Dodaj do ulubionych

Szkoła albo komunia - wybierajcie

    • maklik Szkoła albo komunia - wybierajcie 14.06.08, 15:54
      KK - najwieksza sekta nowoczesnej Europy
      • zigzaur Re: Szkoła albo komunia - wybierajcie 15.06.08, 09:00
        Sektą nazywamy małe ugrupowanie religijne a kościołem duże.

        Inaczej mówiąc:
        wielka sekta = kościół,
        malutki kościół = sekta
    • jogibaboo Pieprzyć czarnych. 14.06.08, 16:04
      Mądrzy rodzice wybiorą dla swoich dzieci dobrą szkołę, aby mogły się rozwijać i
      iść potem do lepszych placówek oświatowych. A matoły niech siedzą z kościelnymi
      i razem śpiewają godzinki. Czy nie zauważyliście, że dla kościoła katolickiego
      lepiej, gdy ludzie są głupsi, zacofani i mniej wykształceni? Takimi łatwiej
      manipulować. Ja się z KK dawno rozstałem.
    • astygmatyk Szkoła albo komunia - w czym problem? 14.06.08, 16:13
      Jesli KK sam sie przyczyni do zmniejszenia liczby mlodziezy
      zwiazanej z przesadem... to chyba tylko lepiej dla mlodziezy?
    • 1europejczyk Nie ma zadnego problemu: upieranie sie przy komuni 14.06.08, 16:15
      swietej w wieku 7 czy 10 jest niczym innym jak akceptowaniem kolejnego etapu
      indoktrynacji religijnej powiazanego w naszym kraju ze spoleczna akceptacja tak
      zwanej wiekszosci "wierzacej".
      Odlozenie tej "uroczystosci" do czasu samodzielnych wyborow mlodego czlowieka
      jest ze wszech miar pozadane.
      Im wieksza liczba nie ugnie sie przed szantazem katolickich ksiezy tym szybciej
      przywroci im nie tyle rozum, co wyczucie wlasnych interesow.

      Szkoła albo komunia - wybierajcie
      • piotrek410 Przedszkole z religia 14.06.08, 16:22
        Czy w tym katolandzie wszyscy sa juz porabani i nie widza swojej
        smiesznosci ???
        • krzych.korab Czy przedszkolak może wybrać wiarę? Co Chrystus 14.06.08, 16:42
          nauczał ?.
        • krzych.korab Wpuszczanie religii do przedszkoli i szkół nie ma 14.06.08, 16:44
          nic wspólnego z demokracją a raczej indoktrynacją.
    • grogreg Smutne 14.06.08, 16:28
      Ale prawdziwe.
    • darkraj Brawo dla Pebana Dobrodzieja! 14.06.08, 16:43
      ====================================== Brakuje jeszcze opublikowania
      nazwisk "napietnowanych" dzieci i ich rodzicow na parafialnej
      tablicy ogloszen.
      Niech holota z gminu ma ucieche, bo moze z milosci do jedynej wiary
      sasiad sasiadowi podlozy "czerwonego kura"?

      Niech maja za bezczelne podnoszenie glowy ponad ich panszczyzniano-
      niewolniczy stan.
      A jak nie pomoze, to kazac wybatozyc i psami poszczuc
      tych "odszczepiencow", w chwili pojawienia sie na kruchtowych
      gruntach.

      Dla przypomnienia i ostrzezenia, co KRK robil i moze zrobic z
      nieuznajacymi swietosci Jedynego Jezusowego(???) Namiestnika w
      Watykanie, na rynku nalezy ustawic gustowny stos z palem i kajdanami
      dla "heretykow", tudziez i kolem do lamania kosci.
      Prawo Kononiczne, jako JEDYNE, ktorego klechy MUSZA przestrzegac,
      nie zostalo w tej kwestii zmienione od sredniowiecza!!!
    • prawdziwy.antonina Szkoła albo komunia - wybierajcie 14.06.08, 16:44
      no cóż,jest szansa na prawdę.Ale czy rodzice i dzieci z niej
      skorzystają?
    • darkraj Szkoła albo komunia? Dla kariery to najwazniejsze? 14.06.08, 17:28
      =================================== Przeciez to jest pytanie jak
      najbardziej RETORYCZNE!!!!!
      Czy ktos umieszcza w swoim CV przystepowanie do katolskich
      obrzadkow?

      A przeciez przed absolwentami nowoczesnie prowadzonych, prywatnych
      szkol, KAZDA szkola srednia stoi otworem.

      Mam nieco mieszane doswiadczenia z abiturientami szkol katolickich
      (pod auspicjami KRK) w "cywilnych" uczelniach, ale to zupelnie inny
      temat.
    • japico Szkoła albo komunia - wybierajcie 14.06.08, 17:31
      W Tomaszowie powinni zrobić jak niegdyś w Kotłowie:

      pl.wikipedia.org/wiki/Kot%C5%82%C3%B3w
      gdyby było więcej takich przypadków, to by się opamiętali.
    • alexaonly Szkoła albo komunia - wybierajcie 14.06.08, 17:36
      XXI wiek -wybór jest prosty-wiedza jest najważniejsza -czas przestać
      wierzyc w zabobony!
      • gamon.0 KK przesiąknięty "rekolekcjami" Rydzyka i Nowaka ! 14.06.08, 17:57
        Kościół "katolicki" w Polsce coraz bardziej traci kontakt z Bogiem i
        naukami Chrystusa...Prym wiedzie zakłamanie,pazerność głoszone
        przez sekte Rydzyka!
        • and_nowak Mylisz się. KK to wierni, a nie tylko sekta Rydzyk 14.06.08, 18:45
          Nie mieszaj katolików z moherem.
          Kościół to MY (wierni), a ekscesy niektórych duchownych to tylko margines.
          Margines widoczny, bo nagłaśniany. Nie, nie twierdzę, że trwa nagonka itd. Po
          prostu dobry ksiądz jest nieciekawy. Ciekawy jest pijany ksiądz, ksiądz-pedofil,
          ksiądz-idiota, ksiądz-Rydzyk. ;-)
          Ja się spotykam z DOBRYMI księżmi, czasem z nijakimi. Takie szczęście

          Na przeciwwagę do tego artykułu powiem, że księża na śląsku cieszyńskim
          współpracują z licznymi tam protestantami! Współpraca polegała (to było za
          komuny - wtedy się o tym dowiedziałem) na użyczaniu sobie salek katechetycznych
          na lekcje religii. Katolicy chodzili do zboru, a gdzie indziej protestanci do
          parafii katolickiej. Wspólnie układane grafiki, by młodzież z jednej klasy miała
          wygodnie itd. JAK WIDAĆ, MOŻNA I TAK. TO TEŻ JEST KOŚCIÓŁ, TYLKO MNIEJ "MEDIALNY".
          • zigzaur Re: Mylisz się. KK to wierni, a nie tylko sekta R 15.06.08, 09:05
            W Niemczech można zobaczyć jeszcze ciekawsze obrazki:

            Na znakach drogowych kościoły katolickie są oznaczone symbolem żółtym a
            luterańskie fioletowym (są jeszcze symbole zielone). W małych miejscowościach na
            kościołach wiszą tablice o terminarzu nabożeństw, gdzie godziny katolickie są
            oznaczone też na żółto a luterańskie na fioletowo. Krótko mówiąc, jedna i ta
            sama świątynia służy wielu obrządkom. I tak powinno być.
      • zigzaur Tak jest! Przestać wierzyć w zabobony! 15.06.08, 09:02
        Najgorszym zabobonem jest marksizm.
        Wielu ludzi, chcących uważać się za inteligentnych, wierzy w ten zabobon.
    • hollowcat kto jeszcze ma wątpliwości o co chodzi w religii? 14.06.08, 18:16
      tylko o kasę i nabieraniu naiwnych wiernych :/
    • rosario6 Szkoła albo komunia - wybierajcie 14.06.08, 18:27
      Szkoła.Ludzie, czy nie jesteście na tyle przyzwoici, aby wychować
      swoje dzieci na porządnych ludzi i świadomych obywateli?
      Sami kręcicie bicz którego się boicie i któremu ulegacie.Dobrze wam
      tak.
      • piemont12 Pan Bóg, nie ma nic wspólnego z TYM koścołem "kat" 14.06.08, 18:48
        To już nie nasz Kościół Katolicki, to "taliban" przesiąkniety
        Rydzykiem,Nowakiem, czyli nienawiscią,kłamstwem !
    • kruk51 Szkoła albo komunia - wybierajcie 14.06.08, 18:59
      Oto przykład jak czarne tałatajstwo szarogęsi się w nie swoim kraju.
      A nasze demokratycznie wybrane władze rżną głupa i nie twierdzą, że należy
      wystąpić w obronie Polaków, którzy akurat nie kochają Kościoła
      Katolickiego. Ten reżim katolicki długo jeszcze będzie właził nam za
      skórę ?
    • saksalainen Coraz lepiej rozumiem, dlaczego ludzie odchodza 14.06.08, 19:01
      ...od Koscioła katolickiego.

      Jestem katolikiem, ale mieszkam za granica i tutaj Kosciół katolicki jest jedna z wielu wspólnot wyznaniowych. Owszem, ma szkoły, przedszkola, rózne inne instytucje oswiatowe, socjalne, szpitale itd. - ale nikogo nie zmusza ani do korzystania z tych instytucji, ani do rezygnacji z korzystania instytucji innych wyznan.

      Kosciół w Polsce zachowuja sie czasem jak Microsoft: Próbuje wszelkimi metodami utrzymac monopol. W taki sposób moze mozna zmusic niektórych ludzi, zeby robili to czego zadaja ksieza - ale ich dusze tym szybciej odwróca sie od Koscioła.
    • jola_z_dywit_2006a Dobra szkola lepsza niz pazerni ksieza. Amen 14.06.08, 19:02
      • zigzaur Re: Dobra szkola lepsza niz pazerni ksieza. Amen 15.06.08, 09:07
        Sensacja! Lepperówka wychwala szkołę?

        Kto będzie na Leppera i jego bandę głosował, gdy ludzie się wyedukują?
    • gregsmile Czy ktoś słyszał aby kościół protestancki 14.06.08, 19:05
      dyskryminował katolików? komunię można wziąć w innej parafii a
      księża w tym mieście mogą nie mieć z czego wyżyć za takie
      postępowanie. ksiądz katolicki grozi, że nie udzieli sakramentu?
      ciekawe co na to Watykan?
    • dalvva Szkoła albo komunia - wybierajcie 14.06.08, 19:21
      ja wybralabym szkole .... do komunii jesli sie dorosnie takze bedzie
      mozna pojsc i to nie bedzie wybor rodzicow tylko swoj wlasny.A
      ksieza takim postepowaniem tylko wyganiaja "owieczki" z KK
    • hens Szkoła albo komunia - wybierajcie 14.06.08, 19:23
      A ja bym sie zapytał księdza,czy prędzej nauczysz się fruwać czy wcześniej
      będziesz normalny. Bo tak dla mnie to czy komar czy pingwin to takie same
      LADADŁA i jak nie można podyskutować, to może packa na muchy pomoże.
      I teraz wiecie GNOJE głosujący na konkordat dlaczego kościół musi być oddzielnie
      od państwa.
      Za 10 lat taki sku_rwiel ksiądz spowoduje że w w Twojej sypialni będzie kamera i
      jak kochasz się z żoną ten GNÓJ probo_szcz skrytykuje z ambony.A ON bedzie
      walił gospodynie, gospodyni córkę, a potem wnóczka gospodyni będzie mu robiła
      lo_da.......oczywiście wnuczka jego.........ale to nie możliwe to dzicko było
      organisty. he he
    • felio11 Szkoła albo komunia - wybierajcie 14.06.08, 19:29
      wstyt że w polsce nie ma bata na takich klechów
    • pawel.bruksela Szkoła albo komunia - wybierajcie 14.06.08, 19:31
      A pieprzyc ksiezy! Nie maja najmniejszego prawa odmwowic dziecku
      komunii, jesli przejdzie pomyslnie przygotowanie do niej. Tak czy
      inaczej - edukacja jest wazniejsza, wychowania moralnego i religii
      mozna nauczyc samemu w domu, zreszta, w tym przedszkolu niczego
      zlego dzieci napewno nie naucza, najwyzej powiedza by nie dawac
      zlodzieja z KK pieniedzy przy byle okazji
    • mojaprawda Szkoła albo komunia - wybierajcie 14.06.08, 19:49
      Moja prawda jest lepsza! NIE bo moja prawda jest prawdziwsza, moja prawda TO
      jest prawdziwa prawda... kk odwieczny konkurent dla rozwoju nauki i ducha -
      tylko bełkot...
    • pakulec katolicki kler traci materiał do molestowania 14.06.08, 19:50
      i co taki klecha zrobi jak mu zabraknie molestantów- ministrantów?
    • ateista777 Szkoła albo komunia opinia o sekcie 14.06.08, 19:52
      Wspólnota Kościołów Chrystusowych to po pierwsze żaden kościół a już
      na pewno nie ewangelicki. Zwykła ewangelikalna sekta. Autorowi
      polecam na początek naukę rozróżniania ewangelików od ewangelikałów.

      Dlaczego piszę że to sekta? Bo żyją w małych koszmarnie zamkniętych
      społecznościach w których czesto używane określenie "Świat"
      oznaczajace coś obcego i złego zarazem stanowi cieżką obelgę. Od
      wiernych wymaga się porzucenia "Świata" a wszelka w nim aktywność ma
      mieć jedynie prozelicki charakter.

      Mówienie o ekumeniźmie w przypadku tej grupy jest chyba żartem...
      Przede wszestkim chrystusowi nie uwazają członków dużych kosciołow
      takich jak Prawosławie Katolicyzm czy właśnie Ewangelicyzm za
      chrześcijan tylko za pogan, opetanych przez szatana bawłochwalców,
      którzy bezwarunkowo zostaną potępieni, w najlepszym razie
      niedojrzałych, niepełnych( nominalnych) chrześcijan - to jedna z ich
      podstawowych nauk. Chrześcijanami z którymi możliwy jest ekumenizm
      są dla nich inne podobnie radykalne grupy np zielonoświatkowcy. Cała
      reszta to zły "Świat", który koniecznie trzeba ratować... nawracając
      na swoje.

      Pastor i starsi pilnie baczą żeby kontakty ze "Światem" jeśli nie są
      zatwierdzoną przez starszyznę misją nie były zbyt intensywne. Nie
      jest akceptowane zawieranie zwiazków małzeńskich z
      osobami "niezbawionymi" albowiem wszyscy bez wyjątku uczestnicy
      takiej grupy oraz niektorych uznanych przez starszyznę za bratnie...
      są "zbawieni" - czas przeszły dokonany.

      W zborach głosi się naukę "biblijną" to jest że kobieta powinna być
      posłuszna meżczyźnie, że świat zostal stworzony 6 tyś lat temu, że
      przywłaszczenie 10 groszy i zabicie 10 ludzi to tak przekroczenie
      przykazań, grzech identycznego cieżaru gatunkowego - żadnej gradacji
      moralnej. Moralność "Świata" podobnie jak nauka Świata w
      szczególnosci filozofia to zlo i szatan wcielony. Indoktrynacja
      członków obecna w jakimś stopniu we wszystkich kosciołach jest w
      tej sekcie bardzo rozbudowana i rozpoczyna się od najmłodszych lat.

      Aha w opisywanej grupie wystepuje tzw dziesiecina. każdy członek
      grupy bez wzgledu czy ma dochód wysokosci 500 zł czy 50 tyś zł jest
      obowiazany do oddania jego 10% pastorowi. Do prawidłowego
      rozliczenia się zwykle niezbedny jest PIT, choć bywa że co niektórym
      wierzy się na słowo.

      Można by jeszcze dużo napisać
      • wilk_z_wolfow Chodzi o kase !!! 14.06.08, 20:18
        ateista777 napisał:

        > Wspólnota Kościołów Chrystusowych to po pierwsze żaden kościół a
        już
        > na pewno nie ewangelicki. Zwykła ewangelikalna sekta. Autorowi
        > polecam na początek naukę rozróżniania ewangelików od
        ewangelikałów.

        I to po pierwsze , po drugie zas Jezus nigdy nie mowil o
        dziesiecinie ,a jak juz to tylko w jednym przypadku w ktorym
        udowodnil pazerstwo z jednej strony i proba przekupienia
        Boga z drugiej .
        Sam jestem ewangelikiem i znam sie troche na rzeczy , ale mimo
        wszystko uwazam ze sekciarstwo jakie wprowadzil KK jest
        wiekszy niz ta mala grupa .

        P.S. W Brazylii Kosciol Zielenoswiatkowy ma wiecej zwolennikow
        niz Kosciol Katolicki !!!
        W sumie na calym swiecie Kosciol zielonoswiatkowy ma okolo
        600 mln.wiernych . To cieszy , dlatego ze dziala on praktycznie
        moi znajomi , ktorzy sa ewangaikami tak jak ja , pracuja
        Sao Poulo w slamsach za dwiescie euro buduja normalne domki
        murowane i zajmuja sie dziecmi ulicy , ktore "bohaterowie "
        spod znaku honoru i krwi zabijaja palkami jak zaby !!!
        To ostatnie zdanie dla Orzechowskiego !
        • ateista777 Re: Chodzi o kase !!! 19.06.08, 01:00
          > P.S. W Brazylii Kosciol Zielenoswiatkowy ma wiecej zwolennikow
          > niz Kosciol Katolicki !!!
          > W sumie na calym swiecie Kosciol zielonoswiatkowy ma okolo
          > 600 mln.wiernych . To cieszy , dlatego ze dziala on praktycznie
          > moi znajomi , ktorzy sa ewangaikami tak jak ja , pracuja
          > Sao Poulo w slamsach za dwiescie euro buduja normalne domki
          > murowane i zajmuja sie dziecmi ulicy , ktore "bohaterowie "
          > spod znaku honoru i krwi zabijaja palkami jak zaby !!!

          Ruch zielonoświątkowy jest niezwykle zróznicowany wspólnym
          mianownikiem jest dla niego poza pewnymi załozeniami teologicznymi,
          emocjonalny charakter kultu i zwykle skrajny konserwatyzm. W krajach
          trzeciego świata rzeczywiście jest niezwykle aktywny, można śmiało
          napisac że rozwija się bardzo dynamicznie. Czy jest dobrym remedium
          na katolicki obskurantyzm? Każdy sam to musi ocenić:)

          Polowanie na dzieci-czarownice w Nigerii
          The Guardian
          2007-12-19, ostatnia aktualizacja 2007-12-19 13:03

          Pastorzy ewangeliccy prowadza kampanie przemocy przeciwko mlodym
          Nigeryjczykom. Dzieci i niemowleta naznaczone przez nich jako zle sa
          wykorzystywane, porzucane, a nawet mordowane, podczas gdy
          kaznodzieje zarabiaja na strachu rodziców i calych spolecznosci.
          Skonczyla sie pora deszczowa i delta Nigru jest mokra i kwitnaca. Na
          poludniowym skraju Afryki Zachodniej bogactwo Nigerii rodzi sie na
          polach naftowych i gazowych, omijajac szerokim lukiem
          najbiedniejszych obywateli. W niewielkim stanie Akwa Ibom napiecia i
          ubóstwo przyczynily sie do powstania nowego strasznego zjawiska, w
          wyniku którego setki, a moze tysiace dzieci jest wykorzystywanych i
          mordowanych. A to wszystko w imie chrzescijanstwa.

          Niemal kazdy chodzi tu do kosciola. W miescie Esit Eket pokryte rdza
          znaki oraz porozwieszane miedzy drzewami kawalki plótna i plakaty
          reklamuja rózne koscioly. na swiatyniach widnieja nazwy:
          Zgromadzenie Nowego Testamentu, Kosciól Misji Bozej, Ewangelia Góry
          Syjon, Chwala Boska, Braterstwo Krzyza oraz Odkupieni. Za ladnie
          pomalowanymi drzwiami pastorzy zarabiaja na "oswobodzeniach", czyli
          egzorcyzmach ludzi opetanych przez czary, których uwaza sie tu za
          przyczyne rozwodów, chorób, wypadków czy utraty pracy. Przy takiej
          ilosci kosciolów rynek jest konkurencyjny, ale oplacalny.

          Sytuacja staje sie jednak coraz bardziej niebezpieczna, bo
          kaznodzieje zaczeli atakowac dzieci, nazywajac je czarownicami. W
          szalenstwie rodzice i cale wioski zwracaja sie przeciwko dzieciom.
          Sa one palone, trute, ciete nozem, przykuwane lancuchami do drzew,
          palone zywcem lub bite i wyganiane do buszu.

          Niektórzy rodzice zdobywaja pieniadze na "oswobodzenie" - czasami
          jest to kwota równa 3-4 miesiecznym pensjom przecietnie
          zarabiajacego mezczyzny - a mimo to pastor moze powiedziec, ze
          czarownica moze powrócic i bedzie potrzebne kolejne "oswobodzenie".
          Nawet jesli rodzice zatrzymaja dziecko przy sobie, sasiedzi moga je
          zaatakowac na ulicy.

          Takie przypadki nie sa rzadkoscia, staja sie one coraz czestsze. W
          Esit Eket, na koncu bezimiennej, pelnej kaluz i dziur sciezce, stoi
          betonowa chata, az po cuchnacy dach wypelniona rozpadajacymi sie
          pryczami. Tutaj, po troje na lózku, jak kurczaki w klatkach, spia
          ofiary eleganckich chrzescijanskich pastorów i ich wielogodzinnych
          nocnych nabozenstw. Te wykluczone i porzucone dzieci zostaly przez
          swoja spolecznosc uznane za wiedzmy.

          Sam Ikpe-Itauma jest jednym z nielicznych ludzi w okolicy, którzy
          nie wierza w to, co mówia "prorocy". Kiedys przyjal pod swój dach
          kilkoro bezdomnych dzieci, a teraz stara sie opiekowac cala grupa
          131 maluchów.


        • ateista777 Re: Chodzi o kase !!! cd 19.06.08, 01:03
          ....- Sasiadom to sie nie podobalo, mówili mi, ze pomagam
          czarownicom. Zaangazowalem sie w to przez przypadek, bo zmartwilo
          mnie to, ze dzieci sa porzucane. Na poczatek byla trójka, a kazdego
          dnia przybywalo 15, wiec musielismy otworzyc placówke - wyjasnia. -
          Na kazde piecioro dzieci blakajacych sie po ulicy jedno zostalo
          zabite, ale takich przypadków moglo byc wiecej, bo sasiedzi nie
          zwracaja uwagi, gdy dziecko-czarownica znika.

          - To dobrze, ze mamy to schronisko, ale jest ono caly czas
          atakowane. W czasie rozmowy dwoje mieszkanców wioski przeszlo obok,
          zakrywajac oczy, aby "nie widziec czarownic".

          Zona Ikpe-Itaumy Elizabeth jest pielegniarka dla rannych dzieci.
          Maly azyl otrzymal wielka nazwe Sieci na rzecz Praw i Rehabilitacji
          Dzieci. Inicjatywe wspiera organizacja charytatywna Stepping Stones
          Nigeria, prowadzaca szkole w okolicy. Organizacja udziela wsparcia
          finansowego na potrzeby wyzywienia dzieci, ale potrzebujacych jest
          tak duzo, ze jest to ogromne wyzwanie.

          Historie dzieci-czarownic

          10-letnia Mary Sudnad marszczy czolo, gdy kolezanka, 11-letnia Agnes
          ja czesze. Skóra dziewczynki tuz nad czolem jest pozbawiona wlosów i
          pokryta pecherzami. Mary opowiada swoja historie szybko, wpatrujac
          sie w podloge.

          - Umarl mój najmlodszy brat. Pastor powiedzial mojej matce, ze to
          przeze mnie, bo jestem wiedzma. Do domu przyszlo trzech mezczyzn.
          Nie znalam ich. Matka wyszla z domu. Oni zostali. Pobili mnie.
          Ojciec sie temu przygladal. Po biciu poszli do kosciola
          po "oswobodzenie".

          Dzien pózniej dziewczynka poszla z matka do buszu. Zebraly trujace
          jagody, które Mary musiala zjesc. Matka ostrzegla ja, ze jesli to
          jej nie zabije, zostanie powieszona na drucie kolczastym. W koncu
          matka wylala na nia wrzatek wymieszany z soda kaustyczna, a ojciec
          wyrzucil córke na pole. Dziewczynka tracila i odzyskiwala
          przytomnosc, dlugo lezala kolo domu, az w koncu oddalila sie do
          buszu. Miala wtedy 7 lat. Do dzis nie czuje sie bezpieczna. - Matka
          mnie nie kocha - mówi Mary, a lzy zaczynaja splywac po jej ladnej
          twarzy.

          Gerry zostal wybrany przez "prorokinie" podczas nocy modlów i
          nazwany czarownikiem. Matka go przeklela, a ojciec wylal mu na twarz
          benzyne. Chlopiec mial wtedy 8 lat. Rany na twarzy Gerry'ego sa
          równie widoczne jak slad traumatycznych przezyc w jego oczach. Gdy
          zobaczy kogos doroslego, pyta czy zabierze go do jego rodziców. - To
          nie ich sie boje, a prorokini.

          Nwaeka ma okolo 16 lat. Siedzi sama w blocie, wywraca oczami i
          drapie sie po chudych jak patyki ramionach. Pozostale dzieci maja
          dla niej zadziwiajaco duzo cierpliwosci. Rana po gwozdziu na jej
          glowie dobrze sie goi.

          9-letni Etido tez mial w glowie gwozdzie, dokladnie piec. Trudno
          powiedziec jakich zniszczen dokonaly. Udo, dzis 12-letni, zostal
          pobity i porzucony przez matke. Niemal stracil reke po tym jak
          mieszkancy wioski przylapali go na szukaniu jedzenia przy drodze i,
          uznajac go za czarownika, rzucili sie na niego z maczetami.

          Magrose ma 7 lat. Matka wykopala dól w lesie i chciala ja zywcem
          pogrzebac.

          Michaela znalazl rolnik czyszczacy rów. Chlopiec glodowal i nie mógl
          stac na wlasnych nogach, które zostaly wychlostane do krwi.

          Ekemini Abia wyglada jak ktos w glebokim szoku. Jej obie kostki sa
          pokryte tak okropnymi ranami, ze dziewczyna kuleje. Miala 13 lat,
          gdy uznano ja za wiedzme. Ojciec i starszyzna kosciola przywiazali
          ja do drzewa tak mocno, ze sznur wrzynal sie w jej cialo i zostawili
          ja sama na ponad tydzien.

          W schronisku sa tez rodzenstwa, jak 4-letni Prince i 9-letnia Rita.
          Rita powiedziala mamie, ze snilo jej sie przyjecie z duza iloscia
          jedzenia i picia. Ludzie wierza, ze czarownica odlatuje noca na
          sabat, podczas gdy jej cialo spi, tak wiec slodki sen Rity byl
          wystarczajacym dowodem, ze jest czarownica, a poniewaz dzielila sie
          jedzeniem z bratem, co jest uwazane za sposób rozprzestrzeniania sie
          czarodziejstwa, oboje porzucono.



          Victoria to zuchwala i zabawna 4-letnia dziewczynka, a jej 7-letnia
          siostra Helen to spokojne dziecko. Gdy rodzice porzucili je w starej
          lepiance, dziewczynki nie odwazyly sie ruszyc z miejsca i jadly
          liscie i trawe.

          Najmlodsze dziecko to zaledwie niemowlak. Starsze dziewczynki na
          zmiane kolysza ja w swoich chudych ramionach. Ikpe-Itauma nazwal
          dziecko Amelia, po swojej babce.

          Zdaniem Ikpe-Itauma od 1998 r. w okolicy porzuconych zostalo ok. 5
          tys. dzieci. Wiele cial odnajdywanych jest w rzekach i lasach. Wielu
          nigdy nie uda sie odnalezc. - Im wiecej dzieci pastor uzna za
          wiedzmy, tym bardziej bedzie slawny i zarobi wiecej pieniedzy -
          mówi. - Od rodziców zada sie takich kwot, ze musza potem splacac
          raty albo sprzedawac swój majatek. Koscioly nie powinny robic takich
          rzeczy.

          Mimo, ze ludzie nie pamietali dobrze o starych plemiennych
          wierzeniach w uzdrawiaczy czarownic, a w Nigerii chrzescijanie zyja
          od XIX wieku, misjonarze ewangeliccy i z kosciola zielonoswiatkowego
          z Ameryki i Szkocji uksztaltowali te fanatyczne wierzenia w ciagu
          ostatnich 50 lat. Zle duchy, opetanie przez szatana i cuda mozna
          znalezc na stronach Biblii. W Ksiedze Wyjscia, Ksiedze Powtórzonego
          Prawa i Liscie do Galatów mozna znalezc odniesienia do przypadków
          zabijania czarownic, a doslowna interpretacja pisma podoba sie
          ludziom.

          Pastor Joe Ita jest kaznodzieja w Liberty Gospel Chuch w Eket. -
          Nasza wiara opiera sie na Biblii, prowadzi nas Duch Swiety i mamy
          program ujawniania falszywych wierzen i magii. Pastor ma lagodny
          glos, elegancki garnitur i krawat. Jego kosciól jest wlasnie
          odmalowywany i przeprasza, ze musimy usiasc na zewnatrz obok jego
          nowego blyszczacego Audi. W Delcie Nigru jest niemal 60 oddzialów
          Liberty Gospel. Kosciól zalozyla miejscowa kobieta, matka dwójki
          dzieci - Helen Ukpabio. Ludzie z Calabar, gdzie dzis mieszka,
          podziwiaja jej luksusowy dom i drogi bialy samochód terenowy. Wiele
          osób z tej okolicy wypozycza popularne DVD, które Helen produkuje i
          w których wystepuje, co przyczynia sie do rozpowszechniania wiary w
          dzieciecych czarowników.

        • ateista777 Re: Chodzi o kase !!! cd2 19.06.08, 01:10
          Ita zaprzecza, jakoby pobieral oplaty za egzorcyzmy, ale przyznaje,
          ze kongregacja jest biedna i musi ciezko pracowac, aby zdobyc datki
          na kosciól. - Dawac wiecej niz mozemy to blogoslawienstwo. Tylko my
          znamy sekrety czarownic. Rodzice nie przychodza tu z zamiarem
          porzucenia dzieci, ale gdy dziecko jest wiedzma, musisz
          powiedziec "Co to jest? To nie twoje dziecko". Rodzice przychodza do
          nas, gdy widza objawy. Nawet jesli porzucisz dziecko, klatwa bedzie
          nadal na tobie spoczywac, nawet jesli je zabijesz klatwa zostanie.
          Dlatego potem musisz tu przychodzic po oswobodzenie - wyjasnia
          cierpliwie.

          - Wiemy jak one dzialaja. Jesli wiedzma zaczaruje biustonosz matki
          to ona dostanie raka piersi. Nie wszystko jest wina wiedzm, ale one
          wykorzystuja tez nasze sklonnosci. One nie tworza wirusa HIV, ale
          jesli jestes cudzoloznikiem, one dadza ci HIV.

          Pokazuje mi stos DVD robionych przez Ukpabio.

          Szybko daje mi do zrozumienia, ze to nie jest prezent.

          Egzorcyzmy

          W innej czesci miasteczka zegar wskazuje pólnoc. W kosciele bez
          okien jest parno, slychac dzwiek bebnów i wrzaski spoconego
          kaznodziei. "Koniec z czarownicami, Panie" - krzyczy do
          mikrofonu. "Godzina sie zbliza, wybaw nas Panie!"

          Wierni tancza z dlonmi wzniesionymi do nieba, kobiety wija sie i
          krzycza w róznych jezykach. Grupa idzie w strone pieciorga dzieci, z
          których jedno to niemowle. Dzieci klekaja na betonowej podlodze, a
          pastor podchodzi i przyciska dlonie do ich glów, gdy próbuja schowac
          sie w spódnicy towarzyszacej im kobiety. To noc oswobodzen w
          Kosciele Prawdziwego Zbawcy. Nabozenstwo potrwa jeszcze kilka
          godzin, ale glówne wydarzenie, za które rodzice zaplacili, juz sie
          zakonczylo.

          Noc rozbrzmiewa dzwiekami bebnów i spiewami z innych kosciolów, w
          których rozgrywaja sie podobne sceny.

          Trudno jest znalezc ludzi, którzy wypowiedzieliby sie glosno
          przeciwko brutalnosci. Victor Ikot jest jednym z nich. Nie tylko
          sprzeciwia sie tym groteskowym kosciólkom, ale zrobil tez cos nie do
          pomyslenia - przyjal czarownice pod swój dach. Jego siostrzenice
          Mbet uznano za wiedzme, gdy miala 8 lat. Jej matka Ekaete zmusila ja
          do picia oliwy i zjedzenia trujacych jagód, a potem przyprowadzila
          miejscowych mezczyzn, aby pobili ja kijami. Pastor przykul ja do
          drzewa, ale uwolnil ja, gdy matka nie znalazla pieniedzy na
          oswobodzenie. Mbet uciekla. Dzis dziewczynka ma 11 lat i od tamtego
          wydarzenia nie widziala matki. - Moja matka jest szalona - mówi.

          Matka Mbet rozmawia nerwowo przez telefon na straganie z ubraniami.
          Mówi, ze jej córka wywolala u niej wszystkie objawy malarii. -
          Palilo mnie od wewnatrz - mówi, pokazujac na brzuch. - To byla wina
          mojej córki, która zabrala cala wode z mojego ciala. Nic nie moglam
          zrobic. Byla bardzo uparta. A gdyby jej córka umarla w buszu?
          Wzrusza ramionami: - To wola Boga. Wszystko w jego rekach.

          Victor nie ma czasu dla bratowej. - W dzisiejszych czasach, gdy
          dziecko robi sie uparte, nazywa sie je czarownica. Dotyczy to zwykle
          dzieci ponizej 10 roku zycia. Nie widzialem, zeby ktos próbowal
          powalic doroslego mezczyzne na ziemie. Gdy dziecko staje sie
          niegrzeczne, nazywaja je przekletym i moga sie go pozbyc.

          - To niepokojace, bo w kazdym domu miala miejsce taka sytuacja.
          Chciwi pastorowie, którzy woza sie mercedesami, wybieraja tych
          najslabszych.

          W pobliskiej wiosce 5-letnie bliznieta Itohowo i Kufre trzymaja sie
          blisko chaty matki, ale sa niedozywione i ubrane w brudne szmaty.
          Gdy podchodzimy do chlopców mieszkancy wioski staja dookola i
          krzycza: "Zabierzcie ich stad, to czarownicy! Zabierzcie ich zanim
          nas zabija! Wiedzmy!"

          Kobieta, która urodzila te smutne strzepki czlowieczenstwa stoi
          troche dalej od tlumu ze skrzyzowanymi rekami. Iambong Etim Otoyo
          nie ma zamiaru wziac odpowiedzialnosci za synków. - To czarownicy -
          mówi stanowczo i odchodzi.

          Gdy zapada zmierzch w chacie-kurniku w Esit Eket nocuje juz 133
          dzieci.

          Zródlo: The Guardian

          orginalny artykuł:
          www.guardian.co.uk/world/2007/dec/09/tracymcveigh.theobserver
          film:
          www.guardian.co.uk/news/video/2007/dec/09/video
          historie dzieci:
          crarn.tripod.com/id4.html
          galeria zdjęć
          www.guardian.co.uk/observer/gallery/2007/dec/09/witches?lightbox=1
      • jendrusiowa Re: Szkoła albo komunia opinia o sekcie 16.06.08, 00:38
        do Ateista 777
        To co piszesz o wspólnocie, nie jest prawdą,a wynika chyba z niedoinformowania i
        niezrozumienia, należę do Wspólnoty Kościołów Chrystusowych i nie zauwazyłam
        takiej indoktrynacji o jakiej piszesz.Ten kościół nie jest sektą, nie spotkałam
        się z "małymi, koszmarnie zamkniętymi grupami",ograniczaniem kontaktów z ludźmi
        spoza wspólnoty... nie wiem, skąd taka opinia.Dziesięcina jest normą w prawie
        każdym protestanckim kościele - ludzie razem tworzą swoje wspólnoty i są za nie
        odpowiedzialni, także finansowo. Nikt nikogo nie zmusza do dawania dziesięciny.
        Pozdrawiam
        • ateista777 Re: Szkoła albo komunia opinia o sekcie 18.06.08, 14:11
          jendrusiowa napisała:

          > do Ateista 777
          > To co piszesz o wspólnocie, nie jest prawdą,a wynika chyba z
          niedoinformowania
          > i
          > niezrozumienia, należę do Wspólnoty Kościołów Chrystusowych i nie
          zauwazyłam
          > takiej indoktrynacji o jakiej piszesz.Ten kościół nie jest sektą,
          nie spotkałam
          > się z "małymi, koszmarnie zamkniętymi grupami",ograniczaniem
          kontaktów z ludźmi
          > spoza wspólnoty... nie wiem, skąd taka opinia.Dziesięcina jest
          normą w prawie
          > każdym protestanckim kościele - ludzie razem tworzą swoje
          wspólnoty i są za nie
          > odpowiedzialni, także finansowo. Nikt nikogo nie zmusza do dawania
          dziesięciny.
          > Pozdrawiam


          Szanowna Pani, dziekuję za odpowiedź, miło mi zapoznać się z Pani
          zdaniem na ten temat. Moja opinia powstawała w wyniku ponad 4
          letniej bardzo wnikliwej obserwacji wspólnot ewangelikalnych w tym
          tej do ktorej Pani należy. Przeprowadzilem setki rozmów,
          uczestniczyłem w nabożństwach, ewangelizacjach, wymieniałem poglądy
          z liderami i szeregowymi uczestnikami Pozwolę się odnieść do tego co
          Pani napisała.

          Po pierwsze pisze Pani że nie zauważyła zamkniecia swojej wspólnoty
          na świat. Ja opisujac to zamkniecie podałem konkretne przykłady
          jeden to sprawa trudności w zawarciu zwiazku z osobą "niezbawioną"
          czyli w praktyce z poza samej grupy lub grup jej podobnych.

          Po drugie pogardliwy stosunek do Świata, w opozycji do którego (w
          szczególonosci innych kosciołow) grupa buduje swoją tożsamość. W
          istocie często podkreśla się swój wybrańczy charakter. Jeśli chodzi
          Pani o to że wspólnota nie zakazuje aktywnosci zawodowej czy
          kontaktow towarzyskich (zresztą nieuniknionych) to oczywiscie muszę
          się zgodzić, nic takiego nie ma miejsca. Jednak nie istnieją żadne
          kontakty na gruncie religijnym poza magicznym bardzo wąskim
          kregiem "wierzacych, zbawionych chrzescijan" Proszę zauważyć że samo
          to określenie sugeruje że inni chrześcijanie są... "niewierzący"
          Wyraźne jest moim zdaniem odcięcie od literatury religijnej innych
          wyznań, zwłaszcza na tle tego co dzieje się w tradycyjnych
          kosciołach, gdzie czesto korzysta się z materiałow opracowanych
          przez inne denominacje.

          Osobiście dwukrotnie spotkałem się zakazem rozmawiania o sprawach
          dotyczacych wiary wydanych dla bardzo młodych ludzi właściwie
          dzieci, które dostały się pod wpływ wspólnoty. Zakaz( raz był to
          wyraźny zakaz, raz mocna sugestia) dotyczył on rozmów z rodzicami...
          i był uzasadniany tym że jako niedojrzali chrzescijanie nie pojmą
          nauki. W istocie chodziło o to by rodzicie nie zainteresowali się
          zbytnio tym jakie zasady są głoszone we wspólnocie i nie mieli czasu
          na reakcję zamim Ci młodzi ludzie nie zwiażą się z bardziej i nie
          zostaną w pełni uformowani wg zasad wspólnoty.

          Silne wiezi jakie łaczą członków wspólnoty, przypominają czesto
          wiezi rodzinne i czasami de facto grupa zastepuje uczestnikowi
          rodzinę, w praktyce go ubezwałsowalniajac. Czeste spotkania w
          niewielkich grupach typu face to face i głoszona nauka podkreślajaca
          wybrańczy charakter potęgują miedzyludzkie więzi, także nie bez
          znaczenia w tym procesie budowania silnych relacji są czynione
          publicznie na forum wspólnoty wyznania, dotyczące bardzo osobistych,
          intymnych szczegółów życia.

          Wiele by można na ten temat napisać te relacje są dość skomplikowane
          i niełatwo je opisać w kilku zdaniach na forum...

          Teraz kwestia manipulacji, tu sprawa jest dużo prostsza, przykłady
          można mnożyć dziesiatkami. Już choćby tytuł artykułu, który traktuje
          o "ewangelikach" Tak zwykle przedstawiają się członkowie wspólnoty,
          kiedy komuś dociekliwemu nie wystarczy odpowiedź "chrześcijanie". To
          jawna świadomie dokonywana manipulacja, bo przecież chrystusowych od
          ewangelików dzielą lata świetlne... nikt nie jest tego bardziej
          świadomy od starszyzny zboru. Koscioły ewangelickie są zwykle bardzo
          liberalne, wspólnoty ewangelikalne skrajnie konserwatywne, koscioły
          ewangelickie mają wyraźną sformalizowany podział terytorialny i
          strukturę władzy, w zborach ewangelikalnych nie jest to wcale
          oczywiste. Ewangelicy przyjaźnie zapatrują się na dialog z wielkimi
          religiami niechrzescijanskimi, dla ewangelikanów to prosta droga do
          piekła. Ewangelicy rozwijaja swoja teologie drogą rozważań w
          wyspecjalizowanych środowiskach akademickich, korzystajac z
          rozlicznych źródeł podczas gdy ewangelikalni potępiają naukę i
          rozumowe rozważanie spraw religijnych.

          Jednak ewangelicyzm to dobra stara marka brzmi znajomo i często tak
          właśnie członkom wspólnoty sugeruje się prezentowanie ludziom
          ze "Świata". Zaniast powszechnego na użytek wewnetrzny "biblijnie
          wierzacy" albo "zbawieni" albo "(wierzacy)(prawdziwi) chrzescijanie"

          W kosciołach Ewangelickich nie ma dziesieciny, we wspólnotach
          ewangelikalnych wystepuje bardzo często. Czytajac Panią widzę
          kolejną manipulacje czesto stosowaną w zborach. Cyt "Dziesięcina
          jest normą w prawie każdym protestanckim kościele" to oczywista
          nieprawda ani Luteranie ani Kalwini ani Metodyści nie mają
          dziesieciny, jednak w zborach wmawia się wiernym, że "protestanci to
          my", "chrzescijanie to my" Ograniczajac perspektywę postrzegania
          świata. Tak naprawdę to co Pani napisała o protestantach "że normą
          jest u nich dziesiecina" dotyczy wspólnot ewangelikalnych tam jest
          to rzeczywiscie może nie "prawie zawsze" ale bardzo czesto
          wystepujace zjawisko.

          Dalej mówi Pani że nikt nie zmusza do dawania dziesieciny... owszem
          nie ma przymusu dla calego spoleczeństwa. Dla uczestników grupy taki
          przymus jest. Wie Pani zapewne doskonale, że mozna być
          zainteresowanym grupą i przychodzić na nabożenstwa przez kilka
          tygodni, kilka miesięcy potem trzeba jest sie napominanym i trzeba
          się zdecydować zostać i płacić czy odejść... Jest to nawiasem mówiac
          kolejny dobry sposób na pewną izolacje, a w kazdym razie trzymanie
          dystansu wobec obcych.

          Dalej idzie cała gama manipulacji ewangelizacyjnych, w istocie
          tanich sztuczek majacych czesto niepostrzeżenie odciagnać od
          grzesznego uczestnictwa w "bałwochwalstwie" tradycyjnych religii.
          Podam jeden przykład bo to cały odrębny temat. Miedzy innymi
          zainteresowanym grupą nie wspomina się na początku o dziesiecinie...
          ten temat zatrzymuje się na później, kiedy delikwent juz wrośnie
          odpowiednio mocno w społecznośc. Pomysłowość w głoszeniu własnych
          przekonań religijnych pod płaszczykiem obiektywnej informacji nie
          zna granic.

          Jeszcze jeden przykład. Pomysłowa prezentacja PPS, często
          pokazywana młodym ludziom. Dzieciaki z tego przedszokola na pewno
          się z nią zapoznaja. W koncu po to je otworzono. Tytuł "Środek
          Biblii" w niej w pięknej szacie grafiznej przekaz: Bóg w Biblii w
          samym jej środku (sercu) zawarł specjalnie jedno bardzo ważne
          zdanie. Zobacz to przesłanie jest dla właśnie Ciebie. Specjalnie
          buduje się napiecie, podkreśla się wagę tego jednego zdania i
          potrzebę zwrócenia na to uwagi. Zdanie zgrabne, prezentacja robi
          wrazenie. Wszyscy są zachwyceni, zwykle dzieci lub młodzi ludzie
          zapamietują taki moment, jeśli połozy się na niego odpowiedni
          akcent. Przez jakiś czas nie wraca sie do konsekwencji jakie niesie
          uznanie tego zdania za szczególnie doniosłe.

          Potem kiedy przychodzi do rozterek religijnych, kiedy trzeba wybrać
          wiarę, pojawia się bezcenny argument. Pamietasz to wspaniałe
          przesłanie w samym środku Biblii? Bóg je dał specjalnie specjalnie
          Tobie, zebyś uwierzył, poczuł Jego miłość. A Teraz sprawdź czy w
          Biblii religii w ktorej chcesz być to wspaniałe zdanie jest w
          naprawdę w jej centralnym miejscu? Dla niezorielntowanych biblie
          katolików, prawosławnych i protestantów róznią się ilością ksiag.

          Ale to nie jest żadna manipulacja, to jest "odważne głoszenie Jezusa"
          Prawda?

          Pozdrawiam :)
          • rp-x Re: Szkoła albo komunia opinia o sekcie 18.06.08, 19:45
            tak sobie myślę, że prowadzenie otwartego dla wszystkich przedszkola to typowy
            przejaw zamknięcia na świat
            • ateista777 Re: Szkoła albo komunia opinia o sekcie 18.06.08, 22:24
              rp-x napisał:

              > tak sobie myślę, że prowadzenie otwartego dla wszystkich
              przedszkola to typowy
              > przejaw zamknięcia na świat

              Dziekuję za zainteresowanie:)

              Odpowiadam:

              Tak, jeśli traktuje się je jako misję w zepsutym "Świecie":) Proszę
              zwrócić uwagę że Świadkowie Jehowy ( Przy okazji dla wielu
              ewangelikalnych społeczności mogą być niemal wzorem otwartosci i
              racjonalizmu) chętnie inicjują kontakty z obcymi jednak w zasadzie
              tylko w dwu przypadkach:

              1)"Misja" gdy służą wciągnieciu do grupy, odbywają się wtedy według
              długotrwale ćwiczonych schematów postępowania, nieprzypadkowo
              misjonarze zaczepiąjacy na ulicy czy chodzacy po domach z zasady
              głoszą w parach...

              2) gdy ograniczają się one wyłącznie do rutynowych, całkowicie
              nieuniknionych, neutralnych religijnie kontaktów typu wspólna praca
              czy sąsiedztwo.

              Przy powierzchownym porównaniu do amiszy, którzy jawnie i świadomie
              się izolują od obcych, wspólnoty ewangelikalne mogą się zdawać
              bardzo otwarte. W rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie.
              Odosobnienie powiedzmy mnichów buddyjskich nie oznacza ich izolacji
              w rozumieniu otwarcia na obce idee, przemyślenia, poglądy :) I
              odwrotnie... obecność w "Świecie" publiczne marsze dla Jezusa,
              uwielbienia, działalność edukacyjna nie musi wcale oznaczać otwarcia
              w rozumieniu otwarcia umysłu..

              Niedługo postaram się napisać więcej

              Pozdrawiam:)
              • rp-x Re: Szkoła albo komunia opinia o sekcie 19.06.08, 12:53
                Z tym "Światem" co i rusz to nieco przeginasz, to taka ksenofobiczna agitacja
                dla ubogich duchem, podpisujesz się jako ateista używając jednocześnie tekstów z
                katolickiego poradnictwa do walki z sektami.
                W jednym punkcie wszelako się zgadam - "obecność w "Świecie"(...) nie musi wcale
                oznaczać otwarcia w rozumieniu otwarcia umysłu.." - ponieważ w mojej ocenie
                każde uzależnienie umysłu od religii oznacza jego upośledzenie w kontekście
                poznania. Pod pojęciem uzależnienie umysłu od religii rozumiem również obsesję
                anty-religijności :-)
                Piszesz piękne teorie, a nie znasz konkretnej sytuacji i konkretnych ludzi, a ja
                znam, więc daruj sobie bezkrytyczne stosowanie uogólnień do konkretnej sytuacji,
                bo jak zapewne wiesz, to jest wnioskowaniem nie-niezawodnym. Jeśli nie, to dam
                przykład: ulica jest mokra, bo padał deszcz ... owszem, ulica jest mokra, ale
                akurat polewaczka przejechała, a deszczu nie było od tygodnia.
                Pozdrawiam
    • racjonalista4 Szkoła albo komunia - wybierajcie 14.06.08, 19:53
      A po jaką cholerę mojemu dziecku komunia! Jestem niewierzący i
      jestem bardzo szczęśliwy. W niedzielę zamiast do kościoła jeździmy
      na ciekawe i uczące wycieczki, uprawiamy sport i naprawdę nie widzę
      aby wiara była do czegokolwiek potrzebna jeszcze z takim zacofanym
      kościółem jak w Polsce!!! Ludzie obudźcie się wreszcie i przestńcie
      się z kościołem katolickim zadawać!!!
    • andrzej123 Szkoła albo komunia - wybierajcie 14.06.08, 20:01
      juz chyba czas by zakończyły się w Polsce rządy kleru, religia
      powinna być uczona w kosciłach tak jak kiedyś, sam chodziłem na
      ręligię i wiem po co tam byłem, to co dzieje się w szkołach jest
      kompromitacją, polowa katechetów nie ma żadnego pomysłu na kontakt z
      młodzieza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka