Dodaj do ulubionych

Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce z...

    • canadol Jay Leno bedzie mial material 12.09.08, 18:23
      Komicy sobie dobrze jechali na Bushu. Z nudnym dziadkiem McCainem
      nie bylo duzo tematu - tylko jego wiek i przedpotopowe myslenie.
      Z ta paniusia bedzie duzo materialu........
    • pana.cea ona jest tak samo debilna jak Bush 12.09.08, 18:28
      i o to chodzi, zeby byla marionetka w rekach neoconsow.
    • pana.cea Palin urodzila 5 dzieci i poluje na foki 12.09.08, 18:30
      gdzie by miala czas zajmowac sie sprawami miedzynarodowymi i po co
      jej to, skoro inni (mafia neoconsow) za nia beda rzadzic?
      • charlie11 Re: Palin urodzila 5 dzieci i poluje na foki 12.09.08, 18:42
        Tak jak rzadza za nia na Alasce, prawda?
        • pana.cea Re: Palin urodzila 5 dzieci i poluje na foki 12.09.08, 18:48
          co innego rzadzic fokami (mordujac je) i krami lodowymi, a co
          innego brac odpowiedzialnosc za swiat, o ktorym nie ma sie zielonego
          pojecia. To grozna dla swiata kretynka, ze sie pcha na taki stolek,
          a McCain to fanatyk ludobojstwa.
          • ibn_chaldun Negroponte już wizytuje Indochiny 12.09.08, 18:52
            Tam też trzeba umacniać wolność? Ropy igazu to tam za wiele nie ma.
    • pies_na_lewizne Bardzo nieudolny i tendencyjny jest ten artykul 12.09.08, 18:34
      Powtarzacie celowe i mieuczciwe przeinaczenia i oceny wypowiedzi
      Sary Palin takich lewicowo-liberalnych mediow, jak "NYT",
      czy "Washington Post" itd.

      Natomiast gdy sie obejrzy i poslucha samego wywiadu od razu widac,
      ze te oceny liberalnych mediow sa tendencyjne i nieuczciwe.

      Z jednym zarzutem moge sie tylko zgodzic, ze Sarah Palin
      rzeczywiscie wygladala na troche spieta. Natomiast zarzuty ze niby
      okazala swoja niewiedze czy niekompetencje sa absolutnie nie na
      miejscu. Wprost przeciwnie, Palin zadziwila mnie swoja rozwaga,
      zdecydowaniem, i znajomoscia tematu.

      Tak naprawde to nie chce mi sie wiecej pisac bo ten temat jest dla
      mnie juz nudny.... Dla mnie wazne jest ze notowania Palin i McCaina
      skacza w gore i tak naprawde g.wno mnie obchodzi szczekanie i
      skowyczenie liberalow i ich szukanie dziury w calym.

      Ale zeby udowodnic, ze nie jestem goloslowny, porusze 3 z zarzutow
      przytoczonych w artykule:

      Zarzut Nr. 1 - Sarah Palin unika wyraznej odpowiedzi czy USA mogą
      lub powinny zrobić coś, by "przywrócić suwerenność Gruzji" w
      separatystycznych regionach republiki.

      Na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi nie udzielil ani Barrack
      Obama, ani Joe Biden, ani John McCain, ani George W. Bush, ani Dick
      Chaney, ani Condolezza Rice, itp itd.... a wiec dlaczego Sarah Palin
      kandydujaca na stanowisko wiceprezydenta mialaby posunac sie dalej
      niz oni? Okazala swoja wielka rozwage nie zajmujac (na tym etapie)
      mocniejszego stanowiska bo przeciez nie powinna wybiegac przed
      kandydata na PREZYDENTA!

      Zarzut (?) Nr. 2 - Palin "zadeklarowała pełne poparcie dla
      członkostwa Gruzji i Ukrainy w NATO" i stwierdzila ze "jeżeli Gruzja
      zostałaby ponownie zaatakowana" NATO winno udzielic jej militarnej
      pomocy.

      A coz to niby za dowod potkniecia czy niekompetencji? Wprost
      przeciwnie, wyrazila stanowisko, ktore jest na pewno zgodne ze
      stanowiskiem Johna McCaina i ktore zyska jej jeszcze wieksze
      poparcie u konserwatywnych Amerykanow, o ktorych glosy ona zabiega.

      Tym samym Palin wykazala tu swoj spryt, odwage, zdolnosc do
      wyrazania twardych pogladow i do stawiania czola problemom swiatowym.

      Zarzut Nr 3 - Palin rzekomo "zaliczyła wyraźne potknięcie, gdy
      dziennikarz ABC Charles Gibson zapytał ją, czy zgadza się z doktryną
      Busha, najwyraźniej nie wiedziała, o czym mowa" Rzekomo Palin
      zapytala "Ale w jakim sensie, Charlie? Chodzi o jego widzenie
      świata?"

      To juz jest nie tylko tendencyjna ocena, ale i PRZEKRECENIE tego co
      bylo powiedziane!

      Nie bylo zadnego potkniecia. Redaktor zapytal ja "Co sadzi o
      Doktrynie Busha"... Po chwilowej pauzie Palin zapytala go "co ma
      konkretnego na mysli"... To wcale nie oznacza, ze ona nie miala
      pojecia co ta doktryna oznacza, tylko ze ta doktryna jest dosc
      pojemna i nabierala roznych dodatkowych znaczen od momentu swoich
      narodzin do dzisiaj (sprawdzcie sobie w Wikipedii 'Bush Doctrine')

      I wcale Palin nie PYTALA "czy chodzi o jego (Busha) widzenie
      swiata"! To bylo inaczej. Na pytanie redaktora co ona sadzi o
      Doctrynie Busha ona poprosila go aby powiedzial dokladnie co ma na
      mysli. Redaktor wtedy odpowiedzial pytaniem, pytajac ja co dla niej
      oznacza Doktryna Busha. I ona odpowiedziala "Jego widzenie swiata"
      (calkiem prawidlowa odpowiedz, sam bym lepiej tego nie ujal!). Wtedy
      redaktor doprecyzowal, ze chodzi mu o Doktryne Busha ogłoszoną we
      wrześniu 2002 r, przed atakiem na Irak, a konkretnie
      tzw. "preemptive strike policy". I Palin w bardzo kompetentny sposob
      odpowiedziala, ze jesli jakies panstwo stanowi immanentne i
      bezposrednie zagrozenie dla bezpieczenstwa USA to USA rezerwuje
      sobie prawo zaatakowania takiego panstwa ZANIM to panstwo zdazy
      zaatakowac USA.

      Ja nie widze tu zadnego potkniecia Palin, wprost przeciwnie,
      wykazala, ze nadaje sie nie tylko na wiceprezydenta ale i na
      prezydenta.

      A co do zarzutu Nr. 4, ze Palin stwierdziła, że "była już wcześniej
      za granicą w Kanadzie, Meksyku i Kuwejcie, ale nie spotykała się
      nigdy z żadną głową państwa". Znowu przekreciliscie. Redaktor
      zapytal ja czy przed swoja wizyta w Iraku i Niemczech w ubieglym
      roku byla kiedys za granica. Odpowiedziala ze tak, w Kanadzie i
      Meksyku, i zaraz sprytnie dodala - czego redaktor zapewne nie chcial
      slyszec i dlatego pytal o inne wizyty niz te - ze wizyta w Iraku i w
      Niemczech u rannych zolnierzy byly dla niej bardzo wazne i ze
      one "zmienily jej zycie"... Bardzo madra odpowiedz. Wtedy redaktor
      zapytal czy kiedykolwiek spotkala sie z zagranicznymi glowami
      panstwa, na co odpowiedziala ze nie, zaraz dodajac ze gdyby tak
      zadac poprzednim kandydatom na wiceprezydenta to samo pytanie to
      zapewne wielu z nich rowniez odpowiedzialoby negatywnie. Wybrnela
      wiec z tego pytania wprost znakomicie!

      Liberalno-lewicowe media szlag trafia bo spodziewaly sie, ze Palin
      wykaze sie ignorancja a tu wprost przeciwnie, wyszla nadzwyczaj
      dobrze, wiec szukaja dziury w calym.

      Obama przy niej wypada bardzo bladziutko, jaka sie i steka,
      poczekajmy na wywiad z nim, na pewno nie zrobi wiekszego wrazenia na
      Amerykanach.
      • supahg interpretacja BBC byla taka sama jak NYT 12.09.08, 19:39
        spisek lewicowy :)
        • pies_na_lewizne Re: interpretacja BBC byla taka sama jak NYT 12.09.08, 20:31
          supahg napisała:

          > spisek lewicowy :)

          Alez przeciez BBC jest liberalno-lewicowy!
          • supahg Re: interpretacja BBC byla taka sama jak NYT 12.09.08, 20:46
            warto obejzec bo to z kolei interpretacja tego jakie sa media

            The Myth of the Liberal Media

            www.youtube.com/watch?v=KYlyb1Bx9Ic

            pies_na_lewizne napisał:

            > supahg napisała:
            >
            > > spisek lewicowy :)
            >
            > Alez przeciez BBC jest liberalno-lewicowy!

            • pies_na_lewizne Re: interpretacja BBC byla taka sama jak NYT 13.09.08, 00:47
              supahg napisała:

              > warto obejzec bo to z kolei interpretacja tego jakie sa media
              >
              > The Myth of the Liberal Media
              >
              > www.youtube.com/watch?v=KYlyb1Bx9Ic

              Alez oczywiscie, skoro slynny "libertarianski socjalista" Noam
              Chomsky mowi, ze media nie sa (lewicowo-)liberalne to na pewno nie
              sa.

              Adam Michnik tez tak twierdzi, wiec jak tu im nie wierzyc :)?
              • supahg Re: interpretacja BBC byla taka sama jak NYT 13.09.08, 10:46
                pies_na_lewizne napisał:

                > supahg napisała:
                >
                > > warto obejzec bo to z kolei interpretacja tego jakie sa media
                > >
                > > The Myth of the Liberal Media
                > >
                > > www.youtube.com/watch?v=KYlyb1Bx9Ic
                >
                > Alez oczywiscie, skoro slynny "libertarianski socjalista" Noam
                > Chomsky mowi, ze media nie sa (lewicowo-)liberalne to na pewno nie
                > sa.
                >
                > Adam Michnik tez tak twierdzi, wiec jak tu im nie wierzyc :)?

                Nie mowie zeby wierzyc tak jak S.Palin wierzy, ze wojna w Iraku jest
                misja od Boga ale zeby posluchac alternatywnej interpretacji faktow.
                Bez cenzurowania informacji (wiesz tak jak chciala zarzadzic w
                Bibliotece w Wasilla).

                pozdr.


                • pies_na_lewizne Re: interpretacja BBC byla taka sama jak NYT 13.09.08, 11:21
                  supahg napisała:
                  > Nie mowie zeby wierzyc [...] ale zeby posluchac alternatywnej
                  > interpretacji faktow.

                  No dajze juz spokoj, ja przeciez CODZIENNIE czytam lewicowo-
                  liberalne gazety i ogladam lewicowo-liberalne wideo/tv, slucham
                  lewicowo-liberalnego radia, tak wiec jestem NIEUSTANNIE
                  poddawany "alternatywnej interpretacji faktow".

                  Ty chcesz jeszcze abym dodatkowo sluchal sofistyki jednego z
                  glownych proponentow ideologii i medialnej propagandy liberalnej
                  lewicy, ktory w zywe oczy bedzie mi klamal, ze mnie wcale nie
                  oklamuje?!
      • gosc88 Byl jeszcze jeden zarzut/element o ktorym 12.09.08, 21:05
        nie wspominasz. Zapomniales ??

        Chodzi mianowicie o pytanie do Palin o jej wypowiedz do studentow w
        ktorym twierdzi ona, ze udzial amerykanski w Iraku jest misja od
        Boga.

        Tu pani Palin nie miala jasnej odpowiedzi. Krecila cos i wiercila -
        takie bylo jej wyjasnienie.
        • tom.niewierny Re: Byl jeszcze jeden zarzut/element o ktorym 12.09.08, 23:43
          to moze ja:
          Here are her actual words: "Pray for our military men and women who are striving
          to do what is right. Also, for this country, that our leaders, our national
          leaders, are sending them out on a task that is from God. That's what we have to
          make sure that we're praying for, that there is a plan and that that plan is
          God's plan"
          Czyli mniej wiecej nic innego jak "Modlmy sie ze to co robimy w Iraku jest dobre"
          Prawie to samo jak: Give me the wisdom to do what is right and just. And make me
          an instrument of your will." --Barack Obama
          Tylko ze jak Barak to mowi o Bogu to nikt na to nie reaguje.
          • gosc88 Re: Byl jeszcze jeden zarzut/element o ktorym 13.09.08, 03:11
            tom.niewierny napisał:

            > Tylko ze jak Barak to mowi o Bogu to nikt na to nie reaguje.

            Mowic o Bogu to kazdy ma prawo, polityk tez. Problem jest wtedy, gdy
            polityk uzasadnia swoja decyzje, w konsekwencji ktorej gina tysiace
            ludzi, wykonywaniem woli boskiej. I takim wlasnie politykiem maluje
            sie p.Palin a nie B.Obama.
            • pies_na_lewizne Re: Byl jeszcze jeden zarzut/element o ktorym 13.09.08, 05:31
              gosc88 napisał:

              > Mowic o Bogu to kazdy ma prawo, polityk tez. Problem jest wtedy,
              > gdy polityk uzasadnia swoja decyzje, w konsekwencji ktorej gina
              > tysiace ludzi, wykonywaniem woli boskiej. I takim wlasnie
              > politykiem maluje sie p.Palin a nie B.Obama.

              tom.niewierny przytoczyl ci wypowiedz Palin w jezyku angielskim i
              tlumaczac ja na polski sparafrazowal ja. Widze ze cie to nie
              przekonalo.

              Pozwol, ze ci DOSLOWNIE przetlumacze ten tekst:

              Angielski: "Pray for our military men and women who are striving
              to do what is right. Also, for this country, that our leaders, our
              national leaders, are sending them out on a task that is from God.
              That's what we have to make sure that we're praying for, that there
              is a plan and that that plan is God's plan"

              polskie tlumaczenie: "Modlcie sie za naszych wojsowych mezczyzn i
              kobiety ABY robili to co jest wlasciwe (aby postepowali wlasciwie).
              Takze, za nasz kraj, ZEBY nasi przywodcy, przywodcy naszego kraju
              wysylali ich do wykonania zadania ktore byloby od Boga [czyli ktore
              byloby zgodne z wola Boga - przyp. moj]. Musimy dokladnie zwrocic
              uwage abysmy wlasnie o to sie modlili, zeby byl plan i zeby to byl
              God's plan [czyli zeby liderzy wysylali zolnierzy zgodnie z Boza
              wola a niekoniecznie zgodnie ze swoja wola - przyp. moj]

              Wniosek: Palin jest gleboko wierzaca osoba, ale nie chce
              podporzadkowywac Boga woli przywodcow Ameryki, ale modli sie aby
              przywodcy Ameryki postepowali zgodnnie z wola Boga.

              To jest bardzo piekna i madra postawa.
        • pies_na_lewizne Re: Nieprawda 13.09.08, 01:26
          gosc88 napisał:

          > Byl jeszcze jeden zarzut/element o ktorym nie wspominasz.
          > Zapomniales ??
          >
          > Chodzi mianowicie o pytanie do Palin o jej wypowiedz do studentow
          > w ktorym twierdzi ona, ze udzial amerykanski w Iraku jest misja od
          > Boga.
          >
          > Tu pani Palin nie miala jasnej odpowiedzi. Krecila cos i wiercila -
        • pies_na_lewizne Re: Nieprawda, mylisz sie 13.09.08, 04:52
          gosc88 napisał:

          > Byl jeszcze jeden zarzut/element o ktorym nie wspominasz.
          > Zapomniales ??
          >
          > Chodzi mianowicie o pytanie do Palin o jej wypowiedz do studentow
          > w ktorym twierdzi ona, ze udzial amerykanski w Iraku jest misja od
          > Boga.
          >
          > Tu pani Palin nie miala jasnej odpowiedzi. Krecila cos i wiercila -

          > takie bylo jej wyjasnienie.

          Ja niczego to "nie zapomnialem", odnioslem sie tylko do punktow
          podniesionych w tym artykule, a sprawa ktora poruszasz nie byla w
          nim poruszana.

          Co do tego jak ona sobie poradzila z zarzutem, ze rzekomo kiedys
          powiedziala, ze "misja w Iraku jest misja od Boga", to obejrzalem
          ten urywek wywiadu ponownie i nie zgadzam sie z toba, ze Palin
          niby "nie miala jasnej odpowiedzi. Krecila cos i wiercila".

          Tu jest ten urywek wywiadu: www.youtube.com/watch?
          v=PSmWVCRJWOw&feature=related

          Jak widac, poradzila sobie z potencjalnie niebezpiecznym pytaniem
          bardzo dobrze:

          - powiedziala, ze nie tyle twierdzila, ze amerykanska misja w Iraku
          jest misja od Boga, co odnosila sie do wypowiedzi Abrahama
          Lincolna, "zeby nie tyle sie modlic aby Bog byl po naszej stronie,
          ale zebysmy my zawsze byli po stronie Boga". To jest dla ciebie
          niejasne? To jest dla ciebie krecenie i wiercenie? Dla mnie to jest
          elokwencja, glebia, madrosc i znajomosc historii...

          - na pytanie czy interwencja w Iraku jest czescia Bozego planu
          bardzo madrze odpowiedziala, ze nie wie czy jest czy nie, ale co wie
          to to, ze istnieje Plan (zapewne miala na mysli ze to jest Bozy
          Plan) i to jest Dobry Plan, plan dla kazdego kraju aby mogl zyc i
          byc bezpieczny z niezbywalnymi prawami, ktore, jak podkreslila, ona
          uwaza za pochodzace od Boga, mianowicie prawami do "Zycia, Wolnosci,
          i do Dazenia Do szczescia", to, jak podkreslila, uwaza za Bozy Plan.

          Co tutaj jest dla ciebie "niejasnego"? Gdzie tu jest "krecenie i
          wiercenie"?

          Dla mnie ta odpowiedz jest odpowiedzia bardzo elokwentna, i na
          dodatek nawiazujaca do jednego z glownych punktow amerykanskiej
          Konstytucji! To byla brawurowa wprost odpowiedz :)

          Liberalna lewice mozna uszminkowac, ale dalej bedzie liberalna
          lewica. Liberalna lewica, ktora po tym interview lezy i kwiczy.
          • gosc88 Nie. Nie myle sie. 13.09.08, 06:55
            pies_na_lewizne napisał:

            > Ja niczego to "nie zapomnialem", odnioslem sie tylko do punktow
            > podniesionych w tym artykule, a sprawa ktora poruszasz nie byla w
            > nim poruszana.

            No tak. Ten artukul nie poruszyl sprawy wplatywania Boga przez Palin
            w Iracka wojne.

            > ... Co do tego jak ona sobie poradzila z zarzutem, ze rzekomo
            > kiedys ...

            Dlaczego 'rzekomo' ? Ona tak dokladnie wprost powiedziala tym
            studentom, ze ta iracka misja jest od Boga. Mozna to tez znalezc tez
            na Youtube.

            > powiedziala, ze nie tyle twierdzila, ze amerykanska misja w
            > Iraku jest misja od Boga,

            Dokladnie tak twierdzila przy swoich studentach. Zapszecza wiec ona
            sama sobie.

            > Dla mnie ta odpowiedz jest odpowiedzia bardzo elokwentna, i na
            > dodatek nawiazujaca do jednego z glownych punktow amerykanskiej
            > Konstytucji! To byla brawurowa wprost odpowiedz :)

            A dla mnie polityk nie powinien mieszac Boga z polityka i uzasadniac
            swoich decyzji poprzez odwolywanie sie do Boga, w szczegolnosci gdy
            chodzi o wojny gdzie gina tysiace ludzi. Stawia przeciez to wtedy
            Boga w klopotliwej sytuacji: bo po stronie kata czy ofiary ??

            Niech lepiej wiec politycy zostawia bogu co boskie a ludziom co
            ludzkie.
            • pies_na_lewizne Re: Nie. Nie myle sie. 13.09.08, 11:12
              Przysluchalem sie klipowi z jej oryginalnym wystapieniem. Nie wiem
              czy to bylo w kosciele ewangelistycznym czy w jakiejs szkole
              ewangelistycznej, w kazdym razie mowila do wierzacych
              chrzescijan ewangelistycznych jako chrzescijanka ewangelistyczna,
              ktora jednoczesnie jest gubernatorem stanu.

              W takim srodowisku, wsrod gleboko wierzacych chrzescijan jest sprawa
              naturalna, ze wszyscy patrza na swiat z duchowego punktu widzenia,
              modla sie do Boga, modla sie o Boze prowadzenie, Jego
              blogoslawienstwo itp.

              Onaa nie mowila w telewizji czy w prasie jako gubernator
              zr=wracajacy sie do mieszkancow Alaski, tylko jako chrzescijanka
              ewangelistyczna do ewangelistycznych chrzescijan. To chyba jest
              roznica? Wsrod chrzesacijan mowi jezykiem chrzescijan i przedstawia
              sprawy z duchowego/chrzescijanskiego punktu widzenia. Jak idzie na
              uniwersytet i rozmawia powiedzmy ze studentami filozofii, bedzie
              uzywac jakichs cytatow ze slawnnych filozofow np Platona czy
              Arystotelesa, z poetami i pisarzami bedzie cytowac np. Szekspira,
              jak z pracownikami rafinerii, bedzie mowic ich jezykiem, jak z
              lowcami reniferow to bedzie mowi z nimi o sprawach lowieckich,
              uzywajac jezyka lowieckiego.

              A teraz zobaczmy co ona konkretnie powiedziala. Rzeczywiscie,
              poczatek zdania byl troche za daleko idacy, ale gdy sie przysluchac
              tonowi jej wypowiedzi, to zobaczysz ze zaraz sie poprawila i w
              drugiej czesci TEGO SAMEGO zdania DOPRECYZOWALA co rzeczywiscie
              miala na mysli.

              Angielski: "Our leaders, our national leaders, are sending them out
              on a task that is from God, that is what we have to make sure that
              we are praying for, that there is a plan and that plan is a God's
              plan. Bless them with your prayers, your prayers are protection over
              our soldiers."

              Polskie tlumaczenie: "Nasi przywodcy, przywodcy naszego kraju,
              wysylaja ich z zadaniem ktore pochodzi od Boga [i tu Palin zdala
              sobie sprawe, ze troche sie zapedzila i doprecyzowala swoja mysl w
              drugiej czesci zdania - przyp. moj] tego musimy dopilnowac abysmy
              modlili sie, ZEBY byl [w tej sprawie - przyp. moj] plan i zeby to
              byl Bozy plan. Blogoslaw ich waszymi modlitwami, wasze modlitwy sa
              ochrona nad naszymi zolnierzami."

              Tak wiec Palin rzeczywiscie troche sie zagalopowala, ale
              natychmiast poprawila sie i doprecyzowala swoa mysl, proszac ich aby
              sie modlili aby byl [dobry - przyp. moj] plan i zeby to byl Bozy
              plan [czyli najlepszy z mozliwych, aby dziala sie wola Boga, Bog ich
              chronil]. I dodala, ze modlitwy sa dla zolnierzy ochrona. Dla
              chrzescijanina, szczegolnie ewangelistycznego, te wszystkie slowa sa
              oczywista oczywistoscia. Wiadomo, ze taki czlowiek bedzie pokladal
              swoje nadzieje w Bogu i prosil Go o pomoc i ochrone.

              Co do twego twierdzenia, ze polityk nie powinien sie odwolywac do
              Boga by uzasadniac swoje decyzje itp...

              Twierdzic, ze "taka jest wola Boza" to oczywiscie ze nie powinien.
              Ale ona sie na poczatku zdania przejezyczyla, potem juz
              mowila/nawolywala studentow aby "byl Bozy plan" czyli zeby 'dziala
              sie wola Boza" a moze leipej, zeby "Bog nad zolnierzami czuwal i ich
              chronil" i ja w tym nic zlego nie widze. Badz co badz to sa
              amerykanscy zolnierze, synowie i corki, mezowie i zony obywateli
              amerykanskich, dlaczego nie modlic sie za nich, dlaczego nie prosic
              Boga o szczegolna nad nimi ochrone? Gdyby moj syn szedl na wojne to
              ja bym mu zyczyl wszystkiego najlepszego i prosil Boga o ochrone nad
              nim zamiast mowic, no coz, krtos na wojnie zawsze ginie, jak trafi
              na mojego syna to trudno sie mowi. Wiadomo, ze jezeli juz ktos
              wierzy w Boga to naturalnie bedzie sie modli do Niego o pomoc i
              ochrone. Ale nie zapominaj, ze ona tez prosila o modlitwe, zeby "byl
              Bozy plan i zeby to byl Bozy plan".

              Mowisz, ze odwolywanie sie do Boga stawia Boga w trudnej sytuacji,
              czy ma stawac po stronie kata czy ofiary. Po pierwsze, nie zgadzam
              sie z twoja implikacja, ze Amerykanie w Iraku sa katami a Irakczycy
              sa ofiarami, przynajmniej nie iraccy terrorysci. Amerykanscy
              zolnierze nie ida do Iraku zabijac cywilna ludnosc, ida zabic,
              rozproszyc, unieszkodliwic terrorystow, ktorzy sami sa brutalnymi
              mordercami i opresorami. Tu nie mam watpliwosci po ktorej stronie
              stoi Pan Bog. Iraccy cywile czesto staja sie niewinnymi ofiarami
              walk miedzy amerykanskimi (i koalicyjnymi) silami i terrorystami....
              jasne jest ze Pan Bog jest takze po stronie tych ludzi... I modlitwa
              do Boga o to aby "byl Bozy plan" jest modlitwa o ochrone nie tylko
              dla amerykanskich zolnierzy, ale i dla niewinnej irackiej ludnosci
              cywilnej.

              Tak wiec politycy jak najbardziej maja prawo odwolywac sie do Boga,
              jesli jest to modlitwa o madrosc, prowadzenie, blogoslawienstwo,
              ochrone, a nie po to by uzywac imienia Bozego dla usprawiedliwiania
              swoich (szczegolnie niecnych) czynow.

              I na koniec: instytucje panstwa i Kosciola powinne byc od...one,
              to prawda. Ale nigdzie nie jest powiedziane, ze wiara czlowieka musi
              byc jego sprawa prywatna. Wprost przeciwnie, Konstytucja amerykanska
              zapewnia wolnosc religijna i lacznie ze swoboda jej praktykowania,
              takze publiczne praktykowanie swojej religii i swojej wiary. Lacznie
              z przynoszeniem WARTOSCI ze swojej religii do sfery publicznej. Tak
              jak np. ateisci czesto nie wahaja sie przynoscic swoj wojujacy
              wprost ateizm do sfery publicznej.

              Wiara chrzescijanina ewangeliczego jest wiara na 24/7 a nie tylko na
              nie...e od godz 10 do 11 rano. Kazdy wiec przynosci swoja wiare
              (lub niewiare, np. ateizm czy agnostycyzm, bo to tez jest
              rodzaj "wiary") do przestrzeni publicznej i ma do tego swiete prawo.
              Chyba, ze te wartosci czy obrzedy sa sprzeczne z obowiazujacym
              prawem, jak np. obrzezywanie dzieczynek moze byc zgodne z jakas
              afrykanska czy muzulmanska religia/zwyczajem/obrzedem, ale moze byc
              niezgodne z obowiazujacym prawem panstwowym i wtedy jest zabronione.

              Nikt natomiast nie ma prawa nikogo ZMUSZAC (jak np. Talibowie) aby
              jego wiare lub niewiare po...al, taka jest demokracja. Oczywiscie
              potrzebna jest dyskrecja i tolerancja, aby niepotrzebnie nie urazac
              odczuc drugiego czlowieka o odmiennych pogladach/wierzeniach.
              • pies_na_lewizne Re: Nie. Nie myle sie. 13.09.08, 11:26
                Napisalem: "I na koniec: instytucje panstwa i Kosciola powinne byc
                od...one, to prawda."

                To dziwne wykropkowane slowo to "od...one", nie wiem skad sie te
                kropki wziely.

                A wiec mialo byc: "I na koniec: instytucje panstwa i Kosciola
                powinne byc od...one, to prawda."
                • pies_na_lewizne Re: Nie. Nie myle sie. 13.09.08, 11:28
                  No nie wiem co sie dzieje, znowu mi wykropkowalo to slowo.

                  To slowo do jasnej ciasnej mialo brzmiec: "OD...ONE"
                  • pies_na_lewizne Re: Nie. Nie myle sie. 13.09.08, 11:30
                    No co jest grane?!

                    To slowo to "o-d-d-z-i-e-l-o-n-e"
              • gosc88 Re: Nie. Nie myle sie. 14.09.08, 04:52
                Jestem pelen uznania dla twojej wytrwalosci w tej polemice ze mna.
                Gratulacje.

                pies_na_lewizne napisał:

                > Przysluchalem sie klipowi z jej oryginalnym wystapieniem. Nie wiem
                > czy to bylo w kosciele ewangelistycznym czy w jakiejs szkole
                > ewangelistycznej, w kazdym razie mowila do wierzacych
                > chrzescijan ewangelistycznych jako chrzescijanka ewangelistyczna,
                > ktora jednoczesnie jest gubernatorem stanu.
                > W takim srodowisku, wsrod gleboko wierzacych chrzescijan jest
                > sprawa naturalna, ze wszyscy patrza na swiat z duchowego punktu
                > widzenia, modla sie do Boga, modla sie o Boze prowadzenie, Jego
                > blogoslawienstwo itp.

                W czasie tej mowy Pani Palin byla jednoczesnie gubernatorka i
                dzialaczka religijna. Oczywiscie ona, jak i kazdy inny, moze wierzyc
                lub nie w to, ze Bog mial w swoich planach te wojne iracka. Jak na
                razie nie slyszalem by ktokolwiek inny na swiecie dzielil z nia
                wiare w te boskie plany o Irackiej wojnie. Poza tym powinna
                podkreslic, ze to jej prywatne stanowisko. Mozna tez przeciez
                rozszerzyc ten temat i wierzyc w to, ze wszystko co dzieje sie na
                swiecie (BEZ WYJATKU) jest planem Boga - wlacznie z np. gazowanie,
                Zydow w Oswiecimiu w czasach 2WW czy terminacja zycia plodu w lonie
                matki.

                > Mowisz, ze odwolywanie sie do Boga stawia Boga w trudnej sytuacji,
                > czy ma stawac po stronie kata czy ofiary. Po pierwsze, nie zgadzam
                > sie z twoja implikacja, ze Amerykanie w Iraku sa katami a
                > Irakczycy sa ofiarami, przynajmniej nie iraccy terrorysci.

                Mowiac tu ofiary mialem na mysli tych niewinnych cywilnych
                Irakijczykow, ktorzy zgineli w pierwszych dniach tej wojny gdy
                amerykanska nawalnica przesuwala sie w kierunku Bagdadu. Rozne
                zrodla podaja roznie: zginelo wtedy od parudziesieciu tysiecy do
                kilkuset tysiecy niewinnych irackich cywili.

                > ... Ale nigdzie nie jest powiedziane, ze wiara czlowieka musi
                > byc jego sprawa prywatna.

                A czy musi to byc gdziekolwiek powiedziane czy napisane ? Nawet
                gdyby bylo to byloby to zrobione czyims (ludzkim) udzialem. I wtedy
                mozna by zapytac skad ktokolwiek ma prawo czynic takie zapiski ?
                A moze przyszedl dopiero teraz czas na to by tych zapiskow dokonac ?
                Tylko kto i dlaczego i w oparciu o co mial by to robic ??

                O prywatnosc wiary mozna sie tez spierac. Sprawa jest ciagle
                otwarta. Ja uwazam, ze powinna to byc prywatna sprawa kazdego z nas.
                Chcesz - to prubuj sie nia dzielic - ALE NIE NA SILE.

                > Nikt natomiast nie ma prawa nikogo ZMUSZAC (jak np. Talibowie) aby
                > jego wiare lub niewiare po...al, taka jest demokracja.

                Mysle, ze demokracja z wiara nie maja nic wspolnego. Czy ustroj jest
                demokratyczny czy nie ty mozesz wierzyc lub nie. Nie znam sie za
                bardzo na Talibach. Ale tam od chyba tysiecy lat ich kulturowosc z
                religijnoscia jakos egzystowaly i nie widze potrzeby by to zmieniac.

                • pies_na_lewizne Re: Nie. Nie myle sie. 14.09.08, 07:44
                  gosc88 napisał:

                  > W czasie tej mowy Pani Palin byla jednoczesnie gubernatorka i
                  > dzialaczka religijna. Oczywiscie ona, jak i kazdy inny, moze
                  > wierzyc lub nie w to, ze Bog mial w swoich planach te wojne
                  > iracka.

                  W kosciele kazdy wierny wystepuje przede wszystkim jako prywatna
                  osoba, tego wiernym nie trzeba tlumaczyc, to jest samo przez sie
                  zrozumiale. Bog patrzy na mnie jako na Jasia Kowalskiego ktory jest
                  politykiem czy soltysem raczej niz jako na polityka czy soltysa o
                  nazwisku Jasio Kowalski.

                  Jak juz wspominalem, ona sie niefortunnie wyrazila mowiac "ta misja
                  jest od Boga" i widac bylo jej zaklopotanie i jak szybciutko w
                  drugiej czesci zdania doprecyzowala co miala na mysli, a mianowicie
                  apelowala do studentow aby sie modlili o zolnierzy, i "zeby byl
                  plan, i zeby to byl Bozy plan". To jest standartowa modlitwa kazdego
                  gleboko wierzacego chrzescijanina ewangelicznego... aby Bog
                  prowadzil i aby "miescic sie w Bozym planie" inaczej mowiac
                  miec/posiasc madrosc aby postepowac zgodnie z wola Boga zamiast
                  przeciw Jego woli.

                  Ewangelicy, w tym szczegolnie chrzescijanie ewangeliczni, nie
                  rozdzielaja swego zycia prywatnego na poniedzialek do soboty bez
                  Boga i w niedziele z Bogiem, nie oddzielaja tez swojej wiary od ich
                  zycia publicznego. Ich wiara informuje wszystkie ich przekonania,
                  decyzje, wybory (oczywiscie nie zawsze im sie udaje zyc wg. tego
                  standartu).

                  Niektorzy np. katolicy jakos potrafia miec rozne
                  przekonania sprzeczne z nauka biblijna od poniedzialku do soboty, a
                  w niedziele, szczegolnie miedzy 10 i 11 rano, albo o 12. w poludnie
                  na sumie, sa 100 procentowymi katolikami.

                  Ewangelicy, a juz szczegolnie chrzescijanie ewangeliczni z zasady
                  maja te same przekonania 24/7.

                  Zauwaz jedno. Nawet jesli wezmiemy pod uwage, ze ona nie tylko jest
                  zwykla wierzaca ale rowniez gubernatorem, to przeciez ona nie
                  przemawiala do WSZYSTKICH OBYWATELI STANU ALASKA, nie wydawala
                  zarzadzenia ze np. WSZYSTKIE DZIECI/MLODZIEZ w szkolach stanowych
                  maja sie modlic za amerykanskich zolnierzy. Mowila do tej czesci
                  mieszkancow jej stanu, studen tow jakiejs chcrzescijanskij szkoly
                  czy do wiernych w jakims kosciele, ktorzy ABSOLUTNIE PODZIELAJA JEJ
                  POGLADY na fakt, ze waznym jest aby dzialac zgodnie z wola Boga i
                  prosic go o blogoslawienstwo i prowadzenie.

                  Przeciez Palin nie narzucala swoich religijnych przekonan wszystkim
                  mieszkancom Alaski, ona wylacznie zwracala sie do chrzescijan
                  ewangelicznych, ktorzy maja podobne do jej podejscia do zycia i
                  miejsca w nim dla Pana Boga (centralne, 24/7).

                  To, ze ktos sfilmowal jej wystapienie i upublicznil film nie
                  oznacza, ze ona zwracala sie do wszystkich nieszkancow Alaski.

                  > Mowiac tu ofiary mialem na mysli tych niewinnych cywilnych
                  > Irakijczykow, ktorzy zgineli w pierwszych dniach tej wojny gdy
                  > amerykanska nawalnica przesuwala sie w kierunku Bagdadu. Rozne
                  > zrodla podaja roznie: zginelo wtedy od parudziesieciu tysiecy do
                  > kilkuset tysiecy niewinnych irackich cywili.

                  To jest oczywiscie bardzo smutne i tragiczne. Nie mniej na wojnie
                  gina takze cywile, cywilizowane panstwo stara sie ograniczac impakt
                  na cywilow do minimum, i tak czynili i czynia Amerykanie, we
                  wszystkich wojnach ktore prowadza.

                  Islamscy terrorysci wprost przeciwnie, staraja sie zabic jak
                  najwiecej cywilow, dajac dowod na to, ze sa zwykla dzicza.


                  > [twoj komentarz nt. prywatnosci czy nieprywatnosci wiary i
                  ewentualnego pozytku z formalnego zapisania tego]

                  Mnie chodzilo o to, ze juz jasno wynika [z amerykanskiej
                  Konstytucji], ze tylko INSTYTUCJE Kosciola i Panstwa musza byc
                  oddzielne, i podkreslalem ze to wcale nie musi oznaczac (i nie
                  oznacza), ze obywatel nie moze przynosic swojej wiary do sfery
                  publicznej, czy to sie komus podoba czy nie.

                  Tak wiec dodatkowe zapisy [w USA] chyba nie sa potrzebne.

                  > O prywatnosc wiary mozna sie tez spierac. Sprawa jest ciagle
                  > otwarta. Ja uwazam, ze powinna to byc prywatna sprawa kazdego
                  > z nas.
                  > Chcesz - to prubuj sie nia dzielic - ALE NIE NA SILE.

                  Wiara jest gleboko prywatna sprawa, miedzy czlowiekiem a Bogiem, ale
                  ta wiara potem informuje (powinna informowac) wszystkie decyzje,
                  wybory, wierzacego, takze w sferze publicznej. Inaczej oznaczaloby,
                  ze taki czlowiek jest jakims schizofrenikiem, raz wierzy w jedno a
                  raz w drugie, zaleznie gdzie fizycznie sie znajduje.

                  Poza faktem, ze wiara gleboko-wierzacego czlowieka informuje lub
                  powinna informowac wszystkie jego decyzje i wybory prywatne i
                  publiczne, chrzescijanin ma prawo dzielic sie swoja wiara/religia z
                  innymi. Tu rzeczywiscie potrzebne jest glebokie wyczucie i takt, nie
                  tylko nie powinien robic tego na sile, ale powinien to robic z
                  wyczuciem, dyskrecja, i respektem dla drugiej osoby (i osob
                  trzecich)... I np. nie powinnien wykorzystywac swojej pozycji
                  publicznej aby narzucac innym swoja religie/wiare, albo np. robic to
                  w pracy w ten sposob, ze przeszkadza to na jego
                  efektywnosc/wydajnosc w pracy albo staje sie niemile dla jego
                  wspolpracownikow.

                  > > Nikt natomiast nie ma prawa nikogo ZMUSZAC (jak np. Talibowie)
                  > > aby jego wiare lub niewiare po...al, taka jest demokracja.

                  > Mysle, ze demokracja z wiara nie maja nic wspolnego. Czy ustroj
                  > jest demokratyczny czy nie ty mozesz wierzyc lub nie.

                  Ja tylko podkreslalem zalety (amerykanskiej) demokracji, gdzie nikt
                  nikogo nie moze zmuszac nie tylko zeby wierzyl, ale i zeby NIE
                  WIERZYL albo zeby musial UKRYWAC swoja wiare/przekonania.

                  > Nie znam sie za bardzo na Talibach. Ale tam od chyba tysiecy lat
                  > ich kulturowosc z religijnoscia jakos egzystowaly i nie widze
                  > potrzeby by to zmieniac.

                  Talibowie nie tylko dyskryminowali wyznawcow innych religii, ale
                  jeszcze wymuszali na muzulmanach postepowanie wg. specyficznej,
                  radykalnej forme religii.

                  Ja widze potrzebe aby zmieniac sytuacje, gdzie kamieniuje sie
                  kobiety za "cudzolozenie", morduje sie osoby ktore decyduja sie
                  porzucic islam, ucina rece drobnym zlodziejom, itp, itd.
                  • pies_na_lewizne Re: Nie. Nie myle sie. 14.09.08, 11:09
                    Po namysle...

                    tak na dobra sprawe, to jest nieistotne, ze gubernator Palin byla
                    wsros wspol-wierzacych i zwracala sie tylko do nich.

                    Mialaby rowniez prawo zwracac sie z prosba/apelem/zacheta do
                    wszystkich mieszkancow Alaski by sie modlili o amerykanskich
                    zolnierzy zeby Bog nad nimi czuwal.

                    Nie moglaby tego zadekretowac, zarzadzic obowiazkowej modlitwy, ale
                    zwrocic sie z ogolnym apelem - jak najbardziej. Konstytucja USA
                    gwarantuje wolnosc wyznania i praktykowania swojej religii.... Dla
                    chcrzescijanina ewangeliczna praktykowanie religii odbywa sie 24/7 a
                    nie tylko na mszy w niedziele.

                    Jest oczywistym, ze mieszkancy Alaski albo by podjeli ten apel albo
                    nie, ci sposrod z nich ktorzy sa niewierzacy zignorowaliby jej apel,
                    atomist wierzacy albo by go podjeli albo nie. Ci co by go podjeli,
                    modliliby sie do tego boga w ktorego wierza... Chrzescijanie
                    ewangeliczni do Jezusa, Boga Ojca i Ducha Swietwego, katolicy
                    dodatkowo do Matki Boskiej, Zydzi do YHWE, buddysci do Buddy,
                    satanisci do szatana, zoroastrianie do swojego boga, itd, itp...

                    Nie widzialbym w tym zadnego problemu, przeciez niczyje prawa nie
                    bylyby naruszane, instytucje Panstwa i Kosciola dalej pozostawalyby
                    o-d-d-z-i-e-l-n-e.

                    Jedyna wpadka Palin to byla ta "misja od Boga", ale jak juz
                    wielokrotnie wskazywalem, to bylo przejezyczenie, ktore Palin szybko
                    poprawila.... Gdyby byla z PiSu, zapewne powiedzialaby ze
                    uzyla "skrotu myslowego", ale ze jest Republikanka i na dodatek
                    Amerykanka, ktore sa znane z gadatliwosci, w wielu slowach tlumaczy
                    co RZECZYWISCIE miala na mysli :)
    • polonianews Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce z... 12.09.08, 18:50
      Gazeta nazwywa swoj serwis specjalnym, wypadalo by wiec aby nie
      powtarzala opini NYT ktory juz dawno zadeklarowal kogo popiera.
      Klopot z wywiadem polega na tym, ze ABC dosc powaznie powycinala
      duze jego fragmenty co daje wrazenie nie kompletnych odpowiedzi na
      pytania. Ironia polega na tym, ze zaczyna krazyc opinia, ze to
      dziennikarz prowadzacy wywiad byl gorzej do niego przygotowany niz
      p. Palin. Notka do dziennikary, znajdzcie transcript wywiadu. Sa juz
      glosy aby ABC wypuscila pelny wywiad.
      • mariusz9515 Re: Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce 12.09.08, 19:50
        Ja mam pytanie. Zdecydowana wiekszosc ludzi poza Stanami chce zeby Obama byl
        wybrany na prezydenta. Wsrod tych krajow sa pewnie wszystkie kraje arabskie,
        organizacje terrorystyczne jak Hamas, Hezbollah, itd. Czemu te
        kraje/organizacje chca wlasnie Obamy? Latwiej sie dogadac czy moze mysla ze
        Obama jest bez jaj? Widzialem jakis wywiad na CNN z kolesiem z Hezbollah ktory
        sie dobrze o nim wypowiadal.
        • nessie-jp Re: Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce 12.09.08, 20:33
          > organizacje terrorystyczne jak Hamas, Hezbollah, itd. Czemu te
          > kraje/organizacje chca wlasnie Obamy?

          Boją się konkurencji ze strony terroryzmu, fanatyzmu i fundamentalizmu
          chrześcijańskiego pani Pallin i dziadunia McCaina.
          • mariusz9515 Re: Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce 12.09.08, 21:00
            nie przekonalas mnie. Jesli Palin i McCain to terrorysci, fanatycy i
            fundementalisci (tylko chrzescijanscy tu nie pasuje - wiara McCaina to tak
            sobie..) to powinni sie lubiec wedlug tej teorii (3 z 4 charekterystyk).
            Sprobuj jeszcze raz.
            • nessie-jp Re: Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce 12.09.08, 21:47
              Pallin jest chrześcijańską fanatyczką. Wierzy m. in. w takie rzeczy, jak
              opętanie, mówienie językami i tym podobne farmazony. Dla fanatyków muzułmańskich
              jest nieporównanie groźniejsza od polityków liberalnych. Bo fanatycy uwielbiają
              wyrzynać się i niszczyć nawzajem i im wolno. Natomiast od osób niewierzących
              wymaga się "szanowania uczuć i tradycji religijnych". Niewierzących czy słabo
              wierzących łatwo uciszyć, powołując się na swoje prawa, bo oni te prawa szanują.
              Fanatycy nie szanują żadnych praw i dlatego są groźni. Także dla siebie nawzajem.
    • supahg ale nie napisano w tym artykule, 12.09.08, 19:50
      ze wywiad odbyl sie w zwiazku z tym, ze jej syn wyjezdza na wojne do
      Iraku czyli syn tez sie trzyma tej politycznej linii (albo mu kazali)i
      jedzie bronic obywateli USA na ziemi irackiej.
      news.bbc.co.uk/2/hi/americas/7611625.stm

    • pana.cea Palin - a stunning ignorance ! 12.09.08, 20:06
      www.thenation.com/blogs/notion/359634
    • pana.cea morderczyni Palin poluje na foki i biale 12.09.08, 20:09
      niedzwiedzie z samolotow, bedzie polowac i na dzieci w Iraku.

      www.thenation.com/doc/20080929/hertsgaard
    • seiendes "atak przeciwko amerykańskim ludziom" 12.09.08, 20:17
      kto tłumaczył ten cytat? Redakcja zaspała? Pasuje bardziej do wyrwigroszowej przeróbki Jozina z Bazin, niż dużej inteligenckiej gazety.
      • carramba7 Re: "atak przeciwko amerykańskim ludziom" 12.09.08, 21:11
        "Inteligenckiej gazety"dla ćwierćgłówków ktorym
        trzeba wyłożyć jak mają postrzegać "rzeczywistość"
        Tacy to "inteligenci"szpagatowo-gazeciani....
    • supahg powiedziala, ze jest dumna z niezaleznej decyzji 12.09.08, 20:24
      swojego syna, ktory chce jechac do Iraku na wojne.
      To przez propagande jej kolezkow dzieci moga podejmowac takie decyzje
      zanim jeszcze wypija legalnie butelke MGD albo innych szczochow.
      Z drugiej strony pewnie po powrocie z tamtad oczy mu sie otworza i
      bedzie glosno mowil o tym co mysli na temat swojej niezaleznej
      decyzji.
      • carramba7 [...] 12.09.08, 21:16
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • pozi Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce z... 12.09.08, 21:07
      atak przeciw amerykanskim ludziom? nie macie tam lepszych tlumaczy?
      albo specjalnie tendencyjnie piszecie o McCain/Palin
    • pies_na_endecje Palin-ograniczony amerykanski ignorant... 12.09.08, 21:52
      jakich w tym kraju jest miliony. Niestety. Mam nadzieje, ze wygra
      jednak inteligencja Obamy, a nie przebieglosc McCaina. Pozdr.
    • drojb S. Pallin - Sobecka, czy Rzdzikowaska? 13.09.08, 01:12
    • metenburg Brunetki, blondynki,ja wszystkie was... 13.09.08, 01:29
      Pierwsza dama - blondynka(bardziej na corke pasuje)
      Druga dama - blondynka(zobacz stare zdjecia)
      Przyszly prezydent tez na blondynke wyglada!
      O zgrozo! To chyba daltonizm.
    • iarbonel tacy Rosjanie od wczoraj 13.09.08, 03:12
      ponadawała im Rosja swoje obywatelstwo hurtowo, żeby mieć pretekst do mieszania
      się w sprawy południowego Kaukazu. Przeskoczyli zgrabnie góry i w razie czego
      mają kilka km do przecięcia jedynego niezależnego od siebie rurociągu. Przecież
      sytuację urabiają tam sobie nie od dziś. A Saakaszwili dał się tak ładnie
      sprowokować.
    • tonyw Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce z... 13.09.08, 04:00
      A coz to za wpadke ona miala w waszym mniemaniu? Jej odpowiedzi byly
      calkiem logiczne i bez politycznych banalow w ktorych to NYT jest
      tak bardzo zorientowany. Wy dalej powtarzajcie to co ta Prawda
      zachodu nabazgra a wyladujecie tam gdzie ona zdaza tzn na dnie. Nikt
      kto ma troche inteligencji nie czyta tego brukowca.
      • supahg Re: Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce 13.09.08, 10:14
        Wlasciwie nie miala wpadki, mowila to co jej kazali.
        A jak nie wiedziala co to jest doktryna Busha to troche zciemniala i
        unikala odpowiedzi.
        Zobaczymy jak bedzie wygladala jej debata z Bidenem.

        • tonyw Re: Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce 13.09.08, 15:25
          Kazdy kandydat w jej sytulacji mowil by to co mu "karza". Palin jest
          osoba o okreslonch i zdecydowanych pogladach, ktore sa afrontem dla
          liberalow nie tylko w Stanach ale i na calym swiecie, tzn u was tez.
          To jest inteligentna i ladna kobieta, ktora wierzy w rodzine i w
          sukces pracy tej kobiety po za rodzinnym srodowiskiem. Ona byc moze
          jest postrachem dla liberalnych eunuchow ale spewnoscia nie napawa
          obawami prawdziwych Amerykanow. Co do tej "doktryny" to sam
          interwieler nie mial poiecia co ona znaczy. Przyczepil sie tylko do
          jednego aspectu tej policy i probowal ja przylapac na bledzie.
          Ameryka miala i zawsze bedzie miec, jak i wiele innych krajow,
          police przedwczesnego ataku w samoobronie. To nie bylo zadnym
          bledem, tylko gimnastyka slowna w celu zniszczenia przeciwnika.
          Charlie niestety jest i bedzie wlasnie takim dla nas wszystkich
          republikanow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka