Dodaj do ulubionych

Proces za niedoszłą morderczynię

08.07.08, 07:05
Prawdziwie katolickie podejście.
Obserwuj wątek
    • nalesniki_ze_szpinakiem Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:07
      I bardzo dobrze - nie wolno bać się czarnych i im ustępować bo wtedy niczego sie nie osiągnie. Nie mogą stać ponad prawem tylko ze względu na wykonywaną profesję i służalcze zachowanie władz w stosunku do nich. Trzymam za Panią kciuki i żywię nadzieję, że skład sędziowski nie stchórzy w rzeczowym sformułowaniu i ogłoszeniu wyroku.
      Pozdrawiam-naleśnik
      • krycha_z_gazowni Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:28
        Zgadza się,
        czarny, czerwony czy żaden inny nie powinien wygadywać takich bredni.
        • der.die.das z "naszych" podatków buhahahaha KK i podatki? 08.07.08, 07:46
          By się nie osmieszali bezczelni
          • adkalin Re: z "naszych" podatków buhahahaha KK i podatki? 08.07.08, 07:51
            Właśnie. Przecież żyją na bardzo wysokim poziomie z naszych podatków.
            • kronopio77 I jak w tym kraju nie być antyklerykałem? 08.07.08, 08:15
              ?
              • skubi6 Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 09:16
                Alicja Tysiąc jest słynna ze swojego procesu w Strasburgu. Wygrała: Trybunał
                uznał, że nie miała w Polsce skutecznej drogi odwoławczej od odmowy wydania
                "zaswiadczenia na aborcję". Ale mimo wyśmienitych adwokatów (mała za sobą
                Fundację Helsińską, a to organizacja skuteczna, z najlepszymi specjalistami)
                Alicja Tysiąc nawet nie próbowała tam udowodnić, że w istocie miała medyczne
                powody do aborcji. Krótko mówiąc: ani Trybunał nie uznał, ani ona sama nie
                próbowała udowodnić, że rzeczywiście potrzebowała aborcji dla utrzymania wzroku.

                A jaki był etap poprzedni? Przed procesem w Strasburgu pani Tysiąc zgłosiła się
                do prokuratury, żeby lekarz, który odmówił zaświadczenia miał proces i dostał
                wyrok. Nie udało jej się, prokuratura nie chciała lekarza ścigać.

                Alicja Tysiąc zachowuje się wyjątkowo parszywie. Dążenie do aborcji, to jedno,
                ale ściganie przy pomocy prokuratora lekarzy, którzy nie chcieli dać
                zaświadczenia, to zupełnie inna rzecz, duże obrzydlistwo. Zwłaszcza w sytuacji,
                gdy potem, wobec poważnego trybunału w Strasburgu, Alicja Tysiąc nie pokazuje
                żadnych dowodów na to, że zaświadczenie w istocie się na leżało.

                Alicja Tysiąc dobrze wie, czym jest aborcja dla Kościoła. Posyła swoje dzieci na
                religię (te, co miały być abortowane). Więc niech się nie dziwi określeniu
                "niedoszła morderczyni".

                Więcej o wyroku z Strasburga: www.skubi.net/tysiac.html
                • maruda.r Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 09:44
                  skubi6 napisał:

                  > A jaki był etap poprzedni? Przed procesem w Strasburgu pani Tysiąc zgłosiła się
                  > do prokuratury, żeby lekarz, który odmówił zaświadczenia miał proces i dostał
                  > wyrok. Nie udało jej się, prokuratura nie chciała lekarza ścigać.

                  ****************************

                  Ignorujesz przyczyny, dzięki którym sprawa Alicji Tysiąc trafiła do Strasburga.

                  • almagus Re: Gdyby znały tylko pacierz i nie czytały 08.07.08, 10:09
                    Gościa Niedzielnego.
                    To jeszcze jakby czasem zrobiły be beeee, to by były dobrymi owieczkami pasterza
                    od pacierza.

                    Robimy cierpienie, utrapienie, dajemy zbawienie.

                    Robisz to z miłości.
                    Aż dostaję mdłości.
                    Wieszasz krzyż nad progiem.
                    By pojednać z bogiem.

                    Niech wiara zagości!
                    Aż dostaję mdłości.
                    Liturgia za chemię.
                    Poddaną czyń Ziemię.

                    Bez granic podłości.
                    Aż dostaję mdłości.
                    Napiętnujesz mnie żyd.
                    Ześlesz klątwę i wstyd.

                    Tortura boskości.
                    Aż dostaję mdłości.
                    Twe ogniem leczenie.
                    Sądy i więzienie.

                    Dla własnej próżności.
                    Aż dostaję mdłości.
                    Te dobra kościelne.
                    Me życie mizerne.


                    prawo i sprawiedliwość według potrzeb.
                    • wit.15 Re: Gdyby znały tylko pacierz i nie czytały 09.07.08, 00:03
                      niech ta głupia ci.. się cieszy, że nie za dużo widzi. może nie zobaczy TWARZY
                      SWOJEGO DZIECKA gdy to zacznie kojarzyć, o co jego kochająca mamusia robiła szum
                      medialny.
                      • manic-miner Re: Gdyby znały tylko pacierz i nie czytały 09.07.08, 09:36
                        Dokładnie!
                        Dziecko dorośnie to zostawi ślepą matke! A ona nie wiedziała co się robi żeby
                        nie mieć dzieci?
                        W moim przekonaniu można ją nazwać niedoszłą morderczynią.
                        Jak można zabić dziecko tylko dla tego że się straci wzrok - totalny egoizm.
                        • figgin1 Ale jakie dziecko? 09.07.08, 15:07
                          Kiedy zaczęła się ta cała szopka nie było żadnych dzieci.
                          • wit.15 Re: Ale jakie dziecko? 09.07.08, 23:52
                            a świstak siedzi..
                • madissa Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 10:24
                  kronopio, chyba niewiele wiesz o procedurze, która obowiązuje przed sądem w Strasburgu i tak sobie klepiesz ideologicznie. I obyś nie musiała/ł nigdy stawać przed takim wyborem, jak Pani Alicja.
                  • presentation1 Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 10:33
                    madissa napisała:
                    Czyli Alicja Tysiac zaluje ze ma dziecko?
                    Czyli dziecko nie chce zyc?
                    > kronopio, chyba niewiele wiesz o procedurze, która obowiązuje przed sądem w Str
                    > asburgu i tak sobie klepiesz ideologicznie. I obyś nie musiała/ł nigdy stawać p
                    > rzed takim wyborem, jak Pani Alicja.
                    • maruda.r Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 10:55
                      presentation1 napisał:

                      > madissa napisała:
                      > Czyli Alicja Tysiac zaluje ze ma dziecko?

                      *******************************

                      Czy patafian z Gościa Niedzielnego żałuje Alicji Tysiąc pieniędzy na wychowanie
                      tego dziecka?
                  • manic-miner Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 09.07.08, 09:39
                    > asburgu i tak sobie klepiesz ideologicznie. I obyś nie musiała/ł nigdy stawać p
                    > rzed takim wyborem, jak Pani Alicja.

                    Co?
                    Ja bym się nawet nie zawahał
                • polska_baba Obrońcy zygoty zajmijcie się dziećmi a nie płodami 08.07.08, 12:06
                  Gdyby ten czas, energię i pieniądze, które przeznaczane są na nagonkę na kobiety decydujące się na aborcję, przeznaczono na te dzieci, które już są, parę problemów dałoby się rozwiązać.
                  Choć do aborcji nie doszło i Alicja Tysiąc okupiła urodzenie dziecka prawie całkowitą ślepotą, żaden z "obrońców życia" nawet nie zapytał, czy temu "obronionemu" dziecku czegoś nie trzeba, jest natomiast urządzana nagonka na matkę. To obrzydliwe postępowanie.
                • protoplex Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 12:42
                  "Pani Alicja Tysiąc dba o dobro swoich dzieci (...)"

                  Hahaha.... jakoś przekornie brzmi to hasło.
                • camparis Re: Różne procesy Alicji Tysiąc 08.07.08, 12:45
                  skubi6 napisał:

                  > Alicja Tysiąc zachowuje się wyjątkowo parszywie. Dążenie do
                  aborcji, to jedno,
                  > ale ściganie przy pomocy prokuratora lekarzy, którzy nie chcieli
                  dać
                  > zaświadczenia, to zupełnie inna rzecz, duże obrzydlistwo.

                  może niech to rozstrzygnie sąd?
                  lekarz nie stoi ponad prawem - jeśli miał obowiązek wydać
                  zaswiadczenie, a tego nie zrobił - powinien za to odpowiedzieć

                  a u Ciebie widać żółć wylewaną na panią Tysiąc
                  jakieś prywatne niesnaski?
                • max.headroom A nie starczy że prawie oślepła? 08.07.08, 14:08
                  Potrzebne jeszcze jakieś inne dowody?

                  Gratulacje, naisałeś właśnie swój najgłupszy tekst. Ty byś ją zwolnił z
                  "robienia wysiłków". Bardzo jesteś łaskawy. Choć to poglądy nawet nie tyle
                  pisowskie, co radiomaryjne - żeby każdemu dać rentę, zasiłek i niech się cieszy.
                  Nie potraficie zrozumieć, że niektózy mogą chcieć czegoś innego. I że jak się ma
                  dziecko w wieku 14 lat (podobna sprawa) albo I grupę inwalidzką, to
                  automatycznie trafia się na margines a można takiego życia nie chcieć. I że może
                  warto poświęcić płód, by zrobić w życiu coś więcej.


                  Czy to życie jest moralne, to inna sprawa, ale napewno nie wasza, bo nie wy
                  ponosicie koszty porodu/dziecka.




                  PS. Poza tym, gdyby chciała "abortować" to by to zrobiła. Przypuszczam że na
                  początku chciała, później chodziło jej o co innego.
                  • manic-miner Re: A nie starczy że prawie oślepła? 09.07.08, 09:43
                    k...wa babsko nie wiedzialo co jej grozi, przecież antykoncepcja jest ogólnie
                    dostępna.
              • delayla Re: I jak w tym kraju nie być antyklerykałem? 08.07.08, 10:57
                Kościół nie płaci podatków (nawet za państwową ziemię, na której stoją jego
                kościoły!!) - KK to jedna wielka pralnia pieniędzy, które NIKT nie kontroluje
                (świątynie religijne innych wyznań są kontrolowane i rozliczane z podatków)
                Poza tym KK dostaje pieniądze nie tylko od naiwnych wiernych co rzucają na tacę,
                ale i od państwa, czyt. nasze podatki.

                Czy wyraziłam się na tyle jasno, żeby nie bylo więcej "?"?

                PS. a Pani Tysiąc dałabym i wiele więcej, a niech ma i z moich podatków za to,
                że ją okaleczono bezprawnie
                • szuwarek75 Re: I jak w tym kraju nie być antyklerykałem? 08.07.08, 21:27
                  > PS. a Pani Tysiąc dałabym i wiele więcej, a niech ma i z moich podatków za to,
                  że ją okaleczono bezprawnie

                  no to daj, przelej jej na konto, poczuj się lepiej. Ale zapewne tylko klepiesz
                  na forum, zaś gdyby przyszło co do czego, ścisnęłoby Ci kieszeń.
                  Jeśli ja miałbym za coś płacić, to za sterylizację tej Pani. Każdy kontakt
                  seksualny może stanowić dla niej zagrożenie całkowitą ślepotą, w dodatku mąż
                  bezrobotny co stanowi dodatkowe obciążenie budżetu. Mam jednak nadzieję że za
                  pieniądze ze Strasburga będzie ją stać na antykoncepcję
                  • kanibalin22 Re: I jak w tym kraju nie być antyklerykałem? 08.07.08, 21:32
                    > pieniądze ze Strasburga będzie ją stać na antykoncepcję

                    Antykoncepcja to tez zabijanie zycia i wedlog KK zabroniona, no i co
                    teraz?
            • viornisko Z Twoich podatkow? 08.07.08, 08:24
              Jak to zyja z Twoich podatkow. Przeciez panstwo nie placi duchownym wyplat. Ci
              utrzymuja sie z datkow od wiernych. O co wiec Ci chodzi. Moze boli Cie, ze
              ksiedzu lepiej powodzi sie niz Tobie. Ze jestes nieudacznikiem wcale nie zwalnia
              Cie z myslenia.
              • iluminacja256 Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 08:30
                Czyżby? A kto płaci katechetom i katechetkom w szkołach? O wielki
                paradoksie, pamietam, jak wladze KK twierdziły, z e nei chcą
                wynagrodzeń za religię w szkole...Z czyich podatków budowany jest
                kosciół opatrznosci Bożej? Ile z moich podatków wędruje na fundusz
                koscielny, juz zresztą spłacony z nawiązką?
                • remik.bz Takie mamy prawo 08.07.08, 08:36
                  iluminacja256 napisał:

                  > Czyżby? A kto płaci katechetom i katechetkom w szkołach? O wielki
                  > paradoksie, pamietam, jak wladze KK twierdziły, z e nei chcą
                  > wynagrodzeń za religię w szkole...Z czyich podatków budowany jest
                  > kosciół opatrznosci Bożej? Ile z moich podatków wędruje na fundusz
                  > koscielny, juz zresztą spłacony z nawiązką?

                  Nie wiem dokladnie , kto płaci katechetom , za co budowany jest
                  jakiś kościół.
                  Ale nie wyobrażam sobie , aby to było robione z pogwałceniem prawa.
                  A prawo tworzą nasi przedstawiciele wybrani w demokratycznych
                  procedurach (Sejm , Senat, Prezydent).
                  W czym więc problem ?
                  • iluminacja256 Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 08:46
                    Może w tym, ze daleko nam do demokratycznego prawa?
                    • remik.bz Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 08:52
                      iluminacja256 napisał:

                      > Może w tym, ze daleko nam do demokratycznego prawa?

                      Może i daleko. Ale nawet jeśli daleko , to tylko nasza wina.
                      Mamy jednak demokrację i wszystko od nas zależy.
                      Nie zwalajmy więc winy za nasze problemy na czarnych ,
                      czerwonych ,różowych, zielonych, cyklistów i diabli wiedzą kogo
                      jeszcze
                      • akurach1981 Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 08:55
                        Celem procesu jest zwyczajne zamknięcie ust tym wszystkim, którzy aborcję uznają
                        za zbrodnię. Ks. Marek Gancarczyk nie napisał nic, co nie wynikałoby z tego
                        prostego założenia. Jeśli przyjmujemy (a ja, podobnie jak ks. Marek czy jak
                        nauki biologiczne - tak właśnie myślę ), że w łonie matki znajduje się człowiek
                        (bo niby co innego miałoby się znajdować) - to jego zabicie trzebe nazwać po
                        imieniu. Określanie obrzydliwej procedury rozrywania na kawałki człowieka
                        neutralnym słowem "zabieg" nie oddaje prawdy o nim. Jest to zwyczajne
                        morderstwo, dodajmy ze szczególnym okrucieństwem. A jeśli tak, to osoby w nim
                        uczestniczące nie są "lekarzami" i "pacjentami", ale uczestnikami zbrodni, czyli
                        po prostu "mordercami". Tyle zwyczajna konsekwencja językowa i minimalna
                        spójność moralna.

                        terlikowski.salon24.pl/82951,index.html
                        • iluminacja256 Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 08:59
                          Przepraszam, ale z poglądami Terlikowskeigo nei dyskutuję. Wg mnie
                          ten człowiek albo ma obsesję , albo bardzo nieudane zycie seksualne -
                          ostatnio na swoim blogu dowodził, z e antykoncepcja hormonalna
                          powinna być zakazana dla wszystkich kobiet w Polsce, a rolą
                          ginekologa jest zajmowanie sie tylko płodnoscią .

                          Nie wiem, jakie ten pan ma kompetencje ginekologiczne, ale meczy
                          mnie juz to, ze zna sie na mojej c.i.p.i.e zawsze i pod kazdym
                          względem lepiej niz ja sama.
                          • wiaka Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 16:47
                            Ja, na przykład, uważam, że mężczyzn w wieku i o poglądach pana
                            Terlikowskiego powinno się obowiązkowo kastrować aby nie zaśmiecali
                            genetycznie populacji.
                        • remik.bz Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 09:08
                          akurach1981 napisał:

                          > Celem procesu jest zwyczajne zamknięcie ust tym wszystkim, którzy
                          aborcję uznaj
                          > ą
                          > za zbrodnię. Ks. Marek Gancarczyk nie napisał nic, co nie
                          wynikałoby z tego
                          > prostego założenia.

                          Dokładnie.
                          Pani Tysiąc nbalezy współczuć. Ma bardzo cięzka sytuacje
                          materialna , więc daje się wmanewrować w antykościelna polityke dla
                          kasy.
                          Bardzo szkodzi dziecku , ale trudno.
                          Moim zdaniem przegra tę sprawę.
                          "Gość Niedzielny "nie złamał prawa, nigdy i nigdzie nie napisano o
                          Pani Tysiąc wprost "morderczyni".
                          Natomiast jesli ktos uważa aborcję za zabójstwo , to ma prawo do
                          takiego sądu. Za to się nie karze. Mimo ,iz wynika z takiego
                          stanowiska ,ze osoba dokonująca obarcji - to zabójca .
                          • maruda.r Re: Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 09:51
                            remik.bz napisał:

                            > Natomiast jesli ktos uważa aborcję za zabójstwo , to ma prawo do
                            > takiego sądu. Za to się nie karze.

                            *******************************

                            Zgadza się - za to się nie karze. Jeżeli jednak nazywa się konkretną osobę
                            morderczynią, to i owszem, ma ona prawo czuć się pokrzywdzona i dochodzić swoich
                            praw w sądzie.

                            • remik.bz Too bedzie trudna sprawa 08.07.08, 11:24
                              maruda.r napisał:

                              > remik.bz napisał:
                              >
                              > > Natomiast jesli ktos uważa aborcję za zabójstwo , to ma prawo do
                              > > takiego sądu. Za to się nie karze.
                              >
                              > *******************************
                              >
                              > Zgadza się - za to się nie karze. Jeżeli jednak nazywa się
                              konkretną osobę
                              > morderczynią, to i owszem, ma ona prawo czuć się pokrzywdzona i
                              dochodzić swoic
                              > h
                              > praw w sądzie.
                              >

                              Problem w tym ,ze Gość Niedzielny nigdy wprost nie nazwał Pani
                              Tysiąc "zabójczynią".
                              Natomiast nazwał akt aborcji "zabójstwem ".
                              Ale dla katolików każdy akt aborcji to zabójstwo.
                              Oczywiście z faktu nazywania aborcji "zabójstwem " wynika ,że każda
                              osoba dokonująca aborcji to "zabójca".
                              Współczuję sądowi.
                              Jesli podzieli stanowisko Pani Tysiąc , bedzie to oznaczało ,że
                              potężna grupa kobiet , które dokonały aborcji tez bedzie mogła
                              zawsze i wszędzie występować w sądach przeciwko ludziom (
                              instytucjom) uważajacym aborcję z zabójstwo.
                              Z koleji wolność sumienia, wyznania , pogłądów (również
                              antyaborcyjnych) gwarantuje Kostytucja , prawo unijne.
                              Biedny Sąd.....
                              • hermina5 Re: Too bedzie trudna sprawa 08.07.08, 11:48
                                A skąd wiesz, z e jej tak nei nazwał ?
                                Poczytaj ich artykuły, az mnei to zastanowiło - jak to mozliwe,
                                zeby tyle ich wyprodukować o JEDNEJ kobiecie, przy tym zarzucajac
                                jej, ze to ONA robi wokół siebie szum medialny...

                                Pierwszy lepszy cytat z brzegu:

                                "Co powiedzielibyśmy, gdyby matka nie wyniosła z pożaru swojego
                                dziecka, tłumacząc się papierem od lekarza, że dźwiganie ciężarów
                                grozi jej ślepotą? Chyba byśmy nie byli tak wyrozumiali, prawda?
                                Tymczasem, gdy kobieta, dla ochrony resztek i tak słabego wzroku
                                chciała człowieka pozbawić życia, podnosi się krzyk, że nikt jej
                                noża nie podał. "


                                resztki i tak słabego wzroku... Jak czytam utakich p.iep.r.zon.ych
                                hipokrytów to mi sie nóz wkieszeni otwiera ...

                                goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1117023064&dzi=1104798052



                                • remik.bz Re: Too bedzie trudna sprawa 08.07.08, 12:34
                                  hermina5 napisała:

                                  > A skąd wiesz, z e jej tak nei nazwał ?

                                  Czytam "Gościa" i nie spotkałem nazwania tak Pani Tysiąc wprost.

                                  Wiesz jes to sytuacja podobna do następującej. Załóżmy ,że jakaś
                                  kobieta w większym gronie publicznie mowi ,że dokonała lub chce
                                  dokonac aborcji.
                                  Pyta innych ludzi , co o tym sądzą. Katolik odpowie zgodnie z
                                  własnym sumieniem ,ze jest to zabójstwo.
                                  Ma prawo do takiej opinii.
                                  A ta kobieta pozwie go do sądu - bo skoro to jest zabójstwo , to ona
                                  jest zabójczynią (potencjalną ew.)
                                  • wiaka Każdy ksiądz-onanista zabójcą! 08.07.08, 16:52
                                    remik.bz napisał:
                                    > kobieta w większym gronie publicznie mowi ,że dokonała lub chce
                                    > dokonac aborcji.
                                    > Pyta innych ludzi , co o tym sądzą. Katolik odpowie zgodnie z
                                    > własnym sumieniem ,ze jest to zabójstwo.
                                    > Ma prawo do takiej opinii.

                                    Ja uważam, że onanizowanie się przez księdza, to zabójstwo
                                    popełnione na nienarodzonych z jego plemników dzieciach. Mam prawo
                                    do takiej opinii. A więc każdy ksiądz, który kiedykolwiek
                                    onanizował się, jest zabójcą!
                                    • szuwarek75 Re: Każdy ksiądz-onanista zabójcą! 08.07.08, 21:30
                                      A co powiesz matołku o nocnych polucjach ?
                                      • wiaka Re: Każdy ksiądz-onanista zabójcą! 10.07.08, 07:55
                                        Że to zabójstwo nieumyślne :))
                                    • zigzaur Re: Każdy ksiądz-onanista zabójcą! 09.07.08, 08:55
                                      Zaś każdy ksiądz, który wtryskiwał swe nasienie w odbyt innej osoby (niezależnie
                                      od jej płci), powinien być ukarany za bezczeszczenie zwłok.
                                    • remik.bz A strażak onanista ? 09.07.08, 13:38
                                      wiaka napisała:

                                      > remik.bz napisał:
                                      > > kobieta w większym gronie publicznie mowi ,że dokonała lub chce
                                      > > dokonac aborcji.
                                      > > Pyta innych ludzi , co o tym sądzą. Katolik odpowie zgodnie z
                                      > > własnym sumieniem ,ze jest to zabójstwo.
                                      > > Ma prawo do takiej opinii.
                                      >
                                      > Ja uważam, że onanizowanie się przez księdza, to zabójstwo
                                      > popełnione na nienarodzonych z jego plemników dzieciach. Mam prawo
                                      > do takiej opinii. A więc każdy ksiądz, który kiedykolwiek
                                      > onanizował się, jest zabójcą!

                                      A jaki jest Twój pogląd na strażaków - onanistów ?
                                      • wiaka Re: A strażak onanista ? 10.07.08, 07:56
                                        Strażak to co innego. On ma prawo tryskać w celu ugaszenia pożaru.
                                        Nawet własnym nasieniem.
                                  • bubster Re: Too bedzie trudna sprawa 09.07.08, 15:44
                                    co innego powiedzieć to prywatnie, co innego publicznie
                                    co innego nazwać działanie morderstwem, co innego nazwać konkretną
                                    osobę wykonującą działanie mordercą, zwłaszcza na forum publicznym

                                    nawej jeżeli nie padło bezpośrednio "morderczyni" są jeszcze
                                    podteksty

                                    jeżeli bym nazwała kogoś debilem, wyszło by na to samo, gdybym
                                    nazwała go "osobą, o której ineligencji mam bardzo złe miemanie"
                              • basia8.93 Re: Too bedzie trudna sprawa 09.07.08, 13:03
                                moim zdaniem jest zasadnicza różnica między określeniem samego czynu, a
                                nazwaniem człowieka.
                          • twojafantazja Re: Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 09:58
                            remik.bz napisał:

                            > akurach1981 napisał:
                            >
                            > > Celem procesu jest zwyczajne zamknięcie ust tym wszystkim, którzy
                            > aborcję uznaj
                            > > ą
                            > > za zbrodnię. Ks. Marek Gancarczyk nie napisał nic, co nie
                            > wynikałoby z tego
                            > > prostego założenia.
                            >
                            > Dokładnie.
                            > Pani Tysiąc nbalezy współczuć. Ma bardzo cięzka sytuacje
                            > materialna , więc daje się wmanewrować w antykościelna polityke dla
                            > kasy.
                            > Bardzo szkodzi dziecku , ale trudno.
                            > Moim zdaniem przegra tę sprawę.
                            > "Gość Niedzielny "nie złamał prawa, nigdy i nigdzie nie napisano o
                            > Pani Tysiąc wprost "morderczyni".
                            > Natomiast jesli ktos uważa aborcję za zabójstwo , to ma prawo do
                            > takiego sądu. Za to się nie karze. Mimo ,iz wynika z takiego
                            > stanowiska ,ze osoba dokonująca obarcji - to zabójca .

                            Owszem,bardzo szkodzi.Powinna jak każda normalna kobieta siedzieć cicho!
                            A poza tym jak Ty byś się czuł,gdyby ktoś o Twojej matce pisał w czasopismach
                            katolickich (ogólnodostępnych) ,że jest "niedoszłą mordreczynią"?
                            Szkodzi tym dzieciom przede wszystkim Kościół Katolicki.
                            Powinni jej dać spokój- w końcu dziecko urodziła,nie wydaje mi się,żeby jej
                            dzieciom działa się krzywda.Czemu więc w co drugim ważniejszym kazaniu i prasie
                            katolickiej jest szkalowana?
                            Nawet o rodzicach zakatowanego 3-latka nie było tak głośno w katolickich
                            mediach.Ciekawe czemu?
                            • wdakra Re: Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 10:49
                              twojafantazja napisała:


                              > Nawet o rodzicach zakatowanego 3-latka nie było tak głośno w katolickich
                              > mediach.Ciekawe czemu?

                              Bo kościół walczy z aborcją, a z przemocą nie.
                            • wojo.b Re: Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 12:24
                              > A poza tym jak Ty byś się czuł,gdyby ktoś o Twojej matce pisał w czasopismach
                              > katolickich (ogólnodostępnych) ,że jest "niedoszłą mordreczynią"?

                              Ty pomyśl lepiej jakbyś się czuł/-a gdybyś wiedział/-a że Twoja własna matka
                              twardo walczyła żeby Cię wyskrobać, a potem walczyła równie dzielnie o kasę na
                              "odszkodowanie" za to, że jej się jednak nie udało. I żeby było ciekawiej jej
                              motywacją był wzrok, nawet nie zagrożenie życia! Współczuję dziecku, którego
                              matula wyżej ceni własne ślepki niż życie tego dziecka...
                              • iluminacja256 Re: Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 13:26
                                żeby było ciekawiej jej
                                > motywacją był wzrok, nawet nie zagrożenie życia! Współczuję
                                dziecku, którego
                                > matula wyżej ceni własne ślepki niż życie tego dziecka...

                                Sądzę, ze musisz byc męzczyzną skoro tak łatwo przychodzi ci
                                poświecania Zdrowia kobiet , a dopiero zycie, ewntualnie moze
                                uznałbyś za pzresłankę do przerwania ciązy... Vciekawa jestem czy
                                mając pochwę zamiast penisa równei ochodczo slepł byś , dostawał
                                paraliżu kończyn lub połowy ciała , udaru i innych- byle tylko
                                urodzic trzecie dziecko...
                              • wiaka Re: Wątpie , aby Pani Tysiąc wygrała w sądzie 08.07.08, 16:58
                                Utożsamianie dziecka (żywego, istniejącego), któremu rzeczywiście
                                można współczuć z zygotą, która nie ma świadomości, a nawet nie
                                istnieje odrębnie jako samodzielny orgamizm tylko jest częścią
                                organizmu kobiety, to niedopuszczalny, obrzydliwy "chwyt",
                                notorycznie stosowany przez takich fanatytków jak Ty. Gdyby kobieta
                                usunęła ciążę nie byłoby komu współczuć, a jeśli ciązy nie usunęła,
                                nie ma powodów do współczucia. Twoje kombinacje są nielogiczne i
                                pokrętne.
                      • almagus Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 08.07.08, 10:16
                        remik.bz napisał:

                        > iluminacja256 napisał:
                        >
                        > > Może w tym, ze daleko nam do demokratycznego prawa?
                        >
                        > Może i daleko. Ale nawet jeśli daleko , to tylko nasza wina.
                        > Mamy jednak demokrację i wszystko od nas zależy.
                        > Nie zwalajmy więc winy za nasze problemy na czarnych ,
                        > czerwonych ,różowych, zielonych, cyklistów i diabli wiedzą kogo
                        > jeszcze
                        Pora wleźć w zadek za łapsię i "obiatek"

                        Jak słyszę w jedynce rząd antypolski.
                        Wiem, za nasze plują z rydzykowej wolski.
                        Ty herr Tust bierz się do innej roboty.
                        My mamy premierów, wrzeszczą miernoty.
                        Premier Seks Leppiej, Lechujar Kac Czyński.
                        Odlotowy „kaczy łajniak gruziński”.
                        Wolska nastaje na Rzeczpospolitą.
                        Pochlaje widzą ją niedopitą.
                        Weto czynią, gdy flachy stoją puste.
                        Obroni Waszyngton, mowy złotouste.
                        Watykan błogosławi nam ciemnotę.
                        Na zmianę prawa nabiera ochotę.
                        Bełkocze biskup, trzeba zmienić prawo.
                        Forsa i geotermia popłynie nam żwawo.
                        Dla Wolski potrzeba zmiany rządu.
                        Piekła ciemnoty potrzeba nam swądu!
                        Nagranie rozmów dla ojca Redyka.
                        Niby to tajne, lecz się wymyka.
                        Po ujawnieniu agentów listy.
                        Kaczor donosi w sposób oczywisty.

                        Oczywista oczywistość!

                        Jak ja nienawidzę prawa i sprawiedliwości na własne potrzeby!

                        Nękam sądami.
                        Komornikami.
                        Jam Redyka.
                        Ich polityka!

                        Za mym przykładem.
                        Kłóć się z sąsiadem.
                        Otruj mu psiaka.
                        Wymódl mu raka.

                        Mów do obrazu.
                        Z wynikiem ilorazu
                        Inteligencji
                        Jak u prezydencji.
                        • future76 Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 08.07.08, 10:37
                          Lekarz, od którego Alicja Tysiąc zażądała dokonania aborcji, nie
                          jest obrońcą życia. Dlaczego odmówił?

                          Chodzi o prof. Romualda Dębskiego. W warszawskiej klinice, którą
                          kieruje, lekarze zabijają nienarodzone dzieci – w przypadkach, gdy
                          pozwala na to polskie prawo. Dlatego w 2000 r. na aborcję zgłosiła
                          się tu Alicja Tysiąc. Kobieta sądziła, że ciąża może pogorszyć stan
                          jej wzroku.

                          Profesor unieważnia
                          Prof. Dębski dopisał jednak na skierowaniu, że odmawia aborcji. W
                          ten sposób to skierowanie unieważnił. Media przedstawiły tę sprawę
                          wyłącznie z punktu widzenia Alicji Tysiąc, a prof. Dębskiego
                          zmieszały z błotem. – Pan lekarz Dębski przyjął mnie na korytarzu –
                          skarżyła się pani Tysiąc. – Powinien zwołać konsylium okulistyczne,
                          bo on nie jest okulistą, tylko ginekologiem – pouczała profesora. –
                          Potraktował ją obrzydliwie – wtórowała jej Wanda Nowicka z Federacji
                          na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Feministki z Federacji zaczęły
                          wykorzystywać Alicję Tysiąc do walki o szerszą dopuszczalność
                          zabijania nienarodzonych dzieci. – Każda kobieta powinna sama
                          decydować, czy chce mieć dziecko, czy nie, i rząd w to się w ogóle
                          nie powinien mieszać! – głosiła pani Tysiąc. Niedawno Trybunał w
                          Strasburgu nakazał Polsce, by wypłaciła Alicji Tysiąc 25 tys. euro
                          odszkodowania. Jak naprawdę wyglądało jej spotkanie z prof. Dębskim?
                          Dziś profesor nie chce już do tego wracać. Przeczytajmy więc to, co
                          sam napisał w piśmie „Ginekologia po dyplomie” z marca 2006
                          r. „Wyrok w mediach wydano na mnie na podstawie jednostronnej
                          relacji – ale w polskich mediach to już niestety norma. Rzeczywiście
                          odmówiłem pani Alicji Tysiąc przerwania ciąży ze wskazań medycznych,
                          bo ich po prostu nie było” – podkreślił.

                          Ciąg epitetów
                          Dębski opisuje, jak Alicja Tysiąc zaczepiła go na korytarzu,
                          machając kartką i mówiąc: „ja do przerwania ciąży”. Profesor
                          zaprosił ją do gabinetu i poprosił współpracownika do
                          konsultacji. „Czytam – ciężka miopia [krótkowzroczność – przypis
                          red.] i stan po dwóch cięciach cesarskich stanowią wskazanie do
                          przerwania ciąży. Podpisana lekarka rodzinna. »Czy pani wzrok
                          pogorszył się podczas pierwszej albo drugiej ciąży? Nie, nasilenie
                          krótkowzroczności jest takie samo, jak przed ciążami. Czy coś się
                          stało w ostatnim czasie z pani zdrowiem? Czy były jakieś problemy
                          związane z przebytymi cięciami? Nie, nic, ale ja chcę tę ciążę
                          usunąć«. Na skierowaniu do przerwania ciąży napisałem, że ani
                          miopia, ani stan po dwu cięciach cesarskich nie jest wskazaniem do
                          przerwania ciąży, proponuję opiekę w poradni klinicznej oraz
                          rozwiązanie ciąży cięciem cesarskim”.

                          Po godzinie do profesora zadzwoniła z pretensjami Wanda Nowicka. „Na
                          moje dictum, że niedowidzenie i niechęć do dzieci są wskazaniami
                          społecznymi, a nie medycznymi do przerwania ciąży, usłyszałem ciąg
                          epitetów, szereg informacji o prawach kobiet. Czy my naprawdę mamy
                          obowiązek realizacji każdej głupoty wymyślonej przez innych
                          lekarzy?” – napisał. „W drugim miesiącu ciąży wzrok Tysiąc pogorszył
                          się” – powtarzają do dziś dziennikarze. Jednak sugestia, że to
                          pogorszenie wzroku miało związek z ciążą, jest niezgodna z wiedzą
                          medyczną. I ośmiesza dziennikarzy, którzy powielają tę informację.
                          Bo wystarczy podnieść telefon i zapytać któregoś z profesorów
                          ginekologii lub okulistyki. Oni są naprawdę bardziej kompetentni od
                          działaczek organizacji feministycznych i jednej niedouczonej lekarki
                          rodzinnej. Łatwo sprawdzić, że oskarżenia pani Tysiąc są wyssane z
                          palca. – Nie ma żadnego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy
                          urodzeniem dziecka a pogorszeniem się wzroku Alicji Tysiąc. To
                          naturalny skutek choroby – mówi prof. Jerzy Szaflik, krajowy
                          konsultant w dziedzinie okulistyki.
                          • hermina5 Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 08.07.08, 10:52
                            ma żadnego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy
                            > urodzeniem dziecka a pogorszeniem się wzroku Alicji Tysiąc. To
                            > naturalny skutek choroby – mówi prof. Jerzy Szaflik, krajowy
                            > konsultant w dziedzinie okulistyki.

                            Który nie widział Alicji Tysiąc na oczy, ale telepatia pozwala mu
                            postawić diagnozę na odległośc.
                          • maruda.r Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 08.07.08, 11:03
                            future76 napisał:

                            "Jednak sugestia, że to
                            pogorszenie wzroku miało związek z ciążą, jest niezgodna z wiedzą
                            medyczną. I ośmiesza dziennikarzy, którzy powielają tę informację.
                            Bo wystarczy podnieść telefon i zapytać któregoś z profesorów
                            ginekologii lub okulistyki. Oni są naprawdę bardziej kompetentni od
                            działaczek organizacji feministycznych i jednej niedouczonej lekarki
                            rodzinnej."

                            ******************************

                            To są ci sami lekarze, którzy w zaleceniach ograniczają zakres prac fizycznych
                            możliwych do wykonywania przez osoby o silnej tendencji do słabnięcia wzroku? A
                            może to ciąża jest dla każdej kobiety lekka, łatwa i przyjemna? A nie mogliby
                            się ci lekarze ośmieszać gdzie indziej? Na przykład w kabarecie?

                          • mentice Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 08.07.08, 12:08
                            To jakas kpina chyba, ani klecha ani inny profesorek nie powinien
                            decydowac o tym czy kobieta ma urodzic. To jest jej cialo, jej
                            brzuch. Eventualnie sprawca ciazy ma cos do powiedzienia. Ale nie
                            kosciol, ani OBCY FACET ! Nigdy bym nie pozwolil aby OBCY FACET
                            decydowal o ciazy mojej kobiety. To jest nasza PRYWATNA sprawa.
                            • szuwarek75 Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 08.07.08, 21:35
                              Twoją prywatną sprawą jest seks - czy z zabezpieczeniem czy bez. Twój wybór,
                              twoja sprawa. Jeśli jednak zachodzisz w ciążę z nieuwagi bądź lekkomyślności i
                              rozwija si w Tobie dziecko, staje się ono sprawą państwa, tak samo jak sprawą
                              państwa jest reagowanie na przypadki maltretowania dzieci. A przeciez też możesz
                              powiedzieć, żeby nie wściubiali nosa, bo wszak to Twoje ciało je rodziło, Twój
                              brzuch.
                              • iluminacja256 Re: Takie mamy prawo.Kaczy łajniak gruziński! 09.07.08, 07:10
                                Fascynujące - dziecko w brzuchu staje się sprawą państwa...Najlepsze
                                jest jednak to, z epo opuszczeniu brzucha od razu przestaje być
                                sprawa państwa - mozna je ukisić w beczce i państwo ma to gdzieć
                                przez 5lat, mozna w ogóle nei zapisac go do szkoły, bo i tak nikt
                                nie zauwazy , do przedszkola państwo go nie przyjmie, bo miejsc nie
                                ma i szereg innych. To bardzo wygodne dla państwa zajmować się tylko
                                czyimś brzuchem.

                                Niestety, ciąza jest sprawą ptywatną, cyz sie komu podoba czy nie.
                  • maura4 Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 08:51
                    Klechy korzystają do woli z prawa ,które pod nich zostało
                    ustanowione. Kobiety nie moga korzystac z prawa ,które im
                    przysługuje - w tym problem. Zgodnie z tym prawem kosciół wskazuje
                    paluszkiem co chce mieć i dostaje. Władze miasta np.,nie moga sie
                    odwołac ,bo tak to prawo funkcjonuje.Zwykły obywatel chcąc odzyskac
                    swoja własność musi przejśc gehenne sądową .To równośc wobec prawa w
                    demokaratycznym państwie ? Nie ,to katoland.
                    • remik.bz Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 08:55
                      maura4 napisała:
                      Klechy korzystają do woli z prawa ,które pod nich zostało
                      > ustanowione. Kobiety nie moga korzystac z prawa ,które im
                      > przysługuje - w tym problem

                      No to zmień ten stan rzeczy . Czy ktos Ci broni ? Jakieś ZOMO,
                      Putin, Bruksela , Watykan ?
                      Głosuj na ugrupowanie , które naprawi to co uważasz za złe.
                      • iluminacja256 Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 09:03
                        Alicja Tysiąc robi ni mniej ni więcej a to co postulujesz. chce,
                        zeby ustanowione wPolsce prawo było choc w sladowy sposob
                        przestarzegne i to się procesuje.
                      • waldi1953 Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 10:33
                        Remik coś mi trącisz komuchem. Kiedyś jak miałem krytyczny stosunek do pzpr to jeden z towarzyszy podobnie argumentował. Zapisz się i zmień to. PS No i jak trafiłem?
                  • critic Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 09:01
                    > Ale nie wyobrażam sobie , aby to było robione z pogwałceniem prawa.
                    > A prawo tworzą nasi przedstawiciele wybrani w demokratycznych
                    > procedurach (Sejm , Senat, Prezydent).
                    > W czym więc problem ?

                    Wg prawa tworzonego przez naszych przedstawicieli w Sejmie kobieta ma prawo w
                    pewnych przypadkach dokonać aborcji.
                    Więc w czym problem?
                  • boulihacker Re: Takie mamy prawo 08.07.08, 09:25
                    Stary, dam Ci znać jak będzie konkurs na wiodącego naiwnego. Zaiste, masz
                    predyspozycje.
                  • akami Re: Takie mamy prawo 09.07.08, 11:16
                    Nie wiem dokladnie , kto płaci katechetom , za co budowany jest
                    > jakiś kościół.
                    Najwyraźniej niewiele wiesz. Pewnie tylko tyle ile ci Rydzyk powie.

                    A jeśli chodzi o Świątynię Opatrzności Bożej to kaczy rząd przez
                    kolejne dwa lata bezprawnie przyznawał z budżetu grube miliony (o
                    ile pamiętam 20 w 2006 i 40 w 2007). Ale KK nie mógł się dorwać do
                    tego szmalu bo był przyznawany z pogwałceniem prawa (czego innego
                    można było się spodziewać po tej bandzie nieudaczników). Ale w tym
                    roku KK zmienił nazwę Świątyni na Centrum Kulturalne i kaska może
                    już płynąć. Parszywe, pazerne fiuty.
              • metall Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 08:32
                Bo widzisz, to jest tak. Niektórzy usłyszeli hasło "Kościół nie płaci podatków"
                i resztę teorii już sobie na tym haśle zbudowali i wychodzi im, że ksiądz żyje z
                podatków. Oczywiście tego wiodącego hasła nijak nie weryfikowali, bo i po co jak
                do tezy, na tym haśle zbudowanej, pasuje idealnie.
                Kościołowi na zrzutkę można nie dać, ale nie zapłacić pensji bandzie (p)osłów
                nie można, bo ci (p)osłowie zamkną za to. To już tym ludziom tak mocno nie wadzi.
                • anvill Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 12:31
                  Widzisz - bardzio się mylisz. Po pierwsze za katecheze w szkołach
                  płacimy z naszych podatków do tego księża zwolnieni sa z płacenia
                  podatków do tego dostają ogromne dofinansowanie z budżetu panstwa.
                  Widzisz mówisz że można nie dać na kościół czy nie zamawiać mszy
                  suto opłaconej - można ale ja jeśli wykonuje swój zawód i zdecyduje
                  się na pobieranie za to opłaty to jeśli nie zapłace od tego podatku
                  to poniose konsekwencje - mało z tym, jeśli jaki kolwiek dobroczyńca
                  obdaruje mnie jakąś kasą to też bede musiał zapłacić od tego
                  podatek - widzisz nie chodzi o nic innego poza tym żebyśmy wszyscy
                  wobec prawa byli równi. Oczywiście podatki to kropla w morzu
                  przywilejów KK... - ka tylko pytam w związku z tym czy mamy
                  demokrację czy może demokrację koscioła rzymsko-katolickiego (czytać
                  należy podobnie jak hasła demokracja ludowa czy demokracja
                  szlachecka - czyli dla wybranych)
                  • metall Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 13:09
                    anvill napisał:

                    > Po pierwsze za katecheze w szkołach
                    > płacimy z naszych podatków do tego księża zwolnieni sa z płacenia
                    > podatków

                    Osobiście nie widziałem nigdy odcinka wypłaty księdza za pracę katechety w
                    szkole, ale sugerujesz, że w rubryce podatek dochodowy takiego odcinka stoi 0,00
                    zł.?
                    Czy jak ksiądz kupuje w sklepie bułkę, to VATu nie płaci? Czy parafie są
                    zwolnione z akcyzy na prąd? Czy mój proboszcz kupując paliwo do swego Nissana
                    nie płaci akcyzy i VATu?

                    CAS i UPR proponują zwolnienie wszystkich z płacenia podatku dochodowego. Jesteś
                    "za"?

                    > demokrację czy może demokrację koscioła rzymsko-katolickiego (czytać
                    > należy podobnie jak hasła demokracja ludowa czy demokracja
                    > szlachecka - czyli dla wybranych)

                    Nie jestem demokratą.

                    PS. Uważam, że religii powinno się uczyć w kościołach i salkach katechetycznych.
                    Tak byłem uczony religii i uważam ten sposób nauki za lepszy niż w szkole.
                  • saed Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 13:48
                    Poza tym to ogromne pole do działania dla prania brudnych pieniędzy i unikania
                    płacenia podatków przez bogatych przedsiębiorców. Stary jak świat jest numer z
                    fikcyjną darowizną na kościół odliczaną od podstawy opodatkowania. W darowiźnie
                    wpisuje się odpowiednią sumkę a w rzeczywistości odpala się tylko ustaloną
                    działkę proboszczowi i załatwione. Przekręt nie do wykrycia. Tak się "oszczędza"
                    miliony. I tak będzie się działo nadal dopóki kler nie zaczną obowiązywać te
                    same przepisy podatkowe co resztę społeczeństwa.
                    • metall Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 14:25
                      saed napisał:

                      > Poza tym to ogromne pole do działania dla prania brudnych pieniędzy i unikania
                      > płacenia podatków przez bogatych przedsiębiorców. Stary jak świat jest numer z
                      > fikcyjną darowizną na kościół odliczaną od podstawy opodatkowania.

                      Nie jak świat tylko jak podatek dochodowy, a ten ma ledwie ponad 100 lat.
                      Wcześniej przez wieki go nie było.

                      > Tak się "oszczędza
                      > "
                      > miliony. I tak będzie się działo nadal dopóki kler nie zaczną obowiązywać te
                      > same przepisy podatkowe co resztę społeczeństwa.

                      Albo dopóki nie zniesie się podatku dochodowego.
              • delayla Re: Z Twoich podatkow? 08.07.08, 11:03
                patrz mój post powyżej :)
                Dostają choćby ziemię za darmo (od której potem nic nie płacą!!) = kasę
            • sharn1 Re: z "naszych" podatków buhahahaha KK i podatki? 08.07.08, 09:24
              adkalin napisał:

              > Właśnie. Przecież żyją na bardzo wysokim poziomie z naszych
              podatków.


              Ta. Napewno z tych twoich kliku groszy...
              • maruda.r Re: z "naszych" podatków buhahahaha KK i podatki? 08.07.08, 09:48
                sharn1 napisał:

                > adkalin napisał:
                >
                > > Właśnie. Przecież żyją na bardzo wysokim poziomie z naszych
                > podatków.
                >
                >
                > Ta. Napewno z tych twoich kliku groszy...

                *********************************

                Jedni płacą więcej, inni mniej. Wychodzi z tego bardzo znaczna pozycja budżetowa.

    • bereciara [...] 08.07.08, 07:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ksks3 Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:26
        bereciara napisała:

        > Dlaczego mamy durni nie księży.Ten tępak obiecuje że się będzie
        sadził w
        > Sądzie.Opisz o pedofilach w K.K.Opisz o zmuszaniu do aborcji
        przez tłustych
        > ogierów w sukienkach gwałcone ofiary ich zachcianek.Opisz o
        ofiarach orgii
        > homoseksualnych na plebaniach,pijaństwie a wtedy nakład waszej
        gadzinówki się
        > podniesie.
        > Żądajcie maksymalnego zadośćuczynienia od skurczybyka i niech sam
        zapłaci.Sam
        > nie redakcja.

        Pani Alicja powinna pozwać jeszcze paru głupich biskupów, którzy
        wygadywali bzdury na jej temat. na pohybel czarnym hipokrytom !!!!
      • canisparvus Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 08:57
        Nie czytałem tych artykułów w "Gościu Niedzielnym". Być może więc
        gdzieś użyto słow "niedoszła morderczyni". Znając jednak zdolności
        manipulacyjne "Gazety Wyborczej" pozwalam sobie w to powątpiewać.
        Gdyby redaktorzy GW, którym przecież nie można odmówić
        spostrzegawczości i inteligencji, takie sformułowanie znaleźli, z
        pewnością by je przytoczyli. Cytat przytoczony przez GW jest
        znacznie łagodniejszy. Tytuł artykułu w GW jest więc prawdopodobnie
        manipulacją.

        To właśnie "Gazeta Wyborcza" użyła sformułowania "niedoszła
        morderczyni". Gdyby pani Tysiąc chodziło o takie sformułowania,
        pozwałaby do sądu Agorę, wydawnictwo znacznie bogatsze od "Gościa
        Niedzielnego". Ale dziwnie jestem spokojny o to, że Agorze nie
        ubędzie z tego powodu ani symbolicznej złotówki. Może jednak się
        mylę?

        Jeżeli dojdzsie do procesu redaktora "Gościa Niedzielnego", będzie
        to w istocie proces o wprowadzenie w Polsce zapisu cenzorskiego, w
        myśl którego nie wolno będzie nazwać aborcji zabójstwem. A przecież -
        zgodnie z przytoczonym cytatem - "Gość Niedzielny" nie użył też
        słowa "zabójstwo". Mowa jest tylko o "matce, która zabiła dziecko".
        Nikt przy zdrowych zmysłach nie może kwestionować, że istotnie
        zabiła. Proces zatem będzie dotyczył słowa "dziecko".

        Nie chodzi tutaj o wolność, ale wręcz przeciwnie, o jej
        ograniczenie. I nie będzie to proces o prawdę, ale o wykładnię
        prawdy zgodną z poglądami bojowników o wolność aborcji.

        Ciekawe, jak sprawę potraktuje sąd. Myślę, że pozew zostanie
        oddalony. Przynajmniej przed sądem polskim.
        • canisparvus Przepraszam - erratum 08.07.08, 09:12
          canisparvus napisał m.in.:

          Mowa jest tylko o "matce, która zabiła dziecko".
          > Nikt przy zdrowych zmysłach nie może kwestionować, że istotnie
          > zabiła. Proces zatem będzie dotyczył słowa "dziecko".

          Przepraszam za istotną pomyłkę. Pani Tysiąc tego dziecka nie zabiła.
          Ona je tylko chciała zabić.
        • iluminacja256 Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 09:13
          Moze poczytaj sobie , cały zestaw:

          goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1193827220&dzi=1104786574&katg=
          • canisparvus Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 09:38
            Dziękuję, artykuł ciekawy i demaskujący fałsze prasowe.

            Ale nie umiem przejść do następnych, a zwłaszcza do tego, który stał
            się przyczyną obrazy pani Tysiąc.
            • hermina5 Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 10:36
              bo w wyszukiwarkę tego oscia trzeba wpisać Alicja tysiac - wyskoczy
              kilkanascie artykulów - nie wiem jak to zalinkować . W kazdym razie
              jest cos cholernie nienormalnego w tym, zeby jakiś katolicki
              miesiącznik rozpisywał się od ponad roku o tej kobiecie - zamiast o
              zakatowanych , urodzonych dzieciach chocby. Dla mnie dosc oczywiste
              jest kto tu maci.
              • canisparvus Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 13:10
                Doga Hermino - Iluminacjo,

                Bardzo dziękuję za link do tych artykułów. Bardzo dobrze mi się je
                czytało. Są moim zdaniem wyważone akurat tak jak trzeba i
                jednocześnie nazywają po imieniu rzeczy tak, jak powinno się je moim
                zdaniem nazwać.

                Bardzo bym się zdziwił, gdyby pani Tysiąc ten proces wygrała.
                • iluminacja256 Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 13:34
                  >Bardzo bym się zdziwił, gdyby pani Tysiąc ten proces wygrała.

                  A ja - raczej nie. Sprawa Alicji Tysiąc, ostatnio 14 latki w ciązy,
                  Wojnarowskich - powoli pokazuje , z e Polska normalnieje pod
                  względem szaleństwa wokół macic Polek i taka jazda jak w latach 90-
                  tych, kiedy ksiądz robil nalot z policją na gabinet ginekologiczny z
                  pacjentką na fotelu, nie jest już mozliwa...

        • maruda.r Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 11:09
          canisparvus napisał:

          > Nie czytałem tych artykułów w "Gościu Niedzielnym". Być może więc
          > gdzieś użyto słow "niedoszła morderczyni". Znając jednak zdolności
          > manipulacyjne "Gazety Wyborczej" pozwalam sobie w to powątpiewać.

          *********************************

          I na podstawie zdolności manipulacyjnych Gazety Wyborczej adwokat Alicji Tysiąc
          składa pozew? Jeżeli chciałeś nas rozśmieszyć, to z pewnością Ci się to udało.

          • canisparvus Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 08.07.08, 12:43
            maruda.r napisał:

            > canisparvus napisał:
            >
            > > Nie czytałem tych artykułów w "Gościu Niedzielnym". Być może więc
            > > gdzieś użyto słow "niedoszła morderczyni". Znając jednak
            zdolności
            > > manipulacyjne "Gazety Wyborczej" pozwalam sobie w to
            powątpiewać.
            >
            > *********************************
            >
            > I na podstawie zdolności manipulacyjnych Gazety Wyborczej adwokat
            Alicji Tysiąc
            > składa pozew? Jeżeli chciałeś nas rozśmieszyć, to z pewnością Ci
            się to udało.
            >

            Cieszę się, że udało mi się Cię rozśmieszyć. Ale teraz ja trochę
            pomarudzę. Że adwokat pani Tysiąc zredagował pozew, to jeszcze nie
            oznacza, że musi wygrać. Tymczasem udało mi się dotrzeć do
            inkryminowanego artykułu i nie ma tam ani słowa o tym, że pani
            Tysiąc jest niedoszłą morderczynią. Ks. Gancarczyk pisze dokładnie
            tak:

            "W konsekwencji pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro odszkodowania, plus
            koszty postępowania, za to, że nie mogła zabić swojego dziecka.
            Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za
            to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono. To
            odszkodowanie będzie pochodzić z budżetu państwa, a więc z naszych
            podatków."

            Nie ma więc słowa o tym, że jest morderczynią. Gdyby naciągnąć słowa
            redaktora "Gościa Niedzielnego", można by co najwyżej mówić o
            niedoszłej zabójczyni, a to jest znacznie bardziej łagodne od
            morderczyni. Expressis verbis takiego sformułowania nie ma. W
            artykule jest też nawiązanie do Auschwitz, ale dotyczy to nie pani
            Tysiąc, ale sędziów Trybunału w Strasbourgu, którzy przyzwyczaili
            się do wydawania tego typu wyroków, ich wrażliwość stępiała tak, jak
            wrażliwość kadry pracującej w obozie.

            Zatem pozew jest mocno naciągnięty. Być może pani Tysiąc wcale nie
            chodzi o to, żeby proces wygrać, chodzi o to, żeby znów się
            przypomnieć, a ludziom, którzy ją popierają - o systematyczne
            przesuwanie progu wrażliwości Polaków i o dokopanie tym wstrętnym
            czarnym. Dyskusja na niniejszym forum wskazuje, że część tak
            sformułowanego celu została już osiągnięta.
            • wdakra Re: Pani Tysiąc pozwie Gazetę Wyborczą? 11.07.08, 10:21
              canisparvus napisał:

              > maruda.r napisał:
              >

              > Ks. Gancarczyk pisze dokładnie
              > tak:
              >
              > "W konsekwencji pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro odszkodowania, plus
              > koszty postępowania, za to, że nie mogła zabić swojego dziecka.

              To ewidentne kłamstwo.

              > Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za
              > to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono.

              To też kłamstwo. Autor wprost pomawia p.AT o zamiar zabicia swojego dziecka i
              interpretuje złamanie jej praw jako niedopuszczenie do realizacji tego zamiaru.

              > To
              > odszkodowanie będzie pochodzić z budżetu państwa, a więc z naszych
              > podatków."

              Cóż za hipokryzja ubolewać nad wydatkiem budżetu państwa na odszkodowanie dla
              p.A.T., kiedy wyciaga się z tegoż budżetu kilka miliardów złotych rocznie.

              >
              > Gdyby naciągnąć słowa
              > redaktora "Gościa Niedzielnego", można by co najwyżej mówić o
              > niedoszłej zabójczyni, a to jest znacznie bardziej łagodne od
              > morderczyni.

              Niczego nie trzeba naciągać.

              > Expressis verbis takiego sformułowania nie ma. W
              > artykule jest też nawiązanie do Auschwitz, ale dotyczy to nie pani
              > Tysiąc, ale sędziów Trybunału w Strasbourgu, którzy przyzwyczaili
              > się do wydawania tego typu wyroków, ich wrażliwość stępiała tak, jak
              > wrażliwość kadry pracującej w obozie.

              Wrażliwość na co? Porównanie ich do kadry obozowej sugeruje porywnywalność
              aborcji ze zbrodniami dokonywanymi w tym obozie.
              >

              Dziwnie mi to przypomina głoszoną z ambon katolickich "prawdę" o mordowaniu
              przez żydów chrześcijańskich dzieci i robieniu macy z dodatkiem ich krwi. Tylko
              pomawiana grupa jest inna.
      • tepicpo Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 10:39
        Dlaczego mamy durni nie księży.Ten tępak obiecuje że się będzie sadził w
        > Sądzie.Opisz o pedofilach w K.K.Opisz o zmuszaniu do aborcji przez tłustych
        > ogierów w sukienkach gwałcone ofiary ich zachcianek.Opisz o ofiarach orgii
        > homoseksualnych na plebaniach,pijaństwie a wtedy nakład waszej gadzinówki się
        > podniesie.
        > Żądajcie maksymalnego zadośćuczynienia od skurczybyka i niech sam zapłaci.Sam
        > nie redakcja.

        tatus cie w mlodości uszkodził???? została trauma???? a może mamusia po
        schodkach spuściła???? na to wskazuja twoje odkrywcze tezy.... patologia
        • maruda.r Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 11:11
          tepicpo napisał:

          > tatus cie w mlodości uszkodził???? została trauma???? a może mamusia po
          > schodkach spuściła???? na to wskazuja twoje odkrywcze tezy.... patologia

          ******************************

          A może ksiądz próbował molestować?

      • codein Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 11:53
        Widzisz, kurcze blade, tak to już jest, że za gwałcicieli katole
        będą się modlić, a kobietę, która urodziła i wzrok niemal straciła
        woleliby rozerwać na krwiste, ociekające posoką strzępki. A poza tym
        ich bóg jest "miłością".
    • ksks3 Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 07:21
      Tylko to przemówi tym "katolikom" do rozumu.
      • f601 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 08:29
        Proponuję pani Tysiąc i innym mądrym przyjrzeć się postawie ś.p. Agaty Mróz.
        • alpepe Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 08:54
          sam(a) się przyjrzyj.
          Nie każdy musi być bohaterem. Pani Mróz urodziła jedno dziecko, nie wiesz, czy
          ryzykowałaby, gdyby jedno już miała. To różnica.
        • maura4 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 08:57
          No i co takiego zobaczymy ? Agata mając swiadomośc tego jak bardzo
          jest chora zdecydowała się mimo wszystko zajść w ciąże. Zrezygnowała
          z czekającego ja przeszczepu ,odsuwając go w czasie o kilka
          miesięcy. Podjela decyzje do jakiej miała prawo . Szkoda ,że jej się
          nie udało ,ale wiedziała ile ryzykuje . To teraz wszystkie chore
          kobiety maja zachodzic w ciąże i umierać ,bo w/g ciebie to postawa
          godna pochwały ?
          • canisparvus Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 09:25
            maura4 napisała m.in:

            > To teraz wszystkie chore
            > kobiety maja zachodzic w ciąże i umierać ,bo w/g ciebie to postawa
            > godna pochwały ?

            Nie wiem, czy pochwały, ale szacunku na pewno.

            Jakoś trudno mi wykrzesać z siebie szacunek do pani Tysiąc. Gdyby
            jej chodziło o szacunek, pewnie by skorzystała z okazji, żeby
            siedzieć cicho. Jej chodzi o walkę, a być może także o rozgłos. Może
            też o pieniądze, pewnie jednak jako "produkt uboczny". Być może
            zdobędzie lub utrwali pozytywną popularność w pewnych kręgach, ale w
            innych - będzie to popularność dość wątpliwej jakości.

            Bardzo jestem też ciekaw, czy zdobędzie szacunek swojego dziecka.
            Może? Ale bym się zdziwił.
            • wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 11:01
              canisparvus napisał:

              >
              > Bardzo jestem też ciekaw, czy zdobędzie szacunek swojego dziecka.
              > Może? Ale bym się zdziwił.

              A ja nie.
            • malyflowers Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 22:02
              canisparvus napisał:
              " Jakoś trudno mi wykrzesać z siebie szacunek do pani Tysiąc."

              a ja przeciwnie - szanuję ją bo walczy zamiast siedzieć cicho - przecież już
              urodziła dziecko mogłaby odłożyć sprawę na półkę. Tymczasem walczy o
              poszanowanie prawa - miała prawo do aborcji ale lekarz jej odmówił, nie
              przysługiwała jej apelacja w kraju, wiec zgodnie z prawem złożyła apelacje w
              strasburgu.
              Może dzięki jej decyzji innym będzie łatwiej egzekwować prawo??

              księża powinni mieć rodziny, a wszyscy mężczyźni nie wypowiadać się o sprawach
              kobiet. aborcja to nie jest łatwa decyzja i nie ma co tego sprowadzać do
              morderstwa. bardzo łatwo rzucać oskarżenia gdy sprawa go nie dotyczy.
              • canisparvus kolejny fałsz 09.07.08, 07:12
                malyflowers napisała:

                > canisparvus napisał:
                > " Jakoś trudno mi wykrzesać z siebie szacunek do pani Tysiąc."
                >
                > a ja przeciwnie - szanuję ją
                > ... walczy o
                > poszanowanie prawa - miała prawo do aborcji ale lekarz jej
                odmówił, nie
                > przysługiwała jej apelacja w kraju, wiec zgodnie z prawem złożyła
                apelacje w
                > strasburgu.
                > Może dzięki jej decyzji innym będzie łatwiej egzekwować prawo??
                >

                Otóż nie miała prawa do aborcji. Przyszła do ginekologa ze
                skierowaniem od lekarza rodzinnego, domagając się aborcji. Ginekolog
                po przeprowadzeniu z nią wywiadu orzekł, że nie ma żadnych podstaw
                do przerwania ciąży z przyczyn medycznych. Słaby wzrok pani Tysiąc
                miała od dawna, a w czasie poprzednich ciąż się on nie pogorszył. W
                czasie ostatniej pogorszył się istotnie, ale według ginekologa - bez
                związku z ciążą.

                Trybunał w Strasbourgu rzeczywiście przyznał odszkodowanie pani
                Tysiąc za brak możliwości odwołania się od decyzji ginekologa, co w
                kołach lekarskich spotkało się ze zdziwieniem - jakoś nie ma
                zwyczaju, żeby pacjenci odwoływali się od diagnozy lekarskiej w
                żadnej specjalności, a gdy im się nie podobają wyniki wizyty u
                jakiegoś lekarza, zawsze mogą iść do innego.

                Nie bardzo więc wiem, o czym mówisz, gdy twierdzisz, że łatwiej
                będzie teraz egzekwować prawo. Chodzi raczej o to, żeby skłonić
                Polskę do zmiany prawa aborcyjnego w taki sposób, żeby można było
                przeprowadzać aborcję "ze względów społecznych".
            • vogon.jeltz Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 09.07.08, 11:02
              > Nie wiem, czy pochwały, ale szacunku na pewno.
              > Jakoś trudno mi wykrzesać z siebie szacunek do pani Tysiąc.

              Oj tak tak, szacunek anonimowego anonima z Internetu jest na pewno tym, co ludzie powinni brać w pierwszej kolejności pod uwagę przy podejmowaniu życiowych decyzji. Oświecę cię: pani Tysiąc zapewne gdzieś ma twój brak szacunku, natomiast pani Mróz z pewnością twojego dla niej szacunku nie będzie w stanie już docenić, bo... tego... nie żyje.
          • twojafantazja Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:01
            maura4 napisała:

            > No i co takiego zobaczymy ? Agata mając swiadomośc tego jak bardzo
            > jest chora zdecydowała się mimo wszystko zajść w ciąże. Zrezygnowała
            > z czekającego ja przeszczepu ,odsuwając go w czasie o kilka
            > miesięcy. Podjela decyzje do jakiej miała prawo . Szkoda ,że jej się
            > nie udało ,ale wiedziała ile ryzykuje . To teraz wszystkie chore
            > kobiety maja zachodzic w ciąże i umierać ,bo w/g ciebie to postawa
            > godna pochwały ?

            Mała poprawka:"nie zdecydowała się" ale wpadła (co przyznała zresztą w
            wywiadach)-reszta się zgadza.
          • piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:06
            Nie, nie muszą. I żadna kobieta decydująca sie w obliczu realnego zagrożenia
            własnego życia na usunięcie ciąży podejmuje dramatyczna decyzją, ale nikt jej za
            to nie potępi. Agata jest przykładem heroizmu. TO jest prawdziwa miłość, która
            oddaje życie za drugiego człowieka. Pani Tysiąc jest jednak na drugim biegunie.
            Obie pani są pewnymi wskazówkami, jak można się zachować. Fakt, nie da sie
            "poprawić" wyczynu Agaty, na pewno można zachować się gorzej niż pani Tysiąc. I
            tu nawet nie chodzi o to, że chciała ciążę usunąć - w końcu jej nie usunęła. A
            gdyby naprawdę chciała, to by mogła. Chodzi o to, co teraz ta kobieta wyrabia.
            • maura4 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:33
              No co takiego wyrabia ? Żąda przeprosin i zadośćuczynienie za
              nazwanie ją morderczynia ? Powinna siedziec cicho i wszystkie obelgi
              przełknąć ?
              15 tys.Polek usunęło ciąże w Anglii ,bezpłatnie w szpitalach w
              2007 r.. Czy "Gość Niedzielny " rozpętał akcje przeciw nim ? Czy
              nazwał je juz nie tylko niedoszłymi ,ale rzeczywistymi
              morderczyniami ? Nie ? A to dlaczego ? Bo jedna prawie slepa
              kobieta i jedna 14 -letnia dziewczynka są lepszymi ,łatwiejszymi
              ofiarami ,niz 15 tys. Polek za którymi stoi angielskie prawo ?
              • piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:50
                Jeżeli jest członkiem KK, to niestety w obliczu tego, jaką atmosferę wokół
                swojej postawy wytwarza, powinna raczej zamilknąć. Jeżeli nie jest, to niech sie
                sądzi. Ale musi wtedy przyjąć proces z całym dobrodziejstwem inwentarza. Analiza
                wskazań do zabiegu, przesłuchania, wyjaśnianie o co chodzi dzieciom etc. Życie
                to nie bajka.
                A co do tych kobiet. Kościół cały czas mówi o potworności aborcji. A te kobiety
                faktycznie dokonały czynu w KK zabronionego, ale nie robią wokół siebie szumu.
                Być może część z nich żałuje. Części pewnie wszystko jedno. Ale pani Tysiąc,
                nawet nie dokonując aborcji, popełnia swoja postawą zdaje się tzw. grzech
                zgorszenia. To jest poważna sprawa.
                A prawo angielskie co by tu miało wspólnego.
                • hermina5 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:59

                  > sądzi. Ale musi wtedy przyjąć proces z całym dobrodziejstwem
                  inwentarza. Analiz
                  > a
                  > wskazań do zabiegu, przesłuchania, wyjaśnianie o co chodzi
                  dzieciom

                  To nie jest proces o wskazania do aborcji w przypadku Alicji
                  Tysiac , ale proces o zniesławienie - tj. nazwanie kogoś mordercą i
                  nagonkę w "Gosciu Niedzielnym" {Przejrzałam ich archiwum i
                  znalazłam około 30 artykułów na temat tej kobiety w ostatnim roku
                  Czy to jest normalne? Jakiś masochizm czy co? )

                  I uwazam, ze słusznie się sądzi, bo nie moz ebyć tak, ze ktoś cię
                  nazwie z sufitu złodziejem i mendą, synem prostytutki, a ty masz
                  zamilknać, aby nei popełniac grzechu zgorszenia.

                  • piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 11:58
                    Ale to nie jest tak, że ktoś tak sobie z sufitu wymyślił całą sprawę i nazwał
                    panią Tysiąc mordercą. Ksiądz będzie miał prawo bronic swojego stanowiska i je
                    uzasadniać. To nie będzie przyjemny ani łatwo wygrany proces dla pani Tysiąc.
                    • hermina5 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:06
                      Póki co, za morderstwo w tym kraju idzie się siedzieć, prawda? No
                      to równie dobrze, ja mogę np. wpasc na pomysł, ze zabijanie zwierząt
                      i jedzenie miesa to wg mnie morderstwo - bo to jest morderstwo i to
                      fakt (tak arguemntuja równiez ludzie pro life swoje
                      stanowisko) ,nastpnie wybrać sobie jakiegoś rzeznika Jana
                      Kowaslkeigo i produkować o nim pomówienia i paszwile pt. morderca,
                      zabójca, kat hitlerowski, oprawca itp... N i to też nie będzie z
                      sufitu...
                  • katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 10.07.08, 16:14
                    hermina5 napisała:
                    > proces o zniesławienie - tj. nazwanie kogoś mordercą i
                    > nagonkę w "Gosciu Niedzielnym" {Przejrzałam ich archiwum i
                    > znalazłam około 30 artykułów na temat tej kobiety w ostatnim roku
                    > Czy to jest normalne? Jakiś masochizm czy co? )

                    Zapewne chodziło Ci o sadyzm, nie masochizm, prawda?
                    Abstrahując od tego, że temat Alicji Tysiąc jest kontrowersyjny, temat
                    dopuszczalności aborcji jest tematem istotnym i bulwersującym dla Katolików, to
                    wydaje mi się, że w innych czasopismach/gazetach równie często pisano o tej
                    sprawie. Właśnie dlatego, że jest to temat bulwersujący, kontrowersyjny.
                    Dodatkowo, na stronie GN wylistowano wszystkie artykuły, w których wspomniano o
                    pani Alicji, a nie tylko artykuły odnoszące się tylko i wyłącznie do jej sprawy.

                    > I uwazam, ze słusznie się sądzi, bo nie moz ebyć tak, ze ktoś cię
                    > nazwie z sufitu złodziejem i mendą, synem prostytutki, a ty masz
                    > zamilknać, aby nei popełniac grzechu zgorszenia.

                    Tego co tu napisałaś to zupełnie już nie rozumiem.
                • maura4 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:05
                  Tysiące aborcji dokonane w Polsce i poza jej granicami przez
                  Polki ,to co prawda nieładnie ,ale po cichutku a to juz dobrze. Taka
                  zwykła ,codzienna hipokryzja katolików i ich przywódców. Taka
                  katolicka norma. Milczec ,milczec ,milczeć - ksiądz ma prawo cię
                  obrazac - ty masz prawo składac datki i go przepraszać.
                  • katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 10.07.08, 16:20
                    maura4 napisała:

                    > Tysiące aborcji dokonane w Polsce i poza jej granicami przez
                    > Polki ,to co prawda nieładnie ,ale po cichutku a to juz dobrze. Taka
                    > zwykła ,codzienna hipokryzja katolików i ich przywódców. Taka
                    > katolicka norma. Milczec ,milczec ,milczeć - ksiądz ma prawo cię
                    > obrazac - ty masz prawo składac datki i go przepraszać.

                    Te tysiące aborcji to tysiące dramatów kobiet i ich rodzin.
                    Gdzie i od jakiego księdza usłyszałaś, że póki odbywa się to cicho, to jest to ok?
        • matze81 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 11:43
          postawa sp. Agaty Mroz nie jest w zaden sposob bohaterska. dokonala pewnego
          wyboru i zaplacila za to zyciem. zostawila meza i dziecko.

          pani Tysiac tego wyboru odmowiono. mimo ze jej przyslugiwalo do niego prawo. nie
          chciala ryzykowac wlasnego zdrowia i skazywac trojki dzieci na opieke niewidoma
          matka (mozliwe ze konsekwencja calkowitej utraty wzroku byloby odebranie jej
          dzieci). teraz walczy o to, by jej nie oczerniano oraz o to, zeby prawo w rownym
          stopniu obowiazywalo wszystkie kobiety.

          aborcja jest materia niezwykle delikatna. zabojstwo jest grzechem, lecz
          narazanie siebie samego na utrate zdrowia czy zycia, narazenie rodziny na utrate
          matki, rozdzielenie, zmuszanie czlonkow rodziny do zajmowania sie inwalida do
          konca zycia to rowniez wykroczenia przeciw dekalogowi. takie konflikty etyczne
          sa ogromna tragedia dla dotknietych nimi osob i KK powinien pomagac rozwiazywac
          je w powadze i spokoju a nie metoda prasowej nagonki. histeryczna reakcja KK
          wskazuje na to, iz mniej chetnie zajmuje sie druga strona medalu, tj. ratowaniem
          zycia osob juz narodzonych wzglednie rodzin juz istniejacych. Pan Bog nie
          nakazal ludziom jedynie sie pomnazac, kazal tez objac rodzine szczegolna opieka.
          obecna ideologia KK zdaje sie o tym zapominac (lamiac przy tym obowiazujace w
          kraju prawo cywilne).
          • piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:03
            Całkowita utrata wzroku miałaby doprowadzić do odebrania praw rodzicielskich? To
            chyba tylko tak sie przypadkowo wyrwało? Zajmowanie sie przez rodzinę jej chorym
            członkiem wystąpieniem przeciw dekalogowi. Kto Cię uczył dekalogu? Bo te
            stwierdzenia są co najmniej zdumiewające.
            Agata dokonała wyboru - być może egoistycznie chciała mieć dziecko, na co po
            przeszczepie oraz aborcji miałaby mniejsza szansę. Ale z drugiej strony
            wiedziała, że opóźnia swoje leczenie. Dla życia tego dziecka. To jest heroizm.
            • matze81 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:14
              nie zajmowanie a narazanie na to. to pewna roznica. rodzina jest od tego zeby
              sie o siebie troszczyc, ale to nie oznacza automatycznie, ze te obowiazki trzeba
              na nia zrzucac.
              co do odebrania dzieci: nie wiem jaka jest sytuacja rodzinna pani Tysiac, ale
              sadze, ze gdyby byla samotna matka, niewidoma i wychowujaca trojke dzieci, to
              ewentualne objecie jej dzieci opieka przez panstwo mogloby wchodzic w gre.
              uwazam, ze Agata Mroz byla mloda i jeszcze miala szanse w zyciu wiele osiagnac,
              lacznie z dzieckiem i dlatego powinna byla moze w pierwszej kolejnosci ratowac
              swoje zycie. ale jak juz wspomnialem, to bardzo trudne wybory...
            • matze81 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:46
              a odnosnie mojej wiedzy o dekalogu:
              - przykazanie 4 (wg katechizmu KK): Czcij ojca swego i matke swoja.
              - drugie przykazanie milosci: Bedziesz milowal blizniego swego jak siebie samego
              (Mt, 22:37-40)

              z tego prostego zestawienia wynika, ze w rodzinie szacunek i troska nalezy sie
              nie tylko pokoleniom starszym. rowniez rodzice maja obowiazek szanowac swoje dzieci.

              zajmowanie sie przez rodzine jej chorym czlonkiem nie jest naturalnie
              wykroczeniem przeciw dekalogowi. oczywiste jest ze w sytuacji tragicznej
              czlonkowie rodziny maja obowiazek sie o siebie troszczyc. jednak narazanie
              rodziny na ciezar cierpien i trudnosci z tym zwiazanych jest wykroczeniem
              przeciw prawu ustanowionemu przez Boga.
              • katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 10.07.08, 15:52
                matze81 napisał:

                >
                > z tego prostego zestawienia wynika, ze w rodzinie szacunek i troska nalezy sie
                > nie tylko pokoleniom starszym. rowniez rodzice maja obowiazek szanowac swoje dz
                > ieci.
                >
                > zajmowanie sie przez rodzine jej chorym czlonkiem nie jest naturalnie
                > wykroczeniem przeciw dekalogowi. oczywiste jest ze w sytuacji tragicznej
                > czlonkowie rodziny maja obowiazek sie o siebie troszczyc. jednak narazanie
                > rodziny na ciezar cierpien i trudnosci z tym zwiazanych jest wykroczeniem
                > przeciw prawu ustanowionemu przez Boga.

                Rozumiem, że według Ciebie zabicie swojego dziecka jest mniejszym wykroczeniem
                przeciw prawu ustanowionemu przez Boga? Gratuluję.

                Umyka mi jeszcze w Twoim rozumowaniu fakt istnienia czegoś takiego jak zespół
                postaborcyjny. Wygląda to tak jakbyś uważał, że efektem aborcji jest jedynie
                usunięcie płodu. Potem wszystko nagle niby wraca do normy.
                Z moich informacji wynika, że zespół postaborcyjny również wpływa na rodzinę i
                naraża ją na serię cierpień i trudności. Polecam lekturę, np. na
                www.nest.org.pl, np:
                www.nest.org.pl/?Artyku%B3y:Konsekwencje_aborcji
                • wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 11.07.08, 10:31
                  katol_kk napisał:


                  >
                  > Rozumiem, że według Ciebie zabicie swojego dziecka jest mniejszym wykroczeniem
                  > przeciw prawu ustanowionemu przez Boga?

                  Aborcja nie jest zabiciem dziecka, tylko usunięciem ludzkiego zarodka z macicy
                  kobiety.
                  >
                  > Umyka mi jeszcze w Twoim rozumowaniu fakt istnienia czegoś takiego jak zespół
                  > postaborcyjny.

                  Zespół postaborcyjny jest skutkiem antyaborcyjnej propagandy, a nie aborcji,
                  więc to antyaborcjoniści ponoszą za jego występowanie odpowiedzialność.
                  • katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 14.07.08, 08:47
                    wdakra napisała:

                    > katol_kk napisał:
                    > Aborcja nie jest zabiciem dziecka, tylko usunięciem ludzkiego zarodka z macicy
                    > kobiety.

                    To twoje zdanie. Ja uważam inaczej.

                    > Zespół postaborcyjny jest skutkiem antyaborcyjnej propagandy, a nie aborcji,
                    > więc to antyaborcjoniści ponoszą za jego występowanie odpowiedzialność.

                    No tu mnie już rozłożyłaś na łopatki.
                    Swoją drogą to Twój tekst brzmi właśnie jak rodem z komunistycznej propagandy.
                    • wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 14.07.08, 23:33
                      katol_kk napisał:

                      > wdakra napisała:
                      >
                      > > katol_kk napisał:
                      > > Aborcja nie jest zabiciem dziecka, tylko usunięciem ludzkiego zarodka z m
                      > acicy
                      > > kobiety.
                      >
                      > To twoje zdanie. Ja uważam inaczej.

                      A wystarczy poszukać w SJP hasła "dziecko", żeby zrozumieć nieprawidłowość
                      nazywania zarodka dzieckiem.

                      >
                      > > Zespół postaborcyjny jest skutkiem antyaborcyjnej propagandy, a nie aborc
                      > ji,
                      > > więc to antyaborcjoniści ponoszą za jego występowanie odpowiedzialność.
                      >
                      > No tu mnie już rozłożyłaś na łopatki.
                      > Swoją drogą to Twój tekst brzmi właśnie jak rodem z komunistycznej propagandy.

                      Za czasów mojej młodości antyaborcjoniści głosili, że twierdzenie, jakoby ciąża
                      mogła zagrozić życiu kobiety to komunistyczna propaganda. A to co piszę na temat
                      "syndromu postaborcyjnego" jest oparte na wynikach badań naukowych.
                      • katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 15.07.08, 09:08
                        wdakra napisała:


                        > A wystarczy poszukać w SJP hasła "dziecko", żeby zrozumieć nieprawidłowość
                        > nazywania zarodka dzieckiem.

                        Jak już pisałem w innym poście: dla mnie SJP nie jest wystarczającym
                        wykładnikiem do rozwiązywania kwestii niejednoznaczynych moralnie.

                        > Za czasów mojej młodości antyaborcjoniści głosili, że twierdzenie, jakoby ciąża
                        > mogła zagrozić życiu kobiety to komunistyczna propaganda.

                        Życie też zagraża życiu bo kończy się śmiercią. To dla mnie tego typu argumentacja.

                        > A to co piszę na temat
                        > "syndromu postaborcyjnego" jest oparte na wynikach badań naukowych.

                        Ja znam całkowicie przeciwne wyniki badań. Znam również osoby dotknięte tą
                        tragedią.
                        • wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 16.07.08, 12:12
                          katol_kk napisał:

                          > wdakra napisała:
                          >
                          >
                          > > A wystarczy poszukać w SJP hasła "dziecko", żeby zrozumieć nieprawidłowoś
                          > ć
                          > > nazywania zarodka dzieckiem.
                          >
                          > Jak już pisałem w innym poście: dla mnie SJP nie jest wystarczającym
                          > wykładnikiem do rozwiązywania kwestii niejednoznaczynych moralnie.

                          Ale określa znaczenie słów. I wystarczy do niego zajrzeć, żeby wiedzieć, że
                          dziecko, to człowiek OD URODZENIA do wieku młodzieńczego. Antyaborcjoniści
                          nazywają embrion dzieckiem, żeby wywołać emocje skojarzone w psychice z ludzkiej
                          właśnie z małym dzieckiem, bo prawidłowa nazwa nie wywołuje takich emocji. To
                          jest celowa manipulacja.
                          >
                          > > Za czasów mojej młodości antyaborcjoniści głosili, że twierdzenie, jakoby
                          > ciąża
                          > > mogła zagrozić życiu kobiety to komunistyczna propaganda.
                          >
                          > Życie też zagraża życiu bo kończy się śmiercią. To dla mnie tego typu argumenta
                          > cja.
                          >
                          Czyli jestes przeciwko ratowaniu życia kobiet ciężarnych jeśli to miałoby się
                          odbywać kosztem życia zarodka ludzkiego i opowiadasz się za ratowniem życia
                          embrionu kosztem życia kobiety? Wielkie dzięki za taki "szacunek" dla kobiet.

                          > > A to co piszę na temat
                          > > "syndromu postaborcyjnego" jest oparte na wynikach badań naukowych.
                          >
                          > Ja znam całkowicie przeciwne wyniki badań. Znam również osoby dotknięte tą
                          > tragedią.

                          W podręcznikach psychologii opisuje się przypadek kobiety, która zmarła bez
                          żadnych przyczyn organicznych tylko dlatego, że była przekonana, że umrze. To
                          jest nazywane efektem placebo. juz pisałam, że syndrom poaborcyjny może się
                          pojawić jako skutek uwierzenia antyaborcjonistom i ich propaganda jest jego
                          powodem, a nie aborcja.
                          • katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 18.07.08, 08:49
                            wdakra napisała:


                            > Ale określa znaczenie słów. I wystarczy do niego zajrzeć, żeby wiedzieć, że
                            > dziecko, to człowiek OD URODZENIA do wieku młodzieńczego. Antyaborcjoniści
                            > nazywają embrion dzieckiem, żeby wywołać emocje skojarzone w psychice z ludzkie
                            > j
                            > właśnie z małym dzieckiem, bo prawidłowa nazwa nie wywołuje takich emocji. To
                            > jest celowa manipulacja.

                            Nie przekonałaś mnie do używania słownika języka polskiego do roztrząsania
                            ważnych kwestii.

                            Tak jak pisałem wcześniej, ja uważam, że celową manipulacją zwolenników aborcji
                            jest "biologizowanie" zarodka, embrionu czy płodu. Sprowadzanie go do wartości
                            kilku komórek.
                            Niezależnie, czy chcesz się zgodzić na to, że to "dziecko" - to nie da się
                            zaprzeczyć, że jeśli pozwolisz zarodkowi, embrionowi czy płodowi rozwijać się -
                            to pozwolisz dziecku być. Manipulacja? Myślę, że raczej uświadomienie ciągu
                            przyczynowo-skutkowego przeciwstawiane "zlepkowi komórek". Robicie dokładnie to
                            samo. Skąd więc pretensje?
                            > Czyli jestes przeciwko ratowaniu życia kobiet ciężarnych jeśli to miałoby się
                            > odbywać kosztem życia zarodka ludzkiego i opowiadasz się za ratowniem życia
                            > embrionu kosztem życia kobiety? Wielkie dzięki za taki "szacunek" dla kobiet.

                            Jestem przeciwko wprowadzaniu aborcji "na życzenie", za uświadamianiem
                            konsekwencji fizycznych i psychicznych jakie temu procesowi towarzyszą. Jestem
                            przeciwko promowaniu aborcji jako remedium na "problem z ciążą".

                            > W podręcznikach psychologii opisuje się przypadek kobiety, która zmarła bez
                            > żadnych przyczyn organicznych tylko dlatego, że była przekonana, że umrze. To
                            > jest nazywane efektem placebo. juz pisałam, że syndrom poaborcyjny może się
                            > pojawić jako skutek uwierzenia antyaborcjonistom i ich propaganda jest jego
                            > powodem, a nie aborcja.

                            Nie da się wszystkiego wytłumaczyć efektem placebo. Znam przypadki osób, które
                            nie słyszały wcześniej nic o syndromie postaborcyjnym, a jednak został u nich
                            stwierdzony. Jeśli jest Ci łatwiej wierzyć, że to Ci mityczni "antyaborcjoniści"
                            jak ich nazywasz wymyślili taką teorię, żeby wbić ludzi w poczucie winy i w ten
                            sposób nimi sterować - to proszę bardzo. Ale jakoś mnie nadal nie przekonujesz.
                            Za bardzo śmierdzi mi to spiskową teorią dziejów.

                            Próbujesz dyskutować z negatywnymi efektami aborcji - a one po prostu są.
                            Najnormalniejsze poczucie winy z dzieciństwa za skradziony ze sklepu batonik
                            potrafi mieć wpływ na całe życie człowieka. Aborcja może mieć wpływ znacznie
                            bardziej dramatyczny.
                            Zgodzę się natomiast z jednym - jeśli człowiek nie ma wątpliwości, skrupułów,
                            jeśli nie uważa, że to coś złego - może go to nie dotknąć.
                            Ciekawe ile osób wśród abortujących nie ma takich wątpliwości.
                            • wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 19.07.08, 22:55
                              katol_kk napisał:

                              >
                              > Nie przekonałaś mnie do używania słownika języka polskiego do roztrząsania
                              > ważnych kwestii.

                              Kwestię znaczenia słów, których używasz uważasz za niważną? To jak możesz się z
                              kimkolwiek porozumieć?

                              >
                              > Tak jak pisałem wcześniej, ja uważam, że celową manipulacją zwolenników aborcji
                              > jest "biologizowanie" zarodka, embrionu czy płodu. Sprowadzanie go do wartości
                              > kilku komórek.

                              Nie znam żadnych zwolenników aborcji. A Ty znasz? Ja jestem zwolenniczką prawa
                              kobiety do aborcji w pierwszym trymestrze ciąży na życzenie, a w późniejszym
                              okresie ze wskazań medycznych.
                              W pierwszym okresie rozwoju zarodek ludzki składa się z kilku, potem kilkunastu
                              i kilkudziesięciu niezróżnicowanych komórek. To jest po prostu fakt stwierdzony
                              naukowo.

                              > Niezależnie, czy chcesz się zgodzić na to, że to "dziecko" - to nie da się
                              > zaprzeczyć, że jeśli pozwolisz zarodkowi, embrionowi czy płodowi rozwijać się -
                              > to pozwolisz dziecku być.
                              > Manipulacja?

                              Tak. Ponad połowa (wg niektórych źródeł prawie 3/4) zarodków ulega samoistnemu
                              poronieniu w pierwszym trymestrze ciąży. Nie jest więc prawdą, że jeśli się nie
                              usunie ciąży, to na pewno urodzi się dziecko.


                              > Myślę, że raczej uświadomienie ciągu
                              > przyczynowo-skutkowego przeciwstawiane "zlepkowi komórek".


                              Jak widzisz jest to ciąg urojony. Pozwolenie na rozwój ciąży jest warunkiem
                              koniecznym, ale niedostatecznym urodzenia się dziecka.

                              > Robicie dokładnie to
                              > samo. Skąd więc pretensje?

                              Co rozumiesz przez "dokładnie to samo"? Nie widzę żadnego podobieństwa między
                              poczynaniami antyaborcjonistów i zwolenników prawa kobiet do aborcji.

                              > > Czyli jestes przeciwko ratowaniu życia kobiet ciężarnych jeśli to miałoby
                              > się
                              > > odbywać kosztem życia zarodka ludzkiego i opowiadasz się za ratowniem życ
                              > ia
                              > > embrionu kosztem życia kobiety? Wielkie dzięki za taki "szacunek" dla kob
                              > iet.
                              >
                              > Jestem przeciwko wprowadzaniu aborcji "na życzenie", za uświadamianiem
                              > konsekwencji fizycznych i psychicznych jakie temu procesowi towarzyszą.

                              A co w sytuacji, gdy jest zagrożone życie lub zdrowie kobiety? One nie zasługuja
                              na żadną ochronę, nie są dla Ciebie ludźmi?
                              Ja też jestem za uświadamiam, pod warunkiem, że będzie rzetelne, a to wymaga
                              przedstawienia faktycznych, a sztucznie wywoływanych(jak
                              np. syndrom poaborcyjny czy nieuchronna bezpłodność) możliwych konsekwencji
                              aborcji, ale także skutków fizycznych, psychicznych i społecznych urodzenia
                              dziecka, które antyaborcjoniści wygodnie przemilczają. To jest niezbędne do
                              podjęcia przemyślanej decyzji, czy urodzić dziecko, czy usunąć ciążę.

                              > Jestem
                              > przeciwko promowaniu aborcji jako remedium na "problem z ciążą".

                              A ktoś ją promuje? Organizacje feministyczne (te same, które walczą o prawo do
                              aborcji) promują raczej skuteczne metody antykoncepcji, a tym samym ograniczenie
                              ilości "problemów z ciążą".
                              >
                              > > W podręcznikach psychologii opisuje się przypadek kobiety, która zmarła b
                              > ez
                              > > żadnych przyczyn organicznych tylko dlatego, że była przekonana, że umrze
                              > . To
                              > > jest nazywane efektem placebo. juz pisałam, że syndrom poaborcyjny może s
                              > ię
                              > > pojawić jako skutek uwierzenia antyaborcjonistom i ich propaganda jest je
                              > go
                              > > powodem, a nie aborcja.
                              >
                              > Nie da się wszystkiego wytłumaczyć efektem placebo. Znam przypadki osób, które
                              > nie słyszały wcześniej nic o syndromie postaborcyjnym, a jednak został u nich
                              > stwierdzony. Jeśli jest Ci łatwiej wierzyć, że to Ci mityczni "antyaborcjoniści
                              > "
                              > jak ich nazywasz wymyślili taką teorię, żeby wbić ludzi w poczucie winy i w ten
                              > sposób nimi sterować - to proszę bardzo. Ale jakoś mnie nadal nie przekonujesz.
                              > Za bardzo śmierdzi mi to spiskową teorią dziejów.

                              Niestety, fakty mówią same za siebie. Ten osławiony syndrom rzadko występuje w
                              krajach cywilizowanych, gdzie nie kwestionuje się człowieczeństwa kobiet i
                              uznaje ich ludzkie prawa.
                              >

                              > Zgodzę się natomiast z jednym - jeśli człowiek nie ma wątpliwości, skrupułów,
                              > jeśli nie uważa, że to coś złego - może go to nie dotknąć.

                              Czyli przyznajesz, że jest to skutek antyaborcyjnej propagandy.

                              > Ciekawe ile osób wśród abortujących nie ma takich wątpliwości.

                              Większość. W krajach cywilizowanych, gdzie nie traktuje sie kobiet przedmiotowo
                              syndrom poaborcyjny praktycznie się nie zdarza, a jeśli, to jedynie wśród
                              pobożnych wyznawczyń antyfeministych religii.

                              • katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 21.07.08, 09:16
                                wdakra napisała:

                                > Kwestię znaczenia słów, których używasz uważasz za niważną? To jak możesz się z
                                > kimkolwiek porozumieć?

                                Upierasz się z tym słownikiem. Kodeks Karny, to jest wykładnia do stosowania
                                prawa, a nie słownik języka polskiego.

                                > Nie znam żadnych zwolenników aborcji. A Ty znasz?

                                Osobiście chyba nie. A znasz choć jednego "antyaborcjonistę"?

                                >Ja jestem zwolenniczką prawa
                                > kobiety do aborcji w pierwszym trymestrze ciąży na życzenie, a w późniejszym
                                > okresie ze wskazań medycznych.

                                Masz prawo mieć takie przekonania. Ja się z Tobą nie zgadzam - szczególnie z tą
                                pierwszą częścią, ale też mam do tego prawo.

                                > W pierwszym okresie rozwoju zarodek ludzki składa się z kilku, potem kilkunastu
                                > i kilkudziesięciu niezróżnicowanych komórek. To jest po prostu fakt stwierdzony
                                > naukowo.

                                Nie trzeba być naukowcem, żeby stwierdzić, że potem z tych komórek powstaje
                                człowiek.

                                > Tak. Ponad połowa (wg niektórych źródeł prawie 3/4) zarodków ulega samoistnemu
                                > poronieniu w pierwszym trymestrze ciąży. Nie jest więc prawdą, że jeśli się nie
                                > usunie ciąży, to na pewno urodzi się dziecko.

                                Natomiast jest prawdą niezaprzeczalną, że jak się ciążę usunie to dziecko na
                                pewno się nie urodzi.

                                > Jak widzisz jest to ciąg urojony. Pozwolenie na rozwój ciąży jest warunkiem
                                > koniecznym, ale niedostatecznym urodzenia się dziecka.

                                Aborcja powoduje, że ten ciąg zostaje przerwany.

                                > Co rozumiesz przez "dokładnie to samo"? Nie widzę żadnego podobieństwa między
                                > poczynaniami antyaborcjonistów i zwolenników prawa kobiet do aborcji.

                                No ładnie, przeciwstawiasz dwa pojęcia: "antyaborcjoniści" oraz "zwolennicy
                                prawa kobiet do aborcji". Celowa manipulacja?

                                Przez "dokładnie to samo" uznaję używanie słownictwa mającego uwypuklić
                                zabarwienie emocjonalne argumentów używanych przez obie strony.

                                > A co w sytuacji, gdy jest zagrożone życie lub zdrowie kobiety? One nie zasługuja
                                > na żadną ochronę, nie są dla Ciebie ludźmi?

                                Mieszasz dwa pojęcia: ja cały czas piszę o aborcji na życzenie. A wiesz, że KRK
                                dopuszcza stosowanie środków antykoncepcyjnych u kobiet chorych na raka, podczas
                                chemioterapii? Kiedy ciąża mogłaby po pierwsze zagrozić ich zdrowiu a po drugie
                                - mogłaby zostać uszkodzona przez ciężką chemię?

                                > Ja też jestem za uświadamiam, pod warunkiem, że będzie rzetelne, a to wymaga
                                > przedstawienia faktycznych, a sztucznie wywoływanych(jak
                                > np. syndrom poaborcyjny czy nieuchronna bezpłodność) możliwych konsekwencji
                                > aborcji,

                                Syndrom postaborcyjny jest faktem. Czy tego chcesz, czy nie. Poczytaj sobie na
                                nest.org.pl - polecam, bardzo ciekawa lektura.
                                Jeśli chcesz rzetelności, dlaczego nie dopuszczasz innych poglądów?
                                Dlaczego do edukacji seksualnej nie dopuścić promowania wstrzemięźliwości?
                                Dlaczego nie pisać o zagrożeniach stosowania środków antykoncepcyjnych? Czy
                                lepiej jest promować środki hormonalne u 15latek? Uważasz, że takie "kuracje
                                hormonalne" nie mają wpływu na ich zdrowie i psychikę?

                                > ale także skutków fizycznych, psychicznych i społecznych urodzenia
                                > dziecka, które antyaborcjoniści wygodnie przemilczają.

                                Nie wiedziałem, że posiadanie dziecka związane jest z traumą. Masz chyba jakieś
                                bardzo złe doświadczenia. Ja mam przeciwne.

                                > To jest niezbędne do
                                > podjęcia przemyślanej decyzji, czy urodzić dziecko, czy usunąć ciążę.

                                Gdyby więcej ludzi brało pod uwagę fakt, że idąc do łózka mogą zajść w ciążę,
                                gdyby to była przemyślana decyzja, to nie mieli by takich dramatycznych dylematów.


                                > A ktoś ją promuje? Organizacje feministyczne (te same, które walczą o prawo do
                                > aborcji) promują raczej skuteczne metody antykoncepcji, a tym samym ograniczeni
                                > e
                                > ilości "problemów z ciążą".

                                Nieprawda. "Antykoncepcja" i "aborcja" wypowiadają jednym tchem.
                                Środki antykoncepcyjne w dzisiejszych czasach to w większości środki
                                wczesnoporonne - o tym się raczej milczy, prawda?
                                Jestem raczej za wpajaniem młodym ludziom odpowiedzialności, za uczeniem
                                ponoszenia konsekwencji swoich czynów.


                                > Niestety, fakty mówią same za siebie. Ten osławiony syndrom rzadko występuje w
                                > krajach cywilizowanych, gdzie nie kwestionuje się człowieczeństwa kobiet i
                                > uznaje ich ludzkie prawa.

                                Rzadko występuje w krajach "cywilizowanych"? Czyli gdzie? Np. USA? To zajrzyj
                                proszę do badań, to właśnie tam naukowcy najpierw zaczęli ten problem badać,
                                zanim dotarł do tak niecywilizowanego kraju jak Polska.
                                > Czyli przyznajesz, że jest to skutek antyaborcyjnej propagandy.

                                Nie, przyznaję, że człowiek bez skrupułów nie ma skrupułów.

                                > Większość. W krajach cywilizowanych, gdzie nie traktuje sie kobiet przedmiotowo
                                > syndrom poaborcyjny praktycznie się nie zdarza, a jeśli, to jedynie wśród
                                > pobożnych wyznawczyń antyfeministych religii.

                                Mylisz się. To nie jest kwestia wiary, tego czy ktoś jest zacofaną,
                                antyfeministyczną, ciemną katoliczką, czy wyzwoloną feministką.
        • vogon.jeltz Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 09.07.08, 10:57
          > Proponuję pani Tysiąc i innym mądrym przyjrzeć się postawie ś.p.
          > Agaty Mróz.

          Proponuję się jednak nie przyglądać. Agata Mróz nie żyje, co jest jakby marną perspektywą, więc to raczej kiepski przykład do naśladowania.
        • czyngis_chan Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 21.07.08, 09:37
          f601 napisał:

          > Proponuję pani Tysiąc i innym mądrym przyjrzeć się postawie ś.p.
          Agaty Mróz.
          Moim zdaniem to wygląda inaczej. Agata Mróz dokonała wolnego wyboru.
          Poniosła tego konsekwencje. Alicja Tysiąc również dokonała wolnego
          wyboru. Ale lekarz go nie uznał. I tego konsekwencje ponosi pani
          Tysiąc. Nie własnego wyboru, a decyzji lekarza, który odmówił
          wykonania zabiegu, łamiąc prawo. I to właśnie ten lekarz powinien
          być ukarany.
          Aborcja jest dobrowolnym zabiegiem, decyzję powinni podjąć
          potencjalni przyszli rodzice, a nie niemający pojęcia o
          macierzyństwie księża.
          Tutaj chcę poruszyć pewną kwestię, nad którą od pewnego czasu się
          zastanawiam. A mianowicie czemu większość religii podchodzi do spraw
          obyczajowych tak konserwatywnie?! Rozumiem wspieranie lewaków
          pokroju Kaczora - gra pod publikę, gnomy mają ciągle pewne poparcie.
          Rozumiem ciemnotę w sprawach naukowych - im więcej ludzie wiedzą,
          tym mniej wierzą.
          A kwestie obyczajowe? Nie pojmuję. Co ma aborcja, co mają małżeństwa
          homoseksualne, co ma in vitro do wiary w Boga?
          • katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 21.07.08, 09:57
            czyngis_chan napisał:

            > Moim zdaniem to wygląda inaczej. Agata Mróz dokonała wolnego wyboru.
            > Poniosła tego konsekwencje. Alicja Tysiąc również dokonała wolnego
            > wyboru. Ale lekarz go nie uznał. I tego konsekwencje ponosi pani
            > Tysiąc. Nie własnego wyboru, a decyzji lekarza, który odmówił
            > wykonania zabiegu, łamiąc prawo. I to właśnie ten lekarz powinien
            > być ukarany.

            Lekarz mógł odmówić wykonania aborcji. Nie wyobrażam sobie karania lekarzy za
            to, że nie chcą wykonać aborcji, albo za to, że nie chcą wypisywać środków
            antykoncepcyjnych, skoro jest to sprzeczne z ich poglądami.

            > Aborcja jest dobrowolnym zabiegiem, decyzję powinni podjąć
            > potencjalni przyszli rodzice, a nie niemający pojęcia o
            > macierzyństwie księża

            A gdzie w przypadku pani Alicji pojawili się księża? Wkurzają mnie takie
            uproszczenia.

            > Tutaj chcę poruszyć pewną kwestię, nad którą od pewnego czasu się
            > zastanawiam. A mianowicie czemu większość religii podchodzi do spraw
            > obyczajowych tak konserwatywnie?! Rozumiem wspieranie lewaków
            > pokroju Kaczora - gra pod publikę, gnomy mają ciągle pewne poparcie.
            > Rozumiem ciemnotę w sprawach naukowych - im więcej ludzie wiedzą,
            > tym mniej wierzą.

            To nieprawda. Ludzie wierzący to nie tylko chmara moherowych miłośników Radia
            Maryja plujących w kamery TVN, mimo, że próbuje się to tak właśnie pokazać.

            > A kwestie obyczajowe?
            >Nie pojmuję. Co ma aborcja, co mają małżeństwa
            > homoseksualne, co ma in vitro do wiary w Boga?

            To proste:
            - aborcja - jest dla ludzi wierzących zabijaniem nowego życia, jest wykoczeniem
            przeciwko przykazaniu mówiącym o tym, że nie wolno zabijać.

            - małżeństwa homoseksualne - religia katolicka zakłada, że małżeństwa są
            dopuszczalne tylko między kobietą i mężczyzną.

            - in vitro - w czasie zapłodnienia pozaustrojowego tworzy się kilka do kilunastu
            zarodków. Wszczepia się do macicy po kolei kilka z nich. Czasem kilka na raz -
            jeśli któryś się zagnieździ, resztę się usuwa. Pozostałe, niewszczepione,
            niszczy się lub zamraża. Ponieważ dochodzi do niszczenia zapłodnionych komórek,
            które są dla katolików początkiem nowego życia, jest to dla nas niedopuszczalne.
      • piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 08:44
        Tylko widzisz - klechy nie da się puścić z torbami. Klecha nic nie posiada.
        Majątek należy do KK. Księża sie zmieniają. Więc nie wypisuj głupot. A w obronie
        życia poczętego KK ma prawo sie wypowiadać. Jeżeli przyjmiemy, że życie zaczyna
        sie od poczęcia, to jego przerwanie jest forma zabójstwa. Zabójstwo bez
        istotnego powodu jest morderstwem. Zdaje się, że pani Tysiąc zmieniła tylko
        okulary na mocniejsze? To jest istotny powód? Tam nie było zagrożenia życia, a
        realnego zagrożenia utraty wzroku z powodu donoszenia ciąży też nie.
        • alpepe Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 08:56
          spoko, spoko.Jedno mnie tylko dziwi, czemu księża nie chcą organizować pogrzebów
          tych wszystkich żywotów spływających każdego dnia w ubikacji przy samoistnych
          poronieniach?
          • piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 09:59
            Widzisz, pogrzeb jest tylko rytuałem, nie jest sakramentem. W żaden sposób nie
            wpływa na to, co dzieje sie z nami po śmierci. Rytuał ten jest potrzebny nam
            żyjącym, aby pożegnać kogoś, z kim czuliśmy bliski związek, kogo znaliśmy, etc.
            Samoistne poronienie jest przypadkiem, wypadkiem. Można potraktować je jako
            śmierć osoby ale bez możliwości odnalezienia ani pochowania zwłok. Mało jest takich?
            • twojafantazja Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:05
              piotrsawr napisał:

              > Widzisz, pogrzeb jest tylko rytuałem, nie jest sakramentem. W żaden sposób nie
              > wpływa na to, co dzieje sie z nami po śmierci. Rytuał ten jest potrzebny nam
              > żyjącym, aby pożegnać kogoś, z kim czuliśmy bliski związek, kogo znaliśmy, etc.
              > Samoistne poronienie jest przypadkiem, wypadkiem. Można potraktować je jako
              > śmierć osoby ale bez możliwości odnalezienia ani pochowania zwłok. Mało jest ta
              > kich?

              Masz błędne informacje-jeżeli osoba np. zaginęła i istniej przypuszczenie,że nie
              żyje (np.miała depresję) można jej jak najbardziej zorganizować katolicki
              pochówek (bez ciała rzecz jasna).
              Nie trzeba zwłok,żeby zorganizować pochówek.
              • piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:21
                Nie ma błędnych informacji. Nie można zorganizować pochówku bez zwłok. Można
                organizować różnego typu uroczystości, msze żałobne etc. Ale pochówek to
                pochówek. To, co wydaje ci się pogrzebem, w sytuacji braku zwłok jest po prostu
                nabożeństwem w intencji. Co chcesz chować przy braku zwłok?
        • josarna Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 09:53
          "JEżELI PRZYJMUJEMY, że życie zaczyna sie od poczęcia..."
          A udowodnisz mi, że plemnik, jajo nie są żywe?
          Powinni zamykać za niedopuszczanie do zapłodnienia.
          • piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:34
            Ale zdaje się, że plemnik i komórka jajowa osobno to jeszcze przed poczęciem?
            One są żywe w ten sam sposób, jak żywe są inne komórki. Troszkę sie różnią od
            reszty /monoploidy/. Ale w wyniku ich połączenia powstaje coś zupełnie innego,
            co nie jest ani plemnikiem, ani komórką jajową. A Ty mi odpowiesz, w którym
            dokładnie momencie zaczyna się życie, jeżeli nie w chwili poczęcia? W 12
            tygodniu? a może dzień wcześniej, a może później?
            Jeżeli już chcesz koniecznie rozważać kwestie prawne, to w KK za antykoncepcję
            jednak nie ma ekskomuniki, za aborcję jest. Ekskomunika to taka śmierć cywilna z
            punktu widzenia społeczności KK.
            • josarna Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 16:02
              piotrsawr napisał:
              "w którym dokładnie momencie zaczyna się życie, jeżeli nie w chwili poczęcia?"
              A jeśli w chwili poczęcia to co? Dlaczego życie komórki ludzkiej (prawie takiej
              samej jak w twojej skórze) jest tak cenne? W czym ta komórka jest lepsza od
              żywego psa?
              " w KK za antykoncepcję jednak nie ma ekskomuniki"
              A czym jest odmowa rozgrzeszenia?
        • cyklista Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 15:59
          > ...Jeżeli przyjmiemy, że życie zaczyna
          > sie od poczęcia, to ble ble ble

          Nie zaczyna się. Jak chcesz to sobie przyjmuj, ale to wyłącznie katolski punkt
          widzenia. Chyba, że masz na myśli dowolną wegetację, ale wtedy rozdeptanie
          stokrotki to też morderstwo.
      • nuclear_waste Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 08:55
        Jestem katoliczką, ale wstyd mi za takie zachowania! Po 1 - to jest jej prywatna sprawa co robi, po 2 - ciąża zagrażała jej zdrowiu, po 3 - żaden kiecun nie powinien nikogo szkalować. Zamiast polityki miłości jest wojna. Tracę do księży resztki szacunku!
        • piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 10:42
          Widzisz, jeżeli w pełni uważasz jak w punkcie 1, to tylko Ci się wydaje, że
          jesteś katoliczką. Albo znasz zasady wiary bardzo słabo /co trochę by Cię
          usprawiedliwiało - ale nie wiedzieć, w co się tak naprawdę wierzy?/, albo
          zaczynasz głosić herezje.
          Widzisz, każda ciąża zagraża zdrowiu, ba w jakimś stopniu zagraża życiu. Czy
          należy usuwać wszystkie płody?
          • wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 11:09
            piotrsawr napisał:


            > Widzisz, każda ciąża zagraża zdrowiu, ba w jakimś stopniu zagraża życiu. Czy
            > należy usuwać wszystkie płody?

            Dlatego tez należy kobiecie pozostawic decyzję o tym, czy usunąć ciążę, czy
            ryzykować swoje zdrowie i życie, zeby urodzic dziecko.
            • ministrant15 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 11:12
              Klechę nalezy puścić z torbą , jedną a nie z torbami, które mogą Mu
              zagwarantować dalsze próżniacze i pasożytnicze życie.
            • piotrsawr Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:04
              Chyba sie nie rozumiemy. Każda ciąża jest zagrożeniem życia i zdrowia. Czy mamy
              dać możliwość dokonywania aborcji w każdym momencie ciąży?
              • hermina5 Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 12:12
                Aborcji nie dokonuje się w kazdym, dowolnie wybranym momencie ciązy,
                ale do 12 tygodnia. I czymś zupełnie innym jest ciąza u zdrowej
                kobiety, a czymś innym ciąza u kobiety z miazdzycą i wysokim
                nadciśnieniem - o ile ta pierwsza niemal na pewno przejdzie przez
                ciazę spokojnie, o tyle dla tej drugiej moze to się skończyć
                wylewem, paralizem albo i smiercią.

                Problemem jest to , ze w tych wszystkich artykułach o Alicji Tysiac
                móiw się, z e utraciął parę dioptrii. Parę dioptrii to jest moze
                neiduzo, dla kogoś kto ma -1,5 i spadnie mu do -4, ale to coś
                zupełnei innego, jak masz np. -18
                • katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 10.07.08, 16:28
                  hermina5 napisała:

                  > Aborcji nie dokonuje się w kazdym, dowolnie wybranym momencie ciązy, ale do
                  12 tygodnia.

                  Ok, tak mówi prawo. Mi się natychmiast nasuwa pytanie - a co jeśli jakiś płód
                  rozwija się szybciej? Czy wtedy to jest ok? Jak to sprawdzić? Kto ma o tym
                  decydować? Czy Ty nie masz takich wątpliwości?

                  Polecam też lekturę informacji o zespole postaborcyjnym.
                  Bo to nie jest tak, że aborcja to zabieg podobny do wycięcia migdałków.
                  Ma ogromny wpływ na psychikę kobiety a pośrednio całej jej rodziny a zniszczenia
                  dotyczą nawet kolejnych pokoleń.


                  • wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 11.07.08, 10:26
                    katol_kk napisał:

                    >
                    > Polecam też lekturę informacji o zespole postaborcyjnym.

                    Spróbuj sięgnąć do opracowań niezaleznych badaczy, to się dowiesz, że to jest
                    wymysł antyaborcjonistów pojawiający się jedynie na zasadzie efektu placebo.
                    • katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 14.07.08, 08:48
                      wdakra napisała:

                      > katol_kk napisał:
                      >
                      > >
                      > > Polecam też lekturę informacji o zespole postaborcyjnym.
                      >
                      > Spróbuj sięgnąć do opracowań niezaleznych badaczy, to się dowiesz, że to jest
                      > wymysł antyaborcjonistów pojawiający się jedynie na zasadzie efektu placebo.

                      Nie zgadzam się z Tobą.
                      • wdakra Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 14.07.08, 23:35
                        katol_kk napisał:

                        > wdakra napisała:
                        >
                        > > katol_kk napisał:
                        > >
                        > > >
                        > > > Polecam też lekturę informacji o zespole postaborcyjnym.
                        > >
                        > > Spróbuj sięgnąć do opracowań niezaleznych badaczy, to się dowiesz, że to
                        > jest
                        > > wymysł antyaborcjonistów pojawiający się jedynie na zasadzie efektu place
                        > bo.
                        >
                        > Nie zgadzam się z Tobą.


                        Rozumiem, że wolisz nie sprawdzać, jak się sprawy mają w rzeczywistości.
                        • katol_kk Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 15.07.08, 09:08
                          wdakra napisała:

                          > Rozumiem, że wolisz nie sprawdzać, jak się sprawy mają w rzeczywistości.

                          Właśnie dlatego, że temat znam nie zgadzam się z Tobą.
          • vogon.jeltz Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 09.07.08, 11:07
            > Widzisz, jeżeli w pełni uważasz jak w punkcie 1, to tylko Ci się
            > wydaje, że jesteś katoliczką.

            Spoko spoko, wszytkich, którzy myślą jak twoja przedmówczyni "jestem katoliczką, ale..." czarnuchy nie ekskomunikują przecież, bo nagle by się okazało, że zostali tylko oni i mohery od rydzyka. I skończyłyby się wpływy i kaska, misiu...
          • nuclear_waste Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 17.09.08, 00:49
            piotrsawr napisał:

            > Widzisz, jeżeli w pełni uważasz jak w punkcie 1, to tylko Ci się wydaje, że
            > jesteś katoliczką. Albo znasz zasady wiary bardzo słabo /co trochę by Cię
            > usprawiedliwiało - ale nie wiedzieć, w co się tak naprawdę wierzy?/, albo
            > zaczynasz głosić herezje.
            > Widzisz, każda ciąża zagraża zdrowiu, ba w jakimś stopniu zagraża życiu. Czy
            > należy usuwać wszystkie płody?

            Wróćmy do czasów wojen krzyżowych, gdzie ludzie byli zmuszani wręcz do wiary.
            Nie wydaje mi się, że jestem katoliczką, ale nie powinno się nikogo do niczego
            zmuszać. Ludzie nie są małpkami w jakimś laboratorium, gdzie ktoś ważny, tudzież
            zwany księdzem, stwierdzi że młoda małpeczka, która nie zaszła w ciążę z własnej
            woli, urodzi. Mimo iż ona np nie chce. Po prostu nie chce. Nie zamierzam
            dyskutować na temat wiary, ale czy Jezus kiedykolwiek, komukolwiek, cokolwiek
            zakazał, czy nakazał? A apostołowie? Wszystko zależy od interpretacji pisma
            świętego. ZAPAMIĘTAJ JEDNO - KTO JEST BEZ WINY NIECH PIERWSZY PODNIESIE KAMIEŃ!
            I zastanów się, czym wg Ciebie jest wiara. Czy wiesz co to jest? Czy
            zastanowiłeś się czasem głębiej nad tym? Czy latasz co niedziela do kościoła, bo
            rodzice tak nauczyli, modlisz się i nic ponadto i jesteś zajefajny?
            Aha! I wiara to nie sztywne zasady, ale to co jest w sercu i w czynach. Więc nie
            wiem, czego mam się trzymać? Recytować przykazania kościelne? Czy katechizm z 1
            komunii?
      • boulihacker Re: Trzeba puścić klechę z torbami. 08.07.08, 09:28
        > Tylko to przemówi tym "katolikom" do rozumu.

        "Katolicy" i "rozum" w jednym zdaniu?! Się porobiło...
    • mrlusiek instytucja kościoła traci wrażliwość 08.07.08, 07:22
      a gdzie miłość bliźniego, wyrozumiałość dla błędów ludzkich, mądrość hierarchów ?
      • taziuta Re: instytucja kościoła traci wrażliwość 08.07.08, 07:48
        mrlusiek napisał:

        > a gdzie miłość bliźniego, wyrozumiałość dla błędów ludzkich,
        > mądrość hierarchów?

        Omija ich szerokim łukiem...
      • metall A po co instytucji kościoła wrażliwość? 08.07.08, 08:08
        mrlusiek napisał:

        > a gdzie miłość bliźniego,

        No jest miłość, do tego dziecka.

        > wyrozumiałość dla błędów ludzkich,

        Przy łamaniu przykazań Bożych wyrozumiały może być tylko Bóg.

        > mądrość hierarchów

        A co ta ma do rzeczy?
        • wdakra Re: A po co instytucji kościoła wrażliwość? 08.07.08, 11:10
          metall napisał:

          > mrlusiek napisał:
          >
          > > a gdzie miłość bliźniego,
          >
          > No jest miłość, do tego dziecka.
          >
          Dziwnie się ta miłość wyraża.
          • metall Re: A po co instytucji kościoła wrażliwość? 08.07.08, 13:15
            wdakra napisała:

            > Dziwnie się ta miłość wyraża.

            Dlaczego dziwnie? Myślę, że ratowanie komuś życia jest oznaką miłości.
            • wdakra Re: A po co instytucji kościoła wrażliwość? 08.07.08, 17:32
              metall napisał:

              > wdakra napisała:
              >
              > > Dziwnie się ta miłość wyraża.
              >
              > Dlaczego dziwnie? Myślę, że ratowanie komuś życia jest oznaką miłości.
              To, co wyprawiają "obrońcy życia" wygląda raczej na zatruwanie życia tej
              rodzinie, a to co piszą o A.Tysiąc jest niewątpliwym zniesławianiem. Posługuja
              sie przy tym ordynarnymi kłastwami.
      • viornisko Re: instytucja kościoła traci wrażliwość 08.07.08, 08:20
        No wlasnie to jest milosc blizniego, szanuj zycie nawet tych najmniejszych,
        bezbronnych...
        • twojafantazja Re: instytucja kościoła traci wrażliwość 08.07.08, 09:51
          viornisko napisał:

          > No wlasnie to jest milosc blizniego, szanuj zycie nawet tych najmniejszych,
          > bezbronnych...

          Źle-wg KK "szanuj tylko życie poczęte".Życie mocniej napoczęte można szkalować.
      • remik.bz [...] 08.07.08, 08:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kwiat_gruszki Re: Pani Tysiąc krzywdzi dziecko dla kasy 08.07.08, 09:21
          remik.bz napisał:

          > Nie sądzę , aby KK tracił wrażliwość.
          > Opierasz Swe twierdzenia na nagłośnionych medialnie przypadkach
          > wygodnych dla przeciwników KK.
          > Zajrzyj może do jakiegoś hospicjum , zobacz siostry zakonne , które
          > opiekuja się umierającymi we własnych wymiocinach, starymi ,
          > niedołężnymi ludźmi i dopiero wydawaj sądy.

          Widziałam takie miejsca, a i owszem, dlatego od sióstr zakonnych swoją rodzinę
          trzymam jak najdalej. Największym wrogom nie życzę takiej "opieki".
    • qc Mozna i tak 08.07.08, 07:25
      rownie dobrze mozna przejsc obojetnie i troche bezradnie jak
      przechodzi sie zwykle obok ujadajacego kundla.
      • taziuta Re: Mozna i tak 08.07.08, 07:50
        qc napisał:

        > rownie dobrze mozna przejsc obojetnie i troche bezradnie jak
        > przechodzi sie zwykle obok ujadajacego kundla.

        Tyle, że tych kundli jak psów...
        Wszystkich nie pozwiesz, a poza tym trudniej byłoby im udowodnić,
        natomiast tu mamy czarno na białym!
      • lmblmb Nie można. Jest pozew. 08.07.08, 08:45
        qc napisał:

        > rownie dobrze mozna przejsc obojetnie

        Nie można. Jest pozew. Trzeba się ustosunkować, inaczej może być drogo...
    • sandwich1 Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:27
      He,he!
      Kiedyś moja żona chciała się przyjąć do redakcji tej gazety jako
      grafik komputerowy.
      Wszystko było pięknie, tylko na rozmowie jej powiedzieli, że no wie
      pani, ale pani jest kobietą i ciąża , wychowaczy, opieka, pieluchy ,
      te rzeczy no pani rozumie.
      • tepicpo Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 10:52
        sandwich1 napisał:

        > He,he!
        > Kiedyś moja żona chciała się przyjąć do redakcji tej gazety jako
        > grafik komputerowy.
        > Wszystko było pięknie, tylko na rozmowie jej powiedzieli, że no wie
        > pani, ale pani jest kobietą i ciąża , wychowaczy, opieka, pieluchy ,
        > te rzeczy no pani rozumie.
        a może jednak chodziło o brak kompetencji, tylko teraz głupio się przyznać
        żonie :P
        • sandwich1 Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 11:21
          Umiesz czytać ze zrozumieniem?
          Przeczytaj jeszcze raz.
          • tepicpo Re: Proces za niedoszłą morderczynię 09.07.08, 11:36
            wiesz argumenty typu moja zona itp mozesz sobie w d**** wsadzic bo sa
            nieweryfikowalne i po prostu ci nie wierze :D tym bardziej twojej zonie :P
    • carpyook O co tu chodzi??? 08.07.08, 07:34
      "Jeśli ktoś uważa aborcję za zabójstwo, może to napisać, ale nie
      wolno pisać, że Iksińska, która dokonała aborcji, jest zabójczynią."

      No tak, to bardzo logiczne. Czyli jeśli uważam (podkreślam: jeśli
      uważam), że zabranie mi auta wbrew mej woli jest złodziejstwem, to
      osoby, która tego dokonała, nie mogę nazwać złodziejem???

      "Pani Alicja Tysiąc dba o dobro swoich dzieci, które przecież mogą
      te komentarze czytać. Dla nich taka lektura byłaby bardzo przykra,
      podobnie zresztą jak dla samej pani Tysiąc."

      Następny kwiatek, z lekka zakrawający na kpinę. Myślę, że dla dzieci
      (zwłaszcza TEGO dziecka) pani Tysiąc przykre może być już samo
      czytanie, że mamusia chciała się go pozbyć...
      • iluminacja256 Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 07:45
        Kradzież to kradzież - zawsze , a ten kto ukradl to złodziej.

        Aborcja to morderstwo wg katolików , a nie wg wszystkich ludzi na
        swiecie. W zwiazku z tym twierdzenie, ze ktoś , kto nie jest
        katolikiem jest mordercą , to pomowienie . Proste?

        To tak jakbyś ty, z racji, ze nei jestem katolikiem, wyzwał mnie od
        lewackiej czerwonej szmaty i feminazistki, co ciągle przetacza sie
        na forum GW. To jest własnie pomówienie.
        Wiem, ze moze niektórym katolikom trudno zrozumieć, ze ich poglądy
        na zycie nie obejmują całego świata, ale tak własnie jest.
        • jehoszuah Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 09:42
          > Aborcja to morderstwo wg katolików , a nie wg wszystkich ludzi na
          > swiecie.

          Nieprawda. Kwestia czy aborcja to zabójstwo czy nie, nie jest kwestią
          konfesyjną!!! Nauka nie ma żadnego innego kryterium na określenie początku
          LUDZKIEGO życia jak moment poczęcia. A czy wolno zabijać, czy nie, nie zależy od
          tego czy jestem katolikiem, muzułmaninem, żydem, hindusem, szintoistą czy
          ateistą. Niewinnego człowieka po prostu nie wolno zabijać.

          Iluminacjo, życzę Ci prawdziwej iluminacji!
          • josarna Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 09:56
            Najpierw sprawdź, od którego momentu muzułmanie uważają zarodek za człowieka.
            • jehoszuah Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 10:00
              ok, a Ty w tym czasie sprawdź, od kiedy nauka przyjmuje początek życia człowieka.
              • future76 Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 10:37
                Lekarz, od którego Alicja Tysiąc zażądała dokonania aborcji, nie
                jest obrońcą życia. Dlaczego odmówił?

                Chodzi o prof. Romualda Dębskiego. W warszawskiej klinice, którą
                kieruje, lekarze zabijają nienarodzone dzieci – w przypadkach, gdy
                pozwala na to polskie prawo. Dlatego w 2000 r. na aborcję zgłosiła
                się tu Alicja Tysiąc. Kobieta sądziła, że ciąża może pogorszyć stan
                jej wzroku.

                Profesor unieważnia
                Prof. Dębski dopisał jednak na skierowaniu, że odmawia aborcji. W
                ten sposób to skierowanie unieważnił. Media przedstawiły tę sprawę
                wyłącznie z punktu widzenia Alicji Tysiąc, a prof. Dębskiego
                zmieszały z błotem. – Pan lekarz Dębski przyjął mnie na korytarzu –
                skarżyła się pani Tysiąc. – Powinien zwołać konsylium okulistyczne,
                bo on nie jest okulistą, tylko ginekologiem – pouczała profesora. –
                Potraktował ją obrzydliwie – wtórowała jej Wanda Nowicka z Federacji
                na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Feministki z Federacji zaczęły
                wykorzystywać Alicję Tysiąc do walki o szerszą dopuszczalność
                zabijania nienarodzonych dzieci. – Każda kobieta powinna sama
                decydować, czy chce mieć dziecko, czy nie, i rząd w to się w ogóle
                nie powinien mieszać! – głosiła pani Tysiąc. Niedawno Trybunał w
                Strasburgu nakazał Polsce, by wypłaciła Alicji Tysiąc 25 tys. euro
                odszkodowania. Jak naprawdę wyglądało jej spotkanie z prof. Dębskim?
                Dziś profesor nie chce już do tego wracać. Przeczytajmy więc to, co
                sam napisał w piśmie „Ginekologia po dyplomie” z marca 2006
                r. „Wyrok w mediach wydano na mnie na podstawie jednostronnej
                relacji – ale w polskich mediach to już niestety norma. Rzeczywiście
                odmówiłem pani Alicji Tysiąc przerwania ciąży ze wskazań medycznych,
                bo ich po prostu nie było” – podkreślił.

                Ciąg epitetów
                Dębski opisuje, jak Alicja Tysiąc zaczepiła go na korytarzu,
                machając kartką i mówiąc: „ja do przerwania ciąży”. Profesor
                zaprosił ją do gabinetu i poprosił współpracownika do
                konsultacji. „Czytam – ciężka miopia [krótkowzroczność – przypis
                red.] i stan po dwóch cięciach cesarskich stanowią wskazanie do
                przerwania ciąży. Podpisana lekarka rodzinna. »Czy pani wzrok
                pogorszył się podczas pierwszej albo drugiej ciąży? Nie, nasilenie
                krótkowzroczności jest takie samo, jak przed ciążami. Czy coś się
                stało w ostatnim czasie z pani zdrowiem? Czy były jakieś problemy
                związane z przebytymi cięciami? Nie, nic, ale ja chcę tę ciążę
                usunąć«. Na skierowaniu do przerwania ciąży napisałem, że ani
                miopia, ani stan po dwu cięciach cesarskich nie jest wskazaniem do
                przerwania ciąży, proponuję opiekę w poradni klinicznej oraz
                rozwiązanie ciąży cięciem cesarskim”.

                Po godzinie do profesora zadzwoniła z pretensjami Wanda Nowicka. „Na
                moje dictum, że niedowidzenie i niechęć do dzieci są wskazaniami
                społecznymi, a nie medycznymi do przerwania ciąży, usłyszałem ciąg
                epitetów, szereg informacji o prawach kobiet. Czy my naprawdę mamy
                obowiązek realizacji każdej głupoty wymyślonej przez innych
                lekarzy?” – napisał. „W drugim miesiącu ciąży wzrok Tysiąc pogorszył
                się” – powtarzają do dziś dziennikarze. Jednak sugestia, że to
                pogorszenie wzroku miało związek z ciążą, jest niezgodna z wiedzą
                medyczną. I ośmiesza dziennikarzy, którzy powielają tę informację.
                Bo wystarczy podnieść telefon i zapytać któregoś z profesorów
                ginekologii lub okulistyki. Oni są naprawdę bardziej kompetentni od
                działaczek organizacji feministycznych i jednej niedouczonej lekarki
                rodzinnej. Łatwo sprawdzić, że oskarżenia pani Tysiąc są wyssane z
                palca. – Nie ma żadnego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy
                urodzeniem dziecka a pogorszeniem się wzroku Alicji Tysiąc. To
                naturalny skutek choroby – mówi prof. Jerzy Szaflik, krajowy
                konsultant w dziedzinie okulistyki.
                • hermina5 Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 10:43
                  Nie ma to jak wklejac artykuły z "Goscia niedzielnego", zwłaszcza,
                  ze ginekolog wypoiwda się w nich o okulistyce, a Alicja Tysiac jest
                  przedstawiana jak klasyczna, upoledzona umysłowo kretykna, która
                  macha kartką przed nosem ;/

              • josarna Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 13:21
                Nauka uznaje zarodek za człowieka ok. 12 tygodnia ciąży.
        • canisparvus Re: Może by uzywać mózgu? - właśnie! 08.07.08, 09:44
          iluminacja256 napisał:

          > Kradzież to kradzież - zawsze , a ten kto ukradl to złodziej.
          >
          > Aborcja to morderstwo wg katolików , a nie wg wszystkich ludzi na
          > swiecie. W zwiazku z tym twierdzenie, ze ktoś , kto nie jest
          > katolikiem jest mordercą , to pomowienie . Proste?
          >
          > To tak jakbyś ty, z racji, ze nei jestem katolikiem, wyzwał mnie
          od
          > lewackiej czerwonej szmaty i feminazistki, co ciągle przetacza sie
          > na forum GW. To jest własnie pomówienie.
          > Wiem, ze moze niektórym katolikom trudno zrozumieć, ze ich poglądy
          > na zycie nie obejmują całego świata, ale tak własnie jest.

          Wybacz, ale w Twoim rozumowaniu logika jest jakaś niepełna. Wyobrź
          sobie, że samochód ukradł Ci Kali, królewicz Wa-himów. Dla niego
          ukraść cudze krowy to był dobry uczynek. Myślę, że dotyczy to także
          samochodu. Czyli według Ciebie jednak nie każdy złodzij jest
          przestępcą - jeżeli zgodnie z wyznawanym przez niego systemem
          wartości kradzież jest dobrym uczynkiem, to pewnie nie jest?
          • hermina5 Re: Może by uzywać mózgu? - właśnie! 08.07.08, 10:50
            O ile Kali ukradł ten samochod w Polsce, a nie u sibie w Timbi
            Bimbi, to wg polskiego prawa jest to kradzież i tyle. System
            wartosci nie ma tu nic do rzeczy Kalwego nei ma tu nic do rzeczy.

            Ale zauwazyłam, z e Polacy przodują w takich kulawych logicznych
            konstrukcjach jak twoja. Niedawno jaki Polak w UK był bardzo
            zdziwiony, z e staje przed sądem za napastowanie i molestowanie
            Angielek na ulicy , na które rzucal sie z łapami i twierdził,ze w
            Polsce to zwyczaj i kobiety to lubią ;/



        • a.giotto Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 11:42
          iluminacja256 napisał:


          >
          > Aborcja to morderstwo wg katolików , a nie wg wszystkich ludzi na
          > swiecie. W zwiazku z tym twierdzenie, ze ktoś , kto nie jest
          > katolikiem jest mordercą , to pomowienie . Proste?

          aż za proste. Aborcja nie jest morderstwem "wg katolików", ale wg
          wszystkich którzy wyciągają normalne wnioski ze stanu wiedzy na
          temat rozwoju człowieka.
          • wdakra Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 11:56
            a.giotto napisał:

            > iluminacja256 napisał:
            >
            >
            > aż za proste. Aborcja nie jest morderstwem "wg katolików", ale wg
            > wszystkich którzy wyciągają normalne wnioski ze stanu wiedzy na
            > temat rozwoju człowieka.
            >
            Widocznie za normalne uważasz nielogiczne wnioski, co u katolika jakoś mnie nie
            dziwi.
          • y.y Re: Może by uzywać mózgu? 08.07.08, 12:04
            a.giotto napisał:

            > iluminacja256 napisał:
            >
            >
            > >
            > > Aborcja to morderstwo wg katolików , a nie wg wszystkich ludzi na
            > > swiecie. W zwiazku z tym twierdzenie, ze ktoś , kto nie jest
            > > katolikiem jest mordercą , to pomowienie . Proste?
            >
            > aż za proste. Aborcja nie jest morderstwem "wg katolików", ale wg
            > wszystkich którzy wyciągają normalne wnioski ze stanu wiedzy na
            > temat rozwoju człowieka.
            >
            >

            Bzdura. Stwierdzenie, że aborcja to morderstwo wynika z systemu wartości
            katolika, który uważa, że płód jest człowiekiem od momentu poczęcia. Ludzie,
            którzy nie są katolikami nie podzielają tego poglądu ergo nie uważają aborcji za
            morderstwo i ich rozumowanie ma dokładnie takie same podłoże logiczne jak
            katolików, więc nie bredź więcej.
            ------------------
            Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na
            żołdzie pisiorków
          • vogon.jeltz Re: Może by uzywać mózgu? 09.07.08, 11:11
            > aż za proste. Aborcja nie jest morderstwem "wg katolików", ale wg
            > wszystkich którzy wyciągają normalne wnioski ze stanu wiedzy na
            > temat rozwoju człowieka.

            Yeah, sure. Cały cywilizowany świat wyciąga nienormalne wnioski, dopuszczając aborcję, tylko katolicy są ostoją normalności i może jeszcze muzułmanie.
      • josarna Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 07:46
        1. Nie chciała pozbyć się dziecka tylko zarodka. Mamy prawo nie zgadzać się z
        opinią, że plemnik i jajo zaraz po połączeniu są człowiekiem z wszystkimi prawami.
        2. Kradzież samochodu według PRAWA jest przestępstwem. Aborcja jest dopuszczona
        przez PRAWO.
        • zygmuntt0 Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 11:57
          Fakt sankcjonowania aborcji przez prawo nie zmienia faktu, ze
          zarodek posiada unikalne DNA i jest odrebny od ogranizmu matki mimo,
          ze jest w 100% od tego organizmu zalezny. Jako odrebne cos o ludzkim
          DNA oraz naturalnej wbudowanej w geny tendencji do zycia
          ("unstoppable train" jak pisala Zadie Smith w jednej z powiesci)
          powinien byc wylaczony z prawa kobiety o decydowaniu o jego
          egzystencji.
          • wdakra Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 12:03
            zygmuntt0 napisał:

            > Fakt sankcjonowania aborcji przez prawo nie zmienia faktu, ze
            > zarodek posiada unikalne DNA i jest odrebny od ogranizmu matki mimo,
            > ze jest w 100% od tego organizmu zalezny. Jako odrebne cos o ludzkim
            > DNA oraz naturalnej wbudowanej w geny tendencji do zycia
            > ("unstoppable train" jak pisala Zadie Smith w jednej z powiesci)
            > powinien byc wylaczony z prawa kobiety o decydowaniu o jego
            > egzystencji.

            Organ przeznaczony do przeszczepu też ma unikalne DNA oraz wbudowaną tendencję
            do życia. Czy to powód, żeby zabronić lekarzom decydowania o jego egzystencji?
            • zygmuntt0 Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 15:20
              nawet organ przeznaczony do przeszczepu jest unikalna wlasnoscia
              dawcy i tylko dawca ma prawo nim rozporzadzac. A czy matka ma prawo
              rozporzadzac embrionem tak jak np. nerka?
              • wdakra Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 18:07
                zygmuntt0 napisał:

                > nawet organ przeznaczony do przeszczepu jest unikalna wlasnoscia
                > dawcy i tylko dawca ma prawo nim rozporzadzac.
                Jedynie wtedy, gdy organ do przeszczepu jest pobierany od osoby żyjącej. A ja
                piszę o organach pobranych od osoby zmarłej. No i utożsamianie żywej komórki z
                unikalnym DNA stoi w sprzeczności z zasadą uznawania za zmarłą osoby, u której
                stwierdzono śmierć mózgową - wszak nadal istnieja żywe komórki z jego DNA.
                • zygmuntt0 Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 18:38
                  Mowisz o unikalnym DNA osoby ktora zmarla. ok rozporzadzaj sobie
                  wtedy jej organami, ale w przypadku embrionu wszystko co mamy do DNA
                  NA POCZATKU rozwoju a nie na koncu czy po smierci.
                  • wdakra Re: O co tu chodzi??? 10.07.08, 03:56
                    zygmuntt0 napisał:

                    > Mowisz o unikalnym DNA osoby ktora zmarla. ok rozporzadzaj sobie
                    > wtedy jej organami, ale w przypadku embrionu wszystko co mamy do DNA
                    > NA POCZATKU rozwoju a nie na koncu czy po smierci.

                    Ale jeśli uznać, że jedna żywa komórka z unikalnym DNA=żywy człowiek, to
                    śmieszne jest nieuznawanie za takowego mnóstwa żywych komórek o unikalnym DNA.
                    Byłoby więc logiczną konsekwencją Twoich poglądów nazywanie morderstwem
                    (eutanazją?)rezygnacji z utrzymywania ich przy życiu.Morderstwem byłoby też
                    odłączenie od aparatury podtrzymującej życie ciała człowieka u ktorego
                    stwierdzono śmierć mózgowo. Przecież to są miliony żywych komórek o unikalnym
                    ludzkim DNA. Pisano niedawno o dziewczynce, której po przeszczepie zmieniła
                    sie grupa krwi, co jest na pewno związane ze zmianą DNA. Jeśli utożsamia się
                    człowieka z jego DNA, to oznacza, że ta dziewczynka wskutek przeszczepu zniknęła
                    (została zamordowana?), a jej miejsce zajęla inna osoba.
                    Zgadzam się, że w przypadku zygoty jedyne, co mają na usprawiedliwienie swego
                    stanowiska antyaborcjoniści, to DNA i jest to o wiele za mało, żeby uznać ją za
                    człowieka. cbdo
          • josarna Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 13:30
            Tak samo unikalne DNA ma krowa czy kura, które zjadasz. Ich organizm jest tak
            samo genialną konstrukcją jak ciało człowieka. Umysł i wrażliwość zarodka nijak
            się mają do umysłu psa-przewodnika. Genialną konstrukcją jest twój plemnik i nie
            masz prawa skazywać go na śmierć. Budowa zwykłego drzewa jest genialna!
            • zygmuntt0 Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 15:18
              Poziom wrazliwosci i rozwoju umyslowego nie kontstytuuja
              czlowieczenstwa. Gdyby tak bylo, wszyscy ciezko uposledzeni
              psychicznie nie mieli by prawa do czlowieczenstwa i zycia. Juz byly
              ideologie, ktore zdefiniowaly sobie czlowieczenstwo i eksterminowaly
              potem nie chciana czesc populacji....

              Jak Ty definiujesz poczatek czlowieka? Na zasadzie umowy spolecznej?
              Czy na zasadzie kryterium funkcjonalnosci? Myslisz ze spolecznosc ma
              prawo okreslic sobie (umowic sie) np. od ktorego tygodnia ciazy jest
              czlowiek? I konsekwentnie wszystko ponizej do usuniecia, powyzej -
              ludzie!!!?
              • josarna Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 16:11
                A jak udowodnisz, że zwierzę nie jest równie genialnym stworzeniem jak człowiek
                i że w takim razie można je zjeść? Dlaczego zjadasz rośliny, których konstrukcja
                jest niedoścignionym dla uczonych wzorem?
                • zygmuntt0 Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 16:37
                  ...ale to juz inny problem.... Aczkolwiek (odchodzac od tematu
                  aborcyjnego) jesli nie bedziemy potrafili postawic racjonalnie znaku
                  NIEROWNOSCI miedzy zwierzeciem a czlowiekiem to moze miec to
                  oplakane skutki dla czlowieka...
              • vogon.jeltz Re: O co tu chodzi??? 09.07.08, 11:23
                > Jak Ty definiujesz poczatek czlowieka? Na zasadzie umowy
                > spolecznej?

                Zasadniczo wszystkie kwestie tzw. etyczne są rozstrzygane na zasadzie umowy społecznej. To tylko wierzącym w to czy inne Mzimu się wydaje, że dostali wytyczne w tych kwestiach z nieba.
            • vogon.jeltz Re: O co tu chodzi??? 09.07.08, 11:18
              > Tak samo unikalne DNA ma krowa czy kura, które zjadasz. Ich
              > organizm jest tak samo genialną konstrukcją jak ciało człowieka.
              > Umysł i wrażliwość zarodka nijak się mają do umysłu
              > psa-przewodnika.

              Ale przecież 8-tygodniowy zarodek wygląda jak taki mały człowieczek. No, główkę ma, i rączki, i nóżki, i takie śliczne małe u nóżek paluszki. Ch.uj, że układ nerwowy ma w powijakach, że nie będzie odczuwał bólu jeszcze przez kolejne 3 miesiące, ża nawet wyglądem zasadniczo nie odbiega od płodów innych gatunków ssaków. Ale te rączki. I nóżki. I paluszki. To takie słodkie, taki mały człowieczek.
              • katol_kk Re: O co tu chodzi??? 10.07.08, 16:34
                vogon.jeltz napisał:

                > > Tak samo unikalne DNA ma krowa czy kura, które zjadasz. Ich
                > > organizm jest tak samo genialną konstrukcją jak ciało człowieka.
                > > Umysł i wrażliwość zarodka nijak się mają do umysłu
                > > psa-przewodnika.
                >
                > Ale przecież 8-tygodniowy zarodek wygląda jak taki mały człowieczek. No, główkę
                > ma, i rączki, i nóżki, i takie śliczne małe u nóżek paluszki. Ch.uj, że układ
                > nerwowy ma w powijakach, że nie będzie odczuwał bólu jeszcze przez kolejne 3 mi
                > esiące, ża nawet wyglądem zasadniczo nie odbiega od płodów innych gatunków ssak
                > ów. Ale te rączki. I nóżki. I paluszki. To takie słodkie, taki mały człowieczek
                > .

                Jak się nażresz dragów to też bólu na jakiś czas się wyzbędziesz, a i jasności w
                opisywaniu abstrakcyjnych pojęć będziesz miał tyle co pies przewodnik. Czy to
                sprawi, że nie będziesz zasługiwał na bycie człowiekiem?
                Ciekawe dlaczego tak kpisz z piękna małego człowieka?
      • kataryna.kataryna [...] 08.07.08, 07:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pjanu Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 07:58
        Właśnie tez na to zwróciłem uwagę.
      • kataryna.kataryna Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 08:10
        carpyook napisał:

        > "Jeśli ktoś uważa aborcję za zabójstwo, może to napisać, ale nie
        > wolno pisać, że Iksińska, która dokonała aborcji, jest zabójczynią."




        Ciekawe, zatem według pana pełnomocnika można napisać "Alicja Tysiąc, osoba,
        której uniemożliwiono zabójstwo". Gdzie tu różnica?
        • maruda.r Re: O co tu chodzi??? 08.07.08, 11:14
          kataryna.kataryna napisała:

          > Ciekawe, zatem według pana pełnomocnika można napisać "Alicja Tysiąc, osoba,
          > której uniemożliwiono zabójstwo". Gdzie tu różnica?
          >
          **************************************

          Było jakieś zabójstwo czy jego usiłowanie? Zabójstwo to czyn karalny, aborcja
          dokonana zgodnie z obowiązującym prawem - nie.

    • josarna Alicjo! Trzymam kciuki za Twoją wygraną! 08.07.08, 07:37
      Nikt rozsądny nie popiera aborcji; zawsze jest ona złem, ale zazwyczaj koniecznym.
      Nawet ortodoksyjni muzułmanie uznają zarodek za człowieka dopiero bodaj po 12
      tygodniu ciąży. To nasza miłość czyni zarodek człowiekiem.
      A czy ten ksiądz nie powinien odpowiadać za marnowanie plemników, z których
      mógłby powstać tłum ślicznych bobasków?
    • josarna Re: Chciała zabić i a teraz skarży za powiedzenie 08.07.08, 07:41
      Ale to ta nikczemna walczy teraz z biedą o przetrwanie swoich dzieci a ty
      siedzisz w wygodnym fotelu i prawisz morały!
      • viornisko Re: Chciała zabić i a teraz skarży za powiedzenie 08.07.08, 08:22
        Bieda nie jest podstawa do mordowania. pomoca dla p. Tysiac powinien zajac sie
        rzad, instytucje. Niestety tak sie nie stalo.
    • anemusek Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:42
      Drażni mnie jak takie epitety serwują przedstawiciele Kościoła Katolickiego,
      który ma na sumieniu równie potworne, jak nie gorsze zbrodnie co hitlerowcy i
      stalinowcy. Zasadniczo to Kościół Katolicki już dawno pozbył się swoimi
      działaniami prawa do jakiegokolwiek moralizatorstwa. Do tego dochodzi czysta
      kpina z Chrystusa i Boga zarówno poprzez przeszłe działania i słowa, jak i
      również przez obecne poczynania. Wszystko to sprawia, że KK nie ma prawa
      kogokolwiek o cokolwiek oskarżać.
      • hbk Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 08:14
        Zastanow sie co mowisz czlowieku, czy KK zabil w ciagu jednego roku 6-7 mln
        ludzi sztucznym glodem na ukrainie [chyba jedna z pottworniejszych zbrodni w
        dziejach ludzkosci] lub robil to co Japonczycy w Chinach [zbrodnie japoncow byl
        "gorsze" od niemcow], czy jak spotykasz kazdego niemca to wytykasz mu, ze zabil
        miliony ludzi [jego rodzic wybral Hitlera i nie porobowal nawet pozniej tworzyc
        ruchu oporu]. Smieszy mnie, ze tak naprawde, wiecej zawdzieczamy kosciolowi, niz
        stracilismy na jego hegemoni.
        • wdakra Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 11:21
          hbk napisał:

          >Smieszy mnie, ze tak naprawde, wiecej zawdzieczamy kosciolowi, ni
          > z
          > stracilismy na jego hegemoni.

          A mianowicie?
          • hbk Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 14:20
            hegemonie kultury europejskiej, pierwsze uniwersytety, szkolnictwo[po rewolucji
            francuskiej i wycinaniu ksiezy i zwiazanego z tym upadku szkolnictwa wzrosl
            analfabetyzm], przetrwanie wielu dziel ze sredniowiecza (araby bezmyslnie palily
            swoje), odroczona islamizacja europy...
            • wdakra Re: Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 17:50
              hbk napisał:

              > hegemonie kultury europejskiej,

              Kultura i grecka i rzymska stała na wysokim poziomie na długo przed powstaniem
              chrześcijaństwa, a wpływ Kościoła na dalszy jej rozwój nie jest bynajmniej
              pozytywny,

              Pierwsze uniwersytety

              Niestety, Kościół nie sprzyjał rozwojowi nauki i dzięki niemu poziom nauki w
              Europie był do XI-XII w. bardzo niski, niższy od poziomu nauki greckiej w III w.
              p.n.e. A uniwersytety powstały w Europie znacznie później, niż w Azji własnie z
              powodu stosunku Kościoła do nauki i edukacji.

              >przetrwanie wielu dziel ze sredniowiecza (araby bezmyslnie palil
              > y
              > swoje), odroczona islamizacja europy...

              Chrześcijanie niszczyli dzieła kultury antycznej zanim narodził się islam i
              cofając rozwój co najmniej o kilka (jesli nie o kilkanaście) wieków wstecz.
              Jesli więc cokolwiek zawdzięczamy KRK, to jedynie ciemnotę.
    • antykaczka Czarna mafia 08.07.08, 07:43
      A jakie oni (księża) mają kompetencje do dyskutowania o aborcji,
      zapłodnieniu invitro czy antykoncepcji? Darmozjady niech się
      nauczaniem i pomocą biednym zajmą a nie obrastają w dobra doczesne,
      tłuszcz i ignorancje. Większość kleru to czarna mafia!!!
      • viornisko Tak, jasne, a swistak siedzi... 08.07.08, 08:27
        Widac niewiele wiesz o zyciu Kosciola, o jego inicjatywach na rzecz biednych. ty
        wiesz swoje - wypasiony merol, tlusty ksiadz, ktory nikogo nie chce sluchac...
        tak, tak mysl tak dalej, gratulacje.
    • ja.ja222 Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:48
      Biedni wierni KK znowu będą musieli zrzucać się na tacę z powodu głupoty swojego
      głupiego przewodnika duchowego.
    • aazz67 Gdybym ja zrobiła aborcję byłabym morderczynią 08.07.08, 07:50
      w swoich oczach. Po prostu. To nie jest tak, że jak dzieciaka nie
      widać, to go nie ma. Równie dobrze można by było strzelać do dzieci
      w szafie - też nie widać. Natomiast nie do mnie należy potępianie
      kogokolwiek. Acz z Aliucją Tysiąc bym się nie zaprzyjaźniła.
      • iluminacja256 Re: Gdybym ja zrobiła aborcję byłabym morderczyni 08.07.08, 07:52
        A jak to jest, kiedy czloweik w swoich oczach ma 3 dzieci i
        praktycznie niewidzi w ogole , orzy cyzm nie moze podnosić powyzej
        2,5 kg, czyli wlasnego noworodka, co?
        • paichivo Re: Gdybym ja zrobiła aborcję byłabym morderczyni 09.07.08, 09:47
          Mogła zrobić operację wzroku, no ale to kosztuje, lepiej nie narażać się na koszty!
      • lmblmb katolicki terroryzm 08.07.08, 08:43
        aazz67 napisała:

        > Równie dobrze można by było strzelać do dzieci
        > w szafie - też nie widać.

        Aborcja i morderstwo są opisane w kodeksie karnym, i nie jest aborcją strzelanie
        do dzieci w szafie. To, co tu robisz to najbardziej bezczelny katolicki
        terroryzm, bo narzucasz nam swój chory pogląd.

        > Natomiast nie do mnie należy potępianie
        > kogokolwiek. Acz z Aliucją Tysiąc bym się nie zaprzyjaźniła.

        Śmierdząca, katolicka hipokrytka. Od takich to trzymam się na odległość.
        • misiu-1 Re: katolicki terroryzm 08.07.08, 09:17
          lmblmb napisał:

          > Aborcja i morderstwo są opisane w kodeksie karnym, i nie jest
          > aborcją strzelanie do dzieci w szafie. To, co tu robisz to
          > najbardziej bezczelny katolicki terroryzm, bo narzucasz nam swój
          > chory pogląd.

          A Ty swojego, oczywiście, nie narzucasz i Twój nie jest chory? A może po prostu
          ona przedstawia swój pogląd, a Ty swój? Podobno mamy wolność przekonań i wolność
          słowa, prawda?

          > Śmierdząca, katolicka hipokrytka. Od takich to trzymam się na
          > odległość.

          Nie zdziwiłbym się, gdyby ze wzajemnością. Nie każdy lubi taką "mowę miłości",
          jaką tu z siebie wydałeś.
        • aazz67 Re: katolicki terroryzm 08.07.08, 10:15
          i MAM NADZIEJĘ, ŻE OD TAKICH OSÓB UDA MI SIĘ TRZYMAĆ Z DALEKA.
          Przedstawiłam swój pogląd - mam prawo. Napisałam, ze ja kobiety nie
          osadzam, bo nie mam prawa. Ale ty ziejacy nienawiscią do
          nienarodzonych i narodzonych już się rzucasz. I dowiedziałam się, że
          dlatego, że śmiałam wyrazić swój pogląd - jestem:
          - bezczelna
          - katolicka ( bo rozumiem, ze to epitet )
          - terrorystka\
          - śmierdzę
          - i jestem hipokrytką.
          To takie polskie - napisz kolego swoje dane - imię, nazwisko, adres.
          Jestem karnistą - to jest przestepstwo zniewagi, w sposób publiczny -
          znany szerszemu gronu zwracanie sie do kogoś w sposób mu
          uwłaczajacy. Z przyjemnioscią założę ci sprawe z oskarzenia
          prywatnego.
          Co do aborcji - takze wyraźnie napisałam, ze jest to dla mnie (
          patrz, gdybym ja to zrobiła ) morderstwo. Nie ma to nic wspólnego z
          KK.
          i JESZCZE COŚ - KAZDY MA PRAWO DO SWOJEGOP POGLADU - o ile nie
          obraża, ani poniża tym innych. Jeśli szukasz jednomyślnosci - zapisz
          sie do chińskiej armii.
          Czekam na podanie twoich danych na pocztę.
          • wdakra Re: katolicki terroryzm 08.07.08, 11:28
            aazz67 napisała:


            > i JESZCZE COŚ - KAZDY MA PRAWO DO SWOJEGOP POGLADU - o ile nie
            > obraża, ani poniża tym innych.

            Niestety, pogląd, że osoba usuwająca ciążę jest mordercą obraża i poniża miliony
            ludzi, którzy przeprowadzili aborcję, w tym p.Alicje Tysiąc. Gdybym była w
            stanie udowodnić, że usunęłam ciążę, to też bym wystąpiła do sądu o odszkodowanie.
            • paichivo Re: katolicki terroryzm 09.07.08, 09:55
              A co ma powiedzieć dziecko, którego już nie ma?
            • basia8.93 Re: katolicki terroryzm 09.07.08, 13:17
              aborcja jest zabójstwem - to pogląd. nikt nie napisał, ze pani X jest morderczynią.
            • katol_kk Re: katolicki terroryzm 09.07.08, 14:21
              wdakra napisała:

              > (...) pogląd, że osoba usuwająca ciążę jest mordercą obraża i poniża miliony
              ludzi, którzy przeprowadzili aborcję, w tym p.Alicje Tysiąc.

              - ja w kwestii formalnej. Pani Alicja zdaje się nie dokonała Aborcji.
        • paichivo Re: katolicki terroryzm 09.07.08, 09:50
          KK broni prawa do życia każdego człowieka, trudno zaakceptować?
          Czy wszyscy ateiści są za aborcją? Dlaczego wojujący aborcjoniści nie mówią o
          konsekwencjach poaborcyjnych?
          • wdakra Re: katolicki terroryzm 10.07.08, 04:06
            paichivo napisał:

            > KK broni prawa do życia każdego człowieka, trudno zaakceptować?

            To czemu pławi się w luksusach, kiedy tysiące dzieci umierają z głodu, zamiast
            przeznaczyć posiadane środki na ratowanie ich zycia? Czemuż to nie sfinansował
            natychmiast po porodzie leczenia w USA dziewczyny, która w myśl głoszonych przez
            niego idei odłożyła leczenie choroby nowotworowej, żeby urodzić dziecko, a potem
            nie zdążyła wystarczająco szybko zebrać niezbędnych funduszy?
            Czyżby bronił tego prawa tylko wtedy, kiedy ktos inny ponosi koszty?
            • katol_kk Re: katolicki terroryzm 14.07.08, 12:49
              wdakra napisała:


              > To czemu pławi się w luksusach, kiedy tysiące dzieci umierają z głodu, zamiast
              > przeznaczyć posiadane środki na ratowanie ich zycia? Czemuż to nie sfinansował
              > natychmiast po porodzie leczenia w USA dziewczyny, która w myśl głoszonych prze
              > z
              > niego idei odłożyła leczenie choroby nowotworowej, żeby urodzić dziecko, a pote
              > m
              > nie zdążyła wystarczająco szybko zebrać niezbędnych funduszy?
              > Czyżby bronił tego prawa tylko wtedy, kiedy ktos inny ponosi koszty?

              Nie wydaje mi się, żeby był to argument w dyskusji o aborcji.
              • wdakra Re: katolicki terroryzm 14.07.08, 23:37
                katol_kk napisał:

                > wdakra napisała:
                >
                >
                >
                > Nie wydaje mi się, żeby był to argument w dyskusji o aborcji.

                Niby dlaczego?
                • katol_kk Re: katolicki terroryzm 15.07.08, 09:04
                  wdakra napisała:

                  > katol_kk napisał:
                  >
                  > > wdakra napisała:
                  > >
                  > >
                  > >
                  > > Nie wydaje mi się, żeby był to argument w dyskusji o aborcji.
                  >
                  > Niby dlaczego?

                  Bo jest to dyskusja o aborcji a nie o luksusach czy pławieniu się w kościele.
    • ciaxp wszyscy czarni to mordercy ! 08.07.08, 07:53
      Dlatego mordercy bo to sami onaniści. Nie wykorzystują potencjału
      rozrodczego, danego im od Boga do płodzenia dzieci. Onanizując się
      zabijają spermę która jest żywymi komórkami potencjalnego nowego
      człowieka. tak więc każdy kto marnuje spermę to potencjalny
      morderca. Więc wszystkich kleryków i młodych księży należy
      napiętnować. pominę milczeniem stosunki homoseksualne dość popularne
      wśród księży. Tak więc drogi ks. Marku Gancarczyku jesteś mordercą
      tysiąckrotnym, pomyśl o tym jak będziesz się kolejny raz onanizował.


      Polska to kraj Katolicki ale nie chrześćjański!
      • viornisko Onanisci- to u ciebie rodzinne? 08.07.08, 08:17
        Sadzisz innych wg wlasnych doswiadczen...
      • elle444 Re: wszyscy czarni to mordercy ! 08.07.08, 10:26
        Jeżeli "niedoszła morderczyni" zasługuje na karę, choć jest to po
        prostu wartościowanie faktów, które oczywiscie nie musi się
        wszystkim podobać, to co powiedzieć o Twoim steku pomówień? Jakbyś
        udowodnił przed sądem, ze wszyscy księża i klerycy się onanizuja, a
        stosunki homoseksualne są tam popularne? Mondralo?
        • 4752434g Re: wszyscy czarni to mordercy ! 08.07.08, 10:57
          co sie dzieje w seminariach gdy potencjał daje o sobie znać????
          • viornisko Re: wszyscy czarni to mordercy ! 08.07.08, 12:47
            Ty mi to powiedz, tylko skad to bedziesz wiedzial, byles tam?
      • kro.pa Re: wszyscy czarni to mordercy ! 08.07.08, 10:26
        Czyli Ja też jestem morderczynią, bo średnio co miesiąc wydalam z siebie
        potencjalnego dzidziusia, tj. komórkę jajową, dla mniej zorientowanych - mam okres.
        • szydlo4 Masz rację, tak to by wygladało w interpretacji 08.07.08, 10:44
          przedstawicieli Watykanu. A że głupie to inna sprawa. Wyczułaś chyba
          intencje twego przedmówcy.
      • szydlo4 Dobre! 08.07.08, 10:42
        Drzewo, które nie rodzi należy ściąć - to z bibli.
    • lestat_666 Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 07:56
      Jakby ona nazwa Kościół katolicki sektą to też by domagał sie swoich praw w
      sądzie a taka jest prawda.
    • krzyskumustafa Chwilunia 08.07.08, 07:57

      A ja niemam na to glowy....jesli ciaza grozi zyciu matki albo dziecko zostalo
      poczete z gwaltu to owszem powinno sie dopuszczac aborcje. Ale tylko w tych
      przypadkach. Kosciol jak zwykle ma za duzo do powiedzenia ale ich mozna nie
      sluchac...natomiast niemozna udawac ze problemu niema bo smierc i aborcja to
      jedno...ja sobie niewyobrazam bedac kobieta zeby usunac czlowieka ktory jest we
      mnie.... pl.youtube.com/watch?v=Mv8N2ck6X8Q - pozostawiam do obiektywnej oceny..
      • iluminacja256 Re: Chwilunia 08.07.08, 08:01
        ja sobie niewyobrazam bedac kobieta zeby usunac czlowieka ktory jest
        we
        > mnie....

        A ja sobie nie wyobrazam, że będąc męzczyzną odchodząę od trójki
        swoich dzieci, nie płacąc alimentów i co?

        I to samo.

        Kwestia małej wyobraźni.
        • viornisko Raczej kwestia małej wrażliwości 08.07.08, 08:18
          jak w temacie
          • iluminacja256 Mamy sporo niewrażliwych w katolickim narodzie 08.07.08, 08:27
      • elle444 Re: Chwilunia 08.07.08, 10:33
        A dla mnie jedynie życie matki usprawiedliwia zabicie dziecka.
        Zycie za Zycie, ktoś musi umrzeć, żeby ktoś inny mógł życ. Ja
        osobiście oddałabym swoje życie za życie mojego dziecka, ale nie
        oceniałabym nikogo, kto by postąpił inaczej. Zdrowie a raczej
        zaledwie potencjale zagrozenie jego utraty to inna kwestia i nie da
        sie tego moralnie usprawiedliwić. W ciążę też nie trzeba zachodzić,
        jak ma się słaby wzrok. Są decyzje i są konsekwencje. Gwałt to
        trauma, ale życie to życie. Nie trzeba zabijac dziecka, jak sie nie
        chce go wychowywać.
        • presentation1 Re: Chwilunia 08.07.08, 10:36
          Pozostaje kwestia tego dziecka.Czy nalezy je usmiercic?Czy ktos spytal sie czy Ono chce zyc?Dla dobra matki powinna dokonac samobojstwa?
        • hermina5 Re: Chwilunia 08.07.08, 11:09
          . Są decyzje i są konsekwencje. Gwałt to
          > trauma, ale życie to życie.

          Zawsze jak czytam takie posty, wiem, z episzeto osoba, której nikt
          nigdy w zyciunawet nie uderzył, a co dopiero zgwałcił...
          • elle444 Re: Chwilunia 08.07.08, 12:54
            Masz rację , nikt mnie nie zgwałcił, klapsów parę w życiu dostałam,
            ale to pewnie nie było żadne bicie. Wiem jedno - jestem matką i
            trudno mi sobie wyobrazić, ze można nie kochac własnego dziecka i
            jestm w 100% pewna, ze gdybym została zgwałcona, to bym nie zabiła.
            Ale pewnie można nie kochać i nie zamierzam tego oceniać, bo ja po
            prostu miałam to szczęście, że mnie nauczono kochać. Ale nie kochać
            a zabić, to jednak różnica. Nie wyobrazam sobie jak z tym żyć, no
            chyba jak sobie wmówić, ze to nie było żadne dziecko, to wtedy
            jakoś sie da, ale to po prostu wygodne kłamstwo. Ale jeżeli już
            kogoś z zemsty zabić, to raczej gwałciciela, a nie niewinne dziecko.
            • presentation1 Re: Chwilunia 08.07.08, 12:58
              Zgadzam sie.Oczywiscie wszystko idzie w jakis sposob zrobic,zeby matka i dziecko nie zaznaly szkody.Dodam ze te dziecko zyje.Zgodnie z wola Pani Tysiac powinno umrzec.A te dziecko, chce zyc.I przezywac taka mlodosc jak my.A moze sie zakocha?A moze...........Pozbawienie tego dziecka ,to o czym pisze to ludobojstwo.
            • iluminacja256 Re: Chwilunia 08.07.08, 13:00
              Ale jeżeli już
              > kogoś z zemsty zabić, to raczej gwałciciela, a nie niewinne dziecko

              Sorry, ale tutaj zemsta nie ma nic do rzeczy. Absolutnie nic do
              rzeczy i jestem ostatnia osoba, która chciałaby zabijać gwałciciela.
              Ale ejstem tez ostatnią , którą mozna byłoby zmusic do urodzenia
              takiego dziecka. I tak - nie dosc , z emozna go nie kchac, to
              jeszcze mozna zabic siebie razem z nim przed tym zanim w ogóle się
              urodzi. I nei wyobrazam sobie urodzić takie dziecko i przezyć czas
              takiej ciązy, pocharatana pstychicznie z klazdymi wymiotami 2 razy
              bardziej niz przez sam gwałt... I mam do tego poglądu takie samo
              prawo jak ty.
              • presentation1 Re: Chwilunia 08.07.08, 13:04
                Czydziecko Alicji Tysiac powstalo z gwaltu?
                Czy ta kobieta nie rozumiala czym moze skonczyc sie milosc z mezczyzna bez zabezpieczenia?Tego nie rozumiala ale rozumie ile mozna wyrwac kasy z podatkow?Dziwne
                • iluminacja256 Re: Chwilunia 08.07.08, 13:15
                  Ten akurat fragment nie dotyczył Alicji Tysiąc , ale deklaracji
                  mojej przedmówczyni co do rodzenia dziecka z gwałtu, więc to pytanie
                  jest co najmniej nie na temat.

                  > Czy ta kobieta nie rozumiala czym moze skonczyc sie milosc z
                  mezczyzna bez zabe
                  > zpieczenia

                  A skąd wiesz, ze była to miłosc bez zabezpieczenia? Nie słyszałm
                  jeszcze o 100% pewnej antykoncepcji - gdyby taka istniała , słowo
                  wpadka nie istniałoby w sloniku, indeks Perla tez by nie istniał.

                  >Tego nie rozumiala ale rozumie ile mozna wyrwac kasy z podatkow

                  Kasy z podatków nie wyrywa Ci ona, ale ci, którzy zdecydowali za
                  nią o porodzie i odebrali jej prawnie zapewnioną mozliwosc
                  odwołania się od decyzji, która była czyimś widzi mi się, bo nei
                  zawierala nawet konsultacji dwóch bieglych. Takze - to do nich z
                  pretensjami.
    • qc Kundel zaznacza swoje terytorium 08.07.08, 07:58
      sikajac po katach.
      Podobnie z KK upycha krzyze gdzie tylko mozliwe, bierze i blokuje
      glowne szlaki komunikacyjne dla bufoniastych procesji i pielgrzymek
      wreszcie hipokryci i oszusci udaja wyzszosc moralna i znajomosc z
      samym Bogiem.
      Wszystko aby zaznaczac i rozszerzac granice swego terytorium.
      • pjanu Re: Kundel zaznacza swoje terytorium 08.07.08, 08:12
        Oczywiście drogi publiczne, powinny być tylko dostępne dla parad równości itp...
        A tak poza tym, kto ci zabrał jakąś drogę?
    • skrot.myslowy >>> Z czyich podatków??????????? 08.07.08, 08:05
      ks. Marek Gancarczyk pisał w "Gościu Niedzielnym": "To odszkodowanie będzie
      pochodzić z budżetu państwa, a więc z NASZYCH podatków"

      HAHAHA !!!!!!!!!!!!!!!!!

      Proszę ks. Marka o pokazanie mi kserokopii swojego PITu (za 2007 r.), gdzie
      będzie wpisany NIP, nazwa US w którym został złożony i najlepiej kwota
      naliczonego podatku.
      Ja pokażę swój i wtedy możemy powiedzieć: "z NASZYCH podatków"
      • pjanu Re: >>> Z czyich podatków??????????? 08.07.08, 08:10
        A według Ciebie nie płaci podatków? Skoro podejrzenie, to zgłoś to na
        prokuraturę, a nie dziel się z tymi rewelacjami na forum.
        • dx7 Re: >>> Z czyich podatków??????????? 08.07.08, 09:15
          Ależ skądże - to tylko jego opinia. Skoro można mieć opinię, że A. T. jest
          niedoszłą morderczynią to chyba jasne, że można także mieć inne opinie.
    • jacek230 Bardzo dobrez. Mam nadzieje, ze pani Tysiac wygra 08.07.08, 08:10
      proces i kretyn ksiadz pojdzie do ciupy.
    • alesieporobilo I bardzo slusznie. 08.07.08, 08:15
      Czas skonczyc z ta anarchia.
      Zycze sukcesu p.Alicjo i pozdrawiam serdecznie.
      • topolowka Serdecznie zycze wygranej w tej sprawie ! 08.07.08, 18:16
        Teksty publikowane przez "Goscia Niedzielnego" na temat pani Tysiac
        sa obrzydliwe, i mam nadzieje, ze sad popedzi panom w sukienkach
        kota. Co za brak wspolczucia, empatii i milosierdzia u tych klechow
        rozjuszonych tym, ze juz sie nie da kobietom nakazywac, co maja
        robic w lozku i poza lozkiem ...
        Stracili wladze ziemska i nie moga tego przebolec, a niebawem takze
        i w Polsce straca wladze na duszami, jak dalej beda sie tak glupio i
        niegodnie zachowywac.
    • arnie31 Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 08:19
      Brawo!!!!Oby sad skazał tego pana,który pozwala sobie na rzucanie
      takich oszczerstw i robi to jeszcze w imię boże i w imię kochaj
      blizniego swego jak siebie samego.
      Życzę pani wszystkiego dobrego!!!!!
      • kulag Re: Proces za niedoszłą morderczynię 09.07.08, 13:42
        oszczerstwo?... odpowiedzmy sobie na tylko jedno pytanie - co działoby się
        dzisiaj z dzieckiem pani Alicji, gdyby uzyskała ona prawo do aborcji?... nie
        istniałoby? ale jednak nie zostałoby zabite? a może więc zostałoby w
        międzyczasie stworzone? też nie? to jak to w takim razie określić?...
        • wdakra Re: Proces za niedoszłą morderczynię 11.07.08, 10:38
          kulag napisał:

          > oszczerstwo?... odpowiedzmy sobie na tylko jedno pytanie - co działoby się
          > dzisiaj z dzieckiem pani Alicji, gdyby uzyskała ona prawo do aborcji?...

          Po prostu by się nie urodziło.
    • jacek226315 Re: Chciała zabić i a teraz skarży za powiedzenie 08.07.08, 08:23
      krakus24a napisal:
      >...Ta kobieta nie ma szacunku...
      I tacy jak Ty prostacy wpedzili Polske w mroki sredniowiecz.Tak tak
      spalic ja jak czarownice
    • po.niszczyciel dziecko Alicji Tysiąc przeczyta kiedyś o tym 08.07.08, 08:28
      że jego matka domagała się badań obawiając się o swój wzrok. być może to będzie
      najgorsza wiadomość w jego życiu.
      wiele matek odda życie dla swoich dzieci. nie chcę tu nikogo pouczać ale
      powoływanie się na przez Alicję Tysiąc na możliwość przeczytania gościa
      niedzielnego przez kogokolwiek ze złym skutkiem dla jej dzieci jest głupie. cała
      akcją sprawę dostatecznie nagłośniła i żadne super europejskie obyczaje nie
      zmienią tego co ludzie myślą.
      • iluminacja256 A co ludzie myslą ? 08.07.08, 08:32
        • po.niszczyciel każdy swoje i nieczęsto jak oświeceni europejczycy 08.07.08, 09:27
          a przyszły dorosły też będzie miał swoje zdanie.
      • drojb Re: Sam oddaj życie, niszczycielu! 08.07.08, 17:55
        najlepiej obetnij sobie penisa dla dobra dziecka. Jak to zrobisz, to będziesz
        miał prawo krytykować panią Alicję Tysiąc.
      • ava62 Re: dziecko Alicji Tysiąc przeczyta kiedyś o tym 10.07.08, 15:35
        A co to teraz to ma być obowiązek oddania życia za dziecko czy zdrowia? A może
        kobieta nie ma ochoty oddawać za nikogo życia. W Polsce kobieta jest maszynką
        do rodzenia dzieci a nie człowiekiem niestety.
    • anulac Proces za niedoszłą morderczynię 08.07.08, 08:31
      Nie osadzam postepowania bohaterki, ale czy nie lepiej byloby pomyslec przed pojsciem do lozka, zabezpieczyc sie i uniknac ciazy? A teraz wielkie halo, bo urodzenie dziecka moze pozbawic ja zdrowia.Trzeba pomosic konsekwencje, a nie procesowac sie i robic z siebie ofiare.A jednak osadzilam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka