futomaki.pl 07.07.08, 07:20 A za miesiąc przeczytamy, "Czy tej tragedii można było zapobiec?". Standard. Pewne instytucje o losie dzieci krzyczą tylko najgłośniej, gdy przychodzi czas przydzielania pieniędzy, ew. 1% z podatku. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mirmarko Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 07:28 Brawo, zaostrzajmy prawo, by wsadzać każdego rodzica co da klapsa dziecku a takie patologiczne rodziny zostawmy w spokoju. Przecież urzędnik, policjant to też człowiek i narażać się nie musi. Drzwi zamknięte, sprawa załatwiona. Byłem, chciałem działać - trudności obiektywne. Jestem rozgrzeszony. Posadka na państwowym jest i pensyjka też, może mała, ale można "zastrajkować". Ale miło. Pozdrawiam, Marek M Odpowiedz Link Zgłoś
marajka Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 13:20 > Brawo, zaostrzajmy prawo, by wsadzać każdego rodzica co da klapsa > dziecku a takie patologiczne rodziny zostawmy w spokoju. Nowa ustawa nie przewiduje penalizacji klapsa, ale najłatwiej wyolbrzymiać. Ten zakaz klapsa ma właśnie pomagać takim jak ta dziewczyna! Bo teraz urzędas powie "Rodzice mają prawo karcenia". Kropka. A jak wejdzie CAŁKOWITY zakaz kar cielesnych, już tak nie powiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
test1410 Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 14:27 Obecnie istnieje taki zakaz - patrz kodeks karny (art. 217 § 1.), ale jest nie po egzekwowany. Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Re:Kaczyńscy nie mają dzieci,przykładem ojrydz im 08.07.08, 10:30 test1410 napisał: > Obecnie istnieje taki zakaz - patrz kodeks karny (art. 217 § 1.), ale jest nie > po egzekwowany. Kaczyńscy nie mają dzieci,przykładem ojrydz im świeci. Potrzebny dzieciom. Potrzebny dzieciom przyjazny kąt. Miast dążyć wstecz idąc pod prąd. Szykować je do nowej wojny. Zapewnić im rozwój spokojny. Nie wzorem im pustynia Synaj. One tu mają własny kraj. Nie będą błądzić czterdzieści lat. Im się buduje przyjazny świat. Chcą, by na ziemi żył żubr i tur. Drogi wybranej nie grodził mur. Wspierała rozwój w naukę wiara. Klątwa nie padła jak boska kara. Nikt nie zawróci im życia wizji. Zrobi świątynię z telewizji. Zabetonuje im starówkę. Chyba, że ma niemądrą główkę! Odpowiedz Link Zgłoś
literka_m Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 07:29 a zmiany prawa dążą ku temu, żeby rodzica za klapsa do więzienia wsadzić. "Rodzicom" katującym, zmiany w prawie przeszkadzać nie będą, dalej będą realizować swe sadystyczne wizje Odpowiedz Link Zgłoś
liberty_mike Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 08:27 zmiana prawa nic nie da, tu trzeba powymieniać głowy tych p..,. urzędasów, na zbity pysk, inaczej się to nie kwalifikuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 11:40 Nikt ich nie wyrzuci na zbity pysk, bo to kuzynka, synowa albo siostrzenica kogoś tam. W MOPSie to ciepłe posadki, praktycznie niesprawdzalne jest co te babska robią, gdy dadzą zasiłki tłukącemu się do nich menelstwu statystyki maja wypełnione - pomogły X osobom i X dziećmi. Stempelek, gotowe, premia. Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Niestety masz rację.Ponadto oni też bija swoje 07.07.08, 12:55 dzieci to jak mają źle myśleć o innych robiących to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
whitenegger Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 08.07.08, 16:22 Co za brednie wypisujesz. Jakie statystyki? Poza tym naucz się czytać ze zrozumieniem. Tam nigdzie nie pisze (poza mylnym tytułem), że OPS nie pomógł. Więcej. W artykule nie ma informacji, że dopiero interwencja Gazety zmusiła do działania instytucje. Poza tym musisz wziąć pod uwagę, że pracownicy OPS nie maja uprawnień do wchodzenia na siłę do każdego mieszkania, w którym przypuszczalnie stosowana jest przemoc. Nawet Policja, aby wejść na siłę do czyjegoś mieszkania musi mieć do tego podstawy w formie podejrzenia zagrożenia zdrowia lub życia. Poza tym skoro dziewczynka była regularnie poddawana przemocy to ja się pytam co lekarz rodzinny na to? Przecież na pewno musiała przynajmniej raz w roku skorzystać z pomocy lekarskiej (grypa, angina). Podczas takiej wizyty lekarz od razu by się zorientował. W szkole również też by sie zorientowano. Przecież chodziła na WF i podczas przebierania pewnie inne dzieci od razu by zauważyły ślady przemocy. Dużo nieścisłości jest w tym artykule. A teraz prosty przykład. Twoja sąsiadka wykonuje anonimowy telefon ze skargą na Ciebie, iż znęcasz sie nad dziećmi. Czy wpusciłabyś takiego pracownika do domu, by sprawdził czy Twoim dzieciom nie dzieje się krzywda? Wątpię. Jeszcze byłby krzyk, że ktoś łamie Twoje prawa obywatelskie i w dodatku Cię nachodzi i pewnie jakiś pedofil, bo każe się dzieciom rozbierać, aby sprawdzić czy nie mają siniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
janina38 Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 10.07.08, 22:15 Co ty człowieku wypisujesz!Oczywiścier,że szkoła widziała, zwłaszcza na WF,ale po co miała się do tego przyznawć?Trzeba by było poświęcic troche czasu na składanie zeznań, łazic po komendach policji, prokurturach, sądach.A czu to jego córka? Może sam pastwi się nad swoimi dziećmi.I tyle.Sądy też nie lepsze.W tamtych PRL,skich czasach sama wykorzystywałam swoje "znajomości" towarzyskie na wybłaganie, by panie sędziny raczyły zająć się dziećmi,których rodzeni dziadkowie i wujkowie rabowali dobytek po zmarłych rodzicach.Czy uwierzysz,że doczekałam się próśb milicjantów,żebym pomagała im w interwencjach tego typu.? I tak jest nadal,na to 24 godz sądy nie były koniecznością.Dziecko może poczekać, tyle czasu było bite, to jeden miesiąc, czy dwa poczeka,najwyżej zawioza go na OJOM Odpowiedz Link Zgłoś
debil13 niebiescy byli 07.07.08, 07:32 na imprezie www.twojprezydent.pl/kampania/zdjecia/DSCF4723%20(Large).JPG normalka. Przecież społeczeństwo sie na to godzi, ba wcześniejsze odpraway, ZUS, i prywatę Odpowiedz Link Zgłoś
bary1234 Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 07:52 Powinno się wszystkich urzędasów odpowiedzialnych za taką sytuację powymieniać bo za bardzo przyzwyczaili się do swoich stołków i zbytnio nie mają ochoty przejmować się losem jakiegoś dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
olek_01 Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 07:56 Jeśli się potwierdzi ,że ten ojciec tą dziewczynkę tak sadystycznie leje to tzreb go jak najszybciej zamknąć ,do czego to dochodzi - żeby własną córkę w taki sadystyczny sposób traktować?! to już nie chodzi tylko o klapsa - tu powinien wkroczyć psycholog i prokurator razem z sądem!!! Zróbcie coś do cholery,bo znowu zobaczę któregoś dnia w Faktach TVN materaił o samobójstwie młodej dziewczyny - albo jak napisał kolega futomaki.pl artykuł w Gazegie pt.Czy tej targedii można było zapobiec?" - ruszcie dupy i do roboty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
keras mam watpliwosci... 07.07.08, 08:14 Czy autor zatroszczyl sie o bezpieczenstwo dziewczynki przed ukazaniem sie artykolu? Czy artykol nie stwarza dodatkowego zagrozenia dla niej? Chyba nadal przebywa w zagrozeniu? Odebranie praw rodzicielski to nie 5 minut. Co to daje, ze zmieniono imie dzieczynki skoro pozostawle nazwiska sa prawdziwe(matka chlopca)? ?????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
depresciak Re: mam watpliwosci... 07.07.08, 08:24 Myślę, że po tym artykule rodzice dziewczyny będą bali się ją dotknąć. Mam też nadzieję, że znajdzie się kilku 'życzliwych' mieszkańców Szczecina którzy wytłumaczą tym ludziom że nie wolno znęcać się nad innym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: mam watpliwosci... 07.07.08, 11:45 Jak miło Panie depreściaku, że Pan zuważył, że to są rodzice a nie ojciec. Gdzie była mamusia nauczycielka? Oni nie mają w szkole szkoleń z przemocy u dzieci? Pani nauczycielka nie wiedziała, co robi tatuś? Tu byli winni obydwoje. Mnie się po prostu w głowie nie mieści, że można takie rzeczy robicćkomuś, zwłaszcza własnemu dziecku. Przypalać papierosem. To sadysta, który powinien byc odizolowany od reszty społeczeństwa. To gorzej niż zwierze. A mamusia dla świętego spokoju nie reagowała. A może jej się to też wydawało właściwymi środkami wychowawczymi. I to coś uczyło dzieci. Powinna dostać zakaz wykonywania zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 Re: mam watpliwosci... 07.07.08, 12:26 zawieszenie władzy rodzicielskiej to (z punktu widzenia legalnego i technicznego) kwestia pięciu minut i dobrej woli. na przykład kiedy rodzice nie zgadzają się na transfuzję krwi, lekarz dzwoni do dyżurującego sędziego, który wydaje zgodę wysyłaną faksem (ze standardową treścią, aby nie tracić czasu) z rygorem natychmiastowej wykonalności - taki sam system można wprowadzić dla maltretowanych dzieci. wzorców w krajach rozwiniętych nie znajdziecie, ponieważ tam znęcanie się nad dziećmi nie ma takich rozmiarów, co w polsce Odpowiedz Link Zgłoś
whitenegger Re: mam watpliwosci... 08.07.08, 16:27 > zawieszenie władzy rodzicielskiej to (z punktu widzenia legalnego i > technicznego) kwestia pięciu minut i dobrej woli. I tu się mylisz. To nie jest taka prosta sprawa. Załatwia się to bardzo długo, ale pierwszym działaniem jest odstawienie dziecka do pogotowia rodzinnego na czas załatwienia spraw sądowych. Dziecko może po jakimś czasie trafić do bliskiej rodziny (babcia, ciotka) jeśli zajdą takie przesłanki (chęć tych osób zajęcia się dzieckiem) wtedy na ten czas teoretycznie może w miarę "normalnie" funkcjonować. Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 niestety, tu właśnie o KLAPSA chodzi 07.07.08, 09:10 ten ojciec także zaczynał od klapsa. a ponieważ zewsząd dochodziły słowa poparcia dla pomysłu, aby wychowywać biciem, przerodziło się w bestialstwo. prokurator nie ma kiedy wkroczyć - jeśli dzień w dzień wymierzasz coraz silniejsze "klapsy", to powiedz mi, olek_01, ile klapsów dziennie potrzeba, aby wkroczył prokurator? jak ten prokurator ma wytłumaczyć ojcu, że to, co do tej pory było dobre (klaps), nagle stało się złe? Odpowiedz Link Zgłoś
k_r Re: niestety, tu właśnie o KLAPSA chodzi 07.07.08, 10:15 powiedź mi a skąd wiesz że zaczynał od klapsa? I nie mieszaj tu dwóch pojęć .. karcenia i sadyzmu. Każdy zbyt silny klaps wymierzony zbyt silną ręką to sadyzm.. konia z rzędem kto potrafił by napisać taką ustawę określającą kiedy ten klaps był by jeszcze karceniem. Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 Re: niestety, tu właśnie o KLAPSA chodzi 07.07.08, 11:07 nie pisałem o tym konkretnym rodzicu, lecz o TYPOWYM takim rodzicu. rozmawiałem z dziesiątkami takich rodziców. na początku rzeczywiście był klaps i motywacja "klaps nie zaszkodzi". ale ponieważ ten klaps był nieskuteczny (dziwne, nie?), to następnym razem były dwa klapsy i to coraz silniejsze i jednocześnie coraz bardziej nieskuteczne, a kiedy dzieciak ma naście lat, to już jest czysty sadyzm, ale rodzic nadal mi mówi, że "klaps nie zaszkodzi" i jeszcze dodaje: "to dlatego, że za mało go biję". --- jak chcesz sprecyzować w ustawie, jak silnie wolno bić? w niutonach na centymetr kwadratowy skóry? Odpowiedz Link Zgłoś
k_r Re: niestety, tu właśnie o KLAPSA chodzi 07.07.08, 11:19 Przechodzisz zgrabnie od "klaps nie zaszkodzi"(cokolwiek to w twoim przypadku znaczy) do "to dlatego ze za mało go biję" nie przekonuj mnie ze osoby stosujące ten ostatni zwrot są sadystami i mają iść do kryminału.. kiedy kończy sie granica tego pierwszego zwrotu ( nazwijmy to klaps wychowawczy) a kiedy zaczyna ten drugi? Czy "normalni" ludzie nie mogą skarcić swojego dziecka? ( NOrmalni - nie sadyści, nie brutale, mający jasno i wyraźnie sprecyzowany cel wychowawczy) Przedstawiasz mi pewien wzorzec zachowań że zaczęli od jednego potem dwa a potem że za mało. Zgadzam sie ze takie wzorce występują i należy je karać z cała surowością .. ale twierdzenie że ŻADNEGO klaps nie można dać jest pewną przesadą . Można a czasem niestety nawet powinno .. ALE JEDNEGO I BARDZO RZADKO. Próba mówienia że w ogóle nie można jest strasznym uproszczenie tego tematu .. z drugiej strony jeżeli można jeden to jak mocy ile razy .. nikt nie napisze takiej definicji prawa aby dało sie to określić .. dlatego próbują z rozdzielnika ustanowić totalny zakaz .. tak sie nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 całkowity zakaz bicia 07.07.08, 12:04 drogi k_r! piszesz: "kiedy kończy sie granica tego pierwszego zwrotu (nazwijmy to klaps wychowawczy) a kiedy zaczyna ten drugi?" właśnie pisałem, że nie da się tej granicy wytyczyć, i dlatego nie należy bić. ---- co rozumiesz przez "klaps wychowawczy"? klaps ratujący życie "puść ten kabel, tam jest 220V!!!" nie jest klapsem wychowawczym. ---- "całkowity zakaz bicia" jest możliwy, i stosowany od dziesięcioleci w kilku krajach (szwecja, ameryka). szwecja Z POWODZENIEM zastąpiła "wychowanie" biciem wychowaniem m.in. rozmową dzięki temu, że postawiła na edukację i uwrażliwianie rodziców. sam także stosuję takie podejście, czyli rozmawiam z BESTIAMI, i ani mi w głowie straszyć kogokolwiek sankcjami karnymi (co mi po tym, że po fakcie rodzic byłby ukarany?) w ameryce nie bardzo się da postawić na edukację z powodu słabości tamtejszego systemu. ale za to bezpardonowo egzekwuje się całkowity zakaz stosowania kar cielesnych. już po pierwszym pobiciu dziecka można mieć sprawę sądową (częstokroć na czas rozpatrzenia dziecko jest umieszczane w bezpiecznym miejscu) w jednym i drugim przypadku okazało się (w latach siedemdziesiątych!!!), że istnieją metody wychowawcze lepsze, niż bicie. w ameryce rodzice zostali zmuszeni, a w szwecji zachęceni i pouczeni, aby sobie wypracować metody eliminujące karcenie. to działa! (pod kilkoma warunkami, o których nie chce mi się rozpisywać.) Odpowiedz Link Zgłoś
skaflok Re: niestety, tu właśnie o KLAPSA chodzi 07.07.08, 11:25 no dobra klapsy sa zle :p ale wytlumacz mi dlaczego teraz wiekszosc dzieci i mlodziezy jest debilami ? :D w przeszłości wiekszosc później porządnych ludzi w mlodosci dostawali nie ręka a rózgą lub pasem i to nie koniecznie od ojca a nawet w szkole od nauczyciela, wiec wytlumacz mi fenomen, ze w czasach kiedy 'przemoc' byla na porzadku dziennym i nikt sie nad tym nie zastanawial wyrosło tylu światłych ludzi ;) na podstawie przekazu ustnego i pisanego mozna sobie przedstawic obraz pobierającego nauki np. 16-latka. a teraz zapraszamy do gimnazjum :) Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 upraszczając 07.07.08, 12:09 ponieważ byli wychowywani przez rodziców wychowywanych biciem, czyli nie mających pojęcia o wychowaniu. przez takich rodziców, którzy przez piętnaście lat nie zastanowili się "a może by coś innego, niż kolejne lanie? może go po prostu zapytam, o co mu chodzi?" gdybyś zakazał bicia trzydzieści lat temu, nie miałbyś teraz takich problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: niestety, tu właśnie o KLAPSA chodzi 07.07.08, 12:34 Boże, Ciebie to chyba rzeczywiście bili i to po głowie.Skoro ci młodzi teraz tacy głupi i debilni to sprwdź sobie ile z tych debili kończy szkołę. Są takie statystyki, gdzie widać ile tych geniuszy dawniej kończyło edukację na jakim poziomie. Na przykład średnie w latach 50-tych osiągało kilkadziesiąt tysięcy młodych ludzi w Polsce, teraz to są setki tysięcy. Ilu kończy studia, a ilu kończyło kiedyś. Tych "światłych" kiedyś było kilku na powiat, teraz to 60 % powiatu. Poczytaj sobie trochę literatury dotyczącej edukacji i rozwoju - dzisiejsza młodzież rozwija się szybciej niż poprzednicy. W wieku 12-13 lat osiąga kompetencje (nie chodzi o zasób wiedzy, ale o umiejętność jej przetwarzania) 18-19 latków z lat 60-tych. Mam wrażenie, że dopadł Cię syndrom - dawniej to było dobrze, a teraz ci młodzi to wszystko marnują. Mogę Cię pocieszyć - jesteś taki jak dawniej - już w starożytności starcy pisali, że świat upada. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewomierz Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 10:23 olek_01 napisał: > Jeśli się potwierdzi ,że ten ojciec tą dziewczynkę tak sadystycznie > leje to tzreb go jak najszybciej zamknąć ,do czego to dochodzi - > żeby własną córkę w taki sadystyczny sposób traktować?! to już nie > chodzi tylko o klapsa - tu powinien wkroczyć psycholog i prokurator > razem z sądem!!! Zróbcie coś do cholery,bo znowu zobaczę któregoś > dnia w Faktach TVN materaił o samobójstwie młodej dziewczyny - albo > jak napisał kolega futomaki.pl artykuł w Gazegie pt.Czy tej targedii > można było zapobiec?" - ruszcie dupy i do roboty!!! Mniej telewizji, więcej samodzielnego myślenia. Dobrze Ci radzę, ponieważ widzę, że zszedłeś na złą drogę... "Fakty" TVN-u. Żenujące... Odpowiedz Link Zgłoś
k_r Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 10:35 dziwne .. nie zbulwersował cie los tej dziewczynki natomiast zbulwersował cię fakt oglądania przez kogoś wiadomości tvn.. Odpowiedz Link Zgłoś
grindgirl Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 10:59 no właśnie!!!!!!!!!!!!ważne że jest się na czym skupiać,żeby nie trzeba było się skupiać na tym, co należy Odpowiedz Link Zgłoś
waariat a co zmienia pieniadze z podatku? 07.07.08, 08:48 Pieniądze w tej sprawie nic nie zmienią. chyba, że będą dostawali pseudorodzice za nie bicie własnych dzieci sic! Film "SAW" niby horror, niby fantazja, ale co niektórym życzyłbym takiej niesamowitej przygody. Może wtedy by zrozumieli czym jest ból i cierpienie. Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 09:09 Jakos mnie to nie dziwi, że instytucje powołane do niesienia pomcy i ochrony ludzi nie sprawdzaja sie w swojej roli. Dopiero potem gdy wydarza sie tragedia jest duzo szumu i wrzawy i absolutnie nic z tego nio nie wynika. To nasza szara rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 09:13 W ośrodkach pomocy pracują tacy sami ludzie, co w admnistracji. Ciepła posadka (zazwyczaj nepotyczna), nikt niczego nie wymaga. Chcesz, to odbierzesz telefon, nie chce ci się, to nie odbierzesz. Każde zgłoszenie to problem dla pracownika. Odpowiedź na mejla także jest męcząca. Tylko w tym roku zgłaszałem dwa podobne przypadki i wiem, że byłem tylko jedną z kilku osób, które próbowały kogokolwiek zainteresować katowanym nastolatkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
whitenegger Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 08.07.08, 16:37 Gadasz głupoty. Skoro jak już sam się rozpisujesz po całym forum, że każdy klaps to przemoc to czemu nie zwracasz sie do razy na Policję tylko gdzie indziej? Przecież Policja jest ścigania przestępstw prawda? To tak ja byłbym świadkiem wypadku samochodowego zadzwonił na pomoc drogową a olał pogotowie, policję, straż pożarną? Zastanów się trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 09:39 Jest prosta rada kazdy z darmozjadow z MOPS, TPD, Policji itp. powinien odpowiadac osobiscie i materialnie z osobistego majatku za kazda tragedie wydarzajaca sie w jego regionie. Teraz to za darmo biora pieniadze - nic nie robia. Inne rozwiazanie - to rozwiazac te wszystkie sluzby - i zmniejszyc podatki a ludzie za uwolnione srodki oplaca fundacje zajmujace sie rzeczywiscie takimi sprawami. Czy ten policjant ktory nie wydal skierowania na obdukcje juz siedzi w areszcie? Powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
whitenegger Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 08.07.08, 16:40 Kolejny, który edukacje skończył na podstawówce. Przeczytałeś ze zrozumieniem artykuł? Czy tam pisze, że OPS odmówił pomocy? Przeczytaj jeszcze raz albo poproś kogoś siedzącego obok. Odpowiedz Link Zgłoś
netsec Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 09:49 Po prostu zatkało mnie. Jak można stać się takim obojętnym. Ci ludzie odmawiający pomocy nie pomyśleli, że mogą zawsze stanąć po drugiej stronie? Jak nie w tej to innej sprawie. Tylko strach przed nagłośnieniem przez gazetę spowodował jakiekolwiek zainteresowanie. Jako naród i ludzie jesteśmy na dnie i żadne zmiany ekonomiczne ani kolejne polityczne populistyczne modyfikacje prawa, które nic nie wnoszą a generują kolejne martwe paragrafy. Mamy podobno wolny kraj a zasady "na układzie " obowiązują dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
kieliszecze No tak, a gdyby interweniował 07.07.08, 09:51 w sprawie jakiś ksiądz dobrodziej to w trzy minuty dziewczyna znalazłaby się w pogotowiu opiekuńczym. Odpowiedz Link Zgłoś
ghambit Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 10:04 niech tylko upublicznia jakiekolwiek dane tego ojca, z chęcią nadłożył bym kilometrów i załatwił sprawę tak jak należny skoro policja jest zbyt zajęta zarabianiem na własna instytucje. Odpowiedz Link Zgłoś
conan03 Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 10:27 To jest typowy przykład na polityczne działanie państwa w sprawie 14- latki w ciąży po doniesieniu z drugiego końca polski od razu wyłądowała na pogotowiu opiekuńczym ,zwykła przemoc domowa nikogo nie obchodzi. ciekawe czy jakiś ksiądz będzie na tyle odważny żeby wytłumaczyć temu panu ,że panu że postępuje niewłaściwie. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Księży obchodzą tylko nienarodzone dzieci 07.07.08, 10:39 Tamtą 14-latką też interesowaliby się tylko do porodu. Potem powiedziano by rodzinie, że każdy musi nieść swój krzyż. Odpowiedz Link Zgłoś
k_r Re: Księży obchodzą tylko nienarodzone dzieci 07.07.08, 10:41 prawdopodobnie masz rację ;( Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Księży obchodzą tylko nienarodzone dzieci 07.07.08, 12:42 Rozumiem takie gorzkie podejście do księży, ale są wyjątki. Pewnie ci nastawieni na PR i związny z nim zysk zwolennicy katolicyzmu toruńskiego by się nie zainteresowali katowanym dzieckiem. Są jednak księża, którzy ida do domu ojca czy matki, którzy tłuką dzieci i mówią, żeby się w łeb stuknął jeden czy druga. Nie są to psychologowie, ale zwyczajnie się wtrącają w ich zdaniem swoje sprawy. Ten jednak sam podjął taka inicjatywę, mógł, bo wiedział, bo to była mała miejscowość. I są tacy, ktory zawodowo zajmują się dziećmi z granicy marginesu. Może niech się zrobi presja społeczna, ludzie niech idą do księdza ze skargą. Może wielu z nich będzie potrafiło zainterweniować. Odpowiedz Link Zgłoś
p3nisista a może ta dziewczyna to tzw. emo 07.07.08, 10:32 tnie i okalecza się dla zabawy, sama stwierdziła, że jest nienormalna, a wy chce ukarać niewinnego człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
k_r Re: a może ta dziewczyna to tzw. emo 07.07.08, 10:42 poziom sarkazmu i dowcipu tez powinien mieć jakieś granice Odpowiedz Link Zgłoś
grindgirl Re: a może ta dziewczyna to tzw. emo 07.07.08, 10:57 nie jesteś normalna czy tylko udajesz? Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Dysponujemy nazwiskiem policjanta? 07.07.08, 10:43 Tego, który przyjmował zgłoszenie o popełnieniu przestępstwa? "Wcześniej mojemu synowi groził." Czy to tylko czcze gadanie? Odpowiedz Link Zgłoś
grindgirl Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 10:55 ojciec bił mnie do nieprzytomności od najmłodszych lat,jak dziś przypomnę to sobie to cud,że nie zabił,matka siedziała patrząc na wszystko i powtarzała,że tatuś miał rację,szukałam pomocy,bezskutecznie,aż kiedyś ktoś poradził mi bym się broniła...zaatakowałam...byłam wściekła...pokonałam go mimo fizycznej przewagi,nigdy wiecej mnie nie uderzył,ale pamiętam jego ogromne zdziwienie...dziś jestem matką dziesięcioletniej córki,czasem jest nieznośna ale nie wie co to klaps,są inne metody wychowawcze.Ludzie bijący dzieci,nie ważne czy własne czy nie to dla mnie potwory,socjopaci od razu powinni być kastrowani i nie do więzienia żeby jeszcze ktoś zasuwał na ich utrzymanie,ale ostry wpierdziel w literze prawa,żeby wiedzieli jakie to uczucie być skazanym na łaskę swych oprawców.nie wiem jednak kto gorszy...ten co katuje,czy ten kto milczy by się nie wychylać.znieczulica to potworność.kiedyś próbowałam coś zrobić z sąsiadem,który codziennie pastwił się nad córkami,alarmowałam,dzwoniłam gdzie popadnie aż w słuchawce niebieskiej linii usłyszałam że to jedynie teoria a tak naprawdę nie ma możliwości zrobienia czegokolwiek...nie mogąc się z tym pogodzić kiedyś przerwałam te rodzinne zwyczaje maksymalnie rozjuszona wpadając bez pukana do sąsiada...drastyczne?poskutkowało!był tak zdziwiony jak kiedyś mój stary kiedy dostał i leżał na podłodze.ryzykowna metoda,i ostateczna ale nie miałam wyboru,pozabijałby własne dzieci!!!póki tam mieszkałam nie słyszałam już pisków ani trzasków pasa na dziewczynkach...ale to chory kraj,pełen chorych ludzi.tacy nie są lepsi niż pedofile,karmią się strachem tych,których powinni chronić.a dzieci nie obronią się same.przynajmniej większość.ludzie czy nie rozumiecie ,że milcząc przykładacie się do tego i trzymacie z potworami,bo to nie są ludzie!!!??najdziwniejsze jest to,że sami macie dzieci a was to nie rusza.uczycie je nie reagować na cierpienie,udawać że nic się nie stało,martwić się tylko o własny tyłek,bo co was to obchodzi jeśli nie wy cierpicie...żałosne!taka postawa powinna być karana więzieniem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szakaraka Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 12:16 do grindgirl - niesamowite to co napisałaś. Jestem pod wrażeniem, że zrobiłaś (2 razy) coś tak maksymalnie ryzykownego i skrajnego, gratuluję odwagi! Równocześnie żałosne, że w "cywilizowanym" kraju dziecko/kobieta musi bronić się w ten sposób - sama, ryzykując życiem... Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 12:49 Bo żyjemy w społeczeństwie skrajnie zmaskulizowanym. Mężczyzna się zdenerwuje - kobieta wrzeszczy, mężczyzna się martwi - kobieta histeryzuje, mężczyzna interweniuje - kobieta się wtrąca. Wszystko jest takie. Kobieta i do niej należące dziecko (w Polsce dziecko jest tylko matki - to kij który ma dwa końce i uderza zarówno w kobiety, jak i mężczyzn, którzy walczą o swoje dzieci), to zawsze coś śmiesznego, drugoplanowego, nieistotnego. Takie nastawienie polityków, policji (głównie mężczyzn), to w Polsce norma. Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 seksizm działa w obie strony 07.07.08, 13:03 zgadzam, się z tobą, ale istnieje inny aspekt: przypisywanie całego zła mężczyznom powoduje, że uwadze uchodzi wiele patologii: szanse, że policja czy mopr na serio potraktuje zgłoszenie "matka katuje swoje dziecko", oscylują wokół zera. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: seksizm działa w obie strony 07.07.08, 15:28 No bo to jest nieważna sprawa. Ani baba, ani dzieciak. Rodzinne, to takie niższej kategorii. Nie twierdzę tu jednak, że tylko mężczyźni sie tak zachowują. Broń Panie Boże. To takie "wszechpanujące" w Polsce nastawienie. Same kobiety tak o sobie mówią. Odpowiedz Link Zgłoś
grindgirl Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 12:52 żałosne,to prawda,ale miałam dwa wyjścia:to,co zrobiłam albo milczenie...nigdy nie wybrałabym tego drugiego,fakt,że życie z takim podejściem do sprawy nie jest proste,lecz wieczna walka z własnym sumieniem-jak dla mnie-niemożliwa Odpowiedz Link Zgłoś
pisma111 Re: Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 19:34 solidaryzuję się z Twoją opinia zupełnie. Mnie nikt nie bił, ale wiem że ingerowanie w rodzinę zupełnie u nas nie wychodzi. Są małe i większe piekiełka w których dzieci są b.źle traktowane, bite.Nikt nie ingeruje, chyba że to rodzina uznana przez środowisko za patologiczną. nauczycielowi nie wolno robić wywiadu, bo ingeruje w sprawy osobiste. Skąd ma np wiedziec co złego dzieje się w której rodzinie. Paskudna sytuacja. Mój ojciec bił matkę i też agresja mojego brata zapobigła temu. Przestał. To było drastyczne ale jedyne możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d a moze ona jest walneta?? 07.07.08, 10:58 sorry..ok..rozumiem, ze biedna dzieczyna jest maltretowana..ale skad wiemy, ze to ona nie jest kretynka? ze sama sie nie tnie i nie przypala...EMO...skad wiemy, ze nei prowokuje w domu klotni?? Jasne, latwo zawsze wszytsko zwalic na rodzicow. Mysle, ze takie artykuly sa jednostronne. Odpowiedz Link Zgłoś
k_r Re: a moze ona jest walneta?? 07.07.08, 11:09 słyszałeś pojęcie "wywiad środowiskowy"? wiesz do czego są takie instytucje jak TPD MOPR itp ..do czego w teorii bo w praktyce nie zadziałały? wczytałeś sie w artykuł .. stało tam jak wół iż syna pani Romy tez ten gość uderzył.. jak już chcesz udzielać sie na forum to bardzo cię proszę rób to z głową Odpowiedz Link Zgłoś
whitenegger Re: a moze ona jest walneta?? 08.07.08, 16:50 Ty chyba nie wiesz co to wywiad środowiskowy. To NIE JEST wejście na siłę do mieszkania jak jakaś jednostka antyterrorystyczna. W przypadku zgłoszenia przemocy można ewentualnie rozmawiać z sąsiadami - piszę ewentualnie, bo dopiero od jakiegoś czasu nie są wyciągane konsekwencje za "chodzenie" po sąsiadach. Widocznie sąsiedzi coś małomówni byli, ze Policja od razu wezwana nie była. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: a moze ona jest walneta?? 07.07.08, 11:33 camel_3d napisał: skad > wiemy, ze nei prowokuje w domu klotni?? jasne, i jak prowokuje to trzeba jej od razu wlac, by tatusia nie denerowowala a temu synowi pani Romy to kto wlal? no ale tatus tej dziewczyny sie wkurzyl, bo gowniarz go prowokowal to tez mu wlal.. byc moze dziewczyna sprawia jakies tam problemy wychowawcze, ale mozna je rozwiazac bez bicia to ze sie tnie, przypala niekoniecznie swiadczy o "byciu emo", to raczej swiadczy o tym, ze cos w tej rodzinie nie jest w porzadku Odpowiedz Link Zgłoś
ciqasty Re: a moze ona jest walneta?? 07.07.08, 12:39 camel_3d napisał: > sorry..ok..rozumiem, ze biedna dzieczyna jest maltretowana..ale skad wiemy, ze > to ona nie jest kretynka? ze sama sie nie tnie i nie przypala...EMO...skad > wiemy, ze nei prowokuje w domu klotni?? > Jasne, latwo zawsze wszytsko zwalic na rodzicow. Mysle, ze takie artykuly sa > jednostronne. Kto jeszcze madry stwierdzi ze osoba samookaleczajaca sie to EMO? po 1. Samookaleczanie w wiekszosci wynika z problemow (samobojstwa tez) i z bezsilnosci wobec nich. po 2. EMO to styl muzyczny i ostatnio rowniez styl bycia (moda etc.), wiec nie mylimy pojec ;> Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 spoko w miedzyczasie sasiedzi i urzednicy modlili 07.07.08, 10:58 sie za dusze nienarodzonych... Odpowiedz Link Zgłoś
merivel "ANIU", to Twoj ojciec jest nienormalny, a nie Ty! 07.07.08, 11:28 Ty jestes dzieckiem, ktorym rodzice sie powinni opiekowac, a nie "ku..", ktora chce Cie zrobic Twoj ojciec. Twoi rodzice powinni sie leczyc u psychiatry. Niestety funduja Ci potencjalnie bardzo trudna przyszlosc (nie mowiac o horrorze terazniejszosci). Nie jest to Twoja wina! Odpowiedz Link Zgłoś
carpaccio4 państwowe instytucje nie służą do pomocy 07.07.08, 12:14 komukolwiek. one mają zapewnić chlebuś pociotom i święty spokój. państwu. Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 12:18 przeczytajcie sobie wpis, jaki nastolatka umieściła w moim profilu. odpowiedź na jej pytanie: "Może znasz jakaś organizację, która mogłaby pomóc?" brzmi: "Znam organizacje, które mogłyby pomóc, ponieważ ich JEDYNYM zadaniem jest właśnie pomóc w sytuacji kryzysowej, i dostają na to pieniądze. Natomiast nie znam organizacji, które z całą pewnością będą chciały pomóc. Nie istnieją procedury odwoławcze, kiedy pogotowie opiekuńcze nie reaguje na zgłoszenie." Odpowiedz Link Zgłoś
gozal Nikt nie słuchał wołania o pomoc 07.07.08, 13:18 hmm... tutaj trzeba działać delikatnie, a nie nachalnie podpytywać się dziewczyny, czy rodzice się nad nią znęcają. dziennikarze chyba już zrobili, co w ich mocy, zwracając uwagę na nieprawidłowości w działaniu policji i innych organów oraz próbując uwrażliwić społeczeństwo na takie oznaki znęcania się w rodzinach. i teraz radzę nie mieszać się do dziewczyny bezpośrednio, a zostawić sprawę specjalistom - psychologom itp. Odpowiedz Link Zgłoś
qasher Dziwni rodzice ^^ 07.07.08, 13:26 Zakładamy, że ją tłuką, wyzywają itp. ale telefon jej doładowują i internet wykupują :S Odpowiedz Link Zgłoś
grindgirl Re: Dziwni rodzice ^^ 07.07.08, 13:59 co ma piernik do wiatraka?sugerujesz,że ci co abonament dziecku opłacają kupują sobie tym samym prawo do katowania go?!poglądy masz jak moja matka,która spokojnie patrząc na moje sińce,popękaną skórę,krew...też sądziła,z resztą sądzi do dziś,że wszystko jest w porządku,bo przecież mnie utrzymywali,ubierali,karmili...i twierdzili że niczego mi nie brakowało.ale nie zapytali nigdy.to typowe.powiem tylko tyle,zapamiętane im to jest bedzie,jeśli by mi na dziecko łapę ktoś podniósł chyba bym zabiła... Odpowiedz Link Zgłoś
sonix24 Moj ojciec nie żyje od 18 lat... 07.07.08, 14:49 ale za to co mi zrobił nie przestanę go nienawidzić. Ilu jest takich ludzi jak ja? Sądzę że dużo. Gdyby nie zmarł mnie już by dawno nie było na tym świecie. Więc chyba los dał mi szansę. Nie wiem czy jeszcze będę umiał z niej skorzystać. Kto tego nie przeszedł ten nie wie co to piekło na ziemii. Odpowiedz Link Zgłoś