Dodaj do ulubionych

Policja pomoże Ani. Jeśli zdąży

08.07.08, 09:36

"- Policjanci zajmują się nie tylko tą sprawą. Każdy z nich równolegle
prowadzi po 60 postępowań."

***********************************

W sprawie kradzieży batonika ze sklepu, rzucenia papierka na jezdnię itd. Jak
znamy policję, to jutro rzuci te 60 postępowań i w podskokach pójdzie
sprawdzać, czy studenci nie ściągali za dużo muzyki z sieci, bo im ZAiKS każe.


Obserwuj wątek
    • jerzynn Re: Policja pomoże Ani. Jeśli zdąży 08.07.08, 10:47
      Widać, że w prasie jest okres ogórkowy i Pan redaktor bardzo mocno zainteresował
      się sprawą. Jednak dziwi mnie bardzo, że nikt do tej pory nie zapytał o całą
      sprawę rodziców dziecka. Ciekawe co oni mają do powiedzenia. Nie można oceniać
      kogoś znając sprawę tylko z jednostronnego oglądu i okrzyknąć od razu Rodziców
      oprawcami dziecka. Oczekiwałbym od Gazety większej staranności w pisanych
      artykułach.
      • polska_baba Czytaj uważnie - dziennikarka to wyjaśniła 08.07.08, 11:46
        W artykule jest wyjaśnione, dlaczego dziennikarz nie skontaktował się z rodzicami Ani. Bardzo słusznie, że nie rozmawiano z rodzicami, bo taka rozmowa mogłaby dziecku zaszkodzić, po drugie dziennikarz nie jest kompetentny do wchodzenia w czyjeś sprawy rodzinne, a po trzecie artykuł nie jest o tym, co się dzieje w rodzinie Ani, ale o indolencji służb, które powinny błyskawicznie reagować na sygnał, że dziecku może dziać się krzywda, a od paru dni nic nie robią, podczas gdy w każdej chwili może wydarzyć się tragedia.
        Jeżeli chodzi o ojca Ani, to pobicie cudzego dziecka jest bardzo wyraźną wskazówką, jak ten pan traktuje swoje dziecko - ludzie, którzy odważają się podnieść rękę na cudze dziecko, swoje dzieci z reguły leją bez skrupułów.
        • jerzynn Re: Czytaj uważnie - dziennikarka to wyjaśniła 08.07.08, 12:05
          polska_baba, czytałem uważnie i nadal uważam, że powinno się dotrzeć do Rodziców
          dziewczyny.
          Piszesz, że dziennikarz nie jest kompetentny do wchodzenia w czyjeś sprawy
          rodzinne? A czy teraz redaktor nie wchodzi w sprawy rodzinne? A co jeśli
          dziewczyna nie dostała na przykład nowego, wymarzonego telefonu komórkowego i
          się mści na rodzicach opowiadając nieprawdę? Nie pomyślałaś o tym? Opisałem
          niemożliwą sytuację?
          • hypate Re: Czytaj uważnie - dziennikarka to wyjaśniła 08.07.08, 13:12
            tak, i ze złości poprzypalała się papierosem, żeby uwiarygodnić oskarżenie pod adresem tatusia. dodatkowo matka jej kolegi tak się przejęła tym jej cierpieniem z powodu braku nowego telefonu, że ją uwiarygadnia, podobnie jak zresztą sąsiedzi.

            ten konkretny artykuł jest o bezczynności policji - były poprzednie o samej sprawie maltretowania - i już sam fakt, że dorosły facet pobił dziecko - syna tej kobiety, która zgłosiła sprawę, powinien im wystarczyć do zajęcia się sprawą poważnie, niezależnie od tego, czego się dopuszcza ten facet we własnym domu.
            • jerzynn Re: Czytaj uważnie - dziennikarka to wyjaśniła 08.07.08, 13:44
              Ja jednak bym uważał z osądami. Zauważ, że matka była z chłopakiem na policji i
              policjant dyżurny nie widział podstaw do skierowania chłopaka na obdukcję. Zatem
              musimy uznać, że policjant był ślepy...albo, że faktycznie nie było podstaw do
              obdukcji...
              Nadal proponuje uważać zanim kogoś osądzimy....sezon ogórkowy w prasie i
              telewizji trwa.
              • m_chimal Re: Czytaj uważnie - dziennikarka to wyjaśniła 09.07.08, 00:39
                Masz ciekawy, bardzo ostrożny stosunek do życia.Chciałbym zobaczyć
                ciebie w sytuacji nie cierpiącej zwłoki,np.natychmiastowej pomocy
                osobie krzywdzonej.Ciekawe czy też kalkulowałbyś kto winien,kto
                sprowokował zajście bo może ten, który właśnie jest pod spodem i
                bierze w mordę to chuligan.Stanąbyś za drzewem by cie nikt nie
                widział podejmował decyzję mimo jednoznacznej sytuacji.Bądz taki
                dalej.
                • jazg1 GW wyrok już wydała 09.07.08, 09:28
                  ale nie każdy na okrzyk "aprot!" pędzi gryźć wskazaną ofiarę. Ty
                  masz takie inklinacje, inni nie.
                • jerzynn Re: Czytaj uważnie - dziennikarka to wyjaśniła 09.07.08, 11:18
                  Ja po prostu się nauczyłem już jak media mogą manipulować informacjami, dlatego
                  sceptycznie podchodzę do tego co czytam i oglądam. Trzeba zawsze uważać, aby
                  dziecka nie wylać z kąpielą. Dobrze też pamiętać, że za tym artykułem stoi
                  konkretna rodzina, konkretny człowiek, którego łatwo skrzywdzić niesłusznymi
                  oskarżeniami.
      • jazg1 A kiedy GW pisała prawdę? 09.07.08, 09:26
        Jak nie wymyślą, to nakłamią. Są na posiomie SE i Faktu.
    • boguswi Re: Policja pomoże Ani. Jeśli zdąży 08.07.08, 10:48
      Brawo! W tym samym czasie na stronie gazeta.pl tekst o wypasionych
      bykach z policji, którzy po 15 latach - jak widac po tym tekście -
      niezbyt ciężkiej, a czasami przyjemnej pracy (np. zgałcenie kobiety
      w areszcie, jak to miało miejsce w Lublinie), Panowie Policjanci
      wzbogaceni o odprawy pójdą na emeryturę i żyć będą (co daj Boże!)
      długo, pięknie i dostatnio. Kilka miesięcy temu w Warszawie też
      Panowie Policjanci nie mieli czasu zająć się kobietą pogryźoną przez
      psa, bo mieli INNE ważniejsze sprawy na głowie, że o kradzieży
      astrolabium z pominka Kopernika nie wspomnę. Jak by tak zebrać
      wszystkie sprawy gdzie Panowie Policjanci czasu nie mają, by zajać
      się robotą, to obraz tej służby jest porażający (wychodzi na to, że
      cały kraj to jeden wielki "Posterunek nr 13")! No, tak po 20 latach
      demokracji mamy: prawie-policję, prawie-prokuraturę, prawie-sądy i
      nawet prawie-Pana Prezydenta. Oto co na zafundowali rządzący.
      Prawie robi wielką różnicę...
      purpura.blox.pl/html
    • edwood1 Re: Policja pomoże Ani. Jeśli zdąży 08.07.08, 11:46

      to niestety standart, słyszałem od policjantów, chcąc zgłosić groźby,
      czy pobicie że to jest sprawa cywilna. dopiero kiedy zapytałem czy mam
      iść z odbukcją do notariusza, to koleś sie zainteresował.
      jedyne wyjście to za kążdym razem spisywac nazwisko i jednostkę
      "cywilisty" i pisać skargę o odmowie interwencji do ich komórki
      kontroli wew.
      boją się ich jak cholera.
    • bimota Policja pomoże Ani. Jeśli zdąży 08.07.08, 12:02
      Nie ma co sie dziwic, bo kto idzie na policjanta... Pracowac z takimi ludzmi to
      watpliwa przyjemnosc. Zacowuja sie, oczywiscie, jakby byli Bogami i pojedli
      wszystkie rozumy. Prawidlowo sluzba w policji powinna byc zaszczytem, u nas to
      wstyd...
      • edwood1 Re: Policja pomoże Ani. Jeśli zdąży 08.07.08, 14:35
        >Prawidlowo sluzba w policji powinna byc zaszczytem

        no tutaj moglibysmy dyskutować. ale rozumiem intencje:)

    • hypate Gdyby matka namawiała ją do usunięcia ciąży 08.07.08, 13:01
      to reakcją na tak drastyczne zachowanie byłoby przeniesienie jej do pogotowia opiekuńczego, z daleka od wyrodnej matki. a ponieważ dziewczynka jest jedynie bita i przypalana papierosem przez ojca, to nie ma się czym przejmować.
      • zyta2003 Re: Gdyby matka namawiała ją do usunięcia ciąży 08.07.08, 14:27
        Slusznie zauwazyles, ale to jedynie ksiadz mowil, ze
        matka "namawia", i wszyscy przyjeli to za dogmat i oczywiscie za
        przestepstwo wobec dziecka. Poza tym matka ma prawo przedstawic
        dziecku jaka ja czeka przyszlosc gdy urodzi w takim wieku, a ksiadz
        nekajac dziewczyne i jej rodzine do tego prawa nie mial!!!!
        Wiec nie piszmy o "namawianiu" przez straszna matke.
        Kazde klamstwo powtarzane z uporem staje sie prawda.
        • jerzynn Re: Gdyby matka namawiała ją do usunięcia ciąży 08.07.08, 15:35
          Tak to jest prawda. Pamiętajmy również, że media przedstawiają jakiś jeden punkt
          widzenie i często ma on niewiele wspólnego z obiektywizmem.
        • jazg1 O zmuszaniu do aborcji napisała na blogu ofiara 09.07.08, 09:30
          czyli córka wyrodnej matki. Więc nie pisz, że to ksiądz jedynie
          twierdził. Ksiądz usiłował uratować dziewczynę od wymuszania na niej
          aborcji.
    • jazg1 Jej jest potrzebny psychiatra 09.07.08, 09:25
      Tylko tak zakłamana gazeta, jak GW moze oskarżać kogoś o
      maltretowanie córki, nie badając sprawy na miejscu.

      Ta dziewczyna ma problemy psychidzne i potrzebna jest jej poradnia
      psychiatryczna, a być może nawet szpital, a nie policja.
      • jerzynn Re: Jej jest potrzebny psychiatra 09.07.08, 11:13
        Dziś jest kolejny artykuł na ten temat. Już jest podane, że Rodzice-
        przedstawieni przez Pana Kuleja jako oprawcy sami zgłosili się do Gazety.
        Rodzice tłumaczą, że dziecko ma ADHD. Pewnie jak ma ADHD mają na to papiery. Jak
        Pan Kulej tego nie wiedział???
        Ja na miejscu rodziców, pisałbym do innych lokalnych gazet, aby opisali
        rzetelność pracy swoich kolegów-dziennikarzy Gazety Wyborczej.
        • jerzynn Re: Jej jest potrzebny psychiatra 09.07.08, 11:21
          Link do artykułu o którym mówię:
          wyborcza.pl/1,76842,5437511,Policja_i_prokuratura_wyjasnia_sprawe_Ani.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka