Dodaj do ulubionych

14-latka będzie mogła usunąć ciążę

    • bobcat0210 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 17.06.08, 14:26
      Stwierdzenie o krowie miało tylko uzmysłowić do jakich absurdów
      dochodzimy zastępując powszechnie znane określenia neologizmami. W
      tym celują wszystkie totalitaryzmy, przykład: "demokracja
      socjalistyczna" (i to w dodatku przedstawiana jako najwyższa forma
      demokracji). Zaś co do meritum: tak, konsekswentnie uważam, że
      człowiekiem stajemy się dopiero w momencie urodzenia. Jestem
      zwolennikiem tezy, że kobiety muszą mieć swobodę decydowania o swoim
      macierzyństwie. Dopuszczalność aborcji nie oznacza ich obowiązku.
      Jeśli komuś to z przyczyn ideologicznych nie odpowiada - nie ma
      obowiązku się temu poddawać. Nie akceptuję sytuacji, że czyjś
      światopogląd jest wtłaczany pod przymusem wszystkim. Już to
      przerabialiśmy. Socjalizm forever, niepodważalna kierownicza rola
      partii i konstytucyjny obowiązek miłowania Związku Radzieckiego.
      • karoly Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 17.06.08, 15:08
        > Stwierdzenie o krowie miało tylko uzmysłowić do jakich absurdów
        > dochodzimy zastępując powszechnie znane określenia neologizmami

        No to Ci to cholernie nie wyszlo :-) Wiesz dlaczego?

        A "demokracja socjalistyczna" nie jest przykladem neologizmu, tak na marginesie.

        > Jestem zwolennikiem tezy, że kobiety muszą mieć swobodę
        > decydowania o swoim macierzyństwie.

        Ja tez.

        > Dopuszczalność aborcji nie oznacza ich obowiązku.
        > Jeśli komuś to z przyczyn ideologicznych nie odpowiada - nie ma
        > obowiązku się temu poddawać. Nie akceptuję sytuacji, że czyjś
        > światopogląd jest wtłaczany pod przymusem wszystkim.

        Hm, posluze sie przykladem: jezeli jestes przeciwnikiem kary smierci, to zazwyczaj nie ograniczasz sie do postawy "nie chce kary smierci, wiec jej na nikim nie wykonam, a co sie dzieje na zewnatrz, niech sie dzieje". Chcesz natomiast wplynac na to, jak wyglada ustawodawstwo, czyli - ze uzyje odpowiednich sformulowan - wtloczyc swoj swiatopoglad wszystkim pod przymusem.

        a na koniec:

        > Zaś co do meritum: tak, konsekswentnie uważam, że
        > człowiekiem stajemy się dopiero w momencie urodzenia.

        W momencie urodzenia!
        Takiej relatywizacji to juz dawno niewidzialem!
        Nawet Naczelne "Feministki" RP, nie poparlyby Twojego punktu widzenia. Ale coz, jest to skrajny przyklad, typowej dla pro-choice, wiary i mistycyzmu opartych na mysleniu magicznym.
        • bobcat0210 Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 17.06.08, 15:25
          "Demokracja socjalistyczna" jest takim samym przykładem nowo-mowy
          jak "życie nienarodzonych". W kwestii stawania się człowiekiem
          dopiero w momencie urodzenia: masz upoważnienie od feministek do
          wypowiadania się w ich imieniu? I nie jest to żadna wiara ani
          mistycyzm, ale twarde fakty których zwolennicy pro-life nie chcą
          przyjąć do wiadomości. Myślą oni bowiem wg kanonów filozofii
          Hegla: "nasze zdanie jest takie-to-a-takie, a jeśli fakty temu
          przeczą - to tym gorzej dla faktów". Jeśli ktoś uważa, że płód to
          człowiek - to może ciężarna powinna rozliczać go w formularzu PIT i
          płacić w tramwaju 2 bilety? Co z uczestnictwem płodu w głosowaniach?
          Zaś co do kary śmierci - rozbawiłeś mnie swoim przykładem, bo to
          pokazuje jak przesuwając akcenty można manipulować. Nie jestem z
          zawodu katem, zajmuję się czym innym. Równie dobrze można mi
          imputować, że skoro jestem zwolennikiem przykładnego karania
          chuliganów - to powinienem sam ich aresztować za rozróbę w parku po
          zmroku. Od tego są inne służby, prawda?
          • karoly Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 17.06.08, 16:20
            Bobcat, bez obrazy, ile ty wlasciwie masz lat?
            Nie widzisz, ze co rusz, to strzelasz samoboja druzynie pro-choice, ze uzyje takiej metafory?

            punkt po punkcie:

            > "Demokracja socjalistyczna" jest takim samym przykładem nowo-mowy
            > jak "życie nienarodzonych".

            Moja uwaga dotyczyla niewlasciwie uzytego slowa "neologizm".
            Tak, czy inaczej. Pojecia "Demokracja socjalistyczna" i "zycie nienarodzonych" sa nieprzystajace. Zeby to Ci dokladnie rozrysowac: demokracja socjalistyczna demokrakcja nie byla, i jest to stwierdzenie obiektywne, fakt. Plod zyje, czy nazwiemy go czlowiekiem, czy nie. Fakt? Fakt. Plod, moze (i powinien) dotrwac narodzin. Fakt? Fakt. Jezeli nie dotrwa, i jego zycie sie zakonczy, bylo to zycie nienarodzonego. Fakt? Zreszta, spytaj, kogos, kto poronil.


            > W kwestii stawania się człowiekiem
            > dopiero w momencie urodzenia: masz upoważnienie od feministek do
            > wypowiadania się w ich imieniu?

            Zacytuj kogokolwiek, kto w dyskursie publicznym wypowiada identyczny poglad.

            > I nie jest to żadna wiara ani
            > mistycyzm, ale twarde fakty których zwolennicy pro-life nie chcą
            > przyjąć do wiadomości.
            > Myślą oni bowiem wg kanonów filozofii
            > Hegla: "nasze zdanie jest takie-to-a-takie, a jeśli fakty temu
            > przeczą - to tym gorzej dla faktów

            Jakie fakty? Przepraszam, ale wyrazasz sie tu niejasno - co nimi jest?

            Okapi, jesli schowa glowe za drzewo, to sadzi, ze nikto go nie widzi.
            W wielu kulturach nie wypowiada sie imienia wroga / msciwego bostwa, itd.
            "Nie ma czlowieka, rodzi sie - jest". "Jesli czegos nie widac, to tego nie ma. Jesli widac, jest."
            To wszystko myslenie magiczne. Zero logiki, zero nauki.


            > Zaś co do kary śmierci - rozbawiłeś mnie swoim przykładem, bo to
            > pokazuje jak przesuwając akcenty można manipulować. Nie jestem z
            > zawodu katem, zajmuję się czym innym. Równie dobrze można mi
            > imputować, że skoro jestem zwolennikiem przykładnego karania
            > chuliganów - to powinienem sam ich aresztować za rozróbę w parku po
            > zmroku. Od tego są inne służby, prawda?

            Prawda, ale nie zrozumieles porowniania.
            Chcemy, zeby sluzby byly od tepienia chuliganstwa, jesli jestesmy przeciwko temu zjawisku.
            Chcemy, zeby prawo zabranialo sadzania ludzi na krzesle elektrycznym, jezeli jestesmy przeciwni karze smierci.
            Chcemy, zeby prawo chronilo embrion, jesli jestesmy przeciw aborcji.
            Chcemy, krotko mowiac, zeby prawo oddzialywalo na wszystkich, zgodnie z naszymi pogladami.
            Capisci?

            > Jeśli ktoś uważa, że płód to
            > człowiek - to może ciężarna powinna rozliczać go w formularzu PIT
            > i płacić w tramwaju 2 bilety? Co z uczestnictwem płodu w głosowaniach?

            Od kiedy to male dzieci placa za jazde tramwajem?
            Od kiedy to, ktos, kto nie zarabia, placi podatki?
            Od kiedy gimnazjalisci glosuja w wyborach?
            No, czlowieku!
            • wdakra Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 18.06.08, 03:25
              karoly napisał:

              > Bobcat, bez obrazy, ile ty wlasciwie masz lat?

              A co to ma do rzeczy?
              >
              > Plod zyje, czy na
              > zwiemy go czlowiekiem, czy nie. Fakt? Fakt. Plod, moze (i powinien) dotrwac nar
              > odzin. Fakt? Fakt.

              Nie. Nie fakt, tylko Twoje przekonanie.

              > Jezeli nie dotrwa, i jego zycie sie zakonczy, bylo to zycie
              > nienarodzonego. Fakt?

              Raczej nienarodzone. Nie ma zadnego powody do personifikacji tego życia.

              > Zreszta, spytaj, kogos, kto poronil.

              O co niby ma pytać?
              >
              >
              > > W kwestii stawania się człowiekiem
              > > dopiero w momencie urodzenia: masz upoważnienie od feministek do
              > > wypowiadania się w ich imieniu?

              Czy on gdzieś twierdził, że wypowiada się w imieniu feministek? Ma prawo do
              własnego zdania w tej sprawie i ma prawo je wyrażać.

              >
              > Zacytuj kogokolwiek, kto w dyskursie publicznym wypowiada identyczny poglad.

              Czy to, że w niektórych stanach USA aborcja jest dopuszczalna bez ograniczeń,
              t.zn do końca ciąży nie świadczy o tym, że nie jest w swoich poglądach odosobniony?
              >
              > > Myślą oni bowiem wg kanonów filozofii
              > > Hegla: "nasze zdanie jest takie-to-a-takie, a jeśli fakty temu
              > > przeczą - to tym gorzej dla faktów
              >
              > Jakie fakty? Przepraszam, ale wyrazasz sie tu niejasno - co nimi jest?

              Np. taki, że embrion nie posiada wszystkich cech ludzkich od momentu
              zapłodnienia, tylko pojawiają się one w miarę jego rozwoju i można określić
              przed upływem którego miesiąca (tygodnia) ciąży danej cechy nie ma.
              >

              > To wszystko myslenie magiczne. Zero logiki, zero nauki.
              >
              Myślenie magiczne, zero logiki, zero nauki to raczej specjalność antyaborcjonistów.

              >
              >
              > Prawda, ale nie zrozumieles porowniania.
              > Chcemy, zeby sluzby byly od tepienia chuliganstwa, jesli jestesmy przeciwko tem
              > u zjawisku.

              Chuligaństwo przynosi szkody w sferze publicznej i dlatego może i powinno być
              tępione przez służby państwowe.

              > Chcemy, zeby prawo zabranialo sadzania ludzi na krzesle elektrycznym, jezeli je
              > stesmy przeciwni karze smierci.

              Jeśli jesteśmy przeciwko karze śmierci, to dążymy do tego, żeby nie było takowej
              w obowiązującym prawie, ale w demokratycznym państwie wymaga to przekonania
              większości do naszego postulatu. Ponieważ chodzi o sprawców ciężkich przestępstw
              sprawa należy do sfery publicznej.

              > Chcemy, żeby prawo chronilo embrion, jesli jestesmy przeciw aborcji.

              To już dotyczy sfery prywatnej i kwestii światopoglądowych i powinno być
              uregulowane prawem tylko w takim zakresie, w jakim nie ma różnic
              światopoglądowych. Podobnie nie do pomyślenia jest w demokratycznym państwie
              prawny nakaz wyznawania okreslonej religii i udziału w obrzędach tej religii
              (niektórzy pewnie by tego chcieli), choć kiedyś władca decydował, jaką religię
              mają wyznawać jego poddani.

              > Chcemy, krotko mowiac, zeby prawo oddzialywalo na wszystkich, zgodnie z naszymi
              > pogladami.

              To akurat widać, bo praktycznie Polska stała się państwem wyznaniowym, choć
              konstytucja twierdzi inaczej. Najwyższa pora położyć temu kres i przywrócić
              demokrację.

              • karoly Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 18.06.08, 07:56
                > A co to ma do rzeczy?

                Po pierwsze, chcialem podyskutowac z Bobcat. Licze, ze nie zwieje, jak inni.
                Po drugie, pytam o wiek, zaniepokojony glupota czytanych argumentow. Chyba warto miec swiadomosc z kim sie dyskutuje...

                > Nie. Nie fakt, tylko Twoje przekonanie.

                To, ze plod moze dotrwac do narodzin to moje "przekonanie"? rotfl.

                > Raczej nienarodzone. Nie ma zadnego powody do personifikacji tego życia.

                W tym przypadku, "zycie nienarodzone" a "zycia nienarodzonego" - to bez roznicy, gdyz chodzi o to samo zycie.


                > > > W kwestii stawania się człowiekiem
                > > > dopiero w momencie urodzenia: masz upoważnienie od feministek do
                > > > wypowiadania się w ich imieniu?
                >
                > Czy on gdzieś twierdził, że wypowiada się w imieniu feministek? Ma prawo do
                > własnego zdania w tej sprawie i ma prawo je wyrażać.

                Tutaj to juz w ogole nie zrozumialas, kto co napisal. Jaki jest sens wobec tego wlaczac sie do czyjejs dyskusji?

                > Czy to, że w niektórych stanach USA aborcja jest dopuszczalna bez ograniczeń,
                > t.zn do końca ciąży nie świadczy o tym, że nie jest w swoich poglądach odosobni
                > ony?

                Ustawodastwo Stanow Zjednoczonych jest tak specyficzne, ze nie ma najmniejszego sensu sie na nie powolywac. Np. niektore stany karza za homoseksualizm. To, jak rozniez, rzekomy brak ograniczen w okresie dopuszczalnosci przerywania ciazy moga byc relikatami dawniejszych czasow.
                Zreszta, rozmawiamy o Posce. Nadal, nie pojawil sie przyklad tej opinii.

                > Np. taki, że embrion nie posiada wszystkich cech ludzkich od momentu
                > zapłodnienia, tylko pojawiają się one w miarę jego rozwoju i można określić
                > przed upływem którego miesiąca (tygodnia) ciąży danej cechy nie ma.

                Chcialbym jednak wiedziec przede wszystkim, co moj przedmowca mial na mysli.

                Bo, ze wiekszosc samochodow ma silniki spalinowe, to tez FAKT, ale nic z niego nie wynika dla tej dyskusji. Tak, jak z faktu podanego przez Ciebie.

                > > To wszystko myslenie magiczne. Zero logiki, zero nauki.
                > Myślenie magiczne, zero logiki, zero nauki to raczej specjalność antyaborcjonis
                > tów.

                Wiesz, trdno prowadzic dyskusje, jak w ponizszym modelu:
                - w swietle takich a takich faktow, mamy taka a taka sytuacje.
                - nie.

                > To już dotyczy sfery prywatnej i kwestii światopoglądowych i powinno być
                > uregulowane prawem tylko w takim zakresie, w jakim nie ma różnic
                > światopoglądowych.

                Kwestia aborcji, czy kary smierci, ma to do siebie, ze wykracza poza granice wlasnego postepowania, czy wlasnego podworeczka.
                Czy to tak trudno pojac?
                Ile razy mozna powtarzac jakis przyklad, zeby ktos go zrozumial?
                To moze inny - kwestia odpowiedzialnosci, praw i obowiazkow rodzicow, tez dotyczy sfery prywatnej.
                Jesli moje przekonania swiatopogladowe nakazywalyby mi wspolzyc z corka, panstwo ma obowiazek interweniowac.

                > > Chcemy, krotko mowiac, zeby prawo oddzialywalo na wszystkich, zgodnie z n
                > aszymi
                > > pogladami.
                >
                > To akurat widać, bo praktycznie Polska stała się państwem wyznaniowym, choć
                > konstytucja twierdzi inaczej.

                Kwestia aborcji nie ma dla mnie nic wspolnego z religia. Lecz coz, jak ktos nie jest w stanie zaakceptowac takeigo punktu widzenia, bedzie wracal do klepania swoich prawd wiary.
                • wdakra Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 18.06.08, 13:18
                  karoly napisał:

                  > > A co to ma do rzeczy?
                  >
                  > Po pierwsze, chcialem podyskutowac z Bobcat. Licze, ze nie zwieje, jak inni.
                  > Po drugie, pytam o wiek, zaniepokojony glupota czytanych argumentow. Chyba wart
                  > o miec swiadomosc z kim sie dyskutuje...

                  Twierdzenie, że argumenty oponenta są głupie świadczy jedynie o braku
                  kontrargumentów.
                  >
                  > > Nie. Nie fakt, tylko Twoje przekonanie.
                  >
                  > To, ze plod moze dotrwac do narodzin to moje "przekonanie"? rotfl.

                  Oczywiście, zgadzam się ze stwierdzeniem, że może, bo to fakt. Poprzednio jednak
                  dodałeś, że i powinien. I to jest wyłącznie Twój pogląd.
                  >
                  > > Raczej nienarodzone. Nie ma zadnego powody do personifikacji tego życia.
                  >
                  > W tym przypadku, "zycie nienarodzone" a "zycia nienarodzonego" - to bez roznicy
                  > , gdyz chodzi o to samo zycie.

                  Nie. Życiem nienarodzonym jest życie zarodka bardzo wielu gatunków zwierząt.
                  Natomiast określenie "życie nierodzonego" sugeruje, że chodzi o osobę, a to
                  nadużycie semantyczne. jestem skłonna uznać je za dopuszczalne, gdy mówimy o
                  płodzie w tym stadium rozwoju, gdy jest bytem autonomicznym, t.zn. zdolnym do
                  przeżycia poza organizmem matki.
                  >
                  >

                  >
                  > Tutaj to juz w ogole nie zrozumialas, kto co napisal. Jaki jest sens wobec tego
                  > wlaczac sie do czyjejs dyskusji?

                  Zrozumiałam. Rozumiem, że moje włączenie sie do dyskusji jest Ci nie na rękę?

                  >
                  > > Czy to, że w niektórych stanach USA aborcja jest dopuszczalna bez ogranic
                  > zeń,
                  > > t.zn do końca ciąży nie świadczy o tym, że nie jest w swoich poglądach od
                  > osobni
                  > > ony?
                  >
                  > Ustawodastwo Stanow Zjednoczonych jest tak specyficzne, ze nie ma najmniejszego
                  > sensu sie na nie powolywac. Np. niektore stany karza za homoseksualizm. To, ja
                  > k rozniez, rzekomy brak ograniczen w okresie dopuszczalnosci przerywania ciazy
                  > moga byc relikatami dawniejszych czasow.

                  Reliktem dawniejszych czasów jest zakazywanie aborcji. Aborcja w USA została
                  zalegalizowana dopiero ze 30 lat temu.

                  > Zreszta, rozmawiamy o Posce.

                  Niestety, po zmianie ustroju w Polsce nastąpił regres w zakresie praw kobiet.
                  Miała być demokracja, a mamy katotaliban.
                  >
                  > > Np. taki, że embrion nie posiada wszystkich cech ludzkich od momentu
                  > > zapłodnienia, tylko pojawiają się one w miarę jego rozwoju i można określ
                  > ić
                  > > przed upływem którego miesiąca (tygodnia) ciąży danej cechy nie ma.
                  >
                  > Chcialbym jednak wiedziec przede wszystkim, co moj przedmowca mial na mysli.
                  >
                  > Bo, ze wiekszosc samochodow ma silniki spalinowe, to tez FAKT, ale nic z niego
                  > nie wynika dla tej dyskusji. Tak, jak z faktu podanego przez Ciebie.


                  No to wyjaśnij łaskawie, na jakiej podstawie twierdzisz, że embrion jest
                  człowiekiem? Przyjmując, że opierasz swoje przekonanie na tej samej podstawie,
                  co KRK podane przeze mnie fakty wykazują przeczą słuszności tego twierdzenia.

                  >

                  >
                  > > To już dotyczy sfery prywatnej i kwestii światopoglądowych i powinno być
                  > > uregulowane prawem tylko w takim zakresie, w jakim nie ma różnic
                  > > światopoglądowych.
                  >
                  > Kwestia aborcji, czy kary smierci, ma to do siebie, ze wykracza poza granice wl
                  > asnego postepowania, czy wlasnego podworeczka.
                  > Czy to tak trudno pojac?

                  Masz jakiekolwiek podstawy do utrzymywania, że aborcja wykracza poza granice
                  prywatności?


                  > Ile razy mozna powtarzac jakis przyklad, zeby ktos go zrozumial?
                  > To moze inny - kwestia odpowiedzialnosci, praw i obowiazkow rodzicow, tez dotyc
                  > zy sfery prywatnej.

                  W momencie urodzenia dziecko staje się członkiem społeczeństwa.

                  > Jesli moje przekonania swiatopogladowe nakazywalyby mi wspolzyc z corka, panstw
                  > o ma obowiazek interweniowac.

                  Jaki to światopogląd akceptuje kazirodztwo?

                  >

                  > > To akurat widać, bo praktycznie Polska stała się państwem wyznaniowym, ch
                  > oć
                  > > konstytucja twierdzi inaczej.
                  >
                  > Kwestia aborcji nie ma dla mnie nic wspolnego z religia.

                  To tylko przypadkowy zbieg okoliczności, że w Europie aborcja jest zakazana
                  wyłącznie w krajach mocno katolickich?

                  > Lecz coz, jak ktos nie
                  > jest w stanie zaakceptowac takeigo punktu widzenia, bedzie wracal do klepania
                  > swoich prawd wiary.

                  Masz na myśli fanatycznych antyaborcjonistów spod skrzydeł KRK, którzy nie są w
                  stanie zaakceptować innego punktu widzenia, niz ich własny - "jedynie słuszny"?
    • veritas wg Newsweeka Izby Lekarskie nie maja zadnego 17.06.08, 15:08
      zamiaru badac sprawy i wyciagac jakichkolwiek konsekwencji. Co nb.
      nie dziwi nikogo od lat obserwujacego samorzad lekarski.
      Proponuje zatem wyslanie maila do tych Panow - jak widac, akcje maja
      skutek:

      Konstanty Radziwiłł
      Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej
      Naczelna Izba Lekarska
      00-764 Warszawa, ul. Sobieskiego 110
      sekretariat@hipokrates.org
      tel: (22) 559-13-00, (22) 559-13-24
      fax: (22) 559-13-23

      Pan Andrzej Ciołko
      Lubelska Izba Lekarska
      20-079 Lublin, Chmielna 4
      office@oil.lublin.pl
      tel.: (81) 536 04 50
      fax: (81) 536 04 70

      Szanowny Panie,

      Niepokojem napełniła mnie informacja że Pan, jako Prezes Izby
      Lekarskiej, nie zamierza podjąć żadnych kroków w związku z
      postępowaniem p. Jacka Solarza oraz p. Wandy Skrzypczak, pracowników
      szpitala im. Jana Bożego w Lublinie, wobec 14-letniej, uprawnionej
      do przerwania ciąży dziewczynki.
      W sprawie tej z całym prawdopodobieństwem doszło do złamania
      przyrzeczenia lekarskiego, jak tez wielokrotnego złamania Kodeksu
      Etyki Lekarskiej ("Kodeksu").
      W przyrzeczeniu lekarskim lekarz przy¬rzeka nie nadużywać zaufania i
      dochować tajem¬nicy lekarskiej nawet po śmierci chorego. O tym mówi
      tez Art. 23 Kodeksu Etyki Lekarskiej ("Lekarz ma obowiązek
      zachowania tajemnicy le¬karskiej. Tajemnicą są objęte wiadomości o
      pacjencie i jego otoczeniu uzyskane przez lekarza w związku z
      wykonywanymi czynnościami zawodowymi. )"
      Naruszony został również Art. 12 tego Kodeksu ("Lekarz powinien
      życzliwie i kulturalnie trakto¬wać pacjentów, szanując ich godność
      osobistą, pra¬wo do intymności i prywatności") i Art. 14 ("Lekarz
      nie może wykorzystywać swego wpływu na pacjenta w innym celu niż
      leczniczy.")
      Jeśli prawdziwa okaże się sugestia wysunięta przez przedstawiciela
      Lubelskiej IL, ze do złamania tajemnicy mogło dojść przez
      pielęgniarkę, znajduje zastosowanie Art. 28 Kodeksu ("Lekarz
      powinien czuwać nad tym, by osoby asy¬stujące lub pomagające mu w
      pracy przestrzegały ta¬jemnicy zawodowej.")
      Ponadto, zarówno p. Jacek Solarz, jak i p. Wanda Skrzypczak złamali
      Art. 39 Ustawy o zawodzie lekarza, Dz. z 1997 r. Nr 28, poz. 152
      („Lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych
      niezgodnych z jego sumieniem, (...) z tym, że ma obowiązek wskazać
      realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w
      innym zakładzie opieki zdrowotnej oraz uzasadnić i odnotować ten
      fakt w dokumentacji medycznej (...)”. Pan Jacek Solarz zrobił to
      niezwykle publicznie, jawnie stawiając się ponad obowiązującym w
      Polsce prawem.
      W obliczu wszystkich tych ww. działań zastosowanie znajduje Art 1
      ust 3. Kodeksu, zgodnie z którym "naruszeniem godności zawodu jest
      każde po¬stępowanie lekarza, które podważa zaufanie do zawodu".
      Łamanie tajemnicy lekarskiej, wywieranie na pacjenta nacisków oraz
      jawne łamanie prawa nie może zwiększać zaufania pacjenta do lekarza;
      zaufanie to jest z kolei niezbędne do prowadzenia prawidłowej opieki
      medycznej. Zatem Izba Lekarska, zgodnie z Art. 5 Kodeksu obowiązana
      do "czuwania nad zachowaniem godności zawodu przez wszyst¬kich
      członków samorządu lekarskiego", powinna bezzwłocznie zająć się tą
      sprawą.
      Jak wynika z badan Edelman, przeprowadzonych w 18 krajach (Stanach
      Zjednoczonych, Chinach, Polsce, Wielkiej Brytanii, Niemczech,
      Francji, Włoszech, Hiszpanii, Holandii, Szwecji, Rosji, Irlandii,
      Meksyku, Brazylii, Kanadzie, Japonii, Korei Południowej i Indiach),
      na tle mieszkańców innych badanych krajów, Polacy mają najmniej
      zaufania do lekarzy. Tylko 39 proc. Polaków w pełni ufa swojemu
      lekarzowi* i wierzy, że podejmuje on najlepsze decyzje dla zdrowia
      pacjenta. (Dla porównania, wiarygodność urzędników państwowych
      wynosi 44%, wykładowców akademickich - 63%, zwykłych pracowników -
      44% i analityków finansowych 73%). Jest to skutek przejawianej od
      lat niechęci środowiska lekarskiego do potępienia nawet oczywistych
      błędów w sztuce, naruszeń prawa i praw pacjentów zawinionych przez
      ich kolegów po fachu – czego ten casus jest ewidentnym przykładem.
      Pan może to zmienić, dla dobra tak pacjentów jak i służby zdrowia.
      Apeluję do Pana o podjęcie wszelkich kroków, które pozwolą pacjentom
      w Polsce bez obaw udać się do lekarza. Apeluję o wyjaśnienie
      wszelkich wątpliwości oraz nałożenie na osoby winne łamania
      przyrzeczenia lekarskiego, Kodeksu Etyki Lekarskiej oraz
      obowiązującego prawa odpowiednich sankcji.

      Pozostaje z poważaniem,

      XY - pacjent

      * Podobne dane podaje Ipsos
    • kriss_7 Agata, zachowaj sobie dziecko w banku 17.06.08, 23:25
      komórek macierzystych,....
      Na starość ,...jak znalazł,... heh
      Szkoda wywalić do kibla albo do spalarki odpadów medycznych łał
    • bobcat0210 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 18.06.08, 09:20
      Dziękuję Wdakra za poparcie mnie w tej dyskusji z Karolym.
      Kontynuować jej nie warto, jak w każdym przypadku kiedy jedna ze
      stron jest na 100% przeświadczona że to co głosi - to nie są
      jej/jego osobiste przekonania i poglądy tylko OBIEKTYWNY FAKT, a z
      faktami sie nie dyskutuje. Na tej samej zasadzie młodzi komsomolcy
      też przekonywali, że wyższość socjalizmu nad wszystkimi innymi
      ustrojami to fakt (wsparty w dodatku przez "naukę" (cydzysłów użyty
      nieprzypadkowo) zwaną naukowym komunizmem (oni mieli taką
      dziedzinę "wiedzy" i stosowne fakultety na swoich uniwersytetach)).
      Bezsensowność argumentów Karoly'ego rzuca się w oczy bez specjalnych
      szkieł powiększających: np. twierdzi on, że płód zyje. Żyje na
      takiej samej zasadzie, jak mój palec - podobno w każdej komórce, w
      DNA, jest zapisany kod genetyczny całego organizmu i kiedyś na
      podstawie jednej komórki będzie można ten organizm odtworzyć. Na
      razie tego (jeszcze) nie umiemy, ale jeśli taka salamandra straci
      ogon - to jej odrasta, właśnie działa ten sam mechanizm. Zabawne
      są "argumenty" Karoly'ego że przekonanie iż zlepek komórek to
      człowiek nie ma nic wspólnego z religią. Deklaratywne zapewnienia,
      że to tylko "jego obiektywny pogląd oparty na logice i nauce", a jak
      się temu dokładnie przyjrzeć - to nie trzeba być szczególnie
      bystrym, ani spostrzegawczym aby dojrzeć wyzierającą kruchtę. Nie w
      wydaniu mocherowym, ta jest bardziej elegancka i na poziomie, ale
      jednak kruchtę. Raz jeszcze dzięki Stary. Kłaniam się pięknie, po
      staropolsku, czapką do ziemi.
      • karoly Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 18.06.08, 10:10
        Ja natomiast, uwazam z pewnych wzgledow, ze dyskusja z Wami ma sens.
        Poglady mozna zmienic, zwlaszcza jesli ujrzy sie ich odbicie w zwierciadle logicznego myslenia. Mowie to z wlasnego doswiadczenia.

        Ma sens, nawet, jesli Ty, Bobcat, nie odnosisz sie do naszej poprzedniej rozmowy i do mojej argumenacji. I pozwalasz sobie na ciagle porownania z komunizmem, oraz stosujesz obrazajace zdrowy rozsadek insynuacje, jakoby z moich pogladow "wyzierala kruchta". Gdzie sie tego dopatrzyles, kolego?
        I czy wiesz, poza tym, co to dokladnie znaczy kruchta?
        Coz, Internet jest cierpliwy. Mozna w nim do upojenia wypisywac wszystko, najwieksze bzdury, i ignorowac ich demaskowanie przez innych.

        Wlasnie, po krowie, PIT, biletach oraz innych absurdach, pojawia sie palec. Przy czym angazowane jakies science fiction, ze wkrotce, byc moze bedzie z niego drugi czlowiek.

        Jak na razie, dodam, ze ludzkosc nie rozmnaza sie przez klonowanie palcow, i male sa szanse, zeby Twoj stal sie Twoim syneczkiem.
        Ale uwazaj, bo juz zdarzylo sie, ze jednemu czlowiekowi uciekl
        nos, i zaczal mu wykrecac rozmaite numery!

        Na
        > razie tego (jeszcze) nie umiemy, ale jeśli taka salamandra straci
        > ogon - to jej odrasta, właśnie działa ten sam mechanizm.

        Taaak... gdy juz bedziemy rozmnazac sie przez paczkowanie, mozemy wrocic do powyzszej tezy, zgoda?

        > Zabawne
        > są "argumenty" Karoly'ego że przekonanie iż zlepek komórek to
        > człowiek nie ma nic wspólnego z religią.

        Czy wiec to, ze Ty, rowniez jako zlepek komorek, jestes czlowiekiem jest przekonaniem religijnym? Kurcze, nie wiedzialem, ze jestem taki uduchowiony!

        > Bezsensowność argumentów Karoly'ego rzuca się w oczy bez specjalnych
        > szkieł powiększających: np. twierdzi on, że płód zyje. Żyje na
        > takiej samej zasadzie, jak mój palec

        "Sensownosc" powyzszego wywodu pozostawie juz bez komentarza.
        Ku przestrodze.
        I oddale sie tymczasem powypracowywac troche PKB na opieke m.in. nad uposledzonymi dziecmi.

        Ach, jeszcze jedno: moher, przez samo h.

        • bobcat0210 Odpowiedz Karoly'emu 18.06.08, 12:26
          Słowo mocher pisze się albo po polsku przez "ch" (zdobyło ono sobie
          już prawo obywatelstwa w naszym języku) albo mohair. Podobnie jak
          komputer i computer. Robię porównania z komunizmem, aby uzmysłowić
          wszystkim jak bardzo totalitaryzmy różnych maści są sobie bliskie.
          Sorry, ale Ty sprawiasz wrażenie agitatora tego drugiego.
          Przekonałeś się że próbujemy (Wdakra, ja) dyskutować na argumenty,
          więc próbujesz nadać tej rozmowie pozory elegancji. Chwała Ci za to
          w kontekście rynsztoka, do jakiego sprowadzają tu rozmowę co
          poniektórzy (nie wskazujmy palcem) dyskutanci. Stosujesz jednak
          typowe dla dogmatyków i fundamentalistów chwyty: ten argument uznasz
          za śmieszny, tamten za niepoważny (oceniasz na podstawie sobie tylko
          znanych kryteriów, pozatym kto Ci dał prawo oceniania?), ów za
          dziecinny (stąd pytanie ile mam lat - a co to ma do rzeczy?), tu
          wyrwiesz z kontekstu pół zdania, tam ćwierć (już Ci to inni
          zarzucili, wtedy zacząłeś na forum rżnąć głąba) - aby potem
          tryumfalistycznie ogłosić, że mnie wypunktowałeś. Podkreślasz że
          Twój sprzeciw wobec przerywania ciąży nie wynika bynajmniej z
          pobudek religijnych (nieprzekonujące), tylko z rozumu, logiki i
          nauki. Apologeci komunizmu też uważali, że wynika on z tych samych
          przesłanek. Zwłaszcza z rozumu. Przeto przeciwników
          tego "najdoskonalszego w historii ludzkości" ustroju kazali zamykać
          w zakładach psychiatrycznych. No bo skoro coś wynika z rozumu - to
          tylko człowiek bezrozumny (ergo: debil) może myśleć inaczej.
          Powiedziałem o zlepku komórek. Tak, też nim jestem. Z tą jednakozwoż
          różnicą że ja jestem zlepkiem komórek zdolnym do samodzielnego
          życia. Czego nie można powiedzieć o zygocie czy płodzie. Zaraz
          powiesz, że od pewnego momentu, w inkubatorze, może - ale w tym
          czasie ciąży się nie przerywa. Wtedy spytasz gdzie jest ten moment -
          znam ten sposób prowadzenia dysksji, mający na celu rozmycie jej i
          doprowadzenie do "jedynie słusznej" (znów określenie z
          instrumentarium słownego socjalizmu) konkluzji: życie zaczyna się od
          (jak to lubicie mówić) poczęcia (ach ta nowo-mowa). Gdy ja spytam
          czemu w takim razie w dowodzie osobistym mamy wpisaną datę
          urodzenia, a nie zapłodnienia (celowo nie używam słowa "poczęcia") -
          uznasz argument za niepoważny. Wygibasy myślowe mające udowodnić, że
          ciąży nie wolno przerywać. Zaraz "odwrócisz kota ogonem" i powiesz,
          że to ja robie wygibasy - Ty prezentujesz tylko "żelazny cią
          myślowy". Nikt Ci (ani Twoim najbliższym) nie każe przerywać ciąży.
          Tylko nie narzucaj swojego światopoglądu innym. I nie próbuj ich na
          siłę przekonywać. Nie wszycy tak uważają, a czasy (przepraszam że
          znów użyję porównania) "jedności wokół programu partii - wszyscy
          popierają tow. Breżniewa" mamy za sobą. Również ideologię wtłaczaną
          do głów poprzez administracyjne środki przymusu i pozostający w
          dyspozycji państwa aparat władzy. A o tym DNA i że w (bliższej,
          dalszej - na dziś nie sposób powiedzieć) przyszłości z jednej
          komórki będzie można odtwarzać cały organizm - przeczytałem w
          Scientific American. Więc trzeba to obśmiać, bo nie powiedzieli tego
          w kościółku i jeszcze nie wiadomo jakie jest zdanie Watykanu w tej
          sprawie, pewnie (jak zawsze) będzie negatywne, ale nie udało im się
          zatrzymać rozwoju nauki - vide bezskuteczna klątwa na naukę
          Kopernika. Co to jest kruchta też wiem. Zarówno w sensie dosłownym,
          jak i rozszezronym (klerykalno - kościelna mentalność).
          To mój ostatni wpis w odpowiedzi na Twój. Dalszą dyskusję z Tobą
          uważam za bezcelową i za stratę czasę. Możesz mnie uwazać za
          infantylnego i wewnętrznie niespójnego przygłupa. Nie przejmuję się
          tym. Podobnie jak Ty się nie przejmujesz, że dla mnie jesteś
          fundamantalistycznym oszolomem i talibem.
          Żegnam ozięble z domieszką ironii.
          • demonsbaby Re: Odpowiedz Karoly'emu 18.06.08, 12:46
            Nie sądzę, że taka argumentacja trafi w zacietrzewione grono ...
            Zasadniczo o momencie przelomowym mówimy "narodziny człowieka".
            Mówimy o "poczęciu człowieka"? Czy sprowadzamy to jedynie do
            mechanizmów biologicznych. Dyskusja na temat ograniczania kobiet w
            ich intymności jest jak najbardziej słuszna. Możemy miec inne
            poglądy na życie. Dyskusja jednak w tym aspekcie nie ma służyć
            wymianie poglądów na temat "mordu na bezbronnym człowieku"
            (płodzie), ale na tym, czy moralne jest (mając za oręż fanatyzm i
            argumentację ciężką dla przebicia nawet ludziom dorosłym) zmuszać do
            porodu DZIECI?
          • karoly Re: Odpowiedz Karoly'emu 18.06.08, 13:32
            Hmmm, Twoja wypowiedz jest dosc zlozona, powiedzialbym wielkorotnie, tak, ze chyba nie wszystko zrozumialem po pierwszym przeczytaniu.
            Nie rzne glupa! Pozwolisz jednak, ze ustosunkuje sie do niej nieco pozniej, moze jak tylko odprawie wieczorna msze ;-)
          • karoly Re: Odpowiedz Karoly'emu 18.06.08, 20:16
            > Słowo mocher pisze się albo po polsku przez "ch" (zdobyło ono sobie
            > już prawo obywatelstwa w naszym języku) albo mohair. Podobnie jak
            > komputer i computer.

            Przypomnij sobie, co powiedzial bohater filmu "Dzien Swira", gdy jego syn oznajmil, ze sie nigdy nie ozeni.
      • wdakra Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 18.06.08, 13:26
        :) Jestem kobietą. Tym niemniej bardzo mi miło.
        • bobcat0210 Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 18.06.08, 13:33
          Przepraszam za pomyłkę płci. Mam nadzieję, że się nie gniewasz. A co
          do Karoly'ego (zamieściłem swoją ostatnią odpowiedź, dalej z nim
          dyskutować nie mam przyjemności) - robi wrażenie że to jakiś ksiądz
          (z tych co się zajmują inteligencją), albo inny aktywista kółek
          różańcowych, który jest tu po to, aby uprawiać agitkę. Nie w sposób
          wulgarny jak niektórzy, ale w białych rękawiczkach. I pod
          płaszczykiem "absoltnie obiektywno - naukowej". Po prostu jego grupa
          docelowa jest inna.
          • karoly Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 18.06.08, 13:37
            > Przepraszam za pomyłkę płci. Mam nadzieję, że się nie gniewasz. A co
            > do Karoly'ego (zamieściłem swoją ostatnią odpowiedź, dalej z nim
            > dyskutować nie mam przyjemności) - robi wrażenie że to jakiś ksiądz

            rotfl! wiedzialem, wiedzialem!!!
            przysiegam, ze o wieczornej mszy napisalem przed przeczytaniem tego maila!

            :-DDDDDD

            o ja cie krece!!!

            juz sie troche uspokoilem... oto, drodzy parafianie, przyklad myslenia o szeeeeeeeeeerokich horyzontach.
            • demonsbaby Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 18.06.08, 13:42
              karoly napisał:


              > przysiegam, ze o wieczornej mszy napisalem przed przeczytaniem
              tego maila!
              >
              > :-DDDDDD

              A to ciekawe ... wszak w Starym i Nowym Testamencie Bóg odcina się
              od przysiąg, jako, że człowiek parwy i prawdomówny przysięgać nie
              powinien.

              >
              > juz sie troche uspokoilem... oto, drodzy parafianie, przyklad
              myslenia o szeeee
              > eeeeeerokich horyzontach.

              No przecież szerzej niż o zmuszaniu dzieci do rodzenia dzieci myśleć
              nie można.
              • karoly Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 18.06.08, 16:46

                > A to ciekawe ... wszak w Starym i Nowym Testamencie Bóg odcina się
                > od przysiąg, jako, że człowiek parwy i prawdomówny przysięgać nie
                > powinien.

                Fakt. Niepotrzebnie przysiegalem.
                I Bog z miejsca pokaral mnie Twoim komentarzem. A wystarczylo zdac sie na kolejnosc maili. ;-)

                wdakra napisała:

                > Ależ Ty zmieniłes temat w poście poprzedzającym ten, w którym zarzucasz
                > Bobcatowi zmienianie tematu. Sprawdź, co pisałes wcześniej, zanim ugruntuja się
                > w Tobie niczym nieuzasadnione uczucia.

                Ach, o to chodzi!
                Niech bedzie - niepotrzebnie o tym pisalem Bobcatowi.
                Co do mojego przypadku, mam troche inna opinie, czy byla to zmiana tematu - wg mnie, nie moglem go zmieniac zabierajac glos po raz pierwszy, i zaczajac swoja wypowiedzia nowy w nawiazaniu do wynurzen B.
                On zas odpowiedzial mi, nie odnoszac sie do tej wypowiedzi, co pozwolilem sobie nazwac zmiana tematu.

                OK, przyznaje, ze to wszystko troche pogmatwane. Moze nie mialem racji.

                wdakra napisała:

                > > Po drugie, pytam o wiek, zaniepokojony glupota czytanych argumentow. Chyba warto miec swiadomosc z kim sie dyskutuje...
                > Twierdzenie, że argumenty oponenta są głupie świadczy jedynie o braku kontrargumentów.

                Ba, Wdakra, gdyby rzeczywiscie tylko poprzestac na twierdzeniu, ze argumenty oponenta są glupie, mialabys racje.
                Ale przeciez nic innego nie robie, jak podawanie kontrargumentow. Byly one w poprzednich mailach!
                Moze korespondencja zrobila sie moze zbyt szeroka i poprzeplatana, zeby objac jej calosc?


                To na razie tyle, jesli chodzi o sama dyskusje, "kwestie formalne".
                Co do meritum - cdn.
                Pozdrawiam
                • karoly Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 18.06.08, 18:43
                  cd nastepuje:

                  Podsumowanie.

                  Poniewaz wiekszosc juz pobiegla robic wrzawe medialna do innego watku, krotk:
                  Jesli pisalem, to co pisalem, to dlatego, zeby udowodnic, ze mozna przeprowadzic logiczne poparcie tezy, iz chociaz
                  zarodek to nie plod
                  plod to nie dziecko
                  dziecko to nie mlodziez

                  to wszystko to sa konieczne etapy rozwoju "koncowego produktu", jakim jest czlowiek dojrzaly.
                  A wiec nie mozna odmawiac im czlowieczenstwa na podstawie ich niedojrzalosci.

                  I ze to rozumowanie, nie ma nic wspolnego z religia, Kosciolem itd.
                  I ze przeciwne ma duzo wspolnego z mistycyzmem.

                  Nie spodziewalem sie jednak napotkac oporu materii proabtalibanu, ze uzyje sformulowania charakterystycznego dla tej wlasnie grupy.

                  Ktorej przedstawiciele indagowani rejteruja, powtarzaja paciorki o kosciele, wykrecaja sie sianem, albo po prostu plota trzy po trzy.

                  A wszystko to dla tego, ze sam kiedys bylem jak oni, powtarzalem bezrefleksyjnie proaborcyjne dyrdymaly.
                  Na szczescie wystarczylo jednak troche refleksji i przemyslen.
                  Czego i Wam zycze.
                  • wdakra Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 18.06.08, 20:14
                    karoly napisał:

                    > cd nastepuje:
                    >
                    > Podsumowanie.
                    >
                    > Poniewaz wiekszosc juz pobiegla robic wrzawe medialna do innego watku, krotk:
                    > Jesli pisalem, to co pisalem, to dlatego, zeby udowodnic, ze mozna przeprowadzi
                    > c logiczne poparcie tezy,

                    Może w ramach podsumowania powtórzyłbys to logiczne poparcie tezy, bo jako żywo,
                    ja go nie zauwazyłam - widocznie się rozmyło w szeregu postów.

                    > iz chociaz
                    > zarodek to nie plod

                    A to coś całkiem nowego. Wprawdzie nie kazdy zarodek jest płodem, ale każdy płód
                    jest zarodkiem. Jak nie wierzysz, to sprawdź sam.

                    > plod to nie dziecko
                    > dziecko to nie mlodziez
                    >
                    > to wszystko to sa konieczne etapy rozwoju "koncowego produktu", jakim jest czlo
                    > wiek dojrzaly.
                    > A wiec nie mozna odmawiac im czlowieczenstwa na podstawie ich niedojrzalosci.

                    Ale można odmówić człowieczeństwa embrionowi na podstawie braku podstawowych
                    cech ludzkich, a w szczególności tego, co jest istotą człowieczeństwa.
                    >
                    > I ze to rozumowanie, nie ma nic wspolnego z religia, Kosciolem itd.
                    > I ze przeciwne ma duzo wspolnego z mistycyzmem.

                    Od kiedy to mistycyzm jest przeciwieństwem religii?

                    >
                    ...
                    Odpowiedź na brednie sobie daruję.
                    >

                    • karoly Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 19.06.08, 13:29
                      wdakra napisała:

                      > Może w ramach podsumowania powtórzyłbys to logiczne poparcie tezy, bo jako żywo, ja go nie zauwazyłam - widocznie się rozmyło w szeregu postów.

                      Nie ironizuj, bo przypadkiem masz racje - nie podalem go jeszcze. Jak dotad, czekam caly czas na Twoje, poniewaz bylem pierwszy z nas dwojga, kto o niego poprosil, i pozostane w tym konsekwentny.
                      Ale juz sie nie ludze, ze sie doczekam...

                      Oj wdakra, wdakra...
                      Potrafilas nawet za to z rozpedu polemizowac z Bobcatem - ktorego chcialas bronic - bo wzielas jego wypowiedz za moja.
                      Przyznasz, ze to smiechu warte.


                      > > zarodek to nie plod
                      > A to coś całkiem nowego. Wprawdzie nie kazdy zarodek jest płodem, ale każdy płód
                      > jest zarodkiem. Jak nie wierzysz, to sprawdź sam.

                      Rzoumiem, ze dla Ciebie ta niescislosc kwestionuje poprawnosc calego rozumowania? He he he...

                      > Ale można odmówić człowieczeństwa embrionowi na podstawie braku podstawowych
                      > cech ludzkich, a w szczególności tego, co jest istotą człowieczeństwa.

                      czyli....? co to, wg JO Pani, sa podstawowe cechy ludzkie? i co jest ISTOTA CZLOWIECZENSTWA? konkretniej!

                      > > I ze to rozumowanie, nie ma nic wspolnego z religia, Kosciolem itd.
                      > > I ze przeciwne ma duzo wspolnego z mistycyzmem.
                      > Od kiedy to mistycyzm jest przeciwieństwem religii?

                      Skup sie chwile, i przeczytaj powyzsze jeszcze raz.
                      Nie napisalem "przeciwnie" z przecinkami, tylko "przeciwne".

                      > Odpowiedź na brednie sobie daruję.

                      Ale chyba wypada przynajmniej powiedziec, co sie nazywa brednia i dlaczego.
                      • wdakra Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 19.06.08, 16:03
                        karoly napisał:

                        > wdakra napisała:
                        >
                        > > Może w ramach podsumowania powtórzyłbys to logiczne poparcie tezy, bo jak
                        > o żywo, ja go nie zauwazyłam - widocznie się rozmyło w szeregu postów.
                        >
                        > Nie ironizuj, bo przypadkiem masz racje - nie podalem go jeszcze.

                        A pisałeś; "Jesli pisalem, to co pisalem, to dlatego, żeby udowodnic, ze mozna
                        przeprowadzic logiczne poparcie tezy".
                        To sugerowało, że już udowodniłeś to, co zamierzałeś.

                        > Jak dotad, cz
                        > ekam caly czas na Twoje, poniewaz bylem pierwszy z nas dwojga, kto o niego popr
                        > osil, i pozostane w tym konsekwentny.
                        > Ale juz sie nie ludze, ze sie doczekam...
                        >
                        A ja Ci odpowiedziałam, że stosowny wywód już zamieściłam w poprzednim poście.
                        To, że on Cię nie satysfakcjonuje, to Twój problem.


                        > Oj wdakra, wdakra...
                        > Potrafilas nawet za to z rozpedu polemizowac z Bobcatem - ktorego chcialas bron
                        > ic - bo wzielas jego wypowiedz za moja.

                        A nie przyszło Ci do głowy, że nie muszę się z Nim we wszystkim zgadzać i nie
                        widzę powodu, żeby z jego stwierdzeniami nie polemizować?

                        > Przyznasz, ze to smiechu warte.

                        Śmiechu sa warte twoje interpretacje.
                        >
                        >
                        > > > zarodek to nie plod
                        > > A to coś całkiem nowego. Wprawdzie nie kazdy zarodek jest płodem, ale każ
                        > dy płód
                        > > jest zarodkiem. Jak nie wierzysz, to sprawdź sam.
                        >
                        > Rzoumiem, ze dla Ciebie ta niescislosc kwestionuje poprawnosc calego rozumowani
                        > a? He he he...

                        Proponuję, żebys się jednak wyrażał ściśle, bo dzięki drobnej nieścisłość można
                        udowodnić, że 2x2=5
                        >
                        > > Ale można odmówić człowieczeństwa embrionowi na podstawie braku podstawow
                        > ych
                        > > cech ludzkich, a w szczególności tego, co jest istotą człowieczeństwa.
                        >
                        > czyli....? co to, wg JO Pani, sa podstawowe cechy ludzkie? i co jest ISTOTA CZL
                        > OWIECZENSTWA? konkretniej!

                        Dla mnie istota człowieczeństwa jest ludzki umysł i psychika. To one istotnie
                        odróżniają człowieka od innych przedstawicieli fauny.
                        >
                        > > > I ze to rozumowanie, nie ma nic wspolnego z religia, Kosciolem itd.
                        > > > I ze przeciwne ma duzo wspolnego z mistycyzmem.
                        > > Od kiedy to mistycyzm jest przeciwieństwem religii?
                        >
                        > Skup sie chwile, i przeczytaj powyzsze jeszcze raz.
                        > Nie napisalem "przeciwnie" z przecinkami, tylko "przeciwne".

                        Myślałam, że to literówka, bo doszukiwanie się mistycyzmu w racjonaliźmie jest
                        kompletnym absurdem.
                        >
                        > > Odpowiedź na brednie sobie daruję.
                        >
                        > Ale chyba wypada przynajmniej powiedziec, co sie nazywa brednia i dlaczego.

                        Cała reszta poprzedniego postu. Powielasz tam jakieś zupełnie nieprzystające do
                        rzeczywistości stereotypy.
                        • karoly Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 19.06.08, 18:05
                          wdakra napisała:

                          > A pisałeś; "Jesli pisalem, to co pisalem, to dlatego, żeby udowodnic, ze mozna
                          > przeprowadzic logiczne poparcie tezy".
                          > To sugerowało, że już udowodniłeś to, co zamierzałeś.

                          Jesli sugerowalo, to sorry, chcialem powiedziec, ze bylo to moja docelowa intencja ;-)
                          Mam nadzieje zreszta, ze czesciowo juz mi sie powiodlo, chociaz jeszcze sie nie wystrzelalem z argumentow.
                          Aczkolwiek, jak dotad, skupielem sie na wskazywaniu absurdow w postawie proaborcyjnej.

                          > A ja Ci odpowiedziałam, że stosowny wywód już zamieściłam w poprzednim poście.
                          > To, że on Cię nie satysfakcjonuje, to Twój problem.

                          Nie satysfakcjonuje, prawda. Nie wiem jednak, czy jest to do konca tylko moj problem...
                          Jesli napisalas:

                          "> Tym, co odróżnia człowieka od innych form życia jest rozumność, a > więc funkcjonowanie jego mózgu. Mózg embrionu zaczyna

                          działać w II > trymestrze ciąży, a dopiero w III można uznać, że działa w sposób charakterystyczny dla człowieka."

                          A ja odpowiedzialem:

                          "Twoje rozumowanie nie jest oparte na logice, a na arbitralnie przyjetych, kategorycznie wypowiadanych - i zupelnie nieprecyzyjnych - kryteriach: czlowiek staje sie nim, gdy jego mozg zaczyna funkcjonowac "w sposob charakterystyczny dla czlowieka". Co z niepelnosprawnymi, ktorych mozgi w ten sposob nie funkcjonuja?
                          A przeciez czlowiek bezrozumny pozostaje czlowiekiem, pomimo tego, jak bardzo chcielibysmy go zwyzywac od bydlakow.
                          A wiec mozna powiedziec "tym, co odrozna w pelni uksztaltowanego, pelnosprawnego czlowieka, od innych form życia jest rozumnosc, ale nie ona przesadza o jego czlowieczenstwie". Tym bardziej nalezy chronic ludzi jeszcze nie w pelni uksztaltowanych."


                          To napisz wiec chociaz, w czym i dlaczego sie ze mna nie zgadzasz.
                          Jesli interesuje Cie w ogole ta dyskusja.


                          > > Potrafilas nawet za to z rozpedu polemizowac z Bobcatem
                          > A nie przyszło Ci do głowy, że nie muszę się z Nim we wszystkim zgadzać i nie
                          > widzę powodu, żeby z jego stwierdzeniami nie polemizować?

                          OK ! Ale faktycznie nie przyszlo, bo jak mialem inaczej zrozumiec to, ze w jednym poscie - skierowanym do mnie, w ktorym mowisz mi na ty, niepostrzezenie zmieniasz adresata, i piszesz o mnie per "on", w nastepnej znow wypowiedzi uzywajac tego zaimka wzgledem Bobkata.
                          Teraz mozemy sie posmiac wspolnie ;-)

                          > > > > zarodek to nie plod
                          > > > A to coś całkiem nowego. Wprawdzie nie kazdy zarodek jest płodem,
                          > > > ale każdy płód jest zarodkiem. Jak nie wierzysz, to sprawdź sam.
                          > > Rzoumiem, ze dla Ciebie ta niescislosc kwestionuje poprawnosc calego rozu
                          > mowani
                          > Proponuję, żebys się jednak wyrażał ściśle.

                          Zgoda.
                          I vice versa ;-)
                          Wiesz zreszta, co mialem na mysli piszac "zarodek" - stadium rozwoju czlowieka przed uksztaltowaniem sie plodu.
                          Niewazne, to akurat nie zmienia sensu, i nie daje 2x2 = 5


                          > Dla mnie istota człowieczeństwa jest ludzki umysł i psychika. To one istotnie
                          > odróżniają człowieka od innych przedstawicieli fauny.

                          Oczywiscie - DOROSLEGO CZLOWIEKA. Niemowlak - pod wzgledem umyslu i psychiki - nie odroznia sie od innych przedstawicieli fauny, ba, niektore go przewyzszaja. Ale nie zawahasz sie nazwac go czlowiekiem.
                          To jest logika. Ale to juz przerabialismy wyzej.

                          > Myślałam, że to literówka, bo doszukiwanie się mistycyzmu w
                          > racjonaliźmie jest kompletnym absurdem.

                          Sek w tym, ze nie spotkalem sie tu z RACJONALNA kontrargumentacja.
                          Nikt dotad nie probowal przekonac mnie, ze poglady proaborcyjne moga miec cos wspolnego z racjonalizmem.
                          Odwrotnie - caly czas lansuje tu teze, iz antyaborcyjne moga byc oparte na racjonalizmie, a nie - jak to sie wielu osobom, zwlaszcza na tym forum, wydaje - koniecznie na pogladach religijnych.

                          Mozemy sie nigdy nie zgodzic co do tego, kiedy powstaje czlowiek, ale nie sposob, zeby ktos nie zaakceptowal powyzszego zdania.

                          > > Ale chyba wypada przynajmniej powiedziec, co sie nazywa brednia i dlaczego
                          > Cała reszta poprzedniego postu. Powielasz tam jakieś zupełnie nieprzystające do
                          > rzeczywistości stereotypy.

                          Oto rzeczony fragment:
                          "Nie spodziewalem sie jednak napotkac oporu materii proabtalibanu, ze uzyje sformulowania charakterystycznego dla tej wlasnie grupy. Ktorej przedstawiciele indagowani rejteruja, powtarzaja paciorki o kosciele, wykrecaja sie sianem, albo po prostu plota trzy po trzy.

                          A wszystko to dla tego, ze sam kiedys bylem jak oni, powtarzalem bezrefleksyjnie proaborcyjne dyrdymaly.
                          Na szczescie wystarczylo jednak troche refleksji i przemyslen.
                          Czego i Wam zycze."

                          W Twojej wypowiedzi, nadal nie znajduje uzasadnienia, co jest bzdura. To, co nazywasz stereotypem, nie jest nim, bo poprzedzone jest zastrzezeniem, ze mowa o przedstawicielach. Nie rozciagam wiec opisanych zachowan na cala grupe.
                          Nie jest tez nieprzystajace do rzeczywistosci, co latwo byloby udowodnic podajac odpowiednie cytaty.

                          Ale... moze obiecajmy juz sobie nie dyskutowac o dyskusji ;-)

                          • wdakra Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 19.06.08, 23:29
                            karoly napisał:

                            > wdakra napisała:
                            >

                            >
                            > Jesli sugerowalo, to sorry, chcialem powiedziec, ze bylo to moja docelowa inten
                            > cja ;-)
                            > Mam nadzieje zreszta, ze czesciowo juz mi sie powiodlo, chociaz jeszcze sie nie
                            > wystrzelalem z argumentow.
                            > Aczkolwiek, jak dotad, skupielem sie na wskazywaniu absurdow w postawie proabor
                            > cyjnej.

                            Jak chcesz dyskutować z kimś o postawie proaborcyjnej, to musisz sobie znaleźć
                            do tej dyskusji kogoś innego. Ja nie jestem entuzjastką aborcji, tylko opowiadam
                            się za prawem kobiet do aborcji, a to nie to samo.
                            >
                            > > A ja Ci odpowiedziałam, że stosowny wywód już zamieściłam w poprzednim po
                            > ście.
                            > > To, że on Cię nie satysfakcjonuje, to Twój problem.
                            >
                            > Nie satysfakcjonuje, prawda. Nie wiem jednak, czy jest to do konca tylko moj pr
                            > oblem...
                            > Jesli napisalas:
                            >
                            > "> Tym, co odróżnia człowieka od innych form życia jest rozumność, a >
                            > więc funkcjonowanie jego mózgu. Mózg embrionu zaczyna
                            >
                            > działać w II > trymestrze ciąży, a dopiero w III można uznać, że działa w s
                            > posób charakterystyczny dla człowieka."
                            >
                            > A ja odpowiedzialem:
                            >
                            > "Twoje rozumowanie nie jest oparte na logice, a na arbitralnie przyjetych, kate
                            > gorycznie wypowiadanych - i zupelnie nieprecyzyjnych - kryteriach: czlowiek sta
                            > je sie nim, gdy jego mozg zaczyna funkcjonowac "w sposob charakterystyczny dla
                            > czlowieka".

                            Jesli mamy dyskutować, to bądź łaskaw nie przekręcać moich wypowiedzi. Nigdzie
                            nie napisałam, że "człowiek staje się człowiekiem"

                            > Co z niepelnosprawnymi, ktorych mozgi w ten sposob nie funkcjonuja?

                            Możesz podac żródło tej rewelacji?

                            >
                            > A przeciez czlowiek bezrozumny pozostaje czlowiekiem, pomimo tego, jak bardzo c
                            > hcielibysmy go zwyzywac od bydlakow.

                            Pierwszy raz słyszę, że mózgi ludzi bezrozumnych fukcjonują inaczej, niż mózgi
                            ludzi rozumnych. Zawsze byłam przekonana, że kto kwestia sprawności działania, a
                            nie charakteru tego działania.

                            > A wiec mozna powiedziec "tym, co odrozna w pelni uksztaltowanego, pelnosprawneg
                            > o czlowieka, od innych form życia jest rozumnosc, ale nie ona przesadza o jego
                            > czlowieczenstwie".

                            Nie. Ja uważam, że przesądza, natomiast twierdzenie, że sposób funkcjonowania
                            mózgów osób niepełnosprawnych jest inny, niż pełnosprawnych uważam za absurdalne.

                            > Tym bardziej nalezy chronic ludzi jeszcze nie w pelni ukszta
                            > ltowanych."

                            Bo Ty tak uważasz? Na razie nie podałeś zadnego racjonalnego uzasadnienia tego
                            postulatu.

                            >
                            > To napisz wiec chociaz, w czym i dlaczego sie ze mna nie zgadzasz.
                            > Jesli interesuje Cie w ogole ta dyskusja.

                            Cały czas piszę z czym się nie zgadzam.

                            >
                            > > > > > zarodek to nie plod
                            > > > > A to coś całkiem nowego. Wprawdzie nie kazdy zarodek jest pło
                            > dem,
                            > > > > ale każdy płód jest zarodkiem. Jak nie wierzysz, to sprawdź s
                            > am.
                            > > > Rzoumiem, ze dla Ciebie ta niescislosc kwestionuje poprawnosc caleg
                            > o rozu
                            > > mowani
                            > > Proponuję, żebys się jednak wyrażał ściśle.
                            >
                            > Zgoda.
                            > I vice versa ;-)
                            > Wiesz zreszta, co mialem na mysli piszac "zarodek" - stadium rozwoju czlowieka
                            > przed uksztaltowaniem sie plodu.

                            Cały czas bezskutecznie prosze antyaborcjonistów, żeby używali prawidłowego
                            nazewnictwa, a do nich zdaje się to nie docierać.

                            > Niewazne, to akurat nie zmienia sensu, i nie daje 2x2 = 5

                            Wiesz, jak trudno znaleźć błąd w dowodzie na to, że 2x2=5?

                            Myślę, że antyaborcjoniści udowadniając swoje racje liczą właśnie na to, że
                            adwersarz przeoczy popełniany przez nich celowo błąd logiczny.
                            >
                            >
                            > > Dla mnie istota człowieczeństwa jest ludzki umysł i psychika. To one isto
                            > tnie
                            > > odróżniają człowieka od innych przedstawicieli fauny.
                            >
                            > Oczywiscie - DOROSLEGO CZLOWIEKA. Niemowlak - pod wzgledem umyslu i psychiki -
                            > nie odroznia sie od innych przedstawicieli fauny, ba, niektore go przewyzszaja.

                            Odróżnia się budową anatomiczną i sposobem funkcjonowania mózgu. Porównaj EEG
                            niemowlaka i innego (nawet najbardziej rozwiniętego) przedstawiciela fauny z EEG
                            człowieka dorosłego .
                            >
                            >
                            > Sek w tym, ze nie spotkalem sie tu z RACJONALNA kontrargumentacja.

                            A ja tak. Potrafisz odpowiedzieć, jak to mozliwe?

                            > Nikt dotad nie probowal przekonac mnie, ze poglady proaborcyjne moga miec cos w
                            > spolnego z racjonalizmem.

                            Może dlatego, że to oczywiste? :)
                            (zakładam, że pisząc o poglądach proaborcyjnych masz na mysli opowiadanie się za
                            prawem wyboru, bo taka łatkę przyklejają nam antyaborcjoniści)

                            > Odwrotnie - caly czas lansuje tu teze, iz antyaborcyjne moga byc oparte na racj
                            > onalizmie,

                            Tylko jakoś tego racjonalizmu ja z kolei w wypowiedziach antyaborcjonistów nie
                            widzę. Lansowanie na nic się nie zda, jeśli jest gołosłowne.

                            > a nie - jak to sie wielu osobom, zwlaszcza na tym forum, wydaje - ko
                            > niecznie na pogladach religijnych.

                            Myślisz, że ty tylko przypadkowy zbieg okoliczności, że aborcja jest zakazana
                            właśnie w krajach najbardziej katolickich i muzułmańskich?
                            >
                            > Mozemy sie nigdy nie zgodzic co do tego, kiedy powstaje czlowiek, ale nie sposo
                            > b, zeby ktos nie zaakceptowal powyzszego zdania.

                            Co rozumiesz przez zaakceptował? Moge akceptować fakt, że tak sądzisz, ale ja
                            się z nim nie zgadzam.
                            >

                            >
                            > Oto rzeczony fragment:
                            > "Nie spodziewalem sie jednak napotkac oporu materii proabtalibanu, ze uzyje sfo
                            > rmulowania charakterystycznego dla tej wlasnie grupy. Ktorej przedstawiciele in
                            > dagowani rejteruja, powtarzaja paciorki o kosciele, wykrecaja sie sianem, albo
                            > po prostu plota trzy po trzy.
                            >
                            > A wszystko to dla tego, ze sam kiedys bylem jak oni, powtarzalem bezrefleksyjni
                            > e proaborcyjne dyrdymaly.
                            > Na szczescie wystarczylo jednak troche refleksji i przemyslen.
                            > Czego i Wam zycze."
                            >
                            > W Twojej wypowiedzi, nadal nie znajduje uzasadnienia, co jest bzdura. To, co na
                            > zywasz stereotypem, nie jest nim, bo poprzedzone jest zastrzezeniem, ze mowa o
                            > przedstawicielach. Nie rozciagam wiec opisanych zachowan na cala grupe.

                            Jesli piszesz o "oporze materii charakterystycznej dla tej grupy", to rozciągasz.

                            > Nie jest tez nieprzystajace do rzeczywistosci, co latwo byloby udowodnic podaja
                            > c odpowiednie cytaty.

                            Tworzysz negatywny stereotyp, nie mających podstaw w rzeczywistości.
                            Ja tez mogę przedstawić cytaty, albo podać linki do wypowiedzi, których
                            skwitowanie lekceważącym "Której przedstawiciele..." nie jest ani uzasadnione,
                            ani kulturalne.

                            Najbardziej mnie ubawiły te Twoje "przemyślenia i refleksje" i "bezrefleksyjne
                            powtarzanie proaborcyjnych dyrdymał. Takich bredni w życiu nie słyszałam.
                            >
                            > Ale... moze obiecajmy juz sobie nie dyskutowac o dyskusji ;-)
                            >
                • demonsbaby Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 19.06.08, 08:16
                  o widzę, że już na skomentowanie drugiej części mojej wypowiedzi
                  kontrargumentacja pzysłowiowo "padła".
                  • karoly Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 19.06.08, 08:54
                    Po pierwsze - jak brzmi przyslowie o "padaniu argumentacji"?
                    Po drugie - rozumiem, ze masz na mysli to:

                    > >oto, drodzy parafianie, przyklad
                    > myslenia o szeeeeeeeeeerokich horyzontach.
                    > No przecież szerzej niż o zmuszaniu dzieci do rodzenia dzieci myśleć nie można.

                    Oczywiscie, masz racje!
                    Rozumiesz, zycie w celibacie niesie wiele trosk. Trzeba sie jakosc ratowac. Dlatego w piwnicy plebanii gwalcimy dzieci, zmuszamy je do rodzenia, gwalcimy nastepne pokolenia, itd.


                    Z a innej beczki - ten zlepek komorek, ktory pokazujesz w linku, nie wykazujacy w pelni ludzikich cech, z nieuksztaltowanym systemem nerwowym, to Twojego wspolautorstwa? Gratulacje! :-)
                    • demonsbaby Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 19.06.08, 09:03
                      karoly napisał:

                      > Z a innej beczki - ten zlepek komorek, ktory pokazujesz w linku,
                      nie wykazujacy
                      > w pelni ludzikich cech, z nieuksztaltowanym systemem nerwowym, to
                      Twojego wspo
                      > lautorstwa? Gratulacje! :-)


                      A to jest właśnie przejaw twojej skutecznej na poziomie
                      kontrargumentacji i nawet gdybym chciała to skomentować, nawet do
                      tego poziomu zniżać się nie mam ochoty. Poza jednym - nie rodziłam
                      dziecka w wieku 14lat, a ten przesliczny zlepek komórek to efekt
                      miłości dwoja dorosłych ludzi (przede wszystkim dojrzałych do
                      rodzicielstwa).
                      • karoly Re: 14-latka będzie mogła usunąć ciążę 19.06.08, 09:11
                        > A to jest właśnie przejaw twojej skutecznej na poziomie
                        > kontrargumentacji i nawet gdybym chciała to skomentować, nawet do
                        > tego poziomu zniżać się nie mam ochoty.

                        To byl zart. Bo jak mozna odpowiedziec na z lekka demagogiczny zarzut o "zmuszaniu dzieci do rodzenia dzieci" - nie pisalem dotad w tej dyskusji o sprawie Agaty. Szersza odpowiedz znajdzeiesz w przed chwila wyslanym przeze mnie mailu.

                        , a ten przesliczny zlepek komórek to efekt
                        > miłości dwoja dorosłych ludzi (przede wszystkim dojrzałych do
                        > rodzicielstwa).

                        I o to chodzi, i o to chodzi. Dlatego - jeszze raz gratuluje.
                        Wszystkeigo dobrego dla Waszej trojki.

                        Musze leciec, pa.
    • kriss_7 Kto był katem??? Gdzie katownia??? 18.06.08, 21:59
      ;(
      • unhappy Re: Kto był katem??? Gdzie katownia??? 18.06.08, 23:37
        Naprawdę za mało postów od cymbałów, że musiałeś swój dołożyć?
        • kriss_7 Dzięki za miłe, razsądne słowo :)) lubię Cie za to 19.06.08, 06:31
          ;)))
          Oddała chociaż dziecko do banku komórek mscierzystych???
          Czy poszło w incinerator?
          • demonsbaby Re: Dzięki za miłe, razsądne słowo :)) lubię Cie 19.06.08, 08:15
            Droga chrześcijanko / drogi chrześcijanie!

            Jak się ma parwo głoszonej miłości przez obrońców życia płodowego do
            życia dziecka, które owy płód nosi?
            Czy to jest miłość do dzieciaka, które nie chce zostać matką
            biologiczną ... jeszcze nie teraz.
            • kriss_7 Czy to jest miłość do dzieciaka, które nie chce zo 19.06.08, 08:40
              Napisałaś/napisałeś:
              Czy to jest miłość do dzieciaka, które nie chce zostać matką
              biologiczną ... jeszcze nie teraz.

              Zobacz, jak trudno przyjąć konsekwencje losu,
              łatwiej zrozumieć pojawienie się tsunami,
              trzęsienia ziemi
              natomiast konsekwencję w postaci "kreacji życia"
              już nie,....

              Jeżeli chcesz, zrelacjonuje Tobie słowa piętnastolatki,
              która zwierzała się ze swoich seksualnych doświadczeń.
              Myślałem, że pęknę ze śmiechu, gdy powiedziano, że to był gwałt ;)))
              w przypadku Ani.
              Można im pozazdrościć zdolności do urywania się spod opieki rodziców na długie
              godziny. I używania sobie. Niektóre gimnazjalistki lubią sobie "dorobić", i
              chodzą dumne, z tego powodu. Jeżeli o tym nie wiesz, nie ufaj "szmatce" ;)))
              • demonsbaby Re: Czy to jest miłość do dzieciaka, które nie ch 19.06.08, 08:53
                kriss_7 napisał:

                > Napisałaś/napisałeś:
                > Czy to jest miłość do dzieciaka, które nie chce zostać matką
                > biologiczną ... jeszcze nie teraz.
                >
                > Zobacz, jak trudno przyjąć konsekwencje losu,
                > łatwiej zrozumieć pojawienie się tsunami,
                > trzęsienia ziemi
                > natomiast konsekwencję w postaci "kreacji życia"
                > już nie,....
                >
                > Jeżeli chcesz, zrelacjonuje Tobie słowa piętnastolatki,
                > która zwierzała się ze swoich seksualnych doświadczeń.
                > Myślałem, że pęknę ze śmiechu, gdy powiedziano, że to był
                gwałt ;)))
                > w przypadku Ani.
                > Można im pozazdrościć zdolności do urywania się spod opieki
                rodziców na długie
                > godziny. I używania sobie. Niektóre gimnazjalistki lubią
                sobie "dorobić", i
                > chodzą dumne, z tego powodu. Jeżeli o tym nie wiesz, nie
                ufaj "szmatce" ;)))

                Spiesze odpowiedzieć ... Jestem matką chłopca (jak na razie) - więc
                hipotetycznie problem rodzica rodzącego dziecka dotyczyć mnie nie
                będzie.
                Przede wszystkim ... Porażka pedagogiczna rodziców - fakt. Nie będę
                jednak tego oceniać. Dlaczego? Bo jeszcze sama pamiętam o znaczy
                miec lat 12-15 i mieć za nic autorytet rodzicielski. Ten chyba
                pojawia się (pomijam patologie) w czasie, gdy sami stajemy się
                dorośli. Nie mniej z pokolenia na pokolenie - zdziczenie obyczajów -
                moja osobista obserwacja. Przeraża mnie to - co mnie czeka w kwestii
                wychowania dziecka - płci męskiej.
                Owszem przerwanie ciązy - to w tym państwie nie zgodnie z prawem nie
                jest metodą środka zapobiegawczego konsekwencjom nie stosowania
                środków antykoncepcyjnych ... ale wyjściem awaryjnym w sytuacji "bez
                wyjścia". Etyka - owszem. Zachodzą wszystkie przesłanki mówiące o
                tym, że to dziecko - które dziecko może urodzić ma prawo do tego -
                żeby nie zostać zmuszoną do macierzyństwa, a tym bardziej przeżywac
                coś co w takim wieku jest abstrakcyjne dla młodego umysłu.
                Przesłanki biologiczne ? Dlaczego nie? 14letnia macica ani kościec
                (miednica) nie jest przystosowana do noszenia ciązy, pomijam
                gospodarkę hormonalną. Jako matka - której proces pedagogiczny
                zawiódł - ratowałabym własne dziecko - a nie wnuka / wnuczki, który
                jeszcze się nie narodził.
                • karoly Re: Czy to jest miłość do dzieciaka, które nie ch 19.06.08, 09:07
                  oooo.. rzeczowa argumetacja...
                  co za powiew swiezosci... serio!
                  dzieki! :-)

                  Odniose sie tylko do tego:

                  > Zachodzą wszystkie przesłanki mówiące o
                  > tym, że to dziecko - które dziecko może urodzić ma prawo do tego -
                  > żeby nie zostać zmuszoną do macierzyństwa, a tym bardziej przeżywac
                  > coś co w takim wieku jest abstrakcyjne dla młodego umysłu.
                  > Przesłanki biologiczne ? Dlaczego nie? 14letnia macica ani kościec
                  > (miednica) nie jest przystosowana do noszenia ciązy, pomijam
                  > gospodarkę hormonalną. Jako matka - której proces pedagogiczny
                  > zawiódł - ratowałabym własne dziecko - a nie wnuka / wnuczki, który
                  > jeszcze się nie narodził.

                  Mozna z tym polemizowac - nie wiem czy zachodza "wszystkie przeslanki"...
                  Inaczej, jezeli plod ze stuprocentowa pewnoscia zagrazalby Jej zyciu. Tu o czyms takim, nie bylo mowy. Bylo przeciez mozliwe, ze urodzenie dziecka nie spowodowaloby nawet uszczerbku na Jej zdrowiu.

                  Szkoda, ze nie skorzystala z szansy pokochania swojego dziecka. Albo szkoda, ze nie dala tej szansy tym, ktorzy chcieli to dziecko adoptowac...
                  Ale trudno - skorzystala z przyslugujacych jej praw. Causa finita.
                  • demonsbaby Re: Czy to jest miłość do dzieciaka, które nie ch 19.06.08, 09:18
                    Z uporem maniaka powtórzę po raz kolejny. Jako matka zachowywałabym
                    się prawdopodbnie tak samo. Decyzja cięzka i zabieg nie należący do
                    uszczęsliwienia w życiu, ale nader wszystko JAKO MATKA RATOWAŁABYM
                    WŁASNE NIEPEŁNOLETNIE DZIECKO PRZED KONSEKWENCJAMI GŁUPOTY - BO
                    TAKIE JEST RODZICIELSKIE PRAWO.
                    • kriss_7 Re: Czy to jest miłość do dzieciaka, które nie ch 19.06.08, 09:28
                      I powiedz w odpowiedniej chwili swojemu synkowi,
                      ile zdarzeń może spowodować jego jedna nawet, rozkoszna chwila ejakulacji w to,
                      dokładnie do tego celu przeznaczone, słodkie miejsce ;)))
                      • demonsbaby Re: Czy to jest miłość do dzieciaka, które nie ch 19.06.08, 09:32
                        niziutkie loty ;)
                        • kriss_7 Nielubisz nazywać rzeczy po imieniu?? 19.06.08, 10:18
                          Może i niskie, ale to działa najlepiej heh ;)))
                          • demonsbaby Re: Nielubisz nazywać rzeczy po imieniu?? 19.06.08, 10:27
                            o "mordowaniu" plemnika z pewnością mojego syna nauczy ksiądz w
                            szkole podczas katechezy (obowiązkowej) - jako, że masturbacja z
                            ejakulacją jest sprzeczna z doktrynami kościoła katolickiego. W
                            końcu mastrbacja kobiet ... no cóż pozbawiona ideologii kościelnej
                            (wiem od księdza :) - rzuciłam mu hasło podczas
                            nauk "przedmałżeńskich"). Przez mamę z pewnością będzie nauczany nt.
                            możliwych konsekwencji własnego postępowania z uprawianiem seksu i
                            przekraczaniem granic okreslających czyn zabroniony włącznie.

                            Czy doszło w przypadku Agaty do złamania prawa? NIE. Wobec niej
                            natomiast złamano nie jeden paragraf - stąd mam nadzieję, że ten
                            szum medialny wymusi w końcu jakieś konkretne działania rządu w tym
                            kierunku - chociazby wszelkich ISTNIEJĄCYCH PROCEDUR ODWOŁAWCZYCH.
                            • karoly Re: Nielubisz nazywać rzeczy po imieniu?? 19.06.08, 12:22
                              demonsbaby napisała:

                              > > Mozna z tym polemizowac - nie wiem czy zachodza "wszystkie
                              > przeslanki"...
                              > spieszę wyjaśnić:
                              > 1. ciąża - efekt czynu zabronionego - czego poświadczeniem jest
                              > wydane przez prokuraturę pismo legalizujące zabieg przerwania ciązy
                              > w przyapdku tej dziewczynki;
                              > 2. zgodność co do podjęcia decyzji w kwestii przerwania ciązy

                              Ach, rozumiem. Nie wzialem pod uwage punktu 2., zakladajac hipotetyczna sytuacje, kiedy by nie wystapil - tak jak, mozna bylo odniesc wrazenie, na poczatku sprawy.
                              OK.

                              > Zgodnie z patologią ciązy ta rozwija się przez kolejnych 9 miesiący
                              > nie 12 tygodni. Nie możwesz negować pęknięcia ściany macicy,
                              > odklejenia łożyska, krwotoków wewnętrznych, etc w pózniejszym
                              > stadium rozwoju.

                              Nie moge negowac mozliwosci ich wystapienia - to masz na mysli?
                              Ty wiec, nie mozesz negowac mozliwosci ich niewystapienia.
                              I co to znaczy wg Ciebie "zgodnie z patologia"?

                              > > Szkoda, ze nie skorzystala z szansy pokochania swojego dziecka.
                              > No rzeczywiście - nie ma jak świadome macierzyństwo w tym wieku.

                              Uwazasz, ze to byloby niemozliwe?
                              Zakladasz, ze nie bylo takich przypadkow, pomimo "nieswiadomego" macierzynstwa?

                              > Albo szkoda, ze nie dala tej szansy tym, ktorzy chcieli to dziecko > adoptowac...
                              > Proszę cię - to jest zabawne. W tym kraju cierpimy przeciez na
                              > brak podopiecznych w sierocińcach.

                              Co jest zabawne? Co wlasciwie masz na mysli?

                              > uszczęsliwienia w życiu, ale nader wszystko JAKO MATKA RATOWAŁABYM
                              > WŁASNE NIEPEŁNOLETNIE DZIECKO PRZED KONSEKWENCJAMI GŁUPOTY - BO
                              > TAKIE JEST RODZICIELSKIE PRAWO.

                              Ba, zalezy jakie konsekwencje, i jakie ratowanie.

                              > o "mordowaniu" plemnika z pewnością mojego syna nauczy ksiądz w
                              > szkole podczas katechezy (obowiązkowej) -

                              "morowanie plemnika"? nie uwierze ze ksiadz zapodaje takie rzeczy.
                              i czy rzeczywiscie katecheza jest obowiazkowa?
                              ja nie chodzilem. i zyje :-P

                              jako, że masturbacja z
                              > ejakulacją jest sprzeczna z doktrynami kościoła katolickiego. W
                              > końcu mastrbacja kobiet ... no cóż pozbawiona ideologii kościelnej
                              > (wiem od księdza :) - rzuciłam mu hasło podczas
                              > nauk "przedmałżeńskich")

                              o zgrozo! to chodzilo sie na "nauki przedmalzenskie"?
                              to bralo sie slub w kosciolku???
                              o hipokryzjo!
                              • demonsbaby Re: Nielubisz nazywać rzeczy po imieniu?? 19.06.08, 13:45
                                karoly napisał:

                                > Ach, rozumiem. Nie wzialem pod uwage punktu 2., zakladajac
                                hipotetyczna sytuacj
                                > e, kiedy by nie wystapil - tak jak, mozna bylo odniesc wrazenie,
                                na poczatku sp
                                > rawy.

                                Na początku było zamieszanie. W końcu - pewne wątki zostały
                                wyjasnione, a dziecko w sądzie wyraziło się jasno.


                                >
                                > > Albo szkoda, ze nie dala tej szansy tym, ktorzy chcieli to
                                dziecko >
                                > adoptowac...
                                > > Proszę cię - to jest zabawne. W tym kraju cierpimy przeciez na
                                > > brak podopiecznych w sierocińcach.
                                >
                                > Co jest zabawne? Co wlasciwie masz na mysli?

                                Mam na myśli brak już narodzonych, niechcianych umieszczonych w
                                sierocińcach.


                                > Ba, zalezy jakie konsekwencje, i jakie ratowanie.
                                Wyraziłam się jasno


                                >
                                > "morowanie plemnika"? nie uwierze ze ksiadz zapodaje takie rzeczy.
                                Niestety

                                > i czy rzeczywiscie katecheza jest obowiazkowa?
                                W tym państwie wyznaniowym = nie chodzenie = probemy z dopuszczeniem
                                do matury

                                > ja nie chodzilem. i zyje :-P

                                O zgrozo - niemożliwe


                                >
                                > o zgrozo! to chodzilo sie na "nauki przedmalzenskie"?
                                > to bralo sie slub w kosciolku???
                                > o hipokryzjo!
                                Hipokryzjo - ależ skąd. Zapominasz o jednej podwalinie ... WOLNA
                                WOLA.
                                • karoly Re: Nielubisz nazywać rzeczy po imieniu?? 19.06.08, 15:59
                                  > Mam na myśli brak już narodzonych, niechcianych umieszczonych w
                                  > sierocińcach.

                                  Wypowiadanie sie o adopcji pozostawmy tym, ktorzy sie na nia zdecydowali, tak bedzie uczciwiej.
                                  Zwlasza, jezeli chce sie z lekcewazeniem mowic o osobach, ktore w ten sposob chcialy ocalic zycie tego dziecka. Plodu, jak wolisz.

                                  > Wyraziłam się jasno

                                  Smiem zaprzeczyc, bo pominelas teraz kilka moich pytan, ktore
                                  zdaja sie podawac w watpliwosc zaistnienie tych konsekwencji.

                                  > > "mordowanie plemnika"? nie uwierze ze ksiadz zapodaje takie rzeczy.
                                  > Niestety

                                  Jest to wiec kolejna ilustracja, do jakich wnioskow moze doprowadzic kierowanie sie w takich kwestiach wiara, a nie logicznym rozumowaniem. Chociaz akurat jest to przyklad z innej dzialki.

                                  Lecz cos mi sie wydaje, ze ksiadz ten glosi owe rewelacje na wlasna reke. Ze tak powiem.

                                  > > i czy rzeczywiscie katecheza jest obowiazkowa?
                                  > W tym państwie wyznaniowym = nie chodzenie = probemy z dopuszczeniem do matury

                                  O, doprawdy? Na jakiej podstawie mozna nie dopuscic ateisty lub innowiercy do matury?

                                  Ja mialem w liceum filozofie, AFAIR.

                                  > > ja nie chodzilem. i zyje :-P
                                  > O zgrozo - niemożliwe

                                  A jednak. Cud? ;-)

                                  > > o zgrozo! to chodzilo sie na "nauki przedmalzenskie"?
                                  > > to bralo sie slub w kosciolku???
                                  > > o hipokryzjo!
                                  > Hipokryzjo - ależ skąd. Zapominasz o jednej podwalinie ... WOLNA
                                  > WOLA.

                                  A jest ona podwalina czego? Dopuszczania sie nieuczciwosci?
                                  Czy gdy byla mowa o tym, ze "po katolicku wychowasz potomstwo", poruszalas ustami, udajac, ze mowisz, czy tez moze skrzyzowalas palce?

                                  Zwaz, ze posylanie dzieci na religie, oraz korzystanie z uslug Kosciola katolickiego, tylko przyczynia sie do jego rozpanoszenia.

                              • wdakra Re: Nielubisz nazywać rzeczy po imieniu?? 19.06.08, 23:49
                                karoly napisał:

                                > demonsbaby napisała:
                                >

                                > > nie 12 tygodni. Nie możwesz negować pęknięcia ściany macicy,
                                > > odklejenia łożyska, krwotoków wewnętrznych, etc w pózniejszym
                                > > stadium rozwoju.
                                >
                                > Nie moge negowac mozliwosci ich wystapienia - to masz na mysli?
                                > Ty wiec, nie mozesz negowac mozliwosci ich niewystapienia.

                                Wg ustawy antyaborcyjnej do tego, żeby kobieta miała prawo do aborcji wystarczy
                                zagrożenie życia lub zdrowia. Czy 999 na 1000 kobiet ma umrzeć, bo jest 1
                                szansa na 1000, że przeżyją bez aborcji?
                  • demonsbaby Re: Czy to jest miłość do dzieciaka, które nie ch 19.06.08, 10:04
                    karoly napisał:

                    > Mozna z tym polemizowac - nie wiem czy zachodza "wszystkie
                    przeslanki"...

                    spieszę wyjaśnić:
                    1. ciąża - efekt czynu zabronionego - czego poświadczeniem jest
                    wydane przez prokuraturę pismo legalizujące zabieg przerwania ciązy
                    w przyapdku tej dziewczynki;
                    2. zgodność co do podjęcia decyzji w kwestii przerwania ciązy

                    > Inaczej, jezeli plod ze stuprocentowa pewnoscia zagrazalby Jej
                    zyciu. Tu o czym
                    > s takim, nie bylo mowy. Bylo przeciez mozliwe, ze urodzenie
                    dziecka nie spowodo
                    > waloby nawet uszczerbku na Jej zdrowiu.

                    Zgodnie z patologią ciązy ta rozwija się przez kolejnych 9 miesiący
                    nie 12 tygodni. Nie możwesz negować pęknięcia ściany macicy,
                    odklejenia łożyska, krwotoków wewnętrznych, etc w pózniejszym
                    stadium rozwoju.

                    > Szkoda, ze nie skorzystala z szansy pokochania swojego dziecka.

                    No rzeczywiście - nie ma jak świadome macierzyństwo w tym wieku.

                    Albo szkoda, ze
                    > nie dala tej szansy tym, ktorzy chcieli to dziecko adoptowac...
                    Proszę cię - to jest zabawne. W tym kraju cierpimy przeciez na brak
                    podopiecznych w sierocińcach.


                    > Ale trudno - skorzystala z przyslugujacych jej praw. Causa finita.

                    I dobrze, że takie prawo istnieje.
              • karoly Re: Czy to jest miłość do dzieciaka, które nie ch 19.06.08, 08:54
                kriss, pamietaj, ze z tymi talibami nie ma co dyskutowac, wczoraj sie przekonalem ostatecznie.
                gdy bedziesz chcial od nich rzeczowej argumentacji, obraza sie, uciekna, a na odchodnym "zwymyslaja" Cie od ksiezy ;-)
                • demonsbaby Kościól katolicki? 20.06.08, 08:56
                  To tylko potwierdza chorobę w tym państwie ... wyznaniowym:
                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5331621,Chca_ekskomuniki_dla_minister_Kopacz.html
                  • karoly Re: Kościól katolicki? 20.06.08, 09:26
                    No i co z tego, ze KK? ;-)
                    Z panstwem wyznaniowym mielibysmmy do czynienia, jesli Pani minister stracilaby w wyniku ewentualnej ekskomuniki posade.
                    Na razie mamy do czynienia tu najwyzej z proba porachunkow na lonie, jak to sie mowi, Kosciola.

                    Demonsbaby, znow to samo, co w przypadku slubu w kosciele i religii dla dziecka - jezeli bedziemy sie ekscytowali kazdym newsem o zyciu Kosciola, sami sprawimy, ze panstwo stanie sie wyznaniowe.

                    Jesli zatem zyjemy sprawami Kosciola, to znaczy, ze faktycznie ma on na nas wplyw. Zmiane takiej sytuacji trzeba zaczac od siebie.
                    ;-)
                    • demonsbaby Re: Kościól katolicki? 20.06.08, 09:30
                      karoly napisał:

                      > No i co z tego, ze KK? ;-)
                      > Z panstwem wyznaniowym mielibysmmy do czynienia, jesli Pani
                      minister stracilaby
                      > w wyniku ewentualnej ekskomuniki posade.
                      > Na razie mamy do czynienia tu najwyzej z proba porachunkow na
                      lonie, jak to sie
                      > mowi, Kosciola.
                      >
                      > Demonsbaby, znow to samo, co w przypadku slubu w kosciele i
                      religii dla dziecka
                      > - jezeli bedziemy sie ekscytowali kazdym newsem o zyciu Kosciola,
                      sami sprawim
                      > y, ze panstwo stanie sie wyznaniowe.
                      >
                      > Jesli zatem zyjemy sprawami Kosciola, to znaczy, ze faktycznie ma
                      on na nas wpl
                      > yw. Zmiane takiej sytuacji trzeba zaczac od siebie.
                      > ;-)


                      Mnie to setnie bawi ... Jesteśmy na dobrej drodze, żeby takim
                      państwem zostać.
                      A jeszcze bardziej, że kazdy katolik został nim nie z wyboru, ale
                      tradycji. To jest dopiero świadectwo wiary.
                      • karoly Re: Kościól katolicki? 20.06.08, 12:15
                        > Mnie to setnie bawi ... Jesteśmy na dobrej drodze, żeby takim
                        > państwem zostać.
                        > A jeszcze bardziej, że kazdy katolik został nim nie z wyboru, ale
                        > tradycji. To jest dopiero świadectwo wiary.

                        Nadal nie widziesz, ze jestes taka sama, i ze przyczynilas sie do tej sytuacji udajac poboznisie w kosciolku?
                        A moze dziecko tez dalas ochrzcic?
                        • demonsbaby Re: Kościól katolicki? 20.06.08, 12:24
                          dziecku dałam wybór ... W końcu Jan w wielbłądziej skórze dzieci
                          NARODZONYCH nie chrzcił jako, iż te są święte w oczach Boga.
                    • demonsbaby Re: Kościól katolicki? 20.06.08, 10:01
                      A może jednak Święta Inkwizycja i transmisje telewizji
                      wszechprawdziwej z rzucania klątw i dobór sędziów na ławę ŚI na
                      żywo??? Miejsce honorowe na pewno zajmie O. Szydzyk ... buahahahaha
                      Nalezy za wczasu usprawnić w samorządach plany zagospodarowania
                      przestrzenngo - w ramach ustalenia świętych miejsc publicznej
                      egzekucji ... buahahaha
                      • kriss_7 weź kubeł zimnej wody, chyba :* 20.06.08, 11:19
                        dla własnego dobra ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka