tw.zenek 16.06.08, 16:19 Jezu, skąd wy tych dziennikarzy bierzecie?? Jaki: "Antoni Piechniczka"?? Jakie: "Mówi Antonim Piechniczkiem"?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
loppe Trener się boi 16.06.08, 16:28 Pan Antoni Piechniczek jest rówiesnikiem pana Leona Benhakera (rocznik 1942), w 1986r wyszedł z grypy w finałach MS dając Polsce miejsce w pierwszej 8-ce świata, a cztery lata wcześniej zdobył dla Polski 3-cie mijsce w świecie. Pan Leo Benhaker nigdy nie wygrał meczu w finałach MS. Odpowiedz Link Zgłoś
tw.zenek Zgadza się, ale miał do dyspozycji ludzi 16.06.08, 16:41 wychowanych jeszcze przez pokolenie Górskiego. Jeśli cofniesz się z analizą sukcesów 12 lat wstecz, to zauważysz, że 1982-86 to był finisz tej epoki. Reprezentacja jechała "rozpędem", a nowego kopa nie dostała. Benhaker ma to, co odziedziczył po Engelach i Janasach, a o tendencji wzrostowej lub spadkowej jego pracy, można będzie mówić po następnym turnieju. Niech popracuje 4 lata, to zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: Zgadza się, ale miał do dyspozycji ludzi 16.06.08, 16:47 Pan Leo Beenhaker miał w finałach MS 1990r. do dyspozycji ludzi wychowanych przez pana Rinusa Michelsa - van Bastena, Rijkarda - nie wygrał z nimi ani jednego meczu w finałach. Odpowiedz Link Zgłoś
tw.zenek Ale ja go specjalnie nie bronię, Chodzi o to, że 16.06.08, 16:58 pokolenie "zupek knorra" (jeśli pamiętasz o co chodzi), musi już pożegnać nasze boiska. Teraz trzeba czekać na następne. Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: Ale ja go specjalnie nie bronię, Chodzi o to, 16.06.08, 17:29 no to wracajmy do tematu Odpowiedz Link Zgłoś
le_leming Re: Trener się boi 16.06.08, 18:32 W 1986 wymeczyl wyjescie z grupy, a potem przegral w fatalnym stylu z Brazylia 4:0. A znalazl sie w najlepszej osemce tylko dlatego, ze mniej druzyn wtedy gralo w MS. Nie umniejszam jego zaslug z 1982. Ale zachwyty nad 1986 to pomylka. Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: Trener się boi 16.06.08, 18:39 a ja myślałem że być w pierwszej 8-ce to być w pierwszej 8-ce:)) Odpowiedz Link Zgłoś
facio60 ech,znawcy 16.06.08, 23:34 w roku 1986 w MS braly udzial 24 druzyny podzielone na 6 grup, z ktorych do 1/8 finalu awansowaly zespoly zajmujace 1 i 2 miejsca w grupach i i4 z trzecich miejsc z najlepszym bilansem punktow.Do 1/8 finalu awansowalo wiec 16 zespolow, w tym Polska.Przegralismy 0:4 z Brazylia i nie dotarlismy do cwiercfinalu.Nie wiem jakim cudem wg.was bylismy wiec w pierwszej osemce, a ciagle o tym mowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: ech,znawcy 16.06.08, 23:53 facio60 napisał: > w roku 1986 w MS braly udzial 24 druzyny podzielone na 6 grup, z ktorych do 1/8 > finalu awansowaly zespoly zajmujace 1 i 2 miejsca w grupach i i4 z trzecich > miejsc z najlepszym bilansem punktow.Do 1/8 finalu awansowalo wiec 16 zespolow, > w tym Polska.Przegralismy 0:4 z Brazylia i nie dotarlismy do cwiercfinalu.Nie > wiem jakim cudem wg.was bylismy wiec w pierwszej osemce, a ciagle o tym mowicie > . ... w dodatku, w 4-ch meczach strzeliliśmy 1 (słownie: jedną) bramkę, Smolarka-ojca: 0:0 z Marokiem, 1:0 z Portugalią i 0:3 z Anglią, potem 0:4 z Brazylią. Awansowaliśmy zaś tylko dlatego, że w ostatnim meczu Marokańczycy dokonali nielada wyczynu wygrywając z Portugalią, która w ten sposób spadła na ostatnie miejsce w grupie, a Polska awansowała z 3-ego. Ponieważ nie chce mi się powtarzać, odsyłam do swojego wpisu w innym wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=88&w=80826440&a=80867815 Odpowiedz Link Zgłoś
tipi_v2.0 Re: Trener się boi 18.06.08, 12:13 tw.zenek napisał: > Jezu, skąd wy tych dziennikarzy bierzecie?? Jaki: "Antoni Piechniczka"?? > Jakie: "Mówi Antonim Piechniczkiem"?? może to miała być konstrukcja typu "mówi szekspirem" ? szkoda tylko, że nie napisali kto mówi... wyrazy, piachoo Odpowiedz Link Zgłoś
wnec2005 Niemcy 18.06.08, 19:16 Od ponad 30 lat nie potrafimy strzelić Niemcom gola. W Klagenfurcie też się nie udało. Dlaczego? Qu.. ale sie na te Niemcy Polaki uparly co? W wydaniu Euro 2008 przez Polakow bylo chyba najwiekszym zadaniem pokonac Niemcow no bo..bla bla bla od 30 lat.Moze dlatego po przegranje z Niemcami wyszlo powietrze z balona.. przeciez tak sie swietnie wypowiadali czolowi pilkarze Polski ze Niemcy zostana pokonani i tak dalej.. Polacy znow grali o Honor Ojczyzny i dalej bla bla bla a powini grac tylko o punkty!!! Tylko gole wiecej nic!! w tych zakutych palach nie powinio kielkowac ani honory ani ojczyzna ani walka o wszystko! Grac w pilke koniec kropka, honory niech tam diabli wezma ..juz historia pokozala ze kiedy honor w grze zawsze przegrywamy tak jak w pilke tak i wojny powstania... Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum reprezentantki państwa blondynek 18.06.08, 22:16 "Nie czuliście się piłkarską reprezentacją państwa policyjnego?" "To może należało zrobić tak jak aktorzy - odmówić gry, nie reprezentować tego państwa." Panie Aleksandra Klich, Beata Żurek powinny sobie w łeb strzelić i przestać reprezentować kobiety. To byli nasi reprezentanci, panie blondynki, a nie żadnego "państwa policyjnego". Odpowiedz Link Zgłoś
ptr0 Trener się boi 19.06.08, 04:41 Też się zastanawiam. Jakieś łajzy przyszły, ciągle błędy sadzą, ostatni quiz był zabójczy nie dość że błąd ort- "opóści" (!) to jeszcze źle podliczona odpowiedź. Słowem - dziennikarze jak kadra piłkarska. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 A więc najpierw zaśpiewajmy: 19.06.08, 08:32 A więc najpierw zaśpiewajmy: nic się nie stało, Polacy nic się nie stało. A potem inną piosenkę: Poolskaaa biało-przegrani, byle pętak was pogoni Benhaker też do gry nie zagoni, bo i tak gracie do boni... A temu sędziemu powinniśmy podziękować. Po pierwsze Anglicy sympatyzują na mistrzostwach z nami a nie z Chorwatami, Niemcami czy Austriakami. Angielski sędzia to zatem dla Polski ideał. Webb udowodnił to uznając dla Polski nieważną bramkę strzeloną ze spalonego. Zanim był feralny karny Austriacy mieli wolny a nasi przepychali się nieprawidłowo z nimi na polu karnym i sędzia dał nam wyraźne ostrzeżenie nakazując powtórkę rzutu wolnego, co znaczy tyle: „jeszcze raz taki numer a będzie karny”. A co robią nasi? Olewają ostrzeżenie sędziego i zamiast spokojnie poczekać aż piłka z wolnego przeleci koło bramki, prowokują karnego. No to go podyktował. Kto tych piłkarzy uczył grać? Przecież wiadomo, że jak się fauluje to poza polem karnym. W polu karnym po prostu się nie opłaca. Owszem, z akcji w polu karnym może paść bramka ale wcale nie musi, natomiast z karnego prawie na pewno padnie. No ale nasze niedouczone orły pewnie nawet nie wiedzą co to jest rachunek prawdopodobieństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
martincool Re: A więc najpierw zaśpiewajmy: 19.06.08, 21:26 a kim jest 2 panów o ktorych wspomina "Toni"? Ten bramkarz Legii złapany z dolarami to Wladysław Grotyński a ten koleś którego z panienką złapał? Pamięta ktoś gwiazdora pomijanego przez rok przez Piechniczka? Odpowiedz Link Zgłoś