rydzyk_fizyk 08.07.08, 07:05 Prawdziwie katolickie podejście. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nalesniki_ze_szpinakiem Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:07 I bardzo dobrze - nie wolno bać się czarnych i im ustępować bo wtedy niczego sie nie osiągnie. Nie mogą stać ponad prawem tylko ze względu na wykonywaną profesję i służalcze zachowanie władz w stosunku do nich. Trzymam za Panią kciuki i żywię nadzieję, że skład sędziowski nie stchórzy w rzeczowym sformułowaniu i ogłoszeniu wyroku. Pozdrawiam-naleśnik Odpowiedz Link Zgłoś
krycha_z_gazowni Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:28 Zgadza się, czarny, czerwony czy żaden inny nie powinien wygadywać takich bredni. Odpowiedz Link Zgłoś
der.die.das z "naszych" podatków buhahahaha KK i podatki? 08.07.08, 07:46 By się nie osmieszali bezczelni Odpowiedz Link Zgłoś
adkalin Re: z "naszych" podatków buhahahaha KK i podatki? 08.07.08, 07:51 Właśnie. Przecież żyją na bardzo wysokim poziomie z naszych podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
skubi6 Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 09:16 Alicja Tysiąc jest słynna ze swojego procesu w Strasburgu. Wygrała: Trybunał uznał, że nie miała w Polsce skutecznej drogi odwoławczej od odmowy wydania "zaswiadczenia na aborcję". Ale mimo wyśmienitych adwokatów (mała za sobą Fundację Helsińską, a to organizacja skuteczna, z najlepszymi specjalistami) Alicja Tysiąc nawet nie próbowała tam udowodnić, że w istocie miała medyczne powody do aborcji. Krótko mówiąc: ani Trybunał nie uznał, ani ona sama nie próbowała udowodnić, że rzeczywiście potrzebowała aborcji dla utrzymania wzroku. A jaki był etap poprzedni? Przed procesem w Strasburgu pani Tysiąc zgłosiła się do prokuratury, żeby lekarz, który odmówił zaświadczenia miał proces i dostał wyrok. Nie udało jej się, prokuratura nie chciała lekarza ścigać. Alicja Tysiąc zachowuje się wyjątkowo parszywie. Dążenie do aborcji, to jedno, ale ściganie przy pomocy prokuratora lekarzy, którzy nie chcieli dać zaświadczenia, to zupełnie inna rzecz, duże obrzydlistwo. Zwłaszcza w sytuacji, gdy potem, wobec poważnego trybunału w Strasburgu, Alicja Tysiąc nie pokazuje żadnych dowodów na to, że zaświadczenie w istocie się na leżało. Alicja Tysiąc dobrze wie, czym jest aborcja dla Kościoła. Posyła swoje dzieci na religię (te, co miały być abortowane). Więc niech się nie dziwi określeniu "niedoszła morderczyni". Więcej o wyroku z Strasburga: www.skubi.net/tysiac.html Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 09:44 skubi6 napisał: > A jaki był etap poprzedni? Przed procesem w Strasburgu pani Tysiąc zgłosiła się > do prokuratury, żeby lekarz, który odmówił zaświadczenia miał proces i dostał > wyrok. Nie udało jej się, prokuratura nie chciała lekarza ścigać. **************************** Ignorujesz przyczyny, dzięki którym sprawa Alicji Tysiąc trafiła do Strasburga. Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Re: Gdyby znały tylko pacierz i nie czytały 08.07.08, 10:09 Gościa Niedzielnego. To jeszcze jakby czasem zrobiły be beeee, to by były dobrymi owieczkami pasterza od pacierza. Robimy cierpienie, utrapienie, dajemy zbawienie. Robisz to z miłości. Aż dostaję mdłości. Wieszasz krzyż nad progiem. By pojednać z bogiem. Niech wiara zagości! Aż dostaję mdłości. Liturgia za chemię. Poddaną czyń Ziemię. Bez granic podłości. Aż dostaję mdłości. Napiętnujesz mnie żyd. Ześlesz klątwę i wstyd. Tortura boskości. Aż dostaję mdłości. Twe ogniem leczenie. Sądy i więzienie. Dla własnej próżności. Aż dostaję mdłości. Te dobra kościelne. Me życie mizerne. prawo i sprawiedliwość według potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
wit.15 Re: Gdyby znały tylko pacierz i nie czytały 09.07.08, 00:03 niech ta głupia ci.. się cieszy, że nie za dużo widzi. może nie zobaczy TWARZY SWOJEGO DZIECKA gdy to zacznie kojarzyć, o co jego kochająca mamusia robiła szum medialny. Odpowiedz Link Zgłoś
manic-miner Re: Gdyby znały tylko pacierz i nie czytały 09.07.08, 09:36 Dokładnie! Dziecko dorośnie to zostawi ślepą matke! A ona nie wiedziała co się robi żeby nie mieć dzieci? W moim przekonaniu można ją nazwać niedoszłą morderczynią. Jak można zabić dziecko tylko dla tego że się straci wzrok - totalny egoizm. Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Ale jakie dziecko? 09.07.08, 15:07 Kiedy zaczęła się ta cała szopka nie było żadnych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
madissa Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 10:24 kronopio, chyba niewiele wiesz o procedurze, która obowiązuje przed sądem w Strasburgu i tak sobie klepiesz ideologicznie. I obyś nie musiała/ł nigdy stawać przed takim wyborem, jak Pani Alicja. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 10:33 madissa napisała: Czyli Alicja Tysiac zaluje ze ma dziecko? Czyli dziecko nie chce zyc? > kronopio, chyba niewiele wiesz o procedurze, która obowiązuje przed sądem w Str > asburgu i tak sobie klepiesz ideologicznie. I obyś nie musiała/ł nigdy stawać p > rzed takim wyborem, jak Pani Alicja. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 10:55 presentation1 napisał: > madissa napisała: > Czyli Alicja Tysiac zaluje ze ma dziecko? ******************************* Czy patafian z Gościa Niedzielnego żałuje Alicji Tysiąc pieniędzy na wychowanie tego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
manic-miner Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 09.07.08, 09:39 > asburgu i tak sobie klepiesz ideologicznie. I obyś nie musiała/ł nigdy stawać p > rzed takim wyborem, jak Pani Alicja. Co? Ja bym się nawet nie zawahał Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Obrońcy zygoty zajmijcie się dziećmi a nie płodami 08.07.08, 12:06 Gdyby ten czas, energię i pieniądze, które przeznaczane są na nagonkę na kobiety decydujące się na aborcję, przeznaczono na te dzieci, które już są, parę problemów dałoby się rozwiązać. Choć do aborcji nie doszło i Alicja Tysiąc okupiła urodzenie dziecka prawie całkowitą ślepotą, żaden z "obrońców życia" nawet nie zapytał, czy temu "obronionemu" dziecku czegoś nie trzeba, jest natomiast urządzana nagonka na matkę. To obrzydliwe postępowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
protoplex Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 12:42 "Pani Alicja Tysiąc dba o dobro swoich dzieci (...)" Hahaha.... jakoś przekornie brzmi to hasło. Odpowiedz Link Zgłoś
camparis Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 12:45 skubi6 napisał: > Alicja Tysiąc zachowuje się wyjątkowo parszywie. Dążenie do aborcji, to jedno, > ale ściganie przy pomocy prokuratora lekarzy, którzy nie chcieli dać > zaświadczenia, to zupełnie inna rzecz, duże obrzydlistwo. może niech to rozstrzygnie sąd? lekarz nie stoi ponad prawem - jeśli miał obowiązek wydać zaswiadczenie, a tego nie zrobił - powinien za to odpowiedzieć a u Ciebie widać żółć wylewaną na panią Tysiąc jakieś prywatne niesnaski? Odpowiedz Link Zgłoś
max.headroom A nie starczy że prawie oślepła? 08.07.08, 14:08 Potrzebne jeszcze jakieś inne dowody? Gratulacje, naisałeś właśnie swój najgłupszy tekst. Ty byś ją zwolnił z "robienia wysiłków". Bardzo jesteś łaskawy. Choć to poglądy nawet nie tyle pisowskie, co radiomaryjne - żeby każdemu dać rentę, zasiłek i niech się cieszy. Nie potraficie zrozumieć, że niektózy mogą chcieć czegoś innego. I że jak się ma dziecko w wieku 14 lat (podobna sprawa) albo I grupę inwalidzką, to automatycznie trafia się na margines a można takiego życia nie chcieć. I że może warto poświęcić płód, by zrobić w życiu coś więcej. Czy to życie jest moralne, to inna sprawa, ale napewno nie wasza, bo nie wy ponosicie koszty porodu/dziecka. PS. Poza tym, gdyby chciała "abortować" to by to zrobiła. Przypuszczam że na początku chciała, później chodziło jej o co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
manic-miner Re: A nie starczy że prawie oślepła? 09.07.08, 09:43 k...wa babsko nie wiedzialo co jej grozi, przecież antykoncepcja jest ogólnie dostępna. Odpowiedz Link Zgłoś
delayla Re: I jak w tym kraju nie być antyklerykałem? 08.07.08, 10:57 Kościół nie płaci podatków (nawet za państwową ziemię, na której stoją jego kościoły!!) - KK to jedna wielka pralnia pieniędzy, które NIKT nie kontroluje (świątynie religijne innych wyznań są kontrolowane i rozliczane z podatków) Poza tym KK dostaje pieniądze nie tylko od naiwnych wiernych co rzucają na tacę, ale i od państwa, czyt. nasze podatki. Czy wyraziłam się na tyle jasno, żeby nie bylo więcej "?"? PS. a Pani Tysiąc dałabym i wiele więcej, a niech ma i z moich podatków za to, że ją okaleczono bezprawnie Odpowiedz Link Zgłoś
szuwarek75 Re: I jak w tym kraju nie być antyklerykałem? 08.07.08, 21:27 > PS. a Pani Tysiąc dałabym i wiele więcej, a niech ma i z moich podatków za to, że ją okaleczono bezprawnie no to daj, przelej jej na konto, poczuj się lepiej. Ale zapewne tylko klepiesz na forum, zaś gdyby przyszło co do czego, ścisnęłoby Ci kieszeń. Jeśli ja miałbym za coś płacić, to za sterylizację tej Pani. Każdy kontakt seksualny może stanowić dla niej zagrożenie całkowitą ślepotą, w dodatku mąż bezrobotny co stanowi dodatkowe obciążenie budżetu. Mam jednak nadzieję że za pieniądze ze Strasburga będzie ją stać na antykoncepcję Odpowiedz Link Zgłoś
kanibalin22 Re: I jak w tym kraju nie być antyklerykałem? 08.07.08, 21:32 > pieniądze ze Strasburga będzie ją stać na antykoncepcję Antykoncepcja to tez zabijanie zycia i wedlog KK zabroniona, no i co teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
viornisko Z Twoich podatkow? 08.07.08, 08:24 Jak to zyja z Twoich podatkow. Przeciez panstwo nie placi duchownym wyplat. Ci utrzymuja sie z datkow od wiernych. O co wiec Ci chodzi. Moze boli Cie, ze ksiedzu lepiej powodzi sie niz Tobie. Ze jestes nieudacznikiem wcale nie zwalnia Cie z myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 08:30 Czyżby? A kto płaci katechetom i katechetkom w szkołach? O wielki paradoksie, pamietam, jak wladze KK twierdziły, z e nei chcą wynagrodzeń za religię w szkole...Z czyich podatków budowany jest kosciół opatrznosci Bożej? Ile z moich podatków wędruje na fundusz koscielny, juz zresztą spłacony z nawiązką? Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Takie mamy prawo 08.07.08, 08:36 iluminacja256 napisał: > Czyżby? A kto płaci katechetom i katechetkom w szkołach? O wielki > paradoksie, pamietam, jak wladze KK twierdziły, z e nei chcą > wynagrodzeń za religię w szkole...Z czyich podatków budowany jest > kosciół opatrznosci Bożej? Ile z moich podatków wędruje na fundusz > koscielny, juz zresztą spłacony z nawiązką? Nie wiem dokladnie , kto płaci katechetom , za co budowany jest jakiś kościół. Ale nie wyobrażam sobie , aby to było robione z pogwałceniem prawa. A prawo tworzą nasi przedstawiciele wybrani w demokratycznych procedurach (Sejm , Senat, Prezydent). W czym więc problem ? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 08:46 Może w tym, ze daleko nam do demokratycznego prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 08:52 iluminacja256 napisał: > Może w tym, ze daleko nam do demokratycznego prawa? Może i daleko. Ale nawet jeśli daleko , to tylko nasza wina. Mamy jednak demokrację i wszystko od nas zależy. Nie zwalajmy więc winy za nasze problemy na czarnych , czerwonych ,różowych, zielonych, cyklistów i diabli wiedzą kogo jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
akurach1981 Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 08:55 Celem procesu jest zwyczajne zamknięcie ust tym wszystkim, którzy aborcję uznają za zbrodnię. Ks. Marek Gancarczyk nie napisał nic, co nie wynikałoby z tego prostego założenia. Jeśli przyjmujemy (a ja, podobnie jak ks. Marek czy jak nauki biologiczne - tak właśnie myślę ), że w łonie matki znajduje się człowiek (bo niby co innego miałoby się znajdować) - to jego zabicie trzebe nazwać po imieniu. Określanie obrzydliwej procedury rozrywania na kawałki człowieka neutralnym słowem "zabieg" nie oddaje prawdy o nim. Jest to zwyczajne morderstwo, dodajmy ze szczególnym okrucieństwem. A jeśli tak, to osoby w nim uczestniczące nie są "lekarzami" i "pacjentami", ale uczestnikami zbrodni, czyli po prostu "mordercami". Tyle zwyczajna konsekwencja językowa i minimalna spójność moralna. terlikowski.salon24.pl/82951,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 08:59 Przepraszam, ale z poglądami Terlikowskeigo nei dyskutuję. Wg mnie ten człowiek albo ma obsesję , albo bardzo nieudane zycie seksualne - ostatnio na swoim blogu dowodził, z e antykoncepcja hormonalna powinna być zakazana dla wszystkich kobiet w Polsce, a rolą ginekologa jest zajmowanie sie tylko płodnoscią . Nie wiem, jakie ten pan ma kompetencje ginekologiczne, ale meczy mnie juz to, ze zna sie na mojej c.i.p.i.e zawsze i pod kazdym względem lepiej niz ja sama. Odpowiedz Link Zgłoś
wiaka Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 16:47 Ja, na przykład, uważam, że mężczyzn w wieku i o poglądach pana Terlikowskiego powinno się obowiązkowo kastrować aby nie zaśmiecali genetycznie populacji. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 09:08 akurach1981 napisał: > Celem procesu jest zwyczajne zamknięcie ust tym wszystkim, którzy aborcję uznaj > ą > za zbrodnię. Ks. Marek Gancarczyk nie napisał nic, co nie wynikałoby z tego > prostego założenia. Dokładnie. Pani Tysiąc nbalezy współczuć. Ma bardzo cięzka sytuacje materialna , więc daje się wmanewrować w antykościelna polityke dla kasy. Bardzo szkodzi dziecku , ale trudno. Moim zdaniem przegra tę sprawę. "Gość Niedzielny "nie złamał prawa, nigdy i nigdzie nie napisano o Pani Tysiąc wprost "morderczyni". Natomiast jesli ktos uważa aborcję za zabójstwo , to ma prawo do takiego sądu. Za to się nie karze. Mimo ,iz wynika z takiego stanowiska ,ze osoba dokonująca obarcji - to zabójca . Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 09:51 remik.bz napisał: > Natomiast jesli ktos uważa aborcję za zabójstwo , to ma prawo do > takiego sądu. Za to się nie karze. ******************************* Zgadza się - za to się nie karze. Jeżeli jednak nazywa się konkretną osobę morderczynią, to i owszem, ma ona prawo czuć się pokrzywdzona i dochodzić swoich praw w sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Too bedzie trudna sprawa 08.07.08, 11:24 maruda.r napisał: > remik.bz napisał: > > > Natomiast jesli ktos uważa aborcję za zabójstwo , to ma prawo do > > takiego sądu. Za to się nie karze. > > ******************************* > > Zgadza się - za to się nie karze. Jeżeli jednak nazywa się konkretną osobę > morderczynią, to i owszem, ma ona prawo czuć się pokrzywdzona i dochodzić swoic > h > praw w sądzie. > Problem w tym ,ze Gość Niedzielny nigdy wprost nie nazwał Pani Tysiąc "zabójczynią". Natomiast nazwał akt aborcji "zabójstwem ". Ale dla katolików każdy akt aborcji to zabójstwo. Oczywiście z faktu nazywania aborcji "zabójstwem " wynika ,że każda osoba dokonująca aborcji to "zabójca". Współczuję sądowi. Jesli podzieli stanowisko Pani Tysiąc , bedzie to oznaczało ,że potężna grupa kobiet , które dokonały aborcji tez bedzie mogła zawsze i wszędzie występować w sądach przeciwko ludziom ( instytucjom) uważajacym aborcję z zabójstwo. Z koleji wolność sumienia, wyznania , pogłądów (również antyaborcyjnych) gwarantuje Kostytucja , prawo unijne. Biedny Sąd..... Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Too bedzie trudna sprawa 08.07.08, 11:48 A skąd wiesz, z e jej tak nei nazwał ? Poczytaj ich artykuły, az mnei to zastanowiło - jak to mozliwe, zeby tyle ich wyprodukować o JEDNEJ kobiecie, przy tym zarzucajac jej, ze to ONA robi wokół siebie szum medialny... Pierwszy lepszy cytat z brzegu: "Co powiedzielibyśmy, gdyby matka nie wyniosła z pożaru swojego dziecka, tłumacząc się papierem od lekarza, że dźwiganie ciężarów grozi jej ślepotą? Chyba byśmy nie byli tak wyrozumiali, prawda? Tymczasem, gdy kobieta, dla ochrony resztek i tak słabego wzroku chciała człowieka pozbawić życia, podnosi się krzyk, że nikt jej noża nie podał. " resztki i tak słabego wzroku... Jak czytam utakich p.iep.r.zon.ych hipokrytów to mi sie nóz wkieszeni otwiera ... goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1117023064&dzi=1104798052 Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Too bedzie trudna sprawa 08.07.08, 12:34 hermina5 napisała: > A skąd wiesz, z e jej tak nei nazwał ? Czytam "Gościa" i nie spotkałem nazwania tak Pani Tysiąc wprost. Wiesz jes to sytuacja podobna do następującej. Załóżmy ,że jakaś kobieta w większym gronie publicznie mowi ,że dokonała lub chce dokonac aborcji. Pyta innych ludzi , co o tym sądzą. Katolik odpowie zgodnie z własnym sumieniem ,ze jest to zabójstwo. Ma prawo do takiej opinii. A ta kobieta pozwie go do sądu - bo skoro to jest zabójstwo , to ona jest zabójczynią (potencjalną ew.) Odpowiedz Link Zgłoś
wiaka Każdy ksiądz-onanista zabójcą! 08.07.08, 16:52 remik.bz napisał: > kobieta w większym gronie publicznie mowi ,że dokonała lub chce > dokonac aborcji. > Pyta innych ludzi , co o tym sądzą. Katolik odpowie zgodnie z > własnym sumieniem ,ze jest to zabójstwo. > Ma prawo do takiej opinii. Ja uważam, że onanizowanie się przez księdza, to zabójstwo popełnione na nienarodzonych z jego plemników dzieciach. Mam prawo do takiej opinii. A więc każdy ksiądz, który kiedykolwiek onanizował się, jest zabójcą! Odpowiedz Link Zgłoś
szuwarek75 Re: Każdy ksiądz-onanista zabójcą! 08.07.08, 21:30 A co powiesz matołku o nocnych polucjach ? Odpowiedz Link Zgłoś
wiaka Re: Każdy ksiądz-onanista zabójcą! 10.07.08, 07:55 Że to zabójstwo nieumyślne :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Każdy ksiądz-onanista zabójcą! 09.07.08, 08:55 Zaś każdy ksiądz, który wtryskiwał swe nasienie w odbyt innej osoby (niezależnie od jej płci), powinien być ukarany za bezczeszczenie zwłok. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz A strażak onanista ? 09.07.08, 13:38 wiaka napisała: > remik.bz napisał: > > kobieta w większym gronie publicznie mowi ,że dokonała lub chce > > dokonac aborcji. > > Pyta innych ludzi , co o tym sądzą. Katolik odpowie zgodnie z > > własnym sumieniem ,ze jest to zabójstwo. > > Ma prawo do takiej opinii. > > Ja uważam, że onanizowanie się przez księdza, to zabójstwo > popełnione na nienarodzonych z jego plemników dzieciach. Mam prawo > do takiej opinii. A więc każdy ksiądz, który kiedykolwiek > onanizował się, jest zabójcą! A jaki jest Twój pogląd na strażaków - onanistów ? Odpowiedz Link Zgłoś
wiaka Re: A strażak onanista ? 10.07.08, 07:56 Strażak to co innego. On ma prawo tryskać w celu ugaszenia pożaru. Nawet własnym nasieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Too bedzie trudna sprawa 09.07.08, 15:44 co innego powiedzieć to prywatnie, co innego publicznie co innego nazwać działanie morderstwem, co innego nazwać konkretną osobę wykonującą działanie mordercą, zwłaszcza na forum publicznym nawej jeżeli nie padło bezpośrednio "morderczyni" są jeszcze podteksty jeżeli bym nazwała kogoś debilem, wyszło by na to samo, gdybym nazwała go "osobą, o której ineligencji mam bardzo złe miemanie" Odpowiedz Link Zgłoś
basia8.93 Re: Too bedzie trudna sprawa 09.07.08, 13:03 moim zdaniem jest zasadnicza różnica między określeniem samego czynu, a nazwaniem człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
twojafantazja Re: Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 09:58 remik.bz napisał: > akurach1981 napisał: > > > Celem procesu jest zwyczajne zamknięcie ust tym wszystkim, którzy > aborcję uznaj > > ą > > za zbrodnię. Ks. Marek Gancarczyk nie napisał nic, co nie > wynikałoby z tego > > prostego założenia. > > Dokładnie. > Pani Tysiąc nbalezy współczuć. Ma bardzo cięzka sytuacje > materialna , więc daje się wmanewrować w antykościelna polityke dla > kasy. > Bardzo szkodzi dziecku , ale trudno. > Moim zdaniem przegra tę sprawę. > "Gość Niedzielny "nie złamał prawa, nigdy i nigdzie nie napisano o > Pani Tysiąc wprost "morderczyni". > Natomiast jesli ktos uważa aborcję za zabójstwo , to ma prawo do > takiego sądu. Za to się nie karze. Mimo ,iz wynika z takiego > stanowiska ,ze osoba dokonująca obarcji - to zabójca . Owszem,bardzo szkodzi.Powinna jak każda normalna kobieta siedzieć cicho! A poza tym jak Ty byś się czuł,gdyby ktoś o Twojej matce pisał w czasopismach katolickich (ogólnodostępnych) ,że jest "niedoszłą mordreczynią"? Szkodzi tym dzieciom przede wszystkim Kościół Katolicki. Powinni jej dać spokój- w końcu dziecko urodziła,nie wydaje mi się,żeby jej dzieciom działa się krzywda.Czemu więc w co drugim ważniejszym kazaniu i prasie katolickiej jest szkalowana? Nawet o rodzicach zakatowanego 3-latka nie było tak głośno w katolickich mediach.Ciekawe czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 10:49 twojafantazja napisała: > Nawet o rodzicach zakatowanego 3-latka nie było tak głośno w katolickich > mediach.Ciekawe czemu? Bo kościół walczy z aborcją, a z przemocą nie. Odpowiedz Link Zgłoś
wojo.b Re: Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 12:24 > A poza tym jak Ty byś się czuł,gdyby ktoś o Twojej matce pisał w czasopismach > katolickich (ogólnodostępnych) ,że jest "niedoszłą mordreczynią"? Ty pomyśl lepiej jakbyś się czuł/-a gdybyś wiedział/-a że Twoja własna matka twardo walczyła żeby Cię wyskrobać, a potem walczyła równie dzielnie o kasę na "odszkodowanie" za to, że jej się jednak nie udało. I żeby było ciekawiej jej motywacją był wzrok, nawet nie zagrożenie życia! Współczuję dziecku, którego matula wyżej ceni własne ślepki niż życie tego dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 13:26 żeby było ciekawiej jej > motywacją był wzrok, nawet nie zagrożenie życia! Współczuję dziecku, którego > matula wyżej ceni własne ślepki niż życie tego dziecka... Sądzę, ze musisz byc męzczyzną skoro tak łatwo przychodzi ci poświecania Zdrowia kobiet , a dopiero zycie, ewntualnie moze uznałbyś za pzresłankę do przerwania ciązy... Vciekawa jestem czy mając pochwę zamiast penisa równei ochodczo slepł byś , dostawał paraliżu kończyn lub połowy ciała , udaru i innych- byle tylko urodzic trzecie dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
wiaka Re: Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 16:58 Utożsamianie dziecka (żywego, istniejącego), któremu rzeczywiście można współczuć z zygotą, która nie ma świadomości, a nawet nie istnieje odrębnie jako samodzielny orgamizm tylko jest częścią organizmu kobiety, to niedopuszczalny, obrzydliwy "chwyt", notorycznie stosowany przez takich fanatytków jak Ty. Gdyby kobieta usunęła ciążę nie byłoby komu współczuć, a jeśli ciązy nie usunęła, nie ma powodów do współczucia. Twoje kombinacje są nielogiczne i pokrętne. Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 08.07.08, 10:16 remik.bz napisał: > iluminacja256 napisał: > > > Może w tym, ze daleko nam do demokratycznego prawa? > > Może i daleko. Ale nawet jeśli daleko , to tylko nasza wina. > Mamy jednak demokrację i wszystko od nas zależy. > Nie zwalajmy więc winy za nasze problemy na czarnych , > czerwonych ,różowych, zielonych, cyklistów i diabli wiedzą kogo > jeszcze Pora wleźć w zadek za łapsię i "obiatek" Jak słyszę w jedynce rząd antypolski. Wiem, za nasze plują z rydzykowej wolski. Ty herr Tust bierz się do innej roboty. My mamy premierów, wrzeszczą miernoty. Premier Seks Leppiej, Lechujar Kac Czyński. Odlotowy „kaczy łajniak gruziński”. Wolska nastaje na Rzeczpospolitą. Pochlaje widzą ją niedopitą. Weto czynią, gdy flachy stoją puste. Obroni Waszyngton, mowy złotouste. Watykan błogosławi nam ciemnotę. Na zmianę prawa nabiera ochotę. Bełkocze biskup, trzeba zmienić prawo. Forsa i geotermia popłynie nam żwawo. Dla Wolski potrzeba zmiany rządu. Piekła ciemnoty potrzeba nam swądu! Nagranie rozmów dla ojca Redyka. Niby to tajne, lecz się wymyka. Po ujawnieniu agentów listy. Kaczor donosi w sposób oczywisty. Oczywista oczywistość! Jak ja nienawidzę prawa i sprawiedliwości na własne potrzeby! Nękam sądami. Komornikami. Jam Redyka. Ich polityka! Za mym przykładem. Kłóć się z sąsiadem. Otruj mu psiaka. Wymódl mu raka. Mów do obrazu. Z wynikiem ilorazu Inteligencji Jak u prezydencji. Odpowiedz Link Zgłoś
future76 Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 08.07.08, 10:37 Lekarz, od którego Alicja Tysiąc zażądała dokonania aborcji, nie jest obrońcą życia. Dlaczego odmówił? Chodzi o prof. Romualda Dębskiego. W warszawskiej klinice, którą kieruje, lekarze zabijają nienarodzone dzieci – w przypadkach, gdy pozwala na to polskie prawo. Dlatego w 2000 r. na aborcję zgłosiła się tu Alicja Tysiąc. Kobieta sądziła, że ciąża może pogorszyć stan jej wzroku. Profesor unieważnia Prof. Dębski dopisał jednak na skierowaniu, że odmawia aborcji. W ten sposób to skierowanie unieważnił. Media przedstawiły tę sprawę wyłącznie z punktu widzenia Alicji Tysiąc, a prof. Dębskiego zmieszały z błotem. – Pan lekarz Dębski przyjął mnie na korytarzu – skarżyła się pani Tysiąc. – Powinien zwołać konsylium okulistyczne, bo on nie jest okulistą, tylko ginekologiem – pouczała profesora. – Potraktował ją obrzydliwie – wtórowała jej Wanda Nowicka z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Feministki z Federacji zaczęły wykorzystywać Alicję Tysiąc do walki o szerszą dopuszczalność zabijania nienarodzonych dzieci. – Każda kobieta powinna sama decydować, czy chce mieć dziecko, czy nie, i rząd w to się w ogóle nie powinien mieszać! – głosiła pani Tysiąc. Niedawno Trybunał w Strasburgu nakazał Polsce, by wypłaciła Alicji Tysiąc 25 tys. euro odszkodowania. Jak naprawdę wyglądało jej spotkanie z prof. Dębskim? Dziś profesor nie chce już do tego wracać. Przeczytajmy więc to, co sam napisał w piśmie „Ginekologia po dyplomie” z marca 2006 r. „Wyrok w mediach wydano na mnie na podstawie jednostronnej relacji – ale w polskich mediach to już niestety norma. Rzeczywiście odmówiłem pani Alicji Tysiąc przerwania ciąży ze wskazań medycznych, bo ich po prostu nie było” – podkreślił. Ciąg epitetów Dębski opisuje, jak Alicja Tysiąc zaczepiła go na korytarzu, machając kartką i mówiąc: „ja do przerwania ciąży”. Profesor zaprosił ją do gabinetu i poprosił współpracownika do konsultacji. „Czytam – ciężka miopia [krótkowzroczność – przypis red.] i stan po dwóch cięciach cesarskich stanowią wskazanie do przerwania ciąży. Podpisana lekarka rodzinna. »Czy pani wzrok pogorszył się podczas pierwszej albo drugiej ciąży? Nie, nasilenie krótkowzroczności jest takie samo, jak przed ciążami. Czy coś się stało w ostatnim czasie z pani zdrowiem? Czy były jakieś problemy związane z przebytymi cięciami? Nie, nic, ale ja chcę tę ciążę usunąć«. Na skierowaniu do przerwania ciąży napisałem, że ani miopia, ani stan po dwu cięciach cesarskich nie jest wskazaniem do przerwania ciąży, proponuję opiekę w poradni klinicznej oraz rozwiązanie ciąży cięciem cesarskim”. Po godzinie do profesora zadzwoniła z pretensjami Wanda Nowicka. „Na moje dictum, że niedowidzenie i niechęć do dzieci są wskazaniami społecznymi, a nie medycznymi do przerwania ciąży, usłyszałem ciąg epitetów, szereg informacji o prawach kobiet. Czy my naprawdę mamy obowiązek realizacji każdej głupoty wymyślonej przez innych lekarzy?” – napisał. „W drugim miesiącu ciąży wzrok Tysiąc pogorszył się” – powtarzają do dziś dziennikarze. Jednak sugestia, że to pogorszenie wzroku miało związek z ciążą, jest niezgodna z wiedzą medyczną. I ośmiesza dziennikarzy, którzy powielają tę informację. Bo wystarczy podnieść telefon i zapytać któregoś z profesorów ginekologii lub okulistyki. Oni są naprawdę bardziej kompetentni od działaczek organizacji feministycznych i jednej niedouczonej lekarki rodzinnej. Łatwo sprawdzić, że oskarżenia pani Tysiąc są wyssane z palca. – Nie ma żadnego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy urodzeniem dziecka a pogorszeniem się wzroku Alicji Tysiąc. To naturalny skutek choroby – mówi prof. Jerzy Szaflik, krajowy konsultant w dziedzinie okulistyki. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 08.07.08, 10:52 ma żadnego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy > urodzeniem dziecka a pogorszeniem się wzroku Alicji Tysiąc. To > naturalny skutek choroby – mówi prof. Jerzy Szaflik, krajowy > konsultant w dziedzinie okulistyki. Który nie widział Alicji Tysiąc na oczy, ale telepatia pozwala mu postawić diagnozę na odległośc. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 08.07.08, 11:03 future76 napisał: "Jednak sugestia, że to pogorszenie wzroku miało związek z ciążą, jest niezgodna z wiedzą medyczną. I ośmiesza dziennikarzy, którzy powielają tę informację. Bo wystarczy podnieść telefon i zapytać któregoś z profesorów ginekologii lub okulistyki. Oni są naprawdę bardziej kompetentni od działaczek organizacji feministycznych i jednej niedouczonej lekarki rodzinnej." ****************************** To są ci sami lekarze, którzy w zaleceniach ograniczają zakres prac fizycznych możliwych do wykonywania przez osoby o silnej tendencji do słabnięcia wzroku? A może to ciąża jest dla każdej kobiety lekka, łatwa i przyjemna? A nie mogliby się ci lekarze ośmieszać gdzie indziej? Na przykład w kabarecie? Odpowiedz Link Zgłoś
mentice Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 08.07.08, 12:08 To jakas kpina chyba, ani klecha ani inny profesorek nie powinien decydowac o tym czy kobieta ma urodzic. To jest jej cialo, jej brzuch. Eventualnie sprawca ciazy ma cos do powiedzienia. Ale nie kosciol, ani OBCY FACET ! Nigdy bym nie pozwolil aby OBCY FACET decydowal o ciazy mojej kobiety. To jest nasza PRYWATNA sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
szuwarek75 Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 08.07.08, 21:35 Twoją prywatną sprawą jest seks - czy z zabezpieczeniem czy bez. Twój wybór, twoja sprawa. Jeśli jednak zachodzisz w ciążę z nieuwagi bądź lekkomyślności i rozwija si w Tobie dziecko, staje się ono sprawą państwa, tak samo jak sprawą państwa jest reagowanie na przypadki maltretowania dzieci. A przeciez też możesz powiedzieć, żeby nie wściubiali nosa, bo wszak to Twoje ciało je rodziło, Twój brzuch. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 09.07.08, 07:10 Fascynujące - dziecko w brzuchu staje się sprawą państwa...Najlepsze jest jednak to, z epo opuszczeniu brzucha od razu przestaje być sprawa państwa - mozna je ukisić w beczce i państwo ma to gdzieć przez 5lat, mozna w ogóle nei zapisac go do szkoły, bo i tak nikt nie zauwazy , do przedszkola państwo go nie przyjmie, bo miejsc nie ma i szereg innych. To bardzo wygodne dla państwa zajmować się tylko czyimś brzuchem. Niestety, ciąza jest sprawą ptywatną, cyz sie komu podoba czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 08:51 Klechy korzystają do woli z prawa ,które pod nich zostało ustanowione. Kobiety nie moga korzystac z prawa ,które im przysługuje - w tym problem. Zgodnie z tym prawem kosciół wskazuje paluszkiem co chce mieć i dostaje. Władze miasta np.,nie moga sie odwołac ,bo tak to prawo funkcjonuje.Zwykły obywatel chcąc odzyskac swoja własność musi przejśc gehenne sądową .To równośc wobec prawa w demokaratycznym państwie ? Nie ,to katoland. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 08:55 maura4 napisała: Klechy korzystają do woli z prawa ,które pod nich zostało > ustanowione. Kobiety nie moga korzystac z prawa ,które im > przysługuje - w tym problem No to zmień ten stan rzeczy . Czy ktos Ci broni ? Jakieś ZOMO, Putin, Bruksela , Watykan ? Głosuj na ugrupowanie , które naprawi to co uważasz za złe. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 09:03 Alicja Tysiąc robi ni mniej ni więcej a to co postulujesz. chce, zeby ustanowione wPolsce prawo było choc w sladowy sposob przestarzegne i to się procesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
waldi1953 Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 10:33 Remik coś mi trącisz komuchem. Kiedyś jak miałem krytyczny stosunek do pzpr to jeden z towarzyszy podobnie argumentował. Zapisz się i zmień to. PS No i jak trafiłem? Odpowiedz Link Zgłoś
critic Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 09:01 > Ale nie wyobrażam sobie , aby to było robione z pogwałceniem prawa. > A prawo tworzą nasi przedstawiciele wybrani w demokratycznych > procedurach (Sejm , Senat, Prezydent). > W czym więc problem ? Wg prawa tworzonego przez naszych przedstawicieli w Sejmie kobieta ma prawo w pewnych przypadkach dokonać aborcji. Więc w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 09:25 Stary, dam Ci znać jak będzie konkurs na wiodącego naiwnego. Zaiste, masz predyspozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
akami Re: Takie mamy prawo 09.07.08, 11:16 Nie wiem dokladnie , kto płaci katechetom , za co budowany jest > jakiś kościół. Najwyraźniej niewiele wiesz. Pewnie tylko tyle ile ci Rydzyk powie. A jeśli chodzi o Świątynię Opatrzności Bożej to kaczy rząd przez kolejne dwa lata bezprawnie przyznawał z budżetu grube miliony (o ile pamiętam 20 w 2006 i 40 w 2007). Ale KK nie mógł się dorwać do tego szmalu bo był przyznawany z pogwałceniem prawa (czego innego można było się spodziewać po tej bandzie nieudaczników). Ale w tym roku KK zmienił nazwę Świątyni na Centrum Kulturalne i kaska może już płynąć. Parszywe, pazerne fiuty. Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 08:32 Bo widzisz, to jest tak. Niektórzy usłyszeli hasło "Kościół nie płaci podatków" i resztę teorii już sobie na tym haśle zbudowali i wychodzi im, że ksiądz żyje z podatków. Oczywiście tego wiodącego hasła nijak nie weryfikowali, bo i po co jak do tezy, na tym haśle zbudowanej, pasuje idealnie. Kościołowi na zrzutkę można nie dać, ale nie zapłacić pensji bandzie (p)osłów nie można, bo ci (p)osłowie zamkną za to. To już tym ludziom tak mocno nie wadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 12:31 Widzisz - bardzio się mylisz. Po pierwsze za katecheze w szkołach płacimy z naszych podatków do tego księża zwolnieni sa z płacenia podatków do tego dostają ogromne dofinansowanie z budżetu panstwa. Widzisz mówisz że można nie dać na kościół czy nie zamawiać mszy suto opłaconej - można ale ja jeśli wykonuje swój zawód i zdecyduje się na pobieranie za to opłaty to jeśli nie zapłace od tego podatku to poniose konsekwencje - mało z tym, jeśli jaki kolwiek dobroczyńca obdaruje mnie jakąś kasą to też bede musiał zapłacić od tego podatek - widzisz nie chodzi o nic innego poza tym żebyśmy wszyscy wobec prawa byli równi. Oczywiście podatki to kropla w morzu przywilejów KK... - ka tylko pytam w związku z tym czy mamy demokrację czy może demokrację koscioła rzymsko-katolickiego (czytać należy podobnie jak hasła demokracja ludowa czy demokracja szlachecka - czyli dla wybranych) Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 13:09 anvill napisał: > Po pierwsze za katecheze w szkołach > płacimy z naszych podatków do tego księża zwolnieni sa z płacenia > podatków Osobiście nie widziałem nigdy odcinka wypłaty księdza za pracę katechety w szkole, ale sugerujesz, że w rubryce podatek dochodowy takiego odcinka stoi 0,00 zł.? Czy jak ksiądz kupuje w sklepie bułkę, to VATu nie płaci? Czy parafie są zwolnione z akcyzy na prąd? Czy mój proboszcz kupując paliwo do swego Nissana nie płaci akcyzy i VATu? CAS i UPR proponują zwolnienie wszystkich z płacenia podatku dochodowego. Jesteś "za"? > demokrację czy może demokrację koscioła rzymsko-katolickiego (czytać > należy podobnie jak hasła demokracja ludowa czy demokracja > szlachecka - czyli dla wybranych) Nie jestem demokratą. PS. Uważam, że religii powinno się uczyć w kościołach i salkach katechetycznych. Tak byłem uczony religii i uważam ten sposób nauki za lepszy niż w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
saed Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 13:48 Poza tym to ogromne pole do działania dla prania brudnych pieniędzy i unikania płacenia podatków przez bogatych przedsiębiorców. Stary jak świat jest numer z fikcyjną darowizną na kościół odliczaną od podstawy opodatkowania. W darowiźnie wpisuje się odpowiednią sumkę a w rzeczywistości odpala się tylko ustaloną działkę proboszczowi i załatwione. Przekręt nie do wykrycia. Tak się "oszczędza" miliony. I tak będzie się działo nadal dopóki kler nie zaczną obowiązywać te same przepisy podatkowe co resztę społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 14:25 saed napisał: > Poza tym to ogromne pole do działania dla prania brudnych pieniędzy i unikania > płacenia podatków przez bogatych przedsiębiorców. Stary jak świat jest numer z > fikcyjną darowizną na kościół odliczaną od podstawy opodatkowania. Nie jak świat tylko jak podatek dochodowy, a ten ma ledwie ponad 100 lat. Wcześniej przez wieki go nie było. > Tak się "oszczędza > " > miliony. I tak będzie się działo nadal dopóki kler nie zaczną obowiązywać te > same przepisy podatkowe co resztę społeczeństwa. Albo dopóki nie zniesie się podatku dochodowego. Odpowiedz Link Zgłoś
delayla Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 11:03 patrz mój post powyżej :) Dostają choćby ziemię za darmo (od której potem nic nie płacą!!) = kasę Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Re: z "naszych" podatków buhahahaha KK i podatki? 08.07.08, 09:24 adkalin napisał: > Właśnie. Przecież żyją na bardzo wysokim poziomie z naszych podatków. Ta. Napewno z tych twoich kliku groszy... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: z "naszych" podatków buhahahaha KK i podatki? 08.07.08, 09:48 sharn1 napisał: > adkalin napisał: > > > Właśnie. Przecież żyją na bardzo wysokim poziomie z naszych > podatków. > > > Ta. Napewno z tych twoich kliku groszy... ********************************* Jedni płacą więcej, inni mniej. Wychodzi z tego bardzo znaczna pozycja budżetowa. Odpowiedz Link Zgłoś
bereciara [...] 08.07.08, 07:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:26 bereciara napisała: > Dlaczego mamy durni nie księży.Ten tępak obiecuje że się będzie sadził w > Sądzie.Opisz o pedofilach w K.K.Opisz o zmuszaniu do aborcji przez tłustych > ogierów w sukienkach gwałcone ofiary ich zachcianek.Opisz o ofiarach orgii > homoseksualnych na plebaniach,pijaństwie a wtedy nakład waszej gadzinówki się > podniesie. > Żądajcie maksymalnego zadośćuczynienia od skurczybyka i niech sam zapłaci.Sam > nie redakcja. Pani Alicja powinna pozwać jeszcze paru głupich biskupów, którzy wygadywali bzdury na jej temat. na pohybel czarnym hipokrytom !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 08:57 Nie czytałem tych artykułów w "Gościu Niedzielnym". Być może więc gdzieś użyto słow "niedoszła morderczyni". Znając jednak zdolności manipulacyjne "Gazety Wyborczej" pozwalam sobie w to powątpiewać. Gdyby redaktorzy GW, którym przecież nie można odmówić spostrzegawczości i inteligencji, takie sformułowanie znaleźli, z pewnością by je przytoczyli. Cytat przytoczony przez GW jest znacznie łagodniejszy. Tytuł artykułu w GW jest więc prawdopodobnie manipulacją. To właśnie "Gazeta Wyborcza" użyła sformułowania "niedoszła morderczyni". Gdyby pani Tysiąc chodziło o takie sformułowania, pozwałaby do sądu Agorę, wydawnictwo znacznie bogatsze od "Gościa Niedzielnego". Ale dziwnie jestem spokojny o to, że Agorze nie ubędzie z tego powodu ani symbolicznej złotówki. Może jednak się mylę? Jeżeli dojdzsie do procesu redaktora "Gościa Niedzielnego", będzie to w istocie proces o wprowadzenie w Polsce zapisu cenzorskiego, w myśl którego nie wolno będzie nazwać aborcji zabójstwem. A przecież - zgodnie z przytoczonym cytatem - "Gość Niedzielny" nie użył też słowa "zabójstwo". Mowa jest tylko o "matce, która zabiła dziecko". Nikt przy zdrowych zmysłach nie może kwestionować, że istotnie zabiła. Proces zatem będzie dotyczył słowa "dziecko". Nie chodzi tutaj o wolność, ale wręcz przeciwnie, o jej ograniczenie. I nie będzie to proces o prawdę, ale o wykładnię prawdy zgodną z poglądami bojowników o wolność aborcji. Ciekawe, jak sprawę potraktuje sąd. Myślę, że pozew zostanie oddalony. Przynajmniej przed sądem polskim. Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Przepraszam - erratum 08.07.08, 09:12 canisparvus napisał m.in.: Mowa jest tylko o "matce, która zabiła dziecko". > Nikt przy zdrowych zmysłach nie może kwestionować, że istotnie > zabiła. Proces zatem będzie dotyczył słowa "dziecko". Przepraszam za istotną pomyłkę. Pani Tysiąc tego dziecka nie zabiła. Ona je tylko chciała zabić. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 09:13 Moze poczytaj sobie , cały zestaw: goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1193827220&dzi=1104786574&katg= Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 09:38 Dziękuję, artykuł ciekawy i demaskujący fałsze prasowe. Ale nie umiem przejść do następnych, a zwłaszcza do tego, który stał się przyczyną obrazy pani Tysiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 10:36 bo w wyszukiwarkę tego oscia trzeba wpisać Alicja tysiac - wyskoczy kilkanascie artykulów - nie wiem jak to zalinkować . W kazdym razie jest cos cholernie nienormalnego w tym, zeby jakiś katolicki miesiącznik rozpisywał się od ponad roku o tej kobiecie - zamiast o zakatowanych , urodzonych dzieciach chocby. Dla mnie dosc oczywiste jest kto tu maci. Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 13:10 Doga Hermino - Iluminacjo, Bardzo dziękuję za link do tych artykułów. Bardzo dobrze mi się je czytało. Są moim zdaniem wyważone akurat tak jak trzeba i jednocześnie nazywają po imieniu rzeczy tak, jak powinno się je moim zdaniem nazwać. Bardzo bym się zdziwił, gdyby pani Tysiąc ten proces wygrała. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 13:34 >Bardzo bym się zdziwił, gdyby pani Tysiąc ten proces wygrała. A ja - raczej nie. Sprawa Alicji Tysiąc, ostatnio 14 latki w ciązy, Wojnarowskich - powoli pokazuje , z e Polska normalnieje pod względem szaleństwa wokół macic Polek i taka jazda jak w latach 90- tych, kiedy ksiądz robil nalot z policją na gabinet ginekologiczny z pacjentką na fotelu, nie jest już mozliwa... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 11:09 canisparvus napisał: > Nie czytałem tych artykułów w "Gościu Niedzielnym". Być może więc > gdzieś użyto słow "niedoszła morderczyni". Znając jednak zdolności > manipulacyjne "Gazety Wyborczej" pozwalam sobie w to powątpiewać. ********************************* I na podstawie zdolności manipulacyjnych Gazety Wyborczej adwokat Alicji Tysiąc składa pozew? Jeżeli chciałeś nas rozśmieszyć, to z pewnością Ci się to udało. Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 12:43 maruda.r napisał: > canisparvus napisał: > > > Nie czytałem tych artykułów w "Gościu Niedzielnym". Być może więc > > gdzieś użyto słow "niedoszła morderczyni". Znając jednak zdolności > > manipulacyjne "Gazety Wyborczej" pozwalam sobie w to powątpiewać. > > ********************************* > > I na podstawie zdolności manipulacyjnych Gazety Wyborczej adwokat Alicji Tysiąc > składa pozew? Jeżeli chciałeś nas rozśmieszyć, to z pewnością Ci się to udało. > Cieszę się, że udało mi się Cię rozśmieszyć. Ale teraz ja trochę pomarudzę. Że adwokat pani Tysiąc zredagował pozew, to jeszcze nie oznacza, że musi wygrać. Tymczasem udało mi się dotrzeć do inkryminowanego artykułu i nie ma tam ani słowa o tym, że pani Tysiąc jest niedoszłą morderczynią. Ks. Gancarczyk pisze dokładnie tak: "W konsekwencji pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro odszkodowania, plus koszty postępowania, za to, że nie mogła zabić swojego dziecka. Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono. To odszkodowanie będzie pochodzić z budżetu państwa, a więc z naszych podatków." Nie ma więc słowa o tym, że jest morderczynią. Gdyby naciągnąć słowa redaktora "Gościa Niedzielnego", można by co najwyżej mówić o niedoszłej zabójczyni, a to jest znacznie bardziej łagodne od morderczyni. Expressis verbis takiego sformułowania nie ma. W artykule jest też nawiązanie do Auschwitz, ale dotyczy to nie pani Tysiąc, ale sędziów Trybunału w Strasbourgu, którzy przyzwyczaili się do wydawania tego typu wyroków, ich wrażliwość stępiała tak, jak wrażliwość kadry pracującej w obozie. Zatem pozew jest mocno naciągnięty. Być może pani Tysiąc wcale nie chodzi o to, żeby proces wygrać, chodzi o to, żeby znów się przypomnieć, a ludziom, którzy ją popierają - o systematyczne przesuwanie progu wrażliwości Polaków i o dokopanie tym wstrętnym czarnym. Dyskusja na niniejszym forum wskazuje, że część tak sformułowanego celu została już osiągnięta. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 11.07.08, 10:21 canisparvus napisał: > maruda.r napisał: > > Ks. Gancarczyk pisze dokładnie > tak: > > "W konsekwencji pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro odszkodowania, plus > koszty postępowania, za to, że nie mogła zabić swojego dziecka. To ewidentne kłamstwo. > Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za > to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono. To też kłamstwo. Autor wprost pomawia p.AT o zamiar zabicia swojego dziecka i interpretuje złamanie jej praw jako niedopuszczenie do realizacji tego zamiaru. > To > odszkodowanie będzie pochodzić z budżetu państwa, a więc z naszych > podatków." Cóż za hipokryzja ubolewać nad wydatkiem budżetu państwa na odszkodowanie dla p.A.T., kiedy wyciaga się z tegoż budżetu kilka miliardów złotych rocznie. > > Gdyby naciągnąć słowa > redaktora "Gościa Niedzielnego", można by co najwyżej mówić o > niedoszłej zabójczyni, a to jest znacznie bardziej łagodne od > morderczyni. Niczego nie trzeba naciągać. > Expressis verbis takiego sformułowania nie ma. W > artykule jest też nawiązanie do Auschwitz, ale dotyczy to nie pani > Tysiąc, ale sędziów Trybunału w Strasbourgu, którzy przyzwyczaili > się do wydawania tego typu wyroków, ich wrażliwość stępiała tak, jak > wrażliwość kadry pracującej w obozie. Wrażliwość na co? Porównanie ich do kadry obozowej sugeruje porywnywalność aborcji ze zbrodniami dokonywanymi w tym obozie. > Dziwnie mi to przypomina głoszoną z ambon katolickich "prawdę" o mordowaniu przez żydów chrześcijańskich dzieci i robieniu macy z dodatkiem ich krwi. Tylko pomawiana grupa jest inna. Odpowiedz Link Zgłoś
tepicpo Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 10:39 Dlaczego mamy durni nie księży.Ten tępak obiecuje że się będzie sadził w > Sądzie.Opisz o pedofilach w K.K.Opisz o zmuszaniu do aborcji przez tłustych > ogierów w sukienkach gwałcone ofiary ich zachcianek.Opisz o ofiarach orgii > homoseksualnych na plebaniach,pijaństwie a wtedy nakład waszej gadzinówki się > podniesie. > Żądajcie maksymalnego zadośćuczynienia od skurczybyka i niech sam zapłaci.Sam > nie redakcja. tatus cie w mlodości uszkodził???? została trauma???? a może mamusia po schodkach spuściła???? na to wskazuja twoje odkrywcze tezy.... patologia Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 11:11 tepicpo napisał: > tatus cie w mlodości uszkodził???? została trauma???? a może mamusia po > schodkach spuściła???? na to wskazuja twoje odkrywcze tezy.... patologia ****************************** A może ksiądz próbował molestować? Odpowiedz Link Zgłoś
codein Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 11:53 Widzisz, kurcze blade, tak to już jest, że za gwałcicieli katole będą się modlić, a kobietę, która urodziła i wzrok niemal straciła woleliby rozerwać na krwiste, ociekające posoką strzępki. A poza tym ich bóg jest "miłością". Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 07:21 Tylko to przemówi tym "katolikom" do rozumu. Odpowiedz Link Zgłoś
f601 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 08:29 Proponuję pani Tysiąc i innym mądrym przyjrzeć się postawie ś.p. Agaty Mróz. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 08:54 sam(a) się przyjrzyj. Nie każdy musi być bohaterem. Pani Mróz urodziła jedno dziecko, nie wiesz, czy ryzykowałaby, gdyby jedno już miała. To różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 08:57 No i co takiego zobaczymy ? Agata mając swiadomośc tego jak bardzo jest chora zdecydowała się mimo wszystko zajść w ciąże. Zrezygnowała z czekającego ja przeszczepu ,odsuwając go w czasie o kilka miesięcy. Podjela decyzje do jakiej miała prawo . Szkoda ,że jej się nie udało ,ale wiedziała ile ryzykuje . To teraz wszystkie chore kobiety maja zachodzic w ciąże i umierać ,bo w/g ciebie to postawa godna pochwały ? Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 09:25 maura4 napisała m.in: > To teraz wszystkie chore > kobiety maja zachodzic w ciąże i umierać ,bo w/g ciebie to postawa > godna pochwały ? Nie wiem, czy pochwały, ale szacunku na pewno. Jakoś trudno mi wykrzesać z siebie szacunek do pani Tysiąc. Gdyby jej chodziło o szacunek, pewnie by skorzystała z okazji, żeby siedzieć cicho. Jej chodzi o walkę, a być może także o rozgłos. Może też o pieniądze, pewnie jednak jako "produkt uboczny". Być może zdobędzie lub utrwali pozytywną popularność w pewnych kręgach, ale w innych - będzie to popularność dość wątpliwej jakości. Bardzo jestem też ciekaw, czy zdobędzie szacunek swojego dziecka. Może? Ale bym się zdziwił. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 11:01 canisparvus napisał: > > Bardzo jestem też ciekaw, czy zdobędzie szacunek swojego dziecka. > Może? Ale bym się zdziwił. A ja nie. Odpowiedz Link Zgłoś
malyflowers Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 22:02 canisparvus napisał: " Jakoś trudno mi wykrzesać z siebie szacunek do pani Tysiąc." a ja przeciwnie - szanuję ją bo walczy zamiast siedzieć cicho - przecież już urodziła dziecko mogłaby odłożyć sprawę na półkę. Tymczasem walczy o poszanowanie prawa - miała prawo do aborcji ale lekarz jej odmówił, nie przysługiwała jej apelacja w kraju, wiec zgodnie z prawem złożyła apelacje w strasburgu. Może dzięki jej decyzji innym będzie łatwiej egzekwować prawo?? księża powinni mieć rodziny, a wszyscy mężczyźni nie wypowiadać się o sprawach kobiet. aborcja to nie jest łatwa decyzja i nie ma co tego sprowadzać do morderstwa. bardzo łatwo rzucać oskarżenia gdy sprawa go nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus kolejny fałsz 09.07.08, 07:12 malyflowers napisała: > canisparvus napisał: > " Jakoś trudno mi wykrzesać z siebie szacunek do pani Tysiąc." > > a ja przeciwnie - szanuję ją > ... walczy o > poszanowanie prawa - miała prawo do aborcji ale lekarz jej odmówił, nie > przysługiwała jej apelacja w kraju, wiec zgodnie z prawem złożyła apelacje w > strasburgu. > Może dzięki jej decyzji innym będzie łatwiej egzekwować prawo?? > Otóż nie miała prawa do aborcji. Przyszła do ginekologa ze skierowaniem od lekarza rodzinnego, domagając się aborcji. Ginekolog po przeprowadzeniu z nią wywiadu orzekł, że nie ma żadnych podstaw do przerwania ciąży z przyczyn medycznych. Słaby wzrok pani Tysiąc miała od dawna, a w czasie poprzednich ciąż się on nie pogorszył. W czasie ostatniej pogorszył się istotnie, ale według ginekologa - bez związku z ciążą. Trybunał w Strasbourgu rzeczywiście przyznał odszkodowanie pani Tysiąc za brak możliwości odwołania się od decyzji ginekologa, co w kołach lekarskich spotkało się ze zdziwieniem - jakoś nie ma zwyczaju, żeby pacjenci odwoływali się od diagnozy lekarskiej w żadnej specjalności, a gdy im się nie podobają wyniki wizyty u jakiegoś lekarza, zawsze mogą iść do innego. Nie bardzo więc wiem, o czym mówisz, gdy twierdzisz, że łatwiej będzie teraz egzekwować prawo. Chodzi raczej o to, żeby skłonić Polskę do zmiany prawa aborcyjnego w taki sposób, żeby można było przeprowadzać aborcję "ze względów społecznych". Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 09.07.08, 11:02 > Nie wiem, czy pochwały, ale szacunku na pewno. > Jakoś trudno mi wykrzesać z siebie szacunek do pani Tysiąc. Oj tak tak, szacunek anonimowego anonima z Internetu jest na pewno tym, co ludzie powinni brać w pierwszej kolejności pod uwagę przy podejmowaniu życiowych decyzji. Oświecę cię: pani Tysiąc zapewne gdzieś ma twój brak szacunku, natomiast pani Mróz z pewnością twojego dla niej szacunku nie będzie w stanie już docenić, bo... tego... nie żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
twojafantazja Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:01 maura4 napisała: > No i co takiego zobaczymy ? Agata mając swiadomośc tego jak bardzo > jest chora zdecydowała się mimo wszystko zajść w ciąże. Zrezygnowała > z czekającego ja przeszczepu ,odsuwając go w czasie o kilka > miesięcy. Podjela decyzje do jakiej miała prawo . Szkoda ,że jej się > nie udało ,ale wiedziała ile ryzykuje . To teraz wszystkie chore > kobiety maja zachodzic w ciąże i umierać ,bo w/g ciebie to postawa > godna pochwały ? Mała poprawka:"nie zdecydowała się" ale wpadła (co przyznała zresztą w wywiadach)-reszta się zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:06 Nie, nie muszą. I żadna kobieta decydująca sie w obliczu realnego zagrożenia własnego życia na usunięcie ciąży podejmuje dramatyczna decyzją, ale nikt jej za to nie potępi. Agata jest przykładem heroizmu. TO jest prawdziwa miłość, która oddaje życie za drugiego człowieka. Pani Tysiąc jest jednak na drugim biegunie. Obie pani są pewnymi wskazówkami, jak można się zachować. Fakt, nie da sie "poprawić" wyczynu Agaty, na pewno można zachować się gorzej niż pani Tysiąc. I tu nawet nie chodzi o to, że chciała ciążę usunąć - w końcu jej nie usunęła. A gdyby naprawdę chciała, to by mogła. Chodzi o to, co teraz ta kobieta wyrabia. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:33 No co takiego wyrabia ? Żąda przeprosin i zadośćuczynienie za nazwanie ją morderczynia ? Powinna siedziec cicho i wszystkie obelgi przełknąć ? 15 tys.Polek usunęło ciąże w Anglii ,bezpłatnie w szpitalach w 2007 r.. Czy "Gość Niedzielny " rozpętał akcje przeciw nim ? Czy nazwał je juz nie tylko niedoszłymi ,ale rzeczywistymi morderczyniami ? Nie ? A to dlaczego ? Bo jedna prawie slepa kobieta i jedna 14 -letnia dziewczynka są lepszymi ,łatwiejszymi ofiarami ,niz 15 tys. Polek za którymi stoi angielskie prawo ? Odpowiedz Link Zgłoś
piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:50 Jeżeli jest członkiem KK, to niestety w obliczu tego, jaką atmosferę wokół swojej postawy wytwarza, powinna raczej zamilknąć. Jeżeli nie jest, to niech sie sądzi. Ale musi wtedy przyjąć proces z całym dobrodziejstwem inwentarza. Analiza wskazań do zabiegu, przesłuchania, wyjaśnianie o co chodzi dzieciom etc. Życie to nie bajka. A co do tych kobiet. Kościół cały czas mówi o potworności aborcji. A te kobiety faktycznie dokonały czynu w KK zabronionego, ale nie robią wokół siebie szumu. Być może część z nich żałuje. Części pewnie wszystko jedno. Ale pani Tysiąc, nawet nie dokonując aborcji, popełnia swoja postawą zdaje się tzw. grzech zgorszenia. To jest poważna sprawa. A prawo angielskie co by tu miało wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:59 > sądzi. Ale musi wtedy przyjąć proces z całym dobrodziejstwem inwentarza. Analiz > a > wskazań do zabiegu, przesłuchania, wyjaśnianie o co chodzi dzieciom To nie jest proces o wskazania do aborcji w przypadku Alicji Tysiac , ale proces o zniesławienie - tj. nazwanie kogoś mordercą i nagonkę w "Gosciu Niedzielnym" {Przejrzałam ich archiwum i znalazłam około 30 artykułów na temat tej kobiety w ostatnim roku Czy to jest normalne? Jakiś masochizm czy co? ) I uwazam, ze słusznie się sądzi, bo nie moz ebyć tak, ze ktoś cię nazwie z sufitu złodziejem i mendą, synem prostytutki, a ty masz zamilknać, aby nei popełniac grzechu zgorszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 11:58 Ale to nie jest tak, że ktoś tak sobie z sufitu wymyślił całą sprawę i nazwał panią Tysiąc mordercą. Ksiądz będzie miał prawo bronic swojego stanowiska i je uzasadniać. To nie będzie przyjemny ani łatwo wygrany proces dla pani Tysiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:06 Póki co, za morderstwo w tym kraju idzie się siedzieć, prawda? No to równie dobrze, ja mogę np. wpasc na pomysł, ze zabijanie zwierząt i jedzenie miesa to wg mnie morderstwo - bo to jest morderstwo i to fakt (tak arguemntuja równiez ludzie pro life swoje stanowisko) ,nastpnie wybrać sobie jakiegoś rzeznika Jana Kowaslkeigo i produkować o nim pomówienia i paszwile pt. morderca, zabójca, kat hitlerowski, oprawca itp... N i to też nie będzie z sufitu... Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 10.07.08, 16:14 hermina5 napisała: > proces o zniesławienie - tj. nazwanie kogoś mordercą i > nagonkę w "Gosciu Niedzielnym" {Przejrzałam ich archiwum i > znalazłam około 30 artykułów na temat tej kobiety w ostatnim roku > Czy to jest normalne? Jakiś masochizm czy co? ) Zapewne chodziło Ci o sadyzm, nie masochizm, prawda? Abstrahując od tego, że temat Alicji Tysiąc jest kontrowersyjny, temat dopuszczalności aborcji jest tematem istotnym i bulwersującym dla Katolików, to wydaje mi się, że w innych czasopismach/gazetach równie często pisano o tej sprawie. Właśnie dlatego, że jest to temat bulwersujący, kontrowersyjny. Dodatkowo, na stronie GN wylistowano wszystkie artykuły, w których wspomniano o pani Alicji, a nie tylko artykuły odnoszące się tylko i wyłącznie do jej sprawy. > I uwazam, ze słusznie się sądzi, bo nie moz ebyć tak, ze ktoś cię > nazwie z sufitu złodziejem i mendą, synem prostytutki, a ty masz > zamilknać, aby nei popełniac grzechu zgorszenia. Tego co tu napisałaś to zupełnie już nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:05 Tysiące aborcji dokonane w Polsce i poza jej granicami przez Polki ,to co prawda nieładnie ,ale po cichutku a to juz dobrze. Taka zwykła ,codzienna hipokryzja katolików i ich przywódców. Taka katolicka norma. Milczec ,milczec ,milczeć - ksiądz ma prawo cię obrazac - ty masz prawo składac datki i go przepraszać. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 10.07.08, 16:20 maura4 napisała: > Tysiące aborcji dokonane w Polsce i poza jej granicami przez > Polki ,to co prawda nieładnie ,ale po cichutku a to juz dobrze. Taka > zwykła ,codzienna hipokryzja katolików i ich przywódców. Taka > katolicka norma. Milczec ,milczec ,milczeć - ksiądz ma prawo cię > obrazac - ty masz prawo składac datki i go przepraszać. Te tysiące aborcji to tysiące dramatów kobiet i ich rodzin. Gdzie i od jakiego księdza usłyszałaś, że póki odbywa się to cicho, to jest to ok? Odpowiedz Link Zgłoś
matze81 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 11:43 postawa sp. Agaty Mroz nie jest w zaden sposob bohaterska. dokonala pewnego wyboru i zaplacila za to zyciem. zostawila meza i dziecko. pani Tysiac tego wyboru odmowiono. mimo ze jej przyslugiwalo do niego prawo. nie chciala ryzykowac wlasnego zdrowia i skazywac trojki dzieci na opieke niewidoma matka (mozliwe ze konsekwencja calkowitej utraty wzroku byloby odebranie jej dzieci). teraz walczy o to, by jej nie oczerniano oraz o to, zeby prawo w rownym stopniu obowiazywalo wszystkie kobiety. aborcja jest materia niezwykle delikatna. zabojstwo jest grzechem, lecz narazanie siebie samego na utrate zdrowia czy zycia, narazenie rodziny na utrate matki, rozdzielenie, zmuszanie czlonkow rodziny do zajmowania sie inwalida do konca zycia to rowniez wykroczenia przeciw dekalogowi. takie konflikty etyczne sa ogromna tragedia dla dotknietych nimi osob i KK powinien pomagac rozwiazywac je w powadze i spokoju a nie metoda prasowej nagonki. histeryczna reakcja KK wskazuje na to, iz mniej chetnie zajmuje sie druga strona medalu, tj. ratowaniem zycia osob juz narodzonych wzglednie rodzin juz istniejacych. Pan Bog nie nakazal ludziom jedynie sie pomnazac, kazal tez objac rodzine szczegolna opieka. obecna ideologia KK zdaje sie o tym zapominac (lamiac przy tym obowiazujace w kraju prawo cywilne). Odpowiedz Link Zgłoś
piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:03 Całkowita utrata wzroku miałaby doprowadzić do odebrania praw rodzicielskich? To chyba tylko tak sie przypadkowo wyrwało? Zajmowanie sie przez rodzinę jej chorym członkiem wystąpieniem przeciw dekalogowi. Kto Cię uczył dekalogu? Bo te stwierdzenia są co najmniej zdumiewające. Agata dokonała wyboru - być może egoistycznie chciała mieć dziecko, na co po przeszczepie oraz aborcji miałaby mniejsza szansę. Ale z drugiej strony wiedziała, że opóźnia swoje leczenie. Dla życia tego dziecka. To jest heroizm. Odpowiedz Link Zgłoś
matze81 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:14 nie zajmowanie a narazanie na to. to pewna roznica. rodzina jest od tego zeby sie o siebie troszczyc, ale to nie oznacza automatycznie, ze te obowiazki trzeba na nia zrzucac. co do odebrania dzieci: nie wiem jaka jest sytuacja rodzinna pani Tysiac, ale sadze, ze gdyby byla samotna matka, niewidoma i wychowujaca trojke dzieci, to ewentualne objecie jej dzieci opieka przez panstwo mogloby wchodzic w gre. uwazam, ze Agata Mroz byla mloda i jeszcze miala szanse w zyciu wiele osiagnac, lacznie z dzieckiem i dlatego powinna byla moze w pierwszej kolejnosci ratowac swoje zycie. ale jak juz wspomnialem, to bardzo trudne wybory... Odpowiedz Link Zgłoś
matze81 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:46 a odnosnie mojej wiedzy o dekalogu: - przykazanie 4 (wg katechizmu KK): Czcij ojca swego i matke swoja. - drugie przykazanie milosci: Bedziesz milowal blizniego swego jak siebie samego (Mt, 22:37-40) z tego prostego zestawienia wynika, ze w rodzinie szacunek i troska nalezy sie nie tylko pokoleniom starszym. rowniez rodzice maja obowiazek szanowac swoje dzieci. zajmowanie sie przez rodzine jej chorym czlonkiem nie jest naturalnie wykroczeniem przeciw dekalogowi. oczywiste jest ze w sytuacji tragicznej czlonkowie rodziny maja obowiazek sie o siebie troszczyc. jednak narazanie rodziny na ciezar cierpien i trudnosci z tym zwiazanych jest wykroczeniem przeciw prawu ustanowionemu przez Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 10.07.08, 15:52 matze81 napisał: > > z tego prostego zestawienia wynika, ze w rodzinie szacunek i troska nalezy sie > nie tylko pokoleniom starszym. rowniez rodzice maja obowiazek szanowac swoje dz > ieci. > > zajmowanie sie przez rodzine jej chorym czlonkiem nie jest naturalnie > wykroczeniem przeciw dekalogowi. oczywiste jest ze w sytuacji tragicznej > czlonkowie rodziny maja obowiazek sie o siebie troszczyc. jednak narazanie > rodziny na ciezar cierpien i trudnosci z tym zwiazanych jest wykroczeniem > przeciw prawu ustanowionemu przez Boga. Rozumiem, że według Ciebie zabicie swojego dziecka jest mniejszym wykroczeniem przeciw prawu ustanowionemu przez Boga? Gratuluję. Umyka mi jeszcze w Twoim rozumowaniu fakt istnienia czegoś takiego jak zespół postaborcyjny. Wygląda to tak jakbyś uważał, że efektem aborcji jest jedynie usunięcie płodu. Potem wszystko nagle niby wraca do normy. Z moich informacji wynika, że zespół postaborcyjny również wpływa na rodzinę i naraża ją na serię cierpień i trudności. Polecam lekturę, np. na www.nest.org.pl, np: www.nest.org.pl/?Artyku%B3y:Konsekwencje_aborcji Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 11.07.08, 10:31 katol_kk napisał: > > Rozumiem, że według Ciebie zabicie swojego dziecka jest mniejszym wykroczeniem > przeciw prawu ustanowionemu przez Boga? Aborcja nie jest zabiciem dziecka, tylko usunięciem ludzkiego zarodka z macicy kobiety. > > Umyka mi jeszcze w Twoim rozumowaniu fakt istnienia czegoś takiego jak zespół > postaborcyjny. Zespół postaborcyjny jest skutkiem antyaborcyjnej propagandy, a nie aborcji, więc to antyaborcjoniści ponoszą za jego występowanie odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 14.07.08, 08:47 wdakra napisała: > katol_kk napisał: > Aborcja nie jest zabiciem dziecka, tylko usunięciem ludzkiego zarodka z macicy > kobiety. To twoje zdanie. Ja uważam inaczej. > Zespół postaborcyjny jest skutkiem antyaborcyjnej propagandy, a nie aborcji, > więc to antyaborcjoniści ponoszą za jego występowanie odpowiedzialność. No tu mnie już rozłożyłaś na łopatki. Swoją drogą to Twój tekst brzmi właśnie jak rodem z komunistycznej propagandy. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 14.07.08, 23:33 katol_kk napisał: > wdakra napisała: > > > katol_kk napisał: > > Aborcja nie jest zabiciem dziecka, tylko usunięciem ludzkiego zarodka z m > acicy > > kobiety. > > To twoje zdanie. Ja uważam inaczej. A wystarczy poszukać w SJP hasła "dziecko", żeby zrozumieć nieprawidłowość nazywania zarodka dzieckiem. > > > Zespół postaborcyjny jest skutkiem antyaborcyjnej propagandy, a nie aborc > ji, > > więc to antyaborcjoniści ponoszą za jego występowanie odpowiedzialność. > > No tu mnie już rozłożyłaś na łopatki. > Swoją drogą to Twój tekst brzmi właśnie jak rodem z komunistycznej propagandy. Za czasów mojej młodości antyaborcjoniści głosili, że twierdzenie, jakoby ciąża mogła zagrozić życiu kobiety to komunistyczna propaganda. A to co piszę na temat "syndromu postaborcyjnego" jest oparte na wynikach badań naukowych. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 15.07.08, 09:08 wdakra napisała: > A wystarczy poszukać w SJP hasła "dziecko", żeby zrozumieć nieprawidłowość > nazywania zarodka dzieckiem. Jak już pisałem w innym poście: dla mnie SJP nie jest wystarczającym wykładnikiem do rozwiązywania kwestii niejednoznaczynych moralnie. > Za czasów mojej młodości antyaborcjoniści głosili, że twierdzenie, jakoby ciąża > mogła zagrozić życiu kobiety to komunistyczna propaganda. Życie też zagraża życiu bo kończy się śmiercią. To dla mnie tego typu argumentacja. > A to co piszę na temat > "syndromu postaborcyjnego" jest oparte na wynikach badań naukowych. Ja znam całkowicie przeciwne wyniki badań. Znam również osoby dotknięte tą tragedią. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 16.07.08, 12:12 katol_kk napisał: > wdakra napisała: > > > > A wystarczy poszukać w SJP hasła "dziecko", żeby zrozumieć nieprawidłowoś > ć > > nazywania zarodka dzieckiem. > > Jak już pisałem w innym poście: dla mnie SJP nie jest wystarczającym > wykładnikiem do rozwiązywania kwestii niejednoznaczynych moralnie. Ale określa znaczenie słów. I wystarczy do niego zajrzeć, żeby wiedzieć, że dziecko, to człowiek OD URODZENIA do wieku młodzieńczego. Antyaborcjoniści nazywają embrion dzieckiem, żeby wywołać emocje skojarzone w psychice z ludzkiej właśnie z małym dzieckiem, bo prawidłowa nazwa nie wywołuje takich emocji. To jest celowa manipulacja. > > > Za czasów mojej młodości antyaborcjoniści głosili, że twierdzenie, jakoby > ciąża > > mogła zagrozić życiu kobiety to komunistyczna propaganda. > > Życie też zagraża życiu bo kończy się śmiercią. To dla mnie tego typu argumenta > cja. > Czyli jestes przeciwko ratowaniu życia kobiet ciężarnych jeśli to miałoby się odbywać kosztem życia zarodka ludzkiego i opowiadasz się za ratowniem życia embrionu kosztem życia kobiety? Wielkie dzięki za taki "szacunek" dla kobiet. > > A to co piszę na temat > > "syndromu postaborcyjnego" jest oparte na wynikach badań naukowych. > > Ja znam całkowicie przeciwne wyniki badań. Znam również osoby dotknięte tą > tragedią. W podręcznikach psychologii opisuje się przypadek kobiety, która zmarła bez żadnych przyczyn organicznych tylko dlatego, że była przekonana, że umrze. To jest nazywane efektem placebo. juz pisałam, że syndrom poaborcyjny może się pojawić jako skutek uwierzenia antyaborcjonistom i ich propaganda jest jego powodem, a nie aborcja. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 18.07.08, 08:49 wdakra napisała: > Ale określa znaczenie słów. I wystarczy do niego zajrzeć, żeby wiedzieć, że > dziecko, to człowiek OD URODZENIA do wieku młodzieńczego. Antyaborcjoniści > nazywają embrion dzieckiem, żeby wywołać emocje skojarzone w psychice z ludzkie > j > właśnie z małym dzieckiem, bo prawidłowa nazwa nie wywołuje takich emocji. To > jest celowa manipulacja. Nie przekonałaś mnie do używania słownika języka polskiego do roztrząsania ważnych kwestii. Tak jak pisałem wcześniej, ja uważam, że celową manipulacją zwolenników aborcji jest "biologizowanie" zarodka, embrionu czy płodu. Sprowadzanie go do wartości kilku komórek. Niezależnie, czy chcesz się zgodzić na to, że to "dziecko" - to nie da się zaprzeczyć, że jeśli pozwolisz zarodkowi, embrionowi czy płodowi rozwijać się - to pozwolisz dziecku być. Manipulacja? Myślę, że raczej uświadomienie ciągu przyczynowo-skutkowego przeciwstawiane "zlepkowi komórek". Robicie dokładnie to samo. Skąd więc pretensje? > Czyli jestes przeciwko ratowaniu życia kobiet ciężarnych jeśli to miałoby się > odbywać kosztem życia zarodka ludzkiego i opowiadasz się za ratowniem życia > embrionu kosztem życia kobiety? Wielkie dzięki za taki "szacunek" dla kobiet. Jestem przeciwko wprowadzaniu aborcji "na życzenie", za uświadamianiem konsekwencji fizycznych i psychicznych jakie temu procesowi towarzyszą. Jestem przeciwko promowaniu aborcji jako remedium na "problem z ciążą". > W podręcznikach psychologii opisuje się przypadek kobiety, która zmarła bez > żadnych przyczyn organicznych tylko dlatego, że była przekonana, że umrze. To > jest nazywane efektem placebo. juz pisałam, że syndrom poaborcyjny może się > pojawić jako skutek uwierzenia antyaborcjonistom i ich propaganda jest jego > powodem, a nie aborcja. Nie da się wszystkiego wytłumaczyć efektem placebo. Znam przypadki osób, które nie słyszały wcześniej nic o syndromie postaborcyjnym, a jednak został u nich stwierdzony. Jeśli jest Ci łatwiej wierzyć, że to Ci mityczni "antyaborcjoniści" jak ich nazywasz wymyślili taką teorię, żeby wbić ludzi w poczucie winy i w ten sposób nimi sterować - to proszę bardzo. Ale jakoś mnie nadal nie przekonujesz. Za bardzo śmierdzi mi to spiskową teorią dziejów. Próbujesz dyskutować z negatywnymi efektami aborcji - a one po prostu są. Najnormalniejsze poczucie winy z dzieciństwa za skradziony ze sklepu batonik potrafi mieć wpływ na całe życie człowieka. Aborcja może mieć wpływ znacznie bardziej dramatyczny. Zgodzę się natomiast z jednym - jeśli człowiek nie ma wątpliwości, skrupułów, jeśli nie uważa, że to coś złego - może go to nie dotknąć. Ciekawe ile osób wśród abortujących nie ma takich wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 19.07.08, 22:55 katol_kk napisał: > > Nie przekonałaś mnie do używania słownika języka polskiego do roztrząsania > ważnych kwestii. Kwestię znaczenia słów, których używasz uważasz za niważną? To jak możesz się z kimkolwiek porozumieć? > > Tak jak pisałem wcześniej, ja uważam, że celową manipulacją zwolenników aborcji > jest "biologizowanie" zarodka, embrionu czy płodu. Sprowadzanie go do wartości > kilku komórek. Nie znam żadnych zwolenników aborcji. A Ty znasz? Ja jestem zwolenniczką prawa kobiety do aborcji w pierwszym trymestrze ciąży na życzenie, a w późniejszym okresie ze wskazań medycznych. W pierwszym okresie rozwoju zarodek ludzki składa się z kilku, potem kilkunastu i kilkudziesięciu niezróżnicowanych komórek. To jest po prostu fakt stwierdzony naukowo. > Niezależnie, czy chcesz się zgodzić na to, że to "dziecko" - to nie da się > zaprzeczyć, że jeśli pozwolisz zarodkowi, embrionowi czy płodowi rozwijać się - > to pozwolisz dziecku być. > Manipulacja? Tak. Ponad połowa (wg niektórych źródeł prawie 3/4) zarodków ulega samoistnemu poronieniu w pierwszym trymestrze ciąży. Nie jest więc prawdą, że jeśli się nie usunie ciąży, to na pewno urodzi się dziecko. > Myślę, że raczej uświadomienie ciągu > przyczynowo-skutkowego przeciwstawiane "zlepkowi komórek". Jak widzisz jest to ciąg urojony. Pozwolenie na rozwój ciąży jest warunkiem koniecznym, ale niedostatecznym urodzenia się dziecka. > Robicie dokładnie to > samo. Skąd więc pretensje? Co rozumiesz przez "dokładnie to samo"? Nie widzę żadnego podobieństwa między poczynaniami antyaborcjonistów i zwolenników prawa kobiet do aborcji. > > Czyli jestes przeciwko ratowaniu życia kobiet ciężarnych jeśli to miałoby > się > > odbywać kosztem życia zarodka ludzkiego i opowiadasz się za ratowniem życ > ia > > embrionu kosztem życia kobiety? Wielkie dzięki za taki "szacunek" dla kob > iet. > > Jestem przeciwko wprowadzaniu aborcji "na życzenie", za uświadamianiem > konsekwencji fizycznych i psychicznych jakie temu procesowi towarzyszą. A co w sytuacji, gdy jest zagrożone życie lub zdrowie kobiety? One nie zasługuja na żadną ochronę, nie są dla Ciebie ludźmi? Ja też jestem za uświadamiam, pod warunkiem, że będzie rzetelne, a to wymaga przedstawienia faktycznych, a sztucznie wywoływanych(jak np. syndrom poaborcyjny czy nieuchronna bezpłodność) możliwych konsekwencji aborcji, ale także skutków fizycznych, psychicznych i społecznych urodzenia dziecka, które antyaborcjoniści wygodnie przemilczają. To jest niezbędne do podjęcia przemyślanej decyzji, czy urodzić dziecko, czy usunąć ciążę. > Jestem > przeciwko promowaniu aborcji jako remedium na "problem z ciążą". A ktoś ją promuje? Organizacje feministyczne (te same, które walczą o prawo do aborcji) promują raczej skuteczne metody antykoncepcji, a tym samym ograniczenie ilości "problemów z ciążą". > > > W podręcznikach psychologii opisuje się przypadek kobiety, która zmarła b > ez > > żadnych przyczyn organicznych tylko dlatego, że była przekonana, że umrze > . To > > jest nazywane efektem placebo. juz pisałam, że syndrom poaborcyjny może s > ię > > pojawić jako skutek uwierzenia antyaborcjonistom i ich propaganda jest je > go > > powodem, a nie aborcja. > > Nie da się wszystkiego wytłumaczyć efektem placebo. Znam przypadki osób, które > nie słyszały wcześniej nic o syndromie postaborcyjnym, a jednak został u nich > stwierdzony. Jeśli jest Ci łatwiej wierzyć, że to Ci mityczni "antyaborcjoniści > " > jak ich nazywasz wymyślili taką teorię, żeby wbić ludzi w poczucie winy i w ten > sposób nimi sterować - to proszę bardzo. Ale jakoś mnie nadal nie przekonujesz. > Za bardzo śmierdzi mi to spiskową teorią dziejów. Niestety, fakty mówią same za siebie. Ten osławiony syndrom rzadko występuje w krajach cywilizowanych, gdzie nie kwestionuje się człowieczeństwa kobiet i uznaje ich ludzkie prawa. > > Zgodzę się natomiast z jednym - jeśli człowiek nie ma wątpliwości, skrupułów, > jeśli nie uważa, że to coś złego - może go to nie dotknąć. Czyli przyznajesz, że jest to skutek antyaborcyjnej propagandy. > Ciekawe ile osób wśród abortujących nie ma takich wątpliwości. Większość. W krajach cywilizowanych, gdzie nie traktuje sie kobiet przedmiotowo syndrom poaborcyjny praktycznie się nie zdarza, a jeśli, to jedynie wśród pobożnych wyznawczyń antyfeministych religii. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 21.07.08, 09:16 wdakra napisała: > Kwestię znaczenia słów, których używasz uważasz za niważną? To jak możesz się z > kimkolwiek porozumieć? Upierasz się z tym słownikiem. Kodeks Karny, to jest wykładnia do stosowania prawa, a nie słownik języka polskiego. > Nie znam żadnych zwolenników aborcji. A Ty znasz? Osobiście chyba nie. A znasz choć jednego "antyaborcjonistę"? >Ja jestem zwolenniczką prawa > kobiety do aborcji w pierwszym trymestrze ciąży na życzenie, a w późniejszym > okresie ze wskazań medycznych. Masz prawo mieć takie przekonania. Ja się z Tobą nie zgadzam - szczególnie z tą pierwszą częścią, ale też mam do tego prawo. > W pierwszym okresie rozwoju zarodek ludzki składa się z kilku, potem kilkunastu > i kilkudziesięciu niezróżnicowanych komórek. To jest po prostu fakt stwierdzony > naukowo. Nie trzeba być naukowcem, żeby stwierdzić, że potem z tych komórek powstaje człowiek. > Tak. Ponad połowa (wg niektórych źródeł prawie 3/4) zarodków ulega samoistnemu > poronieniu w pierwszym trymestrze ciąży. Nie jest więc prawdą, że jeśli się nie > usunie ciąży, to na pewno urodzi się dziecko. Natomiast jest prawdą niezaprzeczalną, że jak się ciążę usunie to dziecko na pewno się nie urodzi. > Jak widzisz jest to ciąg urojony. Pozwolenie na rozwój ciąży jest warunkiem > koniecznym, ale niedostatecznym urodzenia się dziecka. Aborcja powoduje, że ten ciąg zostaje przerwany. > Co rozumiesz przez "dokładnie to samo"? Nie widzę żadnego podobieństwa między > poczynaniami antyaborcjonistów i zwolenników prawa kobiet do aborcji. No ładnie, przeciwstawiasz dwa pojęcia: "antyaborcjoniści" oraz "zwolennicy prawa kobiet do aborcji". Celowa manipulacja? Przez "dokładnie to samo" uznaję używanie słownictwa mającego uwypuklić zabarwienie emocjonalne argumentów używanych przez obie strony. > A co w sytuacji, gdy jest zagrożone życie lub zdrowie kobiety? One nie zasługuja > na żadną ochronę, nie są dla Ciebie ludźmi? Mieszasz dwa pojęcia: ja cały czas piszę o aborcji na życzenie. A wiesz, że KRK dopuszcza stosowanie środków antykoncepcyjnych u kobiet chorych na raka, podczas chemioterapii? Kiedy ciąża mogłaby po pierwsze zagrozić ich zdrowiu a po drugie - mogłaby zostać uszkodzona przez ciężką chemię? > Ja też jestem za uświadamiam, pod warunkiem, że będzie rzetelne, a to wymaga > przedstawienia faktycznych, a sztucznie wywoływanych(jak > np. syndrom poaborcyjny czy nieuchronna bezpłodność) możliwych konsekwencji > aborcji, Syndrom postaborcyjny jest faktem. Czy tego chcesz, czy nie. Poczytaj sobie na nest.org.pl - polecam, bardzo ciekawa lektura. Jeśli chcesz rzetelności, dlaczego nie dopuszczasz innych poglądów? Dlaczego do edukacji seksualnej nie dopuścić promowania wstrzemięźliwości? Dlaczego nie pisać o zagrożeniach stosowania środków antykoncepcyjnych? Czy lepiej jest promować środki hormonalne u 15latek? Uważasz, że takie "kuracje hormonalne" nie mają wpływu na ich zdrowie i psychikę? > ale także skutków fizycznych, psychicznych i społecznych urodzenia > dziecka, które antyaborcjoniści wygodnie przemilczają. Nie wiedziałem, że posiadanie dziecka związane jest z traumą. Masz chyba jakieś bardzo złe doświadczenia. Ja mam przeciwne. > To jest niezbędne do > podjęcia przemyślanej decyzji, czy urodzić dziecko, czy usunąć ciążę. Gdyby więcej ludzi brało pod uwagę fakt, że idąc do łózka mogą zajść w ciążę, gdyby to była przemyślana decyzja, to nie mieli by takich dramatycznych dylematów. > A ktoś ją promuje? Organizacje feministyczne (te same, które walczą o prawo do > aborcji) promują raczej skuteczne metody antykoncepcji, a tym samym ograniczeni > e > ilości "problemów z ciążą". Nieprawda. "Antykoncepcja" i "aborcja" wypowiadają jednym tchem. Środki antykoncepcyjne w dzisiejszych czasach to w większości środki wczesnoporonne - o tym się raczej milczy, prawda? Jestem raczej za wpajaniem młodym ludziom odpowiedzialności, za uczeniem ponoszenia konsekwencji swoich czynów. > Niestety, fakty mówią same za siebie. Ten osławiony syndrom rzadko występuje w > krajach cywilizowanych, gdzie nie kwestionuje się człowieczeństwa kobiet i > uznaje ich ludzkie prawa. Rzadko występuje w krajach "cywilizowanych"? Czyli gdzie? Np. USA? To zajrzyj proszę do badań, to właśnie tam naukowcy najpierw zaczęli ten problem badać, zanim dotarł do tak niecywilizowanego kraju jak Polska. > Czyli przyznajesz, że jest to skutek antyaborcyjnej propagandy. Nie, przyznaję, że człowiek bez skrupułów nie ma skrupułów. > Większość. W krajach cywilizowanych, gdzie nie traktuje sie kobiet przedmiotowo > syndrom poaborcyjny praktycznie się nie zdarza, a jeśli, to jedynie wśród > pobożnych wyznawczyń antyfeministych religii. Mylisz się. To nie jest kwestia wiary, tego czy ktoś jest zacofaną, antyfeministyczną, ciemną katoliczką, czy wyzwoloną feministką. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 09.07.08, 10:57 > Proponuję pani Tysiąc i innym mądrym przyjrzeć się postawie ś.p. > Agaty Mróz. Proponuję się jednak nie przyglądać. Agata Mróz nie żyje, co jest jakby marną perspektywą, więc to raczej kiepski przykład do naśladowania. Odpowiedz Link Zgłoś
czyngis_chan Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 21.07.08, 09:37 f601 napisał: > Proponuję pani Tysiąc i innym mądrym przyjrzeć się postawie ś.p. Agaty Mróz. Moim zdaniem to wygląda inaczej. Agata Mróz dokonała wolnego wyboru. Poniosła tego konsekwencje. Alicja Tysiąc również dokonała wolnego wyboru. Ale lekarz go nie uznał. I tego konsekwencje ponosi pani Tysiąc. Nie własnego wyboru, a decyzji lekarza, który odmówił wykonania zabiegu, łamiąc prawo. I to właśnie ten lekarz powinien być ukarany. Aborcja jest dobrowolnym zabiegiem, decyzję powinni podjąć potencjalni przyszli rodzice, a nie niemający pojęcia o macierzyństwie księża. Tutaj chcę poruszyć pewną kwestię, nad którą od pewnego czasu się zastanawiam. A mianowicie czemu większość religii podchodzi do spraw obyczajowych tak konserwatywnie?! Rozumiem wspieranie lewaków pokroju Kaczora - gra pod publikę, gnomy mają ciągle pewne poparcie. Rozumiem ciemnotę w sprawach naukowych - im więcej ludzie wiedzą, tym mniej wierzą. A kwestie obyczajowe? Nie pojmuję. Co ma aborcja, co mają małżeństwa homoseksualne, co ma in vitro do wiary w Boga? Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 21.07.08, 09:57 czyngis_chan napisał: > Moim zdaniem to wygląda inaczej. Agata Mróz dokonała wolnego wyboru. > Poniosła tego konsekwencje. Alicja Tysiąc również dokonała wolnego > wyboru. Ale lekarz go nie uznał. I tego konsekwencje ponosi pani > Tysiąc. Nie własnego wyboru, a decyzji lekarza, który odmówił > wykonania zabiegu, łamiąc prawo. I to właśnie ten lekarz powinien > być ukarany. Lekarz mógł odmówić wykonania aborcji. Nie wyobrażam sobie karania lekarzy za to, że nie chcą wykonać aborcji, albo za to, że nie chcą wypisywać środków antykoncepcyjnych, skoro jest to sprzeczne z ich poglądami. > Aborcja jest dobrowolnym zabiegiem, decyzję powinni podjąć > potencjalni przyszli rodzice, a nie niemający pojęcia o > macierzyństwie księża A gdzie w przypadku pani Alicji pojawili się księża? Wkurzają mnie takie uproszczenia. > Tutaj chcę poruszyć pewną kwestię, nad którą od pewnego czasu się > zastanawiam. A mianowicie czemu większość religii podchodzi do spraw > obyczajowych tak konserwatywnie?! Rozumiem wspieranie lewaków > pokroju Kaczora - gra pod publikę, gnomy mają ciągle pewne poparcie. > Rozumiem ciemnotę w sprawach naukowych - im więcej ludzie wiedzą, > tym mniej wierzą. To nieprawda. Ludzie wierzący to nie tylko chmara moherowych miłośników Radia Maryja plujących w kamery TVN, mimo, że próbuje się to tak właśnie pokazać. > A kwestie obyczajowe? >Nie pojmuję. Co ma aborcja, co mają małżeństwa > homoseksualne, co ma in vitro do wiary w Boga? To proste: - aborcja - jest dla ludzi wierzących zabijaniem nowego życia, jest wykoczeniem przeciwko przykazaniu mówiącym o tym, że nie wolno zabijać. - małżeństwa homoseksualne - religia katolicka zakłada, że małżeństwa są dopuszczalne tylko między kobietą i mężczyzną. - in vitro - w czasie zapłodnienia pozaustrojowego tworzy się kilka do kilunastu zarodków. Wszczepia się do macicy po kolei kilka z nich. Czasem kilka na raz - jeśli któryś się zagnieździ, resztę się usuwa. Pozostałe, niewszczepione, niszczy się lub zamraża. Ponieważ dochodzi do niszczenia zapłodnionych komórek, które są dla katolików początkiem nowego życia, jest to dla nas niedopuszczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 08:44 Tylko widzisz - klechy nie da się puścić z torbami. Klecha nic nie posiada. Majątek należy do KK. Księża sie zmieniają. Więc nie wypisuj głupot. A w obronie życia poczętego KK ma prawo sie wypowiadać. Jeżeli przyjmiemy, że życie zaczyna sie od poczęcia, to jego przerwanie jest forma zabójstwa. Zabójstwo bez istotnego powodu jest morderstwem. Zdaje się, że pani Tysiąc zmieniła tylko okulary na mocniejsze? To jest istotny powód? Tam nie było zagrożenia życia, a realnego zagrożenia utraty wzroku z powodu donoszenia ciąży też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 08:56 spoko, spoko.Jedno mnie tylko dziwi, czemu księża nie chcą organizować pogrzebów tych wszystkich żywotów spływających każdego dnia w ubikacji przy samoistnych poronieniach? Odpowiedz Link Zgłoś
piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 09:59 Widzisz, pogrzeb jest tylko rytuałem, nie jest sakramentem. W żaden sposób nie wpływa na to, co dzieje sie z nami po śmierci. Rytuał ten jest potrzebny nam żyjącym, aby pożegnać kogoś, z kim czuliśmy bliski związek, kogo znaliśmy, etc. Samoistne poronienie jest przypadkiem, wypadkiem. Można potraktować je jako śmierć osoby ale bez możliwości odnalezienia ani pochowania zwłok. Mało jest takich? Odpowiedz Link Zgłoś
twojafantazja Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:05 piotrsawr napisał: > Widzisz, pogrzeb jest tylko rytuałem, nie jest sakramentem. W żaden sposób nie > wpływa na to, co dzieje sie z nami po śmierci. Rytuał ten jest potrzebny nam > żyjącym, aby pożegnać kogoś, z kim czuliśmy bliski związek, kogo znaliśmy, etc. > Samoistne poronienie jest przypadkiem, wypadkiem. Można potraktować je jako > śmierć osoby ale bez możliwości odnalezienia ani pochowania zwłok. Mało jest ta > kich? Masz błędne informacje-jeżeli osoba np. zaginęła i istniej przypuszczenie,że nie żyje (np.miała depresję) można jej jak najbardziej zorganizować katolicki pochówek (bez ciała rzecz jasna). Nie trzeba zwłok,żeby zorganizować pochówek. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:21 Nie ma błędnych informacji. Nie można zorganizować pochówku bez zwłok. Można organizować różnego typu uroczystości, msze żałobne etc. Ale pochówek to pochówek. To, co wydaje ci się pogrzebem, w sytuacji braku zwłok jest po prostu nabożeństwem w intencji. Co chcesz chować przy braku zwłok? Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 09:53 "JEżELI PRZYJMUJEMY, że życie zaczyna sie od poczęcia..." A udowodnisz mi, że plemnik, jajo nie są żywe? Powinni zamykać za niedopuszczanie do zapłodnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:34 Ale zdaje się, że plemnik i komórka jajowa osobno to jeszcze przed poczęciem? One są żywe w ten sam sposób, jak żywe są inne komórki. Troszkę sie różnią od reszty /monoploidy/. Ale w wyniku ich połączenia powstaje coś zupełnie innego, co nie jest ani plemnikiem, ani komórką jajową. A Ty mi odpowiesz, w którym dokładnie momencie zaczyna się życie, jeżeli nie w chwili poczęcia? W 12 tygodniu? a może dzień wcześniej, a może później? Jeżeli już chcesz koniecznie rozważać kwestie prawne, to w KK za antykoncepcję jednak nie ma ekskomuniki, za aborcję jest. Ekskomunika to taka śmierć cywilna z punktu widzenia społeczności KK. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 16:02 piotrsawr napisał: "w którym dokładnie momencie zaczyna się życie, jeżeli nie w chwili poczęcia?" A jeśli w chwili poczęcia to co? Dlaczego życie komórki ludzkiej (prawie takiej samej jak w twojej skórze) jest tak cenne? W czym ta komórka jest lepsza od żywego psa? " w KK za antykoncepcję jednak nie ma ekskomuniki" A czym jest odmowa rozgrzeszenia? Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 15:59 > ...Jeżeli przyjmiemy, że życie zaczyna > sie od poczęcia, to ble ble ble Nie zaczyna się. Jak chcesz to sobie przyjmuj, ale to wyłącznie katolski punkt widzenia. Chyba, że masz na myśli dowolną wegetację, ale wtedy rozdeptanie stokrotki to też morderstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclear_waste Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 08:55 Jestem katoliczką, ale wstyd mi za takie zachowania! Po 1 - to jest jej prywatna sprawa co robi, po 2 - ciąża zagrażała jej zdrowiu, po 3 - żaden kiecun nie powinien nikogo szkalować. Zamiast polityki miłości jest wojna. Tracę do księży resztki szacunku! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:42 Widzisz, jeżeli w pełni uważasz jak w punkcie 1, to tylko Ci się wydaje, że jesteś katoliczką. Albo znasz zasady wiary bardzo słabo /co trochę by Cię usprawiedliwiało - ale nie wiedzieć, w co się tak naprawdę wierzy?/, albo zaczynasz głosić herezje. Widzisz, każda ciąża zagraża zdrowiu, ba w jakimś stopniu zagraża życiu. Czy należy usuwać wszystkie płody? Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 11:09 piotrsawr napisał: > Widzisz, każda ciąża zagraża zdrowiu, ba w jakimś stopniu zagraża życiu. Czy > należy usuwać wszystkie płody? Dlatego tez należy kobiecie pozostawic decyzję o tym, czy usunąć ciążę, czy ryzykować swoje zdrowie i życie, zeby urodzic dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
ministrant15 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 11:12 Klechę nalezy puścić z torbą , jedną a nie z torbami, które mogą Mu zagwarantować dalsze próżniacze i pasożytnicze życie. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:04 Chyba sie nie rozumiemy. Każda ciąża jest zagrożeniem życia i zdrowia. Czy mamy dać możliwość dokonywania aborcji w każdym momencie ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:12 Aborcji nie dokonuje się w kazdym, dowolnie wybranym momencie ciązy, ale do 12 tygodnia. I czymś zupełnie innym jest ciąza u zdrowej kobiety, a czymś innym ciąza u kobiety z miazdzycą i wysokim nadciśnieniem - o ile ta pierwsza niemal na pewno przejdzie przez ciazę spokojnie, o tyle dla tej drugiej moze to się skończyć wylewem, paralizem albo i smiercią. Problemem jest to , ze w tych wszystkich artykułach o Alicji Tysiac móiw się, z e utraciął parę dioptrii. Parę dioptrii to jest moze neiduzo, dla kogoś kto ma -1,5 i spadnie mu do -4, ale to coś zupełnei innego, jak masz np. -18 Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 10.07.08, 16:28 hermina5 napisała: > Aborcji nie dokonuje się w kazdym, dowolnie wybranym momencie ciązy, ale do 12 tygodnia. Ok, tak mówi prawo. Mi się natychmiast nasuwa pytanie - a co jeśli jakiś płód rozwija się szybciej? Czy wtedy to jest ok? Jak to sprawdzić? Kto ma o tym decydować? Czy Ty nie masz takich wątpliwości? Polecam też lekturę informacji o zespole postaborcyjnym. Bo to nie jest tak, że aborcja to zabieg podobny do wycięcia migdałków. Ma ogromny wpływ na psychikę kobiety a pośrednio całej jej rodziny a zniszczenia dotyczą nawet kolejnych pokoleń. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 11.07.08, 10:26 katol_kk napisał: > > Polecam też lekturę informacji o zespole postaborcyjnym. Spróbuj sięgnąć do opracowań niezaleznych badaczy, to się dowiesz, że to jest wymysł antyaborcjonistów pojawiający się jedynie na zasadzie efektu placebo. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 14.07.08, 08:48 wdakra napisała: > katol_kk napisał: > > > > > Polecam też lekturę informacji o zespole postaborcyjnym. > > Spróbuj sięgnąć do opracowań niezaleznych badaczy, to się dowiesz, że to jest > wymysł antyaborcjonistów pojawiający się jedynie na zasadzie efektu placebo. Nie zgadzam się z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 14.07.08, 23:35 katol_kk napisał: > wdakra napisała: > > > katol_kk napisał: > > > > > > > > Polecam też lekturę informacji o zespole postaborcyjnym. > > > > Spróbuj sięgnąć do opracowań niezaleznych badaczy, to się dowiesz, że to > jest > > wymysł antyaborcjonistów pojawiający się jedynie na zasadzie efektu place > bo. > > Nie zgadzam się z Tobą. Rozumiem, że wolisz nie sprawdzać, jak się sprawy mają w rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 15.07.08, 09:08 wdakra napisała: > Rozumiem, że wolisz nie sprawdzać, jak się sprawy mają w rzeczywistości. Właśnie dlatego, że temat znam nie zgadzam się z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 09.07.08, 11:07 > Widzisz, jeżeli w pełni uważasz jak w punkcie 1, to tylko Ci się > wydaje, że jesteś katoliczką. Spoko spoko, wszytkich, którzy myślą jak twoja przedmówczyni "jestem katoliczką, ale..." czarnuchy nie ekskomunikują przecież, bo nagle by się okazało, że zostali tylko oni i mohery od rydzyka. I skończyłyby się wpływy i kaska, misiu... Odpowiedz Link Zgłoś
nuclear_waste Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 17.09.08, 00:49 piotrsawr napisał: > Widzisz, jeżeli w pełni uważasz jak w punkcie 1, to tylko Ci się wydaje, że > jesteś katoliczką. Albo znasz zasady wiary bardzo słabo /co trochę by Cię > usprawiedliwiało - ale nie wiedzieć, w co się tak naprawdę wierzy?/, albo > zaczynasz głosić herezje. > Widzisz, każda ciąża zagraża zdrowiu, ba w jakimś stopniu zagraża życiu. Czy > należy usuwać wszystkie płody? Wróćmy do czasów wojen krzyżowych, gdzie ludzie byli zmuszani wręcz do wiary. Nie wydaje mi się, że jestem katoliczką, ale nie powinno się nikogo do niczego zmuszać. Ludzie nie są małpkami w jakimś laboratorium, gdzie ktoś ważny, tudzież zwany księdzem, stwierdzi że młoda małpeczka, która nie zaszła w ciążę z własnej woli, urodzi. Mimo iż ona np nie chce. Po prostu nie chce. Nie zamierzam dyskutować na temat wiary, ale czy Jezus kiedykolwiek, komukolwiek, cokolwiek zakazał, czy nakazał? A apostołowie? Wszystko zależy od interpretacji pisma świętego. ZAPAMIĘTAJ JEDNO - KTO JEST BEZ WINY NIECH PIERWSZY PODNIESIE KAMIEŃ! I zastanów się, czym wg Ciebie jest wiara. Czy wiesz co to jest? Czy zastanowiłeś się czasem głębiej nad tym? Czy latasz co niedziela do kościoła, bo rodzice tak nauczyli, modlisz się i nic ponadto i jesteś zajefajny? Aha! I wiara to nie sztywne zasady, ale to co jest w sercu i w czynach. Więc nie wiem, czego mam się trzymać? Recytować przykazania kościelne? Czy katechizm z 1 komunii? Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 09:28 > Tylko to przemówi tym "katolikom" do rozumu. "Katolicy" i "rozum" w jednym zdaniu?! Się porobiło... Odpowiedz Link Zgłoś
mrlusiek instytucja kościoła traci wrażliwość 08.07.08, 07:22 a gdzie miłość bliźniego, wyrozumiałość dla błędów ludzkich, mądrość hierarchów ? Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: instytucja kościoła traci wrażliwość 08.07.08, 07:48 mrlusiek napisał: > a gdzie miłość bliźniego, wyrozumiałość dla błędów ludzkich, > mądrość hierarchów? Omija ich szerokim łukiem... Odpowiedz Link Zgłoś
metall A po co instytucji kościoła wrażliwość? 08.07.08, 08:08 mrlusiek napisał: > a gdzie miłość bliźniego, No jest miłość, do tego dziecka. > wyrozumiałość dla błędów ludzkich, Przy łamaniu przykazań Bożych wyrozumiały może być tylko Bóg. > mądrość hierarchów A co ta ma do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: A po co instytucji kościoła wrażliwość? 08.07.08, 11:10 metall napisał: > mrlusiek napisał: > > > a gdzie miłość bliźniego, > > No jest miłość, do tego dziecka. > Dziwnie się ta miłość wyraża. Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: A po co instytucji kościoła wrażliwość? 08.07.08, 13:15 wdakra napisała: > Dziwnie się ta miłość wyraża. Dlaczego dziwnie? Myślę, że ratowanie komuś życia jest oznaką miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: A po co instytucji kościoła wrażliwość? 08.07.08, 17:32 metall napisał: > wdakra napisała: > > > Dziwnie się ta miłość wyraża. > > Dlaczego dziwnie? Myślę, że ratowanie komuś życia jest oznaką miłości. To, co wyprawiają "obrońcy życia" wygląda raczej na zatruwanie życia tej rodzinie, a to co piszą o A.Tysiąc jest niewątpliwym zniesławianiem. Posługuja sie przy tym ordynarnymi kłastwami. Odpowiedz Link Zgłoś
viornisko Re: instytucja kościoła traci wrażliwość 08.07.08, 08:20 No wlasnie to jest milosc blizniego, szanuj zycie nawet tych najmniejszych, bezbronnych... Odpowiedz Link Zgłoś
twojafantazja Re: instytucja kościoła traci wrażliwość 08.07.08, 09:51 viornisko napisał: > No wlasnie to jest milosc blizniego, szanuj zycie nawet tych najmniejszych, > bezbronnych... Źle-wg KK "szanuj tylko życie poczęte".Życie mocniej napoczęte można szkalować. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz [...] 08.07.08, 08:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_gruszki Re: Pani Tysiąc krzywdzi dziecko dla kasy 08.07.08, 09:21 remik.bz napisał: > Nie sądzę , aby KK tracił wrażliwość. > Opierasz Swe twierdzenia na nagłośnionych medialnie przypadkach > wygodnych dla przeciwników KK. > Zajrzyj może do jakiegoś hospicjum , zobacz siostry zakonne , które > opiekuja się umierającymi we własnych wymiocinach, starymi , > niedołężnymi ludźmi i dopiero wydawaj sądy. Widziałam takie miejsca, a i owszem, dlatego od sióstr zakonnych swoją rodzinę trzymam jak najdalej. Największym wrogom nie życzę takiej "opieki". Odpowiedz Link Zgłoś
qc Mozna i tak 08.07.08, 07:25 rownie dobrze mozna przejsc obojetnie i troche bezradnie jak przechodzi sie zwykle obok ujadajacego kundla. Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Mozna i tak 08.07.08, 07:50 qc napisał: > rownie dobrze mozna przejsc obojetnie i troche bezradnie jak > przechodzi sie zwykle obok ujadajacego kundla. Tyle, że tych kundli jak psów... Wszystkich nie pozwiesz, a poza tym trudniej byłoby im udowodnić, natomiast tu mamy czarno na białym! Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Nie można. Jest pozew. 08.07.08, 08:45 qc napisał: > rownie dobrze mozna przejsc obojetnie Nie można. Jest pozew. Trzeba się ustosunkować, inaczej może być drogo... Odpowiedz Link Zgłoś
sandwich1 Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:27 He,he! Kiedyś moja żona chciała się przyjąć do redakcji tej gazety jako grafik komputerowy. Wszystko było pięknie, tylko na rozmowie jej powiedzieli, że no wie pani, ale pani jest kobietą i ciąża , wychowaczy, opieka, pieluchy , te rzeczy no pani rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
tepicpo Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 10:52 sandwich1 napisał: > He,he! > Kiedyś moja żona chciała się przyjąć do redakcji tej gazety jako > grafik komputerowy. > Wszystko było pięknie, tylko na rozmowie jej powiedzieli, że no wie > pani, ale pani jest kobietą i ciąża , wychowaczy, opieka, pieluchy , > te rzeczy no pani rozumie. a może jednak chodziło o brak kompetencji, tylko teraz głupio się przyznać żonie :P Odpowiedz Link Zgłoś
sandwich1 Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 11:21 Umiesz czytać ze zrozumieniem? Przeczytaj jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
tepicpo Re: Proces za niedoszłą morderczynię 09.07.08, 11:36 wiesz argumenty typu moja zona itp mozesz sobie w d**** wsadzic bo sa nieweryfikowalne i po prostu ci nie wierze :D tym bardziej twojej zonie :P Odpowiedz Link Zgłoś
carpyook O co tu chodzi??? 08.07.08, 07:34 "Jeśli ktoś uważa aborcję za zabójstwo, może to napisać, ale nie wolno pisać, że Iksińska, która dokonała aborcji, jest zabójczynią." No tak, to bardzo logiczne. Czyli jeśli uważam (podkreślam: jeśli uważam), że zabranie mi auta wbrew mej woli jest złodziejstwem, to osoby, która tego dokonała, nie mogę nazwać złodziejem??? "Pani Alicja Tysiąc dba o dobro swoich dzieci, które przecież mogą te komentarze czytać. Dla nich taka lektura byłaby bardzo przykra, podobnie zresztą jak dla samej pani Tysiąc." Następny kwiatek, z lekka zakrawający na kpinę. Myślę, że dla dzieci (zwłaszcza TEGO dziecka) pani Tysiąc przykre może być już samo czytanie, że mamusia chciała się go pozbyć... Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 07:45 Kradzież to kradzież - zawsze , a ten kto ukradl to złodziej. Aborcja to morderstwo wg katolików , a nie wg wszystkich ludzi na swiecie. W zwiazku z tym twierdzenie, ze ktoś , kto nie jest katolikiem jest mordercą , to pomowienie . Proste? To tak jakbyś ty, z racji, ze nei jestem katolikiem, wyzwał mnie od lewackiej czerwonej szmaty i feminazistki, co ciągle przetacza sie na forum GW. To jest własnie pomówienie. Wiem, ze moze niektórym katolikom trudno zrozumieć, ze ich poglądy na zycie nie obejmują całego świata, ale tak własnie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
jehoszuah Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 09:42 > Aborcja to morderstwo wg katolików , a nie wg wszystkich ludzi na > swiecie. Nieprawda. Kwestia czy aborcja to zabójstwo czy nie, nie jest kwestią konfesyjną!!! Nauka nie ma żadnego innego kryterium na określenie początku LUDZKIEGO życia jak moment poczęcia. A czy wolno zabijać, czy nie, nie zależy od tego czy jestem katolikiem, muzułmaninem, żydem, hindusem, szintoistą czy ateistą. Niewinnego człowieka po prostu nie wolno zabijać. Iluminacjo, życzę Ci prawdziwej iluminacji! Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 09:56 Najpierw sprawdź, od którego momentu muzułmanie uważają zarodek za człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
jehoszuah Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 10:00 ok, a Ty w tym czasie sprawdź, od kiedy nauka przyjmuje początek życia człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
future76 Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 10:37 Lekarz, od którego Alicja Tysiąc zażądała dokonania aborcji, nie jest obrońcą życia. Dlaczego odmówił? Chodzi o prof. Romualda Dębskiego. W warszawskiej klinice, którą kieruje, lekarze zabijają nienarodzone dzieci – w przypadkach, gdy pozwala na to polskie prawo. Dlatego w 2000 r. na aborcję zgłosiła się tu Alicja Tysiąc. Kobieta sądziła, że ciąża może pogorszyć stan jej wzroku. Profesor unieważnia Prof. Dębski dopisał jednak na skierowaniu, że odmawia aborcji. W ten sposób to skierowanie unieważnił. Media przedstawiły tę sprawę wyłącznie z punktu widzenia Alicji Tysiąc, a prof. Dębskiego zmieszały z błotem. – Pan lekarz Dębski przyjął mnie na korytarzu – skarżyła się pani Tysiąc. – Powinien zwołać konsylium okulistyczne, bo on nie jest okulistą, tylko ginekologiem – pouczała profesora. – Potraktował ją obrzydliwie – wtórowała jej Wanda Nowicka z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Feministki z Federacji zaczęły wykorzystywać Alicję Tysiąc do walki o szerszą dopuszczalność zabijania nienarodzonych dzieci. – Każda kobieta powinna sama decydować, czy chce mieć dziecko, czy nie, i rząd w to się w ogóle nie powinien mieszać! – głosiła pani Tysiąc. Niedawno Trybunał w Strasburgu nakazał Polsce, by wypłaciła Alicji Tysiąc 25 tys. euro odszkodowania. Jak naprawdę wyglądało jej spotkanie z prof. Dębskim? Dziś profesor nie chce już do tego wracać. Przeczytajmy więc to, co sam napisał w piśmie „Ginekologia po dyplomie” z marca 2006 r. „Wyrok w mediach wydano na mnie na podstawie jednostronnej relacji – ale w polskich mediach to już niestety norma. Rzeczywiście odmówiłem pani Alicji Tysiąc przerwania ciąży ze wskazań medycznych, bo ich po prostu nie było” – podkreślił. Ciąg epitetów Dębski opisuje, jak Alicja Tysiąc zaczepiła go na korytarzu, machając kartką i mówiąc: „ja do przerwania ciąży”. Profesor zaprosił ją do gabinetu i poprosił współpracownika do konsultacji. „Czytam – ciężka miopia [krótkowzroczność – przypis red.] i stan po dwóch cięciach cesarskich stanowią wskazanie do przerwania ciąży. Podpisana lekarka rodzinna. »Czy pani wzrok pogorszył się podczas pierwszej albo drugiej ciąży? Nie, nasilenie krótkowzroczności jest takie samo, jak przed ciążami. Czy coś się stało w ostatnim czasie z pani zdrowiem? Czy były jakieś problemy związane z przebytymi cięciami? Nie, nic, ale ja chcę tę ciążę usunąć«. Na skierowaniu do przerwania ciąży napisałem, że ani miopia, ani stan po dwu cięciach cesarskich nie jest wskazaniem do przerwania ciąży, proponuję opiekę w poradni klinicznej oraz rozwiązanie ciąży cięciem cesarskim”. Po godzinie do profesora zadzwoniła z pretensjami Wanda Nowicka. „Na moje dictum, że niedowidzenie i niechęć do dzieci są wskazaniami społecznymi, a nie medycznymi do przerwania ciąży, usłyszałem ciąg epitetów, szereg informacji o prawach kobiet. Czy my naprawdę mamy obowiązek realizacji każdej głupoty wymyślonej przez innych lekarzy?” – napisał. „W drugim miesiącu ciąży wzrok Tysiąc pogorszył się” – powtarzają do dziś dziennikarze. Jednak sugestia, że to pogorszenie wzroku miało związek z ciążą, jest niezgodna z wiedzą medyczną. I ośmiesza dziennikarzy, którzy powielają tę informację. Bo wystarczy podnieść telefon i zapytać któregoś z profesorów ginekologii lub okulistyki. Oni są naprawdę bardziej kompetentni od działaczek organizacji feministycznych i jednej niedouczonej lekarki rodzinnej. Łatwo sprawdzić, że oskarżenia pani Tysiąc są wyssane z palca. – Nie ma żadnego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy urodzeniem dziecka a pogorszeniem się wzroku Alicji Tysiąc. To naturalny skutek choroby – mówi prof. Jerzy Szaflik, krajowy konsultant w dziedzinie okulistyki. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 10:43 Nie ma to jak wklejac artykuły z "Goscia niedzielnego", zwłaszcza, ze ginekolog wypoiwda się w nich o okulistyce, a Alicja Tysiac jest przedstawiana jak klasyczna, upoledzona umysłowo kretykna, która macha kartką przed nosem ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 13:21 Nauka uznaje zarodek za człowieka ok. 12 tygodnia ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: Może by uzywać mózgu? - właśnie! 08.07.08, 09:44 iluminacja256 napisał: > Kradzież to kradzież - zawsze , a ten kto ukradl to złodziej. > > Aborcja to morderstwo wg katolików , a nie wg wszystkich ludzi na > swiecie. W zwiazku z tym twierdzenie, ze ktoś , kto nie jest > katolikiem jest mordercą , to pomowienie . Proste? > > To tak jakbyś ty, z racji, ze nei jestem katolikiem, wyzwał mnie od > lewackiej czerwonej szmaty i feminazistki, co ciągle przetacza sie > na forum GW. To jest własnie pomówienie. > Wiem, ze moze niektórym katolikom trudno zrozumieć, ze ich poglądy > na zycie nie obejmują całego świata, ale tak własnie jest. Wybacz, ale w Twoim rozumowaniu logika jest jakaś niepełna. Wyobrź sobie, że samochód ukradł Ci Kali, królewicz Wa-himów. Dla niego ukraść cudze krowy to był dobry uczynek. Myślę, że dotyczy to także samochodu. Czyli według Ciebie jednak nie każdy złodzij jest przestępcą - jeżeli zgodnie z wyznawanym przez niego systemem wartości kradzież jest dobrym uczynkiem, to pewnie nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Może by uzywać mózgu? - właśnie! 08.07.08, 10:50 O ile Kali ukradł ten samochod w Polsce, a nie u sibie w Timbi Bimbi, to wg polskiego prawa jest to kradzież i tyle. System wartosci nie ma tu nic do rzeczy Kalwego nei ma tu nic do rzeczy. Ale zauwazyłam, z e Polacy przodują w takich kulawych logicznych konstrukcjach jak twoja. Niedawno jaki Polak w UK był bardzo zdziwiony, z e staje przed sądem za napastowanie i molestowanie Angielek na ulicy , na które rzucal sie z łapami i twierdził,ze w Polsce to zwyczaj i kobiety to lubią ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 11:42 iluminacja256 napisał: > > Aborcja to morderstwo wg katolików , a nie wg wszystkich ludzi na > swiecie. W zwiazku z tym twierdzenie, ze ktoś , kto nie jest > katolikiem jest mordercą , to pomowienie . Proste? aż za proste. Aborcja nie jest morderstwem "wg katolików", ale wg wszystkich którzy wyciągają normalne wnioski ze stanu wiedzy na temat rozwoju człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 11:56 a.giotto napisał: > iluminacja256 napisał: > > > aż za proste. Aborcja nie jest morderstwem "wg katolików", ale wg > wszystkich którzy wyciągają normalne wnioski ze stanu wiedzy na > temat rozwoju człowieka. > Widocznie za normalne uważasz nielogiczne wnioski, co u katolika jakoś mnie nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
y.y Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 12:04 a.giotto napisał: > iluminacja256 napisał: > > > > > > Aborcja to morderstwo wg katolików , a nie wg wszystkich ludzi na > > swiecie. W zwiazku z tym twierdzenie, ze ktoś , kto nie jest > > katolikiem jest mordercą , to pomowienie . Proste? > > aż za proste. Aborcja nie jest morderstwem "wg katolików", ale wg > wszystkich którzy wyciągają normalne wnioski ze stanu wiedzy na > temat rozwoju człowieka. > > Bzdura. Stwierdzenie, że aborcja to morderstwo wynika z systemu wartości katolika, który uważa, że płód jest człowiekiem od momentu poczęcia. Ludzie, którzy nie są katolikami nie podzielają tego poglądu ergo nie uważają aborcji za morderstwo i ich rozumowanie ma dokładnie takie same podłoże logiczne jak katolików, więc nie bredź więcej. ------------------ Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na żołdzie pisiorków Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Może by uzywać mózgu? 09.07.08, 11:11 > aż za proste. Aborcja nie jest morderstwem "wg katolików", ale wg > wszystkich którzy wyciągają normalne wnioski ze stanu wiedzy na > temat rozwoju człowieka. Yeah, sure. Cały cywilizowany świat wyciąga nienormalne wnioski, dopuszczając aborcję, tylko katolicy są ostoją normalności i może jeszcze muzułmanie. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 07:46 1. Nie chciała pozbyć się dziecka tylko zarodka. Mamy prawo nie zgadzać się z opinią, że plemnik i jajo zaraz po połączeniu są człowiekiem z wszystkimi prawami. 2. Kradzież samochodu według PRAWA jest przestępstwem. Aborcja jest dopuszczona przez PRAWO. Odpowiedz Link Zgłoś
zygmuntt0 Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 11:57 Fakt sankcjonowania aborcji przez prawo nie zmienia faktu, ze zarodek posiada unikalne DNA i jest odrebny od ogranizmu matki mimo, ze jest w 100% od tego organizmu zalezny. Jako odrebne cos o ludzkim DNA oraz naturalnej wbudowanej w geny tendencji do zycia ("unstoppable train" jak pisala Zadie Smith w jednej z powiesci) powinien byc wylaczony z prawa kobiety o decydowaniu o jego egzystencji. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 12:03 zygmuntt0 napisał: > Fakt sankcjonowania aborcji przez prawo nie zmienia faktu, ze > zarodek posiada unikalne DNA i jest odrebny od ogranizmu matki mimo, > ze jest w 100% od tego organizmu zalezny. Jako odrebne cos o ludzkim > DNA oraz naturalnej wbudowanej w geny tendencji do zycia > ("unstoppable train" jak pisala Zadie Smith w jednej z powiesci) > powinien byc wylaczony z prawa kobiety o decydowaniu o jego > egzystencji. Organ przeznaczony do przeszczepu też ma unikalne DNA oraz wbudowaną tendencję do życia. Czy to powód, żeby zabronić lekarzom decydowania o jego egzystencji? Odpowiedz Link Zgłoś
zygmuntt0 Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 15:20 nawet organ przeznaczony do przeszczepu jest unikalna wlasnoscia dawcy i tylko dawca ma prawo nim rozporzadzac. A czy matka ma prawo rozporzadzac embrionem tak jak np. nerka? Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 18:07 zygmuntt0 napisał: > nawet organ przeznaczony do przeszczepu jest unikalna wlasnoscia > dawcy i tylko dawca ma prawo nim rozporzadzac. Jedynie wtedy, gdy organ do przeszczepu jest pobierany od osoby żyjącej. A ja piszę o organach pobranych od osoby zmarłej. No i utożsamianie żywej komórki z unikalnym DNA stoi w sprzeczności z zasadą uznawania za zmarłą osoby, u której stwierdzono śmierć mózgową - wszak nadal istnieja żywe komórki z jego DNA. Odpowiedz Link Zgłoś
zygmuntt0 Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 18:38 Mowisz o unikalnym DNA osoby ktora zmarla. ok rozporzadzaj sobie wtedy jej organami, ale w przypadku embrionu wszystko co mamy do DNA NA POCZATKU rozwoju a nie na koncu czy po smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: O co tu chodzi??? 10.07.08, 03:56 zygmuntt0 napisał: > Mowisz o unikalnym DNA osoby ktora zmarla. ok rozporzadzaj sobie > wtedy jej organami, ale w przypadku embrionu wszystko co mamy do DNA > NA POCZATKU rozwoju a nie na koncu czy po smierci. Ale jeśli uznać, że jedna żywa komórka z unikalnym DNA=żywy człowiek, to śmieszne jest nieuznawanie za takowego mnóstwa żywych komórek o unikalnym DNA. Byłoby więc logiczną konsekwencją Twoich poglądów nazywanie morderstwem (eutanazją?)rezygnacji z utrzymywania ich przy życiu.Morderstwem byłoby też odłączenie od aparatury podtrzymującej życie ciała człowieka u ktorego stwierdzono śmierć mózgowo. Przecież to są miliony żywych komórek o unikalnym ludzkim DNA. Pisano niedawno o dziewczynce, której po przeszczepie zmieniła sie grupa krwi, co jest na pewno związane ze zmianą DNA. Jeśli utożsamia się człowieka z jego DNA, to oznacza, że ta dziewczynka wskutek przeszczepu zniknęła (została zamordowana?), a jej miejsce zajęla inna osoba. Zgadzam się, że w przypadku zygoty jedyne, co mają na usprawiedliwienie swego stanowiska antyaborcjoniści, to DNA i jest to o wiele za mało, żeby uznać ją za człowieka. cbdo Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 13:30 Tak samo unikalne DNA ma krowa czy kura, które zjadasz. Ich organizm jest tak samo genialną konstrukcją jak ciało człowieka. Umysł i wrażliwość zarodka nijak się mają do umysłu psa-przewodnika. Genialną konstrukcją jest twój plemnik i nie masz prawa skazywać go na śmierć. Budowa zwykłego drzewa jest genialna! Odpowiedz Link Zgłoś
zygmuntt0 Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 15:18 Poziom wrazliwosci i rozwoju umyslowego nie kontstytuuja czlowieczenstwa. Gdyby tak bylo, wszyscy ciezko uposledzeni psychicznie nie mieli by prawa do czlowieczenstwa i zycia. Juz byly ideologie, ktore zdefiniowaly sobie czlowieczenstwo i eksterminowaly potem nie chciana czesc populacji.... Jak Ty definiujesz poczatek czlowieka? Na zasadzie umowy spolecznej? Czy na zasadzie kryterium funkcjonalnosci? Myslisz ze spolecznosc ma prawo okreslic sobie (umowic sie) np. od ktorego tygodnia ciazy jest czlowiek? I konsekwentnie wszystko ponizej do usuniecia, powyzej - ludzie!!!? Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 16:11 A jak udowodnisz, że zwierzę nie jest równie genialnym stworzeniem jak człowiek i że w takim razie można je zjeść? Dlaczego zjadasz rośliny, których konstrukcja jest niedoścignionym dla uczonych wzorem? Odpowiedz Link Zgłoś
zygmuntt0 Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 16:37 ...ale to juz inny problem.... Aczkolwiek (odchodzac od tematu aborcyjnego) jesli nie bedziemy potrafili postawic racjonalnie znaku NIEROWNOSCI miedzy zwierzeciem a czlowiekiem to moze miec to oplakane skutki dla czlowieka... Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: O co tu chodzi??? 09.07.08, 11:23 > Jak Ty definiujesz poczatek czlowieka? Na zasadzie umowy > spolecznej? Zasadniczo wszystkie kwestie tzw. etyczne są rozstrzygane na zasadzie umowy społecznej. To tylko wierzącym w to czy inne Mzimu się wydaje, że dostali wytyczne w tych kwestiach z nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: O co tu chodzi??? 09.07.08, 11:18 > Tak samo unikalne DNA ma krowa czy kura, które zjadasz. Ich > organizm jest tak samo genialną konstrukcją jak ciało człowieka. > Umysł i wrażliwość zarodka nijak się mają do umysłu > psa-przewodnika. Ale przecież 8-tygodniowy zarodek wygląda jak taki mały człowieczek. No, główkę ma, i rączki, i nóżki, i takie śliczne małe u nóżek paluszki. Ch.uj, że układ nerwowy ma w powijakach, że nie będzie odczuwał bólu jeszcze przez kolejne 3 miesiące, ża nawet wyglądem zasadniczo nie odbiega od płodów innych gatunków ssaków. Ale te rączki. I nóżki. I paluszki. To takie słodkie, taki mały człowieczek. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: O co tu chodzi??? 10.07.08, 16:34 vogon.jeltz napisał: > > Tak samo unikalne DNA ma krowa czy kura, które zjadasz. Ich > > organizm jest tak samo genialną konstrukcją jak ciało człowieka. > > Umysł i wrażliwość zarodka nijak się mają do umysłu > > psa-przewodnika. > > Ale przecież 8-tygodniowy zarodek wygląda jak taki mały człowieczek. No, główkę > ma, i rączki, i nóżki, i takie śliczne małe u nóżek paluszki. Ch.uj, że układ > nerwowy ma w powijakach, że nie będzie odczuwał bólu jeszcze przez kolejne 3 mi > esiące, ża nawet wyglądem zasadniczo nie odbiega od płodów innych gatunków ssak > ów. Ale te rączki. I nóżki. I paluszki. To takie słodkie, taki mały człowieczek > . Jak się nażresz dragów to też bólu na jakiś czas się wyzbędziesz, a i jasności w opisywaniu abstrakcyjnych pojęć będziesz miał tyle co pies przewodnik. Czy to sprawi, że nie będziesz zasługiwał na bycie człowiekiem? Ciekawe dlaczego tak kpisz z piękna małego człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna [...] 08.07.08, 07:51 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 08:10 carpyook napisał: > "Jeśli ktoś uważa aborcję za zabójstwo, może to napisać, ale nie > wolno pisać, że Iksińska, która dokonała aborcji, jest zabójczynią." Ciekawe, zatem według pana pełnomocnika można napisać "Alicja Tysiąc, osoba, której uniemożliwiono zabójstwo". Gdzie tu różnica? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 11:14 kataryna.kataryna napisała: > Ciekawe, zatem według pana pełnomocnika można napisać "Alicja Tysiąc, osoba, > której uniemożliwiono zabójstwo". Gdzie tu różnica? > ************************************** Było jakieś zabójstwo czy jego usiłowanie? Zabójstwo to czyn karalny, aborcja dokonana zgodnie z obowiązującym prawem - nie. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Alicjo! Trzymam kciuki za Twoją wygraną! 08.07.08, 07:37 Nikt rozsądny nie popiera aborcji; zawsze jest ona złem, ale zazwyczaj koniecznym. Nawet ortodoksyjni muzułmanie uznają zarodek za człowieka dopiero bodaj po 12 tygodniu ciąży. To nasza miłość czyni zarodek człowiekiem. A czy ten ksiądz nie powinien odpowiadać za marnowanie plemników, z których mógłby powstać tłum ślicznych bobasków? Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Chciała zabić i a teraz skarży za powiedzenie 08.07.08, 07:41 Ale to ta nikczemna walczy teraz z biedą o przetrwanie swoich dzieci a ty siedzisz w wygodnym fotelu i prawisz morały! Odpowiedz Link Zgłoś
viornisko Re: Chciała zabić i a teraz skarży za powiedzenie 08.07.08, 08:22 Bieda nie jest podstawa do mordowania. pomoca dla p. Tysiac powinien zajac sie rzad, instytucje. Niestety tak sie nie stalo. Odpowiedz Link Zgłoś
anemusek Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:42 Drażni mnie jak takie epitety serwują przedstawiciele Kościoła Katolickiego, który ma na sumieniu równie potworne, jak nie gorsze zbrodnie co hitlerowcy i stalinowcy. Zasadniczo to Kościół Katolicki już dawno pozbył się swoimi działaniami prawa do jakiegokolwiek moralizatorstwa. Do tego dochodzi czysta kpina z Chrystusa i Boga zarówno poprzez przeszłe działania i słowa, jak i również przez obecne poczynania. Wszystko to sprawia, że KK nie ma prawa kogokolwiek o cokolwiek oskarżać. Odpowiedz Link Zgłoś
hbk Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 08:14 Zastanow sie co mowisz czlowieku, czy KK zabil w ciagu jednego roku 6-7 mln ludzi sztucznym glodem na ukrainie [chyba jedna z pottworniejszych zbrodni w dziejach ludzkosci] lub robil to co Japonczycy w Chinach [zbrodnie japoncow byl "gorsze" od niemcow], czy jak spotykasz kazdego niemca to wytykasz mu, ze zabil miliony ludzi [jego rodzic wybral Hitlera i nie porobowal nawet pozniej tworzyc ruchu oporu]. Smieszy mnie, ze tak naprawde, wiecej zawdzieczamy kosciolowi, niz stracilismy na jego hegemoni. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 11:21 hbk napisał: >Smieszy mnie, ze tak naprawde, wiecej zawdzieczamy kosciolowi, ni > z > stracilismy na jego hegemoni. A mianowicie? Odpowiedz Link Zgłoś
hbk Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 14:20 hegemonie kultury europejskiej, pierwsze uniwersytety, szkolnictwo[po rewolucji francuskiej i wycinaniu ksiezy i zwiazanego z tym upadku szkolnictwa wzrosl analfabetyzm], przetrwanie wielu dziel ze sredniowiecza (araby bezmyslnie palily swoje), odroczona islamizacja europy... Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 17:50 hbk napisał: > hegemonie kultury europejskiej, Kultura i grecka i rzymska stała na wysokim poziomie na długo przed powstaniem chrześcijaństwa, a wpływ Kościoła na dalszy jej rozwój nie jest bynajmniej pozytywny, Pierwsze uniwersytety Niestety, Kościół nie sprzyjał rozwojowi nauki i dzięki niemu poziom nauki w Europie był do XI-XII w. bardzo niski, niższy od poziomu nauki greckiej w III w. p.n.e. A uniwersytety powstały w Europie znacznie później, niż w Azji własnie z powodu stosunku Kościoła do nauki i edukacji. >przetrwanie wielu dziel ze sredniowiecza (araby bezmyslnie palil > y > swoje), odroczona islamizacja europy... Chrześcijanie niszczyli dzieła kultury antycznej zanim narodził się islam i cofając rozwój co najmniej o kilka (jesli nie o kilkanaście) wieków wstecz. Jesli więc cokolwiek zawdzięczamy KRK, to jedynie ciemnotę. Odpowiedz Link Zgłoś
antykaczka Czarna mafia 08.07.08, 07:43 A jakie oni (księża) mają kompetencje do dyskutowania o aborcji, zapłodnieniu invitro czy antykoncepcji? Darmozjady niech się nauczaniem i pomocą biednym zajmą a nie obrastają w dobra doczesne, tłuszcz i ignorancje. Większość kleru to czarna mafia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
viornisko Tak, jasne, a swistak siedzi... 08.07.08, 08:27 Widac niewiele wiesz o zyciu Kosciola, o jego inicjatywach na rzecz biednych. ty wiesz swoje - wypasiony merol, tlusty ksiadz, ktory nikogo nie chce sluchac... tak, tak mysl tak dalej, gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ja222 Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:48 Biedni wierni KK znowu będą musieli zrzucać się na tacę z powodu głupoty swojego głupiego przewodnika duchowego. Odpowiedz Link Zgłoś
aazz67 Gdybym ja zrobiła aborcję byłabym morderczynią 08.07.08, 07:50 w swoich oczach. Po prostu. To nie jest tak, że jak dzieciaka nie widać, to go nie ma. Równie dobrze można by było strzelać do dzieci w szafie - też nie widać. Natomiast nie do mnie należy potępianie kogokolwiek. Acz z Aliucją Tysiąc bym się nie zaprzyjaźniła. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Gdybym ja zrobiła aborcję byłabym morderczyni 08.07.08, 07:52 A jak to jest, kiedy czloweik w swoich oczach ma 3 dzieci i praktycznie niewidzi w ogole , orzy cyzm nie moze podnosić powyzej 2,5 kg, czyli wlasnego noworodka, co? Odpowiedz Link Zgłoś
paichivo Re: Gdybym ja zrobiła aborcję byłabym morderczyni 09.07.08, 09:47 Mogła zrobić operację wzroku, no ale to kosztuje, lepiej nie narażać się na koszty! Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb katolicki terroryzm 08.07.08, 08:43 aazz67 napisała: > Równie dobrze można by było strzelać do dzieci > w szafie - też nie widać. Aborcja i morderstwo są opisane w kodeksie karnym, i nie jest aborcją strzelanie do dzieci w szafie. To, co tu robisz to najbardziej bezczelny katolicki terroryzm, bo narzucasz nam swój chory pogląd. > Natomiast nie do mnie należy potępianie > kogokolwiek. Acz z Aliucją Tysiąc bym się nie zaprzyjaźniła. Śmierdząca, katolicka hipokrytka. Od takich to trzymam się na odległość. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: katolicki terroryzm 08.07.08, 09:17 lmblmb napisał: > Aborcja i morderstwo są opisane w kodeksie karnym, i nie jest > aborcją strzelanie do dzieci w szafie. To, co tu robisz to > najbardziej bezczelny katolicki terroryzm, bo narzucasz nam swój > chory pogląd. A Ty swojego, oczywiście, nie narzucasz i Twój nie jest chory? A może po prostu ona przedstawia swój pogląd, a Ty swój? Podobno mamy wolność przekonań i wolność słowa, prawda? > Śmierdząca, katolicka hipokrytka. Od takich to trzymam się na > odległość. Nie zdziwiłbym się, gdyby ze wzajemnością. Nie każdy lubi taką "mowę miłości", jaką tu z siebie wydałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
aazz67 Re: katolicki terroryzm 08.07.08, 10:15 i MAM NADZIEJĘ, ŻE OD TAKICH OSÓB UDA MI SIĘ TRZYMAĆ Z DALEKA. Przedstawiłam swój pogląd - mam prawo. Napisałam, ze ja kobiety nie osadzam, bo nie mam prawa. Ale ty ziejacy nienawiscią do nienarodzonych i narodzonych już się rzucasz. I dowiedziałam się, że dlatego, że śmiałam wyrazić swój pogląd - jestem: - bezczelna - katolicka ( bo rozumiem, ze to epitet ) - terrorystka\ - śmierdzę - i jestem hipokrytką. To takie polskie - napisz kolego swoje dane - imię, nazwisko, adres. Jestem karnistą - to jest przestepstwo zniewagi, w sposób publiczny - znany szerszemu gronu zwracanie sie do kogoś w sposób mu uwłaczajacy. Z przyjemnioscią założę ci sprawe z oskarzenia prywatnego. Co do aborcji - takze wyraźnie napisałam, ze jest to dla mnie ( patrz, gdybym ja to zrobiła ) morderstwo. Nie ma to nic wspólnego z KK. i JESZCZE COŚ - KAZDY MA PRAWO DO SWOJEGOP POGLADU - o ile nie obraża, ani poniża tym innych. Jeśli szukasz jednomyślnosci - zapisz sie do chińskiej armii. Czekam na podanie twoich danych na pocztę. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: katolicki terroryzm 08.07.08, 11:28 aazz67 napisała: > i JESZCZE COŚ - KAZDY MA PRAWO DO SWOJEGOP POGLADU - o ile nie > obraża, ani poniża tym innych. Niestety, pogląd, że osoba usuwająca ciążę jest mordercą obraża i poniża miliony ludzi, którzy przeprowadzili aborcję, w tym p.Alicje Tysiąc. Gdybym była w stanie udowodnić, że usunęłam ciążę, to też bym wystąpiła do sądu o odszkodowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
paichivo Re: katolicki terroryzm 09.07.08, 09:55 A co ma powiedzieć dziecko, którego już nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
basia8.93 Re: katolicki terroryzm 09.07.08, 13:17 aborcja jest zabójstwem - to pogląd. nikt nie napisał, ze pani X jest morderczynią. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: katolicki terroryzm 09.07.08, 14:21 wdakra napisała: > (...) pogląd, że osoba usuwająca ciążę jest mordercą obraża i poniża miliony ludzi, którzy przeprowadzili aborcję, w tym p.Alicje Tysiąc. - ja w kwestii formalnej. Pani Alicja zdaje się nie dokonała Aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
paichivo Re: katolicki terroryzm 09.07.08, 09:50 KK broni prawa do życia każdego człowieka, trudno zaakceptować? Czy wszyscy ateiści są za aborcją? Dlaczego wojujący aborcjoniści nie mówią o konsekwencjach poaborcyjnych? Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: katolicki terroryzm 10.07.08, 04:06 paichivo napisał: > KK broni prawa do życia każdego człowieka, trudno zaakceptować? To czemu pławi się w luksusach, kiedy tysiące dzieci umierają z głodu, zamiast przeznaczyć posiadane środki na ratowanie ich zycia? Czemuż to nie sfinansował natychmiast po porodzie leczenia w USA dziewczyny, która w myśl głoszonych przez niego idei odłożyła leczenie choroby nowotworowej, żeby urodzić dziecko, a potem nie zdążyła wystarczająco szybko zebrać niezbędnych funduszy? Czyżby bronił tego prawa tylko wtedy, kiedy ktos inny ponosi koszty? Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: katolicki terroryzm 14.07.08, 12:49 wdakra napisała: > To czemu pławi się w luksusach, kiedy tysiące dzieci umierają z głodu, zamiast > przeznaczyć posiadane środki na ratowanie ich zycia? Czemuż to nie sfinansował > natychmiast po porodzie leczenia w USA dziewczyny, która w myśl głoszonych prze > z > niego idei odłożyła leczenie choroby nowotworowej, żeby urodzić dziecko, a pote > m > nie zdążyła wystarczająco szybko zebrać niezbędnych funduszy? > Czyżby bronił tego prawa tylko wtedy, kiedy ktos inny ponosi koszty? Nie wydaje mi się, żeby był to argument w dyskusji o aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: katolicki terroryzm 14.07.08, 23:37 katol_kk napisał: > wdakra napisała: > > > > Nie wydaje mi się, żeby był to argument w dyskusji o aborcji. Niby dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: katolicki terroryzm 15.07.08, 09:04 wdakra napisała: > katol_kk napisał: > > > wdakra napisała: > > > > > > > > Nie wydaje mi się, żeby był to argument w dyskusji o aborcji. > > Niby dlaczego? Bo jest to dyskusja o aborcji a nie o luksusach czy pławieniu się w kościele. Odpowiedz Link Zgłoś
ciaxp wszyscy czarni to mordercy ! 08.07.08, 07:53 Dlatego mordercy bo to sami onaniści. Nie wykorzystują potencjału rozrodczego, danego im od Boga do płodzenia dzieci. Onanizując się zabijają spermę która jest żywymi komórkami potencjalnego nowego człowieka. tak więc każdy kto marnuje spermę to potencjalny morderca. Więc wszystkich kleryków i młodych księży należy napiętnować. pominę milczeniem stosunki homoseksualne dość popularne wśród księży. Tak więc drogi ks. Marku Gancarczyku jesteś mordercą tysiąckrotnym, pomyśl o tym jak będziesz się kolejny raz onanizował. Polska to kraj Katolicki ale nie chrześćjański! Odpowiedz Link Zgłoś
viornisko Onanisci- to u ciebie rodzinne? 08.07.08, 08:17 Sadzisz innych wg wlasnych doswiadczen... Odpowiedz Link Zgłoś
elle444 Re: wszyscy czarni to mordercy ! 08.07.08, 10:26 Jeżeli "niedoszła morderczyni" zasługuje na karę, choć jest to po prostu wartościowanie faktów, które oczywiscie nie musi się wszystkim podobać, to co powiedzieć o Twoim steku pomówień? Jakbyś udowodnił przed sądem, ze wszyscy księża i klerycy się onanizuja, a stosunki homoseksualne są tam popularne? Mondralo? Odpowiedz Link Zgłoś
4752434g Re: wszyscy czarni to mordercy ! 08.07.08, 10:57 co sie dzieje w seminariach gdy potencjał daje o sobie znać???? Odpowiedz Link Zgłoś
viornisko Re: wszyscy czarni to mordercy ! 08.07.08, 12:47 Ty mi to powiedz, tylko skad to bedziesz wiedzial, byles tam? Odpowiedz Link Zgłoś
kro.pa Re: wszyscy czarni to mordercy ! 08.07.08, 10:26 Czyli Ja też jestem morderczynią, bo średnio co miesiąc wydalam z siebie potencjalnego dzidziusia, tj. komórkę jajową, dla mniej zorientowanych - mam okres. Odpowiedz Link Zgłoś
szydlo4 Masz rację, tak to by wygladało w interpretacji 08.07.08, 10:44 przedstawicieli Watykanu. A że głupie to inna sprawa. Wyczułaś chyba intencje twego przedmówcy. Odpowiedz Link Zgłoś
szydlo4 Dobre! 08.07.08, 10:42 Drzewo, które nie rodzi należy ściąć - to z bibli. Odpowiedz Link Zgłoś
lestat_666 Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:56 Jakby ona nazwa Kościół katolicki sektą to też by domagał sie swoich praw w sądzie a taka jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
krzyskumustafa Chwilunia 08.07.08, 07:57 A ja niemam na to glowy....jesli ciaza grozi zyciu matki albo dziecko zostalo poczete z gwaltu to owszem powinno sie dopuszczac aborcje. Ale tylko w tych przypadkach. Kosciol jak zwykle ma za duzo do powiedzenia ale ich mozna nie sluchac...natomiast niemozna udawac ze problemu niema bo smierc i aborcja to jedno...ja sobie niewyobrazam bedac kobieta zeby usunac czlowieka ktory jest we mnie.... pl.youtube.com/watch?v=Mv8N2ck6X8Q - pozostawiam do obiektywnej oceny.. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Chwilunia 08.07.08, 08:01 ja sobie niewyobrazam bedac kobieta zeby usunac czlowieka ktory jest we > mnie.... A ja sobie nie wyobrazam, że będąc męzczyzną odchodząę od trójki swoich dzieci, nie płacąc alimentów i co? I to samo. Kwestia małej wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
elle444 Re: Chwilunia 08.07.08, 10:33 A dla mnie jedynie życie matki usprawiedliwia zabicie dziecka. Zycie za Zycie, ktoś musi umrzeć, żeby ktoś inny mógł życ. Ja osobiście oddałabym swoje życie za życie mojego dziecka, ale nie oceniałabym nikogo, kto by postąpił inaczej. Zdrowie a raczej zaledwie potencjale zagrozenie jego utraty to inna kwestia i nie da sie tego moralnie usprawiedliwić. W ciążę też nie trzeba zachodzić, jak ma się słaby wzrok. Są decyzje i są konsekwencje. Gwałt to trauma, ale życie to życie. Nie trzeba zabijac dziecka, jak sie nie chce go wychowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Chwilunia 08.07.08, 10:36 Pozostaje kwestia tego dziecka.Czy nalezy je usmiercic?Czy ktos spytal sie czy Ono chce zyc?Dla dobra matki powinna dokonac samobojstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Chwilunia 08.07.08, 11:09 . Są decyzje i są konsekwencje. Gwałt to > trauma, ale życie to życie. Zawsze jak czytam takie posty, wiem, z episzeto osoba, której nikt nigdy w zyciunawet nie uderzył, a co dopiero zgwałcił... Odpowiedz Link Zgłoś
elle444 Re: Chwilunia 08.07.08, 12:54 Masz rację , nikt mnie nie zgwałcił, klapsów parę w życiu dostałam, ale to pewnie nie było żadne bicie. Wiem jedno - jestem matką i trudno mi sobie wyobrazić, ze można nie kochac własnego dziecka i jestm w 100% pewna, ze gdybym została zgwałcona, to bym nie zabiła. Ale pewnie można nie kochać i nie zamierzam tego oceniać, bo ja po prostu miałam to szczęście, że mnie nauczono kochać. Ale nie kochać a zabić, to jednak różnica. Nie wyobrazam sobie jak z tym żyć, no chyba jak sobie wmówić, ze to nie było żadne dziecko, to wtedy jakoś sie da, ale to po prostu wygodne kłamstwo. Ale jeżeli już kogoś z zemsty zabić, to raczej gwałciciela, a nie niewinne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Chwilunia 08.07.08, 12:58 Zgadzam sie.Oczywiscie wszystko idzie w jakis sposob zrobic,zeby matka i dziecko nie zaznaly szkody.Dodam ze te dziecko zyje.Zgodnie z wola Pani Tysiac powinno umrzec.A te dziecko, chce zyc.I przezywac taka mlodosc jak my.A moze sie zakocha?A moze...........Pozbawienie tego dziecka ,to o czym pisze to ludobojstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Chwilunia 08.07.08, 13:00 Ale jeżeli już > kogoś z zemsty zabić, to raczej gwałciciela, a nie niewinne dziecko Sorry, ale tutaj zemsta nie ma nic do rzeczy. Absolutnie nic do rzeczy i jestem ostatnia osoba, która chciałaby zabijać gwałciciela. Ale ejstem tez ostatnią , którą mozna byłoby zmusic do urodzenia takiego dziecka. I tak - nie dosc , z emozna go nie kchac, to jeszcze mozna zabic siebie razem z nim przed tym zanim w ogóle się urodzi. I nei wyobrazam sobie urodzić takie dziecko i przezyć czas takiej ciązy, pocharatana pstychicznie z klazdymi wymiotami 2 razy bardziej niz przez sam gwałt... I mam do tego poglądu takie samo prawo jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Chwilunia 08.07.08, 13:04 Czydziecko Alicji Tysiac powstalo z gwaltu? Czy ta kobieta nie rozumiala czym moze skonczyc sie milosc z mezczyzna bez zabezpieczenia?Tego nie rozumiala ale rozumie ile mozna wyrwac kasy z podatkow?Dziwne Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Chwilunia 08.07.08, 13:15 Ten akurat fragment nie dotyczył Alicji Tysiąc , ale deklaracji mojej przedmówczyni co do rodzenia dziecka z gwałtu, więc to pytanie jest co najmniej nie na temat. > Czy ta kobieta nie rozumiala czym moze skonczyc sie milosc z mezczyzna bez zabe > zpieczenia A skąd wiesz, ze była to miłosc bez zabezpieczenia? Nie słyszałm jeszcze o 100% pewnej antykoncepcji - gdyby taka istniała , słowo wpadka nie istniałoby w sloniku, indeks Perla tez by nie istniał. >Tego nie rozumiala ale rozumie ile mozna wyrwac kasy z podatkow Kasy z podatków nie wyrywa Ci ona, ale ci, którzy zdecydowali za nią o porodzie i odebrali jej prawnie zapewnioną mozliwosc odwołania się od decyzji, która była czyimś widzi mi się, bo nei zawierala nawet konsultacji dwóch bieglych. Takze - to do nich z pretensjami. Odpowiedz Link Zgłoś
qc Kundel zaznacza swoje terytorium 08.07.08, 07:58 sikajac po katach. Podobnie z KK upycha krzyze gdzie tylko mozliwe, bierze i blokuje glowne szlaki komunikacyjne dla bufoniastych procesji i pielgrzymek wreszcie hipokryci i oszusci udaja wyzszosc moralna i znajomosc z samym Bogiem. Wszystko aby zaznaczac i rozszerzac granice swego terytorium. Odpowiedz Link Zgłoś
pjanu Re: Kundel zaznacza swoje terytorium 08.07.08, 08:12 Oczywiście drogi publiczne, powinny być tylko dostępne dla parad równości itp... A tak poza tym, kto ci zabrał jakąś drogę? Odpowiedz Link Zgłoś
skrot.myslowy >>> Z czyich podatków??????????? 08.07.08, 08:05 ks. Marek Gancarczyk pisał w "Gościu Niedzielnym": "To odszkodowanie będzie pochodzić z budżetu państwa, a więc z NASZYCH podatków" HAHAHA !!!!!!!!!!!!!!!!! Proszę ks. Marka o pokazanie mi kserokopii swojego PITu (za 2007 r.), gdzie będzie wpisany NIP, nazwa US w którym został złożony i najlepiej kwota naliczonego podatku. Ja pokażę swój i wtedy możemy powiedzieć: "z NASZYCH podatków" Odpowiedz Link Zgłoś
pjanu Re: >>> Z czyich podatków??????????? 08.07.08, 08:10 A według Ciebie nie płaci podatków? Skoro podejrzenie, to zgłoś to na prokuraturę, a nie dziel się z tymi rewelacjami na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
dx7 Re: >>> Z czyich podatków??????????? 08.07.08, 09:15 Ależ skądże - to tylko jego opinia. Skoro można mieć opinię, że A. T. jest niedoszłą morderczynią to chyba jasne, że można także mieć inne opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek230 Bardzo dobrez. Mam nadzieje, ze pani Tysiac wygra 08.07.08, 08:10 proces i kretyn ksiadz pojdzie do ciupy. Odpowiedz Link Zgłoś
alesieporobilo I bardzo slusznie. 08.07.08, 08:15 Czas skonczyc z ta anarchia. Zycze sukcesu p.Alicjo i pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
topolowka Serdecznie zycze wygranej w tej sprawie ! 08.07.08, 18:16 Teksty publikowane przez "Goscia Niedzielnego" na temat pani Tysiac sa obrzydliwe, i mam nadzieje, ze sad popedzi panom w sukienkach kota. Co za brak wspolczucia, empatii i milosierdzia u tych klechow rozjuszonych tym, ze juz sie nie da kobietom nakazywac, co maja robic w lozku i poza lozkiem ... Stracili wladze ziemska i nie moga tego przebolec, a niebawem takze i w Polsce straca wladze na duszami, jak dalej beda sie tak glupio i niegodnie zachowywac. Odpowiedz Link Zgłoś
arnie31 Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 08:19 Brawo!!!!Oby sad skazał tego pana,który pozwala sobie na rzucanie takich oszczerstw i robi to jeszcze w imię boże i w imię kochaj blizniego swego jak siebie samego. Życzę pani wszystkiego dobrego!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kulag Re: Proces za niedoszłą morderczynię 09.07.08, 13:42 oszczerstwo?... odpowiedzmy sobie na tylko jedno pytanie - co działoby się dzisiaj z dzieckiem pani Alicji, gdyby uzyskała ona prawo do aborcji?... nie istniałoby? ale jednak nie zostałoby zabite? a może więc zostałoby w międzyczasie stworzone? też nie? to jak to w takim razie określić?... Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Proces za niedoszłą morderczynię 11.07.08, 10:38 kulag napisał: > oszczerstwo?... odpowiedzmy sobie na tylko jedno pytanie - co działoby się > dzisiaj z dzieckiem pani Alicji, gdyby uzyskała ona prawo do aborcji?... Po prostu by się nie urodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Chciała zabić i a teraz skarży za powiedzenie 08.07.08, 08:23 krakus24a napisal: >...Ta kobieta nie ma szacunku... I tacy jak Ty prostacy wpedzili Polske w mroki sredniowiecz.Tak tak spalic ja jak czarownice Odpowiedz Link Zgłoś
po.niszczyciel dziecko Alicji Tysiąc przeczyta kiedyś o tym 08.07.08, 08:28 że jego matka domagała się badań obawiając się o swój wzrok. być może to będzie najgorsza wiadomość w jego życiu. wiele matek odda życie dla swoich dzieci. nie chcę tu nikogo pouczać ale powoływanie się na przez Alicję Tysiąc na możliwość przeczytania gościa niedzielnego przez kogokolwiek ze złym skutkiem dla jej dzieci jest głupie. cała akcją sprawę dostatecznie nagłośniła i żadne super europejskie obyczaje nie zmienią tego co ludzie myślą. Odpowiedz Link Zgłoś
po.niszczyciel każdy swoje i nieczęsto jak oświeceni europejczycy 08.07.08, 09:27 a przyszły dorosły też będzie miał swoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Sam oddaj życie, niszczycielu! 08.07.08, 17:55 najlepiej obetnij sobie penisa dla dobra dziecka. Jak to zrobisz, to będziesz miał prawo krytykować panią Alicję Tysiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
ava62 Re: dziecko Alicji Tysiąc przeczyta kiedyś o tym 10.07.08, 15:35 A co to teraz to ma być obowiązek oddania życia za dziecko czy zdrowia? A może kobieta nie ma ochoty oddawać za nikogo życia. W Polsce kobieta jest maszynką do rodzenia dzieci a nie człowiekiem niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
anulac Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 08:31 Nie osadzam postepowania bohaterki, ale czy nie lepiej byloby pomyslec przed pojsciem do lozka, zabezpieczyc sie i uniknac ciazy? A teraz wielkie halo, bo urodzenie dziecka moze pozbawic ja zdrowia.Trzeba pomosic konsekwencje, a nie procesowac sie i robic z siebie ofiare.A jednak osadzilam... Odpowiedz Link Zgłoś