almagus
22.08.08, 09:00
Może przydługo, lecz składnie i ładnie.
Gieroje w maminoj jubkie.
Na forum pisydent oraz rydzyki.
Donoszą Rosji, forsa z Ameryki.
Wielcy przyjaciele od a do zet.
Innych nazwą kacap oraz sowiet.
KaCap to od Komitet Centralny.
Sowiet – rada, organ wybieralny.
Nie poniał, że sowiet tiepier Duma.
Takoj pisydent zeszedszyj z uma.
Doradził Gruzinom Kaczyszwili.
Ruszaj Osetyjczyków Szaakaszwili.
Ze wsparciem Boga, łojca Redyka.
Sprzęt i kasę daje Ameryka.
Całą dobę ludzi mordowali.
Rosjanie na to tylko czekali.
Wymordowali trzy procent narodu.
Zobaczyli Rosjan zaraz dali chodu.
Wojska mordercy trzydzieści tysięcy.
Zaledwie zero sześć procenta na jeńcy.
Procentowo dla równego rachunku.
Należałoby zabić i dokonać rabunku.
Ze sto pięćdziesiąt tysięcy Gruzinów.
Rosjanie zgarnęli sprzęt od Amerykanów.
Na który obłędny wydał miliardy.
By Gruzin nie zjadł z chlebem musztardy.
Cztery miliony trzysta pięćdziesiąt tysięcy.
Tyle trzy procent ludzie Rosyjscy.
Tyle w odwecie może zabić Ameryka.
Przeto statkami do Gruzji pomyka.
Z tymi atomami niby manewruje.
A nasz pisydent jak zwykle wetuje.
Jaki dobry wróg jemu Rosjanie.
Może się schować i odwalić spanie!
Spapranie, sianie, skrobanie, coś z er.
W kabinie z symbolem dwóch zer.
A z tego er będzie ropa i gaz.
Zdupersyfikuje wszystko na raz.
Zdywersyfikować, zdupersyfikować.
Najpierw napuścić, potem się schować.
Wiem, zdywersyfikował w Tbilisi strach.
Wystąpił wszechmogący w pięciu oso-bach.