Dodaj do ulubionych

Rosjanie głosują na Stalina

12.07.08, 08:43
U nas Gomułka. Wiecznie żywy. I do tego z bratem ksero.
Obserwuj wątek
    • monster1972 biedny otumaniony rosyjski naród... to jakby u nas 12.07.08, 09:11
      czcić tego skur_wiela bieruta...

      ehhh

      jesli naród nie rozumie własnej historii i nie wyciąga z niej
      wniosków, to nie jest z nim dobrze

      tak rodziły się dyktatury i reżimy


      Polak-ateista
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Na szczycie rankingu dwaj zbrodniarze 12.07.08, 10:34
        Niezwykłe. Na szczycie rankingu dwaj zbrodniarze: Stalin i Lenin. Ci ludzie albo
        nie zdają sobie sprawę z tego, że to zbrodniarze, albo im to nie przeszkadza.
        • gekon1979 im to nie przeszkadza bo to holota i tyle 12.07.08, 10:44

    • el_bigos Rosjanie głosują na Stalina 12.07.08, 09:36
      głupi naród, dać im tylko wódki...
      • pimpus18 A Ty co pijesz? I od czego jesteś taki tępy? 12.07.08, 09:46
        • eva15 Raczej mama w ciąży ostro piła i dlatego on taki 12.07.08, 10:14

          • el_bigos Re: Raczej mama w ciąży ostro piła i dlatego on 12.07.08, 11:30
            sądząc po tym co wypisujecie prostaki to wasza matka piła denaturat albo jakiś
            rozpuszczalnik jak była w ciąży, a to takie rosyjskie
            • pimpus18 polsko-rosyjskie. Jak już. 12.07.08, 11:34
    • haagard Rosjanie głosują na Stalina 12.07.08, 09:47
      No niestety, tak to już jest. Rosjanie właściwie oprócz tego że gnębili inne
      narody to sami byli od wieków gnębieni przez własne władze, to robili carowie,
      bolszewicy, dlatego współczuję Rosjanom, że dla nich to normalne (że wielkość
      własnego kraju należy okupić krwią własnych obywateli)
      • pimpus18 A mogli przecież brać przykład od Polaczków, 12.07.08, 09:52
        Żabojadów, Szwabów czy Angoli. Myśl chłopie. Albo dłużej śpij.
        • piekny_romanek kacapy na forum hmmm 12.07.08, 10:02
          polac mu, niech juz nie bredzi
        • el_bigos Re: A mogli przecież brać przykład od Polaczków, 12.07.08, 11:28
          albo takiego totalnego debila jak ty błaźnie
          • pimpus18 No z nas dwóch na pewno. Ulżyłeś sobie? 12.07.08, 11:33
            • el_bigos Re: No z nas dwóch na pewno. Ulżyłeś sobie? 12.07.08, 11:47
              nie, nie ulżyłem sobie,było by inaczej jakby to do ciebie dotarło
              • eva15 Re: No z nas dwóch na pewno. Ulżyłeś sobie? 12.07.08, 13:00
                el_bigos napisał:

                > nie, nie ulżyłem sobie,było by inaczej jakby to do ciebie dotarło


                na to musiałby mieć twój bigos w głowie.
    • pimpus18 Ciemniaki coś ostatnio słabo śpią, 12.07.08, 09:49
      a mądrzejsi od tego i tak nie są.


      A czemu Bieleckiemu zawsze coś nie pasuje?

      To jest nie całkiem ścisłe - jeśli „nadzieja demokracji”, Kasparow demonstruje z bolszewikami
      pod łopot flag faszystowsko-stalinowskich, ZBiR Bielecki ze względów profesjonalnych
      problemu tu nie widzi, szat nie drze i milczy.

      Bieleckiego mogłoby ucieszyć, że teraz Ruscy mogą sobie wreszczie wybierać, kogo chcą,
      nikt im niczego nie narzuca i poprawiania historii tam już nie ma – tak jak np. w innych
      podobno bardziej demokratycznych „demokracjach”, gdzie bohaterami oficjalnie są
      i Ssmani, i niecofający się przed niczym bandyci (Wczoraj znowu odfajkowano gdzieniegdzie
      tzw. Wydarzenia Wołyńskie i znowu jest spokój – jak na cmentarzu).

      Bielecki (i inne ZBiRy) mogłyby błysnąć tutaj niezależnością i człowieczeństwem – mogłyby,
      ale z powodów zawodowych tego nie robią.
      Bohaterowie mogą być albo pozytywni, albo negatywni. Czyżby pan Bielecki o tym
      nie wiedział.
      Wybór między Stalinem a Jesieninem staje się prywatną sprawą obywateli, to też jest
      znakiem czasu (niezauważonym ze względów zawodowych przez redaktora),
      bo w przeszłości przecież tamtejsi obywatele nie byli narażeni na tego typu dylematy.

      Napisz panie Bielecki coś może o ostrzeliwaniu osetyńskich miast przez gruzińską
      artylerię... z nieodzownym komentarzem, jak to poprawnie rozumieć.

      Proszę sobie wyobrazić, Stalin patrzy na Pana, i uśmiecha się, tak jak to tylko on umiał.


      • eva15 Stalin w oponentach Stalina 12.07.08, 10:06
        pimpus18 napisał:
        > Proszę sobie wyobrazić, Stalin patrzy na Pana, i uśmiecha się, tak
        >jak to tylko on umiał.

        Na pewno się uśmiecha widząc jak jego cenny dorobek manipulowania
        masami nie ginie a nawet jest dalej twórczo rozwijany. Stalin
        wiecznie żywy! Czasem najbardziej tam, gdzie jest szczególnie
        zwalczany.
      • elephant_tusk Jaśniaka nie wypada pouczać, ale 12.07.08, 11:56
        informuję gospodina pimpusa, że kopiować też trzeba umieć. U nas
        ZBiR kojarzy się jednoznacznie - to jest skrót od Związek Białorusi
        i Rosji. Jeśli musicie już kogoś obrażać, należy to robić poprawnie,
        pisząc zbir lub ZBIR. A że skrót ZBiR łatwo pomylić ze zbirem -
        pewnie też się kojarzy? Także Wam przecież.

        Dziwna ta Wasza demokracja. Powiadacie, że możemy się cieszyć, że
        Rosjanie mają możliwość wyboru. Z tego powodu się cieszymy, a jakże.
        Ale już z tego, że najkochańszym bohaterem jest towarzysz Stalin -
        to już raczej nie. Tak samo, jakbyśmy się nie cieszyli, gdyby
        ukochanym idolem Niemców był Hitler. Tylko jakoś nie jest. Czy
        dlatego, że przegrał wojnę (zapewne dla Rosjanina takie tłumaczenie
        jest zrozumiałe - gdyby Stalin przegrał wojnę, też nie byłby
        bohaterem)?

        Otóż jaśnie jaśniaku pimpus, w Niemczech Hitler JEST jeszcze idolem,
        ale DROBNEJ GRUPY NISZOWEJ. W Niemczech po wojnie była
        denazyfikacja - odsunięto od wpływów towarzyszy partyjnych, w
        gazetach nie gloryfikowano osiągnięć fuehrera (a przecież zajął
        większą część Europy!), w szkole uczono o jego zbrodniach i
        zbrodniach ustroju. W Rosji nie odcięto się od komunizmu i jego
        zbrodni. Ludzie mało o tym wiedzą - starsi do dziś się boją, a
        młodych nie uczono albo uczono półgębkiem, właśnie w tym duchu:
        Stalin może nie zawsze był ideałem, ale nasza ojczyzna była za jego
        rządów supermocarstwem, z którym bała się zadrzeć koalicja mocarstw
        burżuazyjnych.

        A że zginęło niepotrzebnie i okrutnie kilkadziesiąt milionów ludzi,
        że wojnę prowadzono nieudolnie, że Stalin zupełnie się pogubił przez
        pierwsze dni po napadzie jego przyjaciela Hitlera na Związek
        Radziecki? Że klęski w roku 1941 były wynikiem wymordowania
        najlepszej kadry oficerskiej, że ofiary wojny były niepotrzebnie
        wysokie, bo "u nas ludiej mnogo"? Że dziesiątki milionów niewinnych
        ludzi zesłano do łagrów na męczeńską śmierć lub poniewierkę? Że za
        najniewinniejszy żart można było trafić do łagru albo pod ścianę?

        Obywatele Rosji wciąż nie znają całego ogromu zbrodni i nieudolności
        Stalina. Więc nie mają dostatecznych przesłanek, żeby dokonać
        wyboru - wybór jest skażony przez niepełne dane. A to wiąże się z
        brakami demokracji.

        W Rosji pana Putina Stalin stał się wygodnym symbolem dla grupy
        rządzącej. Niby się go nie rehabilituje, ale od czasu do czasu
        chwali i podkreśla jego zasługi. Podobnie jak pana Putina. Znowu
        dochodzimy do skojarzeń.
        • pimpus18 elephant_tusk, 12.07.08, 12:17
          jesteś albo głupi, albo naiwny.

          To może tak Cię przetestuję, co?

          Odpowiedz mi (nam): Dlaczego we wszystkich językach nazywa się to ZRiB (zresztę taka jest tego nazwa oficjalna), a tylko w Pomrocznej ciemne Polaczki preferują inną kolejność

          pt.wikipedia.org/wiki/União_da_Rússia_e_Bielorrússia
          W Szwabolandii nie było takiego głosowania, pewnie dlatego nie wiemy jak Hitler by tam wypadł. Gruzini już szukali największego z Gruzinów.

          W Twoich wywodach widoczna jest Twoja ogromna ignorancja. Jak tu z Tobą dyskutować?

          Tam w tym plebiscycie chodziło o znaczące postacie z rosyjskiej historii.
          Gdybyś chociaż to zrozumiał, nie bredziłbyś aż tak strasznie.

          Gdyby Cię intrygowały jakieś problemy, to zawsze jestem (w miarę możliwości) do dyspozycji.
          • elephant_tusk Re: elephant_tusk, 12.07.08, 12:47
            Nie odwracaj kota ogonem.

            W polskiej nomenklaturze jest ZBiR. Nie neguję, że właśnie dlatego,
            że się kojarzy. Jeżeli piszesz po polsku, a muszę Cię pochwalić, że
            piszesz na ogół poprawnie, powinieneś zdawać sobie sprawę z takich
            konotacji. Gdybyś pisał mniej poprawnie, może by to tak nie drażniło
            (wtedy drażniłoby co innego). A właściwie - śmieszyło.

            Bardzo przepraszam Jaśnie Jaśniaka, że mimo mojej olbrzymiej
            ignorancji ośmieliłam się z Nim dyskutować.

            Nie wiem, czy nie przeprowadzono podobnej ankiety w Niemczech, ale
            bym się zdziwiła, gdyby tak nie było. Tylko że Niemcy mają jednak w
            swojej historii dość dużo postaci o bardziej pozytywnym obrazie
            moralnym. O czym wie nawet taka ignorantka jak ja. Poza tym Niemcy
            ostatnio stali się narodem pacyfistów, więc Hitler by im chyba nie
            wydawał się najatrakcyjniejszy w tej konkurencji.

            A teraz, szanowny Jaśnie Jaśniaku, zechciej oświecić mnie biedną
            głupią albo naiwną ignorantkę, jakie to moje argumenty są tak
            strasznie ignoranckie, że zniechęcają Cię do dyskusji? Napisałeś, że
            jesteś do dyspozycji, czekam zatem.

            Tak patrzę na korowód Waszych świetlanych postaci i widzę, że
            istotnie dla Was wielcy są przede wszystkim wielcy zbrodniarze.
            Stalin, Lenin, Piotr Wielki, Iwan Groźny. A może jesteście naprawdę
            dobrzy tylko w tej konkurencji? Mimo wszystko w to nie wierzę.
            Dlaczego więc wybieracie akurat takich?
            • pimpus18 Re: elephant_tusk, 12.07.08, 13:18
              więc jesteś dziewczynką. Przepraszam za moje grubiaństwo, ale myślałe, że jesteś ciemniakiem płci przeciwnej.

              O nazewnictwie w Pomrocznej decydują niestety, jak widać, propagandyści.
              Tak powstał ZBiR oraz np. "sowiecki". Budzi to mój (i wielu innych) szczery sprzeciw. Najpierw był skrót, a potem dobrano do tego nazwę. Jest to tępe, aroganckie i niepotrzebne. Propagandyści nigdy nie mieli nade mną żadnej władzy.

              Ja tam napisałem w poscie do Evy kilka uwag dotyczących także Twoich wątpliwości, jeśli zechcesz, możesz tam sobie poczytać.

              Gdybyś miała jakieś konkretne pytanie do mnie, chętnie odpowiem.

              • elephant_tusk sowiecki 12.07.08, 13:36
                A ja, w swojej ignorancji i naiwności myślałam, że wyraz "sowiecki"
                powstał w Rosji. Wydawało mi się także, że w polszczyźnie pojawił
                się przed rokiem 1920.

                Nie wiem, kiedy ten wyraz nabrał zabarwienia pejoratywnego, bo chyba
                z początku był neutralny i sami komuniści też go chyba używali. Z
                pewnością kojarzył się negatywnie w czasi II wojny światowej, a
                zwłaszcza później, w opozycji do radzieckiego. I w takim znaczeniu
                jest w języku potrzebny. A że niektórym się nie podoba, cóż, ich
                problem.

                Myślę, że to właśnie propagandyści wymyślili zastosowanie starego
                polskiego wyrazu (księgi radzieckie to księgi rad miejskich na pewno
                od XVI wieku, gdy wprowadzono do nich język polski, ale
                prawdopodobnie tak nazywano je już wcześniej) właśnie po to, by
                wyprzeć wyraz "sowiecki", który tymczasem zaczął się kojarzyć jak
                najgorzej.
                • pimpus18 Re: sowiecki 12.07.08, 13:56
                  ma bardzo dobre polskie tłumaczenie. Przeszkadza komuś mówić dobrą polszczyzną? Wyraźnie jednak przeszkadza.

                  Wystarczy zwrócić uwagę, kto tak mówi, i sprawa staje się prosta.
                  Jest też skrót ZSRR.
                  Sam słyszałem, jak Wildstein i Maciarewicz w swej głupocie przetłumaczyli to już jako: Związek Sowieckich Republik Radzieckich.
                  Do tego to już prowadzi.

                  Советский Союз - to po polsku Związek Radziecki. W czym problem?
                  • elephant_tusk Re: sowiecki 12.07.08, 14:11
                    Przepraszam Jaśnie Jaśniaku, że mimo Twojego super oświecenia muszę
                    Ci tłumaczyć dwa razy, chociażem biedna i naiwna (a może właśnie
                    dlatego?).

                    Problem w tym, że sami komuniści używali tego wyrazu. Poza tym
                    zadomowił się on dobrze w polszczyźnie przedwojennej. Nabrał
                    tymczasem znaczenia pejoratywnego, więc propagandyści sowieccy
                    wymyślili, żeby forsować słowo "radziecki". Zaznaczam, że nie wiem,
                    kto to słowo reanimował jako tłumaczenie sowieckiego, ale
                    niewątpliwie propagandyści komunistyczni je forsowali i tępili
                    słowo "sowiecki".

                    Ale na Zachodzie ich możliwości nie sięgały. Tam literatura
                    przedmiotu stosowała nazwę Związek Socjalistycznych Republik
                    Sowieckich lub - rzadziej - Związek Socjalistycznych Sowieckich
                    Republik i odpowiednie skróty.

                    Postawiłabym hipotezę, że raczej któryś z tych wariantów słyszałeś.
                    Używa się ich wcale często. Oczywiście, są to nazwy o tyle
                    nacechowane, że dystansują się od codzienności propagandowej PRLu.
                    • pimpus18 Elephant_tusk, 12.07.08, 14:52
                      przyjąłem do wiadomości Twoje wyjaśnienia, chociaż mnie one z szeregu powodów nie przekonują.
                      Nie wiem, jak tam było przed wojną - przecież to już minęło od tego czasu ponad 70 lat. II RP nie była znowu państwem tak demokratycznym (oględnie mówiąc), żeby brać stamtąd tyle natchnienia.

                      Jest dla mnie śmieszne, jak ludzie całe życie mówiący "radziecki", u schyłku swych dni odczuwają nagle mówić inaczej. Starcy są podobno bardzo utwierdzeni w swoich zwyczajach i przyzwyczajeniach.
                      U Wałęsy mogą to jeszcze zrozumieć, bo to tępak i cham, u innych wywołuje to tylko moje obrzydzenie. Bo i po co tak mówić?
                      Jest tego dobre polskie tłumaczenie.

                      Musisz wiedzieć, że w dzieciństwie byłem nieznośnym bachorem i paniom w szkole trudno było (czasem) ze mną wytrzymać.
                      Z tego też powodu zacząłem zwracać uwagę, jak one się do mnie zwracają. Później też mogłem sobie poczytać zachowane dzienniczki ucznia.
                      Dlatego ja staram się zwracać do innych bardzo poprawnie, zawsze po imieniu i bez przekręcania imion i nazwisk. Tutaj oczywiście często trafiają się gbury i prostaki, że pozwalam sobie na drobne złośliwości. Staram się jednak, żeby były to drobne złośliwości.

                      Stąd ta moja akuratność w tym punkcie.
                      Tobie też, zdaje się, sprawia jakiś kłopot używanie mojego nicka.
                      Pewnie masz ku temu swoje powody.
                      • elephant_tusk pimpus, 12.07.08, 15:13
                        Powód jest ten, że nie lubię, jak ktoś kogoś wyzywa od ciemniaków
                        lub przypisuje ignorancję, nawet, gdy pojadł wszystkie rozumy. W
                        Twoim przypadku tych rozumów jest jednak nieco mniej, niż sobie
                        wyobrażasz. Jeżeli zaczniesz dyskutować z większym dystansem i
                        mniejszym zadęciem, zobaczymy.
                        • pimpus18 No teraz, jak już sobie wyjaśniliśmy te rzeczy, 12.07.08, 15:24
                          to może będzie nam łatwiej dyskutować.
                          Jednak tutaj nigdy się nie wie, z kim się ma do czynienia. Jestem bardzo wrażliwy i takie zawody sprawiają mi dużo przykrości.

                          A jak będzie, to zobaczymy.
                          • szpion007 Re: No teraz, jak już sobie wyjaśniliśmy te rzecz 13.07.08, 10:10
                            Ty i wrażliwość, Pipka ?

                            Żart miesiąca :)
          • eva15 Najwięksi Niemcy: Adenauer, Luther i MARKS (!) 12.07.08, 12:50
            Mylisz się pimpusiu. Konkurs był w r. 2003 - wielki ogólnoniemcki i
            pełen napięcia. Wygrali:

            1. K. Adenauer
            2. M. Luther
            3. K. Marks !!!!!!

            W b. NDR Marsk zajął nawet 1. miejsce! I jakoś tto nikomu nie
            przeszkadzało.
            Tylko Austriakom przeszkadzało, że Niemcy zgodnie z prawdą uznali
            Mozarta za wielkiego Niemca. Austria z uporem twierdzi, że Mozart
            jest ich i daje Niemcom za to Hitlera, sugerując, że to Niemiec.

            Poniżej artykuł i lista z pierwszą 10. laureatów:

            www.zdf-jahrbuch.de/2003/programmarbeit/arens.htm
            • elephant_tusk Re: Najwięksi Niemcy: Adenauer, Luther i MARKS ( 12.07.08, 13:05
              Do tego doszło, że dziękuję Evie!

              Widzisz, Jaśnie Jaśniaku - nie ma nie tylko Hitlera, ale nawet
              Fryderyka Wielkiego.
              • pimpus18 Elephant_tusk, ja ZDFu nie oglądam 12.07.08, 13:31
                mają tam (od od 25!) lat takiego nadwornego historyka, wygląda jak ciepły braciszek, wszystko tam jest takie poprawne i słuszne, że się w końcu zniechęciłem. Dla kogoś szybkomyślącego jest to nie do zniesienia.
                • eva15 Re: Elephant_tusk, ja ZDFu nie oglądam 12.07.08, 13:36

                  ZDR jest nieco zmurszały, ale plebiscyt zrobili fajny, zresztą jego
                  sława wyszła daleko poza ZDF.
              • eva15 Re: Najwięksi Niemcy: Adenauer, Luther i MARKS ( 12.07.08, 13:36
                No i co z tego? czy pimpuś musi wszystko wiedzieć i każdy program
                oglądać?
                • elephant_tusk Re: Najwięksi Niemcy: Adenauer, Luther i MARKS ( 12.07.08, 13:43
                  Oczywiście, nie musi.

                  Ale jak jest tak Jaśnie Oświecony, powinien mieć trochę wyobraźni i
                  zdawać sobie sprawę, że nie wszystko wymyślili uczeni radzieccy.
                  • eva15 Re: Najwięksi Niemcy: Adenauer, Luther i MARKS ( 12.07.08, 13:46

                    Ani nie niemieccy. Jak wiemy byli to uczeni hamerykańscy.
            • pimpus18 Droga Evo, 12.07.08, 13:06
              już pewnie zauważyłaś, że często tutaj przejaskrawiam czy prowokuję
              Przy tej chmarze ciemniaków nie uważam tego za aż tak naganne. Z innymi oczywiście sobie mogę też na innym poziomie pogawędzić.
              Ja coś tam słyszałem o takich plebiscytach tu czy tam, ale mam przy tym tzw. mieszane odczucia.
              No bo jak można porównać Dostojewskiego ze Stalinem? Obaj byli wielkimi postaciami w rosyjskiej historii - obszar działania Dostojewskiego był jednak nieporównanie mniejszy od Stalina.
              Tutaj ktoś nie do końca to przemyślał. A tak w ogóle mogłoby być to taką sobie zabawą, gdyby się nie wtrącali propagandyści.

              A swoją drogą, ciekaw jestem, jak to Niemcy zrobili, że Hitlera tam nie było. Kim byłby Adenauer bez Hitlera? Przecież wkład Hitlera w historię Niemiec jest niepodważalny.
              Poza tym to właśnie on jest głównym winowajcom, że podział Niemiec trwał prawie 40 lat dłużej - ale kto o tym wie?

              Marx jest powszechnie uważany (na Zachodzie), za jednego z największych myślicieli ludzkiości. Dla większości niestety tylko na słowo.
              • eva15 Kryteria doboru kandydatów do plebiscytu 12.07.08, 13:28
                Ja to rozumiem, bo też prowokacyjnie przejaskrawiam, ściągając na
                siebie, ku mojej zabawie, gromy różnych inteligentnych inaczej
                bystrzaków. Ale prowokacje to jedno, a fakty to drugie-plebiscyt w
                Niemczech był, sama siedziałam w napięciu przed tv, bo było to
                fajnie zrobione widowisko.

                Z mojej obserwacji wynika, że podstawowym kryterium doboru jest to,
                na ile dany kandydat przyczynił się/wpłynął ma pomnożenie wielkości,
                sławy, potęgi swego kraju. Dlatego więc Hitler nie wchodzi w rachubę
                w Niemczech a Stalin w Rosji jak najbardziej.

                • eva15 Re: Kryteria doboru kandydatów do plebiscytu 12.07.08, 13:33

                  P.S. Zgadzam sią w pełni co do Marksa - miał łeb jak sklep.

                  Te wszystkie opluwające go duraki nawet nie widzą, że wartość
                  dodatkowa, której pochodną jest płacony przez nich na codzień VAT
                  jest dziełem Marksa.
                • pimpus18 Tak, pamiętam. Nad całością czuwał Guido Knopp. 12.07.08, 13:35
                  Teraz piszesz już o kryteriach.
                  A czy jak ktoś tych kryteriów nie rozumiał, to dalej prostowali to już w redakcji? Mnie to nie kręci.

                  Bielecki sugeruje tu wolny wybór. W takim razie nie można tego porównywać z plebiscytem Niemieckim.
                  • eva15 Kryteria wolnego wyboru 12.07.08, 13:40
                    Wybór jest wolny, jak najbardziej. Rzecz w tym wg jakich kryteriów.
                    Ja nawet nie sądzę, by podane przeze mnie kryterium było jakoś
                    szczególnie narzucane. Raczej jest tak, że w świadomości społecznej
                    ten jest wielkim synem swej ojczyzny, kto jej sławy i potęgi
                    przysparza, a nie ten, kto ją najsilniej niszczy.
                    • pimpus18 Droga Evo, 12.07.08, 13:46
                      jesteś miłą idealistką. No są jeszcze smutni panowie (i panie), którzy czuwają nad całością. To bardzo mi przeszkadza.
                      Nie sądzę, żeby było tak jak Ty piszesz. Widać to na bardzo wielu innych płaszczyznach.
                      • eva15 Drogi pimpusiu, 12.07.08, 14:08
                        Ależ, ależ. Pisząc, że ludzie sami bez narzcuania wybierają swych
                        największych wg kryterium ich pozytywnych zasług dla ojczyzny mam na
                        myśli fenomen ogólnoludzk, uniwersalny, dotyczący wszystkich, w tym
                        i Niemców. Wielcy synowie to synowie wnoszący pozytywny wkład - tak
                        jest i nic tego nie zmieni.

                        W niczym to nie zmienia faktu, że niemieckie media są pod kontrolą.
                        Nie jestem w tym wzglądzie żadną idealistką. Przeciwnie, mając uchu
                        niezwykle wyczulone na propagandę, już dawno temu zadałam sobie trud
                        sprawdzenia, kto zasiada w gremiach kontrolnych i "doradczych"
                        rozgłośni radiowych i tv, a także prasy. Najpóźniej po tej lekturze
                        nie mam żadnych złudzeń. Nie dziwi mnie więc np. czemu taka
                        rozgłośnia jak NDR wywaliła E. Herman z tv i czemu nadaje w kółko
                        programy mocno antyrosyjskie.

                        • eva15 miało być: Drogi Pimpusiu, 12.07.08, 14:10

                        • pimpus18 Droga Evo, 12.07.08, 14:30
                          mimo wszystko jesteś bardzo miła - i jaka akuratna.

                          Nie, żebym się z Tobą tutaj spierał i chciał (znowu) dzielić włos na cztery, ale ja tutaj widzę nieporównywalność tego plebiscytu w Rosji z tym niemieckim. Widać Ruscy muszą się jeszcze nauczyć, jak się takie rzeczy przeprowadza i dopracować szczegóły, by nie podstawiać się tak ZBiRom.

                          Landschaft w niemieckich mediach jest tak ubogi (czy uboga), że nie sprawia mi to już żadnej przyjemności, korzystania z tego. Dobrze, że są jeszcze programy kulturalne.
                          Smutne to jest.

                          A nadaje Twoim zdaniem jakaś rozgłośnia programy w miarę wyważone. Może WDR, ale też raczej na niemiecki sposób.
                          • eva15 Drogi Pimpusiu, 12.07.08, 15:01
                            To nie kwestia akuratności, jeśli chcę wiedzieć, kto i dlaczego
                            usiłuje mnie w danym kierunku indoktrynować.

                            Co do krajobrazu medialnego - niemiecki jest mimo kontroli i
                            autokontroli wg mnie dużo bogatszy niż polski. Ale to zależy co kto
                            lubi. Jest sporo stacji państwowych nadających, zwłaszcza nocą,
                            całkiem poważne programy. Niewątpliwie w ostatnich ca 10 latach
                            niemiecka tv też się zamerykanizowała ale państwowym stacjom daleko
                            w tym do polskiej.
                            • pimpus18 Tak, Evo, tu się z Tobą zgadzam. 12.07.08, 15:20
                              Całe szczęście, że w tym mniej więcej czasie eksplodował internet.

                              W tej sytuacji cała ta szołowizja dryfuje sobie na aut i niech tam sobie będzie.

                              Czy wiesz, że tivi w tym kształcie, jak ją dziś postrzegamy to ruski wynalazek?
                              Popowa, chociaż on jest faktycznym wynalazcą radia (łatwe do sprawdzenia), zdołano przez ignorancję powszechnie ośmieszyć, tutaj z powodu pewnych innych okoliczności mało się o tym mówi.
                              • eva15 Re: Tak, Evo, tu się z Tobą zgadzam. 12.07.08, 15:34
                                pimpus18 napisał:

                                > Czy wiesz, że tivi w tym kształcie, jak ją dziś postrzegamy to
                                >ruski wynalazek? Popowa, chociaż on jest faktycznym wynalazcą radia
                                >(łatwe do sprawdzenia), zdołano przez ignorancję powszechnie
                                >ośmieszyć, tutaj z powodu pewnych innych okoliczności mało się o
                                >tym mówi.

                                Nie wiem, opowiedz, posłucham, jestem jeszcze jakieś 10 min. przy
                                kompie, bo akurat kończę coś pisać, ale później muszę już zmykać.
                                • pimpus18 Sorry, Evo, też byłem zajęty 12.07.08, 16:11
                                  jak będziesz znowu, to sobie poczytasz:

                                  de.wikipedia.org/wiki/Alexander_Stepanowitsch_Popow
                                  de.wikipedia.org/wiki/Vladimir_Zworykin
                                  Po rosyjsku jest o Popowie dużo więcej i bardziej krytyczniej.
                              • jk2007 Re: Tak, Evo, tu się z Tobą zgadzam. 13.07.08, 13:49
                                mozna wspomnic tez o Michaile Filippowie (rosyjski Tesla)
                        • naf-naf Rehabilitacja owocem antistalinowskiej propagandy 12.07.08, 15:03
                          www.rus-obr.ru/ru-club/209
    • eva15 Polacy wybraliby Jelcyna na idola 12.07.08, 10:13
      Polacy wybraliby Jelcyna na idola. Gdyby "Ruskie" miały polską
      mentalność to w gronie przywódców zamiast zwycięzców też wybieraliby
      nieudaczników, miernoty, fajtłapy, krętaczy i sprzedawczyków. Gdyby
      mieli przegrane wielkie bitwy, nieudane bezsensowne powstania, to
      mając polską mentanlość wybieraliby ich przywódców na swych idoli.

      Ponieważ jednak polskiej mentalności nie mają, to nie mają też
      przegranych bitew i nieudanych powstań. Np i w czym tu wybierać?
      • eva15 Re: Polacy wybraliby Jelcyna na idola 12.07.08, 10:15
        korekta:

        No i w czym tu wybierać?
      • pimpus18 Cześć Eva. Wie geht's? 12.07.08, 10:22
        Dotarłaś już na oficjalną stronę?
        Aktualny rating:
        www.nameofrussia.ru/rating.html?all=1
        W Polsce zwyciężyłby Jan Paweł II.

        Budowa Stadionu Narodowego jeszcze nie ruszyła, a już wiadomo, jak się będzie nazywał. No zgadnij, jak?

        Te kibice błuźnią tam jednak tak okrutnie, że może ktoś pójdzie po rozum i nazwą to w końcu jednak inaczej.

        Polska to jednak kraj pod wieloma względami szczególny.
        • eva15 Rosyjski Rating 12.07.08, 10:28
          Cześć, dzięki za oficjalną stronę ratingu. Jesteś nieoceniony
        • eva15 Stadion JPII to rzeczywiście idiotyzm 12.07.08, 10:30

          • wymiatator1 Re: Stadion JPII to rzeczywiście idiotyzm 12.07.08, 10:36
            trudno ocenić, który kult, Stalina czy JPII, jest głupszy. Stalin wymordował
            miliony Rosjan (o czym pewnie sami Rosjanie pojęcia nie mają) a z kolei JPII
            miał wkład w obalenie komunizmu, tylko po to jednak, by wepchnąć Polskę i jej
            obywateli w pazerne łapy najbardziej zbrodniczej organizacji w historii świata.
            • abhaod Re: Stadion JPII to rzeczywiście idiotyzm 12.07.08, 10:38
              a w tej organizacji "każdy" ma prawo do posiadania broni?
            • eva15 Re: Stadion JPII to rzeczywiście idiotyzm 12.07.08, 10:45
              Nigdzie nie twierdzę, że nie można czy nie należy nadać niektórym
              obiektom im. JPII. Uważam tylko, że w PL mocno z tym przesadzono, bo
              chyba już co 20. ulica i plac tak się nazywają, a przede wszystkim
              nazwanie stadionu im.JP II jest idiotyzmem . Rację ma pimpuś,
              stadion to często miejsce rozładowania chamstwa i innych aktawizmów.
              Równie dobrze można na ringu bokserkim wyznaczyć nagrodę im. JPII.

              Rosjanie mają pojęcie o mordach Stalina, nie za nie go doceniają.
              Rosjanie dobrze wiedzą, że gdyby nie polityka Stalina, która z ZSRR
              zrobiła atomowe mocarstwo światowe, to by dziś najprawdopodobniej
              nie mieli już państwa.

              JPII nie przewidział wszystkich skutków swego zwalczania komunizmu.
              Później ca. od polowy lat 90. stał się ostrym krytykiem
              współczesnego kapitalizmu i zwłaszcza USA, co bardzo drażniło US-
              establishment. Jeszcze bardziej rozdrażnił ich wyjazdem na Kubę i
              ostentacyjnie przyjaznymi gestami w stosunku do Castro.
              • pimpus18 Eva15 napisała: 12.07.08, 11:01
                > Równie dobrze można na ringu bokserkim wyznaczyć nagrodę im. JPII.

                Więcej o tym nie wspominaj, bo jeszcze wyznaczą (jeśli już nie wyznaczyli).
      • gekon1979 Jelcyn mial swoje wady, ale przynajmniej staral 12.07.08, 10:46
        sie z tego bydla zrobic cywilizowany narod, poniosl kleske
        • eva15 Jelcyn cywilizował wódką chyba 12.07.08, 10:54
          Tobie to najwyraźniej odpowiada. Widać innej cywilizacji nie znasz.
          • gekon1979 Jelcyn sie rozpil na dobre, kiedy zrozumial 12.07.08, 10:59
            ze z takimi baranami jak kaacapy nic sie nie da zrobic
            ponadto Wstajaca Z Kolan byla w tedy w glebokim kryzysie, i tylko dzieki Jelcynowi sie nie rozpadla na mniejsze panstewka
            ale ty tego w swej tepocie nie ogarniesz ;)
            • eva15 To zupełnie jak Hitler 12.07.08, 11:06
              Hitler pod koniec życia też się uburzał na bartanów Niemców. Tyle,
              że na trzeźwo.
              • gekon1979 eva twoj poziom dzis jest tak zalosnie niski 12.07.08, 11:09
                ze bede z toba rozmawiac z litosci do twojej zalosnej postawy
                jezeli dla ciebie stalin to jest cool gosc, i uwazasz, ze super, ze go popieraja w tych glosowaniach, to tobie juz nie mozna pomoc, ty jestes poprostu zadzumiona i psychiczna jak mawia Walesa
                • pimpus18 Gekonie, przestań się wymądrzać, 12.07.08, 11:15
                  bo w tym to Ty jesteś żałosny.

                  Stalin był ważną postacią w historii Rosji - czy to się komuś podoba, czy nie.
                  Siadło pod kopułę?
                  • gekon1979 Re: Gekonie, przestań się wymądrzać, 12.07.08, 11:24
                    oczywiscie facet ktory wymordowal chyba z 50 mln ludzi jak nie wiecej, musi byc wazny
                    tylko, czy pozytywna to postac :D to sobie zadaj pytanie
                    • pimpus18 Gekonie, a gdzie wyczytałeś, 12.07.08, 11:32
                      że oni tam głosowali na pozytywną postać?
                      Tam wyraźnie chodzi o ważne postacie historyczne - a Stalin taką po prostu był. Tutaj wychodzi całe matactwo Bieleckiego.
                      Można na to patrzeć krytycznie i trzeźwo, ale propagandyści zawsze szukają okazji do zadymy.
                      Szwaby i inni o tym wiedzą i takich hucznych plebiscytów nie ogłaszają.
                      Za dużo potem byłoby tłumaczenia.

                      Putin, ponieważ jeszcze nie jest postacią historyczną, nie brał udziału w tej imprezie.
                      • gekon1979 Re: Gekonie, a gdzie wyczytałeś, 12.07.08, 11:42
                        nioe odwracaj kota ogonem ;)
                        ponadto smieszna jest wasza reakcja na zasadzie "a u was bija murzynow" z JP2, nijak sie ma JP2 do stalina
                        • pimpus18 No jednak istnieją pewne podobieństwa. 12.07.08, 11:51
                          Stalin też studiował w seminarium duchownym i pisał namiętne, liryczne wiersze.

                          Ale zrozumiałeś chociaż, o czym Ci pisałem?
                          • gekon1979 Re: No jednak istnieją pewne podobieństwa. 12.07.08, 11:54
                            no faktycznie :) powinienes Danikenowi pomagac szukac kosmitow ;)
                            • pimpus18 I nagrody Nobla obaj niestety nie dostali. 12.07.08, 11:59
                              Chociaż tak bardzo się starali poprawiać ten świat.
                              Ich dzieło jest jednak kontynuowane.

                              Ciekawe, kto zwyciężyłby w plebiscycie na największego Gruzina?
                              • abhaod Re: I nagrody Nobla obaj niestety nie dostali. 12.07.08, 12:02
                                pimpus18 napisał:Chociaż tak bardzo się starali poprawiać ten świat.
                                > Ich dzieło jest jednak kontynuowane

                                ty z czekistką robicie to każdego dnia :)
                                www.medcartoons.ru/wall/longlive.JPG
                                • pimpus18 Abtwit, Ty jesteś za głupi, żeby to rozumieć 12.07.08, 12:28
                                  • abhaod Re: Abtwit, Ty jesteś za głupi, żeby to rozumieć 12.07.08, 13:39
                                    a poza tym, wszystko w porządku ?
                              • eva15 Re: I nagrody Nobla obaj niestety nie dostali. 12.07.08, 12:53
                                pimpus18 napisał:
                                > Ciekawe, kto zwyciężyłby w plebiscycie na największego Gruzina?

                                Szaakaszwili?
                                • pimpus18 Pod względem gabarytów jest chyba największy 12.07.08, 13:24
                                  Przy Kaczorkach to istny Godzilla.

                                  W Polsce też do niedawna największym politykiem był... Giertych.

                                  • eva15 Re: Pod względem gabarytów jest chyba największy 12.07.08, 13:34

                                    Kaczory nieźle się wstrzeliły w swój czas. Spójrz na Sarkozego,
                                    Miedwiediewa...
                                    • pimpus18 Ja na nich nie patrzę z tej perspektywy. 12.07.08, 13:39
                                      Do tego to już trzeba kobiety.

                                      Takie z nich wszystkich pancerniaki - nie to co Kohl. Ale i jego pszecisnęli przez luk czołgu. Czy go wtedy nie przecisnęli? Już nie pamiętam.
                      • borrka Klamiesz Pimpek, jak Buratino. 12.07.08, 12:12
                        I nos ci rosnie.

                        TAM wyraznie chodzi o POZYTYWNYCH bohaterow.
                        Tyle, ze tacy sa ci "pozytywni" w chanacie.

                        Masowi mordercy (Stalin, Lenin, Iwan Grozny),
                        mongolscy namiestnicy (Aleksander Newski),
                        likwidator imperium Mikolaj II itd.
                        • pimpus18 Borcia, podaj może źródło Twojej pewności 12.07.08, 12:19
                          • borrka Sorry, mam tylko w runach chanackich. 12.07.08, 13:14
                            www.nameofrussia.ru/about.html
                      • eva15 Szwaby może nie ogłaszają, Niemcy i owszem 12.07.08, 12:51

                        www.zdf-jahrbuch.de/2003/programmarbeit/arens.htm
                • eva15 Robią ci darmowy wykład, głuptaku 12.07.08, 11:23
                  Biedaku pocieszny,a mało rozumny - nie ja wybieram, lecz Rosjanie.
                  A oni mądrze, instynktownie wręcz kierują się potrzebą silnej,
                  możliwie potężnej państwowości, bo tylko to gwarantuje im
                  przetrwanie siedząc na ogromnej tablicy Medelejewa, na którą wszyscy
                  dookoła ostrzą zęby i chcą ją wyrwać dla siebie.
                  Bez silnego państwa nie ma Rosji. Jest zbyt bogata, by mogła
                  przetrwać.
                  • gekon1979 masz problem ze zrozumieniem tekstu pisanego 12.07.08, 11:25
                    przeciez ja mowie o tym, ze tobie sie podoba ich wybor ;)
                    • eva15 Re: masz problem ze zrozumieniem tekstu pisanego 12.07.08, 11:34

                      Tłumaczę ci biedaku, że to dla nich wybór logiczny. Nigdzie nie
                      twierdzę, że pokrywałoby się to z moim wyborem.
                      • gekon1979 Re: masz problem ze zrozumieniem tekstu pisanego 12.07.08, 11:42
                        a kogoz to ty bys wybrala??
                        • abhaod Re: masz problem ze zrozumieniem tekstu pisanego 12.07.08, 11:46
                          oj gekon, ona to potwierdza każdym postem, czasami jej głupio, to wyzywa innych
                          od duraków, kacapska oszołomka :)
                        • eva15 Rosyjskei wybory kandydata 12.07.08, 12:39
                          Raczej wybrałabym kogoś ze świata kultury i sztuki, jest tu wielu
                          doskonałych kandydatów - od Dostojewskiego po Wysockiego, naprawdę
                          mnóstwo dla każdego coś miłego. Ale ja rozumiem i akceptuję, że nie
                          w tym rzecz.

                          Rosjanie dokonują wyboru wg tego co dobre dla trwania ich
                          państwowości, to jest z ich pkt. widzenia logiczne i mądre. Tak
                          oceniając Stalin dał im w dziejach najnowszych, podobnie jak
                          wcześniej Piotr i Katarzyna W., silne państwo potrafiące nie tylko
                          skutecznie wybronić się przed obcymi zakusami na jego bogactwa ale
                          także rozszerzyć swe wpływa na ca 1/4 - 1/5 globu.
                          • abhaod Re: Rosyjskei wybory kandydata 12.07.08, 13:42
                            a po co nam wasze wpływy knuta i groźby, siedźcie sobie na tych skarbach,
                            spożywajcie, i nie przeszkadzajcie sąsiadom w życiu
                  • el_bigos Re: Robią ci darmowy wykład, głuptaku 12.07.08, 11:31
                    Boże,jesteś tak głupia, że aż trudno uwierzyć, że tak głupim można być, bijesz
                    wszystkie rekordy
                    • pimpus18 Ty jesteś jeszcze głupszy niż Twój nick 12.07.08, 11:35
                      • gekon1979 ta riposta przejdzie do histori :P kto ci te 12.07.08, 11:43
                        teksty pisze?? pucio osobiscie??
                        • pimpus18 O co Ci chodzi G? 12.07.08, 11:47
                          • gekon1979 pempus dobrze wiesz o co chodzi ;P 12.07.08, 11:52

                            • pimpus18 Jak wiem, jak nie wiem. Wypiłeś już coś 12.07.08, 12:01
                              bo szybujesz już bardzo abstrakcyjnie
                  • cornflakegirl2 Re: Robią ci darmowy wykład, głuptaku 12.07.08, 11:52
                    'Biedaku pocieszny,a mało rozumny - nie ja wybieram, lecz Rosjanie.
                    A oni mądrze, instynktownie wręcz kierują się potrzebą silnej,
                    możliwie potężnej państwowości, bo tylko to gwarantuje im
                    przetrwanie siedząc na ogromnej tablicy Medelejewa, na którą wszyscy
                    dookoła ostrzą zęby i chcą ją wyrwać dla siebie.
                    Bez silnego państwa nie ma Rosji. Jest zbyt bogata, by mogła
                    przetrwać.'

                    Bosz, co za głupoty..... zero zrozumienia tematu.
                • edek47 Nie oszukujmy sie... 12.07.08, 11:55
                  W ROSJI WYGRAL STALIN,a w cywilizowanych Niemczech WYGRAL BY ADOLF
                  HITLER,gdyby pozwolono na niego glosowac.Polacy wybrali by JPII,
                  ktory poza gadaniem po proznicy,NIC DLA POLSKI NIE ZROBIL.Wariatkowo
                  do kwadratu.
      • yellow_tiger Re: Polacy wybraliby Jelcyna na idola 12.07.08, 10:54
        Tak to naprawde musi byc b. ciezkie...
        No fakt zdecydowanie lepiej wybierac najwiekszego zbradniarza w historii
        ludzkosci i jego nauczyciela tez lepszego s...k
        Tak czy siak, powiedz mi czy slyszalas ty o takiej bitwie co sie Warszawska
        zowie? A moze cos sie o uczy obilo o takiej bitwie co sie Cuszimska nazywa?
        • pimpus18 No ja słyszałem. I co? 12.07.08, 11:16
        • eva15 Re: Polacy wybraliby Jelcyna na idola 12.07.08, 11:17

          Co do bitwy W-wskiej: Polska może się tylko cieszyć, że mimo, iż
          ZSRR pogoniła ją skutecznie aż do własnej stolicy, to jednak do
          zajęcia W-wy nie doszło. A mało brakowało. Nazywać tą wojnę
          zwycięską dla Polski to jakiś kompletny żart. Polska z trudem się
          wybroniła w tej zaczepnej sprowokowanej przez siebie wojnie.

          Co do Japonii - to prawda, Japonii raz się udało Rosję pokonać. Nie
          ma reguł bez wyjątków.
          • gekon1979 Re: Polacy wybraliby Jelcyna na idola 12.07.08, 11:29
            ta wojna byla zwycieska evciu, kacapy ja przegralya na wojnie jak na wojnie, roznie bywa
            • abhaod Re: Polacy wybraliby Jelcyna na idola 12.07.08, 11:37
              do dzisiaj winni są 30 mln rubli w złocie
              www.irekw.internetdsl.pl/traktatryski.html
          • edek47 Nie zawracaj glowy... 12.07.08, 12:06
            Ta wojna polsko-bolszewicka byla zwycieska.ROSJA BOLSZEWICKA JA
            OSTATECZNIE PRZEGRALA i musiala sie zgodzic na warunki podyktowane
            przez Polakow.
            • pimpus18 Niezupełnie. 12.07.08, 12:27
              Polska nie podbiła ani Ukrainy, ani Białorusi. Piłsudski do Kowna też nie dotarł. Ukraińcy ostatecznie wymordowali i przepędzili Polaków z tamtych terenów.
              Względna "przyjaźń" z narodami na Wschodzie utrzymuje się tylko dzięki radykalnej zmiany granic. Za ten wkład w pojednanie jednak trzeba chwalić Hitlera ze Stalinem, a nie Piłsudskiego.
              • abhaod Re: Niezupełnie. 12.07.08, 13:44
                bredzisz pimpek jak zwykle, pojednała nas EU, ale czy to kiedyś takiemu zakutemu
                łbu kiedyś się przejaśni
              • elephant_tusk Re: Niezupełnie. 12.07.08, 14:52
                Polska nie miała zamiaru podbijać Ukrainy ani Litwy. Piłsudski był
                sprzymierzony z atamanem Petlurą, Ukraińcy wnieśli duży wkład w
                zwycięskie bitwy pod Warszawą i pod Rokitnem. Niestety, zarówno oni
                jak i Polacy byli zbyt słabi, żeby opanować Ukrainę, a społeczeństwo
                polskie było zmęczone wojnami, zgłodniałe i gnębione chorobami i
                chętnie zgodziło się na pokój. Nawiasem mówiąc, nie wszyscy wiedzą,
                że Sowieci oferowali nam wtedy Mińsk, ale nie zgodziła się na to
                endecja. Nie z pobudek szlachetnych - endecja wyobrażała sobie, że
                Białorusinów można zasymilować, bo mają słabą świadomość narodową
                (diagnoza okazała się przewrotnie słuszna - ulegli rusyfikacji), ale
                nie może ich być zbyt dużo.

                Nie udało się zrealizować wszystkich celów, ale nie ulega
                wątpliwości, że to strona polska była zwycięska. Mimo niepowodzeń od
                maja do 15. sierpnia udało sie Polakom odnieść kilka dużych
                zwycięstw (Warszawa, Rokitno, bitwa nadniemeńska), zadać Bolszewikom
                duże straty i odsunąć ich na wschód.

                Odnośnie aktualnej przyjaźni Polakówq z Ukraińcami i Litwinami,
                zgadzam się, że jest ona, jak piszesz, "względna", ale nie zgadzam
                się co do nazwisk promotorów tej przyjaźni. Nie przeceniałabym roli
                Hitlera, natomiast zgoda, co do Stalina; jednak najbardziej
                przyczynił się do tej przyjaźni pan Putin.
                • pimpus18 Re: Niezupełnie. 12.07.08, 15:11
                  Jakby tam nie było, wyraźnie nie ma żadnego historycznego dialogu polsko-rosyjskiego, a i inne też są jakieś takie bardzo anemiczne.
                  To co prezentujesz, jest tylko polską wersją wydarzeń.
                  Niedawno widziałem w ruskiej TV przemiłego skądinąd Krzysztofa Zanussiego (zauważył go też prof. Łagowski)
                  www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=14058
                  Lenin podarował prawie pokonanym Niemcom w Brześciu dużo, dużo więcej.
                  Ja bym tego nie przeceniał.

                  Faktem jest, że świat II RP to już czas przeszły dokonany - dzisiaj go po prostu już nie ma. Warto mieć to na względzie i mieć świadomość przyczyn tego stanu rzeczy.
                  Można sobie dyskutować i o tym, i owym, jednak istniejąca polska granica wschodnia jest taka jak ją Hitler ze Stalinem (pewnie mieli ku temu jakieś istotne powody) ustalili.
                  Nikt przy zdrowych zmysłach jej nie kwestionuje i nie ma ona praktycznie nic wspólnego z granicą II RP.

                  • elephant_tusk Re: Niezupełnie. 12.07.08, 15:38
                    Na wiosnę 1918 roku Niemcy jeszcze nie były pokonane , aczkolwiek
                    wejście do wojny Stanów Zjednoczonych, Włoch i Japonii nie
                    pozostawiało wielu złudzeń, kto tę wojnę wygra.

                    Tyle, że Rosja była pokonana przez Niemcy. Obie strony bardzo
                    potrzebowały pokoju, ale Rosja bolszewicka chyba bardziej. Zresztą w
                    listopadzie wycofała się z warunków pokoju, twierdząc, że został
                    zawarty pod przymusem i dlatego nie obowiązuje (przymus przestał być
                    aktualny, hihi).

                    Hitler ze Stalinem istotnie mieli powody: słabyś, smacznyś i w
                    lesie.

                    Ale granice ostatecznie wytyczył sam Stalin.

                    Nawiasem mówiąc, można powiedzieć, że aktualna zachodnia granica
                    Rosji także z grubsza pokrywa się z granicą pokoju brzeskiego.
                    • pimpus18 Re: Niezupełnie. 12.07.08, 16:36
                      A co to takiego się stało przez te parę miesięcy, że Niemcy tak gwałtownie tę wojnę przegrały.
                      W Rosji od ponad pół roku była rewolucja Lenina (przybywszego przez Niemcy) i Trockiego (przybywszego z NY)
                      Trocki do Brześcia był ministrem spraw zagranicznych.
                      USA przystąpiły do wojny prawie równocześnie, kiedy Rosja z niej wyszła (po rewolucji lutowej w Rosji).

                      Co Cię tak ubawiło? Niemcy przegrały wojnę i ułady z nimi przestały mieć jakąkolwiek wartość.
                      A jak Ci się wydaje: dlaczego Hitler ze Stalinem ustalili granicę tam gdzie jest dzisiaj?
                      Nawet zwycięscy potrzebują pretekstu: czy to w Brześciu, czy to Ribbentrop z Mołotowem, czy to USA w Iraku.
                      Nic nowego pod słońcem. Tobie takie sprawy trzeba tłumaczyć?
                    • szpion007 Re: Niezupełnie. 13.07.08, 10:17
                      elephant_tusk napisała:

                      > Tyle, że Rosja była pokonana przez Niemcy. Obie strony bardzo
                      > potrzebowały pokoju, ale Rosja bolszewicka chyba bardziej.

                      Lenin wywołał rewolucję dzięki niemieckiemu kapitałowi i był de facto agentem
                      niemieckim. :)
                      • neokomunista Re: Niezupełnie. 13.07.08, 12:35
                        Jeżeli był agentem to czemu był gotów pomóc Róży Luksemburg i Karlowi
                        Liebknechtowi w walce z opresyjnym kapitalistycznym państwem niemieckim ?
          • yellow_tiger Re: Polacy wybraliby Jelcyna na idola 12.07.08, 20:22
            > Co do bitwy W-wskiej: Polska może się tylko cieszyć, że mimo, iż
            > ZSRR pogoniła ją skutecznie aż do własnej stolicy, to jednak do
            > zajęcia W-wy nie doszło. A mało brakowało. Nazywać tą wojnę
            > zwycięską dla Polski to jakiś kompletny żart. Polska z trudem się
            > wybroniła w tej zaczepnej sprowokowanej przez siebie wojnie.
            Acha i dlatego wlasnie Armia Czerwona po druzgocacym zwyciestwie pod Warszawa zdecydowala sie na najbardziej w takim wypadku naturalny kierunek marszu...na wschod...600km na wschod.
            Jak wszyscy wiemy po tym wlasnie najlatwiej mozna poznac czy dana armia zwycieza czy przegrywa. Jesli po bitwie armia sie porusza w kierunku z ktorego przyszla to sie nazywa wygrana, jesli natomiast porusza sie w kierunku w ktorym maszerowala przed bitwa to sie nazywa przegrana, np: Wehrmacht wygral bitwa pod Moskwa, Armia Czerwona wygrala pod Warszawa, WP wygralo bitwe nad Bzura, Japonia wygrala bitwe o Midway, WP przegralo bitwe o Monte Casino, RAF przegral Bitwe o Anglie, AC przegrala bitwe o Berlin, a USArmy przegralo ladowanie w Normandii.

            > Co do Japonii - to prawda, Japonii raz się udało Rosję pokonać. Nie
            > ma reguł bez wyjątków.
            No tu pelna zgoda. Nie ma regul bez wyjatkow. Pytaniem jest co jest regula w tym wypadku. Popatrzmy przez chwile...Wojna Krymska - wtopa Rosji, Wojna 1905r - wtopa Rosji, IWS - wtopa Rosji, Wojna 1920r - wtopa Rosji, Wojna Finska - wtopa Rosji, IIWS - wygrana Rosji, Afganistan - wtopa Rosji. Na 7 wojen ktore Rosja (pod roznymi nazwami) prowadzila na przestrzeni ostatnich 150 lat 6 zostalo przez nia przegrane a 1 wygrana....tak zaprawde nie ma reguly bez wyjatkow.
        • pimpus18 A o Halkin-Gol Ty słyszał? 12.07.08, 11:25
          Po tym Japcom definitywnie przeszła chęć do podbijania Syberii
    • abhaod naród chory na manię wielkości 12.07.08, 10:15
      ALEKSANDER AGIEJEW

      Gdyby zestawić wszystkie nieszczęścia i kataklizmy dziejowe będące udziałem
      Rosji w XX wieku z faktem, że kraj zajmujący szóstą część wszystkich lądów na
      Ziemi nie zamienił się mimo to w wypaloną pustynię, a jakoś sobie radzi, można
      dojść do wniosku, że zawdzięczamy to niezwykłej cierpliwości i wytrzymałości
      narodu rosyjskiego. Żaden inny kraj podobnej próby by nie wytrzymał.

      Legenda

      Trudno z takim twierdzeniem dyskutować, bo właściwie nie ma czego porównywać -
      każdy naród ma swoje dzieje, Można się tylko domyślać, jak zachowaliby się dumni
      Brytyjczycy, gdyby zaraz po I wojnie światowej wybuchła u nich rewolucja,
      później wojna domowa, potem masowy głód, kolektywizacja, industrializacja,
      represje, a dalej znowu wojna światowa. Nie wiedzieć czemu, w Rosji pokutuje
      przekonanie, że nie potrafiliby sobie poradzić i wyginęliby co do jednego. W
      ogóle wszyscy Europejczycy by wyginęli, nie mówiąc o wydelikaconych Amerykanach.

      Nikt nie bierze pod uwagę tego, że Brytyjczycy nie dopuścili do realizacji
      "rosyjskiego scenariusza", chociaż XX stulecie zaczynali podobnie jak my - w
      okopach I wojny światowej. Wojna ta nazwana została światową nie tylko dlatego,
      że brało w niej udział blisko 30 państw, ale przede wszystkim dlatego że po raz
      pierwszy w historii ludzkości naprzeciw siebie stanęły narodowe armie, złożone z
      przedstawicieli wszystkich klas i warstw. To był masowy sprawdzian materialnego
      i duchowego potencjału poszczególnych narodów i krajów. Nasza, licząca 15
      milionów armia, wytrzymała w tych okopach ledwie trzy lata, po czym urządziła na
      tyłach rewolucję, która rozpoczęła serię rosyjskich nieszczęść XX wieku.
      Natomiast wymuskani Francuzi, Anglicy i Amerykanie, którzy przybyli im w sukurs,
      wytrwali do ostatniego dzwonka. Otrzymali za to w nagrodę nie tylko zwycięstwo w
      wojnie, ale przede wszystkim stabilizację - nie wybuchła u nich rewolucja ani
      nie doszło do tych wszystkich nieszczęść, które stały się udziałem Rosji.

      Nasi przodkowie cierpliwie znosili przez wieki także nieludzkie prawo
      pańszczyźniane. Jednocześnie dzieje Rosji na przestrzeni XVI-XVIII wieku to
      historia nieprzerwanych buntów chłopskich, które czasami osiągały rozmiary
      ogólnonarodowych wojen, zagrażających bytowi państwowemu. Wybuchające co rusz
      rewolty nie mogą świadczyć o wielkiej cierpliwości.

      Legendy o niezwykłej pokorze narodu rosyjskiego nie potwierdzają też noszące
      masowy charakter ucieczki chłopów spod władzy obszarników - za Don, na Syberię,
      a nawet dalej. Siłami tych zbiegłych chłopów, którzy stali się kozakami,
      skolonizowano olbrzymie przestrzenie za Uralem. Wyobraźmy sobie, ilu
      "niecierpliwych" chłopów trzeba było do przeprowadzenia takiej operacji.

      Władza i naród zawsze zmagały się ze sobą: naród starał się wyzwolić spod
      jarzma, wydostać na wolność, a państwo starało się zawrócić uciekiniera i
      przymusić do służby w swoich interesach. Co więcej, to wieczne zmaganie
      uniemożliwiało i władzy, i narodowi realizowanie najważniejszego celu:
      zbudowania wewnętrznego ładu w Rosji.

      Przetrwalnik

      Realna historia Rosji nie stanowi więc potwierdzenia słuszności tezy o wielkiej
      cierpliwości, a już tym bardziej o pokorze. Każdy kolejny okres stabilności był
      wymuszany przez odgórny "zamordyzm". Co więcej, poziom nacisku państwa na
      ludność, w przeciwieństwie do pozostałych krajów europejskich, z upływem lat nie
      malał, a stale rósł i na początku władzy radzieckiej osiągnął wręcz poziom
      ludobójstwa. Cierpliwe trwanie wymuszone przez odgórny nacisk to nie to samo, co
      cierpliwe trwanie z wyboru.

      W historii Rosji trudno właściwie doszukać się epoki, w której naród byłby
      prawdziwie wolny od odgórnej kontroli, sterowania i nacisku. Nie miał szans
      wyrobić sobie nawyku gromadzenia, zabiegania o lepsze życie. Chrześcijański
      ideał cierpliwości w warunkach rosyjskich przekształcił się w ideał
      przeczekiwania złych czasów. Przeczekiwano zatem mongolskie jarzmo, krwiopijcę--
      obszarnika, złego cara. Ludzie cierpliwie znosili swoją sytuację, ale nie
      przyszło im do głowy, by uznać takie urządzenie świata za sprawiedliwe. Jak
      tylko uścisk na chwilę zelżał - przystępowali do burzenia znienawidzonego
      porządku. Cierpliwe przeczekiwanie stawało się akumulatorem agresji.

      Cała realna, materialna strona życia faktycznie nie należała do ludzi, ale
      zawsze do kogoś innego - do najeźdźcy, do cara, do państwa. Dlatego też
      przeciętny Rosjanin miał gdzieś z tyłu głowy zakodowane, że praca na rzecz
      poprawy tej strony życia nie ma sensu. Po co się starać, skoro i tak to nie jest
      albo nie będzie moje. W czasie rewolucji owo przekonanie zyskało jeszcze jeden
      wymiar: rozgrabić wszystko, zniszczyć, spalić, złupić. Zagłada zamiast przejęcia
      na własność i zagospodarowania.

      Największe spustoszenie i traumatyczne ślady w zbiorowej świadomości Rosjan
      pozostawiły bez wątpienia rządy władzy radzieckiej. Poddała ona totalnej
      kontroli nie tylko materialną, zewnętrzną stronę życia, ale starała się
      zawładnąć także duszą człowieka, odciąć go od możliwych dróg ucieczki. Aby
      zaadaptować się do warunków totalnej kontroli wszystkich sfer życia, człowiek
      radziecki otoczył się pancerzem obojętności, stał się bezwzględny, odseparował
      się od gnębiącego go państwa, starał się zajmować wyłącznie "swoimi sprawami".

      Wszystkie przeprowadzane w Rosji w ostatnich latach badania socjologiczne
      potwierdzają kompletne wyalienowanie ludzi - nie są oni zainteresowani
      różnorodnością form życia, niczego od niego nie oczekują, a z drugiej strony nie
      zamierzają podejmować wysiłku, aby swoje życie zmienić, poprawić. To klasyczny
      wariant psychologii "zastoju".

      Gnębiciel

      Burzliwe lata 90. rozbiły wiele istniejących stereotypów, które były podstawą
      dotychczasowego życia. Na jakiś czas na przykład zniknęło państwo i ludzie się
      pogubili: gdzie podziali się "oni", których zawsze można było oskarżyć o
      wszystkie przydarzające się nam nieszczęścia? Natomiast kiedy do władzy doszedł
      Władimir Putin, a wraz z nim na miejsce wszechobecnego karmiciela i kontrolera
      powróciło państwo, ludzie poczuli kolosalną ulgę. Wcale nie dlatego, że państwo
      obiecało polepszyć warunki życia, lecz dlatego że znowu wiadomo, kogo się ma
      "cierpliwie znosić", kto jest tym gnębicielem, przeciwko któremu zwraca się
      myśli i czyny.

      Tak usposobionej "cierpliwej większości" nigdy nie nauczy lojalności choćby
      supersocjalne państwo. Co więcej, nawet opływając we wszelkie dostatki, ludzie
      ci będą narzekać i "przeczekiwać" kolejną ekipę, system, ustrój, kolejne
      wcielenie wrogiego państwa.
    • atibalo Rosjanie głosują na Stalina 12.07.08, 10:18
      Nie dziwię się .
      Dzięki wymordowanym milionom , pozostali mieli więcej chleba .
    • stix Rosjanie to dzikusy. Takie same jak Niemcy. 12.07.08, 10:43
      Historia nie kłamie. Do podpalania, niszczenia, okradania i mordowania to oni są
      pierwsi. Dlatego Stalin jest ich idolem.
    • morda11 Rosjanie głosują na Stalina 12.07.08, 10:57
      Tak jest: najlepsi na świecie w chlaniu i strzelaniu w potylicę!
      • lepszawina Re: Rosjanie głosują na Stalina 12.07.08, 11:20
        W zeszły tygodni ktoś odważny opisał
        kim byli ci postrzeleni w potylice ???

    • lepszawina Ależ oczywiście że tak !!! 12.07.08, 11:17
      Wzioń za mordę wszystkich cwaniaczków
      kombinatorów , oszustów i nierobów !
      Jeden taki założył firmę kurierską przyjął
      czterystu kurierów choć potrzebował tylko
      dwudziesto , każdemu kazał podpisać weksel
      na czterdzieści tysięcy złotych , teraz ludzie
      muszą spłacać !!!
      Za Stalina został by wyprowadzony za Stodolę
      i ubity jak sobaka !
      A u nas to szanowany biznesmen i nie ma prawa
      na oszusta z premedytacją !
    • krzycza A może Ałła Pugaczowa? 12.07.08, 11:37
      Póki co było tylko 12 osób przedstawionych. Spokojnie, poczekajmy do końca.
      Jestem przekonany, że Ałła Pugaczowa, która w popularności wśród Rosjan
      zajmuje 2. miejsce za Putinem może być nawet pierwsza. Wielka piosenkarka,
      aktorka...
    • abba15 Stalin i Maleszka to człowieki GWnianego UBhonoru 12.07.08, 11:40
      o śmierci Józefa Stalina (z wiersza „Ten dzień”)

      Jaki rozkaz przekazuje nam
      na sztandarach rewolucji profil czwarty?
      - Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
      Wzmocnić warty u wszystkich bram!


      Oto Partia - ludzkości wzrok.
      Oto Partia: siła ludów i sumienie.
      Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
      Jego Partia rozgarnia mrok.


      Niewzruszony drukarski znak
      drżenia ręki mej piszącej nie przekaże
      nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
      A to słusznie. A to nawet lepiej tak.

      -Wisława Szymborska
    • chemist2 Dziki naród . 12.07.08, 12:01
      Rosjanom bardzo dużo jeszcze brakuje do kultury cywilizowanej Europy . Ten ranking jest dowodem na to , że trzeba na nich uważać , tak jak trzeba uważać na wściekłego psa .
      • borrka1 Re: Dziki naród . 12.07.08, 12:37
        chemist2 napisał:

        > Rosjanom bardzo dużo jeszcze brakuje do kultury cywilizowanej Europy .

        uwierz mi,ze nie wiecej niz Polakom,jezeli jestes Polakiem-jestes zywym przykladem.
    • neokomunista Niemcy szanują Marksa, Lenina , Luksemburg, 12.07.08, 16:43
      Co ciekawe co roku w Niemczech odbywają się obchody ku czci Róży Luksemburg i
      Karla Liebknechta, rewolucjonistki i rewolucjonisty zamordowanych przez
      Freikorps, paramilitarne prawicowe bojówki.

      Można nawet zobaczyć krótkie filmy poświęcone tychże obchodom:

      pl.youtube.com/watch?v=LXp4zLezx30&feature=related
      pl.youtube.com/watch?v=Jp4z-FWgr6M&feature=related
      pl.youtube.com/watch?v=gh51M9Huwoo
      pl.youtube.com/watch?v=llocjlXpGeU&feature=related
      Można by jeszcze wspomnieć o tym że w Niemczech nadal istnieją pomniki wielu
      komunistów a duża ilość placów, ulic ma nazwy piewców marksizmu.
    • arian3 Rosjanie głosują na Stalina 12.07.08, 18:55
      To jest przerażające jak media mogą ogłupić człowieka.Przecież
      czytałem swego czasu artykuł rosyjskiego historyka,w ktorym
      udowadnial udzial Stalina w zamordowaniu 72milionów ludzi.
      {siedemdziesięciudwóch-milionów}.Dotyczyło to Dziennika
      łodzkiego,który był przecieź partyjną gazetą.Czyż można w historii
      ludzkości znaleść większego potwora?arian3
    • jk2007 ciekawa ksiazka o Stalinie (nieznana w Polsce) 13.07.08, 13:41
      www.duel.ru/publish/pohlebkin/pohleb.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka