Dodaj do ulubionych

Sposób na bałagan

30.10.03, 08:15
Ma ktoś jakis dobry sposób na nierobienie bałaganu?
Nie chodzi mi o brak czystości, tylko o bałagan własnie. Przed wyjściem z
domu spojrzałam na stolik i jakoś tak niewyraźnie mi sie zrobiło.
Podzielmy się doświadczeniem. Ja wczoraj znalazłam sentencję
antybałaganiarską: wszystko na miejscu, miejsce na wszystko. Proste i
genialne w swojej prostocie. Tylko że na mnie nie działa.
Obserwuj wątek
    • catalina1 Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 08:25
      Na mnie to też nie działa. Nie wiem jak bym starała, po dwóch dniach wszystko
      wyglada tak jakbym robiła bałagan przez pół roku.
      • brezly Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 08:42
        Dalbym rade, ale niestety, jezeli wasze nicki mnie nie myla, rada bylaby dla was
        bezuzyteczna :-(( :-)
        A spontanicznosc wedrowki rzeczy, papierow i ksiazek po mieszkaniu, spontaniczne
        lamanie parzystosci skarpetek (ale na to ostatnie jest metoda!) etc. wynika z
        wlasciwosci przyrody i nic na to sie nie poradzi.
        • the_dzidka Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 08:46
          > Dalbym rade, ale niestety, jezeli wasze nicki mnie nie myla, rada bylaby dla
          wa
          > s
          > bezuzyteczna :-(( :-)


          Rozumiem że masz jakiś sposób sprawdzający się dla "pci" męskiej?

          > A spontanicznosc wedrowki rzeczy, papierow i ksiazek po mieszkaniu,
          spontaniczn
          > e
          > lamanie parzystosci skarpetek (ale na to ostatnie jest metoda!) etc. wynika z
          > wlasciwosci przyrody i nic na to sie nie poradzi.

          Alez ja lubię mieć w domu artystyczny nieład lub przyjemny rozgardiasz.
          Katastrofa zaczyna się wtedy, kiedy przyjemny rozgardiasz podstępnie w ciągu
          jednej chwili przemienia się w dziki burdel. Jak dotąd opanowałam tylko ciuchy,
          ale z papierami i książkami nie daję sobie rady...
          • brezly Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 08:58
            Czy tylko dla plci meskiej, to tak do konca nie wiadomo. Regulacje prawne w
            roznych krajach roznie to widza, he he. Ale, ogolnie - raczej tak :-))
            Lamanie parzystosci skarpetek (aczkolwiek nie sadze zeby to dotczylo pan)
            zalatwia prze unifikacje - sie kupuje 12 par takich samych i spokoj.
            Przyjemny rozgardiazs przechodzi w dziki burdel z ogromna przyjemnoscia. Na
            odwrot slabo to idzie.
            Ja jak zrobie porzadek to potem juz niczego znalezc nie moge.
            • the_dzidka Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 09:09
              > Przyjemny rozgardiazs przechodzi w dziki burdel z ogromna przyjemnoscia. Na
              > odwrot slabo to idzie.
              > Ja jak zrobie porzadek to potem juz niczego znalezc nie moge.

              No właśnie. Róznica pomiędzy p.r. a d.b. polega na tym, że w tym pierwszym
              wiem, gdzie co jest. W tym drugim tracę kontrolę nad przedmiotami, z którymi
              dzielę lokal i pozwalam np. żeby zaatakował mnie ciężki segregator (sopadający
              na wielki palec lewej stopy) ewentualnie muszę gonić kredkę do oczu chowającą
              się, podła dziwka jedna, w najdaleszym kącie za nieodsuwalną szafą. Nie lubię
              życia w nieustannym stresie.
            • the_kami Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 09:29
              brezly napisał:

              [...]
              > Lamanie parzystosci skarpetek (aczkolwiek nie sadze zeby to dotczylo pan)

              Otóż nie!
              Ja mam bardzo dużo skarpetek, z czego tylko kilka prawdziwych par. Inne
              dobieram mniej więcej. Bardziej mniej, niż więcej.

              > zalatwia prze unifikacje - sie kupuje 12 par takich samych i spokoj.

              No, chyba właśnie do tego dojrzałam. Do tej pory kupowałam mniej więcej podobne
              skarpetki. I to był dość zasadniczy błąd. Bo one są tylko mniej więcej podobne.
              Mniej niż więcej. Hm.

              > Przyjemny rozgardiazs przechodzi w dziki burdel z ogromna przyjemnoscia.

              I szybkością. Światła. Wiem.

              > Na odwrot slabo to idzie.

              W ogóle nie idzie. A jeśli już, to ciężka praca jest.

              > Ja jak zrobie porzadek to potem juz niczego znalezc nie moge.

              No.
              A jeszcze gorzej jest, jeśli moja Mama próbuje coś mi poukładać. To dopiero
              katastrofa jest. Ech.
              • konradbryw Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 10:42
                the_kami napisała:

                > Otóż nie!
                > Ja mam bardzo dużo skarpetek, z czego tylko kilka prawdziwych par. Inne
                > dobieram mniej więcej. Bardziej mniej, niż więcej.

                No, ja mam sporo par formalnie takich samych. Ale granatowe i czarne
                podkolanówki tudzież szare skarpetki dobieram na oko. Bo niby takie same, ale
                jednak nierówno się spierają, itd., więc nie zawsze wyglądają identycznie.

                > > zalatwia prze unifikacje - sie kupuje 12 par takich samych i spokoj.
                >
                > No, chyba właśnie do tego dojrzałam. Do tej pory kupowałam mniej więcej
                > podobne skarpetki.

                Patrz wyżej - problemu to nie rozwiązuje.

                > > Ja jak zrobie porzadek to potem juz niczego znalezc nie moge.
                >
                > No.
                > A jeszcze gorzej jest, jeśli moja Mama próbuje coś mi poukładać. To dopiero
                > katastrofa jest. Ech.

                Człowiek się gubi we własnych 7m^2 pokoju. Dlatego zasadniczo zabraniam. Tylko
                że mnie na porządki zwykle nachodzi w okolicach północy, no, może 2AM. :P
                • brezly Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 10:48
                  konradbryw napisał:


                  > > Ja mam bardzo dużo skarpetek, z czego tylko kilka prawdziwych par. Inne
                  > > dobieram mniej więcej. Bardziej mniej, niż więcej.
                  >
                  > No, ja mam sporo par formalnie takich samych. Ale granatowe i czarne
                  > podkolanówki tudzież szare skarpetki dobieram na oko. Bo niby takie same, ale
                  > jednak nierówno się spierają, itd., więc nie zawsze wyglądają identycznie.

                  Na wszystko jest sposob :-) Sie kupuje dwa tuziny, mocno rozniace sie kolorem
                  (no nie zebym doradzal chodzenie w bialych). Tuzin czarnych i tuzin czerwonych,
                  np. (he he). Kazdy tuzin (czy co z niego zostaje) pierze sie razem. No. Fakt ze
                  jak sie skarpetki w kieszeni spodni zapomina to swiety Boze nie pomoze, no ale
                  nie am rozwiazan doskonalch z wyjatkeim teog wspominanego niesmialo na poczatku
                  watku.
                  • konradbryw Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 11:12
                    brezly napisał:

                    > np. (he he). Kazdy tuzin (czy co z niego zostaje) pierze sie razem.

                    Ale ja piorę częściej, niż raz na tydzień. W ogole pralka zwykle codziennie
                    obrót robi.
                    • brezly Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 11:16
                      :-))
                      Konrad, mnozysz trudnosci i rzucasz klody pod nogi reformom i nowym trendom :-)
                      Zaczynam rozumiec ciezka prace ekspertow i ludzi z firm konsultingowych. Ja ci
                      tu nowatorskie rozwiazania a ty mi o rzeczywistosci. Jestem o krok od
                      przytoczenia wicu o gosciu co sie do klasztoru zapisal.
                      :-9
                      • konradbryw Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 11:40
                        brezly napisał:

                        > Zaczynam rozumiec ciezka prace ekspertow i ludzi z firm konsultingowych.

                        LOL!

                        > Jestem o krok od przytoczenia wicu o gosciu co sie do klasztoru zapisal.

                        Pszytodż. A ja ten o konsultancie z Andersena. :P
                        • brezly Re: Sposób na bałagan - o klasztorze 30.10.03, 11:47
                          Gosc postanowil sie zapisac do zakonu majacego bardzo surowa regule: wolno sie
                          bylo odezwac tylko raz na 10 lat a i to tylko dwa slowa.

                          Po dziesieciu latach braciszek ten przychodzi do przeora i mowi: spanie twarde.
                          A przeor nic.
                          Mija nastepne 10 lat, mnich leci do przeora i mowi: jedzenie niedobre.
                          A przeor nic.
                          Mija jeszcze 10 lat, ojczulek leci do przeora i mowi: ja odchodze.
                          A przeor: zawsze narzekales.

                          Czekam na Andersena.
                          • konradbryw Re: Sposób na bałagan - o klasztorze 30.10.03, 12:12
                            brezly napisał:

                            > Czekam na Andersena.

                            Dowcipy ewoluują. Teraz jest konsultant z UE. Podmień sobie w myślach przy
                            czytaniu. :P
                            groups.google.pl/groups?q=baca+psa+group:*chomor*&hl=pl&lr=&ie=UTF-8&inlang=pl&selm=ad2ujm%242gf%241%40news.tpi.pl&rnum=6

                            Dodatkowo:
                            groups.google.pl/groups?
                            q=kelner+andersen+group:*chomor*&hl=pl&lr=&ie=UTF-
                            8&inlang=pl&selm=37A0A406.5A33%40atm.com.pl&rnum=2
                            • brezly Re: Sposób na bałagan - o klasztorze 30.10.03, 12:25
                              :-))))))))))))))))))))
                              Wiesz jak miejscowa ludnosc roszyfrowywala skort KMPG?
                              Kinder Prüffen Meine Gesellschaft (znaczy: dzieci sprawdzaja moja spolke).
                              • konradbryw Re: Sposób na bałagan - o klasztorze 30.10.03, 13:28
                                brezly napisał:

                                > Kinder Prüffen Meine Gesellschaft (znaczy: dzieci sprawdzaja moja spolke).

                                LOL!
                                Muszę przekazać koleżance z rzeczonej. :P
                            • the_dzidka Re: Sposób na bałagan - o klasztorze 30.10.03, 12:45
                              > Dowcipy ewoluują. Teraz jest konsultant z UE. Podmień sobie w myślach przy
                              > czytaniu. :P

                              Staaaare. Kim to już ten konsultant nie był? O ile mnie moja stara pamięć nie
                              myli, nawet Ministrem Oświaty (w czasach kiedy ówczesne pomysły MEN-u
                              szczególnie zdenerwowały nauczycieli).
                              • konradbryw Re: Sposób na bałagan - o klasztorze 30.10.03, 13:28
                                the_dzidka napisała:

                                > Staaaare.

                                A kto mówił, że nowe?
                    • the_dzidka Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 11:20
                      Codziennie?! To ile ty za wodę płacisz?!
                      Marnotrawca! ;P
                      • konradbryw Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 11:42
                        the_dzidka napisała:

                        > Codziennie?!

                        uhm. Pralka się zapełnia.

                        > To ile ty za wodę płacisz?!

                        Nie wiem.
                        > Marnotrawca! ;P

                        hę?
                  • bain_de_sang Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 13:38
                    brezly napisał:

                    > Na wszystko jest sposob :-) Sie kupuje dwa tuziny, mocno rozniace sie kolorem

                    W Polsce lepiej zachować ostrożność podczas kupowania kolorowych skarpetek.
                    Łatwo można zostać pedałem.

                    marcin
                    • the_dzidka Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 13:44
                      > W Polsce lepiej zachować ostrożność podczas kupowania kolorowych skarpetek.
                      > Łatwo można zostać pedałem.

                      To czy jak peadłowi zacznę kuupować czarne skarpetki, to on sie nawróci?
                      • bain_de_sang Re: Sposób na bałagan 30.10.03, 13:48
                        the_dzidka napisała:

                        > To czy jak peadłowi zacznę kuupować czarne skarpetki, to on sie nawróci?

                        Dzi, masz pewien problem, czy tylko teoretyzujesz? :-PPPPPP

                        marcin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka