie nasila obiekty obsesji sie zmieniaja, a natezenie nie lzeje Odpowiedz Link Zgłoś
milo_1 Re: Jarek nie potrzebował wózka aby być uzależnio 08.04.08, 10:22 panikazia napisała: > znam sporo osob z taka obsesja jak ty > i zauwazylam ze to z wiekiem nie mija tylko sie nasila > obiekty obsesji sie zmieniaja, a natezenie nie lzeje ___________________________- A nie mówiłem.......już jest pierwszy głos potwierdzający moje przypuszczenia.... A co było wczoraj pod Gdańskiem.....obsesja Jarka wobec PO osiągnęła apogeum.... A KURSKI znowu maczał w tym palce.......... Oj nie wyjdzie to wam na dobre PiSuarowe "bydło"...... Nie tak dawno Kurski wystawił prezydenta na pośmiewisko całego świata ale Jarek wierzy temu PSU bezgranicznie ... Jarosławie.pamiętaj ,że nie masz doświadczenia w "układaniu" takich psów jak bulterier KURSKI....hodowałeś tylko koty i byłeś "hodowany" pod skrzydełkami mamusi.....ale KURSKI jest groźnym PSEM jak przystało na tą rasę i wystarczy ,że raz zrobisz mu krzywdę a on zagryzie ciebie w mgnieniu oka.... PILNUJ SIĘ albo poddaj tego PSA "uśpieniu"....powoli odstaw go do schroniska.....bo źle skończysz..... ----- antyblogeria.blox.pl/resource/wilk.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zat4ra Re: Jarek nie potrzebował wózka aby być uzależnio 08.04.08, 10:23 >znam sporo osob z taka obsesja jak ty A to swiadomy wybor, czy tak nieszczesliwie wyszlo ze obracasz sie wsrod osob oblakanych? Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar Przeciez niepelnosprawnoscia nie mozna sie zarazic 08.04.08, 10:33 Jak zescie Korwinowi przekrecili wypowiedz zeby 'udowodnic' ze tak powiedzial to bylo wielkie oburzenie, jak mozna tak sugerowac. A tu ze zdrowego syna mozna zrobic kaleke poprzez stymulowanie zachowan osoby niepelnosprawnej. Odpowiedz Link Zgłoś
polak_nie_wolak w Polsce tacy uzależnieni zostawali premierami. 08.04.08, 11:17 wspólne konto, mieszkanie, nawet zabrał ze sobą mamusię do służbowej willi. Wszystko dla mamuni. Dodatkowo uzależnił od siebie brata, który nie podejmie decyzji bez konsultacji.. Odpowiedz Link Zgłoś
danziger73 Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na wóz.. 08.04.08, 11:15 Ale numer... Wspolczuje dziecku. Historia zywcem z "Tajemniczego ogrodu"! Przemas Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Munhausen per proxy 08.04.08, 11:39 klasyczny przyklad tego zespolu. family.jrank.org/pages/1191/Munchausen-Syndrome-by-Proxy.html Odpowiedz Link Zgłoś
vortex21 CHodzilo o tzw Disability Benefits ... 08.04.08, 12:30 Zasilek dla invalidow oraz opiekunczy. Dostaje dom z minimalnym czynszem, przystosowany samochod oraz osprzet w mieszkaniu. Matce placa za opieke a dziecko poza chodzeniem do normalnej szkoly ma opiekunow ktorzy przychodza do domu. Nic dziwnego ze sie polaszczyla. Lepsza taka praca niz napelnianie polek w Tesco. Odpowiedz Link Zgłoś
milo_1 Strach się bać........czy to już jest "zespół..... 08.04.08, 14:12 bi.gazeta.pl/im/5/4597/z4597745X.jpg pogadamy w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Strach się bać........czy to już jest "zespół 08.04.08, 18:40 To jest tandem, natomiast objawy choroby psychicznej mamusi i synalka odczuła cała Polska. Kurdupel, syn karlicy, ma tendencje dyktatorskie przeniesione ze swego dzieciństwa na cały kraj - gdyby tylko dało się kontrolować wszystkie dziedziny żyvcia kraju, tak jak karlica kontrolowała i kontroluje wszystkie dziedziny życia kurdupla, to na pewno wszystko byłoby OK - oto schemat myślenia tego żula. Rzecuz w tym, że - podobnie jak w przypadku Hitlera i Stalina - taki schemat zakłada likwidację "wrogów", czyli całych środowisk społecznych, które ten obłęd widzą i opisują. Co gorsza, ludzie w taki sposób obłąkani zawsze znajdą popularność wśród podobnie obłąkanych, zwalniających siebie samych z odpowiedzialności za własne postępowanie. Tu świetną ilustracją jest środowisko Radia z Ryjem, któremu wmawia się na antenie, że jest czyste moralnie i duchowo, tylko bezpodstawnie atakowane przez "wrogów". I tak to obłęd nizin społecznych idzie w parze z zimną manipulacją toruńskiego złodzieja i kurduplowatego paranoika. Cieszę się, że gazeta.pl zamieściła ten tekst. Może teraz nawet najzagorzalsi obrońcy PiS zrozumieją, jakiego kalekę stworzyła sobie karlica-Kaczyńska i jak ten z kolei chce okaleczyć psychicznie i fizycznie społeczeństwo, powielając wzorce rodzinne i pezetpeerowsko-nazistowskie. Dołóżmy do tego jego niezaakceptowany wewnętrznie homoseksualizm, a mamy gotową mieszankę wybuchową. A karlica cieszy się, że a) kurdupel do śmierci będzie jej marionetką; b) żadna obca kobieta nie zagrozi jej pozycji; c) kurdupel nigdy nie ułoży sobie życia z żadnym mężczyzną, gdyż w Polsce spaliłoby go to politycznie; d) jest od niej UZALEŻNIONY psychicznie aż do śmierci (jej lub jego); e) nie potrafi myśleć samodzielnie, lecz akceptuje idee XIX-wieczne; f) jest wiecznym maminsynkiem, wyśmiewanym przez otoczenie, i tylko w niej - swojej matce - potrafi znaleźć ucieczkę, choć oznacza ona dalsze pogrążanie się w obłędzie i wyrządzanie mu coraz większej krzywdy psychicznej i fizycznej (te niespełnione pragnienia seksualne); dziecko zawsze instynktownie szuka opieki w matce, nawet jeśli ta wyrządza mu krzywdę, gdyż liczy na to, że tym razem matka wzniesie się ponad własny egoizm i uwzględni jego rozterki i lęki, ale ona wykorzystuje je jedynie do dalszej manipulacji. Potrzeby dziecka pozostają więc niezaspokojone i stają się dodatkową pępowiną; manipulantce w to graj, będzie mu powtarzała, jak to ona JEDYNA kocha go "bezinteresowną" miłością. Ona może nawet sama w to uwierzyć, albowiem okaleczanie psychiczne synalka jest dla niej normą, a nie odstępstwem od niej. To tak jak alkoholik uważa, że wszyscy wokół piją tyle samo, co on, bo z innymi ludźmi nie ma kontaktu. I tak oboje - karlica i karzeł - pogrążają się w swoim obłędzie i go wzajemnie w sobie napędzają. Czyż nie dziw, że każdy "inny" jest automatycznie wrogiem? Ze obłąkany jest w stanie bez żenady porównywać większość - odrzucającą go - społeczeństwa do ZOMO, manipulując narodem jak jego mamusia nim samym? Czyż może dziwić, że odrzuca zdrowy rozsądek na rzecz opinii utwierdzających go w tym wygodnym obłędzie, w którym nie musi ponosić ODPOWIEDZIALNOŚCI za własne czyny? Czyż możpe dziwić, że jego brat-bliźniak, nie chcąc tak do końca podporządkować się mamusi i jednocześnie lękając, że i on jest być może homoseksualistą - ucieka w alkoholizm, odrywając się od rzeczywistości? Dobrze, że obaj nie zostali seryjnymi mordercami kobiet, unicestwiającymi w ofiarach własną mamusię, aczkolwiek ich próby politycznego unicestwienia przeciwników noszą wszelkie znamiona morderstwa z premedytacją i w sprzyjających pozaprawnych i antykonstytucyjnych warunkach, które bliźniactwo próbowało stworzyć, unicestwialiby przeciwników fizycznie.Wiem, że jakaś "ciemna masa" zacznie mi tu zaraz pomstować i pytać, ile fakultetów psychologii/psychiatrii ukończyłem, żeby ferować tak śmiałe wyroki, więc od razu odpowiem: Nie trzeba żadnych fakultetów, żeby gołym okiem dostrzec patologię kaczorowatych i jej destruktywny wpływ na Polskę. Oni mogą się zacząć leczyć w każdej chwili, ale nie nastąpi to przed zejściem mamusi, a wtedy może być za późno i wyrośnie ona, zwłaszcza po śmierci, na ukochaną ikonę ich obłędu i patologicznego pojmowania stosunków społecznych, podbudowanego marksizmem-leninizmem. A teraz, (nie)kochane PiSiorki, zastanówcie się dobrze nad tym, co napisałem, nim zaczniecie mnie opluwać. I Wy, a pewno Wy przede wszystkim, jesteście ofiarą tej patologicznej rodzinki. Powiedzcie jej choć raz "Nie!", a zachłyśniecie się wolnością. Wyłączcie odbiorniki, zamykając usta różnym Nowakom, a spłynie na Was błogosławiony spokój ducha, w którym dźwięcznie rozlegnie się głos B-ga Jedynego - i zrozumiecie, dlaczego Najwyższy obdarzył nas wszystkich wolną wolą. Zyczę Wam powodzenia w tym dziele. Nie rozpaczajcie, gdy zobaczycie swych idoli nagich, bo takimi stworzył nas wszystkich Pan i takim wyjdzie nam na spotkanie, kiedy wrócimy do Jego ogrodów, by znów baraszkować jak dzieci nieświadome swojej nagości i ufne w Mądrość Wiekuistą. Tego nam wszystkim gorąco życzę. Stwórca nie produkuje bubli. To my wypaczamy się nawzajem, gdy nazbyt rzadko przekładamy wolną wolę na niezależny sposób myślenia, woląc podążać wyżłobionymi koleinami. Są też przecież inne przetarte szlaki: walki o godność i wolność człowieka, walki ze zniewoleniem, uświęconej krwią niewinnych ofiar represji i nagonek. My, Polacy, doświadczeni tak okrutnie przez historię, powinniśmy zawsze o tym pamiętać Dziś naszym drogowskazem powinni być Tybetańczycy, Powstańcy Warszawscy i Powstańcy Getta, Twórcy pierwszego oddziału gejowskiej organizacji Lambda w Polsce - albowiem żaden z nich nie godził się i nie godzi na ucisk polityczny, militarny i społeczny. Nawet w łonie Kościoła katolickiego w Polsce ozgorzała walka o poszanowanie godności jednostki ludzkiej jako podmiotu, a nie przedmiotu Historii poddawanego najróżniejszym igraszkom. To dlatego mówię "Nie!" totalitarystom różnej maści. Człowiek jest ważniejszy od partii i koterii, ważniejszy nawet od Ojczyzny będącej wspólnotą jednostek, bo cóż warta jest ojczyzna zniewalająca swoich obywateli? To budowla na lotnych piaskach; jej fundamenty są nietrwałe. Widzieliśmy to w przypadku hitleryzmu, jkomunizmu i kaczyzmu. A nuż prześladowany gej i samotna matka, tak okrutnie wydrwiona przez różnych Kurskich, mają Wam coś cennego do powiedzenia? Wystarczy tylko na chwilę zamknąć usta i otworzyć uszy, a wśród milknącego jazgotu zakiełkuje nowa myśl. Nie zagłuszajcie jej; nie bójcie się jej! Nie popełniacie żadnego grzechu! Nowa jakość myślenia bierze się z nowej jakości działania, a nie na odwrót. Zamiast reagować na innych takm, jak do tego przywykliście, spróbujcie znaleźć w sobie odrobinę zrozumienia i zanim zaczniecie na nas pohukiwać, odmówcie 10 Zdrowasiek. Powodzenia :)! milo_1 napisał: > bi.gazeta.pl/im/5/4597/z4597745X.jpg > pogadamy w domu... > Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Tha Daily Telegraph? Czy brytyjskie media już są w 08.04.08, 15:36 całości przejęte przez większość populacji na wyspach czyli cudzoziemców, w tym przypadku tajlandczyków? Odpowiedz Link Zgłoś
adalberto3 Najbardziej destrukcyjne dla synow sa ..... 08.04.08, 16:47 .. cyniczne mamuski. Od dawna znana psychologiczna prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
mili_vanili Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 08.04.08, 20:13 > >Sam także był przekonany, że jest inwalidą. zupełnie jak Colin w "Tajemniczym Ogrodzie"... Odpowiedz Link Zgłoś
milo_1 mark.parker....trafne spostrzeżenia........ 08.04.08, 20:20 Oprócz tzw."zespółu munchausena" od którego wszystko się zaczyna.... jest w późniejszych latach rozwoju takiego osobnika____WAMPIRYZM____ EMOCJONALNY_____,który trafnie opisałeś oddając wiernopoddaństwo i uzależnienie psychofizyczne syna wobec matki........ Dodałbym,że...... Cały PiS jest partią takich właśnie frustratów i nieudaczników...... Takie zachowania....są ukształtowane właśnie w okresie rozwoju osobowości i pozostają wyryte w naszej podświadomości na całe życie.Chcesz czy nie chcesz powielasz je będąc przeświadczonym o słuszności postępowania.Dopiero porządna psychoterapia może wyłuskać i uświadomić tobie podłoże takich a nie innych zachowań...o czym w ogóle możemy nie zdawać sobie sprawy. Traumy z dzieciństwa niestety decydują o naszym dorosłym życiu...... Jak widać traumy z dzieciństwa ludzi z PiSu, są jasnym dowodem na istnienie takich zależności....i nie jest tu ważny wygląd oraz aparycja....przyczyny są głębsze ,natury psychicznej czego przykładem są bracia Kaczyńscy-zwłaszcza Jarosław....... W skład tej "ekipy" można zaliczyć Dorna, Ziobrę, Gosiewskiego, .....i wielu wielu innych, którzy wcześniej dostawali od życia takie "kopy" ,że teraz odwzajemniają tym samym ,bo mają po prostu taką możliwość. Ciekawym jest też wątek ojca braciszków ...pomijany w ich życiorysach.... Ktoś ...kiedyś napisał o kilku "cudach" w życiu Jarosława, które są z tym faktem związane........ 1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce 3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV. 4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji, z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany. 5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL, zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989. 6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy. 7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą w czasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym? Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególną troską? Opowieściami o wykańczaniu bolszewików? Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał? Być może postraszył esbeka lustracją, układem, oligarchią? A może po prostu oficer zadzwonił do ojca, kazał odebrać syna, wyłoić w tyłek i obiecać, że się więcej nie będzie wygłupiał. Wiecie, rozumiecie towarzysze z PiS, tak po starej partyjnej znajomości. Pomożecie rozwiązać zagadki cudownego życia wodza? -- Spokojnie braciszku ____ jeszcze tylko 2 lata..... img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Dary_premiera_2030337.jpg Słuchaj sie tylko mnie ...a zostaniemy SAMI, tak jak to było na naszym podwórku.........pamiętasz...?????? Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 08.04.08, 20:53 Podła małpa. Odpowiedz Link Zgłoś
aga-kosa Re: Matka przez 5 lat trzymała zdrowego syna na w 09.04.08, 11:04 w Polsce niektóre mamy uzależniają swoich synków od siebie na całe życie Odpowiedz Link Zgłoś