canadol Jay Leno bedzie mial material 12.09.08, 18:23 Komicy sobie dobrze jechali na Bushu. Z nudnym dziadkiem McCainem nie bylo duzo tematu - tylko jego wiek i przedpotopowe myslenie. Z ta paniusia bedzie duzo materialu........ Odpowiedz Link Zgłoś
pana.cea ona jest tak samo debilna jak Bush 12.09.08, 18:28 i o to chodzi, zeby byla marionetka w rekach neoconsow. Odpowiedz Link Zgłoś
pana.cea Palin urodzila 5 dzieci i poluje na foki 12.09.08, 18:30 gdzie by miala czas zajmowac sie sprawami miedzynarodowymi i po co jej to, skoro inni (mafia neoconsow) za nia beda rzadzic? Odpowiedz Link Zgłoś
charlie11 Re: Palin urodzila 5 dzieci i poluje na foki 12.09.08, 18:42 Tak jak rzadza za nia na Alasce, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
pana.cea Re: Palin urodzila 5 dzieci i poluje na foki 12.09.08, 18:48 co innego rzadzic fokami (mordujac je) i krami lodowymi, a co innego brac odpowiedzialnosc za swiat, o ktorym nie ma sie zielonego pojecia. To grozna dla swiata kretynka, ze sie pcha na taki stolek, a McCain to fanatyk ludobojstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ibn_chaldun Negroponte już wizytuje Indochiny 12.09.08, 18:52 Tam też trzeba umacniać wolność? Ropy igazu to tam za wiele nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Bardzo nieudolny i tendencyjny jest ten artykul 12.09.08, 18:34 Powtarzacie celowe i mieuczciwe przeinaczenia i oceny wypowiedzi Sary Palin takich lewicowo-liberalnych mediow, jak "NYT", czy "Washington Post" itd. Natomiast gdy sie obejrzy i poslucha samego wywiadu od razu widac, ze te oceny liberalnych mediow sa tendencyjne i nieuczciwe. Z jednym zarzutem moge sie tylko zgodzic, ze Sarah Palin rzeczywiscie wygladala na troche spieta. Natomiast zarzuty ze niby okazala swoja niewiedze czy niekompetencje sa absolutnie nie na miejscu. Wprost przeciwnie, Palin zadziwila mnie swoja rozwaga, zdecydowaniem, i znajomoscia tematu. Tak naprawde to nie chce mi sie wiecej pisac bo ten temat jest dla mnie juz nudny.... Dla mnie wazne jest ze notowania Palin i McCaina skacza w gore i tak naprawde g.wno mnie obchodzi szczekanie i skowyczenie liberalow i ich szukanie dziury w calym. Ale zeby udowodnic, ze nie jestem goloslowny, porusze 3 z zarzutow przytoczonych w artykule: Zarzut Nr. 1 - Sarah Palin unika wyraznej odpowiedzi czy USA mogą lub powinny zrobić coś, by "przywrócić suwerenność Gruzji" w separatystycznych regionach republiki. Na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi nie udzielil ani Barrack Obama, ani Joe Biden, ani John McCain, ani George W. Bush, ani Dick Chaney, ani Condolezza Rice, itp itd.... a wiec dlaczego Sarah Palin kandydujaca na stanowisko wiceprezydenta mialaby posunac sie dalej niz oni? Okazala swoja wielka rozwage nie zajmujac (na tym etapie) mocniejszego stanowiska bo przeciez nie powinna wybiegac przed kandydata na PREZYDENTA! Zarzut (?) Nr. 2 - Palin "zadeklarowała pełne poparcie dla członkostwa Gruzji i Ukrainy w NATO" i stwierdzila ze "jeżeli Gruzja zostałaby ponownie zaatakowana" NATO winno udzielic jej militarnej pomocy. A coz to niby za dowod potkniecia czy niekompetencji? Wprost przeciwnie, wyrazila stanowisko, ktore jest na pewno zgodne ze stanowiskiem Johna McCaina i ktore zyska jej jeszcze wieksze poparcie u konserwatywnych Amerykanow, o ktorych glosy ona zabiega. Tym samym Palin wykazala tu swoj spryt, odwage, zdolnosc do wyrazania twardych pogladow i do stawiania czola problemom swiatowym. Zarzut Nr 3 - Palin rzekomo "zaliczyła wyraźne potknięcie, gdy dziennikarz ABC Charles Gibson zapytał ją, czy zgadza się z doktryną Busha, najwyraźniej nie wiedziała, o czym mowa" Rzekomo Palin zapytala "Ale w jakim sensie, Charlie? Chodzi o jego widzenie świata?" To juz jest nie tylko tendencyjna ocena, ale i PRZEKRECENIE tego co bylo powiedziane! Nie bylo zadnego potkniecia. Redaktor zapytal ja "Co sadzi o Doktrynie Busha"... Po chwilowej pauzie Palin zapytala go "co ma konkretnego na mysli"... To wcale nie oznacza, ze ona nie miala pojecia co ta doktryna oznacza, tylko ze ta doktryna jest dosc pojemna i nabierala roznych dodatkowych znaczen od momentu swoich narodzin do dzisiaj (sprawdzcie sobie w Wikipedii 'Bush Doctrine') I wcale Palin nie PYTALA "czy chodzi o jego (Busha) widzenie swiata"! To bylo inaczej. Na pytanie redaktora co ona sadzi o Doctrynie Busha ona poprosila go aby powiedzial dokladnie co ma na mysli. Redaktor wtedy odpowiedzial pytaniem, pytajac ja co dla niej oznacza Doktryna Busha. I ona odpowiedziala "Jego widzenie swiata" (calkiem prawidlowa odpowiedz, sam bym lepiej tego nie ujal!). Wtedy redaktor doprecyzowal, ze chodzi mu o Doktryne Busha ogłoszoną we wrześniu 2002 r, przed atakiem na Irak, a konkretnie tzw. "preemptive strike policy". I Palin w bardzo kompetentny sposob odpowiedziala, ze jesli jakies panstwo stanowi immanentne i bezposrednie zagrozenie dla bezpieczenstwa USA to USA rezerwuje sobie prawo zaatakowania takiego panstwa ZANIM to panstwo zdazy zaatakowac USA. Ja nie widze tu zadnego potkniecia Palin, wprost przeciwnie, wykazala, ze nadaje sie nie tylko na wiceprezydenta ale i na prezydenta. A co do zarzutu Nr. 4, ze Palin stwierdziła, że "była już wcześniej za granicą w Kanadzie, Meksyku i Kuwejcie, ale nie spotykała się nigdy z żadną głową państwa". Znowu przekreciliscie. Redaktor zapytal ja czy przed swoja wizyta w Iraku i Niemczech w ubieglym roku byla kiedys za granica. Odpowiedziala ze tak, w Kanadzie i Meksyku, i zaraz sprytnie dodala - czego redaktor zapewne nie chcial slyszec i dlatego pytal o inne wizyty niz te - ze wizyta w Iraku i w Niemczech u rannych zolnierzy byly dla niej bardzo wazne i ze one "zmienily jej zycie"... Bardzo madra odpowiedz. Wtedy redaktor zapytal czy kiedykolwiek spotkala sie z zagranicznymi glowami panstwa, na co odpowiedziala ze nie, zaraz dodajac ze gdyby tak zadac poprzednim kandydatom na wiceprezydenta to samo pytanie to zapewne wielu z nich rowniez odpowiedzialoby negatywnie. Wybrnela wiec z tego pytania wprost znakomicie! Liberalno-lewicowe media szlag trafia bo spodziewaly sie, ze Palin wykaze sie ignorancja a tu wprost przeciwnie, wyszla nadzwyczaj dobrze, wiec szukaja dziury w calym. Obama przy niej wypada bardzo bladziutko, jaka sie i steka, poczekajmy na wywiad z nim, na pewno nie zrobi wiekszego wrazenia na Amerykanach. Odpowiedz Link Zgłoś
supahg interpretacja BBC byla taka sama jak NYT 12.09.08, 19:39 spisek lewicowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: interpretacja BBC byla taka sama jak NYT 12.09.08, 20:31 supahg napisała: > spisek lewicowy :) Alez przeciez BBC jest liberalno-lewicowy! Odpowiedz Link Zgłoś
supahg Re: interpretacja BBC byla taka sama jak NYT 12.09.08, 20:46 warto obejzec bo to z kolei interpretacja tego jakie sa media The Myth of the Liberal Media www.youtube.com/watch?v=KYlyb1Bx9Ic pies_na_lewizne napisał: > supahg napisała: > > > spisek lewicowy :) > > Alez przeciez BBC jest liberalno-lewicowy! Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: interpretacja BBC byla taka sama jak NYT 13.09.08, 00:47 supahg napisała: > warto obejzec bo to z kolei interpretacja tego jakie sa media > > The Myth of the Liberal Media > > www.youtube.com/watch?v=KYlyb1Bx9Ic Alez oczywiscie, skoro slynny "libertarianski socjalista" Noam Chomsky mowi, ze media nie sa (lewicowo-)liberalne to na pewno nie sa. Adam Michnik tez tak twierdzi, wiec jak tu im nie wierzyc :)? Odpowiedz Link Zgłoś
supahg Re: interpretacja BBC byla taka sama jak NYT 13.09.08, 10:46 pies_na_lewizne napisał: > supahg napisała: > > > warto obejzec bo to z kolei interpretacja tego jakie sa media > > > > The Myth of the Liberal Media > > > > www.youtube.com/watch?v=KYlyb1Bx9Ic > > Alez oczywiscie, skoro slynny "libertarianski socjalista" Noam > Chomsky mowi, ze media nie sa (lewicowo-)liberalne to na pewno nie > sa. > > Adam Michnik tez tak twierdzi, wiec jak tu im nie wierzyc :)? Nie mowie zeby wierzyc tak jak S.Palin wierzy, ze wojna w Iraku jest misja od Boga ale zeby posluchac alternatywnej interpretacji faktow. Bez cenzurowania informacji (wiesz tak jak chciala zarzadzic w Bibliotece w Wasilla). pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: interpretacja BBC byla taka sama jak NYT 13.09.08, 11:21 supahg napisała: > Nie mowie zeby wierzyc [...] ale zeby posluchac alternatywnej > interpretacji faktow. No dajze juz spokoj, ja przeciez CODZIENNIE czytam lewicowo- liberalne gazety i ogladam lewicowo-liberalne wideo/tv, slucham lewicowo-liberalnego radia, tak wiec jestem NIEUSTANNIE poddawany "alternatywnej interpretacji faktow". Ty chcesz jeszcze abym dodatkowo sluchal sofistyki jednego z glownych proponentow ideologii i medialnej propagandy liberalnej lewicy, ktory w zywe oczy bedzie mi klamal, ze mnie wcale nie oklamuje?! Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Byl jeszcze jeden zarzut/element o ktorym 12.09.08, 21:05 nie wspominasz. Zapomniales ?? Chodzi mianowicie o pytanie do Palin o jej wypowiedz do studentow w ktorym twierdzi ona, ze udzial amerykanski w Iraku jest misja od Boga. Tu pani Palin nie miala jasnej odpowiedzi. Krecila cos i wiercila - takie bylo jej wyjasnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.niewierny Re: Byl jeszcze jeden zarzut/element o ktorym 12.09.08, 23:43 to moze ja: Here are her actual words: "Pray for our military men and women who are striving to do what is right. Also, for this country, that our leaders, our national leaders, are sending them out on a task that is from God. That's what we have to make sure that we're praying for, that there is a plan and that that plan is God's plan" Czyli mniej wiecej nic innego jak "Modlmy sie ze to co robimy w Iraku jest dobre" Prawie to samo jak: Give me the wisdom to do what is right and just. And make me an instrument of your will." --Barack Obama Tylko ze jak Barak to mowi o Bogu to nikt na to nie reaguje. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Re: Byl jeszcze jeden zarzut/element o ktorym 13.09.08, 03:11 tom.niewierny napisał: > Tylko ze jak Barak to mowi o Bogu to nikt na to nie reaguje. Mowic o Bogu to kazdy ma prawo, polityk tez. Problem jest wtedy, gdy polityk uzasadnia swoja decyzje, w konsekwencji ktorej gina tysiace ludzi, wykonywaniem woli boskiej. I takim wlasnie politykiem maluje sie p.Palin a nie B.Obama. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Byl jeszcze jeden zarzut/element o ktorym 13.09.08, 05:31 gosc88 napisał: > Mowic o Bogu to kazdy ma prawo, polityk tez. Problem jest wtedy, > gdy polityk uzasadnia swoja decyzje, w konsekwencji ktorej gina > tysiace ludzi, wykonywaniem woli boskiej. I takim wlasnie > politykiem maluje sie p.Palin a nie B.Obama. tom.niewierny przytoczyl ci wypowiedz Palin w jezyku angielskim i tlumaczac ja na polski sparafrazowal ja. Widze ze cie to nie przekonalo. Pozwol, ze ci DOSLOWNIE przetlumacze ten tekst: Angielski: "Pray for our military men and women who are striving to do what is right. Also, for this country, that our leaders, our national leaders, are sending them out on a task that is from God. That's what we have to make sure that we're praying for, that there is a plan and that that plan is God's plan" polskie tlumaczenie: "Modlcie sie za naszych wojsowych mezczyzn i kobiety ABY robili to co jest wlasciwe (aby postepowali wlasciwie). Takze, za nasz kraj, ZEBY nasi przywodcy, przywodcy naszego kraju wysylali ich do wykonania zadania ktore byloby od Boga [czyli ktore byloby zgodne z wola Boga - przyp. moj]. Musimy dokladnie zwrocic uwage abysmy wlasnie o to sie modlili, zeby byl plan i zeby to byl God's plan [czyli zeby liderzy wysylali zolnierzy zgodnie z Boza wola a niekoniecznie zgodnie ze swoja wola - przyp. moj] Wniosek: Palin jest gleboko wierzaca osoba, ale nie chce podporzadkowywac Boga woli przywodcow Ameryki, ale modli sie aby przywodcy Ameryki postepowali zgodnnie z wola Boga. To jest bardzo piekna i madra postawa. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Nieprawda 13.09.08, 01:26 gosc88 napisał: > Byl jeszcze jeden zarzut/element o ktorym nie wspominasz. > Zapomniales ?? > > Chodzi mianowicie o pytanie do Palin o jej wypowiedz do studentow > w ktorym twierdzi ona, ze udzial amerykanski w Iraku jest misja od > Boga. > > Tu pani Palin nie miala jasnej odpowiedzi. Krecila cos i wiercila - Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Nieprawda, mylisz sie 13.09.08, 04:52 gosc88 napisał: > Byl jeszcze jeden zarzut/element o ktorym nie wspominasz. > Zapomniales ?? > > Chodzi mianowicie o pytanie do Palin o jej wypowiedz do studentow > w ktorym twierdzi ona, ze udzial amerykanski w Iraku jest misja od > Boga. > > Tu pani Palin nie miala jasnej odpowiedzi. Krecila cos i wiercila - > takie bylo jej wyjasnienie. Ja niczego to "nie zapomnialem", odnioslem sie tylko do punktow podniesionych w tym artykule, a sprawa ktora poruszasz nie byla w nim poruszana. Co do tego jak ona sobie poradzila z zarzutem, ze rzekomo kiedys powiedziala, ze "misja w Iraku jest misja od Boga", to obejrzalem ten urywek wywiadu ponownie i nie zgadzam sie z toba, ze Palin niby "nie miala jasnej odpowiedzi. Krecila cos i wiercila". Tu jest ten urywek wywiadu: www.youtube.com/watch? v=PSmWVCRJWOw&feature=related Jak widac, poradzila sobie z potencjalnie niebezpiecznym pytaniem bardzo dobrze: - powiedziala, ze nie tyle twierdzila, ze amerykanska misja w Iraku jest misja od Boga, co odnosila sie do wypowiedzi Abrahama Lincolna, "zeby nie tyle sie modlic aby Bog byl po naszej stronie, ale zebysmy my zawsze byli po stronie Boga". To jest dla ciebie niejasne? To jest dla ciebie krecenie i wiercenie? Dla mnie to jest elokwencja, glebia, madrosc i znajomosc historii... - na pytanie czy interwencja w Iraku jest czescia Bozego planu bardzo madrze odpowiedziala, ze nie wie czy jest czy nie, ale co wie to to, ze istnieje Plan (zapewne miala na mysli ze to jest Bozy Plan) i to jest Dobry Plan, plan dla kazdego kraju aby mogl zyc i byc bezpieczny z niezbywalnymi prawami, ktore, jak podkreslila, ona uwaza za pochodzace od Boga, mianowicie prawami do "Zycia, Wolnosci, i do Dazenia Do szczescia", to, jak podkreslila, uwaza za Bozy Plan. Co tutaj jest dla ciebie "niejasnego"? Gdzie tu jest "krecenie i wiercenie"? Dla mnie ta odpowiedz jest odpowiedzia bardzo elokwentna, i na dodatek nawiazujaca do jednego z glownych punktow amerykanskiej Konstytucji! To byla brawurowa wprost odpowiedz :) Liberalna lewice mozna uszminkowac, ale dalej bedzie liberalna lewica. Liberalna lewica, ktora po tym interview lezy i kwiczy. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Nie. Nie myle sie. 13.09.08, 06:55 pies_na_lewizne napisał: > Ja niczego to "nie zapomnialem", odnioslem sie tylko do punktow > podniesionych w tym artykule, a sprawa ktora poruszasz nie byla w > nim poruszana. No tak. Ten artukul nie poruszyl sprawy wplatywania Boga przez Palin w Iracka wojne. > ... Co do tego jak ona sobie poradzila z zarzutem, ze rzekomo > kiedys ... Dlaczego 'rzekomo' ? Ona tak dokladnie wprost powiedziala tym studentom, ze ta iracka misja jest od Boga. Mozna to tez znalezc tez na Youtube. > powiedziala, ze nie tyle twierdzila, ze amerykanska misja w > Iraku jest misja od Boga, Dokladnie tak twierdzila przy swoich studentach. Zapszecza wiec ona sama sobie. > Dla mnie ta odpowiedz jest odpowiedzia bardzo elokwentna, i na > dodatek nawiazujaca do jednego z glownych punktow amerykanskiej > Konstytucji! To byla brawurowa wprost odpowiedz :) A dla mnie polityk nie powinien mieszac Boga z polityka i uzasadniac swoich decyzji poprzez odwolywanie sie do Boga, w szczegolnosci gdy chodzi o wojny gdzie gina tysiace ludzi. Stawia przeciez to wtedy Boga w klopotliwej sytuacji: bo po stronie kata czy ofiary ?? Niech lepiej wiec politycy zostawia bogu co boskie a ludziom co ludzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Nie. Nie myle sie. 13.09.08, 11:12 Przysluchalem sie klipowi z jej oryginalnym wystapieniem. Nie wiem czy to bylo w kosciele ewangelistycznym czy w jakiejs szkole ewangelistycznej, w kazdym razie mowila do wierzacych chrzescijan ewangelistycznych jako chrzescijanka ewangelistyczna, ktora jednoczesnie jest gubernatorem stanu. W takim srodowisku, wsrod gleboko wierzacych chrzescijan jest sprawa naturalna, ze wszyscy patrza na swiat z duchowego punktu widzenia, modla sie do Boga, modla sie o Boze prowadzenie, Jego blogoslawienstwo itp. Onaa nie mowila w telewizji czy w prasie jako gubernator zr=wracajacy sie do mieszkancow Alaski, tylko jako chrzescijanka ewangelistyczna do ewangelistycznych chrzescijan. To chyba jest roznica? Wsrod chrzesacijan mowi jezykiem chrzescijan i przedstawia sprawy z duchowego/chrzescijanskiego punktu widzenia. Jak idzie na uniwersytet i rozmawia powiedzmy ze studentami filozofii, bedzie uzywac jakichs cytatow ze slawnnych filozofow np Platona czy Arystotelesa, z poetami i pisarzami bedzie cytowac np. Szekspira, jak z pracownikami rafinerii, bedzie mowic ich jezykiem, jak z lowcami reniferow to bedzie mowi z nimi o sprawach lowieckich, uzywajac jezyka lowieckiego. A teraz zobaczmy co ona konkretnie powiedziala. Rzeczywiscie, poczatek zdania byl troche za daleko idacy, ale gdy sie przysluchac tonowi jej wypowiedzi, to zobaczysz ze zaraz sie poprawila i w drugiej czesci TEGO SAMEGO zdania DOPRECYZOWALA co rzeczywiscie miala na mysli. Angielski: "Our leaders, our national leaders, are sending them out on a task that is from God, that is what we have to make sure that we are praying for, that there is a plan and that plan is a God's plan. Bless them with your prayers, your prayers are protection over our soldiers." Polskie tlumaczenie: "Nasi przywodcy, przywodcy naszego kraju, wysylaja ich z zadaniem ktore pochodzi od Boga [i tu Palin zdala sobie sprawe, ze troche sie zapedzila i doprecyzowala swoja mysl w drugiej czesci zdania - przyp. moj] tego musimy dopilnowac abysmy modlili sie, ZEBY byl [w tej sprawie - przyp. moj] plan i zeby to byl Bozy plan. Blogoslaw ich waszymi modlitwami, wasze modlitwy sa ochrona nad naszymi zolnierzami." Tak wiec Palin rzeczywiscie troche sie zagalopowala, ale natychmiast poprawila sie i doprecyzowala swoa mysl, proszac ich aby sie modlili aby byl [dobry - przyp. moj] plan i zeby to byl Bozy plan [czyli najlepszy z mozliwych, aby dziala sie wola Boga, Bog ich chronil]. I dodala, ze modlitwy sa dla zolnierzy ochrona. Dla chrzescijanina, szczegolnie ewangelistycznego, te wszystkie slowa sa oczywista oczywistoscia. Wiadomo, ze taki czlowiek bedzie pokladal swoje nadzieje w Bogu i prosil Go o pomoc i ochrone. Co do twego twierdzenia, ze polityk nie powinien sie odwolywac do Boga by uzasadniac swoje decyzje itp... Twierdzic, ze "taka jest wola Boza" to oczywiscie ze nie powinien. Ale ona sie na poczatku zdania przejezyczyla, potem juz mowila/nawolywala studentow aby "byl Bozy plan" czyli zeby 'dziala sie wola Boza" a moze leipej, zeby "Bog nad zolnierzami czuwal i ich chronil" i ja w tym nic zlego nie widze. Badz co badz to sa amerykanscy zolnierze, synowie i corki, mezowie i zony obywateli amerykanskich, dlaczego nie modlic sie za nich, dlaczego nie prosic Boga o szczegolna nad nimi ochrone? Gdyby moj syn szedl na wojne to ja bym mu zyczyl wszystkiego najlepszego i prosil Boga o ochrone nad nim zamiast mowic, no coz, krtos na wojnie zawsze ginie, jak trafi na mojego syna to trudno sie mowi. Wiadomo, ze jezeli juz ktos wierzy w Boga to naturalnie bedzie sie modli do Niego o pomoc i ochrone. Ale nie zapominaj, ze ona tez prosila o modlitwe, zeby "byl Bozy plan i zeby to byl Bozy plan". Mowisz, ze odwolywanie sie do Boga stawia Boga w trudnej sytuacji, czy ma stawac po stronie kata czy ofiary. Po pierwsze, nie zgadzam sie z twoja implikacja, ze Amerykanie w Iraku sa katami a Irakczycy sa ofiarami, przynajmniej nie iraccy terrorysci. Amerykanscy zolnierze nie ida do Iraku zabijac cywilna ludnosc, ida zabic, rozproszyc, unieszkodliwic terrorystow, ktorzy sami sa brutalnymi mordercami i opresorami. Tu nie mam watpliwosci po ktorej stronie stoi Pan Bog. Iraccy cywile czesto staja sie niewinnymi ofiarami walk miedzy amerykanskimi (i koalicyjnymi) silami i terrorystami.... jasne jest ze Pan Bog jest takze po stronie tych ludzi... I modlitwa do Boga o to aby "byl Bozy plan" jest modlitwa o ochrone nie tylko dla amerykanskich zolnierzy, ale i dla niewinnej irackiej ludnosci cywilnej. Tak wiec politycy jak najbardziej maja prawo odwolywac sie do Boga, jesli jest to modlitwa o madrosc, prowadzenie, blogoslawienstwo, ochrone, a nie po to by uzywac imienia Bozego dla usprawiedliwiania swoich (szczegolnie niecnych) czynow. I na koniec: instytucje panstwa i Kosciola powinne byc od...one, to prawda. Ale nigdzie nie jest powiedziane, ze wiara czlowieka musi byc jego sprawa prywatna. Wprost przeciwnie, Konstytucja amerykanska zapewnia wolnosc religijna i lacznie ze swoboda jej praktykowania, takze publiczne praktykowanie swojej religii i swojej wiary. Lacznie z przynoszeniem WARTOSCI ze swojej religii do sfery publicznej. Tak jak np. ateisci czesto nie wahaja sie przynoscic swoj wojujacy wprost ateizm do sfery publicznej. Wiara chrzescijanina ewangeliczego jest wiara na 24/7 a nie tylko na nie...e od godz 10 do 11 rano. Kazdy wiec przynosci swoja wiare (lub niewiare, np. ateizm czy agnostycyzm, bo to tez jest rodzaj "wiary") do przestrzeni publicznej i ma do tego swiete prawo. Chyba, ze te wartosci czy obrzedy sa sprzeczne z obowiazujacym prawem, jak np. obrzezywanie dzieczynek moze byc zgodne z jakas afrykanska czy muzulmanska religia/zwyczajem/obrzedem, ale moze byc niezgodne z obowiazujacym prawem panstwowym i wtedy jest zabronione. Nikt natomiast nie ma prawa nikogo ZMUSZAC (jak np. Talibowie) aby jego wiare lub niewiare po...al, taka jest demokracja. Oczywiscie potrzebna jest dyskrecja i tolerancja, aby niepotrzebnie nie urazac odczuc drugiego czlowieka o odmiennych pogladach/wierzeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Nie. Nie myle sie. 13.09.08, 11:26 Napisalem: "I na koniec: instytucje panstwa i Kosciola powinne byc od...one, to prawda." To dziwne wykropkowane slowo to "od...one", nie wiem skad sie te kropki wziely. A wiec mialo byc: "I na koniec: instytucje panstwa i Kosciola powinne byc od...one, to prawda." Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Nie. Nie myle sie. 13.09.08, 11:28 No nie wiem co sie dzieje, znowu mi wykropkowalo to slowo. To slowo do jasnej ciasnej mialo brzmiec: "OD...ONE" Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Nie. Nie myle sie. 13.09.08, 11:30 No co jest grane?! To slowo to "o-d-d-z-i-e-l-o-n-e" Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Re: Nie. Nie myle sie. 14.09.08, 04:52 Jestem pelen uznania dla twojej wytrwalosci w tej polemice ze mna. Gratulacje. pies_na_lewizne napisał: > Przysluchalem sie klipowi z jej oryginalnym wystapieniem. Nie wiem > czy to bylo w kosciele ewangelistycznym czy w jakiejs szkole > ewangelistycznej, w kazdym razie mowila do wierzacych > chrzescijan ewangelistycznych jako chrzescijanka ewangelistyczna, > ktora jednoczesnie jest gubernatorem stanu. > W takim srodowisku, wsrod gleboko wierzacych chrzescijan jest > sprawa naturalna, ze wszyscy patrza na swiat z duchowego punktu > widzenia, modla sie do Boga, modla sie o Boze prowadzenie, Jego > blogoslawienstwo itp. W czasie tej mowy Pani Palin byla jednoczesnie gubernatorka i dzialaczka religijna. Oczywiscie ona, jak i kazdy inny, moze wierzyc lub nie w to, ze Bog mial w swoich planach te wojne iracka. Jak na razie nie slyszalem by ktokolwiek inny na swiecie dzielil z nia wiare w te boskie plany o Irackiej wojnie. Poza tym powinna podkreslic, ze to jej prywatne stanowisko. Mozna tez przeciez rozszerzyc ten temat i wierzyc w to, ze wszystko co dzieje sie na swiecie (BEZ WYJATKU) jest planem Boga - wlacznie z np. gazowanie, Zydow w Oswiecimiu w czasach 2WW czy terminacja zycia plodu w lonie matki. > Mowisz, ze odwolywanie sie do Boga stawia Boga w trudnej sytuacji, > czy ma stawac po stronie kata czy ofiary. Po pierwsze, nie zgadzam > sie z twoja implikacja, ze Amerykanie w Iraku sa katami a > Irakczycy sa ofiarami, przynajmniej nie iraccy terrorysci. Mowiac tu ofiary mialem na mysli tych niewinnych cywilnych Irakijczykow, ktorzy zgineli w pierwszych dniach tej wojny gdy amerykanska nawalnica przesuwala sie w kierunku Bagdadu. Rozne zrodla podaja roznie: zginelo wtedy od parudziesieciu tysiecy do kilkuset tysiecy niewinnych irackich cywili. > ... Ale nigdzie nie jest powiedziane, ze wiara czlowieka musi > byc jego sprawa prywatna. A czy musi to byc gdziekolwiek powiedziane czy napisane ? Nawet gdyby bylo to byloby to zrobione czyims (ludzkim) udzialem. I wtedy mozna by zapytac skad ktokolwiek ma prawo czynic takie zapiski ? A moze przyszedl dopiero teraz czas na to by tych zapiskow dokonac ? Tylko kto i dlaczego i w oparciu o co mial by to robic ?? O prywatnosc wiary mozna sie tez spierac. Sprawa jest ciagle otwarta. Ja uwazam, ze powinna to byc prywatna sprawa kazdego z nas. Chcesz - to prubuj sie nia dzielic - ALE NIE NA SILE. > Nikt natomiast nie ma prawa nikogo ZMUSZAC (jak np. Talibowie) aby > jego wiare lub niewiare po...al, taka jest demokracja. Mysle, ze demokracja z wiara nie maja nic wspolnego. Czy ustroj jest demokratyczny czy nie ty mozesz wierzyc lub nie. Nie znam sie za bardzo na Talibach. Ale tam od chyba tysiecy lat ich kulturowosc z religijnoscia jakos egzystowaly i nie widze potrzeby by to zmieniac. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Nie. Nie myle sie. 14.09.08, 07:44 gosc88 napisał: > W czasie tej mowy Pani Palin byla jednoczesnie gubernatorka i > dzialaczka religijna. Oczywiscie ona, jak i kazdy inny, moze > wierzyc lub nie w to, ze Bog mial w swoich planach te wojne > iracka. W kosciele kazdy wierny wystepuje przede wszystkim jako prywatna osoba, tego wiernym nie trzeba tlumaczyc, to jest samo przez sie zrozumiale. Bog patrzy na mnie jako na Jasia Kowalskiego ktory jest politykiem czy soltysem raczej niz jako na polityka czy soltysa o nazwisku Jasio Kowalski. Jak juz wspominalem, ona sie niefortunnie wyrazila mowiac "ta misja jest od Boga" i widac bylo jej zaklopotanie i jak szybciutko w drugiej czesci zdania doprecyzowala co miala na mysli, a mianowicie apelowala do studentow aby sie modlili o zolnierzy, i "zeby byl plan, i zeby to byl Bozy plan". To jest standartowa modlitwa kazdego gleboko wierzacego chrzescijanina ewangelicznego... aby Bog prowadzil i aby "miescic sie w Bozym planie" inaczej mowiac miec/posiasc madrosc aby postepowac zgodnie z wola Boga zamiast przeciw Jego woli. Ewangelicy, w tym szczegolnie chrzescijanie ewangeliczni, nie rozdzielaja swego zycia prywatnego na poniedzialek do soboty bez Boga i w niedziele z Bogiem, nie oddzielaja tez swojej wiary od ich zycia publicznego. Ich wiara informuje wszystkie ich przekonania, decyzje, wybory (oczywiscie nie zawsze im sie udaje zyc wg. tego standartu). Niektorzy np. katolicy jakos potrafia miec rozne przekonania sprzeczne z nauka biblijna od poniedzialku do soboty, a w niedziele, szczegolnie miedzy 10 i 11 rano, albo o 12. w poludnie na sumie, sa 100 procentowymi katolikami. Ewangelicy, a juz szczegolnie chrzescijanie ewangeliczni z zasady maja te same przekonania 24/7. Zauwaz jedno. Nawet jesli wezmiemy pod uwage, ze ona nie tylko jest zwykla wierzaca ale rowniez gubernatorem, to przeciez ona nie przemawiala do WSZYSTKICH OBYWATELI STANU ALASKA, nie wydawala zarzadzenia ze np. WSZYSTKIE DZIECI/MLODZIEZ w szkolach stanowych maja sie modlic za amerykanskich zolnierzy. Mowila do tej czesci mieszkancow jej stanu, studen tow jakiejs chcrzescijanskij szkoly czy do wiernych w jakims kosciele, ktorzy ABSOLUTNIE PODZIELAJA JEJ POGLADY na fakt, ze waznym jest aby dzialac zgodnie z wola Boga i prosic go o blogoslawienstwo i prowadzenie. Przeciez Palin nie narzucala swoich religijnych przekonan wszystkim mieszkancom Alaski, ona wylacznie zwracala sie do chrzescijan ewangelicznych, ktorzy maja podobne do jej podejscia do zycia i miejsca w nim dla Pana Boga (centralne, 24/7). To, ze ktos sfilmowal jej wystapienie i upublicznil film nie oznacza, ze ona zwracala sie do wszystkich nieszkancow Alaski. > Mowiac tu ofiary mialem na mysli tych niewinnych cywilnych > Irakijczykow, ktorzy zgineli w pierwszych dniach tej wojny gdy > amerykanska nawalnica przesuwala sie w kierunku Bagdadu. Rozne > zrodla podaja roznie: zginelo wtedy od parudziesieciu tysiecy do > kilkuset tysiecy niewinnych irackich cywili. To jest oczywiscie bardzo smutne i tragiczne. Nie mniej na wojnie gina takze cywile, cywilizowane panstwo stara sie ograniczac impakt na cywilow do minimum, i tak czynili i czynia Amerykanie, we wszystkich wojnach ktore prowadza. Islamscy terrorysci wprost przeciwnie, staraja sie zabic jak najwiecej cywilow, dajac dowod na to, ze sa zwykla dzicza. > [twoj komentarz nt. prywatnosci czy nieprywatnosci wiary i ewentualnego pozytku z formalnego zapisania tego] Mnie chodzilo o to, ze juz jasno wynika [z amerykanskiej Konstytucji], ze tylko INSTYTUCJE Kosciola i Panstwa musza byc oddzielne, i podkreslalem ze to wcale nie musi oznaczac (i nie oznacza), ze obywatel nie moze przynosic swojej wiary do sfery publicznej, czy to sie komus podoba czy nie. Tak wiec dodatkowe zapisy [w USA] chyba nie sa potrzebne. > O prywatnosc wiary mozna sie tez spierac. Sprawa jest ciagle > otwarta. Ja uwazam, ze powinna to byc prywatna sprawa kazdego > z nas. > Chcesz - to prubuj sie nia dzielic - ALE NIE NA SILE. Wiara jest gleboko prywatna sprawa, miedzy czlowiekiem a Bogiem, ale ta wiara potem informuje (powinna informowac) wszystkie decyzje, wybory, wierzacego, takze w sferze publicznej. Inaczej oznaczaloby, ze taki czlowiek jest jakims schizofrenikiem, raz wierzy w jedno a raz w drugie, zaleznie gdzie fizycznie sie znajduje. Poza faktem, ze wiara gleboko-wierzacego czlowieka informuje lub powinna informowac wszystkie jego decyzje i wybory prywatne i publiczne, chrzescijanin ma prawo dzielic sie swoja wiara/religia z innymi. Tu rzeczywiscie potrzebne jest glebokie wyczucie i takt, nie tylko nie powinien robic tego na sile, ale powinien to robic z wyczuciem, dyskrecja, i respektem dla drugiej osoby (i osob trzecich)... I np. nie powinnien wykorzystywac swojej pozycji publicznej aby narzucac innym swoja religie/wiare, albo np. robic to w pracy w ten sposob, ze przeszkadza to na jego efektywnosc/wydajnosc w pracy albo staje sie niemile dla jego wspolpracownikow. > > Nikt natomiast nie ma prawa nikogo ZMUSZAC (jak np. Talibowie) > > aby jego wiare lub niewiare po...al, taka jest demokracja. > Mysle, ze demokracja z wiara nie maja nic wspolnego. Czy ustroj > jest demokratyczny czy nie ty mozesz wierzyc lub nie. Ja tylko podkreslalem zalety (amerykanskiej) demokracji, gdzie nikt nikogo nie moze zmuszac nie tylko zeby wierzyl, ale i zeby NIE WIERZYL albo zeby musial UKRYWAC swoja wiare/przekonania. > Nie znam sie za bardzo na Talibach. Ale tam od chyba tysiecy lat > ich kulturowosc z religijnoscia jakos egzystowaly i nie widze > potrzeby by to zmieniac. Talibowie nie tylko dyskryminowali wyznawcow innych religii, ale jeszcze wymuszali na muzulmanach postepowanie wg. specyficznej, radykalnej forme religii. Ja widze potrzebe aby zmieniac sytuacje, gdzie kamieniuje sie kobiety za "cudzolozenie", morduje sie osoby ktore decyduja sie porzucic islam, ucina rece drobnym zlodziejom, itp, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Nie. Nie myle sie. 14.09.08, 11:09 Po namysle... tak na dobra sprawe, to jest nieistotne, ze gubernator Palin byla wsros wspol-wierzacych i zwracala sie tylko do nich. Mialaby rowniez prawo zwracac sie z prosba/apelem/zacheta do wszystkich mieszkancow Alaski by sie modlili o amerykanskich zolnierzy zeby Bog nad nimi czuwal. Nie moglaby tego zadekretowac, zarzadzic obowiazkowej modlitwy, ale zwrocic sie z ogolnym apelem - jak najbardziej. Konstytucja USA gwarantuje wolnosc wyznania i praktykowania swojej religii.... Dla chcrzescijanina ewangeliczna praktykowanie religii odbywa sie 24/7 a nie tylko na mszy w niedziele. Jest oczywistym, ze mieszkancy Alaski albo by podjeli ten apel albo nie, ci sposrod z nich ktorzy sa niewierzacy zignorowaliby jej apel, atomist wierzacy albo by go podjeli albo nie. Ci co by go podjeli, modliliby sie do tego boga w ktorego wierza... Chrzescijanie ewangeliczni do Jezusa, Boga Ojca i Ducha Swietwego, katolicy dodatkowo do Matki Boskiej, Zydzi do YHWE, buddysci do Buddy, satanisci do szatana, zoroastrianie do swojego boga, itd, itp... Nie widzialbym w tym zadnego problemu, przeciez niczyje prawa nie bylyby naruszane, instytucje Panstwa i Kosciola dalej pozostawalyby o-d-d-z-i-e-l-n-e. Jedyna wpadka Palin to byla ta "misja od Boga", ale jak juz wielokrotnie wskazywalem, to bylo przejezyczenie, ktore Palin szybko poprawila.... Gdyby byla z PiSu, zapewne powiedzialaby ze uzyla "skrotu myslowego", ale ze jest Republikanka i na dodatek Amerykanka, ktore sa znane z gadatliwosci, w wielu slowach tlumaczy co RZECZYWISCIE miala na mysli :) Odpowiedz Link Zgłoś
polonianews Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce z... 12.09.08, 18:50 Gazeta nazwywa swoj serwis specjalnym, wypadalo by wiec aby nie powtarzala opini NYT ktory juz dawno zadeklarowal kogo popiera. Klopot z wywiadem polega na tym, ze ABC dosc powaznie powycinala duze jego fragmenty co daje wrazenie nie kompletnych odpowiedzi na pytania. Ironia polega na tym, ze zaczyna krazyc opinia, ze to dziennikarz prowadzacy wywiad byl gorzej do niego przygotowany niz p. Palin. Notka do dziennikary, znajdzcie transcript wywiadu. Sa juz glosy aby ABC wypuscila pelny wywiad. Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz9515 Re: Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce 12.09.08, 19:50 Ja mam pytanie. Zdecydowana wiekszosc ludzi poza Stanami chce zeby Obama byl wybrany na prezydenta. Wsrod tych krajow sa pewnie wszystkie kraje arabskie, organizacje terrorystyczne jak Hamas, Hezbollah, itd. Czemu te kraje/organizacje chca wlasnie Obamy? Latwiej sie dogadac czy moze mysla ze Obama jest bez jaj? Widzialem jakis wywiad na CNN z kolesiem z Hezbollah ktory sie dobrze o nim wypowiadal. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce 12.09.08, 20:33 > organizacje terrorystyczne jak Hamas, Hezbollah, itd. Czemu te > kraje/organizacje chca wlasnie Obamy? Boją się konkurencji ze strony terroryzmu, fanatyzmu i fundamentalizmu chrześcijańskiego pani Pallin i dziadunia McCaina. Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz9515 Re: Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce 12.09.08, 21:00 nie przekonalas mnie. Jesli Palin i McCain to terrorysci, fanatycy i fundementalisci (tylko chrzescijanscy tu nie pasuje - wiara McCaina to tak sobie..) to powinni sie lubiec wedlug tej teorii (3 z 4 charekterystyk). Sprobuj jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce 12.09.08, 21:47 Pallin jest chrześcijańską fanatyczką. Wierzy m. in. w takie rzeczy, jak opętanie, mówienie językami i tym podobne farmazony. Dla fanatyków muzułmańskich jest nieporównanie groźniejsza od polityków liberalnych. Bo fanatycy uwielbiają wyrzynać się i niszczyć nawzajem i im wolno. Natomiast od osób niewierzących wymaga się "szanowania uczuć i tradycji religijnych". Niewierzących czy słabo wierzących łatwo uciszyć, powołując się na swoje prawa, bo oni te prawa szanują. Fanatycy nie szanują żadnych praw i dlatego są groźni. Także dla siebie nawzajem. Odpowiedz Link Zgłoś
supahg ale nie napisano w tym artykule, 12.09.08, 19:50 ze wywiad odbyl sie w zwiazku z tym, ze jej syn wyjezdza na wojne do Iraku czyli syn tez sie trzyma tej politycznej linii (albo mu kazali)i jedzie bronic obywateli USA na ziemi irackiej. news.bbc.co.uk/2/hi/americas/7611625.stm Odpowiedz Link Zgłoś
pana.cea Palin - a stunning ignorance ! 12.09.08, 20:06 www.thenation.com/blogs/notion/359634 Odpowiedz Link Zgłoś
pana.cea morderczyni Palin poluje na foki i biale 12.09.08, 20:09 niedzwiedzie z samolotow, bedzie polowac i na dzieci w Iraku. www.thenation.com/doc/20080929/hertsgaard Odpowiedz Link Zgłoś
seiendes "atak przeciwko amerykańskim ludziom" 12.09.08, 20:17 kto tłumaczył ten cytat? Redakcja zaspała? Pasuje bardziej do wyrwigroszowej przeróbki Jozina z Bazin, niż dużej inteligenckiej gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
carramba7 Re: "atak przeciwko amerykańskim ludziom" 12.09.08, 21:11 "Inteligenckiej gazety"dla ćwierćgłówków ktorym trzeba wyłożyć jak mają postrzegać "rzeczywistość" Tacy to "inteligenci"szpagatowo-gazeciani.... Odpowiedz Link Zgłoś
supahg powiedziala, ze jest dumna z niezaleznej decyzji 12.09.08, 20:24 swojego syna, ktory chce jechac do Iraku na wojne. To przez propagande jej kolezkow dzieci moga podejmowac takie decyzje zanim jeszcze wypija legalnie butelke MGD albo innych szczochow. Z drugiej strony pewnie po powrocie z tamtad oczy mu sie otworza i bedzie glosno mowil o tym co mysli na temat swojej niezaleznej decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
carramba7 [...] 12.09.08, 21:16 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
pozi Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce z... 12.09.08, 21:07 atak przeciw amerykanskim ludziom? nie macie tam lepszych tlumaczy? albo specjalnie tendencyjnie piszecie o McCain/Palin Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_endecje Palin-ograniczony amerykanski ignorant... 12.09.08, 21:52 jakich w tym kraju jest miliony. Niestety. Mam nadzieje, ze wygra jednak inteligencja Obamy, a nie przebieglosc McCaina. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
metenburg Brunetki, blondynki,ja wszystkie was... 13.09.08, 01:29 Pierwsza dama - blondynka(bardziej na corke pasuje) Druga dama - blondynka(zobacz stare zdjecia) Przyszly prezydent tez na blondynke wyglada! O zgrozo! To chyba daltonizm. Odpowiedz Link Zgłoś
iarbonel tacy Rosjanie od wczoraj 13.09.08, 03:12 ponadawała im Rosja swoje obywatelstwo hurtowo, żeby mieć pretekst do mieszania się w sprawy południowego Kaukazu. Przeskoczyli zgrabnie góry i w razie czego mają kilka km do przecięcia jedynego niezależnego od siebie rurociągu. Przecież sytuację urabiają tam sobie nie od dziś. A Saakaszwili dał się tak ładnie sprowokować. Odpowiedz Link Zgłoś
tonyw Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce z... 13.09.08, 04:00 A coz to za wpadke ona miala w waszym mniemaniu? Jej odpowiedzi byly calkiem logiczne i bez politycznych banalow w ktorych to NYT jest tak bardzo zorientowany. Wy dalej powtarzajcie to co ta Prawda zachodu nabazgra a wyladujecie tam gdzie ona zdaza tzn na dnie. Nikt kto ma troche inteligencji nie czyta tego brukowca. Odpowiedz Link Zgłoś
supahg Re: Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce 13.09.08, 10:14 Wlasciwie nie miala wpadki, mowila to co jej kazali. A jak nie wiedziala co to jest doktryna Busha to troche zciemniala i unikala odpowiedzi. Zobaczymy jak bedzie wygladala jej debata z Bidenem. Odpowiedz Link Zgłoś
tonyw Re: Pierwszy duży wywiad: co Palin wie o polityce 13.09.08, 15:25 Kazdy kandydat w jej sytulacji mowil by to co mu "karza". Palin jest osoba o okreslonch i zdecydowanych pogladach, ktore sa afrontem dla liberalow nie tylko w Stanach ale i na calym swiecie, tzn u was tez. To jest inteligentna i ladna kobieta, ktora wierzy w rodzine i w sukces pracy tej kobiety po za rodzinnym srodowiskiem. Ona byc moze jest postrachem dla liberalnych eunuchow ale spewnoscia nie napawa obawami prawdziwych Amerykanow. Co do tej "doktryny" to sam interwieler nie mial poiecia co ona znaczy. Przyczepil sie tylko do jednego aspectu tej policy i probowal ja przylapac na bledzie. Ameryka miala i zawsze bedzie miec, jak i wiele innych krajow, police przedwczesnego ataku w samoobronie. To nie bylo zadnym bledem, tylko gimnastyka slowna w celu zniszczenia przeciwnika. Charlie niestety jest i bedzie wlasnie takim dla nas wszystkich republikanow. Odpowiedz Link Zgłoś