empirio 02.08.08, 18:51 Wreszcie ktoś zaczyna widzieć czarne strony pontyfikatu JP2. Może wreszcie Polska wyjdzie z amoku? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
przemek05 Re: Nikt nie jest wolny od bledow, 02.08.08, 19:39 nawet swiety. Nie wolno tez zapominac, ze JPII mial do wielu spraw bardziej smiale podejscie niz B16. Np. wspolne modlitwy przedstawicieli roznych religii w Asyzu. B16 to zawiesil, najwidoczniej wychodzac z zalozenia, ze my, katolicy, wiemy najlepiej i nie bedziemy z jakimis odszczepiencami laczyc sie w modlitwie. Odpowiedz Link Zgłoś
pos3gacz Re: Nikt nie jest wolny od bledow, 03.08.08, 11:39 >> Nie wolno tez zapominac, ze JPII mial do wielu spraw bardziej smiale podejscie niz B16. ---------------------------------------- Klituś bajduś. Jeden wart drugiego, czyli.........[domyśl się] Odpowiedz Link Zgłoś
jedyny.resistance Re: Nikt nie jest wolny od bledow, 03.08.08, 13:55 jasne szczególnie jak z premedytacją twój Jasio ukrywał pedofilów w sutannach, pewnie nie wiedział co oznacza pedofil. Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 "Niewierzacy" to nie brak wiary w Boga 03.08.08, 22:37 Zdecydowana wiekszosc tzw "niewierzacych" ma po prostu gdzies kosciol z ta cala banda zboczonych ksiezy, a tego kosciol nie moze tolerowac. To sam kosciol stawia znak rownosci miedzy soba a Bogiem, na zasadzie: "Masz w dupie ksiedza - nie masz boga w sercu". Coz za obluda, Bog a kosciol to dwie zupelnie rozne rzeczy. w zaden sposob ze soba nie zwiazane, ksiadz czy nawet papiez jest tak samo blisko Boga jak pan Kowalski z kiosku. Papiez tak mowil o Zachodzie tylko dlatego, ze go tam w wiekszosci maja w dupie, nie placa kasy na Watykan to i trzeba ich opluc. Odpowiedz Link Zgłoś
realista333 A czy GW nie wierzy święcie w nieomylność Michnika 09.08.08, 10:26 Czy Michnik może się mylić? Albo czy mógł mylić się Geremek? Czy taka myśl nie jest najcięższym przewinieniem w redakcji Wyborczej i wsród bezmyślnych papug powtarzających pilnie wszystko to, co jaśnie oświecona Gazeta napisała? Odpowiedz Link Zgłoś
toni25 A czy w wieku niemowlęcym zostałeś subskrybente GW 09.08.08, 15:49 A czy w wieku niemowlęcym zostałeś dożywotnim subskrybentem Wyborczej? Czy naznaczono Ciebie jako niewinne dziecię niezatartym znamieniem czytelnika GW? Czy ktoś groził Ci wiecznym potępieniem z powodu nieczytania Wyborczej? A może z powodu nieposłuszeństwa Michnikowi musiałeś klęknąć, bić się w piersi i prosić o rozgrzeszenie? Skoro jesteś wolny masz i masz różnych tytułów prasowych do wyboru do koloru, to wybieraj. I płacz, po kim sam chcesz. W kwestii ograniczania wolności Wyborcza to 'mały pikuś' przy KK. 'Mały pikuś' przymilnie merdający ogonkiem przed KK. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Nieco cynicznie brzmi określenie - 03.08.08, 08:27 "cywilizacja śmierci " w ustach przedstawiciela organizacji ,która przez cale stulecia siała w Europie i nie tylko śmierć ,strach i terror. Odpowiedz Link Zgłoś
bantus Re: Nieco cynicznie brzmi określenie - 03.08.08, 12:32 Dodałbym jeszcze, że wypominanie ludziom, że cieszą się życiem, tu chcą się rozwijać i spełniać zamiast dążyć do mitycznych nagród w innym życiu, to jest dopiero hipokryzja! Dlaczego Pan na Watykanie nie wyrzeknie się ziemskich dóbr: władzy politycznej, własnych banków, mediów? Skoro biskupi sami lubią się cieszyć życiem niech nie bronią tego innym, a szczególnie niech nie skazują na śmierć katolików w afryce przez swoje zbrodnicze doktryny. Nie mówiąc już o tym, że czczenie wizerunku martwego Jezusa na krzyżu, chociażby w przeciwieństwie do zmartwychwstałego, to jest kult śmierci cierpienia par excelence. Odpowiedz Link Zgłoś
sternocleidomastoideus Re: Nieco cynicznie brzmi określenie - 03.08.08, 13:22 maura4 napisała: > "cywilizacja śmierci " w ustach przedstawiciela organizacji ,która > przez cale stulecia siała w Europie i nie tylko śmierć ,strach i > terror. Masz bardzo, bardzo wybiórcze spojrzenie na historie kościoła kat. Nawet kryrtykując pamiętaj o pewnej dozie obiektywizmu oprócz złowieszczej Inkwizycji, trzeba wspomnieć także np. o tym, że kościół od średniowiecza budował szkoły, przytułki dla najuboższych, domy dla sierot i szpitale. Odpowiedz Link Zgłoś
soyokaze Re: Nieco cynicznie brzmi określenie - 03.08.08, 15:15 Każda firma, jeśli chce się rozwijać, musi inwestować. Odpowiedz Link Zgłoś
pos3gacz Re: Nieco cynicznie brzmi określenie - 03.08.08, 17:15 >>>>.trzeba wspomnieć także np. o tym, że kościół od średniowiecza budował szkoły, przytułki dla najuboższych, domy dla sierot i szpitale. ----------------------------------- Oczywiście, wszystko to robiono BEZINTERESOWNIE [???] Lata tresury przez transwestytów właśnie wydaje owoce. A nie pomyślałaś czasem, że produkował też w ten sposób klakierów swego postepowania. Odpowiedz Link Zgłoś
sternocleidomastoideus Re: Nieco cynicznie brzmi określenie - 03.08.08, 17:26 pos3gacz napisał: > [...] > A nie pomyślałaś czasem, że produkował też w ten sposób klakierów > swego postepowania. Nie pomyslłem, bo staram się mysleć logicznie, a Twój wniosek jest absurdalny /niepoprawny logicznie/. Gdyby rozwinąć Twój tok rozumowania dochodzimy do wniosku, że jakiekolwiek działanie pro publico bono jest nastawione na "produkowanie klakierów". Niedawno Przemek Saleta oddał córce nerkę i też byli tacy, którzy widzieli w tym marketing. Odpowiedz Link Zgłoś
pos3gacz Re: Nieco cynicznie brzmi określenie - 03.08.08, 19:43 >>Lata tresury przez transwestytów właśnie wydaje owoce. ----------------- Własnie jesteś takim owocem. Odpowiedz Link Zgłoś
tak_slucham_radia_maryja Re: Nieco cynicznie brzmi określenie - 03.08.08, 19:58 a ty co mały aparatczyku, tatus pewnie donosy pisał, co? bzdety wypisujesz i używasz słów których nie rozumiesz Odpowiedz Link Zgłoś
sternocleidomastoideus Re: Nieco cynicznie brzmi określenie - 03.08.08, 20:13 Powiem szczerze, że trudno z Toba prowadzic dyskusje - atakujesz ad persona i masz kłopoty z logiką. Cóź... Po pierwsze, co Cię zdziwi /choć mogłeś sie domyslić/ nie jestem i nigdy nie byłem katolikiem, na dzien dzisiejszy nie identyfikuje się z żadną grupą religijną. Natomiast, żeby krytykowac trzeba mieć argumenty - te Twoje są - powiedzmy sobie słabe. Równie dobrze można powiedzieć, że rodzice wychowują dziecko by kiedys ono było im wdzięczne. Może i tak, ale co z tego? Czy powinni tego nie robić? Mozna powiedzieć, że lekarz leczy pacjentów nie dla ich zdrowia, ale żeby ci okazali mu wdzieczność, może i tak ale co z tego? Jakie to ma znaczenie dla chorego, dla niego liczy się, że lekarz chce mu pomóc. Tak więc błędem logicznym jest dyskredytowanie kościoła za to, że pomagał a ludzie /klakierzy/ byli mu za to wdzięczni. To cecha ludzkiego umysłu - ktoś Ci pomaga, więc jesteś mu wdzięczny... Odwróćmy sytuację. Osoby mające problemy z logiczna argumentacją - tak jak np. Ty - gdyby KK nie tworzył sierocińców - napisałyby, że to też źle bo taka wielka instytucja a nie dzieli sie pieniędzmi z sierotami. Odpowiedz Link Zgłoś
zynder Re: Nieco cynicznie brzmi określenie - 03.08.08, 21:38 Kościół budował szkoły i przytułki. A kto miałby je niby w średniowieczu budować? Wyznawcy Mitry czy może Neoplatonizmu? Na jakim gruncie działał wtedy kościół i jakimi środkami sobie ten grunt krwawo "przygotował"? Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Ale pojecie "grzech" dotyczy tylko wierzacych 03.08.08, 21:20 Kto nie jest wyznawca kosciola nie popelnia zadnego grzechu, bo to pojecie go po prostu nie dotyczy :o) Odpowiedz Link Zgłoś
areabis Dzięki Waszemu papieżowi prawie zdobylismy Europę 03.08.08, 09:49 i zdybyliśmy zdecydowaną przewagę ilościową na świecie . Afryka jest już z powrotem cala nasza . W Ameryce , w ciągu 20 lat zdobylismy 50 mln. wyznawców (zaczynając od 0) . Wasz paiez pozostanie wnaszej pamięci jako nasz najlepszy sojusznik . My , wierni Allachowi , dziękujemy . Odpowiedz Link Zgłoś
adamkeiser Zagłaskiwanie papieża 03.08.08, 10:45 Prosze aby autor przeczytal uwaznie dokument Kogregacji Nauki Wiary o relacji miedzy Magisterium Kosciola a nauczaniem teologow. A ponad to papiez nie moze reprezentowac chrzescijanstwa light. Jesli juz cos mozna by zarzucic JP II to ewentualnie to ze za duzo ulegal pewnym nurtom z tego swiata zwlaszcza w dziedzinie liturgii Odpowiedz Link Zgłoś
adamkeiser Nie ma chrzescijanstwa w wersji light 03.08.08, 10:53 Prosze aby autor uwaznie przeczytal dokument Kongregacji Nauki Wiary o relacji miedzy Magisterium Kosciola a nauczaniem teologow sprzed prawie 20 lat. papiez nie moze reprezentowac chrzescijanstwa light, bo takiego nie ma. Chrzescijanstwo to nie jakas subkultura ale to Osoba - Juzus Chrystus i kto go naprawde spotkal ( a takim byl na pewno JP II ) nie moze o tym nie mowic. Jesli JP II mozna cos zazucic to co najwyzej to ze ulegal opiniom rodem z tego swiata, szczegolnnie w dziedzinie liturgii Odpowiedz Link Zgłoś
resu Jeśli ktoś naprawdę spotyka bohatera mitu, to 03.08.08, 11:17 chyba jest chory? Chrześcujaństwo light czy nie-light - zmieniało się przez wieki choć zawsze broniąc się przed zmieniającą się rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
pos3gacz Re: Nie ma chrzescijanstwa w wersji light 03.08.08, 11:47 >>Chrzescijanstwo to nie jakas subkultura ale to Osoba - Juzus Chrystus i kto go naprawde spotkal ( a takim byl na pewno JP II ) ----------------- To jpII był aż tak stary.??? Chrześcijaństwo, jak chrześcijaństwo, ale katolicyzm to najgorsza z sekt. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Nie ma chrzescijanstwa w wersji light 03.08.08, 13:07 > Chrzescijanstwo to nie jakas subkultura ale to Osoba - Juzus > Chrystus i kto go naprawde spotkal ... ten jest albo martwy od 2000 lat, albo kwalifikuje się do leczenia psychiatrycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
przemek05 Re: JPII Chrystusa szukal,... 03.08.08, 15:35 tyle mozna powiedziec na pewno. "Gdzie jestes, zrodlo?" - zapytuje Papiez w swoim "Tryptyku" i w tym pytaniu jest mi bliski. Pytanie to swiadczy o szukaniu, nie o spotkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
maz9 Najważniejszą jest prawda że JP nie jest nieomylny 03.08.08, 12:00 Papież ma prawo się mylić we wszystkich dziedzinach. Po prostu jest człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewolucja3 ---->Najważniejszą jest prawda że JP nie jest nieo 03.08.08, 12:11 maz9 napisał: > Papież ma prawo się mylić we wszystkich dziedzinach. > Po prostu jest człowiekiem. Dokładnie się z Tobą zgadzam. To był Człowiek z pewnością wielki - szanuję go za to, że to co myslał mówił. Próżno tej cechy szukać wsród np. polityków... natomiast z czym się nie zgadzam z JP II: 1) Antykoncepcja - może być dobrem, zwłaszca prezerwatywy chroniące przed AIDS 2) Kapłaństwo kobiet - to wyraz prawdziwej równości mężczyzny i kobiety. Do czynności liturgicznych nie można dopuszczać jedynie facetów - Matka boska i Maria Magdalena miały olbrzymi wpływ na Chrzescijaństwo i nie mozna powiedzieć, że Jezus widział ich rolę jedynie jako "dobroduszne pomocnice". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sternocleidomastoideus Re: ---->Najważniejszą jest prawda że JP nie 03.08.08, 12:30 Ad. 2) To nieuchronne, że wraz ze zmniejszającą się liczbą powołań kapłańskich KK, będzie zmuszony sięgnąć po kobiety-kapłanki. Zwłaszcza, że Księga Rodzaju mówi wyraźnie, że kobieta i mężczyzna są sobie równi, a Bóg wogóle nie posiada płci. Moim zdaniem kapłaństwo kobiet to kwestia 20-25 lat. Ad. 1) Tu sprawa bardziej skomplikowana. Sądzę, że najpierw przezrwatywy będą dopuszcone w szczególnych wypadkach - np. gdy jeden z małzonków jest nosicielem HIV. Zmiany w tej dziedzinie będą powolne. Odpowiedz Link Zgłoś
przemek05 Re: ---->Ja bym jeszcze dorzucil jeden punkt 03.08.08, 15:41 ...a mianowicie sytuacje osob rozwiedzionych. Byl niedawno w GW reportaz o mlodej kobiecie porzuconej przez meza. Czy mamy moralne prawo pozbawic te osobe milosci, rodziny, macierzynstwa? Kosciol Prawoslawny, nie mowiac o protestantach, jakos rozwiazuje te problemy, tylko my nie potrafimy i niewinnym ludziom krzywde wyrzadzamy. Odpowiedz Link Zgłoś
adamkeiser Re: Najważniejszą jest prawda że JP nie jest nieo 03.08.08, 20:00 Tylko JP II i BXVI sa namistnikami Chrystusa na ziemi. A Chrystus zostawil im skarb nieomylnosci w sprawach wiary i obyczajow a nie fizyki kwantowej. Odpowiedz Link Zgłoś
adamkeiser Re: Najważniejszą jest prawda że JP nie jest nieo 03.08.08, 20:05 Extra Eccesiam nulla salus est - Poza Kosciolem (jedynym katolickim) nie ma zbawienia. Tej prawdy nie zniosl nawet Sobor Watykanski II. czy to sie komus podoba czy nie. Tak jest prawda, nawet gdybysmy chcieli inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
sternocleidomastoideus Re: Najważniejszą jest prawda że JP nie jest nieo 03.08.08, 20:15 adamkeiser napisał: > Extra Eccesiam nulla salus est - Poza Kosciolem (jedynym katolickim) nie ma > zbawienia. Tej prawdy nie zniosl nawet Sobor Watykanski II. czy to sie komus > podoba czy nie. Tak jest prawda, nawet gdybysmy chcieli inaczej. Czy to prawda? Raczej nie, bo Bóg jest miłosierny... Odpowiedz Link Zgłoś
chirurg_szczekowy Re: Najważniejszą jest prawda że JP nie jest nieo 03.08.08, 20:20 adamkeiser napisał: > Extra Eccesiam nulla salus est - Poza Kosciolem (jedynym katolickim) nie ma > zbawienia. Zastanów się - ja nie chce atakowac K.K. ale przecież ta instytucja tyle razy błądziła i sprzeniewierzała się ewangelii, że nalezy podchodzic z dystansem do tego typu arbitralnych stwierdzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
ewolucja3 Re: Najważniejszą jest prawda że JP nie jest nieo 03.08.08, 20:23 adamkeiser napisał: >Poza Kosciolem (jedynym katolickim) nie ma > zbawienia tacy jak ty /kiedyś nazywani "faryzeuszami"/ miłują się w nauce Soborów, a nie pojmują nic z nauki Chrystusa. Odpowiedz Link Zgłoś
stasieczek5 Zagłaskiwanie papieża 03.08.08, 12:06 Tak, myślenie a co gorsze - mówienie, że Jan Paweł II mógł popełniać błędy jest w Polsce grzechem, tezą nazbyt śmiałą a z całą pewnością postępowaniem nierozważnym i niebezpiecznym. Szczególnie w pewnych kręgach. Naraża się człowiek na ostracyzm towarzyski (!), wymyślanie od komuchów, niewiernych, zaprzańców itp. A już w obecności przedstawicieli kleru czy zwolenników pewnych stacji radiowych i telewizyjnych - jest wręcz głupotą. Po prostu - jesteśmy w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
toni25 Pouczenia starych praktyków 03.08.08, 13:17 BENCHANAN z Księgi apokryfów Karla Čapka: Co powiedział Annasz do Benchanana, ucznia Jezusa: "Ja jestem starym praktykiem, Benchananie, i powiem to panu zupełnie otwarcie. Myślę, że jego nauka miała tu i ówdzie dobry rdzeń. Ten człowiek miał wiele racji, Benchananie, i miał szczere zamiary; ale jego taktyka była zła. W ten sposób nigdy nie mógł wygrać. ... Na przykład, jak ruszył z tym biczem na bankierów w świątyni - przecież to też są dobrzy Żydzi, i chcą się z czegoś utrzymać! Ja wiem, że świątynia to nie jest miejsce na kantory, ale były tam od dawna, no to czym się tu denerwować? Powinien na nich napisać skargę do Sanhedrynu, i było by po sprawie. Sanhedryn by im pewnie nakazał, żeby postawili swoje stoły kawałek dalej, i wszystko byłoby w porządku. Wszystko zależy od tego, jak się co zrobi. Człowiek, który chce coś w tym świecie osiągnąć, nie może nigdy stracić głowy i musi się umieć opanować, musi zawsze zachować chłodną i trzeźwą myśl.... Powinien tylko uczyć, a nie działać, nie powinien brać swojej nauki tak strasznie dosłownie, nie powinien chcieć tego natychmiast urzeczywistniać. Zabrał się do tego źle, miły Benchananie; między nami mówiąc, w wielu sprawach mógł mieć rację, ale jego taktyka była błędna; no więc to się potem nie mogło inaczej skończyć.... Nie łammy sobie tym głowy, Benchananie, to już jest w porządku. To był mąż sprawiedliwy, ale jeśli chciał zbawić świat, nie powinien się do tego brać tak radykalnie. Co, czy był słusznie skazany? To jest pytanie! Przecież mówię, że taktycznie musiał to przegrać!" Odpowiedz Link Zgłoś
napoleon.b errata do artykułu 03.08.08, 13:37 Adam Kalbarczyk, cytowany przez Katarzynę Wiśniewską jako tłumacz, NIE JEST KSIĘDZEM, nie jest też katolikiem. Wystarczy poczytać parę jego artykułów, by to wiedzieć - np. ten mateusz.pl/wdrodze/nr388/06-wdr.htm Odpowiedz Link Zgłoś
robertnovak Zagłaskiwanie papieża 03.08.08, 13:48 Nie jestem religijny, więc nie czuję respektu przed żadną religią. Uważam, że wszystkie religie są fałszywe, oszukańcze i szkodliwe. Nie rodzimy się żydami, katolikami czy muzułmanami, tylko przyłączamy się do nich i dajemy im pieniądze, po czym uzyskujemy w ten sposób usprawiedliwienie naszej niechęci do innych. Nagle jestem z tymi, a nienawidzę tamtych. Nie ma to żadnego związku z religią - w jej głębszym, indywidualnym sensie. Odpowiedz Link Zgłoś
toni25 Re: Zagłaskiwanie papieża 03.08.08, 14:19 Doprecyzuję - nie tyle religie, ludzie religijni, a zwłaszcza religijni "decydenci", ci, którzy mają istotny wpływ na religię, bywają "fałszywi, oszukańczy i szkodliwi". Bo tak im się opłaca, bo nie chcą tracić wpływów, bo jest niepragmatycznie narażać się swoim przełożonym. Bo "wychylanie się" w każdej zwartej grupie jest narażeniem się mniej czy bardziej bolesne konsekwencje. Takie polityczne, pragmatyczne podejście duchownych do religii sprawia, że po pewnym czasie zatracają wrażliwość na zło. Wtedy uprawiają religię tak, jak to opisałeś. I to jest STRASZNE. Dlatego wpływowi przywódcy religijni jako przewodnicy duchowi milionów wiernych powinni podlegać krytyce. Właśnie dlatego krytyczna analiza Bartosia, traktującego religię w poważny sposób, ma głęboki sens i wartość. Odpowiedz Link Zgłoś
alex-alexander Zagłaskiwanie papieża 03.08.08, 14:01 Wojtyla byl bezwzglednym, twardym zarzadca Watykanu. Trzymal krotko za twarz caly Kosciol. Niewygodnych usuwal, logicznie myslacym teologom, jak prof Kung, zakazywal nauczania teologii. A gledzenie o pokoju i glaskanie dzieciecych glowek jeszcze o niczym nie swiadczy. Na Zachodzie byl nielubiany, pasujacy raczej do Sredniowiecza. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek20074 Katarzyna Wiśniewska kolejna która chcę zniszczyć 03.08.08, 15:01 ład społeczny, zajmij się robieniem dobrze Michnikowi! Odpowiedz Link Zgłoś
sternocleidomastoideus Re: Katarzyna Wiśniewska kolejna która chcę znisz 03.08.08, 15:10 Panie Piotrek! Wg mnie to pojmujesz kwestie wiary nader płytko. Artykuł Katarzyny Wiśniewskiej jest ważnym głosem w dyskusji o pontyfikacie JP II. Jeśli Ty uważasz JP II za równego Jezusowi i wyłączonego spod krytyki to jesteś daleko od współczesnej mysli teologicznej... Pozdrawiam sternocleidomastoideus Odpowiedz Link Zgłoś
ko_menta_tors Re: Katarzyna Wiśniewska kolejna która chcę znisz 03.08.08, 18:58 piotrek20074 napisała: > ład społeczny, zajmij się robieniem dobrze Michnikowi! Oto Słowo Pańskieeee!!! Odpowiedz Link Zgłoś
edi54 Zagłaskiwanie papieża 03.08.08, 15:18 Kazdy ,kto uwaznie przeczytal ksiazke Tadeusza Bartosia ( liczaca w sumiem 175 str.) dostrzeze,ze autor nie jest zadnym wrogiem Jana Pawla II.Ksiazka nie jest zadnym atakiem na Jana Pawla II.Jest natomiast proba ostroznej analizy krytycznej dorobku naukowego i nauczania Karola Wojtyly (Jana Pawla II).Autor czyni to z czysto naukowego punktu widzenia.Posluguje sie jezykiem nauki.Odwoluje sie do literatury przedmiotu. Wnioski ,jakie wyplywaja z tej analizy sa krytyczne wobec nauczania Karola Wojtyly(Jana Pawla II).W pewnym stopniu sa krytyczne wobec zachowan Jana Pawla II.Argumentacja Tadeusza Bartosia budzi respekt.Jest rzetelna ,logiczna i spojna. Wynikajace zen wnioski sa usprawiedliwione i zasadne. Kwestia otwarta jest ,czy te wszystkie krytyczne zastrzezenia Tadeusza Bartosia mozna ujmowac w kategorie bledow Karola Wojtyly(Jana Pawla II),w szczegolnosci zas czy moga byc one definiowane jako grzech.Zapewne dlugo jeszcze beda sie o to spierac filozofowie .teologowie,historycy Kosciola, dziennikarze itd.Moim skromnym zdaniem Jan Pawel II swym przywiazaniem do polskiej tradycji i polskich form religijnosci rzutowal negatywnie na Kosciol Powszechny we wspolczesnym swiecie, czyniac go konserwatywnym i zeskorupialym.W ciagu swego dlugiego pontyfikatu nie rozwiazal zadnego z gordyjskich problemow Kosciola Powszechnego.Swymi wyborami personalnymi odebral Kosciolowi szanse na oczekiwane w tym kierunku zmiany na dlugie dziesieciolecia. Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Zagłaskiwanie papieża 03.08.08, 15:45 Ta głoszona przez podwładnych Jana Pawła II "cywilizacja miłości" wymaga dopełnienia: miłości do czego? A więc dopełniam: do kasssy! Prym w tym wodzi, niejaki Muchomorek Jadowity i Pazerny (bardzo)! Ale czy tylko on jeden? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Zagłaskiwanie papieża 03.08.08, 18:04 Podstawowym bledem JPII, a także wiekszosci teologow ktolickich jest kult "cywilizacji smierci" i cierpienia dla przyszlego "zbawienia", na wzor krzyza z postacia Jezusa. Krzyz jest symbolem smierci (cierpienia). Katolicyzm nie widzi i nie chce zobaczyc cywilizacji zycia czlowieka, poniewaz cala doktryna obskurantyzmu legla by szybko w gruzach. Żeby zrozumiec "cywilizacje smierci" trzeba chciec zobaczyc i promowac cywilizacje zycia, ktora jest wstepem do tej drugiej. Nigdy odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
e-skin czy JP II popełniał błędy? 03.08.08, 18:17 ależ oczywiście ze tak! było ich nie mało 1. Poparcie wejscia Polski do UE 2. Sprzeciw wobeckary smierci 3. Bardzo dalekie podlizywanie się Żydomi zbytnia wobec nich uległość 4. Nietrafione niektóre nominacje biskupie (Żydziński Gocłowski) 5. tzw dialog religijny i mieszanie kultur, osłabianie tradycji 6. Efekciarstwo hollywoodzki styl posługiwania 7. Wyrzucenie z KK bractwa św Piusa To wg mnie najważniejsze mankamenty pontyfikatu papieża Polaka Odpowiedz Link Zgłoś
tak_slucham_radia_maryja Re: czy JP II popełniał błędy? 03.08.08, 19:32 odejdź prowokatorze - założę się, że to jakiś komuch prawicowca udaje... Odpowiedz Link Zgłoś
jjawor Zagłaskiwanie papieża 03.08.08, 18:22 Polecam inną pozycję T. Bartosia "Wolność, równość, katolicyzm". Lektura prowokuje, daje bodziec do przemyśleń, a przede wszystkim pokazuje, że autor jest człowiekiem głębokiej wiary, problemem dla niego jest hierarchia. "Analiza krytyczna" jest o wiele bardziej wyważona od podobnych np. Stanisława Obirka. Co ciekawe, przeczytałam recenzję w Tygodniku Powszechnym pióra ks. Bonieckiego... pozbawiona jest epitetów typu 'Judasz', polemika obfituje w merytoryczne argumenty, ale redaktor TP konkluduje jasno... na pytania postawione przez Bartosia prędzej czy później Polacy i KK będą musieli sobie odpowiedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
toni25 Re: Zagłaskiwanie papieża 03.08.08, 22:00 Ta pozycja "Wolność, równość, katolicyzm" jest zbiorem artykułów i innych krótkich publikacji. Jest dobra do czytania wyrywkowego i w sumie podstawowa dla Bartosiowego patrzenia na religię. Odbieram podobnie jak Ty intencje autora. On krytycznie odnosi się do religii i wiary z powodu swojej wyjątkowej wrażliwości na te sprawy. One mu naprawdę leżą na sercu. Wysłuchuje fałsz tam, gdzie inni biją brawo i przez to regularnie denerwuje klaszczących. A że ma szczególny słuch religijny, ja biorę pod uwagę, to co mówi. Można lubić lub nie lubić osoby samego autora, ale lekceważenie poruszanych przez niego kwestii jest krótkowzrocznością. Czy się komu podoba, czy nie, te problemy są i prędzej czy później trzeba będzie na nie zareagować. Brak reakcji, gdy jest ona konieczna, tylko pogarsza sytuację. Nawet przy polskim szczególnym sentymencie dla JP II trzeba się zgodzić, że np. był autokratą, że zamykał niepokornym teologom usta, że narzucał teologię odgórną, głuchą na ludzkie doświadczenie, że bronił etyki kodeksowej prowadzącej do heteronomii (niedojrzałości) sumienia i - nie widział w tym problemu. Bartoś ma rację, kiedy pisze, że duchowość JP II oparta na Wojtyłowym niepowtarzalnym życiowym doświadczeniu została podniesiona do rangi modelu uniwersalnego. Czy nie są to prawdziwe problemy katolicyzmu? Nie zgadzam się z zarzutem p.Wiśniewskiej, że Bartoś swoją krytykę napisał językiem nazbyt emocjonalnym. Jeśli ktoś czymś naprawdę żyje, dziwne byłoby, żeby tego nie przeżywał. Chodzi o zachowanie świadomości i dystansu do własnych przeżyć - podejrzany jest brak zaangażowania, "bo gdzie jest twój skarb, tam jest serce twoje". Podobnie co do zarzutu, że poświęcił nie dość miejsca czy wręcz umniejszył zasługi nawiązania przez JP II dialogu z innymi religiami. Krytyczny charakter analizy uzasadnia te ograniczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
jeanne_d_arc Zagłaskiwanie papieża 03.08.08, 18:44 Tak, JPII de facto zabił miliony ludzi w Afryce. Ale polacy nie lubia o tym myslec. To smutne, ze majac takie "dobre" intencje mozna czynic tak ogromne zlo. Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Papiez masowym morderca Afrykanow 03.08.08, 19:29 Bardzo mnie zainteresowala szczera i odwazna wypowiedz dyskutantki, majacej najwyrazniej doskonaly wglad w statystyki morderstw na terenie Afryki, ze szczegolnym uwzglednieniem roli niejakiego Karola W., znanego tez pod kryptonimem JPII. Mimo ze jestem Polakiem, wyrazam niniejszym ochote,zeby o tym pomyslec. Przydalby sie jaki cytat, zdjecie, zeznanie, cokolwiek. Jesli towarzyszka podpisana "jeanne_d_arc" ma, zna ze slyszenia lub widziala kiedy na trzezwo material na poparcie swej tezy, z ogromnym zainteresowaniem gotow jestem sie z nim zapoznac. Jezeli, de facto, jest to tylko bajeczka na dobranoc, to wyrazam zal i glebokie rozczarowanie. Z innej beczki, klawisz "shift" moze wam, towarzyszko, pomoc co nieco w uzyciu duzych liter. W razie potrzeby, przesle zdjecie klawiatury, co mi tam, ubogim duchem nalezy pomagac. Odpowiedz Link Zgłoś
jotes18 Re: Papiez masowym morderca Afrykanow 03.08.08, 20:49 Bez portek i bez znaków diakrytycznych... smutno i biednie! Klawisz "Alt" pomoże Ci nieco w diakrytyce. Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 Wolałbym aby papieże zajmowali się ... 03.08.08, 20:00 Wolałbym aby papieże zajmowali się istotnymi problemami Kościoła: ekumenizmem - ale nie takim, który zakłada podporządkowanie innych Kościołów Rzymowi, zagadnieniem grzechu ciężkiego u kapłanów, którzy w tym stanie odprawiają mszę świętą i udzielają sakramentów, konsekwentnej ekskomuniki dla kapłanów rażąco łamiących zasady moralno-etyczne, udzielaniem i przyjmowaniem sakramentów przez wyznawców różnych Kościołów ... Odpowiedz Link Zgłoś
mobrebski To papież, nie Tadeusz Bartoś, ma rację. 03.08.08, 20:01 Szanowna Pani Redaktor próbuje bronić krytyków Jana Pawła II, zapominając jednak o zasadniczym szczególe: Krytyka wielkich ludzi powinna być wielka, a już na pewno nie może być mała. Jeśli chodzi o wymienionych teologów, Jacques Dupuis ma w zasadzie poglądy wewnętrznie sprzeczne. Nie do końca jest jasne, jak się ma proponowane przez niego uprzywilejowanie chrześcijaństwa wobec innych wyznań do pluralizmu religijnego. Poza tym, dość dziwne u tego teologa rozszczepienie Drugiej Osoby Trójcy Świętej (tj. Słowo to niby więcej niż Jezus) jest dość oczywistym pomyleniem pojęć; już święty Jan twierdzi, że „Słowo stało się ciałem” (Jan 1,14), nie „ciałami”. Jak sama Pani Redaktor wspomina, Jon Sobrino był teologiem wyzwolenia. Pozwolę sobie zauważyć, że sama ta przynależność dyskwalifikuje. Kościół i chrześcijaństwo nie są bowiem dla biednych, są dla wszystkich. Ba, Chrystus wcale sprawiedliwości nie utożsamiał z równością (Łukasz 8,18; Mateusz 20,1-16). Pomijając już fakt, że wymienieni dwaj teologowie na papieskim indeksie wcale nie zawsze ze sobą się zgadzają – ot choćby co do eschatologicznej rangi różnych religii. Zaś co do prezerwatyw i AIDS, zwłaszcza w Afryce, chociaż być może na tym polu nauczanie Jana Pawła II (i nota bene Benedykta XIV) najłatwiej by podważyć, twierdzenie jakoby brak kondomów był powodem rozprzestrzeniania się AIDS jest mówiąc łagodnie prawdą niepełną. Ci bowiem, którzy chcą się parzyć, będą się parzyć a nie zakładać gumę, nawet jeżeli będzie ona dostępna (bo i na ogól jest). Prościej rzecz ujmując, to nie brak prezerwatyw, lecz rozwiązłość i głupota rozprzestrzeniają AIDS. I o tym mówi Kościół. Po dowód – zapraszam do któregokolwiek kraju czarnej Afryki. Z wyrazami szacunku, Michał Obrębski Odpowiedz Link Zgłoś
femur Re: To papież, nie Tadeusz Bartoś, ma rację. 03.08.08, 20:30 Dlaczego seks nazywasz "parzeniem" - nie ma innych wznioślejszych określeń? Co do kondomów to nie masz racji, bo kościół nawet w małżeństwach zabrania ich uzywać [kiedy jeden z małżonków ma HIV albo inna ch. weneryczną], wiec niestety moralnie Kościoła nie da się tu rozgrzeszyć. Jak bys nie kombinował. Odpowiedz Link Zgłoś
mobrebski Re: To papież, nie Tadeusz Bartoś, ma rację. 04.08.08, 01:59 Femurze, czytaj ze zrozumieniem, proszę. W Afryce nikogo nie obchodzi, czy prezerwatywy są zabronione czy nie, zwłaszcza w małżeństwie. Miejscowi ich często nie stosują, nawet gdy są dostępne. A czemu ten seks nazywam parzeniem się - pojedź do Afryki i zobacz. Michał Obrębski Odpowiedz Link Zgłoś
kas.ia Re: 03.08.08, 20:34 Mimo, że Pan pisze do Pani Redaktor, to i ja zapytam: może Pan zdefiniuje, co oznacza wielkość w tym kontekście? Uznanie wielkości/małości jest zawsze subiektywne, zatem to, że Jan Paweł II był wielki dla Pana, nie znaczy, że był tak samo postrzegany przez innych. Jan Paweł II był osobą publiczną, przez jednych uznany za polityka, przez innych za przywódcę religijnego. Przez jeszcze innych uznany był za element szerszego zjawiska społecznego, jakim jest instytucja kościelna. Niezaleznie od zakwalifikowania, musiał się liczyć z tym, a także jego obrońcy, że będzie krytykowany. Odnosząc się do Pana uwag - zastanawia mnie to, co Pan napisał. a szczególnie to twierdzenie: "Jak sama Pani Redaktor wspomina, Jon Sobrino był teologiem > wyzwolenia. Pozwolę sobie zauważyć, że sama ta przynależność > dyskwalifikuje. Kościół i chrześcijaństwo nie są bowiem dla > biednych, są dla wszystkich." zatem - dlaczego nie był papież tak stanowczy dla nurtów nacjonalizujących, takich jak Radio Maryja? Wszak to Radio wyraźnie stwierdza, że katolicyzm w prawdziwym wydaniu jest polski, zaś jeśli kto niekatolik, to Polakiem na pewno nie jest. Jak się ma więc ta założona równość, z nierównym traktowaniem podwładnych? W tej kwestii: "> Prościej rzecz ujmując, to nie brak prezerwatyw, lecz rozwiązłość i > głupota rozprzestrzeniają AIDS. I o tym mówi Kościół. Po dowód – > zapraszam do któregokolwiek kraju czarnej Afryki." uprzejmie proszę o tym powiedzieć, żonie zarażonego męża, który ma HIV w wyniku nieszczęsliwego wypadku, nie zaś zdrady. Ja rozumiem, że każda religia wymaga ofiar, czemu jednak wymaga ofiar od innych (zon/mężów) a nie od siebie (duchownego), którego ten fakt teoretycznie, nigdy dotyczyć nie będzie? AIDS nie bierze się jedynie z - jak Pan nazywa życie seksualne - "głupiego parzenia", ale zakładam (licze w duchu na to), że Pan o tym wie. Odpowiedz Link Zgłoś
mobrebski Re: 04.08.08, 01:54 1. Jan Paweł II nigdy nie popierał Radia Maryja. I nigdy nie twierdził, że katolicyzm jest polski. Takie twierdzenie to jest, w najlepszym wypadku, toruńska uzurpacja. 2. Ogromna większość przypadków zakazeń AIDS ma miejsce drogą płciową, nie w wyniku wypadku. Zwłaszcza w Afryce. A przed wydadkami kondom nie chronią. Michał Obrębski Odpowiedz Link Zgłoś
kas.ia Re: 04.08.08, 11:30 Nie zrozumiał Pan tego, co napisałam. Ja pytam dlaczego, tak łatwo "uzurpację" teologii wyzwolenia papież potępiał, a dlaczego nie potępiał "uzurpacji" rydzykowej. O to pytam. O ten relatywizm w ocenie. A kwestia AIDS i seksualności nie jest taka czarno biała, o czym piszę powyżej. Takie uogólnienie jest krzywdzące i tyle. Proszę o tym pomysleć. Odpowiedz Link Zgłoś
toni25 Re: To papież, nie Tadeusz Bartoś, ma rację. 04.08.08, 11:12 > Szanowna Pani Redaktor próbuje bronić krytyków Jana Pawła II, > zapominając jednak o zasadniczym szczególe: Krytyka wielkich ludzi > powinna być wielka, a już na pewno nie może być mała. Czyli wybiera Pan metodę profesora Bladaczki: "Zapamiętajcie to sobie, bo ważne! Dlaczego kochamy? Bo [Juliusz Słowacki] był wielkim poetą. Wielkim poetą był! Nieroby, nieuki, mówię wam przecież spokojnie, wbijcie to sobie dobrze do głowy..." My też powinniśmy kochać JP II, bo "wielkim człowiekiem był". A do tego musimy kochać bezkrytycznie, zamykając oczy na jego błędy i wady. Jako, że nie jesteśmy sami zbyt wielcy, żeby go krytykować, nie stać nas na wielką krytykę. "Wielka krytyka"? Czyli podkreślająca wielkość JP II? Z pewnością zna Pan baśń o szatach cesarza. Prawdziwie wielką krytykę cesarza wygłosiło dziecko. Krytyka jest wielka, kiedy jest trafna i nie poniża swojego obiektu. I taka jest właśnie krytyka Bartosia - trafna i przyzwoita. Problem jest w tym, KOGO dotyczy. W inny wątku napisałem, że wpływowi przywódcy religijni jako przewodnicy duchowi milionów wiernych powinni podlegać krytyce. Bartoś podjął to ważne i trudne zadanie, i wykonał je rzetelnie posługując się podobnym do JP II warsztatem myślowym, głównie filozoficznym. Nigdzie nie zarzucił JP II złej woli. Docenił jego wielkość, m.in we wstępie napisał: "Jan Paweł II podbudował więc nadwątlone poczucie własnej wartości Polaków, był jakby wybawieniem z niedoli niższości. Kiedy w epoce komunizmu tożsamość narodowa rodaków była systematycznie osłabiana, wtedy pojawił się On - był jakby odpowiedzią na wszystkie te zapotrzebowania, bolączki, kompleksy." Więc kiedy pod koniec krytyki pisze: "Zanik autentycznego przekazu religijnego to wielki brak pontyfikatu Jana Pawła II (...) Wielki polityk, mistrz słowa mówionego. Stanął na wysokości zadania jako mąż stanu, nie spełnił oczekiwań wiary szukającej rozumienia (...) Bez satysfakcji wypowiadam te słowa, dla wielu zapewne bolesne. Trzeba jednak o tym powiedzieć, bu nie ulec złudzeniom" należałoby się najpierw nad tym poważnie zastanowić zanim postawi się tej krytyce zarzut. Mała to ona z pewnością nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
brat_oblat Polska w amoku 03.08.08, 21:03 Polska nie moze wyjsc z amoku... Wyjscie z amoku oznaczaloby dla Polski wielki problem spoleczny, bo co zrobic z taka wielka armia tego zlomu ludzkiego zalegajacego w klasztorach i na plebaniach??? ------------------------- Nowe idzie, klecha kazał wyrzucić czołg-pomnik z Wejherowa. Ponad rok mieszkańcy Wejherowa walczyli o swój czołg, broniąc go przed zakusami miejscowego księdza, który teren wokół czołgu upatrzył sobie na kolejny obiekt kultu religijnego. To nic, że 70% mieszkańców miasta nie chce kolejnej kapliczki. Nie ma znaczenia, że obrońcy pomnika zebrali tysiące podpisów w jego obronie. Nie ma żadnego znaczenia żaden głos mieszkańców Wejherowa jak i każdego innego polskiego miasta. Przez moment ludzie znów naiwnie uwierzyli, że w `demokratycznej' Rzeczpospolitej ich głos się liczy, że władzy zależy na budowie społeczeństwa obywatelskiego i jego samoorganizacji. Obrońcy pomnika stanowią w mieście większość. Ale jakie to ma znaczenie, gdy przeciw sobie mają `pana, wójta i plebana'? 18 lipca wiceprezydent Wejherowa, Bogdan Tołkowicz zaprosił obrońców czołgu na rozmowy. Rozmowy oczywiście nic dały i dać nic nie mogły. Decyzje zapadły już wcześniej. 16 lipca na stronie urzędu miasta pojawiła się informacja o przetargu na usunięcie czołgu. Propozycje kompromisu przedstawione przez stronę społeczną miasto odrzuciło, bo w tym samym czasie organizowało już przetarg. Odrzucił ją także obecny na spotkaniu ksiądz Nowak, główny `architekt' projektu `kapliczki-mauzoleum' w miejscu, gdzie jeszcze stoi czołg-pomnik ku czci polskiej I Brygady Pancernej, która wyzwalała miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda.10 Dogmaty wiary mówią o wolnej woli człowieka 03.08.08, 21:15 więc i do prawa samodzielnego myślenia, wyciągania wniosków i krytykowania również. Wiele "sług kościoła" o tym również zapomina. Stawianie JP2 ponad wszystko i wszystkich jest bałwochwalstwem. JP2 był człowiekiem i błędy popełniał. A za spokojne i analityczne spojżenie na pontyfikat JP2 dziękuję Bartosiowi. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Dogmaty wiary mówią o wolnej woli człowieka 04.08.08, 00:16 Każdy czlowiek ma prawo do wlasnej wiary, a katolicyzm jest zaprzeczeniem tej oczywistosci. Katolicyzm tworzy dogmaty "prawdy jedynej" dla zniewolenia psychiki ludzkiej, celem podporzadkowaia sobie czlowieka. Katolicyzm i Katolicy, to wyznawcy "prawdy jedynej", a nie ludzie wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
head-cancer Zagłaskiwanie papieża 03.08.08, 21:26 Wiara religijna top opium dla mas i sposób kapłanów na trzepanie kasy. Odpowiedz Link Zgłoś