Dodaj do ulubionych

Bez nauczycieli, bez lekcji

27.05.08, 07:39
Pora na spelnienie obietnic w budzetowce.Dodam ze gdyby nawt wywalczono podwyzki to i tak inflacja je zezre.
--
www.bloguez.com/POLSKA/
Obserwuj wątek
    • palestrina2005 Tusk obiecał "radykalne podwyżki"... 27.05.08, 07:43
      Tusk obiecał "radykalne podwyżki", w kampanii wyborczej PO
      wykorzystała wizerunek nauczyciela litując się nad jego losem...

      A potem Tusk pokazał nauczycielom - FIGA z MAKIEM...

      W agencjach reklamowych za wykorzystanie czyjegoś wizerunku w
      reklamie płaci się ok. 10 tys. zł....

      PO wykorzystała w kampanii wyborczej wizerunek nauczycieli i nic im
      za to nie zapłaciła...
      Ja na ich miejscu wkurzyłbym się.
      Ktoś najpierw niby lituje się nad ich niskimi pensjami, dzieki
      wykorzystaniu ich wizreunku wygrywa kampanię wyborczą, a potem mówi
      im - NIC WAM ZA TO NIE DAM... Kłamałem....


      --
      palestrina2005.blox.pl/html
      Dziś: Donaldzie, trzeba wypić piwo, którego się nawarzyło
        • soul.brother Re: ---PO-wiedza,ze kampania rzadzi sie innymi pr 27.05.08, 09:57
          w szkołach publicznych roi sie od różnego rodzaju patologii, nie bark tam
          wszelakiej maści dewiantów, oraz zwykłych życiowych nieudaczników którzy nie
          potrafiliby znaleźć "normalnej" pracy, a tak szkoła publiczna daje im
          schronienie, zasiłek i 3 miechy wakacji.
          Nie można po prostu pompować tam kasy, potrzebna jest jakaś reforma.
            • sabina Re: ---PO-wiedza,ze kampania rzadzi sie innymi pr 27.05.08, 11:30
              prosta droga do korporacji nauczycielskich tak jak to sie stalo z
              zawodem prawnika. zenujaco niski poziom uslug z zamknietym dostepem
              do zawodu. zawod nauczyciela stalby sie zawodem "dziedzicznym" z
              wysoka pensja, uprzywilejowaniami, zerowa odpowiedzialnoscia i
              brakiem jakichkolwiek kryteri oceny. Taki scenariusz wydaje mie sie
              bardziej prawdopodobny - bo juz sprawdzony w korporacjach
              prawniczych, ktore chronia sie jak moga przed jakimikolwiek
              zmianami.
              • dr01 Popieram strajk nauczycieli 27.05.08, 20:38
                Przez lata komunizmu i postkomuny lekarze i nauczyciele należeli do najbardziej
                gnojonych zawodów w tym kraju. Lekarz jeszcze nie tak dawno zarabiał 700 pln na
                rękę (bez przywilejów), nauczyciel podobnie. Ponieważ
                lekarze od lat zaczęli głośno domagać się przede wszystkim szacunku, który im
                się należy (a pochodną tego szacunku jest wynagrodzenie), rozpętano w kierunku
                tej grupy zawodowej kampanię nienawiści w mediach i na forach internetowych.
                Lżący lekarzy internauci (w gabinetach potulni jak baranki) oraz tragiczne
                warunki pracy sprawiły, że 30 tys moich szanownych kolegów opuściło ten kraj
                pełny wtórnych analfabetów i debili. Stało się tak dzięki wejściu Polski do Unii
                co otworzyło drogę do wyjazdów, które wcześniej nie były możliwe.
                Dzięki temu wymusiliśmy oddolną reformę naszych wynagrodzeń. Lekarze zaczęli
                składać wymówienia a szpitale, by funkcjonować, MUSIAŁY podnieść nam
                wynagrodzenia. Ponieważ będą musiały na to skądś wziąć pieniądze, sytuacja
                WYMUSI reformę całego systemu ochrony zdrowia, czego tak bardzo obawia się rząd
                PO. Nie będą mieli wyjścia po prostu.
                Już teraz, dzięki temu, że złoiżyliśmy wymówienia we własciwym czasie, płacą mi
                od wykonanych zabiegów a nie za siedzenie -
                pracuję efektywniej (bo mi się chce) = zarabiam nieźle a ponieważ nieźle
                zarabiam, pracuję mniej = jestem bardziej wypoczęty. Zyskuję ja - bo zacząłem
                wreszcie żyć jak człowiek a nie jak dziad, zyskali pacjenci - bo kolejkę 3
                miesięczną wyrobiliśmy w tydzień a na pacjentach nam zależy, więc się staramy,
                zyskuje szpital - bo wykonujemy więcej procedur więc dostają więcej pieniędzy z
                NFZ. Proste.

                Jestem pewny, że rząd dobrowolnie reformy szkolnictwa nie zrobi. Trzeba ją
                WYMUSIĆ. Aby to
                zrobić, niezbędne są strajki nauczycieli i wyjazdy - możecie przecież uczyć za
                granicą (wystarczy nauczyć się języka). Skoro moim kolegom nauczenie się
                duńskiego, aby potem pracować w zawodzie, zajmuje pół roku - zróbcie to samo. W
                Europie brakuje nauczycieli. Strajki i brak kadry WYMUSZĄ reformę systemu a co
                za tym idzie - podwyżki i poprawę warunków pracy. Podwyżki natomiast są wyrazem
                szacunku społecznego. Lekarz dobrze opłacany, podobnie jak dobrze opłacany
                nauczyciel, jest SZANOWANY - pacjenci przestrzegają naszych zaleceń a uczniowie
                słuchają się nauczycieli, bo nauczyciel jest KIMŚ a nie tylko dziadem. I już -
                na dobrym opłacaniu nauczycieli zyskamy wszyscy, bo lepiej żyć w kraju ludzi
                mądrych i inteligentnych, niż pełnym debili i półgłówków.

                Powodzenia życzę i gratuluję przeczytania całości moich wypocin.


                ---------------------------------------
                "jeżeli zrobimy wolne, rowne i
                demokratyczne wybory w chlewie, to nie wygra orzel, tylko swinia"
    • aron2004 Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 08:04
      jeżeli jakiś nauczyciel uważa, że mu mało płacą, powinien złożyć
      wypowiedzenie z pracy.
      Choć ja się zgadzam, że niesprawiedliwe jest to że lekarz w Lublinie
      bierze za 1 dyżur ( który często sprowadza się do macania
      pielęgniarki) tyle co nauczyciel za miesiąc pracy.

      --
      "Neandertalczycy są wśród nas" - Maciej Giertych po zapoznaniu się z
      wynikami matury na Dolnym Śląsku.
      • allka44 Re: Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 08:13
        alez mnie to denerwuje, nauczyciel pracuje 18 godzin, tyle wynosi etat, co mnie
        obchodzi ze musi sie przygotowywac do zajec potem? kazdy z nas musi, zeby nie
        wypasc z rynku. Normalni ludzie pracuja 40 godzin tygodniowo a nie niecale 20,
        nie maja 2 miesiecy platnych wakacji i przywilejow prawie jak gornicy.
        szalu dostaje jak o tym slysze.,
        • seroo1 Re: Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 08:33
          allka44 napisała:

          > alez mnie to denerwuje, nauczyciel pracuje 18 godzin, tyle wynosi
          etat, co mnie
          > obchodzi ze musi sie przygotowywac do zajec potem? kazdy z nas
          musi, zeby nie
          > wypasc z rynku. Normalni ludzie pracuja 40 godzin tygodniowo a nie
          niecale 20,
          =========
          Policz sobie: 30 dzieciaków w 3-5 klasach pisze przez 40 minut
          klasówkę, którą potem sprawdza się od 2 do 10 minut, w zależności od
          przedmiotu i geniuszu piszących. Nie robi się tego w ramch tych 18
          godzin. Do tego kartkóweczki. Pomnóż to wszystko. Z przygotowywaniem
          do lekcji jest różnie (pomijam nauczycieli leserów/ki) - po pewnym
          czasie na pewno "jedzie się" lekcje z marszu. W każdym racie te
          wyliczanki są śmieszne - pracownicy biura propagandy PZPR pękają z
          dumy: polityka antagonizowania społeczeństwa sprowadzonego do
          pozycji dziadów udała im się w kilkuset procentach...
        • guru133 Powtarzasz bzdury, które kiedyś jakiś 27.05.08, 08:36
          niedokształcony neandertalczyk zaczął rozpowszechniać. Etat nauczyciela wynosi
          40 godzin tygodniowo w tym 18 godzin dydaktycznych a poza tymi godzinami jest w
          szkole mnóstwo innych zajęć, które nauczyciel musi wykonać w ramach etatu.
          Zatrudnij sie w szkole o ile masz wystarczające kwalifikacje a przekonasz sie
          jak to jest z tymi 18 godzinami pracy i przestaniesz dostawać szału, ale
          ostrzegam, to trudna praca i tylko dla inteligentnych:)
          • truten.zenobi Re: Powtarzasz bzdury, które kiedyś jakiś 27.05.08, 09:14
            >...i tylko dla inteligentnych:)
            przesadzasz! realia świadczą o czymś zupełnie przeciwnym!
            ;)

            co do reszty to masz rację, dodam jeszcze że nauczyciel nie powinien
            prowadzić zajęć z "zeszytu" a więc poza tymi "18 godzinami" powinien
            poszerzać swoją wiedzę, zdobywać nowe umiejętności być "na bierząco"
            w wielu dziedzinach, i znajdować rozwiązania dla wielu "ciekawych
            przypadków" jake dostarcza życie...

            czyli musi mieć na to i czas i pieniądze(!).

            jeśli jest źle to własnie dlatego że nie ma społecznej woli
            inwestowania w edukację.
            reszta to "tylko" skutek...
            --
            "The future is coming on..."
          • nick1111 Re: Powtarzasz bzdury, które kiedyś jakiś 27.05.08, 10:01
            guru133 napisał:

            > niedokształcony neandertalczyk zaczął rozpowszechniać. Etat
            nauczyciela wynosi
            > 40 godzin tygodniowo w tym 18 godzin dydaktycznych a poza tymi
            godzinami jest w
            > szkole mnóstwo innych zajęć, które nauczyciel musi wykonać w
            ramach etatu.

            No to najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie dla nauczycieli
            płac godzinowo-akordowych: za lekcję tyle, za poprawienie klasówki
            tyle, za kółko zainteresowań tyle, za uczniów-olimpijczyków lub
            dobre wyniki matur - premie. Oczywiście za wakacje nic, ale
            zarabiając dobrze moglibyście sobie przez cały rok odłożyć na urlop,
            tak jak to robią tzw. samozatrudnieni. Na koniec każdego miesiąca
            podsumowanie i fakturka. Zatrudnienie na zasadzie jednoosobowej
            działalności gospodarczej. Dlaczego nie walczycie o taki system?
            Byłby sprawiedliwy, mielibyście zapłacone za wszystko, i nikt by się
            Was nie czepiał.
            • k_r_m Re: Powtarzasz bzdury, które kiedyś jakiś 27.05.08, 11:04
              Zatrudnienie na zasadzie jednoosobowej
              > działalności gospodarczej. Dlaczego nie walczycie o taki system?
              > Byłby sprawiedliwy, mielibyście zapłacone za wszystko, i nikt by się
              > Was nie czepiał.

              powiem ci tak, na takich zasadach do niedawna można było pracować w szkołach
              prywatnych, działalność gospodarcza, sam się rozliczasz, stawka godzinowa,
              jednak rząd PiSu tak pokombinował z definicją samozatrudnienia, że coś takiego
              stało się nielegalne
            • truten.zenobi Re: Powtarzasz bzdury, które kiedyś jakiś 27.05.08, 11:12
              to jest inny aspekt sprawy.

              uważam że pensje nauczycieli powinny być wysokie ale wymagania
              także. Trudno natomiast ocenić efektywnosć pracy pedagoga
              co jes t jego zasługą a co rodziców? ale właśnie ona powinna wpływac
              na wielkośc zatrudnienia - żadnych widełek, stałych wynagrodzeń itp.

              nie uważam by samozatrudnienie bytło dobrym rozwiązaniem (i nietylko
              w edukacji) oznacza ono wzrost biurokracji i dodatkowych obciążeń
              dla pracownika.
              --
              "The future is coming on..."
    • black-andrzej24 Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 08:13
      przecież dostali niedawno podwyżkę, najwidoczniej juz wszyscy o tym
      zapomnieli, zwłaszcza nauczyciele. Tak się składa że naprzeciwko
      mnie mieszka nauczycielka z j. polskiego - bardzo ciężko pracuje,
      raptem cztery godzinny. Nigdy jeszcze nie widziałem jaj by wróciła
      po ośmiu godzinach pracy. Dajcie im podwyżkę, może czas pracy ich
      wydłuży się do pięciu godzin i może wreszcie znaczno z uczniami
      przerabiać wszystkie lektury bo najwidoczniej ostatnio z tym mają
      problem. Ale ze strajkiem już nie.
    • wiernikosia Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 08:31
      Na szkole moich dzieci wisi kartka: "walczymy o lepszą i bezpłatną szkołę". Szlak mnie trafia jak to czytam. Nie lepiej napisać wprost - walczymy o kasę - a nie robić z dorosłych ludzi idiotów? Ja też uważam, że można się zwolnić. A strajkować, komu, jak komu, ale nauczycielom po prostu nie wypada. Pomijam zły przykład dla dzieci i komplikacje dla rodziców.
      • guru133 Re: Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 08:39
        wiernikosia napisała:

        > Na szkole moich dzieci wisi kartka: "walczymy o lepszą i bezpłatną szkołę". Szl
        > ak mnie trafia jak to czytam. Nie lepiej napisać wprost - walczymy o kasę - a n
        > ie robić z dorosłych ludzi idiotów? Ja też uważam, że można się zwolnić. A stra
        > jkować, komu, jak komu, ale nauczycielom po prostu nie wypada. Pomijam zły przy
        > kład dla dzieci i komplikacje dla rodziców.
        A wypada płacić nauczycielom ciut tylko więcej niż wynosi zasiłek dla
        bezrobotnych? Na całym świecie wiedza kosztuje i to duże pieniądze.
        • soul.brother w kazdym innym zawodzie usłyszysz: 27.05.08, 10:44
          w każdym innym zawodzie usłyszysz: nie podoba ci sie? to się zwolnij!
          W kraju brakuje rąk do pracy. Szkoły publiczne to jedna wielka patologia.
          Większość osób które znalazły tam schronienie, należy wywalić na pysk, lub nawet
          odizolować!

          • seroo1 Re: w kazdym innym zawodzie usłyszysz: 27.05.08, 12:03
            soul.brother napisał:

            > w każdym innym zawodzie usłyszysz: nie podoba ci sie? to się
            zwolnij!
            > W kraju brakuje rąk do pracy. Szkoły publiczne to jedna wielka
            patologia.
            > Większość osób które znalazły tam schronienie, należy wywalić na
            pysk, lub nawe
            > t
            > odizolować!
            ====================
            Co do większości (no może połowy) i patologii to się zgodzę.
            Co do reszty propozycji: a w jaki sposób chcesz zachęcić tych
            niepatologicznych, wartościowych żeby pozostali w zawodzie lub
            przyszli pracować do szkoły ?
            Olać szkołę ??? Czyli, jak to piszesz: nie podoba się to się
            zwolnij. I co dalej, za kilka pokoleń ??? Iran, Etiopia, Zair,
            Afganistan ??? To jest ten nasz interes narodowy ??? Się dorobisz,
            to zwiejesz. Na Bora-bora czy inne Malediwy. A reszta ??? Oglądaj
            wiadomości - Iran i Afganistan, nie tak dawno temu były kwitnacymi
            krajami. Afganistan ze 2-3 pokolenia temu, Iran jeszcze w drugiej
            połowie XX w. - dzisiaj ściaga się tam prawnie kobiety za pomalowane
            paznokcie u nóg. Jedź do Kanady, na wyspy - gdzie chcesz. Zobacz ilu
            tam Persów (Irańczyków). Tego chcesz ??? Bo prędzej czy póxniej
            będziesz musiał z tąd uciekać: przed gangami i policją polityczną.
            Bo jakoś dziwnie się składa, że te dwie grupy nierobów zawsze ze
            sobą koegzystują...
      • seroo1 Re: Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 08:49
        wiernikosia napisała:

        > Na szkole moich dzieci wisi kartka: "walczymy o lepszą i bezpłatną
        szkołę". Szl
        > ak mnie trafia jak to czytam.
        =========
        No właśnie - "szlag" a nie "szlak". Skutki byle jakiej edukacji :)
        Chodzi o to, żeby wystarczyła szkoła a nie jeszcze korepetycje.
        =========
        >Nie lepiej napisać wprost - walczymy o kasę - a n
        > ie robić z dorosłych ludzi idiotów?
        ========
        Tu akurat się zgadzam: obłuda i to w marnym stylu. Przynosząca
        odwrotny skutek
        ========
        >Ja też uważam, że można się zwolnić. A stra
        > jkować, komu, jak komu, ale nauczycielom po prostu nie wypada.
        ========
        Co to znaczy: się zwolnić. Zwolnić się powinni Ci, którzy brak
        rzetelnej i uczciwej pracy mimo niskiej pensji tłumaczą niskimi
        zarobkami. Pracujący uczciwie (nie tylko nauczyciele) mają prawo
        domagać się wyższej pensji i gadanie w stylu: "możesz się zwolnić"
        nie najlepiej świadczy o kulturze osobistej i poziomie rozwoju
        społecznego osób w ten sposób się wypowiadających.
        ========
        >Pomijam zły przy kład dla dzieci...
        ========
        A na czym niby polega ten zły przykład ????????
        ========
        >... i komplikacje dla rodziców.
        ========
        Nie prawda - każde dziecko, które nie ma się gdzie podziać ma
        zapwenioną opiekę w szkołach. Jedyna komplikacja, to stracony dzień
        w sensie zajęć szkolnych, ale raczej nie to, Wernikosiu, miałaś na
        myśli...
      • k_r_m Re: Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 10:57
        za to wypada strajkować lekarzom czy policjantom?????

        a górnikom wypada strajkować?
        albo kasjerkom w tesco?

        a nauczycielom nie wypada? to jakaś paranoja, osobiście uważam, że strajk
        powinien trwać nie jeden dzień, ale od początku maja aż do skutku, żadnych
        matur, żadnych egzaminów,

        nauczycielom wypada tym bardziej, że nie igrają z ludzkim życiem jak lekarze
      • zolza79 Re: Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 11:48
        Zgadzam się z iwonaje!!!Tyle, że jeszcze dokładm: zniesienie Karty
        Nauczyciela i uprawnień emerytalnych. Pewnie Was zdziwię, jestem
        nauczycielem. Nie strajkuję, ponieważ nie odpowiadaja mi 2 z 3
        postulatów Broniarza i sitwy.
        • sralimuchibedziewiosna Re: strajkujcie do skutku! oszuści won! 27.05.08, 09:09
          opłać opiekunkę / nie stać Cię ? / olaboga !/ a może wpadłaś na to,
          że ci nauczyciwle też mają dzieci, które musza utrzymac i m.in.
          dlatego chcą zarabiac jak bia;li ludzie, a nie jak czarnuchy na
          plantacji bawełny ? / zreszta podobno tak znakomicie zarabiasz, w
          takiej znakomitej pracy/ zrób moze to, co radzisz nauczycielom: jak
          sobie nie dajesz rady , to zmień pracę na takę, gdzie będziesz mogla
          się zająć dzieckiem /

          a na poważnie - górnicydemolują miasto, kolejarze zatrzymuiją
          pociągui... wreszcie może nauczyciele się zorientują, że mogą
          spralizpowac całą gospodarkę zmuszając innych do brania urlopów na
          opiekę nad dziciakami - oby tak było, niestety rządy nie rozumoieją
          innej argumentacji niż siła
        • seroo1 Re: strajkujcie do skutku! oszuści won! 27.05.08, 09:10
          allka44 napisała:

          > no juz po prostu kretyn czy kretynka do potegi. To ty nie wiesz ze
          ludzie
          > pracuja i naprawde nie maja z kim zostawic 7 i 6 latka?
          =======
          Jesteś teraz w pracy czy w domu. Jak w domu, to kłamiesz, że nie
          masz z kim zostawić onego dzieciątka w liczbie dwóch. Jeżeli jesteś
          w pracy, to w ogóle jesteś zakłamana - pouczasz nauczycieli,
          wyliczasz, że nieroby, że za mało pracują a Ty co ???
          A dzieci Można posłać do szkoły - mają zapewnioną opiekę w świetlicy
          w takich godzinach, w jakich dzisiaj normalnie szkoła pracuje...
          Jakby co, to nie jestem nauczycielem.nie pracuję też na etacie. Zaś
          nauczycieli częściowo popieram a w pełni rozumiem.
    • normalkk Bezczelność nauczycieli nie ma granic!! 27.05.08, 08:42
      Ten strajk nauczycieli to już jest po prostu bezczelność. Jak można strajkować
      gdy w ciągu roku ma się 3 miesiące wolnego, wolne przy każdej byle okazji,
      pracuje się po kilka godzin dziennie - nie dłużej niż niż 6 godzin dziennie, a
      już nigdy nie osiem! Poza tym nauczyciele przecież nie zarabiają źle, a jak chcą
      robić biznes to mogli iść do pracy do firmy gdzie zapieprza się po 12 godzin! Za
      ten strajk powinni dostać zmianę regulaminu pracy - ośmiogodzinny tryb pracy i
      płatne na godzinę, albo płatne za to co zrobią - wtedy docenialiby to co mają.
      A co dzieci dziś robią? Dostały wychodne na piwo?
            • wiaderko juz odpowiadam 27.05.08, 10:41
              płaca minimalna 1126, po odliczeniu podatków i składek ok.
              1126x0,7=788 oczywiście w przybliżeniu - płaca netto miesięcznie.
              rocznie 12x788=9456-netto, 13512 brutto. Praca nauczyciela - 9
              miesiecy w roku 13512/9=1501 zł miesięcznie brutto; 1050 netto. 18
              godzin tygodniowo czyli 18/5=3,6 (3 godz. 36min) dziennie. Daje to w
              miesiącu 3,6x21=75,6, przyjmijmy 76 godzin. 1050/76 = 13,8zł netto
              za godzinę (po zaokrągleniu); 19,75 na godzinę brutto; Każdy inny
              człowiek pracuje ok 168 godzin tygodniowo. Prawda jest bezlitosna
              168 x 13,8 = 2318 zł netto; 168 x 19,75= 3318 zł brutto miesięcznie.
              Prawie tyle co podałem poprzednio. Nie wliczyłem trzynastki,
              dodatkowych urlopów rocznych (oczywiście płatnych). Pozdrawiam
              • sralimuchibedziewiosna Re: juz odpowiadam 27.05.08, 10:52
                wiaderko napisał:

                > płaca minimalna 1126, po odliczeniu podatków i składek ok.
                > 1126x0,7=788 oczywiście w przybliżeniu - płaca netto miesięcznie.
                > rocznie 12x788=9456-netto, 13512 brutto. Praca nauczyciela - 9
                > miesiecy w roku 13512/9=1501 zł miesięcznie brutto; 1050 netto. 18
                > godzin tygodniowo czyli 18/5=3,6 (3 godz. 36min) dziennie. Daje to
                w
                > miesiącu 3,6x21=75,6, przyjmijmy 76 godzin. 1050/76 = 13,8zł netto
                > za godzinę (po zaokrągleniu); 19,75 na godzinę brutto; Każdy inny
                > człowiek pracuje ok 168 godzin tygodniowo. Prawda jest bezlitosna
                > 168 x 13,8 = 2318 zł netto; 168 x 19,75= 3318 zł brutto
                miesięcznie.
                > Prawie tyle co podałem poprzednio. Nie wliczyłem trzynastki,
                > dodatkowych urlopów rocznych (oczywiście płatnych). Pozdrawiam

                spoko- będzie można tak liczyc , gdy nauczycioele będę mieli
                wynagradzany rzeczywisty czas pracy - włacznie ze sprawdzaniem
                klasówek itd itp/ be tego te Twoje wyliczenia to czysta fikcja
                • wiaderko Re: juz odpowiadam 27.05.08, 11:23
                  jako mistrz na budowie przychodziłem do pracy o wiele wcześniej niż
                  ją rzeczywiście zaczynałem (niż mi płacono), kończyłem o wiele
                  później, wspomne jeszcze o niezliczonej ilości telefonów przed i po
                  pracy a także na (kilkudniowym) urlopie. Podlegało mi ok 30
                  pracowników, analogia? chyba tak. Dodam do tego pracę zimą przy
                  kilkustopniowym (czasem kilkunastostopniowym) mrozie, czasem nocą.
                  Nie powiem jak mało zarabiałem na okresie próbnym (jako inżynier) bo
                  się wstydzę, więc pracodawcę zmieniłem. Przypuszczam, że podobnie
                  rzeczsię ma w innych zawodach. Płace w Polsce ogólnie nie należą do
                  wysokich, ale nauczyciele w szkole publicznej, w porównaniu do
                  innych zawodów nie zarabiają tak źle, Jeśli wziąc pod uwagę inne
                  możliwości zarobkowania.
      • vitmik jak ktoś jest frajerem ,którego dyma korporacja 27.05.08, 09:02
        i pracuje po kilkadziesiąt godzin tygodniowo(ile 50?,90?) po to żeby mieć
        firmowe wyjazdy, komórkę, laptopa i kawusię z ekspresu w biurowcu to jego sprawa.
        i szkoda mi twoich dzieci...
        wyobraź sobie mądralo że nie wszyscy muszą tak zapinkalać jak ty żeby mieć to co
        ty, w dodatku mogą to robić "na swoim" i cieszyć się życiem komentując takich
        jak ty siedząc w szlafroku i popijając soczek pomarańczowy hehe.
      • cry-baby-cry Re: Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 09:11
        No to zmieniłem. Z konieczności. Prawie trzy lata temu. Z nauczyciela
        przekwalifikowałem się na brokera ubezpieczeniowego. I zapewniem Cię, że jest to
        znacznie prostsze, mniej męczące i mniej stresujące zajęcie. Za to zarobki są
        przynajmniej trzykrotnie wyższe. Tyle tylko, że Dzieciaki od tego czasu albo nie
        mają angielskiego w ogóle, albo lekcje prowadzi studentka kolegium językowego,
        albo rusycystka bez kwalifikacji. Cóż, to się nazywa inwestycja w młode
        pokolenie :))
    • maka_blich Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 08:50
      Skandal!! Ja tez jestem pracownikiem szkoły (wprawdzie nie nauczycielem ale
      dyplom mgr posiadam) i też chcę podwyżkę. Proponuję by jutro zaczęli strajkowac
      pracownicy służ finansowo-księgowych i administracja w szkołach. Nie ograniczjmy
      się jak nauczyciele i zażądajmy 100% podwyżki.
      --
      Marzena
      • sunnysmile Re: Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 09:17
        Jestem z wykształcenia nauczycielką, pracowałam 3 lata w zawodzie. Popieram
        strajk. Mimo, iż pracowałam w małej szkole, to pamiętam jak dostałam w kość.
        Obecnie mam inną pracę i nie chcę wracać do szkoły, nawet jeśli daliby mi 3000
        netto za miesiąc. Cenię sobie te 40 czasem 45 godzin tygodniowo w pracy którą
        mam teraz.
        Bolą mnie jednak te posty, w których obrzuca się obelgami nauczycieli, że nic
        nie robią, że mają 3 miesiące wakacji i 18h. Mogę powiedzieć, że kto nie był
        nauczycielem, ten nie wie na czym ta praca polega i co więcej, szkoda mi takich
        ludzi, gdyż są bardzo ograniczeni umysłowo. Myślą wg schematu: "Pracuję 40/ 50/
        70 h tygodniowo, mam kasę, nie narzekam i jest super". Skoro te 18h tak Was
        boli, dlaczego nie zostaniecie nauczycielami?

        A jeśli o mnie chodzi, to niech ten etat ma 40h/tydzień ale tylko parę tygodni
        wakacji i niech dzieci wtedy też chodzą do szkoły! Ciekawe co wtedy powiecie i
        co powiedzą Wasze dzieci :)

        Ci rodzice, którzy nie wiedzą co dziś z dzieckiem zrobić, po prostu nie są
        dobrymi rodzicami. A co robią oni z dziećmi w wakacje? Wywożą na kolonie, do
        babci, na wczasy, do kolegów, siostry, kuzynki, szwagierki, bo nie mogą się nimi
        zająć? Ludzie wy zaczynacie chyba dzieci hodować a nie wychowywać!
    • miron_wwa Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 09:22
      Dlaczego tak jest, że każdy normalny człowiek ma w Polsce 40 godzinny tydzień
      pracy i miesiąc urlopu zarabiając tyle samo albo mniej niż nauczyciel, który ma
      20 godzinny tydzień pracy i prawie ctery miesiące płatnego urlopu?

      Dlaczego nauczyciel nie musi wywiązywać się z obowiązku nauczenia dziecka tylko
      zadaje mu mnóstwo materiału do domu a ja muszę harować na korepetycje?

      Dlaczego nauczyciele wmawiają mi, że tylko oni muszą się przygotowywać do pracy,
      podczas gdy w dzisiejszych czasach każdy musi się uczyć nowości technologicznych
      i wielu innych rzeczy aby w pracy nie zbłaźnić się?

      Dlaczego moje dziecko nie idzie do szkoły na 8 rano jedynie z lunch boxem a
      niesie ciężki tornister a po lekcjach o 16 nie wraca do domu i nie odpoczywa
      tylko musi się uczyć?

      Dlaczego w szkołach nauczyciele zlikwidowali zajęcia pozalekcyjne, nie ma kół
      zainteresowań, klubów, w wakacje nie organizują obozów koloni czy innych zajęć?

      Nauczyciele weźcie się do roboty bo zarabiacie więcej niż Policjant czy
      Pielęgniarka a nie robicie NIC.

      Przestańcie wysługiwać się rodzicami, korepetytorami i DZIEĆMI zacznijcie uczyć
      i wychowywać a nie strajkować.
      • sralimuchibedziewiosna Re: Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 09:49
        miron_wwa napisał:

        > Dlaczego tak jest, że każdy normalny człowiek ma w Polsce 40
        godzinny tydzień
        > pracy i miesiąc urlopu zarabiając tyle samo albo mniej niż
        nauczyciel, który ma
        > 20 godzinny tydzień pracy i prawie ctery miesiące płatnego urlopu?
        >
        > Dlaczego nauczyciel nie musi wywiązywać się z obowiązku nauczenia
        dziecka tylko
        > zadaje mu mnóstwo materiału do domu a ja muszę harować na
        korepetycje?
        >
        > Dlaczego nauczyciele wmawiają mi, że tylko oni muszą się
        przygotowywać do pracy
        > ,
        > podczas gdy w dzisiejszych czasach każdy musi się uczyć nowości
        technologicznyc
        > h
        > i wielu innych rzeczy aby w pracy nie zbłaźnić się?
        >
        > Dlaczego moje dziecko nie idzie do szkoły na 8 rano jedynie z
        lunch boxem a
        > niesie ciężki tornister a po lekcjach o 16 nie wraca do domu i nie
        odpoczywa
        > tylko musi się uczyć?
        >
        > Dlaczego w szkołach nauczyciele zlikwidowali zajęcia pozalekcyjne,
        nie ma kół
        > zainteresowań, klubów, w wakacje nie organizują obozów koloni czy
        innych zajęć?
        >
        > Nauczyciele weźcie się do roboty bo zarabiacie więcej niż
        Policjant czy
        > Pielęgniarka a nie robicie NIC.
        >
        > Przestańcie wysługiwać się rodzicami, korepetytorami i DZIEĆMI
        zacznijcie uczyć
        > i wychowywać a nie strajkować.

        wszystkie te pretensje powienieneś kierować do pracowawcy a nie
        pracowników
      • dobby7 do "miron_wwa" 27.05.08, 09:53
        Wiekszosc Twoich pytan winienes skierowac do Mnisterstwa!!! To nie
        nauczycile zlikwidowali kolka, kolonie, obozy etc.
        Setki imprez szkolnych jest przygotowanych tylko i wylacznie dzieki
        checiom nauczycieli i dzieci, a nie za pieniadze. Ile drobna szkolna
        impreza pochlania czasu, to wiedza tylko nauczyciele i dzieci.
        Liczne klasy nie daja szansy skupienia sie na kazdym uczniu.
        Ministerstwo moze zmniejszyc liczbe zespolow klasowych. Korepetycje
        to Twoja prywatna sprawa.
        Wieksze pieniadze na oswiate pozwola na lepsze doposazenie szkol i
        Twoje dziecko bedzie moglo chodzic z "lunch box" do szkoly bo bedzie
        mialo szafke.
        Nie masz zadnego rozeznania w realiach szkoly. Zbyt czestym gosciem
        w szkole swych dzieci na pewno nie jestes.
      • cry-baby-cry Re: Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 09:58
        Na Twój post, drogi Mironie z Wawy to jedynie doktor Strosmeier mógłby udzielić
        rozsządnej, a zarazem zwięzłej odpowiedzi. Ręce opadają.

        Mnie szczególnie ubawiły dwa fragmenty:
        "Dlaczego moje dziecko nie idzie do szkoły na 8 rano jedynie z lunch boxem a
        niesie ciężki tornister"
        Sugerujesz, że wychowawca klasy powinien rano przejść się po domach i zanieść
        tornistry uczniów do szkoły? :)))

        "Dlaczego w szkołach nauczyciele zlikwidowali zajęcia pozalekcyjne..."
        Nauczyciele zlikwidowali? Dobra rada: najpierw pomyśl, później pisz.
    • rojberek Do nauczycieli! 27.05.08, 09:23
      Za czas strajku powinniście nie dostać ani 1 zł wypłaty.
      Strajk dla nauczycieli jak i innych zawodów płaconych z pieniędzy publicznych
      powinien być zabroniony odpowiednimi przepisami.
      Teraz wyjaśnię dlaczego.
      Uważacie, że 900 zł dla stażysty i 2000 dla nauczyciela to mało.
      Nie chcę nad tym dyskutować, bo co dla jednego mało dla drugiego może być
      całkiem sporo.
      Jednak nie rozumiem, dlaczego jeśli uważacie się za pracowników z takimi
      świetnymi umiejętnościami i wiedzą nie zmienicie pracy na inną, gdzie Waszym
      zdaniem zarobicie znacznie więcej!?
      Nikt do wyboru zawodu nie zmusza, każdy ma prawo decydować o swojej pracy i tym
      o swoich zarobkach.
      Rozumiem, że każdy chciałby nic nie robić i mieć mnóstwo pieniędzy ale tak się
      nie da, chyba że wygra się na loterii albo odziedziczy po bogatych dziadkach.
      Wydaje mi się, że akurat nauczyciele to jedna z najbardziej uprzywilejowanych
      grup zawodowych w Polsce.
      Pracujecie 18 godzin tygodniowo, przez ok. 9 miesięcy (te 3 miesiące to wakacje,
      ferie, święta i inne dni wolne). Pracujecie więc jakieś 39 tygodni po 18 godzin,
      więc ok. 700 godzin rocznie.
      Przy zarobku stażysty 900 zł miesięcznie wychodzi ok. 15,4 zł za godzinę, a przy
      zarobku nauczyciela 2000 zł wychodzi ok. 34,3 zł za godzinę pracy.
      Aby uświadomić czy to mało, czy to dużo, to aby podobną pensję za godzinę pracy
      mógł otrzymać normalny pracownik musiałby zarabiać odpowiednio (przy kodeksowych
      176 godzinach miesięcznie) ponad 2700 zł dla stażysty i ponad 6000 zł na
      normalnym stanowisku pracy, miesięcznie. Dalej uważacie szanowni nauczyciele, że
      Wasze zarobki są za niskie? Trzeba by jeszcze doliczyć przywilej wcześniejszego
      przejścia na emeryturę, który przysługuje kompletnie nie wiem za co!?
      Dlatego proszę Was, nie róbcie z siebie durni i zamiast strajkować pokażcie, że
      się do czegoś nadajecie i zmieńcie pracę!
      Jeśli jednak chcecie jakoś uzasadnić swój wniosek o podniesienie płacy
      nauczyciela to proszę wyjdźcie najpierw z wnioskiem o:
      1. 40-godzinny tydzień pracy.
      2. Zniesienie przywileju możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę.
      3. Pracę przez okrągły rok, tak aby rodzice mogli (nie musieli ale mogli)
      przyprowadzać dzieci również w czasie wakacji i ferii do szkoły w celu albo
      nadrobienia zaległości, albo poszerzania wiedzy albo samej tylko opieki nad nimi.
      Dopiero jak będziecie tak ciężko pracować jak inni to możecie zacząć narzekać na
      swoje pensje i pamiętajcie - pracujecie z naszych, podatników, pieniędzy!
      • krzysta1 Re: Do nauczycieli! 27.05.08, 09:34
        I nie dostaniemy, ja stracę około 150 zł za ten dzień strajku! Przypominam, że
        nauczyciel pracuje tygodniowo 40 godzin, w tym 18 godzin dydaktycznych. W
        żadnym zawodzie nikt nie przygotowuje sie do pracy po godzinach. A popatrzcie na
        internet, ilu z Was jest teraz w pracy i się opie.., nauczyciela na lekcjach
        nie buszują w internecie, nie piją kawki i nie posuwają pierduł z kolegami!
        Gdyby to robili, to nie tylko mieliby kosz na głowie, ale uczniowie ich całych
        wsadziliby do kosza... A swoją droga, szkoły nasze to coraz częściej małe
        zakłady karne!
          • cry-baby-cry Re: Do nauczycieli! 27.05.08, 10:31
            Nie sądzę, żeby chodziło o dokształcanie, lecz raczej o przygotowywanie testów,
            klasówek (one nie mogą się powtarzać - dzieciaki są cwane, uwierz mi), mozolne
            sprawdzanie tychże, jak również wypracowań, prac domowych, przygotowywanie
            lekcji na następne dni, mnóstwo biurokratycznych obowiązków (dzienniki,
            sprawozdania), popołudniowo-wieczorne rady pedagogiczne, wycieczki (24-godinna
            odpowiedzialność za podopiecznych),itp. Dokształcanie to całkiem insza inszość.
            Takimi sprawami lekarz po godzinach pracy się nie zajmuje. A na dyżurze... Cóż,
            zazwyczaj na dyżurze lekarz pracuje równocześnie w innym miejscu, a czasem nawet
            w dwóch. Albo... cóż, dziewczyny w białych fartuszkach wyglądają tak frywolnie :)))
          • dr01 Re: Do nauczycieli! 27.05.08, 20:57
            > co ty wygadujesz? myslisz ze lekarz doksztalca sie w czasie dyzuru?
            a myślisz że nie?
            --
            ---------------------------------------
            "jeżeli zrobimy wolne, rowne i
            demokratyczne wybory w chlewie, to nie wygra orzel, tylko swinia"
        • kiddo5 Re: Do krzysta1 27.05.08, 10:18
          > W żadnym zawodzie nikt nie przygotowuje sie do pracy po godzinach.
          W większości zawodów ludzie przygotowują sie do pracy po godzinach, przynoszą
          prace do domu i zajmują sie nią zamiast życiem rodzinnym, po 8 godzinach pracy
          dziennie. Takie czasy.
          --
          I once wanted to become an atheist, but I gave up - they have no holidays.
          Henny Youngman
      • sunnysmile Re: Do nauczycieli! 27.05.08, 09:37
        Rojberek -> przesadzasz! Widać, że albo rodzice wychowali Cię na mało
        tolerancyjną osobę, albo Twoja praca i doświadczenie życiowe zrobiło dużo złego.
        W taki też sposób wychowujesz swoje dzieci? Nauczyciele to nieroby i marudy? To
        ja się potem nie dziwię, że dzieci nie szanują nauczycieli i robią co chcą.

        40h/tydz? OK, pasuje mi. Krótsze wakacje? OK, ale niech dzieci też mają wtedy
        krótsze wakacje. Za ciężki tornister? To dajcie pieniądze na postawienie szafek
        w każdej szkole!!! Bo jakoś państwo nie chce dać na to. Zajęcia dodatkowe? Nie
        ma sprawy, jeśli będą mieściły się w tych 40h i będą juz wliczone w wynagrodzenie.
        Dbajcie o swoje dzieci, bo one same nie zadbają o siebie. No i nie pokazujcie im
        postawy: "Dziecko drogie, widzisz, nauczyciel to nierób, mamy go w d..ie i ty
        też go tam miej"
        • krzysta1 Re: Do nauczycieli! 27.05.08, 09:42
          Większość ludzi, którzy krytykują nauczycieli, nie wie co to za ciężka praca i
          nigdy sie nie dowie, ponieważ nie każdy może zostać nauczycielem, trzeba
          spełniać określone wymagania, więc nie proponujcie im przyjścia do szkoły, no
          chyba że w charakterze woźnej lub woźnego lub sprzątaczki, którzy zresztą też w
          wielu szkołach przyłączyli sie do strajku ,bo skandalicznie mało zarabiają:)
      • marcinszkola Re: Do nauczycieli! 27.05.08, 09:46
        "Jednak nie rozumiem, dlaczego jeśli uważacie się za pracowników z takimi
        świetnymi umiejętnościami i wiedzą nie zmienicie pracy na inną, gdzie Waszym
        zdaniem zarobicie znacznie więcej!?"

        Człowieku gdyby każdy nauczyciel tak postąpił to kto uczyłby Twoje dzieci,
        zastanów się co piszesz zmiana pracy to nie jest rozwiązanie problemu i nie
        można proponować takich rzeczy bo podobnie było w przypadku lekarzy jak mało
        płacą to wyjadą za granicę i to uwarzałbyś za rozwiązanie problemu??
      • fan.zdm Do nauczycieli rojberka! 27.05.08, 09:48
        Dlaczego pozwoliliście mu nie uważać na lekcjach matematyki? Gdyby znał podstawy logiki, wiedziałby, że z błędnej przesłanki można wyciągnąć dowolnie bzdurne wnioski.
        Dlaczego nikt nie nauczył go na informatyce korzystania z wyszukiwarki? Gdyby wpisał w google "czas pracy nauczyciela", dowiedziałby się, że:
        "Art. 42. 1. Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień.
        2. W ramach czasu pracy nauczyciel obowiązany jest realizować:
        1) zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze prowadzone bezpośrednio z uczniami lub wychowankami, w wymiarze określonym w ust. 3,
        2) inne czynności wynikające z zadań statutowych szkoły,
        3) zajęcia i czynności związane z przygotowaniem się do zajęć, samokształceniem i doskonaleniem zawodowym.
        3. Tygodniowy obowiązkowy wymiar godzin zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych, prowadzonych bezpośrednio z uczniami lub wychowankami, nauczycieli zatrudnionych w pełnym wymiarze zajęć ustala się według następujących norm [..]"

        Dlaczego wreszcie na lekcjach polskiego nie nauczyliście go czytania ze zrozumieniem? Jeśli przeczytałby powyższy tekst, wiedziałby, że nauczycieli obowiązuje 40-godzinny tydzień pracy i umiałby odróżnić czas pracy od obowiązkowej normy zajęć dydaktycznych, zwanych również pensum.
      • sralimuchibedziewiosna Re: Do nauczycieli! 27.05.08, 09:54
        tak się składa, że wypłaty za ten strajkk ni edostaną, skoro tak Cie
        to boli/
        i mam nadzieję, że jeśli nie wywalcza tych godnych płac, to
        rzeczywiście się wszyscy pozwalniają i pójdą do innej roboty, a
        tacy "wujkowie dobra rada" jak Ty będą musieli płacic prawdziwe
        pieniądze za edukację ich pociech w prywatnych placówkach bpo nie
        będa juz mieli mozliwości dziadowania i żądania zajmowania się tymi
        dzieciakami przez ludzi "wynagradzanych" w szkołach "publicznych"/
        poznasz siłę swoich pieniązków - wyjdzie Ci to na dobre; a na razi
        eproponuję, żebyś posłał swe dzieci o zaraz do takiej własnie szkoły
        prywatnej/

        ps. jak nie masz oichoty zajmowac sie własnym dzieckiem naewet
        wtedy , gdy nie ma szkoły, to masz dwie opcje: wynajmij opiekunke i
        nie dziaduj alnbo oddaj dzieci do adopsji i też nie dziaduj
      • b_e_l_f_e_r Re: Do nauczycieli! 27.05.08, 10:16
        Brawo! Niedlugo dowiemy się, że nauczyciele mają 5 miesięcy wakacji.
        Trzeba do swiąt dodac jeszcze:"mają wolne soboty i niedziele". A ty
        czlowieku nie masz wolnego w czasie świąt? Z jakiej racji do uropu
        nauczuciela wliczasz także soboty i niedziele?!? Przeciez w lipcu i
        w sierpniu takowe są. A jak myślisz, kto przeprowadza rekrutację do
        szkół gimnazjalnych i ponadpodstawowych? Wożna? A kto siedzi w
        szkole od polowy sierpnia w szkole, egzaminując poprawkowiczów? Też
        wożna? A remamenty, przygotowanie klas do zajęć robi firnma z
        zewnątrz? A kto prowadzi półkolonie i w szkole? Krasnoludki? Wolne
        dni między swiętami odpracowujemy w soboty. Zainteresuj sie
        kalendarzem szkolnym! 18 godzin na etacie to są godziny, kiedy można
        mnie zobaczyć "przy tablicy". Mając 6 klas i 3 godziny zajęc z nimi
        w tygodniu oraz 24 uczniów w każdej klasie daje to : 24x6=144
        uczniów. Tyle sprawdzianów na raz do sprawdzenia min. raz w
        tygodniu. Potem prace pisemne (w 3 klase dłuższe wypowiedzi w języku
        obcym)min. 2-3 razy w tygodniu. Raz w tygodniu kartkówka
        sprawdzająca przygotowanie do zajęć wszystkich uczniów. Nadążasz?
        Praca na lekcji polegająca na przygotowaniu czegoś w formie
        pisemnej, czasem w parach ale rzadko. To wszystko trzeba sprawdzić.
        Gdzie? W domu. Skoro wg ciebie pracuję 18 godzin i za nie dostaje
        pieniądze, tzn. że sprawdzam ten stos prac ZA DARMO. Na szkolenia
        jeżdżę za własne pieniądze w ramach mojego wolnego czasu (przeważnie
        odbywają się one w soboty i w niedziele). Obowiązkowe Rady
        Pedagogiczne i szkoleniowe odbywają się kosztem mojego czasu
        prywatnego, nieprawdaż? A spotkania z rodzicami i konsultacje po
        nich? Też ZA DARMO. Placi mi się przecież za 18 -godzinny tydzień
        pracy. Za zajęcia dodatkowe tzw. wyrównawcze i kółka od lat nam się
        nie płaci, prowadzimy je ZA DARMO od lat. O wycieczkach nie wspomnę.
        Toż to czysta przyjemność czuwać nad grupą rozbrykanej młodzieży i
        nie przespać się kilka nocy tylko poto, aby nastę pnego dnia zjawic
        się w pracy z podkrążonymi oczyma (uczniowie przeważnie odpoczywają
        w domu)za to ich rodzice mieli trochę odpoczynku od swoich pociech.
        Zresztą co tu pisać. Nie znając specyfiki pracy nauczyciela,
        wypowiadają sie na ten temat ludzie, którzy ani jednego dnia w
        szkole jako nauczyciel nie daliby sobie rady. Jestem za tym, aby mój
        dzień pracy obejmował 40 godzin. Od 7 do 15 czy też od 8 do 16.
        Rodzice musieliby sie tez do tego dopasować. Kiedy ja muszę załatwić
        jakąś sprawę w urzędzie, muszę zwalniać się z pracy, bo urzędy są
        czynne w moich godzinach pracy. W czasie tych 40 godzin w szkole
        przygotuję się do lekcji, skseruję potem przygotowane sprawdziany
        (czy ktoś myśli,że inni za nas to robią?), sprawdzę wzzystkie prace
        pisemne, wypełnię dokumentację, której do domu zabierac nie możemy,
        wypiszę na konieć roku świadectwa i arkusze ocen po każdym
        semestrze, załatwię ten cały papierowy kram, o którym większośc tu
        piczących nie ma zielonego pojęcia, przyjmę rodziców, udzielę
        indywidualnej lub grupowj porady uczniom etc. Ale wtedy proszę
        przygotowac mi warunki do pracy jak należy, żebym nie musiała nadal
        zabierac pracy do domu, bo tam mam do pomocy prywatny komputer,
        drukarkę, skaner. Proszę, tak jak pracownikom w biurze, zapewnić mi
        papier do drukarki lub ksero, dlugopisy, notatniki, kalendarz itp. I
        przede wszystkim miejsce do pracy i warunki socjalne. Na ponad 50
        pracowników w szkole nadal mamy tylko 2 toalety z dwoma "oczkami". W
        pokoju nauczycielskim nie mieścimy się wszyscy z jednej zmiany!! A
        potem proszę mi za te 40 godzin spędzonych w szkole rzetelnie
        zapłacić a nie udawać, że to dużo, bo pracuję TYLKO 18 godzin.
        Wszystkich krytykantów zapraszam do pracy w szkole! Selnijcie tylko
        najpierw wymagania, bo nie każdy może pracować tutaj, tak wydaje się
        tylko wam.
        • igapaw Re: Do nauczycieli! 27.05.08, 13:09
          Bardzo rozsądny tekst. Podpisuje się wszystkimi kończynami. Jestem
          mężem polonistki pracującej w liceum. Jest dokładnie tak, jak pisze
          b_e_l_f_e_r. Weekendy i popołudnia zajęte na sprawdzanie prac,
          przygotowywanie się itp. I wszystko na moim prywatnym sprzęcie -
          drukarka, komp, czerwone długopisy też trzeba kupować na pudełka. Ja
          wracam z roboty i luz. A zarabiam o wiele więcej. I mam wrażenie, że
          psychicznie moja robota jest lżejsza - mnie nie obserwuje non-stop
          przez kolejne 45 minut banda szczyli czyhających na najmniejsze
          odsłonięcie się. Szczyle są wspierani przez rodziców - czyli po
          prostu starszych szczyli, którym się we łbach poprzewracało, co
          potomstwo dziedziczy - przez geny i naśladownictwo. Takich gnoi u
          mnie w pracy się po prostu pędzi won - nauczyciel tak nie może. I
          chociaż w klasie są też dzieci grzeczne, kulturalne, to ci
          rozwydrzeni są najbardziej widoczni. I po co takim matura ? Tylko
          przeszkadzają tym dobrym, którzy bez nich mogliby być jeszcze
          lepszymi. Czyli 40 godzinny tydzień pracy w małych klasach - a po
          16.00 do domu. I koniec.
      • hatomi Re: Do nauczycieli! 27.05.08, 11:05
        Jestem nauczycielem od 25 lat. Niestety nie zgadzam się z Twoimi Rojberku
        argumentami. Po kolei. Każdy strajkujący straci około 100 zł tyle potrąci mi mój
        dyrektor, demokracja pozwala na prowadzenie strajku chciałbyś się temu
        sprzeciwić bo utrzymujesz nas ze swoich podatków - to prosta droga do czasów z
        których najlepiej pamiętam kartki na jedzenie i zomo na ulicach, nie strajkuje z
        przyjemnością ale z konieczności, gdybyś żył ze świadomością że masz co najmniej
        30% szans na utratę pracy nie pisałbyś takich postów tylko pilnował swojej
        roboty. Sugestia o nic nierobieniu - siedzę w szkole (nie licząc tego co w domu)
        po 35 - 40 h, 18 godzin tygodniowo? nie znam dyrektora który tolerowałby takiego
        nieroba w swojej szkole. Nie decyduje o swoich zarobkach, określają je przepisy,
        a te przez 25 lat mojej pracy zwykle nie przytają do realiów, choć były okresy
        gdy nasze pensje były godziwe. 3 miesiące wakacji - nie znam czegoś takiego od
        początku mojej kariery, to slogan podobny do 18 godzinnego tygodnia pracy
        wykorzystywany zawsze w takiej sytuacji, zaś nie wspominasz ani słowem o czymś
        co nazywa się odpowiedzialnością za powierzone Twojej opiece dzieci. Być może
        opiekowałeś się kiedyś małoletnim krewniakiem, pomnóż to razy 30 i dodaj balast
        świadomości że w razie czego stajesz przed obliczem pana którego większość ludzi
        wolałaby omijać z daleka. Wcześniejsza emerytura - nie życzę Twoim dzieciom aby
        uczone były przez 60 letnich staruszków, a sobie bym stał w podobnym wieku przed
        grupą na wf-ie i próbował pokazać im jak poprawnie i daleko skoczyć w dal. Żeby
        zrozumieć na czym polega uciążliwość naszego zawodu trzeba po prostu go
        spróbować i po 15 - 20 latach odpowiedź przychodzi sama. Tego nie da się opisać
        kilkoma słowami. Nie wiem kim jesteś i jaki zawód wykonujesz , ale twierdząc, że
        nie pracujemy tak ciężko jak inni (kto?) nie do końca wiesz o czym piszesz, a
        wypowiedź ta jest po prostu fałszywa i obraźliwa dla każdego uczciwego belfra.
        Reasumując:
        -pracuję co najmniej 40 h tygodniowo i nie jestem w tym odosobniony
        -nie mam 3 miesięcy wakacji
        -jeśli tak dobrze w tym zawodzie dlaczego nie zmieniłeś jeszcze pracy i nie
        zostałeś nauczycielem ,tylko nas obrażasz posługując się fałszywymi sloganami
        rodem z epoki propagandy sukcesu, gdy oborowy w PGR zarabiał dwa razy więcej niż
        ja po 10 latach pracy i skończonych studiach
        - rodzice nie po to decydują się na dzieci aby pozwalać na wychowywanie ich w
        szkole, szkoła owszem wychowuje ale nie zastępuje domu,
        - pomoc uczniom z kłopotami owszem, ale napisz najpierw do MEN aby zmienili
        obowiązującą podstawę programową i istniejącą strukturę kształcenia
        - podatki ja również je płacę, i idą one także na dopłaty rolnicze (zdaniem
        niektórych to nawet 30 miliardów rocznie) dopłaty do górnictwa, subwencje do
        inwestycji zagranicznych itd. czy tam rownież wysyłasz soje posty z protestami?
        pozdrawiam
      • to.masz.pawel Re: Do nauczycieli! 27.05.08, 11:42
        LICzne błędy, rojberku. Taki liczne, że aż nie chce się ich
        wypisywać. Z matematyki to miałaś chyba 1, bo Twoje wyliczenia są z
        kosmosu, Twoje informacje o tym ile zarabia nauczyciel też. 2000 na
        rękę za 18 godzin tygodniowo nie ma nikt, choćby był i profesorem
        oświaty. Razi nieznajomość stopni awansu zawodowego. I nie 18 godzin
        tygodniowo a 40 droga panno, bo taki jest zapis w KARCIE
        NAUCZYCIELA - w tym 18 godzin dydaktycznych, a jeśli nauczyciel jest
        dobry - a takich nie brak - to oczywiście nie dość 40 i nie dość
        dnia i nocy. Aż żal bierze, że gazeta promuje takie bezdennie
        nonsensowne posty, które swą radykalną głupotą robią ludziom z
        mózgów jeszcze więskszą sieczkę.
        Dla przykłądu JA jestem nauczycielem mianowanym (stażysta,
        kontraktowy, mianowany, dyplomowany) i z gołego etatu razem z tymi
        wszystkimi wychwalanymi dotatkami (6 letni staż pracy i dodatek
        motywacyjny) na rękę nie miałbym chyba nawet 1400 - a mając 1/4
        etatu więcej z 20% i 30% zwyżką za pracę z dziećmi niepełnosprawnymi
        mam - 1800 - bomba nie?
    • inozwpl O co chodzi? 27.05.08, 09:36
      Czy naprawdę nikt nie widzi, że w Polsce oszczędza się na nauce. Że nauczyciel źle opłacony, źle pracuje. Że źle funkcjonujące szkolnictwo, generuje w przyszłości "kiepskie" społeczeństwo.
      Przecież to ,czy Polska będzie się liczyła w świecie nie zależy od zwiększania ilości godzin z wf czy z religii, tylko od tego czy dziecko wyniesie ze szkoły wiedzę przydatna w przyszłym życiu.
      Jak słyszę komentarze rodziców, którzy biadolą, że nie mają co zrobić z dziećmi, to mi żal tych ludzi. Obudźcie się - gdyby rodzice narzekali, że uczniowie stracili jeden dzień nauki to by świadczyło o tym że Polakom zależy na wiedzy - nie zależy - i to jest największa tragedia!!!!!
      • 1utek Re: O co chodzi? 27.05.08, 09:44
        Przed chwilą w telewizji pani Hall oświadczyła. że zarobki nauczycieli stażystów są na końcu w porównaniu z innymi krajami, natomiast pensje polskich nauczycieli po 25 latach na są w europejskiej czołówce. Czyżby pani minister zapisała się do czołowki klamców?
      • dolores12 Re: O co chodzi? 27.05.08, 10:02
        Uczyłam w państwowej szkole przez 5 lat, teraz uczę nadal ale
        już 'na swoim'i w 100% popieram strajk, chociaż zamknięcie w dniu
        dzisiejszym przedszkola też mi przysporzyło kłopotu.Ilu z tych, co
        piszą o 18-godzinnym tygodniu pracy nauczyciela przyzna z ręką na
        sercu, że całe 8 godzin dziennie rzetelnie pracuje, a nie wertuje
        gazetę, plotkuje z kolegami, czy szuka znajomych na 'Naszej
        klasie'.Nauczyciel może i ma te swoje 4-5 godzin dziennie(pomijam
        pracę w domu oczywiście), ale w tym czasie jego uwaga jest
        maksymalnie skoncentrowana na lekcji, i to nie tylko na tym, żeby
        coś tym dzieciakom przekazać, ale też żeby się nie pozabijały.W
        czasie przerwy jest jeszcze lepiej - trzeba stać na tzw.dyżurze i
        pilnować młodzieży.Często przez okres 4-5 godzin nie ma możliwości
        nawet skorzystać z toalety.Czy ktoś naprawdę chciałby tak pracować
        za te 1200 zł(tyle zarabiałam jako nauczyciel kontraktowy)?
        • pistacja29 Re: O co chodzi? 27.05.08, 10:25
          Przez kilka lat pracowałam w Środowiskowym Domu Samopomocy -
          podopieczymi były osoby chorujące psychicznie. Etat 40 godzin
          tygodniowo, pensja 750 zł netto, urlop - 26 dni rocznie.
          Prowadziłam zajęcia grupowe do których musiałam się przygotowywać w
          domu, czasem organizowaliśmy dla podopieczych dyskoteki, wycieczki,
          wyjścia do kina co wiązało się z pracą po godzinach.
          Praca była męcząca i odpowiedzialna, ale ją naprawdę lubiłam.
          Odpowiadając na Twoje pytanie - tak, w tym czasie na pewno
          chciałabym pracować w warunkach które opisujesz za 1200 zł.
          Nauczyciele przesadzają i to mocno. A historyjki o przygotywaniu sie
          w domu do lekcji są dość zabawne.

          • cornflakegirl2 Re: O co chodzi? 27.05.08, 11:44
            a co konkretnie tak cie bawi w przygotowywaniu się do lekcji? kazda lekcja jak
            chcesz wiedziec musi byc dokladnie zaplanowana i miec swoj cel, to wymaga czasu,
            no i rzeczywiscie boki zrywac tylko z tego powodu. a to ze pracowałaś w tym domu
            samopomocy nie uprawnia cie do wypowiadania się w sposob tak protekcjonalny.
      • to.masz.pawel RAŻĄCY BŁĄD w artykule 27.05.08, 10:09
        BEZ LEKCJI - TAK - BEZ NAUCZYCIELI - NIE.
        Na mocy obowiązującego prawa NAUCZYCIELE w czasie strajku MUSZĄ być
        w szkole. I są, nawet, jeśli dzieci nie ma. A jeśli są, to się nimi
        opiekują. Za darmo, bo, mimo zgodnej z pensum obecności w szkole
        nikt nam za nią nie zapłaci, bo to strajk przecież. Strajk ten jest
        więć sprawą raczej honorową, głosem protestu w obronie GODNOŚCI
        nauczyciela - jej podstaw ekonomicznych i społecznych - zawód nasz
        nie cieszy się przecież już szacunkiem, a przecież nań zasługuje.
    • sralimuchibedziewiosna nauczyciel to ma raj - zostań więc z 30 dzieci :) 27.05.08, 09:58
      na kilka dni chociaż / poczujesz jaka to lekka praca, łatwa i
      przyjemna i nie wymagająca większej ilości odpoczynku i
      wcześniejszego odejścia na emeryturę/ zabawne , że takie opinie
      wygłaszają głównie ludzie, którzuy nie potrafuią zorganizować jak
      widac własnemu nawet jednemu dzieciakowi nawet jednego dnia bez
      szkoły, albo stanowi to dla nich upiornie koszmarny problem /




        • sralimuchibedziewiosna Re: nauczyciel to ma raj - zostań więc z 30 dziec 27.05.08, 10:06
          tak się składa, że w swoim zyciu z wyjatkiem pracy w cięzarówce , te
          wymienione już wykonywałem i nie uważam, żeby były cięższe niż praca
          nauczyciela /

          przy okazji - jak widac mentalmnośc komusza wiecznie zywa - robol co
          podaje cegłę, powienien wg ciebie ( i rzeczywiście tajk zreszta
          jest ) zarabiac więcej niż nauczyciel :D

          komedia
          • rusis1 Re: nauczyciel to ma raj - zostań więc z 30 dziec 27.05.08, 10:13
            sralimuchibedziewiosna napisał:

            > przy okazji - jak widac mentalmnośc komusza wiecznie zywa - robol co
            > podaje cegłę, powienien wg ciebie ( i rzeczywiście tajk zreszta
            > jest ) zarabiac więcej niż nauczyciel :D

            A tego nigdy nie napisałem. Jedyne do czego odnosiłem się w Twojej wypowiedzi to
            wcześniejsza emerytura / więcej wolnego.
            Jeśli chodzi o zarobki to zgadzam się, że zarówno nauczyciel jak i generalnie
            przedstawiciele wszystkich zawodów wymagających wieloletniego wykształcenia
            powinni zarabiać więcej niż podany przez Ciebie za przykład "robol podający
            cegłę". Więc wypraszam sobie przypisywanie mi takich twierdzeń ;p
            • sralimuchibedziewiosna Re: nauczyciel to ma raj - zostań więc z 30 dziec 27.05.08, 10:16
              rusis1 napisał:

              > sralimuchibedziewiosna napisał:
              >
              > > przy okazji - jak widac mentalmnośc komusza wiecznie zywa -
              robol co
              > > podaje cegłę, powienien wg ciebie ( i rzeczywiście tajk zreszta
              > > jest ) zarabiac więcej niż nauczyciel :D
              >
              > A tego nigdy nie napisałem. Jedyne do czego odnosiłem się w Twojej
              wypowiedzi t
              > o
              > wcześniejsza emerytura / więcej wolnego.
              > Jeśli chodzi o zarobki to zgadzam się, że zarówno nauczyciel jak i
              generalnie
              > przedstawiciele wszystkich zawodów wymagających wieloletniego
              wykształcenia
              > powinni zarabiać więcej niż podany przez Ciebie za przykład "robol
              podający
              > cegłę". Więc wypraszam sobie przypisywanie mi takich twierdzeń ;p

              serio mówię - zostań z 30 dzieci na kilka chociaż dni
              / możesz np. pojechac jako opiekun na kolonie lub obóz/
              zastanpowisz sie potem , czy chcesz, zeby ktos po 20 latach takiej
              pracy zajmował się Twoim dzieckiem/ ja tam bym sie bał, że nerwy go
              zjedzą do tego stopnia, że zacznie do dzieciaków strzelać
    • rusis1 Skandal 27.05.08, 10:00
      Dla mnie żądania nauczycieli są skandaliczne. Zgadzam się z tym, że zarobki mają za niskie względem przeciętnych cen i płac, natomiast nie może być tak, że zwiększenie zarobków nie będzie jednoczesne ze zwiększeniem ilości nakładów pracy.
      W teorii mają 40 godz tydzień pracy z czego 18 h przeznaczone na zajęcia dydaktyczne, a reszta na przygotowywanie się do zajęć, poprawy sprawdzianów / kartkówek itd. 22 h na przygotowywanie się i poprawy? Pomijam języki (zarówno polski, jak i obce) na których rzeczywiście tych wypracowań się w szkole produkowało i było co sprawdzać oraz matematykę z której wiedzę regularnie sprawdza się, gdyż duży materiał jest, jednak z reszty przedmiotów, z tego co pamiętam w większości były 2-3 sprawdziany w ciągu semestru i może z 2 kartkówki. 3 sprawdziany x 6 klas x 30 osób x 3 min na spr = 27 h. Niech będzie nawet 30. 3 kartkówki w takiej samej ilości klas to powinno być ok 10 h sprawdzania (jakaś minuta na kartkówkę). Jak ktoś mi powie, że sprawdziany i kartkówki sprawdza się o wiele dłużej (powiedzmy 10 min) to nie uwierzę. Widziałem zarówno w liceum w jakim tempie są sprawdzane, a już w szczególności na studiach jak szybko wykładowcy potrafią sobie z nimi poradzić. Na sprawdziany takiej wielkości jak w podst / gim / LO tyle minut to i tak za dużo. To wszystko daje łącznie niecałe 40 h - nawet niech da te 44 h czyli 2 tyg. pracy poza zajęciami dydaktycznymi. Do tego doliczyć trzeba przygotowywanie się do zajęć. Owszem, młody nauczyciel się przygotowuje ale starszy stażem potrzebuje na to już bardzo mało czasu, gdy po raz 10 przedstawia ten sam temat. Ba, każdy temat omawiany w 3-4 różnych klasach. Przygotowywanie to fikcja, sam pamiętam jeszcze w czasach LO (a chodziłem do jednego z lepszych w moim mieście), że nauczyciele się w ten sposób o tym wypowiadali. Nawet jeśli nie jest to całkowita fikcja to 3 h w zupełności wystarczą. 3 h na przygotowanie + 5 h na sprawdzanie + 2 h na inne rzeczy i zostaje nam 30 h a nie 18. Nie mówię, że tygodniowo 40 h powinno poć przeznaczone na zajęcia dydaktyczne ale chociaż połowa więcej niż jest teraz, czyli 27 h sprawiłoby, że ich czas pracy w rzeczywistości bardziej przypominałby czas pracy "zwykłego" pracownika. Więcej godzin dydaktycznych, większa pensja ale i mniej potrzebnych nauczycieli - i tu chyba jest pies pogrzebany.
      Do tego dochodzą inne rzeczy. Za małe zarobki? Niewiele jest zawodów w których ma się 3 miesiące płatnego wolnego ale cóż... szkoła nie może działać 12 miesięcy w roku więc to jest niestety nie do zmienienia.

      Jeszcze tak na koniec. A inne wykonawcy innych zawodów to nie muszą się przygotowywać do pracy? Sam tygodniowo spędzam ok 4-5 h na poszerzaniu swojej wiedzy zawodowej i wyszukiwaniu informacji o wymaganych ode mnie rzeczach. Jeśli bym tego nie robił to za parę lat mogę się pożegnać z tą pracą, ba nawet z zawodem. Tylko mi nikt nie płaci za przygotowywanie się i nie wpisuje tego w liczbę godzin "przepracowanych" w tygodniu.
      • 1utek Re: Skandal 27.05.08, 10:06
        Cóż za infantylny tekst. Jak miałem 10 lat podobnie postrzegałem pracę nauczyciela jak rusis. Ludzie dorastają w różnym wieku. Proponuję na samokształcenie poświęcić więcej niż 4-5 godzin tygodniowo.
        • rusis1 Re: Skandal 27.05.08, 10:16
          Cóż.. może to, że postrzegam tak ich pracę jest związane z tym, że sam znam
          kilkoro nauczycieli i o ile publicznie nigdy tego nie powiedzą to w prywatnych
          rozmowach potrafią całkiem inaczej się wypowiadać o swojej pracy.
      • phalaphael Re: Skandal 27.05.08, 10:07
        > Jeśli bym tego nie robił to za parę lat mogę się pożegnać z tą pracą, ba nawet
        z zawodem.
        > Tylko mi nikt nie płaci za przygotowywanie się i nie wpisuje tego w
        > liczbę godzin "przepracowanych" w tygodniu.

        Straszne! Skoro tak Ci źle dlaczego nie zmienisz pracy? Nikt Cię na siłę nie trzyma.
        • rusis1 Re: Skandal 27.05.08, 10:17
          phalaphael napisał:

          > Straszne! Skoro tak Ci źle dlaczego nie zmienisz pracy? Nikt Cię na siłę nie tr
          > zyma.

          A czy ja powiedziałem, że mi źle z tym? To jest tylko przykład na to, że nie
          tylko nauczyciele muszą się douczać do swojej pracy - natomiast w wielu
          przypadkach innym osobom się po prostu za to nie płaci.
      • mppmpp Re: Skandal 27.05.08, 11:16
        Bardzo fajne wyliczenie... Dodam, ze nauczyciel powinien byc w szkole i w szkole
        sprawdzac i przygotowywac sie, nie w domu. Powienie rowniez dostac lepsza place.
        Czesc nauczycieli musi byc zwolniona, ale tu zaczyna sie problem, bo zwolnic
        mianowanego nie tak latwo...
        Jak sie komu nie podoba, to zawsze moze zmienic prace.
        A tak na koniec: ile, wedlug samych nauczycieli, powinna wynosic ich wyplata.
        Okreslcie sie ile chcecie zarabiac, ale siedzac 40h (dydaktyczne zajecia 18h,
        nie zostana) w szkole.
        • 1utek Re: Skandal 27.05.08, 11:39
          Jestem za. Oczywiście byłoby o wiele lepiej (dla wszystkich, także dla nauczycieli i uczniów a nawet dyrektora)gdyby nauczyciel mógł swoją pracę wykonywać w szkole. Po 8-9 godzinach wychodziłby do domu. Niestety w ubogim państwie polskim brakuje klas nawet dla uczniów i nauczyciele to państwo sponsorują na różne sposoby. W domu zajmują jeden pokój na gabinet, przy prywatnym oświetleniu zużywają prywatny tusz i papier w swoich prywatnych komputerach i tak dalej... . Aby to zmienić potrzebne są odpowiednie nakłady na oświatę, aby poprawić bazę szkół, która zapewniałaby właściwą organizację pracy nauczycieli ale także uczniów.
      • a_nonim Re: WAŻNE- proszę przeczytać 27.05.08, 11:21
        Widząc w TV często emitowaną reklamę pewnego "kubka" i rozanieloną
        nauczycielkę (aktorkę) która nie jest skoncentrowana na swojej pracy
        lecz nad smakiem owej zawartości kubka dochodzę do wniosku (jako
        widz) że praca nauczycieli to fajna sprawa :)

        Ja wiem , że to "tylko" reklama więc nie linczujcie mnie ale może
        nauczyciele , jako Związek Nauczycieli Polskich powinni wystąpić o
        odszkodowanie za pokazanie ich wizerunku w tak 'zafałszowanym'
        świetle - dlaczego tego jeszcze nie zrobili ?

        Druga sprawa że spora część forumowiczów zapewne nadal pamięta jak
        im się DOBRZE uczyło na lekcjach niektórych nauczycieli - może
        jednak nauczyciele też powinni zmienić swoje podejście do
        wykonywanych obowiązków ?
        Sporo wpisów o byłych nauczycielach można wyczytać na pewnym
        społecznym portalu , czyżby tyle wpisów o nauczycielach była
        kłamstwem lub zemstą byłych uczniów ?

        I na koniec , wyżej jest wpis że niby dlaczego budowlaniec od cegły
        ma zarabiać więcej niż nauczyciel - więc odwracam pytanie : dlaczego
        ma zarabiać mniej ?! Może właśnie miał fatalnego nauczyciela i dalej
        nie podjął (ów budowlaniec) edukacji a może robi to co lubi ? A
        jeżeli robi to dobrze to dlaczego ma zarabiać mniej ?!
        I jeszcze o dokształcaniu się , grono ludzi musi się dokształcać 'po
        godzinach' pracy , ja muszę opanować >auto cad< do światłowodów - i
        co , zapłacą mi więcej ? może zapłacą ... :)
    • lehrerin.net Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 10:11
      Chwila refleksji, bo nie wierzę w to, co czytam. Z wykształecnia
      jestem filologiem ze specjalizacją nauczycielską. Niestety nie
      pracuję w zawodzie ze względów finansowych. Próbowałam, bo bardzo
      tego chciałam, ale nie starczało mi do pierwszego. Samotna kobieta
      nie jest w stanie utrzymać się z takiego wspaniałego pensum. Ale
      chciałam dodać coś z innej beczki.
      Pracuję w prywatnej firmie, tak jak 90% kolegów, którzy ukończyli ze
      mną studia. Udało nam się dostać fajną pracę. W szkole zostało 10%
      tych, którzy nie dostali pracy w firmie... bo byli za słabi, ledwo
      zdawali egzaminy na studiach, zero motywacji do pracy...
      I tacy ludzie uczą coraz cześciej nasze dzieci. NAUCZYCIELE z
      przypadku! Bo ten kto lepszy to sobie poradzi na rynku pracy.
      A ja osobiście zyczyłabym moim dzieciom nauczycieli z prawdziwego
      zdarzenia! Inteligentych z powołaniem. Ale takich ludzi nie stać na
      prace w szkole. Za coś trzeba żyć. Prawda?
      • sralimuchibedziewiosna Re: Bez nauczycieli, bez lekcji 27.05.08, 10:14
        lehrerin.net napisała:

        > Chwila refleksji, bo nie wierzę w to, co czytam. Z wykształecnia
        > jestem filologiem ze specjalizacją nauczycielską. Niestety nie
        > pracuję w zawodzie ze względów finansowych. Próbowałam, bo bardzo
        > tego chciałam, ale nie starczało mi do pierwszego. Samotna kobieta
        > nie jest w stanie utrzymać się z takiego wspaniałego pensum. Ale
        > chciałam dodać coś z innej beczki.
        > Pracuję w prywatnej firmie, tak jak 90% kolegów, którzy ukończyli
        ze
        > mną studia. Udało nam się dostać fajną pracę. W szkole zostało 10%
        > tych, którzy nie dostali pracy w firmie... bo byli za słabi, ledwo
        > zdawali egzaminy na studiach, zero motywacji do pracy...
        > I tacy ludzie uczą coraz cześciej nasze dzieci. NAUCZYCIELE z
        > przypadku! Bo ten kto lepszy to sobie poradzi na rynku pracy.
        > A ja osobiście zyczyłabym moim dzieciom nauczycieli z prawdziwego
        > zdarzenia! Inteligentych z powołaniem. Ale takich ludzi nie stać
        na
        > prace w szkole. Za coś trzeba żyć. Prawda?

        własnie to pokazuje, że niskie połace sa przyczyna negatywnej
        selekcji w tym zawodzie.
        /
        ale jak widac hołota wieszająca psy na strajkujących tego nie
        pojmuje/
        a to przecuiez takie" bałdzo tłudne "jedno z podstawowych praw rynku
      • needmoney O randze oświaty w tym kraju świadczy wyp. 27.05.08, 12:15
        Minister Katarzyna Hall przypominała wczoraj na konferencji prasowej dyrektorom
        szkół, że to na nich ciąży obowiązek zorganizowania opieki nad uczniami w czasie
        protestu (sama takimi bredniami poniża swój urząd i całą oświatę).

        Jakby podczas strajku górników fedrowali dyrektorzy kopalni i członkowie rady
        nadzorczej ... gdyby takie brednie wygłaszał minister spadł by ze stołka do
        następnego wschodu słońca ale w oświacie zawsze jakiegoś oszołoma umieszczą i
        nie przejmują się nawet wiatrem ;-)
    • ipswich1 W klasie angielskojezycznej uczniowie mowia 27.05.08, 10:15
      lepiej po angielsku niz nauczycielka, spoznianie sie na lekcje,
      nieprzygotowywanie sie do pracy, brak kompetencji, wyjazdy na
      wycieczki za pieniadze rodzicow, trzy miechy platnych wakacji,
      wczesniejsza pelna emerytura... I za to jeszcze podwyzka? Jak wam
      nie wstyd, lenie smierdzace! Wystarczy przeflancowac was do
      prywatnej szkoly i juz jest wszystko cacy! Do roboty, parszywe
      nieroby!!! Jak wam zle, belfry, zapraszam tutaj, do UK, 36,5
      godziny/tyg. pelen etat! Albo zmiencie prace na 42 godziny w fabryce
      w PL, co nie podoba sie? I tylko nie wciskajcie mi glupot ze te 18
      godzin to jest tylko w szkole i musicie sie takze w domu
      przygotowac!! Nikt z was tego nie robi, a jezeli juz, i takie sa
      tego przygotowania efekty, to chyba jestescie ograniczeni umyslowo!!
      • 1utek Re: W klasie angielskojezycznej uczniowie mowia 27.05.08, 10:55
        ipswich1 napisał:

        > lepiej po angielsku niz nauczycielka, spoznianie sie na lekcje,
        > nieprzygotowywanie sie do pracy, brak kompetencji, wyjazdy na
        > wycieczki za pieniadze rodzicow, trzy miechy platnych wakacji,
        > wczesniejsza pelna emerytura... I za to jeszcze podwyzka? Jak wam
        > nie wstyd, lenie smierdzace! Wystarczy przeflancowac was do
        > prywatnej szkoly i juz jest wszystko cacy! Do roboty, parszywe
        > nieroby!!! Jak wam zle, belfry, zapraszam tutaj, do UK, 36,5
        > godziny/tyg. pelen etat! Albo zmiencie prace na 42 godziny w fabryce
        > w PL, co nie podoba sie? I tylko nie wciskajcie mi glupot ze te 18
        > godzin to jest tylko w szkole i musicie sie takze w domu
        > przygotowac!! Nikt z was tego nie robi, a jezeli juz, i takie sa
        > tego przygotowania efekty, to chyba jestescie ograniczeni umyslowo!!
        Polską szkołę każdy musi ukończyć. Czytać i pisać (gorzej lub lepiej)można nauczyć prawie każdego. Gorzej z nauczeniem myślenia. Z dziećmi ipswich1 też będą w szkole kłopoty.
      • ojapierdziu Re: W klasie angielskojezycznej uczniowie mowia 27.05.08, 11:01
        A na wycieczkach dzieci się same pilnują? Czy wy naprawdę nie pamiętacie co wy
        (lub wasi koledzy) wyprawiali na wycieczkach? Wszyscy grzecznie chodziliście w
        parach i zasypialiście po dobranocce?
        Sprawdź stawkę za całodobową opiekę na jednym dzieckiem. Teraz pomnóż to razy 30
        i dorzuć odpowiedzialność karną. I idź na miasto z 30stką niesfornych
        dzieciaków. (a potem przećwicz to samo wyjście z 16latkami)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka