Dodaj do ulubionych

Twoja bieda, państwa wina

04.07.08, 20:59
ZAPRASZAM SZANOWNE PANIE DOKTORANTKI do moich akt w Powiatowym
Urzędzi Paracy w Zgorzelcu,nr rej. 19 499, jako już 11 lat
bezrobotny.
NIESTETY,
pani Minister Jolanta FEDAK, proszona o zainteresowanie się moim
długotrwałym bezrobociem, nie może mi pomóc , bo akurat podwyższa
swoje ministerialne kwalifikacje indywidualnym kursem PiR z
wynajętym trenerem od marketingu politycznego. A w przerwach ma
obstalunek od swoich partyjnych kolegów i premiera PAWLAKA.

Z poważaniem
mgr inż. mechanik TADEUSZ PIECZONKA "55+5"
ul. Szmaragdowa 31
59 900 Zgorzelec / 075 649 30 44 / www.ropoiwzk.com /
ruch040404@wp.pl
59 900 Zgorzelec
Obserwuj wątek
    • sekwana2005 nasza wina, wasza wina... 05.07.08, 07:47
      O bezrobociu można od wielu stron mówić. Szereg lat temu pojawiła
      się kategoria "bezrobocia strukturalnego" - związana z ewolucja
      gospodarki, globalnej i lokalnej. Po wejściu Hiszpanii do UE zebrano
      bogate matreriały na temat bezrobocia, które nazwać
      można "restrukturyzacyjnym". Wnioski łatwe do przeniesienia do
      Polski. W miastach tysiące hektarów fabryk zatrudniających
      dziesiątki tysięcy osób to dziś hurtownie, gdzie wystarczy kilka-
      kilkadziesiąt osób, zwykle o innych kwalifikacjach. Podobnie z
      setkami już tysięcy hektarów gruntów po PGR, zmieniających
      właściciela, sposób gospodarowania itd. To tysiące wsi z ludźmi ani
      nie mającymi atrakcyjnych kwalifikacji, ani alternatyw pracy. Gdzie
      już pojawia się "bezrobocie dziedziczne".
      Dodatkowo w PRL istniało "bezrobocie ukryte" - stosunkowo łatwo
      mnożone były etaty, nawet jeśli obowiązki 3 osób mogła wykonać jedna.
      Wprawdzie mam dość solidne wykształcenie, ale jestem osobą w średnim
      wieku, czasem więc ze zdumieniem patrzę na ogłoszenia o pracy,
      sprowadzające się do wyliczania technik komputerowych, pomijające
      zaś doświadczenia, sprawność manualną czy organizacyjną.
      Mam wątpliwości, czy specjalista od magazynowania, akwizytor czy
      ktoś mający relacjonować mecze lub robić "dziennikarstwo śledcze" -
      musi mieć udokumentowaną znajomość "foto-szopa".
      W dodatku walka z bezrobociem, poza zasiłkami dla kilkunastu procent
      osób nie mających pracy, sprowadza się do organizowania
      najdziwniejszych nawet szkoleń (co zmniejsza groźbę bezrobocia w
      firmach szkoleniowych), zaś skromniejsze jest doradztwo i pomoc w
      praktycznym zaktywizowaniem się zawodowym. Parę dni temu na moim
      osiedlu zobaczyłem reklamę pralni - zamiast prać w domu, zadzwoń,
      wyślij sms lub e-mail. "Przyjedziemy, zabierzemy, odwieziemy
      czyste". Nowa i widoczna oferta, nawet jeśli pralnia jest stara.
      Jakoś wątpię, by był to efekt szkoleń i dotacji na rozpoczęcie pracy
      bezrobotnych. Raczej pomysł "prywatny".
      O tym, iż w Warszawie bezrobotni mogą uzyskać bezpłatny bilet na
      lokalną komunikację, przynajmniej w "godzinach pracy", przypadkiem
      usłyszałem od "kanarka", który zamiast walić mandat pouczał
      współpasażera. A dla bezrobotnego, zalegającego z czynszem itd. te 2-
      3 zł za bilet to 2-3 bochenki chleba - żarcie na tydzień. Ja na
      szczęście mam bilet miesięczny, ale w tym tygodniu DZIEŃ straciłem
      na wycieczki po Warszawie. Bo na Bemowie jest Urząd Skarbowy
      dzielnicy Wola, Bemowo ma swój US na Ochocie, w internecie nie było
      czytelnej informacji iż gospodarczy sąd rejestrowy z Ochoty
      przeniesiony został na Czerniakowską. Byłoby to kilkanascie biletów
      jednorazowych - tyle co złotówek bezrobotny ma na tydzień,
      szczególnie gdy ze śmietników puszki po piwie wybiera i do skupu
      nosi (rozdeptywanie takich puszek obudziło mnie świtem na
      warszawskim blokowisku, jak mi wyjaśniano spłaszczone mniej miejsca
      zabierają).
      Artykuł wspomina o ciasnej specjalizacji urzędników w Urzędach
      Pracy. Dodajmy - iż tą samą informacje, ofertę kieruje się do 17-
      latka po przyuczeniu do zawodu, absolwenta uniwersytetu z zaliczonym
      MBA, prezesa firmy sprzedanej przez właścicieli itd.
      Widać też naszą kochaną polską akcyjność - jednego roku najważniejsi
      absolwenci szukający pierwszej pracy, następnego roku kobiety mające
      ponad 50 lat "z dzieckiem przy piersi". Gdzieś poszła dotacja na
      program szukania pracy przez byłych alkoholików - albo stolarzy...
      Innym razem znalazły się środki na 10 etatów strażników miejskich
      goniących włascicieli kupkających piesków, mających dodatkowo
      mandaty wystawiać ludziom palącym w sąsiedztwie przystanku, szkoły,
      kościoła...
      Lecz na ustawienie koszy na śmieci i ich opróżnianie dotacji nie
      przyznano, choć byłaby nie tylko czystość, ale i 100 nowych
      etatów...
      • aha444 Re: nasza wina, wasza wina... 05.07.08, 08:42
        Racja w 100% - podpisuję się pod tym obiema rękami.
        A tak w ogóle, to Polska wcioąż czeka na rewolucję, na moment - aż dojdą do
        władzy MYŚLĄCY LUDZIE ... a nie jakieś żałosne PR-oriented, postpolityczne śmieci.
        Pozdrawiam wszystkich
    • ruch0606 MONIT Twoja bieda, państwa wina 06.07.08, 12:35
      SZANOWNE PANIE doktorantki,
      że sztandarową doktorką MARTĄ DANECKĄ.
      Zpomniałem dodać, czy też tylko przypomnieć w mojej 11-to letniej
      historii BEZrobocia= sansTRAVAIL, non TRAVAIL sans made in ZGORZELEC
      [ auch LOSarbeit, nich ARBEIT los pod auspicjami "ARBEIT macht
      frei"], że miałem również "potwornego PECHA".
      Kiedy pani Minister stanu i intelektualistka za dychę[ a może 13
      000zł/m-c] -chyba- w kancelarii Prezydenta KWAŚNIEWSKIEGO pani prof.
      Barbara LABUDA- ksywa dysydentka BASIA- wymyśliła inspirującą walkę
      z bezrobociem PIECZONKI.
      Wymyśliła i umundurowała polskich bezrobotnych do przeprowadzania
      dzieci szkolnych = szkoła podstawowa- na przejścich dla pieszych [ w
      poszukiwaniu STANOWISK pracy dla bezrobotnych= walka z bezrobociem].
      W mniej zakłamanych nacjach= AMERYKA-USA, funkcję te spełniały
      babcie i dziadkowe w ramach organizacji NONprofit itp komitety
      rodzicielskie, dbające same z siebie o bezpieczeństwo WNUKÓW-dzieci.
      No bo tak po prawdzie, jak zmęczony pracą generał ANDRZEJ MATEJUK ,
      odszedł sobie na przyspieszoną -wcześniejszą EMERYTURĘ - to jako
      NIESKWESTIONOWANY fachman mógł gratis przeprowadzać dzieci na drugą
      stronę ulicy, zamiast ponownie odnajdywać się na GENERALNYM
      stanowisku i szukaniu morderców swojego przełożonego generała MARKA
      PAPAŁY. Przepraszam za wtręt i kpinę z "pogrzebu MATEJUKA, ale
      wynika to z niezaspokojonej potrzeby DIALOGU bezrobotnego
      PIECZONKI , ze ścigantem MATEJUKIEM"- bez urazy panie dysydencie i
      mój pośle GRZEGORZU SCHETYNO.
      AD MERITUM:::
      Ale do TEMATU
      Szanowne Panie,
      jeżeli w ramach "pogłębiania i poszerzania" swojej doktoranckiej
      wiedzy są PANIE otwarte zajrzeć 3 metry za horyzont, to oferuję mój
      EKSPERYMENT socjologiczno-polityczny z polskimi
      euroPARLAMENTARZYSTAMI , nie tylko w tle, z Parlamentu UE w
      Strasburgu.
      Same znakomite nazwiska w ilości 52 bodajże, z odrobiną dziegdziu-
      jak ten poseł jebaka-excouze le mot i panią GOLIK aussi- który
      chciał wychędożyć belgijską córę KORYNTU bez stosownego narzędzia
      PRACY-przyjemności[ kłania się naukowiec ENGELS ze swoimi
      przyncypiami NARZĘDZIE pracy , jako warunku zejścia małpy z drzewa.
      A SKOŃCZYŁO się w belgijskim sądzie ], oraz ten drugi TADZIK MIŚTAL,
      który umyślił sobie, że jak jest kasa do zagospodarowania, to
      sobie "na niby zatrudni PRACOWNIKA do podpisywania listy płac, a
      tzw. "słup" miesiąc w miesiąc będzie oddawał MIŚTALOWI "górkę" EURO.
      JAk pomyślał , tak niestety zrobił-do czasu.
      No i w takich okolicznościach umyśliłem sobie, że poproszę polskim
      EUROposłów o "wykreowanie pensji" dla PIECZONKI w kwocie co najwyżej
      10 EURO/m-c i przez 12 miesięcy trwania tego eksperymentu. Jak raz
      brakuje mi 1 roku czasu do okresu obliczeniowego zatrudnienia, aby
      przejść na emeryturę męską= 60 lat. Więc nie tylko KASA na bieżące
      życie-funkcjonowanie, ale szerzej , coś co można
      nazwać ""podsumowaniem życia"".
      A do tego zgodne z expose polskiego PREMIERA Donalda TUSKA i
      Jego "obsługiwanta" dr CZEGOŚ Michała BONIEGO= program "50+".
      Przepraszam, to już było za premiera JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO,
      DonekARABSKIEGO_NOWAKA_RAFAŁAszymonaGRUPIŃSKIEGO MałgorzatyJURAS i
      MonkiCHOMIUK w swoim expose napisał był nawet "55+". A do tego, już
      tak poza programem, owe co najwyżej 10 Euro na miesiąc, to
      zaledwie "ułomek" z kwoty, którą najważniejszy polski EUROposeł
      Marek SIWIEC przeznacza na papierosy WINSTONY, czy inne PAMELE, ze
      stratą dla swoich drug oddechowych.
      OCH, byłbym zapomniał o brodatym intelektualiście MEDIEWIŚCIE
      od "Litosci i szubienicy"= ISBN 83-0701490-5

      TAK WIĘC zarzuciłem wędkę , przynęta się RUSZA, ale ryba jeszcze nie
      wzięła.
      I w tej mierze, być może ,
      zechcą PANIE, wraz z dziennikarzem DZIENNIKA Roberta Krasowskiego,
      albo dziennikarką KAROLINĄ, po mężu-ojcu[ pierwiastek męski] WIGURĄ,
      zafundować sobie, mi i nam QUASI"globalne starcie" made in PHILIP
      BOBBIT= "ŚWIAT wkracza w epokę państwa rynkowego". Gdzie, odnosząc
      się do Pań publikacji "Twoja bieda, państwa wina" powstaje zgoła
      bardzie i prozaiczne i GENERALNE PYTANIE . Co ma TWORZYĆ TEN SYSTEM ?
      Stanowiska pracy dla bezrobotnych , czy WRTOŚCI. bO JEŻELI
      STANOWISKA pracy, to zapraszam do ZGORZELCA na budowę CASTORAMY,
      pomiędzy ZGORZELECEM a Łagowem. Jak w piosence GOLCÓW i golców
      powstają w szczerym polu stanowiska pracy;; a w dodatku
      kwalifikowanej z kasa fiskalną w tle. TYLKO bankier
      coś "NIEszczodry".
      I zasadnicze pytanie. Bo bez pracy nie ma kołaczy. Co za te co
      najwyżej 10EURO, życzyłaby sobie pani profesor
      hanna.foltyn-kubicka@europarl.europa.eu
      Prawo i Sprawiedliwość
      ur. 23 maja 1950, Jelenia Góra  
       www.foltynkubicka.pl 
      Cóż za NIEsprawiedliwy pech. Pani Profesor nie zdążyła jeszcze
      ODPOWIEDZIEĆ. Ale zapewne jeszcze nic straconego, gdyby PANIE
      zechciały pomóc pro publico bono.

      AUSSI:
      Genowefa GRABOWSKA genowefa.grabowska@europarl.europa.eu
      Grupa Socjalistyczna w Parlamencie Europejskim
      Członek
      Polska
      Socjaldemokracja Polska
      ur. 1 stycznia 1944, Przystań  
       www.grabowska.org.pl 
      Dorobek naukowy
      Obejmuje łącznie ponad 100 pozycji (oprócz polskiego, także w
      językach: francuskim i angielskim), a w tym: monografie, udziały w
      pracach zbiorowych, studia, artykuły, recenzje, a także - wykłady i
      referaty prezentowane na wielu konferencjach krajowych i
      zagranicznych.
      Główne nurty zainteresowań naukowych to: dostosowanie prawa
      polskiego do standardów Unii Europejskiej; ochrona europejskiego
      środowiska; ochrona praw człowieka; prawo organizacji
      międzynarodowych oraz prawo dyplomatyczne.

      Z poważaniem
      mgr inż. mechanik TADEUSZ PIECZONKA "55+5"
      ul. Szmaragdowa 31
      59 900 ZGORZELEC / 075 649 30 44 / WWW.ROPOIWZK.COM /
      RUCH040404@WP.PL

      POST SCRIPTUM:::
      Oczywiście JESTEM wielkie panisko i za swoja TELEpracę JOBshering z
      EUROparlamentem w Strasburgu , obniżyłem cenę do co najwyzej 1
      EURO, ale od każdego EUROposła z różnych nacji. Ale cóz , Wieża
      Babel , a kumpel dottore honoris causa ADAMA MICHNIKA Daniel Cohn-
      Bendit nie przekazał jeszcze mojej PETYCJI o pracę= collaboration do
      przewodniczącego PARLAMENTU.
      Państwo to PRZYSWAJACIE??? Co NAJWYŻEJ 1 EURO.
    • maruda.r Twoja bieda, państwa wina 06.07.08, 16:51
      "Np. pan A, który był w szczęśliwej sytuacji, bo podobnie jak 13 proc.
      bezrobotnych w 2006 r. przysługiwało mu prawo do zasiłku, otrzymywał z urzędu
      pracy prawie 533 zł. Natomiast gdy po sześciu miesiącach nie udało mu się
      znaleźć legalnej pracy, pozostał wyłącznie zasiłek z ośrodka pomocy społecznej
      o maksymalnej wysokości 418 zł, co trudno uznać za wystarczające. W momencie
      gdy się zarejestrował, a było to we wrześniu, powiedziano mu, że na szkolenie
      musi zaczekać co najmniej do marca, ponieważ jesień to dla urzędów pracy
      koniec roku. Możemy więc spytać raz jeszcze, czy wszystkie te kwestie daje się
      rozważać w kategoriach dobrych chęci?"

      ***********************************

      Wydaje się, że przypadek pana A nie jest wyjątkowym. Jeśli tak, to dochodzi
      zwykła kalkulacja: po co marnować czas w urzędach pracy, skoro praca na czarno
      daje zdecydowanie większe korzyści, niż świadomość, że urzędy mają półroczny
      koniec roku?

      Niski zasiłek ma motywować do podejmowania pracy. Czy to jest rzeczywiście
      jedyna jego funkcja? Jeśli takie jest założenie, to jest ono błędne, bo
      przedłużający się czas, gdy ktoś pozostaje bez pieniędzy nie daje komfortu
      poszukiwania pracy, a zachęca do w miarę szybkiego brania tego, co jest -
      pracy na czarno.


    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Dezorganizacja głównym problemem Polski 07.07.08, 09:21
      Z artykułu wynika, że w Polsce poważnym problemem jest dezorganizacja w
      urzędach. Tak poważnym, że zniechęca bezrobotnych do pracy.
      Ja się z tym zgadzam. Gdyby Polacy mieli lepszą organizację, pomyślunek, jak
      ułatwić życie innym, to przy tych samych skromnych środkach Polska potrafiłaby
      dojść o wiele dalej.
    • mary_siah Twoja bieda, państwa wina 08.07.08, 21:14
      W pełni się zgadzam z tym co Panie napisały.
      Owszem, nie ma żadnej zbiorczej informacji o tym, co oferuje bezrobotnemu Urząd Bezrobocia. O stażach dowiedziałam się od koleżanki, która usłyszała o tym przypadkiem od kogoś innego. Te staże to nowy rodzaj niewolnictwa w świetle prawa. Bezrobotny podejmuje pracę w jakiejś firmie, Urząd płaci jego pensję (oczywiście jest to najniższa możliwa pensja) i ubezpieczenie, a firma zobowiązuje się przeszkolić go. Ale niestety, bezrobotny nie ma właściwie możliwości egzekwowania tego szkolenia. Pracodawca ma, praktycznie biorąc, pracownika za bezcen, który w dodatku nie może się zwolnić, jeśli praca mu nie odpowiada, bo musiałby zwrócić wszystkie koszty Urzędowi. Ciekawe, swoją drogą, jakie szkolenia zapewniają posłowie, którzy podobno korzystają z tej formy zatrudnienia. Nie dość, że dostają oni fundusze na prowadzenie swojego biura poselskiego, to jeszcze mają pracowników, których opłaca (bardzo nisko) Urząd Bezrobocia.
      Jest jeszcze jedna kwestia, mianowicie praca osób po czterdziestce. Najpierw mówi się o tym, że mamy w Polsce najmłodszych emerytów i nadmiar rencistów, a potem proponuje się takim osobom roznoszenie ulotek, zbieranie truskawek lub bawienie dzieci. Dlaczego czterdziestoparoletnia osoba nie może być np. sekretarką czy w ogóle pracować w biurze? To jest, swoją drogą, jakiś kompleks ludzi młodych, może boją się starszych, zresztą nie wiem.
      A szkolenia organizowane przez Urząd, przynajmniej w Warszawie, są tylko po to, żeby zarobiły firmy szkoleniowe a urzędnicy mieli czym się pochwalić w statystykach. Bo czy można nauczyć się księgowości w miesiąc, albo języka obcego? Co sobie pomyśli o takim szkoleniu ewentualny pracodawca, czy uwierzy, że potencjalny pracownik naprawdę się czegoś nauczył na tak krótkich kursach?
    • debil13 Re: Twoja bieda, państwa wina 09.07.08, 03:40
      A niby nasz kraj na co ma liczyć jak przedsiębiorca skuteczny z
      światowymi patentami przgrywa w sądzie wrocławskim z fikcyjnymi
      firmami i karami 182% a dalej następuje przejęcie i zniszczenie form
      www.nocleg.info.pl/nocleg2/index.php?show=impr&action=wiecej&id=2461
      a w tym czasie pojawia się aquapark szajcarskich zjeżdżalni w starej
      2D i poza normami?
      Ropy brak skłuciliśmy sąsiadów pokazaliśmy swoje prawdziwe oblicze i
      mataczenie
      masowy gwałt na inżynierach i przedsiębiorstwacz a MSWiA i Policja
      uprawia pokazowe zabawy za naszą kasę
      www.twojprezydent.pl/kampania/zdjecia/DSCF4723%20(Large).JPG
      Zamiast dzieł inżynierii to mamy dzieła prawne a Aparat Państwowy
      robi na nas gwałt pospolity. I dziwimy się że rurociąg takich
      dewiantów unika i chowa się pod falami Bałtyku.

      Wywiady wszystkich krajów bacznie obserwują gdzie inwestować energię
      swojego narodu i czytają:
      www.twojprezydent.pl/kampania/index.php?action=show_gallery2
      To dopiero pcątek historii prawnej tylko jednej osoby. Zaraz np
      warek jak po prawomocnym orzeczeniu są dosyła pismo o uzupełnieniu
      braków formalnych.

      Spoko poczekajmy co będzie po wyborach w USA Morderstw i gwałów na
      ludziach z afryki i pracy niewolniczej to chyba się tak łatwo nie
      zapomina co? Podobnie jak morderstw na rodzinie i zamurowania z
      przejęciem mieszkania - co?
      www.twojprezydent.pl/kampania/index.php?action=show_gallery3

    • debil13 Re: Twoja bieda, państwa wina 09.07.08, 03:44
      Kolego inżynierze teraz rządzą prawnicy a my jesteśmy gatunkiem do
      wymarcia albo ucieczki bo nas gwałcą politycy i prawnicy np
      odsetkami 182,5 % rocznie. Jak Ci to pomorze pomyśl, że ja mam
      gorzej. Jak wiesz zaraz czeka nas krysys energetyczny my sobie p
      [oradzimy a na zachodzie mają swoich prawników ha ha haki?
      www.twojprezydent.pl/kampania/index.php?action=show_gallery2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka