ally Re: Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 16.08.08, 12:58 zamknięte osiedla są tak strasznie nietrendi, że ja bym się wstydziła tam mieszkać, serio :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Nieudacznicy są zawistni i zazdrośni, hę ??? 16.08.08, 14:24 typowe zachowanie japiszona ze wsi. ludzi mniej zamożnych nazywać nieudacznikami. głupoty wam nie zazdroszczę. wracaj do siebie na wieś. krowy trzeba wydoić. Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: Nieudacznicy są zawistni i zazdrośni, hę ??? 16.08.08, 15:09 prosze nie obrazac ludzi ze wsi - wies nie musi rownac sie chamstwu. Male miasteczka to nie automatycznie filistyni i dulszczyzna. Znam sporo osob z tzw prowincji - ciekawi ludzie, wyksztalceni, inteligentni i bardzo serdeczni. Zycze Wam takich sasiadow, tylko ze tacy ludzie do gett mieszkac nie pojda Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Nieudacznicy są zawistni i zazdrośni, hę ??? 16.08.08, 15:22 "Wam"? z tego co wiem koomuna juz sie skończyła. ja właśnie tez znam sporo osób z małych miasteczek- karierowicze i dorobkiewicze za wszelka cenę. i własnie tacy idą mieszkac na osiedla zamknięte. nie mam szacunku do takich prostaków Odpowiedz Link Zgłoś
madissa Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 16.08.08, 13:05 Nie mieszkam na osiedlu zamkniętym. Mieszkam na bardzo zadbanym osiedlu otwartym w raczej bezpiecznej (jak wynika ze statystyki) okolicy. Cztery razy w ciągu kilku lat włamywano się do nas (na szczęście znikome straty, bo jesteśmy na dorobku). Śpimy przy zamkniętych oknach. Przed wyjściem zamykamy szczelnie wszystkie okna - parter. W odległości 20 m. od bloku non-stop wysiadują i wrzeszczą obleśne typy z alkoholem. Kiedy późnym popołudniem przyjeżdżam z pracy, to już siedzą. I siedzą tak aż do zmroku przez cały sezon, a głos ich niesie się daleko. Walka z nimi to jak walka z wiatrakami. Na dodatek codziennie po południu pod moje okna przychodzi jakaś obca baba i karmi koty. Z całą pewnością nie mieszka ani w moim bloku, ani w sąsiednich. Ma do wyboru jakieś 100 m2 trawnika z krzewami i drzewkami oraz 50 innych podwórek, ale przyjemniej i ciekawiej jest jej stanąć pod czyimiś oknami. Kocham koty, ale nie mogę przyzwyczaić się do faktu, że ile razy wyglądam przez okno, tyle razy widzę za nim babsko, które wpatruje się w moje okna (naprawdę, wpatruje się). Delikatne sugestie nie działają... Mieszkałam na osiedlu zamkniętym z ochroną. Nie było włamań. Spało się przy oknach otwartych. Wychodząc nie zamykało się okien (może to było nierozważne, ale takie są fakty). Oczywiście, żaden obleśny pijaczek nie miał prawa wykrzykiwać k...a pod moim oknem. Rzeczywiście, nie kręcili się przypadkowi, obcy ludzie, a po domu można było sobie chodzić nago, bo nikt nie stał za oknem. Zgadnijcie, na jakim osiedlu wolałabym mieszkać ??? Odpowiedz Link Zgłoś
mebcia Re: Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 16.08.08, 13:29 Na dodatek codzienni > e > po południu pod moje okna przychodzi jakaś obca baba i karmi koty. Z całą > pewnością nie mieszka ani w moim bloku, ani w sąsiednich. Nieznajomosc prawa sie klania - to karmicielka; jesli nie spelnia swoich obowiazkow albo uwazasz, ze robi to zle, to zadzwon do urzedu miasta, gdzie maja liste karmicieli razem z rejonami, jakimi sie dana osoba zajmuje: i powinni zareagowac. Ale to trzeba cos zrobic i pomyslec - latwiej narzekac, nie? > Mieszkałam na osiedlu zamkniętym z ochroną. Nie było włamań. Spało się przy > oknach otwartych. Wychodząc nie zamykało się okien (może to było nierozważne, > ale takie są fakty). Ja mieszkalam wylacznie na osiedlach otwartych, w Warszawie - na Targowku, w Ursusie, na Pradze, na Sadybie - i nigdzie nigdy nic zlego mi sie nie przytrafilo; niezaleznie od tego, gdzie mieszkalam, wracalam do domu o najrozniejszych porach dnia i nocy i nigdy nikt mnie nie zaczepial, nie okradl, nie zgwalcil; nikt mi nigdy nie ukradl roweru z klatki schodowej, ani z piwnicy, ani spod bloku. Wychodzac z domu zostawiam otwarte okna, czesto nawet balkon. Jak ktos halasuje w nocy, dzwonie po straz miejska - zazwyczaj pomaga. Gdy na Pradze postawili mi prawie pod oknem calodobowy monopolowy, zaczelo z poczatku byc glosno praktycznie kazdej nocy, ale od jakiegos czasu czesciej te okolice patroluja gliny, i sytuacja sie unormowala. W zyciu nie chcialabym mieszkac na zamknietym osiedlu - problemy sie zdarzaja a ich rozwiazywanie to nie sztuka dla kogos, kto potrafi myslec i wspolpracowac z sasiadami; zamykanie sie przed swiatem to przejaw lenistwa, tchorzostwa albo wywyzszania sie z powodu rzekomej wiekszej zamoznosci (mlodziez, ktorej nie stac na wypad do kina, to nie "cholota" - cholota to natomiast rozpuszczone bachory, ktore mysla, ze jak tata i mama maja duzo pieniedzy, to im wszystko wolno). Odpowiedz Link Zgłoś
tojuzchyba10konto Na 11 piętrze to gołębie powinny robić kupę a nie 16.08.08, 13:34 człowiek! Miasto jest chore przez założenie i nie dziwię się ludziom, iż tworzą enklawy prywatności. Miasto w swej strukturze odbiera prywatność, tworzy granice ulic i mówienie o wolnej strefie to jakieś nieporozumienie. PRECZ Z MIASTAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
remez2 Re: Na 11 piętrze to gołębie powinny robić kupę a 16.08.08, 13:44 > PRECZ Z MIASTAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bezdomni do domu. Księża na księżyc. Odpowiedz Link Zgłoś
pi-l Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 16.08.08, 13:48 Zamknięte osiedla to świetny pomysł, a akcja tego artysty jest tylko i wyłącznie szukaniem taniego rozgłosu. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 16.08.08, 14:25 zamkniete osiedla to swietny pomyslW Santa Monica w dzielnicy naprawde milionerow mozesz sobie spacerowac....i robic zdjecia. Sprobuj w Warsiawie.... Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 16.08.08, 14:33 zamknięte osiedla to świetny pomysł dla wieśniaków. trzeba w końcu kuc "bogactwem" w oczy sasiadów ze wsi. wracaj na hektary Odpowiedz Link Zgłoś
bastian.cube Re: Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 16.08.08, 15:08 "gothmucha" Piękna,i dosadna wypowiedź z którą się zgadzam. Zgodze się teź z wypowiedzią "mebcia". Nie zgadzam się z wypowiedzią "madissa", jeśli jest problem taki jak napisałaś to rusz się ty i reszta osiedla i załatwcie sprawę jak trzeba, pijaków zgłoście na policję babcię z kotami na straż miejską że śmieci a nie żalisz się że mieszkasz na otwartym osiedlu i jest ci źle bo wkoło menele, jak sie nie bierzecie sami za to tylko czekacie aż ktoś inny zgłosi za was że menele wam żyć nie dają to się nie dziwię że tobie źle się żyje i się boisz, jak się chce porządku to tzreba samemu o niego zadbać a nie liczyć na innych. A teraz napisze jak mi się mieszka. Mieszkam sobie w warszawce, między ulicą puławską a torami kolejowymi na radom (albo dla lepszej orientacji: między puławską a pasem startowym okęcia skierowanym na piaseczno), nie jestem za bogaty ani za biedny, w mojej okolicy mieszka sporo bogaczy i troszkę ala meneli, i teraz tak: między ulicą puławska a ulicą poloneza mieszkają sami bogacze, w domach jednorodzinnych lub na osiedlach grodzonych, ja mieszkam w domu mającym kilkadziesiąt lat między ulicą poloneza a torami, oprócz mojego domu na wymienionym odcinku jest jeszcze sporo takich domów. Co jakiś czas po okolicy jeździ policja lub straż miejska, mimo to co jakiś czas w okolicy słychać o włamaniach, jednak złodzieje nie włamują się do tych starych domów (a mieliby pewno łatwiej)lecz do tych nowych eleganckich z ponad 2 metrowymi płotami i alarmami, a moja rodzina i mieszkańcy tych starych domow nie mamy problemów z ala menelami, nie sikają nam pod płoty nie rzucają puszek nie straszą nas, żyjemy z nimi w zgodzie i przyjaźni, nic nam oni nie wadzą, nie zaczepiają nas i nie włażą nam na posesje, nie mamy pancernych furtek i bram zamykanych na 10 zamków ani rolet w oknach, i mimo tego żyjemy w pełni spokoju w przeciwieństwie do bogaczy którzy mimo iż żyją w fortach warownych to i tak ciagle się o siebie trzęsą. My starsi i biedniejsi mieszkańcy jak wyjeźdzamy gdzieś to się nie boimy o domy bo ich popilnują nam równi nam sąsiedzi a bogacze takich sąsiadów nie mają i jak gdzieś wyjeżdzają to zamykają domy jak twierdze. Ja i moi znajomi z okolicy przyprowadzamy kumpli z róznych warstw społecznych, nawet tych nazywanych przez bogaczy "hołotą" bez obaw że nas okradną, a dzieci bogaczy mają za kumpli tylko równych sobie bo uważają że biedniejsi narobią im szkód albo ich okradną, mnie i moich kumpli i mieszkańców nikt nigdy nie okradł, tymczassem do domu bogacza ktory stoi 400 m od mojego były już 2 włamania, mimo iż jego dom ogrodzony jest 2 metrowym płotem i ma alarm, kolejny przykład: 100 metrów od mojego domu na osiedlu zamkniętym też mieszka bogacz uważający biedniejszych od siebie za hołotę, niby tacy porządni on jego rodzinka, i takich porządnych mają znajomycha tu niespodzianka, kochana córeczka tatusia poznała też bogatego chłopaka niby takiego porządnego a mimi to on ich okradł z kasy bo córunia przy chłopaku wyjmowała pieniądze z kasetki tatusia bo potrzebowała troszkę gotowki, i tak to w życiu wygląda co co żyją ze wszystkimi w zgodzie i przyjaźni i sie nie zamykaja na osiedlach zamknietych nie muszą sie niczego bać, tymczasem ci co się zabezpieczają na wszelkie sposoby ciągle sie o siebie boja i będa się bać bo uważają bedniejszych od siebie za hołotę wieczne dybiąca na nich i nie umieją szanować ludzi i utrzymywać z nimi zdrowych kontaktów. Co do tego kim są mieszkańcy grodzonych osiedli: połowa to ludzie uczciwi którzy kupili mieszkanie na takim osiedlu na wielki kredyt i żyją w mieszkaniach standartowych za uczciwie zdobyte pieniądze, a druga polowa żyjąca w luksusach to mendy cwaniaczki złodzieje i dorobkiewicze którzy do bogactwa doszli nieuczciwymi metodami niejednkrotnie krzywdząc innych. Poza tym starsze osiedla takie wybudowane w latach 90 i w latach 1950-1990 są o wiele trwalsze niż te nowe często wybudowane na odwal się, wiem co pisze w mojej okolicy mieszkają 2 rodziny które postawiły sobie domy (za uczciwie zdobyte pieniądze)jedna rodzina mieszkala w mieszkaniu postawionym w roku 92 i bardzo sobie te mieszkanie chwalili za jakość, natomiast druga rodzina mieszkała w mieszkaniu wybudowanym w roku 2006, ale po półtora roku sprzedali mieszkanie i wprowadzili się do własnego domu, oni na mieszkanie narzekali, mówili że dzisiaj deweloperzy budują dużo i byle jak (dowody na, mąż z żoną co jakiś czas jeździł na budowę patrzeć jak idą postępy w pracach budowlanych, owili że okna po wstawieni uszczelnaine sa szmatami, a ściany tak cienkie ze słychać normalną rozmowę (nie głośną, czy awanturę). Takie to disiaj dobre osiedla się buduje, byle dużo i szybko bo potrzebna kasa na następne szajskie osiedle zamknięte, a takie bogate naiwniaczki kupuja potem mieszkanie w takich warownych bublach i uważają że są bezpieczni w pięknym mieszkani o jakim marzyli. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Wynocha do siebie 16.08.08, 14:21 bydło ze wsi poprzyjeżdzało do Warszawy, za wszelką cenę porobiło kariery, zarobiło troche kasy i teraz musi szpanować. i nie piszcie że im zazdroszczę czy takie inne brednie. bo gdyby te japiszony uczciwie i zgodnie z zasadami moralnymi i nauką kościoła(wiadomo że wieś jest bardzo wierząca)do tego doszły to ok, jeszcze miałbym do nich szacunek. Ale oni dla kasy są gotowi zrobić wszystko. Miałem nieprzyjemność pracować z takimi. I za złotówke to myśle że własna matkę by sprzedali. Wyobrażacie sobie że członek zarządu nie ma w domu internetu, a jeśli chce skorzystać z sieci to przyjeżdza do firmy na internet? Albo ten sam członek zarządu sępi papierosy od magazynierów? Co robił żeby dostac sie do zarządu to nie będę juz opisywał, bo na to potrzebny byłby cały dzień. To przyjezdi ze wsi psuja Warszawaie opinie i wizerunek. Mieszka taki 3 miesiące w Wawie, jedzie gdzieś w Polskę i mówi że on ze stolicy, a później nie ma sie co dziwić że Wawy nikt nie lubi. Żaden szanujący sie warszawiak nie zamieszka na osiedlu zamkniętym. Popatrzcie na rejestracje samochodów które parkuja przy nowopowstałych blokach i osiedlach. większość spoza Wawy. I tu jeszcze jedna uwaga: przyjeżdzaja do Stolicy, nie meldują sie tutaj, więc podatki idą do ich wiosek, a "zużywaja" Warszawę. Obowiązek meldunkowy powinien byc lepiej kontrolowany. Co robia dzielnicowi? Przeciez oni najlepiej znaja mieszkańców. Powinni to kontrolować, a jeśli ktos nie jest zameldowany w mieszkaniu w którym mieszka to powinien je opuścic w trybie natychmiastowym. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Wynocha do siebie 16.08.08, 14:24 zgadza sie! Znam duzo "Warsiawiakow"....z Sosnowca. Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Wynocha do siebie 16.08.08, 14:42 Hamburg w ktorym mieszka wiecej milionerow niz w calej Polsce nie ma nawet jednego KZ osiedla. "dawno dowiedziono, że jeśli czegoś się nie zna, to się tego boi i się z tym walczy. A na tym wszystkim żerują deweloperzy, " Dodam z korzystaja rowniez nie zweryfikowani SBecy i milicjanci ktorzy sa wlascicielami agencji ochrany pilnujacych tych osiedli. Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Re: Wynocha do siebie 16.08.08, 14:57 Śmieszny jesteś, wielki Warszawiak, a tylko potrafi obrażać i rzucać obelgami. Mieszkam w Warszawie od ponad 10 lat, ciężko zapracowałem na wszystko co mam i to jest moje miasto nie mniej niż twoje, gnojku. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Wynocha do siebie 16.08.08, 15:42 a ja mieszkam w Wawie od 30 lat, czyli od urodzenia. właśnie pokazałes jak ci słoma z butów wystaje. najpierw zwracasz uwage ze obrażam a późniem sam obrażasz mnie. > ciężko zapracowałem na wszystko co mam i to jest moje miasto nie mniej niż twoje tak, a ilu ludziom zrobiłes krzywdę(nie chodzi mi o krzywdę fizyczną)żeby zapracować na to co masz? ilu "sprzedałeś"? wszyscy tak mówicie, że cięzko pracujecie, ze wam sie nalezy, ale tak na prawde nie identyfikujecie się z tym miastem. Ja tez ciężko pracuję, ale niestety nie potrafię robic kariery tak jak wy(tzn za wszelka cenę) bo dla mnie liczą sie tez inne wartości. Nigdy bym nie podkablował kolegi z pracy który popełnił błąd, tylko pomógł bym go naprawic tak żeby góra sie nie dowiedziała. Niestety wiocha która przyjeżdża do Wawy tak nie potrafi. Od razu biegnie do dyrektora i zdaje relacje z całego zdarzenia licząc na awans. Kiedys pracowałem z takim. Sam kradł a innych kablował. Taki typ to juz jest najgorszy. Awansował po 3 miesiącach, czyli po okresie próbnym. Przyjechał do Wawy robic karierę. Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Re: Wynocha do siebie 16.08.08, 16:56 Idź się leczyć. Jesteś bardzo chory ale współćzesna psychiatria może ci pomóc. Twoich bełkotów nawet nie bedę komentował. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Wynocha do siebie 16.08.08, 17:21 Właśnie je skomentowałeś:) Twoje zachowanie jest typowe gdy brakuje logicznych argumentów. Nie wiesz co powiedziec to wysyłasz do lekarza. Nadawałbyś sie na polityka. Trenuj, może kiedys będziesz prezydentem.... Odpowiedz Link Zgłoś
glosybaltyku Re: Wynocha do siebie 16.08.08, 21:45 Potwierdzam, nie ma nic gorszego niz prymitywy (czy z prowicji, czy z miasta, obojetne). ktorym wydaje sie, ze sukces w zyciu polega na wzbogaceniu sie za wszelka cene. Akurat wszyscy (ktorych znam osobiscie), ktorzy tak na prawo i lewo oswiadczaja, jak to oni "ciezko pracuja" na dobra materialne, sa najgorszymi szumowinami. Ludzie zas pracowici i uczciwi po prostu robia swoje i sie nie chwala. W parze z pracowitoscia i uczcowiscia idze tez kultura i skromnosc, idzie empatia i szacunek dla innych. Holote natomiast cechuje bezwzglednosc, brak etyki zawodowej, skrajny egoizm i skrajne bezguscie objawiajace sie uwielbieniem tandetnych (ale drogich) blyskotek, spanerskich gadzetow itp. I nie moge sie zgodzic, ze to sprawa tych ludzi. Tacy ludzie mi przeszkadzaja, na kazdym kroku, swoim chamstwem i pazernoscia. Ciekawym zjawiskiem jest tez sztampowa reakcja takiej holoty na krytyke ich postepowania. Dla nich kazdy inny jest "nieudacznikiem", wariatem, wzglednie "komuchem". Bo dla nich czyms niepojetym jest, ze mozna zarabiac uczciwie spore pieniadze (bez pazernosci). A czyms juz kompletnie niezwyklym jest to, ze majac duze pieniadze mozna zyc, wygladac i zachowywac sie jak zwykly, skromny i kulturalny obywatel. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax Meldunek to sowiecko-nazistowski wymysl. 16.08.08, 15:11 Normalne kraje nie stosuja tego obowiazku. Nie pie..o meldunku, gdyz kazdy kto popiera to sku..synstwo to ..y syn SB-ka i nazisty. Odpowiedz Link Zgłoś
777newbetterfastersatan Re: Meldunek to sowiecko-nazistowski wymysl. 16.08.08, 16:04 Poza obelgami na końcu to się zgadzam. Kolega rowerzysta tez by sie pewnie zgodził, gdyby się nad tym chwilę zastanowił, bo obowiązek meldunkowy godzi w wartości które (zapewne) wyznaje. Niestety nie zastanowił się, bo pisze w amoku. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Meldunek to sowiecko-nazistowski wymysl. 16.08.08, 16:19 Dbam tylko o dobro mojego miasta. Jeśli ktos tu przyjeżdzą to jego podatki powinny zostać w Wawie. A narazie innego sposobu na to niż meldunek nie ma. L. Kaczyński gdy byl prezydentem Wawy to zaproponował aby podatki zostawały w miejscu gdzie dochód został osągnięty. I wtedy mogło by nie być żadnego meldunku. Wawa nie da rady utrzymywać coraz większej liczby osób przyjezdnych które sie tutaj nie meldują. Jak bys nie wiedzial to obowiązek meldunkowy nadal jest tylko nikt go nie przestrzega. P.S. Nie jestem za PiSem, ale w tej akurat sprawie z L. Kaczyńskim sie zgadzałem. Pisze to ta na wypadek jakby inteligencja typu kylux czy jak mu tam chciała mnie wyzwać od moherów Odpowiedz Link Zgłoś
777newbetterfastersatan Re: Meldunek to sowiecko-nazistowski wymysl. 16.08.08, 16:39 Wiem, że jest. I jestem pewien, że godzi w moją wolność wyboru miejsca zamieszkania. Uziemia mnie to w jednym miejscu kiedy ja chcę przebywać w kilku niejako jednocześnie. Ja przykładowo pomieszkuję w trzech mieszkaniach i w zasadzie nie potrafię wskazać miejsca głównego zamieszkania. Gdybym miał zgodnie z prawem dochowywać obowiązku meldunkowego to co dwa tygodnie musiałbym latać do Urzędu, gdzie traciłbym duuuużo czasu na to, żeby złożyć kwit tylko po to, żeby zanim ten kwit otrzymał jakikolwiek bieg składać następny kwit. Wszystko to wiąże się również z wydatkiem w postaci nowego dowodu osobistego. A dlaczego mam ponosić koszty tego, ze nie mieszkam stale w jednym miejscu? Pal licho koszty wyrobienia nowego dowodu, ale gdybym za każdym razem chciał się meldować tam gdzie mieszkam to w tygodniu średnio parę godzin spędzałbym w urzędzie. To jest normalna represja wymierzona w ludzi mobilnych. Wiem, że w sytuacji takiej jak moja jest może promil społeczeństwa ale jest to kolejna cegiełka do tego, że prawa w Polsce nikt nie szanuje. Obowiązku meldunkowego nie przestrzegam, to jutro stracę szacunek dla innych bardziej sensownych, mniej kontrowersyjnych przepisów prawa. Kiedyś (odkładam to już od dobrego roku), jak będę miał więcej wolnego czasu to zgłoszę się do urzędu z wnioskiem wypełnionym na wszystkie trzy miejsca zamieszkania i z informacją, że nie potrafię wskazać miejsca w którym przebywam z zamiarem "stałym", a we wszystkich trzech miejscach ewentualnego przebywania czasowego przebywam mniej więcej tyle samo czasu i nie potrafię powiedzieć ile jeszcze będę tam przebywał - do wieczora, do jutra, tydzień, czy może miesiąc. potem będziemy się bawić w SKO, sądy administracyjne a jak trzeba będzie to i TK. Bo obowiązek meldunkowy to zwykła totalitarna z rodowodu metoda kontroli (i ubezwłasnowolniania) ludności. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Meldunek to sowiecko-nazistowski wymysl. 16.08.08, 16:50 1. Dobrze wiesz o co mi chodzi. Ludzie mieszkaja 20 lat w stolicy bez zameldowania i jeszcze narzekają że nic sie nie robi: że metro powoli budują, że tabor autobusowy stary, ulice dziurawe. A skąd miasto ma na to brać jak prawie połowa to przyjezdni których podatki wędrują do miast gdzie są zameldowani. 2. Dzięki temu że jest meldunek nie jednego przestępce szybko złapali. bo wiedzieli od czego zacząć poszukiwania i gdzie może sie ukrywac lub przebywac ktos kto może cos o nim wiedzieć. Tylko złodzieje i bandyci sa za zniesieniem obowiązku meldunkowego bo to im ułatwi ukrywanie się. Taka prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
777newbetterfastersatan Re: Meldunek to sowiecko-nazistowski wymysl. 16.08.08, 17:02 Wiesz, ja jako stary złodziej i bandyta, a do tego wiochmen (na szczęście dla Ciebie nie przebywający choćby chwili w Twoim ukochanym mieście, bo mam nań jakąś niewytłumaczalną alergię) muszę zadać Ci pytanie: Co mają zrobić ludzie mieszkający na stancjach, gdzie często nie znasz dnia ani godziny, w której z tych czy innych powodów stancję będziesz musiał zmienić? mają się co kwartał (a czasem częściej) meldować w nowym miejscu - z czym wiąże się starta czasu w urzędach, koszt nowego dowodu, etc? To jest właśnie dyskryminacja ludzi mobilnych, o której pisałem. Może ty im wszystkim rowerzysto jako stary oblatany warszawiak zapewnisz pewne, stałe stancje? A za zniesieniem obowiązku meldunkowego oprócz kryminalistów i bandytów są również prawdziwi demokraci, ludzie prawi, którym poszanowanie prawa nie jest obojętne. Przy czym ja oczywiście jestem wiejskim bandytą. A konkretnie to wiejskim kryminalistą uchylającym się od obowiązku meldunkowego. P.S. taka kategoryzacja, jak zastosowana przez Ciebie, typu wszyscy co są za to śmierdzą, a przeciw to cacy leżała u podstaw wszystkich ludobójstw i systemów totalitarnych XX wieku. Pozdrawiam oświeconego Warszawiaka - nie mohera. Ja, stary zacofany wiejski kryminalista. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Meldunek to sowiecko-nazistowski wymysl. 16.08.08, 17:18 Naucz sie czytac ze zrozumieniem. nie chodziło mi o ludzi którzy mieszkaja na stancjach,tylko wyraźnie napisałem o tych co mieszkaja 20 lat i jeszcze narzekają. Zabrakło ci argumentów i odwracasz kota ogonem. > P.S. taka kategoryzacja, jak zastosowana przez Ciebie, typu wszyscy co są za to > śmierdzą, a przeciw to cacy leżała u podstaw wszystkich ludobójstw i systemów > totalitarnych XX wieku. Nie zauważyłem żebym przyjął taka kategoryzacje, więc nie dorabiaj sobie teorii > A za zniesieniem obowiązku meldunkowego oprócz kryminalistów i bandytów są > również prawdziwi demokraci, ludzie prawi, którym poszanowanie prawa nie jest > obojętne. A co to znaczy prawdziwy demokrata według ciebie? bo z twojego rozumowania wynika że prawdziwy demokrata to anarchista który nie uznaje zadnej władzy. wtedy jest 100% wolność. czy o taka demokracje ci chodzi? bo jeśli tak to gratuluje podejścia. każde państwo zawsze miało i zawsze będzie mieć służby do kontrolowania obywateli i utrzymywania porządku. skoro uważasz sie za prawdziwego demokratę to napewno jesteś gorącym zwolennikiem USA, nazywanych kolebką demokracji. A więc zauważ jakim metodom kotroli poddawni sa obywatele w twoim ulubionym kraju "prawdziwy demokrato" Odpowiedz Link Zgłoś
777newbetterfastersatan Re: Meldunek to sowiecko-nazistowski wymysl. 16.08.08, 17:35 Twój post kupy sie nie trzyma, pozwolisz, że zakończę dyskusję, bo w swoje posty wkładam jednak odrobinę wysiłku intelektualnego, który jak widzę się marnuje. Aby udowodnić, ze Twój post kupy się nie trzyma wskażę Ci dokonaną przez ciebie kategoryzację, o której wspomniałem w swoim wcześnienjszym poście: "Tylko złodzieje i bandyci sa za zniesieniem obowiązku meldunkowego bo to im ułatwi ukrywanie się. Taka prawda." Czyli każdy kto za to złodziej i bandyta (czytaj śmierdzi) I to by chyba było na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Meldunek to sowiecko-nazistowski wymysl. 16.08.08, 20:15 Ty naprawdę nadawał bys sie na polityka. Tak przekręcasz moje słowa że nawet najlepsi specjalisci od marketingu lepiej by tego nie zrobili. Nigdzie nie napisałem że ktoklwiek śmierdzi więc sobie nie życzę żebyś wmawiał mi takie rzeczy. Poćwicz jeszcze trochę nad swoim intelektem bo jest on na bardzo kiepskim poziomie Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Meldunek to sowiecko-nazistowski wymysl. 16.08.08, 17:19 rowerzysto: w USA nie ma meldunkow jak i dowodow osobistych,ale szybciej znajda kazdego niz w Polsce z meldunkiem i dowodem osobistym Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Meldunek to sowiecko-nazistowski wymysl. 16.08.08, 17:31 Wiem o tym, ale jaki z tego wniosek? Otóż taki że obywatele sa pddani jeszcze większej kontroli niż w Polsce przy obowiązku meldunkowym. A niektórzy wytaczaja tu argument że obowiązek meldunkowy jest narzędziem państwa totalitarnego i ogranicza wolność i demokrację. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Meldunek to sowiecko-nazistowski wymysl. 16.08.08, 20:54 rowerzysta.3 Nie kladz slow w moje usta.Nie mieszaj w to zydow,komunistow,i tym podobnych chociaz zapomniales o gejach ,garbatych i innych.No ale co gadac z glupim. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Meldunek to sowiecko-nazistowski wymysl. 16.08.08, 21:22 Ale o co ci chodzi bo teraz nie rozumiem. i nie obrażaj mnie bo głupi jest ten kto nie rozumie tego co czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax Obowiazku meldunkowego nie ma w wielu panstwach. 16.08.08, 22:12 Nie tylko w USA, ale takze w Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii (choc to akurat panstwo policyjne) i jeszcze w wielu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Obowiazku meldunkowego nie ma w wielu panstwa 16.08.08, 22:30 No i prawidłowo. też jestem za zniesieniem obowiązku meldunkowego ale tylko pod warunkiem że rząd znajdzie inne metody skutecznego łapania oszustów, zwłaszcza podatkowych. Przytaczasz przykład USA ale napewno nie wiesz, że tam nie ma żadnego wypełniania PIT-a tylko deklaruje się jaki osiągnęło sie dochód z prośba o opodatkowanie, a jeśli cos zataisz lub nawet tylko pomylisz sie w obliczeniach i cie złapią to idziesz siedziec i nie ma tłumaczenia że nie wiedziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Ale debilizm 16.08.08, 14:40 Niech się pan "artysta" wybierze na spacer wieczorem po zakamarkach Pragi albo dalekiej Woli. Jak spotka paru "miejskich wilków" w dresach to zrozumie dlaczego ludzie muszą się chronić za płotami. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Ale debilizm 16.08.08, 14:47 widac że warszawę znasz tylko z opowieści i doniesień kroniki kryminalnej. Od zawsze mieszkam na dalekiej Woli a pracuje na Pradze i często wracam tymi zakamarkami i jeszcze nikt mnie nie zaczepił. A na Woli dres zakładam jak ide pojeździc rowerem lub pograć w piłke. Odkiedy macie na wsi tv i internet to wasza wiedza na temat Wawy gwałtownie "wzrosła" Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Re: Ale debilizm 16.08.08, 14:56 Widzę że potrafisz tylko obrażać wszystkich na prawo i lewo, chociaż uważasz się za wielkiego "miastowego". Żałosne. Wola też ma różne części. Mieszkałem na Woli kilka lat podczas studiów, na starym blokowisku, w części gdzie w tamtym czasie nawet niektóre firmy dostarczające pizzę nie chciały jeździć bo dostawcy się bali. Parę razy gonili mnie dresiarze. Raz skroili mi komórkę grożąc nożem, innym razem na przystanku tramwajowym gó..arz wyciągnał mi portfel z kieszeni i dał w długą. O pijakach pod sklepem to już nawet nie warto wspominać, bo nieszkodliwi byli mimo że śmierdzieli niemiłsiernie. Wiem o czym mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Ale debilizm 16.08.08, 15:18 Żałosny to ty jesteś. co, prawda w oczy zakuła? No chwila jakie różne części? pisałeś o dalekiej Woli więc mówie że tu mieszkam i jest spokój. Przyjechałeś ze wsi sie zagubiłeś. A może zachowywałes sie jak to bydło z zamknietych osiedli i dlatego jechali z tobą jak z gó.nem. Tu sa sobie wszyscy równi i nikt nie zadziera nosa, a jeśli na wszystkich patrzyłeś z góry tylko dlatego że masz troche kasy i jesteś intelygentem to sie nie dziw że nie byłes lubiany. Czy gonili cie bez powodu czy może wcześniej sam ich zaczepiałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Re: Ale debilizm 16.08.08, 16:55 Widzę że jesteś zwykłym chamem który uważa się za nie wiadomo co, a zachowuje jak menel spod budki z piwem. Więc idź do takich jak Ty bo trafiłes na kulturalnego człowieka który z się do twojego poziomu zniżać nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Ale debilizm 16.08.08, 17:09 No tak, najlepiej kogos wyzwac od chamów a siebie wybielić, jak sie konkretne argumenty skończyły. gdzie w mojej wypowiedzi jest cos co by wskazywało na zachowanie jak menel spod budki z piwem? Aha, taki menel to tez człowiek, jeśli bys zapomniał, ty "kulturalny" człowieku. No tak, ale ty jestes wykształcony, to masz takich za zero. I właśnie swoją wypowiedzią dałeś mi odpowiedź dlaczego cie ganiali dresiarze, i potwierdziłeś jak sie zachowuja przyjezdni. Twoje buńczuczne, wywyższające się wypowiedzi sa żałosne. może robisz nimi wrażenie nad swoimi kolegami prostakami ale nie na mnie. Dyskusję z toba uważam za bezcelową ponieważ wyznaję zasadę: Nie dyskutuje sie z głupszym, bo najpierw zniży do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns No to pechowiec z Ciebie 16.08.08, 18:12 > Parę razy gonili mnie dresiarze. Raz skroili mi komórkę > grożąc nożem, innym razem na przystanku tramwajowym gó..arz > wyciągnał mi portfel z kieszeni i dał w długą Jak to jest że ja tyle lat pałętam się po zakamarkach różnych i jakoś nikt mnie nie goni, nikt mi nie skroił komóry, wisiora, sikora, miecha ani niczego innego, nikt do mnie z kosą, z tulipanem ani z lolą albo innym stukiem nie wyskoczył tak po prostu na ulicy. Mój wóz nie był porysowany ani nikt mi lusterek nie obrywał ani szyby nie wywalił. Powiedz mi jak to jest że same nieszczęścia na siebie ściągasz? Może to coś z Tobą jest nie tak że kilka razy miałeś zebrać oklep od dresów? Odpowiedz Link Zgłoś
norku_norku Re: Ale debilizm 16.08.08, 22:06 rav107, masz absolutną rację... wśród wielu akcji typu "ludzie dla ludzi" akurat ten pomysł jest wyjątkowo idiotyczny. Zresztą, w Szwajcarii może taka ilość zamkniętych osiedli dziwić, ale Helveci zatrzymali się chyba na etapie Wilhelma Tella i potem odpadły im jaja... Jeden "liść" w pysia naszego Szwajcara na ciemnym "otwartym na ludzi" osiedlu i kupa w majtach w artystyczny sposób wyartykułowałaby jego przemyślenia o "otwartych przestrzeniach" Odpowiedz Link Zgłoś
kylax Zwlaszcza USA i Chiny to III swiat????? 16.08.08, 15:09 Kolejny sowiecki pomiot. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax Ile Ty masz lat??? 16.08.08, 15:33 Takie lewackie agitki to mozesz wciskac pryszczatym gowniarzom. Odpowiedz Link Zgłoś
777newbetterfastersatan Tylko, że my mieskamy w Europie 16.08.08, 16:08 A w europie to w istocie ewenement. Chociaż, jeżeliby przyjąć, że Rosja to Europa, to pewnie kilka analogicznie "pozagradzanych" miast by się znalazło. Bo Polacy to mentalnie tacy mali Ruscy, co wiadomo nie od dziś. Spójrzcie na Rosję a zobaczycie Polskę. I vice versa. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax Komuchy znowu w akcji. 16.08.08, 15:03 Dziwnym trafem komuchom, nie przeszkadzaja ogrodzone domy, ale ogrodzone osiedla, juz tak. Ze niby zamkniete osiedla ograniczaja przestrzen publiczna??? To jest teren PRYWATNY, i wlasciciele maja prawo go ogrodzic. Dom mozna ogrodzic, a osiedle juz nie????????? No to ja uwazam, ze nienormalne sa drzwi w Waszych domach i mieszkaniach, bo chce miec prawo do swobodnego wchodzenia, do Waszych mieszkan i domow, kiedy tylko mam ochote. Odpowiedz Link Zgłoś
bastian.cube Re: Komuchy znowu w akcji. 16.08.08, 15:09 "gothmucha" Piękna,i dosadna wypowiedź z którą się zgadzam. Zgodze się teź z wypowiedzią "mebcia". Nie zgadzam się z wypowiedzią "madissa", jeśli jest problem taki jak napisałaś to rusz się ty i reszta osiedla i załatwcie sprawę jak trzeba, pijaków zgłoście na policję babcię z kotami na straż miejską że śmieci a nie żalisz się że mieszkasz na otwartym osiedlu i jest ci źle bo wkoło menele, jak sie nie bierzecie sami za to tylko czekacie aż ktoś inny zgłosi za was że menele wam żyć nie dają to się nie dziwię że tobie źle się żyje i się boisz, jak się chce porządku to tzreba samemu o niego zadbać a nie liczyć na innych. A teraz napisze jak mi się mieszka. Mieszkam sobie w warszawce, między ulicą puławską a torami kolejowymi na radom (albo dla lepszej orientacji: między puławską a pasem startowym okęcia skierowanym na piaseczno), nie jestem za bogaty ani za biedny, w mojej okolicy mieszka sporo bogaczy i troszkę ala meneli, i teraz tak: między ulicą puławska a ulicą poloneza mieszkają sami bogacze, w domach jednorodzinnych lub na osiedlach grodzonych, ja mieszkam w domu mającym kilkadziesiąt lat między ulicą poloneza a torami, oprócz mojego domu na wymienionym odcinku jest jeszcze sporo takich domów. Co jakiś czas po okolicy jeździ policja lub straż miejska, mimo to co jakiś czas w okolicy słychać o włamaniach, jednak złodzieje nie włamują się do tych starych domów (a mieliby pewno łatwiej)lecz do tych nowych eleganckich z ponad 2 metrowymi płotami i alarmami, a moja rodzina i mieszkańcy tych starych domow nie mamy problemów z ala menelami, nie sikają nam pod płoty nie rzucają puszek nie straszą nas, żyjemy z nimi w zgodzie i przyjaźni, nic nam oni nie wadzą, nie zaczepiają nas i nie włażą nam na posesje, nie mamy pancernych furtek i bram zamykanych na 10 zamków ani rolet w oknach, i mimo tego żyjemy w pełni spokoju w przeciwieństwie do bogaczy którzy mimo iż żyją w fortach warownych to i tak ciagle się o siebie trzęsą. My starsi i biedniejsi mieszkańcy jak wyjeźdzamy gdzieś to się nie boimy o domy bo ich popilnują nam równi nam sąsiedzi a bogacze takich sąsiadów nie mają i jak gdzieś wyjeżdzają to zamykają domy jak twierdze. Ja i moi znajomi z okolicy przyprowadzamy kumpli z róznych warstw społecznych, nawet tych nazywanych przez bogaczy "hołotą" bez obaw że nas okradną, a dzieci bogaczy mają za kumpli tylko równych sobie bo uważają że biedniejsi narobią im szkód albo ich okradną, mnie i moich kumpli i mieszkańców nikt nigdy nie okradł, tymczassem do domu bogacza ktory stoi 400 m od mojego były już 2 włamania, mimo iż jego dom ogrodzony jest 2 metrowym płotem i ma alarm, kolejny przykład: 100 metrów od mojego domu na osiedlu zamkniętym też mieszka bogacz uważający biedniejszych od siebie za hołotę, niby tacy porządni on jego rodzinka, i takich porządnych mają znajomycha tu niespodzianka, kochana córeczka tatusia poznała też bogatego chłopaka niby takiego porządnego a mimi to on ich okradł z kasy bo córunia przy chłopaku wyjmowała pieniądze z kasetki tatusia bo potrzebowała troszkę gotowki, i tak to w życiu wygląda co co żyją ze wszystkimi w zgodzie i przyjaźni i sie nie zamykaja na osiedlach zamknietych nie muszą sie niczego bać, tymczasem ci co się zabezpieczają na wszelkie sposoby ciągle sie o siebie boja i będa się bać bo uważają bedniejszych od siebie za hołotę wieczne dybiąca na nich i nie umieją szanować ludzi i utrzymywać z nimi zdrowych kontaktów. Co do tego kim są mieszkańcy grodzonych osiedli: połowa to ludzie uczciwi którzy kupili mieszkanie na takim osiedlu na wielki kredyt i żyją w mieszkaniach standartowych za uczciwie zdobyte pieniądze, a druga polowa żyjąca w luksusach to mendy cwaniaczki złodzieje i dorobkiewicze którzy do bogactwa doszli nieuczciwymi metodami niejednkrotnie krzywdząc innych. Poza tym starsze osiedla takie wybudowane w latach 90 i w latach 1950-1990 są o wiele trwalsze niż te nowe często wybudowane na odwal się, wiem co pisze w mojej okolicy mieszkają 2 rodziny które postawiły sobie domy (za uczciwie zdobyte pieniądze)jedna rodzina mieszkala w mieszkaniu postawionym w roku 92 i bardzo sobie te mieszkanie chwalili za jakość, natomiast druga rodzina mieszkała w mieszkaniu wybudowanym w roku 2006, ale po półtora roku sprzedali mieszkanie i wprowadzili się do własnego domu, oni na mieszkanie narzekali, mówili że dzisiaj deweloperzy budują dużo i byle jak (dowody na, mąż z żoną co jakiś czas jeździł na budowę patrzeć jak idą postępy w pracach budowlanych, owili że okna po wstawieni uszczelnaine sa szmatami, a ściany tak cienkie ze słychać normalną rozmowę (nie głośną, czy awanturę). Takie to disiaj dobre osiedla się buduje, byle dużo i szybko bo potrzebna kasa na następne szajskie osiedle zamknięte, a takie bogate naiwniaczki kupuja potem mieszkanie w takich warownych bublach i uważają że są bezpieczni w pięknym mieszkani o jakim marzyli. Odpowiedz Link Zgłoś
drumandbassboy Re: Komuchy znowu w akcji. 16.08.08, 16:20 1. wlamuja sie do domow ktore wygladaja na takie, gdzie mozna sie bardzo oblowic. Nie wiem co cie w tym tak dziwi, ze zlodziej majac do wyboru wlamac sie do willi lub do mieszkania starej kamienicy wybierze wille. 2. Nie wiem czemu tak nie lubisz bogacza 100m od swojego domu (niestety, to wyziera z twojej wypowiedzi) - ale co do meritum, to ze ktos jest bogaty nie znaczy ze uczciwy - odnosze sie do chlopaka "coreczki", nie do bogacza :) No i do "niespodzianki" - dla mnie zadna niespodzianka, wszedzie znalezc mozna ludzi nieuczciwych, zarowno wsrod bogatych jak i biednych. 3. "połowa to ludzie uczciwi którzy kupili mieszkanie na takim osiedlu na wielki kredyt i żyją w mieszkaniach standartowych za uczciwie zdobyte pieniądze, a druga polowa żyjąca w luksusach to mendy cwaniaczki złodzieje i dorobkiewicze którzy do bogactwa doszli nieuczciwymi metodami niejednkrotnie krzywdząc innych" - no stary. tu to juz przegiales. z tego wynika bardzo czarno-bialy obraz: ma wielki kredyt - uczciwy, zyjacy w luksusie - meda, cwaniaczek i zlodziej. ciekawy podzial, nie powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Komuchy znowu w akcji. 16.08.08, 16:35 Ciekawy i prawdziwy. Ale to społeczeństwo samo tak sie podzieliło. więc nie rozumiem o co ci chodzi. "połowa to ludzie uczciwi którzy kupili mieszkanie na takim osiedlu na wielki kredyt i żyją w mieszkaniach standartowych za uczciwie zdobyte pieniądze, a druga polowa żyjąca w luksusach to mendy cwaniaczki złodzieje i dorobkiewicze którzy do bogactwa doszli nieuczciwymi metodami niejednkrotnie krzywdząc innych" Nie od dzisiaj wiadomo ze pierwszy milion trzeba ukraść. Nie chodzi tu oczywiście o dosłowną kradzież, np. w banku, ale o oszukiwanie i wyzyskiwanie innych, dorabianie sie na garbie innych, wykorzystywanie innych Odpowiedz Link Zgłoś
partyboi Do jakich komuchów pijesz? 16.08.08, 16:12 Z toku twojego "myślenia" wynika, że ci którzy uważają ogrodzone osiedla za wyraz społecznej izolacji i lęku i nie uważają ich za dobry pomysł są komunistami, a pozostali nie? Gubisz sedno sprawy. Ostatni paragraf to okrutne brednie. Żal. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: Komuchy znowu w akcji. 16.08.08, 16:28 Dziecinnie prosty problem a ty go nie rozumiesz. Ile masz lat n00bie? Odpowiedz Link Zgłoś
kylax Wystarczy zadzwonic na policje lub ochrone. 16.08.08, 15:15 Halasowanie w nocy pod osiedlem, to przestepstwo, wiec policja lub ochrona powinna interweniowac. Psedudoartysci nie moga miec przywilejow, ktorych nie ma np. dresiarz. Odpowiedz Link Zgłoś
omnitan Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 16.08.08, 15:46 proponuje rowniez taka akcje przed komisariatami policji i strazy miejskiej. ludzie zamykaja sie w obawie przed swymi pobratymcami, bo policja nie pelni podstawowych funkcji - nie pilnuje, nie zabezpiecza - napady, kradzieze, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
drumandbassboy Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 16.08.08, 16:09 z komentrzy wynika mi ze nie bardzo chyba wszyscy podlapali o co chodzi z bledem osiedli zamknietych. Warszawy niestety nie znam, wiec nie wiem ktore osiedla zamkniete tam maja sens, a ktore nie, ale problem jest wtedy, gdy takie osiedle niszczy "tkanke miejska". Nie widze zadnego problemu, gdy zamkniete osiedle powstaje poza centrum, w tzw. "sypialnianych" dzielnicach - tam generalnie ludze mieszkaja w sensie przebywania z rodzina, snu itd. Nikomu specjalnie nie bedzie przeszkadzac ze osiedla sa zamkniete, o ile oczywiscie miasto nie sprzeda kazdej piedzi ziemi na osiedla i nie zostanie ani kawalek na konieczna zawsze przestrzen publiczna - skwery, parki, male centra ze sklepami osiedlowymi. Podkreslic tez trzeba, ze nawet w takich miejscach osiedla ogrodzone wygladaja nieco zaloscie, gdy ogrodzony teren rozciaga sie na przestrzen 1-2 metrow od budynkow. To rzeczywiscie wyglada jak wiezienie. Takie osiedla staja sie problemem gdy zagospodarowuja dzialke w centrum - miasta lub dzielnicy - ktore zwyczajowo jest przestrzenia publiczna, ze sklepami, punktami uslugowymi, kwiaciarniami etc. Tu jest problem - w takich miejscach buduje sie kamienice, z parterem/suterena przeznaczona na handel i uslugi, i mieszkaniami na wyzszych pietrach. W takim miejscu plot zamknietego osiedla jest blizna na pierzei budynkow przy ulicy. Na luksus zamkniecia mozna sobie wtedy pozwolic jedynie ze wzgledu na wazny interes spoleczny czy panstwowy - patrz ogrodzona siedziba prezydenta RP. Teraz odnoszac sie do Szwajcara - zalezy pod jakimi osiedlami bedzie swoj happening organizowal, ma moje poparcie lub przygane :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars przepraszam a czy to przypadkiem nie jest 16.08.08, 16:37 wylacznie prywatna sprawa miekszncow tych zamknietych osiedldi ze tamm chca mieszkac? Czy mieszkancy osiedli laza z pielgrzymkami wilczymi do mieszkancow osiedli otwartych? Odpowiedz Link Zgłoś
komentator4 Re: przepraszam a czy to przypadkiem nie jest 16.08.08, 19:18 alterpars, chyba nie rozumiesz problemu. Mieszkańcy zamkniętych osiedli w Warszawie to są w większości przybłędy z głębi kraju, którzy nie czują żadnego związku z naszym miastem. Przyjeżdżają tu, żeby się nachapać - napchać swoje bezdenne kieszenie, a na problemy Warszawy zwyczajnie się wypinają. Ich to nie obchodzi. Oni chcą Warszawę wyeksploatować i nie czują się zobowiązani, żeby coś od siebie temu miastu dać. Zamykanie się w zamkniętych osiedlach jest symbolem takiej postawy. Poza tym, osiedla zamknięte po chamsku wrąbują się w tkankę miasta i niszczą ją. Obok mojego zwykłego osiedla na Ursynowie powstało sąsiednie osiedle - zamknięte. Ogrodzili się tak, że zaanektowali wszystkie ulice i ścieżki dla pieszych w pobliżu ich domów, nie przez nich zbudowane i istniejące od dwudziestu lat. W ten sposób zamknęli nam wszystkie najkrótsze dojścia piesze do Służewca - teraz trzeba okrążać ich osiedle i teren działek, droga wydłużyła się o pół kilometra. Ale sami łażą przez środek naszego osiedla, bo to najkrótsza droga do stacji metra. Jak widzisz, to nie jest całkiem ich prywatna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: przepraszam a czy to przypadkiem nie jest 16.08.08, 20:26 Podobnie pisałem w któryms z moich postów. Zero identyfikowania się z miastem. Są jak pasożyty. Tylko by brali, nie dając nic od siebie. Osiedla zamknięte zagarniają własnośc publiczną. Jeśli chcą sie ogrodzić to niech to robią- postawią płot pół metra od swojego bloku i już. Ale nie, oni zagarniaja publiczne tereny które są między blokami należącymi do ich osiedla. Czyzby chodniki wykupili? Odpowiedz Link Zgłoś
jacrem68 Re: przepraszam a czy to przypadkiem nie jest 16.08.08, 21:01 rowerzysta.3 napisał: > Podobnie pisałem w któryms z moich postów. Zero identyfikowania się z miastem. > Są jak pasożyty. Tylko by brali, nie dając nic od siebie. > Osiedla zamknięte zagarniają własnośc publiczną. Jeśli chcą sie ogrodzić to nie > ch to robią- postawią płot pół metra od swojego bloku i już. Ale nie, oni zagar > niaja publiczne tereny które są między blokami należącymi do ich osiedla. Czyzb > y chodniki wykupili? Widzę, że jesteś z prawem na bakier... ale czego oczekiwać... Myślisz, że z własnych pieniędzy deweloper zapłacił za teren pomiędzy blokami? Marzenie ściętej głowy. Teren taki jest własnością każdego z tych mieszkańców i mają na to akt notarialny... i w tym momencie nie jest to już własność publiczna a prywatna - i nic nie możesz od nich żądać. Takie są przepisy. Jak je zmienisz to będzie inaczej. Chcieć sobie można, ale fakty są jakie są. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: przepraszam a czy to przypadkiem nie jest 16.08.08, 21:33 Widzę że to ty nie znasz prawa. Ja o żadnym deweloperze nic nie pisałem. Ale czy płaca za ten teren? Oczywiście że nie. Wg. twojego rozumowania, jeśli bym sie dogadal ze wspólnota mieszkaniową sąsiedniego bloku,moglibyśmy ogrodzic nasze dwa bloki i zrobić sobie osiedle zamknięte, zagarniając oczywiście chodzniki i wjazd na pdwórko, czy tak? Napewno tak skoro bronisz osiedli zamkniętych, a one własnie w ten sposób robią. Ptrzeciez to jest jawne złodziejstwo. P.S. jaśnie oświecony panie znawco prawa, nie muszę znac prawa ponieważ skończyłem ekonomię, a to że mieszkańcy osiedli zamkniętych bezprawnie zagarniaja publiczne tereny i wciągaja je do swoich osiedli wie nawet dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars smiech historii 16.08.08, 21:41 myslalem ze umre jak rodowici Warszawianie teraz skomla ze ich miasto jest eksploatowane przez ludnosc cnaplywowa...Ciekawe ze jak Wy przyjezdzaliscie na Slask to nie mieliscie skrupulow. Oczywiscie ze nie chce sie identyfikowac z tym miastem ani nie mam zamiaru nic dla niego zrobic i oczywiscie mam zamiar wylacznie na nim zarobic. Czy to jest nielegalne? Mam rowniez zamiar mieszkac na zamknietym osiedlu. Buahahaaha integracja...puknij sie Pan w czolo!!!! a do rowerzysty..jak Pan masz inny pogladd na prawo niz deweloperzy oraz mieszkancy osiedli...idz Pan do prawnika sadu i zmien Pan to buahahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: smiech historii 16.08.08, 21:50 smiejesz się jakby koń na blache lał. kolejny który nie umie wytoczyć logicznych argumentów. Deweloperzy z tego co wiem nie stanowia prawa, tym bardziej ja, więc nie będę nigdzie chodził bo z tego co wiem do sądu nie chodzi się zmieniać prawa. Od razu widac żeś synek bogatego tatusia który kupił mieszkanko na osiedlu zamkniętym. To jest nielegalne bo skoro na tym mieście zarabiasz to powinieneś tez dla tego miasta płacic podatki, wiejska wszo. Tylko jak do was sie pojedzie to od razu wilkiem patrzycie na obce rejestracje i demolujecie w nocy samochody. Ale jak wam krzywda sie dzieje w Wawie to od razu mówicei jaka ta Stolica zła. Na szczęście jest sierpień macie żniwa, więc jeszcze przez dwa tygodnie bedzie troche luźniej w mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
jacrem68 Re: przepraszam a czy to przypadkiem nie jest 16.08.08, 21:51 rowerzysta.3 napisał: > Widzę że to ty nie znasz prawa. Ja o żadnym deweloperze nic nie pisałem. > Ale czy płaca za ten teren? Oczywiście że nie. Wg. twojego rozumowania, jeśli b > ym sie dogadal ze wspólnota mieszkaniową sąsiedniego bloku,moglibyśmy ogrodzic > nasze dwa bloki i zrobić sobie osiedle zamknięte, zagarniając oczywiście chodzn > iki i wjazd na pdwórko, czy tak? Napewno tak skoro bronisz osiedli zamkniętych, > a one własnie w ten sposób robią. Ptrzeciez to jest jawne złodziejstwo. > Możesz podać podstawę prawną? Proszę o konkrety Reszty nie będę komentował - nie mam ochoty zniżać się do twojego poziomu. > P.S. jaśnie oświecony panie znawco prawa, nie muszę znac prawa ponieważ skończy > łem ekonomię, a to że mieszkańcy osiedli zamkniętych bezprawnie zagarniaja publ > iczne tereny i wciągaja je do swoich osiedli wie nawet dziecko. Co ma prawo dotyczące ekonomii do prawa dotyczącego gruntów? Wiesz co to jest akt notarialny? Nie podpisuje go ekonomista, a notariusz. Znasz pojęcie "część wspólna osiedla". Mogę zadać jeszcze kilkanaście takich pytań... Wiesz, że mieszkańcy są właścicielami części wspólnej takiego osiedla? Mówi Ci to coś? Poszukaj w Google i się dokształć bo nie masz pojęcia o czym piszesz. PS. Chyba jesteś komunistą - uważasz, że wszystko Ci się należy i masz do wszystkiego prawo... nie te czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: przepraszam a czy to przypadkiem nie jest 16.08.08, 21:55 Ale ty głupi jesteś. Nie umiesz czytac ze zrozumieniem. skoro jesteś taki mundry to odpowiedz na moje pytanie. jeśli bym sie dogadal ze wspólnota mieszkaniową sąsiedniego bloku,moglibyśmy ogrodzic nasze dwa bloki i zrobić sobie osiedle zamknięte, zagarniając oczywiście chodniki i wjazd na podwórko, czy tak? Czy to byłoby zgodne z prawem? Odpowiedz Link Zgłoś
jacrem68 Re: przepraszam a czy to przypadkiem nie jest 16.08.08, 22:02 rowerzysta.3 napisał: > Ale ty głupi jesteś. Nie umiesz czytac ze zrozumieniem. skoro jesteś taki mundr > y to odpowiedz na moje pytanie. > jeśli bym sie dogadal ze wspólnota mieszkaniową sąsiedniego bloku,moglibyśmy og > rodzic nasze dwa bloki i zrobić sobie osiedle zamknięte, zagarniając oczywiście > chodniki i wjazd na podwórko, czy tak? Czy to byłoby zgodne z prawem? Kretynku, odpowiem Ci a co mi tam: nie możesz ogrodzić sobie, bo nie masz na to aktu własności i nie było by to zgodne z prawem. Jak wykupisz te podwórko, chodnik i co tam jeszcze to możesz sobie odgradzać - ale póki nie masz aktu własności tego terenu to nie możesz nic zrobić. Jasne? Kolejna praca domowa do odrobienia: - pojęcie "akt własności" dokształć się i wróć na forum P.S. Nie wdawaj się w dyskusje z idiotą bo pokona Cię doświadczeniem Piękne powiedzonko - produkuj się dalej - ale ja Ci już nie odpiszę - szkoda mi czasu Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: przepraszam a czy to przypadkiem nie jest 16.08.08, 22:07 To dlaczego wiekszosc osiedli strzezonych powstaje wlasnie w ten sposób? I wiem co to jest akt własności. a ty nie szpanuj jak przed chwilą sprawdziłeś na wikipedi. Mieszkańcy osiedli zamknietych jakos nie wykupują ulic podwórek itd. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: przepraszam a czy to przypadkiem nie jest 16.08.08, 22:02 Naprawdę chłopie czytaj ze zrozumieniem. Czy ja w którymkolwiek miejscu porównywałem ekonomie do prawa gruntowego? "Chyba jesteś komunistą - uważasz, że wszystko Ci się należy i masz do wszystkiego prawo." No trafiłe z sygnaturką. Widzę że jestes jednym z tych którzy kazdego kto ma inne zdanie uważają za...(patrz sygnaturka) Odpowiedz Link Zgłoś
ka12332 dresy , tipsy ,osiedla zamknięte ,białe kozaczki 16.08.08, 16:50 obciach Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars Re: dresy , tipsy ,osiedla zamknięte ,białe kozac 16.08.08, 17:27 ..i w dalszym ciagu nic ci do tego....moje Getto Moja Sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś
telimena30 ale kmiotem jesteś 16.08.08, 22:02 powiedz mi ślaski geniuszu za czym tam mieli jeździć Warszawiacy???? Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars zaraz po tobie 17.08.08, 07:12 ano nie mmusieli jezdzic wystarczy ze polacy okupujacy ziemie slaska odbierali za darmo slaski wegiel a jak juz zdewastowali kopalnie huty i srodowisko to poradzono gornikom sie...przekwalifikowac. Tak jak Wy chcecie pozbyc sie ludnosci naplywowej w Warszawie tak bardzo slazacy woleliby nie widziec w swoich granicach polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 16.08.08, 17:34 Wogole nie rozumiem problemu. Ludzie, mieszkajacy obok siebie, dogadali sie i dla takich czy innych przyczyn zdecydowali zamknac swoje sasiedztwo dla obcych, otaczajac je murem. Tak sie przypadkiem sklada, ze to akurat sasiedztwo, to JEST ICH WLASNOSC, za ktora zaplacili pieniadze. Maja prawo i moga zdecydowac, czy obecnosc przypadkowych przechodniow, czy "zwiedzajacych miasto" lazikow jest im mile widziana, czy nie. Do muzeum, ktore z cala pewnoscia jest przestrzenia publiczna, tez nie wejdzie kazdy (bo pijanego i zasikanego menela nie wpuszcza) i o kazdej porze (bo o drugiej w nocy sie nie da) - i jakos nikt nie widzi w tym zadnego problemu i nie organizuje protestacyjnych happeningow. Nie podoba sie komus idea zamknietych osiedli? Rzecz jest do zalatwienia: wszystko, co musicie zrobic to nabyc sobie nieruchomosc w tym osiedlu, nastepnie naklonic podobnie myslacych do tego samego, a potem na zebraniu wspolnoty zaglosowac wiekszoscia za zburzeniem muru. I po sprawie. A jak nie macie kasy, checi, wystarczajaco duzo entuzjazmu czy umiejetnosci, to dajcie innym ludziom zyc tak, jak ONI umieja, chca i potrafia i zajmijcie sie swoimi sprawami. P.S. Mam nadzieje, ze Straz Miejska, w pore ostrzezona artykulem z Gazety, dopilnuje, by "wycie wilkow" po 22:00 (czyli zaklocanie ciszy nocnej) zaowocowalo "welna od baranow" w postaci mandatow. Moze znajdzie sie az tylu glupkow, ze bedzie wreszcie mozna wybudowac te nowa linie metra... Odpowiedz Link Zgłoś
stef63 Re: cisza nocna na osiedlu strzeżonym 16.08.08, 21:06 Ja gdybym miała pieniądze to kupiłabym sobie mieszkanie na osiedlu strzeżonym. Od 10 lat mieszkam w bloku na osiedlu niestrzeżonym (wcześniej mieszkałam w domu jednorodzinnym). Mieszkam w bloku gdzie wszystkie mieszkania są własnościowe i bloki w pobliżu to również bloki własnościowe. Latem nie da się spać przy otwartym oknie, ponieważ tak wspaniale zachowuje się złota polska młodzież (wrzaski, piski do białego rana). Obok mojego bloku jest stół do ping-ponga, ławki, huśtawki i piaskownica więc jest na czym siedzieć po nocach. Młodzież przychodzi z dalszej części osiedla - nie ma nikogo z mojego bloku. Chociaż wszystkie bloki w pobliżu są nowe lub prawie nowe to wszystkie są pomazane. Dwa lata temu zadzwoniłam w nocy na policję z prośbą o interwencję, ponieważ wspaniała młodzież niszczyła zieleniec i bardzo hałasowała. Policja przyjechała, łobuzów zabrała i wreszcie można było spać. Okazało się, że to nie koniec tematu dla mnie. Po tygodniu od tej interwencji zadzwonili do mnie z policji żebym przyszła złożyć zeznania, ponieważ sprawa idzie do sądu grodzkiego: powiedziałam dobrze złożę zeznania, ale moje dane mają być tylko i wyłącznie do wiadomości policji, ewentualnie sądu i tu się zaczął problem. Okazało się że łobuzy mają wszystkie prawa, a ja nie mam żadnych. Oni mają prawo wiedzieć, gdzie ja mieszkam, jak się nazywam i jak wyglądam. Ponieważ ja absolutnie nie chciałam się zgodzić na ujawnienie moich danych to policjantka która ze mną rozmawiała powiedziała że postara się coś zrobić aby moje dane nie zostały ujawnione. No i zrobiła bo ja już nie musiałam składać zeznań i nie byłam wzywana na sprawę do sądu. Po tej nauczce już więcej nie dzwonię z prośbą o interwencję i nie dziwię się że inni ludzie też nie dzwonią, co wcale nie znaczy że na moim osiedlu można spać w nocy we własnym mieszkaniu. A ta wspaniała młodzież nie ma żadnego zajęcia, żadnych zainteresowań poza przesiadywaniem na ławkach po nocach (oczywiście z piwem) i zakłócaniem ciszy nocnej, jeden drugiego również nie zaprosi do domu bo ich rodzice chcą mieć przecież spokój w nocy, mają prawo do spania we własnym mieszkaniu. Dlatego uważam, że osiedla strzeżone są pod tym względem o niebo lepsze. Spokój w nocy, bloki nie zniszczone, wokół bloku jest ładnie. Moja siostra mieszka w Kanadzie i tam nie do pomyślenia są wrzaski w nocy czy pomazane bloki, mieszka w bloku własnościowym, ale nie na osiedlu strzeżonym. Tylko w Kanadzie jest różnica między blokami własnościowymi a komunalnymi. U nas blok własnościowy a blok komunalny nie różni się niczym, ma taki sam standard. Różnica jest tylko taka, że jeden musi sobie kupić mieszkanie za 100% wartości, a drugi dostanie za darmo lub prawie za darmo. Wiem co piszę, ponieważ obok mojego bloku jest blok komunalny o takim samym standardzie jak mój blok i inne bloki własnościowe i widzę codziennie jakie ładne firanki wiszą w oknach bloku komunalnego (mnie na takie nie stać) i jakie dobre auta stoją pod blokiem (auta mieszkańców). W moim mieście dopiero teraz powstaje osiedle strzeżone, ale i tak nie stać mnie na kupienie mieszkania na tym osiedlu. Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: cisza nocna na osiedlu strzeżonym 16.08.08, 21:44 To jesteś farciarą że nie stac cie na mieszkanie w takim osiedlu. Pomyśl trochę: na takie osiedla wprowadzają sie głównie młodzi ludzi, prawda? mają juz dzieci lub niebawem będą mieć, prawda? za parę lat te właśnie dzieci bedą tez hałasować i pić piwo w piaskownicy na zamkniętym(lepszym według ciebie) osiedlu.I wtedy nie mogłabyś wezwać nawet policji czy straży miejskiej bo powiedzieli by(słusznie) że to teren prywatny i oni tam nie mogą interweniować. Ochrona takiego osiedla (co juz pisałem we wcześniejszym poście)tez nic by nie zrobiła ponieważ głośne dzieciaki jako mieszkańcy mieliby prawo tam przebywać, a ochrona pilnuje tylko żeby nikt obcy nie wszedł. Więc przemyśl to jeszcze na wypadek gdyby kiedyś było cie stac na mieszkanie na osiedlu zamknietym. Odpowiedz Link Zgłoś
telimena30 Re: cisza nocna na osiedlu strzeżonym 16.08.08, 22:03 dokładnie tak jest, cisza nocna na zamkniętym osiedlu??????????? nie istnieje taki termin, daj boże zdrowie tym którzy mają tam za sąsiadów normalnych ludzi a nie bydło najazdowe co na przykłąd wynajmuje, zapomnijcie wtedy o ciszy nocnej Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta.3 Re: cisza nocna na osiedlu strzeżonym 16.08.08, 22:11 No nareszcie jedna trzeźwo myśląca. Poza tym taki wytwór jak cisza nocna juz dawno nie obowiązuje. Można sobie hałasowac ile wlezie jeśli ktos nie zadzwoni po straż miejską. Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars ty rowerzysta a czy ja Ci sie kaze przeprowadzac? 17.08.08, 07:14 nawet jesli jestem ze wsi i tata mi kupil mieszkanie....to wiecsz co...nadal Cci nic do tego...Moze jestes z miasta ale nadal nie masz bogatego taty ktory by ci kupil mieszkanie...i ddlatego tak skamlesz Odpowiedz Link Zgłoś
glosybaltyku czemu przeciwnik grodzony osiedli == nieudacznik? 16.08.08, 20:21 Co rusz taki schemat myslowy o zwolennikow gett sie pojawia. Ja tez uwazam, ze grodzone osiedla sa rzecza niewlasciwa w centrach miast. Moga sobie powstawac na jakichs nieuzytkach pod miastem, na ktorych nie bylo dotychczas zadnych drog, sklepow, zadnych struktur miejskich. Wtedy niczego nie zaburza. Potrzebe grodzenia uwazam oczywiscie za prymitywna, nie przystajaca do cywilizowanego czlowieka (za jakich sie pewnie chca uwazac mieszkancy gett). Faktycznie, nic mi do tego, jesli to grodzenia nie "wchodzi mi w droge". A kiedy mi zaczyna przeszkadzac, to mam prawo protestowac. Do zwolennikow teorii o nieudacznikach: pieniadze zarabiam i nie narzekam, mieszkam w domu w miescie (ogrodzonym symbolicznym plotkiem), niedlugo zaczynam budowe domu pod miastem - ogrodzonym co najwyzej symboliczbym zywoplotkiem. Tym sie roznie od getciarzy, ze pieniadze i dobra materialne nie sa dla mnie bostwem, wlasciwie zarabiam je "przy okazji" pracy nad rzeczamy, ktore mnie fascynuja. Przedmioty kupuje wtedy, kiedy ich naprawde potrzebuje, itd. Cale szczescie ludzi podobnych do mnie troche jest. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 16.08.08, 20:25 Będę wyć pod ogrodzeniem osiedla, uniemożliwiającym wejście do Lasu Kabackiego Odpowiedz Link Zgłoś
mrdata Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 16.08.08, 20:39 Polska to Afryka, brakuje tylko murow z potluczonym szklem na gorze i drutem kolczastym. W cywilizacji osiedla sa otwarte, mieszkancy czujni a policja przyjezdza bardzo szybko. Tymczasem ja mieszkam na zamknietym osiedlu a glupi sasiedzi ciesza sie ze zyja w bezpiecznym miejscu. Mimo ochrony z osiedla zniknelo kilka rowerow w tym te z klatek schodowych a nawet z balkonow! Ochrona to grube platfusy z niejakiej firmy Juwentus. Nie tylko maja zerowa skutecznosc, nie probuja tez za bardzo pracowac. Powszechnie wiadomo, ze malo im placa - wiec sa bardziej typem socjalistycznego ciecia niz ochroniarza. W dodatku zdecydowana wiekszosc z nich to zwykle prymitywy, zachowujace sie arogancko w stosunku do tych ktorych "chronia". 30% kosztow miesiecznej zaliczki to oplata dla Juwentusu. Skonczmy z tymi nonsensami, wyslijmy "ochroniarzy" na renty tam gdzie ich miejsce, "Juwentusy" jako firmy do innych zadan a osiedla zostawmy otwarte. Bedziemy mniej placic i skonczymy z iluzja "ochrony" przed "strasznymi niebezpieczenstwami" Warszawy.. Odpowiedz Link Zgłoś
bryzga Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 16.08.08, 22:42 Jesteście po prostu zazdrosni. A jak mi ktoś będzie wył pod oknem to go przegonię, pałą do ziemniorów. Odpowiedz Link Zgłoś
danka2007 O to walczyła Solidarność, aby pan był pan ? 17.08.08, 02:45 To jest skandal te zamknięte osiedla. Wymysł z piekła rodem , który może popierać tylko Tusk i O.Rydzyk i Kaczory. To ci panowie lansują imperializm w Polsce. Za zamkniętymi drzwiami, otoczeni rakietami przeciwko ludziom pracy , którzy na nich pracują. Tak wygląda nowy Kaczy ład. Odpowiedz Link Zgłoś
sympatyklewicy Re: O to walczyła Solidarność, aby pan był pan ? 17.08.08, 09:03 danka2007 napisała: > To jest skandal te zamknięte osiedla. Wymysł z piekła rodem , > który może popierać tylko Tusk i O.Rydzyk i Kaczory. > To ci panowie lansują imperializm w Polsce. Za zamkniętymi > drzwiami, otoczeni rakietami przeciwko ludziom pracy , którzy na > nich pracują. > Tak wygląda nowy Kaczy ład. *********************** towarzyszu nie patrz czyj to ład, zapisz się do PO i też się dorobisz, bierz prezykład z innych POsłów ... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_smok Watahy wilków zawyją przed bramami osiedli 17.08.08, 02:55 No cóż, nie mieszkam w Warszawie, ale w Krakowie. Ale na zdrowy rozsądek - zamknięte osiedle to nie teren publiczny, tylko prywatny. Na ogół nie da się zamknąć terenu miejskiego. Spóldzielnia lub wspólnota musi być właścicielem, dzierżawcą, a co najmniej zarządcą działki. Mieszkańcy zamkniętych osiedli płacą za sprzątanie dróg, utrzymanie zieleni, konserwację urządzeń, oświetlenie. Jeśl nie chcą tam gości, to ich sprawa. Może protestujący zakupią sobie domy, ale ich nie ogrodzą, wystawią stoły, ławki i parasole, posadzą kwiatki, iglaki, zasieją trawę .... i z radością powitają gości tuż pod swoimi oknami. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Zamkniete osiedla to niedoby pomysl, ale 17.08.08, 05:23 Zamkniete osiedla to niedobry pomysl, ale akcje wycia jak wilk pod ich bramami to dziecinada. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Zawiść, zwaykła zawiść 17.08.08, 05:48 lumpów bez grosza przy duszy wobec tych, których stać na posiadanie nieruchomości (chociażby mieszkania) i ogrodzenia jej, by zabezpieczyć przed zniszczeniem i pijaczkami. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator4 Re: Zawiść, zwaykła zawiść 17.08.08, 11:39 mark.parker, czego miałbym ci zazdrościć, matole? Tego, że za własne (duże) pieniądze zbudowałeś sobie więzienie? Jeśli ci się nie podoba życie w Warszawie, to spieprzaj z powrotem do swojej wiochy zamiast budować zamkniętą fortecę w naszym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
glosybaltyku Re: Zawiść, zwaykła zawiść 17.08.08, 11:57 > lumpów bez grosza przy duszy wobec tych, których stać na posiadanie > nieruchomości (chociażby mieszkania) i ogrodzenia jej, by zabezpieczyć przed > zniszczeniem i pijaczkami. No dobra, frajerze, skoro jestes taki pogadliwy, to ja tez bede. Mieszkam w domu w miescie (odziedziczony), niedlugo zaczynam, budowe drugiego domu pod miastem. Pierwszy jest ogrodzony symbolicznym plotkiem, furtka zawsze otwarta, drugi pewnie nie bedzie ogrodzony wcale. Moge zlosliwie powiedziec, ze dla mnie to mieszkancy gett sa nieudacznikami, nie potrafiacymi zarobic na normalny dom (skoro chca osobnej nieruchomosci). Jak ktos napisal: ludzie posiadajacy nieruchomosci od dawna sa na ogol przeciwnikami grodzenia, nowobogackiej holocie wydaje sie, ze grodzenie ich nobilituje. Tylko ze te ploty zwyczajnie przeszkadzaja innym mieszkancom, dlatego sa protesty. Przeszkadzaja dlatego, ze zaburzaja komunikacje w centrum miasta. Co bardziej zyczliwiue nastawieni ludzie probuja wam jeszcze wyklarowac, jaka krzywde mentalna robicie sobie i swoim dzieciom, ale to akurat raczej nie dotrze do was. Odpowiedz Link Zgłoś