1sz-truten
25.06.08, 07:37
Rozmowa z prof. Marianem Filarem, karnistą z UMK
Oto jak mowi prof.
" sprawy beda sie wlokly i wlokly az umra smiercia naturalna "
czy to oznacza ze jak zrugam np. prezydenta od najgorszych
lapserdakow to nic mi nie grozi?
jak "opluje" radnego ktory jest oszustem
jak zmieszam z blotem donka za jego glupie minki
to wszystkie sady Rzeczpospolitej moga mi naskoczyc
bo bede ciagle o cos wnioskowac, albo cwiczyc inne chwyty?
toz to nic innego jak zmieszanie z blotem naszego wymiaru sprawiedliwosci,
nigdy sprawiedliwosci nie znajdziesz w sadzie!
chyba ze po twojej smierci, ale kto o to bedzie zabiegal?
jak mozna budowac panstwo prawa ?
kiedy panstwo nie potrafi
zapewnic sprawiedliwego postepowania sadowego
( mam na mysli czas )
najlepiej ograniczyc dostep do zawodow prawniczych
i wtedy calkiem mozna sie bedzie pochlastac
jak znajdziesz papuge z ukladami rodzinnymi albo towarzyskimi to
twoja sprawa bedzie miala szanse skonczyc sie przed twoja smiercia a moze i
nawet wygrasz ja?
a co z tymi co nie maja pieniedzy na kosztowne reprezentowanie????
dla takich wszystkie procesy z gory przegrane?
donek juz zaczyna trcic poparcie
bo nic nie robi
nawet jak pis splynie ?
to ktokolwiek inny kto obieca
poprawe wygra
glosowalem na pis
potem na po
kto nastepny?