Dodaj do ulubionych

Pilotem rządzi ojciec

08.04.08, 09:49
Niektórym to telewizor w mózg wrósł
Obserwuj wątek
    • deerzet Niektórym to telewizor w mózg wrósł 08.04.08, 09:54
      Nie można po prostu tak: wziąć spis programów, ZAPLANOWAĆ co
      ciekawsze, nagrać, oglądnąć z przewinięciem reklam?
      Oglądnąć w czasie SOBIE przydatnym?

      Po co komu te kombajny za 5 tysięcy!
      Komu?
      A SĄSIADOM trzeba je pokazać!

      Dla mnie ważniejsza treść niż samo oglądanie.

      A odżywam po zimie latem - w pełnym odcięciu od telemózgowni.

      Dodam ,że umiem czytać ksiązki.
      Mam ich co nieco...
      • kosmosiki Da się żyć bez TV 09.04.08, 20:02
        Nie posiadam TV, pozbyłem się pudła 4 lata temu. Nie żałuję bo w zasadzie nie ma
        czego.

        * Informacje, publicystykę itp. odbieram kiedy chcę i w taki sposób w jaki chcę
        (sam wybieram o czym chcę czytać, co oglądać - nieliniowo) przez Internet.
        Obecnie każdy portal ma serwis video i ciężko coś przegapić. Poza tym ja tu
        decyduję - przeczytam o jakimś wydarzeniu na Gazecie, coś mi nie pasuje to w
        sekundy czytam o tym samym wydarzeniu na RP czy w innym medium.

        * Filmy oglądam z DVD i w formatach cyfrowych na kinie domowym i rzutniku
        multimedialne (tak to jest kino domowe). Seriale, które lubię są błyskawicznie
        dostępne w sieci (każdy kto wyskoczy z kradzieżą niech przeczyta ustawę - raz
        wyemitowany publicznie utwór można posiadać i użytkować w ramach dozwolonego
        użytku osobistego).

        * Durnego idiotele i telenowel dla kretynów w ogóle nigdy nie oglądałem.

        * Największą zaletą w tym wszystkim jest brak reklam. W przypadku Internetu
        agresywnie je filtruję. Filmy w formatach cyfrowych nie są przerywane reklamami.
        Od czasu do czasu udam się do znajomych czy rodziny to z PRZYJEMNOŚCIĄ i
        ZACIEKAWIENIEM oglądam reklamy bo większości z nich nie widziałem. :) Nie mam
        wbitych mimochodem (TV do śniadania czy zasypiania) w łeb sloganów reklamowych.

        TV w większości przypadków ogranicza, ogłupia i pierze mózgi. Oczywiście są
        programy wartościowe, należy wybierać - tyle, że jest nadawana liniowo, więc to
        słaby wybór decydować się na dobry film emitowany o 3 rano bo masy debili nie są
        zainteresowane.
        • songo3000 Re: Da się żyć bez TV 09.04.08, 20:11
          Pozdrawiam :) Kilka lat temu zrobiłem dokładnie tak samo. Na miejsce telewizora wstawiłem akwarium.
          Dodam jeszcze, że jak jestem u znajomych czy rodziców i tam 'musowo' w tle działa telewizor to kur..ca mnie bierze. Dopiero teraz, jak się 'odczuliłem' na reklamy widzę ich głupotę i próby manipulacji. Jedyne czego mi brakuje to programy z serii Discovery :(
          • swoboda_t Re: Da się żyć bez TV 09.04.08, 20:52
            Ja mam podobnie. Z tym, że mam jeszcze TV (archaiczny Samsung na
            wysięgniku, więc pudło nie zajmuje miejsca) i czasem coś w nim
            obejrzę (wybrany film lub program naukowy czy przyrodniczy - rzadko,
            bo nie mam kabla czy satki). Nie oglądam już nawet programów
            informacyjnych, bo gapienie się w TV mnie męczy, irytuje również
            brak interaktywności. Internet załatawia potrzeby infrormacyjne,
            czytam to co mnie interesuje (nie oglądam raczej plików video),
            lubię czytać książki (pod nosem mam dwie MBP). Filmy oglądam na
            kompie, żadnego szajsu klasy B czy C jakiego pełno w TV - zaraz będę
            oglądał "Życie Carlita".. Jak idę do kogoś i leci telewizornia,
            zwłaszcza jak leci "tak sobie, żeby było" to mnie nerwy biorą :D
            Polecam rezygnację z TV, a bohaterom artykułu wręcz współczuję -
            najwyraźniej nie potrafią i częściowo nie mogą sobie pozwolic na
            bardziej sensowne spędzanie czasu. Ale dopóki są z tym "szczęśliwi"
            to ok.
            • darkelven Re: Da się żyć bez TV 09.04.08, 21:47
              Kiedyś myślałem sobie, że jak ktoś mówi, że on to nie ogląda TV to taki lans i
              szpan. Ale faktem jest, że jak człowiek ma sensowny net w domu i kolekcję
              ciekawych płyt DVD, to TV staje się zbędne.

              Tak jak poprzednicy - newsy i seriale bierze się z netu, co lepsze filmy czasem
              na DVD. W pokoju mam tylko projektor - niczego co potrafiłoby odebrać sygnał
              telewizyjny :)

              Czasami jak widzę że w TV leci coś fajnego, to próbuję oglądać - na ogół jednak
              wymiękam już przy drugiej 15-minutowej przerwie na reklamę.

              Generalnie smutno mi się robi jak widzę oglądających z wypiekami na twarzy
              głupawe telenowele i potem z jeszcze większymi wypiekami głupawe programy
              rozrywkowe (wszelkie tańce i łamańce) z tymi samymi mordami - bożyszczami tłumów :(
              • mis22 A ja oglądam TV - okno na życie innych ludzi 09.04.08, 23:14
                Fakt, że więcej czasu spędzam przed komputerem ze względu na pocztę
                i interaktywny dostęp do informacji. Ale telewizję też oglądam,
                głównie programy z życia. Jest to bezpieczne okno na świat i w życie
                innych ludzi. Normalnie jest trudno zobaczyć jak ludzie żyją, jekie
                mają problemy. Gdy im telewizja płaci aby nagrać ich życie to wiele
                ludzi pokazuje jak żyje i co myśli. Konkretnie oglądam Trading
                Spouses na CMT, bo mieszkam na zachodniej półkuli. Również lubię
                oglądać życie zwierząt. Bezpieczniej jest oglądać stado lwów na
                telewizorze niż na żywo. Można zobaczyć wiele podobieństw między
                zachowaniem się zwierząt stadnych i zachowaniem ludzi.
                • kosmosiki Re: A ja oglądam TV - okno na życie innych ludzi 10.04.08, 00:22
                  > Fakt, że więcej czasu spędzam przed komputerem ze względu na pocztę
                  > i interaktywny dostęp do informacji. Ale telewizję też oglądam,
                  > głównie programy z życia. Jest to bezpieczne okno na świat

                  Jest to wyreżyserowane okno na świat. To co tam widzisz to nie jest tak jak to
                  wygląda, tylko tak jak ktoś Ci to przedstawia, że tak to wygląda.

                  Jeżeli idzie o informacje to bierne oglądanie TV i poleganie na tym to uleganie
                  manipulacji. *Umiejąc* posługiwać się Internetem (w sensie WWW i podobne)
                  znacznie szybciej i lepiej dostaniesz informacje. Pod warunkiem, że wiesz jak
                  się po tym poruszać.

                  Przykładowo podczas wydarzeń w NYC nine-eleven oglądałem jednocześnie polską TV
                  z anteny i jednocześnie łapałem ludzi z NYC via ICQ oraz obserwowałem informacje
                  w serwisach takich jak w CNN itp.

                  To co mówili w polskiej TV to było zasadniczo z trzeciej ręki. Mi udało się
                  dotrzeć do osoby, która za pomocą kamerki internetowej (proste urządzenie)
                  pokazywała mi Manhattan zza wody. Wystarczająco powiedziane.

                  > i w życie innych ludzi.

                  To nie jest życie. To jest TV - reżyserowana i nastawiona na zysk z
                  prezentowania Ci (a raczej targetowi, w który się łapiesz) obrazów i opinii.

                  Życie to jest bezpośrednia komunikacja za pomocą nowych mediów, Internet itp. -
                  to jest nowe medium i zjada wszystko inne. Przez Internet, jeżeli tylko
                  potrafisz, uzyskasz najświeższe informacje z praktycznie każdego zakątka świata.
                  ZANIM Twoja ulubiona telewizja je w ogóle uzyska, przetworzy i dostarczy.

                  > Normalnie jest trudno zobaczyć jak ludzie żyją,

                  Pff. Wystarczy zacząć żyć pomiędzy nimi.
                  • mis22 Odróżnianie życia od fabularnych filmów 10.04.08, 05:01
                    kosmosiki napisał:
                    > Jest to wyreżyserowane okno na świat.

                    Jeśli Twoja religia nakazuje Ci abyś nie oglądał TV - nie zamierzam
                    zmieniać Twojej wiary i Twoich obyczajów. Ale ja jeszcze odróżniam
                    życie pokazywane w TV od fabularnych filmów. Zacznę od zwierząt.
                    Brytyjscy bilogowie i kamerzyści spędzili 10 lat na pustyni Kalahari
                    i zrobili cykl filmów o życiu meerkats (surykatek). Pokazują one
                    rzeczywiste autentyczne życie tych zwierząt. Oczywiście filmy
                    zostały zmontowane i pokazywane są jedynie ciekawsze momenty.

                    W dziennikach telewizyjnych zwykle pokazuje się autentyczne, nie
                    wyreżyserowane zdarzenia. Jest wiele innych programów w TV
                    pokazujących autentyczne życie.

                    Opis w książce jest zawsze uproszczeniem. Zawsze ważne jest nazwisko
                    autora, bo to jego słowa czytamy, zapoznajemy się z jego myślami.
                    Podobnie jest na Internecie. Internet umożliwia szybki dostęp do
                    informacji, a TV tego nie daje. Ale jedno nie zastąpi drugiego. Jest
                    mądre powiedzenie "Obraz jest wart tysiąc słów". Ludzie o otwartym
                    umyśle korzystają i z Internetu i z TV. Czytają również książki,
                    chodzą na spotkania z interesującymi ludźmi itd.
                    • lolek_do_kfadratu Re: Odróżnianie życia od fabularnych filmów 10.04.08, 16:27
                      Bzdury pleciesz Waćpan. Praktycznie wszystkie filmy "przyrodnicze" o
                      życiu zwierząt są wyreżyserowane od deski do deski. Jak słyszę
                      dorabianą na siłę historyjkę o matce 4 lwiątek, która gdzieś tam
                      odeszła żeby po 2 latach do nich wrócić to zbiera mi się na śmiech.
                      Podobnie jak np. pokazują życie innych zwierząt - jak to np. jakiś
                      ptak czy małpa wydłubuje jakąś wykałaczką larwy z pnia drzewa.
                      Najpierw pokazują jak to wygląda z zewnątrz a potem kamera
                      przeskakuje do wnętrza drzewa i ukazuje się wierzgająca wykałaczka,
                      probująca nabić robaka. Nie przeszło ci przez ten zakuty łeb, że
                      ktoś musiał ją tam wcześniej zainstalować, podpiąc jakieś kable
                      wcześniej pewnie wszystko oczyścić, potem nawtykać jakichś robaków,
                      całą scenę oświetlić, ustawić mikrofony? Pewnie już nie było to
                      prawdziwe drzewo tylko improwizowane drewno w studiu nagrań, a
                      patykiem wiercił jakiś dzwiękowiec z ekipy.
                      Pozrdo dla leszczy
                      • mis22 Zdjęcia z lądowania na Księżycu z Hollywood 11.04.08, 11:58
                        lolek_do_kfadratu napisał:
                        > Bzdury pleciesz Waćpan. Praktycznie wszystkie filmy "przyrodnicze"
                        > o życiu zwierząt są wyreżyserowane

                        Lolek - ludzie jak ty wierzą, że człowiek nigdy nie wylądował na
                        Księżycu. A filmy z ich pobytu na Księżycu zostały nakręcone w
                        Hollywood.
                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl A ja żyję już w następnej epoce 11.04.08, 20:10
                          A ja żyję już w następnej epoce i oglądam tv tylko przez internet.
              • kosmosiki Re: Da się żyć bez TV 10.04.08, 00:15
                > Kiedyś myślałem sobie, że jak ktoś mówi, że on to nie ogląda TV to taki lans i
                > szpan. Ale faktem jest, że jak człowiek ma sensowny net w domu i kolekcję
                > ciekawych płyt DVD, to TV staje się zbędne.

                Wiesz nawet niekoniecznie też jest to warunek - nie musisz mieć kolekcji filmów
                w domu. Można chodzić do kina (co uwielbiam) i oglądać w najlepszych warunkach.
                Wydarzenia sportowe świetnie się ogląda w pubie w gronie znajomych (i
                nieznajomych hehe).

                Ergo TV to przeżytek dla motłochu.

                (...)

                > Generalnie smutno mi się robi jak widzę oglądających z wypiekami na twarzy
                > głupawe telenowele i potem z jeszcze większymi wypiekami głupawe programy
                > rozrywkowe (wszelkie tańce i łamańce) z tymi samymi mordami - bożyszczami tłumó
                > w :(

                Jak oglądają to z emocjami to jeszcze nie jest to takie głupie. Mi się głupio
                robi na widok telewizora, który sobie w tle emituje reklamy do obiadu. Nikt go
                nie ogląda, ale reklama nadal tam brzęczy. Taki towarzysz.

                Kiedyś miałem (ok "byłem z" aby nie było seksistowsko) laskę, która po otwarciu
                oczu odpalała TV i przechodziła (w tle ten bełkot z TV) do czynności dziennych
                (wypicie kawy, toaleta, etc.). To była w sumie masakra, dobrze że już z nią nie
                jestem. :)

                Nie chodzi o sprawy damsko-męskie ale o zobrazowanie jaką rolę pełni TV.
            • kosmosiki Re: Da się żyć bez TV 10.04.08, 00:10
              swoboda_t napisał:

              > Ja mam podobnie. Z tym, że mam jeszcze TV (...) i czasem coś
              > w nim obejrzę (wybrany film lub program naukowy czy przyrodniczy
              > - rzadko, bo nie mam kabla czy satki).

              W sumie poza źródłem (nie masz kablówki - nie chcesz płacić, ja też - rozumiem,
              w satelitę też nie chcę inwestować) to bez problemu jest ucywilizować sobie
              telewizję. :)

              Wystarczy do tego dosyć stary pecet i karta TV (koszt - kilkaset PLN). Do tego
              odpowiednie oprogramowanie (dostępne i na Windows i na Linuksa). To co chcesz
              obejrzeć to po prostu programujesz komputer aby Ci to nagrał. Ten sobie nagrywa,
              a Ty oglądasz jak masz ochotę. Witam w XXI wieku. ;)

              (...)

              > Polecam rezygnację z TV, a bohaterom artykułu wręcz współczuję -
              > najwyraźniej nie potrafią i częściowo nie mogą sobie pozwolic na
              > bardziej sensowne spędzanie czasu. Ale dopóki są z tym "szczęśliwi"
              > to ok.

              Och to oczywiste. Ja np. współczuję ludziom tracącym czas na zakupy. Nie zrozum
              mnie źle - jestem kucharzem amatorem, lubię gotować, lubię skoczyć na bazarek,
              kupić coś dobrego i zaznać folklorku hehe.

              Natomiast nie lubię rutynowych wizyt w mallu po srajtaśmę i inne takie artykuły
              pierwszej potrzeby. Od kilku lat (odkąd to sensownie działa) zamawiam przez
              Internet z supermarketów i nie muszę się narażać na ten atak cyferkami wewnątrz
              takiego przybytku.

              Ćwiczenie - pójdź do supermarketu i spróbuj skierować wzrok w taki sposób aby
              nie widzieć cyferek (cen). To jest pranie mózgu.

              Ale ja odmawiam i daję radę. ;)

              Pozdrawiam rozumiejących.
        • oceanograf Re: Da się żyć bez TV 09.04.08, 21:15
          Ja mam podobnie jak kosmosiki, z tym że nie kradnę filmów...
          • kosmosiki Re: Da się żyć bez TV 09.04.08, 23:44
            oceanograf napisał:

            > Ja mam podobnie jak kosmosiki, z tym że nie kradnę filmów...

            Ależ ja nie kradnę filmów. :) W zasadzie jakbyś miał odwagę cywilną podpisać się
            to mógłbym Cię pozwać o oszczerstwo. No ale ja nie z takich.

            Zrób sobie przysługę i przeczytaj rzeczoną ustawę.

            Pierwsza sprawa:

            W ustawie nigdzie nie pada słówko "kradzież" gdyż kradzież to jest prawo karne,
            a ustawa o ochronie praw autorskich etc. jest prawem cywilnym. Jeżeli nie
            rozumiesz różnicy to przykro mi bardzo - to zasadnicza różnica.

            Kradzież dotyczy tylko i wyłącznie mienia ruchomego. Więc możesz ukraść
            samochód, batonika itp. Nie możesz ukraść nieruchomości czy utworu. Utworu w
            szczególności ukraść nie możesz gdyż prawa autorskie są niezbywalne - więc
            ustawa sama sobie by przeczyła dopuszczając możliwość ich kradzież (w
            tradycyjnym tego słowa znaczeniu). Pomyśl czasami.

            Druga sprawa:

            Ustawa zezwala na rejestrowanie wyemitowanego publicznie utworu (nagrywając
            sobie mecz na video nie łamiesz prawa) i na osobisty użytek takiego utworu.
            Osobisty użytek jest w ustawie określony w ten sposób, że w zasadzie każdy, z
            którym mnie coś łączy (cokolwiek) pozostaje w zasięgu tego użytku (np. możesz
            ten nagrany na video mecz dać osobie, którą spotkałeś w tramwaju). Absolutnie
            natomiast nie można z tego czerpać korzyści majątkowych.

            Więc błagam zanim kogoś zaczniesz szkalować korzystając z "anonimowości
            Internetu" (bo tylko Ci się wydaje, że tak jest) to sprawdź czy to co piszesz w
            ogóle ma jakiekolwiek podstawy. Bo wychodzi na to, że Twoje internetowe
            alter-ego jest idiotą.
          • 4damski Re: Da się żyć bez TV 10.04.08, 13:48
            oceanograf napisał:

            > Ja mam podobnie jak kosmosiki, z tym że nie kradnę filmów...

            Przecież na tej zasadzie od lat działają wszelkiego rodzaju Video i nagrywarki
            DVD i CD, a teraz nawet Telewizory z HDD.
        • monzie Re: Da się żyć bez TV 10.04.08, 10:40
          dokladnie - od siedmiu lat nie mam telewizji, zadnej - naziemnej, cyfrowej,
          kablowki; bez tv da sie zyc
          informacje - prasa i internet; filmy - dvd
          braki - nie wiedzialam np kto to edyta herbus, ale sprawdzilam w google , no coz
          - nie stracilam wiele ;-)
          • bogulo2 Ja też nie wiem... 10.04.08, 14:03
            ...nie mam TV od 5 lat i po twojej wypowiedzi szkoda mi palców na wyklikanie jej nazwiska w googlach :)
        • mire111 Re: Da się żyć bez TV 10.04.08, 11:02
          Wlasnie tak. Da sie zyc bez TV, dokladnie 8,5 roku temu spalilismy w
          ogrodzie telewizor. Mam 3 juz doroslych dzieci, i nie brakowalo im
          przez te lata telewizji. Teraz tez nie ogladaja chyba,ze na DVD
          jakies dobrej klasy filmy. A TV to totalny odmóżdżacz wg mnie.
        • 4damski Re: Da się żyć bez TV 10.04.08, 13:11
          nie posiadama telewizora od 5 lat.
          po przeprowadzce nawet miałem przez pół roku - włączyłem go raz na mecz i potem
          oddałem rodzicom
          kartę - tuner tv też wymontowałem bo w ostateczności przydał się żeby nagrać
          mecz polska rosja w siatkówkę - w tej chwili nie mam kontaktu z TV i żyje mi się
          bardzo dobrze
        • syn_jana Re: Da się żyć bez TV 10.04.08, 14:17
          Popieram! Bez TV żyje się doskonale. Mam w domu mały, stary telewizorek i przez
          ostatni rok włączyłem go raz - w wieczór wyborów parlamentarnych (tylko po to,
          żeby nie musieć ciągle odświeżać stron informacyjnych). Dzięki temu mam dużo
          więcej czasu na książki, życie towarzyskie, i nie trzyma mnie w domu jak na
          smyczy wielokrotnie słyszane zdanie "bo za godzinę leci X".
    • deerzet Oj, nie zdzierżę więcej! [dzierżyc pilot!] 08.04.08, 10:01
      Zapomniałbym o dzierżeniu pilota wspomnieć:
      [...Paweł dzierży pilota] - typowy błąd, nie do zdzierżenia.


      Paweł dzierży PILOT.
      A lepiej, by miał rozum.
      Gramatyczny.

      • sateda Re: Oj, nie zdzierżę więcej! [dzierżyc pilot!] 09.04.08, 18:28
        A ja dzierżę słownik języka polskiego (co i tobie polecam), w którym czarno na
        białym napisane jest, że "pilot" w znaczeniu "elektroniczne urządzenie do
        zdalnego sterowania" to rzeczownik MĘSKOŻYWOTNY. Odmienia się zatem w bierniku
        tak jak, powiedzmy, "KOT", a nie jak "STÓŁ". Czy ty "dzierżysz w ręku kot"?
        • puk_puk Re: Oj, nie zdzierżę więcej! [dzierżyc pilot!] 09.04.08, 22:37
          W kwestii pilota masz racje. A przy okazji:
          Co to jest "rąk", skoro dajesz przyklad: "dzierżysz w ręku kot"?
          ;))))))) ;p
          • battosai Re: Oj, nie zdzierżę więcej! [dzierżyc pilot!] 10.04.08, 08:32
            "W ręku" jest to jeden z reliktów niegdyś powszechnej w polszczyznie liczby
            podwójnej. Niestety, większość osób błędnie uznaje zwrot "w ręku" jako wariant
            "w ręce". Tymczasem "w ręku" oznacza "w dwóch rękach".
            • emerica Re: Oj, nie zdzierżę więcej! [dzierżyc pilot!] 10.04.08, 09:51
              poza tym: "koło 11... koło 15 ..."

              Mówi/pisze się około.
            • sateda Re: Oj, nie zdzierżę więcej! [dzierżyc pilot!] 10.04.08, 14:22
              "Formy w ręku, na ręku są synonimiczne z formami w ręce, na ręce, odnoszą się więc ‘do jednej ręki’" - Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją prof. Andrzeja Markowskiego

              A swoja droga, czy w jednej ręce, czy w dwóch, to już zależy od wagi kota ;P
      • kadanka Re: Oj, nie zdzierżę więcej! [dzierżyc pilot!] 09.04.08, 18:49
        zenujace bledy jezykowe, gramatyczne sa coraz czestsze w artykulach
        gazety. naprawde zenada i wstyd
        • bogulo2 Błędy? 10.04.08, 14:08
          Co to są błędy? Rozumiem jeszcze orta jakiegos, ale przecież język żyje i się rozwija, zmienia, nie da się go zamknąć w ramę słownika.

          Nie nazywajmy słowotwórstwa lub przekręcenia jakiegoś wyrazu błędem. Jeszcze sie okaże, że za 30 lat właśnie w tym kierunku wyewoluuje.

          Jak walnąłem byka to sorry...zawsze miałem DOPalacze z polskiego, ale nauczycielka jeszcze żyje :)
      • michal_polonus pilota! 09.04.08, 20:28
        zanim zaczniesz pouczać innych sam się doucz:

        ... pilot (np. telewizyjny), który w bierniku ma formę pilota - mówi się W ręku
        trzymał pilota raczej niż W ręku trzymał pilot.
        — Mirosław Bańko
        poradnia.pwn.pl/lista.php?id=1442
    • kiddo5 Przerażające 08.04.08, 10:12
      ale nie krytykuję więcej bo też czasami włączam tv żeby cicho nie było, choć
      wcale nie oglądam. Dzieki bogu nie przyklejam sie do serialów, polska tv i tak
      nigdy by nie puściła ani Deadwood ani Carnivale, na prawdę nie ma co oglądać.
      • alinaw1 Re: Przerażające 10.04.08, 10:20
        To przerażające, ze właczasz TV żeby CICHO NIE BYŁO> Czy cisza jest
        aż tak straszna by ją zagłuszać szleńczymi dzwiekami, kakofonią
        dżwięków informacyjno-reklamowo- muzyczno-paplanicznej mieszanki? Ja
        TV ogladam raz (słownie: RAZ) w tygodniu- to taki mój rytuał. A gdy
        rodzina czasem zniknie z domu i zostaję sama- wyłączam nawet
        komórkę. Uwielbiam tę ciszę. Ciszę, którą niektórzy zagłuszają. To
        znaki czasu...
        • kiddo5 Re: Przerażające 10.04.08, 12:14
          Jak najbardziej sie zgadzam, walczę z tym jak mogę, ale czasami ciężko wytrzymać
          z własnymi myślami
    • sagramor Pilotem rządzi ojciec 08.04.08, 10:39
      Przepis na BardzoDobryReportażSpołeczny:

      - jechać na możliwie najgłębszą prowincję, ze światem połączoną falą
      radiową i łączem satelitarnym, bo w końcu to tam jest Prawdziwa
      Polska, a nasze problemy są niczym w porównaniu z problemami ludzi
      tam mieszkających;

      - za grupę docelową wybrać modelową rodzinę -skich, których wielkość
      miesięcznych dochodów jest odwrotnie proporcjonalna do przekątnej
      ekranu posiadanego telewizora spłacanego w 20 równych ratach, a
      których wykształcenie techniczne (wzruszyła mnie rodzina
      zegarmistrzów) w strukturze wykształcenia dla danego obszaru lokuje
      ich na poziomie lokalnej inteligencji;

      - no i ostatecznie zrobić z nich stado szympansów, które przekaz
      telewizyjny chłoną jak podpaska, na graniu w gry spędzają 1/3 doby,
      w wannie oddają się lekturze Harlequinów, a zakup nowego telewizora
      traktują na równi z narodzinami dziecka, z sentymentem wspominając
      posiadane wcześniej modele.
      • obywatelka_kane Re: Pilotem rządzi ojciec 08.04.08, 19:33
        Zgadzam się. Reportaż tendencyjny jak najgorsze powieści Elizy
        Orzeszkowej.
      • jolek Re: Pilotem rządzi ojciec 08.04.08, 21:06
        ale to wlasnie tak wyglada w Polsce. tu nie trzeba szukac i rozmyslac nad nie
        wiadomo jakim tendencyjnym reportazem. tu po prostu wystarczy wejsc do
        pierwszego z brzegu domu. i to mnie najbardziej przerazilo.

        ten reportaz jest przerazajacy!

      • kadanka Re: Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 18:52
        no bo jest Warszawa i Redakcja Gazety czyli Polska A i reszta kraju
        czyli Polska B:DDDDD jeszcze tego nie wiesz?:D:D reporterzy gazety,
        swiatli erudyci ("dzierzyc pilota") ze szkielkiem i okiem (i
        dyktafonem) zapuszczaja sie w dzicz poza warszawe i prowadza badania
        terenowe. etnografia. malinowski. itd
        w tego typu ujeciu celuje zwlaszcza duzy format i wysokie obcasy -
        jest z czego sie posmiac...
        • wali7 Re: Pilotem rządzi ojciec 10.04.08, 09:42
          Jednak wyżej wyjaśniono już, że rzeczownik pilot, jako męskożywotny, odmienia się w użytej konstrukcji jak np. KOT, czyli jednak PILOTA.
    • macarthur Ja jak nie obejrzę coś przynajmniej z godzinę 08.04.08, 14:19
      dziennie to mi czegoś brakuje
    • etx Sztuczne Słońca 08.04.08, 20:27
      Sztuczne Słońca

      W zaszumionej ciszy
      błękit sztucznych słońc
      rozświetla zwoje autostrad
      inercyjnych podróżników.

      Odżywiane sygnałem luminacji
      sokety oczu atrofików
      przypięte wenflonami,
      oślepione chrominacją

      W rytmie sakkadowego ostinato
      amofriczne byty wchłaniają
      zero-jedynkowe krople
      błękitnego blesfarospazmu
      ---

      etx
      (się kłania)
      • monikate Re: Sztuczne Słońca 08.04.08, 21:13
        A to Polska właśnie. W rzeczy samej tak wygląda przeciętny polski
        dom. Zgroza. Te meblościanki z kryształami za szybką, te wyciupciane
        firanecki. Te jeszcze młode a tak strasznie upasione kobiety "na
        basiora". Żadnych książek, bo i po co> Telewizja rządzi, telewizja
        radzi, telewizja nigdy cię nie zdradzi!
        Ech, w sumie przygnębiające. 90% społeczeństwa to takie ludki :(
        • egzystencjalne_znuzenie Re: Sztuczne Słońca 09.04.08, 20:55
          Ktos ci panciu musi nalewac benzyne na stacji, ktos ci musi filety z
          kurczaka sprzedawac. Nie wszycy wybrali kariere, nie wszyscy sa
          ambitni, nie wszyscy musza kulture tylko w teatrze czy na
          snobistycznej wystawie konsumowac. Ludzie probuja przezyc zycie jak
          najlepiej umieja.
          To,ze kreci mnie czytanie ksiazek, to wcale nie oznacza, ze powinne
          u mnie wystapic poczucie wyzszosci.
      • lobotomia_story ja pier.dole, etx zlituj się człowieku... n/txt 08.04.08, 23:58

        • etx Re: ja pier.dole, etx zlituj się człowieku... n/ 12.04.08, 00:05
          To wiersz noblisty; co prawda, w moim tłumaczeniu...

          etx
      • gosiekkk Sztucznosc Słonia 09.04.08, 08:53
        Rozjebka! Grafomania do entej.
      • boulihacker Re: Sztuczne Słońca 09.04.08, 21:44
        Fajne.
    • kabeler Re: Pilotem rządzi ojciec 08.04.08, 22:36
      Po prostu kto ma pilota ten ma władzę, w domu czy gdzie kolwiek indziej. może
      teraz trochę się to zmienia gdy każdy ma już swój telewizor ale na przykład u
      mnie wciąż są ciężkie boje w rodzinie co będziemy akurat oglądać i weź tu z
      matką która chce ma jak miłośc oglądać dyskutuj
      • ralf_flar Re: Pilotem rządzi ojciec 08.04.08, 23:17
        ciesz się ze nie dochodzi u was do Takich scen :P
        millionyou.com/index.php?id=108&no_cache=1&film=09A2ZFOXGA6E2E1J
    • sateda "remote", gamonie. 09.04.08, 18:16
      one "pilot" to rule them all. rece opadaja.
      • sselrats Re: "remote", gamonie. 09.04.08, 19:40
        Has du widzial jak moje prosiatko po polu gelaufen?
      • kiddo5 Re: "remote", gamonie. 10.04.08, 12:26
        REMOTE CONTROL, a nieformalnie: remote właście, clicker, channel changer etc.
        czyli pilot też by pewnie uszło
    • smok_sielski Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 18:17
      W sondzie brakuje odpowiedzi "nie mam telewizora"
      smok
    • kajkaaa111 Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 18:18
      One pilot to rule them all - co to za tytul?? hahaha Przeciez pilot
      po angielsku jest zupelnie inaczej
      • sselrats Re: Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 19:32
        Dokladnie. GW oglupiona telewizja.
      • oceanograf Re: Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 21:35
        Wyraz "pilot" w tym zdaniu nie jest napisany po angielsku, tylko po polsku. Dlatego jest umieszczony w cudzysłowie.
        • sateda Re: Pilotem rządzi ojciec 10.04.08, 14:32
          Teraz jest, poprzednio nie był. Się redaktorzy zreflektowali ;)
    • jerry21 Re: Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 18:27
      a jak dziala na figury - ledwo sie mieszcza na tej sofie
      ci panstwo - zrec papke oczami i ustami - oto cel coraz
      wiekszej populacji - wspanialy kasek dla demokracji bez wyboru
      tylko z pedu popedu ...
    • fla Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 18:39
      nie chcę zakładać rodziny
    • seba.krystek TheLastStand 09.04.08, 18:45
      Najlepsze recenzje na www.thelaststand.blox.pl
    • realny.esteta . 09.04.08, 18:48
      deerzet napisał:

      > Niektórym to telewizor w mózg wrósł

      Tym z artykułu to nawet zastąpił.
    • e.olsen Te dwie cienkie kreski 09.04.08, 19:14
      na obrazie Samsunga to nie była wada. Taka była konstrukcja kineskopów typu
      TRINITRON.
      • loveandpeace Re: Te dwie cienkie kreski 09.04.08, 19:22
        Biedni ludzie. Bardzo im wspolczuje.
        • jerry21 Re: Te dwie cienkie kreski 09.04.08, 19:25
          nie tacy biedni - maja dom z telewizorami ..
      • swoboda_t Re: Te dwie cienkie kreski 09.04.08, 21:00
        Trinitron to Sony, a nie Samsung :D
        • e.olsen Re: Te dwie cienkie kreski 09.04.08, 21:39
          Zgadza się. SONY do dziś jest właścicielem nazwy TRINITRON ale pod koniec lat
          dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku wygasł patent na produkcję kineskopów w
          technologii Trinitron. Od tej pory inne firmy mogą projektować swoje produkty w
          tej technice bez zezwolenia koncernu Sony. Potem te kineskopy nazywały się po
          prostu inaczej (DiamondTron itp.) ale zasada została ta sama(słynne dwie ciemne
          poziome kreski, które zresztą nie było łatwo zauważyć na dynamicznym obrazie TV
          - bo monitory komputerowe to inna bajka).
    • sselrats Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 19:37
      To naprawde nie jest takie trudne. Zlikwidowac abonament. Nie
      ogladac programu. Uzywac telewizora jedynie do odtwarzania tasm i
      DVD, tego co sie chce i kiedy sie chce, np. wykonac cwiczenia Tai
      Chi z DVD rano przed sniadaniem i wyjsciem do pracy.
    • r_mol Lepsza telewizja niż czytanie książek 09.04.08, 19:52
      W TV nie ma treści wywrotowych, komunistycznych, a tak to trzeba pilnować dzieci
      żeby nie czytały czegoś nieodpowiedniego.
    • sselrats Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 20:22
      Polacy az sie prosza, zeby ich manipulowac przez telewizje.
      • swoboda_t Re: Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 21:01
        W większosci społeczeństw, większość populacji to podobny typ, więc
        Polacy raczej się tu nie wyróżniają.
    • xtrin Re: Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 20:28
      Nie mam nic przeciwko telewizji samej w sobie, ale straszliwa jest dla mnie idea
      oglądania telewizji "ciurkiem", aby tylko grało.
      Przerażające w artykule jest to jak ci ludzie przekazują ten nałóg swoim
      dzieciom. Jedni dziecka jeszcze nie mają, a już planują telewizor do dziecięcego
      pokoju!

      Z drugiej strony widać, że telewizja powoli - szczególnie wśród męskiej części
      populacji - przegrywa z komputerem.
      Czy to zmiana na lepsze?
    • amidala Re: Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 20:43
      Co za patologia... Mnie tylko zastanawia, czy ci ludzie teraz się nie wstydzą,
      że paręset tysięcy ludzi robi sobie teraz z nich jaja. Koszmar...
      • seminanec Re: Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 21:35
        Przeszliby sie do kina to by trochę schudli , od popcornu raczej nie przytyją , tylko ta sól zabójcza.I cola niszcząca zęby.
        Zdrowy tryb życia dla dzikusów ;)
        Niech spojrzą na siebie i niech czasem na siłownię zawitają...
        Skoro prezenterka szczuplejsza od żony to nie dziwne że woli patrzeć w ekran.
      • a_weasley E tam zaraz paręset tysięcy... 09.04.08, 23:19
        amidala napisała:

        > Co za patologia... Mnie tylko zastanawia, czy
        > ci ludzie teraz się nie wstydzą, że paręset tysięcy
        > ludzi robi sobie teraz z nich jaja. Koszmar...

        Nie taki wielki. Dla nas (to znaczy, zanim mnie ktoś zapyta, kto to jesteśmy my,
        dla Ciebie i dla mnie) to są jacyś tam ludzie, w których może rozpoznajemy
        swoich krewnych lub znajomych. Natomiast, jak przypuszczam, w ich naturalnym
        środowisku nie ma w tym nic ani śmiesznego, ani obciachowego. Tak się po prostu
        żyje.
      • 328i te dzieci z 1szego zdjecia to musza miec teraz 10.04.08, 01:52
        niezle w budzie przechlapane. Cala rodzina wyglada na zadowolonych downow...
        • a_weasley Re: te dzieci z 1szego zdjecia to musza miec tera 10.04.08, 11:03
          328i napisał:

          > niezle w budzie przechlapane. Cala rodzina wyglada
          > na zadowolonych downow...

          No co ty, W GAZECIE o nich napisali!
    • funny_valentine Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 21:40
      Ja tam nie posiadam telewizora w ogóle od lat ośmiu. Złodziej czasu
      moim zdaniem ot co. Oglądam filmy wtedy gdy mam ochotę, czytam
      książki, trochę buszuję w necie. Wiadomości słucham w radiu. Moje
      dziecko ma lat 7 i bajki ma racjonowane z komputera :) Da się :)
    • hollowcat a ja nie oglądam TV 09.04.08, 21:43
      po prostu nie mam TV, i ile dzięki temu czasu więcej :) Przyczyna rozstania z telewizorem była bardzo prosta - brak miejsca w akademiku. A po 5-ciu latach po prostu się odzwyczaiłem.
      I fajnie jest ;)
    • rhodeisland Spasiona rodzina Cieslow 09.04.08, 21:44
      Pierwsze zdjecie. Otyli rodzice i dwie rownie niezdrowo wygladajace
      corki. To zdjecie doskonale ilustruje do czego prowadzi siedzacy
      tryb zycia.
      Telewizja uzaleznia i oglupia, splyca wiezi miedzyludzkie.
      Mnie zaskakuje jak wiele ludzi boi sie ciszy i braku zewnetrznych
      bodzcow. Godzinami gapia sie w TV, ale nie sa w stanie przeczytac w
      ciagu calego zycia jednej (dobrej) ksiazki. W aucie musza miec
      wlaczone radio. Nie pojada na wakacje tam, gdzie nie bedzie TV lub
      radia.
    • elve Re: Pilotem rządzi ojciec 09.04.08, 21:46
      od kiedy mieszkam na swoim, nie mam tv. nie brakuje mi go! wszystkim polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka