Dodaj do ulubionych

Nauczyciele są naszą przyszłością. I nowe techn...

10.07.08, 09:19
Jaki „kod kulturowy”? Jaka „humanistyka”? O tym to sobie można w
domu do poduszki przeczytać w wolnym czasie. Uczeń ma znać języki i
znaleźć dobrze płatną pracę. Po co mu bzdury o szczękoczułkach i
nogogłaszczkach i tępe wykłady o roślinach nago czy
pokrytozaklążkowych? Praktyka się liczy. Czyli zabrać ich do lasu
żeby umieli klon od platanu odróżnić. Nauczyć gotowania, rozliczania
kredytów w excelu, przekazywać praktyczną wiedzę o ruchu drogowym,
uczyć brydża, szachów i jeżdżenia na nartach czy gry na gitarze
elektrycznej albo tańca salsa w kontaktach z rówieśnikami z innych
krajów. Bo to są przydatne umiejętności w życiu. To samo z
literaturą. Po co komu knoty z XIX-go wieku. Trzeba znać Władcę
pierścieni czy Gwiezdne wojny, bo to jest współczesny kod kulturowy
a nie jakaś średniowieczna łacina. Jasne, że te śmieszne papierowe
biblioteki trzeba pozamieniać na kawiarenki internetowe gdzie uczeń
może pożytecznie spędzić czas grając w nowoczesne technologicznie
gry komputerowe albo ma dostęp do sprzętu DVD,CD,mp3,mp4 i kina
domowego a nie do pożółkłej makulatury gdzie Konopnicka opisuje
przyrodę nad Niemenem. To było dobre 100 lat temu, bo nie było TV i
urlopów na Majorce. A dziś od opisów przyrody to jest nowoczesna
telewizja i to się widzi na Discovery albo na National Geografic.
Obserwuj wątek
    • lmblmb Re: Nauczyciele są naszą przyszłością. I nowe tec 10.07.08, 10:49
      toja3003 napisał:

      > Praktyka się liczy. Czyli zabrać ich do lasu
      > żeby umieli klon od platanu odróżnić.

      Żeby tylko się chciało...

      > Nauczyć gotowania, rozliczania
      > kredytów w excelu, przekazywać praktyczną wiedzę o ruchu drogowym,
      > uczyć brydża, szachów i jeżdżenia na nartach czy gry na gitarze
      > elektrycznej albo tańca salsa w kontaktach z rówieśnikami z innych
      > krajów. Bo to są przydatne umiejętności w życiu.

      To byłaby rewolucja w Polsce, a wiesz jak się ciężko zmienia mentalność ludu
      wiejskiego...

      > To samo z literaturą. Po co komu knoty z XIX-go wieku.

      Bo są polskie! Po co uczyć "Paragraf 22", jak mamy takie "wspaniałe" rodzime
      cuda jak "Pan Tadeusz" (którego mało kto już po dwustu latach rozumie).

      > Trzeba znać Władcę pierścieni czy Gwiezdne wojny, bo to jest
      > współczesny kod kulturowy a nie jakaś średniowieczna łacina.

      Nie przeginaj. Jestem jedną nogą w kulturze anglosaskiej, ale Gwiezdnych Wojen
      nie zamierzam oglądać.
      • toja3003 no dobra, nie oglądaj tych Gwiezdnych Wojen 10.07.08, 11:49
        to był przykład ale literatura powinna być głównie współczesna no
        ale to dla pana nauczyciela jest trudniejsze niż maglować co roku
        ciągle to samo czego wyuczył się raz 20 lat temu i poznał jako
        dziecko a potem wciska ten kit następnym pokoleniom. Trzeba wyrzucić
        te stare knoty z kanonu lektur. Powtarzam: proporcje, proporcje! 5-
        10% na wypisy historyczne a 90% poświęcić temu co dzieje się tu i
        teraz, bo potem niedouki kończą szkoły. Uczyć literatury ale nie
        historii literatury. Uczyć języków obcych ale nie gramatyki języków
        obcych itp. Praktyka się liczy a nie teoria. A co się robi? Katuje
        ucznia XIX-wiecznymi knotami i w ten sposób wyrabia przekonanie, że
        książka i czytanie to nudy. A chodzi o to aby wyrobić umiejętność
        dyskusji, pisania eseju, argumentowania, krytyki literackiej. A tego
        nawet na Hary Poterze też można nauczyć i ucznia ocenić a on z pasją
        poświęci się analizie zadanego tematu, bo dotyczy jego ulubionych
        bohaterów a nie staroci typu Winetu czy Zagłoby. Tak, ludzie z pasją
        zaczytywali się 100 lat temu właśnie w Winetu i Zagłobie i wtedy też
        ich w szkole za to goniono i kazano wałkować łacinę i grekę na
        podstawie Homera. Nic się jak widać z tych doświadczeń nie nauczono
        i szkoła nadal gasi pasje i talenty przestarzałymi programami. Uczy
        się średniowiecznych knotów a potem szkołę opuszczają niedouki.
        • ja.7 Re: no dobra, nie oglądaj tych Gwiezdnych Wojen 10.07.08, 12:02
          zgadzam się z tobą,pomimo tego,że Harry Potera nie czytałam,Władcy
          Pierścieni też nie.opis świata trzeba młodzieży uwspółczesniać.ale
          nie można zapominać przy okazji,że ...'wszystko już było' a
          człowiek 'informatyczny'jest sprawniejszy umysłowo ale niekoniecznie
          lepszy.
          • toja3003 Co to znaczy „człowiek informatyczny”? Co to znacz 10.07.08, 17:10
            Co to znaczy „człowiek informatyczny”? Co to znaczy „sprawniejszy
            umysłowo”? Co to znaczy „lepszy”? Czy człowiek informatyczny to
            człowiek współczesny? Czy taki, który umie posłużyć się nowoczesnymi
            technologiami? Jeśli tak, to nie widzę związku między tymi cechami a
            sprawnością umysłową. Lem nie był współczesny, nie znał się na
            komputerach ale był niezwykle sprawny umysłowo w wymyślaniu różnych
            bajeczek. A kto ma mierzyć „lepszość” i jak? Też nie widzę związku.
            A Hary Poter to tylko przykład, może być co innego też ale choćby
            częściowo z wyboru uczniów. I teraz do humanizmu. Ktoś
            powiedział „człowiek bez wiedzy humanistycznej traci część swego
            człowieczeństwa.” Ale człowiek bez wiedzy praktycznej traci pracę.
            Widać różnicę w priorytetach. Pracodawca nie będzie cię odpytywał
            z „Syzyfowych prac” i Gala Anonima ale z excela, komputera i
            znajomości angielskiego. A humanizm można sobie poczytać do poduszki
            po pracy. Zakazu nie ma. Tylko dziwne, że jakoś mało jest chętnych
            na szkolenia humanistyczne a pełno ludzi robi dokształt w
            angielskim, komputerach czy innych konkretnych umiejętnościach.
            Czyli szkoła powinna z tego wyciągać wnioski i uczyć tego co będzie
            człowiekowi w życiu potrzebne.
            • chilly Do "toja3003" 13.07.08, 11:38
              wyborcza.pl/1,76498,5448664,Wiedza_najszczytniejsza.html
              Poczytaj, może zrozumiesz.
              P.S. Jestem "ścisłowcem".
              • toja3003 sory, chilly ale wklejanie linków 14.07.08, 16:08
                mnie nie interesuje, dziękuję za uwagę.
        • osmanthus toja3003, pisze sie Harry Potter, 19.07.08, 05:35
          jezeli juz reklamujesz to dzielo...

          harrypotter.warnerbros.com/
          • toja3003 dzięki za literówkę ale ja mówię o poważnych 21.07.08, 09:38
            problemach...
    • interdyscyplinarni Nauczyciele są naszą przyszłością. I nowe techn... 10.07.08, 14:06
      Polecam: The Faculty Is Remote, but Not Detached
      • interdyscyplinarni Re: Nauczyciele są naszą przyszłością. I nowe tec 10.07.08, 14:08
        The Faculty Is Remote, but Not Detached oczywiście na:
        interdyscyplinarni.blogspot.com/
    • pnd Bredzisz... 10.07.08, 16:12
      > Jaki „kod kulturowy”? Jaka „humanistyka”? O tym to sobie
      > można w domu do poduszki przeczytać w wolnym czasie.

      Jak nie wyniesiesz tego z domu i szkoly, to w domu do poduszki bedziesz co
      najwyzej oko zgrywal. Gdyby nie szkola, to do poduszki czytalo by jeszcze mniej,
      bo z domu tego nie wyniesli. To, co proponujesz, to prosta droga do reprodukcji
      kretynow, ktorej pierwsze efekty widac juz golym okiem, a konsekwencje spoleczne
      odczujemy wszyscy w nastepnych dziesiecioleciach.

      > Uczeń ma znać języki i znaleźć dobrze płatną pracę.

      Trafiles w sedno. Ja rowniez mam wrazenie, ze celem systemu wychowania i
      ksztalcenia w dzisiejszych czasach jest po prostu dostarczanie na rynek
      pracownikow i konsumentow jednoczesnie, dla ktorych zasadniczym kodem kulturowym
      jest co najwyzej korporacyjny dress code i wzorce konsumpcji sluzace im do
      odnalezienia swojego miejsca w hierarchii spolecznej.

      > Po co mu bzdury o szczękoczułkach i nogogłaszczkach i tępe wykłady
      > o roślinach nago czy pokrytozaklążkowych?

      Zgadza sie. Jest to wiedza tajemna, ktorej zglebianie powinno byc zastrzezone
      tylko dla elity. Nie kazdy przeciez musi byc w przyszlosci biologiem, agronomem
      albo plantatorem. Reszta niech pozwoli swoim dzieciom skupic sie innych
      marzeniach, na uczeniu sie jezykow, obsludze komputera i rozwijaniu innych
      umiejetnosci pozwalajacych na znalezienie dobrze platnej pracy.

      > Praktyka się liczy. Czyli zabrać ich do lasu
      > żeby umieli klon od platanu odróżnić. Nauczyć gotowania,rozliczania
      > kredytów w excelu, przekazywać praktyczną wiedzę o ruchu drogowym,
      > uczyć brydża, szachów i jeżdżenia na nartach czy gry na gitarze
      > elektrycznej albo tańca salsa w kontaktach z rówieśnikami z innych
      > krajów. Bo to są przydatne umiejętności w życiu.

      To jest kolejny dowod na to, ze obecny system oswiaty jest coraz gorszy. Moze
      staje sie on gorszy z premedytacja? Nie wiem, kiedy chodziles do szkoly, ale ja
      pamietam ze mojego dzieciństwa, ktore przypadalo na czasy Gierka i "mroki stanu
      wojennego", ze chodzilem wtedy w przeszkolu i szkole do lasu, uczylem sie
      odrozniac drzewa po ksztalcie liscia, na zajeciach praktyczno - technicznych
      (ZPT - pamieta ktos jeszcze ten skrot dziesiaj?) uczylem sie cerowac skarpetki,
      gotowac, zbijac z drewna karmiki, reperowac zabawki mechaniczne, uczysc sie
      jezykow obcych innych niz rosyjski, w szkole rowniez zdalem egzamin na karte
      rowerowa i plywacka, w latach '80, kiedy trafily do szkol pierwsze komputery
      uczylem sie programowac w basicu. Na kurs tanca nie chodzilem, bo nie chcialem.

      Ba, nawet w roku orwellowskim pojechalem na miesiac z liceum z wymiana
      miedzyszkolna za "zelazna kurtyne", choc nie nalezalem do zadnej organizacji
      jakby to teraz powiedziano "rezymowej", nikt tez ze mna ostrzegawczo nie
      rozmawial przed wydaniem paszportu, ani nie zmuszal do podpisywania jakichs tam
      deklaracji wyjazdowych.

      Masz racje liczy sie praktyka i nabyte w tamtych latach umiejetnosci, ktore
      procentuja i dzisiaj. To, ze w przedszkolach i szkolach (mam na mysli
      szkolnictwo publiczne) zaniechano lub powaznie ograniczono takich form
      wychowania i ksztalcenia, to rzeczywiscie dramat. Nie dotyczy to oczywiscie
      elity, ktora stac na platne zajecia dodatkowe i pozaszkolne.

      > To samo z
      > literaturą. Po co komu knoty z XIX-go wieku. Trzeba znać Władcę
      > pierścieni czy Gwiezdne wojny, bo to jest współczesny kod kulturowy
      > a nie jakaś średniowieczna łacina.

      Widac, ze obecny system oswiaty juz zaczyna przynosic porzadane (?) efekty. Masy
      maja wlasnie zyc zludzeniami, ze caly swiat narodzil sie tu i teraz, ze poza tym
      nie ma i nie bylo innej kultury, innych wartosci i wzorcow. Masy nie musza
      rozumiec kultury, nie musza rozumiec i znac genezy jej znaczen, bo to do
      uczestnictwa, pardon konsumpcji kultury nie jest w ogole potrzebne i moze
      stawiac ich tworcow i promotorow tylko w obliczu klopotliwych pytan.

      > A dziś od opisów przyrody to jest nowoczesna
      > telewizja i to się widzi na Discovery albo na National Geografic.

      Masz racje, po co samemu umiec opisywac rzeczywistosc? Od takich dostarczania
      takich opisow "macie przeciez telewizje" - jak mowil o tym chyba Kazik jeszcze w
      latach osiemdziesiatych...
      • toja3003 pnd, argument bredzisz mnie nie przekonał, 11.07.08, 13:48
        poza tym rozwinięcia moich komentarzy często trafne.
    • cyklista toja3003: przykład idioty - produktu współczesnego 10.07.08, 17:04
      systemu edukacji.
      Przecież ty głuptaku z tych Gwiezdnych Wojen połowy nie zrozumiesz, że o Władcy
      Pierścieni nie wspomnę.
      I na pewno, nikt podobny tobie anni takiej książki, ani takiego filmu nie stworzy.
      • toja3003 czy twoja szkoła, cyklista, 10.07.08, 17:13
        nauczyła się, że w dyskusji uyżwa się takich zwrotów
        jak "głuptaku", "połowy nie zrozumiesz", "idiota"?
        Masz jakieś rzeczowe argumenty?

        Powtórzę co napisałem wcześniej.
        Owszem „człowiek bez wiedzy humanistycznej traci część swego
        człowieczeństwa.” Ale człowiek bez wiedzy praktycznej traci pracę.
        Widzisz różnicę w priorytetach? Bo ja widzę. Pracodawca nie będzie
        cię odpytywał z „Syzyfowych prac” i Gala Anonima ale z excela,
        komputera i znajomości angielskiego. A humanizm można sobie poczytać
        do poduszki po pracy. Zakazu nie ma. Tylko dziwne, że jakoś mało
        jest chętnych na szkolenia humanistyczne a pełno ludzi robi
        dokształt w angielskim, komputerach czy innych konkretnych
        umiejętnościach. Czyli szkoła powinna z tego wyciągać wnioski i
        uczyć tego co będzie człowiekowi w życiu potrzebne.
        • cyklista Re: czy twoja szkoła, cyklista, 10.07.08, 17:22
          Obrażasz nauczycieli, to się nie dziw że rykoszetem Ci się też dostało. Nauczysz
          się przysłowiowego Excella, ale Calca już nie ruszysz. No chyba że poznacz
          teorię tworzenia i obsługi arkuszy kalkulacyjnych, albo lepiej baz danych, albo
          jeszcze lepiej relacyjnych baz danych.
          • toja3003 gdzie "obrażam nauczycieli"? 11.07.08, 13:50
            może jakiż konkretny cytat? Nie ma? To o co się obrażasz? I
            proponuję abyś od razu przeszedł do postrelacyjnych i obiektowych
            baz danych - będzie jeszcze lepiej.
    • aga.tas Prośba do pań dziennikarek 11.07.08, 07:51
      Bardzo mnie zaintrygował raport doradców premiera Tuska.Chciałabym
      wiedzieć kim są jego autorzy? Dlaczego Panie nie podają autorów tego
      raportu? Czy to sprawa wstydliwa? Cieszy mnie stwierdzenie,że należy
      dążyc do poprawy statusu nauczyciela.Plany rządu są jednak
      takie ,aby najbardziej doświadczonym nauczycielom (dyplomowanym)
      kolejny raz dac ochłap a nie podwyżkę.Nauczyciel dyplomowany to
      obecnie najczęściej młody człowiek w pełni sił w wieku 34-40 lat,
      czasem starsi (emerytury).Dlaczego jest karany żałosną powyżką 100żl
      brutto płaconą w dwóch ratach? Stażysta zaś 4-krotnie większą?
      Co to znaczy,że należy skończyć z masowym kształceniem? Dobre
      wykształcenie dla wybranych (bogatych)?Co to znaczy,że że klasy nie
      muszą być mniejsze?Czy rzeczywiście efekty nauczania nie zależą od
      od liczebności klas? Będą takie same w klasie 15-osobowej jak w
      klasie 40-osobowej? Czy nie chodzi tu przypadkiem o przyzwolenie,by
      w związku z postulatem odejścia od masowego (dobrego) kształcenia
      dać przyzwolenie na kształcenie byle jakie w zatłoczonych klasach?
      Bardzo mnie też interesuje, jak będzie można rozliczać efekty pracy
      nauczyciela w takiej klasie? A może tu chodzi także o to ,by było
      społeczne przyzwolenie na odejście od gwarantowanej przez Kartę
      Nauczyciela najniższej pensji nauczycielskiej i obniżenie wydatków
      państwa na oświatę? Tak dzieje się już w placówkach
      niepublicznych.Bardzo proszę panie o porządny ,analityczny artykuł,w
      którym do wszystkich kwestii poruszonych w raporcie odnieśliby się
      fachowcy znani z imienia i nazwiska z różnych opcji politycznych,a
      najlepiej w ogóle niezwiązani z polityką.Pozdrawiam Panie.
      • slawawojcik Re: Prośba do pań dziennikarek 11.07.08, 10:01
        Jeszcze następna prośba.Może wreszcie zaczniecie Wy,dziennikarze,drukowac
        wypowiedzi nauczycieli.Do tej pory czytałam ,że jest to banda
        nieudaczników,którzy niczego nie potrafią nauczyc ,na dodatek lenie i
        obiboki.Przez ostatnie dwa lata na forach internetowych oraz w gazetach była
        zmasowana nagonka na nauczycieli.Jeżeli naród pozwala sobie na takie słowa pod
        adresem najbardziej wykształconych ludzi i na taki brak szacunku oraz chamstwo
        to nie zasługuje na nic więcej niż byc wyrobnikiem Europy.Dziennikarze wybitnie
        się do tego przyczynili drukując takie a nie inne teksty.Polacy mają to na co
        zasłużyli.
        • aga.tas do Pani Sławy... 11.07.08, 10:46
          Pani Sławo,Pani apel nie odniesie żadnego skutku,ale moja prośba o
          opinie i dyskusje fachowawców (niezwiązanych z rządem) mam taką
          nadzieję,że może tak.Mieliśmy na łamach GW całą serię wypowiedzi
          nauczycieli tyle tylko ,że wyselekcjonowanych tzn. nauczycieli ( i
          dyrektorów) WYŁĄCZNIE szkół niepublicznych.
          • slawawojcik Re: do Pani Sławy... 11.07.08, 11:15
            Szanowna Pani Ago,własnie takim nauczycielem jest nasza wspaniała pani
            minister,która za niedługo,podchlebiając się uczniom i nie mając jakiejkolwiek
            wizji szkolnictwa stwierdzi,że nie muszą się uczyc czytac,liczyc ani w ogóle nic
            nie muszą.Wychowujemy kolejne pokolenie roszczeniowców,którym się wszystko
            należy a dobre oceny to mogą sobie kupic.Jeżeli mądrzejsza częśc narodu się nie
            obudzi i wreszcie nie zacznie głośno protestowac to będzie tragedia.Już teraz
            Polacy nie czytają,choc są bepłatne biblioteki.Podam przykład"agent
            nieruchomości nie potrafił w pamięci i na kalkulatorze obliczyc 3%z okrągłej
            sumy.Moi uczniowie z piątej klasy to potrafili.W bankach pracują ludzie po
            polonistyce.Mogłabym wiele takich przykładów podawac ale ciśnienie mi się
            podniesie więc kończę i pozdrawiam serdecznie-szczególnie tych zdrowo i
            logicznie muślących.
    • slawawojcik Nauczyciele są naszą przyszłością. I nowe techn.. 11.07.08, 11:04
      Jeszcze jedno.Dlaczego nie piszecie(zwracam się do dziennikarzy),że warunki
      pracy stworzyli nam kolejni politycy?Pracowałam w szkole 30 lat i musiałam się
      dokształcac we własnym zakresie.Z niezbyt wysokiej pensji kupowałam dodatkowe
      książki.Sponsorzy kupili do mojej pracowni telewizor.O kalkulatory prosiłam rok
      i wreszcie dostałam 15 najtańszych.Kolorowa kreda była rarytasem i ciągle
      słyszałam kąśliwe uwagi,że chyba ją jem.Papier do ksero był także
      niedostępny.Był limit na klasę.Ponieważ uczyłam matematyki więc papier był
      konieczny w większej ilości.W końcu uczniowie się składali i mieliśmy
      zapas-skończyły się awantury.Wspomnę także o potwornych awanturach ,które
      urządzali uczniowie-obiboki oraz ich rodzice w związku z koniecznością
      odrabiania zadań domowych.Wiadomo,że matematyki można się nauczyc rozwiązując
      zadania i cwicząc codziennie.Niektórzy moi uczniowie świetnie znali modlitwy ale
      tabliczka mnożenia przekraczała ich możliwości.W szkołach podstawowych gdzie
      powinni uczyc najlepsi matematycy i najlepsi nauczyciele zaś uczą matematyki
      panie po kursach lub rocznych studiach.Jeszcze jedno-w systemie rynkowym należy
      ludziom płacic za pracę a nie wymagac i robic nagonkę na ludzi ,którzy w takich
      warunkach jeszcze uczą.Polscy nauczyciele tak są wspaniali bo gdyby to trafiło
      na francuskich albo angielskich to byłby 2-u miesięczny strajk i nikt by się nie
      przejmował powołaniem i tym,że rodzice nie mają co zrobic z dziecmi.Nauczyciele
      dodatkowe kółka prowadzą za darmo bo samorząd nie ma pieniędzy.W tym wszystkim
      bardzo zawinili dziennikarze publikując takie a nie inne teksty.Teraz bijecie na
      alarm ale mści się polityka wobec polskich nauczycieli,którą tworzyli wspólnie
      dziennikarze z kolejnymi rządami.
      • angrusz1 Re: Nauczyciele są naszą przyszłością. I nowe tec 22.07.08, 20:06

        Uczę angielskiego i mam takie same problemy .

        Piszesz :

        ".Wspomnę także o potwornych awanturach ,które
        > urządzali uczniowie-obiboki oraz ich rodzice ... "
        Ale dyrekcja tez omijała ten temat i zrzucała sprawe dyscyplinu na
        nauczyciela .

        A wychowawcy nawet nie reagowali na wpisywane do zeszytu uwagi .
    • filologini Nauczyciele są naszą przyszłością. I nowe techn.. 12.07.08, 22:29
      Ten niszczący oświatę rząd ignorantów i bezczelnych manipulatorów
      śmieje się w twarz nauczycielom i społeczeństwu, które jeszcze nie
      całkiem poznało się na gierkach.Jakim bezwstydnym i zakłamanym
      człowiekiem trzeba być, aby mówić, że nauczyciel jest przyszłością
      kraju i płacić mu pensje znacznie niższe od proponowanej kończącemu
      szkołę zawodową uczniowi. To wszystko przy akampaniamencie mediów,
      szczególnie zasłużonej w tym temacie Gazety Wyborczej (hańba:((()
      napuszczających społeczeństwo na nauczyciela przedstawianego jako
      pracującego 18 godzin tygodniowo nieroba, lenia, matoła, zacofańca.
      Gratulacje dla GW - za taką koryciarską robotę należy wam się medal
      od premiera i jego super ekipy, a zwłaszcza bełkoczącej Katarzyny o
      przepitym głosie. Zaglądam na www.gazeta.pl tylko po to, żeby być na
      bieżąco w kierunku plucia na nauczyciela ale żadnemu uczniowi nikt z
      nauczycieli już nie poleca was jako źródła rzetelnej informacji.
      Zeszmaciliście się, szanowni państwo!
      • slawawojcik Re: Nauczyciele są naszą przyszłością. I nowe tec 12.07.08, 23:27
        Swięte słowa.Pragnę tylko dodac,że w tym procederze bierze udział nie tylko
        gazeta.pl ale także inne media.Takie napastliwe względem nauczycieli artykuły
        można było przeczytac na o2 i wp.pl.Więcej nie czytałam bo mi się ciśnienie
        podnosiło.Znaleziono kozła ofiarnego w postaci polskich nauczycieli aby przykryc
        głupią i niekompetentną politykę oświatową.Nauczycieli się nie słucha i nie
        dopuszcza do głosu.Warunki jakie się im stwarza są godne Białorusi.Nawet komuna
        lepiej dbała o belfrów.Na porządku dziennym jest szantaż i zastraszanie oraz
        wypychanie na emeryturę starszych nauczycieli .Sami zresztą chcą iśc traktując
        ją często jak ucieczkę.Winni są politycy z lewa i prawa a media nie
        przedstawiają rzetelnie warunków pracy widząc tylko 18 godzin dydaktycznych.To
        morderstwo kapitału intelektualnego narodu wykonywane rękami kolejnych
        rządów.Szkoda gadac.Nauczyciele,koleżanki i koledzy-pora się obudzic i ruszyc do
        boju także w imieniu przyszłych pokoleń.
        • filologini Re: Nauczyciele są naszą przyszłością. I nowe tec 12.07.08, 23:56
          Rodzice, zaplanujcie na wrzesień opiekę dla waszych dzieci. Czasy
          siłaczek, nauczycieli misjonarzy kończą się. Dla jakiej idei mam
          uczyć angielskiego w grupie 17-18 uczniów za 12 PLN, jeśli mogę i
          czynię dokładnie to samo pracując z grupą 8-osobową za 50 PLN?
          Dlatego, ze rząd tak chce? Mogę też wyjechać za granicę, jak zrobiło
          to wiele moich koleżanek i kolegów po fachu. Dlaczego mam tu
          pracować za pensję bliską zasiłkowi dla bezrobotnych i w dodatku być
          jeszcze opluwaną przez media i społeczeństwo? Niech sobie premier i
          jego nieudaczna Katarzyna sami uczą w polskiej szkole. Znaleźli się
          spece z bozej łaski, majsterklepki od reformowania!
          • slawawojcik Re: Nauczyciele są naszą przyszłością. I nowe tec 13.07.08, 11:48
            Brawo,wreszcie zaczynacie mądrzec.Byle tylko znów nie było tak,że strajk potrwa
            1 dzień i wszyscy grzecznie pojdą do pracy i będą nadal wyrobnikami,których
            szantażują rodzice,media i rząd.Strajk musi byc na tyle dotkliwy aby się naród
            zorientował ,że to nie przelewki.Wśród nauczycieli brakuje niestety solidarności
            zawodowej.Proszę brac przykład z górników i nie dac się.Jestem całym sercem z
            wami i pozdrawiam serdecznie kolegów i koleżanki życząc wytrwałości w waszej walce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka