quant34
20.08.08, 21:42
Zdaje się, że Prezydentowi ktoś z kontrwywiadu wreszcie powiedział, że
Maciarewicz jest rosyjskim agentem. A co do tego, że nim jest, podobno wielu
całkiem dobrze poinformowanych nie ma żadnych wątpliwości. Czy może być coś
bardziej na rękę Rosji niż zniszczenie polskiego wywiadu wojskowego? A
Maciarewicz zrealizował tę destrukcję perfekcyjnie. Bardzo to przewrotne:
sparaliżować polski wywiad uzasadniając swoje działania chęcią oczyszczenia go
z rosyjskich agentów, podczas gdy w rzeczywistości całą zabawę zleca właśnie
Rosja. Nie ma lepszego sposobu na zakonspirowanie agenta obcego mocarstwa jak
uczynić go politykiem z zasady kojarzonym z nienawiścią do tegoż mocarstwa. Bo
któż by podejrzewał Maciarewicza, który pluje nienawiścią do Rosji? Sęk w tym,
że Rosjanie mają wieloletnią tradycję w takich chwytach. W wielu krajach
działali agenci GRU i KGB, którzy dla kamuflażu byli strasznie antysowieccy.
Sądząc po tym ile złego Maciarewicz wyrządził bezpieczeństwu Polski, w Moskwie
musi już na niego czekać cała kupa medali :)